Anastazja – Wóz z Bronocic (próba rekonstrukcji)

Anastazja – Wóz z Bronocic (próba rekonstrukcji)

Moim zdaniem próba bardzo udana! CB

Obudziłam się i zdecydowałam na budowę wozu. Skala w miarę zachowana, zgodnie z opisem z mojego ostatniego wpisu. Jeszcze będę nad tym zagadnieniem pracować, to zabrało mi 30 minut.Opis dołączę po skończeniu, wysyłam dlatego ze ciekawa sprawa , z muzeum w Krakowie jest taki tekst że głowa boli z rysunkami , ładne ale nie opisują /ilustrują oryginalnego przedstawienia na wazie.

Sława Naszym Dziadom  – Siła Nam!

 

Ze strony : http://bronocice.blogspot.com

 

PDF: Bronocice pot

 

Anastazja – Próba praktycznej rekonstrukcji

Obudziłam się i zdecydowałam na budowę wozu. Skala w miarę zachowana, zgodnie z opisem z mojego ostatniego wpisu. Jeszcze będę nad tym zagadnieniem pracować, to zabrało mi 30 minut.Opis dołączę po skończeniu, wysyłam dlatego ze ciekawa sprawa , z muzeum w Krakowie jest taki tekst że głowa boli z rysunkami , ładne ale nie opisują /ilustrują oryginalnego przedstawienia na wazie.

Sława Naszym Dziadom  – Siła Nam!

NA WSTĘPIE NALEŻY ZAZNACZYĆ IŻ GARNCARZ STARAŁ SIĘ PRZEDSTAWIĆ OBRAZ WŁASNEJ RZECZYWISTOŚCI I NIE BYŁ BUDOWNICZYM WOZU , BYŁ GARNCARZEM. CZY BYŁ AUTOREM DEKORACJI, CZY TYLKO GARNCARZEM I POZWOLIŁ  KOMUŚ Z OTOCZENIA UDEKOROWAĆ TEN WSPANIAŁY OBIEKT, KTÓRY DZIŚ WYZWALA TYLE OPINII, POMYSŁÓW NA ROZSZYFROWANIE PRZEDSTAWIONYCH ELEMENTÓW I ICH WZAJEMNEJ RELACJI.

MOJE ROZUMIENIE TEGO RZUTU TECHNICZNEGO Z PRZED 5500 LAT JEST BARDZO JASNE W SWEJ PROSTOCIE. NA PLAN PIERWSZY WYSUWA SIĘ PLATFORMA PODZIELONA NA DWIE CZĘŚCI,DLACZEGO DWIE?. NASTĘPNE PYTANIE, DOTYCZY KOLA TAK PIĘKNIE ZLOKALIZOWANEGO W CENTRALNYM PUNKCIE I TE CZTERY POZOSTAŁE NA PERYFERIACH „PROSTOKATOKWADRATU” Z DZIOBEM A TEN JEST PRZEDŁOŻONY ROZWIDLAJĄCYM SIĘ DYSZLEM.

JEDYNYM LOGICZNYM ROZWIĄZANIEM DLA PRZEDSTAWIENIA PLATFORMY TO JEJ DWUPOZIOMOWOŚĆ. GÓRNA SŁUŻY DO SKŁADOWANIA PRZEWOŻONYCH MAS/DREWNA,UBITEJ ZWIERZYNY,PLONÓW I INNYCH/ ,DOLNA SŁUŻY JAKO TZW CHASSE-NA NIEJ SPOCZYWAJĄ OS STALA  Z DWOMA KOLAMI I OS UTRZYMYWANA PRZEZ DYSZEL RÓWNIEŻ Z DWOMA KOLAMI.CENTRALNE KOLO UMIESZCZONE JEST NA DYSZLU I SŁUŻY DO WSPIERANIA TAK POZYCJI DYSZLA JAK TEZ ŚRODKOWEJ CZĘŚCI POJAZDU. DZIĘKI ŚRODKOWEMU KOŁU I RUCHOMEMU DYSZLOWI WÓZ JEST BARDZO SPRAWNY W WYKONYWANIU ZAKRĘTÓW.OBIE PLATFORMY POŁĄCZONE SA OSIA PIONOWA=SŁUPEM,TEN POZWALA NA NIEZALEŻNE SKRĘTY TAK GÓRNEJ JAK I DOLNEJ PLATFORMY. PLATFORMY WYKONANE Z BALI O PRZEKROJU KOLA, KWADRATU CZY PROSTOKĄTA. POŁĄCZONE ĆWIEKAMI DREWNIANYMI ABY ZACHOWAĆ SZTYWNOŚĆ PLATFORMY. DŁUŻYZNY, POŁĄCZONE BELKAMI POPRZECZNYMI. KOŚCI UDOWE ,SKÓRA ZWIERZĄT MOGŁY BYĆ UŻYTE JAKO „ŁOŻYSKA” CZY ELEMENTY ODDZIELAJĄCE POSZCZEGÓLNE CZĘŚCI SZCZEGÓLNIE TE RUCHOME.

NA TERENIE POLSKI  MATERIAŁ BYŁ DOSTĘPNY A WIĘC BUDOWA POSZCZEGÓLNYCH CZĘŚCI WOZU NIE STANOWIŁA PROBLEMU. ZIEMIA BORAMI POKRYTA POZWALAŁA NA WYSZUKANE POMYSŁY I INWENCJE TWÓRCZĄ ABY WPROWADZAĆ TECHNOLOGIE W  CODZIENNYM ŻYCIU.

 DWA TURY BYŁY ZAPRZĘŻONE DO DYSZLA. ROZGAŁĘZIENIE WYZNACZAŁO POZYCJE I SŁUŻYŁO DO UMOCNIENIA POWROZÓW WOKÓŁ SZYI , ROGÓW ŁĄCZĄC SIĘ/PRZECHODZĄC  W LEJCE DO STEROWANIA. PRZEDŁUŻONE ROZWIDLENIA DYSZLA SŁUŻYŁY RÓWNIEŻ JAKO WZROKOWA BARIERA /WYZNACZNIK/OGRANICZENIE DLA ZAPRZĘŻONYCH
WOŁÓW.

RUCHOMA GÓRNA PLATFORMA MIAŁA BLOKADĘ DLA STABILIZACJI W CZASIE TRANSPORTU LECZ BARDZO UŻYTECZNA W CZASIE ZAŁADUNKU I ROZŁADUNKU.

Jedzie, dyszel prawdopodobnie pomagał w skrętach a platforma górna pozwala na zsypywanie zmieniając pozycje, środkowe koło – PIĄTE KOŁO U WOZU!!!!!! SKĄD MY TO OKREŚLENIE ZNAMY!!!!!!!!! JEST WSPORNIKIEM DYSZLA. JESZCZE BĘDĘ PRACOWAĆ I OPISZĘ DOKŁADNIE. Mój ojciec miał ponad 20 patentów na swoim koncie, ja tworzyłam od dziecka cokolwiek było do stworzenia i tak SIĘDZIEJE!

Anastazja

OPIS DZIAŁANIA WEDŁUG WYKONANEGO PROTOTYPU.

