<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: 21 05 2015 &#8211; Komorowski stchórzył przed debatą niezależną u Kukiza! &#8211; WIELKA ZMIANA! Nie głosuj na KOMOROWSKIEGO, już raz Cię oszukał! Paweł Kukiz: Czas minął &#8211; To jest wojna!!! Czerwona generalicja popiera Komorowskiego!	</title>
	<atom:link href="https://bialczynski.pl/wielka-zmiana-w-polityce/21-05-2015-system-niewolniczy-w-polsce-na-ostatniej-prostej-to-jest-juz-wojna/20-02-2015-glosuj-jak-chcesz-ale-nie-marnuj-glosu-na-niego/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://bialczynski.pl</link>
	<description>oficjalna strona Czesława Białczyńskiego</description>
	<lastBuildDate>Sun, 24 May 2015 05:23:00 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.7.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: bialczynski		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/wielka-zmiana-w-polityce/21-05-2015-system-niewolniczy-w-polsce-na-ostatniej-prostej-to-jest-juz-wojna/20-02-2015-glosuj-jak-chcesz-ale-nie-marnuj-glosu-na-niego/#comment-19860</link>

		<dc:creator><![CDATA[bialczynski]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 24 May 2015 05:23:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?page_id=47896#comment-19860</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/wielka-zmiana-w-polityce/21-05-2015-system-niewolniczy-w-polsce-na-ostatniej-prostej-to-jest-juz-wojna/20-02-2015-glosuj-jak-chcesz-ale-nie-marnuj-glosu-na-niego/#comment-19859&quot;&gt;laxim&lt;/a&gt;.

23 maja 2015 12:03
Co z tym &quot;zamachowcem&quot;? Mec. Trela: Byłem zaskoczony, że człowiek, o którym media mówią, że to prawie ludobójca z Al-Kaidy po czterech godzinach jest wypuszczany do domu&quot;
zamach na Komorowskiego, incydent w Toruniu
	Twitter@TraczMichal

Jako prawnik byłem chyba najbardziej zaskoczony tym, że człowiek, o którym media mówią, że to prawie ludobójca z Al-kaidy czy nie wiadomo skąd, po czterech godzinach jest wypuszczany do domu. Czasem zdarza się, że pijanego rowerzystę potrafią wsadzić na 24 godziny, na wszelki wypadek – powiedział mecenas Mariusz Trela odnosząc się do wczorajszego incydentu w Toruniu z udziałem prezydenta. Zatrzymany mężczyzna odmówił adwokatowi oferowanej pomocy.

Wczoraj media przez większą część dnia zajmowały się zajściami w Toruniu i &quot;zamachem na prezydenta&quot;. Swoją relację dotyczącą mężczyzny który miał próbować napaść na głowę państwa zamieścił na Facebooku adwokat Mariusz Trela:

Wróciłem do domu. Po 17 telefon: czy podejmę się obrony gościa, który napadł był na pana Prezydenta, bo go ułapili i ze skóry rękoma policyjno-prokuratorskimi obdzierają. Decyzje podejmuję szybko - tak. Pół godziny później dzwoni żona tegoż ułapionego i prosi mnie, abym podjął się obrony jej męża. Mówię - tak. Dzwonię do Prokuratury, przedstawiam się i mówię, że żona ułapionego chce, abym wystąpił w roli obrońcy jej męża. Pani Prokurator na to, że właśnie go przesłuchuje i przesłuchiwany nie chce obrońcy. Poczułem się sprowokowany, bo nie bardzo ufałem oświadczeniu pani Prokurator. Zaprzęgam i pół godziny później jestem pod bramą do Prokuratury. Wychodzi strażnik, przedstawiam się, podaję wizytówkę. Wraca po chwili i przekazuje, że pani Prokurator przesłuchuje ułapionego i mam nie przeszkadzać.

Mecenas jednak czekał na mężczyznę, który o godz. 21.30 pojawił się na korytarzu. Przedstawiam się, mówię, ze jego żona mnie tu przysłała, wyjmuję pełnomocnictwo. Ułapiony z wyglądu wyluzowany mówi, że dziękuje, ale on obrońcy nie potrzebuje, bo wszystko jest w porządku. Więc ja, najwyraźniej zaskoczony, że gotów jestem bronić go za darmochę, rękę mi uścisnął i ze spokojem podziękował. No wolny człowiek jest, myślę sobie, sam wie, co dla niego dobrze – relacjonuje dalej adwokat.

Dziś komentując swój wpis dla portalu wpolityce.pl mec. Trela podkreślił, że nie jest politykiem. – Przedstawiłem fakty, każdy myślący człowiek sam sobie wyciągnie wnioski – wyjaśnił. – Jako prawnik byłem chyba najbardziej zaskoczony tym, że człowiek, o którym media mówią, że to prawie ludobójca z Al-kaidy czy nie wiadomo skąd, po czterech godzinach jest wypuszczany do domu. Czasem zdarza się, że pijanego rowerzystę potrafią wsadzić na 24 godziny, na wszelki wypadek – ocenił.

Na stronie internetowej Prokuratury Okręgowej w Toruniu zamieszczono poniższy komunikat:

Przesłuchany w charakterze podejrzanego Remigiusz D. nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu polegającego na usiłowaniu napaści na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej oraz wyraził ubolewanie z powodu zajścia do którego doszło pomiędzy nim, a interweniującymi funkcjonariuszami. Wyjaśnił, że jego zamiarem nie było dopuszczenie się czynnej napaści na Prezydenta Bronisława Komorowskiego, a chęć zaprezentowania Prezydentowi materiałów z napisem „Stop Aborcji”. Wobec podejrzanego zastosowano poręczenie majątkowe oraz dozór Policji.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/wielka-zmiana-w-polityce/21-05-2015-system-niewolniczy-w-polsce-na-ostatniej-prostej-to-jest-juz-wojna/20-02-2015-glosuj-jak-chcesz-ale-nie-marnuj-glosu-na-niego/#comment-19859">laxim</a>.</p>
<p>23 maja 2015 12:03<br />
Co z tym &#8222;zamachowcem&#8221;? Mec. Trela: Byłem zaskoczony, że człowiek, o którym media mówią, że to prawie ludobójca z Al-Kaidy po czterech godzinach jest wypuszczany do domu&#8221;<br />
zamach na Komorowskiego, incydent w Toruniu<br />
	Twitter@TraczMichal</p>
<p>Jako prawnik byłem chyba najbardziej zaskoczony tym, że człowiek, o którym media mówią, że to prawie ludobójca z Al-kaidy czy nie wiadomo skąd, po czterech godzinach jest wypuszczany do domu. Czasem zdarza się, że pijanego rowerzystę potrafią wsadzić na 24 godziny, na wszelki wypadek – powiedział mecenas Mariusz Trela odnosząc się do wczorajszego incydentu w Toruniu z udziałem prezydenta. Zatrzymany mężczyzna odmówił adwokatowi oferowanej pomocy.</p>
<p>Wczoraj media przez większą część dnia zajmowały się zajściami w Toruniu i &#8222;zamachem na prezydenta&#8221;. Swoją relację dotyczącą mężczyzny który miał próbować napaść na głowę państwa zamieścił na Facebooku adwokat Mariusz Trela:</p>
<p>Wróciłem do domu. Po 17 telefon: czy podejmę się obrony gościa, który napadł był na pana Prezydenta, bo go ułapili i ze skóry rękoma policyjno-prokuratorskimi obdzierają. Decyzje podejmuję szybko &#8211; tak. Pół godziny później dzwoni żona tegoż ułapionego i prosi mnie, abym podjął się obrony jej męża. Mówię &#8211; tak. Dzwonię do Prokuratury, przedstawiam się i mówię, że żona ułapionego chce, abym wystąpił w roli obrońcy jej męża. Pani Prokurator na to, że właśnie go przesłuchuje i przesłuchiwany nie chce obrońcy. Poczułem się sprowokowany, bo nie bardzo ufałem oświadczeniu pani Prokurator. Zaprzęgam i pół godziny później jestem pod bramą do Prokuratury. Wychodzi strażnik, przedstawiam się, podaję wizytówkę. Wraca po chwili i przekazuje, że pani Prokurator przesłuchuje ułapionego i mam nie przeszkadzać.</p>
<p>Mecenas jednak czekał na mężczyznę, który o godz. 21.30 pojawił się na korytarzu. Przedstawiam się, mówię, ze jego żona mnie tu przysłała, wyjmuję pełnomocnictwo. Ułapiony z wyglądu wyluzowany mówi, że dziękuje, ale on obrońcy nie potrzebuje, bo wszystko jest w porządku. Więc ja, najwyraźniej zaskoczony, że gotów jestem bronić go za darmochę, rękę mi uścisnął i ze spokojem podziękował. No wolny człowiek jest, myślę sobie, sam wie, co dla niego dobrze – relacjonuje dalej adwokat.</p>
<p>Dziś komentując swój wpis dla portalu wpolityce.pl mec. Trela podkreślił, że nie jest politykiem. – Przedstawiłem fakty, każdy myślący człowiek sam sobie wyciągnie wnioski – wyjaśnił. – Jako prawnik byłem chyba najbardziej zaskoczony tym, że człowiek, o którym media mówią, że to prawie ludobójca z Al-kaidy czy nie wiadomo skąd, po czterech godzinach jest wypuszczany do domu. Czasem zdarza się, że pijanego rowerzystę potrafią wsadzić na 24 godziny, na wszelki wypadek – ocenił.</p>
<p>Na stronie internetowej Prokuratury Okręgowej w Toruniu zamieszczono poniższy komunikat:</p>
<p>Przesłuchany w charakterze podejrzanego Remigiusz D. nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu polegającego na usiłowaniu napaści na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej oraz wyraził ubolewanie z powodu zajścia do którego doszło pomiędzy nim, a interweniującymi funkcjonariuszami. Wyjaśnił, że jego zamiarem nie było dopuszczenie się czynnej napaści na Prezydenta Bronisława Komorowskiego, a chęć zaprezentowania Prezydentowi materiałów z napisem „Stop Aborcji”. Wobec podejrzanego zastosowano poręczenie majątkowe oraz dozór Policji.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: laxim		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/wielka-zmiana-w-polityce/21-05-2015-system-niewolniczy-w-polsce-na-ostatniej-prostej-to-jest-juz-wojna/20-02-2015-glosuj-jak-chcesz-ale-nie-marnuj-glosu-na-niego/#comment-19859</link>

		<dc:creator><![CDATA[laxim]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 21 May 2015 12:54:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?page_id=47896#comment-19859</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/wielka-zmiana-w-polityce/21-05-2015-system-niewolniczy-w-polsce-na-ostatniej-prostej-to-jest-juz-wojna/20-02-2015-glosuj-jak-chcesz-ale-nie-marnuj-glosu-na-niego/#comment-19856&quot;&gt;ORLICKI&lt;/a&gt;.

Od wielu lat żadna książka tak silnie nie wstrząsnęła światem żydowskim jak „Wymyślenie żydowskiego narodu” Szlomo Sanda, profesora historii z prestiżowego Uniwersytetu Telawiwskiego. Izraelski naukowiec o polskich korzeniach przez jednych został określony jako wariat i antysemita, który kala własne gniazdo. Inni uważają go za wizjonera, który nie bał się wystąpić przeciwko największemu żydowskiemu tabu i złamać zmowę milczenia.

Jak wskazuje tytuł książki, profesor Sand uważa, że… naród żydowski został wymyślony. W Izraelu jego naukowa rozprawa spotkała się z wielkim zainteresowaniem czytelników i – rzecz niemal bez precedensu dla prac naukowych – trafiła na listę bestsellerów, na której znajdowała się nieprzerwanie przez 19 tygodni. Podobny sukces odniosła we Francji, gdzie zdobyła prestiżową nagrodę Prix Aujourd’hui.

W październiku książka wyszła po angielsku i trafiła do Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych pt. “When and How the Jewish People Was Invented?”, wywołując kolejną falę polemik i prasowych sporów. Krytyczną recenzję książki opublikował niedawno „Financial Times”. Gazeta uznała ją za prowokację. Federacja Syjonistyczna Wielkiej Brytanii i Irlandii zaś ostrzegła, że lansowanie podobnych tez „może się przyczynić do wzrostu incydentów na tle antysemickim”. Autor książki – według organizacji – szuka zaś taniej sensacji.

Kto wymyślił naród żydowski?

Żydowscy historycy żyjący w Niemczech w drugiej połowie XIX wieku. To był okres kształtowania się nowoczesnych nacjonalizmów w Europie. Mieszkańcy Starego Kontynentu zaczęli wtedy myśleć kategoriami wspólnot etnicznych. Rodziły się narody: niemiecki, polski, francuski. Żydowscy historycy w Niemczech byli ludźmi swoich czasów i działali pod wpływem dominujących w nich prądów. Wzorowali się na nacjonalistach państw europejskich, głównie Niemcach, i w taki sposób powstał syjonizm, a wraz z nim naród żydowski.

Jak to „powstał”?

Powstał, bo wcześniej nie istniał.

Przecież Żydzi mieszkali w Europie od dwóch tysięcy lat. Odkąd zostali wygnani przez Rzymian z Palestyny.

Nic takiego się nie stało. To mit. Rzymianie wcale nie wypędzili Żydów z Palestyny, a Żydzi wcale nie przybyli do Europy. System kar, jaki Rzymianie stosowali wobec ujarzmionych nacji, nie przewidywał masowych wysiedleń. Wyrzucenie całego narodu z jego ziemi to bardzo skomplikowana operacja, której wykonanie stało się możliwe dopiero w XX wieku wraz z rozwojem niezbędnej infrastruktury, np. linii kolejowych. Nawet Trzecia Rzesza miała spore problemy z takimi operacjami, a co dopiero Imperium Rzymskie. Rzymianie byli oczywiście brutalni. Mogli zabić wielu ludzi, spalić miasto, ale nie wypędzali całych narodów.

Ale przecież to fakt powszechnie znany…

Oczywiście, że powszechnie znany. O wypędzeniu napisano w deklaracji niepodległości Izraela z 1948 roku, a nawet na naszych banknotach. Do tego bowiem sprowadza się mit założycielski Państwa Izrael: wyrzucili nas z naszej ziemi dwa tysiące lat temu, ale teraz wróciliśmy, aby ją odebrać. Nawet ja – zawodowy historyk od kilkudziesięciu lat – bezkrytycznie w to wierzyłem. Dopóki dziesięć lat temu nie postanowiłem zbadać tego problemu…

Co się okazało?

Zacząłem od literatury przedmiotu. Ku mojemu zdumieniu okazało się, że nie ma ani jednej książki naukowej na temat wypędzenia Żydów z Palestyny. Wyobraża pan to sobie? Jedno z najważniejszych wydarzeń w historii narodu, a nikt nie napisał na ten temat opracowania historycznego!

To jeszcze nie dowód, że to nieprawda.

Bądźmy poważni. Mamy do czynienia z wielką mistyfikacją. Mit o wypędzeniu Żydów to wytwór chrześcijańskiej propagandy z IV wieku. Miała to być kara za zabicie Syna Bożego. Właśnie do tego mitu nawiązali syjoniści w XIX wieku. Aby zbudować naród, trzeba było spreparować jego pamięć. Francuscy nacjonaliści odwoływali się do starożytnych Galów, włoscy do Juliusza Cezara, a niemieccy do Teutonów. Żydzi wzięli z nich przykład. Ogłosili, że Rzymianie wypędzili ich przodków z Palestyny, ci rozeszli się po całej ziemi, ale teraz muszą znowu połączyć się w jeden naród.

Ale przecież to jest fakt – w Europie, Afryce i w Azji istniały lub nadal istnieją skupiska Żydów.

Tak, ale wszyscy ci ludzie nie są wcale potomkami wypędzonych Żydów z Palestyny. Mało tego, w sensie etnicznym wcale nie są Żydami. To przedstawiciele rozmaitych innych ludów i narodów, których przodkowie przed wiekami nawrócili się na religię judaistyczną. Żydzi znaleźli się na całym świecie nie dzięki jakiejś mitycznej wędrówce ludów, tylko dzięki masowemu nawracaniu! Bycie Żydem w Europie czy Afryce nie miało nic wspólnego z narodowością. Żydami byli po prostu wyznawcy judaizmu.

Judaizm jest jednak ściśle powiązany z tożsamością etniczną.

Teraz tak. Ale wystarczy przestudiować starożytne źródła arabskie, wczesnochrześcijańskie, pogańskie czy żydowskie (z Talmudem na czele), aby się przekonać, że religia judaistyczna długo była religią nawracającą. Od II wieku przed narodzeniem Chrystusa aż do IV wieku naszej ery judaizm był najważniejszą monoteistyczną religią na świecie, której celem było pozyskanie jak najwięcej nowych wyznawców. Przekonanie pogan, że powinni wierzyć w jednego Boga, co robiono zresztą bardzo skutecznie. I stąd na świecie wzięło się tylu Żydów.

Ale przecież większość Żydów w Polsce wyglądała zupełnie inaczej niż Polacy. Nie mogli to być nawróceni na judaizm Słowianie.

Na judaizm nie nawracali się tylko poszczególni ludzie, ale – tak samo jak w przypadku chrześcijaństwa – całe królestwa. Na przykład w Jemenie czy Afryce Północnej. Podobnie stało się z leżącym pomiędzy Morzem Kaspijskim a Morzem Czarnym królestwem Chazarów. W XII wieku ten nawrócony na judaizm turecki lud zaczął być jednak spychany przez Tatarów i Mongołów Dżyngis-chana na zachód. Zatrzymali się we wschodniej Polsce. Odpowiedź na pańskie pytanie jest więc prosta:

75 procent polskich Żydów wygląda inaczej niż Polacy, gdyż jest pochodzenia chazarskiego.

W Polsce panuje przekonanie, że Żydzi przyszli do nas z Zachodu, a nie ze Wschodu.

Ta teoria pojawiła się dopiero w latach 60. XX wieku. Wcześniej wszyscy wielcy historycy – począwszy od Ernesta Renana, aż po Marca Blocha – uważali, że Żydzi przybyli do Polski z Chazarii. Zdanie to podzielali zresztą badacze syjonistyczni, choćby jeden z najważniejszych żydowskich historyków międzywojnia Icchak Shipper z Warszawy. Oni mylili się tylko w jednym. Twierdzili, że Żydzi najpierw przyjechali do Chazarii z Palestyny, a dopiero potem do Polski.

W Polsce panuje przekonanie, że Żydzi osiedlali się u nas, uciekając przed prześladowaniami na Zachodzie. Polska miała być ostoją religijnej tolerancji.

Miło o tym mówić, a jeszcze milej słuchać. Obawiam się jednak, że muszę sprowadzić Polaków na ziemię. Z demograficznego punktu widzenia nie da się wytłumaczyć istnienia tak wielkiej populacji Żydów w Polsce jako rezultatu emigracji z Niemiec czy z Hiszpanii. Tamtejsze społeczności były na to zbyt małe. Swoją drogą, czy pan wie, jak niemieccy Żydzi nie znosili polskich Żydów? Nazywali ich pogardliwie Ost-Juden. Uważali ich za półdzikich, brudnych Azjatów, z którymi nie chcieli mieć nic wspólnego. Takim terminem określali na przykład moich pochodzących z Łodzi rodziców.

Powiedział pan, że potomkami Chazarów było 75 procent polskich Żydów. A reszta?

Moja mama miała osiem sióstr. Pięć miało kruczoczarne włosy i semickie rysy – tak jak ja – ale trzy były blondynkami i miały niebieskie oczy. Do dziś wielu Żydów pochodzących z Polski ma europejski wygląd. Dlaczego? Otóż, królestwo Chazarów podbiło ziemie zamieszkane przez Słowian. Mniej więcej w okolicach Kijowa. 25 procent polskich Żydów to potomkowie tych Słowian, którzy przyjęli judaizm od swoich chazarskich władców.

A może to efekt mieszanych małżeństw?

Oczywiście, to też się zdarzało, ale nie na jakąś wielką skalę. Tak czy inaczej w efekcie tego podczas okupacji Niemcy mieli poważne kłopoty z rozróżnieniem Polaków od Żydów. Ojciec opowiadał mi, że podczas pierwszych miesięcy okupacji, które przeżył w Łodzi, Niemcy bezskutecznie próbowali identyfikować Żydów na oko. W efekcie wielu Żydów, którzy mieli idealnie aryjskie rysy, chodziło sobie swobodnie po ulicach. Niemcy – choć bardzo tego chcieli – nie mogli więc w Polsce dokonać Holokaustu na podstawie swoich teorii rasowych, pomiarów i tym podobne. Zagłada Żydów w Polsce została dokonana na podstawie dokumentów: spisów ludności, dowodów osobistych, świadectw urodzenia.

Skoro nie było takiego wydarzenia jak wypędzenie Żydów z Palestyny, to gdzie się ci Żydzi podziali?

Nigdzie. Nadal mieszkają na swojej ziemi w Palestynie. Potomkowie starożytnych Żydów to dzisiejsi Palestyńczycy. Ludzie ci zostali bowiem zarabizowani po tym, gdy w VII wieku Palestyna została podbita przez Arabów. Nie ma się im zresztą co dziwić. Arabowie ogłosili, że każdy, kto uzna Mahometa za proroka, zostanie zwolniony od podatków. Myślę, że gdyby ktoś coś takiego zaproponował dzisiejszym Izraelczykom, zapewne duża część z nich też by się nawróciła na wiarę Allaha. (śmiech)

Ale Palestyńczycy wyglądają przecież jak Arabowie. Nie różnią się od Egipcjan czy Irakijczyków.

Trudno, żeby po tylu stuleciach taki mały naród zachował etniczną czystość. Palestyńczycy często pytają mnie: czyli to my jesteśmy prawdziwymi Żydami? Nie, odpowiadam, jesteście tylko ich potomkami. Żyjecie bowiem w miejscu świata, przez które przechodziło wielu zdobywców i wszyscy zostawiali tu swoją spermę. Podbój arabski był również podbojem biologicznym. Nie zmienia to jednak faktu, że członek Hamasu z Hebronu jest bliżej spokrewniony z antycznymi Żydami niż izraelski żołnierz, z którym walczy.

