<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Marian Nosal: O Psycholingwistyce słowiańskiej i  polskiej (artykuł wstępny)	</title>
	<atom:link href="https://bialczynski.pl/2017/04/02/marian-nosal-o-psycholingwistyce-slowianskiej-i-polskiej-artykul-wstepny/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://bialczynski.pl/2017/04/02/marian-nosal-o-psycholingwistyce-slowianskiej-i-polskiej-artykul-wstepny/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=marian-nosal-o-psycholingwistyce-slowianskiej-i-polskiej-artykul-wstepny</link>
	<description>oficjalna strona Czesława Białczyńskiego</description>
	<lastBuildDate>Sun, 29 Jul 2018 04:47:17 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.7.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: hw		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2017/04/02/marian-nosal-o-psycholingwistyce-slowianskiej-i-polskiej-artykul-wstepny/#comment-35124</link>

		<dc:creator><![CDATA[hw]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 04 Apr 2017 14:48:58 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=70190#comment-35124</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2017/04/02/marian-nosal-o-psycholingwistyce-slowianskiej-i-polskiej-artykul-wstepny/#comment-35122&quot;&gt;hw&lt;/a&gt;.

nnie na temat ,lecz slucham znowu Winicjusza Kossakowskiego i dotarlo do mnie ze wszystko co slovianskie ,jezyk,alfabet,viedza ,zachowania,pewnie stroje....wywodza sie z NATURY I JEJ PRAVIDEL I JAK STARA JEST TA NASZA KULTURA.Chajchaj Kielki Obudzonego Ziarna Plony Dadza i W SILE ROSNAC NOWE OD STAREGO PNIA VIEDZY BUDUJAsiedziejesiedziejesiedziejesiedzieje]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2017/04/02/marian-nosal-o-psycholingwistyce-slowianskiej-i-polskiej-artykul-wstepny/#comment-35122">hw</a>.</p>
<p>nnie na temat ,lecz slucham znowu Winicjusza Kossakowskiego i dotarlo do mnie ze wszystko co slovianskie ,jezyk,alfabet,viedza ,zachowania,pewnie stroje&#8230;.wywodza sie z NATURY I JEJ PRAVIDEL I JAK STARA JEST TA NASZA KULTURA.Chajchaj Kielki Obudzonego Ziarna Plony Dadza i W SILE ROSNAC NOWE OD STAREGO PNIA VIEDZY BUDUJAsiedziejesiedziejesiedziejesiedzieje</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: hw		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2017/04/02/marian-nosal-o-psycholingwistyce-slowianskiej-i-polskiej-artykul-wstepny/#comment-35122</link>

		<dc:creator><![CDATA[hw]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 04 Apr 2017 13:03:40 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=70190#comment-35122</guid>

					<description><![CDATA[Polskie Runy,nie znalem tej strony doskonala w swej prostej formie   http://polskie-runy.pl]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Polskie Runy,nie znalem tej strony doskonala w swej prostej formie   <a href="http://polskie-runy.pl" rel="nofollow ugc">http://polskie-runy.pl</a></p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Przecław		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2017/04/02/marian-nosal-o-psycholingwistyce-slowianskiej-i-polskiej-artykul-wstepny/#comment-35120</link>

		<dc:creator><![CDATA[Przecław]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 04 Apr 2017 11:36:05 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=70190#comment-35120</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2017/04/02/marian-nosal-o-psycholingwistyce-slowianskiej-i-polskiej-artykul-wstepny/#comment-35079&quot;&gt;mk&lt;/a&gt;.

Właśnie dlatego należy zdecydowanie odrzucić BEŁKOT NOWOMOWY z polityczno-propagandowymi zbitkami typu EUROPA ŚRODKOWO-WSCHODNIA. Na temat tego kuriozum swobodnie można napisać opasłą książkę. Dość powiedzieć, że posługują się nim głównie  dziennikarskie gnidy lub niedouczeni głupcy pełniący rolę d...kratycznych polityków.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2017/04/02/marian-nosal-o-psycholingwistyce-slowianskiej-i-polskiej-artykul-wstepny/#comment-35079">mk</a>.</p>
<p>Właśnie dlatego należy zdecydowanie odrzucić BEŁKOT NOWOMOWY z polityczno-propagandowymi zbitkami typu EUROPA ŚRODKOWO-WSCHODNIA. Na temat tego kuriozum swobodnie można napisać opasłą książkę. Dość powiedzieć, że posługują się nim głównie  dziennikarskie gnidy lub niedouczeni głupcy pełniący rolę d&#8230;kratycznych polityków.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Kuba		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2017/04/02/marian-nosal-o-psycholingwistyce-slowianskiej-i-polskiej-artykul-wstepny/#comment-35107</link>

