<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Kamienne Kule na Ziemi i znowu w Visoko	</title>
	<atom:link href="https://bialczynski.pl/2010/02/17/kamienne-kule-na-ziemi-i-znowu-w-visoko/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://bialczynski.pl/2010/02/17/kamienne-kule-na-ziemi-i-znowu-w-visoko/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=kamienne-kule-na-ziemi-i-znowu-w-visoko</link>
	<description>oficjalna strona Czesława Białczyńskiego</description>
	<lastBuildDate>Mon, 24 Jul 2017 18:17:44 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.7.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: ORLICKI		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2010/02/17/kamienne-kule-na-ziemi-i-znowu-w-visoko/#comment-1060</link>

		<dc:creator><![CDATA[ORLICKI]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 15 Jan 2014 02:25:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=7437#comment-1060</guid>

					<description><![CDATA[Przedstawione w artykule zdjęcie, z mężczyzną przy tej pięknej, kamiennej kuli, jest niesamowite! Nie tylko z uwagi na jej wielkość jak i bliski ideałowi kształt. Fotograf ujął nad nią dwa drzewa, chyba buki, jakby symbolicznie skrzyżowane nad kulą w prasłowiańskim geście, znaku słońca; &#039;x&#039;, (takim samym, jaki mamy wyryty na głazach na Ślęży)... Jak słońce i światłość nad planetą Ziemia. … Ludzka pomysłowość i ręka nie takie rzeczy potrafiła stworzyć. Może więc to ludzie je wykonali i ułożyli niegdyś w układy gwiezdne? Może po to właśnie były tak ciężkie i różnej wielkości? Należałoby ich położenie i proporcje zmierzyć. Nie dowiemy się tego chyba nigdy, skoro je przeniesiono, a cześć jest pewnie jeszcze ukryta w ziemi. Ciekawi mnie też, czy poddano je prześwietleniu? … Jeśli wykonała je wysoko postawiona cywilizacja, to niewątpliwie miała wpływ na późniejsze kultury lokalne (tak jak kultura Vinca), jeśli tylko jeden jej osobnik przetrwał kataklizm, który zniszczył. Na możliwe pochodzenie ludzkości wprost z kosmosu, z pominięciem procesu głębokiej ewolucji (nie wykluczając ewolucji małej a w zasadzie drobnych mutacji), wskazuje bardzo wiele poszlak. Również symbolika znaków solarnych. Weźmy jeszcze pod uwagę, że wysoko rozwiniętą cywilizacyjnie w niektórych rejonach ziemi - ludzkość, mogły nawiedzać tak potężne kataklizmy (mówią o nich Wedy jak i teksty sumeryckie), że kultury te uległy zniszczeniu i pozostały po nich jedynie największe obiekty. Niektórzy poważni naukowcy, dają ludzkości aż 2 miliony lat istnienia (wspierając sie śladami istot człekokształtnych odnajdywanych przy śladach prazwierząt z tego okresu), zaprzeczając ewolucji – gdyż nie odnaleziono dotąd wyraźnych śladów przejścia od szympansów do postaci człowieka. Inni, dają nam 600 tysięcy a jeszcze inni zaledwie 200 tys. Również możemy więc sobie pozwolić śmiało na różne hipotezy i wcale nie będą one niepoważne. … Skały się datuje, ale metodami porównawczymi, do tabeli warstw historycznych okresów Ziemi. Jest to bardzo nieprecyzyjne, tym bardziej, że w różnych miejscach Ziemi, procesy kształtowania się warstw skalnych jak i osadzania węgla z wybuchów wulkanów czy wpływ wody, następowały w rożnym tempie i okresie. … Kule uczynione ludzką ręką, mogą posiadać ślady narzędzi, mikrocząstki materiału z jakiego je wykonano, startego na powierzchni. Czy też naskórka bądź ziaren polerskich w porach kamienia. Wystarczy je wziąć pod mikroskop i dobrze przebadać. Jednakże nauka działa w sposób niezbyt zorganizowany, niezbyt pospieszny i nie zawsze dysponuje sponsorami, którzy pragną zaszokować świat. Uniwersytety, wolą raczej utrwalać dotychczasowe poglądy na historie ziemi i cywilizacji. Szereg artefaktów chowa się raczej w ich piwnicach. … Zauważmy, że postacie figurek z Vinca, są często barwy czerwonej. Jakby wtarto w nie ochrę lub wykonano specjalnie z takiej barwy glinki lub czerwonych kamieni. To kolor odradzania się życia, jaki silnie przeniknął do kultury słowiańskiej. Postacie te mają zwykle głowy wydłużone w poziomie oraz duże oczy po bokach, jak ptaki. Nie muszą jednak wcale symbolizować kultu ptaków, jako rzekomo stworzeń przebywających blisko słońca. Przecież ptaki tez śpią bezbronnie jak ludzie i można je na różne sposoby chwytać. Ptaki to tylko zastępstwo wyobrażeniowe dla czegoś (ludzi z nieba) którego sobie ludzie nie potrafili wyobrazić. Tak jak nasze godło, zapewne pochodzi od pierwotnie zwróconego głowa w prawo raroga – gadożercy, polującego na węże a zarazem będącego symbolem odradzania się życia przez ogień słońca i ogień stosu – żar ptaka. W figurkach Vincia mamy podobne ptakom twarze, ale reszta jednak bardzo ludzka! To istoty człekokształtne a jednak nie do końca nam podobne. Takie niby zwierzęce postacie, nazywane są często przez naukę; wyobrażeniami bóstw, fantazją ludzką. Bo nauka boi się śmiałych hipotez. Możliwe, że są w wielu kulturach odniesieniem do dawnych epok, gdy był czas, że ludziom podobne istoty lub sami ludzie, przybywali z gwiazd. Być może bierzemy je teraz wyłącznie za elementy kultowe.… Otwórzmy umysły i nie tkwijmy w schematach, w naukowych teoriach które są tylko teoriami. Genetyka nie kłamie, ale historia kultów i ich interpretacja już często – tak. 
Malo jest prawdziwych naukowców, takich jak małżeństwo Ran i Rose Flem-Ath, którzy mają odwagę odchodzić od schematów będących tylko teoriami. H. Szchliemann nie odkryłby Troi, gdyby kierował się zabetonowanymi teoriami i nie dostrzegł w eposach greckich ziarna prawdy. 
Wikipedia: „Antarktyda. Istnieje też pogląd, jakoby Atlantydą była Antarktyda przed jej zlodowaceniem[8]. Jego zwolennicy, wśród których był amerykański geolog Charles Hapgood, powoływali się na mapę osmańskiego kartografa Piri Reisa z 1513 roku. To samo dotyczy też mapy pochodzącej z 1531 roku, sporządzonej przez francuskiego geografa Orontiusa Fineusa. Zawierała ona nie tylko kształt linii brzegowej ale i powierzchnię samego kontynentu, które obecnie są pod lodem. Obie mapy przedstawiają zarys linii brzegowej lądu Antarktydy, ukrytego pod pokrywą lodową. Wiedza ta nie była znana w owych czasach (stało się to w 1820 roku) i nie była naukowo potwierdzona. Sugeruje się, że sporządzając mapy Fineus i Reis korzystali ze starożytnych źródeł greckich, które z kolei mogły być zaczerpnięte od potomków mieszkańców zaginionego lądu. Sam Hapgood doszedł do wniosku, że za zniknięciem Atlantydy mogło stać zjawisko dryfowania kontynentów (w 1953 ogłosił on teorię wędrówki kontynentów). Pod wpływem rozrostu czapy lodowej zjawisko to miało szybszy rozmiar. Tropem Hapgooda poszło kanadyjskie małżeństwo historyków – Ran i Rose Flem-Ath. Odrzucili oni dominujące wcześniej teorie istnienia Atlantydy w centrum Oceanu Atlantyckiego bądź na Morzu Śródziemnym. Wysnuli hipotezę, że w czasach ostatniej epoki lodowcowej Antarktyda była wolna od lodowca i panował na niej klimat umożliwiający powstanie zaawansowanej kultury i jej wyżywienie. Zniszczenie przez lodowiec miało nastąpić ok. 10 000 r. p.n.e. Teoria ta nie wyjaśnia ostatecznie dalszych losów Atlantów. Istnieje prawdopodobieństwo, że część z nich zdołała ocaleć i została rozsiana na całym świecie dając zalążek późniejszym cywilizacjom – tłumaczy to istnienie najstarszych kultur rolniczych z okolic Titicaca, Etiopii i Tajlandii datowanych na 9600 rok p.n.e. Teoria ta ma też wyjaśniać genezę monumentalnych budowli istniejących do dziś jak egispkie piramidy czy starożytne miasta Majów i Azteków.”
 