Palestyńczycy nie są chyba zachwyceni, gdy mówi im pan, że w ich żyłach płynie żydowska krew?

Rzeczywiście, nie lubią o tym słuchać. (śmiech) To chyba najlepszy dowód na to, że nie jestem agentem Hamasu i nie napisałem swojej książki na zlecenie Arabów.

Wróćmy do kwestii żydowskiej tożsamości. Stosunek do Palestyny zawsze miał chyba także wymiar religijny.

Tak, i co ciekawe w religijnej tradycji żydowskiej wypędzenie miało wymiar metafizyczny, a nie realny. Przeciwieństwem „wypędzenia” zawsze było „odkupienie”. Dopiero rewolucja syjonistyczna przeformowała odwieczną judaistyczną formułę „wypędzenie” – „odkupienie” na „wypędzenie” – „powrót do ojczyzny”. Żydzi przez wieki uważali, że powrócą do Ziemi Obiecanej, dopiero gdy przyjdzie Mesjasz i rozpocznie się sąd ostateczny. Powrócą jednak w sensie duchowym, po śmierci.

Czy dlatego wielu religijnych Żydów do dziś nie popiera syjonizmu i Państwa Izrael?

Nie popiera? Oni uważają, że jego istnienie jest obrazą Boga i bluźnierstwem. Proszę zwrócić uwagę, że przez całe wieki Żydzi wcale nie pchali się do Ziemi Obiecanej, to się zaczęło dopiero w XX stuleciu. Żydzi w Babilonie żyli przecież w odległości czterech dni jazdy wielbłądem od Palestyny! I wcale nie chcieli się tam przeprowadzić.

Czyli wszystko zaczęło się od syjonizmu?

Tak, ale nawet gdy ta ideologia już istniała, większość Żydów wcale nie paliła się do wyjazdu na Bliski Wschód. Gdy pod koniec lat 80. XIX wieku w Rosji zaczęły się wielkie pogromy, wśród Żydów zawrzało. Część, jak Róża Luksemburg, stała się rewolucjonistami, część poparła socjaldemokrację, ale większość głosowała nogami. Zaczęła się masowa migracja do Ameryki. W latach 20. USA uznały jednak, że mają wystarczająco dużo Żydów, i zamknęły przed nimi drzwi. Wtedy nie było już wyboru – ludzie zaczęli osiedlać się w Palestynie. Kolejna fala przybyła z Niemiec po dojściu Hitlera do władzy w latach 30. A potem już poszło. II wojna światowa, Holokaust i ostateczne zwycięstwo syjonizmu, jakim było powstanie Izraela. Swoją drogą oglądał pan kiedyś słynne żydowskie filmy kręcone w Nowym Jorku w latach 20.? Jak pan myśli, jaki kraj przedstawiano w nich jako ukochaną ojczyznę, o jakim kraju mówiono z nostalgią i miłością?

Domyślam się, że nie o Palestynie.

O Polsce! To była dla Żydów prawdziwa ojczyzna. Mój ojciec, umierając w Izraelu, mówił właśnie o Polsce! Kraju, do którego tęsknił i uważał za swoją prawdziwą ojczyznę. Tak mówił o Polsce stary Żyd umierający w państwie żydowskim, w Ziemi Obiecanej. Ciekawe, co?

Pański ojciec przetrwał zagładę w Polsce?

Nie, w grudniu 1939 roku uciekł z niemieckiej strefy okupacyjnej do sowieckiej. Wziął mamę i siostrę (ja urodziłem się już po wojnie w obozie przejściowym w Austrii) i przedostał na teren opanowany przez Armię Czerwoną. Co ciekawe, ojciec przed wojną był działaczem komunistycznym, ale Sowietom się do tego nie przyznał. Bał się, że NKWD go zamorduje, tak jak zamordowała wielu innych działaczy KPP w latach 30. Moja rodzina uratowała się więc dlatego, że byliśmy Żydami, a nie komunistami. Wywieźli ich do Uzbekistanu i tam przetrwali wojnę.

Mam wrażenie, że czasami prowokuje pan swoich rodaków. Powiedział pan kiedyś, że powstanie Izraela było aktem gwałtu.

Zostałem wtedy zaproszony przez uniwersytet na terytoriach okupowanych. Po wykładzie Palestyńczycy zapytali mnie, dlaczego – choć jestem zwolennikiem takiej teorii historycznej – nadal usprawiedliwiam istnienie Państwa Izrael. Odpowiedziałem, że nawet dziecko zrodzone w wyniku gwałtu ma prawo do życia. Potem opisały to palestyńskie gazety i zrobiło się sporo szumu. Ale ja to podtrzymuję. Uważam, że Izrael ma prawo do egzystencji na Bliskim Wschodzie.

Ale nie z powodu bajek o powrocie do ziemi przodków, ale dlatego, że próba zniszczenia go doprowadziłaby do niewyobrażalnej tragedii.

Ale obecny kształt tego państwa panu nie odpowiada?

Nie. Mój sprzeciw wzbudza to, że Izrael oficjalnie nazywa się państwem żydowskim, a na naszej fladze jest gwiazda Dawida. Sprawia to, że ćwierć populacji kraju [tak zwani izraelscy Arabowie, nie mylić z Palestyńczykami mieszkającymi na terytoriach okupowanych – przyp. red.] traktowana jest jak obywatele drugiej kategorii. Izrael powinien porzucić swój żydowski charakter i stać się świeckim państwem Żydów i Arabów.

Czy to nie utopia? Wielu Izraelczyków uważa, że w sytuacji, gdy kraj znajduje się w morzu wrogich Arabów, oznaczałaby to samobójstwo.

Jest dokładnie odwrotnie! Izrael czeka katastrofa, jeżeli się nie zmieni. Prędzej czy później dojdzie tu do masowej rewolty. Nie wybuchnie ona w Autonomii Palestyńskiej, ale na północy Izraela, w Galilei, której większość mieszkańców stanowią Arabowie. Galilea będzie izraelskim Kosowem. Kosowo zaczęło separować się od Serbii, gdy kraj ten stał się państwem plemiennym, nacjonalistycznym. Choć zamieszkane przez Albańczyków, nie chciało przyłączyć się do biednej, zapóźnionej Albanii i zdecydowało się na samodzielność. To samo stanie się z Galileą. Izraelscy Arabowie nie będą chcieli wejść w skład zacofanej Autonomii Palestyńskiej, ale długo już w państwie żydowskim nie wytrzymają.

Żydzi i Arabowie mieliby stworzyć razem jedno państwo? Przecież nienawiść jest tak wielka…

I kto to mówi? Polak! A czy między wami a Niemcami nie było wielkiej nienawiści? I ten wasz konflikt nie trwał 60 lat, tylko 1000! A teraz jakoś jesteście świetnymi sąsiadami i znaleźliście się w jednej federacji! A Polacy doznali od Niemców tyle krzywd. Ja akurat jestem jednym z tych Żydów, którzy nie zapomnieli, że w Polsce podczas wojny nie zginęły tylko trzy miliony polskich Żydów, ale również trzy miliony Polaków. Pamięta pan film Claude’a Lanzmanna „Szoah”? Dzięwięciogodzinny dokument, większość nagrana w Polsce, i ani słowa o tym, że Polacy też ginęli w obozach.

Jaka przyszłość czeka Izrael?

Bardzo ponura. Obawiam się, że w dalekiej perspektywie nie ma żadnej szansy, żeby przetrwał na Bliskim Wschodzie jako państwo żydowskie. Należy zerwać z tym nonsensem i porozumieć się z Arabami. Przyjąć wreszcie do wiadomości rzecz oczywistą: że jesteśmy wielokulturowym, wieloetnicznym społeczeństwem, a nie żadnym plemiennym monolitem, który może się separować od Arabów. Proszę się przespacerować ulicami Tel Awiwu. Jaki pluralizm! Ile ludzkich typów! Żydzi europejscy, Żydzi bliskowschodni, Polacy, Rosjanie, Etiopczycy! I ci wszyscy ludzie uparcie powtarzają, że w ich żyłach płynie jedna krew.

Rzeczywiście trudno uwierzyć, żeby etiopscy Żydzi byli potomkami Żydów z Palestyny.

Trudno uwierzyć? Przecież to są Murzyni! Najgorsze jest w tym to, że ci dorośli ludzie całkowicie na poważnie, bez mrugnięcia okiem twierdzą, że są potomkami króla Salomona. Żydami, którzy zgubili się przed wiekami w Afryce, ale już całe szczęście się odnaleźli i wrócili do domu. Są momenty, w których wydaje mi się, że świat zwariował. Jedna z największych tragedii ludzkości polega na tym, że ludzie patrzą, ale nie widzą. Żyjemy w oparach ideologii, które lansują najbardziej karkołomne teorie, a my bezrefleksyjnie je przyjmujemy i uważamy za prawdę objawioną.

Pańska teoria również wzbudza wiele kontrowersji. Jest pan nawet oskarżany o antysemityzm.

Polityka Państwa Izrael przyczyniła się do znacznie większego wzrostu antysemityzmu niż moja książka. Gdy ktoś mówi coś niewygodnego, najłatwiej jest go oskarżyć o antysemityzm. Ja nie dam sobie zamknąć ust i dalej będę się starał obalić niebezpieczny mit, że Izraelczycy są wspólnotą etniczną. Doprowadza on bowiem do szaleństwa, jakim jest udawanie, że ćwierć populacji naszego kraju nie istnieje. Jak długo jeszcze można utrzymywać tę iluzję? Obiecałem sobie, że nie będę szedł na żadne kompromisy z ideologią, jak robi to wielu innych badaczy. Mówić półgębkiem czy posługiwać się aluzjami. Jestem na to za stary. Mówię prawdę, bo niedługo może już być za późno. Ten sam mit, na podstawie którego narodził się Izrael, może się okazać mitem, który go zniszczy.

Rozmawiał Piotr Zychowicz]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/wielka-zmiana-w-polityce/21-05-2015-system-niewolniczy-w-polsce-na-ostatniej-prostej-to-jest-juz-wojna/20-02-2015-glosuj-jak-chcesz-ale-nie-marnuj-glosu-na-niego/#comment-19856">ORLICKI</a>.</p>
<p>Od wielu lat żadna książka tak silnie nie wstrząsnęła światem żydowskim jak „Wymyślenie żydowskiego narodu” Szlomo Sanda, profesora historii z prestiżowego Uniwersytetu Telawiwskiego. Izraelski naukowiec o polskich korzeniach przez jednych został określony jako wariat i antysemita, który kala własne gniazdo. Inni uważają go za wizjonera, który nie bał się wystąpić przeciwko największemu żydowskiemu tabu i złamać zmowę milczenia.</p>
<p>Jak wskazuje tytuł książki, profesor Sand uważa, że… naród żydowski został wymyślony. W Izraelu jego naukowa rozprawa spotkała się z wielkim zainteresowaniem czytelników i – rzecz niemal bez precedensu dla prac naukowych – trafiła na listę bestsellerów, na której znajdowała się nieprzerwanie przez 19 tygodni. Podobny sukces odniosła we Francji, gdzie zdobyła prestiżową nagrodę Prix Aujourd’hui.</p>
<p>W październiku książka wyszła po angielsku i trafiła do Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych pt. “When and How the Jewish People Was Invented?”, wywołując kolejną falę polemik i prasowych sporów. Krytyczną recenzję książki opublikował niedawno „Financial Times”. Gazeta uznała ją za prowokację. Federacja Syjonistyczna Wielkiej Brytanii i Irlandii zaś ostrzegła, że lansowanie podobnych tez „może się przyczynić do wzrostu incydentów na tle antysemickim”. Autor książki – według organizacji – szuka zaś taniej sensacji.</p>
<p>Kto wymyślił naród żydowski?</p>
<p>Żydowscy historycy żyjący w Niemczech w drugiej połowie XIX wieku. To był okres kształtowania się nowoczesnych nacjonalizmów w Europie. Mieszkańcy Starego Kontynentu zaczęli wtedy myśleć kategoriami wspólnot etnicznych. Rodziły się narody: niemiecki, polski, francuski. Żydowscy historycy w Niemczech byli ludźmi swoich czasów i działali pod wpływem dominujących w nich prądów. Wzorowali się na nacjonalistach państw europejskich, głównie Niemcach, i w taki sposób powstał syjonizm, a wraz z nim naród żydowski.</p>
<p>Jak to „powstał”?</p>
<p>Powstał, bo wcześniej nie istniał.</p>
<p>Przecież Żydzi mieszkali w Europie od dwóch tysięcy lat. Odkąd zostali wygnani przez Rzymian z Palestyny.</p>
<p>Nic takiego się nie stało. To mit. Rzymianie wcale nie wypędzili Żydów z Palestyny, a Żydzi wcale nie przybyli do Europy. System kar, jaki Rzymianie stosowali wobec ujarzmionych nacji, nie przewidywał masowych wysiedleń. Wyrzucenie całego narodu z jego ziemi to bardzo skomplikowana operacja, której wykonanie stało się możliwe dopiero w XX wieku wraz z rozwojem niezbędnej infrastruktury, np. linii kolejowych. Nawet Trzecia Rzesza miała spore problemy z takimi operacjami, a co dopiero Imperium Rzymskie. Rzymianie byli oczywiście brutalni. Mogli zabić wielu ludzi, spalić miasto, ale nie wypędzali całych narodów.</p>
<p>Ale przecież to fakt powszechnie znany…</p>
<p>Oczywiście, że powszechnie znany. O wypędzeniu napisano w deklaracji niepodległości Izraela z 1948 roku, a nawet na naszych banknotach. Do tego bowiem sprowadza się mit założycielski Państwa Izrael: wyrzucili nas z naszej ziemi dwa tysiące lat temu, ale teraz wróciliśmy, aby ją odebrać. Nawet ja – zawodowy historyk od kilkudziesięciu lat – bezkrytycznie w to wierzyłem. Dopóki dziesięć lat temu nie postanowiłem zbadać tego problemu…</p>
<p>Co się okazało?</p>
<p>Zacząłem od literatury przedmiotu. Ku mojemu zdumieniu okazało się, że nie ma ani jednej książki naukowej na temat wypędzenia Żydów z Palestyny. Wyobraża pan to sobie? Jedno z najważniejszych wydarzeń w historii narodu, a nikt nie napisał na ten temat opracowania historycznego!</p>
<p>To jeszcze nie dowód, że to nieprawda.</p>
<p>Bądźmy poważni. Mamy do czynienia z wielką mistyfikacją. Mit o wypędzeniu Żydów to wytwór chrześcijańskiej propagandy z IV wieku. Miała to być kara za zabicie Syna Bożego. Właśnie do tego mitu nawiązali syjoniści w XIX wieku. Aby zbudować naród, trzeba było spreparować jego pamięć. Francuscy nacjonaliści odwoływali się do starożytnych Galów, włoscy do Juliusza Cezara, a niemieccy do Teutonów. Żydzi wzięli z nich przykład. Ogłosili, że Rzymianie wypędzili ich przodków z Palestyny, ci rozeszli się po całej ziemi, ale teraz muszą znowu połączyć się w jeden naród.</p>
<p>Ale przecież to jest fakt – w Europie, Afryce i w Azji istniały lub nadal istnieją skupiska Żydów.</p>
<p>Tak, ale wszyscy ci ludzie nie są wcale potomkami wypędzonych Żydów z Palestyny. Mało tego, w sensie etnicznym wcale nie są Żydami. To przedstawiciele rozmaitych innych ludów i narodów, których przodkowie przed wiekami nawrócili się na religię judaistyczną. Żydzi znaleźli się na całym świecie nie dzięki jakiejś mitycznej wędrówce ludów, tylko dzięki masowemu nawracaniu! Bycie Żydem w Europie czy Afryce nie miało nic wspólnego z narodowością. Żydami byli po prostu wyznawcy judaizmu.</p>
<p>Judaizm jest jednak ściśle powiązany z tożsamością etniczną.</p>
<p>Teraz tak. Ale wystarczy przestudiować starożytne źródła arabskie, wczesnochrześcijańskie, pogańskie czy żydowskie (z Talmudem na czele), aby się przekonać, że religia judaistyczna długo była religią nawracającą. Od II wieku przed narodzeniem Chrystusa aż do IV wieku naszej ery judaizm był najważniejszą monoteistyczną religią na świecie, której celem było pozyskanie jak najwięcej nowych wyznawców. Przekonanie pogan, że powinni wierzyć w jednego Boga, co robiono zresztą bardzo skutecznie. I stąd na świecie wzięło się tylu Żydów.</p>
<p>Ale przecież większość Żydów w Polsce wyglądała zupełnie inaczej niż Polacy. Nie mogli to być nawróceni na judaizm Słowianie.</p>
<p>Na judaizm nie nawracali się tylko poszczególni ludzie, ale – tak samo jak w przypadku chrześcijaństwa – całe królestwa. Na przykład w Jemenie czy Afryce Północnej. Podobnie stało się z leżącym pomiędzy Morzem Kaspijskim a Morzem Czarnym królestwem Chazarów. W XII wieku ten nawrócony na judaizm turecki lud zaczął być jednak spychany przez Tatarów i Mongołów Dżyngis-chana na zachód. Zatrzymali się we wschodniej Polsce. Odpowiedź na pańskie pytanie jest więc prosta:</p>
<p>75 procent polskich Żydów wygląda inaczej niż Polacy, gdyż jest pochodzenia chazarskiego.</p>
<p>W Polsce panuje przekonanie, że Żydzi przyszli do nas z Zachodu, a nie ze Wschodu.</p>
<p>Ta teoria pojawiła się dopiero w latach 60. XX wieku. Wcześniej wszyscy wielcy historycy – począwszy od Ernesta Renana, aż po Marca Blocha – uważali, że Żydzi przybyli do Polski z Chazarii. Zdanie to podzielali zresztą badacze syjonistyczni, choćby jeden z najważniejszych żydowskich historyków międzywojnia Icchak Shipper z Warszawy. Oni mylili się tylko w jednym. Twierdzili, że Żydzi najpierw przyjechali do Chazarii z Palestyny, a dopiero potem do Polski.</p>
<p>W Polsce panuje przekonanie, że Żydzi osiedlali się u nas, uciekając przed prześladowaniami na Zachodzie. Polska miała być ostoją religijnej tolerancji.</p>
<p>Miło o tym mówić, a jeszcze milej słuchać. Obawiam się jednak, że muszę sprowadzić Polaków na ziemię. Z demograficznego punktu widzenia nie da się wytłumaczyć istnienia tak wielkiej populacji Żydów w Polsce jako rezultatu emigracji z Niemiec czy z Hiszpanii. Tamtejsze społeczności były na to zbyt małe. Swoją drogą, czy pan wie, jak niemieccy Żydzi nie znosili polskich Żydów? Nazywali ich pogardliwie Ost-Juden. Uważali ich za półdzikich, brudnych Azjatów, z którymi nie chcieli mieć nic wspólnego. Takim terminem określali na przykład moich pochodzących z Łodzi rodziców.</p>
<p>Powiedział pan, że potomkami Chazarów było 75 procent polskich Żydów. A reszta?</p>
<p>Moja mama miała osiem sióstr. Pięć miało kruczoczarne włosy i semickie rysy – tak jak ja – ale trzy były blondynkami i miały niebieskie oczy. Do dziś wielu Żydów pochodzących z Polski ma europejski wygląd. Dlaczego? Otóż, królestwo Chazarów podbiło ziemie zamieszkane przez Słowian. Mniej więcej w okolicach Kijowa. 25 procent polskich Żydów to potomkowie tych Słowian, którzy przyjęli judaizm od swoich chazarskich władców.</p>
<p>A może to efekt mieszanych małżeństw?</p>
<p>Oczywiście, to też się zdarzało, ale nie na jakąś wielką skalę. Tak czy inaczej w efekcie tego podczas okupacji Niemcy mieli poważne kłopoty z rozróżnieniem Polaków od Żydów. Ojciec opowiadał mi, że podczas pierwszych miesięcy okupacji, które przeżył w Łodzi, Niemcy bezskutecznie próbowali identyfikować Żydów na oko. W efekcie wielu Żydów, którzy mieli idealnie aryjskie rysy, chodziło sobie swobodnie po ulicach. Niemcy – choć bardzo tego chcieli – nie mogli więc w Polsce dokonać Holokaustu na podstawie swoich teorii rasowych, pomiarów i tym podobne. Zagłada Żydów w Polsce została dokonana na podstawie dokumentów: spisów ludności, dowodów osobistych, świadectw urodzenia.</p>
<p>Skoro nie było takiego wydarzenia jak wypędzenie Żydów z Palestyny, to gdzie się ci Żydzi podziali?</p>
<p>Nigdzie. Nadal mieszkają na swojej ziemi w Palestynie. Potomkowie starożytnych Żydów to dzisiejsi Palestyńczycy. Ludzie ci zostali bowiem zarabizowani po tym, gdy w VII wieku Palestyna została podbita przez Arabów. Nie ma się im zresztą co dziwić. Arabowie ogłosili, że każdy, kto uzna Mahometa za proroka, zostanie zwolniony od podatków. Myślę, że gdyby ktoś coś takiego zaproponował dzisiejszym Izraelczykom, zapewne duża część z nich też by się nawróciła na wiarę Allaha. (śmiech)</p>
<p>Ale Palestyńczycy wyglądają przecież jak Arabowie. Nie różnią się od Egipcjan czy Irakijczyków.</p>
<p>Trudno, żeby po tylu stuleciach taki mały naród zachował etniczną czystość. Palestyńczycy często pytają mnie: czyli to my jesteśmy prawdziwymi Żydami? Nie, odpowiadam, jesteście tylko ich potomkami. Żyjecie bowiem w miejscu świata, przez które przechodziło wielu zdobywców i wszyscy zostawiali tu swoją spermę. Podbój arabski był również podbojem biologicznym. Nie zmienia to jednak faktu, że członek Hamasu z Hebronu jest bliżej spokrewniony z antycznymi Żydami niż izraelski żołnierz, z którym walczy.</p>
<p>Palestyńczycy nie są chyba zachwyceni, gdy mówi im pan, że w ich żyłach płynie żydowska krew?</p>
<p>Rzeczywiście, nie lubią o tym słuchać. (śmiech) To chyba najlepszy dowód na to, że nie jestem agentem Hamasu i nie napisałem swojej książki na zlecenie Arabów.</p>
<p>Wróćmy do kwestii żydowskiej tożsamości. Stosunek do Palestyny zawsze miał chyba także wymiar religijny.</p>
<p>Tak, i co ciekawe w religijnej tradycji żydowskiej wypędzenie miało wymiar metafizyczny, a nie realny. Przeciwieństwem „wypędzenia” zawsze było „odkupienie”. Dopiero rewolucja syjonistyczna przeformowała odwieczną judaistyczną formułę „wypędzenie” – „odkupienie” na „wypędzenie” – „powrót do ojczyzny”. Żydzi przez wieki uważali, że powrócą do Ziemi Obiecanej, dopiero gdy przyjdzie Mesjasz i rozpocznie się sąd ostateczny. Powrócą jednak w sensie duchowym, po śmierci.</p>
<p>Czy dlatego wielu religijnych Żydów do dziś nie popiera syjonizmu i Państwa Izrael?</p>
<p>Nie popiera? Oni uważają, że jego istnienie jest obrazą Boga i bluźnierstwem. Proszę zwrócić uwagę, że przez całe wieki Żydzi wcale nie pchali się do Ziemi Obiecanej, to się zaczęło dopiero w XX stuleciu. Żydzi w Babilonie żyli przecież w odległości czterech dni jazdy wielbłądem od Palestyny! I wcale nie chcieli się tam przeprowadzić.</p>
<p>Czyli wszystko zaczęło się od syjonizmu?</p>
<p>Tak, ale nawet gdy ta ideologia już istniała, większość Żydów wcale nie paliła się do wyjazdu na Bliski Wschód. Gdy pod koniec lat 80. XIX wieku w Rosji zaczęły się wielkie pogromy, wśród Żydów zawrzało. Część, jak Róża Luksemburg, stała się rewolucjonistami, część poparła socjaldemokrację, ale większość głosowała nogami. Zaczęła się masowa migracja do Ameryki. W latach 20. USA uznały jednak, że mają wystarczająco dużo Żydów, i zamknęły przed nimi drzwi. Wtedy nie było już wyboru – ludzie zaczęli osiedlać się w Palestynie. Kolejna fala przybyła z Niemiec po dojściu Hitlera do władzy w latach 30. A potem już poszło. II wojna światowa, Holokaust i ostateczne zwycięstwo syjonizmu, jakim było powstanie Izraela. Swoją drogą oglądał pan kiedyś słynne żydowskie filmy kręcone w Nowym Jorku w latach 20.? Jak pan myśli, jaki kraj przedstawiano w nich jako ukochaną ojczyznę, o jakim kraju mówiono z nostalgią i miłością?</p>
<p>Domyślam się, że nie o Palestynie.</p>
<p>O Polsce! To była dla Żydów prawdziwa ojczyzna. Mój ojciec, umierając w Izraelu, mówił właśnie o Polsce! Kraju, do którego tęsknił i uważał za swoją prawdziwą ojczyznę. Tak mówił o Polsce stary Żyd umierający w państwie żydowskim, w Ziemi Obiecanej. Ciekawe, co?</p>
<p>Pański ojciec przetrwał zagładę w Polsce?</p>
<p>Nie, w grudniu 1939 roku uciekł z niemieckiej strefy okupacyjnej do sowieckiej. Wziął mamę i siostrę (ja urodziłem się już po wojnie w obozie przejściowym w Austrii) i przedostał na teren opanowany przez Armię Czerwoną. Co ciekawe, ojciec przed wojną był działaczem komunistycznym, ale Sowietom się do tego nie przyznał. Bał się, że NKWD go zamorduje, tak jak zamordowała wielu innych działaczy KPP w latach 30. Moja rodzina uratowała się więc dlatego, że byliśmy Żydami, a nie komunistami. Wywieźli ich do Uzbekistanu i tam przetrwali wojnę.</p>
<p>Mam wrażenie, że czasami prowokuje pan swoich rodaków. Powiedział pan kiedyś, że powstanie Izraela było aktem gwałtu.</p>
<p>Zostałem wtedy zaproszony przez uniwersytet na terytoriach okupowanych. Po wykładzie Palestyńczycy zapytali mnie, dlaczego – choć jestem zwolennikiem takiej teorii historycznej – nadal usprawiedliwiam istnienie Państwa Izrael. Odpowiedziałem, że nawet dziecko zrodzone w wyniku gwałtu ma prawo do życia. Potem opisały to palestyńskie gazety i zrobiło się sporo szumu. Ale ja to podtrzymuję. Uważam, że Izrael ma prawo do egzystencji na Bliskim Wschodzie.</p>
<p>Ale nie z powodu bajek o powrocie do ziemi przodków, ale dlatego, że próba zniszczenia go doprowadziłaby do niewyobrażalnej tragedii.</p>
<p>Ale obecny kształt tego państwa panu nie odpowiada?</p>
<p>Nie. Mój sprzeciw wzbudza to, że Izrael oficjalnie nazywa się państwem żydowskim, a na naszej fladze jest gwiazda Dawida. Sprawia to, że ćwierć populacji kraju [tak zwani izraelscy Arabowie, nie mylić z Palestyńczykami mieszkającymi na terytoriach okupowanych – przyp. red.] traktowana jest jak obywatele drugiej kategorii. Izrael powinien porzucić swój żydowski charakter i stać się świeckim państwem Żydów i Arabów.</p>
<p>Czy to nie utopia? Wielu Izraelczyków uważa, że w sytuacji, gdy kraj znajduje się w morzu wrogich Arabów, oznaczałaby to samobójstwo.</p>
<p>Jest dokładnie odwrotnie! Izrael czeka katastrofa, jeżeli się nie zmieni. Prędzej czy później dojdzie tu do masowej rewolty. Nie wybuchnie ona w Autonomii Palestyńskiej, ale na północy Izraela, w Galilei, której większość mieszkańców stanowią Arabowie. Galilea będzie izraelskim Kosowem. Kosowo zaczęło separować się od Serbii, gdy kraj ten stał się państwem plemiennym, nacjonalistycznym. Choć zamieszkane przez Albańczyków, nie chciało przyłączyć się do biednej, zapóźnionej Albanii i zdecydowało się na samodzielność. To samo stanie się z Galileą. Izraelscy Arabowie nie będą chcieli wejść w skład zacofanej Autonomii Palestyńskiej, ale długo już w państwie żydowskim nie wytrzymają.</p>
<p>Żydzi i Arabowie mieliby stworzyć razem jedno państwo? Przecież nienawiść jest tak wielka…</p>
<p>I kto to mówi? Polak! A czy między wami a Niemcami nie było wielkiej nienawiści? I ten wasz konflikt nie trwał 60 lat, tylko 1000! A teraz jakoś jesteście świetnymi sąsiadami i znaleźliście się w jednej federacji! A Polacy doznali od Niemców tyle krzywd. Ja akurat jestem jednym z tych Żydów, którzy nie zapomnieli, że w Polsce podczas wojny nie zginęły tylko trzy miliony polskich Żydów, ale również trzy miliony Polaków. Pamięta pan film Claude’a Lanzmanna „Szoah”? Dzięwięciogodzinny dokument, większość nagrana w Polsce, i ani słowa o tym, że Polacy też ginęli w obozach.</p>
<p>Jaka przyszłość czeka Izrael?</p>
<p>Bardzo ponura. Obawiam się, że w dalekiej perspektywie nie ma żadnej szansy, żeby przetrwał na Bliskim Wschodzie jako państwo żydowskie. Należy zerwać z tym nonsensem i porozumieć się z Arabami. Przyjąć wreszcie do wiadomości rzecz oczywistą: że jesteśmy wielokulturowym, wieloetnicznym społeczeństwem, a nie żadnym plemiennym monolitem, który może się separować od Arabów. Proszę się przespacerować ulicami Tel Awiwu. Jaki pluralizm! Ile ludzkich typów! Żydzi europejscy, Żydzi bliskowschodni, Polacy, Rosjanie, Etiopczycy! I ci wszyscy ludzie uparcie powtarzają, że w ich żyłach płynie jedna krew.</p>
<p>Rzeczywiście trudno uwierzyć, żeby etiopscy Żydzi byli potomkami Żydów z Palestyny.</p>
<p>Trudno uwierzyć? Przecież to są Murzyni! Najgorsze jest w tym to, że ci dorośli ludzie całkowicie na poważnie, bez mrugnięcia okiem twierdzą, że są potomkami króla Salomona. Żydami, którzy zgubili się przed wiekami w Afryce, ale już całe szczęście się odnaleźli i wrócili do domu. Są momenty, w których wydaje mi się, że świat zwariował. Jedna z największych tragedii ludzkości polega na tym, że ludzie patrzą, ale nie widzą. Żyjemy w oparach ideologii, które lansują najbardziej karkołomne teorie, a my bezrefleksyjnie je przyjmujemy i uważamy za prawdę objawioną.</p>
<p>Pańska teoria również wzbudza wiele kontrowersji. Jest pan nawet oskarżany o antysemityzm.</p>
<p>Polityka Państwa Izrael przyczyniła się do znacznie większego wzrostu antysemityzmu niż moja książka. Gdy ktoś mówi coś niewygodnego, najłatwiej jest go oskarżyć o antysemityzm. Ja nie dam sobie zamknąć ust i dalej będę się starał obalić niebezpieczny mit, że Izraelczycy są wspólnotą etniczną. Doprowadza on bowiem do szaleństwa, jakim jest udawanie, że ćwierć populacji naszego kraju nie istnieje. Jak długo jeszcze można utrzymywać tę iluzję? Obiecałem sobie, że nie będę szedł na żadne kompromisy z ideologią, jak robi to wielu innych badaczy. Mówić półgębkiem czy posługiwać się aluzjami. Jestem na to za stary. Mówię prawdę, bo niedługo może już być za późno. Ten sam mit, na podstawie którego narodził się Izrael, może się okazać mitem, który go zniszczy.</p>
<p>Rozmawiał Piotr Zychowicz</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: laxim		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/wielka-zmiana-w-polityce/21-05-2015-system-niewolniczy-w-polsce-na-ostatniej-prostej-to-jest-juz-wojna/20-02-2015-glosuj-jak-chcesz-ale-nie-marnuj-glosu-na-niego/#comment-19858</link>