1.ZBUDOWANY Z DWÓCH PLATFORM POŁĄCZONYCH PIONOWYM ELEMENTEM W FORMIE „SŁUPKA” POZWALAJĄCYM NA NIEZALEŻNE SKRĘTY W PRAWO ,LEWO.TAK PLATFORM JAK I CAŁEGO WOZU.

2.DOLNA PLATFORMA MA JEDNA OS ZLOKALIZOWANA Z TYLU.

3.DO DOLNEJ PLATFORMY DOŁĄCZONY JEST NIEZALEŻNY DYSZEL CENTRALNIE POŁĄCZONY Z GÓRNĄ PLATFORMĄ POPRZEZ PIONOWY „SŁUPEK”

4.NA DYSZLU UMIEJSCOWIONA JEST PRZEDNIA OŚ Z DWOMA KOŁAMI.

5.W CENTRALNYM PUNKCIE PLATFORMY W TYLNEJ CZESCI DYSZLA UMIEJSCOWUINE JEST PIĄTE KOŁO. SŁUŻY DO WSPIERANIA STEROWNOŚCI JAK I PRZENOSZENIU CIĘŻARU WOZU I ŁADUNKU.

6.DZIĘKI NIEZALEŻNEMU POŁĄCZENIU OSI PRZEDNIEJ, OSI TYLNEJ WÓZ MA BARDZO MAŁY PROMIEŃ SKRĘTU,JEST BARDZO ŁATWO WYKONAĆ DUŻY SKRĘT NA MALEJ POWIERZCHNI.

 

7.KOLA POJAZDU MOGĄ BYĆ O MALEJ ŚREDNICY- NA PLASKI TEREN BEZ DUŻYCH ZMIAN NAWIERZCHNI LUB TEZ O DUŻEJ ŚREDNICY NA TERENY BARDZIE „GÓRZYSTE”

8.GÓRNA PLATFORMA -KRECI SIĘ WOKÓŁ WŁASNEJ OSI/NIE MUSI BYĆ CENTRALNA/ TO UMOŻLIWIA ZAŁADUNEK I ROZŁADUNEK W WĄSKICH PRZESTRZENIACH.

 

Filmik – jazda, skręty:

9. ZABLOKOWANY „SŁUP” NA DYSZLU SPEŁNIA ROLĘ KIEROWNICY. DYSZLEM A TYM SAMYM CAŁEGO POJAZDU w niedużych manewrach.

 

PRAWDOPODOBNIE ZBUDOWANY Z PALI O PRZEKROJU KOLA LUB KWADRATU-PROSTOKĄTA, POŁĄCZONYCH NA ĆWIEKI. NIE ZASTOSOWANO BY WIĄZADEŁ MIĘKKICH PONIEWAŻ KONSTRUKCJA WYMAGA SZTYWNOŚCI.

ZABIERAŁO SPORO CZASU ABY TAKI WÓZ ZBUDOWAĆ. MUSIELI BYĆ TO LUDZIE O DUŻEJ WIEDZY I ZNAJOMOŚCI DREWNA. JAKO DREWNIANE ZUŻYWAŁY SIĘ I PRAWDOPODOBNIE BYŁY PALONE.

JEŚLI CHODZI O WAZĘ -GARNCARZ NIE BUDOWAŁ WOZU A TEN CO BUDOWAŁ WÓZ PRAWDOPODOBNIE NIE BYŁ GARNCARZEM, A TEN CO OPISYWAŁ TAK WÓZ Z PIĘCIOMA KOŁAMI JAK I RZEKĘ, POLA I ZBOŻE, CZY TEZ INNE LEŚNE ŚWIERKI TEZ NIE MUSIAŁ BYĆ W RZEMIOŚLE, MÓGŁ BYĆ MŁODOCIANYM CZELADNIKIEM.

 

I TAK DOSZLIŚMY DO LOGIKI POLSKIEGO POWIEDZENIA NIE CHODZI TU O JAKIŚ TAM GŁUPI WYBRYK, LECZ O KONSTRUKCJE PRADAWNYCH WOZÓW NASZYCH DZIADÓW.

 

 

ZAMONTOWAŁAM NA SOBIE BELKĘ Z POWROZEM UMIESZCZONA POD KATEM I UZNAŁAM ZE MAM WIĘKSZĄ SWOBODĘ RUCHU JEŚLI BELKA NIE JEST POD KATEM PROSTYM DO MOJEJ SZYI. TAK TEZ DOSZŁAM DO WNIOSKU ZE ZAKOŃCZENIE DYSZLA „TROJIGLICĄ” JEST WSKAZANE DLA ZWIĘKSZENIA WOLNOŚCI RUCHU ZWIERZĘCIA W CZASIE STEROWANIA NIM.

 

UZUPEŁNIENIE:

W GŁĘBSZEJ WARSTWIE TEMATU, ABY STAĆ SIĘ WOŹNICĄ WOZU Z BRONOCIC ,TRZEBA ZAPOZNAĆ SIĘ Z POJAZDEM ,WARUNKAMI TERENOWYMI, ZASADAMI DZIAŁANIA W PRZESTRZENI. ZNAJĄC JE MOŻNA KIEROWAĆ TAKIM POJAZDEM TAK NA OBSZARACH WOLNYCH OD INNYCH PODOBNYCH, JAK TEŻ NA DROGACH GDZIE TŁUMY WOZÓW W RÓŻNYCH KIERUNKACH DĄŻĄ DO WŁASNEGO CELU. TU ZGODNIE  W HARMONII I BEZPIECZEŃSTWIE WOŹNICA KIERUJE SWYM BRONOCICKIM WOZEM, BO MA PIECZĘ NAD POJAZDEM. TO POWINNO STANOWIC PODSTAWĘ NASZEGO RUCHU DO PRZODU, TYLU I WSZYSTKICH INNYCH MANEWRÓW ABY DOJECHAĆ DO MIEJSCA PRZEZNACZENIA PIECZENIE.

MOJA PRZYGODA Z WOZEM BRONOCICKIM JEST CAŁKIEM DŁUGA. LATA TEMU ODKRYŁAM JEGO ISTNIENIE I WZIĘŁAM ZA PEWNIK OPIS. PONOWNY ARTYKUŁ I KOMENTARZE SPOWODOWAŁY MOJĄ DOCIEKLIWOŚĆ. ZNALAZŁY SIĘ RÓŻNE ARTYKUŁY I OPINIE.

NIE ZGADZAŁAM SIĘ Z WIELOMA I JEDYNYM MĄDRYM ROZWIĄZANIEM BYŁA BUDOWA PROTOTYPY.TAK JAK RYSUNEK Z WAZY WSKAZYWAŁ, BARDZO PROSTA KONSTRUKCJA.

MATERIAŁ USZYTY -DREWNIANE KŁODY, POŁĄCZENIA KOŁKI DREWNIANE I POPRZECZNIE INSTALOWANE KŁODY/TE MOGŁY BYĆ CIOSANE ABY UZYSKAĆ NA POWIERZCHNIACH STYKU LEPSZY KONTAKT. KOŁA WYKONANE Z DREWNA. BORY A W NICH WIEKOWE DĘBY, BUKI I INNE DŁUGO ŻYJĄCE DRZEWA, DAWAŁY PNIE O ZNACZNEJ ŚREDNICY. Z TYCH TO BUDOWANO NIE TYLKO DOMOSTWA,FORTYFIKACJE ALE POJAZDY KOŁOWE.

