
© by Czesław Białczyński
Tan Mniejszy Mudry lub Mǫdry (Moûdry), Mątry (Maûtry), Gędźby (Hudby), Tańca, Tantry-Tątry, Dani – Daru, Gǫbdy (Goûdby) – Śpiewu, Gadki (Gadby) – Mowy Uroczystej, Gęśćby – Wierszowania, Zapisu i Mǫdrowania (Moûdrowania) oraz Dumania i Mądowania-Wzierstwa (Mǫdbytowania, Moûdbytowania i Mǫdobywania)
– fragment z Księgi Tanów (tom 1)
***
O, płaccie góry, płaccie doliny, płaccie rzyki ji lasy!
Już od wos odeseł hetman jedyny, odeseł po wsytkie casy.
O, płaccie góry, płaccie doliny, płaccie rzyki ji lasy!
Juz się pominył Ondras miły, podziały się hyrne casy!
Witajże mi, Marto, Lęchitko ze Starej Ziemi, znad Gopła, z Kujawi, z Ziemicy, gdzie królewskie groby prastare przez tysiąclecia trwają i trwać będą ku pamięci Ludów Słowa i ku wieczystej ich Sławie.
Ty masz Wielkie Światło w sobie, jesteś nieskalana, niczym Kalija Biała rozkwitasz, więc ja Mąd, Pan Mądry, Władca Mǫtry i Mǫdry do ciebie ze Słowem przyszedłem.
Przychodzę poza czasem. Z Teraz i Tu-czasu Jawi, z Bezczasu Prawi i Nawi w Jednoczas Sławi cię zabieram. W Zamyku Nieskończonej Świadomości do ciebie przemawiam.
To może wydawać się tobie dziwne, bo powiedziałem ci to już dawno i powiem ci to w przyszłości, kiedy po Słowo to sięgniesz. Mówiłem ci to tak dawno, że ludzka pamięć teraźniejsza ziemska w oną dawność nie sięga. A jednak mówię do ciebie teraz. Teraz i tylko teraz, kiedy słyszysz w swym materialnym, mętalnym, mądalnym umie, w mądzie, w mądrości swojej, moje Słowo.
Spytasz się: A na cóż mi ono Słowo, skoro Białe Światło jest we mnie i Jam Jest – ze mnie bije na Świat? Na cóż dajesz mi ten Tan Mały, tak mały, że nawet czertą nioeopieczętowany, a więc najmniejszy z małych?
Odpowiem ci: Że na to ci owoż daruję, abyś to Słowo poniosła jako Chorągiew, jako Wielki Bajor pomiędzy Ludy Słowa i Sławy, we wszystkich swoich czasach. Kiedykolwiek żeś była na Ziemi czy w jakichkolwiek Światach i kiedykolwiek będziesz, a też i kiedy Teraz Jesteś.
Odpowiem ci: Daję ci ten Tan Mały nieoznaczony nawet czertą po to, byś ty i aby wszyscy zrozumieli, czyli w um (mąd) własny przyjęli, rozważyli, rozrażyli[i], rozziarnili i do umu, w swą mentalność (mądalność) jako swoją mądrość przyjęli tę Wiedę, iż Wielkie i Największe – ma taką samą wagę i powagę, jak Małe i Najmniejsze. Ten bowiem Mały Tan nieoczertowany jest Tanem Podstawy, Tanem Źródła, Tanem Ragu, Rigu, Rogu, Regu, Rugu i Rygu, jest więc Tanem Wszelkiego Ruchu, Rytu i Rysu Obrzędowego. Tanem wszystkich Ras i wszelkiej Rezy.
– Zobacz ty, Ma(r)teczko, jak bogata jest treść tego maleńkiego zdawałoby się tanu: Mały Tan Mudry lub Mǫdry (Moûdry), Mątry (Maûtry), Gędźby (Hudby), Tańca, Tantry, Dani – Daru Darni, Tątry-Dańdry-Dądry (Taûtry-Dańdry-Daûdry), Gǫbdy (Goûdby) – Śpiewu, Gadki (Gadby) – Mowy Uroczystej, Gęśćby – wierszowania, Zapisu i Mǫdrowania (Moûdrowania) oraz Dumania (Mǫdbytowania – Moûdbytowania) i Wzierstwa (Mǫdobywania)! A to tylko cząstka z wiedy o podstawie modły i mądby (dumania i wzierstwa), obiaty i wszelakich żertw, jaką w tych kilku Słowach przekazać ci zdołam.
