<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: O trwałości niektórych tradycji w Krakowie sięgającej 40.000 i 5.500 lat p.n.e.! (Wstęp do studium ciągłości kulturowej Słowian Małopolskich)	</title>
	<atom:link href="https://bialczynski.pl/2015/02/01/o-trwalosci-niektorych-tradycji-w-krakowie-siegajacej-5000-lat-wstep-do-studium-ciaglosci-kulturowej-slowian-malopolskich/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://bialczynski.pl/2015/02/01/o-trwalosci-niektorych-tradycji-w-krakowie-siegajacej-5000-lat-wstep-do-studium-ciaglosci-kulturowej-slowian-malopolskich/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=o-trwalosci-niektorych-tradycji-w-krakowie-siegajacej-5000-lat-wstep-do-studium-ciaglosci-kulturowej-slowian-malopolskich</link>
	<description>oficjalna strona Czesława Białczyńskiego</description>
	<lastBuildDate>Tue, 19 Sep 2017 18:54:12 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.7.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: alureig		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2015/02/01/o-trwalosci-niektorych-tradycji-w-krakowie-siegajacej-5000-lat-wstep-do-studium-ciaglosci-kulturowej-slowian-malopolskich/#comment-19653</link>

		<dc:creator><![CDATA[alureig]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Feb 2015 22:34:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=47158#comment-19653</guid>

					<description><![CDATA[Nie na temat , ale ciekawa mapa  :  Europe843.jpg]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nie na temat , ale ciekawa mapa  :  Europe843.jpg</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Jarek		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2015/02/01/o-trwalosci-niektorych-tradycji-w-krakowie-siegajacej-5000-lat-wstep-do-studium-ciaglosci-kulturowej-slowian-malopolskich/#comment-19652</link>

		<dc:creator><![CDATA[Jarek]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Feb 2015 20:48:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=47158#comment-19652</guid>

					<description><![CDATA[kto, co i kiedy wymyślił , EŚ znowu w czołówce 
http://facet.wp.pl/kat,1034179,title,Cialo-czlowieka-lodu-pokryte-jest-tatuazami-Czemu-mialy-sluzyc-te-modyfikacje,wid,17237495,wiadomosc.html?ticaid=1144a6]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>kto, co i kiedy wymyślił , EŚ znowu w czołówce<br />
<a href="http://facet.wp.pl/kat,1034179,title,Cialo-czlowieka-lodu-pokryte-jest-tatuazami-Czemu-mialy-sluzyc-te-modyfikacje,wid,17237495,wiadomosc.html?ticaid=1144a6" rel="nofollow ugc">http://facet.wp.pl/kat,1034179,title,Cialo-czlowieka-lodu-pokryte-jest-tatuazami-Czemu-mialy-sluzyc-te-modyfikacje,wid,17237495,wiadomosc.html?ticaid=1144a6</a></p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Farara		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2015/02/01/o-trwalosci-niektorych-tradycji-w-krakowie-siegajacej-5000-lat-wstep-do-studium-ciaglosci-kulturowej-slowian-malopolskich/#comment-19651</link>

		<dc:creator><![CDATA[Farara]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 04 Feb 2015 21:14:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=47158#comment-19651</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2015/02/01/o-trwalosci-niektorych-tradycji-w-krakowie-siegajacej-5000-lat-wstep-do-studium-ciaglosci-kulturowej-slowian-malopolskich/#comment-19630&quot;&gt;bialczynski&lt;/a&gt;.

Czytając ten wpis przypomniał mi się film &quot;Szamanka&quot;  

Antropolog Michał (Bogusław Linda) poznaje studentkę AGH – ‚Włoszkę’ (Iwona Petry), z którą nawiązuje namiętny i burzliwy romans. W tym samym czasie zostaje wydobyte z bagien znakomicie zachowane ciało szamana żyjącego przed trzema tysiącami lat. Badający zwłoki Michał wpada w mistyczny trans i nawiązuje kontakt z duchem zmarłego…

Nie sądzę żeby wniósł jakąś merytoryczną wiedzę ale kto wie może trafi w gusta.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2015/02/01/o-trwalosci-niektorych-tradycji-w-krakowie-siegajacej-5000-lat-wstep-do-studium-ciaglosci-kulturowej-slowian-malopolskich/#comment-19630">bialczynski</a>.</p>
<p>Czytając ten wpis przypomniał mi się film &#8222;Szamanka&#8221;  </p>
<p>Antropolog Michał (Bogusław Linda) poznaje studentkę AGH – ‚Włoszkę’ (Iwona Petry), z którą nawiązuje namiętny i burzliwy romans. W tym samym czasie zostaje wydobyte z bagien znakomicie zachowane ciało szamana żyjącego przed trzema tysiącami lat. Badający zwłoki Michał wpada w mistyczny trans i nawiązuje kontakt z duchem zmarłego…</p>
<p>Nie sądzę żeby wniósł jakąś merytoryczną wiedzę ale kto wie może trafi w gusta.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: bialczynski		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2015/02/01/o-trwalosci-niektorych-tradycji-w-krakowie-siegajacej-5000-lat-wstep-do-studium-ciaglosci-kulturowej-slowian-malopolskich/#comment-19650</link>

		<dc:creator><![CDATA[bialczynski]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 04 Feb 2015 18:26:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=47158#comment-19650</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2015/02/01/o-trwalosci-niektorych-tradycji-w-krakowie-siegajacej-5000-lat-wstep-do-studium-ciaglosci-kulturowej-slowian-malopolskich/#comment-19649&quot;&gt;Adam Smoliński&lt;/a&gt;.

Prawdopodobnie nie ma. 

Pospolite informacje na ten temat sa takie:
Nazwa rodu urobiona została od gryfa, będącego godłem ich herbu, którego dowody używania istnieją jednak dopiero w XIV w. (stąd zwani też są, szczególnie w odniesieniu do wcześniejszego okresu, Świebodzicami, od zawołania rodowego &quot;Świeboda&quot;)[1]. Za pierwszych wybitnych przedstawicieli rodu uważa się arcybiskupa Janika (zm. po 1167 r.) i Jaksę z Miechowa (zm. ok. 1176), krzyżowca i fundatora klasztoru bożogrobców w Miechowie, utożsamianego przez część badaczy z Jaksą z Kopanicy (księciem połabskich Stodoran)[2]. Jego znaczenie i zamożność zapewne w dużym stopniu było związane z małżeństwem z córką potężnego palatyna Piotra Włostowica. Ponieważ sam Jaksa nie pozostawił męskich potomków, późniejsi członkowie rodu mieli pochodzić od jego męskich krewnych.

