<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Marek Wójtowicz &#8222;Kupiłem wczora lnu białego&#8221;, Halina i Marek Portalscy &#8222;Dźwięk wszystko może&#8230;&#8221;, czyli 1. numer kwartalnika &#8222;Słowianić&#8221;, czerwiec 2013	</title>
	<atom:link href="https://bialczynski.pl/2013/05/24/matrek-wojtowicz-kupilem-wczora-lnu-bialego-o-pierwszym-numerze-kwartalnika-slowianic/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://bialczynski.pl/2013/05/24/matrek-wojtowicz-kupilem-wczora-lnu-bialego-o-pierwszym-numerze-kwartalnika-slowianic/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=matrek-wojtowicz-kupilem-wczora-lnu-bialego-o-pierwszym-numerze-kwartalnika-slowianic</link>
	<description>oficjalna strona Czesława Białczyńskiego</description>
	<lastBuildDate>Mon, 06 Nov 2017 19:22:24 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.7.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Zbylut		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2013/05/24/matrek-wojtowicz-kupilem-wczora-lnu-bialego-o-pierwszym-numerze-kwartalnika-slowianic/#comment-8465</link>

		<dc:creator><![CDATA[Zbylut]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 04 May 2014 08:26:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=31839#comment-8465</guid>

					<description><![CDATA[Czcigodny Białczyński

Polecam oczywiscie cały niżej podlinkowany artykuł ale zwrócić chciałem uwagę na końcowe zdanie w/w:

&quot;Zresztą nie tylko polscy badacze podchodzą do kopalnego DNA jak pies do jeża. Kilka lat temu Niemcy ogłosili wszem i wobec, że zaczynają badać na dużą skalę kopalne DNA pochodzące z miejscowych wykopalisk. Kiedy okazało się, że w próbkach znajdują liczne haplogrupy charakterystyczne dla Słowian, badania szybko przerwano.&quot;

czy znane są panu szczegóły w/w badań DNA niemieckich naukowców które niedawno przerwano gdyż wychodziły z nich &quot;nieodpowiednie&quot; (słowiańskie wyniki ?

cały artykuł:

http://www.uwazamrze.pl/artykul/976946.html?p=1]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Czcigodny Białczyński</p>
<p>Polecam oczywiscie cały niżej podlinkowany artykuł ale zwrócić chciałem uwagę na końcowe zdanie w/w:</p>
<p>&#8222;Zresztą nie tylko polscy badacze podchodzą do kopalnego DNA jak pies do jeża. Kilka lat temu Niemcy ogłosili wszem i wobec, że zaczynają badać na dużą skalę kopalne DNA pochodzące z miejscowych wykopalisk. Kiedy okazało się, że w próbkach znajdują liczne haplogrupy charakterystyczne dla Słowian, badania szybko przerwano.&#8221;</p>
<p>czy znane są panu szczegóły w/w badań DNA niemieckich naukowców które niedawno przerwano gdyż wychodziły z nich &#8222;nieodpowiednie&#8221; (słowiańskie wyniki ?</p>
<p>cały artykuł:</p>
<p><a href="http://www.uwazamrze.pl/artykul/976946.html?p=1" rel="nofollow ugc">http://www.uwazamrze.pl/artykul/976946.html?p=1</a></p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Zprowokowany		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2013/05/24/matrek-wojtowicz-kupilem-wczora-lnu-bialego-o-pierwszym-numerze-kwartalnika-slowianic/#comment-8464</link>

		<dc:creator><![CDATA[Zprowokowany]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 04 Oct 2013 19:15:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=31839#comment-8464</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2013/05/24/matrek-wojtowicz-kupilem-wczora-lnu-bialego-o-pierwszym-numerze-kwartalnika-slowianic/#comment-8461&quot;&gt;zosia&lt;/a&gt;.

Szacunek za informacje o falszerstwach &quot;wszystkowiedzacych&quot; romajskich i nie tylko &quot;historykow&quot;!!!
Prosze koniecznie rozwinac ten watek, jest druzgocacy! Skad jest ten komentarz, z jakiego forum?

Pozdrowienia.

P.S.
Dodam tez moja ulubiona fraze znaleziona na jednym z polskojezycznych forum, przeznaczonego dla tzw Zydow, poslugujacym sie tym trudnym indoeuropejskim jezykiem, kiedy byla tam mowa o roznych takich przez nich propagowanych anty-polskich klamstwach... &quot;Tego nam trzeba!&quot; Trzeba nam takich informacji wiecej, zeby otwierac Ludziom oczy, na &quot;prawde&quot; i PRAWDE!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2013/05/24/matrek-wojtowicz-kupilem-wczora-lnu-bialego-o-pierwszym-numerze-kwartalnika-slowianic/#comment-8461">zosia</a>.</p>
<p>Szacunek za informacje o falszerstwach &#8222;wszystkowiedzacych&#8221; romajskich i nie tylko &#8222;historykow&#8221;!!!<br />
Prosze koniecznie rozwinac ten watek, jest druzgocacy! Skad jest ten komentarz, z jakiego forum?</p>
<p>Pozdrowienia.</p>
<p>P.S.<br />
Dodam tez moja ulubiona fraze znaleziona na jednym z polskojezycznych forum, przeznaczonego dla tzw Zydow, poslugujacym sie tym trudnym indoeuropejskim jezykiem, kiedy byla tam mowa o roznych takich przez nich propagowanych anty-polskich klamstwach&#8230; &#8222;Tego nam trzeba!&#8221; Trzeba nam takich informacji wiecej, zeby otwierac Ludziom oczy, na &#8222;prawde&#8221; i PRAWDE!</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: bialczynski		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2013/05/24/matrek-wojtowicz-kupilem-wczora-lnu-bialego-o-pierwszym-numerze-kwartalnika-slowianic/#comment-8463</link>

		<dc:creator><![CDATA[bialczynski]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 04 Oct 2013 17:05:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=31839#comment-8463</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2013/05/24/matrek-wojtowicz-kupilem-wczora-lnu-bialego-o-pierwszym-numerze-kwartalnika-slowianic/#comment-8461&quot;&gt;zosia&lt;/a&gt;.

