p-ropa-GANDZIA, SŁOMA, PO, KK, pod, Poćwiartowanie i inne komunikaty oraz manifesty kodystyczne 1981-2012

Kod pRAwdy, czyli SŁOWA w Krainie P-ropa-Gandzi – Kilka komunikatów ze świata kodyzmu polskiego

© copyright by Czesław Białczyński

Dzisiaj szczypta Polskiego Kodyzmu, którym w kontekście tego samego typu nowatorskiej sztuki anglo-amerykańskiej ostatnich lat, zainteresowały się w tym miesiącu Uniwersytety Wielkiej Brytanii. Wszystko wskazuje na to, że niedługo europejski i amerykański Świat Literacki będzie mówił głośno i wiele o polskim kodyzmie – sztuce, która omija bariery i uczy czytać i rozumieć   “pomiędzy słowami” lub nawet to co nie napisane, a pod “przejrzystą”, czy też specjalnie upstrzoną, “zabrudzoną” (np. obcymi zwrotami) szybą słów, ukryte.

Oto powyżej stary kodystyczny komunikat noszący tytuł “Manipolucja – wykład i skrót”. Manipolucja to Maniakalna skłonność do manipulacji która prowadzi do polucji – czyli wytrysku podświadomego prawdy ukrytej pod manipulacją, wbrew intencjom manipulatora.

Przedstawiona tutaj wersja graficzna nie jest pełna – brak jej puenty, czyli “Skrótu” myślowego, czy też skróconego wykładu, tzw. streszczenia, które jest w istocie wersją “na dobieg” esencją – Słomą samą w sobie.

Oryginał jest dużo ciekawszy niż wersja czysto graficzna ponieważ “brud” jaki tam (tutaj poniżej) widać gołym okiem jest wprost dosłowny, złożony z zamazań, kolorowych podkreśleń, skreśleń, niepewności odręcznej linii, rozedrgania widocznego w dynamice liter i znaków. Brud ten tworzą też uwagi poboczne, luźno związane z treścią. Tego wszystkiego komunikat graficzny, cyfrowy, komputerowy jest pozbawiony, bo jest z tego oczyszczony – jest zimny, formalny, nieludzki.

Komunikat 2209989-2210 (powiększ)

W wersji odręcznej widać wyraźnie “skrót” czyli puentę umieszczoną na dole. W “Wykładzie” Manipolucji ciąg zmian w literze “W” słowa “SŁOWA”, który doprowadza “ewolucyjnie” do jego przemiany w słowo “SŁOMA” jest wyróżniony dwoma pionowymi kreskami. Podkreśla to przemianę i jej ewolucyjny charakter. Ta wersja wskazuje na możliwość dokonywania subtelnych “przekształceń” podstawowego, prawdziwego słowa, przekształceń rozciągniętych w czasie, które jednak prowadzą do całkowitego odwrócenia sensu słowa.  Jest  tutaj zobrazowana istota manipulacji – absolutne odwrócenie sensu znaczenia – Bo SŁOWO,  SŁOWA i Słowić,  to znaczy przekazywać znaczenie, treść, mową, słowem, znakiem i dźwiękiem w sposób zrozumiały. Słowianin to człowiek posługujący się SŁOWEM – mówiący zrozumiałym językiem – JĘZYCZNIK – posługujący się Słowym Językiem.  Tymczasem SŁOMA – to wytrzepane z ZIARNA PRAWDY odpady – często w tym kontekście używa się też określenia “słowna sieczka” lub myślowa “sieczka” w głowie – a sieczka to nic innego jak cięta krótko słoma.

Tekst odręczny ujawnia też taki niuans zabawny jak odwrócona literka “i” w słowie “Manipolucja”, oraz zawiera też cenną uwagę – “3x” – o potrójnym obrocie znaku “W” przekształcającym go w odwrotność – w znak “M”.

