WyKŁADnia 28 – Pierwsza Czwartego Kręgu: HAR HARA (Góra Gór, Światło Świateł), czyli dlaczego mamy pewność, że Świadomość Nieskończona (Światło Świata) istnieje i działa (część 1)

„Hare Kryšna, Hare Kryšna, Kryšna Kryšna, Hare Hare / Hare Rama, Hare Rama, Rama Rama, Hare Hare”

Słowo „horyzont”

pochodzi z greki, od czasownika ὁρίζω (horízō) oznaczającego „rozdzielać” lub „wyznaczać granice”, przez formę ὁρίζων (horízōn), następnie łacińskie horizon (z końcówką -ontis) i niemieckie Horizont, by trafić do języka polskiego. W dosłownym tłumaczeniu, greckie „horízōn kýklos” oznaczało „(krąg) wyznaczający granicę” między niebem a ziemią (lub sferą niebieską)”

Nazwa Karkonosze (czes. Krkonoše) wywodzi się prawdopodobnie od praindoeuropejskiego rdzenia kar/gar oznaczającego górę/kamień, podobnie jak w nazwie Karpaty, a użycie podwójne (karkar) mogło oznaczać „kamieniste zbocze” lub może od prasłowiańskiego plemienia Karkontoi (z II w. n.e.), które mogło żyć u podnóży, podczas gdy nazwa Góry Olbrzymie (niem. Riesengebirge) odnosiła się do Śnieżki, a później do całego pasma. 

Główne teorie etymologiczne:

  • Prasłowiańska/Indoeuropejska: Najbardziej prawdopodobna wersja wiąże nazwę z praindoeuropejskim rdzeniem kar, oznaczającym kamień lub górę, co jest wspólne z nazwami jak Karpaty (Karp-aty). Podwójne „kark” mogło oznaczać „kamieniste zbocze”.
  • Plemiona słowiańskie: Nazwa może pochodzić od nazwy plemienia Karkontoi, wspomnianego na mapie Ptolemeusza, które zamieszkiwało okolice Karkonoszy.
  • Od nazwy szczytu: Inna koncepcja mówi, że nazwa mogła pochodzić od konkretnego wzniesienia o nazwie Karkonoš, które z czasem objęło całe pasmo. 
Etymology

The etymology of the Carpathians is not clearly established, but the name „Carpates” is highly associated with the old Dacian tribes called „Carpes” or „Carpi” who lived in an area to the east of the Carpathians, from the east, northeast of the Black Sea to the Transylvanian Plain in the present day Romania and Moldova.

Potential root words

Karpates is considered a Paleo-Balkan name, with evidence provided by the Albanian kárpë / kárpa, pl. kárpa / kárpat (’rock, stiff’), and the Messapic karpatuff (rock), limestone’ (preserved as càrpë 'tuff’ in Bitonto dialect and càrparu 'limestone’ in Salentino).[20][21][22][23][24][16] This connection is further supported by the fact that also the oronym Beskydy, a series of mountain ranges in the Carpathians, has a meaning in Albanian: bjeshkë / bjeshkët 'high mountains, mountain pastures’ (cf. also the Albanian oronym Bjeshkët e Namuna, the Accursed Mountains / Albanian Alps).[23][24]

The name Carpates may ultimately be from the Proto Indo-European root *sker-/*ker-, which meant mountain, rock, or rugged (cf. Albanian kárpë, Germanic root *skerp-, Old Norse harfr „harrow”, Gothic skarpo, Middle Low German scharf „potsherd”, and Modern High German Scherbe „shard”, Lithuanian kar~pas „cut, hack, notch”, Latvian cìrpt „to shear, clip”).[25] The archaic Polish word karpa meant 'rugged irregularities, underwater obstacles/rocks, rugged roots, or trunks’. The more common word skarpa means a sharp cliff or other vertical terrain, cf. Old English scearp and English sharp.

The name may instead come from Indo-European *kwerp 'to turn’, akin to Old English hweorfan 'to turn, change’ (English warp) and Greek καρπός karpós 'wrist’ (Karpathos island has the same root word), perhaps referring to the way the Carpathian mountain range bends or veers in an L-shape.[25]

Wyraźnie poznane zjawiska językowe wskazują na wysokoenergetyczny język aglutynacyjny dawnej Europy, jako podstawę języków indoeuropejskich, z echami w tubylczych językach obu Ameryk, wschodniej Azji oraz wschodniej i Północnej Afryki. Jedynie rdzenne języki Afryki, Australii, Oceanii i Polinezji nie wykazują wpływu tej mowy.

Kluczowym w zrozumieniu kierunku rozwoju języków jest zjawisko występowania w aglutynacyjnym języku wysokoenergetycznym wzajemnie wymiennych wersji droższych i tańszych spółgłosek. Młodsze języki z czasem wyzbywały się wymiany na spółgłoski droższe, pozostawiając w użyciu ich tańsze zamienniki. Zjawisko to następowało równolegle z kreolizacją języka, zwykle w oddaleniu fizycznym od terenów zajmowanych przez język wysokoenergetyczny, i w wyniku kontaktu z innymi językami, wraz z upływem czasu.

Serce Świata (kolor intensywnie czerwony) – Nałożone na siebie obszary kultur archeologicznych od około 6000 roku p.n.e.:

Kultura Janisławicka (od ok. 6000-5000 p.n.e.); Kultura Ceramiki Wstęgowej (od ok. 5600-4900 p.n.e.); Kultura Lendzielska (od ok. 5000-3400 p.n.e.); Kultura Pucharów Lejkowatych (od ok. 4300-2800 p.n.e.); Kultura Amfor Kulistych (od ok. 3700-2000 p.n.e.); Kultura Ceramiki Sznurowej (od ok. 3100-1800 p.n.e.); Kultura Trzciniecka (od ok. 1900-1000 p.n.e.); Kultura Łużycka (od ok. 1350-400 p.n.e.); Kultura Pomorska (od ok. 700-200 p.n.e.); Kultura Przeworska (od ok. III w. p.n.e. – V w. n.e.)

[obraz i opis pochodzi ze strony Praslowianie.pl]

Geograficzny podział języków indoeuropejskich na kentumsatem w czasach współczesnych (języki kentumowe po lewej stronie czerwonej linii).

Ponieważ innowacja satemowa zaszła jeszcze przed ostatecznym rozdzieleniem się powyższych grup językowych, część językoznawców uważa, że języki satemowe stanowią – w odróżnieniu od języków kentumowych – grupę genetyczną. Języki kentumowe nazywa się peryferyjnymi, a języki satemowe centralnymi (2025). źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/J%C4%99zyki_satem

[Widać to na tej mapie wprost: Wielki Obszar Centralny – Satem i Peryferia – Kentum (Europa Zachodnia)]

Karakorum (ang. /ˌkɑːrəˈkɔːrəm, ˌkær-/, urdu: [kaːɾaːkoːɾəm])[1] to pasmo górskie w Azji, położone głównie w regionie Kaszmiru. Rozciąga się na granicach Pakistanu, Chin i Indii[a], a jego północno-zachodnie krańce sięgają Afganistanu i Tadżykistanu. W Karakorum znajdują się cztery z czternastu ośmiotysięczników, z których najwyższy to K2, drugi co do wysokości szczyt na Ziemi.

Karakorum to drugi co do wysokości łańcuch górski na Ziemi i część kompleksu obejmującego góry Pamir, Hindukusz i Himalaje Indyjskie.[3][4] Pasmo obejmuje osiemnaście szczytów o wysokości powyżej 7500 m (24 600 stóp), z czego cztery przekraczają 8000 m (26 000 stóp)[5][6][7], w tym K2, Gasherbrum I, Broad Peak i Gasherbrum II.

Nazwa

Karakorum to tureckie określenie oznaczające czarny żwir. Handlowcy z Azji Środkowej pierwotnie nadali tę nazwę Przełęczy Karakorum.[8] Wcześni europejscy podróżnicy, w tym William Moorcroft i George Hayward, zaczęli używać tego terminu w odniesieniu do pasma górskiego na zachód od przełęczy, choć używali również terminu Muztagh (oznaczającego „Lodowa Góra”) w odniesieniu do pasma znanego obecnie jako Karakorum.[8][9] Późniejsza terminologia została zainspirowana przez Survey of India, którego geodeta Thomas Montgomerie w latach 50. XIX wieku nadał oznaczenia K1 do K6 (K od Karakorum) sześciu wysokim górom widocznym z jego stanowiska na górze Haramukh w Dolinie Kaszmiru. Kody rozszerzono do ponad trzydziestu. W tradycyjnej geografii Indii góry te znane były jako Krishnagiri (czarne góry), Kanhagiri i Kanheri.[10]”

*

Szczególną cechą gaudija wisznuizmu, przyjętą przez Ćajtanję Mahaprabhu, jest aczintjabhedabhedatattwa, czyli „niepojęta jedność i różność”. Ta koncepcja jednoczy dwa skrajne kierunki hinduizmu: monizm (jedność duszy i Boga) oraz dualizm (rozdzielność duszy i Boga).

