O lnie w naszej kuchni. I nie tylko… (2013)

len

Na początek fragment bardzo ciekawej informacji o wymianie lnu między Słowianami i Fenicjanami  1500 lat p.n.e i o jego leczniczych właściwościach. A rzecz opisała Alicja Zobel przy okazji swojej podróży na Galapagos, przedruk zaś na interesującej stronie: Walentyna Rakiel Czarnecka

Tutaj tylko interesujący nas fragment  więcej pod linkiem :

 

 

” ….. Stacja Doświadczalna Karola Darwina ma dużo osiągnięć i jak zwykle bywa rozwiązanie jednego problemu powoduje pojawienie się kilku następnych. Plany więc na bieżąco muszą być dostosowywane do pojawiających się nowych pytań. Za sukces uważam odkrywanie gatunków, które uznane zostały za wymarłe. Tak było na przykład z endemicznym gatunkiem lnu, który pomimo poszukiwań nie był spotykany od 25 lat i nagle, w mało dostępnej części wyspy, przy szczegółowej inwentaryzacji szczęśliwie udało się znaleźć kilka roślinek. To wspaniała roślina towarzysząca ewolucji człowieka od bardzo dawna. Podejrzewam, że razem z bogatymi w tłuszcze wodnymi organizmami pomogła człowiekowi budować większy mózg. Len zawiera 57 proc. kwasów tłuszczowych omega3 i jest to najwyższy wskaźnik wśród produktów spożywanych przez człowieka. Dla przykładu oliwa z oliwek ma 1 proc. tych kwasów. Len ponadto zawiera 28 proc. białka 13 proc. błonnika, witaminy, minerały i antyrakowe lignany, które jako naturalne produkty w lnie są od 30 lat tematem badań profesor Lillian Thompson z Wydzialu Żywienia Akademii Medycznej Uniwersytetu w Toronto. Kwasy omega3, i to obecne w 57 proc. są tak ważne, bo są to bardzo potrzebne kwasy tłuszczowe, których komórki ludzkie samodzielnie nie produkują i możemy je otrzymać jedynie z pożywieniem. Przy okazji rada – jedzmy len, szczególnie panie zagrożone rakiem piersi (a szczególnie te, u których chorował ktoś z bliskiej rodziny). W leczeniu tej choroby stosowany jest Tamoksyfen (związek farmaceutyczny antyrakowy). Jest to zmodyfikowana pochodna jednego z 9 lignanów obecnych w lnie. Profesor Thompson przez ponad 10 lat podawała jednej grupie swoich pielęgniarek codziennie bułeczkę z lnem, a grupa kontrolna nie dostawała lnu. Po tym czasie statystyczne badania wykazały, że panie z grupy dostającej len miały o koło 30 proc. mniej przypadków raka piersi. Jest to wielkie osiągnięcie. Len przed spożyciem musi być zmielony, rozgryziony lub podkiełkowany, gdyż łupina nasienna jest tak mocna, że nasze soki żołądkowe jej nie trawią i organizm nie ma dostępu do omega3 kwasów tłuszczowych. Piszę o tym przy okazji znalezionego lnu na Galapagos, gdyż musimy powracać do naturalnego jedzenia. Len jedzono na statkach Fenicjan, którzy podróżowali po Morzu Śródziemnym, a następnie po opłynięciu Hiszpanii dotarli do Bałtyku i z plemionami zamieszkującymi ziemie polskie dokonywali wymiany lnianych tkanin na bursztyn. Działo się to 1500 lat przed naszą erą i len był ich pożywieniem, gdyż przez 12 lat nasiona lnu są żywe bez lodówek, nie pleśnieją jak inne zboża. Ten endemiczny gatunek z Galapagos pozwoli może porównać pulę genów w nim z pulą zawartą w lnie polskim. Mam nadzieję, że nie zostanie zjedzony przez kozy, które zrobiły największe spustoszenie. Kozy, osły, szczury to gatunki, które muszą z Galapagos zostać usunięte i takie działania podjęto już w 2003 roku. Z inwazyjnych roślin, czyli chwastów, najgroźniejsze są te ładnie kwitnące, które jako krzewy lub drzewa sadzone są przy domach i cmentarzach. Oleander – Bougenvilla mała, roślina kwitnąca na czerwono, trafnie nazwana przekleństwem Indii jest aktualnie na tych wyspach tępiona. Najtrudniej chyba wyplenić dwa gatunki jeżyn, bo rosną bardzo gęsto do wysokości 3 m i mają kolce Kiedy spróbowałam podsumować mój pobyt na Galapagos zrozumiałam, jak wielkie zmiany wprowadził współcześnie człowiek. Trzy miliony lat spowodowały ewolucję 500 gatunków roślin a człowiek w błyskawicznym tempie zachwiał tę budowaną tak długo równowagę. Człowiek zbyt często psuje środowisko, w którym żyje. Nowe substancje, które człowiek produkuje w fabrykach, i które nie powstają w sposób naturalny, traktowane są przez nasz system immunologiczny jako alergeny. Na Galapagos otrzymałam lekcję naturalizmu.