W wersji graficznej występuje też pewna subtelna zamiana związana z przemyśleniem – de facto wersja graficzna jest późniejszym zapisem: komunikatem 2209989-2215 – co zostało uwidocznione w podpisie. To nieco odmienna treść. Znak 3 lub ε zastępuje litery E i Z (może być tak przez mózg odbiorcy interpretowany – co pokażemy na koniec w przykładach zastosowania praktycznego kodyzmu w roku 2012.  SŁOWO ewoluuje tutaj w ciągu:

SŁOWA-SŁO3A-SŁOεA-SŁOMA

SŁOWA-SŁOZA-SŁOEA-SŁOMA

podczas gdy w wersji odręcznej ma jeszcze impulsywny nieprzemyślany do końca zapis odwrotny:

SŁOWA-SŁOεA-SŁO3A-SŁOMA
SŁOWA-SŁOEA-SŁOZA-SŁOMA

Ten pierwszy zapis i odczyt jest prawidłowy, bo słowo po pierwszych manipulacjach “odsławia się” nie tracąc do końca znaczenia.  Słoza – kojarzy się ze słać, posyłać, a więc komunikować się i ze słowem “łoza” – witka – to są skojarzenia głęboko ukryte i podświadome, o jakich odbiorca nie myśli, a które działają psychologicznie, pozwalając wciąż dopatrywać się w tym słowie sensu. Drugi obrót w słowo “SŁOEA” powoduje całkowitą utratę znaczenia i sensu. Trzeci przewrót “przewraca” znaczenie do góry nogami. Stawia w istocie znak obecny w “Skrócie” do “Wykładu” – symbol sieczki, ciętej słomy, w znaku nałożonych na siebie liter W i M.

(powiększ)

W tym komunikacie Wizja graficzna zaprzecza sensowi komunikatu: Ani przepołowienie nie jest tu przepołowieniem ani poćwiartowanie poćwiartowaniem. Obszar obrazu jest przecięty nierówno – ani na pół ani na ćwiartki. Jednakże jądro tego komunikatu przeczy znów owej treści – jaką można wyciągnąć z połączenia znaczenia słów z obrazem graficznym . Jądrem komunikatu jest tutaj skrzyżowanie słów – ich przecięcie – w literze “o” – Przepoł”O”wienia oraz literze “T” Poćwiar”T”owania.  Litera T jest tak wpisana w O, że je dokładnie przepoławia. A więc mamy tu jednak przynajmniej połowiczną realizację treści – w “graficznym” jądrze komunikatu – jest przepołowienie.

Antypołowienie- Pseudoćwiartowanie komunikat z roku 2001 – nr 20102001-1111

Tego typu zabiegi i manipulacje wydają się zabawne i wydają się też jedynie formalną grą – ale tylko się takie wydają, bo tak naprawdę są bardzo istotną dla nas informacją o możliwościach manipulowania komunikatami i oszukiwania naszych zmysłów oraz przekazywania do naszego umysłu “BEZPOŚREDNIO” – bez naszej zgody i akceptacji UKRYTYCH komunikatów, które wykonują swoje psychologiczne działanie, czy to akceptujemy czy nie. Gdy do tego dodamy zasadę występującego u ludzi “owczego pędu” stwierdzoną i potwierdzoną klinicznie przez Psychologów już bardzo dawno w doświadczeniach – widzimy w ten sposób (dzięki tym ekspozycjom i demonstracjom manipulacji) w jak słowa i obrazy sterują tłumem i czynią go podatnym na każdy rodzaj propagandy – zyskując poklask dla takich idei jak choćby faszyzm i dla takich działań jak ludobójstwo.

Jeżeli ktoś myśli że faszyzm minął dawno a ludobójstwo nam nie grozi odsyłam do przykładów niedawnej Wojny Bałkańskiej, Syrii, Iranu, Afganistanu czy USA.  Symptomy faszyzacji i totalitaryzacji życia widzimy też w Polsce.

