Polska – Niemcy: Media w Polsce narzędziem neokolonialnym.

Jak manipulanckie, wredne i służalcze w stosunku do swoich mocodawców są media w Polsce ilustruje następujący filmik z You Tube, w którym Max Kolonko ale i Krzysztof Bosak występują w roli profesorów obnażających manipulecje TVN

 [youtube=http://www.youtube.com/watch?v=ny5_B0LmNaI&w=640&h=360]

Charakterystyczne, że zamieszczamy tutaj tekst z roku 2010. Czy on się zdezaktualizował? Absolutnie nie – on się nieustannie aktualizuje, a miernikiem tej aktualizacji jest postępująca faszyzacja życia w Polsce i coraz bardziej jawny wasalny stosunek rządu polskiego i mediów “polskich” do sąsiednich krajów, czyli neokolonialny i marionetkowy status władz – tej zwanej Pierwszą jak i tej zwanej Czwartą.Dlatego bezwzględnie popieramy rozwój wszelkich Wolnych Mediów, bo tylko one dają możliwość i gwarancję artykułowania poglądów Wolnych Ludzi i w ogóle istnienia Wolnego Człowieka, a także Wolnej Polski Słowiańskiej. Gwarantem wolności jest oczywiście Wolny Internet. Każdy rządowy  zamach na Wolność Internetu traktować musimy jak zamach na Prawa Człowieka.

CB

logo

6.09.2010 21:37

Krasnodębski o groźnych dla Polski niemieckich mediach

Krasnodębski „ Inną charakterystyczną cechą polskich mediów jest struktura własności typowa dla zdominowanego kraju peryferyjnego. Część mediów należy do ludzi dawnego systemu lub takich, którzy dorobili się w niejasnych okolicznościach w pierwszych latach transformacji. Jest rzeczą oczywistą, że ludzie nie będą szczególnie przyjaźnie nastawieni do idei lustracji politycznej czy majątkowej i nie będą szczególnie zachwyceni ostrą krytyką polskiej transformacji.
Druga część należy do zagranicznych właścicieli, zwłaszcza niemieckich. To, że 80 proc. prasy należy do właścicieli z kraju sąsiedniego, którego interesy z natury rzeczy bywają rozbieżne z polskimi, należy ocenić jako realne zagrożenie dla polskiej demokracji i suwerenności. Fakt, że w Polsce o czymś tak zupełnie oczywistym nie można w ogóle dyskutować, świadczy, że proces ograniczenia suwerenności, przynajmniej intelektualnej, postąpił już daleko.
Rzeczywistość sprawi, że sprawy wizerunku zejdą siłą rzeczy na plan dalszy i wróci polityka. A wówczas powinniśmy także podjąć trud takiej prawnej regulacji struktury mediów, w tym między innymi ograniczenia roli korporacji zagranicznych, aby podobny upadek standardów, który zagraża naszej wolności politycznej, się znowu nie powtórzył. Albowiem to media powinny służyć polskiej demokracji, a nie polska demokracja mediom.”
„..że także media prywatne i ich przekaz stanowią co najmniej równie poważny problem dla polskiej demokracji. Tym poważniejszy, że ciągle jeszcze nie wyartykułowany. Pojawia się pytanie – które w rozwiniętych demokracjach stawiane jest od dawna – czy konieczne są granice dla wolności mediów, bez których stają się one zagrożeniem dla wolności politycznej i równych praw obywateli. Czy nie znaleźliśmy się w sytuacji, gdy potrzebna stała się ingerencja państwa, regulująca działalność mediów, ograniczająca ich wolność, aby ochronić wolność obywateli oraz wolność Polski.
Komentarz Marka Mojsiejewicza:
Krasnodębski postuluje zmiany prawne dotyczące rynku mediów . Uważa że w interesie demokracji i suwerenności należy ograniczyć ich prawa. Szczególni dotyczy to koncernów zagranicznych . Z pewnością diagnoza Krasnodębskiego jest słuszna. Faktyczny oligopol medialny w Polsce doprowadził do wykrzywienia , zubożenia i degeneracji dyskursu publicznego . Szczególnie niemieckie koncerny , o którym tożsamych interesach z państwem niemieckim pisałem przy okazji omówienia mojej koncepcji konglomeratów narodowych . Problemem jest nie tylko nienormalna monopolizacji mediów .Problemem dla wolności słowa jest degeneracja sądownictwa , które w tendencyjnych wyrokach dokonuje egzekucji finansowej nieposłusznych .
Zagrożeniem dla wolności  słowa i prawie do informacji nie jest wolność , w tym polityczna  mediów , ale wadliwe prawo medialne , dzięki któremu następuje wypychanie z przestrzeni  świadomości społecznej niewygodnych idei czy poglądów  .  Media same kreują , kontrolują strukturę polityczna Polski, dzięki najnowocześniejszym odkryciom naukowych dotyczącym funkcjonowania ludzkiego mózgu, a w szczególności  mechanizmów podejmowania przez  człowieka decyzji  otrzymały potężne narzędzia na potrzeby socjotechniki .
Zresztą czy już istnienie mediów świadczy o tym ,że są one wolne i służ demokracji . Otóż nie . Komunistyczne media istniały ale trudno mówić ,że wspierały demokrację , czy wolność. To nie samo istnienie mediów jest gwarantem wolności słowa i prawa do informacji. Media  ze swoje natury i są upolitycznione ,a ze względu na posiadaniu fizycznego właściciela nie są wolne. Czy istnienie partii politycznych jest gwarantem wolności i swobód obywatelskich. Gdyby tak było komunizm , czy nazizm byłyby ustrojami demokratycznymi. Były tam przecież partie. Wolność polityczna występuje nie wtedy , gdy istnieje partia, ale wtedy , gdy każdy może taką partie założyć i mieć szanse na zdobycie władzy.   Upolitycznione, kontrolowane przez właścicieli , czyli zależne media  nie są same w sobie gwarantem swobód obywatelskich , wolności słowa , czy prawa do dostępu do informacji. Wtedy media są gwarantem tych wartości , gdy   każdy ma prawo do założenia i realne szanse na zaistnienie na rynku .  Z nową gazetą, radiostacją, czy telewizją . Gdy każdy ma szansę na znalezienie medium , które dostarczy mu potrzebnej informacji , argumentacji , zaprezentuje poglądy Już sam system koncesyjny wykrzywia rynek . Prawo prasowe to następna bariera . Potrzeba potężnych środków finansowych  System sądowniczy pozbawiony kontroli demokratycznej sprzyjający istniejącej sytuacji .
W dalszej perspektywie Internet rozwiąże problemy pluralizmu koncentracji mediów. O ile będzie to Internet wolny, bez barier prawnych i celowych ograniczeń technicznych . Gazety, telewizja ,radio, portale , to wszystko zapewni nam bogactwo idei, faktów , opinii. Należy tylko pilnować, abyśmy mieli wolny Internet  dla wolnych ludzi .
W krótszej jednak perspektywie należy wprowadzić postulowane prze Krasnodębskiego ograniczenia antymonopolowe na rynku mediów.
Marek Mojsiewicz