Artykuł ten został opublikowany w miesięczniku LOP „Przyroda Polska” w lipcu 2005 roku

len zwyczajny2

Dlaczego dietetyczni guru zalecają produkty z lnu: olej, kaszki, siemię, a nawet… cukierki. Ponieważ sycą, zmniejszają apetyt i spalają tkankę tłuszczową.

Obniża cholesterol i chroni przed wrzodami
Okazuje się, że warto wrócić do naturalnych sposobów ochrony zdrowia. Jak ustalili amerykańscy naukowcy, trzy łyżki siemienia lnianego dziennie wyraźnie obniżały podwyższony poziom cholesterolu u badanych mężczyzn. Co ciekawe, u kobiet, które brały udział w eksperymencie takich efektów nie stwierdzono.
Ale siemię lniane ma też inne zalety, z których korzystać mogą przedstawiciele obu płci. Zawarte w nasionach lnu związki chemiczne zapobiegają chorobie wrzodowej. Powlekając błony śluzowe przełyku, żołądka i dwunastnicy chronią je przed kwasem solnym. Siemię łagodzi również stany zapalne przewodu pokarmowego, a w większych ilościach oraz działa przeczyszczająco i likwiduje zaparcia.

Chroni przed rakiem
Okazuje się, że regularne jedzenie siemienia lnianego spowalnia rozwój nowotworów prostaty. Według naukowców może na to mieć wpływ duża ilość nienasyconych kwasów tłuszczowych, które znajdziemy w siemieniu lnianym. Podobne związki mają też ryby morskie.

Regeneruje skórę
Zalety nasion lnu docenią osoby skarżące się na wysuszoną, pękającą skórę. Zmiażdżone siemię zalewamy niewielką ilością wrzątku, a po wystudzeniu nasączamy takim preparatem bandaż, bądź inny delikatny materiał. Teraz wystarczy tylko zrobić okłady na najbardziej przesuszonych miejscach. Po kilku powtórzeniach, skóra powinna wrócić do zdrowia.

len-trwaly-8211-linum-perenne_3651

Źle się stanie, jeśli zignorujesz tłuszcze obecne w rybach morskich czy oleju lnianym. Zawierają one niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe (NNKT), absolutnie konieczne dla zdrowia i utraty wagi. Musisz je dostarczyć sobie z pożywieniem, ponieważ organizm nie potrafi sam ich produkować. NNKT, inaczej znane jako omega-3 i omega-6, znajdują się też w konopiach, orzechach włoskich, oliwie z oliwek i oleju rzepakowym. Oba rodzaje tych kwasów są niezbędne do produkcji ejkanozydów – hormonów odpowiedzialnych za główne funkcje ciała, jak trawienie, produkcja insuliny i magazynowanie tłuszczu. Naukowcy udowodnili, że dodatek tych kwasów do diety obniża masę ciała i pozwala spalić tłuszcz zapasowy, szczególnie z okolic brzucha. Jednym z efektów ich działania jest spadek produkcji insuliny, która sprzyja gromadzeniu tkanki tłuszczowej. Spadek poziomu insuliny sprawia, że więcej tłuszczu zamienia się na energię, co z kolei powoduje, że odczuwasz mniejszy głód. Według najnowszych teorii otyłość i nadwaga to efekt stanu zapalnego. Olej lniany działa przeciwzapalnie, też prowadząc do obniżenia masy ciała.


Nasiona lnu to mnóstwo aktywnych biologicznie związków. Olej z lnu zawiera dużą ilość witaminy E oraz kwasy omega-3 (ten olej w 90 proc. składa się z NNKT, z czego połowa to kwasy omega-3).

Siemię lniane dostarcza cynku i jest bogate w tzw. fitohormony zalecane jako środek wspomagający w profilaktyce chorób cywilizacyjnych. Zalane wodą pęcznieje, dając po zjedzeniu uczucie sytości.

Kaszka lniana razowa jest wytwarzana z najnowszych odmian lnu o intensywnym zabarwieniu łuski. W procesie technologicznym nie usuwa się okrywy nasiennej, stąd kaszka razowa jest ciemniejsza, a co najważniejsze, zachowuje odżywcze bogactwo siemienia, czyli błonnik rozpuszczalny oraz białko (po ok. 40 proc.), a także dobre tłuszcze i antyutleniacze. Kwas fenolowy oraz flawonoidy działają antybakteryjnie, przeciwzapalnie i ułatwiają usuwanie toksyn.

W oleju lnianym znajdziemy szczególnie dużo witaminy E,

zwanej popularnie witaminą młodości. Zbawienne skutki jej działania na skórę i ogólną urodę są powszechnie znane.

Niewielu z nas zdaje sobie jednak sprawę z tego, iż witamina E znacznie zmniejsza ryzyko wystąpienia chorób układu krążenia, ogranicza odkładanie się blaszek miażdżycowych oraz powoduje spadek poziomu cholesterolu we krwi.

