<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Wedukacja tv: Rozumienie prajęzyka. Prometej Wyzwolony &#8211; Bartłomiej Góralski i Tomasz J. Kosiński	</title>
	<atom:link href="https://bialczynski.pl/2025/02/01/wedukacja-tv-lachy-w-moskwie-jak-polacy-budowali-rosje-mariusz-swider-gosciem-tomasza-j-kosinskiego/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://bialczynski.pl/2025/02/01/wedukacja-tv-lachy-w-moskwie-jak-polacy-budowali-rosje-mariusz-swider-gosciem-tomasza-j-kosinskiego/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=wedukacja-tv-lachy-w-moskwie-jak-polacy-budowali-rosje-mariusz-swider-gosciem-tomasza-j-kosinskiego</link>
	<description>oficjalna strona Czesława Białczyńskiego</description>
	<lastBuildDate>Thu, 06 Feb 2025 15:43:44 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.7.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Pracentra w Polsce		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2025/02/01/wedukacja-tv-lachy-w-moskwie-jak-polacy-budowali-rosje-mariusz-swider-gosciem-tomasza-j-kosinskiego/#comment-93203</link>

		<dc:creator><![CDATA[Pracentra w Polsce]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 06 Feb 2025 15:43:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=156477#comment-93203</guid>

					<description><![CDATA[Trochę się już gubię, czy analizuje pan Panie Orlilicki całe słowo jak na przykład JUTRZENKA, czy tylko jedną literkę J, czy całe słowo - jak chciałem zwrócić uwagę na JU - 
A JUtrzenka, bądź co bądź, dąży do południa. Wtedy jest jej najsilniejsze światło. Dlatego stąd moje połączenie do JUgosławii i do JUdy. I mimo wszystko być może są to słowa nie polskie, a być może, tak jak sugeruje Pan, że one są jak najbardziej słowiańskimi słowami.Do tego dochodzi słowo JUnior, które na pierwszy rzut oka wygląda, że nie jest polskie, ale jak się głębiej zastanowimy, to JUnior idealnie pasuje jak JUtrzenka, jak JUda, idealnie pasuje jak nasz polski JUnak. Idealnie pasuje również do takiego słowa, które też się wydaje niepolskie, jak JUpiter. Jupiter(podobno z angielskiego), czyli oświetlenie, które nie oświetla jak prawdziwe słońce, jest sztuczne(ale nie watpliwie najwoeksze jakie człowiek zainstalował na ziemi -wporuwnaniu do słońca to JUniorek), niczym ten junior, jeszcze jest niedojrzały.
I wejdziemy głębiej w to, to zobaczymy, że takie słowo jak JUdaizm(młoda nauka o życiu), skąd się wywodzi, czy ono nie jest tą młodzieńczą krwią jak ta JUcha, jak ten JUnior, jak ten JUchas, jak ten JUnak nasz polski!
Chciałbym zaznaczyć, że JUda nigdy nie osiągnęła takiego statusu jak Królestwo Izrael. To Izrael był tym głównym królestwem.Ale JUda z kolei była taką stolicą duchowości, czyli można powiedzieć była tym JUniorem dla Izraela.
A skoro mówimy o tym okresie, który prawdopodobnie przypada na około czterech do trzech tysięcy lat temu, i już wtedy były używane takie słowa, to gdzieś ten rdzeń został zachowany i pytanie brzmi, jak daleko on sięgał i która cywilizacja zaczęła używać ten rdzeń JU jako coś młodzieńczego, co odnosi się do dążenia do Południa(szczytu).
I zgadzam się z Panem,Panie Orlicki, że indywidualne literki, morfemy, mają jakieś szczególne znaczenie, ale kiedy je połączymy z samogłoskami, to zmienia się ich znaczenie,wibracja - słowa. Dlatego jest to bardzo istotne,zmienia się ich znaczenie, jak i zmienia się ich rdzeń znaczenia i nie można sobie tak przechodzić łatwo, że E przechodzi w I, bo to zmienia znaczenie pewnego słowa, bo ta informacja jest zapisana w tych literach, czyli w tym słowie, czyli jest tam głębia.
Mam wrażenie o tym, coPan mówi jakby
 patrzył Pan Panie Orlicki przez lupą na jeden kawałek puzla. Natomiast ja mówię o czymś, żeby zrobić krok do tyłu i spojrzeć na te puzle z większej perspektywy. One pokazują logiczny sens i logiczne znaczenie dla poszczególnych rdzeni. Czytaj jako spółgłoska plus samogłoska. W tym przypadku LA,LE,LI,LO.
Cytat p.Orlicki &quot;Możliwe, że znajduje pan jakieś znaczenia dla tych odmian rdzeni morfemicznych, jak tutaj L, jakieś grupy pewnych zjawisk/rzeczy, kiedy przyłącza Pan do nich pierwszy przyrostek rdzeniowy, np.; e, i, o, a,ja jednak zajmuję się bardziej odnajdywaniem pierwotnego znaczenia dla samego morfu L i innych morfemów, fonemów, zakładając, że ich przyrostki są często budowane w oparciu o lokalną wymowę, o aspekty części mowy;&quot;
Świetnie. Jest to też na pewno bardzo potrzebna praca. Ja skupiam się na tych literkach, spółgłosek plus samogłoska, ponieważ one pokazują mi logiczne odniesienie do wielu słów. A najbardziej to wygląda dobrze pokazując obrazy, jak na przykład &quot;LI&quot;. &quot;LI&quot; - ma niesamowitą moc na obrazie, pokazując nasz polski LIść. Ile on ma LInii, LIstwa, LInie. Nawiązywał pan do słowa jednoLItość, gdzie też występuje &quot;LI&quot;, czyli połączenia proste LInią, jak LItera, która składa się z LInii. Gdzie Pan podał piękny przykład cywilizacji Vinca odwróconej jedynki.
Jakiego słowa byśmy nie ruszyli, gdzie zaczyna się na &quot;LI&quot; lub gdzie występuje w środku &quot;LI&quot; ,dojdziemy do tego samego wniosku, że ten rdzeń przedstawia nam jakąś informację, daje nam informację o tym słowie lub pokazuje nam, jaki kształt ono wywiera. A co się za tym łączy? Przecież każde słowo wymawiane jest trawione w naszym umyśle i pokazywane w naszej podświadomości jako obraz. Przecież my się komunikujemy jak bioroboty, jak komputery, pewnym kodem języka, który jest bardzo skomplikowany. Teraz wyobraźmy sobie, że ktoś wykorzystuje tę wiedzę, o której mówię w marketingu i nazywa swoje firmy lub swoją działalność taką, którą coś robi związanego z LIniami i nazywa ją na LI. Graficznie opracowywuje kształt przypominający tą cechę. My robimy na dzień dzisiejszy marketing, nazywamy pewne słowa, dajemy pewne sugestie, nie mając pojęcia o ich znaczeniu.
