Tan Czwarty Wielki – Zielone Świątki (20 – 26 kwietnia) – Nowy fragment z Księgi Tanów + Kulędarz Słowiański tego święta

© copyright by Czesław Białczyński

*

Z Księgi Tanów (fragment 2) – Tan Czwarty Wielki, Zielone Świątki

– Powstań! My w Tobie, Ty w Nas! – rzecze ciepło Borana Bogini. – W Tan Traw, Tan Trzewi Mati podzielcie się pomiędzy sobą owąż rzeżuchą64. Każdy domownik, każda owiczka i każda koziczka! Żadne bydełko godne niech nie będzie jej głodne! Na hołdarzyki, ółtarzyki domowe, owinowe i na hołdarze chramowe rzeżuchę ową i trawy świeżo wyrosłe, zieleniutkie, jelenim sierpem ścięte, wyłóżcie. Z każdego sioła albo grodu czy z plemienia, gdzie obchód będzie czyniony, niech kosze sute zaniosą do kąciny, do kapiszty, do chramu swojego te rody, w których jest młódź w Święto Wielkiej Nocy opieczętowana, młódź, co orszak Wierzbina (Baby Jiwy) wiodła i drużyny Królewicza i Królewny Przedwiośnia stanowiła.

Niech dno koszy wyłożą Trawą w Traweń świętym sierpem zżętą a dobrze ususzoną.
Każdy z rodów, które do Biegu Turzego, Biegu Wołowego, do Rogatego staną, niech części stroju dla Majki – Zielnej Pani i dla Zielnego Pana – Gaika do kosza da. Chociażby po jednej, po kawałku, a to: kaftan suty, kaftanik zdobny, koszulę bielusieńką i bluzeczkę białą, portki barwne, spódnice, halki, czepek i chusty, stanice kolorowe, korale, obrączki, ramienice, naszyjniki, wisiory ciężkie, kolczyki i kółka lśniące, obręcze dźwięczące, piszczałki i bębenki, wianki zielne, kapelusz albo czapkę bogatą, gorsecik, zapaskę, katankę, kamizelę, surdut, pończochy i skarpety, a też i cholewki i buciki piękne. Na koniec dołóżcie sznury konopne i kłęby lniane na złotą barwę malowane, z których włosy Królowej Wiosny i wąsy z brodą dla Króla Wiosny wykonacie.

Materiał na narzędzia królewskie, czyli na berła-sekiry, też ze sobą weźcie. Z tych to rzeczy zwycięzca Biegu Rogatego i zwyciężczyni Pławienia Wianków Welatkowych uczynią na Jaryły podobieństwo Świątka Zielonego – Gaika-Gajka. Uczynią też z nich na podobieństwo Pani Jarogodnej Świętą Zieloną Majkę Umajoną. Te podobieństwa w obchodzie poniesiecie.


– Tego dnia, kiedy już wszystko do święta i ucztowania gotowe, napieczone, nastrojone, a obejście wymiecione, gospodarstwo oczyszczone, bydełko oporządzone, domostwo skrzętnie wysprzątane i ładnie ustrojone… – powiada Rokita Bóg, Car Pszczeli – do lasów, do borów się udajcie. A zanim w bór zawitacie, do strumyka, do rzeczki, do jeziora idźcie. W wodach żywych a chłodnych obmyjcie się, wód tych żywych w baniaki nabierzcie, do domów je znieście.

Lecz zanim je do domów doniesiecie, ja, Car Pszczeli, mocno was proszę, byście leśne świepioty i barcie żywą wodą skropili. Tego dnia także pasieki się kropi.
W ów dzień my, leśni bogowie, będziem wam we wszystkim sprzyjać. Nad zbiorami, jakie czynicie, będziem czuwać, będziem wam podsuwać pod oko i rękę najdorodniejsze skarby nasze.


W czas ów zebrać należy zioła stosowne na wieńce do Pławienia Welatek. Welatkowe skorupy, od Tanu Wielkiej Nocy w ladach-skrzyniach trzymane, niech gospodynie ze spiżarni (spożarni, sporzarni) wyciągną. Kwiecia nazbierajcie na wianeczki grobkowe, a to bratków lub wiłków wonnych, kaczeńców, stokroci białych bądź czerwonych.


Tego dnia natnijcie w lesie, gaju, w borze, świeżych gałązek drzew, najlepiej brzozy czy buka, aby umaić nimi i ochronić wszystkie budynki gospodarskie i zabudowania. Do czasu ich umajenia, co w drugi dzień Świątków Zielonych nastąpi, wstawcie gałęzie, ziela i kwiatki w baniaki i cebry z żywą wodą.