		<dc:creator><![CDATA[Kuba]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 03 Apr 2017 16:40:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=70190#comment-35107</guid>

					<description><![CDATA[Pani profesor w liceum mówiła nam, że w którymś rejonie Polski ludzie wymawiają ch i h tak,  iż można rozróżnić jedno od drugiego.  Nie pamiętam gdzie. 
Nie wiem,  jak nasz język zmieniał się z czasem,  jednak uważam, że na sposób w jaki się wyslawiamy miały wpływ przeróżne okoliczności.  Ą i ę kojarzy mi się z męką, cierpieniem,  które towarzyszyły przez wieki naszym przodkom.  A może tęsknota do natury zagościła w naszych sercach i ma swoje odbicie w języku polskim.  Mamy szeroką gamę dźwięków,  które możemy usłyszeć od ptaków,  ssaków,  owadów,  szumu wody,  kołysanki drzew.  
Mamy bardzo czyste dźwięki, pomimo językołomnych zestawień liter.  Piękny język.  Wyjątkowy.  Twardy i jednocześnie delikatny.  Elastyczny.  Zwróćcie uwagę,  jak zdrabniamy,  chyba w żadnym innym języku nic podobnego nie można zrobić. 
Język niemiecki jest bardzo gardłowy,  ściska ich w gardle a to ośrodek woli. Niemcy są stlamszeni,  uwielbiają niewolę. Najlepiej z żeby ktoś im mówił,  jak mają żyć. I ucinaja końcówki,  nakazuje jeden Niemiec drugiemu zachowac ordnuNG. Nie ma miejsca na sprzeciw,  na samogłoskę.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pani profesor w liceum mówiła nam, że w którymś rejonie Polski ludzie wymawiają ch i h tak,  iż można rozróżnić jedno od drugiego.  Nie pamiętam gdzie.<br />
Nie wiem,  jak nasz język zmieniał się z czasem,  jednak uważam, że na sposób w jaki się wyslawiamy miały wpływ przeróżne okoliczności.  Ą i ę kojarzy mi się z męką, cierpieniem,  które towarzyszyły przez wieki naszym przodkom.  A może tęsknota do natury zagościła w naszych sercach i ma swoje odbicie w języku polskim.  Mamy szeroką gamę dźwięków,  które możemy usłyszeć od ptaków,  ssaków,  owadów,  szumu wody,  kołysanki drzew.<br />
Mamy bardzo czyste dźwięki, pomimo językołomnych zestawień liter.  Piękny język.  Wyjątkowy.  Twardy i jednocześnie delikatny.  Elastyczny.  Zwróćcie uwagę,  jak zdrabniamy,  chyba w żadnym innym języku nic podobnego nie można zrobić.<br />
Język niemiecki jest bardzo gardłowy,  ściska ich w gardle a to ośrodek woli. Niemcy są stlamszeni,  uwielbiają niewolę. Najlepiej z żeby ktoś im mówił,  jak mają żyć. I ucinaja końcówki,  nakazuje jeden Niemiec drugiemu zachowac ordnuNG. Nie ma miejsca na sprzeciw,  na samogłoskę.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: MarcinSwaroży		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2017/04/02/marian-nosal-o-psycholingwistyce-slowianskiej-i-polskiej-artykul-wstepny/#comment-35103</link>

		<dc:creator><![CDATA[MarcinSwaroży]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 03 Apr 2017 09:48:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=70190#comment-35103</guid>

