<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: RudaWeb: Słowianie zeszli z drzew? [Archiwum 2016]	</title>
	<atom:link href="https://bialczynski.pl/2026/10/18/rudaweb-slowianie-zeszli-z-drzew/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://bialczynski.pl/2026/10/18/rudaweb-slowianie-zeszli-z-drzew/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=rudaweb-slowianie-zeszli-z-drzew</link>
	<description>oficjalna strona Czesława Białczyńskiego</description>
	<lastBuildDate>Sun, 01 Nov 2026 13:00:35 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.7.11</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Białczyński		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2026/10/18/rudaweb-slowianie-zeszli-z-drzew/#comment-105038</link>

		<dc:creator><![CDATA[Białczyński]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 01 Nov 2026 13:00:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=172098#comment-105038</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2026/10/18/rudaweb-slowianie-zeszli-z-drzew/#comment-105031&quot;&gt;Dragomira Płońska&lt;/a&gt;.

Proszę napisać artykuł, oczywiście. Tutaj nie ma cenzury - chyba że mamy do czynienia z ewidentnie złośliwym atakiem &quot;specjalisty&quot; od rozpieprzania niewygodnych tematów, z trollami prosto z Kremla albo Petersburga, albo z zaśmieceniem tematu artykułu, dyskusją na innym temat - i dlatego właśnie moja reakcja, że nie pod tym tematem, a że to akurat artykuł Maćka Bogdanowicza - no to tyle ma związku. Adres podam mailem.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2026/10/18/rudaweb-slowianie-zeszli-z-drzew/#comment-105031">Dragomira Płońska</a>.</p>
<p>Proszę napisać artykuł, oczywiście. Tutaj nie ma cenzury &#8211; chyba że mamy do czynienia z ewidentnie złośliwym atakiem &#8222;specjalisty&#8221; od rozpieprzania niewygodnych tematów, z trollami prosto z Kremla albo Petersburga, albo z zaśmieceniem tematu artykułu, dyskusją na innym temat &#8211; i dlatego właśnie moja reakcja, że nie pod tym tematem, a że to akurat artykuł Maćka Bogdanowicza &#8211; no to tyle ma związku. Adres podam mailem.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Dragomira Płońska		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2026/10/18/rudaweb-slowianie-zeszli-z-drzew/#comment-105031</link>

		<dc:creator><![CDATA[Dragomira Płońska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 01 Nov 2026 00:37:49 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=172098#comment-105031</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2026/10/18/rudaweb-slowianie-zeszli-z-drzew/#comment-105009&quot;&gt;Białczyński&lt;/a&gt;.

Czy opisywany problem jest nieistotny dla Polski i świata?