Czy to co pani cytuje to jest fragment  z ksiązki Wilhelma Kammeiera dotyczący Germanii Tacyta? Nie znam tej książki, a naprawdę warto go cytować.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2013/05/24/matrek-wojtowicz-kupilem-wczora-lnu-bialego-o-pierwszym-numerze-kwartalnika-slowianic/#comment-8461">zosia</a>.</p>
<p>Czy to co pani cytuje to jest fragment  z ksiązki Wilhelma Kammeiera dotyczący Germanii Tacyta? Nie znam tej książki, a naprawdę warto go cytować.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: bialczynski		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2013/05/24/matrek-wojtowicz-kupilem-wczora-lnu-bialego-o-pierwszym-numerze-kwartalnika-slowianic/#comment-8462</link>

		<dc:creator><![CDATA[bialczynski]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 04 Oct 2013 16:46:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=31839#comment-8462</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2013/05/24/matrek-wojtowicz-kupilem-wczora-lnu-bialego-o-pierwszym-numerze-kwartalnika-slowianic/#comment-8461&quot;&gt;zosia&lt;/a&gt;.

Zamieściłem Zosiu twój wpis pod dwoma innymi artykułami bo toczą się tam dyskusje i mają miejsce nowe napaści ze strony Werwolfu, który jak zwykle obraca Gotami i Hunami na dziesiątą stronę w celu dyskredytacji ustaleń genetyki i podważenia elementarnego porządku nowej nauki. To bardzo istotne wiadomości, które prawdę mówiąc zasługują na osobny artykuł. To doskonała kontra. Ja sam często posługiwałem się Tacytem i odwołuję się do jego Germanii, ale głównie żeby wskazać, że ci Germanie opisywani przez niego to żadni Germanie. Także posługując się jego informacjami o plemionach i nazwach można wywnioskować - jako że to często jest przepisywanka i kompilacje, o prawdziwych nazwach  i stosunkach na tych ziemiach. Zwłaszcza jeśli się patrzy na to w kontekście dłuższego horyzontu i innych źródeł np. perskich.

Serdeczne dzięki za tekst i link
pozdrawiam CB]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2013/05/24/matrek-wojtowicz-kupilem-wczora-lnu-bialego-o-pierwszym-numerze-kwartalnika-slowianic/#comment-8461">zosia</a>.</p>
<p>Zamieściłem Zosiu twój wpis pod dwoma innymi artykułami bo toczą się tam dyskusje i mają miejsce nowe napaści ze strony Werwolfu, który jak zwykle obraca Gotami i Hunami na dziesiątą stronę w celu dyskredytacji ustaleń genetyki i podważenia elementarnego porządku nowej nauki. To bardzo istotne wiadomości, które prawdę mówiąc zasługują na osobny artykuł. To doskonała kontra. Ja sam często posługiwałem się Tacytem i odwołuję się do jego Germanii, ale głównie żeby wskazać, że ci Germanie opisywani przez niego to żadni Germanie. Także posługując się jego informacjami o plemionach i nazwach można wywnioskować &#8211; jako że to często jest przepisywanka i kompilacje, o prawdziwych nazwach  i stosunkach na tych ziemiach. Zwłaszcza jeśli się patrzy na to w kontekście dłuższego horyzontu i innych źródeł np. perskich.</p>
<p>Serdeczne dzięki za tekst i link<br />
pozdrawiam CB</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: zosia		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2013/05/24/matrek-wojtowicz-kupilem-wczora-lnu-bialego-o-pierwszym-numerze-kwartalnika-slowianic/#comment-8461</link>

		<dc:creator><![CDATA[zosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 04 Oct 2013 15:31:17 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=31839#comment-8461</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2013/05/24/matrek-wojtowicz-kupilem-wczora-lnu-bialego-o-pierwszym-numerze-kwartalnika-slowianic/#comment-8305&quot;&gt;Sceptyk&lt;/a&gt;.