Dusza (dźiwa) co do jakości jest tożsama z Bogiem, jednak Bóg posiada bezgraniczną moc i chwałę, podczas gdy dusza jest zaledwie drobną cząstką boskiej potęgi oraz posiada swój ontologiczny indywidualny byt i wolną wolę.

Wszystkie żywe istoty nie są tożsame z ciałem, które obecnie posiadają. W przeciwieństwie do ciała, które jest niestałe (powstaje, starzeje się, umiera i zmienia z kolejnymi inkarnacjami), dusza nie ma początku i końca, jest wieczna, niezniszczalna i niezmienna[2].

Jako wieczne dusze wszystkie żywe istoty przemieszczają się z jednej formy życia do innej, na Ziemi i innych planetach, zgodnie z prawem karmy i samsary.

Kryszna opisany jest jako wieczna, wszystkowiedząca, wszechobecna, wszechpotężna i wszechatrakcyjna Najwyższa Osoba Boga. Jest on Ojcem wszelkiego Życia i Energią, podtrzymującą życie we wszechświecie. Jest także źródłem wszystkich inkarnacji Boga (krsnas tu bhagavan svayam)[3] Bóg może mieć różne formy i imiona, lecz imię Kryszna jest „najpełniejszym” imieniem, ponieważ oznacza: Ten, który jest wszechatrakcyjny, co obejmuje wszystkie aspekty Boga, takie jak: wszechmocny, najbardziej miłosierny i najbardziej kochający. Różne imiona Boga, pochodzące z innych religii, np. Allah i Jahwe także są akceptowane, jako imiona tej samej Najwyższej Osoby Boga.

Mantra Hare Kryszna składa się z trzech sanskryckich mian / imion: Hare, Kryszna i Rama. Jest to poetycka strofa w metrum anuṣṭubh (czterowiersz (pāda) składający się z czterech wersów, po osiem sylab, z określoną długością sylab).

Ta mantra ma wiele interpretacji. „Hare” można interpretować jako wołacz imienia Hari, innego imienia Wisznu oznaczającego „ten, który usuwa iluzję”. Inną interpretacją jest wołacz Harā,[7] imienia Radhy[4], wiecznej małżonki Kryszny lub jego energii (śakti).

Według A. C. Bhaktivedanty Swamiego Prabhupady, Harā odnosi się do „energii/śakti Najwyższej Osoby Boga”, podczas gdy Kryszna i Rama odnoszą się do samego Najwyższego Boga, co oznacza „Tego, który jest Wszechatrakcyjny” i „Tego, który jest Źródłem Wszelkiej Rozkoszy”[8][9].

W hymnie Wisznu Sahasranama, śpiewanym przez Bhishmę na cześć Kryszny po wojnie na Kurukszetrze, Kryszna jest również nazywany Ramą[10]. Czasami uważa się, że „Rama” w „Hare Rama” oznacza „Radharamana” lub ukochanego Radhy (inne imię Kryszny). Bardziej powszechna interpretacja jest taka, że ​​Rama odnosi się do Ramy z Ramajany, wcześniejszego awatara Kryszny. „Rama może być również skróconą formą Balaramy, pierwszej ekspansji Kryszny”.[11]

Mantrę powtarza się, śpiewając ją na głos (bhajan), zbiorowo (kirtan), samemu sobie na głos lub w myślach na paciorkach modlitewnych z tulasi (japa). A. C.

Bhaktivedanta Prabhupada opisuje proces intonowania Mahamantry w następujący sposób: Świadomość Kryszny nie jest sztucznie narzucona umysłowi; ta świadomość jest pierwotną energią żywej istoty. Kiedy słyszymy transcendentalną wibrację, ta świadomość zostaje ożywiona […] To intonowanie „Hare Kryszna, Hare Kryszna, Kryszna Kryszna, Hare Hare / Hare Rama, Hare Rama, Rama Rama, Hare Hare” pochodzi bezpośrednio z platformy duchowej, a zatem ta wibracja dźwiękowa przewyższa wszystkie niższe warstwy świadomości – mianowicie zmysłową, mentalną i intelektualną […]. W związku z tym każdy może wziąć udział w intonowaniu bez żadnych wcześniejszych kwalifikacji.[12]

Hare Rama Hare Rama, Rama Rama Hare Hare, Hare Kryszna, Hare Kryszna, Kryszna Kryszna Hare Hare; tych szesnaście imion niszczy złe skutki Kali.[14] Nie ma lepszego sposobu niż ten, który można znaleźć we wszystkich Wedach.”

Księga Ruty

Taja 18 przypis 26

Hyrkania (Wierszania) – nosiła w języku perskim nazwę Wierhkania (Werhania), co tłumaczone bywa jako Kraj Wilków. Miano Hyrkania to nazwa potwierdzona w języku greckima. Ma ona być kalką ze staroperskiego verkâna, zachodnio-irańskie – varkana, wschodnio-irańskie vehrkana – nazwy krainy znanej z wielu zapisów w piśmie klinowym.

Verka znaczy w języku staroperskim wilk, więc Hyrkania ma znaczyć Kraj Wilków. Tymczasem zarówno nazwę grecką jak i perską można wyjaśnić przez język słowiański – najbliższy praindoeuropejskiemu (praaryjskiemu) językowi, a także bardzo bliski skołockiemu (scytyjskiemu) i perskiemu. Hyrkania czy też Wierchania to w takim wywodzie słowa: Kraj Hyrniaków – Wierchniaków, znanych też jako Warchonici, Wougarzy, Awarowie albo Guniowie-Hunowie.

Jest to cały czas ta sama grupa plemienna, która mieszkała na Powołżu, nad Dnieprem, w Horoszy, w Hyrkanii a także na pograniczu Kitaju-Kutaju i w Małopolsce – Harowie-Harusowie. Rozeszli się oni w różnych falach w różne strony Lądu i Mazji. Dzieje tych wypraw zawarte są w Księdze Ruty. Słowo hyr oznacza: poważanie, wyniosłość (jako cechę charakteru), postawność, sławę, chwałę, szacunek, posłuch, zwierzchniość a równocześnie wierzch (wyniosłość terenu), wierch, wierzchołek, hora – góra. Związane jest ono także z pojęciami takimi jak wier-ność i wiara. Warch – to jedno z mian dzika, zachowane w dzisiejszym słowie warchlak.

Jako Słowianie wiele mieliśmy wspólnego nie tylko językowo, ale i kulturowo, poprzez Królestwo Sis i współtworzących je Skołotów i Serbomazów z Irańczykami (w tym Persami) i Windami (Hindusami aryjskiego pochodzenia) i mamy z nimi wiele wspólnych słów, a także tworzymy jedną grupę językową – grupę satem (o wspólnym brzmieniu nazwy liczebnika sto) w ramach rodziny języków indo-europejskich.

Nazwy Wierchania i Hyrkania mają więc także znaczenie, które było nie do końca zrozumiałe dla Romajów.

Również poprzez „wilczy” rodowód miana Hyrkanii Azjatyckiej można nawiązać do znanych z dziejów plemion słowiańskich, które uważamy za kontynuatorów skołockiej Hyrkanii, a to w nazwach dużych grup plemiennych jak Wieletów-Wołotów – zwanych też Wilkami, Wołochów-Wołotów, Wołynian, Let-Wenilów – Litwinów czy Wolinian (bo wołk – wielki, to także wołk miano wilka).

