Tan Siny (Niebieski, Błękitny) + fragment Księgi Tanów tom 2 + Kulędarz godowy święta (31 stycznia do 6 lutego) + „Perúnova družina: Hromnice” oraz Kuchnia Królestwa SIS

*

Tan Siny (Niebieski, Błękitny) – fragment Księgi Tanów tom 2

– Hej, Szarko! Harharko, Gorgorzałko, córo Gór Gomborskich i Raczyńskich, któraś z Raczy Lecha w Haramąd i Równinę Gary zeszła, któraś Wąwozy Dogonów przemierzyła i przez niezdobyty Las Czechenów się przedarła, aby do Borowczyków w Awarskiej Koszy dołączyć! Hej Ty, Szarko, sieroto! Ty, któraś Mazonką niedoszłą, któraś nawojką była, lecz do doma pod Góry Swaneckie, pod Iskon żeś zawróciła, nimżeś wojką się stała!

– Ty, któraś w Bitwie pod Łysą Górą u Świątyni Dziewięciu Kręgów udział brała i wspólnie z Ondraszem i królową Tomirysą zadała śmiertelne ciosy Iwanowi Kolesnikowi!

A któż to dziewczynę woła? Czy nie sam Czarnogłów Ostry, Czarnobód Krwawy, Czarny Pan Jaskrawy, Skrzysty a Cięty, Zaciekły, Zapiekły?!    

Tak, on to! Sam we własnej istocie. A któż przy jego prawicy?!!!

– Ja – Mor, Bóg Zimy, Morzący – ciebie przyzywam, aby ci Tan Siny, Zimny, Błękitny, Niebieski, objaśnić i przybliżyć. Ja ciebie szczytami Gór Czarnych Kauków poprowadzę, pyrcią wyniosłą, kędy kozice ino i świstaki pożywają. Ja ciebie przewiodę ponad Czarnogłowskimi Źlebami, po Łańcuchach Swaneckich przez Wierch Welburzu i Ararat Arkącki, po Krawędzi zaiste, po samiuteńkim Bezczasie, powiadam ci! Po samej Grani Między Światami ty ze mną przejdziesz!

Tan Siny, Zimny, Niebieski, Błękitny, od trzydziestego pierwszego dnia Stycznia się zaczyna i do szóstego dnia Lutego Kołodaru Słonecznego trwa, przez siedem dni całych. Jako to zwykle tan ten w oktawę się kończy powrotem ludu sielskiego do żywota zwyczajnego.  

Siny Tan, Niebieski Tan, Błękitny Tan, Bławatny.

Siny, czyli Ciemny, Mgielny, Siwy, Bezsłoneczny, Czarnogłowski, Czarnoboży… ale nie do końca. Bowiem zalążek Białobożskiego Światła w Macicy Ziemi, w jej Kolibie-Kołysce, ten, któren na Weli został poczęty jako Wedrak-Bedrik, w Głębi Brzucha jej, w Trzewiach i Wątpiach Ziemskich zapłania się już, dojrzewa i w Watrę mocarną się rozpala.

Niebieski Tan to Tan Władców Nieba, Dażbogów! Całego ich tynu i rodu, a więc w rzeczy samej Niebieski, a nie Biały ani Czarny, gdyż w ich rodzie i Bodnyjak – Władca Nocy, i Płon-Netnik Rozpalacz Gwiazd i Żywotów, i Dażbóg – Pan Kopuły Nieba i Jasnego Dnia, i Daboga – Pani Dobra, Bogini Dana, Pani Niebieska. U nich też Zorza – Sina, Zielonawa, Wijolety Wijąca, Umorantowa, Świetlista i Szarzysta. Od nich też Denga-Tęga, Raduga Siedmiobarwna, Wężyca Wielka wodami ziemskimi sycona, przez Swaroga – Kowala Niebieskiego – do życia powołana i przez Swarę, żonę-siostrę jego, ale także przez Dabogę na żywot welski i ziemski wydana. Bodnyjakowym ojcem Bożebóg-Radogost jest, a matką Daboga. Zatem Swarogowie i Bożebogowie w święto to także świętują.