I TAK TO BRONOCICKI WÓZ STAL SIĘ RZECZYWISTOŚCIĄ. OPIS NA STRONIE KRAKOWSKIEGO MUZEUM JEST MIAŁKI A ILUSTRACJA MIJA SIĘ Z WSKAZÓWKAMI NA PIKTOGRAMIE.

WOŹ BRONOCICKI JEST W PEŁNI OPERATYWNYM I PRACUJĄCYM NA POTRZEBY CZŁOWIEKA NAWET WSPÓŁCZESNEGO!

GÓRNA PLATFORMA SŁUŻY JAKO RÓWNOWAGA DLA DYSZLA ,KIEDY WÓZ JEST ZAŁADOWANY, ABY DOLNA PLATFORMA NIE SKŁANIAŁA SIĘ KU DYSZLOWI, GÓRNA POWODUJE ODCIĄŻENIE A TYM POWIĘKSZENIE PRZESTRZENI POMIĘDZY DYSZLEM A DOLNĄ PLATFORMĄ . DZIĘKI TEMU UNIKA SIĘ TARCIA JEDNEJ PŁASZCZYZNY I DRUGIEJ. TYM SPOSOBEM CZĘŚCI POZOSTAJĄ NIEZALEŻNE.
MGR. INŻ. ARCHITEKT KRAJOBRAZU,MALARKA,RZEŹBIARKA,WYNALAZCA.  ANASTAZJA

SIĘDZIEJE!

Podziel się!

37 komentarzy do “Anastazja – Wóz z Bronocic (próba rekonstrukcji)

  1. Byc moze rysunek na wazie to zwykla ilustracja, cos w rodzaju pejzazu. Mniej wiecje od lewej (woda, drzewo, domek, mostek nad woda, domek, drzewo, pomost nad woda, woda)

    • Wczesny czytelnik! Do N , to jest ilustracja obiektow tak terenowych jak przedmiotow uzytkowych i roslin.Nie trzeba miec zbyt wyszukanej wyobrazni i doswiadczenia z ilustracjami aby tak prosty schemat i jego tlumaczenie bylo problemem nie do rozwiazania.JEST JEDNOZNACZNY! P.S.Tlumaczenie automatyczne zostawia wele do zyczenia,niektore slowa maja poprzekrecane znaczenie-zupelnie inne albo nie jest tlumaczone,Ktos kto chce zrozumie bo zdjecia wystarczaja. Przetlumacze na angielski

      • Zwrócę tylko uwagę, że wóz w naturze nie porusza się wyłącznie po płaskim terenie. Konstrukcja pojazdu jest przesztywniona. Koła w czasie użytkowania pojazdu w terenie nie powinny odrywać się od podłoża. No i jeszcze najważniejsze, stare powiedzenie: „potrzebne jak 5 koło u woza”.

        • Chociaż patrząc na Rzecz z drugiej strony, ze strony Ducha – (prostujcie ścieżki Pańskie) – powierzchnia terenu mogłaby się stać płaska, wolą i wiarą konstruktorki- kreującej przejawienie energii żeńskiej. Tak, że ten wÓjek też o tym wie i swój dyplom politechniki dawno wyrzucił. Nie przejmujmy się wÓjami, którzy twierdzą, że już wszystko poznali. Droga Człowieka to otwarta, ciągle pisząca się Księga Życia.

  2. Wiem, że sprawiło Ci to dziecięcą Radość. Radość tworzenia. To Najwspanialsze Uczucie, jakiego doznaje CZŁOWIEK. I o TO chodzi. Pozdrawiam ANASTAZJO.

    • Dokładnie !
      Trzeba tylko pamiętać , że konstrukcja pokazana na zdjęciu jest stalowa, więc zniesienie dużo większe obciążenia niż drewniana – stąd brak ” piątego koła” jako podparcia złącza.

    • Wodniesieniu do SIODMEGO ZDJECIA W ARTYKULE ,jak widac przyczepka prawdopodobnie ma jakas forme”sprezystegej „czesci[widac ja pod nadwoziem,luowo laczy sie z przednia czescia] aby kiedy zaladowana nie sklaniala sie ku przodowi/te funkcje w bronocicki wozie spelnia piate kolo i gorna odsunieta w tyl platforma/

  3. Gratulacje!!!
    Bardzo dobrze – dostatecznie!
    Istnienie „piątego koła u wozu” wynikało jasno z przerzutowania rysunku jednowymiarowego do przestrzeni dwuwymiarowej , o czym pisałem już w polemice do pomysłu Pana Mariana Nosala.Tak więc mały punkcik dla mnie 😉 , ale to Pani znalazła odpowiedź jakie mogło być praktyczne zastosowanie tego „piątego” koła. Tak więc tutaj duży punkt dla Pani !
    Jednak konstrukcja według Pani zamysłu ma zbyt dużo ruchomych płaszczyzn. To niepraktyczne i nazbyt skomplikowane.
    Dlatego skłaniałbym się do (ewolucyjnej) koncepcji Pana Mariana , w której konstrukcja taka składałby się z dwóch „dwukółek” , tak więc tutaj punkcik dla Pana Mariana ! przy czym to piąte koło służyłoby „podparciu” ich połączenia. Wtedy druga „dwukółka” byłaby po prostu wleczona przez pierwszą. To eliminowałoby mankamenty sposobu połączenia obu wózków jakie zaproponował Pan Marian.
    Patrząc zatem na Pani prototyp
    https://bialczynski.pl/wp-content/uploads/2018/12/IMG_6586.jpg
    przednia oś z kołami byłaby na stałe zamontowana do platformy przedniego wózka, natomiast oś tylna do platformy wózka tylnego. Teraz wystarczy tylko użyć pionowego sworznia/haka umiejscowionego w dyszlu nad „piątym kołem”, który zapewniłby połączenie i oś obrotu obu platform względem siebie. Prosto, schludnie i praktycznie.
    Podobne rozwiązanie służy po dziś dzień wojsku do transportu artylerii
    https://modelwork.pl/applications/core/interface/imageproxy/imageproxy.php?img=http://i286.photobucket.com/albums/ll109/Jendrass/1d12fcc6.jpg&key=c4bacc8b6a9bc1676221f592183716346738095410d08935c37528f1ed5c8b22
    Brak tu oczywiście piątego koła, bo na drodze (ewolucji) „hak” został podparty poprzez jego „zespolenie” z zespołem osi przedniego wózka i „piąte” koło przestało być potrzebne , tymczasem w wozie z Bronocic miejsce połączenia jest jeszcze bliżej środka całej konstrukcji.

