<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: 6. 04. 2013 Stowarzyszenie Niklot zaprasza: O Cywilizacji Żydowskiej	</title>
	<atom:link href="https://bialczynski.pl/slowianie-tradycje-kultura-dzieje/kultura/archiwum-imprez-kulturalnych-wiecow-i-spotkan/6-04-2012-stowarzyswzenie-niklot-zaprasza-o-cywilizacji-zydowskiej/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://bialczynski.pl</link>
	<description>oficjalna strona Czesława Białczyńskiego</description>
	<lastBuildDate>Thu, 09 Jan 2014 18:22:54 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.7.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: bialczynski		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/slowianie-tradycje-kultura-dzieje/kultura/archiwum-imprez-kulturalnych-wiecow-i-spotkan/6-04-2012-stowarzyswzenie-niklot-zaprasza-o-cywilizacji-zydowskiej/#comment-7900</link>

		<dc:creator><![CDATA[bialczynski]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 09 Jan 2014 18:22:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?page_id=31333#comment-7900</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/slowianie-tradycje-kultura-dzieje/kultura/archiwum-imprez-kulturalnych-wiecow-i-spotkan/6-04-2012-stowarzyswzenie-niklot-zaprasza-o-cywilizacji-zydowskiej/#comment-7899&quot;&gt;ORLICKI&lt;/a&gt;.

Hamurabi - nie wymaga wielu tłumaczeń: Hamon-Ra-Byt. Ham, Hamon (Ham-burg) bóg magii hermetyzmu = Hamon-SwaRAg. Pisaliśmy tutaj o tym &lt;a href=&quot;http://bialczynski.wordpress.com/slowianie-w-dziejach-mitologia-slowian-i-wiara-przyrody/czworksiag-wielki-wiary-przyrody/tom-iv-ksiega-wiedy/o-wierze-przyrodzonej-rodzimej-wierze-przyrody/wykladnie/lekcja-8-krag-kregow-boski-plotplat-prawia-jawia-nawia-lustrzane-odbicia-boskiej-rzeczyistnosci/&quot; target=&quot;_blank&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;Lekcja 8 – Krąg Kręgów – Boski Plot/Pląt (Prawia, Jawia, Nawia) – lustrzane odbicia boskiej RzeczyIstności&lt;/a&gt;&lt;a href=&quot;http://bialczynski.wordpress.com/slowianie-w-dziejach-mitologia-slowian-i-wiara-przyrody/czworksiag-wielki-wiary-przyrody/tom-iv-ksiega-wiedy/o-wierze-przyrodzonej-rodzimej-wierze-przyrody/wykladnie/lekcja-8-krag-kregow-boski-plotplat-prawia-jawia-nawia-lustrzane-odbicia-boskiej-rzeczyistnosci/http://&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;&lt;/a&gt;:
[Nas to prowadzi do całkiem innego pytania niż autor stawia poniżej - o rodowód słowa pyr- per - Perun - Ogień Runący. I tutaj trafiamy na sedno tajemnicy egipsko - chaldejsko- asyryjsko-sumeryjskiej. Te języki niearyjskie przyjęły na określenie piramid słowo ARYJSKIE - pyr- per- , słowo prasłowiańskie, imię jednego z najważniejszych słowiańskich bogów - dawcy Pioruna, Ożywiającego Ziemię swym Ogniowym Uderzeniem i Nosiciela PRAW Ziemi.  Nie jest to Thor, mimo ze Wielką Piramidę nazywano Sanktuarium Thota, nie są to sumeryjscy bogowie, nie jest to nic co pochodziłoby z semickiej, egipskiej, afrykańskiej, judejskiej, asyryjskiej  tradycji. PYR-RAMA-IDA - Romb, Kwadrat - Rama Piorunowego Uderzenia Idu-Istu. Hyr- Ramy i Pyr Ramy - te określenia są wspólne Słowianom i Hindusom oraz Persom - hyr, hara, hari rama, rama , braman, Brama Bram, Bram Mężowie - Bram Mani- bramini, to są całe pojęciowe ciągi związane z Wiarą Przyrodzoną tak stare jak Weda RAgu- Regu - Ziarna i Jądra RA (JąćRA, JątRA, JądźRA - jak w słowie wadźRA - hakowata broń RA - świetlista i ostra jak laser).
Na dodatek uważają, iż to Ham - czyli nasz słowiański Hammon Nosiciel Młota (u Germanów to jest Thor), znany z opracowania B. Trentowskiego jako Hamboh - Czerwony Bóg, zwany też ER-JAWO-Bohem, jest dawcą najtajemniejszej wiedzy o kuciu żelaza i różnorakich alchemicznych wytopach, a nawet jest dawcą miana dla całej dziedziny ezoteryczno-okultystycznej wiedzy - Al-Hemii . Według naszej interpretacji Hamboh -którego powinno się zwać też RA-Jawo-Bogiem (Rajawobog) - Objawiający Tajemnice Używania Ognia RA - to nikt inny jak ukryty tutaj a nieobecny u Trentowskiego w ogóle - co budzi od razu zastanowienie i sprzeciw - S-WAR-RA-G - Swarog. CB]

RA-bin - Rabyta - nauczyciel RA, Ra Budda, - Ten Co Jest RA, Będący Ra, Posiadajacy RA i Posiadający wiedę o RA. To też więc określenie samego boga Hamboha -  RA-Jawo-boha, Hammona, H-Amona czyli to jest Kodeks samego Hamo RA Bytu - Kodeks SwarRAga.
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/slowianie-tradycje-kultura-dzieje/kultura/archiwum-imprez-kulturalnych-wiecow-i-spotkan/6-04-2012-stowarzyswzenie-niklot-zaprasza-o-cywilizacji-zydowskiej/#comment-7899">ORLICKI</a>.</p>
<p>Hamurabi &#8211; nie wymaga wielu tłumaczeń: Hamon-Ra-Byt. Ham, Hamon (Ham-burg) bóg magii hermetyzmu = Hamon-SwaRAg. Pisaliśmy tutaj o tym <a href="http://bialczynski.wordpress.com/slowianie-w-dziejach-mitologia-slowian-i-wiara-przyrody/czworksiag-wielki-wiary-przyrody/tom-iv-ksiega-wiedy/o-wierze-przyrodzonej-rodzimej-wierze-przyrody/wykladnie/lekcja-8-krag-kregow-boski-plotplat-prawia-jawia-nawia-lustrzane-odbicia-boskiej-rzeczyistnosci/" target="_blank" rel="nofollow">Lekcja 8 – Krąg Kręgów – Boski Plot/Pląt (Prawia, Jawia, Nawia) – lustrzane odbicia boskiej RzeczyIstności</a><a href="http://bialczynski.wordpress.com/slowianie-w-dziejach-mitologia-slowian-i-wiara-przyrody/czworksiag-wielki-wiary-przyrody/tom-iv-ksiega-wiedy/o-wierze-przyrodzonej-rodzimej-wierze-przyrody/wykladnie/lekcja-8-krag-kregow-boski-plotplat-prawia-jawia-nawia-lustrzane-odbicia-boskiej-rzeczyistnosci/http://" rel="nofollow"></a>:<br />
[Nas to prowadzi do całkiem innego pytania niż autor stawia poniżej &#8211; o rodowód słowa pyr- per &#8211; Perun &#8211; Ogień Runący. I tutaj trafiamy na sedno tajemnicy egipsko &#8211; chaldejsko- asyryjsko-sumeryjskiej. Te języki niearyjskie przyjęły na określenie piramid słowo ARYJSKIE &#8211; pyr- per- , słowo prasłowiańskie, imię jednego z najważniejszych słowiańskich bogów &#8211; dawcy Pioruna, Ożywiającego Ziemię swym Ogniowym Uderzeniem i Nosiciela PRAW Ziemi.  Nie jest to Thor, mimo ze Wielką Piramidę nazywano Sanktuarium Thota, nie są to sumeryjscy bogowie, nie jest to nic co pochodziłoby z semickiej, egipskiej, afrykańskiej, judejskiej, asyryjskiej  tradycji. PYR-RAMA-IDA &#8211; Romb, Kwadrat &#8211; Rama Piorunowego Uderzenia Idu-Istu. Hyr- Ramy i Pyr Ramy &#8211; te określenia są wspólne Słowianom i Hindusom oraz Persom &#8211; hyr, hara, hari rama, rama , braman, Brama Bram, Bram Mężowie &#8211; Bram Mani- bramini, to są całe pojęciowe ciągi związane z Wiarą Przyrodzoną tak stare jak Weda RAgu- Regu &#8211; Ziarna i Jądra RA (JąćRA, JątRA, JądźRA &#8211; jak w słowie wadźRA &#8211; hakowata broń RA &#8211; świetlista i ostra jak laser).<br />
Na dodatek uważają, iż to Ham &#8211; czyli nasz słowiański Hammon Nosiciel Młota (u Germanów to jest Thor), znany z opracowania B. Trentowskiego jako Hamboh &#8211; Czerwony Bóg, zwany też ER-JAWO-Bohem, jest dawcą najtajemniejszej wiedzy o kuciu żelaza i różnorakich alchemicznych wytopach, a nawet jest dawcą miana dla całej dziedziny ezoteryczno-okultystycznej wiedzy &#8211; Al-Hemii . Według naszej interpretacji Hamboh -którego powinno się zwać też RA-Jawo-Bogiem (Rajawobog) &#8211; Objawiający Tajemnice Używania Ognia RA &#8211; to nikt inny jak ukryty tutaj a nieobecny u Trentowskiego w ogóle &#8211; co budzi od razu zastanowienie i sprzeciw &#8211; S-WAR-RA-G &#8211; Swarog. CB]</p>
<p>RA-bin &#8211; Rabyta &#8211; nauczyciel RA, Ra Budda, &#8211; Ten Co Jest RA, Będący Ra, Posiadajacy RA i Posiadający wiedę o RA. To też więc określenie samego boga Hamboha &#8211;  RA-Jawo-boha, Hammona, H-Amona czyli to jest Kodeks samego Hamo RA Bytu &#8211; Kodeks SwarRAga.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: ORLICKI		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/slowianie-tradycje-kultura-dzieje/kultura/archiwum-imprez-kulturalnych-wiecow-i-spotkan/6-04-2012-stowarzyswzenie-niklot-zaprasza-o-cywilizacji-zydowskiej/#comment-7899</link>

		<dc:creator><![CDATA[ORLICKI]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 09 Jan 2014 16:22:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?page_id=31333#comment-7899</guid>