Mapa topograficzna Antarktydy po odsłonięciu pokrywy lodowej.
Zauważmy, jak nazwa Antarktyda przypomina Atlantyda. Nic w tym dziwnego, gdyż obie, poprzez język staro grecki (który jest pełen pra słowiańskich wyrazów z epoki osadnictwa indoeuropejskiego a później Achajskiego najazdu, i wpływów etruskich), pochodzi z łaciny która z greki też czerpała. Jeśli pokusilibyśmy się na wyjaśnienie „słowiańsko-aryjskie” słowa Atlantis, morfem po morfemie, uzyskamy ciekawą interpretację w której może tkwić tez ważne ziarno prawdy; ‘at-lant-is’ ; ‘to-ląd-jest’ lub głębiej dzieląc morfemy z wyrazu osobowego; Atlanci/Atlanti; ‘at-la-an-ti’ ; ‘to-ziemia/przestrzeń-ludzi (anów/antów)-l.mnoga’. czyżby cudownym sposobem prawda okrężna droga zaczynała odsłaniać się w takich przykładach?  
 
Mapa Finaeusa z 1531
Na tej mapie, zadziwia mnie co innego niż ujęta Antarktyda, którą przedstawiona jest jako olbrzymi ląd, ( znacznie bardziej pokryty lodem niż obecnie). Stykający się z obu Amerykami. Czyżby była wówczas jakaś zamiana temperatur na biegunach? W kocu marynarze podróżujący blisko wybrzeży Afryki (Madagaskar), zauważyliby chyba tak blisko położony kontynent i zmianę temperatury… 

Ale inna rzecz jest ciekawsza! 
Na półkuli północnej, ten świetny jak na owe czasy kartograf, zaznaczył nieoblodzone trzy duże wyspy wokół bieguna, wyspy Brytyjskie praktycznie są połączone z Francją. Obok nich po stronie wschodniej, widzimy wyraźnie jakąś wyspę. 
Zaś północ Skandynawii to szeroki ląd sięgający niemalże bieguna. 
Cieśnina Bosforska między Grecją a Anatolią to nie wąska i krótka cieśnina, a długi przesmyk. 
 