Wielu to Żywiołów i Mocy jest święto przez płodność niespotykaną Dażbogów. Każdy człek w nim dla siebie oblubione bóstwo odnajdzie, upodobanie swoje w onym święcie odbić zdoła oraz boską życzliwość pozyska, do swego ulubionego bóstwa się odwołując.

Wszak prócz Dengi do bytu powołała Dażboga ze Swarogiem syna ich śwarnego, świętego, świetnego, świtego Swarożyca Sołnecznego, Woźnicę Rydwanu Ognistego, Władcę Tarczy Suońca, Pana Sołowieja Znicza. To on pierwboga owego upadłego, w Umora-Strasza przeobrażonego, dosiada w Bitwach Niebieskich i Dzikich Łowach.

Zatem Swarogowie i Umorowie, Upadli Bogowie, Zniczowie, czczeni w te święta są, a ci ostatni wywyższeni w sposób szczególny przez Czarnogłowa.

Sam Dażbóg znów w narodziny Swątlnicy jest wplątany, o czym wiele podań prawi, chociaż są i tacy, co owoż kłamem zwą. Jednak jeśli to prawdą choć w ułomku jest, to nieć owa sięga samej Kłódzi i Najwyższego.

Za to pewnym na zawdy pozostanie, iż to Dażbóg Śląkwę-Dżdżę i Dodolę spłodził, a więc dwie boginie wodne – Mały Żywioł i Małą Moc do bytu powołał, przez co się z rodami Wodów i Makoszów zadrużnymi węzłami krwi związał.

Daboga Sądzę-Kriwdę wraz z Prowem i Dziwieniem-Kupałą do  żywota przywiodła, zatem i Prowowie i Kupałowie-Dziwieniowie są w onych dniach czczeni.

Tan Siny, boż to i święto Strzych Bogów – Ostrza-Strzego Boga i Strzyji-Stroji Bogini, a też święto ich synów. Sine, bo kurzawę oni czynią i zadymki śnieżne i śrzeżogi lodowe niosą. Oniż wichrami i powietrzem kierują na niebiesiech sinych, dymy dują – więc oto i Tan Siwy. Ziemię Matkę oni lekkim tchnieniem darzą albo ją zimnem i deszczami chłoszczą, żarem skórę jej smażą albo mocą swoją trawiaste jej włosy przeczesują, glebę przeorują i ład ludzki tym budują bądź rujnują. Oni są zdolni Wody tak rozkołysać, że je z koryt i kolib wywodzą, a na wysokość wzniósłszy, rozlewają je po nizinach i wyżynach, jako tylko zechcą.  

Stryja z Plątwą i Przeplątem przy narodzinach syna swego niechcianego, Dyja Poświściela, dziełała. A więc Ciemny to Tan, Siny i Siwy, Czarne Święto, skoro też Przeplątowe i Sądne.

Z nasienia Boga Spora oraz Jaja Stryji i Matki Ziemi zrodziła się Obiła, Pani Obwiłta, a więc i rodzina-sjemia Simów swoje Brunatne Święto w tym tanie obchodzi, jak i Złoci Sporowie swoje świętują.

Podagowie, Morowie i Welesowie z przyrodzenia do Tumu Kolady-Kostromy przynależą razem z bogunami i boginkami swojemi. Więc i oni w owe święta świętują, i wszystkie z nich zrodzone Małe Moce i Żywioły.

Swarogowie nie tylko przez Dażbogę w tym tanie mają udział, ale i przez związek Swary z Podagiem, z którego narodził się Podagżgwik-Pąćdarzyk, Boski Posłaniec. A Perunowie też – przez to, że drugą półmacią Pąćdagżwikową jest Perperuna. Pogoda z Perperuną są obie matkami Łyska, syna Perunowego.