		<dc:creator><![CDATA[laxim]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 20 May 2015 14:18:49 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?page_id=47896#comment-19858</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/wielka-zmiana-w-polityce/21-05-2015-system-niewolniczy-w-polsce-na-ostatniej-prostej-to-jest-juz-wojna/20-02-2015-glosuj-jak-chcesz-ale-nie-marnuj-glosu-na-niego/#comment-19825&quot;&gt;bialczynski&lt;/a&gt;.

Panie Czesławie, proces uświadamiania trwa - ale za tym idą równolegle działania syjonistycznego nurtu neoliberlanej partii aby to co jeszcze jest Polskie -  zachachmęcić - na siłe to jeszcze chcą zrobić - oni zostawią nam totalny rozpiździaj, już nie ukrywaja że kłamią. Jak wspierać jeszcze Pawła?!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/wielka-zmiana-w-polityce/21-05-2015-system-niewolniczy-w-polsce-na-ostatniej-prostej-to-jest-juz-wojna/20-02-2015-glosuj-jak-chcesz-ale-nie-marnuj-glosu-na-niego/#comment-19825">bialczynski</a>.</p>
<p>Panie Czesławie, proces uświadamiania trwa &#8211; ale za tym idą równolegle działania syjonistycznego nurtu neoliberlanej partii aby to co jeszcze jest Polskie &#8211;  zachachmęcić &#8211; na siłe to jeszcze chcą zrobić &#8211; oni zostawią nam totalny rozpiździaj, już nie ukrywaja że kłamią. Jak wspierać jeszcze Pawła?!</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: laxim		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/wielka-zmiana-w-polityce/21-05-2015-system-niewolniczy-w-polsce-na-ostatniej-prostej-to-jest-juz-wojna/20-02-2015-glosuj-jak-chcesz-ale-nie-marnuj-glosu-na-niego/#comment-19857</link>

		<dc:creator><![CDATA[laxim]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 20 May 2015 13:43:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?page_id=47896#comment-19857</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/wielka-zmiana-w-polityce/21-05-2015-system-niewolniczy-w-polsce-na-ostatniej-prostej-to-jest-juz-wojna/20-02-2015-glosuj-jak-chcesz-ale-nie-marnuj-glosu-na-niego/#comment-19856&quot;&gt;ORLICKI&lt;/a&gt;.

Poniżej wklejam fragment wywiadu udzielonego Hannie Krall przez pana Geremka w... 1981 roku...

 

Hanna Krall: Panie profesorze...
Bronislaw Geremek: Ten tytul nalezy mi sie juz od dawna, ale niech go pani nie uzywa, ciagle jestem tylko docentem.
Hanna Krall: Ale przeciez otrzyma pan godnosc profesora, musi pan ja otrzymac.
Bronislaw Geremek: To prawda i chyba juz niedlugo. Teraz kiedy Gieysztor jest Prezesem PAN, Madejczyk nie odwazy sie przeciwstawiac wnioskowi o wystapienie do Rady Panstwa o profesure dla mnie.

Hanna Krall: No to ja bede mowila: panie Profesorze, a w tym co bedzie szlo do druku zmienimy na: panie Docencie. A wiec, panie Profesorze, musze powied ziec, ze mojemu szefowi redakcyjnemu ogromnie zalezy na tym wywiadzie, a scisle mowiac na tym, aby zapewnic pana wybor do Komisji Krajowej na
Zjezdzie w Gdansku.

Bronislaw Geremek: Wiem sam dobrze, ze coraz wiecej delegatow patrzy nam na rece coraz to z wieksza nieufonoscia. Musze przyznac, ze nie wiem, czy Rakowski dobrze robi inspirujac ten wywiad, moga sie ludzie zorientowac, ze ja i Rakowski gramy te sama melodie, tylko na innych fortepianach i w innych
salach koncertowych...Przepraszam, kto tu zagladal?

Hanna Krall: Nikt wazny. To Bijak. Zastepca Rakowskiego.

Bronislaw Geremek: Musicie go tutaj trzymac? Przeciez to...

Hanna Krall: Jeden Polak musi tu byc. Zdarza sie, ze przychodzi to redakcji ksiadz. Kto ma wowczas z nim rozmawiac? Moze Passant?

Jezeli taki ksiadz dobrze pamieta lata 1949-1956, to moze sie zdarzyc, ze w areszcie albo na holdowniczym zebraniu ksiezy-patriotow przesluchiwal go Roman Zambrowski. A przeciez Danek kubek w kubek podobny do swego wujka. Jego matka to rodzona siostra Romana.

Bronislaw Geremek: Wszystko jedno, w takiej redakcji jak &#039;Polityka&#039; to ja bym byl bardziej ostrozny. Pokloci sie o wierszowke, a potem opisze was w &#039;Rzeczywistosci&#039;.

Hanna Krall: Niech pan wypluje to slowo, takie brzydkie, niech pan lepiej powie, profesorze, do czego mamy sie przygotowac w gazecie - strategicznie i taktycznie.

Bronislaw Geremek: O samym zjezdzie gdanskim nie bede pani mowil, bo Marta Wesolowska zrobi to genialnie. Ostatecznie od dawna siedzi w KOR i zna dokladnie wszystkie niuanse. Ale trzeba dac cale wsparcie ogniowe kilku
niezwykle waznym sprawom:
Ustawie o Samorzadzie Spolecznym, o spolecznej kontroli nad radiem i telewizja, a i nad prasa takze. Ustawa o samorzadzie przedsiebiorstw otwierajaca mozliwosci tworzenia spolek polsko-zagranicznych,
socjalistyczno-kapitalistycznych ma tutaj wezlowe znaczenie.

To jest wprawdzie glowne zadanie dla Andrzeja Krzysztofa Wroblewskiego, ktory ten problem postawil mocno zaraz po Nadzwyczajnym Zjezdzie Delegatow Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich w pazdzierniku ubieglego roku, ale to musicie Wy wszyscy, bo to jest nakaz Gminy, polozyc jak najwiekszy nacisk.
Rownoczesnie trzeba wysunac takze na glowny plan projekt ustawy o podwojnym obywatelstwie dla wszystkich, (starszych w wierze  Braci)  File 31107  ktorzy kiedykolwiek na terytorium Polski mieszkali i obojetnie gdzie przebywaja dzis, i ich prawni nastepcy rowniez.

Hanna Krall: Nie chwycilam jeszcze, czemu to takie wazne juz w tej chwili.

Bronislaw Geremek: Bo kuc zelazo trzeba wtedy kiedy jest gorace, a historia nie zwalnia biegu, kiedy sie ja kijem pogania. Znala pani profesora Wyke?

Hanna Krall: Tak, poznalam go osobiscie w Krakowie, a poza tym czytalam wszystko co napisal w ksiazkach i periodykach.

Bronislaw Geremek: Wszystko? Naprawde wszystko? A jego rozmowe historyczo-socjalistyczna pod tytulem &#039;Gospodarka wylaczona&#039; tez pani zna?

Hanna Krall: &#039;Gospodarka wylaczona&#039;? Przeciez on nie zajmowal sie nigdy historia gospodarcza!

Bronislaw Geremek: Ale sie na tym znal, zreszta rozmowe napisal z osobistej inspiracji Jakuba Bermana i Romana Zambrowskiego, ogloszona w pierwszym numerze miesiecznika &#039;Tworczosc&#039; z 1945r. Wyka byl zreszta naczelnym redaktorem tego miesiecznika.

Nie bede pani odsylal do biblioteki na Foksal.
Mam ten numer przy sobie, bo jest mi bardzo potrzebny do opracowania memorialu dla kilku osob z najwyzszego kregu wladzy, a i dla tych kilkunastu, ktorzy stoja ponad oficjalnym kregiem wladzy ludowej w Polsce.
Trzeba obejmowac wszystkich i to wszystkich.
Poszukajmy, poszukajmy!

Jest: strona 156, 157 i 158. Rozdzial: &#039;Zydzi i handel polski&#039;. Centralnym faktem psychogospodarczym lat okupacji jest na pewno znikniecie z handlu i posrednictwa milionowej masy zydowskiej.
Znikniecie, kiedy dzisiaj liczyc trzeba niedobitkow, definitywnie i ostatecznie.

Natomiast faktem mniej znanym, chociaz rownie waznym, jest proba inercyjnego i automatycznego wejscia zywiolu polskiego na miejsce opuszczone przez Zydow.

Dlatego nazywam to wejsciem inercyjnym i automatycznym, poniewaz caly ten proces, mowiac krotko i brutalnie, mial ze strony wchodzacych na puste miejsce taki obraz: na miejsce nieochrzczonych
ochrzczeni, ale z cala ohyda psychologiczna: kanciarze, handlarze, wyzyskiwacze.

Psychologia zwiazana z funkcja spoleczna, a nie przynaleznoscia narodowa.

Cala radosc &#039;trzeciego stanu&#039; sprowadza sie wlasciwie do nadziei: nie ma Zydow, wejdziemy na ich miejsce niczego nie zmieniajac, a wszystko dziedziczac z nalogow, ktore narodowi moralisci uwazali za typowe dla psychiki zydowskiej, ale tym razem bedzie to narodowe.
Cechy cacy i tabu. Pominie tu pani ten fragment wywodow Kazimierza Wyki, gdzie zawarta jest obrona zydowskiego stanu posiadania w ekonomice dawnej i przedwojennej Polski.

Czytajmy na stronie 157.  Powiedzmy wyraznie:
nieszczesciem polskiego zycia gospodarczego nie bylo to, ze wszedzie, od straganu po najwiekszy bank, przodowali w nim Zydzi. Nieszczesciem bylo to, ze procesy gospodarczo-handlowe byly u nas wylaczone z normalnej tkaniny zycia panstwowego. Kontaktowaly z nia tylko podatkiem, wymykaly cyganstwem
oraz przekupstwem.

Hanna Krall: A nie sadzi pan, panie profesorze, ze ten wlasnie dystans od tego co pan nazwal &#039;tkanina moralna zycia panstwowego&#039; byl wlasnie na reke tym wszystkim, ktorzy w Polsce wladali &#039;od straganu az do najwiekszego banku&#039;.

Bronislaw Geremek: Podzielam pani poglad, ale ja referowalem poglad Wyki, ktory w interesujacej nas materii przechodzi na stronie 158 do sedna swego wywodu, bynajmniej nie o teoretycznym znaczeniu.

Potepia mocno Polakow, ze siegneli po spadek po wymordowanych Zydach, acz w potepieniu tym jest
ogromna przesada, bo mienie Zydow zrabowali Niemcy, a Polacy, jesli ktorys to potrafil czy tez musial, zajeli sie jedynie handlem, bez ktorego zycie nie moglo przeciez istniec. Nie nasza jednak sprawa wydawanie dobrego swiadectwa Polakom.

Wyka tez pisze dla naszych zydowskich interesow prawidlowo i korzystnie.

Wiadomo, ze do kosci zbieraja sie zawsze hieny, nigdy lwy.

Hanna Krall: Jakie to ladne. Musze sobie to zapisac. Moze sie przydac.

Bronislaw Geremek: I dalej nieoceniony Kazimierz Wyka, ale pytanie znacznie  donioslejsze, czy formy w jakich sie ta eliminacja dokonala i sposob w jaki spoleczenstwo nasze pragnelo i pragnie ja zdyskontowac byly moralne i rzeczowo do przyjecia?
Otoz chociazbym tylko za siebie odpowiadal i nie znalazl nikogo kto by mi zawtorowal, bede powtarzal nie, po stokroc nie.