Zwraca uwagę zbieżność nazwy górskiego kraju Hyrkanii z Górami Harzb oraz z Erzgebirge (Góry HarskieHarze, Harce i Góry Las Czeski – Hyrskie Góry), a także z nazwą Lasu Hercyńskiego, które leżą w samym środku Lądu (Europy), na ziemiach kniagini mazońskiej Łabędy-Lędy, ziemiach zerywańskich i później wędyjskich, a jeszcze później lęgijskich, czyli na ziemiach nad Łabą – a więc na ziemiach odwiecznie słowiańskich – gdzie sąsiadują z Karpatami – dawnymi Górami Harów, otoczonymi Lasem Harów, w starodawnym Wharacie-Bharacie – władztwie Harów i Nurusów, bo jak podaliśmy wyżej Hara, hora – góra, horoszy – dobry, poprawny, właściwy, a hyr to po prostu wierch, zwierzchność lub sława (stąd Słowianie) i poważanie. Tak zwane Ludy Morza (Bhar) to zaś w rzeczywistości Ludy Har – Gór Harskich – Ludy W-haratu.

a Nazwa Hyrkania pojawia się w dziełach starożytnych Greków jako nazwa dla ziem perskich położonych nad południowo-wschodnim wybrzeżem dzisiejszego Morza Kaspijskiego, zwanego wtedy Morzem Hyrkańskim. Sami Persowie określali ją wówczas Verkâna, o czym wiemy między innymi z inskrypcji Dariusza Wielkiego z Behistunu. Verkā po staropersku oznacza wilka (awestyjski: vəhrkō) więc nazwa regionu oznacza dosłownie „Ziemię Wilków”. Interpretację „wilczą” narzucił światu nauki Mircea Eliade przydając ją również ludowi Daków. W swojej książce Od Zalmoksisa do Dżingis-Chana – na stronach od 9 do 18 – wywodzi on właśnie od wilków nazwę Hyrkanii. Pisze tam także o Dachach i Getach, Hiong-Nou (Huan-Huan, Juan-Juan, Żou-żuan) jako o pochodzących od Wilczycy. Pisze także o Drakach znad Dunaju i Odrysach znad Odry, o smoczych i wężowych godłach na ich chorągwiach bojowych, itp. Teza „wężowo-wilcza” Eliadego, która przypisuje tak samo jak Hyrkanii Azjatyckiej, również Getom i Dachom pochodzenie od Skołotów, akcentując ich bliskie związki z nazewnictwem skołocko-słowiańskim, jest potwierdzeniem innych danych dziejowych o obecności Dachów i Guniów-Hunów w Hyrkanii i wspólnym pochodzeniu ich oraz Draków, Chorwatów, Budynów i innych plemion słowiańskich, skołockich i dawańskich (geckich) znad Dunaju, Odry, Wisły, Dniepru i Morza Czarnego.

b Objaśnianie tej nazwy, jak czynią to Niemcy na bazie języka niemieckiego czy języków germańskich, jako Góry Żywiczne, wydaje się co najmniej mocno naciągane. One po prostu nazywają się Góry – Hory, Horze, Harze, Horce – Gorce. To chyba prostsze wytłumaczenie i nie trzeba mnożyć bytów ponad potrzebę.”

Taja 20 przypis 6 (fragment):

„Współtworzyli ową Ruś również na przestrzeni dziejów: Harusowie-Chrobaci (Chrobowie, Chroboci – nazywani Strażnikami Grobów Królewskich), Karopanowie (Caropanowie, Chorwaci Czarni – nazywani Strażnikami Nawi Piekła i Otchłani), Karusi (Czarnorusi, Czarnorusowie, Karusowie – nazywani Strażnikami Weli i Strażnikami Czarnych Źródeł), Charwaci (Chawarci, Charawaci – nazywani Strażnikami Góry Pałki i Wądołu Welańskiego, Kapłanami Łyszczca i Strażnikami Wiedzy Królów), Hawarowie (Chrobrowie, Obrowie, Awarowie, Wołynianie – nazywani Chobrami – Chorwatami Niebieskimi, Wielkimi albo też Chabrami, czyli Błękitnymi Harami Królewskimi), Horochowie-Gorole (Goryniczowie i Goryci-Horici – nazywani Strażnikami Wiecznej Zniczy Świętej Góry), Karpiowie-Tartarzy ze Słowian i Kiełtów w Górach Harów – nazywani Strażnikami Wrót Tartaru, czyli Góry Tartaru, będącej Wrotami Welańskimi, nursko-buryjscy Morusowie (Harowie Korzeńcy, Morzanie, Morycy – nazywani Przewoźnikami przez Rzekę Śmierci Styks-Wełtawę i przez Krainę Mora), Choruntanie-Karodunowie (Harodunowie-Czarotyni, Czarnotynowie, inaczej Karantanie), Karpanie-Czaropiani (Czarpienianie z Pianiny – Gór Panów Karpackich i Zapienianie-Czrezpienianiee) oraz Charopanowie (Panowie, Waćpanowie, Chorwaci Biali, inaczej Czaropanowie-Krakowianie – nazywani Strażnikami Nawi Założy i Raju). Od tych ostatnich pochodzą Charonowie (Ochronowie, Haronyjowie – nazywani Przewoźnikami przez Ciemne Morze i Strażnikami Morskich Bram Zaświatów)”

Taja 22 przypis 14

„Gorgorzałowie-Gorgoni, nazywani też przez inne plemiona Sistanu Harharami, zostali zapisani przez Romajów jako Gargareans – plemię skołockie, które sąsiadowało z Mazonkami i raz do roku odbywało z nimi gody w celu spłodzenia potomstwaa. W folklorze ludowym Słowiańszczyzny przetrwali w sprośnych piosenkach pod nazwą Chachary. To Chorwaci-Harusowie odpowiadają najbliżej swoją nazwą owemu wymienianemu przez Greków mitycznemu ludowi, a Harharia (Gargareania) to naszym zdaniem nic innego jak Wharat.

a Wymienia ich Herodot w Dziejach.”

Indeks Księgi Ruty:

Góry Harów (Harpącie, Kharpaty, Karpaty, Charwaty, Góry Karpów), 58, 63, 105, 108, 118, 126, 128, 130, 132, 183, 204, 229, 251, 259, 286, 386, 388, 390, 421, 424, 453–454, 458–463, 467, 483, 491, 493–494, 517–519, 565, 571, 587, 603–604, 623

Góry Hory (Harze, Horze, Gorze, Gorce), 59, 128

Góry Karaharów (Czarnych Harów, Góry Czarnej Korony, Czarnogóry, Czarnokoronne, Karakoruna), 107, 136, 137, 201, 314, 371, 505, 612

Góry Karkonosza (Karkonysy, Karkonoszów, Krakoniosa, Krakonyjosa, Ślęgijskie, Sudety), 388, 392, 432, 617

Harahow (Góra Chowańców, Góra Schowu Taj), 278

H a r a l ę d z i ( Pa r a l a c i , Pa r a l a c h y, P r a l ę g o w i e, Wharalędowie, Haralędowie), plemię, 303, 307, 368, 371, 385, 388, 391, 415, 418, 427, 432, 435, 475, 492, 522, 560, 591

Harappa (Harapis, War Hary, Warhar, War), obwar, 108

Hardagon (Góra Dagów, Hara Słoneczna), góra, obwar, 279, 338, 558, 561, 562, 591, 616, 617

Harharowie (Gargarianie, Gorgorzałowie, Gorgoni, Gargareans) i Harharia (Harat, Gargaria), plemię i kraina, 136, 211, 278, 330, 363, 384

Haria (Harharia, Gargaria, Harat, Wharat, Bharat, Biała Horia, Harusja) i Harowie (Charowarowie, Harusowie, Harharowie, Gargarowie, Hawarowie, Harwaci, Chorwaci), ziemica, kraina, lud, 7, 26–27, 44, 58, 62, 63–64, 71, 82, 88, 99–100, 102, 105–108, 114, 118, 120–123, 126–128, 130, 131, 132, 136–140, 143, 170, 190, 192, 195, 199–201, 211–213, 229–230, 259, 278, 286, 290, 303, 307, 318, 328–330, 345, 362–368, 371, 383–399, 407, 415–417, 424, 429–432, 437, 441–442, 444, 451, 459, 473, 476, 482, 489, 494, 496, 499, 502, 505, 507, 524–535, 543–544, 547, 560–568, 571–573, 588, 592, 600–604, 610, 612, 615–617, 622

Hariwarsza (Harowarta), kraina, 105, 107, 137–138, 211, 311, 325, 328–330, 344, 458, 508, 512, 517, 584

Księga Tanów, Wiosna-Lato

Taja 25

„Wiadome jest, że Hariowie z Wysokich Gór, którzy mają swoje krainy po stokach i wysoczyznach rozpostarte, siedząc w ziemicach od Gór Białych Kauków-Alków poprzez Góry Harskie, Harkoniosy, Góry Biesów, Gorce, Harpąty, co łukiem ku Bałkanowi się gną i ku Rodopom i Dynarom schodzą, ku Gorani, gdzie Góra Szar i Korab sięgają, miesiąca Zielonych Świątków nie zwą Kweteniem ani też Małym Majem, tylko Łżykwiatem. Jest tak dlatego, że w ziemiach Harów na wysokościach, gdy u innych Kweteń albo Mały Maj bogato kwieciem sypie, ledwie bazie i kity kotne się rozwijają. Nie są to w pełni kwiaty, tylko łżykwietne zwiastuny prawdziwej wiosny, wylęgłe po krzewach i drzewach takich jak leszczyna, brzoza, wierzba, grab czy olcha. Leszczyny z Wierzbinami ku kwitnieniu się puszczają, zanim jeszcze po górskich halach przebiśnieg w lodach wzejdzie albo krokus okryje trawę barwnym dywanem. Stąd Łżykwiatem ten miesiąc mienią, ale sam Tan Wielki owego miesiąca zwą Zielonoświątkowym, bo on jest Bogom Zielenia, czyli Zielonym Świątkom przypisany.