A skoro Morowie z Welesami i ich rody w Tan ów święto swoje świętują, tedy Marzanny córą z Chorsem jest Chorzyca, a Welesa córą z Dziewanną, w której to córy zrodzenie także Plątwa wplątana była, jest Dzidzilela. Synów zaś dwóch jego, Lel i Polel, za matkę mieli Ładę.

Tak więc tym sposobem Dziwieniowie i Chorsowie, i Plątowie, i Ładowie w Tan Siny są wysławiani i czczeni.

Nie tylko, że Tum Kolady-Kostra, ale cały Trzem Czarnogłowa w ten czas jest święcony, a więc i Rodowie w obchodzie są sławieni, i Żmije-Żnuje, owe Ażdachy-Uzduchy Czarnogłowskie. Jako widać, jedynie Borowiłowie i Rgłowie w obrzędach tanu Sinego, Niebieskiego, nie powinni uczestniczyć, wszyscy inni zaś i owszem, przy czym jedni bardziej, a drudzy mniej. Ale i Rgłowie są poprzez Sporów, a Borowiłowie przez Przeplątów i Makoszów z pozostałymi tynami i rodami związani i w związku z tym powinni być sławieni w on czas.         

Siny Tan – Tan Błękitny, Niebieska Biesiada, Ćmisty Posiad, Kolednie Siędzieje. Tan Ciemności, a więc i Pierwnicy, Pranicy, Nicy, Pierwni, Głąbi-Strąprzy i Ciemnicy-Urwy Maci.

Jajecznicę w Siny Tan spożyć należy. Cześć przodkom swoim oddać na grobach w Sine Dziady! 

Siny Tan to Tan Północy-Siewierzy, Nierodzia-Nordu, Zawieru-Zawaru, Skonii-Zaworza, Wenii-Suomi i Północka – Nocy Górowania.

Niebieski Tan to jest Trojanica Czarnogłowska, Błękitny Tan Zalęgu Białej Bogini, Pani Obłej, Władczyni Miękkiego, czyli tego, co posiada moc rozmytą acz nieograniczoną, jak Powietrze (Wiatr), Drzewo (Bór), Burza (Deszcz-Woda z Błyskami-Piorunami) i Zalęg (Bagno, Spor).  

Siny Tan jest to święto Kolady i Kostruba, Bogów Zimnych i ich Żarptaków-Kostrogońców. To Tan Umorzania Świata przez Kostrowitów, Tan Ostrzy-Grotów, Ostrzeni i Oszczepów, Tan Błysków – Oświecenia, Wyjaśnienia i Rozjaśnienia, Mądu i Mądrości, Tan Włóczni.

Z Nawi i Niw Kolady-Kostromy oraz Nyji i Welesa, z Mornych Pastwisk Zmory i Chorzycy, z Łąk i Sadów Mora i Mary-Marzanny – odradza się w Jątrach-Wątpiach Matki Ziemi Watra. Rozpala ją Bedrak-Wedrak – Boża Owieczka, Święty Owad, który wzrośnie i przekształci się w Wielką Bożą Krowę Turamę spod ziemi wiosną wychodząc.

Osidła i Łuna wzruszają posady i zasady, osadzają Nowię, osidlają Promień Jasny i osadzają go w Nowiu Pełnym w Ciemni, w Przyrodzie Matki Ziemi.

Ich to Święto Wzniosłe – Kolady-Ostary i Kostruba-Astra, ich Tumu Kostrowitego, ich wielkie wywyższenie w Górowaniu Zimy ujęte i poprzez Światłogońce Kostre Jaskrem w Ciemń wbite.

To święto Podaga-Mira (Podraga) i Pogody-Miary (Wiedry), Boskiego Posłańca – Podagżyka-Pąćwieda (Wederaka), Pana Rozświetlającego Drogi Ludzkie. To święto boskiego Wierzchowca Źrzeba-Źrebca i Osidły, Usłady-Stłudy, Osadzy-Siudy – Pani Osiadłości Ducha, Pani Spokoju, Pani Spoczynku, Władczyni Celu – Osi i Ośrodka, także Pani Siodła i Pasterki Koni.