Na wstępie zrobię dygresję nie ma temat, żeby użyć mocnego argumentu świadczącego o przerażającej potędze tago co się dzieje w internecie na świat rzeczywisty. Ataki nastolatków w szkołach, gdzie motywacją była flustacja, internetowa subkultura, chęć zdobycia kliknięć, wejść, odsłon i zostania bohaterem. Objawił się czubek góry lodowej internetowej subkultury. 
Kolejny argument to szon patrole. Szon to skrót od kurwiszon. Nastoletni chłopcy zaczepiali na ulicach i w galeriach swoje rówieśniczki, ośmieszali je, a nagrania wrzucali w internet. Jedyną winą tych dziewczyn było to, że są ładne, ich ubiór mieścił się w widełkach tego co w Polsce powszechnie uchodzi za normalny strój. Te szczyle postanowiły zrobić zrobić porządek z samicami, którym się wydaje, że mogą się ubierać jak mają ochotę, bez paryjarchalnego nadzoru. Porządek z nimi, z tymi chłopcami, podobno, zrobili kibice, bo zaczęli się brać za ich dziewczyny. Poradzili sobie z tym, tylko dlatego, że to byli 10 - 13 letni chłopcy. Oni kiedyś dorosną. Nie kojarzę, żeby w Polsce była kiedyś samozwańcza, czy instytucjonalna policja obyczajowa, pilnująca przyzwoitego stroju, ale Europa się radykalizuje. Na marginesie, Arabowie już nie wysyłają swoich synów na studia do Europy, bo wracają zradykalizowani. 
Konfederacja, jej protoplaści, nurt wolnościowy i konserwatywno-liberalny oraz narodowy i konserwatywny, jeszcze kilkanaście lat temu, to były ciekawostki przyrodnicze, głównie gimbaza i garstka przedsiębiorców, z domieszką odklejeńców, takich jak na przykład ja, się nimi intersowali. Nikt poważny się tym nie interesował i nie marnował na to głosów. Pamiętam jak w 2010 roku poważni ludzie, w sensie tacy, którzy sami się uważają za poważnych, odpowiadali mi, że chociaż mają takie poglądy, to nie będą na to głosować, bo zmarnują głos. Udało mi się zagitować tylko jednego młodszego kolegę, zagłoswał tak dla jaj, przekonany, że marnuje głos. To był ruch komediowo-polityczny dla gównażerii i garstki odklejeńców. Co się stało? Gimbaza dorosła i zaczęła głosować, a w międzyczasie zagitowała w tempie geometrycznym swoich kolegów. 
Nie lekcewazyłabym tak gówniarzy, bo oni tak szybko dorastają. 
Czy pan czytał liczby? 
30% młodych mężczyzn nie może mieć dziewczyny, chociaż by chciało, w Polsce niesparowani mężczyźni to na ogół tzw. incele, przymusowy celibat. Obwiniają za to kobiety. 
Czytaj, 30% młodych mężczyzn wk...nych na kobiety. 
Na Zachodzie łączą ich z zamachami. Unikam łączenia inceli z zamachami, bo nie chciałabym żeby odium tego, co robi mniejszość, spadła na większość, czasem pokrzywdzonych przez los, niewinnych ludzi. 
Ta liczba docelowo jest szacowana przez socjologów na 55%. 
To jest potężny elektorat. 
Zalążki ruchów politycznych wyrastających na kanwie tego już się tworzą. Jest już chyba partia, bardzo niszowa na razie, której program to odebranie kobietom praw wyborczych, zakaz wyższego wykształcenia i pracy w urzędach państwowych. Jak pan myśli, co od lat robi Roman Warszawski? Od siedmiu lat obserwuję jego działania i od początku jestem przekonana, że mu się marzy kariera polityczna na plecach inceli i wk...wionych rozwodników. Druga, całkiem słusznie rozwścieczona na kobiety i wspierający je system grupa mężczyzn. Ciekawostka bez znaczenia dla tematu, u Romana już kilka lat temu błąkał się znany lubosłowiański mizogin Kamil Dudkowski. Roman nagrał z nim dwa wywiady. Oczywiście nie ma to żadnego związku z lubosłowiaństwem, Kamil był tam przedstawiany jako podróżnik. 
W Korei też zaczęło się od internetu, też było to zjawisko internetowe, z epizodycznymi fizycznymi atakami w świecie realnym, a potem nagle wybory wygrał radykalny kandydat wkurzonych mężczyzn, ledwo uniemożliwiono zamach stanu. Na Zachodzie, w Japonii i Korei te przemiany są bardziej zaawansowane niż w Polsce, warto się uczyć na cudzych błędach, biorąc pod uwagę, że w każdym kraju przebiega to inaczej, ze względu na różnice kulturowe. Ze względu na te różnice, myślę, że w Polsce będzie mniej krwawo niż gdzie indziej. Inną różnicą jest to, że w Polsce jest mało mężczyzn, którzy reagują po prostu nieutrzymywaniem z kobietami kontaktów. Polacy raczej starają się na kobietach wymusić relacje, takie, jakich oni być chcieli, ale ta oferta jest dla kobiet coraz częściej nie do przyjęcia. 
Wojną damsko-męską nazywam to, bo inni tak to nazywają, ale jest to realny konflikt społeczny, bomba, którą polskie społeczeństwo, albo rozbroi w porę, albo wybuchnie mu w ryj, jak już wybucha w innych krajach, ale na pewno nie da się tego zamieść pod dywan i udawać, że tego tego tam nie ma. Co oczywiście nie oznacza, że pan i pańska strona internetowa muszą się tym zajmować. 
Niektórzy zaobserwowali ze zdziwieniem, że na imprezach typu osiemnastka osobno tańczą kobiety, osobno mężczyźni, ale na razie są to chyba odosobnione przypadki. 
Jeżeli jest to problem niszowy, to kto pisze te wszystkie hejterskie komentarze pod nagraniami o sprawach damsko-męskich? Albo mamy rzeszę rozzłoszczonych mężczyzn z nadmiarem wolnego czasu, albo ktoś zatrudnia armię hejterów. 
Nie wiem, czy przekonałam, że to ma i będzie mieć jeszcze większy wpływ na to co się dzieje w świecie realnym, ale na tym poprzestanę, bo i tak już dużo napisałam. 
Dodam, że planowałam dopisać jeszcze między innymi o historii Korei, przynajmniej dwa razy wręcz gwałconej kulturowo i o Japonii, która ma dość dobrze opisaną historię odchodzenia od matriarchatu na rzecz patriarchatu, historię mordów i wojen domowych, było to też rozłożone w czasie tak, że ludzie mieli szansę zapomnieć o tym, jak żyli wcześniej i przystosować się do nowych warunków. Jak również o jedynym społeczeństwie, o którym wiemy, że rozwiązało problem mężczyzn nie potrafiących się odnaleźć w zmieniającym się świecie, ale to miało być na koniec. 