Badania prowadzone przez 8 lat w Stanach Zjednoczonych, na grupie ponad 120 tys. zdrowych osób, wykazały, że przyjmowanie zwiększonej dawki witaminy E przez co najmniej 2 lata przynosi efekt w postaci zmniejszenia ryzyka zapadnięcia na choroby wieńcowe aż o 40%.
Niezwykłe bogactwo dobroczynnych substancji zawartych w oleju lnianym sprawia, że poza swoim tradycyjnym przeznaczeniem kulinarnym jest on preparatem o niezwykle szerokim zastosowaniu zdrowotnym. Wspomaga profilaktykę oraz leczenie chorób układu krążenia i nadciśnienia, pomaga przy chorobie wrzodowej żołądka i dwunastnicy oraz przewlekłych stanach zapalnych jelit, ponieważ wzmacnia i regeneruje błony śluzowe na całej długości przewodu pokarmowego. Jest skutecznym środkiem w łagodzeniu skutków chronicznych zaparć.
Może być stosowany także zewnętrznie w chorobach skóry i przy wypadaniu włosów. Przyspiesza regenerację naskórka i skóry właściwej, dlatego przydaje się podczas leczenia odleżyn, owrzodzeń i czyraków. Olej lniany poprawia też ogólną kondycję organizmu oraz samopoczucie.

Z uwagi na szczególne właściwości oleju lnianego nie należy go stosować do smażenia. Używany na zimno, stanowi idealny dodatek do sałatek, sosów, gotowanych jarzyn i innych potraw. Jest znakomitym rozwiązaniem dla osób odchudzających się i dbających o sylwetkę, ponieważ usprawnia procesy spalania tkanki tłuszczowej i zapobiega jej odkładaniu.

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/przydatne-w-kuchni/olej-lniany-sojusznik-w-walce-z-cholesterolem_36389.html

Nasiona lnu zawierają związki śluzowe, białkowe oraz bardzo dużo oleju tłustego. Zawierają również kwasy organiczne – m.in. askorbinowy, enzymy, sole mineralne – magnez, cynk, żelazo. Olej lniany bogaty jest w glicerydy kwasów nienasyconych (m.in. linolenowego i linolowego), trochę mniej glicerydów kwasów nasyconych oraz fitosterole i witaminę E.

Olej wyciskany z nasion lnu jest najzdrowszym olejem na świecie. W lecznictwie zastosowanie mają całe nasiona lnu, olej z nich wytłaczany oraz wytłoki, czyli mączka lniana. Stosuje się je zewnętrznie do okładów, mazideł. Siemię lniane ma działanie powlekające, osłaniające, zmiękczające i przeczyszczające. Polecane jest zwłaszcza w chorobie wrzodowej.Zawarte w nasionach lnu śluzy powlekają błony śluzowe przełyku, żołądka i dwunastnicy, chroniąc je przed kwasem solnym i zmniejszając odczyny zapalne.

Dobrze rozdrobnione nasiona po spęcznieniu wodą są łagodnym środkiem przeczyszczającym, polecanym szczególnie osobom starszym. Siemię lniane jest też bardzo pomocne w zapaleniu oskrzeli, kaszlu, pomaga w chorobach skórnych, leczeniu oparzeń i odmrożeń. Można go stosować na trudno gojące się rany, w wysuszeniu skóry, przy skłonnościach do łuszczenia i pękania naskórka. Okłady robi się w postaci kataplazmów. Olej lniany przyspiesza regeneracje naskórka i błon śluzowych, obniża poziom lipidów i cukru we krwi. Przy obniżaniu poziomu cholesterolu lepiej jest zażywać olej lniany w postaci kapsułek.

W przypadku podrażnień żołądka sporządzamy odwar z nasion lnu:

  • 1łyżkę siemienia lnianego zalewamy szklanką letniej wody i powoli gujemy pod przykryciem przez 15 minut. Po przestygnięciu odwar należy przecedzić i pic po 1/2 szklanki dwa razy dziennie.

Aby oczyścić oskrzela z zalegającej w nich wydzieliny, w przypadku zaparć sporządzamy napar z siemienia lnianego:

  • 1 łyżkę siemienia zalewamy szklanka wrzątku i odstawiamy pod przykryciem na 15 minut. Pijemy dwa razy dziennie rano i wieczorem. Naparem możemy też przemywać skórę w przypadku półpaśca, łuszczycy i czyraków.

Kataplazm – 5 dag utłuczonych nasion lnu zalać 1/2 szklanki wrzątku, dokładnie wymieszać, zawinąć w płótno, przykładać pod ceratką na chore miejsce.