Indywidualne literki zostawiam Panu, Panie Orlicki, do głębszej analizy i chętnie będę czerpał wiedzę i informacje z Pana prac i odkryć. Być może to bardziej pomoże do zobaczenia obrazu, gdzie spółgłoska łączy się z samogłoską i tworzy jakiś konkretny kod językowy. I oczywiście zgadzam się z Panem, że pierwotne słowa głównie zaczynały się na jedną literę, później na dwie, trzy itd. Dobrze jest to również badać. Aczkolwiek, mi wystarczy na dzień dzisiejszy skupienie uwagi na dwóch literkach i co one za sobą niosą.
Pozdrawiam]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Trochę się już gubię, czy analizuje pan Panie Orlilicki całe słowo jak na przykład JUTRZENKA, czy tylko jedną literkę J, czy całe słowo &#8211; jak chciałem zwrócić uwagę na JU &#8211;<br />
A JUtrzenka, bądź co bądź, dąży do południa. Wtedy jest jej najsilniejsze światło. Dlatego stąd moje połączenie do JUgosławii i do JUdy. I mimo wszystko być może są to słowa nie polskie, a być może, tak jak sugeruje Pan, że one są jak najbardziej słowiańskimi słowami.Do tego dochodzi słowo JUnior, które na pierwszy rzut oka wygląda, że nie jest polskie, ale jak się głębiej zastanowimy, to JUnior idealnie pasuje jak JUtrzenka, jak JUda, idealnie pasuje jak nasz polski JUnak. Idealnie pasuje również do takiego słowa, które też się wydaje niepolskie, jak JUpiter. Jupiter(podobno z angielskiego), czyli oświetlenie, które nie oświetla jak prawdziwe słońce, jest sztuczne(ale nie watpliwie najwoeksze jakie człowiek zainstalował na ziemi -wporuwnaniu do słońca to JUniorek), niczym ten junior, jeszcze jest niedojrzały.<br />
I wejdziemy głębiej w to, to zobaczymy, że takie słowo jak JUdaizm(młoda nauka o życiu), skąd się wywodzi, czy ono nie jest tą młodzieńczą krwią jak ta JUcha, jak ten JUnior, jak ten JUchas, jak ten JUnak nasz polski!<br />
Chciałbym zaznaczyć, że JUda nigdy nie osiągnęła takiego statusu jak Królestwo Izrael. To Izrael był tym głównym królestwem.Ale JUda z kolei była taką stolicą duchowości, czyli można powiedzieć była tym JUniorem dla Izraela.<br />
A skoro mówimy o tym okresie, który prawdopodobnie przypada na około czterech do trzech tysięcy lat temu, i już wtedy były używane takie słowa, to gdzieś ten rdzeń został zachowany i pytanie brzmi, jak daleko on sięgał i która cywilizacja zaczęła używać ten rdzeń JU jako coś młodzieńczego, co odnosi się do dążenia do Południa(szczytu).<br />
I zgadzam się z Panem,Panie Orlicki, że indywidualne literki, morfemy, mają jakieś szczególne znaczenie, ale kiedy je połączymy z samogłoskami, to zmienia się ich znaczenie,wibracja &#8211; słowa. Dlatego jest to bardzo istotne,zmienia się ich znaczenie, jak i zmienia się ich rdzeń znaczenia i nie można sobie tak przechodzić łatwo, że E przechodzi w I, bo to zmienia znaczenie pewnego słowa, bo ta informacja jest zapisana w tych literach, czyli w tym słowie, czyli jest tam głębia.<br />
Mam wrażenie o tym, coPan mówi jakby<br />
 patrzył Pan Panie Orlicki przez lupą na jeden kawałek puzla. Natomiast ja mówię o czymś, żeby zrobić krok do tyłu i spojrzeć na te puzle z większej perspektywy. One pokazują logiczny sens i logiczne znaczenie dla poszczególnych rdzeni. Czytaj jako spółgłoska plus samogłoska. W tym przypadku LA,LE,LI,LO.<br />
Cytat p.Orlicki &#8222;Możliwe, że znajduje pan jakieś znaczenia dla tych odmian rdzeni morfemicznych, jak tutaj L, jakieś grupy pewnych zjawisk/rzeczy, kiedy przyłącza Pan do nich pierwszy przyrostek rdzeniowy, np.; e, i, o, a,ja jednak zajmuję się bardziej odnajdywaniem pierwotnego znaczenia dla samego morfu L i innych morfemów, fonemów, zakładając, że ich przyrostki są często budowane w oparciu o lokalną wymowę, o aspekty części mowy;&#8221;<br />
Świetnie. Jest to też na pewno bardzo potrzebna praca. Ja skupiam się na tych literkach, spółgłosek plus samogłoska, ponieważ one pokazują mi logiczne odniesienie do wielu słów. A najbardziej to wygląda dobrze pokazując obrazy, jak na przykład &#8222;LI&#8221;. &#8222;LI&#8221; &#8211; ma niesamowitą moc na obrazie, pokazując nasz polski LIść. Ile on ma LInii, LIstwa, LInie. Nawiązywał pan do słowa jednoLItość, gdzie też występuje &#8222;LI&#8221;, czyli połączenia proste LInią, jak LItera, która składa się z LInii. Gdzie Pan podał piękny przykład cywilizacji Vinca odwróconej jedynki.<br />
Jakiego słowa byśmy nie ruszyli, gdzie zaczyna się na &#8222;LI&#8221; lub gdzie występuje w środku &#8222;LI&#8221; ,dojdziemy do tego samego wniosku, że ten rdzeń przedstawia nam jakąś informację, daje nam informację o tym słowie lub pokazuje nam, jaki kształt ono wywiera. A co się za tym łączy? Przecież każde słowo wymawiane jest trawione w naszym umyśle i pokazywane w naszej podświadomości jako obraz. Przecież my się komunikujemy jak bioroboty, jak komputery, pewnym kodem języka, który jest bardzo skomplikowany. Teraz wyobraźmy sobie, że ktoś wykorzystuje tę wiedzę, o której mówię w marketingu i nazywa swoje firmy lub swoją działalność taką, którą coś robi związanego z LIniami i nazywa ją na LI. Graficznie opracowywuje kształt przypominający tą cechę. My robimy na dzień dzisiejszy marketing, nazywamy pewne słowa, dajemy pewne sugestie, nie mając pojęcia o ich znaczeniu.<br />
Indywidualne literki zostawiam Panu, Panie Orlicki, do głębszej analizy i chętnie będę czerpał wiedzę i informacje z Pana prac i odkryć. Być może to bardziej pomoże do zobaczenia obrazu, gdzie spółgłoska łączy się z samogłoską i tworzy jakiś konkretny kod językowy. I oczywiście zgadzam się z Panem, że pierwotne słowa głównie zaczynały się na jedną literę, później na dwie, trzy itd. Dobrze jest to również badać. Aczkolwiek, mi wystarczy na dzień dzisiejszy skupienie uwagi na dwóch literkach i co one za sobą niosą.<br />
Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: ORLICKI		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2025/02/01/wedukacja-tv-lachy-w-moskwie-jak-polacy-budowali-rosje-mariusz-swider-gosciem-tomasza-j-kosinskiego/#comment-93185</link>