					<description><![CDATA[Niekiedy bez przekleństw nie jesteś w stanie przekazać tego co masz na myśli w taki sposób jak to powinno być odebrane. https://www.youtube.com/watch?v=ZKNcv2EE67s
Pozdrawiam.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Niekiedy bez przekleństw nie jesteś w stanie przekazać tego co masz na myśli w taki sposób jak to powinno być odebrane. <a href="https://www.youtube.com/watch?v=ZKNcv2EE67s" rel="nofollow ugc">https://www.youtube.com/watch?v=ZKNcv2EE67s</a><br />
Pozdrawiam.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: MarcinSwaroży		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2017/04/02/marian-nosal-o-psycholingwistyce-slowianskiej-i-polskiej-artykul-wstepny/#comment-35102</link>

		<dc:creator><![CDATA[MarcinSwaroży]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 03 Apr 2017 09:36:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=70190#comment-35102</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2017/04/02/marian-nosal-o-psycholingwistyce-slowianskiej-i-polskiej-artykul-wstepny/#comment-35098&quot;&gt;Adam Smoliński&lt;/a&gt;.

100% się z Panem Adamem zgadzam i nie uważam że klniecie jest takie straszne, zawsze dodaje ekspresji i mocy w wypowiedzi, oczywiście klnąc należy w odpowiednim czasie i miejscu. 
Co oznacza samo słowo KLNĄĆ, czy nie oznacza ono zaklinać, czarować słowem itp.?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2017/04/02/marian-nosal-o-psycholingwistyce-slowianskiej-i-polskiej-artykul-wstepny/#comment-35098">Adam Smoliński</a>.</p>
<p>100% się z Panem Adamem zgadzam i nie uważam że klniecie jest takie straszne, zawsze dodaje ekspresji i mocy w wypowiedzi, oczywiście klnąc należy w odpowiednim czasie i miejscu.<br />
Co oznacza samo słowo KLNĄĆ, czy nie oznacza ono zaklinać, czarować słowem itp.?</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Białczyński		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2017/04/02/marian-nosal-o-psycholingwistyce-slowianskiej-i-polskiej-artykul-wstepny/#comment-35099</link>

		<dc:creator><![CDATA[Białczyński]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 03 Apr 2017 03:59:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=70190#comment-35099</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2017/04/02/marian-nosal-o-psycholingwistyce-slowianskiej-i-polskiej-artykul-wstepny/#comment-35097&quot;&gt;Stefan&lt;/a&gt;.

Czy punkt widzenia/słyszenia nie zależy od naszej świadomości? Od punktu siedzenia/bycia/ obracania się? Ja nie spotykam takich ludzi, słyszę coraz mniej bluzgu, bluzg zamiera i staje się wstydliwy. Są oczywiście kręgi, które kultywują ten obrzydliwy peerelowski obyczaj językowy używania bluzgu chłopsko-robotniczo-partyjniackiego minionej epoki, słyszałem to na nagraniach kelnerów uwieczniających na podsłuchu tzw &quot;elity&quot; partii PO i tzw POsiadaczy III RP (rodem z Ubecji i PZPR). Jest to dzisiaj język lumpów ocierających się lub przynależących do świata więziennego, bo to zawsze był język półświatka - złodziei, oszustów, bandytów - to nie jest język polski tylko metajęzyk dołów społecznych, które powinny być od społeczeństwa separowane. 

Pomijam tu ten wątek o którym wspomniał Adam, że oni naprawdę nie wiedzą co mówią.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2017/04/02/marian-nosal-o-psycholingwistyce-slowianskiej-i-polskiej-artykul-wstepny/#comment-35097">Stefan</a>.</p>
<p>Czy punkt widzenia/słyszenia nie zależy od naszej świadomości? Od punktu siedzenia/bycia/ obracania się? Ja nie spotykam takich ludzi, słyszę coraz mniej bluzgu, bluzg zamiera i staje się wstydliwy. Są oczywiście kręgi, które kultywują ten obrzydliwy peerelowski obyczaj językowy używania bluzgu chłopsko-robotniczo-partyjniackiego minionej epoki, słyszałem to na nagraniach kelnerów uwieczniających na podsłuchu tzw &#8222;elity&#8221; partii PO i tzw POsiadaczy III RP (rodem z Ubecji i PZPR). Jest to dzisiaj język lumpów ocierających się lub przynależących do świata więziennego, bo to zawsze był język półświatka &#8211; złodziei, oszustów, bandytów &#8211; to nie jest język polski tylko metajęzyk dołów społecznych, które powinny być od społeczeństwa separowane. </p>
<p>Pomijam tu ten wątek o którym wspomniał Adam, że oni naprawdę nie wiedzą co mówią.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Adam Smoliński		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2017/04/02/marian-nosal-o-psycholingwistyce-slowianskiej-i-polskiej-artykul-wstepny/#comment-35098</link>

