Winicjusz Kossakowski – Przezwisko czy tytuł urzędu ?

Z cyklu – „Takie sobie gadanie”.

PiastusSyn Piasta -Chościsko Piast Kołodziej

Gall Anonim  „KRONIKA POLSKA” w przekładzie Romana Grodeckiego. Przekład opracował wstępem i przypisami opatrzył marian Plezia. Wydawnictwo – Zakład Narodowy Imienia Ossolińskich.  Rok wydania 1989. Oddział w Krakowie.

Trochę zamieszania wśród interpretatorów  dzieła zakonnika Galla „Kronika Polska” dostarczają tytuły rozdziałów „O księciu Popielu zwanym Chościsko”, oraz „O Piaście synu Chościska”. W przypisach czytamy: „zwany Chościsko – te słowa ujęliśmy w nawias kwadratowy , gdyż wygląda na późniejszy dodatek, zarówno ze względu na to, że gramatycznie źle się łączą z poprzednimi, jak i dlatego, że wedle rozdz. 2 i 3 synem Chościska był Piast, a ten był ubogim kmiotkiem, nie zaś synem książęcym. Imię Chościsko pochodzi od CHOST/chwost , tj. ogon”.

Tego uczą nas nasze „Orły historii”polskiej.

Z tą interpretacja nie zgadza się T’Lelag Marski. W pracy „Księga Popiołów” na str. 126 pisze: :…i u nas wąż był wcieleniem duszy (tożsamy z duszą) mężczyzny wojownika, a często symbolicznym ojcem władców. Ojciec Piasta to Chościsko (chasićska – wąż, czeskie)…”

Pan SvArgVaźVag słowo Chościsko podzielił na trzy wyrażenia; Ch – Oś – Cisko. Za rdzeń wyrażenia przyjął OŚ.

Takie rozwiązanie trudno zaliczyć do zasad rządzących etymologią słowa, ale można to wstawić w ramy dziwotworów politycznych.

Pan Marski do tytułów władców prasłowiańskich zaliczał, między innymi, tytuł „Oś Świata”w znaczeniu król królów i kojarzył z piastą i Piastem.

Proszę zwrócić uwagę, to są wszystko skojarzenia, poczynając od zamiany – Chost na chwost i   utworzenie urągającego – „Chościsko – Chwościsko – Ogonisko”,  poprzez „węża jako duszę wojownika” a kończąc na „Osi Świata”.

Być może, któreś z tych skojarzeń jest trafne.

Ale czy możliwym jest uznanie tego za „dowód naukowy”?

 

Jeżeli  weźmiemy  pod uwagę fakt, że kronikę pisał obcy Gall w języku łacińskim a z łaciny  tłumaczono na język polski, to musimy zadać sobie pytanie:

Czy tłumacz nie popełnił błędu?

Czy właściwie zrozumiał tekst łaciński?

W języku łacińskim jest słowo „chostia”, które „Słownik Wyrazów Obcych” tłumaczy jako – „Ofiara składana Bogu”. Możliwym jest, że zakonnik Gall słowo „Chost” rozumiał jako – Ofiarnik – Kapłan.

Człowiek noszący tytuł Cesarza Rzymu był „pomazańcem bożym” – ofiarnikiem – kapłanem. Wymogi, w tym czasie, stawiane kapłanom w Starym Testamencie: Kapłan musiał być mężczyzną zdrowym.  Kastraci i ze zmiażdżonymi jądrami nie mogli pełnić tego urzędu.

Czeski Brzetysław  lennik Mieszka II, otrzymuje  obietnicę papieża „koronę i tytuł świętego” za zabicie swego władcy. Nie spełnia dokładnie rozkazu papieskiego a jedynie  kastruje Mieszka II, tym samym uniemożliwiając mu pełnienie urzędu Cesarza Rzymu  –   Chosta – Ofiarnika – kapłana. Papież wywiązuje się z obietnicy przydzielając mu koronę. Jednak za niedokładne wykonanie polecenia świętym nie zostaje.

Proszę zwrócić uwagę –  tytuł „ofiarnik” jest wyrażeniem ścisłym i zrozumiałym w przeciwieństwie do słowa kapłan czy ksiądz.

Uważny czytelnik może mi zarzucić: „Pomylił pan daty. Mieszka II od jego prapradziada rozdziela kilka pokoleń a co najważniejsze, zmiana religii. W polskim pogaństwie musiały obowiązywać inne prawa”.

W tym miejscu muszę się znów powołać na Kronikę romajskiego zakonnika Galla Anonima.

Opisuje on przewagi wojenne Kazimierza Odnowiciela (wiary romajskiej), który po pokonaniu  księcia (m)ASsława przez połączone siły niemiecko – ruskie, wyciął doszczętnie rycerstwo polskie. W usta Kazimierza Odnowiciela wkłada słowa, których żaden historyk nie zauważa:

Pogromiwszy fałszywe chrześcijany

Już bez trwogi uderzcie na pogany!

(Na Prusów).

Zakonnik chrześcijański wyraźnie odróżnia religię polską, nazywając ją „fałszywym chrześcijaństwem” od pogańskiej religii Prusów. Greckiego odłamu chrześcijaństwa Rusów nie zalicza do fałszywego chrześcijaństwa.

W tym miejscu warto wstawić dociekania tropiciela prawdziwej historii Słowian, człowieka oczytanego, spostrzegawczego i   rozumnego, pana Pawła Szydłowskiego.