Nie jest do końca jasne pochodzenie rodu – wydaje się, iż jego korzenie tkwiły w Małopolsce, choć pojawiły się także również podejrzenia, że pochodzili oni ze Śląska, Danii czy Czech (często podstawą do tych przypuszczeń były niejasne informacje na temat wspomnianego Jaksy)[3]. Dyskusyjne były także związki rodu z książęcą dynastią pomorską Gryfitów (w starszej literaturze wspominano o bezpośrednim pochodzeniu Gryfitów pomorskich od małopolskich, zostało to jednak zakwestionowane)[4].

Szczyt potęgi rodu przypadł na XII i XIII w., gdy jego przedstawiciele rodu posiadali dominującą pozycję wśród możnowładztwa małopolskiego, niejednokrotnie decydując o obsadzie tronu książęcego w Krakowie. Stopniowa utrata znaczenia rodu nastąpiła w drugiej połowie XIII w., a w XIV w. członkowie rodu w zasadzie znikają z najważniejszych polskich urzędów.

Tereny, na których skupiały się dobra Gryfitów to przede wszystkim okolice Krakowa – na wschód od niego (pogórze karpackie w rejonie Bochni czy bliżej położony ośrodek rodowy z centrum w Ruszczy i Branicach) oraz na północ (okolice Jędrzejowa, dawniej zwanego Brzeźnicą, z której pisało się wielu członków rodu). Oprócz tego Gryfici dysponowali także licznymi dobrami na Śląsku.

Obok wspomnianych wyżej pomorskich Gryfitów, których bezpośrednie pochodzenie od małopolskich jest jednak dość nieprawdopodobne, z rodu Gryfitów-Świebodziców wywodzi się wiele późniejszych rodzin szlacheckich. Jedną z nich byli Braniccy herbu Gryf, których gniazdo rodowe znajdowało się w Ruszczy i Branicach, dawnych siedzibach Gryfitów. Ród ten należał do magnaterii Rzeczypospolitej Obojga Narodów; wymarł w XVIII wieku. Blisko spokrewniony z Gryfitami był też inny średniowieczny ród możnowładczy Lisów, najprawdopodobniej wywodzący się z tego samego korzenia w linii męskiej[6].]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2015/02/01/o-trwalosci-niektorych-tradycji-w-krakowie-siegajacej-5000-lat-wstep-do-studium-ciaglosci-kulturowej-slowian-malopolskich/#comment-19649">Adam Smoliński</a>.</p>
<p>Prawdopodobnie nie ma. </p>
<p>Pospolite informacje na ten temat sa takie:<br />
Nazwa rodu urobiona została od gryfa, będącego godłem ich herbu, którego dowody używania istnieją jednak dopiero w XIV w. (stąd zwani też są, szczególnie w odniesieniu do wcześniejszego okresu, Świebodzicami, od zawołania rodowego &#8222;Świeboda&#8221;)[1]. Za pierwszych wybitnych przedstawicieli rodu uważa się arcybiskupa Janika (zm. po 1167 r.) i Jaksę z Miechowa (zm. ok. 1176), krzyżowca i fundatora klasztoru bożogrobców w Miechowie, utożsamianego przez część badaczy z Jaksą z Kopanicy (księciem połabskich Stodoran)[2]. Jego znaczenie i zamożność zapewne w dużym stopniu było związane z małżeństwem z córką potężnego palatyna Piotra Włostowica. Ponieważ sam Jaksa nie pozostawił męskich potomków, późniejsi członkowie rodu mieli pochodzić od jego męskich krewnych.</p>
<p>Nie jest do końca jasne pochodzenie rodu – wydaje się, iż jego korzenie tkwiły w Małopolsce, choć pojawiły się także również podejrzenia, że pochodzili oni ze Śląska, Danii czy Czech (często podstawą do tych przypuszczeń były niejasne informacje na temat wspomnianego Jaksy)[3]. Dyskusyjne były także związki rodu z książęcą dynastią pomorską Gryfitów (w starszej literaturze wspominano o bezpośrednim pochodzeniu Gryfitów pomorskich od małopolskich, zostało to jednak zakwestionowane)[4].</p>
<p>Szczyt potęgi rodu przypadł na XII i XIII w., gdy jego przedstawiciele rodu posiadali dominującą pozycję wśród możnowładztwa małopolskiego, niejednokrotnie decydując o obsadzie tronu książęcego w Krakowie. Stopniowa utrata znaczenia rodu nastąpiła w drugiej połowie XIII w., a w XIV w. członkowie rodu w zasadzie znikają z najważniejszych polskich urzędów.</p>
<p>Tereny, na których skupiały się dobra Gryfitów to przede wszystkim okolice Krakowa – na wschód od niego (pogórze karpackie w rejonie Bochni czy bliżej położony ośrodek rodowy z centrum w Ruszczy i Branicach) oraz na północ (okolice Jędrzejowa, dawniej zwanego Brzeźnicą, z której pisało się wielu członków rodu). Oprócz tego Gryfici dysponowali także licznymi dobrami na Śląsku.</p>
<p>Obok wspomnianych wyżej pomorskich Gryfitów, których bezpośrednie pochodzenie od małopolskich jest jednak dość nieprawdopodobne, z rodu Gryfitów-Świebodziców wywodzi się wiele późniejszych rodzin szlacheckich. Jedną z nich byli Braniccy herbu Gryf, których gniazdo rodowe znajdowało się w Ruszczy i Branicach, dawnych siedzibach Gryfitów. Ród ten należał do magnaterii Rzeczypospolitej Obojga Narodów; wymarł w XVIII wieku. Blisko spokrewniony z Gryfitami był też inny średniowieczny ród możnowładczy Lisów, najprawdopodobniej wywodzący się z tego samego korzenia w linii męskiej[6].</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Adam Smoliński		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2015/02/01/o-trwalosci-niektorych-tradycji-w-krakowie-siegajacej-5000-lat-wstep-do-studium-ciaglosci-kulturowej-slowian-malopolskich/#comment-19649</link>

		<dc:creator><![CDATA[Adam Smoliński]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 04 Feb 2015 12:59:39 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=47158#comment-19649</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2015/02/01/o-trwalosci-niektorych-tradycji-w-krakowie-siegajacej-5000-lat-wstep-do-studium-ciaglosci-kulturowej-slowian-malopolskich/#comment-19639&quot;&gt;bialczynski&lt;/a&gt;.