Badania przeprowadzone przez naukowców amerykańskich wykazują, że siemię lniane hamuje rozwój raka prostaty. Badania prowadzone były na czterech grupach chorych. Jedna grupa przez miesiąc przed operacją dostawała po 30mg siemienia, druga była na diecie niskotłuszczowej, trzecia ograniczała spożycie tłuszczu i jednocześnie jadła siemię, czwarta grupa odżywiała się jak dotychczas. Eksperyment wykazał, że w grupach, które jadły siemię, tempo namnażania się komórek rakowych było niższe o 30-40% niż w pozostałych.

len min2_zdj_len

Len mielony produkowany jest z wyselekcjonowanych odmian nasion bogatych w mikro- i makroelementy oraz białka. Zawarte w lnie substancje śluzowe, o właściwościach powlekających i osłaniających przewód pokarmowy, stanowią naturalną ochronę przed czynnikami drażniącymi oraz działaja kojąco w nieżycie żoładka. Sproszkowane nasiona w naturalny sposób znoszą uczucie łaknienia, a zawarty w nich błonnik pozwala oczyścić organizm z nagromadzonych toksyn. Sproszkowane nasiona lnu, w przeciwieństwie do tradycyjnego siemienia lnianego, pozwalają na pełne wykorzystanie przez organizm nie tylko substancji śluzowych, ale także białka oraz makro- i mikroelementów.
Zalanie lnu mlekiem i posłodzenie miodem pozwala na wykorzystanie cennych aminokwasów, odpowiedzialnych za kondycję skóry i włosów. Len mielony znakomicie zastępuje mąkę w zupach i sosach (len rozrobić z niewielką ilością wody, sosu lub zupy, oddać do potrawy, zagotować)
Produkt zawiera: proteiny do 40%, błonnik do 30%, substancje śluzowe do 20%, olej do 10%

len 156807

PASTA Z LNU

Pasta z lnu -„lnianka”
SKŁADNIKI
*1 szkl.siemienia lnianego
*1 duża cebula
*3 średnie kiszone ogórki
*4 łyż. przecieru pomidorowego
*1 szkl. gorącej wody
WYKONANIE- siemię lniane prażymy na suchej patelni ciągle mieszając.Ostudzone ziarno mielimy i zalewamy gorącą wodą , mieszamy dokładnie i dodajemy resztę składników tj.drobno pokrojoną cebulę i ogórki,oraz przecier i sól do smaku.
przepis pochodzi z książki „Kuchnia którą polubisz”.
len 1307672236

Duszony bukiet kapust z pomidorową nutą i lnem mielonym

ze strony

Składniki:
50 g kapusty kiszonej
100 g kapusty białej
100 g kapusty pekińskiej
1 mała cebula
3 łyżki lnu mielonego
2 łyżeczki koncentratu pomidorowego
sól, pieprz, tymianek, kminek, oregano, bazylia, natka pietruszki
Warzywa myjemy, kroimy, przekładamy do garneczka, dolewamy szklankę wody, dodajemy przyprawy i dusimy pod przykryciem do miękkości. Pod koniec duszenia dodajemy koncentrat pomidorowy i len. Dokładnie mieszamy i gotujemy jeszcze chwilę na małym ogniu.
len

Surówka z marchewki z selerem i lnem

Składniki:3 marchewki
1 średni seler
Garść rodzynek
Łyżka ziarenek lnu
Sok z połówki cytryny
2 łyżki oliwy extra virgin

Przygotowanie: Weź 3 marchewki i średni seler. Obierz je i umyj. Zetrzyj na tarce, dosyp łyżkę ziarenek lnu, skrop sokiem z połówki cytryny, dodaj garść rodzynek i 2 łyżki oliwy extra virgin. Na koniec można dodać trochę posiekanej natki pietruszki. Wymieszaj i odstaw na 30 minut, żeby się przegryzło.

len 1307672236

Chleb na zakwasie z lnem

0,5 l zakwasu (ja mam karmiony mąką pszenną i żytnią)
0,5 kg mąki (u mnie 100g pełnoziarnistej, 200g pszennej i 200g żytniej)
0,25 l wody
1 łyżeczka soli
trochę mielonego lnu, odrobina słodu karmelowego startego w moździerzu

Wszystko wrzucam do miski, mieszam byle jak i przekładam do maszyny do pieczenia chleba, ustawiam 1,5 godzinny program do wyrabiania i rośniecia ciasta. Potem przekładam do formy obsypanej mąką razową, zostawiam na parę godzin do wyrośnięcia.

Najpierw max 10 minut w 250 stopniach, potem jeszcze 20-30 minut w 220. Wyjmuję z formy, wkładam jeszcze na chwilę do pieca na kratkę. Wyjmuję z pieca i suszę/studzę na kratce.

len 1307672236

Opiekany tuńczyk na suchej patelni w ziarnach lnu na sałatce z cukrowego groszku z pastą z awokado

300 g filetów z tuńczyka40 g ziaren lnu
100 g groszku cukrowego
cytryna20 g natki pietruszkiawokadoczerwona cebula20 ml oliwy z oliwek20 g miodusól
pieprz10 g świeżej kolendry20 ml oleju sezamowego
Pokrój tuńczyka na batony o szerokości 3 cm, osusz w papierowym ręczniku, obtocz w ziarnach lnu i opiecz na suchej patelni przez ok. 2 minuty z każdej strony (uwaga! patelnia nie może być zbyt rozgrzana, żeby nie spalić ziaren lnu). Tuńczyk najlepiej smakuje średnio usmażony. Zblanszuj groszek cukrowy i pokrój w cienkie plastry, dopraw olejem sezamowym, sokiem z cytryny i świeżą kolendrą. Obierz avocado, rozgnieć je widelcem, wymieszaj z posiekaną cebulą, natką pietruszki oraz oliwą, dopraw sokiem z cytryny i miodem oraz solą i pieprzem. Tuńczyka pokrój w plastry grubości ok. 2 cm i ułóż na sałatce z groszku z pastą z avocado.
len images

