BezChaosowania: Hyperborejczycy a Słowianie oraz Święte Prawa Słowian [1888]

Hyperborejczycy a Słowianie oraz Święte Prawa Słowian

Konstanty Moes Oskragiełło Jarstwo i Wełniarstwo w dziejach Słowiańszczyzny 1888

https://www.youtube.com/watch?v=pxZflQ-9ZwY

Podziel się!
Ten wpis został opublikowany w Słowianie i otagowany jako . Dodaj odnośnik do ulubionych.

10 komentarzy do “BezChaosowania: Hyperborejczycy a Słowianie oraz Święte Prawa Słowian [1888]

  1. Jestem z Zachwycie po przeczytaniu tego tekstu: „Konstanty Moes Oskragiełło Jarstwo i Wełniarstwo w dziejach Słowiańszczyzny 1888”, nawet, jeżeli Moes byłby jakiś E, I, J, czy jeszcze inny N spoza R1a 🙂
    Uznaliśmy z żoną, w naszym domowym gronie Słowan, że Moes napisał rzecz wspaniałą i bardzo Aryjską.
    Naszym zdaniem są to Ponadczasowe Zasady Życia Dawnych Slowian – Tekst, Który Uskrzydla i Cieszy Serce
    Załączam tu też poniżej mój komentarz do tego tekstu sprzed prawie 2 lat, bo temat AHIMSY jest mi bliski.
    Nie chcę być Słowianinem, który wpieprza tylko mięso i mózgi ludzkie, oraz pije napoje powyżej 70% (które jak najbardziej są zmaczne i zdrowe), a potem z gołym torsem rozwala Legiony Wroga (Samosierra, Grunwald, Psie Pole, Teutoburski Las, Lechowe Pole, Legica ↓, Lenino ↓, Bitwa nad Renem z Cezarem ↓).
    Chcę być Słowianinem, który na podstawie WIedzy-Vedy potrafi też inne rzeczy w ramach Yin-Yang, czyli wszystkiego, co jest między Ziemią i Niebem.
    Wiedza-Veda, czyli nasze Aryjskie Życie, powinna obejmować cały ten zakres, bo w przeciwnym wypadku nie jest tą Wiedzą, o której myślę.
    A to ten mój komentarz:
    „Drodzy moi Słowianie,
    Znalazłem tę dyskusję o wegetarianiźmie Słowian dopiero dzisiaj, bo w 2016 jeszcze blogu BIALCZYNSKI.PL nie śledziłem.
    I dołączam się do dyskusji i głosów Dragomiry, Adama Smolińskiego MeoW, corteza, Leszka Zbigniewa K., a może jeszcze innych, bo wpisy są monumentalne i można się pogubić.
    Moje uwagi:
    1) Wegetarianizm rzeczywiscie najlepszy jest ZDROWOTNIE w krajach o klimacie ciepłym
    2) Moralnie jedt dobry WSZĘDZIE. Konstanty M. O. ma więc rację, pod warunkiem, że wie JAK się żywić.
    3) W umiarkowanie-zimnym polskim klimacie wegetarianizm wymaga wielkiej Wiedzy-Vedy, żeby jeść właściwie. W naszym klimacie należy wiedzieć, jakie produkty w której porze roku należy spożywać i jak je obrabiać termicznie.
    Są ludzie o wielkim zdrowiu przedurodzeniowym (otrzymanym od przodków (Rodu) i od Nieba (od Roda, albo od innych takich boskich facetów i facetek), którzy dobrze wegetarianizm znoszą, szczególnie gdy są aktywni fizyczne.
    4) SŁOWIANIE i potem ich potomkowie ARIOWIE tę wiedzę mieli, czego dowodem są kultury Indii, a szczególnie Chin.
    5) W Tradycyjnej, a szczególnie w Klasycznej Medycynie Chińskiej są teorie i praktyka, które mówią, jak jeść rózne rzeczy i nie chorować i nie umrzeć zbyt wcześnie.
    6) Spróbuję wkrótce napisać artykuł o wegetarianiźmie w świetle medycyny chińskiej i dam wtedy link
    7) nie znam innego systemu, który lepiej chroniłby wegetarian przed wyziębieniem wewnętrznym, bo aryjska Ayurweda (masło maślane) Indów jest dla osób ze strefy ciepłej.
    Pozdrawiam Was serdecznie wszystkich dyskutantów, see you Meine Liebe Slawen und soon Zuruck, glaube ich i przepraszam za późny wpis i kreolenie, w tym zdaniu, ale uważam, że temat poruszony przez Konstantego M.O.jest kluczowy dla ludzkości. I jest to temat nasz ARYJSKI, a nie jakiś obcy, z poza R1a.”

