<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Billy Phillips: THE SECRET BURIED IN MOUNT NEBO; Tajemnica ukryta w Górze Niebo (tłum: Czesław Białczyński)	</title>
	<atom:link href="https://bialczynski.pl/2017/09/28/billy-phillips-the-secret-buried-in-mount-nebo/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://bialczynski.pl/2017/09/28/billy-phillips-the-secret-buried-in-mount-nebo/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=billy-phillips-the-secret-buried-in-mount-nebo</link>
	<description>oficjalna strona Czesława Białczyńskiego</description>
	<lastBuildDate>Mon, 02 Oct 2017 18:41:07 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.7.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Orlicki		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2017/09/28/billy-phillips-the-secret-buried-in-mount-nebo/#comment-40063</link>

		<dc:creator><![CDATA[Orlicki]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 02 Oct 2017 18:41:07 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=74020#comment-40063</guid>

					<description><![CDATA[Dokładnie tak, jak tu zwraca uwagę AS, nie należy przydawać prawa do Izraela tzw. &quot;Judejczykom&quot;. (Nie Żydom, bo ci są wiarą, konkretną religią, nie nacją! Uzurpowanie wobec wszystkich wyznawców religii mojżeszowej automatycznej nacjonalności, jest przekrętem politycznym ). Judejczycy swoja nazwę zawdzięczają z kolei  starożytnej krainie Kanaanu. Nie zdziwił bym się, gdyby pochodziła ona od Ludneja. Jest na tej ziemi mnóstwo nazw od  Scytyjskich a nawet Arjowych - wcześniejszych, od Presłowiańskich. 
A jakie jest znaczenie słowa &quot;niebo&quot; i pochodnych od niego, &quot;góra nebo&quot; czy sumeryjskiego &quot;nibiru&quot; bądź egipskiego &quot;nebo&quot;?
Mamy tutaj wyraźne wskazanie, że jest to termin od presłowiański. Skoro zanieśli go w te strony Arjowie i Scytowie, to oznacza, że mówili oni językiem prasłowiańskim.  Świadczy o tym zresztą słownictwo perskiej Awesty, zaniesione do Iranu (Ayra-nu) przez Scytów , wyraźnie prasłowiańskie. Mówiliśmy jako Scyci, językiem prasłowiańskim. 
Etymologia słowa &quot;niebo&quot;. Wywodzi się ono z trzech rdzeni; &#039;ni/ne/nie - be/bi - si&#039; czyli ; &#039;nie - widać (wi)- światła/jasności&#039; (si/ś). To po prostu &quot;ciemność&quot;. 
Nasi przodkowie słowiańscy, mawiali dawniej &quot;niebiesa&quot; lub &quot;niebieśa&quot; a później &quot;niebiosa&quot;. Stąd kolor &quot;niebieski&quot;. 
Od tego terminu pochodzi &quot;bies&quot; (Wiki: &quot;w przedchrześcijańskich wierzeniach Słowian personifikacja bliżej nieokreślonego złego ducha, demona zła. Nazwa bies wywodzi się z prasłowiańskiego *bĕsъ, od praindoeuropejskiego *bboidh-, oznaczającego „powodujący strach, przerażenie”.) To słowo, oznaczało więc ciemną, niepojętą, niebezpieczną siłę. Ciemność, (stąd później czort, czarny, diabeł to bies ) jest tutaj fizycznym wiodącym wzorcem. 
Dzisiaj, kolor &#039;niebieski&#039;, to błękit, nie czerń. To zupełnie inna barwa. &quot;Niebieś&quot; było jednak czymś więcej niż czernią. To miejsce, gdzie światło nie oświetla nic. To absolutna pustka barwy. To nie jest kosmos, z docierającym światłem barw, bo tutaj &quot;nie widać ......&quot;. To nicość z  której wychodzą istoty duchowe. A więc nicość pełna życia, bo dla Słowian, nie było nicości absolutnej, pustki idealnej. Siro/Zero, to dla nich punkt przełomu, granica, przeskok, nie jakaś pusta przestrzeń. 
Skoro tak, to &#039;niebiosa&#039; były miejscem życia i zabawy bogów; &quot;biesiad&quot;. Nie jakimś miejscem pokuty lub ascezy. To po prostu inny świat duchowy, do którego nie dociera nasza fizyczna rzeczywistość - w tym światło Słońca. To świat duchowy.  