					<description><![CDATA[Panie Czesławie, już czas najwyższy napisać, jaki charakter ma nosić wspierana na tych stronach wiara „Rodzimowierców”? Chodzić w niej będzie miedzy innymi o odtwarzanie posągów dawnych bogów słowiańskich. To oczywiste. Lecz w jakim celu? Czy po to, aby modlić się do nich i tańczyć wokół, okazując im cześć? Czy tylko dla przypomnienia historii, ich nazw oraz wyglądu?
Bardzo często spotykam na stronach tego i innych serwisów, ogólny melanż wyrażający się nienawiści do innych kultur oraz niesprecyzowanych zachwytów nad własną, dawna kulturą. Bez żadnego planu, strategii postępowania. Myślę, że czas jest, aby cokolwiek przestało być w tej kwestii tajemnicą a ludzkie myśli i poczynania kierowane na rozsądne, rozumne tory. Aby znowu jakaś ideologia religijna nie uczyniła z nas głupków na cale wieki.
Stowarzyszenie, NIKLOT uznaje za konieczne współpracowanie z katolikami. Uważam to za rozsądne nie tylko od strony politycznej ale i moralnej. Co w tym złego, że nie chcą zniszczenia czyjegoś wyznania, tego czy innego? Istniejącego na polskiej ziemi chrześcijaństwa. Dzisiaj, chrześcijaństwo to ta czy inna ideologia religijna (w zależności od wyznania) która nie pali i nie morduje a najwyżej indoktrynuje. Ale nie wzywa do palenia i mordowania czy okradania bądź oszukiwania w imię wiary i Boga.
Nad tym podejściem, strategia współpracy z chrześcijanami do których sam siebie zaliczam, należy się zatrzymać dłużej. Dlatego, pozwolę sobie wskazać pewne moim zdaniem sensowne rozwiązania, które są moją osobista propozycja dla NIKLOTowców oraz innych ruchów narodowych, planem na postępowanie w takich obszarach. I tak:
1.	Jaka powinna być wiara rodzima – Słowiańska.
Można sobie wierzyć w bogi słowiańskie, jeśli ktoś chce. Dla mnie pamięć o nich jest niezbędna dla poznania piękna, wielkości i starożytności kultury prasłowiańskiej a więc wykształcenia na nowo, uciętych korzeni kulturowych, na których zbudowano nasza tożsamość narodową. Bo ucięto je po to, aby zniszczyć nasz ród. To pewne. Bez pamięci o rodowej przeszłości nie ma rodowej przyszłości. O dziwo istnieje Grecka kultura starożytna choćby w postaci literacko – naukowo – turystycznej. To nasza nie może? Na niej wyrośla kultura licznych, innych narodów Europy, głownie romańskich. Opiera się ona na spisanych i szanowanych eposach o bogach greckich – często w istocie słowiańskich lub podebranych z innych nacji, przemianowanych w nieco inne nazwy. Osobiście nie zamierzam w żadnego boga czynionego ludzkimi rękoma czy wymysłami, wierzyć. Ani nawet w bogów, jacy przybywając z dalekich obszarów kosmosu, objawiali się ludziom jako aniołowie czy inne istoty, a ci, nie mając większej wiedzy, brali ich od razu za wysłańców Stwórcy bądź wcielone bóstwa. Dla mnie jest jeden pewnik, który ujawnia prawdę o wartości dawnej kultury religijnej; Słowian, Buddystów, Judaizmu, Islamu. To przede wszystkim wiedza – nauka i zwykła logika. Boga nikt nigdy nie widział, jako osoby, istoty myślącej o konkretnym kształcie, który się rusza, mówi, posiada ręce czy głowę, jest podobny ludziom fizycznie. Boga czujemy, widzimy w siłach (tych groźnych również) i pięknie przyrody, w nas samych. Największą jego fizyczną manifestacją, było dla bystrych ludów, światło. Stąd nasze swastyki i prasłowiańskie krzyże z palczastymi ramionami, obrazujące jego moc stwórczą, moc światła. Dlatego, jak zresztą mówi Biblia; „Boga nikt nigdy nie widział tylko Syn jego, bo Bóg jest duchem”. Nie zamierzam tego oczywistego faktu, poza Biblijnego, podważać. Czy on pochodzi z tej czy innej starej księgi. Bo pochodzi zwyczajnie z wiedzy. Nie będę wiec czcił żadnych słowiańskich posągów, aby naszą starą kulturę przywracać. Nie będę też odprawiał wokół nich, żadnych przedstawień, aby nie zwodzić innych, że tak czynić należy. Niech to czynią aktorzy dla przypomnienia tych zwyczajów a nie dla ich kultywowania religijnego. Chcę pozostać człowiekiem światłym, nieobciążonym na umyśle zakłamaniem tej czy innej religii czy poprzez jej tradycję niewerbalną, jaka są obrządki niemające nic wspólnego z prawdą. Czy poprzez jej nauczanie werbalne. Boga cielesnego nie widzimy. To są wszystko jego personifikacje, udające jego obraz i pokazujące tylko namiastkę jego siły i umysłu. Nie widzimy nawet tego, czy Bóg jest jeden czy jest ich wielu. To kwestia wiary, wiedzy umysłu i jego logiki. Ja uważam, że jest to jedna, połączona i świadoma siła (rozumna nawet na poziomie subatomowym), która panuje nad wszechświatem, a więc jest On-Jeden. Widzimy jej emanację w silach przyrody, właśnie tak, jak to widzieli Słowianie. Ale nie zamierzam na nowo, jak nasi przodkowie, wyodrębniać z tych sił jego osobowości poprzez wymyślone postacie, które mają jego naturze odpowiadać choćby częściowo i opisywać ją z nazwy – jak Perun. Aby je czcić. Ten i inny bożek, to dla mnie tylko i wyłącznie, pamiątka kulturowa. Osobiście obrażałoby mojego ducha, moje sumienie i intelekt, modlenie się do takich postaci. Ale nie zamierzam nikomu tego zabraniać, lecz brać udziału w tworzeniu na nowo religii, która miałaby takie modły odnowić, nie zamierzam. Bo uznaję je, za mącenie w głowie. Podobne, jak jest z różańcem, który ma mieć w sobie szczególną siłę poprzez wielokrotne mantry i powtórzenia. Ma! Siłę psychosugestii, jaka płynie do naszego własnego umysłu. Bo Bóg na pewno nas słyszy już po pierwszym razie. Tak też, ten prawdziwy Bóg nie potrzebuje żadnych swoich wyobrażeń, czy Syna na krzyżu czy innych, aby mógł nas wysłuchać. Chce, to słucha. Nie chce, to nie. Ale słyszy zawsze, bo jako istota panująca, głuchy zapewne nie jest nigdy!
2.
Uznaję za wielkie osiągniecie cywilizacyjne, to, że ludzie mogą zupełnie nie wierzyć i nikt ich za to nie karze. Przyznawać się do tego. Niewiara jest rodzajem wiary – bo to, może również być podejście nie naukowe, nie tyle logiczne co emocjonalne. Nie mamy żadnego dowodu ze Bóg nie istnieje. To odczucie, takie, jakim jest czyjaś wiara oparta nie tylko na obyczaju, drogiej mu tradycji przodków - jego narodu, ale na rozumowym dostrzeganiu pewnych poszlak. Wolność religijna a więc wyznawanie i publiczna manifestacja różnorakich poglądów religijnych, powinna być zawsze szanowana. Jednak zaprowadzanie kościołów – czyli struktur organizacyjnych jawnie propagujących daną wiarę, musi podlegać konstytucyjnym ograniczeniom wyłącznie w jednym przypadku. Takim, jaki dotyczy każdej organizacji. Zabronione powinno być dążenie do przemocy lub ekonomicznego czy politycznego zniewolenia kogokolwiek, za pomocą religii. Przyjmowanie do kraju wyznawców religii nawołujących do; rasizmu, przemocy, wyzysku ekonomicznego lub innego rodzaju – innych nacji, narodów, wyznawców innych religii bądź ras. Takimi niestety, są dzisiaj dwie religie; islam i cześć judaizmu oparta na Talmudzie. Tora, wyraźnie pokazuje, że religia Judejska wyrosła ze składania na ołtarzu ofiar z ludzi, w tym dzieci. Bóg Izraela był bogiem krwawym jak bóg Inków. Ale czy był to prawdziwy czy fałszywy bóg (dla mnie ten drugi), to nie znaczy, że dzisiaj Judaizm jest zły. To już inna religia. Dzisiaj, takich ofiar nie czyni. Podobnie było kiedyś z wierzeniami Słowian. Np. Scytowie (pokrewni z Sarmatami) masowo ścinali głowy swoim bezbronnym jeńcom i popisywali się ich ilością.  Jednak z Judaizmu wyrósł Talmudyzm – który jest wyraźnie, skrajnie rasowy, choćby przez fakt uprawiania wiary Talmudycznej w oparciu o uznawanie wszystkich gojów (nie Żydów) za półzwierzęta, które mają być w przyszłości niewolnikami Żydów. Co jawnie prowadzi do żydowskiego NWO. To wywodzi się wprost z wojen w Kanaanie, gdzie Żydzi używali pojmanych kobiet jak chcieli, a dzieci i starców mordowali. Sodoma i Gomora tez zostały spalone do cna, bezpośrednio przez ich Boga. A przecież i tam były niewinne dzieci. W Potopie tez zginęły ich miliony. A przecież to nie one były winne swoich genów grzechu. Talmudyzm wyrosły na tych przekazach, traktuje narody jako odpowiedzialne zbiorowo, gdy sprzeciwiają się planom narodu wybranego. Bo Bóg dal Żydom prawo stosowania takiego prawa. Ale kultura Słowiańska i znacznej części Europy zachodniej, wyrośla na epoce przedchrześcijańskiej, nie uznaje odpowiedzialności zbiorowej. Musimy teraz wybrać, jaki jej wariant będziemy realizować? Islam z kolei, nie uważa innych nacji za gojów, ale za przyszłych niewolników, którzy mają być wytępieni lub obciążeni dodatkowymi podatkami czy też obowiązkami. Kobiety np. usługami w łożu. To więc dokładnie tak jak Talmudyzm, rasizm i odpowiedzialność zbiorowa, wywyższanie swojej wiary środkami prawa cywilnego. Bo wszelka nierówność prawa z uwagi na religię czy wyznanie, jakie zaleca jakaś religia, jest rasizmem. Oczywistą niesprawiedliwością moralną dla wyrosłego na cywilizacji staro Rzymskiej i Słowiańskiej. A jest to moralne dla Islamisty i Talmudysty. Dlatego, Polska powinna być zamknięta dla obu tych religii; Talmudu i Islamu. Przyjezdni z obszarów ich panowania oraz innych, powinni przysięgać na Konstytucję RP (pamiętajmy jednak ze ich religie pozwalają kłamać w imię Boga) i swojego Boga, że ludzie wszelkich wyznań są im równi i nie będą nigdy uprawiali religijnego czy narodowego rasizmu – w tym wypadku nie będą tez prowadzić żadnych ponad Narodem Polskim, zorganizowanych związków; narodowych, kulturowych, religijnych czy biznesowych, politycznych, wymierzonych w kapitałowe bądź organizacyjne czy polityczne bądź kulturowe, czy też religijne zdominowanie Narodu Polskiego. A przede wszystkim, nie będą kultywowali Talmudu i Islamu. Ich organizacje społeczne czy zawodowe, mogą powstawać w tych obszarach jedynie po to, aby dzielić się wiedzą, kulturą i kapitałem. Ale nie dla wyzysku Polaków i Polski czy manipulowania nami. Rozdawanie stanowisk w oparciu o konotacje religijne, powinno być zabronione. Nie może też, być żaden kraj pochodzenia, ważniejszy od kraju osadnictwa. Kto osiądzie w Polsce, powinien przysiąc, że w razie sytuacji kryzysowej między Polską a krajem pochodzenia, będzie służyć Polsce. Inaczej obywatelem być nie może, a co najwyżej rezydentem.  Polakiem w sensie prawnym, w pełni, posiadającym prawa wyborcze, w przypadku przyjezdnych, osadników, powinni się oni stawać dopiero z 7-mego pokolenia. Po to, aby kultura polska miała czas na ich symbiozę z Narodem polskim i wykryciem wszelkich podkopywań prawa. Powinien być wymagany podstawowy egzamin z j. polskiego i kultury polskiej. Nikt nie powinien mieć prawa do zmiany nazwisk poza przypadkiem nazwisk obraźliwych. Należy przywrócić nazwiska obcobrzmiące, których się niektórzy pozbyli. Warto zauważyć, że Polacy nie maja prawa do zmiany nazwisk, jeśli nie są obraźliwe, gdy nie są obcobrzmiące. Bo polskie nazwiska nie są obcobrzmiące. Ustawa ta, została wprowadzona w okresie tuż przed nagonką antysemicka jaka uruchomiły władze komunistyczne, przypuszczalnie na zalecenie służb i biura politycznego, w celu ukrycia towarzyszy, którzy mieli pozostać w kraju. Doświadczonych umaczaniem się w rozprawy z polskim podziemiem narodowym a mieli zgodę na pozostanie w kraju, bo byli komunistom dalej potrzebni, jak p. Berman – odznaczony tuz przed stanem wojennym przez gen. Jaruzelskiego. Co jednoznacznie świadczy kim jest gen. Jaruzelski. Byli potrzebni dla systemu. Każdy cudzoziemiec jak i Polak, powinien natomiast mieć prawo do przybrania drugiego członu nazwiska, łatwego do wymówienia przez Polaków. Aby się mógł posługiwać nim towarzysko a urzędowo musiałby używać obu członów. Nazwiska są jak twarz czy język. One nam mówią prawdę o kimś, do czego mamy prawo w kraju demokratycznym, gdzie głosując na kogoś, nie kierujemy się tyle jego poglądami (zwykle nie poznamy ich szybko), tylko wrażeniem, fizjonomia, urokiem osobistym, charyzma, darem mowy, osobowością, kulturą i pochodzeniem.
3.
Nie należy dyskredytować dążeń żadnego narodu do posiadania kawałka własnej ojczyzny, ziemi w rękach tego narodu. Oczywiście, tam, gdzie są ku temu uzasadnione podstawy historyczne. Takim miejscem jest obecny Izrael dla Żydów. Dlatego bez sensu i nieuczciwe jest atakowanie syjonizmu i czynienie z tego ruchu, symbolu wszystkiego co jest złe w żydostwie. Syjonizm to sprzysiężenie narodowe Żydów, mające na celu; tworzenie, obronę i umacnianie bytu państwa Izrael. Polacy, też mają prawo do polonizmu i umacniania swojego państwa, nawet działając z daleka, rozsiani po całym świecie. Powinni się uczyć od syjonistów jak wspierać swój kraj, jak pomagać imigrantom, solidaryzować się bardziej zawodowo i kulturowo tam gdzie im prawo na to pozwala. Ale żadnej innej nacji nie powinni nigdy mieć za gorszą sobie, aby nie być podobni talmudystom czy kiedyś wydumanym „aryjczykom”, nazistom Hitlera. Należy zmienić nazewnictwo i zacząć ścigać rasizm i wyzysk ekonomiczno-polityczny niektórych środowisk żydowskich elit, nazywając takowy poprawnie; TALMUDYZMEM i TALMUDYSTAMI! Bo na Talmudzie się opiera a nie na Torze! Nie na dawnej, Żydowskości Judejskiej, tylko na odpowiedniej interpretacji Tory przez rabinów talmudycznych. Jest to podobne wypaczenie religijne, jak nasz katechizm Kościoła Katolickiego, który jest w dużej mierze odejściem od Nowego Testamentu, bo usunięto w nim, niektóre dekalogowe przykazania. Izrael jest państwem nie tyle syjonistycznym, co właśnie talmudycznym. To stąd pochodzą jego rasistowskie prawa i zagrożenia dla świata! Syjonizm, to cel – to góra Syjon, miejsce osadnictwa. Czy Żydzi nie mają prawa tam żyć? Co prawda, to, że ich Bóg miał im tą ziemię jakoby nadać w posiadanie, nie powinno obchodzić żadnego polityka. Prawo cywilne nie opiera się na religii tej czy tamtej, w sensie dosłownym, Co najwyżej czerpie z niej kulturowe wzorce. Ale nie terytorialne granice. Jednak nie brakuje nam innych religii – w tym ideologii zupełnie nie boskich, na podstawie, których pobudowano jakieś państwa czy podbito jakieś ziemie. Takim łupem wojennym, staropolskim miejscem, na którym nigdy nie było Rosjan, jest ziemia Królewiecka - Prusy Północne. Byli tam, co najwyżej Bałtosłowianie; Prusowie. Później, zagarnęli ją Niemcy – Prusacy. Rosjanie zajęli Prusy północne w oparciu o ideologię należnego im łupu wojennego, nie licząc się z polskimi prawami, mimo, że jesteśmy ich rodowymi braćmi. Kierowali się wiarą bolszewicką, która nie ma w sobie ani Boga ani żadnej innej wyższej kultury duchowej, poza niskimi instynktami przemocy i zdobyczy. Żydzi, zajmując kiedyś Palestynę (ziemię Kanaan), działali podobnie. Wyrżnęli jej ludy, dopuszczając się ich totalnej eksterminacji. Okazali się zwyczajnymi zbrodniarzami, do tego kierując się rzekomo poleceniem bożym. Ów „bardzo moralny” Bóg, to więc dla nich współczesny wzorzec, na którym zbudowali Talmud. Czasami, sami Żydzi uważają swojego Boga za personifikację dobra i zła w jednym. W takim obłędzie duchowym, tkwią wiele wieków co skutkuje zadziwiającym pomieszaniem zmysłów i wopista kulturą, poprzez tego typu zdarzenia religijno-historyczne. Później ziemie Kanaan zajęli Arabowie, wyrzynając lub scalając w Islam, ludy, jakie tam pozostały po okupacji Rzymskiej. Ani Arabowie ani Żydzi, nie są więc tam na prawach pokojowego osadnictwa. Ponadto, Izrael odzyskał tą ziemię w wyniku jawnego terroru wymierzonego przeciwko Brytyjczykom. Arabowie, potworny terror wymierzony nie tylko przeciw Żydom, uprawiają do tej pory. Izrael uprawia terror polityczno-ekonomiczny, rugując Palestyńczyków z ich gajów oliwnych na które maja tamci akty własności, niszcząc ujęcia wody budowane przez akcje humanitarne aby potem się chwalić jak to sami nawadniają rzekomo wcześniej zaniedbane tereny, ostrzeliwując cywilne miasta, niszcząc zabytki arabskie. Kat wart kata. Ma więc prawo, istnieć sobie na tej ziemi jedna nacja jak i druga. Pewnie stanie się ona wkrótce pustynią spopieloną w jakimś Harmagedonie, (szczególnie że w czerwcu mamy trzy 7-mki a to cyfra wypełnienia planu oraz upłynie 65 lat od powstania państwa Izrael) jeśli nie dopracują się pokoju. I jedni jak i drudzy nie odejdą od religijnego rasizmu, na jakim bazuje ich polityka. Ale to już ich sprawa, byleby nie oparło się to zamieszanie na Iranie, bo wtedy i nas dosięgnie ta wojna.
4.
Właśnie. Co w przypadku, gdy dojdzie do wojny z Iranem? Nad tą kwestią już teraz należy się zastanawiać. Szczególnie, na takich stronach jak ta. Bo Iran to kolebka Persji, Zaratustra, Awesta i cała wielka kultura pozostała po naszych Arjowych przodkach, w tym geny jakie widzimy w błękitnych oczach i rysach twarzy wielu Iranek i Irańczyków. Niewątpliwym jest, że Iran nienawidzi państwa Izrael i nie mamy się tutaj co oszukiwać. Izraelskie władze słusznie biorą ostatnie umowy Iranu z Ameryką, Francją i Wielką Brytanią o pokojowym działaniu, międzynarodowej kontroli programu budowy atomowych elektrowni – za zmyłkę. Iran będzie próbował potajemnie zbudować broń nuklearną, bo Izrael ją posiada. Jeden boi się drugiego. Jak Stalin Hitlera. Iran jest zapewne przekonany, że w razie jakiegoś konfliktu konwencjonalnego – przy którym Izrael nie miałby szans z Iranem bez pomocy Ameryki, Izrael tej broni niezwłocznie użyje. Iran, to państwo silnie wyznaniowe. Nastawione jest więc na szacunek do swojej wiary a taka nierówność go wzburza. Dlatego uważa Izrael dlatego za diabla, zarzucając Izraelowi że politycy tego kraju uzurpują sobie w oparciu o wspomniany Talmudyzm, podpierając się gehenna holokaustu, większe prawa niż mają inne narody, w tym tak wielkie jak Irańczycy.
Co może pomoc w tej sytuacji, aby świat nie wskoczył w III wojnę światową? Osobiście uważam, że niestety ona będzie i to właśnie w tamtych stronach. Widzę ją w wizji św. Jana (Apokalipsa) czy Daniela ze Starego testamentu. Dostrzegam w sytuacji politycznej świata. Iran posiada starożytną kulturę, która ukrywa wiele prawdy o rodzie protoslowian, tłumionej przez same władzę Iranu, które są obecnie Islamskie. Musimy swoimi kanałami jak najwięcej pozostałości tej kultury kopiować i zabezpieczyć u siebie, w Polsce. Władza niestety nie jest zainteresowana badaniem i ukazywaniem słowiańskich związków w jednych z najstarszych, spisanych praw na ziemi – Hammurabiego
[ (według Wikipedii: Hammurabi lub Hammurapi;  Ha-am-mu-ra-bi/pi, jest akadyjską formą zapisu amoryckiego imienia &#039;Ammu-rāpi (tłum. „wuj/stryj jest uzdrowicielem”) – od amoryckich słów hammu(m)/&#039;ammu(m) („wuj/stryj ze strony ojca”) i rāpi’u(m) („uzdrowiciel”)[. Osobiście domniemywam, że imiona władców z tego obszaru globu, noszą bardziej starożytne, Arjowe morfemy słowotwórcze które ulęgły kulturowej zmianie interpretacyjnej. Prawie zupełnemu przekręceniu kontekstowemu, jakie wynikło z nowego łączenia mor femicznych rdzeni wyrazów pod wpływem nowego języka i kultury, nieznającej w pełni języka poprzedników. Tutaj mogło to być; Ha-am-mu-ra-bi/pi (Zycie/duch-on-ma-moc/wysoki/władca-zimny/prawy) &#062; ham/han – mu – rabi/rapi ( władca/boski-mający-wiedzę/prawy nauczyciel) &#062; ham – amum- rapi (władca-stryj-ojca) &#062; ha (wygasłe znaczenie lub jako morfem zaimkowy) – amum – rapi (ten-stryj – ojca). Prawa te, stały się podstawą do Starotestamentowego prawa „oko za oko”. Tym bardziej powinny być przez kulturę chrześcijańską poważnie badane. No, ale wówczas wyszłoby bardziej na jaw, jak to stary Testament zbudowali Judejczycy nie w oparciu o nakazy z niebios tylko kulturę poprzedników, zupełnie innych nacji. Podobnie jak epos o Gilgameszu, który pokrywa się dobitnie z Księga Rodzaju.  Natomiast; Awesta, Avesta, Apastak, Awistak (z irańskiego apartak czyli ‘prawo’, od rdzeni; a(l)-par-tak ; wysokie/wielkie-połaczenie/para-zgoda, stad termin współczesny ‘prawo’ od ‘pa-ra-wo’ ; ‘na/ma-moc-to’ oraz ‘partia/partja’ czyli ‘wspólnota w prawie’  (wg. Wikipedii; Awesta, to święta i natchniona księga zawierająca teksty religijne wyznawców mazdaizmu i zaratusztrianizmu (zoroastryzmu), czyli fragmenty starych irańskich przekazów datowanych na VII wiek - II tysiąclecie p.n.e.  Zachowało się 21 ksiąg (ok. 83 tys. słów), zwanych naskami (rytych na skale?), z czego większość jest wierszowana (reprezentują najstarsze znane formy staroirańskiej poezji sylabicznej). Dzieli się na 5 części, które zawierają:
•	Yasna (Jasna) czyli liturgia. Najważniejsza i najstarsza część Awesty, przypisywana Zaratusztrze, jest zbiorem liturgicznych modlitw i religijnych inwokacji. Zawiera Gathy.
o	Gaty – najstarsze hymny i psalmy (ORLICKI ; czyli jasność, światło/świetlistość, świętość, duchowość)
•	Visparat (Wisprat) czyli wszyscy sędziowie. Zbiór inwokacji i modlitw do wszystkich patronów. (ORLICKI ; czyli ‘wis-parat’ ; wiedza prawnicza)
•	Vendidad (Wendidad, Wendidat, Widewdat) czyli prawo przeciw demonom – prawo kanoniczne, przepisy rytualne. Składa się z 22 rozdziałów – fargardów. Zawiera zasady prawa religijnego; traktuje o zachowaniu czystości, ceremonii oczyszczania, opiece nad pożytecznymi zwierzętami. (ORLICKI ; czyli ‘wiedy/wendi-dad’  ; wiedzący/znajomość -podań/obyczaj/rytuału starego bądź dawnego)
•	Jaszty czyli pieśni pochwalne, hymny religijne ku czci bóstw. (ORLICKI ; czyli ‘jasz-ty’ ; ‘zawodzenie-te’ jak w słowach ‘zwijać/wyje/duja’ czyli ‘kręci, plecie,wieje’)
•	Nyayisan (ORLICKI ; czyli ‘na-jasności/arjan’?)
•	Chorda Awesta czyli Młoda Awesta zawiera zbiór różnorodnych modlitw przeznaczonych do odmawiania w różnych okolicznościach przez świeckich, powstał w IV wieku n.e. w języku pazand. (ORLICKI ; czyli ‘chor-da-awesta’ ; ‘chór/zgromadzenie/oddech – rodzący/dający’ ; modlitwa grupowa) ]
Pełno jest odniesień w tej kulturze do Prasłowian, co należałoby odszukiwać nawet z błędami, aby później z nich wychodzić. Są to jednoznaczne źródła dowodzące o starożytności naszego języka i kultury oraz organizacji plemiennej, skoro posiadaliśmy taką zdolność przenikania na inne obszary i ustanawiania tamże swoich nakazów.  Czasy dominacji państwa perskiego Achemenidów (w istocie Lachmenidów, podobnie jak Lachajow zamiast Achajów, bo ludy południa często nie wymawiały miękkiego ‘l’ słowiańskiego na początku wyrazów) minęły, ale zabytki posłowiańskiej kultury pozostały.
Wracając jednak do polityki w tym rejonie, widzimy wyraźnie, że nasze elity przywódcze - często obcego pochodzenia, wiążą nasz Naród bez jego najmniejszej zgody, w relacje militarne nawet ponad układem NATO, braćmi z Izraela. W zeszłym roku, była tam cała polska misja rządowa, ponad 50 osób, w tym ze sztabu, której wyników pracy nie znamy. A wiec chodziło o sprawy tajne, czyli wojskowe bądź o odszkodowania – może w postaci gazu łupkowego, o które Izrael już się oficjalnie zgłosił. Polacy tego wiedzieć nie będą. Ja chciałbym, abyśmy chociaż, jeśli mamy udzielać jakiejś pomocy militarnej Izraelowi (a już trenujemy tam lotnicze bombardowania pustyni i chyba nie po to, aby bronić naszej pustyni Błędowskiej), uzyskali od tego kraju natychmiastowa i jednoznaczna pomoc w karaniu wydawnictw i produkcji medialnych oczerniających Polaków, jako rzekomych sprawców holokaustu i budowniczych obozów koncentracyjnych, pomoc w odszkodowaniach od bogatych już w końcu Niemiec za całość strat w II wojnie, oraz odwrotne gwarancje obrony Polski przed sąsiadem ze wschodu czy też z zachodu. W końcu armię dzięki Ameryce, ma Izrael porządna. A najlepiej będzie jak Sejm zacznie udzielać zgody na takie porozumienia wojskowe i nie będą one wprowadzane za plecami Narodu. Warto byłoby też, zaproponować Izraelowi rozbrojenie nuklearne w zamian za konwencjonalną ochronę NATO przed Iranem. Bo najgorszym scenariuszem, byłaby wojna nuklearna. Taki układ jawnie opiekuńczy ze strony NATO, pokaże, czy w politycznym planie Talmudystów jest rzeczywiście obrona, czy też degradacja a może i eksterminacja Irańczyków jak niegdyś Kanaanejczyków.
ORLICKI]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Panie Czesławie, już czas najwyższy napisać, jaki charakter ma nosić wspierana na tych stronach wiara „Rodzimowierców”? Chodzić w niej będzie miedzy innymi o odtwarzanie posągów dawnych bogów słowiańskich. To oczywiste. Lecz w jakim celu? Czy po to, aby modlić się do nich i tańczyć wokół, okazując im cześć? Czy tylko dla przypomnienia historii, ich nazw oraz wyglądu?<br />
Bardzo często spotykam na stronach tego i innych serwisów, ogólny melanż wyrażający się nienawiści do innych kultur oraz niesprecyzowanych zachwytów nad własną, dawna kulturą. Bez żadnego planu, strategii postępowania. Myślę, że czas jest, aby cokolwiek przestało być w tej kwestii tajemnicą a ludzkie myśli i poczynania kierowane na rozsądne, rozumne tory. Aby znowu jakaś ideologia religijna nie uczyniła z nas głupków na cale wieki.<br />
Stowarzyszenie, NIKLOT uznaje za konieczne współpracowanie z katolikami. Uważam to za rozsądne nie tylko od strony politycznej ale i moralnej. Co w tym złego, że nie chcą zniszczenia czyjegoś wyznania, tego czy innego? Istniejącego na polskiej ziemi chrześcijaństwa. Dzisiaj, chrześcijaństwo to ta czy inna ideologia religijna (w zależności od wyznania) która nie pali i nie morduje a najwyżej indoktrynuje. Ale nie wzywa do palenia i mordowania czy okradania bądź oszukiwania w imię wiary i Boga.<br />
Nad tym podejściem, strategia współpracy z chrześcijanami do których sam siebie zaliczam, należy się zatrzymać dłużej. Dlatego, pozwolę sobie wskazać pewne moim zdaniem sensowne rozwiązania, które są moją osobista propozycja dla NIKLOTowców oraz innych ruchów narodowych, planem na postępowanie w takich obszarach. I tak:<br />
1.	Jaka powinna być wiara rodzima – Słowiańska.<br />
Można sobie wierzyć w bogi słowiańskie, jeśli ktoś chce. Dla mnie pamięć o nich jest niezbędna dla poznania piękna, wielkości i starożytności kultury prasłowiańskiej a więc wykształcenia na nowo, uciętych korzeni kulturowych, na których zbudowano nasza tożsamość narodową. Bo ucięto je po to, aby zniszczyć nasz ród. To pewne. Bez pamięci o rodowej przeszłości nie ma rodowej przyszłości. O dziwo istnieje Grecka kultura starożytna choćby w postaci literacko – naukowo – turystycznej. To nasza nie może? Na niej wyrośla kultura licznych, innych narodów Europy, głownie romańskich. Opiera się ona na spisanych i szanowanych eposach o bogach greckich – często w istocie słowiańskich lub podebranych z innych nacji, przemianowanych w nieco inne nazwy. Osobiście nie zamierzam w żadnego boga czynionego ludzkimi rękoma czy wymysłami, wierzyć. Ani nawet w bogów, jacy przybywając z dalekich obszarów kosmosu, objawiali się ludziom jako aniołowie czy inne istoty, a ci, nie mając większej wiedzy, brali ich od razu za wysłańców Stwórcy bądź wcielone bóstwa. Dla mnie jest jeden pewnik, który ujawnia prawdę o wartości dawnej kultury religijnej; Słowian, Buddystów, Judaizmu, Islamu. To przede wszystkim wiedza – nauka i zwykła logika. Boga nikt nigdy nie widział, jako osoby, istoty myślącej o konkretnym kształcie, który się rusza, mówi, posiada ręce czy głowę, jest podobny ludziom fizycznie. Boga czujemy, widzimy w siłach (tych groźnych również) i pięknie przyrody, w nas samych. Największą jego fizyczną manifestacją, było dla bystrych ludów, światło. Stąd nasze swastyki i prasłowiańskie krzyże z palczastymi ramionami, obrazujące jego moc stwórczą, moc światła. Dlatego, jak zresztą mówi Biblia; „Boga nikt nigdy nie widział tylko Syn jego, bo Bóg jest duchem”. Nie zamierzam tego oczywistego faktu, poza Biblijnego, podważać. Czy on pochodzi z tej czy innej starej księgi. Bo pochodzi zwyczajnie z wiedzy. Nie będę wiec czcił żadnych słowiańskich posągów, aby naszą starą kulturę przywracać. Nie będę też odprawiał wokół nich, żadnych przedstawień, aby nie zwodzić innych, że tak czynić należy. Niech to czynią aktorzy dla przypomnienia tych zwyczajów a nie dla ich kultywowania religijnego. Chcę pozostać człowiekiem światłym, nieobciążonym na umyśle zakłamaniem tej czy innej religii czy poprzez jej tradycję niewerbalną, jaka są obrządki niemające nic wspólnego z prawdą. Czy poprzez jej nauczanie werbalne. Boga cielesnego nie widzimy. To są wszystko jego personifikacje, udające jego obraz i pokazujące tylko namiastkę jego siły i umysłu. Nie widzimy nawet tego, czy Bóg jest jeden czy jest ich wielu. To kwestia wiary, wiedzy umysłu i jego logiki. Ja uważam, że jest to jedna, połączona i świadoma siła (rozumna nawet na poziomie subatomowym), która panuje nad wszechświatem, a więc jest On-Jeden. Widzimy jej emanację w silach przyrody, właśnie tak, jak to widzieli Słowianie. Ale nie zamierzam na nowo, jak nasi przodkowie, wyodrębniać z tych sił jego osobowości poprzez wymyślone postacie, które mają jego naturze odpowiadać choćby częściowo i opisywać ją z nazwy – jak Perun. Aby je czcić. Ten i inny bożek, to dla mnie tylko i wyłącznie, pamiątka kulturowa. Osobiście obrażałoby mojego ducha, moje sumienie i intelekt, modlenie się do takich postaci. Ale nie zamierzam nikomu tego zabraniać, lecz brać udziału w tworzeniu na nowo religii, która miałaby takie modły odnowić, nie zamierzam. Bo uznaję je, za mącenie w głowie. Podobne, jak jest z różańcem, który ma mieć w sobie szczególną siłę poprzez wielokrotne mantry i powtórzenia. Ma! Siłę psychosugestii, jaka płynie do naszego własnego umysłu. Bo Bóg na pewno nas słyszy już po pierwszym razie. Tak też, ten prawdziwy Bóg nie potrzebuje żadnych swoich wyobrażeń, czy Syna na krzyżu czy innych, aby mógł nas wysłuchać. Chce, to słucha. Nie chce, to nie. Ale słyszy zawsze, bo jako istota panująca, głuchy zapewne nie jest nigdy!<br />
2.<br />
Uznaję za wielkie osiągniecie cywilizacyjne, to, że ludzie mogą zupełnie nie wierzyć i nikt ich za to nie karze. Przyznawać się do tego. Niewiara jest rodzajem wiary – bo to, może również być podejście nie naukowe, nie tyle logiczne co emocjonalne. Nie mamy żadnego dowodu ze Bóg nie istnieje. To odczucie, takie, jakim jest czyjaś wiara oparta nie tylko na obyczaju, drogiej mu tradycji przodków &#8211; jego narodu, ale na rozumowym dostrzeganiu pewnych poszlak. Wolność religijna a więc wyznawanie i publiczna manifestacja różnorakich poglądów religijnych, powinna być zawsze szanowana. Jednak zaprowadzanie kościołów – czyli struktur organizacyjnych jawnie propagujących daną wiarę, musi podlegać konstytucyjnym ograniczeniom wyłącznie w jednym przypadku. Takim, jaki dotyczy każdej organizacji. Zabronione powinno być dążenie do przemocy lub ekonomicznego czy politycznego zniewolenia kogokolwiek, za pomocą religii. Przyjmowanie do kraju wyznawców religii nawołujących do; rasizmu, przemocy, wyzysku ekonomicznego lub innego rodzaju – innych nacji, narodów, wyznawców innych religii bądź ras. Takimi niestety, są dzisiaj dwie religie; islam i cześć judaizmu oparta na Talmudzie. Tora, wyraźnie pokazuje, że religia Judejska wyrosła ze składania na ołtarzu ofiar z ludzi, w tym dzieci. Bóg Izraela był bogiem krwawym jak bóg Inków. Ale czy był to prawdziwy czy fałszywy bóg (dla mnie ten drugi), to nie znaczy, że dzisiaj Judaizm jest zły. To już inna religia. Dzisiaj, takich ofiar nie czyni. Podobnie było kiedyś z wierzeniami Słowian. Np. Scytowie (pokrewni z Sarmatami) masowo ścinali głowy swoim bezbronnym jeńcom i popisywali się ich ilością.  Jednak z Judaizmu wyrósł Talmudyzm – który jest wyraźnie, skrajnie rasowy, choćby przez fakt uprawiania wiary Talmudycznej w oparciu o uznawanie wszystkich gojów (nie Żydów) za półzwierzęta, które mają być w przyszłości niewolnikami Żydów. Co jawnie prowadzi do żydowskiego NWO. To wywodzi się wprost z wojen w Kanaanie, gdzie Żydzi używali pojmanych kobiet jak chcieli, a dzieci i starców mordowali. Sodoma i Gomora tez zostały spalone do cna, bezpośrednio przez ich Boga. A przecież i tam były niewinne dzieci. W Potopie tez zginęły ich miliony. A przecież to nie one były winne swoich genów grzechu. Talmudyzm wyrosły na tych przekazach, traktuje narody jako odpowiedzialne zbiorowo, gdy sprzeciwiają się planom narodu wybranego. Bo Bóg dal Żydom prawo stosowania takiego prawa. Ale kultura Słowiańska i znacznej części Europy zachodniej, wyrośla na epoce przedchrześcijańskiej, nie uznaje odpowiedzialności zbiorowej. Musimy teraz wybrać, jaki jej wariant będziemy realizować? Islam z kolei, nie uważa innych nacji za gojów, ale za przyszłych niewolników, którzy mają być wytępieni lub obciążeni dodatkowymi podatkami czy też obowiązkami. Kobiety np. usługami w łożu. To więc dokładnie tak jak Talmudyzm, rasizm i odpowiedzialność zbiorowa, wywyższanie swojej wiary środkami prawa cywilnego. Bo wszelka nierówność prawa z uwagi na religię czy wyznanie, jakie zaleca jakaś religia, jest rasizmem. Oczywistą niesprawiedliwością moralną dla wyrosłego na cywilizacji staro Rzymskiej i Słowiańskiej. A jest to moralne dla Islamisty i Talmudysty. Dlatego, Polska powinna być zamknięta dla obu tych religii; Talmudu i Islamu. Przyjezdni z obszarów ich panowania oraz innych, powinni przysięgać na Konstytucję RP (pamiętajmy jednak ze ich religie pozwalają kłamać w imię Boga) i swojego Boga, że ludzie wszelkich wyznań są im równi i nie będą nigdy uprawiali religijnego czy narodowego rasizmu – w tym wypadku nie będą tez prowadzić żadnych ponad Narodem Polskim, zorganizowanych związków; narodowych, kulturowych, religijnych czy biznesowych, politycznych, wymierzonych w kapitałowe bądź organizacyjne czy polityczne bądź kulturowe, czy też religijne zdominowanie Narodu Polskiego. A przede wszystkim, nie będą kultywowali Talmudu i Islamu. Ich organizacje społeczne czy zawodowe, mogą powstawać w tych obszarach jedynie po to, aby dzielić się wiedzą, kulturą i kapitałem. Ale nie dla wyzysku Polaków i Polski czy manipulowania nami. Rozdawanie stanowisk w oparciu o konotacje religijne, powinno być zabronione. Nie może też, być żaden kraj pochodzenia, ważniejszy od kraju osadnictwa. Kto osiądzie w Polsce, powinien przysiąc, że w razie sytuacji kryzysowej między Polską a krajem pochodzenia, będzie służyć Polsce. Inaczej obywatelem być nie może, a co najwyżej rezydentem.  Polakiem w sensie prawnym, w pełni, posiadającym prawa wyborcze, w przypadku przyjezdnych, osadników, powinni się oni stawać dopiero z 7-mego pokolenia. Po to, aby kultura polska miała czas na ich symbiozę z Narodem polskim i wykryciem wszelkich podkopywań prawa. Powinien być wymagany podstawowy egzamin z j. polskiego i kultury polskiej. Nikt nie powinien mieć prawa do zmiany nazwisk poza przypadkiem nazwisk obraźliwych. Należy przywrócić nazwiska obcobrzmiące, których się niektórzy pozbyli. Warto zauważyć, że Polacy nie maja prawa do zmiany nazwisk, jeśli nie są obraźliwe, gdy nie są obcobrzmiące. Bo polskie nazwiska nie są obcobrzmiące. Ustawa ta, została wprowadzona w okresie tuż przed nagonką antysemicka jaka uruchomiły władze komunistyczne, przypuszczalnie na zalecenie służb i biura politycznego, w celu ukrycia towarzyszy, którzy mieli pozostać w kraju. Doświadczonych umaczaniem się w rozprawy z polskim podziemiem narodowym a mieli zgodę na pozostanie w kraju, bo byli komunistom dalej potrzebni, jak p. Berman – odznaczony tuz przed stanem wojennym przez gen. Jaruzelskiego. Co jednoznacznie świadczy kim jest gen. Jaruzelski. Byli potrzebni dla systemu. Każdy cudzoziemiec jak i Polak, powinien natomiast mieć prawo do przybrania drugiego członu nazwiska, łatwego do wymówienia przez Polaków. Aby się mógł posługiwać nim towarzysko a urzędowo musiałby używać obu członów. Nazwiska są jak twarz czy język. One nam mówią prawdę o kimś, do czego mamy prawo w kraju demokratycznym, gdzie głosując na kogoś, nie kierujemy się tyle jego poglądami (zwykle nie poznamy ich szybko), tylko wrażeniem, fizjonomia, urokiem osobistym, charyzma, darem mowy, osobowością, kulturą i pochodzeniem.<br />
3.<br />
Nie należy dyskredytować dążeń żadnego narodu do posiadania kawałka własnej ojczyzny, ziemi w rękach tego narodu. Oczywiście, tam, gdzie są ku temu uzasadnione podstawy historyczne. Takim miejscem jest obecny Izrael dla Żydów. Dlatego bez sensu i nieuczciwe jest atakowanie syjonizmu i czynienie z tego ruchu, symbolu wszystkiego co jest złe w żydostwie. Syjonizm to sprzysiężenie narodowe Żydów, mające na celu; tworzenie, obronę i umacnianie bytu państwa Izrael. Polacy, też mają prawo do polonizmu i umacniania swojego państwa, nawet działając z daleka, rozsiani po całym świecie. Powinni się uczyć od syjonistów jak wspierać swój kraj, jak pomagać imigrantom, solidaryzować się bardziej zawodowo i kulturowo tam gdzie im prawo na to pozwala. Ale żadnej innej nacji nie powinni nigdy mieć za gorszą sobie, aby nie być podobni talmudystom czy kiedyś wydumanym „aryjczykom”, nazistom Hitlera. Należy zmienić nazewnictwo i zacząć ścigać rasizm i wyzysk ekonomiczno-polityczny niektórych środowisk żydowskich elit, nazywając takowy poprawnie; TALMUDYZMEM i TALMUDYSTAMI! Bo na Talmudzie się opiera a nie na Torze! Nie na dawnej, Żydowskości Judejskiej, tylko na odpowiedniej interpretacji Tory przez rabinów talmudycznych. Jest to podobne wypaczenie religijne, jak nasz katechizm Kościoła Katolickiego, który jest w dużej mierze odejściem od Nowego Testamentu, bo usunięto w nim, niektóre dekalogowe przykazania. Izrael jest państwem nie tyle syjonistycznym, co właśnie talmudycznym. To stąd pochodzą jego rasistowskie prawa i zagrożenia dla świata! Syjonizm, to cel – to góra Syjon, miejsce osadnictwa. Czy Żydzi nie mają prawa tam żyć? Co prawda, to, że ich Bóg miał im tą ziemię jakoby nadać w posiadanie, nie powinno obchodzić żadnego polityka. Prawo cywilne nie opiera się na religii tej czy tamtej, w sensie dosłownym, Co najwyżej czerpie z niej kulturowe wzorce. Ale nie terytorialne granice. Jednak nie brakuje nam innych religii – w tym ideologii zupełnie nie boskich, na podstawie, których pobudowano jakieś państwa czy podbito jakieś ziemie. Takim łupem wojennym, staropolskim miejscem, na którym nigdy nie było Rosjan, jest ziemia Królewiecka &#8211; Prusy Północne. Byli tam, co najwyżej Bałtosłowianie; Prusowie. Później, zagarnęli ją Niemcy – Prusacy. Rosjanie zajęli Prusy północne w oparciu o ideologię należnego im łupu wojennego, nie licząc się z polskimi prawami, mimo, że jesteśmy ich rodowymi braćmi. Kierowali się wiarą bolszewicką, która nie ma w sobie ani Boga ani żadnej innej wyższej kultury duchowej, poza niskimi instynktami przemocy i zdobyczy. Żydzi, zajmując kiedyś Palestynę (ziemię Kanaan), działali podobnie. Wyrżnęli jej ludy, dopuszczając się ich totalnej eksterminacji. Okazali się zwyczajnymi zbrodniarzami, do tego kierując się rzekomo poleceniem bożym. Ów „bardzo moralny” Bóg, to więc dla nich współczesny wzorzec, na którym zbudowali Talmud. Czasami, sami Żydzi uważają swojego Boga za personifikację dobra i zła w jednym. W takim obłędzie duchowym, tkwią wiele wieków co skutkuje zadziwiającym pomieszaniem zmysłów i wopista kulturą, poprzez tego typu zdarzenia religijno-historyczne. Później ziemie Kanaan zajęli Arabowie, wyrzynając lub scalając w Islam, ludy, jakie tam pozostały po okupacji Rzymskiej. Ani Arabowie ani Żydzi, nie są więc tam na prawach pokojowego osadnictwa. Ponadto, Izrael odzyskał tą ziemię w wyniku jawnego terroru wymierzonego przeciwko Brytyjczykom. Arabowie, potworny terror wymierzony nie tylko przeciw Żydom, uprawiają do tej pory. Izrael uprawia terror polityczno-ekonomiczny, rugując Palestyńczyków z ich gajów oliwnych na które maja tamci akty własności, niszcząc ujęcia wody budowane przez akcje humanitarne aby potem się chwalić jak to sami nawadniają rzekomo wcześniej zaniedbane tereny, ostrzeliwując cywilne miasta, niszcząc zabytki arabskie. Kat wart kata. Ma więc prawo, istnieć sobie na tej ziemi jedna nacja jak i druga. Pewnie stanie się ona wkrótce pustynią spopieloną w jakimś Harmagedonie, (szczególnie że w czerwcu mamy trzy 7-mki a to cyfra wypełnienia planu oraz upłynie 65 lat od powstania państwa Izrael) jeśli nie dopracują się pokoju. I jedni jak i drudzy nie odejdą od religijnego rasizmu, na jakim bazuje ich polityka. Ale to już ich sprawa, byleby nie oparło się to zamieszanie na Iranie, bo wtedy i nas dosięgnie ta wojna.<br />
4.<br />
Właśnie. Co w przypadku, gdy dojdzie do wojny z Iranem? Nad tą kwestią już teraz należy się zastanawiać. Szczególnie, na takich stronach jak ta. Bo Iran to kolebka Persji, Zaratustra, Awesta i cała wielka kultura pozostała po naszych Arjowych przodkach, w tym geny jakie widzimy w błękitnych oczach i rysach twarzy wielu Iranek i Irańczyków. Niewątpliwym jest, że Iran nienawidzi państwa Izrael i nie mamy się tutaj co oszukiwać. Izraelskie władze słusznie biorą ostatnie umowy Iranu z Ameryką, Francją i Wielką Brytanią o pokojowym działaniu, międzynarodowej kontroli programu budowy atomowych elektrowni – za zmyłkę. Iran będzie próbował potajemnie zbudować broń nuklearną, bo Izrael ją posiada. Jeden boi się drugiego. Jak Stalin Hitlera. Iran jest zapewne przekonany, że w razie jakiegoś konfliktu konwencjonalnego – przy którym Izrael nie miałby szans z Iranem bez pomocy Ameryki, Izrael tej broni niezwłocznie użyje. Iran, to państwo silnie wyznaniowe. Nastawione jest więc na szacunek do swojej wiary a taka nierówność go wzburza. Dlatego uważa Izrael dlatego za diabla, zarzucając Izraelowi że politycy tego kraju uzurpują sobie w oparciu o wspomniany Talmudyzm, podpierając się gehenna holokaustu, większe prawa niż mają inne narody, w tym tak wielkie jak Irańczycy.<br />
Co może pomoc w tej sytuacji, aby świat nie wskoczył w III wojnę światową? Osobiście uważam, że niestety ona będzie i to właśnie w tamtych stronach. Widzę ją w wizji św. Jana (Apokalipsa) czy Daniela ze Starego testamentu. Dostrzegam w sytuacji politycznej świata. Iran posiada starożytną kulturę, która ukrywa wiele prawdy o rodzie protoslowian, tłumionej przez same władzę Iranu, które są obecnie Islamskie. Musimy swoimi kanałami jak najwięcej pozostałości tej kultury kopiować i zabezpieczyć u siebie, w Polsce. Władza niestety nie jest zainteresowana badaniem i ukazywaniem słowiańskich związków w jednych z najstarszych, spisanych praw na ziemi – Hammurabiego<br />
[ (według Wikipedii: Hammurabi lub Hammurapi;  Ha-am-mu-ra-bi/pi, jest akadyjską formą zapisu amoryckiego imienia 'Ammu-rāpi (tłum. „wuj/stryj jest uzdrowicielem”) – od amoryckich słów hammu(m)/&#8217;ammu(m) („wuj/stryj ze strony ojca”) i rāpi’u(m) („uzdrowiciel”)[. Osobiście domniemywam, że imiona władców z tego obszaru globu, noszą bardziej starożytne, Arjowe morfemy słowotwórcze które ulęgły kulturowej zmianie interpretacyjnej. Prawie zupełnemu przekręceniu kontekstowemu, jakie wynikło z nowego łączenia mor femicznych rdzeni wyrazów pod wpływem nowego języka i kultury, nieznającej w pełni języka poprzedników. Tutaj mogło to być; Ha-am-mu-ra-bi/pi (Zycie/duch-on-ma-moc/wysoki/władca-zimny/prawy) &gt; ham/han – mu – rabi/rapi ( władca/boski-mający-wiedzę/prawy nauczyciel) &gt; ham – amum- rapi (władca-stryj-ojca) &gt; ha (wygasłe znaczenie lub jako morfem zaimkowy) – amum – rapi (ten-stryj – ojca). Prawa te, stały się podstawą do Starotestamentowego prawa „oko za oko”. Tym bardziej powinny być przez kulturę chrześcijańską poważnie badane. No, ale wówczas wyszłoby bardziej na jaw, jak to stary Testament zbudowali Judejczycy nie w oparciu o nakazy z niebios tylko kulturę poprzedników, zupełnie innych nacji. Podobnie jak epos o Gilgameszu, który pokrywa się dobitnie z Księga Rodzaju.  Natomiast; Awesta, Avesta, Apastak, Awistak (z irańskiego apartak czyli ‘prawo’, od rdzeni; a(l)-par-tak ; wysokie/wielkie-połaczenie/para-zgoda, stad termin współczesny ‘prawo’ od ‘pa-ra-wo’ ; ‘na/ma-moc-to’ oraz ‘partia/partja’ czyli ‘wspólnota w prawie’  (wg. Wikipedii; Awesta, to święta i natchniona księga zawierająca teksty religijne wyznawców mazdaizmu i zaratusztrianizmu (zoroastryzmu), czyli fragmenty starych irańskich przekazów datowanych na VII wiek &#8211; II tysiąclecie p.n.e.  Zachowało się 21 ksiąg (ok. 83 tys. słów), zwanych naskami (rytych na skale?), z czego większość jest wierszowana (reprezentują najstarsze znane formy staroirańskiej poezji sylabicznej). Dzieli się na 5 części, które zawierają:<br />
•	Yasna (Jasna) czyli liturgia. Najważniejsza i najstarsza część Awesty, przypisywana Zaratusztrze, jest zbiorem liturgicznych modlitw i religijnych inwokacji. Zawiera Gathy.<br />
o	Gaty – najstarsze hymny i psalmy (ORLICKI ; czyli jasność, światło/świetlistość, świętość, duchowość)<br />
•	Visparat (Wisprat) czyli wszyscy sędziowie. Zbiór inwokacji i modlitw do wszystkich patronów. (ORLICKI ; czyli ‘wis-parat’ ; wiedza prawnicza)<br />
•	Vendidad (Wendidad, Wendidat, Widewdat) czyli prawo przeciw demonom – prawo kanoniczne, przepisy rytualne. Składa się z 22 rozdziałów – fargardów. Zawiera zasady prawa religijnego; traktuje o zachowaniu czystości, ceremonii oczyszczania, opiece nad pożytecznymi zwierzętami. (ORLICKI ; czyli ‘wiedy/wendi-dad’  ; wiedzący/znajomość -podań/obyczaj/rytuału starego bądź dawnego)<br />
•	Jaszty czyli pieśni pochwalne, hymny religijne ku czci bóstw. (ORLICKI ; czyli ‘jasz-ty’ ; ‘zawodzenie-te’ jak w słowach ‘zwijać/wyje/duja’ czyli ‘kręci, plecie,wieje’)<br />
•	Nyayisan (ORLICKI ; czyli ‘na-jasności/arjan’?)<br />
•	Chorda Awesta czyli Młoda Awesta zawiera zbiór różnorodnych modlitw przeznaczonych do odmawiania w różnych okolicznościach przez świeckich, powstał w IV wieku n.e. w języku pazand. (ORLICKI ; czyli ‘chor-da-awesta’ ; ‘chór/zgromadzenie/oddech – rodzący/dający’ ; modlitwa grupowa) ]<br />
Pełno jest odniesień w tej kulturze do Prasłowian, co należałoby odszukiwać nawet z błędami, aby później z nich wychodzić. Są to jednoznaczne źródła dowodzące o starożytności naszego języka i kultury oraz organizacji plemiennej, skoro posiadaliśmy taką zdolność przenikania na inne obszary i ustanawiania tamże swoich nakazów.  Czasy dominacji państwa perskiego Achemenidów (w istocie Lachmenidów, podobnie jak Lachajow zamiast Achajów, bo ludy południa często nie wymawiały miękkiego ‘l’ słowiańskiego na początku wyrazów) minęły, ale zabytki posłowiańskiej kultury pozostały.<br />
Wracając jednak do polityki w tym rejonie, widzimy wyraźnie, że nasze elity przywódcze &#8211; często obcego pochodzenia, wiążą nasz Naród bez jego najmniejszej zgody, w relacje militarne nawet ponad układem NATO, braćmi z Izraela. W zeszłym roku, była tam cała polska misja rządowa, ponad 50 osób, w tym ze sztabu, której wyników pracy nie znamy. A wiec chodziło o sprawy tajne, czyli wojskowe bądź o odszkodowania – może w postaci gazu łupkowego, o które Izrael już się oficjalnie zgłosił. Polacy tego wiedzieć nie będą. Ja chciałbym, abyśmy chociaż, jeśli mamy udzielać jakiejś pomocy militarnej Izraelowi (a już trenujemy tam lotnicze bombardowania pustyni i chyba nie po to, aby bronić naszej pustyni Błędowskiej), uzyskali od tego kraju natychmiastowa i jednoznaczna pomoc w karaniu wydawnictw i produkcji medialnych oczerniających Polaków, jako rzekomych sprawców holokaustu i budowniczych obozów koncentracyjnych, pomoc w odszkodowaniach od bogatych już w końcu Niemiec za całość strat w II wojnie, oraz odwrotne gwarancje obrony Polski przed sąsiadem ze wschodu czy też z zachodu. W końcu armię dzięki Ameryce, ma Izrael porządna. A najlepiej będzie jak Sejm zacznie udzielać zgody na takie porozumienia wojskowe i nie będą one wprowadzane za plecami Narodu. Warto byłoby też, zaproponować Izraelowi rozbrojenie nuklearne w zamian za konwencjonalną ochronę NATO przed Iranem. Bo najgorszym scenariuszem, byłaby wojna nuklearna. Taki układ jawnie opiekuńczy ze strony NATO, pokaże, czy w politycznym planie Talmudystów jest rzeczywiście obrona, czy też degradacja a może i eksterminacja Irańczyków jak niegdyś Kanaanejczyków.<br />
ORLICKI</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Mezamir		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/slowianie-tradycje-kultura-dzieje/kultura/archiwum-imprez-kulturalnych-wiecow-i-spotkan/6-04-2012-stowarzyswzenie-niklot-zaprasza-o-cywilizacji-zydowskiej/#comment-7898</link>