Wiele nauki przed Ludami Słowa, aby tę podstawę zgłębić. A bez owej Głębi jakżebyście mogli się w Niebiosa wznieść???
Już samo to powinno każdemu myślącemu dać do namysłu. Nie musi dać, bo Wolny Człowiek nic nie musi. Dla Wolnych Ludzi na potrzeby codziennej modły może przez całe ich życie starczyć całkiem i to, że modła to to samo co mǫdła, że mantra to tyle co mǫtra, a równie dobrze można rzec, że to samo co mątra, że tantra to jest to samo co tątra, co tǫtra lub dądra i dǫdra. Ale czy to jest naprawdę mǫdre, tak nic nie wiedzieć, będǫc przecie wolnym? Nikt nic nie musi, to prawda. Prawda. Praweda.
I ty, Ma(r)teczko, też nic nie musisz. Nie musi ci to do myślenia dawać, ale powinno. Pomiędzy przymusem bowiem, a powinnością taka jest różnica, że ten pierwszy może być bezowocny, wrogi, samobójczy, a ta druga wypływa wyłącznie ze zrozumienia Praw Przyrodzonych Wszego Świata, całej RzeczyIstności. Pierwszy płynąć może z nieczystego, Mętnego (albo i Zatrutego) Źródła, a ta druga zawsze płynie ze Źródła Mądrego.
Jam władcą jednego i drugiego! Chcę cię nauczyć, jak jedno od drugiego odróżnić.
O-kosz! U-karz! I-kaź! A-krąż! Y’-kuś!
Ǫ-kosz! Ų-karz! Į-kaź! Ą-krǫż! Ỹ-kuś!
O-kǫsz! U-kąrz! I-kųź! A-krỹż! Y’-kᶖś!
W mądrościach i naukach Pośredników, którzy grumady kapłów tworzyli, tworzą i w przyszłości tworzyć będą, ma miejsce – i mieć będzie zawsze – zakłamywanie RzeczyIstności. Stąd ono płynie, że każdy jeden Człek widzi świat poprzez siebie, poprzez swoje własne ograniczenia, przez własne Ja. Stąd często bierze się u-mąd-rowanie Wiedy i Wiary, które staje się ich umądzeniem – umętnieniem, umąceniem, czyniąc je obie przekazem niejasnym i powikłanym zamiast prostym i mądrym. Taki przekaz niczemu dobremu nie posłuży i na nic tobie się nie przyda.
Mantra (Mądra [Mąd-d-ra]), a więc mąd/mǫd – um – umysł, to jest to samo co mana, czyli mienie, manić i mienić, mieć, posiadać oraz dra lub tra (ubezdźwięcznione) – darcie, tarcie – darło i tarło – wypowiadanie, wykrzykiwanie, wprowadzanie w drgania, w ruch – w drgę-drogę, obracanie wkoło, tarcie – oswobodzanie dźwięku, ruch w dźwięczni.
Tantra zaś i Tantryzm to Tan dla Ra, DańDlaRa.
Tantra – Dań-d-Ra (dan-d-ra), tak samo jak w słowie dendron (dan-d-ran), dawca RA (światła), dany od RA (światła) – nerw Traw i Drzew i Człowieka, przewodnik doznań duchowo-materialnych. Dań-d-Ra – Dana od RA Przyjemność przeżywania najwznioślejszego uniesienia ciała i umysłu i ducha. Bo Życie jest Przyjemnością, a tantrowanie (taûtrowanie) w każdym swoim ziemskim wyrazie jest przewodzicielem boskiej natury życia (przyrodzenia żywota).
Dendron – Den-d-RA to jest to, co na samym dnie każdego bytu, każdej istności, na dnie człowieczeństwa, sam nerw i jego drganie, ruch denny, dendryczny, dryg (dyryg) samego DNA. Atma, Ǫtma – atom, ǫtom. Otom Ja – Mǫd!
Zobaczysz, jaką ten mały tan ma wielką miarę i wymiar. Poczujesz jego wiele wymiarów i sięgniesz przez jego zrozumienie do samego Źródła, do samego DNA, w Jądro Ziarna. Zagłębisz się w strudze ORchu i wejdziesz w samo RA – Światło Świata. Sa-Ra-Wa. Sarawa! Silnia Istu, Światło Świata – sam Ist i ruch jego – Wijnia Istu. Sarawá! Są-ra-wá! – tańtra-dańdra-deńdra i mantra-mędra-mątra.