Twierdzi on, że historia opisana w „Starym Testamencie” jest historią Celtów – pasterzy. Jednym z państw związku celtyckiego miało być olbrzymie państwo Lechia, opisane w St. Test. Do stanowiska królewskiego Lechitów wnosili pretensję krewni – władcy Babilonu. Stary Testament  ma być ukradzioną księgą Babilończykom dostosowaną w późniejszym czasie do potrzeb politycznych Chabirów, po polsku – rabusi i bandytów. Lechici i Celtowie mają być tym samym ludem,  jedynie władającym innymi ziemiami. Lechici swoją religię mieli przekazać Zaratustrze reformatorowi religijnemu, którego świętą księgę napisaną odmianą sanskrytu posiadającego większą ilość słów słowiańskich, przetłumaczył  polski poliglota Ignacy Pietraszewski nadając jej tytuł: „Miano słowiańskie w ręku jednej familii od trzech tysięcy lat zostające, czyli nie ZENDAWESTA a ZĘDASZTA to jest życiodawcza książeczka Zoroastra, albo AWESTA WIELKA

Z badań i numizmatów Pietraszewskiego wynika, że słowiańska religia była odmianą zoroastryzmu.

Św. Cyryl i św. Metody rozpoznali w niej chrześcijaństwo, podobnie jak to zauważył i zapisał zakonnik Gall Anonim.  Podstawowe doktryny chrześcijaństwa pokrywają się z doktrynami Zaratustry, takie jak pojęcie duszy, nieba, piekła, szatana, sądu duszy po śmierci i zakwalifikowaniu jej do nieba, krainy oczekiwań (czyściec) lub piekła, paruzji – czyli powtórnego przyjścia Boga i Sądu Ostatecznego. Słowianom znany był chrzest z wody, lub krzest z ognia, czyli skrzesania duszy przodka. Z doktryn tych został oczyszczony Stary Testament, ale przechowali je Esseńczycy (prześladowani przez faryzeuszy) z których pochodził Jezus – w czasach późniejszych zwany Chrystusem. Słowo Mitra i Chrystus jest tożsame, jedynie w różnych językach.

W czasach Galla musiała jeszcze być żywą stara religia słowiańska, rozpoznana jako „fałszywe chrześcijaństwo”, które istniało na tysiąc lat przed narodzeniem Jezusa. Stare prawo Zaratrustry łączyło w jeden urząd rolę najwyższego kapłana i króla królów. To prawo obowiązywało również w polityce i wierzeniach egipskich. Zostało  ono skopiowane wraz z wierzeniami przez rzymskie chrześcijaństwo, które musiało być uważane za naszą poprzekręcaną sektę, skoro wojska słowiańskie w zdobytym Rzymie chrześcijan nie wycinali. Widocznie uważali ich za swoich.

Mam nadzieję, że się nie mylę łącząc prawo słowiańskie z rzymskim, jak to uczynił Gall Anonim. Widocznie obowiązywało ono w czasach Piasta i Kazimierza Odnowiciela.

Z tego wypływa tylko jeden wniosek. Zarówno Popiel jak i ojciec Piasta musieli być królami królów a zarazem najwyższymi kapłanami – chostami, ofiarnikami. Zatem, urząd ten musiał być mianowanym, najpewniej przez „dwunastu wojewodów”. Dopiero od Piasta wydaje się być dziedzicznym. Nie można odrzucić przypuszczenia, że Mieszko I przyjął chrześcijaństwo romajskie  aby utrzymać dziedziczność tronu.

Temat przybliża Paweł Szydłowski w swoich filmikach dostępnych w YOU TUBE.

Polecam.

Imię Masław napisałem – (m)ASsław. Z imieniem Masław w historii polskiej pisanej przez Romajów spotykamy się tylko jeden raz. Na eratyku z Łęgowa, który jest słowiańskim kamieniem nagrobnym istnieje napis polskimi runami „ZL FŚIMJ   AŚŁF  ŚNNŚ” co przekłada się na: Żal wszystkim Asław sennyś- zasnął. Jest to dowód, że istniało imię pochodzące od  słowa – AS, bohater, wódz. Czy przypadkiem historycy nie zamienili złośliwie Asa na rozlazłe, miękkie masło, tak jak  Chosta zamieniono na Chwosta, Chwościsko, Ogonisko?

Masław – Sławny masłem ?

Czy to imię może być książęcym?

Bzdura.

Winicjusz Kossakowski

 

 

 

Podziel się!
Ten wpis został opublikowany w Słowianie. Dodaj odnośnik do ulubionych.

44 komentarze do “Winicjusz Kossakowski – Przezwisko czy tytuł urzędu ?

  1. Witam,

    Chciałbym zaprezentować kolejny artykuł dotyczący genetyki na ziemiach Polski, oparty o wywiad z badaczami Zakładu Genetyki Molekularnej i Sądowej Collegium Medicum Uniwersytetu Mikołaja Kopernika: http://www.focus.pl/czlowiek/gen-polaka-10923

    Jeszcze go nie przeczytałem, ale spieszę poinformować zainteresowanych, których pewnie wielu gości na tym blogu.

    Pozdrawiam

    • Artykuł na strasznie niskim poziomie. Dla przedszkolaków, no i prezentuje wiedzę z 2007 roku. Oparty na badaniach Mt DNA. Kompletnie fałszywa informacja spreparowana, że 30% mężczyzn w Polsce ma Y-Dna R1a1a7, Brak w ogóle informacji że 60% ma R1a. Brak informacji ile jest R1b. Badania oparte na mtDNA bo tańsze zamiast na Y-DNA droższe trudniejsze ale dają wyniki. Żadnych danych nie przytoczono co do czasu pojawienia się. Po prostu dno absolutne i sianie zamętu. raz informacje o mtDNA raz Y- DNA. U tych pan redaktorek nie dało się zbadać DNA Y – po tatusiu?!!!

      Klapa, klapa, klapa!