		<dc:creator><![CDATA[Mezamir]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 17 Apr 2013 15:58:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?page_id=31333#comment-7898</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/slowianie-tradycje-kultura-dzieje/kultura/archiwum-imprez-kulturalnych-wiecow-i-spotkan/6-04-2012-stowarzyswzenie-niklot-zaprasza-o-cywilizacji-zydowskiej/#comment-7877&quot;&gt;Zprowokowany&lt;/a&gt;.

http://www.youtube.com/watch?v=4NkjI8k9-6E

Prawda to mowa nienawiści i antysemityzm
dla tych którzy nienawidzą prawdy.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/slowianie-tradycje-kultura-dzieje/kultura/archiwum-imprez-kulturalnych-wiecow-i-spotkan/6-04-2012-stowarzyswzenie-niklot-zaprasza-o-cywilizacji-zydowskiej/#comment-7877">Zprowokowany</a>.</p>
<p><a href="http://www.youtube.com/watch?v=4NkjI8k9-6E" rel="nofollow ugc">http://www.youtube.com/watch?v=4NkjI8k9-6E</a></p>
<p>Prawda to mowa nienawiści i antysemityzm<br />
dla tych którzy nienawidzą prawdy.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: bialczynski		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/slowianie-tradycje-kultura-dzieje/kultura/archiwum-imprez-kulturalnych-wiecow-i-spotkan/6-04-2012-stowarzyswzenie-niklot-zaprasza-o-cywilizacji-zydowskiej/#comment-7897</link>

		<dc:creator><![CDATA[bialczynski]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 14 Apr 2013 16:36:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?page_id=31333#comment-7897</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/slowianie-tradycje-kultura-dzieje/kultura/archiwum-imprez-kulturalnych-wiecow-i-spotkan/6-04-2012-stowarzyswzenie-niklot-zaprasza-o-cywilizacji-zydowskiej/#comment-7896&quot;&gt;Zprowokowany&lt;/a&gt;.

Poznaj swego wroga, zawsze czegoś nowego można się na takim wykładzie dowiedzieć, i to właśnie z tego powodu, że organizuje je to a nie inne stowarzyszenie.

pozdrawiam CB]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/slowianie-tradycje-kultura-dzieje/kultura/archiwum-imprez-kulturalnych-wiecow-i-spotkan/6-04-2012-stowarzyswzenie-niklot-zaprasza-o-cywilizacji-zydowskiej/#comment-7896">Zprowokowany</a>.</p>
<p>Poznaj swego wroga, zawsze czegoś nowego można się na takim wykładzie dowiedzieć, i to właśnie z tego powodu, że organizuje je to a nie inne stowarzyszenie.</p>
<p>pozdrawiam CB</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Zprowokowany		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/slowianie-tradycje-kultura-dzieje/kultura/archiwum-imprez-kulturalnych-wiecow-i-spotkan/6-04-2012-stowarzyswzenie-niklot-zaprasza-o-cywilizacji-zydowskiej/#comment-7896</link>

		<dc:creator><![CDATA[Zprowokowany]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 13 Apr 2013 13:03:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?page_id=31333#comment-7896</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/slowianie-tradycje-kultura-dzieje/kultura/archiwum-imprez-kulturalnych-wiecow-i-spotkan/6-04-2012-stowarzyswzenie-niklot-zaprasza-o-cywilizacji-zydowskiej/#comment-7871&quot;&gt;Zprowokowany&lt;/a&gt;.