Koktajl szpinakowo-jabłkowy z lnem

  • Szpinak świeży- 3 garści
  • Jabłko- 2 małe
  • Miód lipowy- 2 łyżki
  • Len mielony- 2 łyżki
  • Otręby żytnie- 2 łyżki
  • Cynamon mielony- 1/3 łyżeczki
  • Mięta świeża- 10 listków
  • Woda mineralna niegazowana- 1 i 1/2 szklanki (możesz użyć delikatnie gazowanej lub jeżeli nie masz mineralnej to zastąp ją wodą przefiltrowaną, lub przegotowaną)

Myjemy dokładnie szpinak, obieramy jabłka. Gotujemy w parowarze przez 10min. Czekamy aż ostygną na tyle, że będziemy mogli pokroić jabłko w małe kawałki. Wrzucamy do blendera i dodajemy wszystkie pozostałe składniki poza wodą. Kiedy uzyskamy jednolitą masę odstawiamy na ok.5-10min. Po tym czasie uzupełniamy koktajl wodą dokładnie mieszając. Pijemy schłodzony lub w temperaturze pokojowej.

len 2 images

Ciasteczka z lnem złocistym

  • 200g cukru
  • 200g masła
  • 2 jajka
  • 500g mąki
  • 100g otrębów owsianych
  • cukier waniliowy
  • 100g lnu złocistego
  • szczypta soli

Masło utrzeć z cukrem na jednolitą masę. Dodać jedno całe jajko, następnie drugie – stale mieszając. Dodać cukier waniliowy i szczyptę soli. Dodawać po trochę przesianą mąkę i otręby owsiane. Następnie dodać len złocisty. Dokładnie wyrobić, uformować kulę, owinąć w folię spożywczą i włożyć do lodówki na ok. 2 godziny. Potem rozwałkować ciasto na grubość 3mm i wykrawać ciasteczka foremkami. Na blachę wyłożoną papierem do pieczenia układać ciasteczka i pozostawić na 30 minut. Piec w temperaturze 180°C. Piec równo, aby nie miały rumieńców.

len min2_zdj_len

Nasiona siemienia lnianego redukują ryzyko raka piersi o 28%

W pierwszym tego rodzaju badaniu, kanadyjscy naukowcy wykazali, że spożywanie nasion siemienia lnianego redukuje ryzyko raka piersi o 28% u kobiet po menopauzie oraz, że spożywanie chleba z siemienia lnianego redukuje takie ryzyko o 26% – zarówno u kobiet w okresie przed, jak i po menopauzie.

Wyniki te wskazują, że nasiona siemienia, jak i chleb zawierający siemię lniane mogą być prostym, ale skutecznym sposobem redukowania ryzyka raka piersi.

Siemię lniane: najbogatsze źródło pokarmowe antynowotworowych lignanów.

Lignany są klasą polifenoli, które odznaczają się silnymi właściwościami antyoksydacyjnymi oraz antyestrogenowymi i z tego powodu sugerowane są jako możliwy środek zapobiegający rakowi piersi. Wykazano już, że lignany hamują rozwój oraz powodują zaprogramowaną śmierć komórki (apoptozę) zarówno komórek nowotworu piersi ER-, jak też ER+ w badaniach in vitro oraz na zwierzętach. Co ważne, lignany hamują również zdolność komórek raka piersi ER+ i ER- do metastazy poprzez silne obniżenie poziomu metaloproteinazy MMP2, MMP9 oraz MMP14.

Niestety, lignany nie łatwo pozyskać z diety opartej na popularnych produktach spożywczych. Najlepsze źródła to pełne ziarna, otręby, nasiona, orzechy oraz rośliny strączkowe. Jednak to dostarcza jedynie około 0,25 do 1.0 miligrama lignanów na 100 gram pożywienia. Wyjątkiem są nasiona lnu, nasiona sezamu oraz ciecierzyca (groch włoski) z zawartością odpowiednio 335 mg, 132 mg i 35 mg (na 100 gram pożywienia).
Nasiona lnu i nasiona sezamu są wyraźnie „super jedzeniem” jeśli chodzi o zawartość lignanów, ze 100-krotnie większą zawartością lignanów niż w jakimkolwiek innym pożywieniu. (Warto zaznaczyć, że typowy olej lniany w ogóle nie zawiera lignanów).

Do 28% redukcji ryzyka raka piersi wykazano w pierwszym tego typu badaniu nad nasionami lnu.