  2. Imię „Chościsko” może pochodzić od morfemu słowotwórczego ‚cho/ho/ha’ oznaczającego w licznych wyrazach słowiańskich go zawierających; oddech, powiew, życie, ducha, duszę. Słowianie wierzyli że we włosach znajduje się mądrość i nieśmiertelność – dusza, przez co na Rusi nie ścinali bród a postrzyżyny pierwszych włosów były ważnym obrządkiem. Na naczyniach symbolizowali dusze w postaci koni z wyraźnym ogonem. Stąd rzeczywiście słowo CHOST/chwost , oznaczając „ogon”, moglo nawiązywać do tych wierzeń. Czeskie słowo oznaczające węża, jako ‚chasićska’, nie jest tu zaprzeczeniem a zgodne z ta etymologią, jeśli przyjmiemy że wyraz ten oznaczał ‚cha – sićs – ka’ czyli ‚dusza – sycząca – ta’. Tak więc polskie ‚Chościsko’ może podobnie oznaczać; morfem ‚cho’ oraz rdzeń ‚ścisk – o’, co daje ‚życie/ducha – ściska/gniecie/ciemięży’. Prastare wyrazy słowiańskie, należy odczytywać z prawej strony na lewo, jak u Etrusków, a więc byłby to „uciskający zycie”. Jakiś bardzo trudny do zniesienia władca.

  3. Czytając różne opracowania słowo „chościsko” próbowano tłumaczyć jako chory wywodzącje z blizej niekoreslonych słów, inni kojarzyli to słowo z kością wywodząc je od słowa kościsko. Mickiewicz np. z tego słowa wywodził nazwisko Kościuszko. Własciwie wszyscy badacze poruszajacy ten temat nie byli w stanie podać jakiejś przekonywujacej informacji o pochodzeniu tego słowa-przydomka.

    Może wyjaśnienie słowa „chościsko” znajduje się w innych językach słowiańskich…

    np. słoweńskie, bośniackie, serbskie, chorwackie słowo „choš” – znaczy po polsku – „wybrano”

    „hostitel” ze słowackiego znaczy „gospodarz”

    „host” z ang. znaczy też „gospodarz”

    Przydomek „chościsko” może w tym przypadku oznaczać „władcę z wyboru czyli wybranego” a nie „władcę dynastycznego – dziedziczącego tron po ojcu”. Czyli byłby to przydomek określający sposób objęcia władzy.

  4. Słowianie wierzyli że we włosach znajduje się mądrość i nieśmiertelność – dusza, przez co na Rusi nie ścinali bród a postrzyżyny pierwszych włosów były ważnym obrządkiem.

    Chost
    Ghost-duch

    • Natrafiłem też w jednej książce na taką interpretację słowa chościsko, w którym autor kojarzył to słowo z miotłą i długimi włosami. Nie pamiętam gdzie to było więc nie podam namiaru. Trudno powiedzieć od jakiej długości włosów należał się ten przydomek ale chyba w tamtych czasach wszyscy władcy nosili długie włosy więc ten przydomek powinien być częściej używany niż to mamy w dostępnych źródłach.

  5. Ad.

    Może wyjaśnienie słowa “chościsko” znajduje się w innych językach słowiańskich…

    w. j. słoweńskim, bośniackim, serbskim, chorwackim, słowo “choš” – znaczy po polsku – “wybrano” ( ‚choś’ jak wskazuje gloska ‚ś’ czytana jako ‚si’, wskazuje na znaczenia prasensualne; ‚cho’ / życie/duch/włosy – ‚si’/światlo/jasnośc, czyli; ‚jasne zycie’ a więc pierwotnie zapewne wybrane do życia, konkretne, oczywiste.)

    w j. slowackim; “hostitel” znaczy “gospodarz” (słusznie, bo ‚ho’/życie/duch – ‚sti’/stanąć,odpocząć, stad ‚stanica’ – ‚it’ / tu – ‚el’/miejsce, te. Czyli; ‚żywym odpoczynek’, stąd ‚hostit’ a u nas ‚gościć’, gdzie/ ‚h’ przeszlo w ‚g’)

    w j. angielskim: “host” z ang. znaczy też “gospodarz” (podobnie jak w słowackim, gdyż mowa Brytów pochodzi od Celtów i Germanów a pierwsi przeszli przez ziemie Słowian-Wenedów w centrum Europy, zaś drudzy powstali na ziemi Słowian z nich właśnie, oraz Celtów i Staroeuropejczyków hp ‚I’)

    w j. angielskim; Ghost-duch (słuszne wskazanie, jak najbardziej podobna etymologia od Arjo-Wenedo-Slowiańska)

    • uważam ( moje osobiste zdanie ), że przydomek „chościsko” nie jest związany z włosami i duchowym aspektem tego słowa. Przypatrując sie charakterystykom danych postaci z przydomkiem „chościsko” można stwierdzić że były to całkiem odmienne osobowości od negatywnych do pozytywnych. Słowo „chościsko” jest konkretnym określeniem jednego elementu wspólnego dla wszystkich postaci. Przeszukiwanie. Takie określenia jak światłość, jasność, duchowość, życie, odpoczynek, itd opisują osobowość postaci czyli są przejawami cech pozytywnych lub negatywnych. W takim wypadku przydomek chościsko był by częściej nadawany niż to mamy w paru przypadkach.

      Popiel został wybrany na władcę….
      Mieszko – także wybrany
      Piast – też wybrany
      Siemowit – również wybrany

      Wszyscy mieli przydomek „chościsko” i wszyscy byli władcami wybranymi

  6. Obstaje przy swoim. Dla mnie „Piast Chościsko”, to niekoniecznie tytuł urzędowy, ale słowo związane co najmniej z przezwiskiem, czyli „poborca”, a do tego bardzo uciążliwy poborca, bo „życie (cho) – uciskający (ścisko)”. Czy ta postac jakoś szczególnie nie współgra z imieniem ‚Popiel’ czyli ‚Popi (ksiądz) – el (miejsce/ten)’? Jak wiadomo, kościół instytucjonalny zwykle funkcjonował dla kasy.

