<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Co naprawdę powiedział Jan Matejko obrazem &#8222;Stańczyk w czasie balu na dworze królowej Bony wobec straconego Smoleńska&#8221; (1862)	</title>
	<atom:link href="https://bialczynski.pl/2016/02/02/co-naprawde-powiedzial-jan-matejko-obrazem-stanczyk-w-czasie-balu-na-dworze-krolowej-bony-wobec-straconego-smolenska-1862/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://bialczynski.pl/2016/02/02/co-naprawde-powiedzial-jan-matejko-obrazem-stanczyk-w-czasie-balu-na-dworze-krolowej-bony-wobec-straconego-smolenska-1862/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=co-naprawde-powiedzial-jan-matejko-obrazem-stanczyk-w-czasie-balu-na-dworze-krolowej-bony-wobec-straconego-smolenska-1862</link>
	<description>oficjalna strona Czesława Białczyńskiego</description>
	<lastBuildDate>Tue, 23 Jan 2018 06:09:18 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.7.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: bialczynski		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2016/02/02/co-naprawde-powiedzial-jan-matejko-obrazem-stanczyk-w-czasie-balu-na-dworze-krolowej-bony-wobec-straconego-smolenska-1862/#comment-23170</link>

		<dc:creator><![CDATA[bialczynski]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 09 Feb 2016 16:35:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=53927#comment-23170</guid>

					<description><![CDATA[Niestety muszę przyznać  się do błędu. Masz rację Aqua, ci ludzie tacy jak Janda to po prostu najgorszego sortu ludzkie bydło - Yetisyny. Nie ma dla nich wytłumaczenia ani usprawiedliwienia. Stwierdzam tak po przeczytaniu tego:

&quot;
Przyszedł czas rozliczenia decydentów z TVP, którzy odpowiadają za kabaretową szyderę z tragedii smoleńskiej

opublikowano: 5 lutego · aktualizacja: 6 lutego
fot. Fratria/YouTube
fot. Fratria/YouTube

W programie TVP „Dziś wieczorem” Grzegorz Januszko, ojciec zmarłej stewardessy Natalii Januszko, gdzie gościł razem z Ewą Kochanowską, powiedział niezwykle symptomatyczną rzecz. Na pytanie: „A do kogo państwo macie największy żal?”, odrzekł „Do chóru osób które robiły to bezinteresownie, nie miały nic do stracenia, które sobie żartowały, tak jak pani Janda na scenie w Opolu. Po co? Czy to tym osobom było do czegoś potrzebne? Czy one nie mają żadnej wrażliwości, żeby sobie takie żarty robić. To było bardzo bolesne”. Ewa Kochanowska dodała, że przez wszechobecną antysmoleńską propagandę zrezygnowała z posiadania telewizora.

Pani Krystyna Janda ostatnio obficie udawania, że rozstała się z rozumem i ma do tego prawo. Przecież nie wszyscy muszą być mądrzy i zrównoważeni. Natomiast od tych, którzy zawiadują rozrywką w TVP należy wymagać trzymania się minimalnych standardów i poszanowania uniwersalnych wartości. W 2012 roku kabareton powierzono Stanisławowi Tymowi. Ten niegdyś wybitny artysta, ostatnimi laty wyraźnie niedomaga humorystycznie i „gazetowyborcza” ideologia przesłoniła mu całkiem wnikliwą ocenę sytuacji. Pisząc dialog dla siebie i Krystyny Jandy na opolską scenę, obsadził Krystynę Jandę jako turystkę z zagranicy:

    Ja się polskiego nauczyłam z telewizji. Dwa lata oglądam tylko polską telewizję. Dwa lata co dzień o samolocie. Wy jesteście z innej galaktyki.

Riposta Stanisława Tyma równie błyskotliwa:

    Dlaczego? Podobno Rosjanie już kilka razy go umyli.

Trudno się nie zgodzić z panem Grzegorzem Januszko. Po co? Po co w ogóle ruszać ten temat w kpiarskiej konwencji?

W 2010 roku na kabaretonie opolskim mieliśmy jeszcze większą grandę. Zenon Laskowik też postanowił być na czasie i robiąc łamańce powiedział do Waldemara Malickiego:

    Panie Waldemarze, obawiam się, że mamy problem z krzyżem.

Pointa tego wysmakowanego skeczu była taka, że Zenon Laskowik rozpościera ręce imitując krzyż, a harcerze w takt piosenki „Gdy strumyk płynie z wolna”, wynoszą go ze sceny. Zupełnie przypadkiem było to stuprocentowo zgodne z jedynie słuszną linią władz, które chciały się pozbyć krzyża z Krakowskiego Przedmieścia.

Na tym festiwalu Zenon Laskowik otrzymał nagrodę Grand Prix. Andrzej Grabowski także w Opolu miał skecz rzekomo o kradzieży roweru. Mało finezyjnie robił aluzje do Smoleńska mówiąc, że:

    Rower został wyciągnięty z balkonu laserem przez ruskich,

    Niemcy stworzyli sztuczną mgłę, w której mój rower się rozpuścił,

    …rower ukradł Antek Macierewicz razem z osobnikiem w okularach i w habicie, którego podsadzał do balkonu. Wiele wskazuje na to, że Antek Macierewicz ma smar na rękach.

W wywiadzie dla „Newsweeka” (30.10.2012) Robert Górski uspokaja opinię publiczną : Nie śmiejemy się z ofiar, ale z przyczyn katastrofy.

Sam dał przykłady eleganckich żartów „smoleńskich” z „Posiedzenia rządu”. Niby wypowiedź premiera Tuska: „Tanie państwo leży przykryte brezentem.” Cytuje też skecz w którym zostaje odmrożony człowiek lodu sprzed tysiąca lat i premier chwali się osiągnięciami technologicznymi człowieka. Na przykład, że potrafił wynaleźć maszyny typu samochód czy samolot. I człowiek lodu mówi: aa, samolot – to widziałem w telewizji, taka pogięta blacha w błocie. Już po jesiennych wyborach wygranych przez PiS w „Łatającym Klubie Dwójki” Robert Górski, jako Tusk roztacza wizję: Co po nich zostanie? Pomnik na Krakowskim i kupa smrodu.

Niezwykle ceniony przez TVP kabaret „Pod Wydrwigroszem” zrobił nawet teledysk, w którym na melodię „Moskwa Odessa” Włodzimierza Wysockiego nabija się z katastrofy smoleńskiej na całego.

Relacja za fakt24.pl:

    W teledysku występuje dwóch radzieckich żołnierzy, którzy piją wódkę i przyjmują zlecenie na zasadzenie brzozy w Smoleńsku. Następnie dowódca żołnierzy poleca im wyprodukować sztuczną mgłę, zamknąć ją w magnetycznych bombach i obrzucić taką amunicją samolot. Gdyby jednak bomby okazały się nieskuteczne należy nafaszerować kury trotylem i tak zaatakować samolot. Narracja utworu prowadzona jest w języku polskim z licznymi rosyjskimi wtrąceniami. - I nagle wszystko pękło niby wrzód i finał naszych prac pozostał przykry (…) Bo Pan Antoni chytrze spisek wykrył (…) Jak wielki jest Rzeczpospolitej duch co zrodził tak zajebistego męża stanu”.

Tego typu wyrafinowanych żartów robiących ze Smoleńska groteskę i surrealizm, było przez te lata w TVP dziesiątki. Nie pojawiły się one na wizji przypadkowo. W ten sposób realizowano propagandową linię władzy mającą zrobić z tych, którzy chcą prawdy o Smoleńsku wariatów zrzeszonych w „sekcie smoleńskiej”.

Niestety wykorzystano kabaret do ordynarnego mącenia społeczeństwu w głowach. Przeraża, że często publiczność zaśmiewała się z tych żartów. Ale najgorsze jest to, że osoby odpowiedzialne za ten stan rzeczy, będą nadal decydować jak nas zabawiać w telewizji publicznej.

Pani Zuzanna Olbrychska-Łapicka wieloletnia dyrektor rozrywki w TVP1, odpowiadająca także za Festiwale Opolskie, pozostała jako sekretarz redakcji. A  monopolistka kabaretowo-telewizyjna pani Beata Harasimowicz (pisze scenariusze, reżyseruje), która doprowadziła poziom telewizyjnej satyry do dna, gdzie używanie wulgaryzmów jest jednym z podstawowych rekwizytów rozbawiających, a antena jest tylko dla paru będących w układzie kabaretów, też ma się całkiem dobrze.