Te formy i nadzieje byly haniebne, demoralizujace i niskie. Skrot bowiem gospodarczo-moralnego
stanowiska przecietnego Polaka wobec tragedii Zydow wyglada tak:

Niemcy mordujac Zydow popelnili straszliwa zbrodnie. My bysmy tego nie zrobili. Za te zbrodnie Niemcy poniosa kare. Niemcy splamili swoje sumienie, ale my - my juz teraz mamy korzysci i w przyszlosci bedziemy miec same duze korzysci, nie plamiac sumienia, nie plamiac dloni krwia.

Trudno o paskudniejszy przyklad moralnosci murzynskiej, jak takie rozumowanie naszego spoleczenstwa.

Hanna Krall: Panie profesorze, alez Wyka nie ma racji. Przeciez spoleczenstwo polskie w calej swojej masie wspolczuje Zydom, a i w miare mozliwosci pomagalo Zydom z narazeniem wlasnego zycia.

Bronislaw Geremek: Nie jest wazne co bylo, ale jest wazne co ma byc.
Czytajmy wiec z jubilerska wprost precyzja profesora Kazimierza Wykę, ktory dane mu przez Bermana zamowienie wykonywal z arcykunsztownie i w nakazanym terminie.

Juz w pierwszym numerze &#039;Tworczosci&#039; - formy jakimi Niemcy  likwidowali Zydow spadaja na ich sumienie. Zloty zab wydarty trupowi bedzie zawsze krwawil, chocby nikt nie zapamietal jego pochodzenia. Dlatego nie
wolno nam dozwolic by taka reakcja byla zapomniana lub utrwalana inna, bo jest w niej malostkowe tchnienie nekrofilii. Mowiac prosciej, ze jezeli tak juz sie stalo, ze nie ma Zydow w gospodarczym zyciu polskim, to nie bedzie ciagnac korzysci warstwa ochrzczonych sklepikarzy. Prawo do korzysci posiada
caly narod i panstwo. Na miejsce zlikwidowanego handlu zydowskiego nie moze wejsc identyczny i strukturalnie psychologiczny handel polski, bo wtedy caly proces nie posiadalby najmniejszego sensu. W okresie prowizorium okupacyjnego szedl zas taki handel i sadzi, ze juz sie rozsiadl na wieczne wieki.

Hanna Krall: To teraz dopiero rozumiem, dlaczego to w 1948 roku oglosil Hilary Mina &#039;Bitwe o handel&#039; i najpierw z torbami puscily polskich kupcow i rzemieslnikow przy pomocy domiarow podatkowych, a nastepnie upanstwowily wszystko, spoldzielnie praktycznie takze, by Polacy nigdy nie handlowali po
wieki wiekow.

Bronislaw Geremek: Tego pani nie moze pamietac. Jest pani przeciez za mloda.

Hanna Krall: Wtedy w 1948 roku bylam mala dziewczynka, ale o bitwie pana Minca o handel slyszalam wiele razy.

Bronislaw Geremek: No to teraz uslyszy pani znowu, ale o tym nikomu i nigdy nie bedzie pani opowiadac. To jest najwieksza tajemnica. W najblizszym czasie nasi powroca do handlu i produkcji w Polsce.

Hanna Krall: Skad pan wezmie tylu Zydow? Kto im da przedsiebiorstwa? Kto da pieniadze?

Bronislaw Geremek: O naszej &#039;Solidarnosci&#039; to juz pani zapomniala? Jeszcze beda prosic zeby Zydzi brali te przedsiebiorstwa.

Hanna Krall: Jeszcze nie obejmuje mysla i wzrokiem duszy tej operacji, ale juz cieszy mnie ona ogromnie.

Bronislaw Geremek: Jest ustawa o samorzadzie przedsiebiorstwa? Jest?

Mogla byc dla nas jeszcze lepsza, ale i to wystarczy. Przewiduje ona, ze moga byc tworzone spolki prywatno-samorzadowe i spolki prywatno-panstwowe.
Przewiduje. Co jest potrzebne na rozruch takiej spolki?  My wiemy dobrze. Pieniadze !

A kto ma dzis pieniadze na takie interesy? Moze Polacy? Nie, ja Polakow w tym interesie jako udzialowcow nie widze. Pieniadze dadza Zydzi!
Glowe do interesu tez Zydzi i pytala pani: &#039;skad wezme tylu Zydow ?&#039;

Ano,  na szczescie ludzie Izraela, juz sa.

Przez 38 lat populacja odrodzila sie: w Izraelu, Europie Zachodniej, Zwiazku Radzieckim. Kiedy tylko uchwalimy ustawe o podwojnym obywatelstwie i prawie swobodnego wyboru miejsca zamieszkania oraz podrozowania do Polski tam i spowrotem - w zaleznosci wylacznie od checi zainteresowanego takiego z podwojnym obywatelstwem polskim.

Z kadrami do zreprywatyzowanego przemyslu, rzemiosla i handlu nie mamy najmniejszego klopotu. A warsztaty pracy stoja otworem, a nawet i puste.

Oplacilo sie nam doprowadzic je do takiego stanu, do takiej zalosnej ruiny. W takim stanie beda dawac je nam za darmo i jeszcze calowac w reke, aby byla praca dla Polakow i troche na rynek.

Hanna Krall: Dlaczego tylko troche na rynek wewnetrzny?

Bronislaw Geremek: Bo te zaklady beda produkowac na eksport, a nie na rynek.

Hanna Krall: A jak &#039;Solidarnosc&#039; bedzie ta produkcje wysylana na eksport zatrzymywac na granicy albo w portach?

Bronislaw Geremek: Jaka &#039;Solidarnosc&#039; ? 

Jak to wszystko sie nam uda, to &#039;Solidarnosc&#039; bedzie kijem naganiala swoich czlonkow i partyjnych tez do ostrej i wytezonej pracy w nadziei, ze samorzad zblizy ja do zyskow na horyzoncie. Te zyski beda, ale jak peczek marchwi przed lbem osla aby stale ciagnal ten nasz ciezki woz.

Hanna Krall: Panie profesorze, wydaje mi sie, ze pan niezbyt lubi Polakow!

Bronislaw Geremek: Niezbyt lubie ? Takie okreslenie jest niezbyt scisle! Ja ich po prostu nienawidze. Tak nienawidze, ze nie wiem jak to wyrazic slowami.

Hanna Krall: Ale przeciez pana i pana matke uratowal wlasnie Polak!

Bronislaw Geremek: To prawda. Stefan Geremek ukryl nas oboje w Zawichoscie.
Pozniej nawet, kiedy bylo juz jasne i pewne, ze moj ojciec Borys Lewartow - nauczyciel ze szkolki rabinackiej, zginal w getcie warszawskim, ozenil sie z moja matka. Niemniej jednak jak od dziecka musialem ukrywac swoje pochodzenie i nie jeden raz bluznilem przenajswietszemu, niech bedzie slawione imie jego po wieki wiekow, ze stworzyl mnie wlasnie Zydem!
A zreszta, czytala chyba pani pamietniki Emanuela Ringelbluma?

Hanna Krall: Oczywiscie. Przeciez pisalam ksiazke o getcie warszawskim i bohaterach Zydowskiego Ruchu Oporu.

Bronislaw Geremek: No, to co pewnego razu powiedzieli Zydzi, ktorzy razem z Ringenblumem ukrywani byli w bunkrze przy ulicy Wolskiej przez ogrodnika Marczaka i jego rodzine? Pamieta pani, panno Hanko?

Hanna Krall: Tak. Pamietam. Mowili: Nienawidzimy Polakow, bo im jest lepiej niz nam.

Bronislaw Geremek: No, to teraz nie bedzie sie pani zastanawiac, ze caly
ruch spoleczny, ktory tworzymy oraz ozywimy go najroznorodniejszymi nurtami
politycznymi, ma na celu doprowadzic do takich zmian w strukturze
panstwowo-gospodarczej Polski, aby Zydom w Polsce zylo sie zawsze lepiej jak
Polakom.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/wielka-zmiana-w-polityce/21-05-2015-system-niewolniczy-w-polsce-na-ostatniej-prostej-to-jest-juz-wojna/20-02-2015-glosuj-jak-chcesz-ale-nie-marnuj-glosu-na-niego/#comment-19856">ORLICKI</a>.</p>
<p>Poniżej wklejam fragment wywiadu udzielonego Hannie Krall przez pana Geremka w&#8230; 1981 roku&#8230;</p>
<p>Hanna Krall: Panie profesorze&#8230;<br />
Bronislaw Geremek: Ten tytul nalezy mi sie juz od dawna, ale niech go pani nie uzywa, ciagle jestem tylko docentem.<br />
Hanna Krall: Ale przeciez otrzyma pan godnosc profesora, musi pan ja otrzymac.<br />
Bronislaw Geremek: To prawda i chyba juz niedlugo. Teraz kiedy Gieysztor jest Prezesem PAN, Madejczyk nie odwazy sie przeciwstawiac wnioskowi o wystapienie do Rady Panstwa o profesure dla mnie.</p>
<p>Hanna Krall: No to ja bede mowila: panie Profesorze, a w tym co bedzie szlo do druku zmienimy na: panie Docencie. A wiec, panie Profesorze, musze powied ziec, ze mojemu szefowi redakcyjnemu ogromnie zalezy na tym wywiadzie, a scisle mowiac na tym, aby zapewnic pana wybor do Komisji Krajowej na<br />
Zjezdzie w Gdansku.</p>
<p>Bronislaw Geremek: Wiem sam dobrze, ze coraz wiecej delegatow patrzy nam na rece coraz to z wieksza nieufonoscia. Musze przyznac, ze nie wiem, czy Rakowski dobrze robi inspirujac ten wywiad, moga sie ludzie zorientowac, ze ja i Rakowski gramy te sama melodie, tylko na innych fortepianach i w innych<br />
salach koncertowych&#8230;Przepraszam, kto tu zagladal?</p>
<p>Hanna Krall: Nikt wazny. To Bijak. Zastepca Rakowskiego.</p>
<p>Bronislaw Geremek: Musicie go tutaj trzymac? Przeciez to&#8230;</p>
<p>Hanna Krall: Jeden Polak musi tu byc. Zdarza sie, ze przychodzi to redakcji ksiadz. Kto ma wowczas z nim rozmawiac? Moze Passant?</p>
<p>Jezeli taki ksiadz dobrze pamieta lata 1949-1956, to moze sie zdarzyc, ze w areszcie albo na holdowniczym zebraniu ksiezy-patriotow przesluchiwal go Roman Zambrowski. A przeciez Danek kubek w kubek podobny do swego wujka. Jego matka to rodzona siostra Romana.</p>
<p>Bronislaw Geremek: Wszystko jedno, w takiej redakcji jak 'Polityka&#8217; to ja bym byl bardziej ostrozny. Pokloci sie o wierszowke, a potem opisze was w 'Rzeczywistosci&#8217;.</p>
<p>Hanna Krall: Niech pan wypluje to slowo, takie brzydkie, niech pan lepiej powie, profesorze, do czego mamy sie przygotowac w gazecie &#8211; strategicznie i taktycznie.</p>
<p>Bronislaw Geremek: O samym zjezdzie gdanskim nie bede pani mowil, bo Marta Wesolowska zrobi to genialnie. Ostatecznie od dawna siedzi w KOR i zna dokladnie wszystkie niuanse. Ale trzeba dac cale wsparcie ogniowe kilku<br />
niezwykle waznym sprawom:<br />
Ustawie o Samorzadzie Spolecznym, o spolecznej kontroli nad radiem i telewizja, a i nad prasa takze. Ustawa o samorzadzie przedsiebiorstw otwierajaca mozliwosci tworzenia spolek polsko-zagranicznych,<br />
socjalistyczno-kapitalistycznych ma tutaj wezlowe znaczenie.</p>
<p>To jest wprawdzie glowne zadanie dla Andrzeja Krzysztofa Wroblewskiego, ktory ten problem postawil mocno zaraz po Nadzwyczajnym Zjezdzie Delegatow Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich w pazdzierniku ubieglego roku, ale to musicie Wy wszyscy, bo to jest nakaz Gminy, polozyc jak najwiekszy nacisk.<br />
Rownoczesnie trzeba wysunac takze na glowny plan projekt ustawy o podwojnym obywatelstwie dla wszystkich, (starszych w wierze  Braci)  File 31107  ktorzy kiedykolwiek na terytorium Polski mieszkali i obojetnie gdzie przebywaja dzis, i ich prawni nastepcy rowniez.</p>
<p>Hanna Krall: Nie chwycilam jeszcze, czemu to takie wazne juz w tej chwili.</p>
<p>Bronislaw Geremek: Bo kuc zelazo trzeba wtedy kiedy jest gorace, a historia nie zwalnia biegu, kiedy sie ja kijem pogania. Znala pani profesora Wyke?</p>
<p>Hanna Krall: Tak, poznalam go osobiscie w Krakowie, a poza tym czytalam wszystko co napisal w ksiazkach i periodykach.</p>
<p>Bronislaw Geremek: Wszystko? Naprawde wszystko? A jego rozmowe historyczo-socjalistyczna pod tytulem 'Gospodarka wylaczona&#8217; tez pani zna?</p>
<p>Hanna Krall: 'Gospodarka wylaczona&#8217;? Przeciez on nie zajmowal sie nigdy historia gospodarcza!</p>
<p>Bronislaw Geremek: Ale sie na tym znal, zreszta rozmowe napisal z osobistej inspiracji Jakuba Bermana i Romana Zambrowskiego, ogloszona w pierwszym numerze miesiecznika 'Tworczosc&#8217; z 1945r. Wyka byl zreszta naczelnym redaktorem tego miesiecznika.</p>
<p>Nie bede pani odsylal do biblioteki na Foksal.<br />
Mam ten numer przy sobie, bo jest mi bardzo potrzebny do opracowania memorialu dla kilku osob z najwyzszego kregu wladzy, a i dla tych kilkunastu, ktorzy stoja ponad oficjalnym kregiem wladzy ludowej w Polsce.<br />
Trzeba obejmowac wszystkich i to wszystkich.<br />
Poszukajmy, poszukajmy!</p>
<p>Jest: strona 156, 157 i 158. Rozdzial: 'Zydzi i handel polski&#8217;. Centralnym faktem psychogospodarczym lat okupacji jest na pewno znikniecie z handlu i posrednictwa milionowej masy zydowskiej.<br />
Znikniecie, kiedy dzisiaj liczyc trzeba niedobitkow, definitywnie i ostatecznie.</p>
<p>Natomiast faktem mniej znanym, chociaz rownie waznym, jest proba inercyjnego i automatycznego wejscia zywiolu polskiego na miejsce opuszczone przez Zydow.</p>
<p>Dlatego nazywam to wejsciem inercyjnym i automatycznym, poniewaz caly ten proces, mowiac krotko i brutalnie, mial ze strony wchodzacych na puste miejsce taki obraz: na miejsce nieochrzczonych<br />
ochrzczeni, ale z cala ohyda psychologiczna: kanciarze, handlarze, wyzyskiwacze.</p>
<p>Psychologia zwiazana z funkcja spoleczna, a nie przynaleznoscia narodowa.</p>
<p>Cala radosc 'trzeciego stanu&#8217; sprowadza sie wlasciwie do nadziei: nie ma Zydow, wejdziemy na ich miejsce niczego nie zmieniajac, a wszystko dziedziczac z nalogow, ktore narodowi moralisci uwazali za typowe dla psychiki zydowskiej, ale tym razem bedzie to narodowe.<br />
Cechy cacy i tabu. Pominie tu pani ten fragment wywodow Kazimierza Wyki, gdzie zawarta jest obrona zydowskiego stanu posiadania w ekonomice dawnej i przedwojennej Polski.</p>
<p>Czytajmy na stronie 157.  Powiedzmy wyraznie:<br />
nieszczesciem polskiego zycia gospodarczego nie bylo to, ze wszedzie, od straganu po najwiekszy bank, przodowali w nim Zydzi. Nieszczesciem bylo to, ze procesy gospodarczo-handlowe byly u nas wylaczone z normalnej tkaniny zycia panstwowego. Kontaktowaly z nia tylko podatkiem, wymykaly cyganstwem<br />
oraz przekupstwem.</p>
<p>Hanna Krall: A nie sadzi pan, panie profesorze, ze ten wlasnie dystans od tego co pan nazwal 'tkanina moralna zycia panstwowego&#8217; byl wlasnie na reke tym wszystkim, ktorzy w Polsce wladali 'od straganu az do najwiekszego banku&#8217;.</p>
<p>Bronislaw Geremek: Podzielam pani poglad, ale ja referowalem poglad Wyki, ktory w interesujacej nas materii przechodzi na stronie 158 do sedna swego wywodu, bynajmniej nie o teoretycznym znaczeniu.</p>
<p>Potepia mocno Polakow, ze siegneli po spadek po wymordowanych Zydach, acz w potepieniu tym jest<br />
ogromna przesada, bo mienie Zydow zrabowali Niemcy, a Polacy, jesli ktorys to potrafil czy tez musial, zajeli sie jedynie handlem, bez ktorego zycie nie moglo przeciez istniec. Nie nasza jednak sprawa wydawanie dobrego swiadectwa Polakom.</p>
<p>Wyka tez pisze dla naszych zydowskich interesow prawidlowo i korzystnie.</p>
<p>Wiadomo, ze do kosci zbieraja sie zawsze hieny, nigdy lwy.</p>
<p>Hanna Krall: Jakie to ladne. Musze sobie to zapisac. Moze sie przydac.</p>
<p>Bronislaw Geremek: I dalej nieoceniony Kazimierz Wyka, ale pytanie znacznie  donioslejsze, czy formy w jakich sie ta eliminacja dokonala i sposob w jaki spoleczenstwo nasze pragnelo i pragnie ja zdyskontowac byly moralne i rzeczowo do przyjecia?<br />
Otoz chociazbym tylko za siebie odpowiadal i nie znalazl nikogo kto by mi zawtorowal, bede powtarzal nie, po stokroc nie.</p>
<p>Te formy i nadzieje byly haniebne, demoralizujace i niskie. Skrot bowiem gospodarczo-moralnego<br />
stanowiska przecietnego Polaka wobec tragedii Zydow wyglada tak:</p>
<p>Niemcy mordujac Zydow popelnili straszliwa zbrodnie. My bysmy tego nie zrobili. Za te zbrodnie Niemcy poniosa kare. Niemcy splamili swoje sumienie, ale my &#8211; my juz teraz mamy korzysci i w przyszlosci bedziemy miec same duze korzysci, nie plamiac sumienia, nie plamiac dloni krwia.</p>
<p>Trudno o paskudniejszy przyklad moralnosci murzynskiej, jak takie rozumowanie naszego spoleczenstwa.</p>
<p>Hanna Krall: Panie profesorze, alez Wyka nie ma racji. Przeciez spoleczenstwo polskie w calej swojej masie wspolczuje Zydom, a i w miare mozliwosci pomagalo Zydom z narazeniem wlasnego zycia.</p>
<p>Bronislaw Geremek: Nie jest wazne co bylo, ale jest wazne co ma byc.<br />
Czytajmy wiec z jubilerska wprost precyzja profesora Kazimierza Wykę, ktory dane mu przez Bermana zamowienie wykonywal z arcykunsztownie i w nakazanym terminie.</p>
<p>Juz w pierwszym numerze 'Tworczosci&#8217; &#8211; formy jakimi Niemcy  likwidowali Zydow spadaja na ich sumienie. Zloty zab wydarty trupowi bedzie zawsze krwawil, chocby nikt nie zapamietal jego pochodzenia. Dlatego nie<br />
wolno nam dozwolic by taka reakcja byla zapomniana lub utrwalana inna, bo jest w niej malostkowe tchnienie nekrofilii. Mowiac prosciej, ze jezeli tak juz sie stalo, ze nie ma Zydow w gospodarczym zyciu polskim, to nie bedzie ciagnac korzysci warstwa ochrzczonych sklepikarzy. Prawo do korzysci posiada<br />
caly narod i panstwo. Na miejsce zlikwidowanego handlu zydowskiego nie moze wejsc identyczny i strukturalnie psychologiczny handel polski, bo wtedy caly proces nie posiadalby najmniejszego sensu. W okresie prowizorium okupacyjnego szedl zas taki handel i sadzi, ze juz sie rozsiadl na wieczne wieki.</p>
<p>Hanna Krall: To teraz dopiero rozumiem, dlaczego to w 1948 roku oglosil Hilary Mina 'Bitwe o handel&#8217; i najpierw z torbami puscily polskich kupcow i rzemieslnikow przy pomocy domiarow podatkowych, a nastepnie upanstwowily wszystko, spoldzielnie praktycznie takze, by Polacy nigdy nie handlowali po<br />
wieki wiekow.</p>
<p>Bronislaw Geremek: Tego pani nie moze pamietac. Jest pani przeciez za mloda.</p>
<p>Hanna Krall: Wtedy w 1948 roku bylam mala dziewczynka, ale o bitwie pana Minca o handel slyszalam wiele razy.</p>
<p>Bronislaw Geremek: No to teraz uslyszy pani znowu, ale o tym nikomu i nigdy nie bedzie pani opowiadac. To jest najwieksza tajemnica. W najblizszym czasie nasi powroca do handlu i produkcji w Polsce.</p>
<p>Hanna Krall: Skad pan wezmie tylu Zydow? Kto im da przedsiebiorstwa? Kto da pieniadze?</p>
<p>Bronislaw Geremek: O naszej 'Solidarnosci&#8217; to juz pani zapomniala? Jeszcze beda prosic zeby Zydzi brali te przedsiebiorstwa.</p>
<p>Hanna Krall: Jeszcze nie obejmuje mysla i wzrokiem duszy tej operacji, ale juz cieszy mnie ona ogromnie.</p>
<p>Bronislaw Geremek: Jest ustawa o samorzadzie przedsiebiorstwa? Jest?</p>
<p>Mogla byc dla nas jeszcze lepsza, ale i to wystarczy. Przewiduje ona, ze moga byc tworzone spolki prywatno-samorzadowe i spolki prywatno-panstwowe.<br />
Przewiduje. Co jest potrzebne na rozruch takiej spolki?  My wiemy dobrze. Pieniadze !</p>
<p>A kto ma dzis pieniadze na takie interesy? Moze Polacy? Nie, ja Polakow w tym interesie jako udzialowcow nie widze. Pieniadze dadza Zydzi!<br />
Glowe do interesu tez Zydzi i pytala pani: 'skad wezme tylu Zydow ?&#8217;</p>
<p>Ano,  na szczescie ludzie Izraela, juz sa.</p>
<p>Przez 38 lat populacja odrodzila sie: w Izraelu, Europie Zachodniej, Zwiazku Radzieckim. Kiedy tylko uchwalimy ustawe o podwojnym obywatelstwie i prawie swobodnego wyboru miejsca zamieszkania oraz podrozowania do Polski tam i spowrotem &#8211; w zaleznosci wylacznie od checi zainteresowanego takiego z podwojnym obywatelstwem polskim.</p>
<p>Z kadrami do zreprywatyzowanego przemyslu, rzemiosla i handlu nie mamy najmniejszego klopotu. A warsztaty pracy stoja otworem, a nawet i puste.</p>
<p>Oplacilo sie nam doprowadzic je do takiego stanu, do takiej zalosnej ruiny. W takim stanie beda dawac je nam za darmo i jeszcze calowac w reke, aby byla praca dla Polakow i troche na rynek.</p>
<p>Hanna Krall: Dlaczego tylko troche na rynek wewnetrzny?</p>
<p>Bronislaw Geremek: Bo te zaklady beda produkowac na eksport, a nie na rynek.</p>
<p>Hanna Krall: A jak 'Solidarnosc&#8217; bedzie ta produkcje wysylana na eksport zatrzymywac na granicy albo w portach?</p>
<p>Bronislaw Geremek: Jaka 'Solidarnosc&#8217; ? </p>
<p>Jak to wszystko sie nam uda, to 'Solidarnosc&#8217; bedzie kijem naganiala swoich czlonkow i partyjnych tez do ostrej i wytezonej pracy w nadziei, ze samorzad zblizy ja do zyskow na horyzoncie. Te zyski beda, ale jak peczek marchwi przed lbem osla aby stale ciagnal ten nasz ciezki woz.</p>
<p>Hanna Krall: Panie profesorze, wydaje mi sie, ze pan niezbyt lubi Polakow!</p>
<p>Bronislaw Geremek: Niezbyt lubie ? Takie okreslenie jest niezbyt scisle! Ja ich po prostu nienawidze. Tak nienawidze, ze nie wiem jak to wyrazic slowami.</p>
<p>Hanna Krall: Ale przeciez pana i pana matke uratowal wlasnie Polak!</p>
<p>Bronislaw Geremek: To prawda. Stefan Geremek ukryl nas oboje w Zawichoscie.<br />
Pozniej nawet, kiedy bylo juz jasne i pewne, ze moj ojciec Borys Lewartow &#8211; nauczyciel ze szkolki rabinackiej, zginal w getcie warszawskim, ozenil sie z moja matka. Niemniej jednak jak od dziecka musialem ukrywac swoje pochodzenie i nie jeden raz bluznilem przenajswietszemu, niech bedzie slawione imie jego po wieki wiekow, ze stworzyl mnie wlasnie Zydem!<br />
A zreszta, czytala chyba pani pamietniki Emanuela Ringelbluma?</p>
<p>Hanna Krall: Oczywiscie. Przeciez pisalam ksiazke o getcie warszawskim i bohaterach Zydowskiego Ruchu Oporu.</p>
<p>Bronislaw Geremek: No, to co pewnego razu powiedzieli Zydzi, ktorzy razem z Ringenblumem ukrywani byli w bunkrze przy ulicy Wolskiej przez ogrodnika Marczaka i jego rodzine? Pamieta pani, panno Hanko?</p>
<p>Hanna Krall: Tak. Pamietam. Mowili: Nienawidzimy Polakow, bo im jest lepiej niz nam.</p>
<p>Bronislaw Geremek: No, to teraz nie bedzie sie pani zastanawiac, ze caly<br />
ruch spoleczny, ktory tworzymy oraz ozywimy go najroznorodniejszymi nurtami<br />
politycznymi, ma na celu doprowadzic do takich zmian w strukturze<br />
panstwowo-gospodarczej Polski, aby Zydom w Polsce zylo sie zawsze lepiej jak<br />
Polakom.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: ORLICKI		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/wielka-zmiana-w-polityce/21-05-2015-system-niewolniczy-w-polsce-na-ostatniej-prostej-to-jest-juz-wojna/20-02-2015-glosuj-jak-chcesz-ale-nie-marnuj-glosu-na-niego/#comment-19856</link>