		<dc:creator><![CDATA[ORLICKI]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 05 Feb 2025 19:43:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=156477#comment-93185</guid>

					<description><![CDATA[CYTAT: ...&quot; to jest ta nasza JUtrzenka, i jeżeli sobie zobaczymy jak wygląda ta JUtrzenka, że to jeszcze nie jest słońce, które już wystaje spoza horyzontu, tylko dopiero wychodzi, pojawia się ta poświata jasności, że jest tym JUniorem, to wiemy, że JUda była południowym królestwem, tak jak i południowym królestwem Słowian była JUgosławia. &quot;

Jutrzenka, pochodzi moim zdaniem od jutrznia, (wikipedia: Zorza poranna (także jutrzenka, jutrznia) – określenie jaśniejącego nieba tuż przed wschodem Słońca. Niebo przybiera na horyzoncie barwę żółto-pomarańczową. Podobne zjawisko zwane zorzą wieczorną można zaobserwować po zachodzie Słońca), od terminu &quot;jutrżnia, jutrzeć; który z kolei ma jeszcze starsze pokolenie od jo-trznia, oznaczającym; &quot;to - trze&quot;, czyli to walczy, ściera się, od wchodzenia światła planety Wenus lub innego pochodzenia, w światło porannego słońca lub pierwsze starcie światła z nocą. Wchodzenie tutaj na juniora słowo zachodnie, czy Judę, czy Jugosławię, przekracza moje zdolności w miarę ścisłego badania sensu tych wyrazów, acz zdaję sobie sprawę, że wiele terminów zachodnich, ma odrdzeniowo staroeuropejskie pochodzenie, a skoro tak, to przecież haplogrupa staroeuropejska I2 jest fundamentem kultury słowiańskiej już 20 000 pne w Europie, najwcześniej nad Dunajem, w naszej kolebce słowiańskiej.  Już pisałem, że rdzenie te, często są nasze i tworząc słowa zachodnie, sięgano po ich znaczenie synonimiczne zgodne z presłowiańskim. Nie oznacza to jednak, że ten sens w wyrazach zachodnich, jest tak zgodny jak u nas, w słowiańskich. Należy je badać osobno, w grupach kulturowych o potem dopiero szukać tych powiązań, nie można tego mieszać. Morfem L ma różne przyrostki, jako La, Le, Li, Lo, Lu, w których wyraża nieraz nieco inne cechy zależne właśnie od tych przyrostków, lecz główny morf L, jest zasadniczo jeden, oznacza pewną jednolitość, podobieństwo, wyrównanie, itd. ... Przyrostki jakie wymieniłem, nieraz nie zmieniają tego znaczenia, bo są często ułatwieniem wymowy, przekształceniem w wyrazie, lecz sens rdzenia morfu L zostaje ten sam. Proszę tak na to spojrzeć; 
I tak, np.cytat z Pana tekstu:
&quot; jak L i E, dwie literki, i słowa, gdzie występują one, L, E, mają znaczenie, że coś powstrzymują. Nic nie robią, jak LEń, jak LEw, który przez większość dnia nic nie robi, jak LEk, który ma powstrzymywać, on powstrzymuje chorobę, LEk. LEchici powstrzymują. (ORLICKI: Lechici, są odmianą od Lachi/y &#062; Lechy, tym bardziej, że ich władcy przybierali miano Lech od przemiany Liachy/Ljachy (przejście i&#062;e u SŁowian jest czeste, takie i przed a oznaczało duże zmiękczenie wymowy a, jak c przed h oznacza miękką h),  Lub nic nie robią, w sensie takim, że się zatrzymują. Zatrzymują się w jakimś miejscu na dłuższy czas, jak LEń,LEch.
LEgion – powstrzymuje (ORLICKI: cudzy wyraz, lec zmoże pocgodzić od legio/legia  lechar &#062; lekar; gdzie le-h; wyrownuje, uspokaja, naprawia, czyli leczy h; życie, ducha. 
ORLICKI: Możliwe, że znajduje pan jakieś znaczenia dla tych odmian rdzeni morfemicznych, jak tutaj L, jakieś grupy pewnych zjawisk/rzeczy, kiedy przyłącza Pan do nich pierwszy przyrostek rdzeniowy, np.; e, i, o, a,ja jednak zajmuję się bardziej odnajdywaniem pierwotnego znaczenia dla samego morfu L i innych morfemów, fonemów, zakładając, że ich przyrostki są często budowane w oparciu o lokalną wymowę, o aspekty części mowy; liczebniki mnogie to zwykle przyrostki; y/i/e czyli Li/Ly/Le, gdy mamy na myśli wiele,  zaś pojedyncze to; o, a, czyli Lo, La, co nie zmienia zasadniczego, pierwotnego znaczenia morfemu L. Podobnie jest, gdy morfem zostaje wzbogacone o odmiany żeńskie lub męskie, przymiotnikowe, czasownikowe itd... Wtedy, wiele morfemów w różnych wyrazach wygląda podobnie, może wprowadzać w błąd rozumienia ich znaczenia, jeśli zapomnimy o samym l, wyjściowym, jaki w wymowie nigdy nie występuje sam, bo to przecież spółgłoska. Wtedy, prawdę pokazuje sens wyrazu, jeśli decydującym w nim rdzeniem (a może ich być przecież wiele) jest tylko ten L, w sensie wspólnym w starych wyrazach słowiańskich, najlepiej jak najkrótszych, bez innych rdzeni. To one ukazują prawdę o pierwotnym znaczeniu takich rdzeni.  Ma znaczenie w takich badaniach, rozumienie również starych znaków graficznych, np. pisma vinczańskiego - z naszej bałkańskiej kolebki, bo znaki te mają ścisły związek z naszą wymową, odbijając ludzką obserwację Świata natury, z naszym głosem, tym, co kiedyś nim w sposób spójny określaliśmy. Stworzone zostały pod te nazwy, miana zjawisk i rzeczy, czasami pod kształt ust, pod słyszane dźwięki. Jest wiele grup zjawisk budujących wyrazy i odpowiednie znaki mowy. I tak, w piśmie winczańskim jest taki znak, podobny do odwróconej cyfry 1. Nauka przypisuje mu znaczenie odpowiadające literze L i nam podobnej jej dzisiaj wymowie. Pan widzieć go będzie zapewne jako rodzaj łyżki widzianej z boku, a skoro łyżka coś nabiera, to uzna, że powstrzymuje. Prawda?  A ja, uważam, że jest to odwrotna forma liczby jeden, jeszcze starszej od tego znaku, bo liczby są na ogól starsze od alfabetu. jeden, to jednolitość, upodobnienie. Zapisano go w piśmie wincza jako odwrotne 1, z tego powodu, aby to winczańskie L się z cyfra jeden nie myliło! Jeszcze dawniej, takie jeden, to była pozioma kreska, oznaczająca rodzaj porządku, ładu - z której wyrastała mała kreska pionowa. Taka jedno-litość.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>CYTAT: &#8230;&#8221; to jest ta nasza JUtrzenka, i jeżeli sobie zobaczymy jak wygląda ta JUtrzenka, że to jeszcze nie jest słońce, które już wystaje spoza horyzontu, tylko dopiero wychodzi, pojawia się ta poświata jasności, że jest tym JUniorem, to wiemy, że JUda była południowym królestwem, tak jak i południowym królestwem Słowian była JUgosławia. &#8221;</p>
<p>Jutrzenka, pochodzi moim zdaniem od jutrznia, (wikipedia: Zorza poranna (także jutrzenka, jutrznia) – określenie jaśniejącego nieba tuż przed wschodem Słońca. Niebo przybiera na horyzoncie barwę żółto-pomarańczową. Podobne zjawisko zwane zorzą wieczorną można zaobserwować po zachodzie Słońca), od terminu &#8222;jutrżnia, jutrzeć; który z kolei ma jeszcze starsze pokolenie od jo-trznia, oznaczającym; &#8222;to &#8211; trze&#8221;, czyli to walczy, ściera się, od wchodzenia światła planety Wenus lub innego pochodzenia, w światło porannego słońca lub pierwsze starcie światła z nocą. Wchodzenie tutaj na juniora słowo zachodnie, czy Judę, czy Jugosławię, przekracza moje zdolności w miarę ścisłego badania sensu tych wyrazów, acz zdaję sobie sprawę, że wiele terminów zachodnich, ma odrdzeniowo staroeuropejskie pochodzenie, a skoro tak, to przecież haplogrupa staroeuropejska I2 jest fundamentem kultury słowiańskiej już 20 000 pne w Europie, najwcześniej nad Dunajem, w naszej kolebce słowiańskiej.  Już pisałem, że rdzenie te, często są nasze i tworząc słowa zachodnie, sięgano po ich znaczenie synonimiczne zgodne z presłowiańskim. Nie oznacza to jednak, że ten sens w wyrazach zachodnich, jest tak zgodny jak u nas, w słowiańskich. Należy je badać osobno, w grupach kulturowych o potem dopiero szukać tych powiązań, nie można tego mieszać. Morfem L ma różne przyrostki, jako La, Le, Li, Lo, Lu, w których wyraża nieraz nieco inne cechy zależne właśnie od tych przyrostków, lecz główny morf L, jest zasadniczo jeden, oznacza pewną jednolitość, podobieństwo, wyrównanie, itd. &#8230; Przyrostki jakie wymieniłem, nieraz nie zmieniają tego znaczenia, bo są często ułatwieniem wymowy, przekształceniem w wyrazie, lecz sens rdzenia morfu L zostaje ten sam. Proszę tak na to spojrzeć;<br />
I tak, np.cytat z Pana tekstu:<br />
&#8221; jak L i E, dwie literki, i słowa, gdzie występują one, L, E, mają znaczenie, że coś powstrzymują. Nic nie robią, jak LEń, jak LEw, który przez większość dnia nic nie robi, jak LEk, który ma powstrzymywać, on powstrzymuje chorobę, LEk. LEchici powstrzymują. (ORLICKI: Lechici, są odmianą od Lachi/y &gt; Lechy, tym bardziej, że ich władcy przybierali miano Lech od przemiany Liachy/Ljachy (przejście i&gt;e u SŁowian jest czeste, takie i przed a oznaczało duże zmiękczenie wymowy a, jak c przed h oznacza miękką h),  Lub nic nie robią, w sensie takim, że się zatrzymują. Zatrzymują się w jakimś miejscu na dłuższy czas, jak LEń,LEch.<br />
LEgion – powstrzymuje (ORLICKI: cudzy wyraz, lec zmoże pocgodzić od legio/legia  lechar &gt; lekar; gdzie le-h; wyrownuje, uspokaja, naprawia, czyli leczy h; życie, ducha.<br />
ORLICKI: Możliwe, że znajduje pan jakieś znaczenia dla tych odmian rdzeni morfemicznych, jak tutaj L, jakieś grupy pewnych zjawisk/rzeczy, kiedy przyłącza Pan do nich pierwszy przyrostek rdzeniowy, np.; e, i, o, a,ja jednak zajmuję się bardziej odnajdywaniem pierwotnego znaczenia dla samego morfu L i innych morfemów, fonemów, zakładając, że ich przyrostki są często budowane w oparciu o lokalną wymowę, o aspekty części mowy; liczebniki mnogie to zwykle przyrostki; y/i/e czyli Li/Ly/Le, gdy mamy na myśli wiele,  zaś pojedyncze to; o, a, czyli Lo, La, co nie zmienia zasadniczego, pierwotnego znaczenia morfemu L. Podobnie jest, gdy morfem zostaje wzbogacone o odmiany żeńskie lub męskie, przymiotnikowe, czasownikowe itd&#8230; Wtedy, wiele morfemów w różnych wyrazach wygląda podobnie, może wprowadzać w błąd rozumienia ich znaczenia, jeśli zapomnimy o samym l, wyjściowym, jaki w wymowie nigdy nie występuje sam, bo to przecież spółgłoska. Wtedy, prawdę pokazuje sens wyrazu, jeśli decydującym w nim rdzeniem (a może ich być przecież wiele) jest tylko ten L, w sensie wspólnym w starych wyrazach słowiańskich, najlepiej jak najkrótszych, bez innych rdzeni. To one ukazują prawdę o pierwotnym znaczeniu takich rdzeni.  Ma znaczenie w takich badaniach, rozumienie również starych znaków graficznych, np. pisma vinczańskiego &#8211; z naszej bałkańskiej kolebki, bo znaki te mają ścisły związek z naszą wymową, odbijając ludzką obserwację Świata natury, z naszym głosem, tym, co kiedyś nim w sposób spójny określaliśmy. Stworzone zostały pod te nazwy, miana zjawisk i rzeczy, czasami pod kształt ust, pod słyszane dźwięki. Jest wiele grup zjawisk budujących wyrazy i odpowiednie znaki mowy. I tak, w piśmie winczańskim jest taki znak, podobny do odwróconej cyfry 1. Nauka przypisuje mu znaczenie odpowiadające literze L i nam podobnej jej dzisiaj wymowie. Pan widzieć go będzie zapewne jako rodzaj łyżki widzianej z boku, a skoro łyżka coś nabiera, to uzna, że powstrzymuje. Prawda?  A ja, uważam, że jest to odwrotna forma liczby jeden, jeszcze starszej od tego znaku, bo liczby są na ogól starsze od alfabetu. jeden, to jednolitość, upodobnienie. Zapisano go w piśmie wincza jako odwrotne 1, z tego powodu, aby to winczańskie L się z cyfra jeden nie myliło! Jeszcze dawniej, takie jeden, to była pozioma kreska, oznaczająca rodzaj porządku, ładu &#8211; z której wyrastała mała kreska pionowa. Taka jedno-litość.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Pracentra		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2025/02/01/wedukacja-tv-lachy-w-moskwie-jak-polacy-budowali-rosje-mariusz-swider-gosciem-tomasza-j-kosinskiego/#comment-93172</link>