Jeśli telewizja publiczna ma być medium narodowym nie mogą tam o rozrywce decydować osoby, które się po pierwsze na tym bardzo słabo znają, a poza tym nie widziały niczego niewłaściwego w kpieniu z katastrofy smoleńskiej.
Zdjęcie Ryszard Makowski
autor: Ryszard Makowski

Satyryk. Kabaret OT.TO, Kabaret „Pod Egidą”. Niegdyś felietonista „Uważam Rze”, obecnie &quot;wSieci&quot;. W maju 2015 r. ukazał się jego książkowy wywiad z Marcinem Wolskim „Strptiz Nadredaktora”...&quot;

Nie sposób moim zdaniem pogodzić duszy prawdziwego artysty z takim podłym postępowaniem i brakiem wyczucia wobec innych ludzi. Tylko sowiecka mantalność wyjaśnia takie zdziczenie  stopień podłości do jakiego oni się posunęli.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Niestety muszę przyznać  się do błędu. Masz rację Aqua, ci ludzie tacy jak Janda to po prostu najgorszego sortu ludzkie bydło &#8211; Yetisyny. Nie ma dla nich wytłumaczenia ani usprawiedliwienia. Stwierdzam tak po przeczytaniu tego:</p>
<p>&#8221;<br />
Przyszedł czas rozliczenia decydentów z TVP, którzy odpowiadają za kabaretową szyderę z tragedii smoleńskiej</p>
<p>opublikowano: 5 lutego · aktualizacja: 6 lutego<br />
fot. Fratria/YouTube<br />
fot. Fratria/YouTube</p>
<p>W programie TVP „Dziś wieczorem” Grzegorz Januszko, ojciec zmarłej stewardessy Natalii Januszko, gdzie gościł razem z Ewą Kochanowską, powiedział niezwykle symptomatyczną rzecz. Na pytanie: „A do kogo państwo macie największy żal?”, odrzekł „Do chóru osób które robiły to bezinteresownie, nie miały nic do stracenia, które sobie żartowały, tak jak pani Janda na scenie w Opolu. Po co? Czy to tym osobom było do czegoś potrzebne? Czy one nie mają żadnej wrażliwości, żeby sobie takie żarty robić. To było bardzo bolesne”. Ewa Kochanowska dodała, że przez wszechobecną antysmoleńską propagandę zrezygnowała z posiadania telewizora.</p>
<p>Pani Krystyna Janda ostatnio obficie udawania, że rozstała się z rozumem i ma do tego prawo. Przecież nie wszyscy muszą być mądrzy i zrównoważeni. Natomiast od tych, którzy zawiadują rozrywką w TVP należy wymagać trzymania się minimalnych standardów i poszanowania uniwersalnych wartości. W 2012 roku kabareton powierzono Stanisławowi Tymowi. Ten niegdyś wybitny artysta, ostatnimi laty wyraźnie niedomaga humorystycznie i „gazetowyborcza” ideologia przesłoniła mu całkiem wnikliwą ocenę sytuacji. Pisząc dialog dla siebie i Krystyny Jandy na opolską scenę, obsadził Krystynę Jandę jako turystkę z zagranicy:</p>
<p>    Ja się polskiego nauczyłam z telewizji. Dwa lata oglądam tylko polską telewizję. Dwa lata co dzień o samolocie. Wy jesteście z innej galaktyki.</p>
<p>Riposta Stanisława Tyma równie błyskotliwa:</p>
<p>    Dlaczego? Podobno Rosjanie już kilka razy go umyli.</p>
<p>Trudno się nie zgodzić z panem Grzegorzem Januszko. Po co? Po co w ogóle ruszać ten temat w kpiarskiej konwencji?</p>
<p>W 2010 roku na kabaretonie opolskim mieliśmy jeszcze większą grandę. Zenon Laskowik też postanowił być na czasie i robiąc łamańce powiedział do Waldemara Malickiego:</p>
<p>    Panie Waldemarze, obawiam się, że mamy problem z krzyżem.</p>
<p>Pointa tego wysmakowanego skeczu była taka, że Zenon Laskowik rozpościera ręce imitując krzyż, a harcerze w takt piosenki „Gdy strumyk płynie z wolna”, wynoszą go ze sceny. Zupełnie przypadkiem było to stuprocentowo zgodne z jedynie słuszną linią władz, które chciały się pozbyć krzyża z Krakowskiego Przedmieścia.</p>
<p>Na tym festiwalu Zenon Laskowik otrzymał nagrodę Grand Prix. Andrzej Grabowski także w Opolu miał skecz rzekomo o kradzieży roweru. Mało finezyjnie robił aluzje do Smoleńska mówiąc, że:</p>
<p>    Rower został wyciągnięty z balkonu laserem przez ruskich,</p>
<p>    Niemcy stworzyli sztuczną mgłę, w której mój rower się rozpuścił,</p>
<p>    …rower ukradł Antek Macierewicz razem z osobnikiem w okularach i w habicie, którego podsadzał do balkonu. Wiele wskazuje na to, że Antek Macierewicz ma smar na rękach.</p>
<p>W wywiadzie dla „Newsweeka” (30.10.2012) Robert Górski uspokaja opinię publiczną : Nie śmiejemy się z ofiar, ale z przyczyn katastrofy.</p>
<p>Sam dał przykłady eleganckich żartów „smoleńskich” z „Posiedzenia rządu”. Niby wypowiedź premiera Tuska: „Tanie państwo leży przykryte brezentem.” Cytuje też skecz w którym zostaje odmrożony człowiek lodu sprzed tysiąca lat i premier chwali się osiągnięciami technologicznymi człowieka. Na przykład, że potrafił wynaleźć maszyny typu samochód czy samolot. I człowiek lodu mówi: aa, samolot – to widziałem w telewizji, taka pogięta blacha w błocie. Już po jesiennych wyborach wygranych przez PiS w „Łatającym Klubie Dwójki” Robert Górski, jako Tusk roztacza wizję: Co po nich zostanie? Pomnik na Krakowskim i kupa smrodu.</p>
<p>Niezwykle ceniony przez TVP kabaret „Pod Wydrwigroszem” zrobił nawet teledysk, w którym na melodię „Moskwa Odessa” Włodzimierza Wysockiego nabija się z katastrofy smoleńskiej na całego.</p>
<p>Relacja za fakt24.pl:</p>
<p>    W teledysku występuje dwóch radzieckich żołnierzy, którzy piją wódkę i przyjmują zlecenie na zasadzenie brzozy w Smoleńsku. Następnie dowódca żołnierzy poleca im wyprodukować sztuczną mgłę, zamknąć ją w magnetycznych bombach i obrzucić taką amunicją samolot. Gdyby jednak bomby okazały się nieskuteczne należy nafaszerować kury trotylem i tak zaatakować samolot. Narracja utworu prowadzona jest w języku polskim z licznymi rosyjskimi wtrąceniami. &#8211; I nagle wszystko pękło niby wrzód i finał naszych prac pozostał przykry (…) Bo Pan Antoni chytrze spisek wykrył (…) Jak wielki jest Rzeczpospolitej duch co zrodził tak zajebistego męża stanu”.</p>
<p>Tego typu wyrafinowanych żartów robiących ze Smoleńska groteskę i surrealizm, było przez te lata w TVP dziesiątki. Nie pojawiły się one na wizji przypadkowo. W ten sposób realizowano propagandową linię władzy mającą zrobić z tych, którzy chcą prawdy o Smoleńsku wariatów zrzeszonych w „sekcie smoleńskiej”.</p>
<p>Niestety wykorzystano kabaret do ordynarnego mącenia społeczeństwu w głowach. Przeraża, że często publiczność zaśmiewała się z tych żartów. Ale najgorsze jest to, że osoby odpowiedzialne za ten stan rzeczy, będą nadal decydować jak nas zabawiać w telewizji publicznej.</p>
<p>Pani Zuzanna Olbrychska-Łapicka wieloletnia dyrektor rozrywki w TVP1, odpowiadająca także za Festiwale Opolskie, pozostała jako sekretarz redakcji. A  monopolistka kabaretowo-telewizyjna pani Beata Harasimowicz (pisze scenariusze, reżyseruje), która doprowadziła poziom telewizyjnej satyry do dna, gdzie używanie wulgaryzmów jest jednym z podstawowych rekwizytów rozbawiających, a antena jest tylko dla paru będących w układzie kabaretów, też ma się całkiem dobrze.</p>
<p>Jeśli telewizja publiczna ma być medium narodowym nie mogą tam o rozrywce decydować osoby, które się po pierwsze na tym bardzo słabo znają, a poza tym nie widziały niczego niewłaściwego w kpieniu z katastrofy smoleńskiej.<br />
Zdjęcie Ryszard Makowski<br />
autor: Ryszard Makowski</p>
<p>Satyryk. Kabaret OT.TO, Kabaret „Pod Egidą”. Niegdyś felietonista „Uważam Rze”, obecnie &#8222;wSieci&#8221;. W maju 2015 r. ukazał się jego książkowy wywiad z Marcinem Wolskim „Strptiz Nadredaktora”&#8230;&#8221;</p>
<p>Nie sposób moim zdaniem pogodzić duszy prawdziwego artysty z takim podłym postępowaniem i brakiem wyczucia wobec innych ludzi. Tylko sowiecka mantalność wyjaśnia takie zdziczenie  stopień podłości do jakiego oni się posunęli.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: bialczynski		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2016/02/02/co-naprawde-powiedzial-jan-matejko-obrazem-stanczyk-w-czasie-balu-na-dworze-krolowej-bony-wobec-straconego-smolenska-1862/#comment-23169</link>