Niektórzy mówią, że nie daję Mądrości, lecz Mątwę i Męt, albo że wręcz Międlę. To prawda, bom nieodrodnym synem Mokoszy jest i Przepląta. Ale daję też ludziom weniomąd, wenomąt, wenomądr, venomatrę – zjawiska i możliwości wynikające z Uwijającej i Wikłającej Rzeczy Istność Matrycy, Macierzy. Są to zjawiska istniejące materialnie lub mętalnie/mentalnie/mendalnie/mądalnie a niepowtarzalne, jedyne w swoim rodzaju – Wenomeny.
I czemuż tak ludziom czynię?
Po pierwsze czynię, co muszę.
Po drugie nie ma w RzeczyIstności nic, co by znaczyło tylko jedno i to samo. Każda Rzecz ma wiele Istności, wiele Wymiarów, a zanurzona jest też w wielu Czasach i Przestrzeniach.
Po trzecie to ja właśnie, w zastępstwie mojej Nieobecnej a Obecnej Siostry-Bogini Swątlnicy, Wielkiej Swawolnicy, daję ludziom i wszem bytom istym Dowolność i Wolność. Ona w Zamyku Swąta przebywa, lecz stamtąd przeze mnie w Rzeczy Isty Świat przemawia.
To ja stwarzam dla was Światło w Ciemności – Iskrę Iskon!
Ja na mgnienie daję wam Wiedę i Wybór Drogi.
Przyjdzie czas, że poznacie wy Księgę Wiedy, a w niej Lekcję Piątą, gdzie o tem będzie dużo więcej powiedziane, lecz teraz tyle starczy.
Stąd, iż daję wam Wolność i Dowolność, lubicie mnie wy, ale i nie lubicie.
Zwą mnie ludy różne różnie, też Mikułą-Mądem, a gdzieniegdzie i Nikułą lub Nikolaỹem, Nikolą-Nikolǫ albo Mikołajem, a też czasami i Krampustem[ii]. Oj tak, jamż Kołaj Kołujący, więc kołuję, jomż (jǫmż-joûż) Kujący i Kłujący, więc kuję i kłuję. A też bywam wszędy i nika, pojawiam się i znikam. Z darami albo z rózgami przybywam, zimową nocą budząc strach i nadzieję, obdarowuję tym, co w swoim worku noszę. Nigdy wszak nie wiadomo, co z niego wyjmę – czasami Kram mój Pusty.
Gdy sięgasz Jądra Ziarna i Głębi Źródła to nigdy, Ma(r)teczko, nie wiesz, co się z niego w końcu na Świat Jawny wywije. Jednak innej drogi nie ma dla zrozumienia Dzisiaj, dla Prawilnego Bycia w Tu i Teraz, dla prawidłowego wicia nieci Przyszłości, niż cofnąć się po Prawdę, po Pra-Wedę do Źródła i przeniknąć w JǫdRO RzczyIstności, w samǫ OR-RO i AR-RA, w sam RO-OR i RA-AR. Rozpoznać Prawdę w Jednoczasie Sławi.
Dzisiaj do ciebie w Starą Ziemię Kujawów, Kowali Rudy Żelaznej, jej Kujów, przypędzam. Zlatuję zaprzęgiem Skrzystych Jeleni wiezion przez Bezdroża Bezczasu, zbiegam ku tobie po Jednolinii Jedyności Sławi.
Od Skonii, od SkądDoNawi drogą prostą, jedyną, Ku Jawi przychodzę.
Czynię to ku Ujawnieniu, czym naprawdę są Mudry lub Mǫdry (Moûdry), Mątry (Maûtry), Gędźby (Hudby), Tańce, Tantry, Dańdry, Gǫbdy (Goûdby) – Śpiewy, Gadki (Gadby) – Mowy Uroczyste, Gęśćby – Wierszowania, Danie – Dary, Zapisy i Mǫdrowania (Moûdrowania). Czym naprawdę jest też Dumanie (Mǫdbytowanie – Moûdbytowanie) i Wzierstwo (Mǫdobywanie, Moûdobywanie), czyli Mądowanie.
Oto powyżej, na koniec poprzedniego Tanu Małego i na początek tego Tanu Małego dla ciebie, Marto, przyniosłem jedne i drugie – słowa gǫbdy-goûdby (gądby), czyli śpiewu, słowa pieśni.
Teraz więcej ci o nich powiem.
Kiej onaż pieśń bez gędźby, bez smyka i bębenka, bez gęśli i dud, bez dzwonków i trǫbity (troûbity, trombity) lub jeszcze inkszych narządków grających – zwykła to gęśćba – wierszowanka, albo ino zaśpiew.