Czy jest jakieś połączenie dziejowe między Gryfitami krakowskimi, a Gryfitami zachodniopomorskimi (Szczecin)?
Albowiem, w przypadku Gryfitów szczecińskich, miano to wydaje się sztucznie utworzonym przez współczesnych historyków i archeologów.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2015/02/01/o-trwalosci-niektorych-tradycji-w-krakowie-siegajacej-5000-lat-wstep-do-studium-ciaglosci-kulturowej-slowian-malopolskich/#comment-19639">bialczynski</a>.</p>
<p>Czy jest jakieś połączenie dziejowe między Gryfitami krakowskimi, a Gryfitami zachodniopomorskimi (Szczecin)?<br />
Albowiem, w przypadku Gryfitów szczecińskich, miano to wydaje się sztucznie utworzonym przez współczesnych historyków i archeologów.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Dragomira		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2015/02/01/o-trwalosci-niektorych-tradycji-w-krakowie-siegajacej-5000-lat-wstep-do-studium-ciaglosci-kulturowej-slowian-malopolskich/#comment-19648</link>

		<dc:creator><![CDATA[Dragomira]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 Feb 2015 23:01:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=47158#comment-19648</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2015/02/01/o-trwalosci-niektorych-tradycji-w-krakowie-siegajacej-5000-lat-wstep-do-studium-ciaglosci-kulturowej-slowian-malopolskich/#comment-19635&quot;&gt;Sebastian Miłkowski&lt;/a&gt;.

Dzięki, nie wiedziałam o tym, wrzuciłam w wyszukiwarkę i trochę jest.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2015/02/01/o-trwalosci-niektorych-tradycji-w-krakowie-siegajacej-5000-lat-wstep-do-studium-ciaglosci-kulturowej-slowian-malopolskich/#comment-19635">Sebastian Miłkowski</a>.</p>
<p>Dzięki, nie wiedziałam o tym, wrzuciłam w wyszukiwarkę i trochę jest.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: bialczynski		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2015/02/01/o-trwalosci-niektorych-tradycji-w-krakowie-siegajacej-5000-lat-wstep-do-studium-ciaglosci-kulturowej-slowian-malopolskich/#comment-19647</link>

		<dc:creator><![CDATA[bialczynski]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 Feb 2015 10:55:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=47158#comment-19647</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2015/02/01/o-trwalosci-niektorych-tradycji-w-krakowie-siegajacej-5000-lat-wstep-do-studium-ciaglosci-kulturowej-slowian-malopolskich/#comment-19646&quot;&gt;bialczynski&lt;/a&gt;.

&quot;Kultura przeworska.

Kultura przeworska powstała w wyniku oddziaływań lateńskich, rozwijała się na terenach środkowej i południowej Polski w okresie wpływów rzymskich i trwała aż po okres wędrówek ludów (przełom III i II w. przed Chr. – V w. po Chr.). Dużą osadę tej kultury liczącą kilkadziesiąt obiektów odkryto w Branicach. Znaleziono w niej m. in. dwa piece garncarskie z których zachowała się tylko część paleniskowa. Należą do typu pieców drążonych w lessie, posiadających palenisko przedzielone ścianką na dwie komory do których prowadziły kanały wlotowe łączące palenisko z jama przypiecową. Szczątki pieców wykazują analogie do obiektów odkrytych w rejonie Krakowa. Znaleziono także chatę o konstrukcji prawdopodobnie zrębowej, typową dla kultury przeworskiej. Ponadto wśród odkrytych na osadzie w Branicach obiektów zwraca uwagę skupisko palenisk zawierających znaczną ilość węgli drzewnych. Najbardziej prawdopodobne wydaje się, iż były to mielerze do wypalania węgla drzewnego, na który istniało bez wątpienia znaczne zapotrzebowanie przy wszelkich robotach kowalskich. W jamach osady znaleziono dużą ilość typowego materiału ceramicznego w postaci toczonych na kole naczyń, takich jak: naczynia wazowate w różnych odmianach, czarki, misy, pucharki i najliczniej występujące garnki.
Rozwój przestrzenny osady kultury przeworskiej dzieli się na dwa etapy wyraźnie różniące się od siebie. Etap pierwszy zasiedlenia terenu przypada na późny okres lateński i wczesny okres rzymski. Rezultaty badań wykopaliskowych zdają się wskazywać na umiarkowany stopień penetracji osadniczej tego odcinka terasy wiślanej. Druga faza, przypadająca na młodszy okres rzymski, przynosi wzrost osadnictwa, zarówno na omawianym stanowisku w Branicach, jak też w całej strefie osadniczej położonej na terasie lewego brzegu Wisły, na wschód od Krakowa .

W okresie wpływów rzymskich, zwłaszcza w drugiej jego połowie (III – V w. po Chr.), pojawia się w rejonie dzisiejszej Nowej Huty i jej okolic duży ośrodek garncarski, wytwarzający również technicznie doskonałą tzw. ceramikę siwą. Piece garncarskie z tego okresu były wkopane w less i składały się z paleniska zwykle dwukomorowego rzadziej jednokomorowego oraz kopuły z rusztem opatrzonym otworami, na którym ustawiano wysuszone poprzednio naczynia do wypału. Jednorazowy ładunek pieca wynosił około stu naczyń średniej wielkości. Skupiska pieców usytuowane są zawsze na skłonie drugiej terasy Wisły, odkryto w Pleszowie, Kościelnikach, Tropiszowie, Zofipolu i Igołomii, a więc na przestrzeni kilkunastu kilometrów. Ośrodek garncarski nad górną Wisłą wykazuje związki z ośrodkami przemysłowymi prowincjonalno – rzymskimi, nie należy więc uważać za wykluczone, że do jego powstania przyczynili się także rzymscy rzemieślnicy.
Tak więc hutnictwo, garncarstwo i kowalstwo uprawiane były jako wyspecjalizowane rzemiosła, natomiast inne rodzaje produkcji rzemieślniczej polegały na gospodarce domowej.&lt;strong&gt; Był to np. wyrób naczyń lepionych ręcznie a także tkactwo, przy którym posługiwano się pionowym warsztatem tkackim, obciążając nici ciężarkami glinianymi. Kilka takich ciężarków znaleziono w Wyciążu.&lt;/strong&gt;&lt;strong&gt; Na osadach wznoszono domy konstrukcji słupowej (Mogiła, Wyciąże, Igołomia), albo też na zrąb. Rozmiary ich nie były zbyt wielkie. Długość budynków wynosiła od około 4 do 7 m, szerokość nie przekraczała 4 m .
&lt;/strong&gt;