		<dc:creator><![CDATA[bialczynski]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 08 Feb 2016 19:03:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=53927#comment-23169</guid>

					<description><![CDATA[Najlepszym dowodem upadku matriksu stworzonego przez PO i jej media jest przemiana głównego demiurga III RP Adama Michnika w śmiesznego i całkiem żałosnego „wrzeszczącego staruszka”.

Teraz widać, jak wielką rolę odgrywał w ostatnich latach medialny matrix narzucony przez władzę PO i bardzo rozwinięty przez osłaniające ją telewizje, stacje radiowe, gazety i portale. I widać, jak wielkie znaczenie ma przełamanie medialnego monopolu twórców i utrwalaczy matriksu. Najpierw przez tworzące się oddolnie media antymatriksowe, z ważną rolą m.in. wPolityce.pl oraz tygodnika „wSieci”, a ostatnio przez szybko się pluralizujące media publiczne. I tylko to wystarczyło, by matrix zaczął się sypać, co słychać w coraz liczniejszych głosach jego przedstawicieli i uczestników, ostatnio Jacka Rakowieckiego (niegdyś ważnego redaktora „Gazety Wyborczej”) czy Jerzego Pilcha (przez lata jednego ze strażników matriksu w tygodniku „Polityka”). Coraz większe rysy na matriksowej budowli skutkują też tym, że postępuje proces samoośmieszania i autokompromitacji takich filarów tej konstrukcji jak Roman Giertych czy Kazimierz Marcinkiewicz. Obecnie właściwie nie sposób o nich myśleć inaczej niż w kategoriach błazeństwa. I to żałosnego, a nie śmiesznego.

Z matriksem jest tak, że funkcjonuje on sprawnie dopóty, dopóki nie ma możliwości upowszechnienia antymatriksu. Gdy tylko taka okazja się pojawia, a kluczowe są tutaj media, ujawnia się cała jego sztuczność. To dosłownie wygląda tak jak walące się makiety domów w pierwszej scenie „Misia” Stanisława Barei. Nagle wszystko okazuje się dziadostwem, zlepkiem odpadów powiązanych sznurkami. I ujawnia się prostactwo matriksu. Chyba każdy zauważył, że wraz z umacnianiem władzy PO, utworzony wokół niej matrix stawał się coraz bardziej prymitywny intelektualnie. Można było przecierać oczy i uszy oglądając i słuchając zdumiewająco ubogich intelektualnie wypocin profesorów utrwalaczy matriksu w rodzaju Ireneusza Krzemińskiego, Radosława Markowskiego, Janusza Majcherka, Janusza Czapińskiego, Andrzeja Zolla, Wojciecha Sadurskiego, Leszka Balcerowicza, Wiesława Władyki czy Marcina Króla. Można było zachodzić w głowę, jak mogą się tak intelektualnie kompromitować i ośmieszać tacy twórcy jak Andrzej Wajda z Krystyną Zachwatowicz, Krystyna Janda, Marek Kondrat, Maja Komorowska, Agnieszka Holland, Daniel Olbrychski, Andrzej Mleczko, Kazimierz Kutz, Andrzej Grabowski, Janusz Głowacki, Krzysztof Penderecki, Wojciech Pszoniak czy Zbigniew Preisner. Matrix musiał być prymitywny, bo jakiekolwiek wyrafinowanie czy choćby rozwinięta refleksja osłabiałyby jego funkcje mobilizacyjne i bezkrytyczne pochłanianie kitu.

więcej: http://wpolityce.pl/polityka/280902-przy-akompaniamencie-salw-smiechu-pada-matrix-po-gazety-wyborczej-tvn-i-giertycha]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Najlepszym dowodem upadku matriksu stworzonego przez PO i jej media jest przemiana głównego demiurga III RP Adama Michnika w śmiesznego i całkiem żałosnego „wrzeszczącego staruszka”.</p>
<p>Teraz widać, jak wielką rolę odgrywał w ostatnich latach medialny matrix narzucony przez władzę PO i bardzo rozwinięty przez osłaniające ją telewizje, stacje radiowe, gazety i portale. I widać, jak wielkie znaczenie ma przełamanie medialnego monopolu twórców i utrwalaczy matriksu. Najpierw przez tworzące się oddolnie media antymatriksowe, z ważną rolą m.in. wPolityce.pl oraz tygodnika „wSieci”, a ostatnio przez szybko się pluralizujące media publiczne. I tylko to wystarczyło, by matrix zaczął się sypać, co słychać w coraz liczniejszych głosach jego przedstawicieli i uczestników, ostatnio Jacka Rakowieckiego (niegdyś ważnego redaktora „Gazety Wyborczej”) czy Jerzego Pilcha (przez lata jednego ze strażników matriksu w tygodniku „Polityka”). Coraz większe rysy na matriksowej budowli skutkują też tym, że postępuje proces samoośmieszania i autokompromitacji takich filarów tej konstrukcji jak Roman Giertych czy Kazimierz Marcinkiewicz. Obecnie właściwie nie sposób o nich myśleć inaczej niż w kategoriach błazeństwa. I to żałosnego, a nie śmiesznego.</p>
<p>Z matriksem jest tak, że funkcjonuje on sprawnie dopóty, dopóki nie ma możliwości upowszechnienia antymatriksu. Gdy tylko taka okazja się pojawia, a kluczowe są tutaj media, ujawnia się cała jego sztuczność. To dosłownie wygląda tak jak walące się makiety domów w pierwszej scenie „Misia” Stanisława Barei. Nagle wszystko okazuje się dziadostwem, zlepkiem odpadów powiązanych sznurkami. I ujawnia się prostactwo matriksu. Chyba każdy zauważył, że wraz z umacnianiem władzy PO, utworzony wokół niej matrix stawał się coraz bardziej prymitywny intelektualnie. Można było przecierać oczy i uszy oglądając i słuchając zdumiewająco ubogich intelektualnie wypocin profesorów utrwalaczy matriksu w rodzaju Ireneusza Krzemińskiego, Radosława Markowskiego, Janusza Majcherka, Janusza Czapińskiego, Andrzeja Zolla, Wojciecha Sadurskiego, Leszka Balcerowicza, Wiesława Władyki czy Marcina Króla. Można było zachodzić w głowę, jak mogą się tak intelektualnie kompromitować i ośmieszać tacy twórcy jak Andrzej Wajda z Krystyną Zachwatowicz, Krystyna Janda, Marek Kondrat, Maja Komorowska, Agnieszka Holland, Daniel Olbrychski, Andrzej Mleczko, Kazimierz Kutz, Andrzej Grabowski, Janusz Głowacki, Krzysztof Penderecki, Wojciech Pszoniak czy Zbigniew Preisner. Matrix musiał być prymitywny, bo jakiekolwiek wyrafinowanie czy choćby rozwinięta refleksja osłabiałyby jego funkcje mobilizacyjne i bezkrytyczne pochłanianie kitu.</p>
<p>więcej: <a href="http://wpolityce.pl/polityka/280902-przy-akompaniamencie-salw-smiechu-pada-matrix-po-gazety-wyborczej-tvn-i-giertycha" rel="nofollow ugc">http://wpolityce.pl/polityka/280902-przy-akompaniamencie-salw-smiechu-pada-matrix-po-gazety-wyborczej-tvn-i-giertycha</a></p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: bialczynski		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2016/02/02/co-naprawde-powiedzial-jan-matejko-obrazem-stanczyk-w-czasie-balu-na-dworze-krolowej-bony-wobec-straconego-smolenska-1862/#comment-23168</link>

