Oto jak krzewi się nasza idea Towarzystwa Ochrony Najstarszych Drzew w Polsce

Oto jak krzewi się nasza idea Towarzystwa Ochrony Najstarszych Drzew w Polsce
W roku 2011 powstało jako nieformalna grupa Towarzystwo Ochrony Najstarszych Drzew w Polsce.  Informacja o tym znajduje się w pierwszym linku pod niniejszym artykułem. Od tamtego czasu co roku zgodnie z opisanymi przez nas rytuałami Wiary Przyrody nadajemy imiona starym, pięknym drzewom w Polsce i obejmujemy je obywatelską ochroną zgodnie z naszą deklaracją. Aktu założycielskiego dokonały 3 marca 2011 trzy podmioty, cytuję:
” Towarzystwo Ochrony Najstarszych Drzew w Polsce zostało powołane 3 marca 2011 roku przez Starosłowiańską Świątynię Światła Świata i Inicjatywę NajstarszeDrzewa.blogspot.com. Akces do akcji Ochrony Najstarszych Drzew, organizacji Święta Żywiołu Boru i Święta Drzew oraz Towarzystwa zgłosił już także Zachodniosłowiański Związek Wyznaniowy – Słowiańska Wiara.”
Bezpośredniego akcesu do tej inicjatywy nie zgłosiło już więcej podmiotów i „każdy sobie rzepkę sam skrobał”. Ja osobiście i osoby ze mną związane nadawaliśmy imiona i braliśmy w ochronę Stare Drzewa każdego roku, ale zaproponowane przez nas i kontynuowane od tamtego  czasu rytuały Wiary Przyrody i zasady nadawania imion pięknym starym drzewom oraz obejmowania ich obywatelską ochroną przyjęły się na szerszą skalę. Bardzo jaskrawo było to widoczne w roku 2013 podczas Warszawskiej Masakry Drzew, ale przykładów jest oczywiście więcej i pochodzą one z różnych stron Polski, są też i inicjatywy międzynarodowe, o których informowaliśmy na blogu (dokumentacja poniżej).
Prezentujemy dzisiaj jeden z przykładów ROZPOWSZECHNIENIA NASZEGO RYTUAŁU I NASZEJ IDEI. Niestety, jest to przykład także nieskutecznej obrony Starego Drzewa. Przypominam, że podobnie nie udało nam się ochronić Dębu Pomnika Przyrody na Łobzowie krakowskim, zatrutego przez parę drapieżnych deweloperów powiązanych z Układem Krakowskim, który prowadzi podobną do warszawskiej, acz wydaje się, że mniej bezczelną a bardziej sprytną,  reprywatyzację w naszym mieście. Mam nadzieję, że tym razem wycięcie tego dębu było NIEUNIKNIONĄ KONIECZNOŚCIĄ. Jeśli nie, tak samo jak Pan Wu i Pani Wu truciciele Dębu z Łobzowa, sprawcy i tej zbrodni przyrodniczej zostaną po wieki utrwaleni na kartach polskiej literatury pięknej, jako wyjątkowo wredne, obrzydliwe typki. 

Kraków. Kolejny etap budowy Trasy Łagiewnickiej. Wycinają drzewa

„W ramach prac związanych z budową Trasy Łagiewnickiej wycięto wiekowy dąb w rejonie skrzyżowania ulic Zbrojarzy i Ludwisarzy. Spółka odpowiedzialna za budowę Trasy Łagiewnickiej otrzymała decyzję zezwalającą na rozpoczęcie kolejnego etapu prac. W tym tygodniu wystartowały więc roboty przygotowawcze w rejonie ulicy Zbrojarzy, obejmujące m.in. wycinkę zieleni. Okazuje się, że w ramach niej ścięto wiekowy dąb. A przeciwko temu w zeszłym roku mocno protestowali ekolodzy i mieszkańcy, którzy staremu drzewu nadali tytuł „Pomnik przyrody, przez obywateli chroniony” oraz imię Jacek.”

Świątynie Światła Świata na Aotearoa (Nowej Zelandii) w Kirze Lata-Runi/Roji-Rujewita – część 1

Świątynie Światła Świata na Aotearoa (Nowej Zelandii) w Kirze Lata-Runi/Roji-Rujewita – część 1

Aotearoajski, lub powiedzmy prościej Tangacki styczeń, czyli Nowozelandzki, odpowiada naszemu lipcowi, więc chociaż mamy w Polsce styczeń to publikuję styczniowe zdjęcia w Kirze Lata-Runi/Roji-Rujewita, bo taką dokładnie porę roku tutaj mamy.

Ponieważ Kira i Łukasz publikowali świetne zdjęcia na tym blogu z wielu ciekawych miejsc w Nowej Zelandii nie będę tego powtarzał o wiele słabszym sprzętem niż jej. Dam tylko na koniec każdej części kilka linków do tamtych reportaży.

W moim cyklu znajdą się zdjęcia z kilku lokalnych świątyń z Reikorangi i najbliższej okolicy. Reikoranga I – to przewspaniała Świątynia Światła Świata, całkowicie prywatna, medytowania w której  i odbywania modłów mogłem codziennie doświadczać.

Podobnych odczuć co moje w tym miejscu, życzę każdemu człowiekowi na Ziemi. Także największym moim wrogom. Gdyby mieli możliwość tu usiąść, pomedytować, pomantrować/pomudrować, poćwiczyć uważność i pozwolili się oblać zstępującym w taką świątynię Światłoświtem zrozumieliby w oka mgnieniu, że ich własne Życie, ale też wszystkich innych Ludzi i Istot Żywych dookoła nich Ma Być Przyjemnością, a najwyższym szczęściem i spełnieniem dla Człowieka jest tę przyjemność innym dawać.

 

Czytaj dalej

Węgry: Niespotykana w skali migracja jeleni!

Węgry: Niespotykana w skali migracja jeleni!

nadesłał Rafał Kopko Orlicki

Przyrodnicy nie znają przyczyny wystąpienia tego niezwykłego zjawiska. Jelenie podejmują jesienią, czy z początkiem zimy wędrówki w poszukiwaniu lepszych żerowisk, ale nigdy dotąd nie zanotowano, żeby odbywało się to na taką skalę i w biały dzień. Jelenie zwykle wędrują w małych grupkach po kilka, kilkanaście sztuk, a przede wszystkim przemieszczają się pod osłoną nocy.

 

Czytaj dalej

O grzybach inaczej: Szyszkowiec łuskowaty

O grzybach inaczej: Szyszkowiec łuskowaty

 

Zgodnie z obietnicą opiszę grzyby, które jedliśmy w Jaworniku Polskim w latach osiemdziesiątych XX wieku. Nie wiem czy ktoś o takich grzybach w dzisiejszych czasach w ogóle słyszał. Najbardziej podobny do nich gatunek jakiego opisy widzę w internecie to Szyszkowiec Łuskowaty. Jednak tamten miał wyraźnie żółtawe rurki pod spodem, a kapelusz bardziej fioletowy, niż brunatny, jak tutaj na zdjęciu.

 

 

Czytaj dalej