Oto ewolucja tego komunikatu – Wersja z roku 2012:

A oto sedno Komunikatu “pod” (poniżej)

– zamieszczonego na czarnym pasku już dawno temu. Sedno o którym tam pisałem iż jest ale go nie opisałem chcąc dać szansę dociekliwym. Te trzy znaki z przepoławiającą je kreską i przecinkiem zawierają w sobie wszystkie znaki alfabetu i cyfr używanych współcześnie w kulturze Zachodu.

pod-najwazniejszy-komunikad-kodystyczny-wszechczasow

Obraz Słowa i komunikaty o wszechświecie w języku Labiryntu albo polsko-chińskim

Ku pogłębieniu zrozumienia Polsko-Chińskiego -komunikat 10102002-1611. Z tego zapisu słownego powstają dwie litery “K” (jedna na drugiej – nad drugą) Krainy Księżyca oraz jeden znak z chińskiego alfabetu o głębokim tajemnym znaczeniu.

坎 Kan 水 Water

Oto najkrótszy znany komunikat o wszechświecie – o Świetle Świata – Będący znów wspólnym znakiem chińskiej i polskiej Wiary Przyrody. Przedstawione tutaj wersje są wersjami rzeczywistymi ZNACZENIA a nie jedynie wariantami graficznymi – każda z nich ma swój filozoficzny podtekst – na razie zostawiam ten utwór bez komentarza – gdyż dla wielu osób cała przyjemność tkwi w rozszyfrowywaniu i odczytaniu różnych znaczeń i niuansów owego symbolu.

To już utwór dla szyfrantów Wojska Polskiego a raczej dawnych armii Układu Warszawskiego pod auspicjami niezwyciężonego ZSRR – polsko-chiński KOD TAJ (Kutaj-Kitaj, czyli Chiny – po rosyjsku mówiąc).

Projekt Impresji na Pięć Deszczułek – utwór lekki i przyjemny bez podtekstów. A może?

Oto utwór z 1990 roku – erotyczno-eurostyczny, lecz nie tylko “lekki”, bo o znaczeniu Wszechświatowym – jak widać z nawiązania do “Najkrótszego komunikatu  o Wszechświecie”.

Dzieło lub łodzie lub jedno i drugie a może koła, lub wiry? Powstał o północy z 30 11 1990 na 1 12 1990 – zakończony o 01.55

Kilka przykładów współczesnego zastosowania i rozpowszechnienia kodyzmu w Polsce oraz kilka przykładów propagandy z  Polskiej Krainy PropaGANDZI.

Oto ogłoszenie Konwergencji Harmonicznej zamieszczone przez Organizatorów tego wydarzenia na naszej stronie:

KONWERGENCJA  HARMONICZNA 2012
 – Z DUCHEM PRZEMIAN
w DZIEŃ ZIEMI – w RÓWNONOC JESIENNĄ 22.09.2012
spoTKANIE POWSZECHENEJ JEDNOTY SZCZERYCH SERC
EMISJA  SERDECZNEJ FALI z ZIEMI dla POLSKI i wszechŚWIATA
ZGROMADZENIE LATOROŚLI przed końcem CZASU
GENERATOR KWARCOWEJ GÓRY – WĘZEŁ  KRYSTALICZNEJ SIATKI ZIEMI,
KRASKÓW nieopodal ŚLĘŻY  – U ŹRÓDŁA ŻYWEJ WODY
POLARYZACJA ENERGII YIN i YANG
RÓWNA WAGA RZECZYwistości – KSIĘŻYC w pierwszej kwadrze
PRZYGOTOWANIE
  WSPÓLNA MEDYTACJA
Na 90 dni przed końcem Kalendarza Majów – w 25 lat po Konwergencji Harmonicznej
 Jose Arguellesa, która zebrała 144 tysiące uczestników i zapoczątkowała światową odnowę duchową
nadchodzi czas końca czterech cykli kosmicznych
– KOŁOwrót ŚWIATA dopełnia swój jEDEN obrót – CZEKA  NAs KONIEC
kali yugi – WIEK żelaza odchodzi – nadchodzi ŚWIaT NOWEJ ERY
W wyjątkowym miejscu na Ziemi, w środku GÓRY KWARCU o masie 1,5 mln ton,  możesz
 i TY stać się uczestnikiem CELEBRACJI  tego wyjątkowego WYDARZENIA
wystarczy nas √¯1% poPULAcji POLSKI (630 osób +)
by wpłynąć na i zmienić rzeczywistość –  by wygenerować Serdeczną Falę Światła
PRZYBYWAJ jeśli poczujesz Zew DUCHA!
GEN – kod DNA – jak naRÓD , jak GENius loci – jak DUCH miejsca – jak GENiusz
RA – świetlisty aspekt Boga – jak RAdość, jak spiRAla , jak BRAhMA RAju