3 października 2013 o 18:08
“Naoczni rzymscy swiadkowie”.
Nie wymienia pani zadnych, wiec pania wyrecze.Bylo ich(prosze zalozyc czapeczke – chodzi o pani mozg!) DWOCH.
Niestety – ich “”dziela”&quot; zostaly “”odkryte”&quot; w czasach, kiedy juz bylo wiadomo w Europie “kto jest kto” .Ci, ktorzy sprzedali najwiecej niewolnikow, ci, ktorzy najwiecej sie namordowali i nagrabili, stali sie “nosnikami kultury i cywilizacji europejskiej”.Funkcja “nosnikow kultury i cywilizacji europejskiej” jest b.wazna funkcja i byloby czyms b.niewygodnym, gdyby okazalo sie, ze przodkowie tychze “nosnikow” w czasach narodzin Chrystusa zarli korzonki i przykrywali sie liscmi. W przeciwienstwie do celtow i ,w szczegolnosci!, do slowian.
Falszowanie dokumentow, dziel historycznych zaczelo sie wsrod “posrednikow boskich” b. wczesnie – naslynniejsze jest chyba sfalszowanie aktu darowizny obszaru ziemi watykanskiej ze strony Konstantyna do rak “nastepcow piotrowych” 100% historykow uwaza dzis ten dokument za sfalszowany. Wracam jednak do tych 2 “swiadkow”
1 Takze “dzielo” Tacyta Germania – uchodzi juz od dawna za niemiecko-watykanska falszywke.Niestety – “historycy” na blogach urywaja sobie glowy w walce o “interpretacje” zawartych tam “informacji.Bo oprocz “tacyta” innych dokladniejszych info o tzw. germanach nie mozna nigdzie znalezc. To wlasnie na “tacycie” skonstruowany zostal tzw. “obled wyzszosci germanskiej”, “obled czystosci rasy” .Dlaczego jest ona – germania -falszerstwem?
a/wiele czesci w germanii jest odpisanych od innych antycznych autorow – np. od Posejdoniusza – od niego zerzniety jest opis Scytow(R1a1a) i zaprezentowany w “dziele” tacyta jako opis germanow.
b/Tacyt nigdy nie byl w germanii – jego opisy sa sprzeczne, czasem calkowicie nie zgodne z udowodniona historycznie rzeczywistoscia .A przeciez w rzymie bylo w tym czasie b.duzo germanow, ktorzy mogli sluzyc tacytowi potrzebnymi informacjami.
c/zadne AUTENTYCZNE zrodla historyczne nie potwierdzaja ISTNIENIA “germanii”
d/rzymianie nie opisywali tak dokladnie zadnych barbarzynskich ludow – “germania” jest wyjatkiem.
e/manuskrypt znaleziono w 1455 roku w Fuldzie – w malym nic nie znaczacym klasztorze, po czym natychmiast zawieziono go do Rzymu. Gdzie oczywiscie “Natychmiast” “zaginal”. I nigdy sie nie znalazl. B. szczesliwym trafem zdolano z niego zrobic odpis, ktory jednak rowniez zaginal, od ktorego jednak, jeszcze zanim zaginal,jeszcze szczesliwszym trafem, zdolano zrobic jeszcze jeden odpis. I tak swiat ujrzal “germanie” – piewcze “pierdoly” na temat “boskich germanow”, ktore staly sie z czasem rowniez “historycznym uzasadnieniem” do grabiezy terenow slowianskich.
I jeszcze link. Wielki szacumek dla Kimmeiera – Niemca – ktory opisal to chyba najdokladniej z calej grupy “watpiacych”.http://www.efodon.de/html/archiv/chrono/gabo/2007_gabowitsch_antike-2.pdf
Odpowiedz

