Dragomira Płońska – Wenedowie – ludzie morza [Archiwum 2016]

Dragomira Płońska – Wenedowie – ludzie morza

Jest to komentarz do artykułu artykułu Adriana.

Adrian bardzo dokładnie opisał Wenedów ale nie wszystkich żyli jeszcze we Francji, Iliriowie byli też nazywani Wenetami lub Wenetami Ilyryjskimi. Nazwy związane z Wenedami pojawiają się też we Francji, na Wyspach Brytyjskich. Jeśli zaś chodzi o genetykę to nazwa Wenedowie występowała zarówno tam gdzie dominowała hg R1a jak i hg I2a.

Wenetowie (Enetowie) do Wenecji przypłynęli po wojnie trojańskiej z Paflagonii (północna Turcja, południowe wybrzeże Morza Czarnego) pod przywództwem Eneasza. Merowingowie też uważali się za potomków Eneasza czyli Wenetów.

Kultura Remedello to hg I2 oraz hg I2a http://www.tropie.tarnow.opoka.org.pl/pol.pie2.htm. Z niej wykształci się kultura Polada a następnie Terramare.

Wenedowie mieszkali jeszcze w Bretanii.

Wenetowie – dzieci morza

Cezar przybył do Galii w kwietniu roku 56 p.n.e. Sytuacja tu zastana nie wyglądała dobrze. Otwarcie przeciw Rzymowi wystąpili Wenetowie, lud galijski mający swe siedziby w Aremoryce (dzisiejszej Bretanii). Poparli ich Morynowie oraz Menapiowie. Belgia, podbita zaledwie kilka miesięcy wcześniej, zaczęła się buntować, donoszono Cezarowi o sojuszu Belgów z Germanami. Antyrzymskie nastroje panowały na południu Galii w Akwitanii, donoszono także o posiłkach mających nadejść z celtyckiej Brytanii.

 

źródło: https://zapomnianalechiablog.wordpress.com/2016/08/07/wenedowie-ludzie-morza/

Cezar wysłał do Belgii rzymską jazdę pod dowództwem Tytusa Labienusa. Publiusz Krassus z 12 kohortami został skierowany do Akwitanii. Do Normandii Cezar wysłał Sabinusa, sam ruszył zaś przeciwko Wenetom. Kampania wydawała się prosta, osiedla Wenetów nie były duże i słabo umocnione, jednak wszystkie one zbudowane zostały nad brzegiem Oceanu Atlantyckiego, na niewielkich cyplach, do których wiodła wąska droga z wybrzeża.

Zdobycie takiej osady, przy takich warunkach terenowych, nie mogło się udać bez machin oblężniczych. Gdy zaś Rzymianie zbudowali takowe machiny i przystępowali do szturmu na osadę, mieszkańcy spokojnie odpływali do kolejnego rozsianego na wybrzeżu miasteczka i oblężenie trzeba było zaczynać od nowa. Legiony były wymęczone forsownymi marszami, które nie przynosiły żadnych rezultatów. Cezar zdawał sobie sprawę, że bez okrętów wojennych nie pokona plemienia Wenetów, rozkazał więc rozpocząć u ujścia Loary budowę swojej floty.

Bitwa morska w zatoce Quiberon

Cezar sprowadził do wybudowanych okrętów wioślarzy i sterników, procarzy i łuczników. Całą flotą wojenną Cezara dowodził Decimus Brutus – brat Marka Brutusa. We wrześniu tego roku Rzymianie odpłynęli przeciwko Wenetom w rejon zatoki Quiberon. Wenetowie zauważywszy Rzymian, ustawili 220 swoich okrętów wojennych w szyku bojowym. Statki Galów różniły się znacznie od rzymskich galer. Były to duże masywne okręty wykonane w całości z dębiny, natomiast flota rzymska to były galery o trzech rzędach wioseł, mniejsze i lżejsze od galijskich, jednak znacznie szybsze z napędem wiosłowo-żaglowym.

Galowie, widząc taką flotę, pewni byli łatwego zwycięstwa. Rzymianie nie mogli tutaj zastosować tradycyjnej metody polegającej na wbiciu się dziobem okrętu w okręt nieprzyjacielski, czy choćby zarzucenie corvus – kruka, okręty Galów były zbyt mocne i zbyt wysokie. Zdecydowano się na inne rozwiązanie. Rzymianie podpłynęli do okrętów galijskich, zarzucając na olinowanie przeciwnika, ostre kosy, przymocowane do żerdzi, jednocześnie płynęli z dość dużą szybkością. Efektem tego było zerwanie masztów statków galijskich, do tak unieruchomionego okrętu podpływały 2 rzymskie galery, dokonując abordażu.

Galowie próbowali się ratować, uciekając w kierunku oceanu, mieli jednak dużego pecha, wiatr ustał zupełnie, zapadła cisza morska, co przypieczętowało zupełną klęskę Wenetów. Cezar dotąd, pokonując przeciwników, okazywał im łaskę, a przynajmniej nie gnębił pobitych, wszystko zmieniło się w kraju Wenetów. Cezar skazał na śmierć całą starszyznę plemienia, a cały lud sprzedał w niewolę. Tak zniknęli Wenetowie z mapy Galii.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Wojny_galijskie#Wenetowie_.E2.80.93_dzieci_morza

Poza tym we Francji też są takie nazwy np. Viennois, Vienne czy Vendome od dawna są one przez naukowców kojarzone z Wenedami. Oczywiście w oficjalnej wersji poprawnej politycznie ci Wenetowie nie mają nic wspólnego ze Słowianami.

W 1011, 21 lat przed swoją śmiercią, Rudolf III Próżniak (Rodolphe III), ostatni władca tzw. drugiego królestwa Burgundii (Arelatu), zapisał w testamencie hrabstwo Viennois Brochardowi, arcybiskupowi Vienne.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Delfinat#Historia

przy okazji wyłapałam coś takiego Valencin

Vienne słynie z zabytków z czasów rzymskich.

Zwróciłabym też uwagę na turze nazwy ponieważ tur obok wilka był jednym najczęściej występujących wśród Słowian zwierząt totemicznych.

Nazwa „Touraine” pochodzi od wymienianego przez Cezara celtyckiego plemienia Turonów (łac. Turones).

Turenia

Miasto Tur https://pl.wikipedia.org/wiki/Tours

w okręgu Tur

znowu Tur

Miasto słynne z wyrobu gobelinów Arras położone nad rzeką o nazwie Skarpa.

 

więcej u źródła: https://zapomnianalechiablog.wordpress.com/2016/08/07/wenedowie-ludzie-morza/

Podziel się!
Ten wpis został opublikowany w Nauka i odkrycia, Słowianie. Dodaj odnośnik do ulubionych.