Żadnej stodółki, piwniczki, koszaru owczego, psiej budy czy kurnika pominąć przy majeniu nie wolno. Wszystkie gałęzie w bajorki z wybraną boską barwą wyposażcie. A tak wstążkami gospodarzcie, żeby barwę każdego domu boskiego w swoich zabudowaniach mieć. Zazieleńcie gałęziami domostwo, płoty i opłotki, wozy i narzędzia rolne. Niech one jako Małe Wieszki Jarowite umają też każdy budynek w siole: chram, gospodę, mostek, kapłę przydrożną, studnię czy inne ważne budynki i urządzenia wiejskie.

Jedno drzewko większe z korzeniami z boru weźcie, tak żeby w gospodarstwie u ganka, u wejścia, u płota, u bramy wjazdowej je wkopać i bajorami boskimi pięknie przybrać jako Jarowitą Wiechę.
Na Wiechę Jarowitą wybierajcie brzózkę, buczynę, grabek albo olszynę.

Najlepiej jest tak postąpić, żeby to drzewko wiechowe po święcie zasadzić gdzie u siebie: a to jako ogrodzenie, opłocenie albo po miedzach pól własnych oznaczenie, na granicy włości swej, u sadku, na smętarzu przy grobku rodzinnym. Lub też, kiej kto bogaty, niech w piękną aleję drzewa święte z kolejnych wiosen ułoży, aby do dworu jego cieniem swym gości wiodły.

Gościńce ziemskie obsadza się na podobieństwo i odwzorowanie Rodżańskich Gościńców Weli. Gościńce Welańskie wytyczyli Rodowie i obsadzili rodowymi (godowymi i godłowymi) drzewami bogów. Owe rodowe gościńce prowadzą do trzemów, tumów i tynów po wszych Niwach Boskich. Jeśli kto ma zamiarunek nasadzić gościniec ku swemu domowi wiodący, może szlachetniejsze drzewko na Wiechę Jarowitą z boru ukopać.


– Drzewko Wiechowe można przywrócić do boru naszego po święcie – rzecze Rokita Bóg. – U nas będzie ci ono miło przyjęte i wielką opieką otoczone. Pamiętajcie przy tych wykopaniach i wkopaniach Wiech Jarowitych, a potem przy przesadzaniach, żeby obrządek przepraszalny, a po nim dziękczynny należycie odprawić!


Ścięcie młodego drzewka na Wiechę Jarowitą dozwolone jest tylko wtedy, gdy wielka ich mnogość zagajem, brzeziną, buczyną czy olszyną w wasze łąki i pola uprawne wwija się i je zarasta.


Podłogi i klepiska wysypcie zieloną miętą wodną, bogniakiem-rozmarynem leśnym (bądź tatarakiem), świerczyną i kwiatami. Maikowy zapach zieleni niech rozchodzi się wszędzie, niech przepełni chramy, domostwa, stodoły i podwórka. Oneż to, owe wszelakie drzewa, ziela i kwiaty, ozdobą najważniejszą tych Zielonych Świątków u was będą. Z kaczeńców, strokroci i wiłków uwijcie dziewięć skromnych wianków. Jeden z nich dajcie na hołdarzyk domowy lub u owinu złóżcie. Jeden do chramu poniesiecie, a siedem niech posłuży do umajenia grobów waszych bliskich.

Na koniec tego dnia pracowitego, z zajściem słoneczka Ucztę Rzeżuszą-Rarugową po domostwach swoich spożyjcie, z siedmiu potraw z ziarna traw boskich złożoną. I niech tą waszą strawą świąteczną i świętą będzie kołacz Borys Borowilski, Kutja, małe chlebki – Kryżyki-Krążyki w warkocze boskie zaplecione, Placki z Siemieniem, Piernik i Sernik, i gorąca polewka chlebowa Bogdanka albo chłodnik na kwasie chlebowym – Okroszka.

Niech na każdym stole w tę ucztę owe potrawy zagoszczą, a przed spożyciem krzcijcie je żywą wodą i życzcie Wszemu Żywemu Najlepszego!

Drugi dzień tych Świątek nazywa się Zielonym Dniem lub Małym Majem i Pszczelim Świętem.


Rankiem wykonuje się owo umajanie wyżej powiedziane, a dzieje się to po całych wsiach, po grodach, po całych gromadach, pogostach i opolach. Kto żyw, rzuca siły wszystkie ku ozdabianiu okolicy w zieleń i we wstążki kolorowe. Wsze domostwa pokrywa się ożywcem owym – gałęziami, bogniakiem świeżym, miętą, kwiatami i barwnymi bajorami.


