Od Poli Dec

U wybrzeży Krymu, w okolicach Sewastopola, archeolodzy odkopali kolejny fragment historii. Tym razem ich uwagę przykuła podwodna, kamienna konstrukcja, która od wieków spoczywała na dnie. Czy to pozostałość po potężnych umocnieniach? A może ślad po antycznych inżynierach, którzy zmagali się z siłą żywiołu? To odkrycie otwiera nowy rozdział w badaniu Chersonezu, greckiej kolonii o burzliwej przeszłości. Stanowisko, choć badane od lat, wciąż skrywa tajemnice. Najnowsze znalezisko sugeruje, że nasza wiedza o planie i architekturze tego miasta jest wciąż niepełna.
Kamienny wał na dnie morza
Struktura, na którą natrafiono, ma całkiem pokaźne rozmiary – około 23 metry długości i 10 metrów szerokości. Jej wysokość w niektórych miejscach przekracza dwa metry. To solidny, kamienny wał, który wyraźnie ciągnie się od brzegu w głąb morza, tworząc charakterystyczny kształt widoczny i nad, i pod powierzchnią wody. Naukowcy rozważają dwie główne możliwości co do jego pierwotnego przeznaczenia. Pierwsza, najbardziej oczywista, mówi o elemencie fortyfikacji. Taki mur mógł chronić port lub dostęp do miasta od strony morza. Druga teoria wskazuje na konstrukcję hydrauliczną, mającą na celu walkę z abrazją, czyli niszczeniem brzegu przez fale. Biorąc pod uwagę strategiczne, nadmorskie położenie Chersonezu, oba scenariusze wydają się prawdopodobne.
Prace prowadził zespół pod kierunkiem profesora Vladimira Glazunova z Saint Petersburg Mining University. Badacze postawili na nieinwazyjną metodę, czyli tomografię elektrooporową dna morskiego. Technika ta polega na pomiarze oporu elektrycznego warstw pod powierzchnią, co pozwala stworzyć swego rodzaju prześwietlenie gruntu i ukrytych w nim struktur bez konieczności głębokich, destrukcyjnych wykopów. Wybór takiej metody nie był przypadkowy. Chersonez od 2013 roku figuruje na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO, co obliguje do szczególnej dbałości o zachowanie substancji zabytkowej. Tomografia pozwala na wstępne rozpoznanie bez ryzyka uszkodzenia cennych reliktów.
Średniowieczne artefakty z głębin. Co wydobyto z wału?
Prace w obrębie kamiennej konstrukcji pozwoliły wydobyć na światło dzienne szereg artefaktów, które datuje się głównie na okres średniowiecza. Znaleziono fragmenty ceramiki, które pomogą zawęzić ramy czasowe użytkowania tego miejsca. Najciekawszym znaleziskiem okazał się jednak fragment marmurowego wystroju architektonicznego. Marmur w starożytności nie był materiałem powszechnym; wykorzystywano go do budowy świątyń lub ważnych budynków publicznych. Jego obecność może sugerować, że w pobliżu znajdowały się obiekty o reprezentacyjnym charakterze, co nadaje całemu obszarowi większej rangi niż tylko militarnej. Odkryty również wapienny puchar to z kolei ślad po codziennym życiu mieszkańców.
Historia Chersonezu sięga V wieku p.n.e., kiedy to założyli go greccy osadnicy z Heraklei Pontyjskiej. Miasto przez wieki pełniło kluczową rolę jako punkt handlowy i strategiczny przyczółek nad Morzem Czarnym. Jego odległe położenie sprawiło też, że stało się miejscem zesłania dla znaczących postaci, takich jak papież Marcin I czy obalony cesarz Justynian II. Była to swoista antyczna „Syberia” dla elit. Mimo że Chersonez przetrwał ponad dwa tysiąclecia, jego koniec był dość gwałtowny. Najazd Mongołów w 1299 roku rozpoczął proces upadku. Miasto zostało splądrowane, a jego znaczenie systematycznie malało. Ostatecznie opuszczono je wkrótce po 1396 roku, o czym świadczą zarówno zapisy historyczne, jak i dowody archeologiczne. Dziś rozległe ruiny, obejmujące pozostałości świątyń, domów czy teatru, stanowią jeden z najcenniejszych skarbów archeologicznych regionu. Podwodne odkrycie kamiennego wału dobitnie pokazuje, że nawet tak dobrze poznane stanowisko zawiera wiele niewiadomych.
źródło: https://www.focus.pl/artykul/krym-chersonez-podwodne-ruiny-polwysep
CB
Jakoś zabrakło mi tutaj informacji że Krym był przede wszystkim częścią Królestwa Scytów, o czym wie nawet SI / AI:

