
Kodystyczna okładka książki autorstwa Marcina Pawłowskiego
Czwarty na piąty, maj, osiemdziesiąt
– napisana w roku 1979 i oddana do wydawnictwa Czytelnik – umowa podpisana 1980 – wydana 1983. Ta książka została właściwie wydana bez mojej zgody – w okresie Bojkotu wydawnictw i mediów przez pisarzy, w chwili kiedy zostałem już przyjęty do podziemnych struktur Stowarzyszenia Pisarzy Polskich, którzy – abym nie zdechł z głodu (właśnie urodziła się Kira w 1983) – przydzielili mi roczne stypendium twórcze. Wtedy to nagle Czytelnik zdecydował się puścić przetrzymywaną latami książkę.
Pokazuję okładkę w powiększeniu bo była to pierwsza kodystyczna powieść jaka ujrzała światło dzienne w Polsce – do tego została wydana z okładką Marcina Pawłowskiego – grafika i malarza – również kodysty z naszej grupy. Okładka oddaje dobrze ideę książki – są to dzieje trzech osób splecione w jedność – tragiczna historia która doprowadziła do czyjegoś samobójstwa – powieść współczesna – odejście od SF – zupełnie apolityczna w sensie treści – polityczny był ruch Kodystów, ich manifest , to że ukazał się zaraz po ogłoszeniu Stanu Wojennego – to że kodyści działali w Podziemiu oraz że ich jednodniówka nazywała się WARKOD (t) – czyli wojenny kod, lub Warkot, no i oczywiście wprost otwarty antysowiecki i antykomunistyczny charakter treści tej jednodniówki.
Książka ukazała się w dosyć dużym nakładzie 10.000 egz. i była nominowana do Nagrody Literatury w 1983 roku. Wygrał Eustachy Rylski – oczywiście czymś na czasie, co niby miało być metaforycznym usprawiedliwieniem Jaruzelskiego i przybliżyć oraz popularyzować tego typu – jak jego – postawy (czytaj współpracy z reżimami, czy z okupantami).

