
– czas wydarzenia: po zakończeniu 14-18 roku życia, jednorazowo w Gody Zielonych Świątków (20 – 26 kwietnia).

Ósmy Mały Tan – Tan Podgolin Młodzika (Pasowania na Młodziana) i Rozplecin Żeńszczyny (Pasowania na Dziewę) – fragment
– Droga Libuszo – rzekła Matka Ziemia. – Powiem ci tutaj jeszcze w kilku tylko słowach o Rozplecinach Żeńszczyny i o Podgolinach Męskich, czyli Pasowaniu na Młodziana i Pasowaniu na Dziewę. W kilku jedynie, bo o obydwu tych obrzędach dokładnie powiedziane zostało w przekazach o Dużych i Wielkich Tanach Wiosny i Lata. Te dwa stanowią Ośmy Mały Tan, a więc dają czertę 8 – Pełnię, i jako takie całkowicie i ostatecznie zamykają w życiu człowieka okres dzieciństwa.
Rozpleciny i Podgoliny stanowią przejście od przebywania w grupie Pasowanej Młódzi Młodszej do związków przyjacielskich zawieranych w grupie Pasowanej Młódzi Starszej. Przez wejście w Siostrzeństwo lub Braterstwo młoda osoba otrzymuje niemal pełną swobodę decydowania o swoich dalszych życiowych wyborach i wolność w stanowieniu o sobie. W ten sposób staje się ona w zasadzie dorosła, chociaż ma przed sobą kilkuletni okres pobierania nauk w nowych grupach, w których się znajduje.
Odbycie tych obrzędów Pasowania na Młodź Starszą (Rozplecin i Podgolin) zależy jak zwykle od stopnia dojrzałości każdego pojedynczego chłopaka czy dziewczyny. Zwyczajowo odbywa się to pomiędzy dwunastym a czternastym lub szesnastym rokiem życia. Z Rozpleceniem i Podgoleniem nie kończy się czas pobierania nauk, ale nauczanie wchodzi na wyższy stopień, gdzie już matka i piastunka ani ojciec i piastun nie wystarczą, aby wszystko, co trzeba, przekazać. Owszem, o gospodarzeniu, o wypasie, o uprawie roślin tak, o obrzędach i świętach też, o strojach, tradycjach i dziejach pradawnych również, ale są sprawy i zadania wymagające znajomości rzemiosła, na których znają się dobrze tylko ci, co na co dzień się ino rzemiosłami tymi zajmują. Jest też wieda głęboka tycząca się tychże spraw, która wymaga opanowania tejże wiedy i prawa przyrodzonego, a też wymaga umiejętności prawego, prostego przekazywania owej wiedy, czyli jej uczenia.
Droga każdego członka w bractwie czy siostrzeństwie jest inna i przebiega w różnym czasie wraz z nabywaniem umiejętności. Jest to droga wiodąca przez stopnie: od prostego ucznia, do czeladnika, a stąd do dalszych wtajemniczeń i wyższych stopni, takich jak pomocnik, zwierzchnik, czy prawa ręka. Każdy stopień kolejny jest wieńczony małym pasowaniem. Jest to zwykła droga wtajemniczania, jaką kończą wyzwoliny na mistrza lub odejście z bractwa do własnego, dorosłego życia rodowego.
Najwyższe stopnie na drodze zdobywania głębokiej wiedy i prawego postępowania to: mistrz, nadstępny (nadstępca), nauczyciel i góryta wiedy.
Małe Pasowania Braterskie czy Siostrzyńskie także poprzedza próba: czy to odwagi, czy wytrzymałości, czy sprawności w walce albo odpowiedniej umiejętności w rzemiośle, czy też próba wiedzy.
Szczególnym związkom tajemnym, takim jak bractwa wojów i siostrzeństwa wojek lub grumady różnego rodzaju wiedunów i wiedźm, przypisane są bardzo trudne próby: ognia, wody, ciemności, mogtowiji, rzykania zaklęć, wywoływania deszczów lub suszy, samotności, milczenia, wytrzymałości na ból, drapieżności w boju, odwagi, twardości ducha i ciała, zdolności do przebywania w podziemiu o głodzie i samej wodzie, a nawet i bez wody. Próby te przed takim małym pasowaniem trwają przez wiele długich dni i nocy. Każdą z nich kończy nabycie kolejnego Małego Pasa.