    • Wg mnie „chościsko” to wybraniec (wybrany przez innych). Końcówka: – cisko, brzmiała pierwotnie -isko, wprowadzone do tej końcówki „c” zostało wymuszone poprzez swobode wypowiedzi tego słowa lub słowo „wybór ” polanie wymawiali „chość”.
      Wystarczy przeanalizować słowo „urwisko” … urw – czyli urywać, przez dodanie końcówki -isko otrzymujemy miejsce w którym następuje urywanie czegoś czyli urwisko. inne słowo np. torowisko, mamy: torow ( od torów) i -isko, torowisko – miejsce gdzie leżą tory.

      • Słownik Etymologiczny Fr. Sławskiego, t.1 str 92: chwost – ogon; chwoszczki, choszczki, chościk – nazwy rośliny podobnej do ogona, chwostu, chwost – ogon bydlęcy; górnołużyckie khoszćo – miotła, serbsko-chorwackie – host – ogołocona z winogron gałązka. Kiść, miotła, miotełka do chłostania, do kąpieli, ogon pleciony, warkocz. Bliskie jest chaszcze – czyli krzaki splątane, spelcione, nie do przejścia, co nawiązuje do włosów. Chaszcze – chąszcz – gąszcz – znów bliskie gestwiny jak włosy gęste – choszcze. Wreszcie chochół – czub z włosów i zwieńczenie kopy snopków, a to już ma charakter ewidentny takich włosów o jakich pisze Mezamir – dajacych moc – jak i chołtun-kołtun (wir z włosów).

        Bardzo ciekawym związkiem jest chąszcz w Sł.Etymol. Brucknera str 12 hasło chąsa – rozbój, chąsa – rozbójnik, a więc Chąścisko – Wielki Zbój – stąd też chąśnicy – rabusie morscy, chusarze i huzarzy – mają związek z tymże zbójnictwem, chusowati – rozbijać. I dzisiejsze kłusować – ma też z tym związek.Chąsa – drużyna (połabskie) potem znane jako zniemczone hansa i związek hanzeatycki (rozbójniczy, morski).

        Zastanawia czysta forma łużycka, połabska i związek z morskimi konotacjami – jakby wikingskimi dla Chościska – tak jak i dla innych Piastów. Czyli możliwe jest pochodzenie gockie tej dynastii – tyle ze Goci to Słowianie, ci morscy, którzy wrócili ze Skandynawii do domu, na Połabie.

        Nie ma zadowalającej etymologii

      • Cyt. -„Bardzo ciekawym związkiem jest chąszcz w Sł.Etymol. Brucknera str 12 hasło chąsa – rozbój, chąsa – rozbójnik, a więc Chąścisko – Wielki Zbój – stąd też chąśnicy – rabusie morscy, chusarze i huzarzy – mają związek z tymże zbójnictwem, chusowati – rozbijać.”

        Nie wiem czy jesteśmy dzisiaj w stanie sprawdzić czy postacie którym nadano przydomek „Chścisko” mieli coś wspólnego ze zbójeckim stylem życia. Chościsko brzmieniowo dla ucha raczej wzbudza negatywne uczucie niż pozytywne choć przypisywanie tego słowa do strony negatywnej może być całkowicie mylne. Gdyby wszystkie postacie którym to nadano miały usposobienie zbójeckie niewątpliwie byłoby to w jakiś sposób wysoce prawdopodobne wytłumaczenie znaczenia tego słowa.

        Gdzieś też natrafiłem kiedyś na tekst w którym słowo „chościsko” stało przy imieniu Juliusz Cezar. Jeśli dobrze pamiętam autor tego opracowania wywodził któregoś z władców (chyba Popiela) jako potomka Juliusza Cezara. Niestety nie jestem w stanie nic więcej napisać ponieważ nie udało mi sie zlokalizować tego fragmentu.

      • W latach 80 tych, plątała się teza, że Popieli było dwóch. Dwóch braci, Popiel – Nielub i Popiel – Golub. Nielub, ponieważ zmuszał do budowy grodów. Golub, ponieważ był safandułą i niczego nie nakazywał. Popiele ci mieli tworzyć dynastię Popiołowłosych, chyba siwych, po prostu. Nigdy, jakoś nie znalazłem źródeł tej tezy. Jednak zastanawiająca jest nazwa miasta Golub – Dobrzyń.

      • Wikipedia podaje coś takiego – … „W powieści Dagome iudex Zbigniewa Nienackiego w pierwszym tomie Ja, Dago, Popiel występuje jako Golub Popiołowłosy” ….
        Ja osobiscie nigdzie nie spotkałem się z taka hipotezą, że Popieli było dwóch ( Golub, Nielub). Wikipedia podaje nazwę Golub Popiołowłosy ale ta nazwa jest tylko inną nazwą Popiela. Ciekawe co było przyczyną, że w latach 80-tych wysunięto taką hipotezę ?

  7. Po pierwsze fajna dyskusja! Gratuluje dyskutantom wiedzy i skojarzeń!
    Po drugie o ile rozumiem, to wyraz o którym jest mowa, został napisany po łacinie, wiec jego zapis i sens może być zniekształcony.
    Czy ktoś wie jak był zapisany w rzeczywistości, bo o jakiejś tam wersji tego słowa to se można długo dyskutować?

    P.S.
    Piast, Piasta, Oś, Najważniejszy/Wielki Sterczący Kołek/Ogon, czyli może mówiąc po łacinie Cutas Wielgus..?