Fot: Stan obecny
Bałtyk i Adriatyk są na mapie bardzo wąskie. 
 
Fot. Bałtyk
 
Fot. Adriatyk
Morze Czarne posiada na północy olbrzymią zatokę. 
Co to za olbrzymia, zaokrąglona zatoka – morze na bliskim wschodzie? 
 
Fot: Stan obecny
Czy nie za dużo tych błędów w czasach gdy w Europie już sporo podróżowano? A może w tym okresie nastąpiło silne ochłodzenie klimatu na południowym biegunie i wytworzona tam warstwa lodowa ściągnęła na tyle poziom mórz (obniżyła) ze w pewnych rejonach lad został odsłonięty – szczególnie na północy? Ot, taka ciekawostka. A teraz porównajmy sobie ta mapę do poniższej, płytszych warstw geologicznych ziemi. Szczególnie, gdy patrzymy na Wyspy Brytyjskie. Na mapie wyraźnie widać, jakie obszary zostałyby odsłonięte przy obniżeniu poziomu mórz i oceanów. 
 

Słowo o twórcy starej mapy, do której się odnoszę. Wikipedia: „Oronteus Finaeus (ur. 20 grudnia 1494 w Briançon, zm. 8 sierpnia 1555 w Paryżu) – francuski matematyk, astronom i geograf. Oronteus Finaeus, znany też jako Oronce Fine, był profesorem matematyki na uniwersytecie w Paryżu. Był też jednym z największych kartografów francuskich XVI wieku. Najbardziej znanym jego dziełem jest wydana w 1531 roku mapa Nova et integra universi orbis descriptio (Nowy i pełen opis okrągłego Wszechświata) przedstawiająca odkrytą dopiero ok. 300 lat później Antarktydę bez pokrywy lodowej. Z tego powodu mapa Oronteusa Finaeusa stanowi istotny paranaukowy dowód dla poszukiwaczy prehistorycznych zaginionych cywilizacji utożsamiających niekiedy Antarktydę z mityczną Atlantydą. Oronteus Finaeus był ponadto autorem Traktatu o sferach (1516), Protomathis (1532), O kosmografii albo sfery świata w V księgach (1532) i Sfer świata (1551).”

 
1513 – Mapa świata Piri Reisa zawiera opis wybrzeży Brazylii odkrytej w 1500 r.

 
Terra Australis na mapie Abrahama Orteliusa z 1570 r., już z przesmykiem Magellana, ale jeszcze bez przylądka Horn.

Poniżej zamieszczam inną wielką ciekawostkę. Symbol wirującej swastyki (kultu czy plemienia?) Otoczony środowiskiem wodnym i rybami. 
 
 http://aleximreh.wordpress.com/2011/01/03/swastika-in-the-vinca-script-6000-7000-bc/
The Samarra bowl, at the Pergamon Museum, Berlin. The swastika in the center of the design is a reconstruction.[3]
 
Kolejna swastyka, jakby otoczona wodami
 
Swastyki pomiędzy ramionami krzyża w kształcie wysp lub planet, otoczone zwierzętami wodnymi (kaczki a może gęsi?)
Zdęcia swastyk i poniższy tekst, ze strony: http://www.swastika.cba.pl/news/vinca.htm
 „Swastyka występowała we wszystkich ludach Europy. Dotarła tu wraz z napływem plemion indoeuropejskich. Choć używali jej także przed aryjscy mieszkańcy tej części Ziemi. To właśnie tutaj na ziemiach obecnej Ukrainy odnaleziono jedne z najstarszych, obok rysunków z góry Ararat, symbole swastyki - Swastyki z epoki Lodowca, datowane na ok. 10 lub 12 tysięcy lat pne. Swastykę czciły plemiona greckie, romańskie, celtyckie, germańskie i słowiańskie. Dla wszystkich tych plemion miała ona to samo znaczenie. Symbolizowała Słońce, a raczej jego wędrówkę po półkuli północnej. Swastyka dawała szczęścia i powodzenie. Traktowano ją jako symbol religijny, a z czasem jako talizman, umieszczając nad wejściem do domów, czy na dnie naczyń. … W 1939 roku Franz Hancar z Wiednia opisał różne paleolityczne posągi Wenus, czyli posążki Pramatki, które zostały odkryte do tamtego okresu. Opisał on m.in. figurki ptaków z Mezin. Źródłem danych na temat Mezin wydają się artykuły FK Volkova z 1909 roku. Wzory swastyki na figurkach z Mezynia zostały po raz pierwszy uznane przez VA Gorodcova a Franz Hancar nazwał je najstarszymi swastykami znalezionymi do tej pory. Niejaki Campbell datuje znaleziska z Mezynia na starsze niż 10 tysięcy lat pne. Jednak niejaki Abramov, autorytet w sprawie Mezynia, cytowany w książce Kleina stwierdza, że rzeczywista warstwa, w której odnaleziono artefakty może być datowana na 17 tysięcy lat pne, jednak autor strony zastrzega możliwość błędnego odczytu. Żadne z tych źródeł nie zostało dokładnie omówione w pracy FK Volkova. A anglojęzyczne źródła powołujące się na Hancara, określa wiek figurek na 12 - 10 tysięcy lat pne. Najstarszy znaleziony symbol swastyki w Europie i prawdopodobnie na świecie, wyryty na figurce z kości mamuta z przed około 10 - 12 tysięcy lat, a może i więcej. Jak widać najstarsza europejska swastyka jest prawoskrętna.” 
     