      • Aga, ciekawe moje zrozumienie i chyba sie nie myle, w podanej ksiazce -slowo TLOK-:”..wazne ..w tloku”-znaczy w tak zwanym druku,bo co to jak nie wyciskanie ksztaltow liter na powierzchni na przyklad papieru,dzieki za prace i wspaniale umysly ,uklon dla Gospodarza,bylam na Ziemi Dziadow Naszych,siedem tygodni ,tyle sie dzieje ……

    • „(…)a potem z gołym torsem rozwala Legiony Wroga (Samosierra, Grunwald, Psie Pole, Teutoburski Las, Lechowe Pole, Legica ↓, Lenino ↓, Bitwa nad Renem z Cezarem ↓).”
      Marian, na to też trzeba być gotowym – „Si vis pacem parabellum”. Może to i rzymska maksyma, ale jak prawdziwa. Nasi wrogowie, bardzo by chcieli, abyśmy byli „ciepłymi kluchami”, niedorajdami w łykowych kapciach, usłużnymi, spokojnymi rolnikami. A co najważniejsze, abyśmy tak o sobie myśleli.
      Doskonale wiedzą z historii, że Słowianin jest spokojny, ale jak go wkurzysz, to tak, jakbyś bramę piekła otworzył.
      Wystarczy przejść się po ulicach Dehli, Jaipuru, Agry, czy Mumbaju i porównać do siebie tych zjadaczy trawy – Hindusów. My przy nich wyglądamy jak Goliady ( sprawdź źródłosłów, podział na rdzenie). To nie tylko geny.
      Sprawdź, co to są lipidy i za co odpowiadają w organizmie, a zwłaszcza mózgu? Co się staje z człowiekiem, kiedy brakuje ich w mózgu? Czy nie o to chodzi naszym wrogom? Bezmyślne zombi, do pracy niewolniczej?
      Nawet w tym dawnym Hindustanie, wojowników żywiono zupełnie inaczej niż pospólstwo.
      Wspomnij Aleksandra Macedońskiego, jakiego łupnia dostał po przekroczeniu Indusu? Myślisz, że zwycięskimi wojownikami byli rachityczni Hindusi, wcinający trawę?
      Że wołowiny w Indiach nie jedzą, bo krowa jest święta? Kto nie je, ten nie je. Wyobrażasz sobie, jak ta chmara (miliony) wygłodniałego pospólstwa rzuca się na samopas chodzącą wołowinę? Trzeba im było wcisnąć kult krowy, żeby się sami pilnowali. Podobny kult, pustynna zaraza później wcisnęła Słowianom.
      Jak myślisz, po co w tradycji hinduskiej diety są tak bardzo ostre przyprawy? Do posypywania trawy, aby była bardziej smaczna? Nie. Aby nimi posypywać mięso, by w gorącym klimacie było łatwiej trawione.
      Znajdź, co to jest „chiken tikka masala” i przyprawa „garam masala”? W Indiach najpopularniejsza potrawa. Mumbaj słynie z ostrości tej potrawy. Dla zwykłego Europejczyka, żar w gębie.
      Indie od zawsze były największym producentem mleka na świecie (sprawdź statystyki). Nie widzisz tu przyczyn i skutków? Wołowina i mleko? Sprawdź, czym byli karmieni gladiatorzy w Rzymie? Ciekawe, skąd to Rzymianie wiedzieli? Hindusi mleka nie trawią, więc na cholerę im ta gigantyczna jego produkcja od zawsze. Nawet w Mahabharacie jest o mleku, drugim napoju bogów.
      Ariowie owszem, zaszczepili weganizm w Indiach. Zaszczepili też kastowość społeczeństwa, chociaż takich tradycji u Słowian nie było.
      Zastanów się, czy nie czasem w określonych celach? Dlaczego w najwyższej kaście – kapłanów jest najwyższy odsetek hg R1a – Z93, czyli tych, co trzęśli Indiami od zawsze. Ariowie potrafili dbać o swoje interesy.
      Do dzisiaj miano Aria robi tam wrażenie. Nie mów tam, że jesteś Polakiem, bo pomylą Cię Holendrem. Powiedz, że jesteś Aria, a zobaczysz, co się stanie.
      Chiny? Jak dziwnie, też jadłospis opierają na bardzo ostrych przyprawach. Dodatek do trawy?
      Konstanty Moes Oskragiełło, to Jotek (hg J). Doskonale pamiętają, kto im rozpieprzył ukochane Imperium Asyryjskie. Mają za czym płakać i za co się mścić przez wieki. Judea, a gdzie to było? Prowincja asyryjska, punkt rozrządowy południowego Szlaku Jedwabnego. Za tym płaczą, a nam trawę pod nos chcą podsuwać.