4. Osadnictwo wczesnośredniowieczne.

W początkach V stulecia po Chr. w związku z wydarzeniami, jakie w tym okresie czasu rozgrywają się na terenie rozpadającego się imperium rzymskiego, także na ziemiach Polski dadzą się śledzić pewne przemiany. Upada nad górną Wisłą wielki ośrodek garncarski, zanikają wytwórnie metalurgiczne, zaznacza się pewna regresja gospodarcza, rzednieje zaludnienie. Wyraźne zmniejszenie zaludnienia pozostaje zapewne w związku z odejściem pewnej grupy ludności na południe w granice dawnego imperium rzymskiego.&lt;strong&gt; Nie można jednak mówić o całkowitym wyludnieniu. Istnieją, skromne co prawda, ślady pozwalające stwierdzić, że pewne tradycje istniały nadal .
Chaty wznoszone na osiedlach posiadały kształt prostokątny i na ogół niezbyt wielkie wymiary, gdyż długość ich rzadko przekraczała 5 m. Doskonale zachowaną chatę z początku VII w. odkryto w Wyciążu. Półziemianka ta zbudowana była w łączonej technice sumikowo – łątkowej oraz zrębowej. Czworokątne słupy podtrzymywały konstrukcję dachu, a od strony zewnętrznej do słupów tych przylegały dranice ścian chaty, łączone na zrąb w narożnikach domostwa, a pośrodku ścian na sumik i łątkę, co jest niezwykle rzadko stosowanym rozwiązaniem budowlanym. Posiadała podłogę klepiskową i palenisko. &lt;/strong&gt;Na poziomie dna obiektu (klepiska) dłuższe ściany chaty liczyły po 4,7 m, krótsze po 4 m. Drewniane ściany wznosiły się nieco ponad poziom gruntu, a połacie dachu wsparte były na drewnianej ramie, a nie bezpośrednio na ziemi, co pozwala na stwierdzenie, że omawiany obiekt był półziemianką. Analiza dendrochronologiczna próbek drewna z chaty, wykazała jednoznacznie iż dęby na budowę tego domostwa zostały ścięte między rokiem 625 i 635. Wobec tego okres użytkowania chaty mógł trwać do około 650 r. W obiekcie znaleziono liczne narzędzia i ozdoby głównie żelazne. Obecność w zespole ceramiki z chaty pojedynczych fragmentów naczyń obtaczanych dowodzi, iż w tym czasie wśród Słowian zamieszkujących okolice Krakowa pojawiły się pierwsze próby wykorzystania koła garncarskiego .
Również w Branicach odkryto ślady chaty wczesnośredniowiecznej z paleniskiem zawierającej materiał zabytkowy, głównie w postaci ceramiki lepionej, które pozwalają datować obiekt na drugą połowę V w. po Chr. Znaleziono także kilka jam z ceramiką z przeł. VI i VII w . &quot;

ZWRACAM UWAGĘ NA KONTYNUACJĘ ZASAD BUDOWNICTWA NA ZRĘB KTÓRA PRZECHODZI OD CZASÓW KULTURY ŁUZYCKIEJ ALBO NAWET TRZCINIECKIEJ PRZEZ CAŁY CZAS POPRZEZ KULTURĘ PRZEWORSKĄ DO SREDNIOWIECZNEJ SŁOWIAŃSKIEJ - CO JEST CHARAKTERYSTYCZNE - STAWIANIE NA ZRĘB - PRZEZ SŁOWIAN.

Zatem mamy tutaj kolejną kontynuację - w budownictwie tym razem - od 3.500 p.n.e do 800 n.e.