Tu przytaczamy tylko fragment początkowy lecz można zobaczyć u dołu bieżącej strony całość tego tekstu (lub na następnej w “starszych wpisach”). Duże litery tworzą odrębny sens przekazu zawarty w całym przekazie.

Jacek Wilk – “Polska” – przykład kodyzmu we współczesnej grafice użytkowej – plakat/rysunek

Państwo POpapraństwo

W latach 2007 – 2012 wykształciło się w Polsce także  swoiste, kodystyczne rozumienie dwóch dużych liter używanych jako skrót nazwy partii Platforma Obywatelska – liter PO – czyli “P” oraz “O”  – te dwie litery wyróżnione jako “duże”, pisane razem, w zwykłych wyrazach  stosowane są dla podkreślenia manipulatorskiego charakteru sprawowanej przez tę partię władzy. Takie właśnie KODYSTYCZNE podejście do słów powoduje, że teksty powstałe z użyciem owych znaków nabierają odwrotnego sensu. Słowo “POlska” nie jest rozumiane jako Kraj Wszystkich Polaków, lecz kraj PO (PO-land).  Oto tekst z Gazety Codziennej z dnia 2 października 2012 a więc komunikat jaki odczytałem dzisiaj: 02102012-0845 – tak właśnie napisany:

Jest to tekst rzekomo z dziedziny sportu, zamieszczony w wiadomościach sportowych obok “porażki Isi w Japonii”. To zupełnie inna para kaloszy – czyli objaw jednostki chorobowej “propa-gandzi schizofrenicznej”

Oto inny przykład kodyzmu w podręczniku szkolnym zmieszany z przykładem propagandy jaką się w polskich podręcznikach stosuje. Tekst zamieścił na swoim FB Ratomir Wilkowski  i przesłał do mnie. Tę wyjątkowo obrzydliwą propagandę indoktrynującą  dzieci uprawia się w podręczniku dla III klasy do informatyki. Jest to propaganda katolicka w państwie neutralnym światopoglądowo uprawiana pod auspicjami Ministerstwa Edukacji “Narodowej”:

kodyzm – literka “o” w komputerowe to monitor komputera

Propaganda (powiększ) – Ta propaganda jest nie w smak Czerwonym, ale czy wam się  podoba taka neutralność światopoglądowa Państwa? Powinna też teoretycznie razić każdego pracownika wyższej uczelni, bo naukowiec musi być materialistą, czyli ATEISTĄ, żeby uprawiać naukę, która ma podstawy materialistyczne (to oczywiście tylko teoria). Naukę o postawie teistycznej zdaje się  nazywa się scholastyką. Swoją drogą jakiż ten podręcznik jest ohydny z punktu widzenia estetyki. Ta żółto-niebieska ramka dla JP II to oprawa “ukraińska?”, czy tylko wymiocina pseudo-grafika, który nie ma pojęcia o zastosowaniu koloru w grafice. Kto to projektował i kto w MEN akceptował do użytku szkolnego – to przecież uczy plastycznego bezguścia.