		<dc:creator><![CDATA[Pracentra]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 04 Feb 2025 21:44:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=156477#comment-93172</guid>

					<description><![CDATA[Cytat : &quot;...Acz bywają wyjątki, wzięte z mowy nowszej lub obcej.&quot;


Panie Orlicki, chciałbym Panu pokazać moją interpretację naszego pięknego polskiego języka, abstrahując od tego, jak daleki jest ten język od jego pierwotnej formy. Załóżmy, że Pan wyciąga słownik, wielki słownik poprawnej polszczyzny, powiedzmy z ostatniego wydania. I analizujemy słowa, gdzie &quot;LA&quot; występuje, na początku lub w środku słowa. Czego byśmy nie dotknęli? Wydaje się, że są pewne rdzenie, rdzenie, które mają to samo znaczenie w wielu słowach. 
Są wspólne i spójne. Pan poprzekładaż tu pewne literki, jedna przechodzi w jedną, druga przechodzi w drugą, ale to zmienia, tak jak wcześniej zauważył rozmówca, pewne wibracje, a co za tym idzie, pewne kształty i pewną charakterystyczną cechę. Dałem Panu taki prosty przykład &#039;LA&quot;, ale mógłbym to udowodnić na wielu różnych innych przykładach. Moim zdaniem połączone literki, współgłoska z samogłoską tworzy jakiś bardzo ważny rdzeń. Niektóre literki wchodzą w pary współgłoski właśnie z tą parą współgłoski i samogłoski. Tak jakby rama, gdzie zawsze jest współgłoska koło współgłoski, a później jest samogłoska. I to się powinno czytać już oddzielnie. Mogę Panu pokazać na przykład:&quot;LA&quot;, które mają pewien logiczny, charakterystyczny kształt do wielu nazw czy słów. Ale nie ma w tym, o czym Pan mówi, takiej jasnej logiki, wizualnej logiki. Bo możemy dobrać wiele słów na &quot;LA: i wiemy o tym, że one naprawdę charakteryzują się tą jedną wspólną cząstką(rdzeniem). To słowo w sobie ma charakterystykę, ma pewien rdzeń &quot;LA&quot;, który charakteryzuje, że jest - dobrze widoczny. Pan próbuje tą teorię zamieść pod dywan, w zasadzie nie pokazując, nie obalając tej mojej.
Do tego dochodzi, że analizując różne słowa, np. takie słowa zaczynające się na J i U, jak nasza JUtrzenka, i takie słowo jak JUda, i wydaje się, że JUda nie ma nic wspólnego z JUtrzenką, a okazuje się, że ma więcej wspólnego niż nam się wydaje. Więc wychodzi na to, że język ten nasz, jeżeli JU ma ten charakterystyczny rdzeń, i to jest ta nasza JUtrzenka, i jeżeli sobie zobaczymy jak wygląda ta JUtrzenka, że to jeszcze nie jest słońce, które już wystaje spoza horyzontu, tylko dopiero wychodzi, pojawia się ta poświata jasności, że jest tym JUniorem, to wiemy, że JUda była południowym królestwem, tak jak i południowym królestwem Słowian była JUgosławia. To dojdziemy do tego wniosku, że ten pierwotny język, choćbyśmy go mogli nazywać słowiański, ma w sobie ten charakterystyczny rdzeń, zachowany. Nie tylko w naszym polskim języku, ale w wielu innych również językach.