I co na to Allochtoniści?!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2015/02/01/o-trwalosci-niektorych-tradycji-w-krakowie-siegajacej-5000-lat-wstep-do-studium-ciaglosci-kulturowej-slowian-malopolskich/#comment-19646">bialczynski</a>.</p>
<p>&#8222;Kultura przeworska.</p>
<p>Kultura przeworska powstała w wyniku oddziaływań lateńskich, rozwijała się na terenach środkowej i południowej Polski w okresie wpływów rzymskich i trwała aż po okres wędrówek ludów (przełom III i II w. przed Chr. – V w. po Chr.). Dużą osadę tej kultury liczącą kilkadziesiąt obiektów odkryto w Branicach. Znaleziono w niej m. in. dwa piece garncarskie z których zachowała się tylko część paleniskowa. Należą do typu pieców drążonych w lessie, posiadających palenisko przedzielone ścianką na dwie komory do których prowadziły kanały wlotowe łączące palenisko z jama przypiecową. Szczątki pieców wykazują analogie do obiektów odkrytych w rejonie Krakowa. Znaleziono także chatę o konstrukcji prawdopodobnie zrębowej, typową dla kultury przeworskiej. Ponadto wśród odkrytych na osadzie w Branicach obiektów zwraca uwagę skupisko palenisk zawierających znaczną ilość węgli drzewnych. Najbardziej prawdopodobne wydaje się, iż były to mielerze do wypalania węgla drzewnego, na który istniało bez wątpienia znaczne zapotrzebowanie przy wszelkich robotach kowalskich. W jamach osady znaleziono dużą ilość typowego materiału ceramicznego w postaci toczonych na kole naczyń, takich jak: naczynia wazowate w różnych odmianach, czarki, misy, pucharki i najliczniej występujące garnki.<br />
Rozwój przestrzenny osady kultury przeworskiej dzieli się na dwa etapy wyraźnie różniące się od siebie. Etap pierwszy zasiedlenia terenu przypada na późny okres lateński i wczesny okres rzymski. Rezultaty badań wykopaliskowych zdają się wskazywać na umiarkowany stopień penetracji osadniczej tego odcinka terasy wiślanej. Druga faza, przypadająca na młodszy okres rzymski, przynosi wzrost osadnictwa, zarówno na omawianym stanowisku w Branicach, jak też w całej strefie osadniczej położonej na terasie lewego brzegu Wisły, na wschód od Krakowa .</p>
<p>W okresie wpływów rzymskich, zwłaszcza w drugiej jego połowie (III – V w. po Chr.), pojawia się w rejonie dzisiejszej Nowej Huty i jej okolic duży ośrodek garncarski, wytwarzający również technicznie doskonałą tzw. ceramikę siwą. Piece garncarskie z tego okresu były wkopane w less i składały się z paleniska zwykle dwukomorowego rzadziej jednokomorowego oraz kopuły z rusztem opatrzonym otworami, na którym ustawiano wysuszone poprzednio naczynia do wypału. Jednorazowy ładunek pieca wynosił około stu naczyń średniej wielkości. Skupiska pieców usytuowane są zawsze na skłonie drugiej terasy Wisły, odkryto w Pleszowie, Kościelnikach, Tropiszowie, Zofipolu i Igołomii, a więc na przestrzeni kilkunastu kilometrów. Ośrodek garncarski nad górną Wisłą wykazuje związki z ośrodkami przemysłowymi prowincjonalno – rzymskimi, nie należy więc uważać za wykluczone, że do jego powstania przyczynili się także rzymscy rzemieślnicy.<br />
Tak więc hutnictwo, garncarstwo i kowalstwo uprawiane były jako wyspecjalizowane rzemiosła, natomiast inne rodzaje produkcji rzemieślniczej polegały na gospodarce domowej.<strong> Był to np. wyrób naczyń lepionych ręcznie a także tkactwo, przy którym posługiwano się pionowym warsztatem tkackim, obciążając nici ciężarkami glinianymi. Kilka takich ciężarków znaleziono w Wyciążu.</strong><strong> Na osadach wznoszono domy konstrukcji słupowej (Mogiła, Wyciąże, Igołomia), albo też na zrąb. Rozmiary ich nie były zbyt wielkie. Długość budynków wynosiła od około 4 do 7 m, szerokość nie przekraczała 4 m .<br />
</strong></p>
<p>4. Osadnictwo wczesnośredniowieczne.</p>
<p>W początkach V stulecia po Chr. w związku z wydarzeniami, jakie w tym okresie czasu rozgrywają się na terenie rozpadającego się imperium rzymskiego, także na ziemiach Polski dadzą się śledzić pewne przemiany. Upada nad górną Wisłą wielki ośrodek garncarski, zanikają wytwórnie metalurgiczne, zaznacza się pewna regresja gospodarcza, rzednieje zaludnienie. Wyraźne zmniejszenie zaludnienia pozostaje zapewne w związku z odejściem pewnej grupy ludności na południe w granice dawnego imperium rzymskiego.<strong> Nie można jednak mówić o całkowitym wyludnieniu. Istnieją, skromne co prawda, ślady pozwalające stwierdzić, że pewne tradycje istniały nadal .<br />
Chaty wznoszone na osiedlach posiadały kształt prostokątny i na ogół niezbyt wielkie wymiary, gdyż długość ich rzadko przekraczała 5 m. Doskonale zachowaną chatę z początku VII w. odkryto w Wyciążu. Półziemianka ta zbudowana była w łączonej technice sumikowo – łątkowej oraz zrębowej. Czworokątne słupy podtrzymywały konstrukcję dachu, a od strony zewnętrznej do słupów tych przylegały dranice ścian chaty, łączone na zrąb w narożnikach domostwa, a pośrodku ścian na sumik i łątkę, co jest niezwykle rzadko stosowanym rozwiązaniem budowlanym. Posiadała podłogę klepiskową i palenisko. </strong>Na poziomie dna obiektu (klepiska) dłuższe ściany chaty liczyły po 4,7 m, krótsze po 4 m. Drewniane ściany wznosiły się nieco ponad poziom gruntu, a połacie dachu wsparte były na drewnianej ramie, a nie bezpośrednio na ziemi, co pozwala na stwierdzenie, że omawiany obiekt był półziemianką. Analiza dendrochronologiczna próbek drewna z chaty, wykazała jednoznacznie iż dęby na budowę tego domostwa zostały ścięte między rokiem 625 i 635. Wobec tego okres użytkowania chaty mógł trwać do około 650 r. W obiekcie znaleziono liczne narzędzia i ozdoby głównie żelazne. Obecność w zespole ceramiki z chaty pojedynczych fragmentów naczyń obtaczanych dowodzi, iż w tym czasie wśród Słowian zamieszkujących okolice Krakowa pojawiły się pierwsze próby wykorzystania koła garncarskiego .<br />
Również w Branicach odkryto ślady chaty wczesnośredniowiecznej z paleniskiem zawierającej materiał zabytkowy, głównie w postaci ceramiki lepionej, które pozwalają datować obiekt na drugą połowę V w. po Chr. Znaleziono także kilka jam z ceramiką z przeł. VI i VII w . &#8221;</p>
<p>ZWRACAM UWAGĘ NA KONTYNUACJĘ ZASAD BUDOWNICTWA NA ZRĘB KTÓRA PRZECHODZI OD CZASÓW KULTURY ŁUZYCKIEJ ALBO NAWET TRZCINIECKIEJ PRZEZ CAŁY CZAS POPRZEZ KULTURĘ PRZEWORSKĄ DO SREDNIOWIECZNEJ SŁOWIAŃSKIEJ &#8211; CO JEST CHARAKTERYSTYCZNE &#8211; STAWIANIE NA ZRĘB &#8211; PRZEZ SŁOWIAN.</p>
<p>Zatem mamy tutaj kolejną kontynuację &#8211; w budownictwie tym razem &#8211; od 3.500 p.n.e do 800 n.e.</p>
<p>I co na to Allochtoniści?!</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: bialczynski		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2015/02/01/o-trwalosci-niektorych-tradycji-w-krakowie-siegajacej-5000-lat-wstep-do-studium-ciaglosci-kulturowej-slowian-malopolskich/#comment-19646</link>

		<dc:creator><![CDATA[bialczynski]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 Feb 2015 10:47:27 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=47158#comment-19646</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2015/02/01/o-trwalosci-niektorych-tradycji-w-krakowie-siegajacej-5000-lat-wstep-do-studium-ciaglosci-kulturowej-slowian-malopolskich/#comment-19645&quot;&gt;bialczynski&lt;/a&gt;.

Okres lateński i okres wpływów kultury prowincjonalnorzymskiej.