Czy Stowarzyszenie “Niklot” nie schodzi niechcąco na manowce?
Kwiecień 13, 2013

http://opolczykpl.wordpress.com/2013/04/13/czy-stowarzyszenie-niklot-nie-schodzi-niechcaco-na-manowce/
.
Promowanie Słowiańszczyzny, kultury, tożsamości i słowiańskiego Ducha jest priorytetem mojej publicystyki na tym blogu. Zarzuca się mi wprawdzie, że zbyt wiele piszę o nadjordańskiej dżumie, ale w moim przekonaniu demaskowanie jej uzurpacji do “polskości” i “patriotyzmu” nadal jest niezwykle ważne. Miliony zaczadzonych jahwizmem Polaków tę właśnie żydowską, nadjordańską dżumę uważa za synonim “polskości”, “patriotyzmu” a nawet za synonim Słowiańszczyzny. Wystarczy wygooglować hasło “słowiański papież“, aby przekonać się, że herszta  Watykanu, żydłaka JP nr 2 katoliko-polactfo nazywa “słowiańskim papieżem”. A przecież watykański odprysk nadjordańskiej dżumy jest zabójcą i niszczycielem Słowiańszczyzny i słowiańskiego Ducha. Jedynie wytrwałości i uporowi katoliczonych Słowian – Polaków – Duch Słowiański nie został przez buldożer jahwizmu zamordowany i wytępiony doszczętnie.
Odmóżdżające i bełkotliwe hasło “Tylko pod krzyżem, tylko pod tym znakiem – Polska jest Polską, a Polak Polakiem” nadal ma miliony zwolenników w Polsce.
Watykański odprysk jahwizmu, dominujący w Polsce posuwa się w jego kłamstwach i pomówieniach pod naszym adresem do granic absurdu. Pomawia się nas o satanizm, “bezbożnictwo”  (co jest zwyczajnym absurdem),  czy o “opętanie” przez diabła. Szczytem zaś żydłackiej kampanii kłamstw jest nazywanie nas “neopoganami”, a następnie dorzucanie do naszego grona “neopogan” zbrodniarzy typu Hitler czy Stalin – (wychowanych zresztą w żydo-anty-kulturze chrześcijańskiej). Takiej obrzydliwej manipulacji dopuścił się nie kto inny niż naczelny inkwizytor Watykanu, abp. Gerhard Müller. W artykule rebe-rydzykowego “Naszego żydłackiego Dziennika” pod tytułem: “Neopogaństwo karmi się krwią chrześcijan” onże naczelny inkwizytor powiedział m.in. tak:

“Dziś neopogaństwo jest nastawione na niszczenie chrześcijaństwa, katolicyzmu. Ci, którzy są jego przywódcami, sami nie są zadowoleni z własnego życia, dlatego przenoszą swoje kompleksy i brak wewnętrznego spokoju na innych. Przede wszystkim atakują chrześcijan, obwiniając ich za wiele rzeczy. Obserwujemy też silną tendencję do niszczenia wszystkiego, co katolickie.

Kiedy analizujemy historię, możemy zauważyć, że ci XX-wieczni protagoniści, w osobach m.in. Hitlera czy Stalina, byli osobami psychicznie niezrównoważonymi…”

Oszukańcze i fanatyczne żydłactwo pisze nawet książki na ten temat: “Inwazja neopogaństwa. Zagrożenia wiary“.

“Pogaństwo jest to najstarsza struktura duchowa, która odwołuje się bezpośrednio do pomocy i przewodnictwa świata duchów, stąd pierwotnym doświadczeniem takiej duchowości jest opętanie. Zasadą podstawową jest także rytualne układanie się ze światem duchów, którym składa się ofiarę, często nie tylko w postaci zwierząt, ale i ludzi. Z tego punktu widzenia zarówno w pogaństwie, jak i w gnozie i satanizmie mamy do czynienia z pokrewnymi zjawiskami duchowymi, które stanowią najbardziej radykalne formy zagrożeń duchowych.”

Także publiczną tv żydłactwo (dysponujące ponadto własną żydłacką tv Trwam) wykorzystuje do insynuacji pod adresem pogan. Pisałem o tym niedawno:

“Podczas audycji tej na uwagę zasługuje bełkot żydłackiego klechy, który mówi, że pogaństwo w oczach kościoła jest niebezpieczne, a ponadto powołuje się na żydowskie przykazanie dane rzekomo w dekalogu żydom – nie będziesz miał bogów cudzych przede mną. A przecież – czego ten żydłak nie dostrzega – onże żydowski bóg jest dla nas, Słowian właśnie bogiem cudzym. Dlaczego więc my Słowianie mamy czcić cudzego boga (psychopatę i ludobójcę na dodatek) zamiast bogów własnych, słowiańskich?
.
http://patrz.pl/filmy/o-rodzimowiercach-w-pr-pytanie-na-sniadanie-533196
.
Na pewno za to miał rację klecha, że pogaństwo jest niebezpieczne. Jest ono rzeczywiście niebezpieczne – dla dominacji żydłackiej dżumy nad Duchem i umysłami  owieczek. Oraz dla uprzywilejowanej pozycji kleru. Kościół bazuje przecież na wzbudzanym w owieczkach strachu – mają się one bać szatana, grzechu, gniewu bożego, kary bożej i wiekuistego potępienia. To wzbudzanie i utrzymywanie w owieczkach strachu jest podłą, podstępną i barbarzyńską psychomanipulacją okaleczającą psychikę ludzką. Człowiek, którego fundamentem osobowości jest wmówiony mu strach przed gniewem bożym i piekłem jest osobą okaleczoną psychicznie i duchowo.

Wredną manipulacją klechy w audycji była wstawka o tym, że rzekomo czy rzeczywiście Tuchaczewski wspierał neopogaństwo. Chodziło naturalnie o wykazanie “powiązań” pomiędzy neopoganami i żydo-bolszewizmem. Uważajcie na neopogaństwo – bo bolszewik Tuchaczewski je wspierał.

W audycji była mowa i o “rodzimowierczym” nacjonaliźmie. Naturalnie że takie niebezpieczeństwo istnieje. Mamy na własnym podwórku podszywającą się pod pogaństwo szowinistyczno-rasistowską NS Zadrugę, która głosi:

“Zatem obowiązkiem każdego Lechity jest strzec genetycznego dziedzictwa Słowiańszczyzny i będziemy go strzec za wszelką cenę”

Czy owa “wszelka cena” może oznaczać także sterylizację, wypędzenia a nawet czystki etniczne?

Ciekawe, dlaczego klecha przy domniemanym nacjonaliźmie w kontekście pogan nie wspomniał o katolickim nacjonaliźmie –  na przykład chorwackich Ustaszy. Którzy w czasach II wojny światowej wymordowali setki tysięcy nie-katoliów nie-Chorwatów, głównie Serbów. Było to jednym z większych katolickich ludobójstw w historii tej żydłackiej dżumy.
Mamy więc tutaj przykład niewyobrażalnej hipokryzji żydłackiego klechy – o zbrodniczym katolickim nacjonaliźmie nie wspomina, a nacjonalizm pseudorodzimowierców, będących na szczęście marginesem w odrodzeniu pogańskim, uwypukła jako “zagrożenie”.”

Wobec podobnych bredni nie można po prostu milczeć. Należy tę załganą żydłacką propagandę demaskować. I dlatego o tej nadjordańskiej dżumie piszę tak często. Wbrew optymizmowi wielu rodzimowierców wojna o Ducha Słowiańszczyzny, wojna brutalna i bezwzględna nas nie ominie. Na jej brutalność i bezwzględność wpływa właśnie owa żydłacka załgana propaganda. Przecież, kto zna nieuszminkowaną historię papiestwa, bez trudu dopatrzy się podobieństw pomiędzy totalitaryzmem watykańskim, nazistowskim i żydo-bolszewickim. Potencjał zbrodniczości był w nich identyczny. Bezwzględność w niszczeniu i mordowaniu przeciwników i ludzi uznanych za wrogów była identyczna. Nietolerancja, fanatyzm, terror, tortuty – podobne. Cenzura – identyczna. A mimo to naczelny inkwizytor nas – pogan – stawia w jednym szeregu z Hitlerem i Stalinem. Zamiat papieży, którzy na przestrzeni wieków robili dokładnie to samo, co Hitler i Stalin. I takimi samymi metodami.

Poruszam ponadto od czasu do czasu problematykę polityczną. Nie czynię tego zbyt często, ale nie zamierzam z publicystyki politycznej rezygnować całkowiecie. Chodzi po prostu o to, aby nie skupiać się wyłącznie na tematyce słowiańskiej tworząc coś w rodzaju “skansenu” słowiańskiego, w którym nie zauważa się tego, co dzieje się obecnie w Polsce, Unii Jewropejskiej i na świecie. Także i my, Słowianie, poganie, powinniśmy brać aktywny udział w publicznej debacie na temat problemów współczesności. Zajmując się tylko sprawami Słowiańszczyzny sami spychamy się na margines społeczeństwa.

Promowanie Ducha Słowiańszczyzny to po prostu przypominanie o tym, iż dla naszych przodków Natura, Przyroda były czymś uduchowionym. Były postrzegane jako boskie, przesiąknięte boskim duchem i wypełnione duchami. Nie przywiązuję przy tym zbytniej wagi do odtwarzania np. panteonu słowiańskiego, gdyż w pełni zgadzam się z opinią Dobrogosta wyrażoną przez niego w jednym z jego komentarzy:

“Dlatego myślę, że próby jakie podejmują rodzimowiercy mające na celu stworzyć jakiś panteon Słowiański na wzór greckiego czy innych zinstytucjonalizowanych religii idą w zupełnie niewłaściwym kierunku jako, że wśród Słowian nic takiego nie istniało i nie mogło istnieć. Panteony stanowią odzwierciedlenie stosunków społecznych i służą do ich uzasadniania. Kultura ludzi wolnych i równych, nie zniewalająca i nie poniżająca innych nie mogła czegoś takiego stworzyć tak jak nie stworzyli niczego podobnego Indiane, którzy czcili wiele potężnych duchów natury, ale nie były one powiązane hierarchicznie zaś każdy Indianin indywidualnie był związany z określonym Duchem czy też kilkoma, ale darzył czcią i szacunkiem wszystkie Duchy i oddawał cześć każdemu Duchowi kiedy znalazł się np. w świętym miejscu poświeconym jakiemuś Duchowi. Jestem przekonany, że podobnie było u Słowian, Słowianin darzył szacunkiem każdego z Bogów, oddawał cześć również każdemu Bogowi jeśli znalazł się w miejscu mu poświęconym zaś szczególną czcią darzył Boga, który go wybrał i z którym miał bezpośredni kontakt. Dlatego wywyższanie lub promowanie konkretnego Boga jest sprzeczne ze Słowiańskim duchem i mentalnością, nie może być też mowy o nawracaniu, narzucaniu jakiś zasad.”

Myślę podobnie. Szanuję wszystkich naszych słowiańskich bogów. Ale nie uważam, że znajomość całego panteonu, czyli imion rzeczywistych i domniemanych bogów słowiańskich, a zwłaszcza domniemanych powiązań pomiędzynimi czyni kogokolwiek Słowianinem i poganinem. Duch Słowiańszczyzny to coś innego.

Na marginesie jedynie dodam… Dla mnie osobiście ulubionym słowiańskim bogiem jest Swarożyc. Sam dźwięk jego imienia obudził we mnie świadomość i tożsamość słowiańską. Ponadto niezwykle szanuję boginię Mokosz uosabiającą naszą Świętą Matkę Ziemię. Na Kupalnockę czczę Kupałę, w Jare Gody Jaryłę, a podczas burzy Peruna. A gdy myślę o Arkonie  - Świętowita.
Duch poganstwa to dostrzeganie duchowego wymiaru Natury i Rzeczywistości. To wolność od dogmatów.  To duma z kultury i cywilizacji naszych przodków. To odrzucenie obcej, nadjordańskiej dżumy.

W mojej publicystyce unikam jak mogę krytykowania rodzimowierczych związków, stowarzyszeń i indywidualnych osób propagujących Słowiańszczyznę. Choć z pewnymi  propagowanymi przez te związki czy osoby treściami niekoniecznie się zgadzam. Martwi mnie np. rozbicie rodzimowierstwa na kilka oddzielnych związków, co krytykom rodzimowierstwa daje do ręki argument “sekciarstwa” czyli istnienia domniemanych  różnych “sekt” wśród pogan. Niemniej popieram wszystko co jest na korzyść Słowiańszczyzny i co pomaga w rozbudzaniu słowiańskiej tożsamości. Wyjątkowo jedynie krytykuję przypadki wykorzystywania  Słowiańszczyzny do haniebnych celów. Tak było z NS “Zadrugą” wykorzystującą Słowiańszczyznę do promowania rasizmu i szowinizmu. Z niedowierzaniem wyczytałem u nich rasistowski bełkot:

“Zatem obowiązkiem każdego Lechity jest strzec genetycznego dziedzictwa Słowiańszczyzny i będziemy go strzec za wszelką cenę”.

Za wszelką cenę wierchuszka III Rzeszy strzegła “czystości” aryjskiej rasy i krwi (genetyka była wówczas w powijakach) – i NS “Zadruga” idzie w jej ślady.
Wobec takiego plugawienia Ducha Słowiańszczyzny nie można milczeć. Słowianie nigdy nie byli rasistami. Pisałem tamten tekst z oporami – ale uważam, że postąpiłem słusznie.

Obecnie przydarzył się incydent, który wywołał moje wzburzenie, konsternację i niedowierzanie. Sprawa dotyczy Stowarzyszenia na rzecz Tradycji i Kultury “Niklot”. Otóż przed trzema dniami podesłano mi film z prelekcją zorganizowaną przez to Stowarzyszenie. Tematem prelekcji była “cywilizacja żydowska” w ujęciu żydłackiego ideologa, zaczadzonego nadjordańską dżumą naókofca – Feliksa Konecznego.
.

.

Naturalnie uważam, że krzewienie wiedzy jest rzeczą pożyteczną. Ważne jest, aby była to wiedza obiektywna i nie zafałszowana ideologicznie. W przypadku Koneczego, piewcy anty-żydo-”cywilizacji łacińskiej”, czyli żydo-katolicyzmu w wydaniu watykańskim na obiektywizm nie ma jednak co liczyć.

W tym miejscu przyznam się, że próbowałem kilkakrotnie wysłuchać żydłackiego bełkotu w wykonaniu prelegenta – dra Roberta Marszałka, ale po 20-30 minutach po prostu wyłączałem film. W końcu jednak zacisnąłem zęby i “zgwałciłem” siebie, aby film obejrzeć w całości.

Przypomnę w tym miejscu, że patron Stowarzyszenia bądącego organizatorem odczytu- Niklot – był księciem Obodrytów. Zasłynął z heroicznej obrony jego ziem przez żydłacką krucjatą połabską. Nie pozwolił skatoliczyć jego pogańskiego państwa. Na koniec zginął w zasadzce z rąk siepaczy rzymskiej szubienicy:

“Zginął w bitwie pod Orłem w sierpniu 1160 roku.  Próbował tam zastawić pułapkę na Saksończyków, ale sam wpadł w pułapkę. Zabili go podstępnie saksońscy rycerze przebrani za pachołków. Zabitemu księciu odrąbali głowę i zabrali ją ze sobą jako wojenne trofeum. To pokazuje brutalizm tamtej walki.”

.

śmierć Niklota

.

Z niedowierzaniem więc obejrzałem ten długi film zastanawiając się, jak Stowarzyszenie “Niklot” może patronować przedsięwzięciu, które stało się de facto promocją żydłackiego ideologa Konecznego. Jego działalność jako naókofca można scharakteryzować tak  - wykazać należy za wszelką cenę, że tzw. “cywilizacja łacińska” (żydo-katolicyzm) jest najwspanialszą, najlepszą i najwyższą formą cywilizacji. Metoda Konecznego polegała przede wszystkim na sztucznym etykietowaniu i szufladkowaniu pojęć. Marginalne sprawy często uwypuklał, a zbrodnicze wyczyny katolicyzmu albo ignorował, albo przedefiniował jako konieczną i chwalebną “chrystianizację” oraz “głoszenie dobrej nowiny”. Przmilczając naturalnie, że często robiono to gwałtem, przemocą i siłą, zostawiając po drodze miliony trupów.

O ile sam temat prelekcji nie budzi moich zastrzeżeń, o tyle fakt, iż wybrano do niej żydłackiego ideologa i żydłackiego prelegenta – już tak. Nie wierzę przy tym, że nie ma w Polsce kilku przynajmniej osób, które znacznie lepiej, składniej i obiektywniej wygłosiłyby prelekcję na ten sam temat. Z uwzględnieniem niezmiernie istotnego, a negowanego przez Konecznego faktu, że zarówno tzw. “cywilizacja łacińska” jak i “bizantyjska” są heretyckimi odłamami “cywilizacji” a raczej anty-cywilizacji żydowskiej. Z kultem żydowskiego Jahwe ludobójcy, z uznaniem żydowskiej księgi zbrodni za “pismo święte”  – słowem – z kultem żydzizmu typowym wszystkim odpryskom jahwizmu.
Od siebie dodam w tym miejscu, że tylko ślepiec nie dostrzega bliźniaczego podobieństwa istoty judaizmu i żydo-chrześcijaństwa, a zwłaszcza jego watykańskiego odprysku. Tu i tam podobna jest rola kapłanów – jako jedynych i niezbędnych pośredników między Jahwe a owieczkami i jako strażników ortodoksji. Tu i tam “ekskluzywizm” żydowski. W judaiźmie “narodu wybranego”, a katolicyźmie “nowego narodu wybranego” czyli katolików. Tu i tam nienawiść i pogarda wobec obcych – w judaiźmie wobecnie-żydów, w katolicyźmie wobec nie-katolików. Nawet biblijne rzezie dokonywane przez Izraelitów przy podboju Kanaanu znajdziemy w katolickim wydaniu – jak choćby rzeź Béziers:

“W kościele św. Marii Magdaleny wyrżnięto w pień 7000 ludzi, w tym mężczyzn, kobiety i dzieci, a nawet odprawiających mszę kapłanów. Podobnie było w kościele Saint-Nazaire i w miejskiej synagodze. Na ulicach miasta zabito dalsze kilka tysięcy. Ludzi mordowano w domach, które po obrabowaniu podpalano. Dopiero w tym momencie wojsko zdecydowało się wkroczyć do akcji. Rycerstwo zajęło się głównie odbieraniem ciurom zrabowanych dóbr i przeszukiwaniem tych miejsc, które uszły uwagi pierwszej fali rabusiów. Tymczasem miasto płonęło coraz większym ogniem. Wkrótce hełmy i kolczugi zaczęły parzyć. Oślepieni dymem zdobywcy rzucili się do ucieczki w panice tratując się nawzajem, zostawiając na pastwę płomieni tych mieszkańców Béziers, którzy przeżyli masakrę.

W czasie ucieczki z miasta runął do rzeki most miejski, grzebiąc kilkudziesięciu niedawnych rabusiów.

Na wieść o rzezi obrońców Béziers, część katarskich zamków poddała się bez walki.

Arnaud zdał papieżowi listownie następującą relację: “Dzisiaj Wasza Świątobliwość, dwadzieścia tysięcy mieszkańców wydano mieczowi, niezależnie od posady, wieku, czy płci.”

Czy rzeź Magdeburga podczas Wojny Trzydziestoletniej:

“W okresie wojny trzydziestoletniej Magdeburg był zdominowany przez protestantów. Miasto stawiło opór w 1629 podczas oblężenia przez wojska Albrechta Wallensteina. W 1631 wojska cesarskie pod dowództwem Tilly’ego zaatakowały miasto, po jego zdobyciu żołnierze dokonali rzezi, w wyniku której zginęło ok. 20 000 mieszkańców, zaś majątki zostały złupione, a miasto spalone.”

Bełkotliwe rojenia Konecznego o prawdzie, dobru, zdrowiu, dobrobycie i pięknie w żydo-katolicyźmie są szyderstwem ze zdrowego rozsądku i u uczciwości ludzi znających historię i fundamenty tej totalitarnej i kosmopolitycznej ideologii udrapowanej w żydowską religię głoszącą żydowskie brednie objawione.
Prawda to właśnie owe brednie objawione i tępa wiara w bzdurne dogmaty. O “dobro” żydo-katolicyzmu zapytajmy miliony mordowanych, palonych, torturowanych, okaleczanych i uciskanych na przestrzeni ponad 1,5 tys. lat. Zdrowie natomiast było przez wieki traktowane jako łaska boża, medycyna była zwalczana, a choroby traktowano jako dopust i karę bożą. Jedynym zalecanym “lekarstwem” były modlitwy. Dobrobyt zaś dawało żydo-chrześcijaństwo klerowi i garstce uprzywilejowanej arystokracji/szlachcie. Cała reszta żyła głównie w biedzie i ubóstwie. I to wszystko do kupy jest w przekonaniu Konecznego “pięknem” tej odmóżdżającej i zbrodniczej ideologii.
Fundamentem katolicyzmu jest strach przed plugawym, biblijnym, żydowskim Jahwe ludobójcą, przed “karą bożą”, przed “gniewem bożym” i przed wiekuistym potępieniem. Cechą zasadniczą jest nienawiść i pogarda wobec wszystkich nie-katolików oraz fanatyzm w narzucaniu dżumy wszystkim “niewierzącym”, “innowiercom” i poganom. W razie konieczności siłą, przymusem i rzeziami. Drugą istotną cechą zasadniczą dżumy jest obowiązek ślepej, tępęj i bezrefleksyjnej wiary w “brednie objawione” i w “naukę kościoła”. Jakiekolwiek próby samodzielnego myślenia są zakazane.
I taka jest “cywilizacja łacińska” czyli heretycki odprysk “cywilizacji żydowskiej” dla nieobrzezanych Goim – duchowych Żydów.

Najlepiej istotę żydo-katolicyzmu oddaje list kardynalskiego bękarta, papieża Marcina V do polskiego króla Władysława Jagiełły:

“Wiedz, że interesy Stolicy Apostolskiej, a także twojej korony czynią obowiązkiem eksterminację Husytów. Pamiętaj, że ci bezbożni ludzie ośmielają się głosić zasadę równości; twierdzą, że wszyscy chrześcijanie są braćmi, i że Bóg nie dał ludziom uprzywilejowanym prawa władania narodami; utrzymują, że Chrystus przyszedł na świat aby znieść niewolnictwo [Watykan do XIX w. akceptował niewolnictwo]; wzywają ludzi do wolności, to znaczy do unicestwienia królów i kapłanów.
Teraz, kiedy jeszcze jest czas, zwróć swoje siły przeciwko Czechom, pal, zabijaj i czyń wszędzie pustynię, gdyż nic nie jest bardziej miłe Bogu, ani bardziej pożyteczne dla sprawy królów, niż eksterminacja Husytów.“

Dyskusja po prelekcji była równie żenująca, co i sama prelekcja. Jeden ze słuchaczy wygłosił wręcz tasiemcowy pean pochwalny pod adresem żydłaka Konecznego wyrażając dodatkowo ubolewanie, że nie sprzedaje się przy okazji prelekcji jego książek. Na przestrzeni blisko dwóch godzin ani razu nie padło określenie “cywilizacja słowiańska” czy “kultura słowiańska“. Jedynie na sam koniec ostatni zadający patania słuchacz stwierdził: “Słowianki są piękniejsze” ratując odrobinę honor tej żydłackiej debaty.

Nawet prowadzący imprezę przedstawiciel Stowarzyszenie “Niklot” (nie znam jego nazwiska) nie wypadł wiele lepiej. Na początku stwierdził, że Stowarzyszenie  “Niklot” ma dość jednoznaczną opcję ideową, stojącą po przeciwnej stronie ideowej (niż katolicyzm). Ale przecież Słowiańszczyzna nie była  ideą – była rzeczywistą, piękną, szlachetną cywilizacją. Natomiast katolicyzm nie jest ideą – a zbrodniczą, fanatyczną  i odmóżdżającą ideologią z łapskami ubabranymi w ludzkiej krwi po pachy.
Po prelekcji natomiast “skontrował” on jedynie “katechizmową” definicję człowieka przytoczoną za Konecznym przez prelegenta, żydłaka dra. Marszałka odwołując się do Arystotelesa. Mam z tym jednak problem polegający na tym, że dla Arystotelesa każdy nie-Grek był barbarzyńcą, wobec czego zdaniem tego filozofa “słuszną rzeczą jest, by Hellenowie nad barbarzyńcami panowali, jako że barbarzyńca, a niewolnik to z natury jedno i to samo”. Odwoływanie się więc do kogoś, dla kogo także Słowianie byli barbarzyńcami z natury równymi niewolnikom nie jest pomysłem zbyt dobrym, jeśli ma się promować Kulturę i Tradycję Słowiańską. Z Niklotem jako patronem Stowarzyszenia.

