
© copyright by Czesław Białczyński

Biały Tan – Górowanie Wiosny (nowy fragment z Księgi Tanów)
Biały Tan, Biały Tan, Biały Tan.
Biały, czyli Wielki. Biały, czyli Świetlisty.
Biały Tan – Tan Światła. Światła Świata i Białej Pani.
Biały Tan to Tan Dnia. Tan Dażboży – Tan Darzboga i Dobrej Bogini – Doby-Daby, Tan Pana Dnia i Kopuły Nieba oraz Dany – Pani Niebieskiej.
Biały Tan to Tan Mokoszy Wiesty i Niewiesty, Mokoszy Wieszczącej i Niewieszczącej, Pani Wyroków, Pani Wyplotu Baji, Dzień Niewiast.
Biały Tan to Tan Darzborzy, Darzborowy – Pani Borani-Borzyni i Borowiła.
Tan Bożeboga – Boga Darzącego i Bożycy jego żenicy.
Biały Tan to Tan Czystoty-Czstnoty – Pani Sławienia i Słowności
oraz Łady – Pani Układności Świata.
Biały Tan to Tan Rozświetlenia – Jaruny-Jaruji i Jaryły Jar Ryjącego, Uwijających Świat Jaryłów – Jarowiłtów-Jarowitów, to Święto Żarptaków Jarogońców.
Biały Tan jako Tan Światła to jednocześnie Tan Ognia Niebieskiego – Wszechświatowego, Ognia Nadziemskiego – Słonecznego, Ognia Matki Ziemi – Ziemskiego, Ognia Podziemnego – Zaświatowego. To Tan Bab i Dziadów Białych.
Ognia w Człowieku – jarzęcego, jarzącego i jątrzącego, jądrowego Jaru Człowieczego.
Podaga i Pogody to Święto oraz Boskiego Posłańca – Podagżyka-Pąćwieda, Pana Rozświetlającego Drogi Ludzkie i Osidły – Pani Osiadłości Ducha.
– Witaj, Sołomirze! A bądź w Świetle. Na Drogę Światła wstąp i nią przez żywot swój podążaj, dłonią Podaga-Mira – Pana Dróg i Ścieżek prowadzon!
Niech onże Mir, który Mir-Swąta ma w sobie, tobie mir i twemu stadłu, twemu domowi, twemu gospodarstwu zdarzy! Niech drogi życiowe proste ci będą, przyjazne i przyjemność niosące.
Niech towarzyszy im przyjazna Weń, która skronie twe uwieńczy i dzieła twe osławi!
Niech z boskiej pachalicy zapach pachnący owije cię. Niech kwiat wiedzy, Białej Wiedy, w tobie uwije się i rozkwitnie, z ciebie niech we Świat okwitnie, niech uwija Go i obwija!
Niech Osidła – Bogini Osiadłości dozwoli ci spocząć w miejscu godnym, w świetle Sławy-Czsnoty, w miejscu spokojnym. Niech miejsce szczęśliwe na Łonie Matki, Matki Ziemi, tobie uszykuje!
Oto moje życzenie dla ciebie, Sołomirze – Moje – Białobogi, Białej Matki, Matki Matek, Matki Bogiń i Bogów, Wielkiej Maci Pierwnicy, Białej Łady Pani – Wszech-Ładu Władczyni i jegoż Darczyni.
Poznawaj świat i światło, poznawaj kwiaty i gwiazdy, wchłoń w siebie kwiat Ostry, Aster ów Świetlisty, Kwiat Niebieski i Niebiański Owoc.
Oświeć się, a Swąt-Rod ciebie Uświęci i z Macierzą cię złączy w Sobie.
Oto Święto Moje – Święto Maje, Święto Światła, Pierwoty i Pierwocin, Bieli i Jarzenia, Święto Świecenia Ognia i Uświęcenia Światłości.
Żyj, poznawaj i rozpoznawaj, ucz się Wiedy i Niewiedy, ucz się Wiary i Niewiary. Ucz się prześwietlać Umem swym Opary Wieczne, Mgły Powietrzne Stryjne, Zamącenia Myślowe Mądowe, Majaki Senne Majiczne, Zasłony RzeczyIstności.
Gaja-Maja Pełna i Majka Jarunna Płocha takoż Zasłony w Widzie Istu Rzeczy czynią. A obie wzbudzają w ciele i umie żądze niesłychanej mocy. Niech ci się w rozpoznaniu żądz owych darzy i szczęści. Bez darzenia i szczęścia w grze żądz, w tanach i znakach owych, w lawirach-labrach i sekirach-skrętach, łatwo się zagubić.