		<dc:creator><![CDATA[bialczynski]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 08 Feb 2016 18:13:40 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=53927#comment-23168</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2016/02/02/co-naprawde-powiedzial-jan-matejko-obrazem-stanczyk-w-czasie-balu-na-dworze-krolowej-bony-wobec-straconego-smolenska-1862/#comment-23167&quot;&gt;bialczynski&lt;/a&gt;.

Księga Ruty 

Taja 18 str. 17:
Potomkowie ocalałych Golemów8 zamieszkali z Istami. Z nich się wywiodło plemię Goljadziów (Goł-Jątów), a z niego z kolei zmieszani z Wędami-Węsami i Jątami Jadźwięgowie (Jąćwindowie). Sami zaś Golemowie ukryli się tak dobrze, jakby się zapadli pod ziemię. Okrutnie im bowiem wstyd było ich uczynku oraz klęski w boju przeciw Telawelowi.
Powiadają jednak mazowscy żercy z dawnej Kąciny Płockiej i Góry Pułtuskiej, że gdyby kto znów jednak zechciał szukać Złotego Dzbana po Pustych Polach, wyjdą na świat widny, bo z rozkazu swej matki nie dopuszczą nigdy, żeby Dzban na powrót znalazł się w rękach ludzi.

Taja 20 przypis 1
Ziemię Pomorską (Połukomorską), oprócz Słowienów, objęli w gospodarzenie Koszebowie i Koczewianie,
stanowiący północny odłam wielkiego plemienia Koszanów. Oba małe plemiona łącznie nazywane są dziś
Kaszubami. W ich bliskim sąsiedztwie na Pomorzu Bołotyku zamieszkali też północni Jątowie – Jakoszowie
(Jaksowie) – część z nich znana jest kronikom jako Jadźwingowie. Zamieszkali tu także Porusowie-Borusowie
(Brusowie znani jako Prusowie).

Taja 22 przypis  33:
Jantar, jątar, jąćtar – to istyjskie określenie drogiego kamienia znanego dzisiaj jako bursztyn, zwany też przez Słowian głoznem. Samych Istów nazywano też Jątami (Jilmerami – znad jeziora Jilmer i Jilirami). Według podania są to zaklęte Łzy Swarożyca, który rzewnie płakał, gdy się dowiedział o zabójstwie swego przyjaciela Srebrza. Słowiańska nazwa głozno nawiązuje w pełni do tego właśnie bajorka Baji, czyli opowieści bajecznej, bowiem głozno znaczy zarówno śloza-głoza – łza, głaza – oczy, głoza – śluz z oczu, głaz – kamień, a więc łzy przemienione w kamień, zamknięte w kamieniu. Łzy te są złote (bursztynowe), bo Swarożyc-Słońce płacze złotymi łzami. Nazwa jątar i jąćtar, od której pochodzi dzisiejsze określenie jantar – w języku rosyjskim, białoruskim, ukraińskim, czeskim, słowackim – ma pochodzenie wcale nie fenickie ani istyjskie, lecz istyjsko-słowiańskie, bierze się od jądra – jest to kamień, w którego jądrze często zatopione są różne elementy otoczone zastygłą i skamieniałą żywicą, jąćtar – w jądrze zatracone, w jądrze zatarte, ująć, jąć – ujęte i zatracone, zatarte w żywicy, zawarte w jądrze. Jąćwięgowie, jedno z plemion Jakoszan Nadbałtyckich, być może stąd bierze przedrostek swego miana od jąćtarów, zalęgających wybrzeże morskie tego plemienia. Inny wariant ich plemiennego miana to Jadźwingowie (Jąćdźwinowie), co bierze się od obejmowania – jąć, obu brzegów rzeki Dźwiny. Są też inne
objaśnienia ich miana – np. wprost od boskiego istu-jętu – jak dla wszystkich Istów-Jętów.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2016/02/02/co-naprawde-powiedzial-jan-matejko-obrazem-stanczyk-w-czasie-balu-na-dworze-krolowej-bony-wobec-straconego-smolenska-1862/#comment-23167">bialczynski</a>.</p>
<p>Księga Ruty </p>
<p>Taja 18 str. 17:<br />
Potomkowie ocalałych Golemów8 zamieszkali z Istami. Z nich się wywiodło plemię Goljadziów (Goł-Jątów), a z niego z kolei zmieszani z Wędami-Węsami i Jątami Jadźwięgowie (Jąćwindowie). Sami zaś Golemowie ukryli się tak dobrze, jakby się zapadli pod ziemię. Okrutnie im bowiem wstyd było ich uczynku oraz klęski w boju przeciw Telawelowi.<br />
Powiadają jednak mazowscy żercy z dawnej Kąciny Płockiej i Góry Pułtuskiej, że gdyby kto znów jednak zechciał szukać Złotego Dzbana po Pustych Polach, wyjdą na świat widny, bo z rozkazu swej matki nie dopuszczą nigdy, żeby Dzban na powrót znalazł się w rękach ludzi.</p>
<p>Taja 20 przypis 1<br />
Ziemię Pomorską (Połukomorską), oprócz Słowienów, objęli w gospodarzenie Koszebowie i Koczewianie,<br />
stanowiący północny odłam wielkiego plemienia Koszanów. Oba małe plemiona łącznie nazywane są dziś<br />
Kaszubami. W ich bliskim sąsiedztwie na Pomorzu Bołotyku zamieszkali też północni Jątowie – Jakoszowie<br />
(Jaksowie) – część z nich znana jest kronikom jako Jadźwingowie. Zamieszkali tu także Porusowie-Borusowie<br />
(Brusowie znani jako Prusowie).</p>
<p>Taja 22 przypis  33:<br />
Jantar, jątar, jąćtar – to istyjskie określenie drogiego kamienia znanego dzisiaj jako bursztyn, zwany też przez Słowian głoznem. Samych Istów nazywano też Jątami (Jilmerami – znad jeziora Jilmer i Jilirami). Według podania są to zaklęte Łzy Swarożyca, który rzewnie płakał, gdy się dowiedział o zabójstwie swego przyjaciela Srebrza. Słowiańska nazwa głozno nawiązuje w pełni do tego właśnie bajorka Baji, czyli opowieści bajecznej, bowiem głozno znaczy zarówno śloza-głoza – łza, głaza – oczy, głoza – śluz z oczu, głaz – kamień, a więc łzy przemienione w kamień, zamknięte w kamieniu. Łzy te są złote (bursztynowe), bo Swarożyc-Słońce płacze złotymi łzami. Nazwa jątar i jąćtar, od której pochodzi dzisiejsze określenie jantar – w języku rosyjskim, białoruskim, ukraińskim, czeskim, słowackim – ma pochodzenie wcale nie fenickie ani istyjskie, lecz istyjsko-słowiańskie, bierze się od jądra – jest to kamień, w którego jądrze często zatopione są różne elementy otoczone zastygłą i skamieniałą żywicą, jąćtar – w jądrze zatracone, w jądrze zatarte, ująć, jąć – ujęte i zatracone, zatarte w żywicy, zawarte w jądrze. Jąćwięgowie, jedno z plemion Jakoszan Nadbałtyckich, być może stąd bierze przedrostek swego miana od jąćtarów, zalęgających wybrzeże morskie tego plemienia. Inny wariant ich plemiennego miana to Jadźwingowie (Jąćdźwinowie), co bierze się od obejmowania – jąć, obu brzegów rzeki Dźwiny. Są też inne<br />
objaśnienia ich miana – np. wprost od boskiego istu-jętu – jak dla wszystkich Istów-Jętów.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: bialczynski		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2016/02/02/co-naprawde-powiedzial-jan-matejko-obrazem-stanczyk-w-czasie-balu-na-dworze-krolowej-bony-wobec-straconego-smolenska-1862/#comment-23167</link>