Nie wiem, jak pan chce to nazwać, czy morfem. Być może to nie jest dobra nazwa. Ja mówię o takim zjawisku, że jedna litera samogłoska lub spółgłoska łączy się z samogłoską lub spółgłoską. Tworzy taką parę i tworzy pewien rdzeń, jakieś znaczenie, jakiś symbol, jakieś coś, co łączy później bardzo dużo słów z tym rdzeniem, że mają ten sam kształt na przykład albo tą samą cechę. Tak jak w przypadku &quot;LA&quot;, że jest dobrze widoczne. Ta sytuacja stwarza, że jest to bardzo DOBRZE WIDOCZNE albo że to urządzenie daje takie możliwości, że jest DOBRZE WIDOCZNE ta przestrzeń wokół tego urządzenia. Jest to DOBRZE WIDOCZNE. Tak jak pLAma jest DOBRZE WIDOCZNE. Na białym obrusie plama jest DOBRZE WIDOCZNE. Tak samo i kLAmka jest dobrze widoczna na białych drzwiach. Klamka jest bardzo DOBRZE WIDOCZNA. Dziwne są drzwi bez kLAmek. Szuka się kLAmki jak sie jest przed drzwiami.
Dzisiaj już nie da się myśleć inaczej niż o tym, że słowa są pewnym kodem i zawierają bardzo dużo w sobie informacji. My jeszcze nie potrafimy rozumieć słów, bardzo powierzchownie je rozumiemy, a pomału je odkrywamy. Ich głębokie znaczenie. Tak jak ostatnio odkrywałem MO, dwie literki połączone ze sobą i tworzące różne słowa lub te dwie literki występowały w środku słowa i miały ten sam rdzeń.
MOnarchia - DOMINACJA , WYŻSZOŚĆ Hierrarchia,WYŻEJ-NIŻEJ
MOnoteizm -  DOMINACJA , WYŻSZOŚĆ Hierrarchia,WYŻEJ
MOrderstwo -  DOMINACJA , WYŻSZOŚĆ Hierrarchia,WYŻEJ-NIŻEJ - kto decyduje i życiu drugiego człowieka
MOlestowanie -  Dominacja , Wyższość  - 
MOgiła - Dominacja , Wyższość
MOści - panie - zwrot - DOMINACJA , WYŻSZOŚĆ Hierrarchia,WYŻEJ
MOda - DOMINACJA
eMOcja
huMOr
MOc
itd.
 Nie możemy mówić o przypadku, ponieważ to dzieje się z każdą spółgłoską połączoną z samogłoską. Tworzą pewne pary, cechy. Jestem bliski teorii również, że indywidualne litery łączące się spółgłoska ze spółgłoską i później samogłoska. Pary łączą się z samą literą i mają też bardzo ważne znaczenie.
Jak mówić tu o przypadku, jak L i E, dwie literki, i słowa, gdzie występują one, L, E, mają znaczenie, że coś powstrzymują. Nic nie robią, jak LEń, jak LEw, który przez większość dnia nic nie robi, jak LEk, który ma powstrzymywać, on powstrzymuje chorobę, LEk. LEchici powstrzymują. Lub nic nie robią, w sensie takim, że się zatrzymują. Zatrzymują się w jakimś miejscu na dłuższy czas, jak LEń,LEch.L
LEgion - powstrzymuje 
LEjce - powstrzymują
kLEj- powstrzymuje przed odłączeniem od siebie
LEpić - powstrzymuje rozpadania się
LEcieć - nie ruszać się - to nie machać skrzydłami - LEcieć - jak samolot nie rusza skrzydłami- ptak - który LEci nie ruszając skrzydłami 
wideLEc- i &quot;LE&quot; MA zapisaną informację  jako jedna z części tego słowa ma charakterystyke POWSTRZYMANIE w tym słowie - WSTRZYMANIE osuwanie się 
LEkarz - jest od POWSTRZYMYWANIA choroby itd logiczne powiązanie - tu nie ma przypadku.
Na zakonczenie chcialbym p.Orlicki podziękować za poświęconą uwagę w tym temacie - 
. Dróg jest wiele, a prawda jest jedna. Powodzenia w dalaszej pracy.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Cytat : &#8222;&#8230;Acz bywają wyjątki, wzięte z mowy nowszej lub obcej.&#8221;</p>
<p>Panie Orlicki, chciałbym Panu pokazać moją interpretację naszego pięknego polskiego języka, abstrahując od tego, jak daleki jest ten język od jego pierwotnej formy. Załóżmy, że Pan wyciąga słownik, wielki słownik poprawnej polszczyzny, powiedzmy z ostatniego wydania. I analizujemy słowa, gdzie &#8222;LA&#8221; występuje, na początku lub w środku słowa. Czego byśmy nie dotknęli? Wydaje się, że są pewne rdzenie, rdzenie, które mają to samo znaczenie w wielu słowach.<br />
Są wspólne i spójne. Pan poprzekładaż tu pewne literki, jedna przechodzi w jedną, druga przechodzi w drugą, ale to zmienia, tak jak wcześniej zauważył rozmówca, pewne wibracje, a co za tym idzie, pewne kształty i pewną charakterystyczną cechę. Dałem Panu taki prosty przykład 'LA&#8221;, ale mógłbym to udowodnić na wielu różnych innych przykładach. Moim zdaniem połączone literki, współgłoska z samogłoską tworzy jakiś bardzo ważny rdzeń. Niektóre literki wchodzą w pary współgłoski właśnie z tą parą współgłoski i samogłoski. Tak jakby rama, gdzie zawsze jest współgłoska koło współgłoski, a później jest samogłoska. I to się powinno czytać już oddzielnie. Mogę Panu pokazać na przykład:&#8221;LA&#8221;, które mają pewien logiczny, charakterystyczny kształt do wielu nazw czy słów. Ale nie ma w tym, o czym Pan mówi, takiej jasnej logiki, wizualnej logiki. Bo możemy dobrać wiele słów na &#8222;LA: i wiemy o tym, że one naprawdę charakteryzują się tą jedną wspólną cząstką(rdzeniem). To słowo w sobie ma charakterystykę, ma pewien rdzeń &#8222;LA&#8221;, który charakteryzuje, że jest &#8211; dobrze widoczny. Pan próbuje tą teorię zamieść pod dywan, w zasadzie nie pokazując, nie obalając tej mojej.<br />
Do tego dochodzi, że analizując różne słowa, np. takie słowa zaczynające się na J i U, jak nasza JUtrzenka, i takie słowo jak JUda, i wydaje się, że JUda nie ma nic wspólnego z JUtrzenką, a okazuje się, że ma więcej wspólnego niż nam się wydaje. Więc wychodzi na to, że język ten nasz, jeżeli JU ma ten charakterystyczny rdzeń, i to jest ta nasza JUtrzenka, i jeżeli sobie zobaczymy jak wygląda ta JUtrzenka, że to jeszcze nie jest słońce, które już wystaje spoza horyzontu, tylko dopiero wychodzi, pojawia się ta poświata jasności, że jest tym JUniorem, to wiemy, że JUda była południowym królestwem, tak jak i południowym królestwem Słowian była JUgosławia. To dojdziemy do tego wniosku, że ten pierwotny język, choćbyśmy go mogli nazywać słowiański, ma w sobie ten charakterystyczny rdzeń, zachowany. Nie tylko w naszym polskim języku, ale w wielu innych również językach.</p>
<p>Nie wiem, jak pan chce to nazwać, czy morfem. Być może to nie jest dobra nazwa. Ja mówię o takim zjawisku, że jedna litera samogłoska lub spółgłoska łączy się z samogłoską lub spółgłoską. Tworzy taką parę i tworzy pewien rdzeń, jakieś znaczenie, jakiś symbol, jakieś coś, co łączy później bardzo dużo słów z tym rdzeniem, że mają ten sam kształt na przykład albo tą samą cechę. Tak jak w przypadku &#8222;LA&#8221;, że jest dobrze widoczne. Ta sytuacja stwarza, że jest to bardzo DOBRZE WIDOCZNE albo że to urządzenie daje takie możliwości, że jest DOBRZE WIDOCZNE ta przestrzeń wokół tego urządzenia. Jest to DOBRZE WIDOCZNE. Tak jak pLAma jest DOBRZE WIDOCZNE. Na białym obrusie plama jest DOBRZE WIDOCZNE. Tak samo i kLAmka jest dobrze widoczna na białych drzwiach. Klamka jest bardzo DOBRZE WIDOCZNA. Dziwne są drzwi bez kLAmek. Szuka się kLAmki jak sie jest przed drzwiami.<br />
Dzisiaj już nie da się myśleć inaczej niż o tym, że słowa są pewnym kodem i zawierają bardzo dużo w sobie informacji. My jeszcze nie potrafimy rozumieć słów, bardzo powierzchownie je rozumiemy, a pomału je odkrywamy. Ich głębokie znaczenie. Tak jak ostatnio odkrywałem MO, dwie literki połączone ze sobą i tworzące różne słowa lub te dwie literki występowały w środku słowa i miały ten sam rdzeń.<br />
MOnarchia &#8211; DOMINACJA , WYŻSZOŚĆ Hierrarchia,WYŻEJ-NIŻEJ<br />
MOnoteizm &#8211;  DOMINACJA , WYŻSZOŚĆ Hierrarchia,WYŻEJ<br />
MOrderstwo &#8211;  DOMINACJA , WYŻSZOŚĆ Hierrarchia,WYŻEJ-NIŻEJ &#8211; kto decyduje i życiu drugiego człowieka<br />
MOlestowanie &#8211;  Dominacja , Wyższość  &#8211;<br />
MOgiła &#8211; Dominacja , Wyższość<br />
MOści &#8211; panie &#8211; zwrot &#8211; DOMINACJA , WYŻSZOŚĆ Hierrarchia,WYŻEJ<br />
MOda &#8211; DOMINACJA<br />
eMOcja<br />
huMOr<br />
MOc<br />
itd.<br />
 Nie możemy mówić o przypadku, ponieważ to dzieje się z każdą spółgłoską połączoną z samogłoską. Tworzą pewne pary, cechy. Jestem bliski teorii również, że indywidualne litery łączące się spółgłoska ze spółgłoską i później samogłoska. Pary łączą się z samą literą i mają też bardzo ważne znaczenie.<br />
Jak mówić tu o przypadku, jak L i E, dwie literki, i słowa, gdzie występują one, L, E, mają znaczenie, że coś powstrzymują. Nic nie robią, jak LEń, jak LEw, który przez większość dnia nic nie robi, jak LEk, który ma powstrzymywać, on powstrzymuje chorobę, LEk. LEchici powstrzymują. Lub nic nie robią, w sensie takim, że się zatrzymują. Zatrzymują się w jakimś miejscu na dłuższy czas, jak LEń,LEch.L<br />
LEgion &#8211; powstrzymuje<br />
LEjce &#8211; powstrzymują<br />
kLEj- powstrzymuje przed odłączeniem od siebie<br />
LEpić &#8211; powstrzymuje rozpadania się<br />
LEcieć &#8211; nie ruszać się &#8211; to nie machać skrzydłami &#8211; LEcieć &#8211; jak samolot nie rusza skrzydłami- ptak &#8211; który LEci nie ruszając skrzydłami<br />
wideLEc- i &#8222;LE&#8221; MA zapisaną informację  jako jedna z części tego słowa ma charakterystyke POWSTRZYMANIE w tym słowie &#8211; WSTRZYMANIE osuwanie się<br />
LEkarz &#8211; jest od POWSTRZYMYWANIA choroby itd logiczne powiązanie &#8211; tu nie ma przypadku.<br />
Na zakonczenie chcialbym p.Orlicki podziękować za poświęconą uwagę w tym temacie &#8211;<br />
. Dróg jest wiele, a prawda jest jedna. Powodzenia w dalaszej pracy.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: ORLICKI		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2025/02/01/wedukacja-tv-lachy-w-moskwie-jak-polacy-budowali-rosje-mariusz-swider-gosciem-tomasza-j-kosinskiego/#comment-93170</link>