Ze względu na ukazujący się duży potencjał nasion lnu w prewencji nowotworu, kanadyjscy naukowcy ostatnio przeprowadzili pierwsze w historii badanie, aby w szczególności skupić się na przeanalizowaniu ryzyka raka piersi wobec spożywania nasion lnu. Przeanalizowano dietę 2 999 kobiet z rakiem piersi oraz 3 370 zdrowych kobiet (w wieku 25-74 lat), pod kątem spożywania lnu.
Kobiety po menopauzie doświadczyły o 28% mniej przypadków raka piersi, jeśli spożywały co najmniej jedną czwartą szklanki nasion lnu przez ponad miesiąc i o 26% mniej przypadków raka, jeśli jadły co najmniej jedną kromkę chleba lnianego tygodniowo. Zanotowano obniżenie ryzyka o 26% u kobiet przed menopauzą przy konsumpcji chleba lnianego, natomiast nie odnotowano ochrony (o statystycznym znaczeniu) przy spożyciu nasion lnu.

Lignany z lnu dla ochrony przed rakiem piersi: jak dużo ich potrzebujemy?

Kobiety po menopauzie były dobrze chronione spożywając 1/4 szklanki nasion lnu przez ponad miesiąc. To dostarcza mniej więcej 163 mg lignanów z lnu w ciągu miesiąca lub około 5,35 mg dziennie. Zbiegiem okoliczności odpowiada to prawie dokładnie 5,4 gramom dziennego spożycia, które było uważane za minimum wymagane dla ochrony przed rakiem piersi we wcześniejszym badaniu. Uzyskanie takiego poziomu spożycia nie jest prawdopodobne w normalnej diecie.

Obecne ankiety pokazują, że kobiety żyjące w zachodnich krajach spożywają wyłącznie około 1 mg lignanów dziennie.

Dlatego też, kobiety po menopauzie powinny rozważyć suplementację nasion lnu dla optymalnej ochrony (około pół łyżeczki dziennie). Podobnie kobiety przed menopauzą mogą rozważyć spożywanie chleba lnianego, który może zaoferować im lepszą ochronę niż surowe nasiona.

Zgodnie z ostatnimi badaniami z Kanady, argument nasion lnu jako środka zapobiegawczego przeciw rakowi piersi jest silniejszy niż kiedykolwiek, a więcej danych jest już w drodze.
Obecnie trwają trzy badania kliniczne testujące len (nasiona lub lignany) przeciwko rakowi piersi.

Dopóki wyniki nie ujrzą światła dziennego dobrze wiedzieć, że regularne spożywanie nawet małych ilości nasion lnu (lub pieczywa lnianego), może zaoferować znaczącą ochronę przeciw rakowi piersi.

Autor: Ethan Evers

aa lin.le9„Czy każdy olej lniany jest korzystny dla zdrowia?”

 


Opracowanie poniższe zawiera opis najczęściej spotykanych nieprawidłowości przy produkcji i dystrybucji oleju lnianego powodujących spadek, bądź całkowitą utratę jego właściwości zdrowotnych. Pominięto tutaj oczywiste oszustwa, takie jak np. dodawanie innych, najtańszych olejów uzyskiwanych metodami przemysłowymi (np. rzepakowego).

 

I. Surowiec.

Nie jest prawdą, że każdy olej lniany jest korzystny dla zdrowia.

Cudowne właściwości zdrowotne olej lniany osiąga dzięki wyjątkowemu składowi chemicznemu. Len jest jedyną rośliną uprawianą przez człowieka, która może wytworzyć tłuszcz zawierający ponad 50% wielonienasyconych kwasów tłuszczowych (WNKT) omega-3. Taki tłuszcz wytwarzały tradycyjne odmiany uprawiane przez stulecia. Ogromna aktywność chemiczna WNKT omega-3 powoduje poważne problemy dla producentów i dystrybutorów olejów. Stąd też współcześnie wyhodowano nowe odmiany lnu niemal całkowicie pozbawione WNKT omega-3 (tzw. odmiany niskolinolenowe). Dotyczy to w szczególności taniego ziarna masowo importowanego do Polski najczęściej z Białorusi, Ukrainy i Słowacji. W ostatnim czasie pojawiły się również w Polsce znaczące ilości modyfikowanego genetycznie lnu sprowadzanego nielegalnie z Kanady. Jako przykład przedstawiamy poniżej wyniki badań składu chemicznego próbek oleju lnianego wytłoczonego w naszej firmie z ziarna odmiany „Szafir” oraz taniego ziarna pochodzącego z importu.