Село Мезин, Десна, пором * Mezyn village, Desna river, ferry
© Volodymyr Kurylenko (Panoramio)
Swastyka z Mezin/Ukraina. 
Prawdopodobnie najstarsza!
Blisko Nas, niedaleko Królewca i stoków Karpat oraz Dunaju– koliby plemion Lechickich.  

Następnym razem, dla ciekawskich, spróbuje na tym blogu zamieścić zdjęcie &quot;kuli&quot; z mojego własnego zbioru, wykopanej własnoręcznie - co zaznaczam, poza obszarem Polski. ORLICKI]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przedstawione w artykule zdjęcie, z mężczyzną przy tej pięknej, kamiennej kuli, jest niesamowite! Nie tylko z uwagi na jej wielkość jak i bliski ideałowi kształt. Fotograf ujął nad nią dwa drzewa, chyba buki, jakby symbolicznie skrzyżowane nad kulą w prasłowiańskim geście, znaku słońca; 'x&#8217;, (takim samym, jaki mamy wyryty na głazach na Ślęży)&#8230; Jak słońce i światłość nad planetą Ziemia. … Ludzka pomysłowość i ręka nie takie rzeczy potrafiła stworzyć. Może więc to ludzie je wykonali i ułożyli niegdyś w układy gwiezdne? Może po to właśnie były tak ciężkie i różnej wielkości? Należałoby ich położenie i proporcje zmierzyć. Nie dowiemy się tego chyba nigdy, skoro je przeniesiono, a cześć jest pewnie jeszcze ukryta w ziemi. Ciekawi mnie też, czy poddano je prześwietleniu? … Jeśli wykonała je wysoko postawiona cywilizacja, to niewątpliwie miała wpływ na późniejsze kultury lokalne (tak jak kultura Vinca), jeśli tylko jeden jej osobnik przetrwał kataklizm, który zniszczył. Na możliwe pochodzenie ludzkości wprost z kosmosu, z pominięciem procesu głębokiej ewolucji (nie wykluczając ewolucji małej a w zasadzie drobnych mutacji), wskazuje bardzo wiele poszlak. Również symbolika znaków solarnych. Weźmy jeszcze pod uwagę, że wysoko rozwiniętą cywilizacyjnie w niektórych rejonach ziemi &#8211; ludzkość, mogły nawiedzać tak potężne kataklizmy (mówią o nich Wedy jak i teksty sumeryckie), że kultury te uległy zniszczeniu i pozostały po nich jedynie największe obiekty. Niektórzy poważni naukowcy, dają ludzkości aż 2 miliony lat istnienia (wspierając sie śladami istot człekokształtnych odnajdywanych przy śladach prazwierząt z tego okresu), zaprzeczając ewolucji – gdyż nie odnaleziono dotąd wyraźnych śladów przejścia od szympansów do postaci człowieka. Inni, dają nam 600 tysięcy a jeszcze inni zaledwie 200 tys. Również możemy więc sobie pozwolić śmiało na różne hipotezy i wcale nie będą one niepoważne. … Skały się datuje, ale metodami porównawczymi, do tabeli warstw historycznych okresów Ziemi. Jest to bardzo nieprecyzyjne, tym bardziej, że w różnych miejscach Ziemi, procesy kształtowania się warstw skalnych jak i osadzania węgla z wybuchów wulkanów czy wpływ wody, następowały w rożnym tempie i okresie. … Kule uczynione ludzką ręką, mogą posiadać ślady narzędzi, mikrocząstki materiału z jakiego je wykonano, startego na powierzchni. Czy też naskórka bądź ziaren polerskich w porach kamienia. Wystarczy je wziąć pod mikroskop i dobrze przebadać. Jednakże nauka działa w sposób niezbyt zorganizowany, niezbyt pospieszny i nie zawsze dysponuje sponsorami, którzy pragną zaszokować świat. Uniwersytety, wolą raczej utrwalać dotychczasowe poglądy na historie ziemi i cywilizacji. Szereg artefaktów chowa się raczej w ich piwnicach. … Zauważmy, że postacie figurek z Vinca, są często barwy czerwonej. Jakby wtarto w nie ochrę lub wykonano specjalnie z takiej barwy glinki lub czerwonych kamieni. To kolor odradzania się życia, jaki silnie przeniknął do kultury słowiańskiej. Postacie te mają zwykle głowy wydłużone w poziomie oraz duże oczy po bokach, jak ptaki. Nie muszą jednak wcale symbolizować kultu ptaków, jako rzekomo stworzeń przebywających blisko słońca. Przecież ptaki tez śpią bezbronnie jak ludzie i można je na różne sposoby chwytać. Ptaki to tylko zastępstwo wyobrażeniowe dla czegoś (ludzi z nieba) którego sobie ludzie nie potrafili wyobrazić. Tak jak nasze godło, zapewne pochodzi od pierwotnie zwróconego głowa w prawo raroga – gadożercy, polującego na węże a zarazem będącego symbolem odradzania się życia przez ogień słońca i ogień stosu – żar ptaka. W figurkach Vincia mamy podobne ptakom twarze, ale reszta jednak bardzo ludzka! To istoty człekokształtne a jednak nie do końca nam podobne. Takie niby zwierzęce postacie, nazywane są często przez naukę; wyobrażeniami bóstw, fantazją ludzką. Bo nauka boi się śmiałych hipotez. Możliwe, że są w wielu kulturach odniesieniem do dawnych epok, gdy był czas, że ludziom podobne istoty lub sami ludzie, przybywali z gwiazd. Być może bierzemy je teraz wyłącznie za elementy kultowe.… Otwórzmy umysły i nie tkwijmy w schematach, w naukowych teoriach które są tylko teoriami. Genetyka nie kłamie, ale historia kultów i ich interpretacja już często – tak.<br />