		<dc:creator><![CDATA[ORLICKI]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 04 Feb 2025 19:13:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=156477#comment-93170</guid>

					<description><![CDATA[Cytat: 
P.Orlicki – mowie że 
LA – oznacza dobrze widzące -(może być I nawet pole z tracks jak zaswieci LAtarnia)
b-LA-sk
LA-ch dobrze widoczny
LA- ndrynka –
k-LA-mka – najbardziejw idoczna cześć drzwi?
k-LA-sa – sama w sobie
p-LA-ma – dobrze widoczna
p-LA-kat – musi byc dobrze widoczny
LA-to – nadłuzej widoczny dzień- najdłużej słońce oświetla dzień

ORLICKI: 
No nie. Zupełnie nie! Acz bywają wyjątki, wzięte z mowy nowszej lub obcej. Stare terminy, mają logiczne powiązanie morfemów. 
L; to synonimy do; podobne, równe, płaskie, proste, gładkie, jednolite, spokojne, łagodne, itd... wszystko, co stanowi w swoim znaczeniu upodobnienie. 
A; to synonimy do wysokości, wielkości, stąd RA to siła/moc - wielka, bo R to siła. 
LA – oznacza równe bardzo/wielce a więc LAH ; równie/podobnie (obyczaju podobnego - słowiańskiego)  - żyjący bo H to życie/duch, jak; (od)dech; daje - życie, thnienie/t-h-ną-ć; te - życie - dać/ać, du-H (daje życie), juHa (jest życiem), Hurrraaaa! (duchem silni!), dusza &#060; duszha ; (duchem żyje), hala &#060; halny; żywy duch/wiatr (bo wiatr jest żywym duchem, takim uznawany dawno u ludów starożytnych i po nich symbolicznie w Biblii), juhas; jest - żywotny, ale już taki &#034;słuch&#034; choć ma &#034;ch&#034;, to  od ; ś-łoch&#034; ; &#034;z ucha&#034; gdy samo &#034;u-ch-o&#034; od &#034;u/przy żywej owalu (głowie) bo to wręcz stare fonemy, 
LA-ch ; równi mocno - żyjący,
LA- ndrynka; wyraz nie polski, nie ma co go analizować, bo nie wszystkie składnie  morfemów , które mogą być słowiańskie, są budowane w takich obcych słowach z zasadami słowiańskimi, 
k-LA-mka; to na pewno nie jest najbardziej widoczna część drzwi! raczej najmniej ; klamra/klamerka; czyli zamek, zamknięcie, stąd klamka, obce słowo, 
k-LA-sa ; słowo od &#034;ko/ka-lo&#034; ; wyraz od słowiański, z nauczania w kole, zgreczczony z typowo greckim przyrostkiem &#034;s&#034; , zawiera znaczenie; pomieszczenie ale i poziom nauki, stopień, zaś Ko-ło ; kolistość - to (lub) kolistość - równa, tak więc klasa to pierwotnie raczej proces nauczania, w kole pokoleniowym (jak kali-juha/kalijuga; koło - życia) ale i miejscu w okręgu, nie współczesnych czterech ścianach!
p-LA-ma; płaska duża, plamka; płaska - mała, 
p-LA-kat; płaszczyzna - karty (ka(r)t; skrótowy rdzeń od kartka), 
LA-to; równy, spokojny, łagodny (pora roku najbardziej przyjazna) - to, 

Morfem WI oznaczający ; widzenie, postrzeganie (stąd od słowiańskie windows z okno czyli wi-dok dające) jest dawno opisany przez językoznawców, lingwistów, z czym się zgadzam, stąd wiedza/wieda; widzenie - daje, czy wir; widoczna - moc,  stąd nasze wino; widzenie - to/(lub)nie (w zależności od regionu), gdy na zachodzie wine/wini; oznacza ewidentnie; widzenie - nie (niewidzenie, otępienie), opisany w artykule tutaj; artykuł z kwartalnika Słowianskie Slowo; 
https://bialczynski.pl/2013/11/12/rafal-kopko-orlicki-o-praslowianskim-pochodzeniu-slowa-wino/
inne, podobne badania: 
https://bialczynski.pl/slowianie-tradycje-kultura-dzieje/dzieje/rafal-orlicki-protoslowianskie-koliby/
czy; 
https://bialczynski.pl/slowianie-tradycje-kultura-dzieje/dzieje/rafal-orlicki-protoslowianskie-koliby/
czy: 
https://bialczynski.pl/slowianie-tradycje-kultura-dzieje/kultura/co-nowego-w-slovianskim-slovie/slowianic-nr-7-zima-2014-rafal-orlicki-abecadlo/