Jak polski podręcznik szkolny zrobił z Żydów Ariów

Ten rodzaj propagandy jest nie w smak wszystkim ludziom zdrowym na umyśle. Mówi się że to przypadek i błąd. ktoś to zdanie w podręczniku do historii jednak napisał , czy to osoba siedząca na polskiej humanistycznej uczelni – opisanej w tekście poniżej?

Ten tekst mówi, że humanistyka w Polsce w wyższych szkołach w ogóle nie istnieje. Prawda, wiemy to od 20 lat. Polska humanistyka istnieje tylko zagranicą – o czym pisaliśmy w pierwszych zdaniach tego artykułu – Polską literaturą interesują się polscy naukowcy w Wielkiej Brytanii, ale nie w Polsce.

Nas nieustannie wcale  nie dziwi zmowa podręcznikowa urzędasów MEN z czerwonymi profesorami ze szkół wyższych. Bo w Polsce jest normalne, że kumple w Ministerstwach kupują tylko od kumpli, a to uzbrojenie dla wojska, a to zamawiają remonty koszar u kumpli, a to zlecają remonty dróg kumplom, a to wspólnie przepychają kretyńskie inwestycje z wkładem unijnym, a to rozdzielają między swoich dotacje na rozpoczęcie działalności gospodarczej, które są dla młodych bezrobotnych. Kumpel z kumplem na kumplu. Więc co dziwnego, że produkcję i wydawanie  podręczników kumple zlecają kumplom i polecają z wyżyn MEN  nauczycielom używać tylko kumpelskie “fajowe”, “wdechowe”, “cacy” podręczniki.  Ostatnio w środku lasu w Zabierzowie widziałem elektroniczną tablicę komputerową o przyrodzie i okolicy – oczywiście z wybebeszonym “wkładem” komputerowym nieczynną już po 3 tygodniach od zamontowania, bo tylko idiota montuje coś takiego w środku lasu, gdzie nawet nie ma latarni.

Dajemy wam tutaj link do protestu przeciw nieustannemu podręcznikotwórstwu, twórstwu zakłamanemu i szkodliwemu społecznie

http://www.ekonsument.pl/petycja20_podreczniki_przyjazne_dzieciom_i_nauczycielom_oraz_srodowisku.html

Protestujemy także nieustannie przeciw wykładaniu w szkołach nieprawdy oraz wiedzy nieaktualnej.

Skrajnym przykładem wypowiedzi publicznych z ostatnich dni – wypowiedzi, które mogłyby być sztandarowymi “utworami” KODYZMU z wzorcowymi kodystycznymi podtekstami – jest wystąpienie Prokuratora Generalnego III RP na ostatnim posiedzeniu Sejmu – w którym stwierdził on, że rodziny ofiar Katastrofy Smoleńskiej są winne pomylenia zwłok  w trumnach.
Tak bezczelnego zakłamanego tekstu nie słyszałem nawet w czasach komunistycznych. Każde dziecko wie przecież, że za identyfikację ofiar katastrofy odpowiada Prokuratura prowadząca postępowanie w sprawie katastrofy – Polska Prokuratura.By wyeliminować pomyłkę kogoś z rodziny pobiera się DNA i nim się identyfikuje bezbłędnie. Nie czyni tego rodzina.
I ten kłamca reprezentuje Wymiar Sprawiedliwości organ Dochodzący Prawdy?
Polski cyrk przestaje być w tym momencie śmieszny robi się straszno.
Słyszałem to osobiście w Polskiej Czerwonej Telewizji POLSAT, zatem napisałem to na czerwono (po kodystycznemu). Jest tym straszniej, że chwilę wcześniej ten sam Czerwony POLSAT nadał wywiad z synem Anny Walentynowicz, w którym ten stwierdził , że prawidłowo rozpoznał matkę w Moskwie przed włożeniem ciała do trumny.
To jest moi drodzy jakiś trilero-horror nekro-polityczny