Malo jest prawdziwych naukowców, takich jak małżeństwo Ran i Rose Flem-Ath, którzy mają odwagę odchodzić od schematów będących tylko teoriami. H. Szchliemann nie odkryłby Troi, gdyby kierował się zabetonowanymi teoriami i nie dostrzegł w eposach greckich ziarna prawdy.<br />
Wikipedia: „Antarktyda. Istnieje też pogląd, jakoby Atlantydą była Antarktyda przed jej zlodowaceniem[8]. Jego zwolennicy, wśród których był amerykański geolog Charles Hapgood, powoływali się na mapę osmańskiego kartografa Piri Reisa z 1513 roku. To samo dotyczy też mapy pochodzącej z 1531 roku, sporządzonej przez francuskiego geografa Orontiusa Fineusa. Zawierała ona nie tylko kształt linii brzegowej ale i powierzchnię samego kontynentu, które obecnie są pod lodem. Obie mapy przedstawiają zarys linii brzegowej lądu Antarktydy, ukrytego pod pokrywą lodową. Wiedza ta nie była znana w owych czasach (stało się to w 1820 roku) i nie była naukowo potwierdzona. Sugeruje się, że sporządzając mapy Fineus i Reis korzystali ze starożytnych źródeł greckich, które z kolei mogły być zaczerpnięte od potomków mieszkańców zaginionego lądu. Sam Hapgood doszedł do wniosku, że za zniknięciem Atlantydy mogło stać zjawisko dryfowania kontynentów (w 1953 ogłosił on teorię wędrówki kontynentów). Pod wpływem rozrostu czapy lodowej zjawisko to miało szybszy rozmiar. Tropem Hapgooda poszło kanadyjskie małżeństwo historyków – Ran i Rose Flem-Ath. Odrzucili oni dominujące wcześniej teorie istnienia Atlantydy w centrum Oceanu Atlantyckiego bądź na Morzu Śródziemnym. Wysnuli hipotezę, że w czasach ostatniej epoki lodowcowej Antarktyda była wolna od lodowca i panował na niej klimat umożliwiający powstanie zaawansowanej kultury i jej wyżywienie. Zniszczenie przez lodowiec miało nastąpić ok. 10 000 r. p.n.e. Teoria ta nie wyjaśnia ostatecznie dalszych losów Atlantów. Istnieje prawdopodobieństwo, że część z nich zdołała ocaleć i została rozsiana na całym świecie dając zalążek późniejszym cywilizacjom – tłumaczy to istnienie najstarszych kultur rolniczych z okolic Titicaca, Etiopii i Tajlandii datowanych na 9600 rok p.n.e. Teoria ta ma też wyjaśniać genezę monumentalnych budowli istniejących do dziś jak egispkie piramidy czy starożytne miasta Majów i Azteków.”</p>
<p>Mapa topograficzna Antarktydy po odsłonięciu pokrywy lodowej.<br />
Zauważmy, jak nazwa Antarktyda przypomina Atlantyda. Nic w tym dziwnego, gdyż obie, poprzez język staro grecki (który jest pełen pra słowiańskich wyrazów z epoki osadnictwa indoeuropejskiego a później Achajskiego najazdu, i wpływów etruskich), pochodzi z łaciny która z greki też czerpała. Jeśli pokusilibyśmy się na wyjaśnienie „słowiańsko-aryjskie” słowa Atlantis, morfem po morfemie, uzyskamy ciekawą interpretację w której może tkwić tez ważne ziarno prawdy; ‘at-lant-is’ ; ‘to-ląd-jest’ lub głębiej dzieląc morfemy z wyrazu osobowego; Atlanci/Atlanti; ‘at-la-an-ti’ ; ‘to-ziemia/przestrzeń-ludzi (anów/antów)-l.mnoga’. czyżby cudownym sposobem prawda okrężna droga zaczynała odsłaniać się w takich przykładach?  </p>
<p>Mapa Finaeusa z 1531<br />
Na tej mapie, zadziwia mnie co innego niż ujęta Antarktyda, którą przedstawiona jest jako olbrzymi ląd, ( znacznie bardziej pokryty lodem niż obecnie). Stykający się z obu Amerykami. Czyżby była wówczas jakaś zamiana temperatur na biegunach? W kocu marynarze podróżujący blisko wybrzeży Afryki (Madagaskar), zauważyliby chyba tak blisko położony kontynent i zmianę temperatury… </p>
<p>Ale inna rzecz jest ciekawsza!<br />
Na półkuli północnej, ten świetny jak na owe czasy kartograf, zaznaczył nieoblodzone trzy duże wyspy wokół bieguna, wyspy Brytyjskie praktycznie są połączone z Francją. Obok nich po stronie wschodniej, widzimy wyraźnie jakąś wyspę.<br />
Zaś północ Skandynawii to szeroki ląd sięgający niemalże bieguna.<br />
Cieśnina Bosforska między Grecją a Anatolią to nie wąska i krótka cieśnina, a długi przesmyk. </p>
<p>Fot: Stan obecny<br />
Bałtyk i Adriatyk są na mapie bardzo wąskie. </p>
<p>Fot. Bałtyk</p>
<p>Fot. Adriatyk<br />
Morze Czarne posiada na północy olbrzymią zatokę.<br />
Co to za olbrzymia, zaokrąglona zatoka – morze na bliskim wschodzie? </p>
<p>Fot: Stan obecny<br />
Czy nie za dużo tych błędów w czasach gdy w Europie już sporo podróżowano? A może w tym okresie nastąpiło silne ochłodzenie klimatu na południowym biegunie i wytworzona tam warstwa lodowa ściągnęła na tyle poziom mórz (obniżyła) ze w pewnych rejonach lad został odsłonięty – szczególnie na północy? Ot, taka ciekawostka. A teraz porównajmy sobie ta mapę do poniższej, płytszych warstw geologicznych ziemi. Szczególnie, gdy patrzymy na Wyspy Brytyjskie. Na mapie wyraźnie widać, jakie obszary zostałyby odsłonięte przy obniżeniu poziomu mórz i oceanów. </p>