Co wspólnego ma z tym artykuł pana Bogdanowicza i ta strona internetowa? 

Artykuł pana Bogdanowicza nie ma z tym nic wspólnego. Umieściłam pierwszy komentarz pod artykułem jaki akurat się pojawił, jedynie w minimalnym stopniu kierując się tym, że pod starociem nikt nie będzie pisać. Dopiero potem zorientowałam się, że mapa poniekąd pasuje. Mizogini twierdzą, że zawsze 60% mężczyzn się nie rozmnażało. W swoich wywodach powołują się również na psychologię ewolucyjną, która mówi, że strategią rozrodczą mężczyzny jest zapłodnić jak najwięcej kobiet i nie wychowywać swoich dzieci. Jeśli mają rację, to my błędnie łączymy genetykę z kulturą, bo tych synów kto inny spłodził, a kto inny wychował, ale moim zdaniem ta mapa temu przeczy. 
Jeśli się doszukiwać związku, ale to mi przyszło do głowy dopiero teraz, to zachowania pana Bogdanowicza wobec mnie sprzed lat, były typowymi atakami mizogina na kobietę, która jest lepsza od niego. 
Skąd w ogóle pomysł, że to ma związek z panem Bogdanowiczem? Czyżby uderz w stół, a nożyce się odezwą? Aż zaczynam żałować, że nie mogę się z nim podrażnić, chwaląc się opublikowanymi od tego czasu powieściami o tematyce słowiańskiej, bo wydałam je pod pseudonimem, którego nie chcę tu ujawniać. 
Szykowałam się natomiast na zacietrzewione ataki pana Poraya, gdy opisując historię Japonii, wspomnę o wojnach religijnych wywoływanych przez buddystów. 
Przy okazji, nasz wspólny znajomy Adama Smolińskiego i mój, pisze powieść detektywistyczną inspirowaną książką pana Winicjusza Kossakowskiego, Polskie runy przemówiły. 
Mamy prawie rok 2027, rok 2017 minął dawno temu. 
Ze stroną ma tylko tyle wspólnego, że strona często porusza różne sprawy społeczne. Kiedyś był na niej artykuł o wakacjach w mieście i ofercie z plażingiem i pielęgnacją urody dla dziewczynek. Próbowałam go znaleźć, ale mi się to nie udało. Wtedy pisałbym pod nim. Minęło około dziesięć lat. Te dziewczynki są obecnie młodymi kobietami, które na skutek takiego wychowania generują problemy. 
Pandemia, o której pan tak chętnie pisze, miała na to wpływ. Przyznam, że tego nie przewidziałam. Spustoszenia jakie to wytworzyło w psychice dzieci, czas wyjęty z życiorysów młodych ludzi, którego nie spędzili na domówkach i koncertach, chorzy przewlekle pozbawieni możliwości leczenia, ostatni czas życia starych ludzi, nie spędzony z bliskimi, to wszystko od początku zauważyłam, ale kompletnie nie pomyślałam, jak duży negatywny wpływ będzie to miało na rynek randkowy, mówi o tym Roman Warszawski.

