Od Poli Dec

Na ślady grobowca sprzed 5500 lat natrafił w Przyjezierzu Łukasz Oliwkowski, inowrocławski pedagog, muzyk i samorządowiec.
Pan Łukasz od ładnych paru lat poszukuje na Kujawach miejsc, w których kilka tysięcy lat temu ówcześni mieszkańcy tych terenów budowali monumentalne grobowce. Można powiedzieć, że pioniersko dotarł do większości z tych najstarszych, wciąż widocznych śladów dawnej kultury. Jedno z ostatnich odkryć miało miejsce równo rok temu. Łukasz Oliwkowski trafił wtedy na ślady monumentalnego grobowca wraz z kamieniami należącymi do jego nieumocnień. Najnowszego odkrycia w znanej turystycznej miejscowości, jaką jest Przyjezierze dokonał zaledwie kilka dni temu. W wydarzeniu tym towarzyszyła mu jego żona Eliza.
– Wciąż pozostaję pod wrażeniem rozmachu kultury pucharów lejkowatych, która stawiała te obiekty prawie 6 tysięcy lat temu, a więc dużo wcześniej niż budowano piramidy, czy słynny krąg megalityczny w Stonehenge – informuje pasjonat odległej historii Kujaw.
Łukasz Oliwkowski zauważa, że w powiecie inowrocławskim śladów po monumentalnych grobowcach jest około piętnastu. Niektóre są dobrze zachowane. Jeszcze większe ich nagromadzenie jest w powiecie mogileńskim. A na pograniczu tego powiatu z powiatem konińskim jest ich aż 56.
– Grobowiec w Przyjezierzu na mapach lidarowych widziałem już dawno. Brakowało jednak czasu, żeby wybrać się na spokojny spacer po lesie, by go namierzyć. Wbrew pozorom to dość proste. Trzeba tylko wiedzieć, czego się szuka. Najczęściej te monumentalne obiekty budowano w grupach, ale tan w Przyjezierzu drzemie samotnie, choć zauważyłem na skanie, że w odległości około pół kilometra jest kolejny – relacjonuje inowrocławianin.
Konstrukcja przy jeziorze Ostrowskim ma około 90 metrów długości, 20 metrów szerokości w czole, gdzie znajdowało się wejście i około 2 metry wysokości. Jak podkreśla Łukasz Oliwkowski, pozostałości po grobowcu są świetnie widoczne w terenie, szczególnie o tej porze roku.
– Grobowiec zorientowany był symbolicznie w linii wschód-zachód, „ogonem” w stronę jeziora. Jeśli chodzi o obstawę kamienną, założyć można, że albo została przez tysiąclecia rozebrana w różnych celach lub kryje się wciąż po ziemią. To właśnie dzięki obstawom z potężnych głazów i lasom te fenomeny pradziejów są wciąż obecne – podkreśla pasjonat.
Inowrocławianin przypomina, iż Oskar Kolberg w połowie XIX wieku pisał, że na Kujawach tzw. żale znajdowały się w pobliżu wielu miejscowości. Zaś trochę wcześniej hrabia Edward Raczyński wspominał, że niekiedy te tajemnicze budowle tworzyły w tych okolicach całe „kamienne miasta” zmarłych. Pierwszą metodykę badań nad grobowcami kujawskimi opracował w roku 1936 Konrad Jażdżewski. Z nazwiskiem tego profesora wiąże się najsłynniejszy w Polsce zespół grobowców megalitycznych, zwanych też kujawskimi piramidami, w Wietrzychowicach w pobliżu Izbicy Kujawskiej. Badania nad potężnymi grobowcami sprzed tysięcy lat trwały przez cały XX wiek. Pokonano w tym czasie drogę od mitów i zabobonów dotyczących „grobów olbrzymów” do rzeczowego i merytorycznego opisu niezwykłego zjawiska. Prawdziwy przełom w zlokalizowaniu tych najstarszych i wciąż widocznych śladów ludzi sprzed tysięcy lat nastąpił po upowszechnieniu technologii lotniczego skanowania laserowego powierzchni ziemi (LiDAR). Okazało się wówczas, że grobowce megalityczne zostały przechowane przez lasy. W ten sposób natrafiono również na ślad bardzo intrygujących obiektów w lesie w pobliżu Miradza (gm. Strzelno), gdzie niedawno powstała ścieżka dydaktyczna dedykowana kamiennym budowlom sprzed tysięcy lat. W jej opisie uczestniczył Łukasz Oliwkowski. Dzisiejszy las w Miradzu to prawdopodobnie największe na terenie Polski skupisko grobowców megalitycznych, które posiada unikatowe formy przestrzennego, geometrycznego zorientowania tych budowli.
Przy okazji Łukasz Oliwkowski przypomina, że ludzie kultury pucharów lejkowatych, którzy żyli na naszych ziemiach 6000 tysięcy lat temu w sposób rewolucyjny rozwinęli podstawy cywilizacji. Udoskonalili rolnictwo, uprawę roślin, hodowlę zwierząt, rybołówstwo, tkactwo, garncarstwo i szereg innych dziedzin będących podstawą prężnego funkcjonowania społeczeństwa. Jako pierwsi na świecie posługiwali się zaprzężonym w woły wozem kołowym. Używali radła i krzemienia, którym handlowali na setki kilometrów. Co ważne na pewno posiadali rozwiniętą kulturę symboliczną i system wierzeń. Musieli znać podstawy matematyki i astronomii. Warto zaznaczyć, że nie były to pierwsze grupy rolnicze o wyrazistej strukturze społecznej – przed nimi żyły w pobliżu ludy należące m.in. do kultury ceramiki wstęgowej rytej, jak i brzesko-kujawskiej. Ci ostatni wznosili charakterystyczne duże domy w kształcie trapezów. Około 5500 lat temu ludność kultury pucharów lejkowatych zaczęła budować monumentalne grobowce nasypy ziemne (co ciekawe, również w kształcie trapezów), otoczone wielotonowymi głazami.