A kiedy te słowa powiedziane zostaną z dostojeństwem i namysłem, a tem bardziej przy odpowiednim wydarzeniu, na przykład przy żgliskowym stosie onegoż Ondrasa oro przy Rozplecinach Królewny Lata, to będą one – gadkǫ – mowǫ uroczystǫ.
A kiedy pieśń owa, jako wspomnienie Ondraska i jego hyrnego żywota, zaopatrzona w granie otrzyma też zapis odpowiednich kroków i kroczków, skoków i skoczków, obrotów i zawrotów, to robić będzie za – taniec.
Taniec ów, kiej skoczny, wesoły, obłapiany albo i całowany, ku zabawie ludu posłuży, ku zbliżeniu mężów i dziewek, ku radości młodych i starych, a takie tańczenie nazywane będzie – tańcowaniem.
A kiedy ów taniec otrzyma kroki stateczne, dostojne i nadobne – tanem uroczystym się stanie, godłem godnego upamiętnienia imienia onego Ondrasa, godłem godnego upamiętnienia Rozplecin onej Królewny. Godłem Ondraska, który przez czas dziejów danej społeczności czynem swoim w pamięć jej wieczystǫ się wpisał. Godłem Dziwcyny, co Rozpleciny prosto z mostu przeszła i z owego Mostu Pasowania nie zawróciła.
Gdy owa gędźba i tan o bogach mówi albo gdy świętowanie uroczystości, pochodów boskich i obchodów godowych uświetnia, wtedy staje się – tanem obrzędowym.
Gdy słowom omawiającym postać onego Ondrasa albo przygodę Królewny Lata z Nawojem odbierze się rymy, to będzie ona – zwyczajnym wspomnieniem. O Ondrasie i o jego dziejach – zwykłą opowieścią. O Królewnie Lata i Wojku – zwyczajną powiastką ku umileniu ducha albo i ku pamięci.
Gdy to wszystko zapisane znakami zostanie, to stanie się – zapisem.
Gdy powieść o świecie boskim i ludzkim w mowie gęśćby złączonej z mową opowieści zostaną zwarte zapisem, to przybierają kształt – Zapisu, Baji Słowej, Ślącej Wiedę i Wieść, Wiodącej i Wodzącej. Wtedy stają się bajnymi wieściami, częściǫ Boskiej Baji – Bożej Materii Świata, Gwiezdnego RA Daniem i przez OR Tan, Daniǫ i Darem. Dawaniem i Obdarowywaniem RA, Obcowaniem z RA przez OR, ze Światłem Świata byciem, ze Świadomościǫ Nieskończonǫ istnieniem.
Tyle by rzec należało o mowie, gędźbie, tanie, dani i zapisie.
A teraz, Marto Lęchitko, Kujawianko Kruszwiczna i Goplańska, będzie powiedziane o Korzeniach i Rdzeniach, o Źdźble Traw i Jądrze Tanu Traw, Darze Darni, Pieśni Kory, o Nieci Ciǫgłości, co ciǫgnie się od Pradawngo Źródła i stamtǫd wyjawiła się w Jawię.
Będzie teraz Pra-Weda o ogmie, mądrze – czyli mątrze – albo inaczej mantrze, co w prawej mowie wymawia się mątra (to dźwięk „aû”, z rodzaju tych samych co „oû” zapisywane nieprawilnie jako „ą”, gdy powinien być pisany „ǫ”, tak jak my to tutaj czynimy).
Ten sam rodzaj dźwięku „eû” zapisywany jest prawidłowo jako „ę”.
Znak „ą” powinien przynależeć do dźwięku aû, a nie do dźwięku oû.
Do dźwięku oû w Prawi przynależy znak „ǫ”.
Po co ci to wszystko mówię, Marto Kujawianko?
Po to, byś prawidłowo, poprawnie, prawilno prawiła Słowianom tę rzecz, że aû to jest ą, a dźwięk oû powinno pisać się ǫ.
Są bowiem w Języku Słowa dźwięki: ᶖ – iû, ų – uû, czy też ỹ – yû, których wy dzisiaj jeszcze nie słyszycie, ale usłyszycie je w przyszłości, kiedy psi (Ψ) węch i psi (Ψ) słuch otrzymacie.
A wtedy – chcecie, czy nie chcecie – musicie zapisać je wszystkie poprawnie: ą – ę – ᶖ – ǫ – ų oraz ỹ.