Podobnie rzecz ma się na stokach Gór Czarnych Kauków – Kaukazu, za Morzem Czarnym, gdzie Góra Welburz i Hara Rad i dalej w Horoszy, u Bogtoharotyrsów i w Hyrkanii-Wiersznii za Morzem Koszów, a też jeszcze dalej – gdzie Góra Czaru Maru i Jezioro Kosowe, u Utok Harów nad Czerczenem oraz wkoło Dachu Świata u Harów Karych, którzy w Harokarach – Karych Górach żyją. Jeszcze późniejsze jest kwitnienie wyżej, u Harowartów, gdzie Białowodzie i Jezioro Mana Sar Owar, oraz w Górach Świata, gdzie Wielka Góra Światła Świata się nachodzi, gdzie Góra Kalji, Luny i Góra Leh.”

„Drzewo Kresu – wszystkim potomkom Sokołotów, Parnów, Dahów, Mazogątów i Saków w Mazji, po krainach takich jak Miodewia, Wierszania-Hyrkania, Sokodawa i Bogotroja, a także w północnej Windji – znane jest także jako: Drzewo Gorzejące, Drzewo Kryszenia-Kriszny, Drzewo Wisznu-Wiszny, Drzewo Wyspowiszu, Drzewo Rojne, Drzewo Roju, albo też jako Święta Wrksza-Wirksza (Wirzha).

Górę, na której rośnie owa Wirzha, nazywają oni Hara Berezaiti, czyli Góra Brzeżna i Brzozowa; Góra Kara (czyli czarna) albo Czarna Kara; Góra Korzenia (rozumiana jako Góra Kary – ukorzenia i ukarania); Góra Korzenna, czyli korzeni rodu, rodzima; Góra Czary – Dzbana Zerywanów; Góra Czarów (czarowna i czarująca); Góra Krasy-Kresu (czyli Krasna Góra Ognista – krzesiwa, krestu i krzesania); Góra Krasna (czyli czerwona), a też Góra Kriszny; Góra Rujowicia (rodząca), Rudna (Góra Ruda, Rudry-Ródzi, czyli rudna-żelazna i ródna – rodząca) oraz Hara Rama – Góra Ramy, albo Góra Bramna – Góra Brahmana.”

„Według przepowiedni słynnej Pogezany: „Romowe będzie zniszczone nie przez Wędów, a przez plagę jadowitych pająków-krzyżaków, które kiedyś zasiedlą Boruską Ziemicę, niosąc zagładę nie tylko świętym borom i gajom tutejszym, ale i Borusom-Brusom oraz Jąćdźwięgom”.

Odkąd owa przepowiednia padła, bardzo się jej zawsze dziwowano i lekceważono ją, gdyż władcy tutejsi nie chcieli wierzyć, iżby zwykłe pająki mogły wytrzebić dumnych potomków Zerywanów. Powtarzała im Pogezana, że będą to Ludzie-Pająki, które siecią swoją oplotą całą Matkę Ziemię, ale że pokonają ich w końcu potomkowie Łukomorzan, Harów-Gorejów i Lęgów-Lęchitów, a ich przesądy zostaną zapomniane na całym świecie, gdy Ludy Słowa i Sławy przywrócą Chwałę Wierze i Wiedzie Przyrodzonej.”

„Podczas posłuchania w Sali Jaspisowej Świątyni Kara, oboje Krysta i Dobrosław-Harpagost występują jako namiestnicy Widana, kaganbogowie niemal równi mu władzą, przekaziciele bezpośredni jego misji oraz najwyżsi kapłani reprezentujący Dwie Nierozłączne Kolumny Wiedy Przyrodzonej: Kolumnę Księżycową, czyli Serce-Wiarę i Kolumnę Słoneczną, czyli Rozum-Wiedę. Byli tam też jako zwierzchnicy Rady Starszych Rodowolitów, czyli całej ich Grumady, służącej Tynowi Rodów na Ziemi. Harpogast był też wtedy Wielkim Harą Pogostów Miodewii. Był również czarodziejem Dziwienia-Kraszenia i Harą Har Pogostów-Pągów. Był ukrytym pod postacią Dobrosława zwierzchnikiem wszystkich gromad górytów Wiary Przyrodzonej i głównym żrecem najtajemniejszej z tajemnych grup kapłów, Gromady Czudewosów. Był więc nie tylko zwierzchnikiem Gromady Gromad, ale i „Nauczycielem Pogostów, Naczyniem Wybranem”, Strażnikiem Wiary Sławian. Oto Lawir i Sekir Siódmy.”

Taja 25 przypis 95 (fragment)

„Czczenie drzew jako zapisów dziejów – czyli najstarszych drzew, czczenie świętych gajów – drzewnych rezerwatów i puszcz nienaruszalnych dla człowieka, czczenie drzew szczególnych w miejscach świętych – na bugryszczach, światliszczach, trebiszczach, smętarzach, pośrodku wsi, przy świątyniach i zborach, zawieszanie bajorków i węsiorków proszalnych na gałęziach drzew i odbywanie pod drzewami mądowania (medytacji) oraz modeł – jest zwykłą, codzienną praktyką współczesnej Słowiańskiej Wiary Przyrody.

W dziejach środkowoeuropejskich religii rodzimych (pogańskich) kult drzew odgrywał bardzo ważną rolę, gdyż pokryta ona była od zarania dziejów potężnymi puszczami. Las Harski otaczający ze wszech stron Góry Harskie  (Har-pąty, Kharpaty) zamieszkałe przez Harów-Horoli (dzisiaj znanych jako Gorole-Górale) był największym nieprzerwanym lasem – puszczą Białego Lądu (Europy). Ten las opisywał Herodot, a znany był całemu starożytnemu światu i mitologizowany już w VII wieku p.n.e. Był to las ciągnący się od rzeki Grań (Ryn, Ren) aż po Stepy Czarnogłowskie (Nadczarnomorskie). Obecnie największym nienaruszonym fragmentem tego świętego boru w Europie jest Puszcza Białowieska, w której jednak niestety w latach 2015-2021 doszło do znaczącej ingerencji człowieka.”

Taja 25 przypis 151 (fragment)

„…Jednocześnie te narzędzia i znaki boskie są związane ze znakami Taj – głoskami mowy (głagołu i runi) i zapisów (runy, rytu, głagołu, wici, kobi, dawanu). Dawan Gorejący – to znak wypalany na ciele, znak boski, taja – Dawan Gari! To nie tylko Sekir wypalony, znak gorzący, ale Dawan – Dewon – znak święty Dewy – znak Garii – Harii – Harharii, Gargarii! DAWAN GARI – święty zapis i język skryty – SANSKRYT, a także znak boski zapisu kobalnego (sznurkowego), taja, dotyczy to także taji G…”

Taja 26

„Jego ojciec z ludu Draków, z pleminia Odrysów znad Wiaduły pochodził, z rodziny, która od wieków zboża uprawiała i godowała boskie bydełko – gowędo. Z serowarstwa znani byli owi Harnicy w całej Ślęgii i Łużycach, a żyli tam, gdzie Nysa do Wiaduły wpada. Po nazwisku  znać zaś było, że ich korzenie sięgać muszą do górskiego ludu Harów z Gór-Har Pętlnych – Harpątów.”

„– Tak to będą na przykład czynić Ludy Orów z Dachu Świata i Harów znad Widjuszu i Gęgawy, z Południowego Kraju Windyjskiego, którzy setkom pomniejszych bóstw miana nadadzą. – powiada Radogost-Bożebóg – Ale wiedzcie wy, że wystarczy wam tyle rodzajów Stworzy wydzielić, ilu widzicie Bogów w Kole Boskim. I gdy tych jeno uważaniem swoim obdarzycie, a i solennie uczcicie, to będzie dobrze.”