Zdziwiony byłem brakiem zdemaskowania żydłackiej bzdury wygłoszonej podczas prelekcji, jakoby Polska należała do “cywilizacji łacińskiej”.
Gdybym ja był obecny na tym żydłackim spektaklu, to już podczas prelekcji zrobiłbym prelegentowi burdę o to kłamstwo. Polska jest krajem słowiańskim i należy do cywilizacji słowiańskiej a nie żydo-watykańsko-łacińskiej. Niestety na sali nie znalazł się nikt, kto na tę brednię byłby gotów właściwie zareagować.

…

Powyższy tekst pisałem niechętnie. Nie chcę wywoływać w środowiskach sympatyków i zwolenników kultury i tradycji słowiańskiej  “wojny domowej”. Pochwalam Stowarzyszenie “Niklot” za jego zdecydowaną postawę w sprawie profesora Krzysztofa Jasiewicza. Niemniej prelekcja, którą opisałem w powyższym wpisie okazała się raczej szerzeniem kultu żydłackiego ideologa Konecznego, niż propagowaniem słowiańskiej kultury i tradycji.
.
opolczyk
.
ps.
Pod filmem trzy dni temu umieściłem komentarz następującej treści (do dzisiaj się nie ukazał):

“Nie mogę zrozumieć jednej rzeczy: Stowarzyszenie na rzecz Tradycji i Kultury “Niklot” za patrona obrało sobie bohatera Słowiańszczyzny, księcia Obodrytów Niklota – który bronił słowiańskiej tożsamości, słowiańskiej kultury i słowiańskiego Ducha. Odparł żydo-katolicką krucjatę wymierzoną przeciwko Słowianom Połabskim. Nie pozwolił skatoliczyć, zżydłaczyć katolicyzmem jego kraju. Zginął na polu walki w obronie pogaństwa z rąk siepaczy rzymskiej szubienicy.
“Bohaterowie Słowiańszczyzny – Niklot”
http://opolczykpl.wordpress.com/2012/08/06/bohaterowie-slowianszczyzny-niklot/
Noszące imię bohatera Słowiańszczyzny Stowarzyszenie na rzecz Tradycji i Kultury “Niklot” organizuje tymczasem “wykłady” na temat żydłackich bzdurnych wymysłów żydłaka-tępego katolika, Konecznego. Który zaślepiony i zaczadzony żydo-katolicyzmem nie zauważył, że jego ukochana “cywilizacja łacińska” to nic innego jak “heretycka” cywilizacja żydowska. Cechująca się fanatyzmem i szowinizmem religijnym (“nowy naród wybrany”), która przez wieki prześladowała i mordowała wszystkich mających odwagę myśleć nieortodoksyjnie. Szczególnie tępiła naszą słowiańską tożsamość, czyniąc z Polaków żydłaków – czcicieli obrzezanego cieśli i żydowskich bredni objawionych.
Czy Stowarzyszenie Niklot zaprosi wreszcie kiedyś prelegenta, który zdemaskuje żydowskość, fanatyzm, durnotę, obłudę, hipokryzję i szkodliwość żydo-katolicyzmu uważanego przez Konecznego za “prawdę”.
Stowarzyszenie Niklot powinno promować Tradycje i Kulturę pogańską, słowiańską – a nie żydowską, żydłacką, nadjordańską. I wszelkie jej szkodliwe przejawy – jak zajmowanie się bełkotliwymi wymysłami żydłaka Konecznego.  I traktowanie go jako “autorytetu”.

Podzielam zdanie Pana Opolczyka!
Zprowokowany.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/slowianie-tradycje-kultura-dzieje/kultura/archiwum-imprez-kulturalnych-wiecow-i-spotkan/6-04-2012-stowarzyswzenie-niklot-zaprasza-o-cywilizacji-zydowskiej/#comment-7871">Zprowokowany</a>.</p>
<p>Czy Stowarzyszenie “Niklot” nie schodzi niechcąco na manowce?<br />
Kwiecień 13, 2013</p>
<p><a href="http://opolczykpl.wordpress.com/2013/04/13/czy-stowarzyszenie-niklot-nie-schodzi-niechcaco-na-manowce/" rel="nofollow ugc">http://opolczykpl.wordpress.com/2013/04/13/czy-stowarzyszenie-niklot-nie-schodzi-niechcaco-na-manowce/</a><br />
.<br />
Promowanie Słowiańszczyzny, kultury, tożsamości i słowiańskiego Ducha jest priorytetem mojej publicystyki na tym blogu. Zarzuca się mi wprawdzie, że zbyt wiele piszę o nadjordańskiej dżumie, ale w moim przekonaniu demaskowanie jej uzurpacji do “polskości” i “patriotyzmu” nadal jest niezwykle ważne. Miliony zaczadzonych jahwizmem Polaków tę właśnie żydowską, nadjordańską dżumę uważa za synonim “polskości”, “patriotyzmu” a nawet za synonim Słowiańszczyzny. Wystarczy wygooglować hasło “słowiański papież“, aby przekonać się, że herszta  Watykanu, żydłaka JP nr 2 katoliko-polactfo nazywa “słowiańskim papieżem”. A przecież watykański odprysk nadjordańskiej dżumy jest zabójcą i niszczycielem Słowiańszczyzny i słowiańskiego Ducha. Jedynie wytrwałości i uporowi katoliczonych Słowian – Polaków – Duch Słowiański nie został przez buldożer jahwizmu zamordowany i wytępiony doszczętnie.<br />
Odmóżdżające i bełkotliwe hasło “Tylko pod krzyżem, tylko pod tym znakiem – Polska jest Polską, a Polak Polakiem” nadal ma miliony zwolenników w Polsce.<br />
Watykański odprysk jahwizmu, dominujący w Polsce posuwa się w jego kłamstwach i pomówieniach pod naszym adresem do granic absurdu. Pomawia się nas o satanizm, “bezbożnictwo”  (co jest zwyczajnym absurdem),  czy o “opętanie” przez diabła. Szczytem zaś żydłackiej kampanii kłamstw jest nazywanie nas “neopoganami”, a następnie dorzucanie do naszego grona “neopogan” zbrodniarzy typu Hitler czy Stalin – (wychowanych zresztą w żydo-anty-kulturze chrześcijańskiej). Takiej obrzydliwej manipulacji dopuścił się nie kto inny niż naczelny inkwizytor Watykanu, abp. Gerhard Müller. W artykule rebe-rydzykowego “Naszego żydłackiego Dziennika” pod tytułem: “Neopogaństwo karmi się krwią chrześcijan” onże naczelny inkwizytor powiedział m.in. tak:</p>
<p>“Dziś neopogaństwo jest nastawione na niszczenie chrześcijaństwa, katolicyzmu. Ci, którzy są jego przywódcami, sami nie są zadowoleni z własnego życia, dlatego przenoszą swoje kompleksy i brak wewnętrznego spokoju na innych. Przede wszystkim atakują chrześcijan, obwiniając ich za wiele rzeczy. Obserwujemy też silną tendencję do niszczenia wszystkiego, co katolickie.</p>
<p>Kiedy analizujemy historię, możemy zauważyć, że ci XX-wieczni protagoniści, w osobach m.in. Hitlera czy Stalina, byli osobami psychicznie niezrównoważonymi…”</p>
<p>Oszukańcze i fanatyczne żydłactwo pisze nawet książki na ten temat: “Inwazja neopogaństwa. Zagrożenia wiary“.</p>
<p>“Pogaństwo jest to najstarsza struktura duchowa, która odwołuje się bezpośrednio do pomocy i przewodnictwa świata duchów, stąd pierwotnym doświadczeniem takiej duchowości jest opętanie. Zasadą podstawową jest także rytualne układanie się ze światem duchów, którym składa się ofiarę, często nie tylko w postaci zwierząt, ale i ludzi. Z tego punktu widzenia zarówno w pogaństwie, jak i w gnozie i satanizmie mamy do czynienia z pokrewnymi zjawiskami duchowymi, które stanowią najbardziej radykalne formy zagrożeń duchowych.”</p>
<p>Także publiczną tv żydłactwo (dysponujące ponadto własną żydłacką tv Trwam) wykorzystuje do insynuacji pod adresem pogan. Pisałem o tym niedawno:</p>
<p>“Podczas audycji tej na uwagę zasługuje bełkot żydłackiego klechy, który mówi, że pogaństwo w oczach kościoła jest niebezpieczne, a ponadto powołuje się na żydowskie przykazanie dane rzekomo w dekalogu żydom – nie będziesz miał bogów cudzych przede mną. A przecież – czego ten żydłak nie dostrzega – onże żydowski bóg jest dla nas, Słowian właśnie bogiem cudzym. Dlaczego więc my Słowianie mamy czcić cudzego boga (psychopatę i ludobójcę na dodatek) zamiast bogów własnych, słowiańskich?<br />
.<br />
<a href="http://patrz.pl/filmy/o-rodzimowiercach-w-pr-pytanie-na-sniadanie-533196" rel="nofollow ugc">http://patrz.pl/filmy/o-rodzimowiercach-w-pr-pytanie-na-sniadanie-533196</a><br />
.<br />
Na pewno za to miał rację klecha, że pogaństwo jest niebezpieczne. Jest ono rzeczywiście niebezpieczne – dla dominacji żydłackiej dżumy nad Duchem i umysłami  owieczek. Oraz dla uprzywilejowanej pozycji kleru. Kościół bazuje przecież na wzbudzanym w owieczkach strachu – mają się one bać szatana, grzechu, gniewu bożego, kary bożej i wiekuistego potępienia. To wzbudzanie i utrzymywanie w owieczkach strachu jest podłą, podstępną i barbarzyńską psychomanipulacją okaleczającą psychikę ludzką. Człowiek, którego fundamentem osobowości jest wmówiony mu strach przed gniewem bożym i piekłem jest osobą okaleczoną psychicznie i duchowo.</p>
<p>Wredną manipulacją klechy w audycji była wstawka o tym, że rzekomo czy rzeczywiście Tuchaczewski wspierał neopogaństwo. Chodziło naturalnie o wykazanie “powiązań” pomiędzy neopoganami i żydo-bolszewizmem. Uważajcie na neopogaństwo – bo bolszewik Tuchaczewski je wspierał.</p>
<p>W audycji była mowa i o “rodzimowierczym” nacjonaliźmie. Naturalnie że takie niebezpieczeństwo istnieje. Mamy na własnym podwórku podszywającą się pod pogaństwo szowinistyczno-rasistowską NS Zadrugę, która głosi:</p>
<p>“Zatem obowiązkiem każdego Lechity jest strzec genetycznego dziedzictwa Słowiańszczyzny i będziemy go strzec za wszelką cenę”</p>
<p>Czy owa “wszelka cena” może oznaczać także sterylizację, wypędzenia a nawet czystki etniczne?</p>
<p>Ciekawe, dlaczego klecha przy domniemanym nacjonaliźmie w kontekście pogan nie wspomniał o katolickim nacjonaliźmie –  na przykład chorwackich Ustaszy. Którzy w czasach II wojny światowej wymordowali setki tysięcy nie-katoliów nie-Chorwatów, głównie Serbów. Było to jednym z większych katolickich ludobójstw w historii tej żydłackiej dżumy.<br />
Mamy więc tutaj przykład niewyobrażalnej hipokryzji żydłackiego klechy – o zbrodniczym katolickim nacjonaliźmie nie wspomina, a nacjonalizm pseudorodzimowierców, będących na szczęście marginesem w odrodzeniu pogańskim, uwypukła jako “zagrożenie”.”</p>
<p>Wobec podobnych bredni nie można po prostu milczeć. Należy tę załganą żydłacką propagandę demaskować. I dlatego o tej nadjordańskiej dżumie piszę tak często. Wbrew optymizmowi wielu rodzimowierców wojna o Ducha Słowiańszczyzny, wojna brutalna i bezwzględna nas nie ominie. Na jej brutalność i bezwzględność wpływa właśnie owa żydłacka załgana propaganda. Przecież, kto zna nieuszminkowaną historię papiestwa, bez trudu dopatrzy się podobieństw pomiędzy totalitaryzmem watykańskim, nazistowskim i żydo-bolszewickim. Potencjał zbrodniczości był w nich identyczny. Bezwzględność w niszczeniu i mordowaniu przeciwników i ludzi uznanych za wrogów była identyczna. Nietolerancja, fanatyzm, terror, tortuty – podobne. Cenzura – identyczna. A mimo to naczelny inkwizytor nas – pogan – stawia w jednym szeregu z Hitlerem i Stalinem. Zamiat papieży, którzy na przestrzeni wieków robili dokładnie to samo, co Hitler i Stalin. I takimi samymi metodami.</p>
<p>Poruszam ponadto od czasu do czasu problematykę polityczną. Nie czynię tego zbyt często, ale nie zamierzam z publicystyki politycznej rezygnować całkowiecie. Chodzi po prostu o to, aby nie skupiać się wyłącznie na tematyce słowiańskiej tworząc coś w rodzaju “skansenu” słowiańskiego, w którym nie zauważa się tego, co dzieje się obecnie w Polsce, Unii Jewropejskiej i na świecie. Także i my, Słowianie, poganie, powinniśmy brać aktywny udział w publicznej debacie na temat problemów współczesności. Zajmując się tylko sprawami Słowiańszczyzny sami spychamy się na margines społeczeństwa.</p>
<p>Promowanie Ducha Słowiańszczyzny to po prostu przypominanie o tym, iż dla naszych przodków Natura, Przyroda były czymś uduchowionym. Były postrzegane jako boskie, przesiąknięte boskim duchem i wypełnione duchami. Nie przywiązuję przy tym zbytniej wagi do odtwarzania np. panteonu słowiańskiego, gdyż w pełni zgadzam się z opinią Dobrogosta wyrażoną przez niego w jednym z jego komentarzy:</p>
<p>“Dlatego myślę, że próby jakie podejmują rodzimowiercy mające na celu stworzyć jakiś panteon Słowiański na wzór greckiego czy innych zinstytucjonalizowanych religii idą w zupełnie niewłaściwym kierunku jako, że wśród Słowian nic takiego nie istniało i nie mogło istnieć. Panteony stanowią odzwierciedlenie stosunków społecznych i służą do ich uzasadniania. Kultura ludzi wolnych i równych, nie zniewalająca i nie poniżająca innych nie mogła czegoś takiego stworzyć tak jak nie stworzyli niczego podobnego Indiane, którzy czcili wiele potężnych duchów natury, ale nie były one powiązane hierarchicznie zaś każdy Indianin indywidualnie był związany z określonym Duchem czy też kilkoma, ale darzył czcią i szacunkiem wszystkie Duchy i oddawał cześć każdemu Duchowi kiedy znalazł się np. w świętym miejscu poświeconym jakiemuś Duchowi. Jestem przekonany, że podobnie było u Słowian, Słowianin darzył szacunkiem każdego z Bogów, oddawał cześć również każdemu Bogowi jeśli znalazł się w miejscu mu poświęconym zaś szczególną czcią darzył Boga, który go wybrał i z którym miał bezpośredni kontakt. Dlatego wywyższanie lub promowanie konkretnego Boga jest sprzeczne ze Słowiańskim duchem i mentalnością, nie może być też mowy o nawracaniu, narzucaniu jakiś zasad.”</p>
<p>Myślę podobnie. Szanuję wszystkich naszych słowiańskich bogów. Ale nie uważam, że znajomość całego panteonu, czyli imion rzeczywistych i domniemanych bogów słowiańskich, a zwłaszcza domniemanych powiązań pomiędzynimi czyni kogokolwiek Słowianinem i poganinem. Duch Słowiańszczyzny to coś innego.</p>
<p>Na marginesie jedynie dodam… Dla mnie osobiście ulubionym słowiańskim bogiem jest Swarożyc. Sam dźwięk jego imienia obudził we mnie świadomość i tożsamość słowiańską. Ponadto niezwykle szanuję boginię Mokosz uosabiającą naszą Świętą Matkę Ziemię. Na Kupalnockę czczę Kupałę, w Jare Gody Jaryłę, a podczas burzy Peruna. A gdy myślę o Arkonie  &#8211; Świętowita.<br />
Duch poganstwa to dostrzeganie duchowego wymiaru Natury i Rzeczywistości. To wolność od dogmatów.  To duma z kultury i cywilizacji naszych przodków. To odrzucenie obcej, nadjordańskiej dżumy.</p>
<p>W mojej publicystyce unikam jak mogę krytykowania rodzimowierczych związków, stowarzyszeń i indywidualnych osób propagujących Słowiańszczyznę. Choć z pewnymi  propagowanymi przez te związki czy osoby treściami niekoniecznie się zgadzam. Martwi mnie np. rozbicie rodzimowierstwa na kilka oddzielnych związków, co krytykom rodzimowierstwa daje do ręki argument “sekciarstwa” czyli istnienia domniemanych  różnych “sekt” wśród pogan. Niemniej popieram wszystko co jest na korzyść Słowiańszczyzny i co pomaga w rozbudzaniu słowiańskiej tożsamości. Wyjątkowo jedynie krytykuję przypadki wykorzystywania  Słowiańszczyzny do haniebnych celów. Tak było z NS “Zadrugą” wykorzystującą Słowiańszczyznę do promowania rasizmu i szowinizmu. Z niedowierzaniem wyczytałem u nich rasistowski bełkot:</p>
<p>“Zatem obowiązkiem każdego Lechity jest strzec genetycznego dziedzictwa Słowiańszczyzny i będziemy go strzec za wszelką cenę”.</p>
<p>Za wszelką cenę wierchuszka III Rzeszy strzegła “czystości” aryjskiej rasy i krwi (genetyka była wówczas w powijakach) – i NS “Zadruga” idzie w jej ślady.<br />
Wobec takiego plugawienia Ducha Słowiańszczyzny nie można milczeć. Słowianie nigdy nie byli rasistami. Pisałem tamten tekst z oporami – ale uważam, że postąpiłem słusznie.</p>
<p>Obecnie przydarzył się incydent, który wywołał moje wzburzenie, konsternację i niedowierzanie. Sprawa dotyczy Stowarzyszenia na rzecz Tradycji i Kultury “Niklot”. Otóż przed trzema dniami podesłano mi film z prelekcją zorganizowaną przez to Stowarzyszenie. Tematem prelekcji była “cywilizacja żydowska” w ujęciu żydłackiego ideologa, zaczadzonego nadjordańską dżumą naókofca – Feliksa Konecznego.<br />
.</p>
<p>.</p>
<p>Naturalnie uważam, że krzewienie wiedzy jest rzeczą pożyteczną. Ważne jest, aby była to wiedza obiektywna i nie zafałszowana ideologicznie. W przypadku Koneczego, piewcy anty-żydo-”cywilizacji łacińskiej”, czyli żydo-katolicyzmu w wydaniu watykańskim na obiektywizm nie ma jednak co liczyć.</p>
<p>W tym miejscu przyznam się, że próbowałem kilkakrotnie wysłuchać żydłackiego bełkotu w wykonaniu prelegenta – dra Roberta Marszałka, ale po 20-30 minutach po prostu wyłączałem film. W końcu jednak zacisnąłem zęby i “zgwałciłem” siebie, aby film obejrzeć w całości.</p>
<p>Przypomnę w tym miejscu, że patron Stowarzyszenia bądącego organizatorem odczytu- Niklot – był księciem Obodrytów. Zasłynął z heroicznej obrony jego ziem przez żydłacką krucjatą połabską. Nie pozwolił skatoliczyć jego pogańskiego państwa. Na koniec zginął w zasadzce z rąk siepaczy rzymskiej szubienicy:</p>
<p>“Zginął w bitwie pod Orłem w sierpniu 1160 roku.  Próbował tam zastawić pułapkę na Saksończyków, ale sam wpadł w pułapkę. Zabili go podstępnie saksońscy rycerze przebrani za pachołków. Zabitemu księciu odrąbali głowę i zabrali ją ze sobą jako wojenne trofeum. To pokazuje brutalizm tamtej walki.”</p>
<p>.</p>
<p>śmierć Niklota</p>
<p>.</p>
<p>Z niedowierzaniem więc obejrzałem ten długi film zastanawiając się, jak Stowarzyszenie “Niklot” może patronować przedsięwzięciu, które stało się de facto promocją żydłackiego ideologa Konecznego. Jego działalność jako naókofca można scharakteryzować tak  &#8211; wykazać należy za wszelką cenę, że tzw. “cywilizacja łacińska” (żydo-katolicyzm) jest najwspanialszą, najlepszą i najwyższą formą cywilizacji. Metoda Konecznego polegała przede wszystkim na sztucznym etykietowaniu i szufladkowaniu pojęć. Marginalne sprawy często uwypuklał, a zbrodnicze wyczyny katolicyzmu albo ignorował, albo przedefiniował jako konieczną i chwalebną “chrystianizację” oraz “głoszenie dobrej nowiny”. Przmilczając naturalnie, że często robiono to gwałtem, przemocą i siłą, zostawiając po drodze miliony trupów.</p>
<p>O ile sam temat prelekcji nie budzi moich zastrzeżeń, o tyle fakt, iż wybrano do niej żydłackiego ideologa i żydłackiego prelegenta – już tak. Nie wierzę przy tym, że nie ma w Polsce kilku przynajmniej osób, które znacznie lepiej, składniej i obiektywniej wygłosiłyby prelekcję na ten sam temat. Z uwzględnieniem niezmiernie istotnego, a negowanego przez Konecznego faktu, że zarówno tzw. “cywilizacja łacińska” jak i “bizantyjska” są heretyckimi odłamami “cywilizacji” a raczej anty-cywilizacji żydowskiej. Z kultem żydowskiego Jahwe ludobójcy, z uznaniem żydowskiej księgi zbrodni za “pismo święte”  – słowem – z kultem żydzizmu typowym wszystkim odpryskom jahwizmu.<br />
Od siebie dodam w tym miejscu, że tylko ślepiec nie dostrzega bliźniaczego podobieństwa istoty judaizmu i żydo-chrześcijaństwa, a zwłaszcza jego watykańskiego odprysku. Tu i tam podobna jest rola kapłanów – jako jedynych i niezbędnych pośredników między Jahwe a owieczkami i jako strażników ortodoksji. Tu i tam “ekskluzywizm” żydowski. W judaiźmie “narodu wybranego”, a katolicyźmie “nowego narodu wybranego” czyli katolików. Tu i tam nienawiść i pogarda wobec obcych – w judaiźmie wobecnie-żydów, w katolicyźmie wobec nie-katolików. Nawet biblijne rzezie dokonywane przez Izraelitów przy podboju Kanaanu znajdziemy w katolickim wydaniu – jak choćby rzeź Béziers:</p>
<p>“W kościele św. Marii Magdaleny wyrżnięto w pień 7000 ludzi, w tym mężczyzn, kobiety i dzieci, a nawet odprawiających mszę kapłanów. Podobnie było w kościele Saint-Nazaire i w miejskiej synagodze. Na ulicach miasta zabito dalsze kilka tysięcy. Ludzi mordowano w domach, które po obrabowaniu podpalano. Dopiero w tym momencie wojsko zdecydowało się wkroczyć do akcji. Rycerstwo zajęło się głównie odbieraniem ciurom zrabowanych dóbr i przeszukiwaniem tych miejsc, które uszły uwagi pierwszej fali rabusiów. Tymczasem miasto płonęło coraz większym ogniem. Wkrótce hełmy i kolczugi zaczęły parzyć. Oślepieni dymem zdobywcy rzucili się do ucieczki w panice tratując się nawzajem, zostawiając na pastwę płomieni tych mieszkańców Béziers, którzy przeżyli masakrę.</p>
<p>W czasie ucieczki z miasta runął do rzeki most miejski, grzebiąc kilkudziesięciu niedawnych rabusiów.</p>
<p>Na wieść o rzezi obrońców Béziers, część katarskich zamków poddała się bez walki.</p>
<p>Arnaud zdał papieżowi listownie następującą relację: “Dzisiaj Wasza Świątobliwość, dwadzieścia tysięcy mieszkańców wydano mieczowi, niezależnie od posady, wieku, czy płci.”</p>
<p>Czy rzeź Magdeburga podczas Wojny Trzydziestoletniej:</p>
<p>“W okresie wojny trzydziestoletniej Magdeburg był zdominowany przez protestantów. Miasto stawiło opór w 1629 podczas oblężenia przez wojska Albrechta Wallensteina. W 1631 wojska cesarskie pod dowództwem Tilly’ego zaatakowały miasto, po jego zdobyciu żołnierze dokonali rzezi, w wyniku której zginęło ok. 20 000 mieszkańców, zaś majątki zostały złupione, a miasto spalone.”</p>
<p>Bełkotliwe rojenia Konecznego o prawdzie, dobru, zdrowiu, dobrobycie i pięknie w żydo-katolicyźmie są szyderstwem ze zdrowego rozsądku i u uczciwości ludzi znających historię i fundamenty tej totalitarnej i kosmopolitycznej ideologii udrapowanej w żydowską religię głoszącą żydowskie brednie objawione.<br />
Prawda to właśnie owe brednie objawione i tępa wiara w bzdurne dogmaty. O “dobro” żydo-katolicyzmu zapytajmy miliony mordowanych, palonych, torturowanych, okaleczanych i uciskanych na przestrzeni ponad 1,5 tys. lat. Zdrowie natomiast było przez wieki traktowane jako łaska boża, medycyna była zwalczana, a choroby traktowano jako dopust i karę bożą. Jedynym zalecanym “lekarstwem” były modlitwy. Dobrobyt zaś dawało żydo-chrześcijaństwo klerowi i garstce uprzywilejowanej arystokracji/szlachcie. Cała reszta żyła głównie w biedzie i ubóstwie. I to wszystko do kupy jest w przekonaniu Konecznego “pięknem” tej odmóżdżającej i zbrodniczej ideologii.<br />
Fundamentem katolicyzmu jest strach przed plugawym, biblijnym, żydowskim Jahwe ludobójcą, przed “karą bożą”, przed “gniewem bożym” i przed wiekuistym potępieniem. Cechą zasadniczą jest nienawiść i pogarda wobec wszystkich nie-katolików oraz fanatyzm w narzucaniu dżumy wszystkim “niewierzącym”, “innowiercom” i poganom. W razie konieczności siłą, przymusem i rzeziami. Drugą istotną cechą zasadniczą dżumy jest obowiązek ślepej, tępęj i bezrefleksyjnej wiary w “brednie objawione” i w “naukę kościoła”. Jakiekolwiek próby samodzielnego myślenia są zakazane.<br />
I taka jest “cywilizacja łacińska” czyli heretycki odprysk “cywilizacji żydowskiej” dla nieobrzezanych Goim – duchowych Żydów.</p>
<p>Najlepiej istotę żydo-katolicyzmu oddaje list kardynalskiego bękarta, papieża Marcina V do polskiego króla Władysława Jagiełły:</p>
<p>“Wiedz, że interesy Stolicy Apostolskiej, a także twojej korony czynią obowiązkiem eksterminację Husytów. Pamiętaj, że ci bezbożni ludzie ośmielają się głosić zasadę równości; twierdzą, że wszyscy chrześcijanie są braćmi, i że Bóg nie dał ludziom uprzywilejowanym prawa władania narodami; utrzymują, że Chrystus przyszedł na świat aby znieść niewolnictwo [Watykan do XIX w. akceptował niewolnictwo]; wzywają ludzi do wolności, to znaczy do unicestwienia królów i kapłanów.<br />
Teraz, kiedy jeszcze jest czas, zwróć swoje siły przeciwko Czechom, pal, zabijaj i czyń wszędzie pustynię, gdyż nic nie jest bardziej miłe Bogu, ani bardziej pożyteczne dla sprawy królów, niż eksterminacja Husytów.“</p>
<p>Dyskusja po prelekcji była równie żenująca, co i sama prelekcja. Jeden ze słuchaczy wygłosił wręcz tasiemcowy pean pochwalny pod adresem żydłaka Konecznego wyrażając dodatkowo ubolewanie, że nie sprzedaje się przy okazji prelekcji jego książek. Na przestrzeni blisko dwóch godzin ani razu nie padło określenie “cywilizacja słowiańska” czy “kultura słowiańska“. Jedynie na sam koniec ostatni zadający patania słuchacz stwierdził: “Słowianki są piękniejsze” ratując odrobinę honor tej żydłackiej debaty.</p>
<p>Nawet prowadzący imprezę przedstawiciel Stowarzyszenie “Niklot” (nie znam jego nazwiska) nie wypadł wiele lepiej. Na początku stwierdził, że Stowarzyszenie  “Niklot” ma dość jednoznaczną opcję ideową, stojącą po przeciwnej stronie ideowej (niż katolicyzm). Ale przecież Słowiańszczyzna nie była  ideą – była rzeczywistą, piękną, szlachetną cywilizacją. Natomiast katolicyzm nie jest ideą – a zbrodniczą, fanatyczną  i odmóżdżającą ideologią z łapskami ubabranymi w ludzkiej krwi po pachy.<br />
Po prelekcji natomiast “skontrował” on jedynie “katechizmową” definicję człowieka przytoczoną za Konecznym przez prelegenta, żydłaka dra. Marszałka odwołując się do Arystotelesa. Mam z tym jednak problem polegający na tym, że dla Arystotelesa każdy nie-Grek był barbarzyńcą, wobec czego zdaniem tego filozofa “słuszną rzeczą jest, by Hellenowie nad barbarzyńcami panowali, jako że barbarzyńca, a niewolnik to z natury jedno i to samo”. Odwoływanie się więc do kogoś, dla kogo także Słowianie byli barbarzyńcami z natury równymi niewolnikom nie jest pomysłem zbyt dobrym, jeśli ma się promować Kulturę i Tradycję Słowiańską. Z Niklotem jako patronem Stowarzyszenia.</p>
<p>Zdziwiony byłem brakiem zdemaskowania żydłackiej bzdury wygłoszonej podczas prelekcji, jakoby Polska należała do “cywilizacji łacińskiej”.<br />
Gdybym ja był obecny na tym żydłackim spektaklu, to już podczas prelekcji zrobiłbym prelegentowi burdę o to kłamstwo. Polska jest krajem słowiańskim i należy do cywilizacji słowiańskiej a nie żydo-watykańsko-łacińskiej. Niestety na sali nie znalazł się nikt, kto na tę brednię byłby gotów właściwie zareagować.</p>
<p>…</p>
<p>Powyższy tekst pisałem niechętnie. Nie chcę wywoływać w środowiskach sympatyków i zwolenników kultury i tradycji słowiańskiej  “wojny domowej”. Pochwalam Stowarzyszenie “Niklot” za jego zdecydowaną postawę w sprawie profesora Krzysztofa Jasiewicza. Niemniej prelekcja, którą opisałem w powyższym wpisie okazała się raczej szerzeniem kultu żydłackiego ideologa Konecznego, niż propagowaniem słowiańskiej kultury i tradycji.<br />
.<br />
opolczyk<br />
.<br />
ps.<br />
Pod filmem trzy dni temu umieściłem komentarz następującej treści (do dzisiaj się nie ukazał):</p>
<p>“Nie mogę zrozumieć jednej rzeczy: Stowarzyszenie na rzecz Tradycji i Kultury “Niklot” za patrona obrało sobie bohatera Słowiańszczyzny, księcia Obodrytów Niklota – który bronił słowiańskiej tożsamości, słowiańskiej kultury i słowiańskiego Ducha. Odparł żydo-katolicką krucjatę wymierzoną przeciwko Słowianom Połabskim. Nie pozwolił skatoliczyć, zżydłaczyć katolicyzmem jego kraju. Zginął na polu walki w obronie pogaństwa z rąk siepaczy rzymskiej szubienicy.<br />
“Bohaterowie Słowiańszczyzny – Niklot”<br />
<a href="http://opolczykpl.wordpress.com/2012/08/06/bohaterowie-slowianszczyzny-niklot/" rel="nofollow ugc">http://opolczykpl.wordpress.com/2012/08/06/bohaterowie-slowianszczyzny-niklot/</a><br />
Noszące imię bohatera Słowiańszczyzny Stowarzyszenie na rzecz Tradycji i Kultury “Niklot” organizuje tymczasem “wykłady” na temat żydłackich bzdurnych wymysłów żydłaka-tępego katolika, Konecznego. Który zaślepiony i zaczadzony żydo-katolicyzmem nie zauważył, że jego ukochana “cywilizacja łacińska” to nic innego jak “heretycka” cywilizacja żydowska. Cechująca się fanatyzmem i szowinizmem religijnym (“nowy naród wybrany”), która przez wieki prześladowała i mordowała wszystkich mających odwagę myśleć nieortodoksyjnie. Szczególnie tępiła naszą słowiańską tożsamość, czyniąc z Polaków żydłaków – czcicieli obrzezanego cieśli i żydowskich bredni objawionych.<br />
Czy Stowarzyszenie Niklot zaprosi wreszcie kiedyś prelegenta, który zdemaskuje żydowskość, fanatyzm, durnotę, obłudę, hipokryzję i szkodliwość żydo-katolicyzmu uważanego przez Konecznego za “prawdę”.<br />
Stowarzyszenie Niklot powinno promować Tradycje i Kulturę pogańską, słowiańską – a nie żydowską, żydłacką, nadjordańską. I wszelkie jej szkodliwe przejawy – jak zajmowanie się bełkotliwymi wymysłami żydłaka Konecznego.  I traktowanie go jako “autorytetu”.</p>
<p>Podzielam zdanie Pana Opolczyka!<br />
Zprowokowany.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Zprowokowany		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/slowianie-tradycje-kultura-dzieje/kultura/archiwum-imprez-kulturalnych-wiecow-i-spotkan/6-04-2012-stowarzyswzenie-niklot-zaprasza-o-cywilizacji-zydowskiej/#comment-7895</link>