		<dc:creator><![CDATA[ORLICKI]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 19 May 2015 14:31:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?page_id=47896#comment-19856</guid>

					<description><![CDATA[No i wypowiedzi p. Bronka czy Szefa Muzeum Yad Vashem mamy obraz odpowiedzialności zbiorowej jaka spada na Polaków, sporadycznych bandytów z naszej nacji a jeszcze nigdy dotychczas na dziesiątki tysięcy żydowskiego pochodzenia oprawców - funkcjonariuszy UB i twórców komunizmu na polskiej ziemi czy katów polskiej opozycji niepodległościowej, rasistowskich oprawców narodu palestyńskiego. Jeśli jakikolwiek naród uprawia niemoralną retorykę opartą na zasadach &quot;odpowiedzialności zbiorowej&quot;,  szczególnie wobec pierwszego narodu który zbrojnie stawił opór jego oprawcy - Hitlerowi i został za to najtragiczniej doświadczony przez nazistów z jednej strony a bolszewizm z drugiej, to musi się liczyć z zasadą &quot;wzajemności&quot; w tej retoryce. Czyli, w jej myśl, cały współczesny Izrael jako naród żydowski jest winny ludobójstwa setek tysięcy Polaków i krzewienia bolszewizmu na naszej ziemi oraz próbom jej wydarcia w postaci Judeopolonii, czyli zdrady wobec gospodarzy, prawowitych dziedziców tej krainy - Polaków.  A My, swoją drogą przeklinamy wszelkich polskich bandytów i nie zamierzamy w niczym ich rozgrzeszać. Tych, którzy w czymkolwiek szkodzili ukrywającym się Żydom w czasie okupacji! Za co polskie podziemie karało ich śmiercią. Oczekujemy podobnego stanowiska Żydów wobec Żydów - bandytów komunistycznych i zdrajców Polski, w tym rozpoczęcia karania zbrodniarzy stalinowskich którzy się w Izraelu schronili.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>No i wypowiedzi p. Bronka czy Szefa Muzeum Yad Vashem mamy obraz odpowiedzialności zbiorowej jaka spada na Polaków, sporadycznych bandytów z naszej nacji a jeszcze nigdy dotychczas na dziesiątki tysięcy żydowskiego pochodzenia oprawców &#8211; funkcjonariuszy UB i twórców komunizmu na polskiej ziemi czy katów polskiej opozycji niepodległościowej, rasistowskich oprawców narodu palestyńskiego. Jeśli jakikolwiek naród uprawia niemoralną retorykę opartą na zasadach &#8222;odpowiedzialności zbiorowej&#8221;,  szczególnie wobec pierwszego narodu który zbrojnie stawił opór jego oprawcy &#8211; Hitlerowi i został za to najtragiczniej doświadczony przez nazistów z jednej strony a bolszewizm z drugiej, to musi się liczyć z zasadą &#8222;wzajemności&#8221; w tej retoryce. Czyli, w jej myśl, cały współczesny Izrael jako naród żydowski jest winny ludobójstwa setek tysięcy Polaków i krzewienia bolszewizmu na naszej ziemi oraz próbom jej wydarcia w postaci Judeopolonii, czyli zdrady wobec gospodarzy, prawowitych dziedziców tej krainy &#8211; Polaków.  A My, swoją drogą przeklinamy wszelkich polskich bandytów i nie zamierzamy w niczym ich rozgrzeszać. Tych, którzy w czymkolwiek szkodzili ukrywającym się Żydom w czasie okupacji! Za co polskie podziemie karało ich śmiercią. Oczekujemy podobnego stanowiska Żydów wobec Żydów &#8211; bandytów komunistycznych i zdrajców Polski, w tym rozpoczęcia karania zbrodniarzy stalinowskich którzy się w Izraelu schronili.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: laxim		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/wielka-zmiana-w-polityce/21-05-2015-system-niewolniczy-w-polsce-na-ostatniej-prostej-to-jest-juz-wojna/20-02-2015-glosuj-jak-chcesz-ale-nie-marnuj-glosu-na-niego/#comment-19855</link>

		<dc:creator><![CDATA[laxim]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 19 May 2015 10:51:56 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?page_id=47896#comment-19855</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/wielka-zmiana-w-polityce/21-05-2015-system-niewolniczy-w-polsce-na-ostatniej-prostej-to-jest-juz-wojna/20-02-2015-glosuj-jak-chcesz-ale-nie-marnuj-glosu-na-niego/#comment-19821&quot;&gt;ORLICKI&lt;/a&gt;.

Panie Rafale, słUzby POSB czyli kolesie znanej opcji, będą próboWać dyskredytować pawła, przy zakładaniu ruchu obywatelskiego trzeba mieć bAczną uwaGę, gdyż będą chcieli się znaleźć blisko niego i złapać haka. pierwsza metodA: 
na kobiete, druga: na mentora, trzecia: na podrzucenie narkotyków, czwarta: na ośmieszaniu i zaszczuwaniu w mediach, Paweł musi być powściągliwy - płynie w nim gorąca krew - ale w każdym prawdziwym Polaku - szukajmy wiedzy i się przyszykujmy - proces uświadamiania Polaków już trwa - to się liczy. Po - zaczyna tonąć, Może kiedyś bedzie okazja i się spotkać! 
Jeżeli ktoś zna metody działania takich kolesi a jest z Rodu Polakiem Prawdziwym niech pomoże mu. Już teraz jest panika i różne formy manipulacji i wrzucania tematów zastępczych. Działajmy.
Panie Czesławie który z króli Polskich miał najlepszą służbę informacyjną - trzeba zdobyć te materiały przestudiować i wprowadzić w życie. Niech Historia pomoże.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/wielka-zmiana-w-polityce/21-05-2015-system-niewolniczy-w-polsce-na-ostatniej-prostej-to-jest-juz-wojna/20-02-2015-glosuj-jak-chcesz-ale-nie-marnuj-glosu-na-niego/#comment-19821">ORLICKI</a>.</p>
<p>Panie Rafale, słUzby POSB czyli kolesie znanej opcji, będą próboWać dyskredytować pawła, przy zakładaniu ruchu obywatelskiego trzeba mieć bAczną uwaGę, gdyż będą chcieli się znaleźć blisko niego i złapać haka. pierwsza metodA:<br />
na kobiete, druga: na mentora, trzecia: na podrzucenie narkotyków, czwarta: na ośmieszaniu i zaszczuwaniu w mediach, Paweł musi być powściągliwy &#8211; płynie w nim gorąca krew &#8211; ale w każdym prawdziwym Polaku &#8211; szukajmy wiedzy i się przyszykujmy &#8211; proces uświadamiania Polaków już trwa &#8211; to się liczy. Po &#8211; zaczyna tonąć, Może kiedyś bedzie okazja i się spotkać!<br />
Jeżeli ktoś zna metody działania takich kolesi a jest z Rodu Polakiem Prawdziwym niech pomoże mu. Już teraz jest panika i różne formy manipulacji i wrzucania tematów zastępczych. Działajmy.<br />
Panie Czesławie który z króli Polskich miał najlepszą służbę informacyjną &#8211; trzeba zdobyć te materiały przestudiować i wprowadzić w życie. Niech Historia pomoże.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: ORLICKI		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/wielka-zmiana-w-polityce/21-05-2015-system-niewolniczy-w-polsce-na-ostatniej-prostej-to-jest-juz-wojna/20-02-2015-glosuj-jak-chcesz-ale-nie-marnuj-glosu-na-niego/#comment-19854</link>

		<dc:creator><![CDATA[ORLICKI]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 19 May 2015 07:49:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?page_id=47896#comment-19854</guid>

					<description><![CDATA[Miałem nie głosować na żadnego z kandydatów na urząd prezydencki, tak B. Komorowskiego jak i A. Dudę.  Bo obaj, są ludżmi tego antywolnościowego, antydemokratycznego, utrwalającego partiokrację – systemu. Ustroju politycznego, w którym gnębi się rozwój polskiej średniej i małej przedsiębiorczości a wspiera korporacje.  Jednak zmieniam zdanie. Pójdę na drugą turę wyborów (w pierwszej głosowałem na P. Kukiza) i zagłosuję na Andrzeja Dudę.  Uczynię to, z kilku powodów:
1)	pod wpływem książki W. Sumlińskiego „Niebezpieczne związki Bronisława Komorowskiego”, przedstawiającej związki z B. Komorowskiego z tajnymi służbami i WSI, której sprzedaż jest wstrzymana przez EMPIK do 25 maja, co świadczy o ewidentnej blokadzie informacyjnej a więc prewencyjnej cenzurze i układzie związanym z urzędującym prezydentem, 
2)	pod wpływem wypowiedzi B. Komorowskiego udzielonej A. Dudzie w debacie, w której zapytany o szykanowanie Polaków za rzekomy udział narodu polskiego w holokauście Żydów,  Prezydent RP  podtrzymał konieczność  tego rodzaju rozliczeń obciążających zbiorowość – cały naród polski, kompletnie nie rozumiejąc antyspołecznego i antymoralnego charakteru zasady odpowiedzialności zbiorowej – szczególnie wobec narodu bedącego największą ofiarą II wojny i holokaustu Słowian,  
3)	pod wpływem zmiany nastawienia A. Dudy a tym samym PiS, do kwestii poszerzania zakresu demokracji w naszym kraju, oświadczył on, że wniesie do Sejmu projekt ustawy o referendum obligatoryjnym po zebraniu miliona podpisów poparcia – co jest nawet ważniejszym rozwiązaniem niż JOW-y, czego nie oświadczył B. Komorowski,
4)	pod wpływem wypowiedzi po debacie szefa sztabu B. Komorowskiego, że było to starcie mistrza (B. Komorowskiego) z uczniem (A. Dudy), bo nie lubię tak nachalnych przechwałek przed metą, 
5)	pod wpływem informacji mediów i posłów, że największa inwigilacja obywateli, w tym podsłuchy, prowadzona jest za rządów PO, której sojusznikiem i niedawnym członkiem był B. Komorowski,  
6)	pod wpływem informacji o rozłożeniu na łopatki zdolności obronnej polskiej armii za rządów PO,  w której na 120 tys. mamy wyszkolonych odpowiednio i wyposażonych znośnie ledwie 30 tys. żołnierzy a większość z reszty to wojskowi urzędnicy i kadra dowódcza,
7)	bo sobie przypomniałem, że w tym kraju skazano młodego człowieka za wirtualne rzucanie pomidorami w portret prezydenta, 
8)	w końcu dlatego, że wolę wybrać mniejsze zło, prezydenta narodowego,  wyrażnie polskiego z serca i ducha a nie tylko urodzenia, 
9)	bo boję się dalszego życia w tym kraju pod rządami B. Komorowskiego, gdy oto dowiadujemy się o prowokacyjnym podpaleniu budki strażniczej przy ambasadzie rosyjskiej przez służby państwowe w celu zwalenia odpowiedzialności na przeprowadzający patriotyczny marsz Ruch Narodowy,
10)	 gdyż P. Kukiz może jakimś nieszczęśliwym trafem wyborów parlamentarnych nie wygrać i nie zdołać wszystkich wymienić, a wtedy lepiej mieć chociaż znośniejszego prezydenta w zanadrzu – a takim będzie A. Duda, socjalista i słaby reformator gospodarczy czy ustrojowy, lecz zawsze jakiś reformator, gdy B. Komorowski to tylko tajemniczy, służący PO  współ-uzurpator, olewający narodowe pragnienia i prawo do samostanowienia. 

Rafał Kopko - ORLICKI]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Miałem nie głosować na żadnego z kandydatów na urząd prezydencki, tak B. Komorowskiego jak i A. Dudę.  Bo obaj, są ludżmi tego antywolnościowego, antydemokratycznego, utrwalającego partiokrację – systemu. Ustroju politycznego, w którym gnębi się rozwój polskiej średniej i małej przedsiębiorczości a wspiera korporacje.  Jednak zmieniam zdanie. Pójdę na drugą turę wyborów (w pierwszej głosowałem na P. Kukiza) i zagłosuję na Andrzeja Dudę.  Uczynię to, z kilku powodów:<br />
1)	pod wpływem książki W. Sumlińskiego „Niebezpieczne związki Bronisława Komorowskiego”, przedstawiającej związki z B. Komorowskiego z tajnymi służbami i WSI, której sprzedaż jest wstrzymana przez EMPIK do 25 maja, co świadczy o ewidentnej blokadzie informacyjnej a więc prewencyjnej cenzurze i układzie związanym z urzędującym prezydentem,<br />
2)	pod wpływem wypowiedzi B. Komorowskiego udzielonej A. Dudzie w debacie, w której zapytany o szykanowanie Polaków za rzekomy udział narodu polskiego w holokauście Żydów,  Prezydent RP  podtrzymał konieczność  tego rodzaju rozliczeń obciążających zbiorowość – cały naród polski, kompletnie nie rozumiejąc antyspołecznego i antymoralnego charakteru zasady odpowiedzialności zbiorowej – szczególnie wobec narodu bedącego największą ofiarą II wojny i holokaustu Słowian,<br />
3)	pod wpływem zmiany nastawienia A. Dudy a tym samym PiS, do kwestii poszerzania zakresu demokracji w naszym kraju, oświadczył on, że wniesie do Sejmu projekt ustawy o referendum obligatoryjnym po zebraniu miliona podpisów poparcia – co jest nawet ważniejszym rozwiązaniem niż JOW-y, czego nie oświadczył B. Komorowski,<br />
4)	pod wpływem wypowiedzi po debacie szefa sztabu B. Komorowskiego, że było to starcie mistrza (B. Komorowskiego) z uczniem (A. Dudy), bo nie lubię tak nachalnych przechwałek przed metą,<br />
5)	pod wpływem informacji mediów i posłów, że największa inwigilacja obywateli, w tym podsłuchy, prowadzona jest za rządów PO, której sojusznikiem i niedawnym członkiem był B. Komorowski,<br />
6)	pod wpływem informacji o rozłożeniu na łopatki zdolności obronnej polskiej armii za rządów PO,  w której na 120 tys. mamy wyszkolonych odpowiednio i wyposażonych znośnie ledwie 30 tys. żołnierzy a większość z reszty to wojskowi urzędnicy i kadra dowódcza,<br />
7)	bo sobie przypomniałem, że w tym kraju skazano młodego człowieka za wirtualne rzucanie pomidorami w portret prezydenta,<br />
8)	w końcu dlatego, że wolę wybrać mniejsze zło, prezydenta narodowego,  wyrażnie polskiego z serca i ducha a nie tylko urodzenia,<br />
9)	bo boję się dalszego życia w tym kraju pod rządami B. Komorowskiego, gdy oto dowiadujemy się o prowokacyjnym podpaleniu budki strażniczej przy ambasadzie rosyjskiej przez służby państwowe w celu zwalenia odpowiedzialności na przeprowadzający patriotyczny marsz Ruch Narodowy,<br />
10)	 gdyż P. Kukiz może jakimś nieszczęśliwym trafem wyborów parlamentarnych nie wygrać i nie zdołać wszystkich wymienić, a wtedy lepiej mieć chociaż znośniejszego prezydenta w zanadrzu – a takim będzie A. Duda, socjalista i słaby reformator gospodarczy czy ustrojowy, lecz zawsze jakiś reformator, gdy B. Komorowski to tylko tajemniczy, służący PO  współ-uzurpator, olewający narodowe pragnienia i prawo do samostanowienia. </p>
<p>Rafał Kopko &#8211; ORLICKI</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: laxim		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/wielka-zmiana-w-polityce/21-05-2015-system-niewolniczy-w-polsce-na-ostatniej-prostej-to-jest-juz-wojna/20-02-2015-glosuj-jak-chcesz-ale-nie-marnuj-glosu-na-niego/#comment-19853</link>

		<dc:creator><![CDATA[laxim]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 18 May 2015 16:00:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?page_id=47896#comment-19853</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/wielka-zmiana-w-polityce/21-05-2015-system-niewolniczy-w-polsce-na-ostatniej-prostej-to-jest-juz-wojna/20-02-2015-glosuj-jak-chcesz-ale-nie-marnuj-glosu-na-niego/#comment-19805&quot;&gt;ORLICKI&lt;/a&gt;.

źródło: forumowicz onet:
Przygarnęła cię Bronku ta żydowska wiara
Przygarnęła i dała żydówkę za żonę
Twoje wschodnie korzenie niczym senna mara
Wraz z żydami na obcą ciągnęły cię stronę

W tobie tyle polskości co trutki w zapałce
Nic dziwnego bo życie w &quot;bulu i nadzieji&quot;
Pozwalało wyprawiać najróżniejsze harce
Dając ci ochronę i mir wśród złodziei.

W twój życiorys gdy patrzę ogarnia mnie litość
I wtedy sobie myślę że Bóg tak po złości
Na tronie Polski posadził taką zwykłą nicość
Przybraną w płaszcz głupoty pychy i małości

I aż do życia końca nie zapomnę nigdy
Tych których wymieniłeś jako mistrzów swoich
Zbyt wiele bowiem Polakom narobili krzywdy
Traktując nas jak bydło lub inaczej goi

Mazowiecki Kuroń oraz Bartoszewski
Geremek Kozłowski oraz Skubiszewski
Pokaż mi w tym gronie chociażby jednego
Który by nie pochodził z ludu wybranego
Czemu chciałbyś-no powiedz-przy takich idolach
By prezydenta Polski przypadła ci rola?