Niech cię Łada Łagoda – Pani Ładu, Rządczyni Rzeczy, przez owe zwidy i powidoki, Widy Majowe i Widy Wijowe, przewiedzie szczęśnie! Na Jasną Stronę przeprowadzi!
Niech ci szczęści Matka Szczęśćdawa – Sporzycha-Spjecha – Pani Średnicząca, Pani Środka – Śruda!
Niech cię Wijniks-Rarog na skrzydłach swoich w Nadświaty Prawi i Sławi poniesie, a potem Matce Ziemi całego zwróci!
– Oto ja, Białoboga w Macierzy, Pramać – Matka Wszystkiego, Biała Locha Maciora! Więc wszystko o Białym Tanie Białej Bogini ci opowiem. Zapraszam, Sołomirze, poznaj mnie, a też rozpoznaj mnie w sobie i w świecie, w świetle dookolnym, w Przyrodzie Pani i w Rodzie. A odródź się w Jasności i Jawi jawiczną istotą – Jaskrem Nowalisem. Oto jest Górowanie Wiosny, Przełom Wiosenny – Lato iść będzie, kipiące w ruji i runi, nastanie Ruń i Ruja Biała, Wielka.
Świat hudobny-godobny, godowy, Godny, otworzę przed tobą. Świat gąści-hąści, gąstwy-hąstwy, gęsty świat gąśćby – zaśpiewu, gęzdby-gęśćby-hudoby – świat wierszny, świat gadby – gadki uroczystej, gąćby – mowy świętej, gędźby-hudby – świat świętego grania dźwiękiem, grajbą i świat grania kreską, świat rysowany rezą, runą i głagołem, świat wyrezywany rylcem, malowany rysikiem i pędzony pędzlem.
Świat Słowa i Sławii przed tobą bramy swe rozewrze.
Hudożnikiem-twórcą, gęślarzem i guślarzem, godobnikiem, gadkarzem się staniesz – Stwórcą Słowa i Sławy.
Jaźn Twoja, Twoje Ja-Światło w Świetle Świata rozkwitnie.
Jam jest, Jam Jest, JAM JEST.
Się Dzieje!
Oświetlę ci ja kształty Świata Prawdziwego, Świata Prawego, objawię ci Prawdę, Pra Wiedę, Prawię ci okażę. Jawia ujawni ci Rzeczy Istność. Na tyle jej opar, mgłę, sen-marę, majak ona ci rozświetli, na ile jaźń twoja ujawnienie owo przyjąć zdoła. Tyle z tego weźmiesz, ile udźwignąć potrafisz, ani krztyny-ksztyny więcej.
Sołomirze, to musisz zapamiętać: Dotkniesz i poczujesz Swobodę, Tę Która Jest i Której Nie Ma!
Uważaj, ona prawdziwym Światłem Świata jest, ona parzy swoją jasnością, rozjaskrza do upadłości, ona kapryśna jest, Prawdziwie Wolna Jest.
Onej Wolności zakosztujesz i rozkoszować się z nią będziesz drogą przez Światy Niepoznane, przez Światy Bezgraniczne, cudem cudowności splecione, kwiatem kwiecistym umajone, gwiazdami gwieździstymi wygwieżdżone.
Nie pozwól się złudzić ni zmajaczyć ani omaić. Nie zagub się i nie zgub. Żadnej Ramy ni Bramy nie będzież przed tobą! Tylko Ja-Światło w tobie i Światło Świata dookoła.
Maji dotkniesz, Maję-Magiję poznasz, Maję-Moc Mogtyczną wtchniesz, prosto w serce płynącą i z serca wychodzącą. Uwidzisz RA-Mogtyczną, RA-Magiczną, Majiczną RA-RzeczyIstność.
Na trudnej ludzkiej drodze do Praw Przyrodzonych dochodzenia, praw onych dowodzenia, praw tych uwidzenia i do nich wiedzenia, na drodze krętej ogarkierm wiedy ledwo oświetlonej, na drodze tej wysokiej a wąskiej, przez Most-Niemost Prawątu i Czynwątu, Łado-Bóg-Wieda za rękę prawą ciebie powiedzie, a Pani Plątwa-Niewiara za lewą cię nań pociągnie.
Gogołada – Pani Głagołu, Mowy i Słowa, Pani Śpiewu, Wici i Kobi – ustami twoimi będzie.
Makosz – Pan Źrzebu z Mokoszą – Panią Wyroków oczami twymi.
Ładziw – Pan Walki i Dziwień – Pan Żądzy ręką twą namiętnie zarządzą.