(Wiki: &quot;Biesy mogły wnikać w poszczególne osoby i kierować ich działaniami (stąd określenie „zbiesiony”), przypisywano im też pilnowanie skarbów ukrytych w ziemi. Bytowały w lasach, bagnach i w głębinach wodnych[1].) 

Wyraz &quot;niebo&quot;, pochodzi od skróconej formy terminu &quot;n(i)eb(i)o(sa)&quot;. Wycięto głoski &quot;i&quot; przeciągane u Słowian, bo Semici nadali im cechy własnej wymowy. Skasowano przyrostek &quot;si&quot; (światło/jasne/białe).  
W ten sposób, &quot;Góra Nebo&quot;, zyskała znaczenie &quot;łącznika świata duchowego z Ziemią&quot;. Nie jest ona &quot;niebem&quot;. Stanowi tylko stopień zejścia z &quot;nieba&quot;. Tędy przybywali do nas z wizytami nasi kosmiczni krewni, &quot;niebianie&quot;.  

(Wiki: &quot;Między X a VI w. p.n.e. istniało tu królestwo Judy ze stolicą w Jerozolimie. Powstało po śmierci króla Salomona i rozpadzie Izraela (ok. 930 p.n.e.) na królestwo północne (Izrael) ze stolicą w Samarii i południowe (Judę). Juda została podbita przez władcę babilońskiego Nabukadnezara II (Nabuchodonozora II) w 586 p.n.e., a znaczna część jej ludności została uprowadzona do Babilonu (niewola babilońska Żydów&quot;).
A więc Juda i jej góra Nebo, to ewidentnie Samaria, czyli &quot;som/są - Aria&quot;. 
A Ariowie, to lud pochodzący z północnej Scytii. 

Podobnie góra Golgota/Gulgata (sklepienie czaszki), to odscytyjska / perska a nawet wcześniejsza - arjowa &quot;gołota&quot; czyli ziemia kamienista, łysa, pozbawiona zieleni. Jak czaszka włosów. Pochodzi od &#039;gol-hota&#039;  (golizna życia). Wyraz &quot;golgota&quot; pochodzi z j.aramejskiego, a częściowo  po arjowego Wenickiego/Fenickiego, hetyckiego, czyli południowo scytyjskiego. To języki ze wspólnego pnia arjowego. Nazwa aramejski to po prostu arja-mej-ski. Jak staro irański (perski) to ajrjański &#060;  arjowy.