<p>Słowo o twórcy starej mapy, do której się odnoszę. Wikipedia: „Oronteus Finaeus (ur. 20 grudnia 1494 w Briançon, zm. 8 sierpnia 1555 w Paryżu) – francuski matematyk, astronom i geograf. Oronteus Finaeus, znany też jako Oronce Fine, był profesorem matematyki na uniwersytecie w Paryżu. Był też jednym z największych kartografów francuskich XVI wieku. Najbardziej znanym jego dziełem jest wydana w 1531 roku mapa Nova et integra universi orbis descriptio (Nowy i pełen opis okrągłego Wszechświata) przedstawiająca odkrytą dopiero ok. 300 lat później Antarktydę bez pokrywy lodowej. Z tego powodu mapa Oronteusa Finaeusa stanowi istotny paranaukowy dowód dla poszukiwaczy prehistorycznych zaginionych cywilizacji utożsamiających niekiedy Antarktydę z mityczną Atlantydą. Oronteus Finaeus był ponadto autorem Traktatu o sferach (1516), Protomathis (1532), O kosmografii albo sfery świata w V księgach (1532) i Sfer świata (1551).”</p>
<p>1513 – Mapa świata Piri Reisa zawiera opis wybrzeży Brazylii odkrytej w 1500 r.</p>
<p>Terra Australis na mapie Abrahama Orteliusa z 1570 r., już z przesmykiem Magellana, ale jeszcze bez przylądka Horn.</p>
<p>Poniżej zamieszczam inną wielką ciekawostkę. Symbol wirującej swastyki (kultu czy plemienia?) Otoczony środowiskiem wodnym i rybami. </p>
<p> <a href="http://aleximreh.wordpress.com/2011/01/03/swastika-in-the-vinca-script-6000-7000-bc/" rel="nofollow ugc">http://aleximreh.wordpress.com/2011/01/03/swastika-in-the-vinca-script-6000-7000-bc/</a><br />
The Samarra bowl, at the Pergamon Museum, Berlin. The swastika in the center of the design is a reconstruction.[3]</p>
<p>Kolejna swastyka, jakby otoczona wodami</p>
<p>Swastyki pomiędzy ramionami krzyża w kształcie wysp lub planet, otoczone zwierzętami wodnymi (kaczki a może gęsi?)<br />
Zdęcia swastyk i poniższy tekst, ze strony: <a href="http://www.swastika.cba.pl/news/vinca.htm" rel="nofollow ugc">http://www.swastika.cba.pl/news/vinca.htm</a><br />
 „Swastyka występowała we wszystkich ludach Europy. Dotarła tu wraz z napływem plemion indoeuropejskich. Choć używali jej także przed aryjscy mieszkańcy tej części Ziemi. To właśnie tutaj na ziemiach obecnej Ukrainy odnaleziono jedne z najstarszych, obok rysunków z góry Ararat, symbole swastyki &#8211; Swastyki z epoki Lodowca, datowane na ok. 10 lub 12 tysięcy lat pne. Swastykę czciły plemiona greckie, romańskie, celtyckie, germańskie i słowiańskie. Dla wszystkich tych plemion miała ona to samo znaczenie. Symbolizowała Słońce, a raczej jego wędrówkę po półkuli północnej. Swastyka dawała szczęścia i powodzenie. Traktowano ją jako symbol religijny, a z czasem jako talizman, umieszczając nad wejściem do domów, czy na dnie naczyń. … W 1939 roku Franz Hancar z Wiednia opisał różne paleolityczne posągi Wenus, czyli posążki Pramatki, które zostały odkryte do tamtego okresu. Opisał on m.in. figurki ptaków z Mezin. Źródłem danych na temat Mezin wydają się artykuły FK Volkova z 1909 roku. Wzory swastyki na figurkach z Mezynia zostały po raz pierwszy uznane przez VA Gorodcova a Franz Hancar nazwał je najstarszymi swastykami znalezionymi do tej pory. Niejaki Campbell datuje znaleziska z Mezynia na starsze niż 10 tysięcy lat pne. Jednak niejaki Abramov, autorytet w sprawie Mezynia, cytowany w książce Kleina stwierdza, że rzeczywista warstwa, w której odnaleziono artefakty może być datowana na 17 tysięcy lat pne, jednak autor strony zastrzega możliwość błędnego odczytu. Żadne z tych źródeł nie zostało dokładnie omówione w pracy FK Volkova. A anglojęzyczne źródła powołujące się na Hancara, określa wiek figurek na 12 &#8211; 10 tysięcy lat pne. Najstarszy znaleziony symbol swastyki w Europie i prawdopodobnie na świecie, wyryty na figurce z kości mamuta z przed około 10 &#8211; 12 tysięcy lat, a może i więcej. Jak widać najstarsza europejska swastyka jest prawoskrętna.” </p>
<p>Село Мезин, Десна, пором * Mezyn village, Desna river, ferry<br />
© Volodymyr Kurylenko (Panoramio)<br />
Swastyka z Mezin/Ukraina.<br />
Prawdopodobnie najstarsza!<br />
Blisko Nas, niedaleko Królewca i stoków Karpat oraz Dunaju– koliby plemion Lechickich.  </p>
<p>Następnym razem, dla ciekawskich, spróbuje na tym blogu zamieścić zdjęcie &#8222;kuli&#8221; z mojego własnego zbioru, wykopanej własnoręcznie &#8211; co zaznaczam, poza obszarem Polski. ORLICKI</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: dg		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2010/02/17/kamienne-kule-na-ziemi-i-znowu-w-visoko/#comment-1059</link>

