
Warszawa 1945
Zbrodnie wojenne nie przedawniają się, a ponieważ Niemcy napadły na Polskę (dokładnie tak samo jak dzisiaj Rosja napadła na Ukrainę) i spowodowały nie tylko totalne zniszczenie naszej ojczyzny, dokonały nie tylko grabieży całego majątku narodowego Polaków oraz ich osobistego majątku, ale przede wszystkim dokonały zbrodni ludobójstwa na obywatelach Polski (na Polakach, na Żydach, na Cyganach) na niespotykaną w dziejach świata skalę (6 milionów bestialsko zamordowanych tj. około 1/3 ówczesnej populacji Polski) Naród Polski nie może spocząć dotąd dokąd Niemcy nie zadośćuczynią Polsce i Polakom tych zbrodni.
Tych czynów Niemcy nie rozliczyli wewnątrz wolnych Niemiec (NRF) po 1945 roku, lecz chronili przeróżnych zbrodniarzy wojennych, członków NSDAP (8,5 mln członków), SS (ponad milion osób w strukturach Powszechnego Allgemeine SS oraz blisko 900 000–950 000 w zbrojnym skrzydle – Waffen-SS), SA (Sturmabteilung, liczyła około 4 do 4,5 miliona członków wliczając rezerwy), Gestapo (32 000 funkcjonariuszy) i Wermachtu (trudna do określenia liczba winnych zbrodni wojennych – takich jak zburzenie i spalenie Warszawy czy wymordowanie Polaków na Woli [30-40 000 ludzi] i pacyfikacji całych wiosek [masakra w Borowie 1300 osób to tylko przykład – szczegóły: tutaj] i miasteczek i obszarów [Zamojszczyzna 110 000 osób wysiedlonych, 30 000 porwanych dzieci i 10 000 z nich zamordowanych!!!] podczas działań wojennych w Polsce). W procesach skazano tylko 7000 ludzi, a zbrodniarzy bezpośrednich naliczono ponad 200 000. Ale czy wśród tych 200 000 są też ci – 170 000 – którzy ukradli i nie zwrócili dzieci polskim rodzinom??? Nie.
Niemcy nie zwrócili Polakom zrabowanych skarbów historycznych, nie zapłacili za niewolniczą pracę (2,8 miliona NIEWOLNIKÓW tylko z Polski), ani nie zadośćuczynili rodzinom porwanych i zniemczonych polskich dzieci (z 200 000 porwanych polskich dzieci do kraju po wojnie wróciło tylko 30 000).
Zapewniono tym wszystkim nierozliczonym zbrodniarzom ciepłe posadki w aparacie administracyjnym, w szkolnictwie, w prywatnych narodowych koncernach, przyzwalając na ich dostatni żywot aż do śmierci i wypłacanie emerytur ich rodzinom.
Dziwię się, że oni sami – ci wszyscy zbrodniarze niemieccy i uczestnicy zbrodniczych organizacji (NSDAP, SS, Gestapo, Wermacht), że ich dzieci i ich wnuki mogą w ogóle spokojnie, bez koszmarów, sypiać po nocy! Dziwię się i nie dziwię, bo wiem, że SPRAWIEDLIWOŚĆ zawsze dopada zbrodniarzy – zawsze – pokolenie po pokoleniu. I powoli widać jak wraca to do Rosji a także i (z niespodziewanej zupełnie strony) jednak do Niemiec.
Czytaj dalej