Wreszcie ostatni już przykład kodyzmu niepropagandowego, z zupełnie innej edukacyjnej beczki

– tekst który jest psychologicznym testem, w którym litery zastąpiono innymi znakami częściowo:

Na koniec dla najbardziej zainteresowanych Oryginały Manifestów Kodystów

Manifest nr II odrzucony przez Cenzurę w Przekroju w roku 1989

Miał być częścią prezentacji w Przekroju nowych utworów moich, Marka Kreutza i Andrzeja Łukasika ale ponieważ cenzura się nie zgodziła by został zamieszczony wycofaliśmy cały materiał.

Manifest nr III – 1990

I wreszcie maszynopis utworu Pycha z moim osobistym podpisem z 1999 roku

Oraz oryginał utworu Ojczyzna z uwagami i autografem – 1999

To zaledwie skromna część tego co jest w zasobach Archiwum Kodyzmu Polskiego – niedługo zaprezentuję utwory – przeciekawe – innych kodystów z grupy wojennej

WARKOD

Odpowiedzi: 10

Subscribe to comments with RSS.

  1. Medium said, on 5 Październik 2012 at 17:54 (Edytuj)

    Z całym szacunkiem, ale poprzez operacje na sztucznie stworzonym alfabecie łacińskim do żadnej prawdy nie dojdziemy…

    Odpowiedz
    • bialczynski said, on 5 Październik 2012 at 20:03 (Edytuj)

      Dojdziemy do prawdy tylko umiejąc czytać – i dojdziemy do tego w każdym alfabecie. Także w każdym alfabecie odkryjemy kłamstwo w nim zapisane lub wypowiedziane – umiejąc czytać i słuchać między znakami lub POD znakami/głoskami. Do sedna dziejów i do najgłębszego pokładu języka słowiańskiego dojdziemy lepiej przez głagolicę – jako zapis, jeszcze pewniej i pełniej przez sznurowe alfabety hindi i pali, ale przez słowa mówione polskie dojdziemy do tajemnic przeszłości najdalszej tak samo pewnie jak przy pomocy głosek i słów rosyjskich, a nawet pewniej i pełniej, bo język rosyjski jest zniekształcony bardziej niż polski i bardziej przez to odległy od prasłowiańskiego (scytyjskiego).

      Możemy dochodzić prawdy w dowolnym języku i dowolnym alfabecie i to w każdym fragmencie czasu. Możemy wziąć gazetę hitlerowską z 1942 i ją Kodystycznie “oskubać” i obnażyć jej manipulacje – słowo po słowie zdanie po zdaniu. Udowodnimy to publikując utwory które są kodyzmem dokonywanym na prozie i tekstach informacyjnych – to nastąpi niebawem.

      Pozdrawiam serdecznie

      Odpowiedz
  2. Ktoś said, on 6 Październik 2012 at 3:55 (Edytuj)

    RASA PANÓW -> RASA PA.CA.NÓW -> PACAN -> “w PACANOWIE kozy kują” (Koziołek Matołek) -> kto ma kozie uszy (ośle uszy)(oprócz midasa i kultywujących rozciąganie małzowin murzynów)? -> TROJAN (osiołek od jezusa (jannusa) boga RASY PANÓW (PACANÓW).