Z twoją wielką miłością do Izraelitów
Bardziej by pasowało być knesetu wodzem
Skończ więc z tym żydowskim wciskaniem nam kitu
I na Wschód Bliski spadaj stąd na jednej nodze]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/wielka-zmiana-w-polityce/21-05-2015-system-niewolniczy-w-polsce-na-ostatniej-prostej-to-jest-juz-wojna/20-02-2015-glosuj-jak-chcesz-ale-nie-marnuj-glosu-na-niego/#comment-19805">ORLICKI</a>.</p>
<p>źródło: forumowicz onet:<br />
Przygarnęła cię Bronku ta żydowska wiara<br />
Przygarnęła i dała żydówkę za żonę<br />
Twoje wschodnie korzenie niczym senna mara<br />
Wraz z żydami na obcą ciągnęły cię stronę</p>
<p>W tobie tyle polskości co trutki w zapałce<br />
Nic dziwnego bo życie w &#8222;bulu i nadzieji&#8221;<br />
Pozwalało wyprawiać najróżniejsze harce<br />
Dając ci ochronę i mir wśród złodziei.</p>
<p>W twój życiorys gdy patrzę ogarnia mnie litość<br />
I wtedy sobie myślę że Bóg tak po złości<br />
Na tronie Polski posadził taką zwykłą nicość<br />
Przybraną w płaszcz głupoty pychy i małości</p>
<p>I aż do życia końca nie zapomnę nigdy<br />
Tych których wymieniłeś jako mistrzów swoich<br />
Zbyt wiele bowiem Polakom narobili krzywdy<br />
Traktując nas jak bydło lub inaczej goi</p>
<p>Mazowiecki Kuroń oraz Bartoszewski<br />
Geremek Kozłowski oraz Skubiszewski<br />
Pokaż mi w tym gronie chociażby jednego<br />
Który by nie pochodził z ludu wybranego<br />
Czemu chciałbyś-no powiedz-przy takich idolach<br />
By prezydenta Polski przypadła ci rola?</p>
<p>Z twoją wielką miłością do Izraelitów<br />
Bardziej by pasowało być knesetu wodzem<br />
Skończ więc z tym żydowskim wciskaniem nam kitu<br />
I na Wschód Bliski spadaj stąd na jednej nodze</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: ORLICKI		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/wielka-zmiana-w-polityce/21-05-2015-system-niewolniczy-w-polsce-na-ostatniej-prostej-to-jest-juz-wojna/20-02-2015-glosuj-jak-chcesz-ale-nie-marnuj-glosu-na-niego/#comment-19852</link>

		<dc:creator><![CDATA[ORLICKI]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 18 May 2015 14:36:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?page_id=47896#comment-19852</guid>

					<description><![CDATA[To chyba dziś opublikował Cejrowski na swoim Facebooku. W samo sedno!

 
&quot;Pomysł Kukiza ze zrobieniem debaty jest genialny, prosty i uczciwy.
Skoro dwaj kandydaci zabiegają teraz o 20% głosów oddanych na program wyborczy Kukiza, to Kukiz powinien im zadawać pytania dotyczące swojego programu. Kukiz, a nie jakiś dziennikarz. Kukiz zna własny program wyborczy najlepiej i dlatego to on powinien odpytywać Komorowskiego i Dudę. Chcą przejąć jego elektorat, niech zawalczą o to.
+++
Komorowski stchórzył. W takiej sytuacji nadal powinna się odbyć debata z Dudą i pustym krzesłem. Dudę warto odpytać szczegółowo czy i w jakim zakresie zgadza się z konkretnymi pomysłami Kukiza, na które zagłosowało 20% ludzi. Debata Duda+pusty fotel nadal byłaby uczciwa, bo po pierwsze
Komorowski oddał to miejsce walkowerem, a po drugie my wyborcy chcemy wiedzieć co Duda myśli o programie wyborczym Kukiza. Ta informacja jest istotna przed drugą turą! Jeśli ktoś z Państwa tu obecnych ma kontakt Panem Pawłem Kukizem lub/i Andrzejem Dudą proszę im przekazać tę moją prośbę i zachętę. Nie ma żadnego powodu by debaty odbywały się wyłącznie przy obecności wszystkich kandydatów - skoro jeden z nich nie chce debatować, jego sprawa, a my zróbmy swoje.
+++
Wiem i ROZUMIEM, że Pan Kukiz nie chce udzielać swojego poparcia Dudzie. Wiem! I uważam tę postawę za słuszną. Zrobienie gorącej debaty NIE oznacza wcale udzielenia poparcia, wiec nie ma się czego bać. Jeśli Kukiz będzie twardo odpytywał Dudę, jeśli będzie wymagał konkretów, wyciskał gości jak cytrynę, to to NIE będzie poparcie, pomimo braku drugiego kandydata na sali. Te pomysły z debatami w trakcie których kandydaci mają tyle samo czasu antenowego to jakieś sztywniackie idiotyzmy. Prawdziwa debata jest gorąca, zasady gry zmieniają się na żywo 
w jej trakcie, prawdziwa debata to WOLNA AMERYKANKA 
i kandydat się odkrywa, a my go poznajemy w boju.
Proszę, przekażcie Panu Kukizowi, by koniecznie zrobił tę debatę z Dudą - jeden na jeden plus puste krzesło. KUKIZ POPROWADŹ TO, A MY SE POOGLĄDAMY I ZDECYDUJEMY CZY NAM SIĘ DUDA PODOBA.
wc&quot;]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>To chyba dziś opublikował Cejrowski na swoim Facebooku. W samo sedno!</p>
<p>&#8222;Pomysł Kukiza ze zrobieniem debaty jest genialny, prosty i uczciwy.<br />
Skoro dwaj kandydaci zabiegają teraz o 20% głosów oddanych na program wyborczy Kukiza, to Kukiz powinien im zadawać pytania dotyczące swojego programu. Kukiz, a nie jakiś dziennikarz. Kukiz zna własny program wyborczy najlepiej i dlatego to on powinien odpytywać Komorowskiego i Dudę. Chcą przejąć jego elektorat, niech zawalczą o to.<br />
+++<br />
Komorowski stchórzył. W takiej sytuacji nadal powinna się odbyć debata z Dudą i pustym krzesłem. Dudę warto odpytać szczegółowo czy i w jakim zakresie zgadza się z konkretnymi pomysłami Kukiza, na które zagłosowało 20% ludzi. Debata Duda+pusty fotel nadal byłaby uczciwa, bo po pierwsze<br />
Komorowski oddał to miejsce walkowerem, a po drugie my wyborcy chcemy wiedzieć co Duda myśli o programie wyborczym Kukiza. Ta informacja jest istotna przed drugą turą! Jeśli ktoś z Państwa tu obecnych ma kontakt Panem Pawłem Kukizem lub/i Andrzejem Dudą proszę im przekazać tę moją prośbę i zachętę. Nie ma żadnego powodu by debaty odbywały się wyłącznie przy obecności wszystkich kandydatów &#8211; skoro jeden z nich nie chce debatować, jego sprawa, a my zróbmy swoje.<br />
+++<br />
Wiem i ROZUMIEM, że Pan Kukiz nie chce udzielać swojego poparcia Dudzie. Wiem! I uważam tę postawę za słuszną. Zrobienie gorącej debaty NIE oznacza wcale udzielenia poparcia, wiec nie ma się czego bać. Jeśli Kukiz będzie twardo odpytywał Dudę, jeśli będzie wymagał konkretów, wyciskał gości jak cytrynę, to to NIE będzie poparcie, pomimo braku drugiego kandydata na sali. Te pomysły z debatami w trakcie których kandydaci mają tyle samo czasu antenowego to jakieś sztywniackie idiotyzmy. Prawdziwa debata jest gorąca, zasady gry zmieniają się na żywo<br />
w jej trakcie, prawdziwa debata to WOLNA AMERYKANKA<br />
i kandydat się odkrywa, a my go poznajemy w boju.<br />
Proszę, przekażcie Panu Kukizowi, by koniecznie zrobił tę debatę z Dudą &#8211; jeden na jeden plus puste krzesło. KUKIZ POPROWADŹ TO, A MY SE POOGLĄDAMY I ZDECYDUJEMY CZY NAM SIĘ DUDA PODOBA.<br />
wc&#8221;</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: laxim		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/wielka-zmiana-w-polityce/21-05-2015-system-niewolniczy-w-polsce-na-ostatniej-prostej-to-jest-juz-wojna/20-02-2015-glosuj-jak-chcesz-ale-nie-marnuj-glosu-na-niego/#comment-19851</link>

		<dc:creator><![CDATA[laxim]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 18 May 2015 08:02:40 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?page_id=47896#comment-19851</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/wielka-zmiana-w-polityce/21-05-2015-system-niewolniczy-w-polsce-na-ostatniej-prostej-to-jest-juz-wojna/20-02-2015-glosuj-jak-chcesz-ale-nie-marnuj-glosu-na-niego/#comment-19847&quot;&gt;ORLICKI&lt;/a&gt;.

Media coraz bardziej nachalnie zaczynają promować nowy byt polityczny, prawdopodobnie wymyślony przez sitwę władającą Polską. Ostatni dobry wynik kandydatów antysystemowych to dowód dla partii rządzącej, że zaczyna się coś zmieniać w przekonaniach ludu. Początkowo wzbudziło to panikę w obozie władzy, ale już po krótkim czasie usłyszeliśmy, że na scenie politycznej pojawia się nowe ugrupowanie określane Partią Balcerowicza.

Wklejam o tym ignorancie ekonomicznym, żeby nikt nie zapomniał, CZYTAJCIE:  Kilka przykładów geniuszu Balcerowicza- Spowodował osiemnastomiesięczne (!) zamrożenie kursu dolara, przy równoczesnym, sięgającym 90% rocznie (!!), bankowym oprocentowaniu kapitału złotówkowego, co pozwoliło niebieskim ptakom całego globu przywieść nad Wisłę wagony dolarów, a kilkanaście miesięcy później wywieźć znad Wisły dwa i pół raza tyle (prawie 250%!!!). Za ten wymarzony &quot;numer&quot; cwaniacy Wschodu i Zachodu winni solidarnie wznieść panu Balcerowiczowi pomnik o wysokości Wieży Eiffla, i to ze szczerego złota, którego ciężar byłby lichym ułamkiem ich &quot;doli&quot;. Historia ekonomii zna niewiele finansowych &quot;przekrętów&quot;, które miały skalę porównywalną. - Wychładzał gospodarkę podczas gdy należało ją podgrzewać. - Sprzedał polskie zloto (ponad 150 ton) kiedy było w absolutnym dołku cenowym. Polska straciła na tym ok. 2,5 mld dolarów. - Przeszedł w rozliczeniach zagranicznych z rozliczeń dolarowych na euro w momencie wprowadzenia euro, a wiec nieustabilizowanym kursie. Po tym euro spadło z $1,15 do $0,89. A wiec siła nabywcza polskiej rezerwy walutowej spadła o prawie 30%, czyli ok. 15 mld$. - Ostatnie jego posunięcia są wręcz fatalne. Przy prawie zerowej inflacji utrzymywanie stóp na tak wysokim poziomie jest czystym absurdem. W USA w podobnej sytuacji stopy spadły poniżej 2%. - Panu Balcerowiczowi pomyliły sie role jaką powinien spełniać pieniądz w gospodarce. Pieniądz ma spełniać służebna rolę względem gospodarki i rozwoju kraju a nie odwrotnie jak to sie zdaje panu Leszkowi B.Geniusz Balcerowicz zaciagnal kredy i ulokowal w obligach USA - 30 mld Dolarow!!    
Przy kursie dolara ponad 4 zl. Na ten cel wyemitowano obligacje - wiekszosc na dlugi okres o stalym procencie  - 15% i wiecej. Obligacje USA byly na 1-2%  
Polska na tym stracila na przestrzeni lat ponad 100 mld USD - ukrywanych jako straty NBP.    
itd, itd, itd... I oto ten gwiazdor trząsł Polską gospodarką, co czyni ją permanentnym dłużnikiem, bez końca spłacającym długi boleśniejsze każdego roku. Za co kochają go wszyscy finansowi spekulanci tej Ziemi.  
Na początku lat 90-tych ten geniusz podniósł oprocentowanie kredytów już wziętych z 8 do 40%. Dzięki tej wspaniałej decyzji tysiące polskich firm zbankrutowało i powstało duże bezrobocie. Wkraczające na nasz rynek zachodnie firmy nie miały specjalnie z kim konkurować, ale miały za to tanią siłę roboczą, do dnia dzisiejszego zresztą wiele się w tym temacie nie zmieniło. Nic więc dziwnego ,że na zachodzie go chwalą, bo działał i działa w ich interesie, ale nikt go tam nie zatrudni, bo prywatnie uważają go za zdrajcę. Przypomnę , że Balcerowicz również maczał swoje paluchy w wyprzedaży prawie całego polskiego sektora bankowego w zachodnie ręce za 10% wartości. Wyprzedano ponad 80% polskich banków-tak własnie wygląda polityka w Polsce, więc nie dziwcie się , że tu dobrze nigdy nie będzie.  

Plan Balcerowicza    
Gdy przyjrzymy się sytuacji gospodarczej i społecznej naszego kraju po dwudziestoletnim okresie tzw. transformacji ustrojowej, wyraźnie widzimy, że Polska znajduje się na kolejnym ostrym wirażu swej historii. Jaki jest bilans zysków i strat po tzw. przyspieszonej prywatyzacji (czytaj: grabieży) majątku narodowego oraz wejściu naszego kraju do Unii Europejskiej?    
Istotę przemian gospodarczo-ustrojowych po 1989 roku dosyć dobrze oddaje sformułowanie &quot;wielki przekręt&quot;. Przyczyna obecnego kryzysu gospodarczego tkwi właśnie w przekrętach, które miały miejsce w ciągu ostatnich 20 lat, gdyż w trakcie próby budowy kapitalizmu po komunizmie - w toku tzw. restrukturyzacji przemysłu po 1989 roku, prowadzonej przez ekipy rządowe różnych barw - doszło do prawie darmowej wyprzedaży większości narodowego majątku obcym inwestorom. Okres ten to bezprecedensowe w skali świata ogołocenie Narodu Polskiego z jego własności. Nie byle jaki to przekręt, w którym majątek banków i przemysłu został upłynniony za mniej więcej 10 proc. jego rzeczywistej wartości. Na taką to ogromną skalę zostało okradzione społeczeństwo, żeby zainkasować prowizje, stanowiące tylko nikły procent wartości sprywatyzowanego kapitału.    
Pozbawiona zysków (należnych już teraz zagranicznym właścicielom) państwowa gospodarka staje się kapitalistyczna, choć w kraju zostają tylko dochody z pracy, czyli płace. Z obcym kapitałem i lokalną siłą roboczą (pracą) Polska staje się krajem, który niejako musi żyć z dnia na dzień, z &quot;gołej&quot; pensji. Możliwości zakumulowania własnego kapitału wyłącznie w oparciu o zarobki pracownicze (ciągle wielokrotnie mniejsze niż w innych krajach UE) są nikłe. Bez właściwej polityki państwa równie małe są szanse na wyrwanie się z niefortunnej sytuacji, gdzie tylko praca jest własna.    
W kontekście tych przemian własnościowych może nasunąć się jeszcze bardziej czarny scenariusz, mianowicie, że w &quot;niekompletnym kapitalizmie&quot; nie chodzi już wcale o relacje poddaństwa między Polakami, właściwie bez kapitału, a innymi narodami, które ten kapitał w większości przejęły. Istotą przemian ustrojowych jest więc nie uwolnienie Narodu, ale jego zniewolenie.    
Prawdziwe skutki tych zmian w gospodarce, w jej systemie instytucji, mogą być w pełni zauważone, kiedy chora gospodarka znajdzie już wyraz w chorej polityce. Z gospodarką głównie w rękach zagranicznych można oczekiwać, że polityka też może przejść w ręce zagraniczne, gdyż bardzo trudno oderwać politykę od gospodarki. Wtedy raczej trudny do ogarnięcia fakt pozbawienia Narodu jego kapitału znajdzie już przełożenie na namacalny bieg życia politycznego. Znalazły się bowiem partie (SLD, UP, SDPL, PO, SD), które przystosują się do odmiennej rzeczywistości, wiążąc swój los z obcym kapitałem. Najłatwiej to przyjdzie tzw. liberalnym ośrodkom, których dotychczasowe działania pozwoliły obcemu kapitałowi wykluczyć z gry polski kapitał.    

Plan Balcerowicza, czyli brak planu i szans dla Polski    
Dwodzieścia lat temu ogłoszono Narodowi, że cała gospodarka jest do niczego. Należy więc dokonać prywatyzacji całej gospodarki, by po sprywatyzowaniu poprzez lepsze zarządzanie sprostać panującej w kapitalizmie konkurencji. Wmawiano nam, że prywatyzowane zakłady warte są tyle, ile gotów jest zapłacić kupujący. Abstrahując od demagogii powyższego stwierdzenia, narzuca się podstawowe pytanie - do kogo została skierowana oferta sprzedaży? Przecież nie do polskiego społeczeństwa, które było i jest ubogie i nie posiada własnego kapitału. Kto więc mógł być potencjalnym nabywcą prywatyzowanych zakładów? Formalnie kapitał obcy. Rodzime &quot;elity&quot; też nie dysponowały odpowiednimi sumami. Okazało się jednak, że niektórzy niezbędny kapitał mogli pozyskiwać w bankach, przy przychylności &quot;swoich&quot;, niewymagających koniecznych zabezpieczeń gwarancyjnych. Ze spłatą kredytów bywało różnie. &quot;Wybrani przedstawiciele społeczeństwa&quot; z tzw. układów mogli też korzystać z &quot;okazji&quot; wynikających z niedoskonałych przepisów, za sprawą których powstały afery: alkoholowe, tytoniowe, rublowe, FOZZ, węglowe, spółek nomenklaturowych na obrzeżach i wewnątrz państwowych (społecznych) zakładów. O tym się mówiło, pisało, ale nic ponadto. Dla ulżenia budowniczym polskiego kapitalizmu, tej awangardzie nowego systemu, doprowadzono do zapaści finansowej olbrzymią liczbę przedsiębiorstw. Jak osiągnięto ten zamierzony cel? Sposób był prymitywnie prosty. Jak doskonale pamiętamy, firmy w PRL-u nie dysponowały własnym kapitałem - bo nie można inaczej powiedzieć o skromnych środkach, umożliwiających funkcjonowanie firmy z miesiąca na miesiąc. Kiedy brakowało na wypłatę zobowiązań wobec załogi, bank udzielał niskooprocentowanego kredytu. Było to działanie rutynowe. W tej sytuacji wystarczyło dokonać blokady kredytowej, aby przedsiębiorstwo państwowe lub inną firmę, której właścicielem było państwo, występujące jednocześnie w roli ustawodawcy, doprowadzić przez to państwo do bankructwa. W okresie tzw. przemian zanotowano pierwszy przypadek w historii świata, żeby państwo (czytaj: rządząca nim, uwłaszczona na bazie zagrabionego majątku narodowego nomenklatura) celowo doprowadzało do bankructwa swoją gospodarkę. Dokonano destrukcji całej gospodarki państwa. By niczego nie pominąć w destrukcyjnym działaniu, otwarto na oścież granice. Kazano gospodarce socjalistycznej, już mocno nadwerężonej, konkurować z gospodarką kapitalistyczną, mającą ogromne doświadczenie, zaplecze, potężne wsparcie tradycji i olbrzymi kapitał własny, uzupełniony otrzymanym za bezcen kapitałem banków państw Europy Centralnej. Przypomnijmy: nasza gospodarka, zarządzana centralnie, nie dysponowała własnym kapitałem, by o innych sprawach już nie wspominać. Otwarto rynek zbytu dla towarów produkcji zachodniej, nic nie dając w zamian rodzimemu przemysłowi.    
Stało się to normą i standardem polskich przemian ustrojowych, rozpoczętych przez ekipę Unii Wolności (Tadeusz Mazowiecki, Leszek Balcerowicz, Janusz Lewandowski) i kontynuowanych przez towarzyszy z SLD i UP w ramach układu pookrągłostołowego.    

Oficjalne założenia tzw. planu Balcerowicza były skoncentrowane zasadniczo na trzech parytetach:    
1) zdławienie inflacji,    
2) wprowadzenie wewnętrznej wymienialności polskiej waluty,    
3) wprowadzenie praw rynkowych w gospodarce.    
Aby zrealizować powyższe założenia, wprowadzono trzy czynniki:    
a) lichwiarskie stopy procentowe w bankach,    
b) wewnętrzną wymienialność złotego,    
c) liberalizację przepisów celnych, które zgodnie z założeniami praw rynkowych miały samoczynnie pobudzać polską gospodarkę, od wielu lat, między innymi na skutek stanu wojennego, będącą w stanie recesji. Miała zadziałać niewidzialna moc praw rynkowych i pobudzić gospodarkę do wzrostu i konkurencyjności.    
Ten plan zaczął realizować rząd, który będąc w imieniu Narodu zastępczym właścicielem gospodarki, miał najświętszy obowiązek zadbać o powodzenie i stan posiadania państwa i wszystkich jego obywateli. Jaki mógł być efekt takiego planu - przy szczególnej specyfice polskiej gospodarki, osadzonej przez ostatnie dziesięciolecia w strukturach RWPG i kierującej swój produkt przede wszystkim do wschodniego sąsiada, który także stał się bankrutem i mógł płacić rublową makulaturą - można było przewidzieć.    
Bankructwo gospodarki    
Jak wiemy, na początku przemian nie zbankrutowała cała gospodarka. Egzystencję mogli zachować: energetyka, przemysł paliwowy, eksporterzy surowców posiadających wcześniej przetarte rynki zbytu (miedź, siarka). Katastrofa dotknęła całe gałęzie przemysłu, takie jak:    
- przemysł metalowy,    
- przemysł zbrojeniowy,    
- przemysł pracujący na potrzeby budownictwa (fabryki domów, cementownie),    
- prawie 100 proc. PGR i RSP,    
- większość przemysłu    
rolno-spożywczego,    
- górnictwo,    
- hutnictwo,    
- przemysł stoczniowy,    
- marynarka handlowa    
i rybołówstwo,    
- przemysł tekstylny.    
Wiele zakładów, dokonując ogromnego wysiłku, obroniło się w pierwszej fazie przemian, ale podupadło w dalszej kolejności bądź też boryka się z trudnościami do dzisiaj.    
Komu i czemu miał służyć tzw. plan Balcerowicza? Rozumując logicznie, kiedy rząd wprowadza plan, powinien on służyć państwu i społeczeństwu. Wynika to z ustaw zasadniczych, którym rząd jest podporządkowany. W państwie prawa rząd nie jest oderwaną grupą ludzi i ekspertów, która może w sposób dowolny i sobie tylko znanymi metodami realizować cele, świadome jedynie ugrupowaniu politycznemu, z którego się wywodzi.    