Potem zanosi się na groby dziadów i babek wianeczki kwietne, popielnicę hołdarzykową z popiołami Wiechy Jarogodowej, ze skorupkami pisanek z Wielkiej Nocy oraz chlebkowe naszyjniki boskie – Bogdarki. Chwilę pamięci bliskim zmarłym się poświęca, cześć się im oddaje i wspólny posiłek z nimi spożywa. Jedno całe jajo w skorupie oraz resztki z tej uczty krzci się żywą wodą z miodem i pozostawia u kopijnika. To dla bogunów Zaświatów dar: Lelków, Welesożarów, Nawek i Popielnic.
Cześć przodkom oddaje się też światłami-grzańcami, kładzidłami żarnymi i dymnymi oraz kołataniem kołatek.


Sławi się również przodków oraz bogunów, wznosząc ich imiona w Niebo głosem mogtycznym, czyli głośno i śpiewnie je wypowiadając. Od tego obrządku bierze się powiedzenie, że ktoś „w niebo-głosy wyrzeka”. Czynimy to, aby babki, dziadki oraz bogunowie Zaświatów wspomagali nas i nieśli k nam szczęście.


Popiołami z Wiechy Wielkiej Nocy po grobkach i po sobie wzajem posypcie. Obsypiny te i uczta łączą węzłem nierozerwalnym Zaświaty ze Światem Żywych.
Naszyjniki chlebkowe wieszajcie na kopijnikach grobowych, a ręczniki proszalne, co były uwiązane w Wielką Noc, zabierzcie do domu.


– Rakawka ci to jest, jej część pierwsza bdynna, kwietna – powiada Rokita. – A skąd biorą się w obrządku onym Kwietniowych Bab i Dziadów skorupy z jaja rozbitego? Nie wiesz?! Wszak pierwsze pisklę bocianie w gnieździe we wiosce waszej teraz się właśnie wykluło! Na Jawię dziobiskiem swoim dobiło się i dobyło z Jaja! Tak samo dokładnie, jak Świat Widny dobył się na Jawię ze Swątowej Świętej Kłódzi-Owalu!
Ten dzień, jako rzeczono, tak samo jak Zielonym, jest też jednak Owadzim Świętem, Świętem Pszczelim – Wczelem. Pierwsze to święto, które ku zwierzęcym Tanom Stadnym prowadzi.


Oddaje się w nim cześć świepiotnym, bartnym i pasiecznym rodom świętych Pszczółek-Wczółek. Ule popiołem z Wiechy się obsypuje ku czci Rokity jako Cara Pszczelego.


– Pszczoły w czole Bożeńka-Bożeboga się zalęgły. Stąd wiele plemion Ludu Słowa nazywa je też Wczelami. Wielu bogów przyłożyło rękę do ich narodzenia, a dali im moc tak wielką, że stały się najważniejszymi z owadów. To od pszczół zależy Przyroda i życie na Ziemi w takim kształcie, jakiego doznajecie – powiada Borana w Zielone Suknie Odziana. – To Sim, Władca Kamienny, Pan Gór, Opoka Ziemi, powołał je do życia, uderzając Bożeboga-Radogosta w czoło swoją Osełką-Brusem.

Rokita dozwolił Bożebogowi, by złożył w pniu wypróchniałej wierzby-rokity maź powstałą w boskiej ranie. Z niej i ze świecących drzazg wierzbowych narodziły się pszczoływczoły i świetliki. Przynależały wyłącznie do naszego tynu, do Wiłów, a władał nimi niepodzielnie mój syn Rokita!

Jako wiesz, zwą go Bubaczem i Świepiotem, ale też i Miodarem. Do dzisiaj syneczek mój, śwarny Rokita Car, pszczołom przewodzi. Jednak kiedy Swąt Świetlisty wyszedł po Wojnie o Krąg z Kłódzi, nadał Pszczołę jako godło Bogom Sporu, więc i do nich ona przynależy.
Rzekł wtedy Swąt w swoim Słowie do Bogów: „Odtąd pszczoła będzie Wielkim Sporzycielem wszelkiej roślinności, wszych Zróstów Matki Ziemi. Kiedy Pszczoły wymrą, to cały świat umrze”.


Tak oto pszczoły stały się owadzim ziemskim ucieleśnieniem Sporów. Rokita dozwolił Bogini Obile i Miedźwiedziowi zdradzić ludziom taję hodowli pszczół w leśnych świepiotach i barciach. Na jego prośbę Sim wyposażył je w kamienne żądło, a Bogini Chorzyca dała im jad, aby miały broń, która w każdym stworzeniu budzić będzie lęk i poszanowanie dla tak małego, a tak niezbędnego Światu owada.

Chorzyca sprawiła jednak, że pszczoły użądlając ofiarę, przepłacają to życiem.
Uczyniła to, aby i one korzystały ze swojej broni z rozwagą, w ostateczności. Wcześniej Chorzyca popełniła błąd, dając nierozważnie jad Osom, a te ponieważ mogą żądlić wielokrotnie, stały się tak zarozumiałe i złośliwe, że w ogóle nie nadały się do współpracy z ludźmi i udomowienia.