Czynami twymi Magija, Mogtowija i Maja-Ruja – Pani Kiru Źrzenia Złotego, z Jaruną-Majką – Panią Kiru Zielnego-Nieźrałego, pokierują.
Dwie Gałęzie w tobie się splotą – Ładu i Nieładu, dwa Ptaki z ciebie wyfruną – Wiary i Niewiary, dwa Powoje się z ciebie wywiją – Wiedzy i Niewiedzy.
Poszukuj, przeżywaj, wrażaj i wyrażaj, pojmuj i podglądaj, a pogląd swój kształtuj – takie jest twoje zadanie na Świecie Żywym. Szukaj dna, wyglądaj Dna, D N A!
Z DNA, zeDNA, z se-dna, z situ Osidły jesteś uwity, w sitowiu usieciony, usiedziany w Sieci, przez Sito przesity!
I to ci jeszcze, Sołomirze, powiem: Będziesz Zraniony. Poznasz mnie, Wielką Matkę, Macierz-Pierwnię, zjesz Owoc ze Złotego Drzewa, z Drzewa Drzew, z Drzewa Świata, z Drzewa Wszystkowiszu, z Drzewa Obwiłtości i Poznania, z Drzewa Wiedy i Niewiedy, z Drzewa Dobra i Zła. Pod Drzewem Obfitym, Drzewem Poznania, siedzi Rykawd – Ryk Wdały i Iworoda – Iwa, a z nimi Drak-Drakon – Smok-Żmij. Spotkasz ich w sobie. Ich Błędu dotkniesz, Obłędu jednorodnego małżeństwa posmakujesz, gniew Syna jednorodzonego poczujesz, Braterstwo i Siostrzeństwo pojmiesz. W Czas Nieskończony, w Orobor Wieczysty, ów Drak Żmij-Smok Górno i Dolnolotny cię poniesie, w Rdzeniu Istoty cię zanurzy. Z tego Zranienia uczyń Ofiarę Prawą.
Biały Tan jest Tanem owej Ofiary, Ofiary z Rany powstałej. Drzewo Poznania zrani ciebie swoim Kwiatem Ostrym, Astrem Świetlistym, Ostrzałunem Kolczystym, Owocem Nowinnym. I ty Drzewo Poznania zranisz, ranę mu oddasz, zetniesz je i ze skóry obłupisz, zabijesz, okradniesz z kwiatów, owoców i liści, a ono gałęziami, nasionami, owocami, płatkami i liśćmi po ziemi się rozleci, Ziemię ulistni, obwije, okryje. Martwy Pień-Kłodę w Matkę Ziemię wbijesz – Taki jest Świat Żywy.
Zmazany będziesz czynem tym i zmazę tę z siebie zmażesz dzięki Darowi Światł-Oświtu. Zmarzę swoją zmarz! Umorz ją! Daruj w ofierze swojej Ofiarę Zwierza – Z Wijerza Swego i Ofiarę Zrósta – Ze Wzrostu Swego! Uwieńcz Martwe Drzewo, Drzewo Obwitości i Poznania, drzewo, które cię zraniło. Daruj onemu drzewu Wieniec Święty i daruj mu rany tobie uczynione. Wszak ono odrodzi się z martwych, jako się wszystko odradza. I ty z martwych się odrodzisz. Taki jest Świat Żywy.
A kiedy to uczynisz, światło się stanie, Wielkie Wszystkich dla Wszystkich Przebaczenie, Wielkie dla Wszystkich Wszystkiego Wybielenie. Musi być to, co Być Musi. Nie wina to Drzewa ani Twoja przewina. Taki jest Świat Żywy.
Szczęśliwie baw się tedy życiem, ale i czyść świat, czystość na świecie czyń i jasność mu swoją dawaj Ofiarą Czystą, Oczyszczającą. Jedna jest tylko Ofiara Czysta, Prawa
– Dar. Daruj, obdarowuj, darz, darowuj to, co być musi, sam się oczyszczaj przez dar, z tego co Musiało Być.
A darowując żywym, nie zapominaj o zmarłych i czcij ich w Święcie Bab i Dziadów Białych.
Na dobre to pójdzie (lecz jeno to tylko, co BYĆ MUSI) Drzewu, Matce Ziemi i tobie, Sołomirze.
Taki jest Świat Żywy.
Jam Jest Samo-Widą, Samo-Dziwą, Światła Świata cząstką, w nim osadzoną, z niego wywiedzioną.