Podobnie góra Synaj i Berezati, pochodzi od presłowian.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dokładnie tak, jak tu zwraca uwagę AS, nie należy przydawać prawa do Izraela tzw. &#8222;Judejczykom&#8221;. (Nie Żydom, bo ci są wiarą, konkretną religią, nie nacją! Uzurpowanie wobec wszystkich wyznawców religii mojżeszowej automatycznej nacjonalności, jest przekrętem politycznym ). Judejczycy swoja nazwę zawdzięczają z kolei  starożytnej krainie Kanaanu. Nie zdziwił bym się, gdyby pochodziła ona od Ludneja. Jest na tej ziemi mnóstwo nazw od  Scytyjskich a nawet Arjowych &#8211; wcześniejszych, od Presłowiańskich.<br />
A jakie jest znaczenie słowa &#8222;niebo&#8221; i pochodnych od niego, &#8222;góra nebo&#8221; czy sumeryjskiego &#8222;nibiru&#8221; bądź egipskiego &#8222;nebo&#8221;?<br />
Mamy tutaj wyraźne wskazanie, że jest to termin od presłowiański. Skoro zanieśli go w te strony Arjowie i Scytowie, to oznacza, że mówili oni językiem prasłowiańskim.  Świadczy o tym zresztą słownictwo perskiej Awesty, zaniesione do Iranu (Ayra-nu) przez Scytów , wyraźnie prasłowiańskie. Mówiliśmy jako Scyci, językiem prasłowiańskim.<br />
Etymologia słowa &#8222;niebo&#8221;. Wywodzi się ono z trzech rdzeni; 'ni/ne/nie &#8211; be/bi &#8211; si&#8217; czyli ; 'nie &#8211; widać (wi)- światła/jasności&#8217; (si/ś). To po prostu &#8222;ciemność&#8221;.<br />
Nasi przodkowie słowiańscy, mawiali dawniej &#8222;niebiesa&#8221; lub &#8222;niebieśa&#8221; a później &#8222;niebiosa&#8221;. Stąd kolor &#8222;niebieski&#8221;.<br />
Od tego terminu pochodzi &#8222;bies&#8221; (Wiki: &#8222;w przedchrześcijańskich wierzeniach Słowian personifikacja bliżej nieokreślonego złego ducha, demona zła. Nazwa bies wywodzi się z prasłowiańskiego *bĕsъ, od praindoeuropejskiego *bboidh-, oznaczającego „powodujący strach, przerażenie”.) To słowo, oznaczało więc ciemną, niepojętą, niebezpieczną siłę. Ciemność, (stąd później czort, czarny, diabeł to bies ) jest tutaj fizycznym wiodącym wzorcem.<br />
Dzisiaj, kolor 'niebieski&#8217;, to błękit, nie czerń. To zupełnie inna barwa. &#8222;Niebieś&#8221; było jednak czymś więcej niż czernią. To miejsce, gdzie światło nie oświetla nic. To absolutna pustka barwy. To nie jest kosmos, z docierającym światłem barw, bo tutaj &#8222;nie widać &#8230;&#8230;&#8221;. To nicość z  której wychodzą istoty duchowe. A więc nicość pełna życia, bo dla Słowian, nie było nicości absolutnej, pustki idealnej. Siro/Zero, to dla nich punkt przełomu, granica, przeskok, nie jakaś pusta przestrzeń.<br />
Skoro tak, to 'niebiosa&#8217; były miejscem życia i zabawy bogów; &#8222;biesiad&#8221;. Nie jakimś miejscem pokuty lub ascezy. To po prostu inny świat duchowy, do którego nie dociera nasza fizyczna rzeczywistość &#8211; w tym światło Słońca. To świat duchowy.  </p>
<p>(Wiki: &#8222;Biesy mogły wnikać w poszczególne osoby i kierować ich działaniami (stąd określenie „zbiesiony”), przypisywano im też pilnowanie skarbów ukrytych w ziemi. Bytowały w lasach, bagnach i w głębinach wodnych[1].) </p>
<p>Wyraz &#8222;niebo&#8221;, pochodzi od skróconej formy terminu &#8222;n(i)eb(i)o(sa)&#8221;. Wycięto głoski &#8222;i&#8221; przeciągane u Słowian, bo Semici nadali im cechy własnej wymowy. Skasowano przyrostek &#8222;si&#8221; (światło/jasne/białe).<br />
W ten sposób, &#8222;Góra Nebo&#8221;, zyskała znaczenie &#8222;łącznika świata duchowego z Ziemią&#8221;. Nie jest ona &#8222;niebem&#8221;. Stanowi tylko stopień zejścia z &#8222;nieba&#8221;. Tędy przybywali do nas z wizytami nasi kosmiczni krewni, &#8222;niebianie&#8221;.  </p>
<p>(Wiki: &#8222;Między X a VI w. p.n.e. istniało tu królestwo Judy ze stolicą w Jerozolimie. Powstało po śmierci króla Salomona i rozpadzie Izraela (ok. 930 p.n.e.) na królestwo północne (Izrael) ze stolicą w Samarii i południowe (Judę). Juda została podbita przez władcę babilońskiego Nabukadnezara II (Nabuchodonozora II) w 586 p.n.e., a znaczna część jej ludności została uprowadzona do Babilonu (niewola babilońska Żydów&#8221;).<br />
A więc Juda i jej góra Nebo, to ewidentnie Samaria, czyli &#8222;som/są &#8211; Aria&#8221;.<br />
A Ariowie, to lud pochodzący z północnej Scytii. </p>
<p>Podobnie góra Golgota/Gulgata (sklepienie czaszki), to odscytyjska / perska a nawet wcześniejsza &#8211; arjowa &#8222;gołota&#8221; czyli ziemia kamienista, łysa, pozbawiona zieleni. Jak czaszka włosów. Pochodzi od 'gol-hota&#8217;  (golizna życia). Wyraz &#8222;golgota&#8221; pochodzi z j.aramejskiego, a częściowo  po arjowego Wenickiego/Fenickiego, hetyckiego, czyli południowo scytyjskiego. To języki ze wspólnego pnia arjowego. Nazwa aramejski to po prostu arja-mej-ski. Jak staro irański (perski) to ajrjański &lt;  arjowy.</p>
<p>Podobnie góra Synaj i Berezati, pochodzi od presłowian.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: mk		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2017/09/28/billy-phillips-the-secret-buried-in-mount-nebo/#comment-39984</link>