„…Ty, któraś spokrewniona kniagińsko, waćpańsko po Mieczu i Kądzieli ze Szczytami, Sokołotami, Ispolinami, książęcym zacnym rodem Języtów z Syrny Maci od Serbomazów, z rodami Harów – Haralędów i Harharów, Wędów, Budynów, Dawanów i Wołgich Burów, Borejów – Wielkich Borzan,…”

„Zewsząd ciągną zbrojne zastępy – spod Ślęży od Ląchitów i Wrotysławian, spod Jasnej Góry Wielkiej Łady-Białobogini od Czystów, Chowanów i Bytów, spod Łysej Góry od Pałkinówi Łyskowiców, z Hardagonu od Harów Dagonów i Harów Chowanów, od Serbomazogetuzy spod Góry Kogająt, od Makodewy, od Taji i Miłowędy, od Wyspy Skryty i z wyspy Rodów, od Garzu Gargaryjskiego z Harharskiej Starej Mazonii, z Sarbakonu, Bytozwory i Serbenicy.

Oto jest obraz szykującej się Wielkiej Bitwy.”

„Oni pamięć mowy swojej zatracą i pamięć dziadów swoich. Sciocieją oni i zdziadzieją, zbabieją oni i zdziecinnieją, podczas gdy potęga nasza na powrót od Morza do Morza sięgnie i wszech Okołonasz Spokojny i Ątlątstyk – Wód i Lądu Styk, obejmie! Zmiażdżeni po zawdy zostaną!

Oto jest wróżda nasza, przez Władymiecza i Bojana wyrzeczona! Przez kagana i kaganboga Harów Wielkich pod chorągwiami Bogów Koło Daru – Świastyki Północy, pod Koroną Światła Świata wyrzykana i przyrzeczona w Sercu Świata. Siędzieje!

I Słowo Ciałem się Stało. Oto spełniona wróżda! Kręgosłup Kiełtyjski raz a dobrze przetrącony nad Dołężą – w Lęgijskiej Dolinie, w Bagiennym Dole Lężnym i w wodach rzeki Dołolęży – nigdy się już nie zrósł.”

„Według niektórych dziejopisów tajne Zgromadzenie Kapłów Świątyń Romajskich organizowało ten spisek samodzielnie. My jednak nie podzielamy tej Linii Wiedy, podobnie jak biesednicy i wiedunowie Harów, Chowanów, Harusów, Harusków, Draków, Mardów, Dahów i Gątów. A to dlatego, że już sama liczba senatorów biorących udział w spisku świadczy o wykonaniu głębokiego zamiarunku Grumady Czudewosów, jak też kącin samego Świętowita z Wolina i z Rojańskiej Arkony, które musiały mieć zgodę na odstąpienie od użytkowania Kołodunu Księżycowego na rzecz Kołodaru Słonecznego od Świątyń Chorsów i Swarogów.

Wieda i Wiara Przyrodzona Romajów nigdy nie osiągnęła poziomu głębi pozwalającego im obliczyć ściśle, co jaki okres zamykają się Kołem wyznaczne ruchami Osi Ziemi po Niebiosach Czasy Wijniksa-Ogniwacza i Raroga-Płomiennika. Dali tego dowód w następnych latach „poprawiania” w Romie tegoż kulędarza, gdy „zapomnieli”, iż rok przestępny należy dodawać co cztery, a nie co trzy lata. A trwali w tym błędzie baaardzo, baaaardzo długo!

Ponadto zamiarunek zamachowców idzie wyraźnie w parze z działaniami Orowisły i Biesa III Burego zmierzającymi do rozbicia wewnętrznego Carstwa Romy, czyli skłócenia Romajczyków między sobą i wywołania wojny domowej. Co więcej Orowisła zapowiedział Cezarowi prosto w twarz ową śmierć wcześniej, na wzgórzu przed bitwą w Galii w roku 5451 CS (czerta 6).”

„Nie masz ważniejszego Kamienia niż Dyjmąd Lęgam, ani ważniejszego Wozu niż ten Wielki, co ów dyjmąd ku jego Skrycie Ziemskiej wiózł i cały czas we wymiarach wysokich, boskich Wiezie go i Wiedzie, i Widzi go, i Oświcia go, i Światło w nim Uwija, podczas gdy my ludzie, widzim go jedynie jako w Czarkomtarze, w Komnacie Czaru-Tary raz na zawsze złożonym, ułożonym, zatartym – czyli zatrzymanym i zapartym, utartym, utraconym lub utartarzonym. Widzimy go na Ziemi w Szlaku Siedmiopałkowej Wielkiej Korony Lachów – Lahskiej, Lechickiej, Polaszej – w Koronie Rzeczpospolitej.

Widzimy go też jako Gwiaździsty Znak na Niebiosach wyznaczający wieczystymi obrotami Świastykę wokół Gwiazdy Polach.

Widzimy go jako Drogę Ludów Haryjskich po Nowej Kolibie, gdy Wielkim Wozem wieźli ów Lęgam ku Czarkamtarowi i Skonowi, gdzie w Nawi pod Górą Nysa część jego jako Koronę Borejską złożono w Nowej Skrycie. Jako taka znalazła ona swoje odbicie na Niebiosach Gwieździstych w znaku Bożskiej (Borzańskiej) Korony.

Widzimy go też w Wielkim Wozie podążającym Drogą Życia do Doskonałości przez Koronę-Współodczuwanie i Koronę-Wiedę, podawanym Potrzebującym Światła przez Ciałoświętych-Jaśniejących wprost z Owalu Kutego Swargi – Czary Światła Świata, Zamyku-Owalu Swąta – Swąthorzały, Wielkiej Gorzanii, Wielkiej Harii – Wharatu.

Tak widzimy dziś Wielki Łuk i Wielką Strzałę – Łucznicę i Łączyzworę, Orsołę i Wielki Wóz, Kolibę i Lęgam, KA dla RA.”

„Rzecz Pospólna przewodzona przez Gątów-Dahów rozpadła się na cztery wielkie krainy rządzone rękami czterech władców. Wiedunowie Nurów i Rusów powiadają, że w Harii, Nurii, Chowanii i Łyskowiśle przy rządach pozostał Spałdyn I i później dalsi władcy Języtów, w Słewii Łużyckiej i Wędii władał Orowisła, a w Związku Lęgijskim Lech III lub Lestek II Przemysł. Budynowię Kujowską na stepach i nad Morzem Czarnym objął niejaki Komosik Daghski, a w samej Dahji, Morokumanii, Bohanii i Szczekiji rządził dotychczasowy kaganbog Biesa Burego, Deczan.

Istnieją też w kącinach Wielkolechickich inne poglądy i podania na ten temat, nawet takie, które łączą osobę Orowisły-Ariowita z osobą Biesa III Burego – Burebisty w jednego władcę, który zakończył życie dopiero w roku 775 NK (5484 CS; 25 p.n.e.).

Z braku dokładnych i obszerniejszych starodawnych wiadomości na ten temat przychodzi nam dzisiaj i im dawać równą wiarę.”

Taja 26 przypis 106

„O Biesie III Burym (Burebiście z kronik Romajów) i Orowiśle (Ariowiście według pism romajskich)a, o Deczanie (Dekaneju wg. Romajów), a także o późniejszych królach walczących z Romajami jak Deszczypała Pałomąż IV (mieniony Decebalem u Romajów), Kotowąda (Katualda), Oromąż-Orymąż III Wielki Słewa z Małych Harusów/Harusków (Arminiusz/Arminius z ludu Słewów, z plemienia Herusków według zapisów romajskich) – który pokonał Rzymian w Lesie Teutoburskim (Lesie Harskim, zwanym też Burskim lub Kiełto-Burskim)b, czy też Marbąd (Marbod według zapisów romajskich), Białobier – Wielki Bierło III (Balamber) czy Boza-Bies IV, zwany też Biełojarem, Busłajewem lub Swewaldyczem albo Sław Stumogilen – powiedziano w wielu miejscach Księgi Ruty. Były to opowieści skrótowe, lecz w miarę dokładne, zgodne z wiedzą wiedunów różnych kapiszt i kącin.

Jednak były to przede wszystkim podania według Przekazu Nurusji, czyli grumad kapłów Harów, Nurów, Rusów i Budynów oraz plemion z nimi sprzymierzonych.”

Księga Tanów, Jesień – Zima

Taja 27

„Powiadają też kapłani z Ruji, Wolina i Szczecidawy, że nazwanie ziem Włachii, Włochów i Wołoszan bierze się od Lęgów-Lahów Harpąckich (Karpackich) z Łuku Gór Harskich (Har Pątów), czyli Wielkich Lechów-Lęgów lub Wołgich Lahów – Białych Lechów-Lęgów i Wołoto-Lahów.”

Taja 27 przypis 3 (fragment)

„Zinisi Góry Pałki wywodzili się wyłącznie spośród ludu Hariów i jego najważniejszego plemienia Charwatów (Charawatów, Charowędów, Chawartów, Har-Wartów), które całe było określane jako Strażnicy Góry Pałki i Wądołu Welańskiego (Wąwelu), Kapłani Łyszczca i Strażnicy Wiedzy Królów.”