		<dc:creator><![CDATA[bialczynski]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 08 Feb 2016 17:58:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=53927#comment-23167</guid>

					<description><![CDATA[Z Księgi Tura - Taja 11, przypis 1:
Poleszucy to małe plemię wchodzące w skład dawnego dużego plemienia Połeków z ludu Lęgów. Miano
Połekowie (Połokowie, Połkowie, Pełkowie) bierze początek w czasach przed Siedmioma Krukami. Pochodzą
oni od potwora Połoka-Poczara (Poczariłły), jednego z Dziewięciu Potworów ukształconych przez Bogów
przy Dziewięciu Ogniskach na Równid. Starożytni kronikarze nazywali ich Pełkinami (Peukinami)e. Pierwotnie ich główna siedziba znajdowała się u wschodniego podnóża Góry Połoka. Pokonani w I wieku p.n.e. przez Lęgów, przemieścili się na południe i wschód. Południowi Połekowie zmieszali się z ludami trackimi, irańskimi i celtyckimi. Wchłonęło ich ostatecznie celtyckogermańskie plemię Bastarnów. Główne schronienie Wschodnich Połekszów stanowiły łekna, łeki, łachy i ługi – bagna i rozwidlenia rzek na wschód od Góry Połoka (Góry Peuke).
Miano Połekowie (Połeksze) nawiązuje nie tylko do imienia Potwora, lecz wywodzi się również od położenia ich rodzimych siedzib. Znaczy ono tyle, co ludzie mieszkający pomiędzy łeknami (bagnami). Wschodni Połekszowie stanowili ruchliwe i bitne plemię. Część z nich pozostała nad Prypecią, u jej źródeł i w górnym biegu tej rzeki; tych zwano Poleszukami. Druga część ruszyła na północ, a dotarłszy do wielkiej rzeki Dźwiny, rozdzielili się na dwie gromady wojowników. Połowa ruszyła w górę rzeki – na wschód, a połowa ku ujściu – na zachód. Tych, co poszli na wschód, nazwano Połocczanami, a tych którzy poszli na zachód Połekszanami. Dotarłszy do Krainy Wielkich Jezior Połekszanie zmieszali się z ludem istyjskim. &lt;strong&gt;Owi Istowie panowali wzdłuż dorzecza całej Dźwiny i zwali siebie Jadźwinami lub Jąćdźwinami (Jadźwingami)f, czyli tymi którzy obejmują (od jąć – objąć) Dźwinę.
Wódz-kapłan Połekszan, wielki wieszcz i wytędz, boski potomek – Kriw, został obrany przez Jadźwinów królem. Po nim panowali jego dziedzice Kriwejtisi – kapłani i zarazem królowie. Drużynę wojów królewskich zwano Krywiczami. Ci wojowie wyruszyli w siódmym stuleciu na wschód wzdłuż Dźwiny, by przywrócić panowanie Jadźwinów na owej ziemicy Dźwińskiej, utracone w ciągu wieków. Połocczanie przyjęli ich jako swoich.&lt;/strong&gt;
Ziemica Poleszuków, tak samo jak północno-zachodnich jadźwińskich Połekszan, leży prawie całkowicie na
łeknach i ługach, pomiędzy nieprzebytymi borami. Trudno się było komukolwiek przeprawić przez owe dzikie
ostępy bez połekszańskich przewodników. Poleszucy graniczyli od północnego wschodu z Turami, których gród
Turów znajdował się również nad Prypecią i stanowił ośrodek świątynny boga Tura-Turkołotyg.
Część plemienia Połekszan-Poleszuków przybyła z Polesia na Mazowsze i tutaj osiadła zakładając gród Płock; tych nazwano Płocczanami. Mówi się również, że Pałukowie wrócili całym rodem w VII wieku znad Dunaju, po wielu przygodach i wielkiej wojaczce szukając swojej Ziemi Rodzinnej i reszty plemienia. Ci Pałukowie byliby więc potomkami Południowych Połeków, którzy wiele wieków wcześniej przeszli przez Góry Biesów ku Morzu Ciemnemu, mieszając się z Bastarnami.
Poleskie uroczysko znajduje się nad Jeziorem Świtaż u źródeł świętej rzeki Prypeci. Był tu ośrodek obrządku Swąta, obsługiwany przez jego żerców wywodzących się z gromady krywejtisów. Znajdowało się tutaj również bugryszcze poświęcone całemu rodowi Sołów-Dażbogów i kątyna Zorzy, obsługiwana przez kapłanki zwane zarzyckami. Zarzycki – kapłanki Zorzy i Płona-Netnika, oraz sołowinowie – kapłani Dażboga i Daby, którzy nigdy nie bywali wojownikami ani królami, lecz zawsze wieszczami związanymi często również z czcią Mokoszów-Źrzebów i Białobogi, są jedną z najwyższych ukrytych gromad, o których do naszych czasów dotrwało najmniej wiadomości. Jezioro Świtaż i uroczysko Świtaży wchodziło w skład kręgu uroczysk Białowieży. W miejscu, gdzie dzisiaj znajduje się osada zwana Białowieżą, mieściła się kątyna Białobogi.
Trzeba pamiętać, że Białą Wieżą lub Białą Ziemią dawni Słowianie nazywali ośrodki kultu Światowita, Białobogi lub Sołów – Władców Jasności i Światła. Mianem tym określano święte okręgi (okoły, pagi, pogosty) będące ośrodkami Białej Wiary (Biała Wierza)h. Czyniono to szczególnie, gdy ośrodki owe były otoczone obcym lub wrogim żywiołem. Pojęcie „obcy” tyczyło nie tylko obcych plemion (grup etnicznych), ale także miejsc niezagospodarowanych. Kiedy ośrodek stanowił wyspę cywilizacji między dzikimi obszarami przynależnymi wyłącznie Przyrodzie określano go również mianem Białej Wierzy.
Białą Wierzą nazywano najbardziej wysunięty na południowy wschód gród zamieszkiwany przez Słowian
wraz z Chazarami i Turkami. Białą Ziemią określano najdalej na zachód wysuniętą ziemię plemienną (wyspę
Słowiańszczyzny), której rodowód u ujścia Renu (lub Loary, ścisła lokalizacja jest przedmiotem sporów) sięga czasów starożytnych Wenedówi.
Szerokie i głęboko czarowne (magiczne) znaczenie określenia biały jest jednym z powodów licznego
występowania „białych” grodów – powszechnej nazwy miejscowej – na wszystkich ziemiach opanowywanych
przez Słowian.
Białą Wiarą określano po prostu własną wiarę, wiarę przyrodzoną, religię naturalną samych Słowian,
w odróżnieniu od innych, obcych religii, będących dla nich Czarną Wiarą (czeren – zły, ciężki, nieszczęśliwy).
Określenie Biała Wiara ma również znaczenie „wielka wiara”, lub „dobra wiara”j, czyli wiara wyznawana, wiara szczególnie mocna, wiara większa niż inne, po prostu – własna.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Z Księgi Tura &#8211; Taja 11, przypis 1:<br />