		<dc:creator><![CDATA[Zprowokowany]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 10 Apr 2013 19:13:11 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?page_id=31333#comment-7895</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/slowianie-tradycje-kultura-dzieje/kultura/archiwum-imprez-kulturalnych-wiecow-i-spotkan/6-04-2012-stowarzyswzenie-niklot-zaprasza-o-cywilizacji-zydowskiej/#comment-7873&quot;&gt;Zprowokowany&lt;/a&gt;.

http://gazetawarszawska.com/2013/04/07/kahal-w-szoku-czy-jasiewicza-ukrzyzowac-czy-tylko-zabic/

dziadkjack 08/04/2013 at 00:43 #

Pan K. Jasiewicz błądzi tylko w jednej sprawie: żydostwo najmocniej zaciera nie to, że bez aktywnej współpracy organizacji żydowskich (“policja”, itd.) nie byłoby możliwe sprawne przeprowadzenie mordowania żydów ( z małej litery, bo to “tylko” chazarscy wyznawcy judaizmu, nie “prawdziwi” Żydzi) przez Niemców, tylko najmocniej zacierane jest to, że to syjonisci wymordowali rękami niemieckimi nieprzydatnych im żydów.

Po to ufundowano Wikipedię, by z czasem zrobić z niej “syjopedię”, podsuwającą leniwym “młodym z wielkich miast” żydowską papkę. Mało kto wie, że w 2014 roku zostanie przyznana nagroda ż/Żydowi za najefektywniejsze “żydowienie” Wikipedii -- kursy ochotników zostały rozpoczęte I nagroda ustanowiona w 2010/2011 roku w Izraelu, nie mam w tej chwili linku pod ręką, kto mi nie ufa, niech sobie poszuka w Ha’aretz.

To samo dzieje się z Google: kto porówna obecne wyswietlenia “blood-for-trucks” z tymi sprzed kilku lat, to zobaczy jak zatarto Raoula Wallenberga, podstawiając w jego miejsce żydów -- zaciemniając za wszelką cenę sprawę nie udzielenia pomocy żydom węgierskim przez żydostwo.

Powtarzam: największą tajemnicą żydowską jest fakt wymordowania przez syjonistów, rękami niemieckimi, nieprzydatnych im żydów. Zachęcam zainteresowanych tą sprawą do zestawienia fotografii Goebbelsa, Kafki, Eichmana (zniemczył sobie na “Eichmann” po osiedleniu się w Niemczech) -- widok tych “bliżniaków jednojurtowych” podnosi cisnienie krwi, ostrzegam…ale również pobudza myslenie!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/slowianie-tradycje-kultura-dzieje/kultura/archiwum-imprez-kulturalnych-wiecow-i-spotkan/6-04-2012-stowarzyswzenie-niklot-zaprasza-o-cywilizacji-zydowskiej/#comment-7873">Zprowokowany</a>.</p>
<p><a href="http://gazetawarszawska.com/2013/04/07/kahal-w-szoku-czy-jasiewicza-ukrzyzowac-czy-tylko-zabic/" rel="nofollow ugc">http://gazetawarszawska.com/2013/04/07/kahal-w-szoku-czy-jasiewicza-ukrzyzowac-czy-tylko-zabic/</a></p>
<p>dziadkjack 08/04/2013 at 00:43 #</p>
<p>Pan K. Jasiewicz błądzi tylko w jednej sprawie: żydostwo najmocniej zaciera nie to, że bez aktywnej współpracy organizacji żydowskich (“policja”, itd.) nie byłoby możliwe sprawne przeprowadzenie mordowania żydów ( z małej litery, bo to “tylko” chazarscy wyznawcy judaizmu, nie “prawdziwi” Żydzi) przez Niemców, tylko najmocniej zacierane jest to, że to syjonisci wymordowali rękami niemieckimi nieprzydatnych im żydów.</p>
<p>Po to ufundowano Wikipedię, by z czasem zrobić z niej “syjopedię”, podsuwającą leniwym “młodym z wielkich miast” żydowską papkę. Mało kto wie, że w 2014 roku zostanie przyznana nagroda ż/Żydowi za najefektywniejsze “żydowienie” Wikipedii &#8212; kursy ochotników zostały rozpoczęte I nagroda ustanowiona w 2010/2011 roku w Izraelu, nie mam w tej chwili linku pod ręką, kto mi nie ufa, niech sobie poszuka w Ha’aretz.</p>
<p>To samo dzieje się z Google: kto porówna obecne wyswietlenia “blood-for-trucks” z tymi sprzed kilku lat, to zobaczy jak zatarto Raoula Wallenberga, podstawiając w jego miejsce żydów &#8212; zaciemniając za wszelką cenę sprawę nie udzielenia pomocy żydom węgierskim przez żydostwo.</p>
<p>Powtarzam: największą tajemnicą żydowską jest fakt wymordowania przez syjonistów, rękami niemieckimi, nieprzydatnych im żydów. Zachęcam zainteresowanych tą sprawą do zestawienia fotografii Goebbelsa, Kafki, Eichmana (zniemczył sobie na “Eichmann” po osiedleniu się w Niemczech) &#8212; widok tych “bliżniaków jednojurtowych” podnosi cisnienie krwi, ostrzegam…ale również pobudza myslenie!</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Zprowokowany		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/slowianie-tradycje-kultura-dzieje/kultura/archiwum-imprez-kulturalnych-wiecow-i-spotkan/6-04-2012-stowarzyswzenie-niklot-zaprasza-o-cywilizacji-zydowskiej/#comment-7894</link>

		<dc:creator><![CDATA[Zprowokowany]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 10 Apr 2013 18:06:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?page_id=31333#comment-7894</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/slowianie-tradycje-kultura-dzieje/kultura/archiwum-imprez-kulturalnych-wiecow-i-spotkan/6-04-2012-stowarzyswzenie-niklot-zaprasza-o-cywilizacji-zydowskiej/#comment-7873&quot;&gt;Zprowokowany&lt;/a&gt;.

Stanowisko w sprawie wywiadu Krzysztofa Jasiewicza dla kwietniowego numeru „Focus Historia Ekstra” (2013, nr 2)

antysemitzym2013-04-07.

    „Strach przed Żydami” – „nor­malny, ludzki i uza­sad­niony” – sta­no­wił główną przy­czynę mordu w Jedwab­nem. Trwa­jąca przez stu­le­cia nie­na­wiść Żydów do Pola­ków wyni­kała z „tal­mu­dycz­nego spo­sobu myśle­nia”. Izra­el­czycy „mor­dują dziś swo­ich sąsia­dów na Bli­skim Wscho­dzie”. I wresz­cie kon­klu­zja: „Na Holo­kaust pra­co­wały przez wieki całe poko­le­nia Żydów, a nie Kościół kato­licki. I Żydzi z tego – jak się wydaje – nie wycią­gnęli wniosków”.

Takie mię­dzy innymi stwier­dze­nia poja­wiają się w spe­cjal­nym zeszy­cie maga­zynu „Focus Histo­ria Eks­tra”, wyda­nym w związku z… 70. rocz­nicą powsta­nia w get­cie war­szaw­skim. Ich auto­rem jest Krzysz­tof Jasie­wicz, pro­fe­sor zatrud­niony w Pol­skiej Aka­de­mii Nauk. Nie jest to pierw­sza jego wypo­wiedź doty­cząca Zagłady i sto­sun­ków polsko-żydowskich. Pierw­sza jed­nak tak rady­kalna. Nie ma potrzeby podej­mo­wa­nia z tymi opi­niami szcze­gó­ło­wej pole­miki, tak samo jak nie wymaga poważ­nej debaty twier­dze­nie, że przy­czyną wybu­chu dru­giej wojny świa­to­wej był atak pol­skich dywer­san­tów na radio­sta­cję w Gli­wi­cach. Wyra­żamy nato­miast prze­ko­na­nie, że gło­sze­nie takich poglą­dów pozo­staje w sprzecz­no­ści zarówno ze stan­dar­dami nauko­wymi, jak rów­nież z ele­men­tar­nym poczu­ciem przy­zwo­ito­ści. Mamy nadzieję, że wywody prof. Jasie­wi­cza, nawią­zu­jące do naj­bar­dziej nie­chlub­nych tra­dy­cji anty­se­mic­kich, spo­tkają się ze zde­cy­do­waną reak­cją śro­do­wisk nauko­wych w Polsce.

Jesz­cze bar­dziej bul­wer­su­jące jest opu­bli­ko­wa­nie wywiadu z prof. Jasie­wi­czem w kie­ro­wa­nym do sze­ro­kiego odbiorcy perio­dyku, co wię­cej, w nume­rze poświę­co­nym przy­pa­da­ją­cej w tym roku 70. rocz­nicy powsta­nia w get­cie war­szaw­skim. To tak, jakby chcieć oddać hołd ofia­rom zbrodni w Katy­niu, publi­ku­jąc szka­lu­jący je pasz­kwil. Redak­cja maga­zynu „Focus Histo­ria Eks­tra” wyka­zała kom­pletną nie­od­po­wie­dzial­ność i posta­wiła pod zna­kiem zapy­ta­nia swoją wia­ry­god­ność jako pisma popu­la­ry­zu­ją­cego histo­rię. Mniej­sza o to, czy decy­zja „uczcze­nia” w ten spo­sób rocz­nicy powsta­nia w get­cie powo­do­wana była chę­cią zysku, igno­ran­cją czy jesz­cze innymi, nie­po­ję­tymi dla nas wzglę­dami. Stwier­dzamy, że popeł­nione zostało skrajne nad­uży­cie i ocze­ku­jemy dzia­łań pro­wa­dzą­cych do zmniej­sze­nia skut­ków tej kompromitacji.
Ini­cja­to­rami niniej­szego listu są Człon­ko­wie Cen­trum Badań nad Zagładą Żydów:

Bar­bara Engel­king, Jan Gra­bow­ski, Agnieszka Haska, Marta Jan­czew­ska, Jacek Leociak, Dariusz Libionka, Mał­go­rzata Mel­chior, Jakub Pete­le­wicz, Alina Ski­biń­ska, Andrzej Żbikowski

sta­no­wi­sko wyra­żone w liście popierają:

    prof. Wła­dy­sław Bar­to­szew­ski, prze­wod­ni­czący Mię­dzy­na­ro­do­wej Rady Oświęcimskiej
    Zarząd Sto­wa­rzy­sze­nia prze­ciw Anty­se­mi­ty­zmowi i Kse­no­fo­bii „Otwarta Rze­czy­po­spo­lita„ - Paula Sawicka, Ste­fan Cie­śla, Alek­san­dra Glisz­czyń­ska Gra­bias, Marek Gum­kow­ski, Jan Her­czyń­ski, Elż­bieta Petraj­tis O’Neil, Monika Wie­czyń­ska, Jerzy Jedlicki – Prze­wod­ni­czący Rady Programowej
    prof. dr hab. Paweł Śpie­wak, dyrek­tor Żydow­skiego Insty­tutu Histo­rycz­nego im. E. Ringelbluma
    Piotr Cywiń­ski, dyrek­tor Pań­stwo­wego Muzeum Auschwitz-Birkenau
    dr Łukasz Kamiń­ski, IPN, Uni­wer­sy­tet Wrocławski
    Piotr Muchar­ski, redak­tor naczelny „Tygo­dnika Powszechnego”
    Jaro­sław Kur­ski, zastępca redak­tora naczel­nego „Gazety Wyborczej”
    Grze­gorz Gau­den - Dyrek­tor Insty­tutu Książki
    dr Krzysz­tof Per­sak, ISP PAN, IPN
    Marek Zając, sekre­tarz Mię­dzy­na­ro­do­wej Rady Oświęcimskiej
    Zyg­munt Stę­piń­ski, zastępca dyrek­tora Muzeum Histo­rii Żydów Polskich
    prof. dr hab. Andrzej Frisz­kie, ISP PAN
    prof. dr hab. Andrzej Rychard, dyrek­tor IFiS PAN
    dr hab. Piotr Maciej Majew­ski, IH, Uni­wer­sy­tet Warszawski
    prof. dr hab. Dariusz Stola, ISP PAN
    prof. dr hab. Feliks Tych
    prof. dr hab. Szy­mon Rudnicki
    prof. Jean Char­les Szu­rek, CNRS – Naro­dowe Cen­trum Badań Naukowych
    dr Janusz Mar­sza­lec, Muzeum II Wojny Świa­to­wej w Gdańsku
    dr Joanna Nalewajko-Kulikov, IH PAN
    Robert Kuwa­łek, pra­cow­nik naukowy Pań­stwo­wego Muzeum na Majdanku
    dr Grze­gorz Krzy­wiec, IH PAN, koor­dy­na­tor Zespołu Badań nad Anty­se­mi­ty­zmem ŻIH im. E. Ringelbluma
    Ewa Wiatr, pra­cow­nik naukowy Cen­trum Badań Żydow­skich Uni­wer­sy­tetu Łódzkiego
    Marian Tur­ski
    dr Elż­bieta Janicka, Insty­tut Sla­wi­styki PAN
    dr Adam Puław­ski, IPN oddział Lublin
    Piotr Jas­sem, pre­zes Kana­dyj­skiej Fun­da­cji Dzie­dzic­twa Polsko-Żydowskiego, oddział w Toronto
    prof. dr hab. Antoni Sułek
    dr hab. Bozena Szay­nok, Uni­wer­sy­tet Wrocławski
    dr Adam Lesz­czyń­ski, adiunkt w Insty­tu­cie Stu­diów Poli­tycz­nych PAN, publi­cy­sta „Gazety Wyborczej”
    prof. dr hab. Andrzej Pacz­kow­ski, ISP PAN
    dr Mar­cin Zaremba, ISP PAN
    dr Piotr Osęka, ISP, PAN
    dr Michał Bile­wicz, Cen­trum Badań nad Uprze­dze­niami UW
    Mar­cin Świę­cicki, poseł na sejm RP, były pre­zy­dent Warszawy

Redak­cja „Stu­dia Opi­nii” pod­pi­suje się pod tym sta­no­wi­skiem zbio­rowo w peł­nym składzie.

.............................................................................................................................................
Do pseudo-semitow, pseudo-polakow, zdrajcow i kolaborantow

Przeczytaliscie?

Niech Zyje Polska i Cala SLowianszczyzna i NASZA INDO-EUROPEJSKA/SLOWIANSKA TRADYCJA!!!

SLAWA! SLAWA! SLAWA!

