
Od Radosława z Oławy
Nazwałbym ten punkt widzenia na korzenie państwa polskiego i obraz jego dziejów z czasów dynastii Piastów przedstawiony przez profesora archeologii Andrzeja Buko, osobliwym, z kilku powodów.
Po pierwsze widać jak mocny wpływ na wynik narracji historycznej ma archeologizm w tym sposobie rozumowania oraz jak bardzo nie ma na ten wynik wpływu, deklarowany wszak przez uczonego współczesny udział genetyki w prawidłowym obrazowaniu przeszłości.
Po drugie widać kompletny brak wpływu na tę historyzującą narrację archeologiczną (bo nie jest to narracja historyczna) innych dziedzin i ich wyników badawczych z XXI wieku, takich jak: lingwistyka, religioznawstwo, antropologia kulturowa i innych dziedzin, które dopiero w zespoleniu z archeologią i historią są w stanie DAĆ RAZEM sensowny obraz dziejów i ciągłości osadnictwa Słowian nad Łabą, Odrą, Wisłą, Bugiem, Dunajem, Dnieprem – od starożytności po omawiane tutaj średniowiecze.
Po trzecie ogólnie dziwi to skupienie na początkach państwa polskiego i na dynastii Piastów, które wynika z w dalszym ciągu widocznej mocno w tym rozumowaniu zależności od narracji wyłącznie historyków, bez uwzględnienia np narracji genetyków i językoznawców, itd.
Po czwarte w kontekście lawiny odkryć archeologicznych związanej z obecnym masowym (na niespotykaną skalę w przeszłości) przekopywaniem ziem polskich przez prace budowlane i drogowe, co odbywa się z dbałością o zabytki archeologiczne (za Komuny tylko od czasu do czasu przywiązywano wagę do zachowania dziedzictwa przy okazji np. budowy Nowej Huty i innych takich przedsięwzięciach wielkoskalowych) widać wyraźnie CHWILOWOŚĆ TEJ NARRACJI.
Gdybyśmy zebrali z samego tego blogu informacje o odkryciach archeologicznych w ostatnich dwóch latach na ziemiach polskich i sąsiednich krajów słowiańskich oraz kulturowo z nimi związanych (Węgry, Rumunia, Niemcy Wschodnie, Bawaria, Austria, Dania) to po ich uwzględnieniu np. tzw Pustka Osadnicza (II- V wiek n.e. i potem do IX / X) ładnie zaczęłaby się nam zapełniać.
W tej narracji widać słabiutką próbę pogodzenia autochtonizmu z allochtonizmem, przy czym autochtoni słowiańscy są widzialni w kontekście narracji historycznej niemieckiej. Brak tutaj oryginalnej słowiańskiej narracji historycznej – niestety. Składam to na karb specjalizacji uczonego w dziedzinie archeologii średniowiecza, bez szerszego archeologicznego spojrzenia dziejowego na starożytność i starożytne zasiedlenie ziem nad Wisłą i Odrą przez Słowian.
Czytaj dalej