W obrzędzie Zaplecin i Podstrzyżyn główne role pełni matka i ojciec pasowanego, jednak w Rozplecinach i Podgolinach ich zadania spełniają piastunowie i piastunki oraz wiedunowie i wiedźmy, będący mistrzami w danym bractwie lub siostrzeństwie albo nadstępcami mistrzów lub nauczycielami posiadającymi wiedę. Do Rozplecin i Podgolin dziewczyna czy chłopak muszą być odpowiednio dojrzali, a czy tak jest, sprawdza się poprzez szereg prób. Nie będziemy ci, Libuszko, ich szczególnie tutaj opisywać, ponieważ zostały Sławianom już opisane i podane w Księdze Tura[i] i Ruty oraz w opisach przedstawionych dotychczas godowych świąt dorocznych.
Podgoliny to nie tylko podgolenie włosów z boków i tyłu głowy do półkarku czy golenie pierwszego słabego zarostu młodziana: wąsów, brody i baków, wygolenie paska włosów albo pierwszych włosów na piersi, ale też pierwsza nauka otrzymana od Bogini Gogołady.
Różnie po krajach Sławian tę boginię zwą: Gogołdą, Chochołdą, Chichołą, Głagolią, Gogolią, Golią, a gdzieniegdzie też Gogoliną i Gogoladą. Stąd się bierze nazwa owego wydarzenia dla chłopaków – Pod-Goliny – nie od samego golenia czy podgolania, ale w nawiązaniu do imienia Bogini Wiedy.
Golić i galić to znaczy mówić i pisać głagołem, czyli władać gładko, układać, wygładzać golicę – mowę i zapis.
W mianie tego obrzędu oddane jest przekazanie przez boginię każdemu pasowanemu wykutego w metalu głagołu. Każdy uczestnik tego Ósmego Małego Tanu w utajeniu, tylko do własnej wiadomości, znak taki otrzymuje. Chłopak czy dziewczyna władania runami, znakami dawanu czy głagolicą musi się do chwili tego Pasowania nauczyć. Władać to nie znaczy umieć napisać i wymówić – władać znaczy mieć władzę nad znakiem, czyli skutecznie się nim w rozmowie z bogami posługiwać. Znak głagoliczny lub runiczny otrzymuje każdy jako świadectwo zakończenia tych nauk. Jedni i drudzy, chłopcy i dziewczęta głagoł tajemny swój w tym pasowaniu pobierają, a kapłanki Gogołady wyszeptują im do ucha odpowiednie tajemne znaczenie onego głagołu i dobre życzenia na kolejny okres życia.
Ponieważ dziewczętom głów się nie goli, a jedynie rozplata się im włosy, to ich pasowanie nazywane jest Rozplotem czyli Rozplecinami. Roz-Plot i pląt jest odpowiednikiem głagolenia, czyli mowy i zapisu określanej jako plecenie opowieści, czyli przekazywanie plotu i plot. Plot (Pląt) i Plota (Plątwa) oraz Plecenie to nic innego jak Wicie Nieci Baji poprzez Bogów Splotu, a więc także przekazywanie Wieści Bajnych z Weli pośród ludzi, dawanie Opowieści Boskiej Baji, Wiedy Przyrodzonej, Praw i Prawd Przyrody, pokazywanie i okazywanie wiadomości wielkiej wagi i powagi. Stąd też, w odróżnieniu od poważnego Plotu i Ploty, na przekazywanie wieści niepoważnej lub małoważnej albo nieprawdziwej, bierze się lekkie określenie – plotka, plotka-głupotka lub plecenie bajd, bajęd i baśni, baśniuszek, zamiast podawania Plotu Prawdziwej Wiedy Baji.
Czepek, wianek czy inne uroczyste nakrycie głowy dziewczęcej do Rozplecin leży zamknięte w skrzyni-ladzie. Na ten jeden dzień wyjmuje się je i Dzieweczki zakładają je do uroczystości na zaplecione jeszcze głowy. Nakrycie owo zdejmuje się uroczyście pod Zapisem. Tam też w obecności członków plemienia (mieszkańców sioła) rozplata się ich włosy. Po obrzędzie Rozplecin znów zakładany jest na głowę czepek dziewiczy (czy dziewiczy wianek) i następuje okrzczenie zwieńczonej Dzieweczki, w którym jest ona pasowana na Dziewę (Dziewkę).
Po święcie owo nakrycie głowy znów chowa się w domowej skrzyni-ladzie, gdzie przeleży aż do samej swadźby. Podczas swadźby go wyciągną, Dziewie (Pannie Młodej) na głowę nałożą, a obydwa Pasowania Dziewczyńskie (Panieńskie), tak Zapleciny jak i Rozpleciny, będą dla przypomnienia powtórzone w obrzędzie swadziebnym.