Osadnictwo na ziemiach Małopolski w okresie zwanym lateńskim wiąże się z przybyciem na przełomie V i IV wieku przed Chr. na te tereny Celtów. Na terenie Nowej Huty odkryto ślady wyspecjalizowanej gałęzi produkcji rzemieślniczej, chodzi tu o piece garncarskie znalezione w Wyciążach i w Podłężu (na prawym brzegu Wisły).
Okres lateński, jest w Wyciążu niezwykle bogato reprezentowany, z tego okresu odkryto tu wiele różnej wielkości ziemianek, z dużą ilością typowego materiału ceramicznego, w tym wiele ułamków toczonych i często pionowo żłobkowanych naczyń grafitowych, dużą ilość kości zwierzęcych itp. W jednej z ziemianek znaleziono 100 kg spalonego zboża.
Niewątpliwie jednym z najważniejszych odkryć w Wyciążu jest celtycki piec garncarski. Ma on kształt kopulasty, posiada palenisko jednokomorowe oraz ruszt wykonany z gliny. Średnica rusztu wynosi 108 cm, a jego grubość 18 cm. Obiekt ten wypalony jest na kolor czerwony. Wypalano w nim starannie toczoną na kole i wygładzoną ceramikę, wykonywaną z tłustej gliny z domieszką dużej ilości grafitu, wykorzystywaną zapewne również przy produkcji metalurgicznej .
&lt;em&gt;Doskonała technicznie ceramika celtycka nie wyparła jednak miejscowej ceramiki wykonywanej tradycyjnym sposobem, tzn. lepioną ręcznie, bez użycia koła garncarskiego. O ile doskonalszy technicznie sposób wytwarzania ceramiki wprowadzony przez Celtów nie przyjął się wśród miejscowej ludności, to przyniesione przez nich zdobycze techniczne związane z obróbką żelaza przyjęły się i rozpowszechniły.&lt;strong&gt; W okresie późnolateńskim nie tylko wzrasta gwałtownie ilość przedmiotów wykonanych z żelaza, ale pojawiają się liczne ślady pierwotnych ,,hut” w postaci skupisk prymitywnych pieców ziemnych do wytopu żelaza .&lt;/em&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;
Po pierwsze widać więc współistnienie wytwórczości starego typu ceramiki, a więc ktoś te umiejętność kontynuował od czasów Ceramiki Wstęgowej (Corded War), po drugie piece do wytopu żelaza typu celtyckiego to nic szczególnego i nie świadczy o jakiejś inwazji Celtów ani nawet o ich osadnictwie, choć nie jest wykluczone ze osadzono ich tutaj jako zagon niewolników z poprzetrącanymi nogami, o czym pisaliśmy gdzieś tutaj niedawno, ze tak kowali zatrzymywano na miejscu. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2015/02/01/o-trwalosci-niektorych-tradycji-w-krakowie-siegajacej-5000-lat-wstep-do-studium-ciaglosci-kulturowej-slowian-malopolskich/#comment-19645">bialczynski</a>.</p>
<p>Okres lateński i okres wpływów kultury prowincjonalnorzymskiej.</p>
<p>Osadnictwo na ziemiach Małopolski w okresie zwanym lateńskim wiąże się z przybyciem na przełomie V i IV wieku przed Chr. na te tereny Celtów. Na terenie Nowej Huty odkryto ślady wyspecjalizowanej gałęzi produkcji rzemieślniczej, chodzi tu o piece garncarskie znalezione w Wyciążach i w Podłężu (na prawym brzegu Wisły).<br />
Okres lateński, jest w Wyciążu niezwykle bogato reprezentowany, z tego okresu odkryto tu wiele różnej wielkości ziemianek, z dużą ilością typowego materiału ceramicznego, w tym wiele ułamków toczonych i często pionowo żłobkowanych naczyń grafitowych, dużą ilość kości zwierzęcych itp. W jednej z ziemianek znaleziono 100 kg spalonego zboża.<br />
Niewątpliwie jednym z najważniejszych odkryć w Wyciążu jest celtycki piec garncarski. Ma on kształt kopulasty, posiada palenisko jednokomorowe oraz ruszt wykonany z gliny. Średnica rusztu wynosi 108 cm, a jego grubość 18 cm. Obiekt ten wypalony jest na kolor czerwony. Wypalano w nim starannie toczoną na kole i wygładzoną ceramikę, wykonywaną z tłustej gliny z domieszką dużej ilości grafitu, wykorzystywaną zapewne również przy produkcji metalurgicznej .<br />
<em>Doskonała technicznie ceramika celtycka nie wyparła jednak miejscowej ceramiki wykonywanej tradycyjnym sposobem, tzn. lepioną ręcznie, bez użycia koła garncarskiego. O ile doskonalszy technicznie sposób wytwarzania ceramiki wprowadzony przez Celtów nie przyjął się wśród miejscowej ludności, to przyniesione przez nich zdobycze techniczne związane z obróbką żelaza przyjęły się i rozpowszechniły.<strong> W okresie późnolateńskim nie tylko wzrasta gwałtownie ilość przedmiotów wykonanych z żelaza, ale pojawiają się liczne ślady pierwotnych ,,hut” w postaci skupisk prymitywnych pieców ziemnych do wytopu żelaza .</strong></em><strong></strong><br />
Po pierwsze widać więc współistnienie wytwórczości starego typu ceramiki, a więc ktoś te umiejętność kontynuował od czasów Ceramiki Wstęgowej (Corded War), po drugie piece do wytopu żelaza typu celtyckiego to nic szczególnego i nie świadczy o jakiejś inwazji Celtów ani nawet o ich osadnictwie, choć nie jest wykluczone ze osadzono ich tutaj jako zagon niewolników z poprzetrącanymi nogami, o czym pisaliśmy gdzieś tutaj niedawno, ze tak kowali zatrzymywano na miejscu. </p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: bialczynski		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2015/02/01/o-trwalosci-niektorych-tradycji-w-krakowie-siegajacej-5000-lat-wstep-do-studium-ciaglosci-kulturowej-slowian-malopolskich/#comment-19645</link>

		<dc:creator><![CDATA[bialczynski]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 Feb 2015 10:45:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=47158#comment-19645</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2015/02/01/o-trwalosci-niektorych-tradycji-w-krakowie-siegajacej-5000-lat-wstep-do-studium-ciaglosci-kulturowej-slowian-malopolskich/#comment-19644&quot;&gt;bialczynski&lt;/a&gt;.