Taja 28

„– Z tego powodu, że Bogom Górnym go poświęcać będziecie, ów dzień Horałem, Horą lub Harą-Garą, lub Gorzeniem nazwiecie – rzecze do Ondrasza Strza Bogini, Pani Powietrzna. – Horał jest więc Świętem Światła Niebieskiego, Świętem Pani Niebieskiej oraz Pana Kopuły Nieba i Władcy Dnia, Dażboga. Ich prosi się, ażeby wydłużyli dzień.

Hora jest też świętem Rozpalacza Gwiazd – Płona-Netnika rozjaśniającego Ciemności. Jest Dniem Zorzy Zarannej – Jutrabogi, która czyni Jasność. Jest dniem kierowania próśb do Badnyjaka-Bezdnika, Pana Nocy, aby noc jak najszybciej skrócił. Jest to więc święto wszystkich Dażbogów.

Hora-Gora jest też dniem próśb zgłaszanych do Runów, zwłaszcza do Peruna, Władcy Berła-Pierły (Berłobłyskawicy), aby zabrali się do roboty, aby Perun zaczął znów Piorunami Matkę Ziemię kolić i kować. Wznosi się prośby do jego trzech synów, Panów Grzmotów, Błyskawic i Gromów, aby ojca w działaniu wspomogli. Do Perperuny zaś, Pani Chmur i Burz, aby im wszystkim w ich działaniach współtowarzyszyła.

Na razie prośba ta spełnioną nie będzie, gdyż Berłobłyskawica Piorunowa znajduje się we władaniu Chorsa aż do wiosny prawdziwej, czyli do Równonocy Wiosennej, a zakluczona jest w Skrzyni-Ladzie należącej do Kolady Zimnej. Mimo tego ludzie upraszają Peruna i jego synów, aby wrócili najszybciej, jak się da, gdyż długa i sroga Zima oznacza głód i śmierć dla wszystkiego, co żywe na Matce Ziemi.

Przy okazji niejako uprasza się Chorsa i Koladę-Kostruba, aby Berłobłyskawicę jak najszybciej jej prawemu posiadaczowi, Perunowi, zwrócili.

Horał-Gorzeń jest dniem próśb wznoszonych także do Soua-Soła Roga – Swaroga – Wielkiego Kowala Niebieskiego, aby mocnym kowaniem rozgrzał swego syna Soua-Sołarożyca – Nosiciela Tarczy Złotej zwanej Suońcem-Souoncem. Prośby wznoszone są i do Swary-Gary-Żary, aby rozgrzała Stryję-Powietrze i przełamała Zimę-Koladę. Prosi się też o powrót na Ziemię nieobecną przez miesiące pozbawione deszczu córę Dażbogi i Swarogów Dengę-Tęczę (Radugę). Przy okazji prosi się ją też o ściągnięcie ze sobą Dodoli, która jako córa Makoszowa i Perunowa kieruje deszczami, burzami i uderzeniami piorunów.

Wreszcie Hora-Gora jest dniem wszystkich Strzych Bogów – Nosicieli Strzały Bożej z Łuku Żywota, Dniem Panów Wiatrów, których prosi się o to, aby silne i gorące wiatry uczynili i Koladę-Zimę przewiali, aby Strzyboga Strojna ustroiła powietrze ciepłem, a mroźność lodową, kryształową z niego odjęła.”

***

Początkowo (do V wieku p.n.e.) forma stosowana wyłącznie dla przedstawienia Hermesa, wraz ze zwyczajowo dodanym wyobrażeniem fallusa[a]. Później przedstawiano w ten sposób także innych bogów i herosów. W czarnofigurowym malarstwie wazowym hermy stanowiły częsty element dekoracyjny.

Hariowie – lud żyjący w czasach rzymskich prawdopodobnie na terenie dzisiejszej Polski. Należeli do związku Lugiów. Tacyt mówi o nich, że „walczyli nocą, budząc trwogę już samym wyglądem i marą żałobnego wojska”. Wśród archeologów trwa dyskusja odnośnie do lokalizacji siedzib Hariów, a tym samym łączenia tego plemienia z konkretną kulturą archeologiczną. Najczęściej mówi się o południowych grupach kultury przeworskiej.

Często są identyfikowani z wymienionymi przez Pliniusza Starszego Charinami, wchodzącymi według niego w skład Vandiliów, którzy ukrywają się pod nazwą Lugiów.

***

Hariowie od Lęhów, którzy od Słewów

Z opisów rzymskich historyków wynika, że najważniejszym i obejmującym główną część Germanii państwem na północ od Dunaju jest Słewia (Suevia). W ramach tej federacji najpotężniejszy w początkach naszej ery był związek Lęhów (Lugiów). Z kolei wśród najważniejszych narodów lęhickich wymieniani są najgroźniejsi w walce Hariowie/Ariowie. Wiódł ich do boju wódz zwany Ariowitem.

Pod takim mianem przywódcę Hariów poznał Juliusz Cezar, który nazwał go Ariowistem. Według „Komentarzy o wojnie galijskiej”, rzymski wódz musiał najpierw pokonać słewską armię Ariowita i morską flotę Wędów, aby następnie zacząć podbój całej Galii. Mimo porażki nad Renem, lęhicki król walczył z rzymskim cesarzem do końca życia ich obu. Giną – najpierw w zasadzce w drodze do Dalmacji – Ariowit, czyli Leszek II Przemysł, a kilka miesięcy później Juliusz Cezar zostaje zamordowany w spisku w Idy Marcowe 44 r. p.n.e.. Po śmierci Ariowita jego państwo rozpada się, ale już w 25 r. udaje się jego synowi Kotysowi Awiłło Leszkowi odzyskać większość dawnych ziem. Ponad sto lat później Tacyt opisuje je jako federację Słewów. Rozdzielać ją miało „nieprzerwane pasmo górskie” (najprawdopodobniej Sudety oraz może także Karpaty), za którym znajdował się i był największy „związek Lugiów, podzielony na liczne plemiona. Wystarczy wymienić najważniejsze: Hariowie, Helwekonowie, Manimowie, Helizjowie, Nahanarwalowie”.

Wśród Lęhów

Lugiom przypisuje się dziś celtyckie pochodzenie, co jest jednym z dziwactw naszej historiografii. Tymczasem już Wilhelm Bogusławski, polski historyk z XIX w. w swoich „Dziejach Słowiańszczyzny…” przedstawia taki logiczny wywód: „[…] wskażę na Kalisz, nazwę którego uważają erudyci za keltycką przez Słowian przyjętą. Nie wierząc temu i będąc przekonanym, że Słowianie nad Prośną siedzieli wcześniej, niż Ptolemeus w r. 161 zapisał nazwę Kalisza (łacińska Calisia – dopisek RudaWeb), zapytałem naszą mowę: zkąd się wziął Kalisz? Mowa odpowiada: Kalisz otrzymał nazwę od kaliska, miejscowości podmokłej, bagnistej, jakich dużo było za czasów Ptolemeusza, a znajdzie się i teraz niemało na porzeczu Noteci i w Prusach Zachodnich, gdzie jest kilkanaście osad z nazwami: Kaliska, Kaliszany, Kalisze i t.d. Z mowy więc dowiadujemy się, że przed Ptolemeusem nad Prośną bytował ten sam lud, który zbudowawszy nad błotem Kalisz, pozostał na miejscu aż dotąd. Mogą więc być pewni Kaliszanie, że grodu, który ich przodkowie nad kaliskiem zbudowali, erudycya nie wydrze im na korzyść Keltów lub Niemców. Takich przykładów można znaleźć niezliczoną ilość: chodzi tylko o wyrzeczenie się zacofanej erudycyi i przejścia na drogę poszukiwań racyonalnych, bez wszelkich a priori uprzedzeń.”

Natomiast w wydanej w 1868 r. pracy Wojciecha Kętrzyńskiego „Die Lygier. Ein Beitrag zur Urgeschichte der Westlawen und Germanen”, także przedstawiono teorię utożsamiającą Lugiów ze Słowianami.

Skoro wiemy, że Lugiowie/Lęhowie to nasi przodkowie w linii prostej, co sugerują również prace antropologów fizycznych i genetyków, możemy wrócić do opisów Słowiańszczyzny niewątpliwie starożytnej.