Teraz jest taki czas, Libuszko – zagaja Pani Ziemia – że bractwo czy siostrzeństwo może być samowystarczalne w ramach własnej zamkniętej wspólnoty. Bywa, że w trudnych okresach młodzi ruszają jednak poza swoje rodzinne ziemie, aby zdobyć to czy tamto, czego im koniecznie potrzeba, a czego w ich sielstwie brak. Gdy bardzo źle grupom tym się wiedzie, otrzymują często pomoc z gospodarstw własnych rodziców.
Bywa też czasami, że po łupy na obcych lub na obce ziemie pójdą, zwłaszcza jeśli są z bractwa czy siostrzeństwa wojowskiego, łowczego albo zbierackiego.
Wojowskie gromady ćwiczą się w wojowskim rzemiośle, więc także wtedy po łup do obcych idą, kiedy ćwiczą jakąś sprawność wojowską. A to: kiedy uczą się podchodów cichych i cichego ataku, przygotowania zasadzek, nagłego nocnego najścia, łupienia wroga, uprowadzenia zdobyczy, gdy ćwiczą pojedynki zbrojne i umiejętność władania narzędziami bojowymi, gdy ćwiczą napaść otwartą, szyki bojowe, branie jeńców, uporządkowany odwrót czy ucieczkę po porażce w boju.
Ruszają też młodzi z domów i siół rodzinnych w dalekie strony do różnych robót. Tam nabywają umiejętności jako czeladź. Idą na nauki rzemiosł, zdobycie wiedy i szczególnych tajemnic wyrobu najrozmaitszych przedmiotów, jak choćby ze złota i srebra, z żelaza, z głozna-jątaru albo z drewna. Robią jako pomocnicy – czy to w łąkarstwie, znachorstwie, czy w chudobie-sztuce jako uczniowie w kapelach grajbę-gędźbę czynią, nabywają wiedy kudesniczej czy wiedy mogtycznej od innych grumad kapłów, wiedy o siłach przyrody, o niebie gwieździstym, o żerstwieniu i tworzeniu, o budownictwie, dobywaniu rud z Ziemi i innych jej skarbów, żeglowaniu i wymianie towarów, o chąsie i chąśnictwie, pławieniu tratew i rybactwie, o przyrodzonej wijozowiji i prawach świata, a też w wielu innych dziedzinach.
Gromady wojownicze tworzą drużyny, w których uczniowie są nawojami i nawojkami.
Bywa też jednak tak, że młodzi, będąc w bractwach i siostrzeństwach wojowskich, wciąż pozostają w tym czasie w domu rodzinnym, gdzie zdobywają jednocześnie wiedzę o gospodarzeniu, o uprawie ziemi i roślin oraz godowli zwierzyny, o tym, jak należy układać rodzinę i uładzać życie na przyszłym własnym gospodarstwie.
Rola Młódzi Starszej, tak jak i nauki oraz działania w owej grupie wiekowej, będzie zmieniać się w dziejach ludzkości, gdyż umiejętności potrzebne do przetrwania w Świecie Przyrodzonym, Jawią Przejawionym, w wielkim stopniu zależą od warunków, jakie stwarza siedlisko przyrodnicze i jakie stawia w danym okresie rozwój wspólnoty ludzkiej.
W dziejach przyszłego świata, które nastąpią za setki lat, będzie i tak, że niektórzy z Młodzi Rozplecionej i Podgolonej aż do czasu swadźby domu opuszczać nie będą.
Nie Rozpleciny i Podgoliny są czasem prawdziwej samodzielności człowieczej, lecz Swadźba, która jest zakładzinami nowego związku. Ale i ona przejęcia na siebie całkowitej odpowiedzialności przecież nie przynosi i pełnego głosu w plemieniu nie daje. Dopóki związek nie okaże się trwały, a narodziny dziecka nie przekształcą go w nową rodzinę, dopóty na Radach Plemiennych, na Sejmikach Sielańskich młodź głosu nie ma! Założenie prawdziwie swojego, wolnego gospodarstwa idzie dopiero za założeniem rodziny, a tylko pasowanie na gospodynię i gospodarza daje pełny głos w plemieniu i miejsce w Kręgu Równych Gospodzinów.