    • W kronice Galla, w wydaniu MPH (tom 1) mamy nastepujące formy:
      – w tytule rozdz. 1: „De duce Popelone dicto Chosisco”;
      – w tytule rozdz. 2″ ” De Pazt filio Chosischonis” i w tekście tego rozdziału „Pazt filius Chossistconis”;
      – w rozdz. 3: „Semovith, filius Pazt Chossistconis”.
      http://kpbc.umk.pl/dlibra/publication?id=9073&from=&dirids=1&tab=1&lp=2&QI=

      Na wikipedii podają troche inne zapisy: Semovit filius Past Ckosisconis, Pazt filius Chosisconisu.
      http://pl.wikipedia.org/wiki/Cho%C5%9Bcisko

      • choose – z ang. wybierać
        chooses – wybierał
        dla mnie pierwszy człon słowa „chościsko” chość- lub chosc- wskazuje raczej na sposób objęcia władzy. Przydomki władców brały się od jakiś bardzo szczególnych cech które posiadał dany władca lub innych spraw które nie były w przypadku innych władców powszechne. W tamtych czasach trony były dziedziczne wiec odstępstwo od takiego sposobu władzy nie były zjawiskiem codziennym toteż przydomek wybraniec miał by raczej swoje uzasadnienie.

  8. Trochę z innej beczki, ale w sumie o tym samym. Jaka była w końcu nazwa bursztynu po słowiańsku i skąd i kiedy Litwini wzięli jego nazwę od Fenicjan? Przecież Fenicjanie żyli z 500 lat wcześniej od Słowian i Litwinów… To się jakoś nie trzyma kupy… A skąd ci Fenicjanie znali nazwę „jainitar”, skoro bursztyn/jantar przywożony był z północy z terenów słowiańskich i litewskich?

    http://horoskop.wp.pl/kat,112834,title,Magia-ukryta-w-zlotym-bursztynie,wid,16462818,wiadomosc.html

    (…)
    Bursztyn swoją nazwę zawdzięcza zapożyczeniu z języka niemieckiego, gdzie słowo Bernstein (brenender Stein) oznacza płonący kamień. Wiele w tym prawdy, bo prawdziwy bursztyn pali się, wydzielając żywiczną woń. To jednak nie jedyna nazwa, pod jaką był znany w przeszłości. Grecy nazywali ten kamień elektron, co oznacza świecący i błyszczący. Natomiast Rzymianie znali bursztyn pod nazwą lyncurium, czyli mocz rysia, bowiem według legendy złocisty kamień powstał ze skamieniałego moczu tego drapieżnika. Arabowie nazywali bursztyn anbar, ponieważ balsamiczny zapach palonego bursztynu kojarzył się z zapachem prawdziwej ambry. Słowiańska nazwa jantar, została przejęta od Litwinów, a ta od fenickiej nazwy jainitar – żywica morska. Ta ostatnia wiele ma wspólnego z rzeczywistością, bowiem bursztyn to skamieniała żywica drzew iglastych.
    (…)

      • Pomijając brak źródeł na poparcie tego twierdzenia, wygląda na to że przespałeś Mezamirze kilka moich dyskusji z Krzysztofem dotyczących min. tzw. wspólnoty bałto-słowiańskiej, a właściwie jej braku, czyli tego kto, od kogo co zapożyczał i kiedy. Zamieściłem kiedyś nawet mapkę po litewsku, gdzie np. Lwów to Lvovas itd…

        Tu załączam linka do bloga i filmu o wspólnocie językowej grecko-frygijsko-armeńskiej…
        http://dienekes.blogspot.co.uk/2014/03/the-place-of-armenian-language-in-indo.html

        Przypomnę, że wg.germańskich lingwistów j. grecki jest tzw. kentum, bo hekatom, a j. armeński jest satem bo հարյուր, czyli haryur… 🙂

        Tu jeszcze link na słownik:

        Georg Autenrieth, A Homeric Dictionary
        http://nlp.perseus.tufts.edu/hopper/text?doc=Perseus%3Atext%3A1999.04.0073%3Aalphabetic+letter%3De%3Aentry+group%3D6%3Aentry%3De%28kato%2Fmboios

        P.S.
        Z tą pewnością co do niezawodności i poprawności „jedynie słusznych osiągnięć” germańskiej lingwistyki, byłbym coraz bardziej powściągliwy…

        • ghost i host-ia – to duch. Ducha wiązano z włosami – właśnie z choł-tunem i cho-chołem, także z długimi włosami. Postrzyżyny – pierwsza ważna przemiana męska.

      • Pomijając brak źródeł na poparcie tego twierdzenia”-Żadnych braków źródeł nie ma 🙂
        Filip Ruciński Fundacja Vivaswan 🙂

      • Mezamir said, on 11 Marzec 2014 at 21:40
        „Pomijając brak źródeł na poparcie tego twierdzenia”-Żadnych braków źródeł nie ma 🙂
        Filip Ruciński Fundacja Vivaswan :)”

        Z całym szacunkiem, ale to nie jest źródło, tylko namiar na osobę i organizację.
        Masz jakiegoś linka do jakiegoś czegoś, co by potwierdziło wygłoszoną tu 11 Marzec 2014 at 20:05 przez Ciebie tezę: „O ile dobrze pamiętam,na chwilę obecną litewski jest fonetycznie najbliżej sanskrytu.”?

        Chętnie bym o tym coś konkretniejszego poczytał, bo opinie na temat różnych podobieństw języków są różne, a każdy może mieć odmienne zdanie, bo tak się komuś wydaje… ale to mi nie wystarcza na udowodnienie, że jest jak ktoś sobie myśli. Lubię poczytać o faktach a nie o opiniach na nich nie opartych.