		<dc:creator><![CDATA[dg]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 04 Oct 2012 08:59:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=7437#comment-1059</guid>

					<description><![CDATA[Kamienie na zdjęciach nie są kulami nie licząc zdjęć 2 i 3, reszta zdjęć przedstawia okrągłe kamienie ale nie kule, różnica między okrągłym kamieniem a kulą jest taka że kula ma w każdym miejscu taką samą średnicę a zaokrąglony kamień nie. Na pierwszy rzut oka widać że to twory naturalne.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kamienie na zdjęciach nie są kulami nie licząc zdjęć 2 i 3, reszta zdjęć przedstawia okrągłe kamienie ale nie kule, różnica między okrągłym kamieniem a kulą jest taka że kula ma w każdym miejscu taką samą średnicę a zaokrąglony kamień nie. Na pierwszy rzut oka widać że to twory naturalne.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: bialczynski		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2010/02/17/kamienne-kule-na-ziemi-i-znowu-w-visoko/#comment-1058</link>

		<dc:creator><![CDATA[bialczynski]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 17 Jul 2012 08:05:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=7437#comment-1058</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2010/02/17/kamienne-kule-na-ziemi-i-znowu-w-visoko/#comment-1052&quot;&gt;marcin włodarczyk&lt;/a&gt;.

Przedstawiliśmy ten materiał jako ciekawostkę - niezwykłe zjawisko do wyjaśnienia. Dla nas to taki uboczny nurt który jakoś się wiąże  z megalitami i menhirami, a też akurat wiąże się z Visoko - gdzie nagromadzenie dziwnych artefaktów wydaje się znaczące. Są w Internecie grupy które się tym tematem zajmują dogłębniej. Pisał o tym chyba też Daeniken, mówi się o źródle naturalnym, że takie kule miałyby wylatywać z wulkanów - mnie się wydaje na oko to raczej niemożliwe, ale cóż - nie takie rzeczy Ziemia nosi.

Pozdrawiam

CB]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2010/02/17/kamienne-kule-na-ziemi-i-znowu-w-visoko/#comment-1052">marcin włodarczyk</a>.</p>
<p>Przedstawiliśmy ten materiał jako ciekawostkę &#8211; niezwykłe zjawisko do wyjaśnienia. Dla nas to taki uboczny nurt który jakoś się wiąże  z megalitami i menhirami, a też akurat wiąże się z Visoko &#8211; gdzie nagromadzenie dziwnych artefaktów wydaje się znaczące. Są w Internecie grupy które się tym tematem zajmują dogłębniej. Pisał o tym chyba też Daeniken, mówi się o źródle naturalnym, że takie kule miałyby wylatywać z wulkanów &#8211; mnie się wydaje na oko to raczej niemożliwe, ale cóż &#8211; nie takie rzeczy Ziemia nosi.</p>
<p>Pozdrawiam</p>
<p>CB</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: marcin włodarczyk		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2010/02/17/kamienne-kule-na-ziemi-i-znowu-w-visoko/#comment-1057</link>

		<dc:creator><![CDATA[marcin włodarczyk]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 16 Jul 2012 18:56:58 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=7437#comment-1057</guid>

					<description><![CDATA[witam,
mieszkam w polsce, czy moge zapoznac sie z materialem dotyczacym tych niedokonczonych kul?
macie Panstwo jakes zdjecia lub opracowania?
rozumiem ze znaleziono porzucone narzedzia sluzace do obrobki kamieni?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>witam,<br />
mieszkam w polsce, czy moge zapoznac sie z materialem dotyczacym tych niedokonczonych kul?<br />
macie Panstwo jakes zdjecia lub opracowania?<br />
rozumiem ze znaleziono porzucone narzedzia sluzace do obrobki kamieni?</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: bialczynski		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2010/02/17/kamienne-kule-na-ziemi-i-znowu-w-visoko/#comment-1056</link>

		<dc:creator><![CDATA[bialczynski]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 16 Jul 2012 15:36:11 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=7437#comment-1056</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2010/02/17/kamienne-kule-na-ziemi-i-znowu-w-visoko/#comment-1055&quot;&gt;marcin włodarczyk&lt;/a&gt;.