To pan decyduje co będzie na pana blogu.  
Ze swojej strony proszę tylko, o usunięcie moich komentarzy spod tego artykułu, bardzo mi na tym zależy, bo uważam, że najgorsze z możliwych jest pozostawienie tego bez puenty. 
Mam propozycję, mogę to napisać jako artykuł, chociaż ciężko będzie streścić w jednym artykule tak rozległy temat, brzydkie określenia poddam cenzurze zmieniając na łagodniejsze zamienniki, albo wykropkuję, jeśli się panu spodoba, to go pan opublikuje.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2026/10/18/rudaweb-slowianie-zeszli-z-drzew/#comment-105009">Białczyński</a>.</p>
<p>Czy opisywany problem jest nieistotny dla Polski i świata?</p>
<p>Na wstępie zrobię dygresję nie ma temat, żeby użyć mocnego argumentu świadczącego o przerażającej potędze tago co się dzieje w internecie na świat rzeczywisty. Ataki nastolatków w szkołach, gdzie motywacją była flustacja, internetowa subkultura, chęć zdobycia kliknięć, wejść, odsłon i zostania bohaterem. Objawił się czubek góry lodowej internetowej subkultury.<br />
Kolejny argument to szon patrole. Szon to skrót od kurwiszon. Nastoletni chłopcy zaczepiali na ulicach i w galeriach swoje rówieśniczki, ośmieszali je, a nagrania wrzucali w internet. Jedyną winą tych dziewczyn było to, że są ładne, ich ubiór mieścił się w widełkach tego co w Polsce powszechnie uchodzi za normalny strój. Te szczyle postanowiły zrobić zrobić porządek z samicami, którym się wydaje, że mogą się ubierać jak mają ochotę, bez paryjarchalnego nadzoru. Porządek z nimi, z tymi chłopcami, podobno, zrobili kibice, bo zaczęli się brać za ich dziewczyny. Poradzili sobie z tym, tylko dlatego, że to byli 10 &#8211; 13 letni chłopcy. Oni kiedyś dorosną. Nie kojarzę, żeby w Polsce była kiedyś samozwańcza, czy instytucjonalna policja obyczajowa, pilnująca przyzwoitego stroju, ale Europa się radykalizuje. Na marginesie, Arabowie już nie wysyłają swoich synów na studia do Europy, bo wracają zradykalizowani.<br />
Konfederacja, jej protoplaści, nurt wolnościowy i konserwatywno-liberalny oraz narodowy i konserwatywny, jeszcze kilkanaście lat temu, to były ciekawostki przyrodnicze, głównie gimbaza i garstka przedsiębiorców, z domieszką odklejeńców, takich jak na przykład ja, się nimi intersowali. Nikt poważny się tym nie interesował i nie marnował na to głosów. Pamiętam jak w 2010 roku poważni ludzie, w sensie tacy, którzy sami się uważają za poważnych, odpowiadali mi, że chociaż mają takie poglądy, to nie będą na to głosować, bo zmarnują głos. Udało mi się zagitować tylko jednego młodszego kolegę, zagłoswał tak dla jaj, przekonany, że marnuje głos. To był ruch komediowo-polityczny dla gównażerii i garstki odklejeńców. Co się stało? Gimbaza dorosła i zaczęła głosować, a w międzyczasie zagitowała w tempie geometrycznym swoich kolegów.<br />
Nie lekcewazyłabym tak gówniarzy, bo oni tak szybko dorastają.<br />
Czy pan czytał liczby?<br />
30% młodych mężczyzn nie może mieć dziewczyny, chociaż by chciało, w Polsce niesparowani mężczyźni to na ogół tzw. incele, przymusowy celibat. Obwiniają za to kobiety.<br />
Czytaj, 30% młodych mężczyzn wk&#8230;nych na kobiety.<br />
Na Zachodzie łączą ich z zamachami. Unikam łączenia inceli z zamachami, bo nie chciałabym żeby odium tego, co robi mniejszość, spadła na większość, czasem pokrzywdzonych przez los, niewinnych ludzi.<br />
Ta liczba docelowo jest szacowana przez socjologów na 55%.<br />
To jest potężny elektorat.<br />
Zalążki ruchów politycznych wyrastających na kanwie tego już się tworzą. Jest już chyba partia, bardzo niszowa na razie, której program to odebranie kobietom praw wyborczych, zakaz wyższego wykształcenia i pracy w urzędach państwowych. Jak pan myśli, co od lat robi Roman Warszawski? Od siedmiu lat obserwuję jego działania i od początku jestem przekonana, że mu się marzy kariera polityczna na plecach inceli i wk&#8230;wionych rozwodników. Druga, całkiem słusznie rozwścieczona na kobiety i wspierający je system grupa mężczyzn. Ciekawostka bez znaczenia dla tematu, u Romana już kilka lat temu błąkał się znany lubosłowiański mizogin Kamil Dudkowski. Roman nagrał z nim dwa wywiady. Oczywiście nie ma to żadnego związku z lubosłowiaństwem, Kamil był tam przedstawiany jako podróżnik.<br />
W Korei też zaczęło się od internetu, też było to zjawisko internetowe, z epizodycznymi fizycznymi atakami w świecie realnym, a potem nagle wybory wygrał radykalny kandydat wkurzonych mężczyzn, ledwo uniemożliwiono zamach stanu. Na Zachodzie, w Japonii i Korei te przemiany są bardziej zaawansowane niż w Polsce, warto się uczyć na cudzych błędach, biorąc pod uwagę, że w każdym kraju przebiega to inaczej, ze względu na różnice kulturowe. Ze względu na te różnice, myślę, że w Polsce będzie mniej krwawo niż gdzie indziej. Inną różnicą jest to, że w Polsce jest mało mężczyzn, którzy reagują po prostu nieutrzymywaniem z kobietami kontaktów. Polacy raczej starają się na kobietach wymusić relacje, takie, jakich oni być chcieli, ale ta oferta jest dla kobiet coraz częściej nie do przyjęcia.<br />