        P.S.
        Nie twierdzę, że nie jest jak napisałeś i jak pan Filip Ruciński, jak rozumiem utrzymuje. Twierdzę, że nie umiem uwierzyć na słowo i muszę wepchnąć moje brudne paluchy gdzie się da, żeby poznać prawdę, bo o tzw. archaiczności języków bałtyckich w tym litewskiego, można wyczytać odmienne opinie, patrz prof. Witold Mańczak i jego krytyka tzw. wspólnoty językowej bałto-słowiańskiej, a ostatnio i germano-bałto-słowiańskiej…

      • Filip nie wygłasza opinii ani swoich prywatnych tez,on uczy języka sanskryckiego,studiował w Indiach
        jeśli nie jest dla Ciebie wiarygodny to ja nie znam nikogo bardziej wiarygodnego.

        Tak przy okazji żeby nie zapomnieć.
        Przed chwilą przyszła mi do głowy pewna myśl i skojarzenie

        Geneza słowa Syberia (Sybir) nie jest jednoznaczna. Łączono tę nazwę z etnonimami „Sabir” i „Seber” określającymi nieznane plemiona Hunów, lub z plemieniem „Suwar” mieszkającym w VI wieku n.e. w środkowym biegu rzeki Irtysz.
        Inne tłumaczenie łączyło się z przyrodą. tunguskie słowo „sibur” oznacza błoto, bagno, trzęsawisko; mongolskie „sziber” lub „sziwir” określa zarośla nad rzekami, buriackie „sibjer” oznacza groźnego psa, a „sabr”, „sibr” lub „subr” szarego wilka.
        Z powyższego wynika, że nazwa ta jest bardzo stara i trudno stwierdzić, co pierwotnie znaczyła. Inną bardzo prawdopodobną wersją jest pochodzenie słowa Sybir od nazwy stolicy Chanatu Syberyjskiego podbitego w 1585 roku przez Rosjan – Isker.-wiki

        Ciekawe dlaczego nikt nie zwrócił uwagi na podobieństwo między Syrią i Sy(be)rią.
        W obu przypadkach może chodzić o Surję/Swaroga.
        Nie wiem na ile ten trop jest słuszny,może ktoś ma więcej danych na ten temat.

      • Mezamir said, on 12 Marzec 2014 at 23:37
        Filip nie wygłasza opinii ani swoich prywatnych tez,on uczy języka sanskryckiego,studiował w Indiach
        jeśli nie jest dla Ciebie wiarygodny to ja nie znam nikogo bardziej wiarygodnego.(…)

        To czyje opinie lub tezy wygasza? Ktos jeszcze podziela jego niepopularny jak widac poglad?

      • To czyje opinie lub tezy wygasza?”- Niczyje 🙂
        bo to nie są ani tezy ani opinie.
        On głosi fakty które ustalił studiując, a fakty nie są niczyją własnością.

        Te fakty są niepopularne u nas,to fakt 😀
        no ale u nas ludzie potrafią mieć pretensje o to że na Ślęży nie ma miejsca dla rabina z Nazaretu
        (wczoraj się dowiedziałem).

        W narodzie z takim podejściem,to o czym mówi Filip nie dość ze nie może być popularne
        to jeszcze powinno być herezją.

        Pisałem już do Filipa i dostałem krótką odpowiedź (na inny temat)
        problemem jest brak czasu .

        Tak czy owak,każdy może do niego napisać ,wystarczy wejść na stronę fundacji
        http://www.vivaswan.pl/pl/contact

      • Liczyłem na jakieś argumenty i fakty, na poparcie tej tezy, bo ostatnio jakoś hindutva nie chce rozmawiać o takich sprawach.
        Skoro napisałeś o tym, byłem ciekaw, czy ktoś ma coś konkretnego w tej sprawie do powiedzenia.
        Przez słowo konkretnego – rozumiem jakieś dane do sprawdzenia, a nie tylko jakieś opinie, bo jak już pisałem opowiadać sobie każdy może, co się komuś chce,…
        No cóż, może kiedyś się jakichś dowodów na poparcie tej tezy doczekam…

      • Mezamir said, on 13 Marzec 2014 at 15:20

        To czyje opinie lub tezy wygasza?”- Niczyje 🙂
        bo to nie są ani tezy ani opinie.
        On głosi fakty które ustalił studiując, a fakty nie są niczyją własnością.
        Te fakty są niepopularne u nas,to fakt 😀
        (…)
        W narodzie z takim podejściem,to o czym mówi Filip nie dość ze nie może być popularne
        to jeszcze powinno być herezją.(…)

        Jakie fakty? O co chodzi? Chodzi o fakt, że on coś głosi?

        Tu mam na pokrzepienie serc różnych, odrobinę źródeł o tzw. Wielkich Indiach:
        http://www.forumbiodiversity.com/showthread.php/41397-Greater-India?p=1115909#post1115909

        A tu blog europejskiego przedstawiciela hindutva, który mimo że chwalony i kilkukrotnie grzecznie pytany i proszony o odpowiedź, ani razu nie zniżył się by jej udzielić… Jak rozumiem w jego przypadku pytania i źródła nie były nieodpowiednie…

        http://new-indology.blogspot.co.uk/2013/07/indo-european-linguistics-indo-iranian.html

        P.S.
        Ufam, że Wasze (Twoje i pana Filipa) podejście jest odmienne i nieodpowiadanie na niewygodne pytania, nie jest to taką powszechną inaczej germańsko/hindutwową przypadłością…

    • Co za totalne głupoty, poniemieckie popłuczyny z XIX wieku. Jan-tar ma być od-litewskie? Po pierwsze widzę, że kompletnie zapomniano słowo głozno/głazno, które jest jeszcze inną nazwą jantaru słowiańską. Ale jan-tar to jątdar, jąć-tar, kamień w którego jądrze są „ujęte” owady i inne cuda w nim zatopione. Także Jąt zatopiony w Tarczy, a więc jątar, jądar. Głazno – głazy = oczy i kamienie – oko – głozno = kamienne oko – przejrzysty kamień. Podanie mówi że to Łzy Swarożyca-Słońca a nie szczyny rysia.