  4. Wydaje się, że ta budowa wozu jest mądra i idzie w dobrym kierunku. Tyle tylko, że pokazuje niewidoczne na wazie koło jak i przedłużenie dyszla. Są to jednak domyślne rozwiązania. Nie ma tego na wazie. Może wkładamy dawnym Słowianom, patentu na coś, czego nie musieli odkryć? Pokazany model wozu, nie wyjaśnia, po co jest tak ostre czoło wozu? Chyba umiejscowienie środka osi przednich kół w tym ostrym miejscu, już znacząco poprawia zwrotność wozu. Wtedy, ciągle byłby prowadzony frontem do przodu. Zakręcał by w miejscu. Na zdjęciach modelu, zagięcie dyszla jest zbyt głębokie, co by blokowało ruch wozu. Wystarczy dyszel odłączyć od tylnego środkowego koła, a dać je osobno, sztywno pośrodku. Tylko po co takie sztywne koło środkowe? tylko utrudniałoby zwrotność. Nawet, gdyby dwa kola przednie były u podstawy trójkąta, a to piąte zaraz za nimi, osobno, to zwrotność zostałaby pogorszona. Chyba, że jest to mechanizm (koło płaskie) łączący osobną część wozu – trójkąt z dwoma przednimi kołami u jego podstawy – część bliższa wozu, z główną częścią wozu mającą tylko dwa koła z tyłu. nie mamy jednak narysowanej odpowiedniej przerwy między oboma częściami wozu. Pozostaję na razie przy otworze.

    • Ostre czoło wozu było dla woźnicy. Musiał siedzieć w miejscu, gdzie obrót tylnej platformy nie zepchnąłby go na ziemię. Na obracanej platformie nie siedziałoby mu się wygodnie. Tak myślę, ale miło by było sprawdzić w praktyce, archeologia doświadczalna…

      • PLATFORMA GORNA MA „ZATYCZKI” DO UNIEMOZLIWIANIA JEJ RUCHU OBROTOWEGO JESLI POTRZEBA.DYSZEL NOSI PIATE KOLO-TA POZYCJA NIE TYLKO JEST PUNKTEM PODPARCIA PLATFORM LECZ TEZ STEROWNOSCI DYSZELEM.ROWNIEZ UTRZYMYWANIA ROWNOWAGI . TYLNE /w stosunku do dlugosci wozu/POLOZENIE OSI NA PLATFORMIE GORNEJ SUGERUJE ABY NIE ODCHYLALA SIE ANI DO TYLU ANI DO PRZODU ,MA TYLNA OS I „SLUPEK” i jest wspierana piatym kolem aby sie nie”skladala” do srodka .Czesci ruchome ,buduje prototyp z okraglych czesci i zobacze jak beda „tarcia”wygladaly w czasie ruchu.Byly smary, oleje,pakuly ,skura i metal,wlukna welniane i roslinne wszystko bylo mozliwe.Jesli sie zyje w NATURZE Z NATURA ona sama okazuje i pokazuje pelen dobrobyt zycia,dzialania,tworzenia…TO NIE BYL CZAS SIEDZENIA NA KANAPACH I NACISKANIA PRZYCISKOW , PRAW ZABESPIECZAJACYCH CODZIENNOSC. To Byl I Jest IST RZECZY DANEJ NAM I TAK LATWO ODDANY W NIEWOLE „cywilizacyjna”Pozdrawiam

        • z tym metalem to Pani trochę przeeeesadziła, bo to były czasy naolitu , a więc młodszej epoki kamiennej więc jak sama nazwa wskazuje narzędzia były wtedy kamienne 😉

        • Dzieki -powinno byc’.. skora, prawdopodobnie nie polerowane i polerowane kamienne narzedzia… -/prosze zanotowac zmiane w opisie/

    • Panie Orlicki czego Pan nie widzi?
      O tym skąd się to „piąte koło wzięło” było już w poprzedniej dyskusji.
      Wystarczy zastosować się do wskazówek , które poprzednio już podałem i postawi Pan wóz z Bronocic „na koła” razem z tym piątym.
      poniżej „wyciąg” z dyskusji:
      „Marian Nosal 7 grudnia 2018 o 07:50 Odpowiedz
      Mój pomysł jest ryzykowny, ale ciągle mnie gnębi i muszę napisać.
      Otóż pierwsze znane wozy były chyba rydwanami, czyli dwukółkami.
      Wóz czterokołowy, to problem ze sterowaniem przedniej osi.
      Ja to koło zapasowa na wozie widzę, w snach moich, jako oś obrotu, mimo że taka interpretacja nie ma poparcia w szczegółach rysunku.
      Czyli, w wersji z mojego snu, Wóz z Bronocic składał by się w dwóch dwukółek połączonych elementem osadzonym na tej osi obrotu.
      I w ten sposób dało by się zmieniać kierunek ruchu tej Machiny.
      Jeżeli przedni lub tylni wózek byłby (częściowo) płaski, to nawet nie zahaczałyby o siebie.
      Szczegóły techniczne do dopracowania.
      Jestem elektrykiem, a wykształcenia, a nie mechanikiem, więc myślę abstrakcyjnie.

      Jarek 7 grudnia 2018 o 17:40 Odpowiedz
      Pański pomysł jest zgrabny z teoretycznego punktu widzenia , ale z technicznego – biorąc pod uwagę realia techniczne ery neolitu – byłby pewnie trudny do realizacji.
      Ponieważ jest pan elektrykiem, to wie Pan , że schemat ideowy pokazuje „układ” w jednym wymiarze i tak jest też w przypadku schematu z wazy z Bronocic. W rzeczywistości koła nie są przecież w płaszczyźnie poziomej , lecz pionowej (zatem i okrąg, który jest ukazany na schemacie na pace wozu, w rzeczywistości musiałby być umieszczony pionowo). To co musimy teraz zrobić to urzeczywistnić schemat z wazy i nadać mu właściwą orientację w przestrzeni.
      Proponuję mały eksperyment.
      Proszę przerysować na kartkę obraz wozu z https://pl.wikipedia.org/wiki/Waza_z_Bronocic , dokładnie tak jest na stronie www (można też to samo zrobić w Paint’cie) następnie kartkę z rysunkiem obrócić o 90 stopni w prawo i złożyć na pół dokładnie wzdłuż „osi” dyszla (osoby , które działają w paint muszą wygumować górną połowę wozu).
      W ten sposób uzyskamy obraz wozu stojącego na kołach, a wiec takiego o jakim powinniśmy dyskutować.
      Moim zdaniem jest to taki sam wóz drabiniasty z chomątem jaką jeszcze tu i ówdzie można zobaczyć na polskiej wsi.

      Jarek 7 grudnia 2018 o 19:58 Odpowiedz
      edit*
      można również posłużyć się zdjęciem tablicy, które zamieścił Pan we wpisie
      https://bialczynski.pl/wp-content/uploads/2018/12/IMG_4481_700_poziomo_jasniej.jpg
      wystarczy przysłonić „górną” połowę wozu