– Nie musimy ci chyba wyjaśniać przecie, ja Mąd – Mǫd, ani moja Pani Mać – Mokosz, raz jako Mokosz, a raz jako Mǫkosz mówiona, że znaczeń imion bożych, czyli boskich mian przynależnych danej Mocy, Żywiołowi, Kirowi i Działowi, czy też wreszcie Najwyższemu – Świadomości Nieskończonej, Swątowi-Rodowi – Świętowitowi, jest w RzeczyIstności bardzo wiele. Wiadome też jest, że każdy dźwięk wymowy ludzkiej przypisany jest do dźwięku Nieba Gwieździstego, do wołania Wszechświata, do Zwania całej RzeczyIstności. Wszystkie oneż dźwięki i zwania kiedyś wy swoim od bogów otrzymanym psim słuchem usłyszycie. Jako też wszystkie zapachy, których dzisiaj nie znacie, psim swoim węchem, który zostanie wam dany, rozpoznacie.
Tu do tego miejsca doszliśmy, gdy trzeba Ludom Słowa przekazać miana: ogma i ǫgma (jako ogma i oû-gma słyszane), agma i ągma (jako agma i aû-gma słyszane).
Tu, w tym miejscu, dotarliśmy więc też do konieczności powiedzenia mǫtra – co słyszysz przecie, gdy do ciebie, Marto, mówię „moûtra”, a nie mantra, ani też nie maûtra? Także mǫdra – co słyszysz, moûdra, a nie maûdra, nie mondra ani madra, ani nie modra, ani nie mudra. I dotarliśmy też do powiedzenia o mantrze – mątrze (maûtrze).
Tyś, Marto, jest Mająca AR, czyli Ra: MaArTa, Ta Która Ma AR w sobie (żAR-gARr-swAR-wAR). Tyś Marta i Mąrta. Tyś Morta i Mǫrta. Nie słuchajże ty, Marto, głupich i płytkich tłumaczeń miana swego. Miano twe ani Strapiona, ani Gorzka. Jeśli już Stra to nad Ra Panująca i Gorzejąca – Gorem z RA Gorząca.
MAsz RA Ty, Ma(sz) AR-Ta.
Aniś ty Smutek, ani Strapienie, ani Żal żaden, ani Śmierć Morowa.
Mówią, że niby miano twe znaczy Pani Domu. Tak. Prawda. Lecz jakiego Domu? Tyś Pani Tynu Bożego! Wszak jasne podobieństwo widzisz chyba: Mątra – Mąrta, Mǫdra – Mǫrda, Mϕdra – Mϕrda, Mφdra – Mφrda, Mǫtra – Mǫrta, Matra – Marta?! Tyś, Ma(r)teczko, Pani Tynu Mego, Mǫdowego Domu Strażniczka, Panna Mądrości i Wolności, Nauczycielka Hary Zowji, Zowiji Najwyższej, Umiejąca Mianować i Zwać w Świetle Świata – RA[iii].
Teraz, skoro już to wiesz, idźmyż dalej.
A więc: co to jest agma – ągma – gama (jako agma lub jako aû-gma albo gama dźwiękiem wymawiana) lub ogma-ǫgma-ϕgma-φgma (jako ogma lub oûgma wymawiana), co to jest mantra – mǫtra (jako mantra lub jako m-oû-tra wymawiana), mątra (jako maûtra mówiona) oraz mudra – mǫdra (jako mudra lub moûdra w prawilnej, prawijnej, prawej mowie, powiedziana)?
A też: co to jest mandala lub mǫdala-mǫdała-mądaua-mǫdawa-mołdowa oraz jodra-jǫtra (jodra-joûtra) i jadra-jątra (jadra-jaûtra) – obraz rysowany, obraz przedmiotem dany i obraz Bogów w ziemskich odwzorowaniach, przedmiotach i uosobieniach opatrzony znakami ich Zapisu. I także: co to jest tantra-tątra – dar trawy, nić-nieć bogów, dań darni, darowanie i darzenie tanem trawnym, trwałym, dendrycznym – osnuwającym i osadzającym Ist Boski w ziemskiej istności[iv].
Nie będę ci w główce kręcił nowymi runami. W mowie dobrze to rozróżnienie słyszysz: „aû” od „a” i „oû” od „o”; więc przy tym pozostańmy.