Przekonuję kogoś czy mój adwersarz? pisze tutaj co jakiś czas o tym znaczeniu morfemów słowiańskich, już kilkanaście lat temu, cieszę się, że wielu poszło tym śladem (Panowie; Bartłomiej Góralski (ten autor na ogól celnie, bardziej zwraca uwagę na wibrację głosek, ich energię ale i kształt), Andrzej Rady ( https://www.youtube.com/@PierwszyJezyk), W.Kossakowski (teoria o odniesieniu morfemów i liter do układu aparatu mowy), ale odchyłki na boki w logice są moim zdaniem ogromne, często bardzo błędne (moim skromnym zdaniem) i doszukiwanie się znaczeń morfemów jakich kompletnie osobiście nie podzielam. Czas chyba będzie na moje nagranie w tym temacie, lecz zacznę je w końcu niedługo od czegoś innego, co może to wesprzeć.  Może praca naszych wielu już autorów, skłoni ich kiedyś do zgodnego opracowania zbioru znaczenia morfemów, acz myślę, że będzie jak w polityce, z partiami :) POZDRAWIAM!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Cytat:<br />
P.Orlicki – mowie że<br />
LA – oznacza dobrze widzące -(może być I nawet pole z tracks jak zaswieci LAtarnia)<br />
b-LA-sk<br />
LA-ch dobrze widoczny<br />
LA- ndrynka –<br />
k-LA-mka – najbardziejw idoczna cześć drzwi?<br />
k-LA-sa – sama w sobie<br />
p-LA-ma – dobrze widoczna<br />
p-LA-kat – musi byc dobrze widoczny<br />
LA-to – nadłuzej widoczny dzień- najdłużej słońce oświetla dzień</p>
<p>ORLICKI:<br />
No nie. Zupełnie nie! Acz bywają wyjątki, wzięte z mowy nowszej lub obcej. Stare terminy, mają logiczne powiązanie morfemów.<br />
L; to synonimy do; podobne, równe, płaskie, proste, gładkie, jednolite, spokojne, łagodne, itd&#8230; wszystko, co stanowi w swoim znaczeniu upodobnienie.<br />
A; to synonimy do wysokości, wielkości, stąd RA to siła/moc &#8211; wielka, bo R to siła.<br />
LA – oznacza równe bardzo/wielce a więc LAH ; równie/podobnie (obyczaju podobnego &#8211; słowiańskiego)  &#8211; żyjący bo H to życie/duch, jak; (od)dech; daje &#8211; życie, thnienie/t-h-ną-ć; te &#8211; życie &#8211; dać/ać, du-H (daje życie), juHa (jest życiem), Hurrraaaa! (duchem silni!), dusza &lt; duszha ; (duchem żyje), hala &lt; halny; żywy duch/wiatr (bo wiatr jest żywym duchem, takim uznawany dawno u ludów starożytnych i po nich symbolicznie w Biblii), juhas; jest &#8211; żywotny, ale już taki &quot;słuch&quot; choć ma &quot;ch&quot;, to  od ; ś-łoch&quot; ; &quot;z ucha&quot; gdy samo &quot;u-ch-o&quot; od &quot;u/przy żywej owalu (głowie) bo to wręcz stare fonemy,<br />
LA-ch ; równi mocno &#8211; żyjący,<br />
LA- ndrynka; wyraz nie polski, nie ma co go analizować, bo nie wszystkie składnie  morfemów , które mogą być słowiańskie, są budowane w takich obcych słowach z zasadami słowiańskimi,<br />
k-LA-mka; to na pewno nie jest najbardziej widoczna część drzwi! raczej najmniej ; klamra/klamerka; czyli zamek, zamknięcie, stąd klamka, obce słowo,<br />
k-LA-sa ; słowo od &quot;ko/ka-lo&quot; ; wyraz od słowiański, z nauczania w kole, zgreczczony z typowo greckim przyrostkiem &quot;s&quot; , zawiera znaczenie; pomieszczenie ale i poziom nauki, stopień, zaś Ko-ło ; kolistość &#8211; to (lub) kolistość &#8211; równa, tak więc klasa to pierwotnie raczej proces nauczania, w kole pokoleniowym (jak kali-juha/kalijuga; koło &#8211; życia) ale i miejscu w okręgu, nie współczesnych czterech ścianach!<br />
p-LA-ma; płaska duża, plamka; płaska &#8211; mała,<br />
p-LA-kat; płaszczyzna &#8211; karty (ka(r)t; skrótowy rdzeń od kartka),<br />
LA-to; równy, spokojny, łagodny (pora roku najbardziej przyjazna) &#8211; to, </p>
<p>Morfem WI oznaczający ; widzenie, postrzeganie (stąd od słowiańskie windows z okno czyli wi-dok dające) jest dawno opisany przez językoznawców, lingwistów, z czym się zgadzam, stąd wiedza/wieda; widzenie &#8211; daje, czy wir; widoczna &#8211; moc,  stąd nasze wino; widzenie &#8211; to/(lub)nie (w zależności od regionu), gdy na zachodzie wine/wini; oznacza ewidentnie; widzenie &#8211; nie (niewidzenie, otępienie), opisany w artykule tutaj; artykuł z kwartalnika Słowianskie Slowo;<br />
<a href="https://bialczynski.pl/2013/11/12/rafal-kopko-orlicki-o-praslowianskim-pochodzeniu-slowa-wino/" rel="ugc">https://bialczynski.pl/2013/11/12/rafal-kopko-orlicki-o-praslowianskim-pochodzeniu-slowa-wino/</a><br />
inne, podobne badania:<br />
<a href="https://bialczynski.pl/slowianie-tradycje-kultura-dzieje/dzieje/rafal-orlicki-protoslowianskie-koliby/" rel="ugc">https://bialczynski.pl/slowianie-tradycje-kultura-dzieje/dzieje/rafal-orlicki-protoslowianskie-koliby/</a><br />
czy;<br />
<a href="https://bialczynski.pl/slowianie-tradycje-kultura-dzieje/dzieje/rafal-orlicki-protoslowianskie-koliby/" rel="ugc">https://bialczynski.pl/slowianie-tradycje-kultura-dzieje/dzieje/rafal-orlicki-protoslowianskie-koliby/</a><br />
czy:<br />
<a href="https://bialczynski.pl/slowianie-tradycje-kultura-dzieje/kultura/co-nowego-w-slovianskim-slovie/slowianic-nr-7-zima-2014-rafal-orlicki-abecadlo/" rel="ugc">https://bialczynski.pl/slowianie-tradycje-kultura-dzieje/kultura/co-nowego-w-slovianskim-slovie/slowianic-nr-7-zima-2014-rafal-orlicki-abecadlo/</a></p>
<p>Przekonuję kogoś czy mój adwersarz? pisze tutaj co jakiś czas o tym znaczeniu morfemów słowiańskich, już kilkanaście lat temu, cieszę się, że wielu poszło tym śladem (Panowie; Bartłomiej Góralski (ten autor na ogól celnie, bardziej zwraca uwagę na wibrację głosek, ich energię ale i kształt), Andrzej Rady ( <a href="https://www.youtube.com/@PierwszyJezyk" rel="nofollow ugc">https://www.youtube.com/@PierwszyJezyk</a>), W.Kossakowski (teoria o odniesieniu morfemów i liter do układu aparatu mowy), ale odchyłki na boki w logice są moim zdaniem ogromne, często bardzo błędne (moim skromnym zdaniem) i doszukiwanie się znaczeń morfemów jakich kompletnie osobiście nie podzielam. Czas chyba będzie na moje nagranie w tym temacie, lecz zacznę je w końcu niedługo od czegoś innego, co może to wesprzeć.  Może praca naszych wielu już autorów, skłoni ich kiedyś do zgodnego opracowania zbioru znaczenia morfemów, acz myślę, że będzie jak w polityce, z partiami 🙂 POZDRAWIAM!</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Białczyński		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2025/02/01/wedukacja-tv-lachy-w-moskwie-jak-polacy-budowali-rosje-mariusz-swider-gosciem-tomasza-j-kosinskiego/#comment-93168</link>

		<dc:creator><![CDATA[Białczyński]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 04 Feb 2025 16:32:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=156477#comment-93168</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2025/02/01/wedukacja-tv-lachy-w-moskwie-jak-polacy-budowali-rosje-mariusz-swider-gosciem-tomasza-j-kosinskiego/#comment-93161&quot;&gt;Pracentra&lt;/a&gt;.