      Marian Nosal 7 grudnia 2018 o 20:49 Odpowiedz
      → Jarek, tu się nie zgodzę 🙂
      Mój pomysł wcale nie jest zgrabny, bo jak zmienić kierunek przednich kół?
      Na płaskim terenie tury dałyby spokojnie rady, ale w błocie i w koleinach, trzeba by jakoś dyszel i przód przedniego wózka podnosić do góry, a przynajmniej trochę odciążyć, i zmieniać kierunek kół wokół PIONOWEJ osi (nie poziomej Panie Jarku, tu się chyba nie zrozumieliśmy) łączącej dwa nasze hipotetyczne pół-wózki.
      Czyli to „koło zapasowe” nie byłoby kołem, tylko pionowa osią w moim śnie.
      Chodzi mi natomiast o to, że byłby to postęp w ładowności wozu i wielkości paki w porównaniu z dwukółkami.
      Czyli zakładam, że 5,5 tys lat temu nie znano skomplikowanych systemów sterowania kołami przednimi, albo nie chciano ich stosować, ze względu na ich delikatność.
      Zastosowano (być może) pomysł prymitywny, ale solidny.
      Bo myślę, ze całkiem rozsądnym jest stwierdzenie mówiące, że lepszy dla dawnych ludów NA POCZĄTKU byłby wóz nawet BEZ ŻADNEGO STEROWNIA kół, czyli taki jak w pociągu.
      Przecież i tak był lepszy od SAŃ !!!
      Eureka !!!
      A chomąto, to inna historia, tu chodzi o sposób przyczepienia zwierząt do wozu.
      A na Wydziale Elektrycznym PW pan mgr. („powtarzam, mgr, a nie dr”) Małecki mówił nam zawsze, na lekcjach rysunku technicznego, że dobry mechanik zawsze zmieści wszystkie części przekładni w dowolnie małej obudowie.
      Tylko trzeba pokombinować przestrzennie.
      I zawsze miał rację 🙂
      Cały mój pomysł wynikał z tego, że ten nasz nieszczęśliwy / Szczęśliwy Wóz jest dziwnie podzielony na pół i ma o jedno koło za dużo 🙂
      Rysunek zamieściłem na końcu strony:
      http://slowianieiukrytahistoriapolski.pl/archeologia/znaleziska_archeologiczne/waza_z_bronocic/index,pl.html
      Prosze zobaczyć.
      Pan mgr. Małecki by mnie za jego estetykę utopił, ale z rozwiązania byłby dumny.

      Jarek 8 grudnia 2018 o 15:28 Odpowiedz
      Na wstępie chciałbym podziękować za dedykację!
      Niestety z przyczyn „technicznych” nie mogę odwdzięczyć się tym samym, chyba, że Pan wklei rysunek według mojego zamysły z dedykacją dla siebie ode mnie 😉
      Pańską ideę zrozumiałem, tak jak Pan to nakreślił. Tak jak już wcześniej napisałem, z technicznego punktu widzenia jest to zgrabne rozwiązanie i na tym właściwie kończą się jego zalety.
      W pierwszym rzędzie należy mieć na uwadze realia techniczne i materiałowe „czasów” , kiedy ta konstrukcja powstała, a te były ograniczone tylko i do kamienia, drewna i włókna i ewentualnie kleju kostnego.
      Wykonanie połączenia dwóch wózków zgodnie z Pańskim zamysłem , pewnie wtedy było możliwe. Jednak trwałość takiego połączenia byłaby żadna. Mam tu na myśli siły „zginające” jakie działałby na takie zespolenie zarówno w momencie pokonywania garbu jak i dołka , a także poprzecznie skręcające w przypadku gdy koło prawe przednie i tylne lewe wjechałyby równocześnie na przeszkodę.
      Tymczasem w przypadku zwykłej ramy wszelkie tego typu siły ulegają rozproszeniu , a sama rama zapewnia sztywność całej konstrukcji. Nie bez powodu samochody terenowe oraz ciężarowe w dalszym ciągu budowane są właśnie na ramie.
      Problem zmiany kierunku mógł być rozwiązany dużo prościej, wystarczyło tylko „nadrzucić” tył takiego pojazdu. Byłoby to tym łatwiejsze , że koła znajdują się z samego przodu i tyłu wozu.

      Marian Nosal 9 grudnia 2018 o 20:28
      Nie upieram się przy moim pomyśle, ale nie uważam też żeby:
      ” siły „zginające” jakie działałby na takie zespolenie zarówno w momencie pokonywania garbu jak i dołka , a także poprzecznie skręcające w przypadku gdy koło prawe przednie i tylne lewe wjechałyby równocześnie na przeszkodę”
      Połączenie było luźne i żadnych sił zginających, ani skrętnych nie było.
      Stabilizacja pozioma obu wózków mogła być osiągana prostymi drewnianymi elementami.
      Najpierw to była luźna intuicja, a teraz widzę coraz bardziej, że ma to sens.
      Na tym poziomie rozwoju.
      Nadnoszenie tyłu to problem, bo tam jest ładunek chyba.
      A przy mim patencie na suchym, w miarę równym gruncie nic nie trzeba nadnosić.
      Wszystko robi turo-motor 🙂

      Marian Nosal 9 grudnia 2018 o 22:21
      Nie mam też tej wiedzy na pewno, ale wydaje mi się, że właśnie łaziki powinny mieć zawieszenie kół jak najbardziej niezależne.
      A nie na ramie sztywnej.
      Rama sztywna jest po prostu tańsza.
      A proponowany przeze mnie dwu-wózek miałby wielka niezależność podniesienia poszczególnych kół wobec siebie mimo braku mechanizmów pionowych zawieszenia.
      Coraz bardziej zaczynam się doceniać, chyba wrócę do pracy inżynierskiej, ale jako mechanik-coach 🙂

      Jarek 10 grudnia 2018 o 18:01
      Rama to element nośny całej konstrukcji, do niej montowane są poszczególne elementy, z których składa się dany pojazd: silnik ze skrzynią biegów, mosty z kołami -za pośrednictwem sprężyn lub resorów lub wahaczy, buda kierowcy i paka ( w osobówkach buda/karoseria jest samonośna i do niej montuje się poszczególne elementy).
      Pański pomysł złamałby się po prostu w pół, tym bardziej , że ładunku nie dałoby się umieścić nad osiami, które zapewniałby przeniesienie jego ciężaru na koła, a to powodowałoby dodatkowe obciążenie złącza wg. Pańskiego patentu.
      Zresztą , gdyby to rozwiązanie było takie „oczywiste” to świat motoryzacji byłby pełen takich konstrukcji , tym czasem tak nie jest.”.

      Przednia część wozu w koncepcji zaprezentowanej przez Panią Anastazję , jest dokładnie taka sama jak pokazano to na wazie. Można to „odczytać” jako danie miejsca na koła w trakcie skrętu trójkołowego dyszla https://bialczynski.pl/wp-content/uploads/2018/12/IMG_6589-1365×1024.jpg (ale wtedy wchodziłby bydłu w zadki 🙂 jak widać to dokładnie na tym zdjęciu https://bialczynski.pl/wp-content/uploads/2018/12/IMG_6525a-1365×1024.jpg ) , albo jako wcięcie ramy dwukółki , żeby bydlo pomieściło się wzdłuż dyszla, gdyby był on nieruchomo przytwierdzony do przedniej dwukółki.