Wojną damsko-męską nazywam to, bo inni tak to nazywają, ale jest to realny konflikt społeczny, bomba, którą polskie społeczeństwo, albo rozbroi w porę, albo wybuchnie mu w ryj, jak już wybucha w innych krajach, ale na pewno nie da się tego zamieść pod dywan i udawać, że tego tego tam nie ma. Co oczywiście nie oznacza, że pan i pańska strona internetowa muszą się tym zajmować.<br />
Niektórzy zaobserwowali ze zdziwieniem, że na imprezach typu osiemnastka osobno tańczą kobiety, osobno mężczyźni, ale na razie są to chyba odosobnione przypadki.<br />
Jeżeli jest to problem niszowy, to kto pisze te wszystkie hejterskie komentarze pod nagraniami o sprawach damsko-męskich? Albo mamy rzeszę rozzłoszczonych mężczyzn z nadmiarem wolnego czasu, albo ktoś zatrudnia armię hejterów.<br />
Nie wiem, czy przekonałam, że to ma i będzie mieć jeszcze większy wpływ na to co się dzieje w świecie realnym, ale na tym poprzestanę, bo i tak już dużo napisałam.<br />
Dodam, że planowałam dopisać jeszcze między innymi o historii Korei, przynajmniej dwa razy wręcz gwałconej kulturowo i o Japonii, która ma dość dobrze opisaną historię odchodzenia od matriarchatu na rzecz patriarchatu, historię mordów i wojen domowych, było to też rozłożone w czasie tak, że ludzie mieli szansę zapomnieć o tym, jak żyli wcześniej i przystosować się do nowych warunków. Jak również o jedynym społeczeństwie, o którym wiemy, że rozwiązało problem mężczyzn nie potrafiących się odnaleźć w zmieniającym się świecie, ale to miało być na koniec. </p>
<p>Co wspólnego ma z tym artykuł pana Bogdanowicza i ta strona internetowa? </p>
<p>Artykuł pana Bogdanowicza nie ma z tym nic wspólnego. Umieściłam pierwszy komentarz pod artykułem jaki akurat się pojawił, jedynie w minimalnym stopniu kierując się tym, że pod starociem nikt nie będzie pisać. Dopiero potem zorientowałam się, że mapa poniekąd pasuje. Mizogini twierdzą, że zawsze 60% mężczyzn się nie rozmnażało. W swoich wywodach powołują się również na psychologię ewolucyjną, która mówi, że strategią rozrodczą mężczyzny jest zapłodnić jak najwięcej kobiet i nie wychowywać swoich dzieci. Jeśli mają rację, to my błędnie łączymy genetykę z kulturą, bo tych synów kto inny spłodził, a kto inny wychował, ale moim zdaniem ta mapa temu przeczy.<br />
Jeśli się doszukiwać związku, ale to mi przyszło do głowy dopiero teraz, to zachowania pana Bogdanowicza wobec mnie sprzed lat, były typowymi atakami mizogina na kobietę, która jest lepsza od niego.<br />
Skąd w ogóle pomysł, że to ma związek z panem Bogdanowiczem? Czyżby uderz w stół, a nożyce się odezwą? Aż zaczynam żałować, że nie mogę się z nim podrażnić, chwaląc się opublikowanymi od tego czasu powieściami o tematyce słowiańskiej, bo wydałam je pod pseudonimem, którego nie chcę tu ujawniać.<br />
Szykowałam się natomiast na zacietrzewione ataki pana Poraya, gdy opisując historię Japonii, wspomnę o wojnach religijnych wywoływanych przez buddystów.<br />
Przy okazji, nasz wspólny znajomy Adama Smolińskiego i mój, pisze powieść detektywistyczną inspirowaną książką pana Winicjusza Kossakowskiego, Polskie runy przemówiły.<br />
Mamy prawie rok 2027, rok 2017 minął dawno temu.<br />
Ze stroną ma tylko tyle wspólnego, że strona często porusza różne sprawy społeczne. Kiedyś był na niej artykuł o wakacjach w mieście i ofercie z plażingiem i pielęgnacją urody dla dziewczynek. Próbowałam go znaleźć, ale mi się to nie udało. Wtedy pisałbym pod nim. Minęło około dziesięć lat. Te dziewczynki są obecnie młodymi kobietami, które na skutek takiego wychowania generują problemy.<br />
Pandemia, o której pan tak chętnie pisze, miała na to wpływ. Przyznam, że tego nie przewidziałam. Spustoszenia jakie to wytworzyło w psychice dzieci, czas wyjęty z życiorysów młodych ludzi, którego nie spędzili na domówkach i koncertach, chorzy przewlekle pozbawieni możliwości leczenia, ostatni czas życia starych ludzi, nie spędzony z bliskimi, to wszystko od początku zauważyłam, ale kompletnie nie pomyślałam, jak duży negatywny wpływ będzie to miało na rynek randkowy, mówi o tym Roman Warszawski.</p>
<p>To pan decyduje co będzie na pana blogu.<br />
Ze swojej strony proszę tylko, o usunięcie moich komentarzy spod tego artykułu, bardzo mi na tym zależy, bo uważam, że najgorsze z możliwych jest pozostawienie tego bez puenty.<br />
Mam propozycję, mogę to napisać jako artykuł, chociaż ciężko będzie streścić w jednym artykule tak rozległy temat, brzydkie określenia poddam cenzurze zmieniając na łagodniejsze zamienniki, albo wykropkuję, jeśli się panu spodoba, to go pan opublikuje.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Białczyński		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2026/10/18/rudaweb-slowianie-zeszli-z-drzew/#comment-105009</link>