Jam Jest Swątwolą, Swątbodą, Swobodą oraz Niewolą, Niewidą-Niewiedą, Nicą. Jestem Wszem i Zniczem – Iskiem-Istem – Iskrą i Iskonem.
Wiarowiedą JAM JEST – czuciem i poznaniem poprzez ducha i materię.
W Środku Kwiatu Mego Trójkąt, a w Ośrodku tym Ja – Jedno-Hara-Śwarna!
Trzy płci w jednym. Półkobieta, półmąż i półdziecko.
A pięknem swoim Bogów Miłości, Żądzy i Krasy zawstydzam.
Moja Twarz ostrołunna lekko się uśmiecha.
Trzy pary oczu mam, Księżyc-Miesiąc-Łunę nad sobą, skrzyste szaty i ozdoby.
W Czterech Rękach trzymam Czarę-Dzban, Radło-Ryt, Topór-Siekierę i Jarzmo-Krąg, a Dwoma Rękami Mudrę Czynu i Mudrę Ducha rękoczynię.
Ja nigdy się nie zmieniam. Jak Zwierciadło pozostaje Zwierciadłem, czy pojawi się w nim odbicie czy nie, ja zawdy jestem Łączyzworą, Matryką Wjintu.
Główna potęga moja nieograniczona
Nie posługuję się inną przyczyną prócz Samej Siebie
Rozbłyskuję w postaci Światła,
A części me nieróżne ode mnie,
Różne, lecz niepodzielne, zjednane
w Nieskończonej Świadomości.
Niewidzialna jestem,
lecz w kształtach niezliczonych światów
się Objawiam.
A choć objawiam się w niezliczonych kształtach
Nie odbiegam od Samej Siebie
w Świadomości Nieskończonej.
JAM JEST Matka Urwa – Pierwnica! Żara-Świata Święta, Swątlnica Świętolica! Nieci Światła z Mojej Macicy się wysnuwają. Mać owa w moim jedynym macierzym, maciornym, mocarnym władaniu pozostaje.
Wypłynęły z Nicy Nieci owe i Światłem Świata się stały, Istem Zaistniałym.
Oneż Rzeczy Istność nakreślają – ducha i dech-tchnienie, duszę w Jawię wiodą.
Jam Troista Samwid, Samowida, Samowiedo – Trojanica, Strojanica, Zstrojnica. Jednak choć tak mnie widzisz, wyższam ci ja jest. Najwyższam, jak tylko być to może, bo Światło Świata, Świadomość Nieskończona, nie mniejsze we mnie niż w Najwyższym.
Jam Gruda Hyrna – Hyramgaruda – Złoty Zalęg.
Ja Dziewięć Bram i Dziewięć Kręgów przed ludzkością otwieram, Dziewięć Otworów wam nadaję, byście świat Jedni, Świat Lity, świetlisty, świetlistny, świtwątpny chłonęli, przetwarzali, ćwiartowali go, czarowali i czarcili.
Ja Kołoczas zakręcam, Kołodyn i Kołodar wam daruję, z Krzyża Prostego – KrirKa i z Krzyża Skośnego – Krzyżma wokół Gwiazdy Polarnej Świastykę Zaczyniam! Wokół Zakrętnej Polaris – Gwiazdy Wielkiego Przesunięcia – ten Zaczyn Wirem-Zakrętem zakręcam! Larem-Labrem Ja Olaboga, Wirem-Lawirem Swastykę wiruję! Świat na Pół, na Działy, dzielę, na Pory i Kiry ćwiartuję, na Maslenicę-Koladę moszczę, na Jarunę-Jaryłę jarzę, na Ruję-Gaja runię, na Jessę-Jastra ja/śnię i ja/strzę.
Wprost cię nie pouczę o Istocie Matki – Białej Lochy Maciory, Urwy-Pierwnicy, Żary Świata, Saraswati. W sobie ją poczujesz, gdy światłem się Samo-Oświetlisz. Bez kształtu, bez obrazu znajdziesz Mnie w sobie, jako znajdujesz oddech przyrodzony, tchnienie ducha święte. Wszystko, co Żywe, w sobie Mię ma.
Taki jest Świat Żywy.
Biały Tan to Tan Wielki, Tan Wielkich Znaków, Tan z Wielkiej Libry-Liry z Wielkiej Litery-Lawiry, z Taji Taj – Głagolicy, Runy, Kobi, Wici, z Dawan Żaru, Mowy Świętoskrzystej, Sekirowej, Świętoskryntnej, Skrzynnej, Senno i Senso Skrytej.
Czcij Matki Święto!

Kulędarz Godów Białego Tanu