Poleszucy to małe plemię wchodzące w skład dawnego dużego plemienia Połeków z ludu Lęgów. Miano<br />
Połekowie (Połokowie, Połkowie, Pełkowie) bierze początek w czasach przed Siedmioma Krukami. Pochodzą<br />
oni od potwora Połoka-Poczara (Poczariłły), jednego z Dziewięciu Potworów ukształconych przez Bogów<br />
przy Dziewięciu Ogniskach na Równid. Starożytni kronikarze nazywali ich Pełkinami (Peukinami)e. Pierwotnie ich główna siedziba znajdowała się u wschodniego podnóża Góry Połoka. Pokonani w I wieku p.n.e. przez Lęgów, przemieścili się na południe i wschód. Południowi Połekowie zmieszali się z ludami trackimi, irańskimi i celtyckimi. Wchłonęło ich ostatecznie celtyckogermańskie plemię Bastarnów. Główne schronienie Wschodnich Połekszów stanowiły łekna, łeki, łachy i ługi – bagna i rozwidlenia rzek na wschód od Góry Połoka (Góry Peuke).<br />
Miano Połekowie (Połeksze) nawiązuje nie tylko do imienia Potwora, lecz wywodzi się również od położenia ich rodzimych siedzib. Znaczy ono tyle, co ludzie mieszkający pomiędzy łeknami (bagnami). Wschodni Połekszowie stanowili ruchliwe i bitne plemię. Część z nich pozostała nad Prypecią, u jej źródeł i w górnym biegu tej rzeki; tych zwano Poleszukami. Druga część ruszyła na północ, a dotarłszy do wielkiej rzeki Dźwiny, rozdzielili się na dwie gromady wojowników. Połowa ruszyła w górę rzeki – na wschód, a połowa ku ujściu – na zachód. Tych, co poszli na wschód, nazwano Połocczanami, a tych którzy poszli na zachód Połekszanami. Dotarłszy do Krainy Wielkich Jezior Połekszanie zmieszali się z ludem istyjskim. <strong>Owi Istowie panowali wzdłuż dorzecza całej Dźwiny i zwali siebie Jadźwinami lub Jąćdźwinami (Jadźwingami)f, czyli tymi którzy obejmują (od jąć – objąć) Dźwinę.<br />
Wódz-kapłan Połekszan, wielki wieszcz i wytędz, boski potomek – Kriw, został obrany przez Jadźwinów królem. Po nim panowali jego dziedzice Kriwejtisi – kapłani i zarazem królowie. Drużynę wojów królewskich zwano Krywiczami. Ci wojowie wyruszyli w siódmym stuleciu na wschód wzdłuż Dźwiny, by przywrócić panowanie Jadźwinów na owej ziemicy Dźwińskiej, utracone w ciągu wieków. Połocczanie przyjęli ich jako swoich.</strong><br />
Ziemica Poleszuków, tak samo jak północno-zachodnich jadźwińskich Połekszan, leży prawie całkowicie na<br />
łeknach i ługach, pomiędzy nieprzebytymi borami. Trudno się było komukolwiek przeprawić przez owe dzikie<br />
ostępy bez połekszańskich przewodników. Poleszucy graniczyli od północnego wschodu z Turami, których gród<br />
Turów znajdował się również nad Prypecią i stanowił ośrodek świątynny boga Tura-Turkołotyg.<br />
Część plemienia Połekszan-Poleszuków przybyła z Polesia na Mazowsze i tutaj osiadła zakładając gród Płock; tych nazwano Płocczanami. Mówi się również, że Pałukowie wrócili całym rodem w VII wieku znad Dunaju, po wielu przygodach i wielkiej wojaczce szukając swojej Ziemi Rodzinnej i reszty plemienia. Ci Pałukowie byliby więc potomkami Południowych Połeków, którzy wiele wieków wcześniej przeszli przez Góry Biesów ku Morzu Ciemnemu, mieszając się z Bastarnami.<br />
Poleskie uroczysko znajduje się nad Jeziorem Świtaż u źródeł świętej rzeki Prypeci. Był tu ośrodek obrządku Swąta, obsługiwany przez jego żerców wywodzących się z gromady krywejtisów. Znajdowało się tutaj również bugryszcze poświęcone całemu rodowi Sołów-Dażbogów i kątyna Zorzy, obsługiwana przez kapłanki zwane zarzyckami. Zarzycki – kapłanki Zorzy i Płona-Netnika, oraz sołowinowie – kapłani Dażboga i Daby, którzy nigdy nie bywali wojownikami ani królami, lecz zawsze wieszczami związanymi często również z czcią Mokoszów-Źrzebów i Białobogi, są jedną z najwyższych ukrytych gromad, o których do naszych czasów dotrwało najmniej wiadomości. Jezioro Świtaż i uroczysko Świtaży wchodziło w skład kręgu uroczysk Białowieży. W miejscu, gdzie dzisiaj znajduje się osada zwana Białowieżą, mieściła się kątyna Białobogi.<br />
Trzeba pamiętać, że Białą Wieżą lub Białą Ziemią dawni Słowianie nazywali ośrodki kultu Światowita, Białobogi lub Sołów – Władców Jasności i Światła. Mianem tym określano święte okręgi (okoły, pagi, pogosty) będące ośrodkami Białej Wiary (Biała Wierza)h. Czyniono to szczególnie, gdy ośrodki owe były otoczone obcym lub wrogim żywiołem. Pojęcie „obcy” tyczyło nie tylko obcych plemion (grup etnicznych), ale także miejsc niezagospodarowanych. Kiedy ośrodek stanowił wyspę cywilizacji między dzikimi obszarami przynależnymi wyłącznie Przyrodzie określano go również mianem Białej Wierzy.<br />
Białą Wierzą nazywano najbardziej wysunięty na południowy wschód gród zamieszkiwany przez Słowian<br />
wraz z Chazarami i Turkami. Białą Ziemią określano najdalej na zachód wysuniętą ziemię plemienną (wyspę<br />
Słowiańszczyzny), której rodowód u ujścia Renu (lub Loary, ścisła lokalizacja jest przedmiotem sporów) sięga czasów starożytnych Wenedówi.<br />
Szerokie i głęboko czarowne (magiczne) znaczenie określenia biały jest jednym z powodów licznego<br />
występowania „białych” grodów – powszechnej nazwy miejscowej – na wszystkich ziemiach opanowywanych<br />
przez Słowian.<br />
Białą Wiarą określano po prostu własną wiarę, wiarę przyrodzoną, religię naturalną samych Słowian,<br />
w odróżnieniu od innych, obcych religii, będących dla nich Czarną Wiarą (czeren – zły, ciężki, nieszczęśliwy).<br />
Określenie Biała Wiara ma również znaczenie „wielka wiara”, lub „dobra wiara”j, czyli wiara wyznawana, wiara szczególnie mocna, wiara większa niż inne, po prostu – własna.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: bialczynski		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2016/02/02/co-naprawde-powiedzial-jan-matejko-obrazem-stanczyk-w-czasie-balu-na-dworze-krolowej-bony-wobec-straconego-smolenska-1862/#comment-23166</link>