Otóż jest to Ludom Słowa dane Mokoszowe „ma – mą – mo – mǫ”, czyli „ma – maû – mo – moû”. Owo moû lub maû jest od dawna Sławianom znane i pośród wszych ludów świata bardzo rozpowszechnione w dwóch kluczowyuch Słowach Bożych. Są one mówione w odwrotnym porządku, a tak powszechne, Ma(r)teczko moja, że gdy ci je powiem, to się zadziwisz.
Słuchaj i słysz je!
Pierwsze:
Oûm albo Aûm – w mowie Prawi. Słowo to, jako Ǫm i Ąm w Zapisie Prawilnym, w mowie boskiej i człowieczej jako Jom, Jam – jest myślane, wyobrażane, mówione i słyszane.
Drugie:
Omoût, OûMǫd, Ǫmǫd – Mǫm Mąd! Jam-Mǫd! Jam Mφd! Jam Mϕd! Om Mąd, Jam Mąd, Mam Mąd, Amǫt, Omond, Ament. Omen i Amen!
Omen i Amen – Hale i Hole Odmętu, Od-Mąd Tchnienia, Od-Mǫt Oddechu, Ot-Mǫt Ducha, OtMęt – Osiadłość Duszy – Siad Tchu, Sit Tchnienia, OdMǫd – Od Mǫda Danu, Halls Amenti – Hole Amenti – Otwór-Brama Odmętu i Otmętu, Atma i Atman – ĄtMan i ĄtMa – Od-dech i Tch-Nienie, Niczenie i Niecenie, Nica i Ist, Omen – Amen – OM.
Oba te słowa są zamknięte w Skałę Niebieską i Niebieskie Światło:
w Kamień – Kamen, w Dyjamęt,
i we Wirnamęt – Wirmament – Wirmomęt – Wirmoment – Firmament – Wirmammąd
i w Momęt – Moment – Mam Mąd, czyli zawarty, zaparty czas, czas zamknięty, czas zatrzymany, jednouczestność.
Słuchaj i słysz je teraz:
Mǫdra i Mędra (mudra) – to Pieczęć, znakiem-gestem przez Mąda-Mǫda Dane RA, to Mǫd(rość) – Mądrość, Imanie Mądrości i jej RO-ść – wzRAstanie – Rośnięcie, Mǫdorośnienie-Mǫdrośnienie, Meandrowanie;
Mǫtra lub Mątra (mantra)[v] – to głosem, gogoleniem, głagołem i gogołem przez Mąda-Mǫda Darowane RA, to Mǫd(drość) – Mąd-Drość, Imanie Mądrości głosem, Pieczętowanie słowem – czyli Daru darcie dźwiękiem w krtani tarte, tan z krtani głosem-zwaniem wyzwany, wywołany, wytarty i wydarty, Mǫdotarcie, Mądrowanie, Mantrowanie, Mądumanie;
Mǫdawa-Mǫdała (mandala) to obrazem, światłem malowana Mąda-Mǫda Dań, Mǫda Tan, Mǫda Modła, zapis linią i barwą dający Mǫd(rość) i służący Modle – Mǫdodawaniu, Mǫdawaniu, Mǫdomodleniu, Mǫdrowaniu, Mǫdowaniu: Dumaniu – Mǫdobytowaniu i Wzierstwu – Mǫdobywaniu;
Jǫtra-Jodra – to Jęcie Ra wprost od Mǫda i Mǫkoszy oraz Dodoli-Mokrzycy (Mokszycy-Mokoszycy) z użyciem odwzorowań ich świętych przedmiotów-narzędzi – Mǫdojǫdrzenie, Jodarowanie;
Jątra-Jadra – to Jęcie Ra wprost od Makowica Wida – Prze-Widywanie i Prze-Widzenie oraz od Makosza, czyli Przewiedzenie, bRAnie Wiedy, z użyciem obiektów będących ich wcieleniem, ziemskim uosobieniem, a też opatrzonych ich czertą, runą, tają, dawanem, głagołem, kobią-zapisem – Mǫdojadrowanie, Mǫdojęcie, Jadarowanie.
Oto Ja – Mǫd, Syn Ładu, Przeznaczenia i Wiru-Plǫtu, dałem ci właśnie, Marto, Kochinor, Koszy Nur, Trzecie Oko, Ok(n)o Siwej i Ok(n)o Anu – Dyjmǫtowy Wóz-Wǫdź i Dyjmǫtowy Lęgam – Kamień. Wóz i Kamień Karny-Sǫdzy i Karny-Posłańca, dzieci Bogów Nieba, Ognia, Gromu i Matki Przeczystej, Pani Słowa. Oto jest twoja Wǫdź-RA-Jąta, Wǫdźrawaraha, Wǫdźrajana. Oto dano ci Wstęp do Księgi Wiedy.