Siny Tan to Tan Chorsa – Pana Wielkiej Zmiany, Boga o Sinej Skórze, Pana Lśnienia – i jego żony-siostry Łuny-Chorsiny, Łuny – Pani Lkśniącej-Łyszczącej, Władczyni Taj, Tajemnicy, Utajenia.

– Witaj, Szarko! A bądź w Świetle Chorsa, jego lkśnieniem objęta. Na Drogę Sinego Światła wstąp i nią ze mną podążaj – rzecze Czarny Bóg. – Niech z boskiej pachalicy zapach uwije się w tobie i rozkwitnie Kwiat Wiedy. Niech z ciebie we świat okwitnie. Niech Osidła – Pani Osiadłości – dozwoli ci po śmierci ciała spocząć w miejscu godnym, w miejscu spokojnym, w świetle Sławy-Czsnoty. Niech miejsce szczęśliwe na Niwach Welesów i w ich Nawiach tobie uszykuje.

Oto moje życzenie dla ciebie, Szarko, moje – Czarnogłowa, Ojca Ojców, Ojca Bogiń i Bogów, Wielkiego Łady, Wielkiego Czar-Pana Ładu, Wszechładu Władcy i jegoż Darcy. Siny Tan to moje ważne święto.

Poznawaj świat i światło, a z nim czerń i ciemność, poznawaj kwiaty i gwiazdy, i toń głębi! Wchłoń w siebie kwiat Ostry, Aster ów Jaskrawy[i], Kwiat Niebieski-Siny i Niebiański-Siny Owoc.

Oświeć się i Zamąć, i Zmądrz, Zmudrz się, Zmǫtrz i ze Swątem-Goszem i Swątem-Mirem się złącz w Sobie.

Oto Święto Moje – Święto Sierpa, Święto Miecza, Święto Włóczni i Oszczepu, Święto Ostrza i Grotu, Pełni i Spełnienia w Błękicie, w Niebieskości, na Wysokościach Najwyższych, we Wichrze i Ogniu. Oto jest Kostro Błękitne, Aster Niebieski, Ostrzałun Siny i Siwy.

– Witaj, Szarko z Gór Czarnych Kauków. Do ciebie ja całą Ostrością swoją przemówię, tobie drugą stronę Mocy Mogtycznych okażę. Tę, która przed Białą Boginią jest skryta. Poznasz jaskrzącą i tnącą Mocy Mojej klingę, która nie zawsze ku Mirowi Świata wiedzie, lecz czasem go pcha w Kosz, w Sak. Wszystko, co miękkie w umie twym i wątpiach twoich, ja z ciebie wypatroszę. Tyś Stwara, Twardziel, Novego Tworzycielka!

– Szarko ma ukochana, ja – Biała Pani – ku miękkiemu łonu twemu tryskającemu żądzą cielesną, miast zimnego umu górowania przydam uderzenia serca gorejącego. Przemienię cię w Świata Zbawicielkę. Sprawnie my ciebie wlepim z pomocą Łady, Pani Układności, w Porządek-Ład Matki Ziemi.

– Szarko, córo Gór Gomborskich i Raczyńskich, Harko z Haramądu, Gargaryjko z Równiny Gary, ja – Pan Czarny – z łagodności twojej i obłości cię wyrwę! Ja ci źrenicę śmiertelnie zaślepię, ja twój wzrok ćmą buroczerwoną zaciągnę w milczącą zasłonę! Ja ciało twe zimnicą umorzę, która sięgnie do najgłębszej twojej głębi! Umu cię pozbawię! Ja ciebie z orzych orgonnych goni wywłaszczę! Ze sprawczyni gonitwy orgonicznej w nawną czarę, w śmiertelny goryt cię przemienię i w Naw Założy złożę! Zamarzysz ty o żądzach dawnych swoich!

Ja ciebie… skazuję! Skazuję na wieczne…

– Zamilcz, zamilcz, Czarnogłowie, powtarzasz się, Niecnoto, tyś to już innej dziewce w Tan Złoty obiecywał, gdyś ledwie zalążkiem w Świetle Świata, w mojej Bieli Wielkiej, był!