Tu mamy odlewnictwo brązu w późnym okresie kultury łużyckiej w wyciązu:
&quot;Najmniej można powiedzieć o późnej fazie trwania kultury łużyckiej, poza zasygnalizowaniem jej obecności i wyraźnej łączności z materiałami lateńskimi. Materiały ceramiczne zalegały w pięciu obiektach, wyróżnione dla tej fazy naczynia to: garnki jajowate, baniastodwustożkowate, szerokootworotworowe wazy, kubki i misy. Uderza niezwykle skromny udział narzędzi w ogóle, a metalowych w szczególności. Osada położona jest na obszarach lessowych dobrych gleb, co zapewniało mieszkańcom dobrobyt i pozwalało na zaopatrzenie się w wyroby metalowe. Można by powołując się na analogię z innych osad, postawić zagadnienie, że reprezentują one w stosunku do współczesnych osad niski lub prawie żaden poziom zaopatrzenia w narzędzia. Fakt ten stoi w sprzeczności z ogólnym poziomem wytwórczości, który musiał opierać się na różnorodnych narzędziach pracy .
Moim zdaniem, kontrastuje również ze znaleziskiem odkrytym jeszcze przed I wojną światową w Wyciążu.&lt;strong&gt; Jest to okazały miecz brązowy, datowany na 3 okres epoki brązu (1300 –1100 przed Chr.) najprawdopodobniej import z Węgier. Zastanawia także odkrycie fragmentu formy kamiennej do odlewu brązu .&lt;/strong&gt;
Osobnym zagadnieniem pozostaje odkrycie w bliskim sąsiedztwie osady dwóch grobów ciałopalnych w postaci urn z prochami, chronologicznie związanych z fazą młodszą. Groby kultury łużyckiej niezwykle rzadko występują pojedynczo. Opierając się na tym, należałoby spodziewać się rozległego cmentarzyska współczesnego z chatami .&quot;]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2015/02/01/o-trwalosci-niektorych-tradycji-w-krakowie-siegajacej-5000-lat-wstep-do-studium-ciaglosci-kulturowej-slowian-malopolskich/#comment-19644">bialczynski</a>.</p>
<p>Tu mamy odlewnictwo brązu w późnym okresie kultury łużyckiej w wyciązu:<br />
&#8222;Najmniej można powiedzieć o późnej fazie trwania kultury łużyckiej, poza zasygnalizowaniem jej obecności i wyraźnej łączności z materiałami lateńskimi. Materiały ceramiczne zalegały w pięciu obiektach, wyróżnione dla tej fazy naczynia to: garnki jajowate, baniastodwustożkowate, szerokootworotworowe wazy, kubki i misy. Uderza niezwykle skromny udział narzędzi w ogóle, a metalowych w szczególności. Osada położona jest na obszarach lessowych dobrych gleb, co zapewniało mieszkańcom dobrobyt i pozwalało na zaopatrzenie się w wyroby metalowe. Można by powołując się na analogię z innych osad, postawić zagadnienie, że reprezentują one w stosunku do współczesnych osad niski lub prawie żaden poziom zaopatrzenia w narzędzia. Fakt ten stoi w sprzeczności z ogólnym poziomem wytwórczości, który musiał opierać się na różnorodnych narzędziach pracy .<br />
Moim zdaniem, kontrastuje również ze znaleziskiem odkrytym jeszcze przed I wojną światową w Wyciążu.<strong> Jest to okazały miecz brązowy, datowany na 3 okres epoki brązu (1300 –1100 przed Chr.) najprawdopodobniej import z Węgier. Zastanawia także odkrycie fragmentu formy kamiennej do odlewu brązu .</strong><br />
Osobnym zagadnieniem pozostaje odkrycie w bliskim sąsiedztwie osady dwóch grobów ciałopalnych w postaci urn z prochami, chronologicznie związanych z fazą młodszą. Groby kultury łużyckiej niezwykle rzadko występują pojedynczo. Opierając się na tym, należałoby spodziewać się rozległego cmentarzyska współczesnego z chatami .&#8221;</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: bialczynski		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2015/02/01/o-trwalosci-niektorych-tradycji-w-krakowie-siegajacej-5000-lat-wstep-do-studium-ciaglosci-kulturowej-slowian-malopolskich/#comment-19644</link>

		<dc:creator><![CDATA[bialczynski]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 Feb 2015 10:42:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=47158#comment-19644</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2015/02/01/o-trwalosci-niektorych-tradycji-w-krakowie-siegajacej-5000-lat-wstep-do-studium-ciaglosci-kulturowej-slowian-malopolskich/#comment-19643&quot;&gt;bialczynski&lt;/a&gt;.

W Wyciążu widac ciągłość osadniczą przez tysiąclecia:

&quot;Osadnictwo epoki brązu i epoki żelaza.

Stosunki osadnicze w początkach epoki brązu nie przedstawiają się zupełnie jasno. W pierwszym jej okresie (1800 – 1400 lat przed Chr.) przeżywają jeszcze nad górną Wisłą końcowo eneolityczne kultury ceramiki sznurowej i zasymilowanej z nią kultury ceramiki promienistej. Obie te kultury były czynnikiem który doprowadził w tym okresie do scalenia i ujednolicenia bardzo różnorodnych starych elementów.

Kultura unietycka i kultura trzciniecka.

W Wyciążu stwierdzono nieliczne zabytki kultury pochodzącej z wczesnego okresu brązu. Jest to kultura unietycka (nazwa od miejscowości Unietyce w Czechach). Odkryto jedną ziemiankę o średnicy dna 160 cm zawierającą naczynia tej kultury .
W tej samej miejscowości odkryto również bardzo rozproszone ślady ceramiki kultury trzcinieckiej, pochodzącej z drugiego okresu epoki brązu. Silnie rozdrobnione i zniszczone ułamki naczyń wystąpiły w jednym tylko obiekcie zawierającym materiały o charakterze zwartego zespołu. Również w Branicach znaleziono fragment niewielkiej osady tej kultury wraz z ułamkami ceramiki. Z punktu widzenia ilości i jakości zabytków kultury trzcinieckiej obszar ten nie jest zbyt interesujący, a zabytki należy uznać za wręcz symboliczne . W najbliższej okolicy badania nowohuckie ujawniły szereg stanowisk kultury trzcinieckiej (Pleszów, Mogiła, Zesławice, Krzesławice), tak osad jak i cmentarzysk. Kultura ta stanowi pierwsze stadium rozwojowe kultury łużyckiej, która zdominowała osadnictwo na ziemiach polskich począwszy od trzeciego okresu epoki brązu .

Kultura łużycka.