      Dyszel musiał być przedłużony , tak jak ukazuje to Pani Anastazja , bo jakby sobie Pan go przytwierdził tylko do samego „dzioba” to byłby się uksył 😉

    • RYT NA WAZIE -NIE odnosi sie proporcjonalnie do elementow, Jest to ABSTRAKCYJNE PRZEDSTAWIENIE UMIESZCZONE NA OGRANICZONYM WIELKOSCIA OBIEKTU JAKIM JEST WAZA. WEDLUG MOJEJ OBSERWACJI WYKONANA REKA MLODOCIANEGO CZLOWIEKA /POMPCNIKA GARNCARZ MOZE CORKA LUB SYN ….-Rzeka -JESLI ZYMBOL ZECZKI DWU CENTYMETROWEJ Z FALAMI NIEUSTAJACYMI-mozna powiedziec wzbuzona woda,a pola rakie polamane i wszystkie jao wzor sie przedstawiaja i ciagna w kolo garnka,mozna zapytac jak to mozliwe czto wokol kuli ziemskiej sie te pola ciagna,a co z zdzblem -takke DUZE w stosunu do wozu ,nie mowiac o rzece i polach to bedzie przynajmnie jako wysokosc stumetrowa roslina,Ryty na wazie sa ilustracja przedmiotow wedle widzenia osoby ilustrujacej .Praktyczne doswiadczenie wskazuje ze nawet ci co tworza nie musza miec pelnego rozumienia i umiejetnosci interpretacji w pelnych proporcjach.Prosze zrobic doswiadczenie z piecioma osobami -jeda scena do narysowania-martwa natura waza,stol okno.Kazda osoba bedzie widziala inaczej i roznice pomiedzy wykonana praca beda sie bardzo roznic.Dopracowuje ilustracje/prototyp aby wskazac na prostote budowy,ktora w warunkach owego czasu jes bardzo prawdopodobna.Pozdrawiam

      • Dodatek/to co dla mnie oczywiste czesto nie mowie ,czy pisze-mysle szybciej niz mowie na koncu jest pisanie jeszcze wolniejsze/ Dlaczego mlodocianego-wystarczy porownacidealna symetria wazy do formy rysunku-to robily wedlug mnie 2 osoby.Pozdrawiam

  5. Jestem pod wrażeniem. Niech Pani zacznie produkować Bronocickie wozy jako zabawki dla dzieci lub gadżety dla fanów historii. Gratuluję talentu.
    Musiało przy takim wozie być jeszcze jakieś zabezpieczenie dla przewożonego ładunku, żeby nie spadał w czasie transportu. Może ładunek był przywiązywany? Barierki na bokach? A co z ładownością takiego wozu? Czy koło nie przeszkadzałoby przy przewożeniu ładunku, nie tarłoby o ładunek? Czy mogłaby górna powierzchnia być trochę wyżej żeby umożliwić załadunek na tej dolnej? Skoro budowali piętrowe domy to może również piętrowe wozy?

    Do N. Z „najlepszych” wersji jakie słyszałam to statki kosmiczne lądujące w Bronocicach. Znaleziono tam kości zwierząt z otarciami na rogach, czyli były zaprzęgane, tak jak to pokazała Anastazja.

    • Do Iwa, barierki na pewno byly stosowane,nie dodalam do konstrukcj bo wskazanie podstawowej budowy ,zgodnej z piktogramem,bylo podstawa mojego projektu.Tak jak namalowalam na obrazku jest czlowiek niesie klode i polozy ja na wozie.Tury beda ciagnac.Woznica siedzi lub stoi na przedzie dolnej platformy.Gorna zablokowana stoi z ladunkiem w miejscu,Przychodzi do rozladunku w ograniczonych miejscach/siedliskach,jak wiemy byly one „male’ w stosunku do obecnych!!!!!taka krecona platforma mogla miec zastosowanie.Budowa jest bardzo prosta ,czlowiek praktyczny mysli praktycznie,nie filozofuje o tym czy tamtym ,ma potrzeba,material i tworzy.Moi Drodzy kazdy z Was tworzy kazdego dnia cos co ulatwia zycie, ni zdajac sobie sprawy z tego faktu.Pozdrawiam

  6. → Jarek, Anastazja.
    Święta i mało czasu, ale po nich zwrócę się do kolegi, wybitnego mechanika o ocenę tych rozwiązań.
    Na razie sprawdziłem w moim Wujkiem/Stryjkiem (w wieku ponad 90 lat i w dobrej formie!!!) – byłym Kierownikiem zakładu ceramiki użytkowej w Bolesławcu Łużyckim, nazywanym niesłusznie Śląskim, że da się zrobić w zasadzie dowolnie wielkie naczynie ceramiczne na pakę wozu z Bronocic.
    Ale to wątek poboczny.
    Podał mi nawet możliwe technologie takiego naczynia.
    To dla odrzuconej przez Wszystkich Świętych na tym blogu ciekawej teorii Pana Rafała.
    Co do Piątego Koła – moja Intuicja Mechanika ostrzega mnie przed Piątym Kołem, jako kołem tocznym.
    Koło obciążone CAŁYM ładunkiem nie powinno być skrętne, moim zdaniem.
    Nie po to tylne koła montowano ekstremalnie z tyłu, żeby wstawiać coś Piątego skrętnego w środku wozu (a może po to?).
    Jeżeli Piąte Koło toczne i obciążone, to jakieś strasznie mocne i elastyczne.
    Teraz w moich snach w dnie Wozu
    Widzę…
    Widzę…
    Widzę…
    …Pionową Tuleję, a dyszel kończy się pionowym sworzniem, zakończonym łbem okrągłym.
    I ten łeb okrągły jest właśnie widoczny z góry.
    Cały tylny koniec dyszla, ze sworzniem i łbem z jednego kawałka drewna, elastyczne i żywe, nie klejone, czy inaczej montowane, no może oprócz łba sworznia.
    Przedni wózek jeszcze do przemyślenia i konsultacji z mechanikiem i do testów praktycznych w Parku Archeologicznym w Bronocicach, który niewątpliwie na Wiosnę Swaroga powstanie.
    Pierwsze rozwiązanie jest takie, że tuleja w dnie wozu i sworzeń utrzymuje i stabilizuje całą konstrukcję, jak w nowoczesnych metalowych urządzeniach.
    Druga, przy luźnym ich połączeniu wymaga innej stabilizacji – elementami drewnianymi lub nawet linami z Konopi.
    A zapach tych lin wspomagałby Tury i Woźnicę w ich życiu ciężkim i czyniłby je lekkim.
    To dla miłośników Zwierząt.
    A tak nawiasem mówiąc, od neolitu zaczyna się coraz mocniejsza degeneracja Przyrody, żywienie ludzi zbożami i mlekiem, do którego nasze organizmy nie są przystosowane.
    I uczulenia i choroby.
    Ale to inny temat, który jest moim hobby i który Chińscy Taoiści Przyrody rozpracowali dokładnie kilka tysięcy lat temu.
    Nasi pewnie też, ale społeczeństwa popędziły dalej ku Zagładzie Rolniczo-Hodowlanej.

    • Ulepić pewnie da się wszystko – w tym równie duże naczynie, tylko jeszcze trzeba to mieć jak wypalić , a potem dźwignąć. Byle jaka ceramiczna doniczka na ręce już sporo waży, a co dopiero większe naczynie!