zosia
3 października 2013 o 19:59
2.Zbocze na chwile z tematu “swiadkow” Zostane przy temacie falszerstw. Takze najstarszy “praniemiecki”tekst napisany w jezyku “gockim” “Wulfila ” jest oczywiscie falszerstwem. Wulfile “odkryto” w 1665 roku (pochodzic ma z IV wieku) pare lat po tym jak wynaleziono srerny atrament, ktorym ta biblia byla napisana. Poza tym dzisiaj znane sa niektore wyrazy ze slownictwa gockiego – zadnego z tych slow nie mozna spotkac w “gockiej” bibli. Link( nie najlepszy, ale nie mam innego)http://92629.forumromanum.com/member/forum/forum.php?USER=user_92629&#038;action=ubb_show&#038;entryid=1063289340&#038;mainid=1063289340&#038;threadid=2
3. Wracam do “swiadkow”.Do “swiadkow odwiecznej germanskosci” srodkowej Europy nalezy rowniez, bez wiedzy o tym. Ptolemeusz. “Jego” mapy- pochodzace z II wieku ne pokazuja Europe sr. gesto zaludniona germanskimi plemionami.W 2010 prasa niemicka kwiczala o wielkim osiagnieciu “naukowcow” niemieckich, jakim bylo “odkodowanie” ptolemeuszowych map – czyli nalozenie “jego” map na mapy wspolczesne.I znowu to samo – “mapy ptolemeuszowe” wedrowaly przez pol Azji i przeszlo jedno tysiaclecie zanim, pod koniec XV wieku, zostaly skopiowane przez Nikolausa Germanikusa(!).Oczywiscie byly to znowu kopie, ze skopiowanych kopii od odkopiowanych kopii skopiowanych kopii. Ale ze kopiowal je niemic, musza byc w 100% zgodne z oryginalami(hihi) Link (polski)http://alehistoria.blox.pl/2010/12/ANTYCZNA-POLSKA.html
Opisalam trzy zrodla wiedzy antycznej o tzw.”germanach”. Innych nie ma.Wszystkie trzy sa niewyobrazalnie bezczelnymi falszerstwami. Sluzyly tylko stworzeniu klamstwa historycznego, ze “germanie”(a takze pochodne talatajstwo) sa czyms lepszym od slowian. Prusom, po ich wymordowaniu i brutalnym zgermanizowaniu reszty, zagarneli nie tylko ziemie ale i ich NAZWE. Polakom ukradli ich tozsamosc historyczna, zawlaszczajac sobie, nie tylko ich dziedzictwo ale i historie.
W tej chwili zyjemy w czasach, gdy te wszystkie klamstwa sa obalane.
Slowianie posiadali pismo. Wszystkie zabytki zawierajace pismo slowian byly systematycznie w ostatnim tysiacleciu niszczone. Przypuszczam nawet, ze to w jezyku slowianskim spisany byl oryginal “Rygwedy” ( Rygweda zawiera prawdopodobnie juz znieksztalcenia, a perski jej odpis- Awesta -
zawiera ich jeszcze wiecej – ludy spisujace te ksiegi nalezaly do haplgrupy R!a).Oczywiscie nie mowie tu o “wedach slowiansko – aryjskich- uwazam je za falszywke.
Pani Alusiu – nie uzywac pasty z fluorem,nie czytac wyborczej, nosic metalowy chelm jako ochrone przed Haarpem – i moze zacznie pani powoli rozumiec swiat.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2013/05/24/matrek-wojtowicz-kupilem-wczora-lnu-bialego-o-pierwszym-numerze-kwartalnika-slowianic/#comment-8305">Sceptyk</a>.</p>
<p>3 października 2013 o 18:08<br />
“Naoczni rzymscy swiadkowie”.<br />
Nie wymienia pani zadnych, wiec pania wyrecze.Bylo ich(prosze zalozyc czapeczke – chodzi o pani mozg!) DWOCH.<br />
Niestety – ich “”dziela”&#8221; zostaly “”odkryte”&#8221; w czasach, kiedy juz bylo wiadomo w Europie “kto jest kto” .Ci, ktorzy sprzedali najwiecej niewolnikow, ci, ktorzy najwiecej sie namordowali i nagrabili, stali sie “nosnikami kultury i cywilizacji europejskiej”.Funkcja “nosnikow kultury i cywilizacji europejskiej” jest b.wazna funkcja i byloby czyms b.niewygodnym, gdyby okazalo sie, ze przodkowie tychze “nosnikow” w czasach narodzin Chrystusa zarli korzonki i przykrywali sie liscmi. W przeciwienstwie do celtow i ,w szczegolnosci!, do slowian.<br />
Falszowanie dokumentow, dziel historycznych zaczelo sie wsrod “posrednikow boskich” b. wczesnie – naslynniejsze jest chyba sfalszowanie aktu darowizny obszaru ziemi watykanskiej ze strony Konstantyna do rak “nastepcow piotrowych” 100% historykow uwaza dzis ten dokument za sfalszowany. Wracam jednak do tych 2 “swiadkow”<br />
1 Takze “dzielo” Tacyta Germania – uchodzi juz od dawna za niemiecko-watykanska falszywke.Niestety – “historycy” na blogach urywaja sobie glowy w walce o “interpretacje” zawartych tam “informacji.Bo oprocz “tacyta” innych dokladniejszych info o tzw. germanach nie mozna nigdzie znalezc. To wlasnie na “tacycie” skonstruowany zostal tzw. “obled wyzszosci germanskiej”, “obled czystosci rasy” .Dlaczego jest ona – germania -falszerstwem?<br />
a/wiele czesci w germanii jest odpisanych od innych antycznych autorow – np. od Posejdoniusza – od niego zerzniety jest opis Scytow(R1a1a) i zaprezentowany w “dziele” tacyta jako opis germanow.<br />
b/Tacyt nigdy nie byl w germanii – jego opisy sa sprzeczne, czasem calkowicie nie zgodne z udowodniona historycznie rzeczywistoscia .A przeciez w rzymie bylo w tym czasie b.duzo germanow, ktorzy mogli sluzyc tacytowi potrzebnymi informacjami.<br />
c/zadne AUTENTYCZNE zrodla historyczne nie potwierdzaja ISTNIENIA “germanii”<br />
d/rzymianie nie opisywali tak dokladnie zadnych barbarzynskich ludow – “germania” jest wyjatkiem.<br />
e/manuskrypt znaleziono w 1455 roku w Fuldzie – w malym nic nie znaczacym klasztorze, po czym natychmiast zawieziono go do Rzymu. Gdzie oczywiscie “Natychmiast” “zaginal”. I nigdy sie nie znalazl. B. szczesliwym trafem zdolano z niego zrobic odpis, ktory jednak rowniez zaginal, od ktorego jednak, jeszcze zanim zaginal,jeszcze szczesliwszym trafem, zdolano zrobic jeszcze jeden odpis. I tak swiat ujrzal “germanie” – piewcze “pierdoly” na temat “boskich germanow”, ktore staly sie z czasem rowniez “historycznym uzasadnieniem” do grabiezy terenow slowianskich.<br />
I jeszcze link. Wielki szacumek dla Kimmeiera – Niemca – ktory opisal to chyba najdokladniej z calej grupy “watpiacych”.<a href="http://www.efodon.de/html/archiv/chrono/gabo/2007_gabowitsch_antike-2.pdf" rel="nofollow ugc">http://www.efodon.de/html/archiv/chrono/gabo/2007_gabowitsch_antike-2.pdf</a><br />
Odpowiedz</p>
<p>zosia<br />
3 października 2013 o 19:59<br />
2.Zbocze na chwile z tematu “swiadkow” Zostane przy temacie falszerstw. Takze najstarszy “praniemiecki”tekst napisany w jezyku “gockim” “Wulfila ” jest oczywiscie falszerstwem. Wulfile “odkryto” w 1665 roku (pochodzic ma z IV wieku) pare lat po tym jak wynaleziono srerny atrament, ktorym ta biblia byla napisana. Poza tym dzisiaj znane sa niektore wyrazy ze slownictwa gockiego – zadnego z tych slow nie mozna spotkac w “gockiej” bibli. Link( nie najlepszy, ale nie mam innego)http://92629.forumromanum.com/member/forum/forum.php?USER=user_92629&amp;action=ubb_show&amp;entryid=1063289340&amp;mainid=1063289340&amp;threadid=2<br />
3. Wracam do “swiadkow”.Do “swiadkow odwiecznej germanskosci” srodkowej Europy nalezy rowniez, bez wiedzy o tym. Ptolemeusz. “Jego” mapy- pochodzace z II wieku ne pokazuja Europe sr. gesto zaludniona germanskimi plemionami.W 2010 prasa niemicka kwiczala o wielkim osiagnieciu “naukowcow” niemieckich, jakim bylo “odkodowanie” ptolemeuszowych map – czyli nalozenie “jego” map na mapy wspolczesne.I znowu to samo – “mapy ptolemeuszowe” wedrowaly przez pol Azji i przeszlo jedno tysiaclecie zanim, pod koniec XV wieku, zostaly skopiowane przez Nikolausa Germanikusa(!).Oczywiscie byly to znowu kopie, ze skopiowanych kopii od odkopiowanych kopii skopiowanych kopii. Ale ze kopiowal je niemic, musza byc w 100% zgodne z oryginalami(hihi) Link (polski)http://alehistoria.blox.pl/2010/12/ANTYCZNA-POLSKA.html<br />
Opisalam trzy zrodla wiedzy antycznej o tzw.”germanach”. Innych nie ma.Wszystkie trzy sa niewyobrazalnie bezczelnymi falszerstwami. Sluzyly tylko stworzeniu klamstwa historycznego, ze “germanie”(a takze pochodne talatajstwo) sa czyms lepszym od slowian. Prusom, po ich wymordowaniu i brutalnym zgermanizowaniu reszty, zagarneli nie tylko ziemie ale i ich NAZWE. Polakom ukradli ich tozsamosc historyczna, zawlaszczajac sobie, nie tylko ich dziedzictwo ale i historie.<br />
W tej chwili zyjemy w czasach, gdy te wszystkie klamstwa sa obalane.<br />
Slowianie posiadali pismo. Wszystkie zabytki zawierajace pismo slowian byly systematycznie w ostatnim tysiacleciu niszczone. Przypuszczam nawet, ze to w jezyku slowianskim spisany byl oryginal “Rygwedy” ( Rygweda zawiera prawdopodobnie juz znieksztalcenia, a perski jej odpis- Awesta &#8211;<br />
zawiera ich jeszcze wiecej – ludy spisujace te ksiegi nalezaly do haplgrupy R!a).Oczywiscie nie mowie tu o “wedach slowiansko – aryjskich- uwazam je za falszywke.<br />
Pani Alusiu – nie uzywac pasty z fluorem,nie czytac wyborczej, nosic metalowy chelm jako ochrone przed Haarpem – i moze zacznie pani powoli rozumiec swiat.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Mezamir		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2013/05/24/matrek-wojtowicz-kupilem-wczora-lnu-bialego-o-pierwszym-numerze-kwartalnika-slowianic/#comment-8460</link>