Juz niedlugo udlawicie sie swoimi klamstwami!!!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/slowianie-tradycje-kultura-dzieje/kultura/archiwum-imprez-kulturalnych-wiecow-i-spotkan/6-04-2012-stowarzyswzenie-niklot-zaprasza-o-cywilizacji-zydowskiej/#comment-7873">Zprowokowany</a>.</p>
<p>Stanowisko w sprawie wywiadu Krzysztofa Jasiewicza dla kwietniowego numeru „Focus Historia Ekstra” (2013, nr 2)</p>
<p>antysemitzym2013-04-07.</p>
<p>    „Strach przed Żydami” – „nor­malny, ludzki i uza­sad­niony” – sta­no­wił główną przy­czynę mordu w Jedwab­nem. Trwa­jąca przez stu­le­cia nie­na­wiść Żydów do Pola­ków wyni­kała z „tal­mu­dycz­nego spo­sobu myśle­nia”. Izra­el­czycy „mor­dują dziś swo­ich sąsia­dów na Bli­skim Wscho­dzie”. I wresz­cie kon­klu­zja: „Na Holo­kaust pra­co­wały przez wieki całe poko­le­nia Żydów, a nie Kościół kato­licki. I Żydzi z tego – jak się wydaje – nie wycią­gnęli wniosków”.</p>
<p>Takie mię­dzy innymi stwier­dze­nia poja­wiają się w spe­cjal­nym zeszy­cie maga­zynu „Focus Histo­ria Eks­tra”, wyda­nym w związku z… 70. rocz­nicą powsta­nia w get­cie war­szaw­skim. Ich auto­rem jest Krzysz­tof Jasie­wicz, pro­fe­sor zatrud­niony w Pol­skiej Aka­de­mii Nauk. Nie jest to pierw­sza jego wypo­wiedź doty­cząca Zagłady i sto­sun­ków polsko-żydowskich. Pierw­sza jed­nak tak rady­kalna. Nie ma potrzeby podej­mo­wa­nia z tymi opi­niami szcze­gó­ło­wej pole­miki, tak samo jak nie wymaga poważ­nej debaty twier­dze­nie, że przy­czyną wybu­chu dru­giej wojny świa­to­wej był atak pol­skich dywer­san­tów na radio­sta­cję w Gli­wi­cach. Wyra­żamy nato­miast prze­ko­na­nie, że gło­sze­nie takich poglą­dów pozo­staje w sprzecz­no­ści zarówno ze stan­dar­dami nauko­wymi, jak rów­nież z ele­men­tar­nym poczu­ciem przy­zwo­ito­ści. Mamy nadzieję, że wywody prof. Jasie­wi­cza, nawią­zu­jące do naj­bar­dziej nie­chlub­nych tra­dy­cji anty­se­mic­kich, spo­tkają się ze zde­cy­do­waną reak­cją śro­do­wisk nauko­wych w Polsce.</p>
<p>Jesz­cze bar­dziej bul­wer­su­jące jest opu­bli­ko­wa­nie wywiadu z prof. Jasie­wi­czem w kie­ro­wa­nym do sze­ro­kiego odbiorcy perio­dyku, co wię­cej, w nume­rze poświę­co­nym przy­pa­da­ją­cej w tym roku 70. rocz­nicy powsta­nia w get­cie war­szaw­skim. To tak, jakby chcieć oddać hołd ofia­rom zbrodni w Katy­niu, publi­ku­jąc szka­lu­jący je pasz­kwil. Redak­cja maga­zynu „Focus Histo­ria Eks­tra” wyka­zała kom­pletną nie­od­po­wie­dzial­ność i posta­wiła pod zna­kiem zapy­ta­nia swoją wia­ry­god­ność jako pisma popu­la­ry­zu­ją­cego histo­rię. Mniej­sza o to, czy decy­zja „uczcze­nia” w ten spo­sób rocz­nicy powsta­nia w get­cie powo­do­wana była chę­cią zysku, igno­ran­cją czy jesz­cze innymi, nie­po­ję­tymi dla nas wzglę­dami. Stwier­dzamy, że popeł­nione zostało skrajne nad­uży­cie i ocze­ku­jemy dzia­łań pro­wa­dzą­cych do zmniej­sze­nia skut­ków tej kompromitacji.<br />
Ini­cja­to­rami niniej­szego listu są Człon­ko­wie Cen­trum Badań nad Zagładą Żydów:</p>
<p>Bar­bara Engel­king, Jan Gra­bow­ski, Agnieszka Haska, Marta Jan­czew­ska, Jacek Leociak, Dariusz Libionka, Mał­go­rzata Mel­chior, Jakub Pete­le­wicz, Alina Ski­biń­ska, Andrzej Żbikowski</p>
<p>sta­no­wi­sko wyra­żone w liście popierają:</p>
<p>    prof. Wła­dy­sław Bar­to­szew­ski, prze­wod­ni­czący Mię­dzy­na­ro­do­wej Rady Oświęcimskiej<br />
    Zarząd Sto­wa­rzy­sze­nia prze­ciw Anty­se­mi­ty­zmowi i Kse­no­fo­bii „Otwarta Rze­czy­po­spo­lita„ &#8211; Paula Sawicka, Ste­fan Cie­śla, Alek­san­dra Glisz­czyń­ska Gra­bias, Marek Gum­kow­ski, Jan Her­czyń­ski, Elż­bieta Petraj­tis O’Neil, Monika Wie­czyń­ska, Jerzy Jedlicki – Prze­wod­ni­czący Rady Programowej<br />
    prof. dr hab. Paweł Śpie­wak, dyrek­tor Żydow­skiego Insty­tutu Histo­rycz­nego im. E. Ringelbluma<br />
    Piotr Cywiń­ski, dyrek­tor Pań­stwo­wego Muzeum Auschwitz-Birkenau<br />
    dr Łukasz Kamiń­ski, IPN, Uni­wer­sy­tet Wrocławski<br />
    Piotr Muchar­ski, redak­tor naczelny „Tygo­dnika Powszechnego”<br />
    Jaro­sław Kur­ski, zastępca redak­tora naczel­nego „Gazety Wyborczej”<br />
    Grze­gorz Gau­den &#8211; Dyrek­tor Insty­tutu Książki<br />
    dr Krzysz­tof Per­sak, ISP PAN, IPN<br />
    Marek Zając, sekre­tarz Mię­dzy­na­ro­do­wej Rady Oświęcimskiej<br />
    Zyg­munt Stę­piń­ski, zastępca dyrek­tora Muzeum Histo­rii Żydów Polskich<br />
    prof. dr hab. Andrzej Frisz­kie, ISP PAN<br />
    prof. dr hab. Andrzej Rychard, dyrek­tor IFiS PAN<br />
    dr hab. Piotr Maciej Majew­ski, IH, Uni­wer­sy­tet Warszawski<br />
    prof. dr hab. Dariusz Stola, ISP PAN<br />
    prof. dr hab. Feliks Tych<br />
    prof. dr hab. Szy­mon Rudnicki<br />
    prof. Jean Char­les Szu­rek, CNRS – Naro­dowe Cen­trum Badań Naukowych<br />
    dr Janusz Mar­sza­lec, Muzeum II Wojny Świa­to­wej w Gdańsku<br />
    dr Joanna Nalewajko-Kulikov, IH PAN<br />
    Robert Kuwa­łek, pra­cow­nik naukowy Pań­stwo­wego Muzeum na Majdanku<br />
    dr Grze­gorz Krzy­wiec, IH PAN, koor­dy­na­tor Zespołu Badań nad Anty­se­mi­ty­zmem ŻIH im. E. Ringelbluma<br />
    Ewa Wiatr, pra­cow­nik naukowy Cen­trum Badań Żydow­skich Uni­wer­sy­tetu Łódzkiego<br />
    Marian Tur­ski<br />
    dr Elż­bieta Janicka, Insty­tut Sla­wi­styki PAN<br />
    dr Adam Puław­ski, IPN oddział Lublin<br />
    Piotr Jas­sem, pre­zes Kana­dyj­skiej Fun­da­cji Dzie­dzic­twa Polsko-Żydowskiego, oddział w Toronto<br />
    prof. dr hab. Antoni Sułek<br />
    dr hab. Bozena Szay­nok, Uni­wer­sy­tet Wrocławski<br />
    dr Adam Lesz­czyń­ski, adiunkt w Insty­tu­cie Stu­diów Poli­tycz­nych PAN, publi­cy­sta „Gazety Wyborczej”<br />
    prof. dr hab. Andrzej Pacz­kow­ski, ISP PAN<br />
    dr Mar­cin Zaremba, ISP PAN<br />
    dr Piotr Osęka, ISP, PAN<br />
    dr Michał Bile­wicz, Cen­trum Badań nad Uprze­dze­niami UW<br />
    Mar­cin Świę­cicki, poseł na sejm RP, były pre­zy­dent Warszawy</p>
<p>Redak­cja „Stu­dia Opi­nii” pod­pi­suje się pod tym sta­no­wi­skiem zbio­rowo w peł­nym składzie.</p>
<p>&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;<br />
Do pseudo-semitow, pseudo-polakow, zdrajcow i kolaborantow</p>
<p>Przeczytaliscie?</p>
<p>Niech Zyje Polska i Cala SLowianszczyzna i NASZA INDO-EUROPEJSKA/SLOWIANSKA TRADYCJA!!!</p>
<p>SLAWA! SLAWA! SLAWA!</p>
<p>Juz niedlugo udlawicie sie swoimi klamstwami!!!</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Zprowokowany		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/slowianie-tradycje-kultura-dzieje/kultura/archiwum-imprez-kulturalnych-wiecow-i-spotkan/6-04-2012-stowarzyswzenie-niklot-zaprasza-o-cywilizacji-zydowskiej/#comment-7893</link>

		<dc:creator><![CDATA[Zprowokowany]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 10 Apr 2013 11:58:58 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?page_id=31333#comment-7893</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/slowianie-tradycje-kultura-dzieje/kultura/archiwum-imprez-kulturalnych-wiecow-i-spotkan/6-04-2012-stowarzyswzenie-niklot-zaprasza-o-cywilizacji-zydowskiej/#comment-7873&quot;&gt;Zprowokowany&lt;/a&gt;.

https://stopsyjonizmowi.wordpress.com/2013/04/08/jeszcze-pare-slow-w-sprawie-prof-krzysztofa-jasiewicza/

Jeszcze parę słów w sprawie prof. Krzysztofa Jasiewicza
8 Kwiecień 2013 Dodaj komentarz Przeskoczenie do uwag


Obecna nagonka na Pana Jasiewicza ma już co najmniej kilka, jeśli nie kilkanaście wyjaśnień. Od brzmiących dosyć rozsądnie aż po teorie, które trudno weryfikować w kategoriach logicznych. Stanowisko kahału warszawskiego i bandy jego przydupasów znamy, przynajmniej to oficjalne. Natomiast doszukiwanie się „drugiego dna” w związku z publikacją Focusa dotyczy raczej środowisk antagonistów kahału.

Na pewno w kontekście tej publikacji trzeba sobie zadać pytanie, co kahał chciał ugrać na nagłośnieniu i sekowaniu profesora? O jakie drugie dno może tutaj chodzić? Czemu ma służyć ta petycja i inne żydowskie hopsztosy?

Wśród środowisk anty-kahalnych pojawiają się głosy różne, słuszne czy nie, trzeba je przedstawić: od hipotezy, że kahał zbiera dane „antysemitów”, poprzez hipotezy, że K. Jasiewicz świadomie bierze udział w jakiejś grze, aż po jednoznaczne odrzucenie wartości tej publikacji, gdyż nadal utrwala ona mit holokitu.

Zostawiając te dywagacje, należy sięgnąć po wcześniejsze publikacje profesora Jasiewicza, które (UWAGA – sic!) doczekały się recenzji Rzeczpospolitej, a nawet GównaWyborczego.

Prof. Krzysztof Jasiewicz, znany specjalista od historii Kresów w czasie II wojny światowej, wydał książkę zbiór 83 żydowskich relacji o okupacji radzieckiej na Kresach w latach 1939-41 – “Rzeczywistość sowiecka 1939-1941 w świadectwach polskich Żydów“. Relacje zostały spisane w 1943 r. na Bliskim Wschodzie przez polskich obywateli, którym udało się wyrwać z Rosji razem z armią Andersa. Historyk odnalazł je w Archiwum Instytutu Polskiego i Muzeum im. gen. Sikorskiego w Londynie.

(Krzysztof Jasiewicz, “Rzeczywistość sowiecka 1939-1941 w świadectwach polskich Żydów”, wyd. ISP PAN i Oficyna Wydawnicza Rytm, Warszawa 2009)

Zbiór cytatów z tego opracowania:

“Nieprzypadkowo wiele z prezentowanych relacji bardzo próbuje zbagatelizować problem żydowsko-sowieckiej kolaboracji bądź usiłuje nieraz na siłę udowodnić wspólnotę losu oraz cierpień Polaków i Żydów, a nawet zaakcentować jakieś dodatkowe represje specjalnie uderzające tylko Żydów”

“To, co się stało na Kresach Wschodnich w latach 1939-41 (…), stało się zwyczajną zdradą państwa polskiego. Witanie obcych wojsk i służba u najeźdźcy, wydawanie polskich sąsiadów i szydzenie z ich katastrofy (…) są to i w tamtej epoce, i współcześnie, we wszystkich znanych nam kodyfikacjach oraz kodeksach etycznych, czyny przestępcze lub naganne”.

“wyczerpują wszelkie znamiona zbrodni zdrady stanu i w warunkach wojennych karane są karą śmierci, a pozostałe są wysoce niefortunne oraz naganne w aspekcie etycznym”.

“Znakomitą większość stanowisk nienomenklaturowych, pomocniczych itp. na Kresach Wschodnich – to już odrębny i nieprzebadany problem – zajmują miejscowi sympatycy (z wyboru i konieczności) władzy sowieckiej, wśród których zapewne znaczącą większość mają polscy Żydzi”.

“Nie jest dziełem przypadku – pisze – że na granicy (linii demarkacyjnej) sowiecko-niemieckiej zatrzymywano masowo Żydów, z których część, jak to wynika ze źródeł żydowskich, uprawiała wędrówki w celach czysto handlowych”.

“Trzeba oczywiście zdawać sobie sprawę, że naród żyjący w diasporze z natury rzeczy poszukuje jakiegoś kompromisu z każdą władzą lub – inaczej – stara się mieć z nią dobre stosunki i być przez nią dobrze postrzegany. Jednak czym innym jest przypochlebianie się takiej czy innej partii rządzącej po kolejnych wyborach, a czym innym kolaboracja z najeźdźcą. (…) Każdy, kto ratuje (a ściślej – chce przeżyć) swoje życie kosztem innych, świat ten obraca w ruinę i zasługuje nie na zrozumienie, lecz na litościwą pogardę. W tym kontekście odwet nieżydowskiego otoczenia na Żydach wydaje się być naturalną, zrozumiałą, a przede wszystkim racjonalną reakcją”.

“Uważam, że książek nie powinno się dzielić na antysemickie i filosemickie, lecz na dobre i złe” – mówił prof. Jasiewicz w wywiadzie dla “Rzeczpospolitej”.

Źródło muszę przytoczyć z obowiązku, natomiast papkę słowną żyda recenzującego książkę K. Jasiewicza, można sobie darować.

08.02.2010 w GW, Adam Leszczyński

http://wyborcza.pl/1,97737,7533281,Zrozumialy_odwet_na_Zydach.html

Dlaczego ta nagonka została wszczęta teraz? Czego boi się kahał? Czy chodzi o ewolucję badań historycznych i wniosków stawianych w związku z tymi odkryciami?

Przyznać trzeba, że niewiele publikacji wydanych oficjalnie w okupowanej Polsce może poszczycić się prezentacją takich wniosków, jak przedstawione wyżej cytaty.

Z kolei stwierdzenia z wywiadu dla Focusa są jeszcze mocniejsze.

Czy kahał boi się dalszej ewolucji i kolejnych przyszłych wypowiedzi profesora? Czy to może rodzaj szantażu intelektualnego wobec kahału ze strony kogoś, kto wykorzystuje profesora do swojej większej gry? A może kahał potrzebuje „afery antysemickiej” do przepchnięcia swoich bieżących zagrywek? Lub boi się wiedzy, jaką posiadł Pan Jasiewicz podczas studiów nad archiwami Kresów Wschodnich oraz Instytutu Polskiego i Muzeum im. gen. Sikorskiego w Londynie, a jaką może teraz wykorzystać?

Trzeba się uważnie przyglądać rozwojowi wypadków.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/slowianie-tradycje-kultura-dzieje/kultura/archiwum-imprez-kulturalnych-wiecow-i-spotkan/6-04-2012-stowarzyswzenie-niklot-zaprasza-o-cywilizacji-zydowskiej/#comment-7873">Zprowokowany</a>.</p>
<p><a href="https://stopsyjonizmowi.wordpress.com/2013/04/08/jeszcze-pare-slow-w-sprawie-prof-krzysztofa-jasiewicza/" rel="nofollow ugc">https://stopsyjonizmowi.wordpress.com/2013/04/08/jeszcze-pare-slow-w-sprawie-prof-krzysztofa-jasiewicza/</a></p>
<p>Jeszcze parę słów w sprawie prof. Krzysztofa Jasiewicza<br />
8 Kwiecień 2013 Dodaj komentarz Przeskoczenie do uwag</p>
<p>Obecna nagonka na Pana Jasiewicza ma już co najmniej kilka, jeśli nie kilkanaście wyjaśnień. Od brzmiących dosyć rozsądnie aż po teorie, które trudno weryfikować w kategoriach logicznych. Stanowisko kahału warszawskiego i bandy jego przydupasów znamy, przynajmniej to oficjalne. Natomiast doszukiwanie się „drugiego dna” w związku z publikacją Focusa dotyczy raczej środowisk antagonistów kahału.</p>
<p>Na pewno w kontekście tej publikacji trzeba sobie zadać pytanie, co kahał chciał ugrać na nagłośnieniu i sekowaniu profesora? O jakie drugie dno może tutaj chodzić? Czemu ma służyć ta petycja i inne żydowskie hopsztosy?</p>
<p>Wśród środowisk anty-kahalnych pojawiają się głosy różne, słuszne czy nie, trzeba je przedstawić: od hipotezy, że kahał zbiera dane „antysemitów”, poprzez hipotezy, że K. Jasiewicz świadomie bierze udział w jakiejś grze, aż po jednoznaczne odrzucenie wartości tej publikacji, gdyż nadal utrwala ona mit holokitu.</p>
<p>Zostawiając te dywagacje, należy sięgnąć po wcześniejsze publikacje profesora Jasiewicza, które (UWAGA – sic!) doczekały się recenzji Rzeczpospolitej, a nawet GównaWyborczego.</p>
<p>Prof. Krzysztof Jasiewicz, znany specjalista od historii Kresów w czasie II wojny światowej, wydał książkę zbiór 83 żydowskich relacji o okupacji radzieckiej na Kresach w latach 1939-41 – “Rzeczywistość sowiecka 1939-1941 w świadectwach polskich Żydów“. Relacje zostały spisane w 1943 r. na Bliskim Wschodzie przez polskich obywateli, którym udało się wyrwać z Rosji razem z armią Andersa. Historyk odnalazł je w Archiwum Instytutu Polskiego i Muzeum im. gen. Sikorskiego w Londynie.</p>
<p>(Krzysztof Jasiewicz, “Rzeczywistość sowiecka 1939-1941 w świadectwach polskich Żydów”, wyd. ISP PAN i Oficyna Wydawnicza Rytm, Warszawa 2009)</p>
<p>Zbiór cytatów z tego opracowania:</p>
<p>“Nieprzypadkowo wiele z prezentowanych relacji bardzo próbuje zbagatelizować problem żydowsko-sowieckiej kolaboracji bądź usiłuje nieraz na siłę udowodnić wspólnotę losu oraz cierpień Polaków i Żydów, a nawet zaakcentować jakieś dodatkowe represje specjalnie uderzające tylko Żydów”</p>
<p>“To, co się stało na Kresach Wschodnich w latach 1939-41 (…), stało się zwyczajną zdradą państwa polskiego. Witanie obcych wojsk i służba u najeźdźcy, wydawanie polskich sąsiadów i szydzenie z ich katastrofy (…) są to i w tamtej epoce, i współcześnie, we wszystkich znanych nam kodyfikacjach oraz kodeksach etycznych, czyny przestępcze lub naganne”.</p>
<p>“wyczerpują wszelkie znamiona zbrodni zdrady stanu i w warunkach wojennych karane są karą śmierci, a pozostałe są wysoce niefortunne oraz naganne w aspekcie etycznym”.</p>
<p>“Znakomitą większość stanowisk nienomenklaturowych, pomocniczych itp. na Kresach Wschodnich – to już odrębny i nieprzebadany problem – zajmują miejscowi sympatycy (z wyboru i konieczności) władzy sowieckiej, wśród których zapewne znaczącą większość mają polscy Żydzi”.</p>
<p>“Nie jest dziełem przypadku – pisze – że na granicy (linii demarkacyjnej) sowiecko-niemieckiej zatrzymywano masowo Żydów, z których część, jak to wynika ze źródeł żydowskich, uprawiała wędrówki w celach czysto handlowych”.</p>
<p>“Trzeba oczywiście zdawać sobie sprawę, że naród żyjący w diasporze z natury rzeczy poszukuje jakiegoś kompromisu z każdą władzą lub – inaczej – stara się mieć z nią dobre stosunki i być przez nią dobrze postrzegany. Jednak czym innym jest przypochlebianie się takiej czy innej partii rządzącej po kolejnych wyborach, a czym innym kolaboracja z najeźdźcą. (…) Każdy, kto ratuje (a ściślej – chce przeżyć) swoje życie kosztem innych, świat ten obraca w ruinę i zasługuje nie na zrozumienie, lecz na litościwą pogardę. W tym kontekście odwet nieżydowskiego otoczenia na Żydach wydaje się być naturalną, zrozumiałą, a przede wszystkim racjonalną reakcją”.</p>
<p>“Uważam, że książek nie powinno się dzielić na antysemickie i filosemickie, lecz na dobre i złe” – mówił prof. Jasiewicz w wywiadzie dla “Rzeczpospolitej”.</p>
<p>Źródło muszę przytoczyć z obowiązku, natomiast papkę słowną żyda recenzującego książkę K. Jasiewicza, można sobie darować.</p>
<p>08.02.2010 w GW, Adam Leszczyński</p>
<p><a href="http://wyborcza.pl/1,97737,7533281,Zrozumialy_odwet_na_Zydach.html" rel="nofollow ugc">http://wyborcza.pl/1,97737,7533281,Zrozumialy_odwet_na_Zydach.html</a></p>
<p>Dlaczego ta nagonka została wszczęta teraz? Czego boi się kahał? Czy chodzi o ewolucję badań historycznych i wniosków stawianych w związku z tymi odkryciami?</p>
<p>Przyznać trzeba, że niewiele publikacji wydanych oficjalnie w okupowanej Polsce może poszczycić się prezentacją takich wniosków, jak przedstawione wyżej cytaty.</p>
<p>Z kolei stwierdzenia z wywiadu dla Focusa są jeszcze mocniejsze.</p>
<p>Czy kahał boi się dalszej ewolucji i kolejnych przyszłych wypowiedzi profesora? Czy to może rodzaj szantażu intelektualnego wobec kahału ze strony kogoś, kto wykorzystuje profesora do swojej większej gry? A może kahał potrzebuje „afery antysemickiej” do przepchnięcia swoich bieżących zagrywek? Lub boi się wiedzy, jaką posiadł Pan Jasiewicz podczas studiów nad archiwami Kresów Wschodnich oraz Instytutu Polskiego i Muzeum im. gen. Sikorskiego w Londynie, a jaką może teraz wykorzystać?</p>
<p>Trzeba się uważnie przyglądać rozwojowi wypadków.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Zprowokowany		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/slowianie-tradycje-kultura-dzieje/kultura/archiwum-imprez-kulturalnych-wiecow-i-spotkan/6-04-2012-stowarzyswzenie-niklot-zaprasza-o-cywilizacji-zydowskiej/#comment-7892</link>

		<dc:creator><![CDATA[Zprowokowany]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 01 Apr 2013 13:20:14 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?page_id=31333#comment-7892</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/slowianie-tradycje-kultura-dzieje/kultura/archiwum-imprez-kulturalnych-wiecow-i-spotkan/6-04-2012-stowarzyswzenie-niklot-zaprasza-o-cywilizacji-zydowskiej/#comment-7873&quot;&gt;Zprowokowany&lt;/a&gt;.

http://forum.tolkien.com.pl/viewtopic.php?printertopic=1&#038;t=2579&#038;postdays=0&#038;postorder=asc&#038;&#038;start=16

#17:  Autor: TallisKeeton, Skąd: Oleśnica WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
No tak, Nif. Rozumiem, że takie podejście jest powszechne i oczywiste.
Pierwsze skojarzenie jest właśnie takie. Ale faktycznie zgadzam się z Radagastem, czy naprawdę te naście lat muszą przekreślić tysiące lat? Zauważmy też, że jedynie w kulturze stricte europejskiej (zachodniej),
tej, którą najbardziej dotnęła ideologia hitlerowska, swastyka jest negatywnie odbierana. Ale Indie, AmerykaPdn, Azja, Afryka oraz rejony prawosławne Bałkanów maja rozmaite formy swastyki, i to o symbolice bardzie pozytywnej. Słyszałam, acz nie wiem na ile jest to prawda, że istnieją dwie swastyki - prawo i lewoskrętna, przy czym, jedna z nich jest symbolem złym, a druga dobrym. Nie pamiętam, która jest którym, ale ponoć faszyści używali tego o znaczeniu negatywnym. O ile to nie tylko taka legenda. A tak btw mam srebrną, okrągłą broszkę z trójramienną wersją swastyki
- trykwertem/trykwesem. Ale w formie bardzo stylizowanej, na taką, &quot;plecionkę&quot;, taki motyw spiralny. Tenże motyw występuje często, wyryty, na, i w, grobowcach megalitycznych. I tenże znak jest AFAIR obecnie na fladze Bretonii.
Ale co do indoeuropejczyków i Atlantydy, nie zgadzam się.