Porównanie składu chemicznego oleju z ziarna wysokolinolenowego i niskolinolenowego
Len odmiany „Szafir” – uprawiany na Warmii:  Len importowany ze Słowacji – brak danych o odmianie:
Wielonienasycone kwasy tłuszcz. omega-3 60,4% 4,6%     !!!
Wielonienasycone kwasy tłuszcz. omega-6 12,4%  70,7%   !!!
Jednonienasycone kwasy tłuszczowe 17,0% 13,1%
Nasycone kwasy tłuszczowe 10,2% 11,6%

Jak widać dobroczynne kwasy omega-3 zostały w nowoczesnych odmianach zastąpione niekorzystnymi omega-6. Chociaż spożywanie takiego oleju w większej ilości może mieć negatywne konsekwencje zdrowotne, zwłaszcza dla osób cierpiących na choroby degeneracyjne, nowotworowe oraz układu krążenia, dla producentów niesie on szereg korzyści. Ziarno tych odmian uprawiane przemysłowo jest niemal dwukrotnie tańsze od tradycyjnego. Kwasy omega-6 dzięki mniejszej aktywności chemicznej pozwalają na stosowanie wyższych temperatur tłoczenia, przechowywania i wydłużonych terminów przydatności do spożycia, a także stosowanie tanich opakowań z tworzyw sztucznych. Dlatego też, gdy napotkamy olej lniany o długim terminie przydatności do spożycia, przechowywany w temperaturze pokojowej, w butelce z tworzywa sztucznego i bez podanego przez producenta składu z rozbiciem na poszczegółne grupy kwasów tłuszczowych – możemy bez większego ryzyka przyjąć, że posiada on jedynie śladowe ilości WNKT omega-3.

Niezwykle istotny dla jakości oleju jest również sposób uprawy i zbioru lnu. Jak większość oleistych len jest rośliną dojrzewającą stopniowo. Kiedy w dolnej części rośliny po przekwitnięciu pierwszych kwiatów tworzą się torebki z dojrzałymi ziarnami, w górnej części nadal są kwiaty i niedojrzałe zawiązki nasion. W dawnych czasach len wyrywano ręcznie i ustawiano w snopy, w których ziarno równomiernie dojrzewało i schło. Dzisiaj w przemysłowej uprawie stosuje się coraz częściej chemiczne przyspieszanie dojrzewania. Na 2-3 tygodnie przed planowanym zbiorem opryskuje się uprawy środkami chemicznymi powodującymi usychanie roślin. Chemikalia takie wchłaniane przez liście rozchodzą się w całej roślinie z nasionami włącznie. Większość substancji chemicznych jest dobrze rozpuszczalna w tłuszczach i w trakcie tłoczenia przechodzi do oleju.

Na szczęście są jeszcze w naszym kraju rolnicy stosujący bardziej tradycyjną metodę: Zbiory przeprowadza się dwuetapowo – najpierw uprawa jest koszona kosiarką pokosową na tzw. wysokie rżysko, tak, aby pokos nie leżał bezpośrednio na gruncie. Po upływie ok. 2 tygodni następuje zbiór. Wymłócone i oczyszczone ziarno jest dosuszane w temperaturze pokojowej. Takie postępowanie gwarantuje najlepsze zachowanie właściwości zdrowotnych lnu, obciążone jest jednak sporym ryzykiem utraty plonu przy niesprzyjającej pogodzie, co znacząco podnosi cenę tak uzyskanego surowca.


II. Nazewnictwo.

Często fakt, że olej lniany nie zawiera większych ilości WNKT omega-3 bywa ukrywany przed konsumentem. Najczęstszą praktyką jest podawanie w składzie oleju całej grupy wielonienasyconych kwasów tłuszczowych łącznie, bez podziału na grupy omega-3 i omega-6. W ten sposób każdy olej wygląda tak samo, ponieważ suma kwasów z obu grup dla większości odmian lnu wynosi około 70%. Niekiedy producenci wykorzystują nieporozumienia powstałe na skutek bardzo podobnych nazw dwóch ważnych kwasów tłuszczowych: linolowego (należącego do grupy omega-6) i linolenowego (ściślej: alfa-linolenowego, należącego do grupy omega-3), określając zgodnie z prawdą swój olej jako wysokolinolowy (czyli bogaty w kwasy omega-6), co jednak często myli się konsumentom z poszukiwanym przez nich olejem wysokolinolenowym – bogatym w kwasy omega-3.


III. Opakowania.

Prawidłowe opakowanie musi zapewnić utrzymanie właściwej jakości towaru od jego wyprodukowania do całkowitego zużycia przez konsumenta. Olej lniany ze względu na wysoką zawartość aktywnego chemicznie kwasu linolenowego niezwykle szybko ulega procesom rozkładu (jełczenia). Podstawowymi czynnikami przyspieszającymi rozkład są: wysoka temperatura, dostęp powietrza (tlenu) oraz światło. Dobre opakowanie powinno ograniczyć oddziaływanie zwłaszcza dwóch ostatnich czynników. Przemysł tłuszczowy od wielu lat przyzwyczaił konsumentów do olejów pakowanych w przezroczyste butelki z tworzyw sztucznych najczęściej tworzonych na bazie polietylenu. Tworzywa tego typu nie stanowią skutecznej bariery zarówno dla tlenu jak i promieniowania świetlnego. Długie łańcuchy węglowodorowe, z których zbudowane jest tworzywo sztuczne nie przylegają do siebie tak ściśle, aby nie mogły się między nimi przecisnąć cząsteczki tlenu. Również jako bariera dla światła tworzywa sztuczne nie wytrzymują konkurencji ze szkłem. Dzieje się tak dlatego, że szkodliwe oddziaływanie promieniowania świetlnego rośnie wraz z jego częstotliwością. Najgroźniejsze dla oleju jest niewidzialne promieniowanie ultrafioletowe, które bez problemu przenika przez tworzywa sztuczne, natomiast jest niemal całkowicie pochłaniane przez zwykłe, nawet niebarwione szkło.