„Królestwo Scytów na Krymie (tzw. Mała Scytia) powstało po upadku ich głównego imperium w stepach nadczarnomorskich (III–II w. p.n.e.). Stolicą był Neapol Scytyjski (na przedmieściach Symferopola), a państwo, którego najpotężniejszym władcą był Skiluros, kontrolowało obszary Krymu i dolnego Dniepru, opierając się greckim wpływom. „

Sytuacja geopolityczna Scytów
Scytowie zajmowali tereny od Dunaju od Donu. Na północ od nich mieszkały plemiona słowiańskie, na wschód Sarmaci, na zachód Dakowie, Trakowie i Celtowie, a na południu z Królestwem Macedonii. Na wybrzeżu znajdowały się zaś miasta-państwa greckie, skupione głownie w tzw. Królestwie Bosporańskim. Najpotężniejszym władcą scytyjskim bł Ateas.
Po śmierci Ateasa, wodza scytyjskiego, będącego także największym antagonistą Aleksandra Wielkiego, Królestwo Scytów zaczęło chylić się ku upadkowi. Ateas zginął w czasie bitwy na polach Dobrudży z Filipem Macedońskim w 339 r.p.n.e. Już 8 lat później, bo w 331 r.p.n.e., Zopyrion, jeden z generałów greckich zapuścił się w głąb Królestwa Scytów. Zopyrion był gubernatorem Pontu lub Tracji. W 331 r.p.n.e. zebrał 30.000 żołnierzy i wyruszył w głąb Scytii. Potem zaczął oblegać Olbię, greckie miasto, ale został odparty. Po tym jak się wycofał, Scytowie zaczęli ciągle nękać go najazdami, aż w końcu sam Zopyrion zginął w jednym z nich.
Pomimo, iż główne zagrożenie dla Scytii nie przyszło z zachodu, osłabienie musiało wpłynąć na inwazje Sarmatów.
Niektórzy historycy uważają, że władza królów scytyjskich po Ateasie ograniczała się bezpośrednio i delty Dunaju i okolicznych ziem. O ile brak na to jednoznacznych dowodów, to trzeba przyznać, że państwo musiało się rozpaść na wiele królestw i żaden władca już najprawdopodobniej nie rządził od Donu do Dunaju. Opinie jednak o okresie w którym do tego doszło są podzielone[1]. Jednym z niewielu znanych władców rządzących po Ateasie był Agar (Hagar) wspominany przez Diodora Sycylijczyka. W 310 r.p.n.e. Agar poprowadził Scytów do zwycięstwa w bitwie nad rzeką Fat na półwyspie Taman należącym do Królestwa Bosporańskiego. Wzmianka ta pozwala wysnuć wniosek, że rządził on na terenie co najmniej Krymu. W IV wieku p.n.e. do Scytii przybyły pierwsze plemiona celtyckie. Najprawdopodobniej jednak miało to charakter pokojowy. Scytowie dotarli nad Dniepr, nad Dniestrem i Dnieprem powstały mieszano plemiona scytyjsko-celtyckie. Przede wszystkim do Scytii jednak przeniknęła kultura celtycka, celtyckie wyroby znajdujemy nawet na Krymie. Najważniejszym zwartym plemieniem celtyckim byli Bastarnowie, którzy osiedlili się między Prutem i Dniestrem, więc na dawnych terenach etnicznych Scytów. Inwazja Scytów nie zagroziła Scytii jako takiej, jednak na pewno wzmogła jej rozbicie polityczne po śmierci Ateasa.

Państwo Scytów na Krymie i jego sąsiedzi, II wiek p.n.e.: I) Morze Czarne II) Morze Azowskie 1) Neapol Scytyjski 2) Pantikapajon 3) Fanagoria 4) Teodozja 5) Kimmerikon 6) Hermonassa 7) Tanais 8) Olbia 9) Chersonez Taurydzki S) Państwo scytyjskie na Krymie B) Królestwo Bosporańskie J) Jazygowie R) Roksolanie Sr) Syrakowie M) Meotowie T) Taurowie