		<dc:creator><![CDATA[Białczyński]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 31 Oct 2026 04:19:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=172098#comment-105009</guid>

					<description><![CDATA[Nie bardzo rozumiem jakim to sposobem temat artykułu wyzwolił dyskusję o relacjach damsko-męskich? To wszystko jest nie na temat artykułu. Dyskusje społeczne prowadzimy pod tematami społecznymi, gdy o te sprawy zahaczają, a nie pod tematami słowiańskimi. 

&lt;strong&gt;Środowisku Słowiańskiemu i Lechickiemu w Polsce jak i Ruchowi Wolnych Ludzi i Ruchowi Wolnej Polski nie grozi żadna ideologizacja CZERWONA dzieląca Polaków na lepszych i gorszych albo na kobiety i mężczyzn, albo na białych i czarnych.&lt;/strong&gt;

W drodze wyjątku zwekslowało jak zwekslowało, ale takie wpisy nie na temat były i będą banowane. I żeby to było jasne - doceniam zarówno odwagę tej twojej prezentacji poglądów Dragomiro, jak i powagę tematu, który jednak ma wymiar jak na razie tylko wirtualny. Tylko że to nie tutaj jest miejsce i czas. 

Ale żeby temat zakończyć - to z mojej obserwacji przedstawicieli nie tylko mojego pokolenia ale i pokolenia moich dzieci a teraz i ich dzieci wynika że 99% Polaków to normalni ludzie, kobiety i mężczyźni którzy się lubią i współżyją bez żadnych ideologicznych wydumanych wydmuszek i ideologizowania tego wspólnego życia oraz przede wszystkim chcą być i żyć ze sobą - kochać się i mieć rodziny. System biologiczny w człowieku jest dobrze zaprojektowany - tak skuteczny, że &quot;rozumowo&quot; a więc ideologicznie nie sposób go zwalczyć. Marzenie Banksterki o depopulacji pozostanie na zawsze tylko marzeniem i złudą, ale gdzieś tam, w którymś momencie ten biologiczny System sam powie STOP. Nie jest to dzisiaj i nie będzie jutro - liczba ludzi na świecie wciąż rośnie, a więc system biologiczny działa. Dlaczego kuleje w Europie, Korei Płd i Japonii - to już inna sprawa - warto o tym dyskutować - tylko w innym miejscu 

Rzeczywiście CZERWONYM brakuje już narzędzi żeby dzielić Polaków, a ten kretyński podział na linii kobieta - mężczyzna to już szczyt wszystkiego. Myślę, że J.G.D i jego Zespół SI podsumowali temat wystarczająco jasno i klarownie. I NA TYM KONIEC.

Czekamy żeby dzieciaki założyły swoje kluby Izolacji od Rodziców Biologicznych - oczywiście tylko w Internecie i tam zaczęły wylewać publicznie swoje frustracje i nieudane dziecięce relacje płciowe, albo wylewać bluzgi na rodzicielskie zakazy używania smartfonów - oczywiście wszystko jako Trzecia Płeć - rodzaju (przed 14 rokiem życia) NIJAKIEGO. To będzie coś nowego w dzieleniu Polaków.

Nie znajduję w artykule Maćka Bogdanowicza nic na temat relacji między męskością a kobiecością co by odbiegało od normalności tych relacji które są odwieczne. Skąd tutaj ten Red Pillowy temat? Mało mamy Kółek Feministycznych po internecie, telewizjach i Gazetach Wyborczych? Czy to dziwi, że jakaś grupa facetów robi kontrę tej czerwonej głupocie i wylewa swoje frustracje i nakręca się anty-feministycznie?

Wszystko to jest i będzie, ale NIENORMALNOŚCIĄ a nie NORMĄ w Polsce, jest i będzie MARGINESEM w Życiu Realnym, jest i będzie NIEDOJRZAŁOŚCIĄ i a nie dojrzałą refleksją i rozmową o prawdziwym problemie jakim są warunki życia stwarzane przez tzw Państwo, które to warunki są coraz mniej sprzyjające dla zakładania rodziny. 

Mimo tychże warunków Polacy i Polska poradzą sobie z problemem dzietności bez ideologizacji femino i maskulino, bo istotą tego problemu jest po prostu ekonomia, a lewackie mieszanie ludziom w głowach to akurat to na co Polacy są mocno odporni.