      • Tak Adamie, to wszystko prawda, ja tylko akcentuję to, co napisałem:
        „Wiedza-Veda, czyli nasze Aryjskie Życie, powinna obejmować cały ten zakres, bo w przeciwnym wypadku nie jest tą Wiedzą, o której myślę.”
        Chodzi o to, że jak ktoś potrafi myśleć tylko trawką, albo tylko pieścią, albo tylko … czymś tam, to ma problem.
        Nigdy nie zwycięży i będzie niewolnikiem czyimś, bo jest niewolnikiem własnego fanatyzmu.
        Kończy się kalijuga i TYLKO LUDZIE WIDZĄCY SZEROKO przeżyją.
        Ja nie straszę, dla mnie to oczywistość.
        A tak na marginesie Adasiu, ja mam 6 DAN w Karatedo i Judo oraz oznakę Wzorowego Żołnierza.
        Byłem najlepszy w kompanii, czy czymś takim.
        Kiedyś ćwiczyłem z jednym z twórców GROMU.
        Zamierzam też napisać artykuł o potrzebie powszechnego dozbrojenia społeczeństwa.
        Popatrz też na:
        http://slowianieiukrytahistoriapolski.pl/demografia/dlaczego_powinnismy_dbac/index,pl.html
        Tam piszę o potrzebie walki o przetrwanie.
        Po co ci Słowianie mieli Białoboga i Czarnoboga?
        Samą pięścią nic się nie wskóra.
        Osoby wegetariański są w społeczeństwie potrzebne dla równowagi, jak dzień i noc są potrzebne.
        Mięsożerca w walce może się nadmiernie poniecić i przegra.
        Musi mieć spokojnego sąsiada.
        Ja osobiście wpadam w szał bardzo łatwo i dlatego nie jadam ostrych rzeczy.
        To podstawowa wiedza w TCM.
        Coś kiedyś słyszałem o Scytach trawiarzach i mięsiarzach – czy to tak było?
        Dlatego cenię CB, bo on to chyba czuje.
        I tym podliźnięciem zakończę. see you soon

Dodaj komentarz

Zaloguj się lub zarejestruj aby komentować bez podpisywania i oczekiwania na moderację (od drugiego komentarza).

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.