Wrażliwość oleju lnianego na czynniki zewnętrzne można porównać w wrażliwością szlachetnego wina. Skoro nie spotykamy markowego wina w plastikowych butelkach, przyjrzyjmy się z uwagą opakowaniu oleju, który zamierzamy nabyć.


IV. Przechowywanie.

Każdy tłuszcz w większym lub mniejszym stopniu podlega procesowi rozkładu (jełczenia). Olej lniany bogaty w aktywny chemicznie kwas linolenowy niezwykle szybko ulega takiemu procesowi, nawet przechowywany w hermetycznym opakowaniu i w całkowitej ciemności. Szybkość procesu jełczenia zależy ściśle od temperatury – jest tym większa im wyższa jest temperatura oleju. Wynikają stąd następujące zalecenia:

  • Nigdy nie przekraczać temperatury 400C. Dotyczy to zarówno produkcji (tłoczenie na zimno), dystrybucji, jak i konsumpcji. Oleju lnianego nie można smażyć lub gotować. Jeżeli dodajemy go do potraw smażonych lub gotowanych, robimy to po zakończeniu obróbki cieplnej, bezpośrednio przed spożyciem (np. zupę zaprawiamy łyżką oleju już po nalaniu na talerz).
  • Nawet fabrycznie zamknięty olej lniany powinien być przechowywany w lodówce (w temp. 2-100C). Zachowuje wtedy świeżość przez okres dwóch miesięcy.
  • Olej lniany można zamrażać w temp. -180C. Procesy jełczenia zachodzą wtedy ok. dwukrotnie wolniej niż w lodówce. Olej w przeciwieństwie do wody nie zwiększa objętości przy zamrażaniu, nie ma więc obawy o rozsadzenie szklanej butelki. Należy jedynie pamiętać o powolnym rozmrażaniu, najlepiej dzień wcześniej przekładając butelkę z olejem z zamrażarki do lodówki.

Linum_pubescens

Uzupełnienie: leczenie lnem

Jeszcze jeden polski wynalazek, który rewolucjonizuje leczenie niegojących się ran i uciążliwych owrzodzeń, a który przez urzędasów polskich jest wytrwale blokowany i leży w szufladzie

Leczenie lnem transgenicznym
Pan profesor Jan Szopa z Uniwersytetu Wrocławskiego, proponowany przez Komitet Biotechnologii przy Prezydium PAN w br. do nagrody premiera poinformował na XII Ogólnopolskiej Konferencji Kultur in vitro i Biotechnologii Roślin w Poznaniu o cechach materiałów uzyskiwanych z lnu transgenicznego. Produkt nazwany roboczo FlaxAid, to opatrunki o bardzo korzystnym działaniu w leczeniu ran i owrzodzeń, szczególnie uznanych jako bardzo uciążliwe (odleżyny, rany pocukrzycowe itp. ). Profesor założył fundację (www.leczenielnem.pl), która ma doprowadzić do produkcji opatrunków i udostępnia próbki osobom najbardziej potrzebującym pomocy.

aa Linum_usitatissimum___flax_by_zersen

Polski wynalazek leży w szufladzie przez urzędników

Rewolucyjny opatrunek z transgenicznego lnu leży w szufladzie, bo polscy urzędnicy obawiają się wprowadzenia na rynek takiego produktu – mówi prof. Jan Szopa-Skórkowski, wrocławski biochemik. Tymczasem plastrami zainteresowani są Amerykanie i Kanadyjczycy

– Są bardzo duże problemy z administracją polską na każdym szczeblu: od uniwersyteckiej po centralną. Największym hamulcowym postępu i gospodarki jest urzędnik. Brakuje mu kompetencji, a to wywołuje strach przed nowym – tłumaczy prof. Jan Szopa-Skórkowski, twórca genetycznie zmodyfikowanego lnu leczącego trudno gojące się rany.

Aby uzyskać certyfikat dla transgenicznego opatrunku wynalazca musiał złożyć plik dokumentów, który mierzył 23 centymetry wysokości.  – To wymagało zatrudnienia 5 osób w 50-procentowym wymiarze czasu przez rok. W tym czasie mogłem wytworzyć inne preparaty – podkreśla prof. Jan Szopa-Skórkowski.

więcej patrz: http://www.wykop.pl/ramka/1171313/polski-wynalazek-lezy-w-szufladzie-przez-urzednikow/

Jeszcze jeden wielki polski wynalazek i w jeszcze jeden wielki Polak , któremu Władcy Polski rzucają kłody pod nogi.

aa lin 100_4074

Podziel się!
Ten wpis został opublikowany w Kuchnia, Słowianie i otagowany jako . Dodaj odnośnik do ulubionych.