		<dc:creator><![CDATA[bialczynski]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 08 Feb 2016 17:47:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=53927#comment-23166</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2016/02/02/co-naprawde-powiedzial-jan-matejko-obrazem-stanczyk-w-czasie-balu-na-dworze-krolowej-bony-wobec-straconego-smolenska-1862/#comment-23165&quot;&gt;Aqua&lt;/a&gt;.

NARESZCIE KTOŚ MÓWI TO CO MYŚLIMY WSZYSCY I TO MÓWI GŁOŚNO I BEZ OBCIACHU!

8 lutego 2016 17:19
Posłowie zajmą się wypowiedzią Kukiza. Muzyk nazwał Georga Sorosa &quot;żydowskim bankierem&quot;
Soros, Kukiz, Komisja etyki, KOD, bankier
Paweł Kukiz, lider Kukiz&#039;15 	FLICKR/ PIOTR DRABIK/ CC BY 2.0

Sejmowa Komisja Etyki Poselskiej wyda jutro decyzję co do ewentualnego ukarania Pawła Kukiza za jego słowa o finansowaniu Komitetu Obrony Demokracji przez &quot;żydowskiego bankiera&quot;. Wniosek w tej sprawie złożyli posłowie Platformy Obywatelskiej.

Wypowiedź  lidera Kukiz&#039;15 dotycząca KOD padła w grudniu na antenie Radia ZET. – George Soros, amerykański bankier żydowskiego pochodzenia, ścigany w wielu krajach listami gończymi za malwersacje i oszustwa finansowe, intensyfikuje swoje antydemokratyczne działania w Polsce. Mocno wspiera program Obywatele dla Demokracji, który ma budżet 150 milionów złotych i jest finansowany z mechanizmu finansowego europejskiego obszaru gospodarczego. Pieniędzmi dysponuje Fundacja Batorego – stwierdził Kukiz, powołując się na informacje, które pojawiły się w sieci.
&quot;Antysemicka retoryka&quot;

Słowa posła oburzyły Związek Gmin Wyznaniowych Żydowskich RP. W specjalnym oświadczeniu opublikowanym na portalu Jewish.org.pl podkreślono, że &quot;po raz pierwszy po demokratycznych wyborach &#039;89 roku polityk zasiadający w parlamencie, były kandydat na prezydenta, w tak jednoznaczny sposób używa antysemickiej retoryki&quot;. CZYTAJ WIĘCEJ

Skierowanie wniosku do komisji etyki Kukiz skomentował na swoim Facebooku. Z utęsknieniem czekam na tę Komisję. Przypomnę podczas jej obrad wnioskodawcy (Platformie) jak ich prominentni działacze, będący do dziś w sejmowym klubie PO, chwalili piosenkę &quot;Virus sld&quot; 12 lat temu. Jak klepali mnie po ramieniu - &quot;świetnie komuchom dowaliłeś&quot; – napisał muzyk.

A TAK PRZY OKAZJI: UDERZ W STÓŁ A NOŻYCE SIĘ ODEZWĄ.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2016/02/02/co-naprawde-powiedzial-jan-matejko-obrazem-stanczyk-w-czasie-balu-na-dworze-krolowej-bony-wobec-straconego-smolenska-1862/#comment-23165">Aqua</a>.</p>
<p>NARESZCIE KTOŚ MÓWI TO CO MYŚLIMY WSZYSCY I TO MÓWI GŁOŚNO I BEZ OBCIACHU!</p>
<p>8 lutego 2016 17:19<br />
Posłowie zajmą się wypowiedzią Kukiza. Muzyk nazwał Georga Sorosa &#8222;żydowskim bankierem&#8221;<br />
Soros, Kukiz, Komisja etyki, KOD, bankier<br />
Paweł Kukiz, lider Kukiz&#8217;15 	FLICKR/ PIOTR DRABIK/ CC BY 2.0</p>
<p>Sejmowa Komisja Etyki Poselskiej wyda jutro decyzję co do ewentualnego ukarania Pawła Kukiza za jego słowa o finansowaniu Komitetu Obrony Demokracji przez &#8222;żydowskiego bankiera&#8221;. Wniosek w tej sprawie złożyli posłowie Platformy Obywatelskiej.</p>
<p>Wypowiedź  lidera Kukiz&#8217;15 dotycząca KOD padła w grudniu na antenie Radia ZET. – George Soros, amerykański bankier żydowskiego pochodzenia, ścigany w wielu krajach listami gończymi za malwersacje i oszustwa finansowe, intensyfikuje swoje antydemokratyczne działania w Polsce. Mocno wspiera program Obywatele dla Demokracji, który ma budżet 150 milionów złotych i jest finansowany z mechanizmu finansowego europejskiego obszaru gospodarczego. Pieniędzmi dysponuje Fundacja Batorego – stwierdził Kukiz, powołując się na informacje, które pojawiły się w sieci.<br />
&#8222;Antysemicka retoryka&#8221;</p>
<p>Słowa posła oburzyły Związek Gmin Wyznaniowych Żydowskich RP. W specjalnym oświadczeniu opublikowanym na portalu Jewish.org.pl podkreślono, że &#8222;po raz pierwszy po demokratycznych wyborach &#8217;89 roku polityk zasiadający w parlamencie, były kandydat na prezydenta, w tak jednoznaczny sposób używa antysemickiej retoryki&#8221;. CZYTAJ WIĘCEJ</p>
<p>Skierowanie wniosku do komisji etyki Kukiz skomentował na swoim Facebooku. Z utęsknieniem czekam na tę Komisję. Przypomnę podczas jej obrad wnioskodawcy (Platformie) jak ich prominentni działacze, będący do dziś w sejmowym klubie PO, chwalili piosenkę &#8222;Virus sld&#8221; 12 lat temu. Jak klepali mnie po ramieniu &#8211; &#8222;świetnie komuchom dowaliłeś&#8221; – napisał muzyk.</p>
<p>A TAK PRZY OKAZJI: UDERZ W STÓŁ A NOŻYCE SIĘ ODEZWĄ.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Aqua		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2016/02/02/co-naprawde-powiedzial-jan-matejko-obrazem-stanczyk-w-czasie-balu-na-dworze-krolowej-bony-wobec-straconego-smolenska-1862/#comment-23165</link>

		<dc:creator><![CDATA[Aqua]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 08 Feb 2016 08:08:39 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=53927#comment-23165</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2016/02/02/co-naprawde-powiedzial-jan-matejko-obrazem-stanczyk-w-czasie-balu-na-dworze-krolowej-bony-wobec-straconego-smolenska-1862/#comment-23163&quot;&gt;bialczynski&lt;/a&gt;.

Dla mnie prawdziwie artystyczna natura to ktoś o dużej samoświadomości, świadomości, wrażliwości społecznej i NIEZALEŻNOŚCI. Ktoś o wolnym, niezależnym duchu. 
Ja to wszystko rozumiem. Nawet ostatnio zastanawiałam się nad Lechem Wałęsą, ile stracił na kontakcie ze służbami. Co do K. Jandy, ja rozumiem, że nie jest do końca wolna, ale można działać tak trochę, byle coś zrobić, a można i z pełnym przekonaniem i nadgorliwością. Bardziej mnie zraził styl niż sam fakt takich działań. Nie wiem, czy jej odwracanie kota ogonem jest jej narzucone, a na ile wynika to z wybiórczego patrzenia na rzeczywistość, z perspektywy własnej korzyści. I to jak się odezwała do K.Pawłowicz, to było najzwyklejsze chamstwo. Ona nie tylko obraziła ją, ale tak naprawdę wszystkie kobiety. Jest coś takiego jak kobieca godność i ona w to wcelowała, a sama jest kobietą.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2016/02/02/co-naprawde-powiedzial-jan-matejko-obrazem-stanczyk-w-czasie-balu-na-dworze-krolowej-bony-wobec-straconego-smolenska-1862/#comment-23163">bialczynski</a>.</p>
<p>Dla mnie prawdziwie artystyczna natura to ktoś o dużej samoświadomości, świadomości, wrażliwości społecznej i NIEZALEŻNOŚCI. Ktoś o wolnym, niezależnym duchu.<br />
Ja to wszystko rozumiem. Nawet ostatnio zastanawiałam się nad Lechem Wałęsą, ile stracił na kontakcie ze służbami. Co do K. Jandy, ja rozumiem, że nie jest do końca wolna, ale można działać tak trochę, byle coś zrobić, a można i z pełnym przekonaniem i nadgorliwością. Bardziej mnie zraził styl niż sam fakt takich działań. Nie wiem, czy jej odwracanie kota ogonem jest jej narzucone, a na ile wynika to z wybiórczego patrzenia na rzeczywistość, z perspektywy własnej korzyści. I to jak się odezwała do K.Pawłowicz, to było najzwyklejsze chamstwo. Ona nie tylko obraziła ją, ale tak naprawdę wszystkie kobiety. Jest coś takiego jak kobieca godność i ona w to wcelowała, a sama jest kobietą.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: lucja karpiej		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2016/02/02/co-naprawde-powiedzial-jan-matejko-obrazem-stanczyk-w-czasie-balu-na-dworze-krolowej-bony-wobec-straconego-smolenska-1862/#comment-23164</link>

		<dc:creator><![CDATA[lucja karpiej]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 07 Feb 2016 20:57:53 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=53927#comment-23164</guid>

					<description><![CDATA[Szukam informacji o Jadzwingach,gdyz wiem ,ze o tym plemieniu zostala juz tylko legenda a moze  I nazwisko mojego dziada.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Szukam informacji o Jadzwingach,gdyz wiem ,ze o tym plemieniu zostala juz tylko legenda a moze  I nazwisko mojego dziada.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: bialczynski		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2016/02/02/co-naprawde-powiedzial-jan-matejko-obrazem-stanczyk-w-czasie-balu-na-dworze-krolowej-bony-wobec-straconego-smolenska-1862/#comment-23163</link>

		<dc:creator><![CDATA[bialczynski]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 07 Feb 2016 20:10:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=53927#comment-23163</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2016/02/02/co-naprawde-powiedzial-jan-matejko-obrazem-stanczyk-w-czasie-balu-na-dworze-krolowej-bony-wobec-straconego-smolenska-1862/#comment-23162&quot;&gt;Aqua&lt;/a&gt;.