		<dc:creator><![CDATA[Adam Smoliński]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 02 Apr 2017 23:57:09 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=70190#comment-35098</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2017/04/02/marian-nosal-o-psycholingwistyce-slowianskiej-i-polskiej-artykul-wstepny/#comment-35097&quot;&gt;Stefan&lt;/a&gt;.

Ekspresję języka Panie Stefanie poznaje się po jego przekleństwach. Każdy językoznawca to Panu powie. Niektóre przekleństwa w innych językach, niby cywilizowanych, są tak mierne, jak i ten język. Jeżeli poszuka Pan źródłosłowu do tych k... i p...., będzie Pan bardzo zaskoczony.
Ci, co klną, sami nie wiedzą, co mówią.
Czy Pan wie, że Pana kilka razy dzienne - &quot;Dzień Dobry&quot; - jest dla kk wielkim przekleństwem?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2017/04/02/marian-nosal-o-psycholingwistyce-slowianskiej-i-polskiej-artykul-wstepny/#comment-35097">Stefan</a>.</p>
<p>Ekspresję języka Panie Stefanie poznaje się po jego przekleństwach. Każdy językoznawca to Panu powie. Niektóre przekleństwa w innych językach, niby cywilizowanych, są tak mierne, jak i ten język. Jeżeli poszuka Pan źródłosłowu do tych k&#8230; i p&#8230;., będzie Pan bardzo zaskoczony.<br />
Ci, co klną, sami nie wiedzą, co mówią.<br />
Czy Pan wie, że Pana kilka razy dzienne &#8211; &#8222;Dzień Dobry&#8221; &#8211; jest dla kk wielkim przekleństwem?</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Stefan		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2017/04/02/marian-nosal-o-psycholingwistyce-slowianskiej-i-polskiej-artykul-wstepny/#comment-35097</link>

		<dc:creator><![CDATA[Stefan]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 02 Apr 2017 20:56:17 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=70190#comment-35097</guid>

					<description><![CDATA[Naprawdę nie wiem o jakim języku tu opowiadacie. Język polski stał się prymitywnym bluzgiem. Słowo na K...   P...   są powszechne. Jeszcze te siema , nara. I to jeszcze powszechne jałowe narzekanie, podobne do żydowskiego szemrania na pustyni.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Naprawdę nie wiem o jakim języku tu opowiadacie. Język polski stał się prymitywnym bluzgiem. Słowo na K&#8230;   P&#8230;   są powszechne. Jeszcze te siema , nara. I to jeszcze powszechne jałowe narzekanie, podobne do żydowskiego szemrania na pustyni.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: ORLICKI		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2017/04/02/marian-nosal-o-psycholingwistyce-slowianskiej-i-polskiej-artykul-wstepny/#comment-35096</link>

		<dc:creator><![CDATA[ORLICKI]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 02 Apr 2017 20:39:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=70190#comment-35096</guid>