Czasem tak bywa, ale nie zawsze, że Rozpleciny i Podgoliny oznaczają odnalezienie bratniej duszy do przyjaźni i wspólnego działania, a jednocześnie do mąż-żeństwa, żeniaczki czy zamążpójścia. Jednak tak zdarza się rzadko. W dalekich wiekach, jakie nadejdą, swadźba wyraźnie rozdzieli się od Pasowania na Młódź Starszą. Okres bycia Młodzianem – wolnym młodzieńcem i Dziewą – wolną dziewczyną wydłuży się, a związki swadziebne zaczną być zwyczajne dopiero po dwudziestym roku życia.
Głosami Rady Starszych także ci z członków plemienia, którzy dziatwy się nie dorobią albo w samotności pozostają, otrzymują pełny głos w Kręgu, jeśli wykażą się przydatną wspólnocie odpowiednią umiejętnością i mądrością.
Jest jeszcze rzecz inna do powiedzenia o tych dwóch ciągłościach, dwóch ciągach rzeczy, o dwóch Nieciach Żywota, które Człowieka jako Dziecię Boże od Poczęcia, od Urodzenia i od Narodzin w Świecie Przejawionym, a potem od Mianowania, przez całe materialno-duchowe życie ziemskie wiodą ku końcowi owej Drogi na Pąć-Dole. Owe dwie Nieci to Nieć Równości i Nieć Różnicy, czyli Różnorodności.
Nieć Równości Wszej Ludzkości, każdego człowieka z osobna, wobec każdego innego człowieka oznacza, iż Wszy Ludzie są Sobie Równi.
A to bez względu na wszystko, co pozornie zdaje się Wam (Ludziom) ważne bądź mniej ważne, lub zgoła nieistotne.
Tak człek mały i słaby, jak wielki i mocarny jest według Praw Przyrodzonych równy drugiemu.
Tak silny i mądry (tą czy inną siłą) jest równy nierozgarniętemu lub przytępionemu i osłabłemu przez trudy narodzenia i życia, przez cechy przyrodzone czy nabyte z powodu wypadków życiowych lub sędziwego wieku.
Każdy Człek od Poczętku Swego aż do Iskonu Swego równe ma Prawa i Godność. Prawa te i Godność mają być uszanowane i z pieczołowitością przez całą społeczność wobec niego wykonywane.
Ta Przyrodzona Równość Człowieka wobec Człowieka rozciąga się na Rody i Zadrugi, na Sioła i Grody, na Społeczności i Wspólnoty – równe wobec siebie, na Plemiona i Narody, na całe Ludy Matki, które są wszystkie RÓWNE W PRAWIE PRZYRODZONYM wobec siebie.
Bez żadnej różnicy, czy który jest mały i słaby, czy też jest wielki i mocarny.
Ta Przyrodzona Równość rozciąga się też na Braci Ludzkości, na wszystkie pozostałe Byty-Isty Żywe Matki Ziemi i Pani Przyrody – Władczyń Narodzin i Siedliska Waszego, a takoż Sima‑Ojca i Roda, Panów Kamiennych Podstaw Świata i Praw Rodziny, Rodu i Narodów Ziemi.
Nieć Różności Ludzkości – każdego człowieka z osobna wobec każdego innego człowieka – oznacza, iż Ludzkość jest Różnorodna poprzez swoją płciowość, poprzez swoją pamięć, poprzez umiejętności, poprzez kolorowość, poprzez obrzędowość, poprzez siedliskowość, poprzez umysłowość i zdolności wrodzone.
W tej Różności wszyscy są Wolni i Równi wobec siebie, a więc posiadają pełnię Praw Przyrodzonych Wolnego Człowieka, Wolnej Istoty Materialno-Duchowej, Cząstki Boga Przyrodzonego wścielonego w ist ziemski.
Tak kobieta, jak i mężczyzna, a także dziecko, są wobec siebie równi w różnorodności swojej.
Tak Biali, jak Czarni, Żółci i Czerwoni – wszyscy są Zerywanami, Częścią Wierszby i Istem Boga Bogów na Ziemi, są Wcieleniem Świadomości Nieskończonej, Światla Świata – Swąta-Roda.
Ta Równość w pełnym poszanowaniu Różnorodności Ludzkiej rozciąga się na Braci Ludzkości – Zwierzorów i Zróstów. Bowiem z Jednej Złotej Gałęzi Wierszby – Wiechcia wy wszyscy pochodzicie.
Dopóki tego Wy, Zerywanie zrzuceni na Padół, na Pąć Dolną, na Łono Matki Ziemi nie pojmiecie i w życie w pełni nie wcielicie, grozić wam będzie Czwarte Wyjście Swąta z Kłódzi i Ostatni jego Ruch, który wywoła Ostateczny Run, a więc Odpłynięcie Łodzi Osta. Wtedy Pamięć po Was, po Ludzkości, zaginie na Wieki Wieków.