Nie byłbym tak surowy dla sztuki aktorskiej tej pani, która jest produktem PRL w 100%. Pamiętam jej debiut w &quot;Człowieku z marmuru&quot; wybrał ją oczywiście z tłumu sam mistrz - A. Wajda (on też zapłacił wysoką cenę upodlenia ostatnimi czasy - zwłaszcza robiąc film propagandowy o &quot;Człowieku z Papierów&quot;, czyli Bolku), a potem to już szło  po tej równi pochyłej jaką jest całe aktorstwo PRLu i III RP - niektórych krzywdzę tym stwierdzeniem, wiem. Ale naprawdę aktor, który nie ma parcia na scenę i na szkło to żaden aktor, więc nic dziwnego, że gotowi są się sprzedawać jak kur.y, każdej władzy, która im gwarantuje ekran i scenę jako wynagrodzenie za dawanie d..y.

Ja też dałem jej kiedyś podreperować sławę i kasę w Teatrze Telewizji zrobionym w Crackfilmie - sztuka &quot;Wybór&quot; Jacka Włoska, do tego zagrała tam ze starym Stuhrem - a on nie dał d..y? On dopiero daje teraz! 
Władzuchna kochana wyciągnęła ostatnie karty ze swojej talii i upodliła ich Wajdów, Stuhrów, Jandów, Kondratów - zrobiła z nich wałów - tak robi zawsze WSI/GRU, SB/KGB, Komsomoł, brałeś bracie garściami to teraz płać. 

Jest mi nawet ich żal, bo ich pcha instynkt którego nie kontrolują. To nie zmienia faktu że należałoby im wszystkim ogolić łby do zera.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2016/02/02/co-naprawde-powiedzial-jan-matejko-obrazem-stanczyk-w-czasie-balu-na-dworze-krolowej-bony-wobec-straconego-smolenska-1862/#comment-23162">Aqua</a>.</p>
<p>Nie byłbym tak surowy dla sztuki aktorskiej tej pani, która jest produktem PRL w 100%. Pamiętam jej debiut w &#8222;Człowieku z marmuru&#8221; wybrał ją oczywiście z tłumu sam mistrz &#8211; A. Wajda (on też zapłacił wysoką cenę upodlenia ostatnimi czasy &#8211; zwłaszcza robiąc film propagandowy o &#8222;Człowieku z Papierów&#8221;, czyli Bolku), a potem to już szło  po tej równi pochyłej jaką jest całe aktorstwo PRLu i III RP &#8211; niektórych krzywdzę tym stwierdzeniem, wiem. Ale naprawdę aktor, który nie ma parcia na scenę i na szkło to żaden aktor, więc nic dziwnego, że gotowi są się sprzedawać jak kur.y, każdej władzy, która im gwarantuje ekran i scenę jako wynagrodzenie za dawanie d..y.</p>
<p>Ja też dałem jej kiedyś podreperować sławę i kasę w Teatrze Telewizji zrobionym w Crackfilmie &#8211; sztuka &#8222;Wybór&#8221; Jacka Włoska, do tego zagrała tam ze starym Stuhrem &#8211; a on nie dał d..y? On dopiero daje teraz!<br />
Władzuchna kochana wyciągnęła ostatnie karty ze swojej talii i upodliła ich Wajdów, Stuhrów, Jandów, Kondratów &#8211; zrobiła z nich wałów &#8211; tak robi zawsze WSI/GRU, SB/KGB, Komsomoł, brałeś bracie garściami to teraz płać. </p>
<p>Jest mi nawet ich żal, bo ich pcha instynkt którego nie kontrolują. To nie zmienia faktu że należałoby im wszystkim ogolić łby do zera.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Aqua		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2016/02/02/co-naprawde-powiedzial-jan-matejko-obrazem-stanczyk-w-czasie-balu-na-dworze-krolowej-bony-wobec-straconego-smolenska-1862/#comment-23162</link>

		<dc:creator><![CDATA[Aqua]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 07 Feb 2016 18:22:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=53927#comment-23162</guid>

					<description><![CDATA[Poproszę o usunięcie mojego wpisu pod tekstem z 11.11.15. To piosenka K.J. Nie wiedziałam, że to taka &quot;artystka&quot;. Chodzi o zachowanie, chodzi o styl (czy raczej jego brak), o wybiórczość widzenia rzeczywistości, o obłudę, a może i kolaborację z nie wiadomo czym. Można mieć swoje sentymenty. Kogoś lubić, kogoś nie, ale to jednak co innego. Ona to to samo co KODy, które są antypolskie. Jeśli teraz np. doszukuje się propagandy w TV, to gdzie była po 2010 roku, kiedy właściwe zachowanie ważnych osób miałoby duże znaczenie? Jakoś nie widziałam, by protestowała przeciwko temu jakie podłe insynuacje padały na generała, pilotów, prezydenta. To był czas, żeby się odzywać. To nie jest osoba, która powinna śpiewać o Wolności. Bo już na wstępie dla marnych sentymentów, a może i pieniędzy próbowała stanąć jej na drodze.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Poproszę o usunięcie mojego wpisu pod tekstem z 11.11.15. To piosenka K.J. Nie wiedziałam, że to taka &#8222;artystka&#8221;. Chodzi o zachowanie, chodzi o styl (czy raczej jego brak), o wybiórczość widzenia rzeczywistości, o obłudę, a może i kolaborację z nie wiadomo czym. Można mieć swoje sentymenty. Kogoś lubić, kogoś nie, ale to jednak co innego. Ona to to samo co KODy, które są antypolskie. Jeśli teraz np. doszukuje się propagandy w TV, to gdzie była po 2010 roku, kiedy właściwe zachowanie ważnych osób miałoby duże znaczenie? Jakoś nie widziałam, by protestowała przeciwko temu jakie podłe insynuacje padały na generała, pilotów, prezydenta. To był czas, żeby się odzywać. To nie jest osoba, która powinna śpiewać o Wolności. Bo już na wstępie dla marnych sentymentów, a może i pieniędzy próbowała stanąć jej na drodze.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Aqua		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2016/02/02/co-naprawde-powiedzial-jan-matejko-obrazem-stanczyk-w-czasie-balu-na-dworze-krolowej-bony-wobec-straconego-smolenska-1862/#comment-23161</link>

		<dc:creator><![CDATA[Aqua]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 05 Feb 2016 20:09:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=53927#comment-23161</guid>

					<description><![CDATA[Wydarzenia z 2010 roku, Smoleńsk, całkowicie pogrążyły pewne grono osób. Oni to jak ci tancerze z obrazu, przetańczyli Polskę. To jednak nie oznaczałoby ich końca, ale to, co się stało w Smoleńsku to był początek końca ich zarządu Polską. Kto w Polsce był w to najbardziej zaangażowany, to jest więcej niż jasne. Nie można mieć czegoś takiego na sumieniu i myśleć, że Polacy zapomną, że nic się nie stało. Tak chcieli zniszczyć polityków o narodowych korzeniach, a zniszczyli siebie. Smoleńsk to był punkt graniczny, który przesądził wszystko i doprowadził do odnowienia się w Polsce ruchu narodowego. Chcieli zdmuchnąć płomień, a rozpalili ogień, którego już się nie zagasi. Ostatnie lata to był ten najciemniejszy czas, który jest przed świtem. Lata ich tańców.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wydarzenia z 2010 roku, Smoleńsk, całkowicie pogrążyły pewne grono osób. Oni to jak ci tancerze z obrazu, przetańczyli Polskę. To jednak nie oznaczałoby ich końca, ale to, co się stało w Smoleńsku to był początek końca ich zarządu Polską. Kto w Polsce był w to najbardziej zaangażowany, to jest więcej niż jasne. Nie można mieć czegoś takiego na sumieniu i myśleć, że Polacy zapomną, że nic się nie stało. Tak chcieli zniszczyć polityków o narodowych korzeniach, a zniszczyli siebie. Smoleńsk to był punkt graniczny, który przesądził wszystko i doprowadził do odnowienia się w Polsce ruchu narodowego. Chcieli zdmuchnąć płomień, a rozpalili ogień, którego już się nie zagasi. Ostatnie lata to był ten najciemniejszy czas, który jest przed świtem. Lata ich tańców.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