Zgodnie z analizą Wilhelma Bogusławskiego, Tacyt miał zaliczyć do Słewów 28 ludów, Ptolemeusz wymienił w swoim opisie niemal dwadzieścia nowych nazw narodów słewskich, a w 413 r. n.e. Orozjusz podał, że wszystkich ludów słewskich było 54. Później nazwę Słewów wymienił około 500 r. Eticus. Po raz ostatni ten termin pojawił się w pismach biskupa Wenaciusa Fortunatusa w 567 r.. Później w zamian pojawiają się Słowianie, którzy zamieszkują dokładnie te same tereny, które zasiedlali też Słewowie. Bogusławski prowadzi ten wywód na ss. 27-30 swojego dzieła, używając nazwy Swewie. Omówienie tej analizy z naszymi wnioskami podaliśmy tu.

Mamy więc jasną sekwencję: Słewowie tworzyli federację, w której ramach najpotężniejsi byli Lęhowie, których najpotężniejszym ludem byli Hariowie/Ariowie. Ich wódz nosił tytuł Ariowit, czyli Hariów Wiodący. W czasach Cezara ten tytuł przypadł znanemu z kronik Leszkowi Przemysłowi, którego August Bielowski we „Wstępie krytycznym do dziejów Polski” z 1850 r. identyfikuje z Birruislem opisanym przez Jordanesa, a który współcześnie funkcjonuje pod imieniem Burebisty. Kim więc byli ci potężni Hariowie, od których wziął tytuł przeciwnik Cezara?

Hariowie przypisywani bywają współcześnie do Germanów w sensie wąskim, czyli teutońskim. Przytacza się tak egzotyczne pomysły, jak wiązanie ich nazwy z duńskim harja – szczotka. Tymczasem nazwa haria/aria występuje powszechne w indoirańskim kręgu kulturowym. Kazimierz Jan Paczesny w pracy „Lugiowie i Wandalowie a ziemie polskie w starożytności” przytacza nazwę rzeki Harii, która wcześniej określana była jako Arius. Płynie ona przez Afganistan, Turkmenistan i Iran, a teraz nosi nazwę Hari Rod. Paczesny stwierdza, że do starej nazwy Arii dodano nieme „h” i powstała Harii. Ten sam mechanizm może dotyczyć przejścia w drugą stronę – Hariowie w Ariowie. Chodzi o lud, który w II tysiącleciu p.n.e. opanował Indie, tworząc podwaliny współczesnej cywilizacji hinduskiej. Ci Hariowie swoją wędrówkę na Wschód mogli rozpocząć z dzisiejszych Kujaw już ponad 3 000 lat p.n.e., jak dowodzą tego badania genetyków. Około półtora tysiąca lat później Hariowie wkraczają poza Himalaje, ale wcześniej pozostawiają swoje ślady na całej trasie – od Wisły do Indusu. Nadal też pozostaje w Europie Środkowej lud, który nosi dawną, pierwotną nazwę – Hari/Hary. Jak zwykle w takich wypadkach nie wszyscy ruszają w daleką wędrówkę.

Hary, czyli górale

Wniosek nasuwa się jeden – Hary/Hari (to pierwotna wersja, jak Słewy/i, a nie Słew-owie – stary źródłosłów ze współczesną końcówką) nazwę swą otrzymali jeszcze w IV tysiącleciu p.n.e.. Hara czy hora to prasłowiańska nazwa góry, a więc Hary to… górale. Miano to zostało najpewniej nadane im przez Słowian naddunajskich, których potomkami byli ci, którzy wywędrowali z pierwszej ojczyzny i zamieszkali między górami a Bałtykiem. Od północnych pobratymców oddzielały ich Karpaty i Sudety – wysokie góry. Dlatego, ci w nich mieszkający i za nimi (w prawdopodobnie nieznanych bliżej dla „południowców” krainach), zostali generalnie góralami – Harami. Nazwa Lęhy dotyczyła zaś całej, przeważającej w tej społeczności, warstwy ziemian-wojowników. Od nich wzięła się ogólna nazwa ludów, które zasiedliły tereny na północ od kraju Panów – Panonii. Nazwa Harów przetrwała, rozciągając się na tych zamieszkujących również niziny za „harami”. Z tym wnioskiem koresponduje irański mit o Ariana Vaedżah – krainie pochodzenia Ariów. Miał to być pierwszy z dobrych krajów, stworzonych przez Ahura Mazdę. Położony był na zachodzie, a przepływała przez niego rzeka Wanuhi Daita, zaś obok położona była góra Hara Berezaiti (zauważmy, że na drugim krańcu Euroazji przetrwało słowiańskie miano hara – góra). Lata trwały siedem miesięcy, a ostre zimy pięć. Kiedy władcą krainy został Dżima, nie było w niej chorób ani śmierci. Ludzie rozmnażali się i zabrakło dla nich miejsca, brakowało już pastwisk i pól. Zawsze w takich sytuacjach dochodzi do wyjścia części mieszkańców z dotychczasowych siedzib i poszukiwania nowych ziem do zasiedlenia. Ta stara legenda byłaby więc zapisem o kraju pochodzenia Harów/Ariów indoirańskich.

Droga pod Kaukazem

Ponadto genealogia Y-DNA Praindoeuropejczyków jako niezbity dowód geograficznej kolebki tej wspólnoty przytacza fakt obecności tylko w Środkowej Europie blisko genetycznie spokrewnionych gałęzi z rodem R1a-M417, czyli współczesnymi Polakami. Także wykopaliska potwierdzają drogę Harów z Polski do Iranu i Indii. W 1892 r. w miejscowości Novosvobodnaja pod północnymi stokami Kaukazu, na obszarze kultury Majkop związanej z mezopotamskim Uruk, wyodrębniono archeologiczną kulturę, która w niczym nie przypominała Majkopu. W 1952 r. angielski archeolog Gordon Childe rozpoznał tu zupełnie odrębną jednostkę archeologiczną – Kulturę Amfor Kulistych i wskazał na jej pochodzenie z terenów Polski. Jej związek z Polską potwierdzili archeolodzy A.D. Rezepkin oraz A.N. Gej. W 1974 r. W.A. Safronov i N.A. Nikołajeva, podejmując badania licznych kurhanów w osadzie Novosvobodnaja, jednoznacznie potwierdzili istnienie tam kamiennych i ceramicznych zabytków oraz dolmenowych obrzędów grzebalnych kultury, wywodzącej się ze środkowo-europejskiej Kultury Amfor Kulistych w tym tzw. „amfory kujawskie”.

To wszystko stało się podstawą sformułowania tezy o ojczyźnie tzw. Praindoeuropejczyków na terenie słowiańskich kultur z obszaru obecnej Polski i Niemiec Wschodnich. Alieksiej D. Rezepkin, zwany ojcem archeologii Kaukazu i Środkowej Azji, również potwierdza tę teorię. W archeologicznej kulturze północnego Kaukazu widzi się nawet trzy kultury, najściślej związane z ziemiami polskimi, co świadczy o kierunku migracji ludności z Polski na południowy wschód, ostatecznie ku Iranowi i Indiom. W końcu, w 2013 r. w Rostowie nad Donem w Rosji międzynarodowa konferencja naukowa – „Zasiedlenie Rosji Południowej od czasów starożytnych do dni dzisiejszych” – jednoznacznie wskazała kierunek ekspansji Polaków. W wykładach przedstawiono kierunek migracji Praindoeuropejczyków (Polaków) i ich archeologicznych kultur – od Europy Środkowej, czyli Kultury Amfor Kulistych na wschód aż do Ałtaju.

Przerażający wojownicy

Tacyt pisał o Harach, że walczyli nocą, budząc trwogę już samym wyglądem. Wśród archeologów trwa dyskusja odnośnie lokalizacji siedzib Hariów, a tym samym łączenia tego plemienia z konkretną kulturą archeologiczną. Najczęściej mówi się o południowych grupach kultury przeworskiej, czyli ich siedziby pokrywałyby się częściowo z terenami Wędów/Wandali. Często są identyfikowani z wymienionymi przez Pliniusza Starszego Charinami, wchodzącymi według niego w skład Vandiliów, którzy mieli należeć do Lugiów.

Takie nieścisłości terminologiczne mają dwa główne źródła. Po pierwsze rzymscy i greccy autorzy wieści o ludach słowiańskich zbierali głównie od pośredników (np. kupców helleńskich), często nie znających dostatecznie mowy opisywanych narodów. Stąd plątanie nazw własnych i przekształcanie ich zgodnie z uboższymi brzmieniowo językami (greka i łacina). Po drugie nie rozumieli fenomenu organizacji społeczności słowiańskich i zdarzało im się brać nazwy funkcji czy warstw społecznych za miana ludów.