Teraz rzeknę ci jeszcze, Libuszko, o małej modełce i rzykaniu do Gogołady przez dziewczyny Rozplecione i do Ładziwca przez chłopaków Podgolonych. Mają te obrządki miejsce, jako już Sławianom powiedziano, po obrzędzie Siudogbab nocy Pierwiosnków i Pierwiastek w Biały Tan.
Kiedy już przez Siuda Baby przed chramem zostanie ludziom okazana Kruż Czara i jej zawartość, chłopcy oddają się na najbliższy rok w opiekę boga Ładziwca i przybierają miano kumowskiego Bractwa Jeleni, a dziewczęta biorą opiekę bogini Gogołady i jej córki Gogółki-Kukułki, wiążąc się w kumowskie Siostrzeństwo Kukułek. Jako wiadomo, jedni i drudzy rozchodzą się wtedy do świętych gajów, aby tam wyłącznie w gronie siostrzanym lub braterskim związać się na ten rok więzami kumostwa.
Chłopcy z prośbami o wiedę i powodzenie miłosne zakopują Lalkę-Orężnego Jelenia, a dziewczęta Lalkę-Kukułkę, uosobiajacą Gogoładę i Gogółkę. W onych grobkach zakopują Młodzi Męże i Młode Kobiety także wypieczone z ciasta welańskie Kładki i Mosty. Temu oddaniu się w opiekę Gogoładzie i Ładziwcowi towarzyszą odpowiednie rzykania i modełki małe. Oto one:
Modełka Podgolinowa i rzykanie męskie
Ładziwcu Wodzu mój, zabierz wsje moje włosy,
Wyposaż lady moje w korzenie, owoce i kłosy,
Niech spłynie na mnie wieda ręką twoją,
Wspomóż mnie, bo ruszam w Drogę Samoswoją,
Wspomóż, bym brał zawsze ino dobrą Taję,
Tę, co mnie nie zwiedzie, kłamu nie zadaje
Modełka Rozplecinowa i rzykanie żeńskie
Gogołado przeczesz moje włosy,
zanurz swój grzebień w rozplecione kosy,
Niech spłynie na mnie wieda ręką twoją,
Wspomóż mnie, bo ruszam w Drogę Samoswoją,
Wspomóż, bym brała zawsze ino dobrą Taję,
Tę, co mnie nie zwiedzie, kłamu nie zadaje
Na koniec ostatni akt związania owego jest dokonywany. Młodzianowie swoją Strzałę Żywota razem z Łęczyskiem Łuku pięcioma bajorkami związują w jedność. Wolny pozostaje tylko bajorek boga, któremu chłopak w Podstrzyżyny się poruczył. Dziewczyny zaś Cięciwę Konopną do Kołczanu-Gorytu Życia chowają i z kołczanem bajorkami pięcioma ją związują. Wolny pozostaje jeno bajorek tego boga, któremu sama dziewczyna w Zapleciny się poruczyła. Owe rzeczy w ladzie-skrzyni rodzinnej są chowane.
– Czy tyle wiedy, Libuszko, teraz na temat Rozplecin i Podgolin oraz Ciągłości Nieci Ludzkich tobie starczy?! Nie wiem, po co cię pytam, bo ci wystarczyć musi – powiedziała Bogini i już więcej nie wyrzekła ani jednego słowa.

Przypisy
[i] Wyzwoliny dziewcząt na młode kobiety, a też wstępne różne próby do tego aktu ostatecznego prowadzące, czy męskie próby związane z bytnością chłopaków w bractwach zwierzęcych opisane zostały dosyć szeroko w Księdze Turaa. Dla dziewcząt próby te wiązały się z boginiami tynu Ładów i Osidłą-Siuda Babą, a dla chłopców z bogami tynu Peruna i tynu Rządcy Rzeczy – Łada. Umiejętności wojowskie były związane szczególnie z samym Opiekunem Wojów – Perunem i jego trzema synami: Perunicem, Ciosłą i Łyskiem oraz z Władcą Boju – Ładziwem-Dziwem (Ładziwcem).
Dużą rolę w samym obrzędzie Rozplecin i Podgolin, czyli Pasowaniu i Przejściu do wyższej grupy dziewcząt i chłopców – Młódzi Starszej, odgrywa bogini Chochołda-Gogołada-Gogola, która obdarowuje młodych swoim zwaniem, zawołaniem i znakiem głagolnym.
a Np. Księga Tura, Taja 10, Przypis 5, str. 266.
