Gostyń24: Pierwszy sygnał i już nie chcieli zejść z pola. Detektoryści wrócili z pełnymi rękami

Około 150 detektorystów, blisko 100 hektarów pól i setki znalezisk. Tegoroczne poszukiwania prowadzone w okolicach Ponieca okazały się wyjątkowo owocne. Wśród przedmiotów wydobytych z ziemi znalazły się m.in. moneta z okresu wpływów rzymskich, kule związane z bitwą pod Poniecem, żetony dominialne, a także dzwonki rowerowe z lokalnymi sygnaturami. Jak przyznają sami poszukiwacze, każde kolejne znalezisko tylko bardziej napędza do dalszych poszukiwań.

Detektoryści rozpoczęli poszukiwania w czwartek, a do dyspozycji mieli cztery działki o łącznej powierzchni około 100 hektarów.

– W tym roku przeszukiwało teren około 150 uczestników. Poszukujemy od czwartku i trzeba przyznać, że poszukiwania są dosyć owocne – mówi Daniel Dylewski z Grupy Pozytywnych Detektorystów.

Na stole z tegorocznymi znaleziskami znalazły się przedmioty pochodzące z bardzo różnych okresów historycznych. Szczególną uwagę zwracały pamiątki związane bezpośrednio z regionem. Jednymi z ciekawszych tegorocznych znalezisk okazały się właśnie dzwonki rowerowe. Choć nie są najstarszymi przedmiotami znalezionymi w ziemi, dla detektorystów mają szczególną wartość ze względu na lokalne sygnatury.

– Znaleźliśmy przedmioty związane z Poniecem. Jest dekielek dzwonka rowerowego z logo Ponieca, bardzo ciekawy dzwonek z Krotoszyna, a także elementy sygnowane miastem Gostyń. Ponownie pojawiły się również żetony dominialne, m.in. Janiszewa i Wydaw. To bardzo fajne, typowo regionalne pamiątki historyczne – wylicza Daniel Dylewski.

Jak dodaje, tego rodzaju przedmioty pochodzą mniej więcej z okresu II wojny światowej i choć nie są bardzo stare, stanowią ciekawy ślad lokalnej historii. Najstarsze znaleziska przenoszą jednak historię Ponieca i okolic znacznie dalej w przeszłość.

– Myślę, że jednym z najstarszych znalezisk będzie moneta z okresu wpływów rzymskich – mówi przedstawiciel Grupy Pozytywnych Detektorystów.

Jak zaznacza, tego rodzaju monety potrafią zachować się w ziemi przez bardzo długi czas.

– Denary rzymskie wykonywano z brązu albo srebra i takie elementy potrafią przetrwać w ziemi naprawdę bardzo długo – dodaje.

Nie zabrakło także przedmiotów związanych z bardziej znaną lokalną historią. Detektoryści po raz kolejny znaleźli kule, które wiążą z bitwą pod Poniecem.

– To dla nas bardzo ważne znaleziska. Ale tak naprawdę mamy tutaj ogromny przekrój historyczny. Te przedmioty dają nam dużo do myślenia o tym, co na tych ziemiach mogło się dziać – podkreśla Daniel Dylewski.

Dokładna liczba tegorocznych znalezisk nie jest jeszcze znana. Przed detektorystami pozostaje ich katalogowanie, segregowanie i ocena.

– Spokojnie będzie to kilkaset przedmiotów. Myślę, że możemy mówić nawet o około pół tysiąca. To bardzo owocny i efektywny rok, choć przed nami jeszcze katalogowanie i oddzielenie rzeczy, które okażą się nieistotne – mówi Dylewski.

Warunki do poszukiwań nie były jednak idealne. Ze względu na opóźniające się żniwa liczba dostępnych pól była ograniczona. Poszukiwacze pracowali na czterech działkach o łącznym areale około 100 hektarów. Taki teren oznacza wiele godzin chodzenia z wykrywaczem, ale jak przyznają detektoryści, zmęczenie szybko schodzi na dalszy plan, kiedy urządzenie daje pierwszy obiecujący sygnał.

– Kiedy znajduje się pierwszą rzecz, euforia i adrenalina powodują, że z tego pola za bardzo nie chce się schodzić. Jedno znalezisko napędza kolejne. Jak już coś się znajdzie, to wciąga niesamowicie – podsumowuje Daniel Dylewski.

źródło: https://gostyn24.pl/pl/19_wiadomosci-z-regionu/632_poniec/96728_pierwszy-sygnal-i-juz-nie-chcieli-zejsc-z-pola-detektorysci-wrocili-z-pelnymi.html

Podziel się!