      Fenicjanie to ubezdźwieczniony Wenicjanie = Wenedowie – Wenicjanie – Jąt-Wenedae – Jąćwindowie, Jaćwingowie

  9. „jantar” < '(m)ja-an-ti-ar' ; czytając wstecz co proponuje do unikania błędów logicznego wyjaśniania starosłowiańskich wyrazów; 'mja (ma, trzyma), – 'an' (on, jego) – ,ti' (ta, te) – 'ar' (skała, wysokie, góra), sensualnie; 'kamień trzymający, zamykający" lub 'skała z gór ….. etc" . Skąd Słowianie wiedzieli, że żywiczne jantary pochodzą z górzystych lasów iglastych drzew?

    Dalej do etymologii "chościsko" i morfemu 'cho'; Husarze, to konni rycerze ze skrzydłami mocowanymi do siodeł (nie do pleców, jak na filmach Hoffmana!), swoją nazwę i owe skrzydła właśnie oraz długie kopie, zawdzięczają Serbom, którzy po klęsce na Kosowym Polu w 1389 u Węgrów szukali okazji do pomsty na Turkach. Z Węgier (gdzie nazywano ich Uszar), przybyli właśnie do Polski w XVI wieku. Serbowie, zamieszkiwali dawniej Karpaty i wchodzili w obszar wpływów Scyto-Słowiańskich, podobnie jak Horwaci. ('ho-ra-wa-ti' ; 'wietrzna/kolista – moc – ta – tu'). Skrzydła są wyraźną obroną przed arkanami, jakich zarzucanie stosowały ludy tureckie i mongolskie. Nazwę husarza możemy wywieść od dwóch wyrazów, morfemu; ‘ho, ha, hu’ czyli ‘wiatr/powiew skrzydła’ (jak w słowach; j.chorw.;’maha/mahati/powiewa-ć’, ‘hala/wietrzna polana górska’, stąd 'halny', 'harnaś',), oraz ‘sarb’ czyli ‘krzywy/pochylony, zgarbiony’ (jak siarb/sierp) od ‘sa-ar-bati-ti’; ‘są-wysoka/górscy-dom-ci’. Nazwę narodu słowiańskiego Sarbi (Serbeuoni), czyli dzisiejsi Serbowie, można łatwo połączyć etymologicznie z ‘Sar(b)mati’, gdzie ‘Sarb’ to plemię, zaś ‘mati’, to kraina, ich ojczyzna (mat/mać).

    Wydaje mi się, że wielce przydatne byłyby tutaj bloki tematyczne podporządkowane konkretnym wyrazom, aby do nich wracać ale tylko do nich.

    Przy okazji, aby to nie umknęło naszej pamięci, pragnę zauważyć, że w dzisiejszym kulinarnym programie p. Makłowicza, realizowanym na Islandii, pokazał On pewna kotlinę na tej wyspie, gdzie według przekazów zbierał się wiec ludowy który np. w r 930 orzekł przystąpienie do chrześcijaństwa. Wiec ten, orzekał również o wymierzaniu kary śmierci. Ciekawe miejsce obok, to rzeka nazywana "Top(i)ow", w której jak wskazują przekazy Islandzkie, "topiono' skazanych na śmierć. Jej nazwa chyba każdemu Polakowi od razu wydaje się zgodna z tą karą. Czyż nie?

    Wiadomym się już stało, że na Islandii żyli dawni Słowianie. Ich domostwa odkopano z ziemi. Klimat tej wyspy jest całkiem znośny, jest ona znacznie cieplejsza od Skandynawii, dzięki omiataniu jej ciepłymi prądami golfstormu.
    Ta uwaga Makłowicza, zwróciła mój wzrok na nazwy innych Islandzkich rzek. Jak widomo, toponimy – nazwy miejscowe, niosą w sobie często przekaz mowy pierwszych osadników. A jeśli na Islandii Słowianie byli jako jedni z pierwszych, to tym bardziej w Brytanii (Landon; 'ląd – on' ), czy Skandynawii – bliższych południa.

    Rzeki Islandi:

    Hvítá / Arnessýsla (Hawelta? Ari-nejsja?)
    Krossá (Krosna? Krasna?)
    Kúðafljót (Kudak?)
    Markarfljót (Marka?)
    Múlakvísl (Mulak-wis?)
    Ölfusá
    Rangá (Rana?)
    Skeiðará
    Sog (Son-g?)
    Tungnaá (Tuń/Ton?)
    Þjórsá (Pisa?)
    Elliðaár
    Norðurá / Borgarfjörður (Bogar?)
    Vestfirðir
    Dynjandisá (Dyń-jandisa?)
    Blanda (Blanda/Blada/Blanka?)
    Eyjafjarðará
    Fnjóská
    Glerá
    Héraðsvötn
    Hörgá
    Jökulsá á Fjöllum
    Laxá
    Skjálfandafljót
    Lagarfljót (Laga/Laha?)
    Jökulsá á Dal
    Hengifossa

    • Ten wąwóz, bo w rzeczywistości to jest wąwóz, nazywa się „Thingvellir” (Þingvellir). Wymawia się sepleniąco, jak „The”. Zauważyliście, że Oni jakoś dziwnie seplenią? Þing – to wiec, a vellir – równina. Wiece tam odbywające się, nazywano – Althing. Jednocześnie jest to miejsce, gdzie stykają się dwie płyty tektoniczne, amerykańska i europejska. Szczelina – wąwóz – pęknięcie, ciągnie się przez całą Islandię, z południa na północ.
      Te nazwy rzek są jeszcze bardziej słowiańskie, gdy wymawia je Islandczyk. To słychać, ale Oni tego nie słyszą.