    Odpowiedz
  3. Robert13 said, on 9 Październik 2012 at 0:37 (Edytuj)

    Niestety, horror z śp.A.Walentynowicz się rozwinął jeszcze bardziej, wystarczy wysłuchać wystąpienia dwóch rodzin przed Zespołem Parlamentarnym, a ciekawą notkę w tym temacie napisała blogerka Martynka, warto przeczytac komentarze, szczególnie te ostatnie:

    http://martynka78.salon24.pl/453383,kiedy-zmarli-przemowili

    Mieliśmy dwa ciała, dwie wieloosobowe identyfikacje w Moskwie, dwie ekshumacje…

    Odpowiedz
  4. przechodzień said, on 9 Październik 2012 at 11:08 (Edytuj)

    Ciekawy blog, jednak ja powstrzymałbym się przed angażowaniem w bieżącą politykę. Zwłaszcza jej nekrofilną część. Badania DNA to nie dmuchanie w policyjny “balonik”. Są czaso- i zasobochłonne. Niejednokrotnie trzeba je powtarzać, bo zwłaszcza w trudnych warunkach łatwo choćby o kontaminację próbki obcym DNA. Badania DNA, z tego co mi wiadomo z doniesień prasowych, zostały wykonane przez Rosjan, ale polska strona na ich wyniki nie czekała. Była olbrzymia presja (“ruskie trumny”, “ciała w błocie”, “zacieranie śladów zamachu”) na jak najszybsze sprowadzenie ciał do Polski. Efekt taki, że nasza strona przeprowadziła identyfikację błędnie, natomiast Rosjanie w kilka dni po pogrzebach mieli prawidłową identyfikację na podstawie badań DNA. Przy czym nie znaczy to, że Rosjanie od początku byli świadomi polskiej pomyłki. Identyfikacja przeprowadzona przez polską stronę nie opierała się w takim razie na DNA. Więc na czym mogła? Na oględzinach. Kto rozpoznaje ciała? Prokurator? Minister zdrowia? Premier? Rodzina.

    Odpowiedz
    • bialczynski said, on 9 Październik 2012 at 12:21 (Edytuj)

      Do Przechodnia

      Nie ma żadnych wątpliwości kto odpowiada za identyfikację zwłok – zawsze jest to organ prowadzący śledztwo – niezależnie od tego jak to ustalenie jest kosztowne i jakimi metodami wykonywane. To nie był byle samolot, żeby skąpić grosza na identyfikację, a jeszcze bardziej w wypadku TAKIEGO samolotu nie wolno sobie pozwolić na niechlujstwo. Co teraz z tego zaniedbania, oszczędzania, czy niechlujstwa wynikło?

      Klops – Anna Walentynowicz zza grobu robi rewolucję.

      Pan prokurator chyba się deczko zapędził próbując zrzucić odpowiedzialność na kogo innego? Czy gdyby rodzina nie rozpoznała ciała w ogóle to zostałoby pochowane jako bezimienne – w bezimiennej mogile , bo zabrakło grosza na badanie DNA?
      Prokuratura ma nie podlegać naciskom- a widać działała pod polityczną presją – i to jest przejaw jaskrawy braku demokracji – inne znam z własnego doświadczenia – np. cenzura wydawnicza – Czerwona (“śmierć buntownika”, “Polski łącznik”) i Czarna (“Nowe przygody Baltazara Gąbki, Mitologia Słowian Księga Ruty, Księga Tura), wpływy kościoła w Muzeum Archeologicznym czy w Muzeum na Wawelu, czy w Polskim Radio Kraków. Przejawy państwa policyjnego widać gołym okiem – to nie jest kwestia bieżącej polityki – tylko procesu wyzwolenia Polaków z neokolonializmu. Ten wpis jest kolejnym przykładem działania państwa policyjnego.

      To wcale nie dziwne Przechodniu, że nie podpisujesz się nazwiskiem i imieniem, a już ten fałszywy adres mailowy to majstersztyk kodystyczny:
      Powiedzcie sami;

      niematakiego@adre.su

      Naprawdę dowcipne
      Pozdrawiam Przechodnia

      CB

      Odpowiedz
      • Robert13 said, on 9 Październik 2012 at 15:58 (Edytuj)

        Ile czekano na badania DNA przy ekshumacji? 24 godzin?
        Wiec pisanie, że w Moskwie zajęło im to kilka dni to pisanie nieprawdy.
        Słuchałem też w relacji z posiedzenia Zespołu Parlamentarnego, ale i innych, jak rodziny zapewniały, że nikt nie wywierał presji ani nie ponaglał, tak wiec ‘Była olbrzymia presja’ to kłamstwo, no chyba, że była ‘olbrzymia presja’ na to by celowo spartaczyć.