Komentarz Marka Mojsiejewicza: http://naszeblogi.pl/42539-kaczynski-ostrzega-rezimowa-tube-propagandowa

Już w XIX wieku w Ameryce rody lichwiarzy , które walczyły o ustanowienie nowego typu eksplatacji w postaci kontroli produkcji pieniądza uznały ,że należy zmonopolizować i wykorzystać media, w tym czasie gazety do ogłupiania wybiorców i wpływania na skład sceny politycznej . Przejęcie kontroli nad prasą i jej faktyczne zmonopolizowanie bardzo szybko rozpoczęło upadek Ameryki . Czym mogą być zmonopolizowane media pokazał najlepiej niemiecki socjalista Goebbels i rosyjski socjalista Lenin. Bez zmonopolizowania mediów przez współczesnych euroscojalistów nie byłoby zniszczenia chrześcijaństwa w Europie przez fanatyków politycznej poprawności . Nie jest przypadkiem że większość polskojęzycznych mediów , w tym radio RMF Onet i wiekszosci prasy lokalnej jest w niemieckich rękach .I nie przypadkiem jest że Orban w ramach procesu dekolonizacji Wegier rozpoczął niszczenie podatkami niemieckich mediów . Co więcej Orban w politycznej sile niemieckich mediów widzi zagrożenie dla suwerenności Węgier i ustawowo ograniczył ich wpływy na kampanie wyborcze

Monopolizacja mediów nie tylko zagraża wolności słowa , ale ją likwiduje . Monopolistyczne media są w swej istocie zagrożeniem dla wolności , demokracji i wolności sumienia .

Dlatego dobrze, że Krasnodębski tworzy intelektualne podstawy do przyszłych zmian jakie obiecuje dokonać J. Kaczyński , czyli zdemonopolizowania mediów i zagwarantowania ich pluralizmu.

Pluralistyczne media są fundamentem wolności słowa , zmonopolizowane stają się zwykłym instrumentem propagandy totalitarnego państwa . Warto zauważyć, że całkowity monopol mediów lekko wyprzedza rządy autorytarne i totalitarne .

Podziel się!