I tę odporność polskiego społeczeństwa na lewackie ideologie widzą doskonale wszyscy ludzie ze świata, którzy teraz tutaj przyjeżdżają i mówią i filmują i rozpowszechniają nasz model tradycyjnego współżycia społecznego, rodzinności, normalnych relacji kobieta-mężczyzna i organizacji życia  i proporcji świata zewnętrznego do świata wewnętrznego - także relacji polityka - rodzina i relacji  co Obce (naszej tradycji) kontra temu co Nasze. 

   ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nie bardzo rozumiem jakim to sposobem temat artykułu wyzwolił dyskusję o relacjach damsko-męskich? To wszystko jest nie na temat artykułu. Dyskusje społeczne prowadzimy pod tematami społecznymi, gdy o te sprawy zahaczają, a nie pod tematami słowiańskimi. </p>
<p><strong>Środowisku Słowiańskiemu i Lechickiemu w Polsce jak i Ruchowi Wolnych Ludzi i Ruchowi Wolnej Polski nie grozi żadna ideologizacja CZERWONA dzieląca Polaków na lepszych i gorszych albo na kobiety i mężczyzn, albo na białych i czarnych.</strong></p>
<p>W drodze wyjątku zwekslowało jak zwekslowało, ale takie wpisy nie na temat były i będą banowane. I żeby to było jasne &#8211; doceniam zarówno odwagę tej twojej prezentacji poglądów Dragomiro, jak i powagę tematu, który jednak ma wymiar jak na razie tylko wirtualny. Tylko że to nie tutaj jest miejsce i czas. </p>
<p>Ale żeby temat zakończyć &#8211; to z mojej obserwacji przedstawicieli nie tylko mojego pokolenia ale i pokolenia moich dzieci a teraz i ich dzieci wynika że 99% Polaków to normalni ludzie, kobiety i mężczyźni którzy się lubią i współżyją bez żadnych ideologicznych wydumanych wydmuszek i ideologizowania tego wspólnego życia oraz przede wszystkim chcą być i żyć ze sobą &#8211; kochać się i mieć rodziny. System biologiczny w człowieku jest dobrze zaprojektowany &#8211; tak skuteczny, że &#8222;rozumowo&#8221; a więc ideologicznie nie sposób go zwalczyć. Marzenie Banksterki o depopulacji pozostanie na zawsze tylko marzeniem i złudą, ale gdzieś tam, w którymś momencie ten biologiczny System sam powie STOP. Nie jest to dzisiaj i nie będzie jutro &#8211; liczba ludzi na świecie wciąż rośnie, a więc system biologiczny działa. Dlaczego kuleje w Europie, Korei Płd i Japonii &#8211; to już inna sprawa &#8211; warto o tym dyskutować &#8211; tylko w innym miejscu </p>
<p>Rzeczywiście CZERWONYM brakuje już narzędzi żeby dzielić Polaków, a ten kretyński podział na linii kobieta &#8211; mężczyzna to już szczyt wszystkiego. Myślę, że J.G.D i jego Zespół SI podsumowali temat wystarczająco jasno i klarownie. I NA TYM KONIEC.</p>
<p>Czekamy żeby dzieciaki założyły swoje kluby Izolacji od Rodziców Biologicznych &#8211; oczywiście tylko w Internecie i tam zaczęły wylewać publicznie swoje frustracje i nieudane dziecięce relacje płciowe, albo wylewać bluzgi na rodzicielskie zakazy używania smartfonów &#8211; oczywiście wszystko jako Trzecia Płeć &#8211; rodzaju (przed 14 rokiem życia) NIJAKIEGO. To będzie coś nowego w dzieleniu Polaków.</p>
<p>Nie znajduję w artykule Maćka Bogdanowicza nic na temat relacji między męskością a kobiecością co by odbiegało od normalności tych relacji które są odwieczne. Skąd tutaj ten Red Pillowy temat? Mało mamy Kółek Feministycznych po internecie, telewizjach i Gazetach Wyborczych? Czy to dziwi, że jakaś grupa facetów robi kontrę tej czerwonej głupocie i wylewa swoje frustracje i nakręca się anty-feministycznie?</p>
<p>Wszystko to jest i będzie, ale NIENORMALNOŚCIĄ a nie NORMĄ w Polsce, jest i będzie MARGINESEM w Życiu Realnym, jest i będzie NIEDOJRZAŁOŚCIĄ i a nie dojrzałą refleksją i rozmową o prawdziwym problemie jakim są warunki życia stwarzane przez tzw Państwo, które to warunki są coraz mniej sprzyjające dla zakładania rodziny. </p>
<p>Mimo tychże warunków Polacy i Polska poradzą sobie z problemem dzietności bez ideologizacji femino i maskulino, bo istotą tego problemu jest po prostu ekonomia, a lewackie mieszanie ludziom w głowach to akurat to na co Polacy są mocno odporni.</p>
<p>I tę odporność polskiego społeczeństwa na lewackie ideologie widzą doskonale wszyscy ludzie ze świata, którzy teraz tutaj przyjeżdżają i mówią i filmują i rozpowszechniają nasz model tradycyjnego współżycia społecznego, rodzinności, normalnych relacji kobieta-mężczyzna i organizacji życia  i proporcji świata zewnętrznego do świata wewnętrznego &#8211; także relacji polityka &#8211; rodzina i relacji  co Obce (naszej tradycji) kontra temu co Nasze. </p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: J.G.D.		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2026/10/18/rudaweb-slowianie-zeszli-z-drzew/#comment-105006</link>