Cele programu gospodarczego i metody sprawowania władzy powinny zostać ściśle określone i muszą być podporządkowane dobru państwa i Narodu. Czy tak było w przypadku tzw. planu Balcerowicza, który realizowały bez zasadniczych zmian wszystkie następne ekipy rządowe z pominięciem rządu Jana Olszewskiego, który:    
1) wstrzymał tempo patologicznej prywatyzacji,    
2) powołał policję celną,    
3) czynił starania w sprawie powołania Prokuratorii Generalnej (instytucji chroniącej interes państwa w procesach prywatyzacyjnych).    
Wprowadzając powyższe zmiany do niedopracowanego i szkodzącego Polsce planu, który był realizowany przez poprzednie ekipy (Mazowieckiego i Bieleckiego), rząd Olszewskiego stał się zagrożeniem dla porozumień Okrągłego Stołu i został w dramatycznych okolicznościach obalony.    
Pretekstem do obalenia rządu Olszewskiego stało się wykonanie uchwały sejmowej (paradoksalnie!) dotyczącej lustracji, przed którą - jak dowiodło życie - nie można było uciec. Rząd premiera Olszewskiego był dotąd jedynym rządem, który miał dodatni bilans w handlu zagranicznym i deficyt mniejszy od planowanego.    

Szkolne błędy czy zamierzone działanie?    
Z dostępnych danych wynika, że już w okresie stowarzyszeniowym z UE straciliśmy więcej majątku niż w wojnie z Hitlerem. Oblicza się, że straty Polski w wyniku niemieckiej agresji z lat 1939-1945 wynosiły około 500 mld USD (można przyjąć, że przejęte przez ZSRR polskie ziemie z istniejącym na nich majątkiem stanowią stratę porównywalną). W wyniku akcesji do UE Polska straciła (wg różnych źródeł) od 600 mld USD do 2 bln USD. W wyniku akcesji do UE i spłat długów w latach 2004-2006 Polska ponosi straty w wysokości ok. 80 mld USD rocznie (4). Trudno pojąć ekonomiczny sens tego stowarzyszenia i akcesji do UE - komu rzeczywiście ma on przysporzyć korzyści? Czy możemy głosić poglądy, że obcy kapitał odbuduje nam gospodarkę? Taką okazję w stosunku do Europy Centralnej miały kraje Europy Zachodniej w ciągu ostatnich 20 lat. Przecież w okresie powojennym (w latach 1948-1952) kraje te same korzystały z programu odbudowy Europy (w ramach programu USA, tzw. planu Marshalla, ogólna suma pomocy w towarach i kredytach wynosiła w całym okresie pomocy 16,4 mld USD, co współcześnie odpowiada kwocie kilkuset miliardów dolarów). Obecnie o akcesji do UE wiemy, że w latach 2004-2006 Polska otrzymała 3,4 proc. wszystkich unijnych pieniędzy obiecanych naszemu krajowi (przemówienie premiera K. Marcinkiewicza w Sejmie RP w styczniu 2006 r.). Pamiętamy euforię premiera Marcinkiewicza po obietnicy przyznania przez UE wirtualnej kwoty 60 mld euro, rozłożonej na okres 7 lat. Pan premier nie wiedział tylko, że według unijnych ustaleń Polska w ciągu 15 lat musi zainwestować w ochronę środowiska 47 mld euro, tzn. 3,13 mld euro rocznie (punkt 5. traktatu unijnego), a obok regularnych rocznych składek członkowskich w wysokości 1,58 mld euro od 1998 r. płacimy już 0,41 mld euro na badania naukowe, 0,91 mld euro na ochronę granicy wschodniej, 0,96 mld euro do instytucji bankowych UE.    
Sumując powyższe kwoty, otrzymamy 6,99 mld euro (około 33,2 mld zł) płatności polskich do UE (wpłaty odbywają się w miesięcznych ratach w walucie).    
Jak już wcześniej wspomniano, potencjał naszej gospodarki nie był imponujący, za co bez wątpienia ponoszą odpowiedzialność przywódcy PRL. W 1981 roku towarzysz Jaruzelski zafundował Polsce dodatkowo 8 lat absolutnego paraliżu gospodarczego. Spadek otrzymany po komunistach w 1989 roku nie był imponujący, ale też nie pozostał bez znaczenia. Posiadał wymierną, konkretną wartość. W pewnych branżach funkcjonowały nowoczesne zakłady. Decydenci w 1989 roku - Balcerowicz i cały rząd Mazowieckiego - mieli święty obowiązek zadbać o polski interes narodowy. Ta dbałość miała się objawiać decyzjami, które umożliwiłyby dźwignięcie gospodarki na wyższy poziom technologiczny, a jednocześnie pomnożenie wartości i prestiżu polskiego przemysłu. Zadbano pieczołowicie o coś wręcz przeciwnego. Nasuwa się w tym momencie pytanie, kto był faktycznym autorem tzw. planu Balcerowicza, komu miał on służyć i jak określić decydentów, którzy ten plan realizowali.    
Rząd Mazowieckiego był zobowiązany zapewnić odpowiednie warunki rozwoju naszej gospodarce na początku przemian, ponieważ konstytucyjnie za nią odpowiadał i z mandatu społeczeństwa pełnił obowiązki zastępczego właściciela.    

Czy rząd Mazowieckiego i Balcerowicza:    
- umożliwił wyjście polskiej gospodarki z zapaści?    
- określił strategiczne kierunki rozwoju?    
- zadbał o prawidłowy rozwój polskich gospodarstw rolnych?    
- zadbał o rozwój tworzącej się polskiej przedsiębiorczości?    
- stworzył właściwy Urząd Skarbu Państwa i dokonał uczciwej wyceny majątku narodowego przeznaczonego do prywatyzacji?    
- zadbał o prawidłowy rozwój rodzimego handlu?    
- zadbał o prawidłowy rozwój edukacji?    
- zadbał o prawidłowe i sprawiedliwe rozliczenie odpowiedzialnych za stan naszej gospodarki po 45 latach PRL?    
Nie, nie zadbał! Tych pytań można by postawić więcej. Cóż więc otrzymaliśmy w 1990 roku w nagrodę za pokojowe przejście z &quot;demokracji socjalistycznej&quot; do demokracji niesocjalistycznej? Otóż w nagrodę otrzymaliśmy terapię &quot;szokową&quot;, czyli tzw. plan Balcerowicza. Plan, który z założenia polegał na braku jakiegokolwiek planu dla Polski. Przygotowano za to plan dla swoich, polegający na przejęciu przez nich majątku narodowego.    
Miejmy odwagę powiedzieć prawdę, że plan Balcerowicza był i pozostaje antyplanem dla Polski. Jest to prawda gorzka i bolesna. Polskie społeczeństwo miało prawo oczekiwać, że jego sprawy w chwili powrotu naszego państwa do normalności nie zostaną pominięte, co więcej - będą uwzględnione jako pierwszoplanowe. A co otrzymaliśmy za 45 lat dominacji sowieckiej i komunistycznych rządów, cywilizacyjnej zapaści, kłamstw, arogancji i bezczelności komunistycznej władzy, mordowania, prześladowania, szkalowania i potępiania tych, którzy walczyli za wolną i suwerenną Polskę?! Polska otrzymała plan Balcerowicza, czyli brak planu i szans dla naszej Ojczyzny!    

Koszty członkostwa Polski w UE    
Do dziś obiektywna prawda o warunkach wejścia Polski do UE nie jest znana społeczeństwu polskiemu, gdyż nie może w pełni przebić się w mediach. Dotychczas nie sporządzono bilansu kosztów naszego członkostwa w UE za lata 2004 i 2005, nie wspominając już o braku bilansu kosztów w tzw. okresie stowarzyszeniowym z UE. Tę tragiczną prawdę o wejściu Polski do UE odczuwa już nasza gospodarka, a w konsekwencji także 85 proc. polskich rodzin (4).    
Podane poniżej niektóre ustalenia z traktatu akcesyjnego logicznie wkomponowują się w strategię niszczenia Polski, którą zgotowały nam ekipy liberałów i postkomunistów w ciągu ostatnich dwudziestu lat tzw. transformacji ustrojowej.    

Hutnictwo - podano listę hut w Polsce do sprzedaży lub zamknięcia. Instalacje produkcyjne w tych ostatnich muszą ulec fizycznej likwidacji, żeby nie można było wznowić na nich produkcji. Obecnie pojawiła się koniunktura w przemyśle hutniczym, którego zostało nam 30 proc. ogólnej mocy przerobowej. Resztę sprzedano, łącznie z koksowniami, które w 40 proc. pokrywały potrzeby rynku europejskiego (mieliśmy 8 mld zł zysku rocznie z samych tylko koksowni, dlatego sprzedaż 4 hut za kwotę 6 mln zł nie mieści się w żadnej logice). Usilne starania o wstrzymanie tego niezwykle szkodliwego i haniebnego procederu w czasie rządów SLD - UP były rzucaniem grochem o ścianę (6).    

Górnictwo - ograniczenie wydobycia i zatrudnienia (szyby są zatapiane, co uniemożliwia wznowienie wydobycia w przyszłości). Pojawia się koniunktura w górnictwie, a rządzący do 2005 roku je likwidują. Zespół krakowski (7), ostro sprzeciwiając się kolejnej, prowadzonej przez rząd SLD - UP prowokacji wobec Narodu, wykazał, że niszczenie kopalń Dolnego i Górnego Śląska jest niezgodne z naszą Konstytucją, która mówi o racjonalnym wykorzystywaniu bogactw przyrodniczych (likwidując 23 kopalnie węgla, zaprzepaszczono około 20 miliardów zasobów ton węgla), oraz przedstawił konkretne propozycje produkcji &quot;czystej&quot; energii elektrycznej i cieplnej z wyeksploatowanych kopalń (jako unikatową w skali światowej technologię, zwłaszcza z punktu widzenia antyterroryzmu).    

Rolnictwo - zostaliśmy zmuszeni do ograniczenia produkcji mleka do 7,2 mln ton rocznie, przy własnych potrzebach wynoszących 11-12 mln ton oraz zdolności produkcyjnej na poziomie 16-18 mln ton. Zmniejszono pogłowie krów, które już w 2003 roku było porównywalne ze stanem z 1945 roku! Z około 2 mln gospodarstw rolnych w Polsce ma zostać około 200 tys. (ostoję polskiej tradycji i katolicyzmu trzeba przecież zlikwidować w &quot;postępowej&quot; i spoganizowanej Unii Europejskiej).    

Społeczeństwo polskie powinno się dowiedzieć, że w ramach traktatu akcesyjnego ustalono, iż:    
1. Polska nie ma prawa prowadzić w państwach UE instytucji kredytowych (banków, firm ubezpieczeniowych).    
2. Polska została zobowiązana do przerobu śmieci z państw UE (dawnej &quot;15&quot;). Podano daty i określono zdolności produkcyjne, które musimy osiągnąć pod groźbą kar finansowych.    
3. Polska musi się podjąć magazynowania odpadów radioaktywnych z elektrowni jądrowych z państw UE.    
Musimy zlikwidować (złomować) na własny koszt 50 proc. tonażu naszej floty połowowej.    
5. Polska nie ma prawa udzielać pomocy publicznej swoim firmom (to prawo przysługuje tylko Niemcom na terenie byłej NRD!).    
6. Polska musi anulować wszystkie umowy handlowe z państwami spoza UE (około 190). Niewywiązanie się z tego zobowiązania wiąże się z nałożeniem na nas wysokich kar liczonych na miliardy dolarów, zgodnie z &quot;prawem&quot; międzynarodowym.    
7. Polska nie wchodzi do strefy Schengen (brak związku z akcesją), co znaczy, że obowiązują nas wizy i kontrole celne powyżej 3 miesięcy pobytu w państwach Unii Europejskiej.    