– Ty zamilcz, Biała Łado! Niezdolna teraz jesteś, by mnie przegórować, tyś nie powinna głosu dzisiaj dostać! Odwrotnie tamtej mówiłem, pomnij, Niecnoto Biała! Jak ziarnko piasku jesteś, co w bok mię w łożnicy uwiera, jako ten cierń jesteś, co mi się między palce stopy wbił, jako ta igła, co mnie pod paznokciem ogniem pali. Zamilcz, pókim dobry, bo Siny Tan to Tan Władców Płodzących, a nie Żeńszczyn Rodzących, to Tan Oszczepów i Włóczni, a nie Kąptorg i Kołczanów – te grzebać dzisiaj będziem. Ty w milczeniu dziś patrzaj na tę ostrość cudną, na jej śmiertelną moc!

Ja pierwniczą, pierwnasienną mocą moją głos tobie dzisiaj odbieram!

Zamilcz i pomnij, że to jest święto także naszej zgody jedynej, tego dnia, kiedyśmy się Górami na Ziemi zamienili. Zamilcz, bo moja to była zasługa, żem ci góry, które dzisiaj Białemi – Albą – zwą, pozwolił pomienić ze mną na Góry Czarne. Ciesz się, żem je po dobrej woli od ciebie wziął.

I Białoboga umilkła.

Pierwszego dnia owego Tanu Sinego po czarce czarnego wina ku czci Białobogi i Czarnogłowa spełniamy, na pamiątkę Zamiany Gór Ziemskich między nimi, co było jedyną udaną wymianą tych Trójgłowych Bogów Działu w dziejach świata. Jedyna to była ich obopólna zgoda i jedyna chwila pokoju-miru między nimi, mimo iż wiadomo, jak bogato spokojem i pokojem obdziela bogów i ludy Podag-Mir.

W ten dzień obchodem, obrzędem i modłą wspomaga się Podaga-Mira, Pogodę-Weń (zwaną też Miarą-Wiedrą), Chorsa – Książa Pełnego i Księżyca-Sierpa (z którymi Pogoda chadza) w ich sporze i bitce z Dyjem Poświścielem, który razem z Morami i Welesami dujawice śnieżne kręci i po Matce Ziemi Morawki-Mrozki rozpędza. Mrozki niczym włóczniami zimnymi sieką ostrzami swemi ciało Ziemi, a gnane są przez Dyja, przez całą rodzinę Strzybogów i innych Bogów Ciemnych. Pogoda z Chorsem zaś przepędza precz zamiecie owe. Podag-Mir Zimne Wiatry i ich pomocników bożych zamyka kluczem swoim w Kopule – Niebieskiej Macicy Dażbogi, Dobrej Bogini. Zaraz potem Swarożyc swój gorejący rydwan czerwony o Jutrzni na niebo wytacza i próbuje Matkę Ziemię rozgrzać. Choć wóz z Tarczą Souńca coraz wyżej się wznosi, a Swarożyc ją do ciała Ziemi coraz to przybliża, mróz nie lżeje, gdyż Stryja Pani Kryształowa cały czas Dyja-Poświściela wspomaga, strojąc zimowe powietrze, które promienie owe wychładza.


Przypisy

[i] O Kwiecie Ostrym, Astrze – inaczej nazywanym Kwiatem Ostrzałunu, czyli Astralu, pisze Księga Ruty za podaniami Burówa.

a Księga Ruty, Taja 24, str. 541, a także przypis 90 do Taji 25 w Księdze Tanów, tom Wiosna-Lato, str. 206.

*

Kulędarz godowy święta (31 stycznia do 6 lutego)

*

„Perúnova družina: Hromnice”

*

Kuchnia Królestwa SIS – Polski bigos, pierogi ruskie (nuruskie) i kwaki po żywiecku oraz litewskie kołduny, sałatka po żmudzku i Trejos devynerios – czyli klasyczne dania Słowian i Istów

Podziel się!