Oto masz Wǫdamęt (Fundament) i Koronę. Wódź i Wodzuj, Wieź i Wiedź!

Przypisy
[i] Rozrażyć – rozetrzeć ziarno żyta-ragu na mąkę – razową. Forma ta pochodzi od rag, raż – ziarno, żyto-rzyto-rżęto. Razować – rozcierać na pył, rozrażyć – rozetrzeć ziarno na pył. Przenośnie rozrażyć to rozważyć i przemyśleć, rozdzielić daną rzecz na najmniejsze aspekty.
[ii] Postać Krampusa, czyli Krampusta, znana jest Serbom – tak nazywają towarzyszącego Mikołajowi demona – upostaciowanego przez Diabła w orszaku mikołajowym, który jest alter ego Mąda-Mikuły – starożytnego słowiańskiego Boga Mądrości i Mącenia, Mętlikaa.
a G. Pavlovic, Krampus, [w:] Old European culture [online], 12.01.2021, <https://oldeuropeanculture.blogspot.com/2021/01/krampus.html, dostęp 07.07.2021.
[iii] Wbrew wyjaśnieniom imienia Marta podawanym przez znawców Biblii, np. wersji przedstawianej przez biblistów z Akademii Papieskiej im. Jana Pawła II w Krakowiea.
a <https://opoka.org.pl/biblioteka/T/TB/wydawnictwom_marta.html>, dostęp 13.10.2019.
[iv] Etymologicznie słowo tantra wywodzi się od słowa włókno, łodyga, nić, wątek, rdzeń np. trawy, wikliny, drzewa, włókno nieprzerwane plecionki, tkaniny, biegnące od początku do końca, tworzące utkaną całość materiału, a więc Zręb Baji – Materii Wszego Świata. Słowo to oznacza „ciągłość”, bo tkać to ciągnąć nić, a więc jako takie mówi nam ono, że obecność była w swoim iście (istocie-rdzeniu) zawsze pierwotna, nigdy nie stworzona, niezniszczalna. Słowo tantra ma więc słowiano-aryjski korzeń nawiązujący do Tanu Traw i Dani Darni, Daru Drzew.
[v] Według tradycji przeniesionej ze starożytnych Wed do dzisiejszej praktyki Wiary Przyrodzonej w Indiach, każda mantra posiadać powinna sześć cech: 1 – powinna być udzielona przez wiedzącego, posiadającego Wedę – górytę, 2 – posiadać swoją długość, 3 – posiadać swoje jądro (bidża – co w języku Słowian znaczy boda-buda-budza = byt-ist, jądro/orch – jakim była w całości Buła), 4 – posiadać energię siakti (co w słowiańskim oznacza siłę osiadania, siłę osadzania w Rzeczywistości Materialno-Duchowej), 5 – posiadać odpowiednią wibrację i 6 – posiadać “zamknięcie na klucz” (słowiańskie „zakluczenie”).
Mantrę w trakcie praktyki należy „obudzić” przez wielokrotne powtarzanie (dżapa – co w staro-słowiańsko-haryjskim tłumaczeniu oznacza dawanie i darowanie – drzawa).
Stosowanie mantry polega na recytowaniu, śpiewaniu, szeptaniu i powtarzaniu w myśli.
Można mantrę również pisać lub do odliczania mantr używać koralików (mala z nasion rudrakszy albo róży, albo kłokoczki). Mala, rudraksza w tradycji wedyjskiej i hinduistycznej, to różaniec.
Najwyższa wiedza może zostać osiągnięta przez właściwe wymawianie mantr, a nawet można dostać się do nieba zachodniego, jak wierzą Hindusscy Amityści, powtarzając jedynie “namo amitabhaja”, co znaczy we współczesnym, hinduskim “chwała Amitabhie”, a w starosłowiańsko-haryjskim dosłownie Imię/Miano O-Mąda Boga – „O Mądzie Bogu!” lub „O, Omąd Bog!” lub „miano Omąda Baja”.
Innym przykładem mantry może być: “Om wadżra sattwa hum”, której treść oznacza istotę diamentową, czyli buddę (bytwę, bydtę, bycie, istnienie, budzienie), a sylaby om i hum są według Hindusów magicznymi zaklęciami bez wyraźnego znaczenia, które identyfikuje się z Brahmanem, Iśwarą i bóstwami buddyjskimi.