        Zresztą najwyraźniej doszło tam do zbiorowej halucynacji, bo z rodziny Walentynowicz były dwie osoby, które ją pzonały, a także trzy osoby z rodziny Przyjałkowskiej, które choć jej obce też ją rozpoznały.

        Ponadto, po prostu popełnione przestępstwo, że ich w Polsce bez sekcji pochowano, bo jeśli prokurator jej nie ma w ręku, dotąd nie wolno grzebać ofiary. Na to jest paragraf.

        Jest jeszcze wiele innych wątków w tym temacie, ale szkoda mi klawiatury…

        Na koniec coś humorystycznego.
        Po 2,5 roku ‘rentgenują’ brzozę… ha ha ha…

        http://niezalezna.pl/33629-badaja-brzoze-dwa-i-pol-roku-po-katastrofie

      • bialczynski said, on 10 Październik 2012 at 7:54 (Edytuj)

        Nie wiem dlaczego komentarz Roberta 13 trafił do spamu – publikuję go z opóźnieniem

        Pozdrawiam

  5. SVARG VAżVAG said, on 10 Październik 2012 at 12:42 (Edytuj)

    Jestem w kropce, jest coś ciekawego do artykułu mówiącym nt. SŁOWA – SŁOMA w kontekście konwergencji harmonicznej. Nieprzypadkiem Pan to wyjął na powierzchnię w sąsiedztwie.

    Ale tu takie pomiesznie tematów jest, że wychodzi iż komentarz wskakuje pomiedzy dysputy o nekropolityce – a to troche naciągane, i inna tematyka.

    Więc może innym razem i w innym miejscu się dopowie. A tymczasem skrótem:
    To wspomniane “W” (Kasjopea) wraz z TRÓJKĄTem ,( Cefeusz) górowało nad miejscem POŁĄCZENIA VIRÓW w rezonansie z KRYSZTAŁEM i Kryształami.
    górna częśc “W” (otwarte ramiona “W”) – przypadały na about Wschód .
    O tym punkcie programu konwergencji grafik akurat nie podawał zbyt wiele (ot koLEJNA med.Ytacja).
    Przyroda odpowiedziała żywiołem powietrza w ciekawy WYJĄTKOWO wyrazisty SPEKTAKULARNY sposób.
    Co również ciekawe, ułozyło sie tak, że większość prelegentów “utrzymana” była z dala od tego (w mym odczuciu – najwyrazistszego i kluczowego) wydarzenia. Zdajesię że materiał filmowy docu jakiś będzie.

    Odpowiedz
    • bialczynski said, on 10 Październik 2012 at 14:26 (Edytuj)

      Ponieważ były tam osoby mi bliskie, wiem z pierwszej ręki o owej Odpowiedzi Przyrody – Niesamowitej i Wyrazistej. To moim zdaniem także, choć nie mogłem być z wami najważniejsza, kluczowa rzecz jaka się tam wydarzyła. Ale były też inne pomniejsze cuda. Mój znajomy został uleczony z wirusowo-uczuleniowego bólu zatok i gardła, które są jego stałym problemem – do tego doszły w jego i jego żony Świadomości zasadnicze Zmiany. Chciałbym poznać relacje innych osób – czy doznały tego samego lub czegoś innego ale niespotykanego dotąd? Obserwuję wzrost siły Wiary Przyrodzonej Słowian, wzrost liczby uczestników tego Ruchu i coraz mocniejsze Manifestacje Przyrody oraz efekty pozytywne Wielkiej Zmiany, z nieustającym przyjemnym zachwytem.

      Pozdrawiam

      Odpowiedz
Podziel się!