		<dc:creator><![CDATA[Mezamir]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 20 May 2013 05:09:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=31839#comment-8460</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2013/05/24/matrek-wojtowicz-kupilem-wczora-lnu-bialego-o-pierwszym-numerze-kwartalnika-slowianic/#comment-8244&quot;&gt;Mezamir&lt;/a&gt;.

Dzialu – język tybetański: ‘ja’lus tęczowe ciało) – oznaka pełnego urzeczywistnienia w dzogczen.
Emanacja ciała, która widoczna jest wokół szczególnie uduchowionych umierających. Znana powszechnie w buddyzmie. W skrajnych przypadkach z ciała umierającego pozostają tylko paznokcie i włosy. [1][2] W tym czasie wśród zgromadzonych panuje szczególnie podniosła atmosfera. Jest to widomy znak urzeczywistnienia w tym życiu nauk Oświeconych Buddów oraz umiejętności kontrolowania żywiołów w trakcie procesu umierania. Obserwuje się także spadek ciężaru i rozmiarów ciała.

O Tęczowym Ciele polscy czytelnicy mogli po raz pierwszy usłyszeć dzięki nauczaniu mistrza dzogczen Namkhai Norbu Rinpocze. Zgodnie z naukami tego mistrza Tęczowe Ciało jest zaawansowanym sposobem odchodzenia z tego świata, którego są w stanie dokonać osoby zaawansowane w praktyce kontemplacji.
W Kulturze Tybetu praktyka świadomego umierania nosi nazwę Powa. Namkhai Norbu wyjaśniał, ze można mówić o pięciu rodzajach/poziomach praktyki Powa:
1) Powa Nirmanakai – praktykujący w chwili śmierci (zgodnie z praktykami ćwiczonymi podczas swego życia) skupia się na opuszczeniu swego ciała poprzez Kanał Centralny i punkt na szczycie głowy. W punkcie tym wyobraża sobie duchową Czystą Krainę Sukhavati i skupia się na pragnieniu udania się tam.
2) Powa Sambhogakai – praktykujący w ciągu życia praktykował w szczególności na jakiegoś Jidama (bóstwo medytacyjne). Podczas procesu umierania, kiedy manifestują mu się światła i wizje Bardo rozpoznaje siebie jako czysty wymiar swojego Jidama. Dlatego nie myśli o jakimś zewnętrznym udawaniu się do Czystej Krainy, ale rozpoznaje ją w sposób wewnętrzny.
3) Powa Dharmakai – może zostać zrealizowane przez praktykującego obeznanego z praktyką kontemplacji. Kiedy manifestują się wizje i światła Bardo (podczas umierania, a wcześniej podobnie możliwe jest urzeczywistnianie tego podczas snu) praktykujący rozpoznaje krótki przebłysk pierwotnego światła Dhramakaji i wyzwala się w nim. Taki rodzaj umierania możliwy jest dla każdego, jednak szczególnie naturalnie mogą wykonać go osoby zaawansowane w praktyce zen, kontemplacji, czy mahamudry.
4) Powa Tęczowego Ciała – jest to stopień dalej, niż Powa Dharmakai. Praktykujący nie tylko opanował biegle kontemplację, ale także nauczył się rozpoznawać w stanie kontemplacji materialne elementy swojego ciała jako świetliste esencje. Dlatego jeszcze za życia postrzegał, że jego ciało materialne w istocie jest światłem, a w momencie umierania wchłania wszystkie materialne składniki ciała (oprócz paznokci i włosów) w swoje świetliste odpowiedniki. Dlatego jego materialne ciało zamienia się w tęczowe ciało światła, a patrząc na to z płaszczyzny materialnej – ciało fizyczne znika pozostawiając po sobie jedynie paznokcie i włosy. Proces taki twa siedem dni.
5) Powa Wielkiego Transferu – jest to szczególny sposób zrealizowania Tęczowego Ciała, który zamanifestowali nieliczni mistrzowie – np. Padmasambhava, czy Garab Dordże. Mistrz zrealizował w pełni Tęczowe Ciało jeszcze za swego życia (wchłonął wszystkie materialne elementy i przemienił je w świetliste esencje), dlatego w chwili umierania nie potrzebuje 7 dni na rozpuszczenie materialnego ciała w tęczę – zabiera je w takiej postaci wraz ze swoją świadomością natychmiast.