To Bożebóg-Radogost i Sporzec wyprosili u syna mego, Rokity, aby dał zgodę na przekazanie ludziom wiedzy, jak udomowić leśne pszczoły i jakie rodzaje miodu oraz innych pożytków pszczelich w gospodarskich pasiekach wyrabiać.

W Święto Pszczół należy składać ofiary wszystkim tym bogom i prosić ich o obfitość zbiorów, tak w miodzie, jak w wosku, mleczku, obnóży, w pierzdze i propoliji, a nawet w pszczelim jadzie.


A też po to, żeby tłuste były, żeby kolejną zimę zdrowe przeżyły, żeby dobrze się mnożyły, aby w nowe rody bujnie się roiły.


Pod wieczór pod Zapisem obrzędy się odbywają, dary świąteczne ku chramowi są znoszone i kosze młódzkie, jadło i napitek. Wraz z obrzędem ogień u Zapisu się rozpala i rusza pierwszy tan

– Tan Zielny, Tan Trawny, Tan Konopny, Lniany. Kiedy kto tego tanu nie rozumie, ten się wielce dziwuje, widząc, jako on przebiega.


Oto kobiety dojrzałe i tacyż mężowie zbliżają się twarzą w twarz i ocierają policzkami o policzki, piersiami o piersi, łonem o łono. Obracają się wokół siebie, oddalają i znów zbliżają. Kiedy jedno przyklęka, drugie się do klęczącego przysuwa i ociera, a potem na odwrót. Drugie klęczy, a pierwsze tanem ku niemu dochodzi i trze.


Tan Trawny (Dań Darni, Dawanie Daru) nie tylko Tanem Traw, Ziela i Drzew jest, lecz jest też Tanem Tarła, Tanem Łada i Łady, Tanem Prowego i Czystoty-Sławuny, Tanem MakoszówŹrebów, Tanem Zaślubin Boru, Ziemi i Wody. Tanem corocznie odnawianych zaślubin gospodyni i gospodarza, ich obiatą miłości i wierności wobec siebie. Po tanie zbiorowym u Zapisu, tan ten we własne włości się przenosi, na swoje pola i łąki. Tam się go czyni, gdzie go inni nie widzą.


Tak się go czyni, by nikt go nie zobaczył, gdyż jest to tan płodności. W odosobnieniu jest czyniony, żeby kto krzywym wejrzeniem nie zaszkodził. Tam gospodarz i gospodyni Tan Trawny pospołu odbywają, Dań Darni składają, dawają sobie siebie jako Dar w Trawach Jarych, a też dla Matki Ziemi darem się stawają.
W trawy gospodarz i gospodyni się pokładają. Po trawach jedno drugie toczy, o trawy się ocierają, do traw się przytulają, do traw się wzajem przyciskają, po trawie, po darni się turlają i sobie wzajem się dawają, dla siebie wzajem dar stanowią. Potem z kosza bogniakiem albo tatarakiem i miętą usypują łoże: na płodność, na wód wzmożenie, na dobrego nasienia unoszenie, na płodów wzrastanie. Z bogniakiem i miętą wodną, i ziemią otrawioną, i ze sobą wzajem tanem tym uniesieni, w spójnię się łączą.

Nasze domy umajone,
Bogniakami obstawione,
Miętą wodną, wodną trzciną
I czeremchą i kaliną
w Zielone Świątki!
w Zielone Świątki!
Wodną miętą rozpłożone
Nasze łąki okwiecone
Bogniakiem i trawą wodną
Aby ziemia była rodną
w Zielone Świątki!
w Zielone Świątki!

Rują, runią orojone
Tarłem żwawym zapłodnione
Jarą płonią okraszajcie
Łąki, pola ubóstwiajcie
w Zielone Świątki!
w Zielone Świątki!
Jara Gajko, Jary Majku,
Jurniście wy w całym krajku!
Dzierżą chłopcy gałązeczki,
Wiją wianki panieneczki
w Zielone Świątki!
w Zielone Świątki!

Tegoż dnia na wieczór dziewczęta, co jutro do zawodów staną, plotą wieńce do pławienia, a chłopcy szykują się do trudnych współzawodnictw. Królewna i Królewicz Przedwiośnia bronić będą swojego królowania. Reszta młódzi sposobi się do ich pokonania: chłopcy zawalczą w Wyścigu Rogatym (Turzym) czy w Kijoraczy, dziewczęta w Spławie Wieńców Welatnych – Spławie Skorup Jaja-Owalu, Jaja Wylęgu Świata i Jaja Weli – Jaja Zapisu Zmarłych.

Kulędarz Słowiański Godów Zielonoświątkowych:

Podziel się!