Warto zauważyć że LA jest formą przechodnią od RA do ŁA: r-l-ł. oraz że istotne są sekiry czyli wijlabry - a więc pojedyncze wibracje / zwania. źwięki/dźwięki, które są zapisywane jako bukwy / runy, wikła, czy litery a nie tylko fonemy.

RAROG/RARAK - LELEK/LALAK - ŁAŁ!  ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2025/02/01/wedukacja-tv-lachy-w-moskwie-jak-polacy-budowali-rosje-mariusz-swider-gosciem-tomasza-j-kosinskiego/#comment-93161">Pracentra</a>.</p>
<p>Warto zauważyć że LA jest formą przechodnią od RA do ŁA: r-l-ł. oraz że istotne są sekiry czyli wijlabry &#8211; a więc pojedyncze wibracje / zwania. źwięki/dźwięki, które są zapisywane jako bukwy / runy, wikła, czy litery a nie tylko fonemy.</p>
<p>RAROG/RARAK &#8211; LELEK/LALAK &#8211; ŁAŁ!  </p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: PraCentra w Polsce		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2025/02/01/wedukacja-tv-lachy-w-moskwie-jak-polacy-budowali-rosje-mariusz-swider-gosciem-tomasza-j-kosinskiego/#comment-93164</link>

		<dc:creator><![CDATA[PraCentra w Polsce]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 04 Feb 2025 10:42:33 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=156477#comment-93164</guid>

					<description><![CDATA[Dodałbym jeszcze piekne slowo - ktore oznacza dobrze widoczne  
LA-to - nadłuzej widoczny dzień- najdłużej słońce oświetla dzień]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dodałbym jeszcze piekne slowo &#8211; ktore oznacza dobrze widoczne<br />
LA-to &#8211; nadłuzej widoczny dzień- najdłużej słońce oświetla dzień</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: PraCentra w Polsce		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2025/02/01/wedukacja-tv-lachy-w-moskwie-jak-polacy-budowali-rosje-mariusz-swider-gosciem-tomasza-j-kosinskiego/#comment-93163</link>

		<dc:creator><![CDATA[PraCentra w Polsce]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 04 Feb 2025 10:41:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=156477#comment-93163</guid>

					<description><![CDATA[Dodałbym jeszcz epiekne slowo - ktore oznacza dobrze widoczne  
LA-to - nadłuzej widoczny dzień- najdłużej słońce oświetla dzień
k-LA-tka - bo są przestrzenie - jest dobrze widoczne zew. jak I z wewn.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dodałbym jeszcz epiekne slowo &#8211; ktore oznacza dobrze widoczne<br />
LA-to &#8211; nadłuzej widoczny dzień- najdłużej słońce oświetla dzień<br />
k-LA-tka &#8211; bo są przestrzenie &#8211; jest dobrze widoczne zew. jak I z wewn.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Pracentra		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2025/02/01/wedukacja-tv-lachy-w-moskwie-jak-polacy-budowali-rosje-mariusz-swider-gosciem-tomasza-j-kosinskiego/#comment-93162</link>

		<dc:creator><![CDATA[Pracentra]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 04 Feb 2025 10:13:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=156477#comment-93162</guid>

					<description><![CDATA[P.Orlicki - mowie że &#039;xLA - oznacza dobrze widzące -(może być I nawet pole z tracks jak zaswieci LAtarnia)
b-LA-sk
LA-ch dobrze widoczny
LA- ndrynka - 
k-LA-mka - najbardziejw idoczna cześć drzwi?
k-LA-sa - sama w sobie 
p-LA-ma - dobrze widoczna
p-LA-kat - musi byc dobrze widoczny 
Itd]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>P.Orlicki &#8211; mowie że 'xLA &#8211; oznacza dobrze widzące -(może być I nawet pole z tracks jak zaswieci LAtarnia)<br />
b-LA-sk<br />
LA-ch dobrze widoczny<br />
LA- ndrynka &#8211;<br />
k-LA-mka &#8211; najbardziejw idoczna cześć drzwi?<br />
k-LA-sa &#8211; sama w sobie<br />
p-LA-ma &#8211; dobrze widoczna<br />
p-LA-kat &#8211; musi byc dobrze widoczny<br />
Itd</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Pracentra		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2025/02/01/wedukacja-tv-lachy-w-moskwie-jak-polacy-budowali-rosje-mariusz-swider-gosciem-tomasza-j-kosinskiego/#comment-93161</link>

		<dc:creator><![CDATA[Pracentra]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 04 Feb 2025 10:09:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=156477#comment-93161</guid>

					<description><![CDATA[P.Orlicki - mowie że &#039;xLA - oznacza dobrze widzące -(może być I nawet pole z tracks jak zaswieci LAtarnia)
b-LA-sk
LA-ch dobrze widoczny
LA- ndrynka - najbardisej widoczny cukierek 
LA-mpa
LA- tarnia
LA-ser
LA-czki
p-LA-n
k-LA-n
k-LA-tka
k-LA-mka - najbardziejw idoczna cześć drzwi?
k-LA-sa - sama w sobie 
p-LA-ma - dobrze widoczna
p-LA-kat - musi byc dobrze widoczny 
Itd]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>P.Orlicki &#8211; mowie że 'xLA &#8211; oznacza dobrze widzące -(może być I nawet pole z tracks jak zaswieci LAtarnia)<br />
b-LA-sk<br />
LA-ch dobrze widoczny<br />
LA- ndrynka &#8211; najbardisej widoczny cukierek<br />
LA-mpa<br />
LA- tarnia<br />
LA-ser<br />
LA-czki<br />
p-LA-n<br />
k-LA-n<br />
k-LA-tka<br />
k-LA-mka &#8211; najbardziejw idoczna cześć drzwi?<br />
k-LA-sa &#8211; sama w sobie<br />
p-LA-ma &#8211; dobrze widoczna<br />
p-LA-kat &#8211; musi byc dobrze widoczny<br />
Itd</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: ORLICKI		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2025/02/01/wedukacja-tv-lachy-w-moskwie-jak-polacy-budowali-rosje-mariusz-swider-gosciem-tomasza-j-kosinskiego/#comment-93159</link>

		<dc:creator><![CDATA[ORLICKI]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 04 Feb 2025 06:44:46 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=156477#comment-93159</guid>

					<description><![CDATA[Laser - bo LA to linia, laser to wąska linia światła. La-tarnia, bo latarnia stoi jak wieża, jako równy blok kamienny, la-tać; bo to szybowanie, równo, plan; to p-lan; obszar, pole, zaplanowanie, uporządkowanie czyli równo, klatka, to równoboczne pomieszczenie, od łapka, pu-łapka/klatka, ale możliwe że od klatki na ptaki. Lach to nie światło, tylko LA - HI/HA/AH ; równo, podobnie, jednolicie - żyjący/duch. Lan/Łan, Lanka/Łąka nie są światłem, tylko równością, ziemią lub roślinami o formie jednolitej, płaszczyzną trawiastą lub równym rzędem zboża.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Laser &#8211; bo LA to linia, laser to wąska linia światła. La-tarnia, bo latarnia stoi jak wieża, jako równy blok kamienny, la-tać; bo to szybowanie, równo, plan; to p-lan; obszar, pole, zaplanowanie, uporządkowanie czyli równo, klatka, to równoboczne pomieszczenie, od łapka, pu-łapka/klatka, ale możliwe że od klatki na ptaki. Lach to nie światło, tylko LA &#8211; HI/HA/AH ; równo, podobnie, jednolicie &#8211; żyjący/duch. Lan/Łan, Lanka/Łąka nie są światłem, tylko równością, ziemią lub roślinami o formie jednolitej, płaszczyzną trawiastą lub równym rzędem zboża.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