Poniższy tekst autorstwa chińskiego mistrza (biegle znającego tradycję tybetańską) – Yogi Chena – dotyczy dwóch najwyższych realizacji. Oczywiście realizacja tęczowego ciało nie ma zastosowania jedynie do umierania, ale do jakichkolwiek manifestacji w całym wszechświecie. Jak podają biografie Padmasambhavy, kiedy jeden z królów próbował spalić tego mistrza na stosie, wtedy wykorzystał on swoją realizację do tego, że ogień nie był w stanie zniszczyć jego Tęczowego Ciała.
Padmasambhava jest jednym z głównych duchowych mistrzów Tybetu. Zaproszony przez króla Trisong Detsyna wprowadził do krainy śniegu tajemną wadżrajanę, integrując z nią miejscową religie Bon. Uważa się, że wiele potężnych lokalnych bóstw zostało przez mistrza Padmasambhavę zobowiązanych do ochraniania tej nowej nauki. Nauczał on zarówno potężnych metod koncentracyjnych mahajogi, jak i ścieżki transformacji energii subtelnej anujogi, a także najbardziej esencjonalnego systemu dzogczen. Przekaz nauk dzogczen otrzymał zarówno fizycznie poprzez Śri Simhę i Wairoczanę, jak i bezpośrednio w wizji, od mistrza dzogczen Garaba Dordże, który podobnie jak Padmasambhava odszedł z tego świata za pomocą Wielkiego Transferu.
Padmasambhava jest założycielem funkcjonującej jeszcze dotąd duchowej szkoły Nigmapa, jednej z czterech głównych szkól buddyzmu tybetańskiego, obok piątej szkoły duchowej Tybetu – Bon.