					<description><![CDATA[Fragment z mojej książki w opracowaniu, na ten temat: 
W tym filmie ( https://youtu.be/Drj5ilsq9rI ) widać jak ważna jest dla badania wieku pochodzenia języka, jego dźwięczność. Określa ona kierunek  przenoszenia terminów, centrum danej kultury. W tym wypadku lechickiego znad Dunaju na nizinę polską a następnie wołżańską. Rosjanie mają zwykle swoje &#039;ti&#039; zamiast polskiego &#039;ć&#039; lub &#039;dż&#039;, a jednak to polskie brzmienie ocalało dalej, poza wschodnią Rosją. To wynik tego, że Madziarzy, którzy zapanowali nad Dunajem, byli Słowiano - Sarmatami. Potomkami Mazonek. To nie byli żadni Hunowie. Byli Mazami, Mazonami, Mazistymi, Madziami; ludźmi z bagien Donu. Po zajęciu La-chi; równiny - życia, niziny dunajskiej, część z nich przeniosła się na północ, podbijając plemiona słowiańskie bedące tysiące lat pod wpływem centrum władztwa z Łużyc, (luzacji, ludzi wolnych). Potem, ruszyli na wschód oraz z powrotem na południe, na step, z Kujaw. By założyć Moskwę  na bagnach (moś/maź - bagno) i zbudować polahski Kijów. I dalej, do Indii. 
Tak, po rozpoznaniu sensu morfemów, ich logicznego znaczenia pierwotnego, jesteśmy w stanie określić słowa najmniej skrócone, nie pozbawione pierwotnego naśladowania dźwięków do odgłosów natury lub symbolicznego - umownego. Jak brzmienie oddane światłu, słońcu, nocy i dniowi. 
Światło, dzień, nie mają dźwięku jak szereg podobnych zjawisk przyrody. Jednak mają swoje głoski symboliczne, z uwagi na ich życiodajną rangę, powielane w tysiącach słów słowiańskich. Jak w żadnym innym języku. Jakbyśmy przybyli ze Słońca lub świetlistych gwiazd. 
Znajdujemy je w terminach polskich w postaci wyrazistszej niż u innych nacji słowiańskich. Jesteśmy w stanie wskazać źródło ich pochodzenia, bowiem  odpowiedniki u innych nacji posiadają postać bardziej skróconą lub mniej logiczno - symboliczną.  Obie pory doby, mają tez swój starożytny, vinczański zapis symboliczny.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Fragment z mojej książki w opracowaniu, na ten temat:<br />
W tym filmie ( <a href="https://youtu.be/Drj5ilsq9rI" rel="nofollow ugc">https://youtu.be/Drj5ilsq9rI</a> ) widać jak ważna jest dla badania wieku pochodzenia języka, jego dźwięczność. Określa ona kierunek  przenoszenia terminów, centrum danej kultury. W tym wypadku lechickiego znad Dunaju na nizinę polską a następnie wołżańską. Rosjanie mają zwykle swoje 'ti&#8217; zamiast polskiego 'ć&#8217; lub 'dż&#8217;, a jednak to polskie brzmienie ocalało dalej, poza wschodnią Rosją. To wynik tego, że Madziarzy, którzy zapanowali nad Dunajem, byli Słowiano &#8211; Sarmatami. Potomkami Mazonek. To nie byli żadni Hunowie. Byli Mazami, Mazonami, Mazistymi, Madziami; ludźmi z bagien Donu. Po zajęciu La-chi; równiny &#8211; życia, niziny dunajskiej, część z nich przeniosła się na północ, podbijając plemiona słowiańskie bedące tysiące lat pod wpływem centrum władztwa z Łużyc, (luzacji, ludzi wolnych). Potem, ruszyli na wschód oraz z powrotem na południe, na step, z Kujaw. By założyć Moskwę  na bagnach (moś/maź &#8211; bagno) i zbudować polahski Kijów. I dalej, do Indii.<br />
Tak, po rozpoznaniu sensu morfemów, ich logicznego znaczenia pierwotnego, jesteśmy w stanie określić słowa najmniej skrócone, nie pozbawione pierwotnego naśladowania dźwięków do odgłosów natury lub symbolicznego &#8211; umownego. Jak brzmienie oddane światłu, słońcu, nocy i dniowi.<br />
Światło, dzień, nie mają dźwięku jak szereg podobnych zjawisk przyrody. Jednak mają swoje głoski symboliczne, z uwagi na ich życiodajną rangę, powielane w tysiącach słów słowiańskich. Jak w żadnym innym języku. Jakbyśmy przybyli ze Słońca lub świetlistych gwiazd.<br />
Znajdujemy je w terminach polskich w postaci wyrazistszej niż u innych nacji słowiańskich. Jesteśmy w stanie wskazać źródło ich pochodzenia, bowiem  odpowiedniki u innych nacji posiadają postać bardziej skróconą lub mniej logiczno &#8211; symboliczną.  Obie pory doby, mają tez swój starożytny, vinczański zapis symboliczny.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
