Od Poli Dec

To bardzo ciekawe. W Czechach znaleziono kamień służący za formę do seryjnego wyrobu grotów włóczni z około roku 1350 p.n.e., a więc dokładnie z czasów Bitwy nad Dołężą. Piszą tutaj o prowadzeniu konfliktów zbrojnych w regionie Karpat, a tymczasem taka bitwa odbyła się nad Bałtykiem, a uczestniczyli w niej między innymi wojownicy także z południa, a łuk Karpat (Harpątów, Gór Harów) sięga jak wiadomo na Bałkany. Nad Dołężą znaleziono szczątki wojowników ze słowiańską haplogrupą R1a1a.
Niepozorny kamień wykorzystany w fundamentach starej stodoły w Czechach okazał się wyjątkowym artefaktem archeologicznym. Jak wykazały najnowsze badania, jest to fragment formy odlewniczej z późnej epoki brązu, używanej do produkcji grotów włóczni około 1350 roku p.n.e. Odkrycie zostało opisane w czasopiśmie naukowym Archeologické Rozhledy – zdaniem badaczy jest to jedna z najlepiej zachowanych form do odlewania brązowych grotów włóczni w Europie Środkowej.
Jak nie rzymska płyta nagrobna sprzed niemal dwóch tysięcy lat w Nowym Orleanie, to kamień z tajemniczymi inskrypcjami dotyczącymi Otto von Bismarcka odkryty w Słupsku – po takich historiach aż chce się biec do ogródka i sprawdzić, czy przypadkiem nie kryją się tam żadne archeologiczne skarby.
(Nie)zwykły szary kamień
A dziś poznajemy kolejną podobną historię, tym razem dotyczącą naszego czeskiego sąsiadów, który w 2007 roku zauważył fragment szarej płyty wystający z ziemi w pobliżu starej stodoły. Właściciel posesji uznał, że jest to najpewniej element, który wykruszył się z jej fundamentów, ale prawda okazała się zdecydowanie bardziej interesująca.
W 2019 roku znalezisko trafiło do Muzeum Morawskiego, gdzie archeolodzy rozpoczęli szczegółową analizę, a badania z wykorzystaniem technik rentgenowskich potwierdziły, że mamy do czynienia z formą do odlewania elementów uzbrojenia
link do zdjęcia i oryginalnego materiału: https://www.livescience.com/archaeology/man-in-czech-republic-accidentally-finds-bronze-age-spearhead-mold-in-his-backyard
Ślady produkcji seryjnej broni
Forma ma około 23 centymetrów długości i została wykonana z tufów ryolitowych – skał wulkanicznych występujących m.in. w północnych Węgrzech. Analiza wskazuje, że artefakt najprawdopodobniej został importowany na tereny dzisiejszych Moraw z regionu Karpat.
Na powierzchni kamienia widoczne są wyraźne ślady wysokiej temperatury i intensywnego użytkowania. Naukowcy uważają, że przy jego użyciu odlano dziesiątki grotów włóczni, co wskazuje na produkcję seryjną broni w epoce brązu.
Formy odlewnicze takie jak ta pozwalały na produkcję broni i narzędzi o powtarzalnych parametrach, co mogło mieć duże znaczenie zarówno dla rozwoju handlu, jak i prowadzenia konfliktów zbrojnych w regionie basenu karpackiego.
Dziedzictwo kultury pól popielnicowych
Artefakt łączy się z kręgiem kultur pól popielnicowych, która rozwijała się w Europie Środkowej w II tysiącleciu p.n.e. Społeczności te znane były z kremacji zmarłych i chowania ich prochów w urnach na rozległych cmentarzyskach.
Badacze nie są pewni, w jaki sposób forma z epoki brązu trafiła do fundamentów nowożytnej stodoły. Najprawdopodobniej została ona przeniesiona z pobliskiego stanowiska archeologicznego i ponownie wykorzystana jako materiał budowlany.