Yogi C.M. Chen
Tęczowe Ciało Padmasambhavy
(On Padmasambhava’s Rainbow Body)
http://www.otwartyumysl.republika.pl/t04.htm]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2013/05/24/matrek-wojtowicz-kupilem-wczora-lnu-bialego-o-pierwszym-numerze-kwartalnika-slowianic/#comment-8244">Mezamir</a>.</p>
<p>Dzialu – język tybetański: ‘ja’lus tęczowe ciało) – oznaka pełnego urzeczywistnienia w dzogczen.<br />
Emanacja ciała, która widoczna jest wokół szczególnie uduchowionych umierających. Znana powszechnie w buddyzmie. W skrajnych przypadkach z ciała umierającego pozostają tylko paznokcie i włosy. [1][2] W tym czasie wśród zgromadzonych panuje szczególnie podniosła atmosfera. Jest to widomy znak urzeczywistnienia w tym życiu nauk Oświeconych Buddów oraz umiejętności kontrolowania żywiołów w trakcie procesu umierania. Obserwuje się także spadek ciężaru i rozmiarów ciała.</p>
<p>O Tęczowym Ciele polscy czytelnicy mogli po raz pierwszy usłyszeć dzięki nauczaniu mistrza dzogczen Namkhai Norbu Rinpocze. Zgodnie z naukami tego mistrza Tęczowe Ciało jest zaawansowanym sposobem odchodzenia z tego świata, którego są w stanie dokonać osoby zaawansowane w praktyce kontemplacji.<br />
W Kulturze Tybetu praktyka świadomego umierania nosi nazwę Powa. Namkhai Norbu wyjaśniał, ze można mówić o pięciu rodzajach/poziomach praktyki Powa:<br />
1) Powa Nirmanakai – praktykujący w chwili śmierci (zgodnie z praktykami ćwiczonymi podczas swego życia) skupia się na opuszczeniu swego ciała poprzez Kanał Centralny i punkt na szczycie głowy. W punkcie tym wyobraża sobie duchową Czystą Krainę Sukhavati i skupia się na pragnieniu udania się tam.<br />
2) Powa Sambhogakai – praktykujący w ciągu życia praktykował w szczególności na jakiegoś Jidama (bóstwo medytacyjne). Podczas procesu umierania, kiedy manifestują mu się światła i wizje Bardo rozpoznaje siebie jako czysty wymiar swojego Jidama. Dlatego nie myśli o jakimś zewnętrznym udawaniu się do Czystej Krainy, ale rozpoznaje ją w sposób wewnętrzny.<br />
3) Powa Dharmakai – może zostać zrealizowane przez praktykującego obeznanego z praktyką kontemplacji. Kiedy manifestują się wizje i światła Bardo (podczas umierania, a wcześniej podobnie możliwe jest urzeczywistnianie tego podczas snu) praktykujący rozpoznaje krótki przebłysk pierwotnego światła Dhramakaji i wyzwala się w nim. Taki rodzaj umierania możliwy jest dla każdego, jednak szczególnie naturalnie mogą wykonać go osoby zaawansowane w praktyce zen, kontemplacji, czy mahamudry.<br />
4) Powa Tęczowego Ciała – jest to stopień dalej, niż Powa Dharmakai. Praktykujący nie tylko opanował biegle kontemplację, ale także nauczył się rozpoznawać w stanie kontemplacji materialne elementy swojego ciała jako świetliste esencje. Dlatego jeszcze za życia postrzegał, że jego ciało materialne w istocie jest światłem, a w momencie umierania wchłania wszystkie materialne składniki ciała (oprócz paznokci i włosów) w swoje świetliste odpowiedniki. Dlatego jego materialne ciało zamienia się w tęczowe ciało światła, a patrząc na to z płaszczyzny materialnej – ciało fizyczne znika pozostawiając po sobie jedynie paznokcie i włosy. Proces taki twa siedem dni.<br />
5) Powa Wielkiego Transferu – jest to szczególny sposób zrealizowania Tęczowego Ciała, który zamanifestowali nieliczni mistrzowie – np. Padmasambhava, czy Garab Dordże. Mistrz zrealizował w pełni Tęczowe Ciało jeszcze za swego życia (wchłonął wszystkie materialne elementy i przemienił je w świetliste esencje), dlatego w chwili umierania nie potrzebuje 7 dni na rozpuszczenie materialnego ciała w tęczę – zabiera je w takiej postaci wraz ze swoją świadomością natychmiast.</p>
<p>Poniższy tekst autorstwa chińskiego mistrza (biegle znającego tradycję tybetańską) – Yogi Chena – dotyczy dwóch najwyższych realizacji. Oczywiście realizacja tęczowego ciało nie ma zastosowania jedynie do umierania, ale do jakichkolwiek manifestacji w całym wszechświecie. Jak podają biografie Padmasambhavy, kiedy jeden z królów próbował spalić tego mistrza na stosie, wtedy wykorzystał on swoją realizację do tego, że ogień nie był w stanie zniszczyć jego Tęczowego Ciała.<br />
Padmasambhava jest jednym z głównych duchowych mistrzów Tybetu. Zaproszony przez króla Trisong Detsyna wprowadził do krainy śniegu tajemną wadżrajanę, integrując z nią miejscową religie Bon. Uważa się, że wiele potężnych lokalnych bóstw zostało przez mistrza Padmasambhavę zobowiązanych do ochraniania tej nowej nauki. Nauczał on zarówno potężnych metod koncentracyjnych mahajogi, jak i ścieżki transformacji energii subtelnej anujogi, a także najbardziej esencjonalnego systemu dzogczen. Przekaz nauk dzogczen otrzymał zarówno fizycznie poprzez Śri Simhę i Wairoczanę, jak i bezpośrednio w wizji, od mistrza dzogczen Garaba Dordże, który podobnie jak Padmasambhava odszedł z tego świata za pomocą Wielkiego Transferu.<br />
Padmasambhava jest założycielem funkcjonującej jeszcze dotąd duchowej szkoły Nigmapa, jednej z czterech głównych szkól buddyzmu tybetańskiego, obok piątej szkoły duchowej Tybetu – Bon.</p>
<p>Yogi C.M. Chen<br />
Tęczowe Ciało Padmasambhavy<br />
(On Padmasambhava’s Rainbow Body)<br />
<a href="http://www.otwartyumysl.republika.pl/t04.htm" rel="nofollow ugc">http://www.otwartyumysl.republika.pl/t04.htm</a></p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: bialczynski		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2013/05/24/matrek-wojtowicz-kupilem-wczora-lnu-bialego-o-pierwszym-numerze-kwartalnika-slowianic/#comment-8459</link>

		<dc:creator><![CDATA[bialczynski]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 29 Apr 2013 19:57:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=31839#comment-8459</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2013/05/24/matrek-wojtowicz-kupilem-wczora-lnu-bialego-o-pierwszym-numerze-kwartalnika-slowianic/#comment-8458&quot;&gt;zaganpolska&lt;/a&gt;.

prawdziwa cnota nie ma nic wspólnego z ciągłym zaśmiecaniem blogu.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2013/05/24/matrek-wojtowicz-kupilem-wczora-lnu-bialego-o-pierwszym-numerze-kwartalnika-slowianic/#comment-8458">zaganpolska</a>.</p>
<p>prawdziwa cnota nie ma nic wspólnego z ciągłym zaśmiecaniem blogu.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: zaganpolska		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2013/05/24/matrek-wojtowicz-kupilem-wczora-lnu-bialego-o-pierwszym-numerze-kwartalnika-slowianic/#comment-8458</link>

		<dc:creator><![CDATA[zaganpolska]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 29 Apr 2013 16:37:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=31839#comment-8458</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2013/05/24/matrek-wojtowicz-kupilem-wczora-lnu-bialego-o-pierwszym-numerze-kwartalnika-slowianic/#comment-8457&quot;&gt;bialczynski&lt;/a&gt;.