Osada kultury łużyckiej na stanowisku w Wyciążu, należy do nielicznych obiektów przebadanych na tak znacznej przestrzeni. Penetracją badawczą objęto obszar o szerokości 80 m, długości 620 m. Materiał archeologiczny z tego osiedla zawiera się w okresie chronologicznym obejmującym całe tysiąclecie od 1300 do 300 r. przed Chr. Na terenie objętym badaniami odsłonięto liczne jamy zasobowe i produkcyjne oraz nieliczne chaty w postaci budynków naziemnych o konstrukcji najprawdopodobniej słupowej, nieckowato wgłębione w calec do 60 cm. Najpełniej rysuje się osadnictwo starszej fazy, związanej z wczesnołużycką ceramiką guzową. Jamy z tą ceramiką skupione były w kilku oddalonych od siebie pasach. Niestety, ta pasowość układu ma raczej charakter dedukcyjny. Tym niemniej wydaje się możliwe, że domy grupowały się w rzędach oddalonych od siebie od 15 do 20 m. Pasy te zajmują centrum zbadanej przestrzeni, podczas gdy chaty obu faz młodszych są wyraźnie rozproszone i rzadsze.
Poza osadą w Wyciążu ceramika guzowa, typowa dla młodszej fazy kultury łużyckiej, wystąpiła w najbliższej okolicy w Pleszowie, Mogile i Zesławicach, gdzie odkryto zarówno duże osady jak i cmentarzyska. Omawiane znaleziska reprezentują rozwinięty zespół ceramiczny charakteryzujący się jednorodną ceramiką zdobioną guzami wypychanymi od środka, bądź nalepianymi, co nadaje naczyniom charakterystyczny wieloboczny kształt. Ten niezwykle charakterystyczny ornament zdobi naczynia wykonane z gliny wypalanej najczęściej na czarno, o formach dość jednolitych, w postaci amfor dwustożkowych z cylindryczną szyjką, dzbanów i kubków. Naczyniom tym towarzyszą wazy ostroprofilowane, garnki jajowate i misy.
Chaty młodszej fazy są bardziej rozrzucone, a materiały wystąpiły w warstwach górnych. Z planigrafii rozmieszczenia jam wynika, że w małym stopniu zazębiają się one z obiektami fazy starszej, wyraźnie przesuwając się ku północy, w kierunku szerszej partii cypla, co wydaje się być potwierdzone przez rozrzut luźno zalegających skorup. Wśród ceramiki związanej z fazą młodszą przeważają garnki jajowo – workowate, grubościenne, szeroko otworowe, dużych rozmiarów oraz naczynia dwustożkowate, takie jak amfory z wysoką szyjką i wazy. Szerokie ramy chronologiczne tego odcinka dziejów omawianej kultury wskazują, że było to osadnictwo raczej skromniejszych rozmiarów niż to, które obserwujemy w fazie starszej.&quot;...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2015/02/01/o-trwalosci-niektorych-tradycji-w-krakowie-siegajacej-5000-lat-wstep-do-studium-ciaglosci-kulturowej-slowian-malopolskich/#comment-19643">bialczynski</a>.</p>
<p>W Wyciążu widac ciągłość osadniczą przez tysiąclecia:</p>
<p>&#8222;Osadnictwo epoki brązu i epoki żelaza.</p>
<p>Stosunki osadnicze w początkach epoki brązu nie przedstawiają się zupełnie jasno. W pierwszym jej okresie (1800 – 1400 lat przed Chr.) przeżywają jeszcze nad górną Wisłą końcowo eneolityczne kultury ceramiki sznurowej i zasymilowanej z nią kultury ceramiki promienistej. Obie te kultury były czynnikiem który doprowadził w tym okresie do scalenia i ujednolicenia bardzo różnorodnych starych elementów.</p>
<p>Kultura unietycka i kultura trzciniecka.</p>
<p>W Wyciążu stwierdzono nieliczne zabytki kultury pochodzącej z wczesnego okresu brązu. Jest to kultura unietycka (nazwa od miejscowości Unietyce w Czechach). Odkryto jedną ziemiankę o średnicy dna 160 cm zawierającą naczynia tej kultury .<br />
W tej samej miejscowości odkryto również bardzo rozproszone ślady ceramiki kultury trzcinieckiej, pochodzącej z drugiego okresu epoki brązu. Silnie rozdrobnione i zniszczone ułamki naczyń wystąpiły w jednym tylko obiekcie zawierającym materiały o charakterze zwartego zespołu. Również w Branicach znaleziono fragment niewielkiej osady tej kultury wraz z ułamkami ceramiki. Z punktu widzenia ilości i jakości zabytków kultury trzcinieckiej obszar ten nie jest zbyt interesujący, a zabytki należy uznać za wręcz symboliczne . W najbliższej okolicy badania nowohuckie ujawniły szereg stanowisk kultury trzcinieckiej (Pleszów, Mogiła, Zesławice, Krzesławice), tak osad jak i cmentarzysk. Kultura ta stanowi pierwsze stadium rozwojowe kultury łużyckiej, która zdominowała osadnictwo na ziemiach polskich począwszy od trzeciego okresu epoki brązu .</p>
<p>Kultura łużycka.</p>
<p>Osada kultury łużyckiej na stanowisku w Wyciążu, należy do nielicznych obiektów przebadanych na tak znacznej przestrzeni. Penetracją badawczą objęto obszar o szerokości 80 m, długości 620 m. Materiał archeologiczny z tego osiedla zawiera się w okresie chronologicznym obejmującym całe tysiąclecie od 1300 do 300 r. przed Chr. Na terenie objętym badaniami odsłonięto liczne jamy zasobowe i produkcyjne oraz nieliczne chaty w postaci budynków naziemnych o konstrukcji najprawdopodobniej słupowej, nieckowato wgłębione w calec do 60 cm. Najpełniej rysuje się osadnictwo starszej fazy, związanej z wczesnołużycką ceramiką guzową. Jamy z tą ceramiką skupione były w kilku oddalonych od siebie pasach. Niestety, ta pasowość układu ma raczej charakter dedukcyjny. Tym niemniej wydaje się możliwe, że domy grupowały się w rzędach oddalonych od siebie od 15 do 20 m. Pasy te zajmują centrum zbadanej przestrzeni, podczas gdy chaty obu faz młodszych są wyraźnie rozproszone i rzadsze.<br />
Poza osadą w Wyciążu ceramika guzowa, typowa dla młodszej fazy kultury łużyckiej, wystąpiła w najbliższej okolicy w Pleszowie, Mogile i Zesławicach, gdzie odkryto zarówno duże osady jak i cmentarzyska. Omawiane znaleziska reprezentują rozwinięty zespół ceramiczny charakteryzujący się jednorodną ceramiką zdobioną guzami wypychanymi od środka, bądź nalepianymi, co nadaje naczyniom charakterystyczny wieloboczny kształt. Ten niezwykle charakterystyczny ornament zdobi naczynia wykonane z gliny wypalanej najczęściej na czarno, o formach dość jednolitych, w postaci amfor dwustożkowych z cylindryczną szyjką, dzbanów i kubków. Naczyniom tym towarzyszą wazy ostroprofilowane, garnki jajowate i misy.<br />
Chaty młodszej fazy są bardziej rozrzucone, a materiały wystąpiły w warstwach górnych. Z planigrafii rozmieszczenia jam wynika, że w małym stopniu zazębiają się one z obiektami fazy starszej, wyraźnie przesuwając się ku północy, w kierunku szerszej partii cypla, co wydaje się być potwierdzone przez rozrzut luźno zalegających skorup. Wśród ceramiki związanej z fazą młodszą przeważają garnki jajowo – workowate, grubościenne, szeroko otworowe, dużych rozmiarów oraz naczynia dwustożkowate, takie jak amfory z wysoką szyjką i wazy. Szerokie ramy chronologiczne tego odcinka dziejów omawianej kultury wskazują, że było to osadnictwo raczej skromniejszych rozmiarów niż to, które obserwujemy w fazie starszej.&#8221;&#8230;</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