W Wedzie Słowiano-Haryjskiej, czyli Wiedzie i Tanach te sył-lawiry (sylaby) rozumie się tak dokładnie, jak to podaje „Mały Tan Mątry, Mantry i…”, przy czym Brahman to odpowiednik hinduski Bramy Bram – Otworu Swąta, Wejścia do Światła Świata, a Iśwara odpowiada żeńskiej Swątlnicy – ISTowi/IStocie Zawartej w Warze-Zamyku Swąta – Rdzeniu Istoty – Odwiecznym Pozaczasowym Domu-Tronie/Pałacu-Obwarze/Owalu Świadomości Nieskończonej.
Niejednokrotnie mantry składają się z niezrozumiałych dźwięków: hrim, hram, hrum, phat, kha, stąd w dziele Bodhisattwabhumi powiedziano, że znaczenie mantry polega na tym, że nie ma ona żadnego znaczenia.
Jedną z form mantrowania jest używanie młynków modlitewnych, na których są napisane słowa mantr, dlatego też nieraz wadżrajanę nazywa się mantrajaną.
Mandala to z kolei – według współczesnej Wiary Przyrodzonej Hindusów – figura geometryczna w najprostszym wypadku składająca się z koła i z wpisanego w nią kwadratu. Koło jest tutaj symbolem wszechświata, kwadrat zaś, zwany pałacem, symbolizuje raj, w którym zamieszkuje bóstwo; do pałacu prowadzą cztery wejścia, zwane bramami, których pilnują strażnicy niebiańscy.
W sadhanie tantrycznej, co oznacza siedzenie i czynienie mantry, tantry i jantry –mandala (mąd-dawa) jest środkiem służącym do koncentracji podczas medytacji (mądbytowania, mądobycia), z tym że sposób jej wykorzystania może być różny, np. może być przedmiotem, w który wpatruje się sadhaka (siedzący, osidlający moc), czyli spełniający sadhanę (siedzenie i czynienie) i starający się ją przeniknąć, tzn. uświadomić sobie jej Prawdziwe Znaczenie. Mandala często jest obiektem, który sporządza się z kolorowego piasku, następnie poświęca się ją, czyli niszczy (ofiara/owijara). Może być również wykonana w formie bryły przestrzennej, odlanej z metalu.
Na planie mandali buduje się stupy i świątynie buddyjskie, np. w ten sposób zbudowana została słynna stupa w Borobudur. Niektóre mandale służą za mieszkanie dla bóstwa, zwłaszcza bóstwa opiekuńczego, zwanego isztadewata (sans.) lub jidam (tyb.). Isztadewata – Dziewy Istu (Światła i Świętości), inaczej Jątowie Światła Świata (Jętilianowie), to nikt inny jak Dziełowie Istu (Dziełacze Istoty) – Kirowie/Godowie, Bogowie Stron i Pór, Dwugłowi i ich Pomocnicy Boscy – Światłogońce – ci, którzy czynią Ist Materialnym lub Działowie – Bogowie Działu (Trójgłowi) i ich Boscy Pomocnicy Smoki i Żnuje-Żmije albo Bogowie Żywiołów i Mocy i ich pomocnicy – Bogunowie i Boginki.
W sensie metafizycznym mandala symbolizuje świadomość, która znajduje się w “pałacu” bronionym przez strażników wrót przed niszczącymi siłami nieświadomości.
Odmianą mandali jest jantra, która również może się składać z rysunku lub przestrzennej formy koła i kwadratu, lecz w ten kwadrat są najczęściej wpisane trójkąty, w nich zaś znajdują się mantry, stąd pochodzi nazwa jantra, która jest skrótem od jana mantra (w tłumaczeniu wprost na starosłowiańsko-haryjski Jęcie Mądry-Mątry, Ist Mądry-Mątry). Trójkąty te mają charakter symboliczny i np. trójkąt z wierzchołkiem zwróconym w dół jest symbolem joni i/lub Ćwiarty (Kwadry) Tanów Żeńskich (Białoboskich), i/lub Tynów reprezentowanych wyłącznie przez Boginie tychże Tynów (Istoty żeńskie, Ist Żeński), podczas gdy wierzchołek skierowany do góry przedstawia lingę i/lub Ćwiartę (Kwadrę) Tanów Męskich (Czarnogłowskich) i/lub Tyny reprezentowane wyłącznie przez Bogów danego Tynu czy Tynów (Istoty męskie, Ist Męski).