&quot;Prawdziwa cnota krytyk się nie boi&quot;, I. Krasicki &quot;Monachomachia&quot;.
Zdrowia!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2013/05/24/matrek-wojtowicz-kupilem-wczora-lnu-bialego-o-pierwszym-numerze-kwartalnika-slowianic/#comment-8457">bialczynski</a>.</p>
<p>&#8222;Prawdziwa cnota krytyk się nie boi&#8221;, I. Krasicki &#8222;Monachomachia&#8221;.<br />
Zdrowia!</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: bialczynski		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2013/05/24/matrek-wojtowicz-kupilem-wczora-lnu-bialego-o-pierwszym-numerze-kwartalnika-slowianic/#comment-8457</link>

		<dc:creator><![CDATA[bialczynski]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 29 Apr 2013 15:25:33 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=31839#comment-8457</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2013/05/24/matrek-wojtowicz-kupilem-wczora-lnu-bialego-o-pierwszym-numerze-kwartalnika-slowianic/#comment-8456&quot;&gt;Zprowokowany&lt;/a&gt;.

Ostatni wpis Zeganpolska zbanowany. Odgrzewanie starych kotletów w nieskończoność i nie na temat.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2013/05/24/matrek-wojtowicz-kupilem-wczora-lnu-bialego-o-pierwszym-numerze-kwartalnika-slowianic/#comment-8456">Zprowokowany</a>.</p>
<p>Ostatni wpis Zeganpolska zbanowany. Odgrzewanie starych kotletów w nieskończoność i nie na temat.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Zprowokowany		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2013/05/24/matrek-wojtowicz-kupilem-wczora-lnu-bialego-o-pierwszym-numerze-kwartalnika-slowianic/#comment-8456</link>

		<dc:creator><![CDATA[Zprowokowany]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 28 Apr 2013 20:44:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=31839#comment-8456</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2013/05/24/matrek-wojtowicz-kupilem-wczora-lnu-bialego-o-pierwszym-numerze-kwartalnika-slowianic/#comment-8422&quot;&gt;Maciej Martyński&lt;/a&gt;.

zaganpolska, sam zobacz, ze to tu juz bylo walkowane wiele razy. Miej pretensje do siebie, ze sie identyfikujesz i podpinasz pod falszywe zrodla i promujesz falszywe teorie. Zawsze podawaj dane i linki do zrodel. Nie boj sie. Nikt ci tu glowy nie urwie.

Sceptyk said, on 18 Kwiecień 2013 at 12:59

“Ależ bez przesady, wskazówkami genetyki nie da się kręcić w którą się chce stronę…”
… czyli ustalenia niemieckich genetyków są prawdziwe.

bialczynski said, on 18 Kwiecień 2013 at 17:21

Niemieccy genetycy nie podważają ustaleń innych badaczy, to byłoby samobójstwo w genetyce, kóra daje 100% wyniki. To tylko niemieckie portale historyczno-genetyczne (coś w rodzaju National Geografic w Internecie co się zwie Eupedia.de, manipulują nazwami, tj.określeniami prawidłowo zdefiniowanych haplogrup genetycznych, pod które próbują podpiąć słowo “germano”, albo “proto-germano”. Zapędzili się w tym tak daleko, że nie zauważyli, przeoczyli, że podpięli się pod staroeuropejską haplo I2 tworząc z niej proto-germano-iliric. Przyczepili to słówko do tych, których nie uznawali i nie uznaje się ich za Ariów, a podobno są Ariami (pomijam że używają określenia Ariowie bezprawnie jako przywłaszczonego, bo Ariowie są R1a – nikt przy zdrowych zmysłach tego nie kwestionuje). Rozśmieszyło mnie to do łez. Polecam tekst Adama Smolińskiego “Czy germanie to też Ariowie?” – piękny wywód logiczny i parę faktów z epoki hitlerowskiej eksploracji Tybetu.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2013/05/24/matrek-wojtowicz-kupilem-wczora-lnu-bialego-o-pierwszym-numerze-kwartalnika-slowianic/#comment-8422">Maciej Martyński</a>.</p>
<p>zaganpolska, sam zobacz, ze to tu juz bylo walkowane wiele razy. Miej pretensje do siebie, ze sie identyfikujesz i podpinasz pod falszywe zrodla i promujesz falszywe teorie. Zawsze podawaj dane i linki do zrodel. Nie boj sie. Nikt ci tu glowy nie urwie.</p>
<p>Sceptyk said, on 18 Kwiecień 2013 at 12:59</p>
<p>“Ależ bez przesady, wskazówkami genetyki nie da się kręcić w którą się chce stronę…”<br />
… czyli ustalenia niemieckich genetyków są prawdziwe.</p>
<p>bialczynski said, on 18 Kwiecień 2013 at 17:21</p>
<p>Niemieccy genetycy nie podważają ustaleń innych badaczy, to byłoby samobójstwo w genetyce, kóra daje 100% wyniki. To tylko niemieckie portale historyczno-genetyczne (coś w rodzaju National Geografic w Internecie co się zwie Eupedia.de, manipulują nazwami, tj.określeniami prawidłowo zdefiniowanych haplogrup genetycznych, pod które próbują podpiąć słowo “germano”, albo “proto-germano”. Zapędzili się w tym tak daleko, że nie zauważyli, przeoczyli, że podpięli się pod staroeuropejską haplo I2 tworząc z niej proto-germano-iliric. Przyczepili to słówko do tych, których nie uznawali i nie uznaje się ich za Ariów, a podobno są Ariami (pomijam że używają określenia Ariowie bezprawnie jako przywłaszczonego, bo Ariowie są R1a – nikt przy zdrowych zmysłach tego nie kwestionuje). Rozśmieszyło mnie to do łez. Polecam tekst Adama Smolińskiego “Czy germanie to też Ariowie?” – piękny wywód logiczny i parę faktów z epoki hitlerowskiej eksploracji Tybetu.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