      • P.s.
        Na dodatkowe określenie Islandii, słyszałem tam, – „najdalsza thule”. Nie wytłumaczono mi, czy chdzi o wyspę.
        Czy słowo „vellir” nie kojarzy się z Welą?

  10. Czcigody Panie Winicjuszu.Mam tylko drobna uwage do powyzszego artykulu cytuje:

    „Opisuje on przewagi wojenne Kazimierza Odnowiciela (wiary romajskiej), który po pokonaniu księcia (m)ASsława przez połączone siły niemiecko – ruskie, wyciął doszczętnie rycerstwo polskie.”

    Kazmierz Odnowiciel w bitwie z Maslawem (pozostane przy tym imieniu) nie posiadal (juz) zadnych „posilkow niemieckich” . Wspolczesna kronika niemiecka podaje ze „Cesarz domagal sie posilkow od Kazmierza ale ten nie byl w stanie mu ich udzielic” -gdyz walczyl wtedy z Maslawem A bylo to kilka lat po objeciu stolca krakowskiego

    Kazmierz faktycznie otrzymal „eskorte” 400 rycerzy niemieckich (tak ja i wczesniej otrzymal „eskorte” 200 niemieckich rycerzy. Warto tu dodac ze byl tez caly czas „eskortowany” przez wiernych mu polskich rycerzy ktorzy „otrzymali wraz znim opieke na Wegrzech”) ktorzy „eskortowali” go do granic polski ale jak pisze dalej Gall „juz w pierwszym napotkanym grodzie (a owczesna malopolska liczyla ich kilkaset ) witano go z radoscia otwierajac mu bramy”. Bitwa z Maslawem miala miejsce dobrych kilka lat po wstapieniu Kamierza na tron w Krakowie. W tym czasie cesarz prowadzil wojne z Wegrami i nie tylko wymogl odeslania w/w „eskorty” ale tez domagal sie posilkow od Kazmierza. Druga sprawa jest to ze Kazmierz nie podbil malopolski a zostal do niej „sciagniety” przez polskich moznych.Malopolska jako jedyna nie zostala dotknieta wojna domowa i najazdem Brzetyslawa.Dzis juz wiemy dzieki niedawnym badania archeologicznym ze Boleslaw Wielki zwany Chrobrym opasal Krakow murami dokladnie takimi jak Poznan. Teoria od probie zdobycia Krakowa przez 400 rycerzy nie tylko jest nie zgodna z wspolczesnymi kronikami ale tez z logika. Podczas wojny domowej to wlasnie w malopolsce chronili sie rycerze polscy i to wlasnie oni sprowadzili na tron Kazmierza. Ten po objeciu stolca krakowskiego najpierw dosc pokojowo opanowal wielkopolske ulozyl sobie stosunki z Rusia a dopiero pozniej „zazadal” od Maslawa zlozenia mu holdu lennego. Czas gral na jego korzysc. Po objeciu wladzy w Malej i Wielkiej Polsce na ziemie te zaczeli masowo powracac rycerze polscy z Mazowsza i pomorza -wladanego wtedy przez „krewnego Piastow” (biorac pod uwage kryterium imionowe byl to potomek (Ra)Cibora brata Mieszka Iszego) .Poprostu raz ze Mazowsze nie bylo w stanie ich wyzywic w dluzszym okresie a dwa ze po uspokojeniu sie sytlacji w Wielkiej Polsce chcieli odzyskac utracone majatki, urzedy czy tez poprostu „powrocic do ziemi ojcow”. Z karzdym miesiacem Maslaw tracil polskich rycerzy a Kazmierz zyskiwal.Sama bitwa opisana dosc lapidarnie (no i „na czesc Kazmierza”) daje mglisty obraz sil przeciwnikow. Mozna jednak ze slow Galla dosc jasno wywnioskowac ze trzonem jego wojsk byli Prusowie pozniej dopiero jacys „Mazowszanie”.Zas wojska Kazmierza mialy sie skladac z ok 2500 polskich rycerzy i „chlopow”. Sam udzial „Rusinow” w tej bitwie jest dosc watpliwy choc na pewno zatakowali dokuczajace im Prusy od poludnia.

    Tak wiec reasumujac zdanie „Kazmierz Odnowiciel wyciol polskie rycerstwo urzywajac polaczonych sil niemiecko ruskich” jest jakims dziwnym kompletnie nie zgodnym z kronikami „tworem”.

  11. W dyskusji – jakże dawnej – padło moje nazwisko.
    Otoż powiem, że jeśli mówi się o jakimkolwiek podobieństwie dwóch rzeczy, a w tym wypadku języków, to podobieństwo to musi dotyczyć jakiejś porównywanej WŁASNOŚCI, najlepiej cech istotnych. Nie ma podobieństwa w tak w ogóle, a takie powierzchowne porównywanie nie ma najmniejszego sensu. Zarówno języki bałtyckie jak i słowiańskie są POKREWNE sanskrytowi i dlatego wykazują szereg podobieństw równego rodzaju, ale który jest BARDZIEJ pokrewny i bardziej PODOBNY, tego ja nie wiem.

Dodaj komentarz

Zaloguj się lub zarejestruj aby komentować bez podpisywania i oczekiwania na moderację (od drugiego komentarza).

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.