W tzw. okresie stowarzyszeniowym (dostosowawczym?) za sprawą &quot;planu Balcerowicza&quot;, zgodnego z zaleceniami i nakazami UE, straciliśmy 80 proc. majątku produkcyjnego, otworzyliśmy rynek, niszcząc własny handel i producentów. Straciliśmy, według oficjalnych danych, około 5 mln miejsc pracy (w tym czasie UE zyskała 1,2 mln miejsc pracy). Konsekwencją takiej polityki była emigracja około 2 mln młodych ludzi, często po wyższych studiach. Ogromnie wzrosło zadłużenie kraju (obecnie wynosi ono już około 1 bilion zł i stale rośnie).    
Zlikwidowano wiodące biura projektowe, ośrodki badawczo-rozwojowe, ośrodki doradztwa technicznego, zakłady doświadczalne, szkolnictwo zawodowe, niemal wszystkie ośrodki oryginalnej polskiej myśli naukowej, technicznej, medycznej i rolniczej (materiały branżowe GUS 1990-2002, Warszawa).    
To wszystko stało się w ramach wyrównywania poziomów gospodarek między Polską a Unią Europejską. W dziedzinie nauki i szkolnictwa wyższego dla Polski przewiduje się tylko pięć (!) wyższych uczelni (na podstawie biuletynu informacyjnego AGH z Krakowa z kwietnia 2003 r.).    
Towarzysze z opcji SLD - UP z Aleksandrem Kwaśniewskim na czele oraz liberałowie spod znaku Unii Wolności, obecnej Platformy Obywatelskiej czy Partii Demokratycznej, oszukali nasz Naród w referendum. Według ich zapewnień, Unia Europejska miała być organizacją (wspólnotową) niezależnych państw. Tymczasem widzimy wyraźnie, że dzisiejsza UE zmierza do stworzenia superpaństwa z własną konstytucją, ze wspólną walutą, z jednym prezydentem, z jednym ministrem spraw zagranicznych i ze wspólną armią. Zgodnie z zapisami traktatu akcesyjnego Polska musi przyjąć euro w terminie ustalonym przez rząd i parlament RP, co w praktyce oznacza koniec jej suwerennego i samodzielnego bytu państwowego - prawdziwa władza należy zawsze do tych, którzy kontrolują obieg pieniądza (4).    
prof. Ryszard Henryk Kozłowski]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/wielka-zmiana-w-polityce/21-05-2015-system-niewolniczy-w-polsce-na-ostatniej-prostej-to-jest-juz-wojna/20-02-2015-glosuj-jak-chcesz-ale-nie-marnuj-glosu-na-niego/#comment-19847">ORLICKI</a>.</p>
<p>Media coraz bardziej nachalnie zaczynają promować nowy byt polityczny, prawdopodobnie wymyślony przez sitwę władającą Polską. Ostatni dobry wynik kandydatów antysystemowych to dowód dla partii rządzącej, że zaczyna się coś zmieniać w przekonaniach ludu. Początkowo wzbudziło to panikę w obozie władzy, ale już po krótkim czasie usłyszeliśmy, że na scenie politycznej pojawia się nowe ugrupowanie określane Partią Balcerowicza.</p>
<p>Wklejam o tym ignorancie ekonomicznym, żeby nikt nie zapomniał, CZYTAJCIE:  Kilka przykładów geniuszu Balcerowicza- Spowodował osiemnastomiesięczne (!) zamrożenie kursu dolara, przy równoczesnym, sięgającym 90% rocznie (!!), bankowym oprocentowaniu kapitału złotówkowego, co pozwoliło niebieskim ptakom całego globu przywieść nad Wisłę wagony dolarów, a kilkanaście miesięcy później wywieźć znad Wisły dwa i pół raza tyle (prawie 250%!!!). Za ten wymarzony &#8222;numer&#8221; cwaniacy Wschodu i Zachodu winni solidarnie wznieść panu Balcerowiczowi pomnik o wysokości Wieży Eiffla, i to ze szczerego złota, którego ciężar byłby lichym ułamkiem ich &#8222;doli&#8221;. Historia ekonomii zna niewiele finansowych &#8222;przekrętów&#8221;, które miały skalę porównywalną. &#8211; Wychładzał gospodarkę podczas gdy należało ją podgrzewać. &#8211; Sprzedał polskie zloto (ponad 150 ton) kiedy było w absolutnym dołku cenowym. Polska straciła na tym ok. 2,5 mld dolarów. &#8211; Przeszedł w rozliczeniach zagranicznych z rozliczeń dolarowych na euro w momencie wprowadzenia euro, a wiec nieustabilizowanym kursie. Po tym euro spadło z $1,15 do $0,89. A wiec siła nabywcza polskiej rezerwy walutowej spadła o prawie 30%, czyli ok. 15 mld$. &#8211; Ostatnie jego posunięcia są wręcz fatalne. Przy prawie zerowej inflacji utrzymywanie stóp na tak wysokim poziomie jest czystym absurdem. W USA w podobnej sytuacji stopy spadły poniżej 2%. &#8211; Panu Balcerowiczowi pomyliły sie role jaką powinien spełniać pieniądz w gospodarce. Pieniądz ma spełniać służebna rolę względem gospodarki i rozwoju kraju a nie odwrotnie jak to sie zdaje panu Leszkowi B.Geniusz Balcerowicz zaciagnal kredy i ulokowal w obligach USA &#8211; 30 mld Dolarow!!<br />
Przy kursie dolara ponad 4 zl. Na ten cel wyemitowano obligacje &#8211; wiekszosc na dlugi okres o stalym procencie  &#8211; 15% i wiecej. Obligacje USA byly na 1-2%<br />
Polska na tym stracila na przestrzeni lat ponad 100 mld USD &#8211; ukrywanych jako straty NBP.<br />
itd, itd, itd&#8230; I oto ten gwiazdor trząsł Polską gospodarką, co czyni ją permanentnym dłużnikiem, bez końca spłacającym długi boleśniejsze każdego roku. Za co kochają go wszyscy finansowi spekulanci tej Ziemi.<br />
Na początku lat 90-tych ten geniusz podniósł oprocentowanie kredytów już wziętych z 8 do 40%. Dzięki tej wspaniałej decyzji tysiące polskich firm zbankrutowało i powstało duże bezrobocie. Wkraczające na nasz rynek zachodnie firmy nie miały specjalnie z kim konkurować, ale miały za to tanią siłę roboczą, do dnia dzisiejszego zresztą wiele się w tym temacie nie zmieniło. Nic więc dziwnego ,że na zachodzie go chwalą, bo działał i działa w ich interesie, ale nikt go tam nie zatrudni, bo prywatnie uważają go za zdrajcę. Przypomnę , że Balcerowicz również maczał swoje paluchy w wyprzedaży prawie całego polskiego sektora bankowego w zachodnie ręce za 10% wartości. Wyprzedano ponad 80% polskich banków-tak własnie wygląda polityka w Polsce, więc nie dziwcie się , że tu dobrze nigdy nie będzie.  </p>
<p>Plan Balcerowicza<br />
Gdy przyjrzymy się sytuacji gospodarczej i społecznej naszego kraju po dwudziestoletnim okresie tzw. transformacji ustrojowej, wyraźnie widzimy, że Polska znajduje się na kolejnym ostrym wirażu swej historii. Jaki jest bilans zysków i strat po tzw. przyspieszonej prywatyzacji (czytaj: grabieży) majątku narodowego oraz wejściu naszego kraju do Unii Europejskiej?<br />
Istotę przemian gospodarczo-ustrojowych po 1989 roku dosyć dobrze oddaje sformułowanie &#8222;wielki przekręt&#8221;. Przyczyna obecnego kryzysu gospodarczego tkwi właśnie w przekrętach, które miały miejsce w ciągu ostatnich 20 lat, gdyż w trakcie próby budowy kapitalizmu po komunizmie &#8211; w toku tzw. restrukturyzacji przemysłu po 1989 roku, prowadzonej przez ekipy rządowe różnych barw &#8211; doszło do prawie darmowej wyprzedaży większości narodowego majątku obcym inwestorom. Okres ten to bezprecedensowe w skali świata ogołocenie Narodu Polskiego z jego własności. Nie byle jaki to przekręt, w którym majątek banków i przemysłu został upłynniony za mniej więcej 10 proc. jego rzeczywistej wartości. Na taką to ogromną skalę zostało okradzione społeczeństwo, żeby zainkasować prowizje, stanowiące tylko nikły procent wartości sprywatyzowanego kapitału.<br />
Pozbawiona zysków (należnych już teraz zagranicznym właścicielom) państwowa gospodarka staje się kapitalistyczna, choć w kraju zostają tylko dochody z pracy, czyli płace. Z obcym kapitałem i lokalną siłą roboczą (pracą) Polska staje się krajem, który niejako musi żyć z dnia na dzień, z &#8222;gołej&#8221; pensji. Możliwości zakumulowania własnego kapitału wyłącznie w oparciu o zarobki pracownicze (ciągle wielokrotnie mniejsze niż w innych krajach UE) są nikłe. Bez właściwej polityki państwa równie małe są szanse na wyrwanie się z niefortunnej sytuacji, gdzie tylko praca jest własna.<br />
W kontekście tych przemian własnościowych może nasunąć się jeszcze bardziej czarny scenariusz, mianowicie, że w &#8222;niekompletnym kapitalizmie&#8221; nie chodzi już wcale o relacje poddaństwa między Polakami, właściwie bez kapitału, a innymi narodami, które ten kapitał w większości przejęły. Istotą przemian ustrojowych jest więc nie uwolnienie Narodu, ale jego zniewolenie.<br />
Prawdziwe skutki tych zmian w gospodarce, w jej systemie instytucji, mogą być w pełni zauważone, kiedy chora gospodarka znajdzie już wyraz w chorej polityce. Z gospodarką głównie w rękach zagranicznych można oczekiwać, że polityka też może przejść w ręce zagraniczne, gdyż bardzo trudno oderwać politykę od gospodarki. Wtedy raczej trudny do ogarnięcia fakt pozbawienia Narodu jego kapitału znajdzie już przełożenie na namacalny bieg życia politycznego. Znalazły się bowiem partie (SLD, UP, SDPL, PO, SD), które przystosują się do odmiennej rzeczywistości, wiążąc swój los z obcym kapitałem. Najłatwiej to przyjdzie tzw. liberalnym ośrodkom, których dotychczasowe działania pozwoliły obcemu kapitałowi wykluczyć z gry polski kapitał.    </p>
<p>Plan Balcerowicza, czyli brak planu i szans dla Polski<br />
Dwodzieścia lat temu ogłoszono Narodowi, że cała gospodarka jest do niczego. Należy więc dokonać prywatyzacji całej gospodarki, by po sprywatyzowaniu poprzez lepsze zarządzanie sprostać panującej w kapitalizmie konkurencji. Wmawiano nam, że prywatyzowane zakłady warte są tyle, ile gotów jest zapłacić kupujący. Abstrahując od demagogii powyższego stwierdzenia, narzuca się podstawowe pytanie &#8211; do kogo została skierowana oferta sprzedaży? Przecież nie do polskiego społeczeństwa, które było i jest ubogie i nie posiada własnego kapitału. Kto więc mógł być potencjalnym nabywcą prywatyzowanych zakładów? Formalnie kapitał obcy. Rodzime &#8222;elity&#8221; też nie dysponowały odpowiednimi sumami. Okazało się jednak, że niektórzy niezbędny kapitał mogli pozyskiwać w bankach, przy przychylności &#8222;swoich&#8221;, niewymagających koniecznych zabezpieczeń gwarancyjnych. Ze spłatą kredytów bywało różnie. &#8222;Wybrani przedstawiciele społeczeństwa&#8221; z tzw. układów mogli też korzystać z &#8222;okazji&#8221; wynikających z niedoskonałych przepisów, za sprawą których powstały afery: alkoholowe, tytoniowe, rublowe, FOZZ, węglowe, spółek nomenklaturowych na obrzeżach i wewnątrz państwowych (społecznych) zakładów. O tym się mówiło, pisało, ale nic ponadto. Dla ulżenia budowniczym polskiego kapitalizmu, tej awangardzie nowego systemu, doprowadzono do zapaści finansowej olbrzymią liczbę przedsiębiorstw. Jak osiągnięto ten zamierzony cel? Sposób był prymitywnie prosty. Jak doskonale pamiętamy, firmy w PRL-u nie dysponowały własnym kapitałem &#8211; bo nie można inaczej powiedzieć o skromnych środkach, umożliwiających funkcjonowanie firmy z miesiąca na miesiąc. Kiedy brakowało na wypłatę zobowiązań wobec załogi, bank udzielał niskooprocentowanego kredytu. Było to działanie rutynowe. W tej sytuacji wystarczyło dokonać blokady kredytowej, aby przedsiębiorstwo państwowe lub inną firmę, której właścicielem było państwo, występujące jednocześnie w roli ustawodawcy, doprowadzić przez to państwo do bankructwa. W okresie tzw. przemian zanotowano pierwszy przypadek w historii świata, żeby państwo (czytaj: rządząca nim, uwłaszczona na bazie zagrabionego majątku narodowego nomenklatura) celowo doprowadzało do bankructwa swoją gospodarkę. Dokonano destrukcji całej gospodarki państwa. By niczego nie pominąć w destrukcyjnym działaniu, otwarto na oścież granice. Kazano gospodarce socjalistycznej, już mocno nadwerężonej, konkurować z gospodarką kapitalistyczną, mającą ogromne doświadczenie, zaplecze, potężne wsparcie tradycji i olbrzymi kapitał własny, uzupełniony otrzymanym za bezcen kapitałem banków państw Europy Centralnej. Przypomnijmy: nasza gospodarka, zarządzana centralnie, nie dysponowała własnym kapitałem, by o innych sprawach już nie wspominać. Otwarto rynek zbytu dla towarów produkcji zachodniej, nic nie dając w zamian rodzimemu przemysłowi.<br />
Stało się to normą i standardem polskich przemian ustrojowych, rozpoczętych przez ekipę Unii Wolności (Tadeusz Mazowiecki, Leszek Balcerowicz, Janusz Lewandowski) i kontynuowanych przez towarzyszy z SLD i UP w ramach układu pookrągłostołowego.    </p>
<p>Oficjalne założenia tzw. planu Balcerowicza były skoncentrowane zasadniczo na trzech parytetach:<br />
1) zdławienie inflacji,<br />
2) wprowadzenie wewnętrznej wymienialności polskiej waluty,<br />
3) wprowadzenie praw rynkowych w gospodarce.<br />
Aby zrealizować powyższe założenia, wprowadzono trzy czynniki:<br />
a) lichwiarskie stopy procentowe w bankach,<br />
b) wewnętrzną wymienialność złotego,<br />
c) liberalizację przepisów celnych, które zgodnie z założeniami praw rynkowych miały samoczynnie pobudzać polską gospodarkę, od wielu lat, między innymi na skutek stanu wojennego, będącą w stanie recesji. Miała zadziałać niewidzialna moc praw rynkowych i pobudzić gospodarkę do wzrostu i konkurencyjności.<br />
Ten plan zaczął realizować rząd, który będąc w imieniu Narodu zastępczym właścicielem gospodarki, miał najświętszy obowiązek zadbać o powodzenie i stan posiadania państwa i wszystkich jego obywateli. Jaki mógł być efekt takiego planu &#8211; przy szczególnej specyfice polskiej gospodarki, osadzonej przez ostatnie dziesięciolecia w strukturach RWPG i kierującej swój produkt przede wszystkim do wschodniego sąsiada, który także stał się bankrutem i mógł płacić rublową makulaturą &#8211; można było przewidzieć.<br />
Bankructwo gospodarki<br />
Jak wiemy, na początku przemian nie zbankrutowała cała gospodarka. Egzystencję mogli zachować: energetyka, przemysł paliwowy, eksporterzy surowców posiadających wcześniej przetarte rynki zbytu (miedź, siarka). Katastrofa dotknęła całe gałęzie przemysłu, takie jak:<br />
&#8211; przemysł metalowy,<br />
&#8211; przemysł zbrojeniowy,<br />
&#8211; przemysł pracujący na potrzeby budownictwa (fabryki domów, cementownie),<br />
&#8211; prawie 100 proc. PGR i RSP,<br />
&#8211; większość przemysłu<br />
rolno-spożywczego,<br />
&#8211; górnictwo,<br />
&#8211; hutnictwo,<br />
&#8211; przemysł stoczniowy,<br />
&#8211; marynarka handlowa<br />
i rybołówstwo,<br />
&#8211; przemysł tekstylny.<br />
Wiele zakładów, dokonując ogromnego wysiłku, obroniło się w pierwszej fazie przemian, ale podupadło w dalszej kolejności bądź też boryka się z trudnościami do dzisiaj.<br />
Komu i czemu miał służyć tzw. plan Balcerowicza? Rozumując logicznie, kiedy rząd wprowadza plan, powinien on służyć państwu i społeczeństwu. Wynika to z ustaw zasadniczych, którym rząd jest podporządkowany. W państwie prawa rząd nie jest oderwaną grupą ludzi i ekspertów, która może w sposób dowolny i sobie tylko znanymi metodami realizować cele, świadome jedynie ugrupowaniu politycznemu, z którego się wywodzi.    </p>
<p>Cele programu gospodarczego i metody sprawowania władzy powinny zostać ściśle określone i muszą być podporządkowane dobru państwa i Narodu. Czy tak było w przypadku tzw. planu Balcerowicza, który realizowały bez zasadniczych zmian wszystkie następne ekipy rządowe z pominięciem rządu Jana Olszewskiego, który:<br />
1) wstrzymał tempo patologicznej prywatyzacji,<br />
2) powołał policję celną,<br />
3) czynił starania w sprawie powołania Prokuratorii Generalnej (instytucji chroniącej interes państwa w procesach prywatyzacyjnych).<br />
Wprowadzając powyższe zmiany do niedopracowanego i szkodzącego Polsce planu, który był realizowany przez poprzednie ekipy (Mazowieckiego i Bieleckiego), rząd Olszewskiego stał się zagrożeniem dla porozumień Okrągłego Stołu i został w dramatycznych okolicznościach obalony.<br />
Pretekstem do obalenia rządu Olszewskiego stało się wykonanie uchwały sejmowej (paradoksalnie!) dotyczącej lustracji, przed którą &#8211; jak dowiodło życie &#8211; nie można było uciec. Rząd premiera Olszewskiego był dotąd jedynym rządem, który miał dodatni bilans w handlu zagranicznym i deficyt mniejszy od planowanego.    </p>
<p>Szkolne błędy czy zamierzone działanie?<br />
Z dostępnych danych wynika, że już w okresie stowarzyszeniowym z UE straciliśmy więcej majątku niż w wojnie z Hitlerem. Oblicza się, że straty Polski w wyniku niemieckiej agresji z lat 1939-1945 wynosiły około 500 mld USD (można przyjąć, że przejęte przez ZSRR polskie ziemie z istniejącym na nich majątkiem stanowią stratę porównywalną). W wyniku akcesji do UE Polska straciła (wg różnych źródeł) od 600 mld USD do 2 bln USD. W wyniku akcesji do UE i spłat długów w latach 2004-2006 Polska ponosi straty w wysokości ok. 80 mld USD rocznie (4). Trudno pojąć ekonomiczny sens tego stowarzyszenia i akcesji do UE &#8211; komu rzeczywiście ma on przysporzyć korzyści? Czy możemy głosić poglądy, że obcy kapitał odbuduje nam gospodarkę? Taką okazję w stosunku do Europy Centralnej miały kraje Europy Zachodniej w ciągu ostatnich 20 lat. Przecież w okresie powojennym (w latach 1948-1952) kraje te same korzystały z programu odbudowy Europy (w ramach programu USA, tzw. planu Marshalla, ogólna suma pomocy w towarach i kredytach wynosiła w całym okresie pomocy 16,4 mld USD, co współcześnie odpowiada kwocie kilkuset miliardów dolarów). Obecnie o akcesji do UE wiemy, że w latach 2004-2006 Polska otrzymała 3,4 proc. wszystkich unijnych pieniędzy obiecanych naszemu krajowi (przemówienie premiera K. Marcinkiewicza w Sejmie RP w styczniu 2006 r.). Pamiętamy euforię premiera Marcinkiewicza po obietnicy przyznania przez UE wirtualnej kwoty 60 mld euro, rozłożonej na okres 7 lat. Pan premier nie wiedział tylko, że według unijnych ustaleń Polska w ciągu 15 lat musi zainwestować w ochronę środowiska 47 mld euro, tzn. 3,13 mld euro rocznie (punkt 5. traktatu unijnego), a obok regularnych rocznych składek członkowskich w wysokości 1,58 mld euro od 1998 r. płacimy już 0,41 mld euro na badania naukowe, 0,91 mld euro na ochronę granicy wschodniej, 0,96 mld euro do instytucji bankowych UE.<br />
Sumując powyższe kwoty, otrzymamy 6,99 mld euro (około 33,2 mld zł) płatności polskich do UE (wpłaty odbywają się w miesięcznych ratach w walucie).<br />
Jak już wcześniej wspomniano, potencjał naszej gospodarki nie był imponujący, za co bez wątpienia ponoszą odpowiedzialność przywódcy PRL. W 1981 roku towarzysz Jaruzelski zafundował Polsce dodatkowo 8 lat absolutnego paraliżu gospodarczego. Spadek otrzymany po komunistach w 1989 roku nie był imponujący, ale też nie pozostał bez znaczenia. Posiadał wymierną, konkretną wartość. W pewnych branżach funkcjonowały nowoczesne zakłady. Decydenci w 1989 roku &#8211; Balcerowicz i cały rząd Mazowieckiego &#8211; mieli święty obowiązek zadbać o polski interes narodowy. Ta dbałość miała się objawiać decyzjami, które umożliwiłyby dźwignięcie gospodarki na wyższy poziom technologiczny, a jednocześnie pomnożenie wartości i prestiżu polskiego przemysłu. Zadbano pieczołowicie o coś wręcz przeciwnego. Nasuwa się w tym momencie pytanie, kto był faktycznym autorem tzw. planu Balcerowicza, komu miał on służyć i jak określić decydentów, którzy ten plan realizowali.<br />
Rząd Mazowieckiego był zobowiązany zapewnić odpowiednie warunki rozwoju naszej gospodarce na początku przemian, ponieważ konstytucyjnie za nią odpowiadał i z mandatu społeczeństwa pełnił obowiązki zastępczego właściciela.    </p>
<p>Czy rząd Mazowieckiego i Balcerowicza:<br />
&#8211; umożliwił wyjście polskiej gospodarki z zapaści?<br />
&#8211; określił strategiczne kierunki rozwoju?<br />
&#8211; zadbał o prawidłowy rozwój polskich gospodarstw rolnych?<br />
&#8211; zadbał o rozwój tworzącej się polskiej przedsiębiorczości?<br />
&#8211; stworzył właściwy Urząd Skarbu Państwa i dokonał uczciwej wyceny majątku narodowego przeznaczonego do prywatyzacji?<br />
&#8211; zadbał o prawidłowy rozwój rodzimego handlu?<br />
&#8211; zadbał o prawidłowy rozwój edukacji?<br />
&#8211; zadbał o prawidłowe i sprawiedliwe rozliczenie odpowiedzialnych za stan naszej gospodarki po 45 latach PRL?<br />
Nie, nie zadbał! Tych pytań można by postawić więcej. Cóż więc otrzymaliśmy w 1990 roku w nagrodę za pokojowe przejście z &#8222;demokracji socjalistycznej&#8221; do demokracji niesocjalistycznej? Otóż w nagrodę otrzymaliśmy terapię &#8222;szokową&#8221;, czyli tzw. plan Balcerowicza. Plan, który z założenia polegał na braku jakiegokolwiek planu dla Polski. Przygotowano za to plan dla swoich, polegający na przejęciu przez nich majątku narodowego.<br />
Miejmy odwagę powiedzieć prawdę, że plan Balcerowicza był i pozostaje antyplanem dla Polski. Jest to prawda gorzka i bolesna. Polskie społeczeństwo miało prawo oczekiwać, że jego sprawy w chwili powrotu naszego państwa do normalności nie zostaną pominięte, co więcej &#8211; będą uwzględnione jako pierwszoplanowe. A co otrzymaliśmy za 45 lat dominacji sowieckiej i komunistycznych rządów, cywilizacyjnej zapaści, kłamstw, arogancji i bezczelności komunistycznej władzy, mordowania, prześladowania, szkalowania i potępiania tych, którzy walczyli za wolną i suwerenną Polskę?! Polska otrzymała plan Balcerowicza, czyli brak planu i szans dla naszej Ojczyzny!    </p>
<p>Koszty członkostwa Polski w UE<br />
Do dziś obiektywna prawda o warunkach wejścia Polski do UE nie jest znana społeczeństwu polskiemu, gdyż nie może w pełni przebić się w mediach. Dotychczas nie sporządzono bilansu kosztów naszego członkostwa w UE za lata 2004 i 2005, nie wspominając już o braku bilansu kosztów w tzw. okresie stowarzyszeniowym z UE. Tę tragiczną prawdę o wejściu Polski do UE odczuwa już nasza gospodarka, a w konsekwencji także 85 proc. polskich rodzin (4).<br />
Podane poniżej niektóre ustalenia z traktatu akcesyjnego logicznie wkomponowują się w strategię niszczenia Polski, którą zgotowały nam ekipy liberałów i postkomunistów w ciągu ostatnich dwudziestu lat tzw. transformacji ustrojowej.    </p>
<p>Hutnictwo &#8211; podano listę hut w Polsce do sprzedaży lub zamknięcia. Instalacje produkcyjne w tych ostatnich muszą ulec fizycznej likwidacji, żeby nie można było wznowić na nich produkcji. Obecnie pojawiła się koniunktura w przemyśle hutniczym, którego zostało nam 30 proc. ogólnej mocy przerobowej. Resztę sprzedano, łącznie z koksowniami, które w 40 proc. pokrywały potrzeby rynku europejskiego (mieliśmy 8 mld zł zysku rocznie z samych tylko koksowni, dlatego sprzedaż 4 hut za kwotę 6 mln zł nie mieści się w żadnej logice). Usilne starania o wstrzymanie tego niezwykle szkodliwego i haniebnego procederu w czasie rządów SLD &#8211; UP były rzucaniem grochem o ścianę (6).    </p>
<p>Górnictwo &#8211; ograniczenie wydobycia i zatrudnienia (szyby są zatapiane, co uniemożliwia wznowienie wydobycia w przyszłości). Pojawia się koniunktura w górnictwie, a rządzący do 2005 roku je likwidują. Zespół krakowski (7), ostro sprzeciwiając się kolejnej, prowadzonej przez rząd SLD &#8211; UP prowokacji wobec Narodu, wykazał, że niszczenie kopalń Dolnego i Górnego Śląska jest niezgodne z naszą Konstytucją, która mówi o racjonalnym wykorzystywaniu bogactw przyrodniczych (likwidując 23 kopalnie węgla, zaprzepaszczono około 20 miliardów zasobów ton węgla), oraz przedstawił konkretne propozycje produkcji &#8222;czystej&#8221; energii elektrycznej i cieplnej z wyeksploatowanych kopalń (jako unikatową w skali światowej technologię, zwłaszcza z punktu widzenia antyterroryzmu).    </p>
<p>Rolnictwo &#8211; zostaliśmy zmuszeni do ograniczenia produkcji mleka do 7,2 mln ton rocznie, przy własnych potrzebach wynoszących 11-12 mln ton oraz zdolności produkcyjnej na poziomie 16-18 mln ton. Zmniejszono pogłowie krów, które już w 2003 roku było porównywalne ze stanem z 1945 roku! Z około 2 mln gospodarstw rolnych w Polsce ma zostać około 200 tys. (ostoję polskiej tradycji i katolicyzmu trzeba przecież zlikwidować w &#8222;postępowej&#8221; i spoganizowanej Unii Europejskiej).    </p>
<p>Społeczeństwo polskie powinno się dowiedzieć, że w ramach traktatu akcesyjnego ustalono, iż:<br />
1. Polska nie ma prawa prowadzić w państwach UE instytucji kredytowych (banków, firm ubezpieczeniowych).<br />
2. Polska została zobowiązana do przerobu śmieci z państw UE (dawnej &#8222;15&#8221;). Podano daty i określono zdolności produkcyjne, które musimy osiągnąć pod groźbą kar finansowych.<br />
3. Polska musi się podjąć magazynowania odpadów radioaktywnych z elektrowni jądrowych z państw UE.<br />
Musimy zlikwidować (złomować) na własny koszt 50 proc. tonażu naszej floty połowowej.<br />
5. Polska nie ma prawa udzielać pomocy publicznej swoim firmom (to prawo przysługuje tylko Niemcom na terenie byłej NRD!).<br />
6. Polska musi anulować wszystkie umowy handlowe z państwami spoza UE (około 190). Niewywiązanie się z tego zobowiązania wiąże się z nałożeniem na nas wysokich kar liczonych na miliardy dolarów, zgodnie z &#8222;prawem&#8221; międzynarodowym.<br />
7. Polska nie wchodzi do strefy Schengen (brak związku z akcesją), co znaczy, że obowiązują nas wizy i kontrole celne powyżej 3 miesięcy pobytu w państwach Unii Europejskiej.    </p>
<p>W tzw. okresie stowarzyszeniowym (dostosowawczym?) za sprawą &#8222;planu Balcerowicza&#8221;, zgodnego z zaleceniami i nakazami UE, straciliśmy 80 proc. majątku produkcyjnego, otworzyliśmy rynek, niszcząc własny handel i producentów. Straciliśmy, według oficjalnych danych, około 5 mln miejsc pracy (w tym czasie UE zyskała 1,2 mln miejsc pracy). Konsekwencją takiej polityki była emigracja około 2 mln młodych ludzi, często po wyższych studiach. Ogromnie wzrosło zadłużenie kraju (obecnie wynosi ono już około 1 bilion zł i stale rośnie).<br />
Zlikwidowano wiodące biura projektowe, ośrodki badawczo-rozwojowe, ośrodki doradztwa technicznego, zakłady doświadczalne, szkolnictwo zawodowe, niemal wszystkie ośrodki oryginalnej polskiej myśli naukowej, technicznej, medycznej i rolniczej (materiały branżowe GUS 1990-2002, Warszawa).<br />
To wszystko stało się w ramach wyrównywania poziomów gospodarek między Polską a Unią Europejską. W dziedzinie nauki i szkolnictwa wyższego dla Polski przewiduje się tylko pięć (!) wyższych uczelni (na podstawie biuletynu informacyjnego AGH z Krakowa z kwietnia 2003 r.).<br />
Towarzysze z opcji SLD &#8211; UP z Aleksandrem Kwaśniewskim na czele oraz liberałowie spod znaku Unii Wolności, obecnej Platformy Obywatelskiej czy Partii Demokratycznej, oszukali nasz Naród w referendum. Według ich zapewnień, Unia Europejska miała być organizacją (wspólnotową) niezależnych państw. Tymczasem widzimy wyraźnie, że dzisiejsza UE zmierza do stworzenia superpaństwa z własną konstytucją, ze wspólną walutą, z jednym prezydentem, z jednym ministrem spraw zagranicznych i ze wspólną armią. Zgodnie z zapisami traktatu akcesyjnego Polska musi przyjąć euro w terminie ustalonym przez rząd i parlament RP, co w praktyce oznacza koniec jej suwerennego i samodzielnego bytu państwowego &#8211; prawdziwa władza należy zawsze do tych, którzy kontrolują obieg pieniądza (4).<br />
prof. Ryszard Henryk Kozłowski</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