#18:  Autor: Tici, Skąd: W-w/Biblioteka Minas Tirith WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
TallisKeeton napisał(a) (zobacz wpis):
Słyszałam, acz nie wiem na ile jest to prawda, że istnieją dwie swastyki - prawo i lewoskrętna, przy czym, jedna z nich jest symbolem złym, a druga dobrym. Nie pamiętam, która jest którym, ale ponoć faszyści używali tego o znaczeniu negatywnym. O ile to nie tylko taka legenda.

Pozwolę sobie zaofftopicować Z przymrużeniem oka
Swastyka może mieć ramiona zgięte w prawo albo w lewo. Postać „prawoskrętna”, naśladująca kształtem ramion ruch Słońca, kojarzona jest najczęściej z kultami solarnymi, jako symbol ognia i Słońca (krąg promieni); jest talizmanem przynoszącym szczęście; bywała symbolem bogiń, a więc płodności. Swastyka z ramionami skierowanymi w lewo (nazywana sauvastika) jest znakiem nocy i magii, emblematem straszliwej bogini Kali, żony Śiwy.

#19:  Autor: Radagast-Gondor, Skąd: Wielkopolska WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Nifrodel napisał(a):
Istnieje w powszechnej świadomości jako godło hitlerowskich Niemiec
Istnieje w powszechnej nieświadomości jako trudny do zniszczenia archetyp. Na murach symbole tego typu rysują skończeni głupcy, -tu pojawia się pytanie: jeśli głupcy profanować będą inny, bliski ci symbol (np.krzyż), czy wyrzekniesz się go?

Do dyskusji o samym symbolu można dodać: prawoskrętną ująć możnaby ogólnie jako solarną, zaś lewoskrętną jako lunarną, czyli to o czym pisał(a?) Tici, innymi słowami. Niemniej nie jest powiedziane, że ściśle takiej interpretacji ludzie zawsze się trzymali, oczywiście.

#20:  Autor: Radagast-Gondor, Skąd: Wielkopolska WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Na marginesie:
Tematyka, wykraczających poza jedynie wspólny język, cech indoeuropejskich została interesująco ujęta przez Andrzeja M. Kempińskiego w „Encyklopedii mitologii ludów indoeuropejskich” (Iskry 2001). Pozwolę sobie zacytować odnoszący się do tego fragment książki (Przedmowa, strony VIII-IX):

„Żywiony dzisiaj popularny pogląd, że nigdy nie istniała żadna rasa (pra)indoeuropejska, jest – o dziwo – sprzeczny ze zdaniem na ten temat dawnych Indoeuropejczyków. Co prawda mało przekonujące w tym względzie wydać się mogą słowa Fedelm, wieszczki z Connachtu (Tain Bo Cuailnge):

Widzę jasnowłosego
We krwi aż po pas (...),
To Cuchulainn, syn Sualdama,

podobnie jak wyobrażenie rudowłosej (mongruad) Machy i rudobrodego (raudhskeggjadhr) Thora, bo u Celtów i Germanów jasna czupryna nie była i nie jest niczym nadzwyczajnym, ale kiedy Rygweda (I, 100, 18) informuje, że Indra

podbił krainę [Śimjów – najpewniej autochtonów] wraz ze [swymi] białoskórymi towarzyszami [sakhibhih śvitnyedhih],

to sprawa zaczyna być intrygująca (por. RV VII, 33, 1; VII, 83, 8, gdzie również pojawia się słowo śvitnya „białawy, białoskóry”). Co więcej, w zachowanych fragmentach przypisywanego Ktezjaszowi (V-IV w.p.n.e.) dzieła Indica (frgmt 9) opowiada się o przybyciu na dwór króla perskiego czarnoskórych i białych (tj. autochtonów oraz potomków przybyszów-zdobywców) posłów z Indii, a znakomity gramatyk z II w.p.n.e., Patańdźali, w swoim komentarzu (VI, 2, 15) do prac Paniniego (IV-III w.p.n.e.) stwierdzał, że bramin (sanskr. brahma „kapłan”) powinien mieć kasztanowe włosy i szare oczy. W Iliadzie Homera blondynami są Achilles (I, 197; XXIII, 141) i Menelaos (X, 241-2; XVII, 6; 18; 113; 673; XXIII, 293), jasnowłosa jest Demeter (V, 500), Atena zaś ma jasne oczy (II, 446; V, 405; VIII, 29; X, 483; XXII, 177; 446). W V w.n.e. ormiański historyk Mojżesz z Chorenu w swoim sławnym dziele Patmuthiwn Hayoc („Historia Ormian”) przytoczył stary, „pogański” utwór pt. Cnund Vahagni („Narodziny Wahagna”) opowiadający o tym, jak to

z płomienia
wybiegał jasnowłosy młodzieniaszek [xarteas patenekik; tj. Wahagn];
miał ogniste włosy [hur her],
płomienną miał brodę [boc mawrus]

a w zabytkach ludowej twórczości północnych Osetyńczyków znajdujemy w archaicznej stylistyce wyrażone dziewczęce marzenie:

gdy wyjdę za mąż, urodzę złotowłosego chłopczyka [syzgarin gocoragyn lappu].

We wszystkich wskazanych wypadkach najpewniej mamy do czynienia z idealną antropologiczno-kulturową normą, ale przecież nie mogła być ona całkowicie bezpodstawna: najważniejsza (w sensie kulturowym) część praindoeuropejskiej wspólnoty była „jasnopigmentowa”. Nawet na egipskich płaskorzeźbach z czasów Thotmesa IV (ok. 1420 r.p.n.e.) uczeni dopatrują się somatycznej odrębności indoeuropejskich rydwanowych wojowników wobec ich armenoidalnych służących.”

Chodzi mi tu nie tyle o wykazanie konkretnych, (pra)indoeuropejskich cech fizycznych, lecz o uwidocznienie, że rozprzestrzenianie się indoeuropejskich języków wiązać się mogło w dużej części, lub w większości z rozprzestrzenianiem się konkretnej ludności, początkowo ściśle związanej ze sobą i pochodzącej z tego samego miejsca. Zdarzają się dziś, u „postępowych” badaczy (jak C.Renfrew) opinie negujące częściowo taką możliwość, można to jednak wiązać z ogólnym „postępowym” i co ważniejsze – „poprawnym politycznie” kierunkiem w nauce, dla którego opinie takie jak powyższa mogą się źle kojarzyć. Po części trudno się dziwić, nauka ta była wykorzystywana przez pewnego niemieckiego nieuka kilkadziesiąt lat temu... Nie jest to jednak powód by dziś próbować fałszować przeszłość, zwłaszcza że, uzyskiwane na podstawie badań archeologicznych, cechy antropologiczne ludów indoeuropejskich już po „rozpadzie” – czyli Słowian, Germanów, Celtów itd. wyraźnie odcinają się od miejscowych autochtonów i wykazują daleko idące podobieństwo (w porównaniu z otoczeniem).

Slyszalem, ze jak w UK chciano zabronic uzywania swastyki to Hindusi i Buddysci iinni zrobili protest przed parlamentem w Westminsterze i sie skonczylo.

W Niemczech swastyka jest zaroniona. Dlaczego Niemcy dyskryminuja ten swiety symbol?
Dlatego, ze kilku psychopatycznych i chorych z nienawisci do Slowian niemieckich i austryjackich zydow ukradlo go, uzywalo, wykozystywalo go do swoich obzydliwych celow podczas 2 Wojny Swiatowej przeciwko Slowianom i ich Tradycji?

Jestem i Slowianinem i Hindusem i Buddysta itd. bo to wszystko jest Moja Indo-Europejska/Slowianska Tradycja.
Kto osmieli sie i zabroni mi go szanowac, mimo ze wiem, jak bardzo tzw. semici chcieli go zszargac?

Cytuje polskiego/zydowskiego poete Tuwima - Calujcie mnie wszyscy w dupe!
SMACZNEGO!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/slowianie-tradycje-kultura-dzieje/kultura/archiwum-imprez-kulturalnych-wiecow-i-spotkan/6-04-2012-stowarzyswzenie-niklot-zaprasza-o-cywilizacji-zydowskiej/#comment-7873">Zprowokowany</a>.</p>
<p><a href="http://forum.tolkien.com.pl/viewtopic.php?printertopic=1&#038;t=2579&#038;postdays=0&#038;postorder=asc&#038;&#038;start=16" rel="nofollow ugc">http://forum.tolkien.com.pl/viewtopic.php?printertopic=1&#038;t=2579&#038;postdays=0&#038;postorder=asc&#038;&#038;start=16</a></p>
<p>#17:  Autor: TallisKeeton, Skąd: Oleśnica WpisWysłany: Dzisiaj o<br />
    &#8212;-<br />
No tak, Nif. Rozumiem, że takie podejście jest powszechne i oczywiste.<br />
Pierwsze skojarzenie jest właśnie takie. Ale faktycznie zgadzam się z Radagastem, czy naprawdę te naście lat muszą przekreślić tysiące lat? Zauważmy też, że jedynie w kulturze stricte europejskiej (zachodniej),<br />
tej, którą najbardziej dotnęła ideologia hitlerowska, swastyka jest negatywnie odbierana. Ale Indie, AmerykaPdn, Azja, Afryka oraz rejony prawosławne Bałkanów maja rozmaite formy swastyki, i to o symbolice bardzie pozytywnej. Słyszałam, acz nie wiem na ile jest to prawda, że istnieją dwie swastyki &#8211; prawo i lewoskrętna, przy czym, jedna z nich jest symbolem złym, a druga dobrym. Nie pamiętam, która jest którym, ale ponoć faszyści używali tego o znaczeniu negatywnym. O ile to nie tylko taka legenda. A tak btw mam srebrną, okrągłą broszkę z trójramienną wersją swastyki<br />
&#8211; trykwertem/trykwesem. Ale w formie bardzo stylizowanej, na taką, &#8222;plecionkę&#8221;, taki motyw spiralny. Tenże motyw występuje często, wyryty, na, i w, grobowcach megalitycznych. I tenże znak jest AFAIR obecnie na fladze Bretonii.<br />
Ale co do indoeuropejczyków i Atlantydy, nie zgadzam się.</p>
<p>#18:  Autor: Tici, Skąd: W-w/Biblioteka Minas Tirith WpisWysłany: Dzisiaj o<br />
    &#8212;-<br />
TallisKeeton napisał(a) (zobacz wpis):<br />
Słyszałam, acz nie wiem na ile jest to prawda, że istnieją dwie swastyki &#8211; prawo i lewoskrętna, przy czym, jedna z nich jest symbolem złym, a druga dobrym. Nie pamiętam, która jest którym, ale ponoć faszyści używali tego o znaczeniu negatywnym. O ile to nie tylko taka legenda.</p>
<p>Pozwolę sobie zaofftopicować Z przymrużeniem oka<br />
Swastyka może mieć ramiona zgięte w prawo albo w lewo. Postać „prawoskrętna”, naśladująca kształtem ramion ruch Słońca, kojarzona jest najczęściej z kultami solarnymi, jako symbol ognia i Słońca (krąg promieni); jest talizmanem przynoszącym szczęście; bywała symbolem bogiń, a więc płodności. Swastyka z ramionami skierowanymi w lewo (nazywana sauvastika) jest znakiem nocy i magii, emblematem straszliwej bogini Kali, żony Śiwy.</p>
<p>#19:  Autor: Radagast-Gondor, Skąd: Wielkopolska WpisWysłany: Dzisiaj o<br />
    &#8212;-<br />
Nifrodel napisał(a):<br />
Istnieje w powszechnej świadomości jako godło hitlerowskich Niemiec<br />
Istnieje w powszechnej nieświadomości jako trudny do zniszczenia archetyp. Na murach symbole tego typu rysują skończeni głupcy, -tu pojawia się pytanie: jeśli głupcy profanować będą inny, bliski ci symbol (np.krzyż), czy wyrzekniesz się go?</p>
<p>Do dyskusji o samym symbolu można dodać: prawoskrętną ująć możnaby ogólnie jako solarną, zaś lewoskrętną jako lunarną, czyli to o czym pisał(a?) Tici, innymi słowami. Niemniej nie jest powiedziane, że ściśle takiej interpretacji ludzie zawsze się trzymali, oczywiście.</p>
<p>#20:  Autor: Radagast-Gondor, Skąd: Wielkopolska WpisWysłany: Dzisiaj o<br />
    &#8212;-<br />
Na marginesie:<br />
Tematyka, wykraczających poza jedynie wspólny język, cech indoeuropejskich została interesująco ujęta przez Andrzeja M. Kempińskiego w „Encyklopedii mitologii ludów indoeuropejskich” (Iskry 2001). Pozwolę sobie zacytować odnoszący się do tego fragment książki (Przedmowa, strony VIII-IX):</p>
<p>„Żywiony dzisiaj popularny pogląd, że nigdy nie istniała żadna rasa (pra)indoeuropejska, jest – o dziwo – sprzeczny ze zdaniem na ten temat dawnych Indoeuropejczyków. Co prawda mało przekonujące w tym względzie wydać się mogą słowa Fedelm, wieszczki z Connachtu (Tain Bo Cuailnge):</p>
<p>Widzę jasnowłosego<br />
We krwi aż po pas (&#8230;),<br />
To Cuchulainn, syn Sualdama,</p>
<p>podobnie jak wyobrażenie rudowłosej (mongruad) Machy i rudobrodego (raudhskeggjadhr) Thora, bo u Celtów i Germanów jasna czupryna nie była i nie jest niczym nadzwyczajnym, ale kiedy Rygweda (I, 100, 18) informuje, że Indra</p>
<p>podbił krainę [Śimjów – najpewniej autochtonów] wraz ze [swymi] białoskórymi towarzyszami [sakhibhih śvitnyedhih],</p>
<p>to sprawa zaczyna być intrygująca (por. RV VII, 33, 1; VII, 83, 8, gdzie również pojawia się słowo śvitnya „białawy, białoskóry”). Co więcej, w zachowanych fragmentach przypisywanego Ktezjaszowi (V-IV w.p.n.e.) dzieła Indica (frgmt 9) opowiada się o przybyciu na dwór króla perskiego czarnoskórych i białych (tj. autochtonów oraz potomków przybyszów-zdobywców) posłów z Indii, a znakomity gramatyk z II w.p.n.e., Patańdźali, w swoim komentarzu (VI, 2, 15) do prac Paniniego (IV-III w.p.n.e.) stwierdzał, że bramin (sanskr. brahma „kapłan”) powinien mieć kasztanowe włosy i szare oczy. W Iliadzie Homera blondynami są Achilles (I, 197; XXIII, 141) i Menelaos (X, 241-2; XVII, 6; 18; 113; 673; XXIII, 293), jasnowłosa jest Demeter (V, 500), Atena zaś ma jasne oczy (II, 446; V, 405; VIII, 29; X, 483; XXII, 177; 446). W V w.n.e. ormiański historyk Mojżesz z Chorenu w swoim sławnym dziele Patmuthiwn Hayoc („Historia Ormian”) przytoczył stary, „pogański” utwór pt. Cnund Vahagni („Narodziny Wahagna”) opowiadający o tym, jak to</p>
<p>z płomienia<br />
wybiegał jasnowłosy młodzieniaszek [xarteas patenekik; tj. Wahagn];<br />
miał ogniste włosy [hur her],<br />
płomienną miał brodę [boc mawrus]</p>
<p>a w zabytkach ludowej twórczości północnych Osetyńczyków znajdujemy w archaicznej stylistyce wyrażone dziewczęce marzenie:</p>
<p>gdy wyjdę za mąż, urodzę złotowłosego chłopczyka [syzgarin gocoragyn lappu].</p>
<p>We wszystkich wskazanych wypadkach najpewniej mamy do czynienia z idealną antropologiczno-kulturową normą, ale przecież nie mogła być ona całkowicie bezpodstawna: najważniejsza (w sensie kulturowym) część praindoeuropejskiej wspólnoty była „jasnopigmentowa”. Nawet na egipskich płaskorzeźbach z czasów Thotmesa IV (ok. 1420 r.p.n.e.) uczeni dopatrują się somatycznej odrębności indoeuropejskich rydwanowych wojowników wobec ich armenoidalnych służących.”</p>
<p>Chodzi mi tu nie tyle o wykazanie konkretnych, (pra)indoeuropejskich cech fizycznych, lecz o uwidocznienie, że rozprzestrzenianie się indoeuropejskich języków wiązać się mogło w dużej części, lub w większości z rozprzestrzenianiem się konkretnej ludności, początkowo ściśle związanej ze sobą i pochodzącej z tego samego miejsca. Zdarzają się dziś, u „postępowych” badaczy (jak C.Renfrew) opinie negujące częściowo taką możliwość, można to jednak wiązać z ogólnym „postępowym” i co ważniejsze – „poprawnym politycznie” kierunkiem w nauce, dla którego opinie takie jak powyższa mogą się źle kojarzyć. Po części trudno się dziwić, nauka ta była wykorzystywana przez pewnego niemieckiego nieuka kilkadziesiąt lat temu&#8230; Nie jest to jednak powód by dziś próbować fałszować przeszłość, zwłaszcza że, uzyskiwane na podstawie badań archeologicznych, cechy antropologiczne ludów indoeuropejskich już po „rozpadzie” – czyli Słowian, Germanów, Celtów itd. wyraźnie odcinają się od miejscowych autochtonów i wykazują daleko idące podobieństwo (w porównaniu z otoczeniem).</p>
<p>Slyszalem, ze jak w UK chciano zabronic uzywania swastyki to Hindusi i Buddysci iinni zrobili protest przed parlamentem w Westminsterze i sie skonczylo.</p>
<p>W Niemczech swastyka jest zaroniona. Dlaczego Niemcy dyskryminuja ten swiety symbol?<br />
Dlatego, ze kilku psychopatycznych i chorych z nienawisci do Slowian niemieckich i austryjackich zydow ukradlo go, uzywalo, wykozystywalo go do swoich obzydliwych celow podczas 2 Wojny Swiatowej przeciwko Slowianom i ich Tradycji?</p>
<p>Jestem i Slowianinem i Hindusem i Buddysta itd. bo to wszystko jest Moja Indo-Europejska/Slowianska Tradycja.<br />
Kto osmieli sie i zabroni mi go szanowac, mimo ze wiem, jak bardzo tzw. semici chcieli go zszargac?</p>
<p>Cytuje polskiego/zydowskiego poete Tuwima &#8211; Calujcie mnie wszyscy w dupe!<br />
SMACZNEGO!</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Zprowokowany		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/slowianie-tradycje-kultura-dzieje/kultura/archiwum-imprez-kulturalnych-wiecow-i-spotkan/6-04-2012-stowarzyswzenie-niklot-zaprasza-o-cywilizacji-zydowskiej/#comment-7891</link>

		<dc:creator><![CDATA[Zprowokowany]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 01 Apr 2013 12:59:07 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?page_id=31333#comment-7891</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/slowianie-tradycje-kultura-dzieje/kultura/archiwum-imprez-kulturalnych-wiecow-i-spotkan/6-04-2012-stowarzyswzenie-niklot-zaprasza-o-cywilizacji-zydowskiej/#comment-7877&quot;&gt;Zprowokowany&lt;/a&gt;.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Szko%C5%82a_frankfurcka

Glowna szkola marxizmu w zachodniej Europie - przyczyna wiekszosci problemow postepowych uzytecznych idiotow.

Jedno z zalozen tej &quot;szkoly&quot; bylo i chyba ciagle jest to, ze muzulmanie importowani przez ich &quot;postepowych&quot; sponsorow i kolegow do Europy, zostana marksistami i komunistami! Muzulmanie wg zalozen tej szkoly, nie beda nienawidzic zydow itp. tylko ich pokochaja. Zapomna swojego boga Allaha i beda czcic boga Marxa!

To ci &quot;postepowi&quot; zydowscy i marksistowscy &quot;mysliciele&quot; po latach ciezkiej umyslowej pracy wydali na swiat taki poglad, a ze byli to mezczyzni (kobiety sa dyskryminowane w semickiej tradycji)... to wyszlo im to, sami wiecie z czego i jest tym czym jest, bo wyszlo im jak im wyszlo. Patrz Ed&#039;zio Milliband i jego koledzy marxisci.

O krynico madrosci i poprawnosci politycznej, prowadz nasze zwarte i gotowe szeregi, ku swietlanej przyszlosci!
Proletariusze wszystkich wyznan laczcie sie (na paradzie rownosci, z piorkiem w tylku, dla niepoznaki...)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/slowianie-tradycje-kultura-dzieje/kultura/archiwum-imprez-kulturalnych-wiecow-i-spotkan/6-04-2012-stowarzyswzenie-niklot-zaprasza-o-cywilizacji-zydowskiej/#comment-7877">Zprowokowany</a>.</p>
<p><a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Szko%C5%82a_frankfurcka" rel="nofollow ugc">http://pl.wikipedia.org/wiki/Szko%C5%82a_frankfurcka</a></p>
<p>Glowna szkola marxizmu w zachodniej Europie &#8211; przyczyna wiekszosci problemow postepowych uzytecznych idiotow.</p>
<p>Jedno z zalozen tej &#8222;szkoly&#8221; bylo i chyba ciagle jest to, ze muzulmanie importowani przez ich &#8222;postepowych&#8221; sponsorow i kolegow do Europy, zostana marksistami i komunistami! Muzulmanie wg zalozen tej szkoly, nie beda nienawidzic zydow itp. tylko ich pokochaja. Zapomna swojego boga Allaha i beda czcic boga Marxa!</p>
<p>To ci &#8222;postepowi&#8221; zydowscy i marksistowscy &#8222;mysliciele&#8221; po latach ciezkiej umyslowej pracy wydali na swiat taki poglad, a ze byli to mezczyzni (kobiety sa dyskryminowane w semickiej tradycji)&#8230; to wyszlo im to, sami wiecie z czego i jest tym czym jest, bo wyszlo im jak im wyszlo. Patrz Ed&#8217;zio Milliband i jego koledzy marxisci.</p>
<p>O krynico madrosci i poprawnosci politycznej, prowadz nasze zwarte i gotowe szeregi, ku swietlanej przyszlosci!<br />
Proletariusze wszystkich wyznan laczcie sie (na paradzie rownosci, z piorkiem w tylku, dla niepoznaki&#8230;)</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