Próbują to datować przez kontekst - to znaczy to co znajdują z towarzystwie np. z tego samego kamienia. W Visoko w Bośni są kule które są wykute częściowo, jeszcze nie gotowe a częściowo już gotowe - to jest dziwne - jakby przerwano robotę. Olbrzymie niedokończone kule w kamieniołomie, a raczej w &quot;naturalnym&quot; rozwalisku w górach. Mieszka pan w Nowej Zelandii? mamy tu na stronach stałych bywalców z różnych części świata, spoza Polski

pozdrawiam

CB]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2010/02/17/kamienne-kule-na-ziemi-i-znowu-w-visoko/#comment-1055">marcin włodarczyk</a>.</p>
<p>Próbują to datować przez kontekst &#8211; to znaczy to co znajdują z towarzystwie np. z tego samego kamienia. W Visoko w Bośni są kule które są wykute częściowo, jeszcze nie gotowe a częściowo już gotowe &#8211; to jest dziwne &#8211; jakby przerwano robotę. Olbrzymie niedokończone kule w kamieniołomie, a raczej w &#8222;naturalnym&#8221; rozwalisku w górach. Mieszka pan w Nowej Zelandii? mamy tu na stronach stałych bywalców z różnych części świata, spoza Polski</p>
<p>pozdrawiam</p>
<p>CB</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: marcin włodarczyk		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2010/02/17/kamienne-kule-na-ziemi-i-znowu-w-visoko/#comment-1055</link>

		<dc:creator><![CDATA[marcin włodarczyk]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 16 Jul 2012 13:59:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=7437#comment-1055</guid>

					<description><![CDATA[mam na mysli kule znajdowane w przydomowych ogrodkach nowej zelandii:-)
natomiast opisywanych wczesniej w artykule kamienych kul datowac nie sposob, poniewaz nie ma metod datowania kamieni. prawdopodobnie istnieje naturalne zjawisko powodujace powstawanie takich kul (jakis rodzaj erozji?)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>mam na mysli kule znajdowane w przydomowych ogrodkach nowej zelandii:-)<br />
natomiast opisywanych wczesniej w artykule kamienych kul datowac nie sposob, poniewaz nie ma metod datowania kamieni. prawdopodobnie istnieje naturalne zjawisko powodujace powstawanie takich kul (jakis rodzaj erozji?)</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: bialczynski		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2010/02/17/kamienne-kule-na-ziemi-i-znowu-w-visoko/#comment-1054</link>

		<dc:creator><![CDATA[bialczynski]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 13 Jul 2012 15:04:01 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=7437#comment-1054</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2010/02/17/kamienne-kule-na-ziemi-i-znowu-w-visoko/#comment-1053&quot;&gt;marcin włodarczyk&lt;/a&gt;.

W artykule chodzi raczej o kule, które są datowane dużo wcześniej niż powstał jakikolwiek młyn kulowy? dziwne jest też by te kule rozrzucać w takich miejscach. Chyba nie stosuje się praktyki wyrzucania takich kul z młyna byle gdzie - na przykład w wysokich górach? Jakie wielkości mają kule z młynów kulowych?

Pozdrawiam]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2010/02/17/kamienne-kule-na-ziemi-i-znowu-w-visoko/#comment-1053">marcin włodarczyk</a>.</p>
<p>W artykule chodzi raczej o kule, które są datowane dużo wcześniej niż powstał jakikolwiek młyn kulowy? dziwne jest też by te kule rozrzucać w takich miejscach. Chyba nie stosuje się praktyki wyrzucania takich kul z młyna byle gdzie &#8211; na przykład w wysokich górach? Jakie wielkości mają kule z młynów kulowych?</p>
<p>Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: marcin włodarczyk		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2010/02/17/kamienne-kule-na-ziemi-i-znowu-w-visoko/#comment-1053</link>

		<dc:creator><![CDATA[marcin włodarczyk]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 13 Jul 2012 08:15:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=7437#comment-1053</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2010/02/17/kamienne-kule-na-ziemi-i-znowu-w-visoko/#comment-1052&quot;&gt;marcin włodarczyk&lt;/a&gt;.

tego rodzaju kule można znaleźć praktycznie wszędzie, są to mielniki ceramiczne lub cyrkonowe stosowane w młynach kulowych.Stosuje się je w przemyśle spożywczym, metalowym, przy produkcji farb.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2010/02/17/kamienne-kule-na-ziemi-i-znowu-w-visoko/#comment-1052">marcin włodarczyk</a>.</p>
<p>tego rodzaju kule można znaleźć praktycznie wszędzie, są to mielniki ceramiczne lub cyrkonowe stosowane w młynach kulowych.Stosuje się je w przemyśle spożywczym, metalowym, przy produkcji farb.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: marcin włodarczyk		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2010/02/17/kamienne-kule-na-ziemi-i-znowu-w-visoko/#comment-1052</link>

		<dc:creator><![CDATA[marcin włodarczyk]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 13 Jul 2012 07:14:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=7437#comment-1052</guid>

					<description><![CDATA[jako dziecko znalazlem dwie biale,ciezkie kule na podworku u mojej babci w Polsce.wygladaly jak z kamienia, dwie wielkosci pilek do pingponga, trzecia wielkosci pilki do tenisa.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>jako dziecko znalazlem dwie biale,ciezkie kule na podworku u mojej babci w Polsce.wygladaly jak z kamienia, dwie wielkosci pilek do pingponga, trzecia wielkosci pilki do tenisa.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