		<dc:creator><![CDATA[mk]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 28 Sep 2017 15:56:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=74020#comment-39984</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2017/09/28/billy-phillips-the-secret-buried-in-mount-nebo/#comment-39980&quot;&gt;Adam Smoliński&lt;/a&gt;.

Z Egiptu to przed Kamose uciekali Hyksosi/Ariowie, żadni tam Semici, być może to właśnie tą historię sobie zawłaszczyli... A swoją drogą to rzeczywiście doskonały przykład pokrętnej i kłamliwej filozofii ludzi pustyni - nigdy nas tam nie było, ale co z tego, przecież to &#039;ziemia ojców&#039;, tylko najpierw musieli tą ziemię ojców oczyścić z ludzi dla których &quot;łaski&quot; pustynnego boga-psychopaty już nie starczyło, a wtedy to już została ziemią ojców &#039;od zawsze&#039; mniejsza z tym, że pochówki w kanaanejskiej nekropolii w Betlejem sięgają 4000 lat wstecz.

Tak co do tematu świadomości, to chociaż zazwyczaj takimi doświadczeniami się nie dzielę, to miałem ciekawą wizję we śnie: nieduże, dość ciemne pomieszczenie, być może drewniane, a pośrodku słup z brązu, lub drewna, w każdym razie w takim kolorze, kiedy się go uderzyło czymś – chyba jakiegoś rodzaju młotkiem – to wpadał w rezonans. Gdy równocześnie zaintonowało się ‘om’ czy coś podobnego, otwierało się coś na kształt przejścia do innej/wyższej świadomości, tylko trzeba było się ‘zestroić’ z dźwiękiem tego słupa, żeby to przejście otworzyć. Nawet mi się to udało, ale że tak powiem stwierdziłem, że jednak tego nie chcę, jakby o jeden krok dalej już nie dało się wrócić… taka dygresja.