Powrót do wolnego rozumu

Do dziś ciągnącym się skutkiem tego terminologicznego pomieszania jest szukanie narodu i państwa Lęhów (Lechii) w rozumieniu cesarstwa Rzymian. Tymczasem Lęhy to była warstwa ziemian-wojowników, panująca wśród wielu narodów słowiańskiej unii. Jeśli z jakimś tworem państwowym można Lechię porównać, to z Rzeczpospolitą Szlachecką. Tylko, że ani Herodot nie był w Scytii, ani Tacyt w Słewii, za to polscy historycy pilnie musieli uczyć się na studiach o Rzeczpospolitej Szlacheckiej i też nie wszystko rozumieją. Nie ma więc co dziwić się starożytnym Rzymianom i Grekom. Trzeba jedynie od początku Polakom tłumaczyć ich pochodzenie, porównując źródło ze źródłem, odkrycia archeologiczne z innymi wykopaliskami czy analizami genetyków i antropologów oraz językoznawców bądź etnografów. Nie wolno przy tym ulegać wspomnianej przez Bogusławskiego „erudycyi”, bo może to prowadzić do utraty podstawowego narzędzia naukowca, czyli wolnego rozumu. Tym bardziej, że wiele bezcennych śladów odnaleźć można w wiedzy ludowej – legendach, przekazach, obyczajach i obrzędach.

Skoro już przyjęliśmy – że Hariowie to mieszkańcy dzisiejszej Polski, których część ruszyła na podbój Azji, a sami byli rządzeni i wchodzili częścią swojego ludu w skład warstwy Lęhów, będących klasą panującą wśród zrzeszonych narodów słewskich, a które w Europie środkowej i zachodniej od IV w. p.n.e. zaczęły nazywać się Wędami – to możemy odrzucić dotychczasową „erudycyę”. Warto więc powrócić do ustaleń sprzed epoki współczesnej nauki. Mówią one, że Harowie mieli specyficzny sposób walki, związany z pierwotną funkcją ich ziem, które skrywały megalityczne nekropolie, a oni mieli być strażnikami tych świętych miejsc. Mieli nocami chronić miejsca pamięci, podtrzymujące tradycję kraju. Strażnicy zaświatów mieli wzbudzić strach w osobnikach zakłócających spokój nekropolii. Tak opisał ich Tacyt – w archaicznym dziś, poetyzowanym tłumaczeniu Adama Naruszewicza, ale wierniejszym od późniejszych bardziej „erudycyjnych”: „Wreszcie Aryowie, prócz sił, któremi wspomnione wyżey narody przechodzą, w rodzoną postaci okropność sztuką czasem barziey ieszcze srożą. Czernią puklerze: farbuią, ciała: wybieraią co nayciemniejsze nocy do bitew: a tak samym postrachem, i pomroką żałobnych hufców płoszą nieprzyjaciela, niemogącego znieść pozoru tey niezwyczajnej, a prawie piekielnej czeredy: albowiem we wszystkich potyczkach naypierwey oko pierzcha”.

W końcu, pamiętając o centralnym miejscu Hariów w ekspansji Praindeuropejczyków (Hariów/Polaków), warto przemyśleć taki współczesny wykład pisarza i krzewiciela tradycji słowiańskiej Czesława Białczyńskiego: „[…] lud zwany […] Harusami-Horusami (Harami-Harwatami) zajmował pomiędzy Ludami Królestwa SIS główne, środkowe miejsce. Tych zwano też Białymi czyli Wielkimi – Walinami-Wołynami, a za godło mieli jednego z najbardziej zbuntowanych Straszów, Raroga-Raha z krwi Znicza Swarłada pod postacią jednogłowego Orła Białego. Lud ten otoczony bitnymi wojami ze wszech stron i położony w samym sercu krain Skołotii stał się ostoją i opoką duchową Wielkiego Królestwa […]. Siedział zaś zarówno w górach jak i w dolinach, wzdłuż górnego i środkowego biegu rzeki Wiskły-Wądalu, którą nazywa się tutaj także ze skołocka Atlą lub Wątlą, czyli Rzeką Ognistą, która prowadzi do miejsca nad Morzem Błotyckim”.

NA ZDJĘCIU: przedstawienie Ariów z podręcznika historii świata wydanego w XIX w., źródło: archive.org

Źródło i … więcej : https://rudaweb.pl/index.php/2017/04/25/hariowie-od-lehow-ktorzy-od-slewow/

Hariowie / Ariowie (pierwotnie Hary / Hari)  – lud słowiański żyjący za górami (góra w  języku starosłowiańskim, to hara, jak w  nazwie czeskiego miasta Harrachov, czyli „chowający się w  górach”). Jest to dawna nazwa ludów słowiańskich zamieszkujących ziemie na północ od Karpat, Sudetów i  gór położonych w  południowych Niemczech. Rzymianie te łańcuchy górskie uważali za trudne do przebycia. Natomiast sama nazwa powstała w  naddunajskiej kolebce Słowian, gdzie pobratymców, którzy wywędwowali za góry nazywano Harami/Hariami. Według współczesnej klasyfikacji Harowie/Hariowie, to po prostu Polacy i  inni Słowianie Zachodni znad Łaby, Odry, Wisły i  Bugu. Nazywani też Wandalami.

Źródło: https://slowianieiukrytahistoriapolski.pl/narody/hariowie/index,pl.html

Woda występuje w kryształach na kilka sposobów: jako woda krystalizacyjna (cząsteczki H2O cap H sub 2 cap O 𝐻2𝑂 w sieci krystalicznej hydratów, np. w ałunie), jako integralna część kryształu, na przykład w lodzie (który jest kryształem samej wody), a także może być domieszką w niektórych szkłach (np. szkle sodowym). 

Rodzaje występowania wody w kryształach: 

  • Woda krystalizacyjna (hydratacyjna): Cząsteczki wody H2O cap H sub 2 cap O 𝐻2𝑂 są wbudowane w strukturę krystaliczną związków chemicznych, tworząc hydraty (np. siarczan miedzi(II) pięciowodny: CuSO4⋅5H2O cap C u cap S cap O sub 4 center dot 5 cap H sub 2 cap O 𝐶𝑢𝑆𝑂4⋅5𝐻2𝑂 ). Po ogrzaniu można ją usunąć, co zmienia strukturę kryształu.
  • Kryształ czystej wody (lód): Lód sam w sobie jest krystaliczną formą wody, występującą w wielu odmianach (np. heksagonalny lód Ih). Lód tworzy kryształ molekularny lub kowalencyjny
  • Domieszki i związki: Woda może być składnikiem szkła kryształowego lub występować jako zanieczyszczenie w innych kryształach, wpływając na ich właściwości. 

Przykład: 

  • Kryształ górski (kwarc) jest przezroczysty i wygląda jak zamarznięta woda, ale w rzeczywistości jest to dwutlenek krzemu (SiO2 cap S i cap O sub 2  𝑆𝑖𝑂2) bez cząsteczek wody w strukturze, chociaż jego nazwa nawiązuje do lodu.
  • Selenit (odmiana gipsu) jest wrażliwy na wodę, ponieważ zawiera wodę krystalizacyjną i może ulec rozpuszczeniu. 
  • Im bardziej miękki jest kamień, tym większe jest prawdopodobieństwo, że wejdzie w reakcję z wodą. Warto pamiętać, że minerały o wysokiej zawartości żelaza i miedzi, takie jak pirythematytmagnetyt i jadeit nie mogą być pozostawione w wodzie przez dłuższy czas, gdyż żelazo powoduje, że zaczynają rdzewieć. Kamienie szczególnie wrażliwe na wodę, takie jak selenit,  kalcyt, fluoryt, malachit, labradoryt, azuryt, angelit, lepidolit nie tylko nie mogą być czyszczone przez kontakt z cieczami, ale także nie powinny pozostawać w wilgotnym środowisku.

Nie zapominajmy też o powiązaniu wody z krzemem czy cukrem.

Woda w naturze poprzez szczególną strukturę molekuł tworzy tzw. grona i dipole. Oddziaływania dipolowe wody są kluczowe dla transportu substancji odżywczych i przebiegu reakcji chemicznych w organizmach żywych. Te właściwości wody nie tylko utrzymują życie, ale mogą być również uważane jako dające życie, są one, bowiem nieodzowne przy powstawaniu życia.

Woda może informacje przyjmować, gromadzić i przechowywać oraz przekazywać dalej. „Pamięć wody” polega na zmianach struktury wody pod wpływem oddziaływania na nią różnych substancji. Woda może przekazywać negatywne modele drgań także dla życia i tracić swoją strukturę dającą życie, a tym samym może stać się chorobotwórcza. Woda tworzy wraz z tkanką łączną jednostkę funkcjonalną. Polimery wodno-cukrowe substancji podstawowej działają jako przekaźniki informacji. Widać tu powiązanie metabolizmu krzemu z metabolizmem tkanki łącznej.

Podziel się!