  7. Ja się nie obrażam. Tutaj jest żwawa dyskusja i tak ma być, byle bez jakiejkolwiek wyższości. Moim zwyczajem, jest wrzucać różne myśli, nawet te świeże, nie do końca może przemyślane. Póki są pierwsze, świeże. Bo często to co pierwsze, co podpowiada intuicja, sen, bez wielkiego rozumowania, bywa najtrafniejsze. A w przypadku piątego „koła” a dla mnie otworu w zbiorniku (by go nie zdejmować), liczy się całe otoczenie wozów na wazie. Wózki te, są narysowane w określonym środowisku, zapewne pól. Jednak, układ tych pól jest nieprzypadkowy. Po co namalowano rzekę? A gdzie górki czy ważne dla roślin słońce? Rzeka jest dlatego, że chodzi tutaj o meliorację. Nawadnianie lub odwadnianie. Jeśli odwadnianie, wóz na wodę nie jest potrzebny. A dlaczego irygacja? Bo zakończenia rowów na polach są rozgałęzione, z każdej strony. To jakby odpływ lub odwrotnie – dopływy. Szkic układu choinkowego takiego nawodnienia, to nie szkic drzewka. Tylko zasilenia wodą. Nie są to więc rysunki przypadkowe. Ozdobne. To jest całościowy wykład. Stąd wozy są z tymi liniami powiązane ich przeznaczeniem. Nie są to tylko poletka równo podzielone. Bo mielibyśmy tu niezłe zadanie geodezyjne. Taki równy podział, połączenie wszystkich linii, to irygacja. Moim zdaniem.

  8. czy „obraz” ukazany na wazie z Bronocic może być napisem ? lub jego naśladownictwem ? mówiącym obrazem?
    niedorzeczność!?
    czy aby na pewno ?
    warto przyjrzeć się poszczególnym elementom składowym tworzącym przedstawienie ukazane na wazie:
    https://bialczynski.pl/wp-content/uploads/2018/12/br1.png
    i porównać z
    https://tojuzbylo.pl/sites/default/files/imagecache/Oryginalny/images/vinca-symbols.jpg

    można znaleźć kilka zbieżnych elementów, np:

    1. „dyszel”
    2. dyszel z „podstawą”
    3. kwadrat – „paka wozu”
    4. okręgi – „koła”
    5. „drzewko”
    6. zakreskowane prostokąty – „pola”
    7. zygzaki – rzeka

  9. Być może rozwiązanie jest prostsze, może to piąte koło w środku było lub większe od czterech pozostałych lub zamocowane ” niżej ” od nich. W ten sposób wóz opierał się zawsze na trzech kołach, środkowym i dwóch innych. Stanowiło to namiastkę osi według której wóz mógł skręcać. Podczas zakrętów wóz pochylał się w lewo lub prawo
    opierając się na kole środkowym i dwóch prawych lub lewych kolach o niezależnych osiach.

    • z przerzutownia , o którym napisałem :
      „Proszę przerysować na kartkę obraz wozu z https://pl.wikipedia.org/wiki/Waza_z_Bronocic , dokładnie tak jest na stronie www (można też to samo zrobić w Paint’cie) następnie kartkę z rysunkiem obrócić o 90 stopni w prawo i złożyć na pół dokładnie wzdłuż „osi” dyszla (osoby , które działają w paint muszą wygumować górną połowę wozu).
      W ten sposób uzyskamy obraz wozu stojącego na kołach, a wiec takiego o jakim powinniśmy dyskutować.” ,
      właśnie coś takiego może wynikać
      Problem w tym , że takie rozwiązanie byłoby użyteczne , gdyby spełnione zostały łącznie dwa warunki:
      – po pierwsze rama wozu musiałaby być niezwykle sztywna
      – po drugie grunt, po którym wóz miałby się poruszać, musiałby być na tyle twardy , by koła się w nim nie zapadały.
      Oba moim zdaniem są wątpliwe do spełnienia.

  10. 1. rysunek na wazie to obraz pracy na roli w pełnym cyklu rocznym. Zakładając, że początek tego cyklu przypada na przesilenie zimowe, tj. końcem grudnia możemy zobaczyć wyłącznie kwartały drugi i trzeci. Kwartał drugi to sianie zbóż jarych i nawadnianie i to nie lada systemem nawadniania, kwartał trzeci to sianie zbóż ozimych. Sianie naprzemiennie pewnie w trosce o niewyjałowienie gleby.
    https://www.youtube.com/watch?v=PGObjJG8QyE
    Niestety z powodu stanu wazy kwartałów pierwszego i ostatniego nie znamy.
    2. pory roku oddzielane są wozem wiejskim symbolizującym kolejne charakterystyczne położenia Wielkiego Wozu Swastyki. Nieproporcjonalnie małe koła wozu nawiązują do obręczy dzbana odkrywającego historie podczas obracania nim wokół, podobnie obracać się muszą koła wozu aby ten mógł jechać z miejsca w miejsce, i podobnie Wielki Wóz Swastyki „podróżuje” po okręgu na niebie gwieździstym kiedy nam mija czas.
    3. sam wóz z wazy jak i Wielki Wóz Swastyki w literaturze, przedstawiany jest w możliwie najprostszy sposób – schematyczny bez mechanizmów prezentując najważniejsze cechy. Piąte koło mogło pełnić funkcję koła sterującego przy pokonywaniu zakrętów zakładając przykładowo następującą budowę pojazdu:
    3.1 dwie osie zamocowane sztywno do paki, przednia i tylna po dwa koła obrotowe
    3.2 dyszel zamocowany przegubowo jak w żurawiu do czerpania wody ze studni dając pewną swobodę manewru góra, dół, lewo, prawo http://www.wodadlazdrowia.pl/pl/530/0/studnia-w-wachu.html
    3.3 do dyszla po stronie paki ale pod nią zamocowane piąte koło, stąd dyszel wygięty lub pod kątem
    3.4 przy dyszlu po drugiej stronie zaprzęgnięte zwierzę pociągowe
    3.5 jakiś mechanizm – dźwignia wspomagający zmianę wychylenia dyszla w pionie na niewielką wysokość, w górę powoduje uniesienie przedniej osi przez jej podważenie i oparcie wozu na trzech punktach – tylna oś i piąte koło, powrót dyszla w dół to powrót do typowego położenia i oparcia paki na 4 kołach
    3.6 między kontrolowanymi ruchami dyszla góra – dół, zwierzę pociągowe umożliwiało skręt właściwy w lewo lub prawo
    3.7 oparcie wozu dodatkowo na kole środkowym podczas jazdy na nierównej powierzchni nie odbiera możliwości transportu, piąte koło pozostaje podwieszone lub swobodnie ciągnione po gruncie.
    4. piąte koło w tej niedoskonałej jeszcze konstrukcji z czasem zastąpiono znanym z XX-to wiecznej furmanki mechanizmem obrotowym czyniąc to koło je wyłącznie zapasowym, a nawet zbędnym bo i drogi się poprawiły. Różnica w czasie między jedną a drugą wersją układu kierowniczego wozu to jakieś 5tyś lat, a zmiany niewielkie. Zdumiewające.

    Waza z Bronocic to dowód poziomu rozwoju ówczesnych euRopejczyków, wiedza astralna, agrarna, irygacja gleby, wiedza techniczna, garncarstwo, świadomość posiadanych umiejętności wyrażanych przez zdobnictwo i to tak dawno temu!

