<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Jan Kochanowski (z Czarnolasu, 1530 – 1584) Strażnik Wiary Przyrod(zone)y Słowian	</title>
	<atom:link href="https://bialczynski.pl/slowianie-w-dziejach-mitologia-slowian-i-wiara-przyrody/straznicy-wiary-slowianskiej-wiary-przyrodzoney/o-pierwszej-staroslowianskiej-swiatyni-swiatla-swiata-w-krakowie/jan-kochanowski-z-czarnolasu-1530-1584-straznik-wiary-przyrodzoney-slowian/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://bialczynski.pl</link>
	<description>oficjalna strona Czesława Białczyńskiego</description>
	<lastBuildDate>Wed, 30 May 2018 20:02:07 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.7.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Joanna Chołuj		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/slowianie-w-dziejach-mitologia-slowian-i-wiara-przyrody/straznicy-wiary-slowianskiej-wiary-przyrodzoney/o-pierwszej-staroslowianskiej-swiatyni-swiatla-swiata-w-krakowie/jan-kochanowski-z-czarnolasu-1530-1584-straznik-wiary-przyrodzoney-slowian/#comment-46775</link>

		<dc:creator><![CDATA[Joanna Chołuj]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 30 May 2018 20:02:07 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?page_id=31206#comment-46775</guid>

					<description><![CDATA[Hmm.. fajnie by było, gdyby o takich rzeczach mówiło się coś choćby na polonistyce o ile nie w szkole. ! Pięć lat tam studiowałam, i gdzieś jakaś wzmianka była, ale nie bardzo do mnie doszło o czym dokładnie mówią teksty Jana Kochanowskiego. 
Choć przecież jawnie było widać, że wie i dziadowie w Polsce wiedzieli. Nawet nie bez kozery tego Mickiewicza czytało się i Slowackiego jakby tam było drugie dno. No i niby było, ale jakoś nikt dobrze nie mówił na czym to polegało.. Lilla Weneda.. No ok, ale wyszło że to o Celtach jest!!  
Co do Kochanowskiego.. mam sentyment, mój ojciec pochodzi z okolic. 
A dla takiego pisarza jak Kochanowskie , no przecież to nieprzystojnie byłoby jakieś bajki opowiadać w takim poemacie choćby jak Hołd Pruski, gdzie Kochanowski jedzie na całego o historii Lechii
od wersu 160 i dalej...
więc.. to nie mogły być bajki tylko PRAWDA
Bogu dzięki, że ocknęłam się z tego marazmu w porę. Mogę uczyć swoje dziecko tego jaka jest prawda o Lechitach, wierze , świadomości, filozofii. I wcale nie uważam, że trzeba być wykształconym, bo jak widać wiele tu osób na blogu ma zupełnie inne wykształcenie a zna historię lepiej niż historycy :)
Ale łatwe to to nie jest.  Jak cała rodzina nastaje na każdej linii: msze, sakramenty, leczenie, światopogląd..
Ale, trzeba robić swoje. Wydaje mi się tylko że trzeba się jednoczyć. Tzn szukać grup wsparcia. Dlatego dzieki za tego bloga.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Hmm.. fajnie by było, gdyby o takich rzeczach mówiło się coś choćby na polonistyce o ile nie w szkole. ! Pięć lat tam studiowałam, i gdzieś jakaś wzmianka była, ale nie bardzo do mnie doszło o czym dokładnie mówią teksty Jana Kochanowskiego.<br />
Choć przecież jawnie było widać, że wie i dziadowie w Polsce wiedzieli. Nawet nie bez kozery tego Mickiewicza czytało się i Slowackiego jakby tam było drugie dno. No i niby było, ale jakoś nikt dobrze nie mówił na czym to polegało.. Lilla Weneda.. No ok, ale wyszło że to o Celtach jest!!<br />
Co do Kochanowskiego.. mam sentyment, mój ojciec pochodzi z okolic.<br />
A dla takiego pisarza jak Kochanowskie , no przecież to nieprzystojnie byłoby jakieś bajki opowiadać w takim poemacie choćby jak Hołd Pruski, gdzie Kochanowski jedzie na całego o historii Lechii<br />
od wersu 160 i dalej&#8230;<br />
więc.. to nie mogły być bajki tylko PRAWDA<br />
Bogu dzięki, że ocknęłam się z tego marazmu w porę. Mogę uczyć swoje dziecko tego jaka jest prawda o Lechitach, wierze , świadomości, filozofii. I wcale nie uważam, że trzeba być wykształconym, bo jak widać wiele tu osób na blogu ma zupełnie inne wykształcenie a zna historię lepiej niż historycy 🙂<br />
Ale łatwe to to nie jest.  Jak cała rodzina nastaje na każdej linii: msze, sakramenty, leczenie, światopogląd..<br />
Ale, trzeba robić swoje. Wydaje mi się tylko że trzeba się jednoczyć. Tzn szukać grup wsparcia. Dlatego dzieki za tego bloga.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