Jeszcze co do świętych gór, to znowu się powtarzam, ale tutaj ciekawe ujęcie Iglicznej na mapie:
http://mapy.geoportal.gov.pl/imap/?locale=pl&#038;gui=new&#038;sessionID=3539548
na tej mapce doskonale widać naturalną drogę na szczyt góry i widać że szczyt dostępny jest tylko od południa - z innych stron są urwiska/skały - takim wąskim grzbietem, wygląda prawie jak zbudowana droga chociaż wiem na pewno że jest naturalna, co ciekawe na mapie na drodze na szczyt zaznaczone jest 9 krzyży… być może każdy z nich zastąpił coś co tam było, najdziwniej wygląda sam szczyt z dwoma krzyżami. Kościół wybudowano tam bodajże w XVIII w podczas intensywnego katolenia tej ziemi i być może do wtedy praktykowano tam stare zwyczaje, inaczej pewnie nie musieli by tam stawiać całego lasu krzyży.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2017/09/28/billy-phillips-the-secret-buried-in-mount-nebo/#comment-39980">Adam Smoliński</a>.</p>
<p>Z Egiptu to przed Kamose uciekali Hyksosi/Ariowie, żadni tam Semici, być może to właśnie tą historię sobie zawłaszczyli&#8230; A swoją drogą to rzeczywiście doskonały przykład pokrętnej i kłamliwej filozofii ludzi pustyni &#8211; nigdy nas tam nie było, ale co z tego, przecież to 'ziemia ojców&#8217;, tylko najpierw musieli tą ziemię ojców oczyścić z ludzi dla których &#8222;łaski&#8221; pustynnego boga-psychopaty już nie starczyło, a wtedy to już została ziemią ojców 'od zawsze&#8217; mniejsza z tym, że pochówki w kanaanejskiej nekropolii w Betlejem sięgają 4000 lat wstecz.</p>
<p>Tak co do tematu świadomości, to chociaż zazwyczaj takimi doświadczeniami się nie dzielę, to miałem ciekawą wizję we śnie: nieduże, dość ciemne pomieszczenie, być może drewniane, a pośrodku słup z brązu, lub drewna, w każdym razie w takim kolorze, kiedy się go uderzyło czymś – chyba jakiegoś rodzaju młotkiem – to wpadał w rezonans. Gdy równocześnie zaintonowało się ‘om’ czy coś podobnego, otwierało się coś na kształt przejścia do innej/wyższej świadomości, tylko trzeba było się ‘zestroić’ z dźwiękiem tego słupa, żeby to przejście otworzyć. Nawet mi się to udało, ale że tak powiem stwierdziłem, że jednak tego nie chcę, jakby o jeden krok dalej już nie dało się wrócić… taka dygresja.</p>
<p>Jeszcze co do świętych gór, to znowu się powtarzam, ale tutaj ciekawe ujęcie Iglicznej na mapie:<br />
<a href="http://mapy.geoportal.gov.pl/imap/?locale=pl&#038;gui=new&#038;sessionID=3539548" rel="nofollow ugc">http://mapy.geoportal.gov.pl/imap/?locale=pl&#038;gui=new&#038;sessionID=3539548</a><br />
na tej mapce doskonale widać naturalną drogę na szczyt góry i widać że szczyt dostępny jest tylko od południa &#8211; z innych stron są urwiska/skały &#8211; takim wąskim grzbietem, wygląda prawie jak zbudowana droga chociaż wiem na pewno że jest naturalna, co ciekawe na mapie na drodze na szczyt zaznaczone jest 9 krzyży… być może każdy z nich zastąpił coś co tam było, najdziwniej wygląda sam szczyt z dwoma krzyżami. Kościół wybudowano tam bodajże w XVIII w podczas intensywnego katolenia tej ziemi i być może do wtedy praktykowano tam stare zwyczaje, inaczej pewnie nie musieli by tam stawiać całego lasu krzyży.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Adam Smoliński		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2017/09/28/billy-phillips-the-secret-buried-in-mount-nebo/#comment-39980</link>

		<dc:creator><![CDATA[Adam Smoliński]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 28 Sep 2017 11:50:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=74020#comment-39980</guid>

					<description><![CDATA[&quot;Pierwsze wzmianki o Górze Nebo odnajdujemy w księgach starotestamentalnych, w opisie Exodusu i podboju Kanaanu po wyjściu z niewoli egipskiej. Mojżesz, który był przywódcą Izraelitów, sprzeniewierzył się Bogu i ze względu na swój grzech nie miał wejść do Ziemi Ojców.&quot;

A jakim to cudem Kanaan jest &quot;Ziemią Ojców&quot; dla Semitów? Ich &quot;Ziemią Ojców&quot; jest południowa część Płw. Arabskiego. W Kanaanie, Semici byli agresorem. To jest ten sam numer, jak Niemcy przyznają się do Środkowej i Wschodniej Europy, jako odwiecznej &quot;Ziemi Ojców&quot; - Germanów = Niemców.
Mityczne wyjście Izraelitów z Egiptu, też jest bardzo wątpliwe, brak dowodów historycznych. Zaś, to 40 letnie błądzenie po pustyni, to istna opowieść, rodem z domu wariatów.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>&#8222;Pierwsze wzmianki o Górze Nebo odnajdujemy w księgach starotestamentalnych, w opisie Exodusu i podboju Kanaanu po wyjściu z niewoli egipskiej. Mojżesz, który był przywódcą Izraelitów, sprzeniewierzył się Bogu i ze względu na swój grzech nie miał wejść do Ziemi Ojców.&#8221;</p>
<p>A jakim to cudem Kanaan jest &#8222;Ziemią Ojców&#8221; dla Semitów? Ich &#8222;Ziemią Ojców&#8221; jest południowa część Płw. Arabskiego. W Kanaanie, Semici byli agresorem. To jest ten sam numer, jak Niemcy przyznają się do Środkowej i Wschodniej Europy, jako odwiecznej &#8222;Ziemi Ojców&#8221; &#8211; Germanów = Niemców.<br />
Mityczne wyjście Izraelitów z Egiptu, też jest bardzo wątpliwe, brak dowodów historycznych. Zaś, to 40 letnie błądzenie po pustyni, to istna opowieść, rodem z domu wariatów.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