  11. Zamieszczam tutaj nadesłany przez pana Wojciecha Jakubca głos w dyskusji, który przesłał mi mailem obawiając się odrzucenia go przez System Spamu. Oto treść właściwa:

    1. rysunek na wazie to obraz pracy na roli w pełnym cyklu rocznym. Zakładając, że początek tego cyklu przypada na przesilenie zimowe, tj. końcem grudnia możemy zobaczyć wyłącznie kwartały drugi i trzeci. Kwartał drugi to sianie zbóż jarych i nawadnianie i to nie lada systemem nawadniania, kwartał trzeci to sianie zbóż ozimych. Sianie naprzemiennie pewnie w trosce o niewyjałowienie gleby.

    https://www.youtube.com/watch?v=PGObjJG8QyE

    Niestety z powodu stanu wazy kwartałów pierwszego i ostatniego nie znamy.

    2. pory roku oddzielane są wozem wiejskim symbolizującym kolejne charakterystyczne położenia Wielkiego Wozu Swastyki. Nieproporcjonalnie małe koła wozu nawiązują do obręczy dzbana odkrywającego historie podczas obracania nim wokół, podobnie obracać się muszą koła wozu aby ten mógł jechać z miejsca w miejsce, i podobnie Wielki Wóz Swastyki „podróżuje” po okręgu na niebie gwieździstym kiedy nam mija czas.

    3. sam wóz z wazy jak i Wielki Wóz Swastyki w literaturze, przedstawiany jest w możliwie najprostszy sposób – schematyczny bez mechanizmów prezentując najważniejsze cechy. Piąte koło mogło pełnić funkcję koła sterującego przy pokonywaniu zakrętów zakładając przykładowo następującą budowę pojazdu:

    3.1 dwie osie zamocowane sztywno do paki, przednia i tylna po dwa koła obrotowe

    3.2 dyszel zamocowany przegubowo jak w żurawiu do czerpania wody ze studni dając pewną swobodę manewru góra, dół, lewo, prawo http://www.wodadlazdrowia.pl/pl/530/0/studnia-w-wachu.html

    3.3 do dyszla po stronie paki ale pod nią zamocowane piąte koło, stąd dyszel wygięty lub pod kątem

    3.4 przy dyszlu po drugiej stronie zaprzęgnięte zwierzę pociągowe

    3.5 jakiś mechanizm – dźwignia wspomagający zmianę wychylenia dyszla w pionie na niewielką wysokość, w górę powoduje uniesienie przedniej osi przez jej podważenie i oparcie wozu na trzech punktach – tylna oś i piąte koło, powrót dyszla w dół to powrót do typowego położenia i oparcia paki na 4 kołach

    3.6 między kontrolowanymi ruchami dyszla góra – dół, zwierzę pociągowe umożliwiało skręt właściwy w lewo lub prawo

    3.7 oparcie wozu dodatkowo na kole środkowym podczas jazdy na nierównej powierzchni nie odbiera możliwości transportu, piąte koło pozostaje podwieszone lub swobodnie ciągnione po gruncie.

    4. piąte koło w tej niedoskonałej jeszcze konstrukcji z czasem zastąpiono znanym z XX-to wiecznej furmanki mechanizmem obrotowym czyniąc to koło je wyłącznie zapasowym, a nawet zbędnym bo i drogi się poprawiły. Różnica w czasie między jedną a drugą wersją układu kierowniczego wozu to jakieś 5tyś lat, a zmiany niewielkie. Zdumiewające.

    Waza z Bronocic to dowód poziomu rozwoju ówczesnych euRopejczyków, wiedza astralna, agrarna, irygacja gleby, wiedza techniczna, garncarstwo, świadomość posiadanych umiejętności wyrażanych przez zdobnictwo i to tak dawno temu!

    • Mała uwaga. Klimat był wtedy wilgotny więc nie było żadnej potrzeby nawadniania, co najwyżej odwadniania – jak już sugerował to na „czuja” Pan Orlicki. Jednak w warunkach terenowych Bronocic byłoby i tak bez sensu , gdyż nadmiar wody i tak grawitacyjnie spływałby w dół wzniesień.

      Rysunek na wazie z Bronocic to nie tylko „wzór” graficzny , lecz również pierwszy przykład rysunku technicznego – który przy zastosowaniu prostych zasad pozwala na postawienie „ideogramu” na kołach.
      Co do piątego koła, które ujawnia się w tym rysunku technicznym, to kwestia ta wymaga dalszych przemyśleń i prób „technicznych”.

    • Bardzo poprawny opis, wszystko pracuje!!!! Technologia byla jest i bedzie !!! Zrobilam trzeci model tydzien temu z uzycie poli powiazanych sznurem,czwarty „ostateczny” w toku.Pozdrawiam

  12. To z Wikipedii: „Styl życia. Sakowie (SCYTOWIE spokrewnieni z SARMATAMI) byli nie tylko koczownikami i hodowcami bydła rogatego, koni i wielbłądów, ale także prowadzili osiadły tryb życia, zajmując się rolnictwem, przy czym stosowali NAWADNIANIE PÓL.
    Ich miasta, wprawdzie dosyć prymitywne, były ośrodkami rzemiosła. Lepiej poznanymi archeologicznie ośrodkami miejskimi Saków są m.in. grodzisko Czirik-Rabat i kompleks Babisz-Mułła. Sakowie byli też doskonałymi wojownikami. Uważa się, że to u nich pojawiła się po raz pierwszy formacja ciężkiej kawalerii znana pod nazwą katafraktów – znane są wyobrażenia ciężkozbrojnych wojowników sakijskich z początku naszej ery. ”
    Czy w Bronocicach nie było potrzeby nawadniania ani nawożenia? Zależy w jakim miejscu pola. Zapewne nie, lecz ja bym tego nie przesadzał. Mogły zapadać okresowe susze, jak teraz. Teraz mamy tam taką potrzebę jak najbardziej. A skoro mamy teraz, to i tysiące lat temu mogło tak być. Jeśli ktoś jest pewien, że było tam zawsze dość wody, to konfabuluje.
    Bardzo proszę o pomysły na wytłumaczenie rozwidleń na zakończeniach pól. Oraz dlaczego wszystkie linie są połączone? Zamiast przestawić pług, woły zakręcały? Tak ostro? Widziałem oranie pól końmi. Tak się tego nie robiło.
    A te choinki skierowane w stronę rzeki? Może być to symbol kłosów zboża. Lecz dziwnie mi współgra z zakończeniem linii pól.
    Może więc odwodnienie jakichś bagien? Do rzeki.

    • Panie Orlicki , proszę czytać uważniej! w dobie osady w Bronocicach klimat był wilgotny, więc nikt nie potrzebował nawadniać pól!
      Jeśli trzymać się tematyki agrarnej to rozwidlenie na końcach pól można by interpretować tak samo jak rozwidlenie na końcu dyszla, czyli jako częścią zaprzęgu służącą do zaprzęgania wołów np. do wozu lub sochy. Jednak moim zdaniem rozwidlenie to socha jako taka , tzn rogi sochy + zaorana skiba.
      Symbolika pól , ukazana na wazie, występowała od wybrzeży południowego Bałtyku po Afganistan z Arkaimem włącznie. A symbol „rzeki” to prawdopodobnie powielenie staroeuropejskiego symbolu „M” symbol u/rodzajnej – rodzącej matki ziemi, dającej życie, tak jak wskazano to w https://bialczynski.pl/2019/01/10/old-european-culture-birth-giver-dawczyni-zycia/

Dodaj komentarz

Zaloguj się lub zarejestruj aby komentować bez podpisywania i oczekiwania na moderację (od drugiego komentarza).

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.