Czesław Białczyński „Duch Lechii” (w 71 rocznicę Powstania Warszawskiego)

© by Czesław Białczyński

flaga_polska

„Duch Lechii”

 

Codziennie rano kiedy budzę się

w mym materialnym bycie,

wróciwszy z innych światów do życia

dziękuję naszym Słowiańskim Bogom.

Za to że dali mi polską krew,

że pozwolili mi iść pewną ścieżką

przez kraj tak bogaty i szeroki,

jak szeroko otwarte polskie serce,

jak bogata polska dusza i obrządek,

jak mocna polska wiara i Ród,

umiłowanie Przyrody, Ładu i Swobody. f Turowia Choruntania północna 500px-Flag_of_Thuringia.svg

Wychodzę wtedy na wzgórze nad miastem

I kłaniam się wstającemu Słońcu,

kładącemu się do snu Księżycowi,

Tęczy wzbudzonej w Dolinie

przez Deszcze o Jutrzence

Wodzie błyszczącej pośród Boru

Złotowąsym Łanom

i Srebrzystowłosom-Kłosom.

f Turowia Choruntania północna 500px-Flag_of_Thuringia.svg

Kłaniam się pokornie

Ja, potomek dumnych Sokołów i Orłów

Ja, krew Wielkiego Stepu

Ja, perła w koronie Pierwopalcych, Pętdrakonów i Jagiellonów

Odwieczny Raróg-Zwojniks-Fenix, Pan z Panów Sistanu

Ja, kosynier rozszarpany na moskiewskiej lancy

Ja, pył i gruz stolicy zbuntowanej przeciw całemu światu

Ja, strawiony ogniem i puszczony z dymem

Godzina W 1944.

Przysypany popiołem niepamięci własnego narodu

odkopany jednak jego rękami w nagłym odrodzenia powiewie

i Zmartwychwstały, wbrew woli zwycięzców

Z okrzykiem o Wolność Waszą i Naszą

zastygłym na martwych ustach! f Turowia Choruntania północna 500px-Flag_of_Thuringia.svg

A Oni, Bogowie Nasi,

kołyszą się w Chmurnych Sukniach

przeglądają się w Wodnych Oczkach

wychylają ku mnie twarze zza Tajemnych Zasłon

machają Ptasimi Skrzydłami

przemawiają Jelenim Zwem

otrząsają Rosę prosto na me stopy

i rzucają przede mnie perły i diamenty, błyski chybotliwe.

Nic tylko się schylić i brać TO pełnymi garściami.f Turowia Choruntania północna 500px-Flag_of_Thuringia.svg

Codziennie dziękuję moim Bogom, że zesłali mnie właśnie Tutaj.

W tę krainę niekończących się cudów –

Nieustające Źródło Zadziwienia.

Dziękuję moim Dziadom, że powołali mnie do życia Tutaj,

do spełnienia mojej własnej Drogi na tej wspaniałej Ziemi,

że przywołali mnie TUTAJ, ku tym drogocennym istotom o złotym sercu i czystej myśli

ku Ludziom Słowa i słowom języka, ku mianom szlachetnym

zastygłym TUTAJ w jądrze mowy,

ku Dziejom Haryjskiej Macierzy, którą Po Lechu zwiemy dzisiaj Ojczyzną

która odradza się z lodowych skamielin

pradawnej Hiperborejskiej Północy

grzana strzybożym duchem Wiatrów Wschodu,

ciągnącym przez Góry Biesów od Skołockiej Zielonej Pustyni

ku Wodom i Lądu Stykowi

ku starożytnym nurtom Styksu i Trzydziewiętnego Morza

TUTAJ

Gdzie Nasze Miejsce

Gdzie Macierz Nasza równo oddycha

trawą pod naszymi stopami

i drzewym borem wokół

TUTAJ

flaga_polska

Kraków – Warszawa, 1 sierpnia 2015, godzina 17.00

Podziel się!