		<dc:creator><![CDATA[J.G.D.]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 30 Oct 2026 20:52:10 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=172098#comment-105006</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2026/10/18/rudaweb-slowianie-zeszli-z-drzew/#comment-104999&quot;&gt;Dragomira Płońska&lt;/a&gt;.

Jeśli nie da się odczytać wkleję całą rozmowę.
https://chatgpt.com/share/6ae4fdba-f9d4-83ed-a0cb-1c481936794d?ogimg=blue
Poniżej rozwinięcie czyli cała rozmowa
https://chatgpt.com/share/6ae5034c-49cc-83eb-ac1b-19891637843c?ogimg=plain]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2026/10/18/rudaweb-slowianie-zeszli-z-drzew/#comment-104999">Dragomira Płońska</a>.</p>
<p>Jeśli nie da się odczytać wkleję całą rozmowę.<br />
<a href="https://chatgpt.com/share/6ae4fdba-f9d4-83ed-a0cb-1c481936794d?ogimg=blue" rel="nofollow ugc">https://chatgpt.com/share/6ae4fdba-f9d4-83ed-a0cb-1c481936794d?ogimg=blue</a><br />
Poniżej rozwinięcie czyli cała rozmowa<br />
<a href="https://chatgpt.com/share/6ae5034c-49cc-83eb-ac1b-19891637843c?ogimg=plain" rel="nofollow ugc">https://chatgpt.com/share/6ae5034c-49cc-83eb-ac1b-19891637843c?ogimg=plain</a></p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Dragomira Płońska		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2026/10/18/rudaweb-slowianie-zeszli-z-drzew/#comment-105004</link>

		<dc:creator><![CDATA[Dragomira Płońska]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 30 Oct 2026 19:22:56 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=172098#comment-105004</guid>

					<description><![CDATA[Manosfera (ang. manosphere) to zbiorcza nazwa dla sieci internetowych forów, blogów, grup w mediach społecznościowych, podcastów i kanałów wideo skupiających się na sprawach mężczyzn, męskości oraz relacjach damsko-męskich.

Odłamy manosfery 

Red pill czerwona pigułka 
Wyznawcy ideologii red pill wierzą, że dla kobiet atrakcyjni są tylko mężczyźni spełniający co najmniej dwa z trzech kryteriów 
wysoki status społeczny i dochody 
uroda wysoki, muskularny z kwadratową szczęką 
trzymający ramę, czyli odporny na babskie fochy i shit testy. 
Tym różnią się od Black pilla, nurtu głoszącego, że dla kobiet atrakcyjni są tylko mężczyźni przystojni, więc jeśli natura nie obdarzyła cię wysokim wzrostem, kwadratową szczęką i umięśnionym ciałem, nigdy nie będziesz miał partnerki. 
Redpillowcy głoszą jakoby 
zawsze tylko 60% mężczyzn rozmnażało się 
dla kobiet jest atrakcyjnych tylko 10% mężczyzn, 
kolejnych 10% jest postrzeganych jako dopuszczalni, bo wszystkie nie mogą być z tymi pierwszymi 10%, 
w rezultacie 20% mężczyzn może mieć każdą kobietę, tzw. samce alfa, 
po pozostałych mężczyzn kobiety sięgają, kiedy się zestarzeją, po 25, 30 roku życia, uderzą w tzw. ścianę i zapragną założyć rodzinę ze stabilnym, opiekuńczym mężczyzną wtedy sięgają po pozostałe 80% mężczyzn, tgz. samce beta. 
Uważają, że mężczyzna powinien w związku dominować i być prowadzącym, a kobieta mu się podporządkować. 
Przedstawiciele tego ruchu masowo głoszą, że w razie wybuchu wojny pierwsi wyjeżdżają z kraju, bo nie będą walczyć ze stare baby, sfeminizowane społeczeństwo, w którym nie rodzą się dzieci, wartości patriarchalne upadły, nie jest warte ich poświęcenia. 
Ich podstawowym hasłem jest RiO, ruchać i obserwować, a nie RiO, rodzina i odpowiedzialność. 
Ich zdaniem kobiety w wyborze mężczyzny zawsze kierują się hipergamią, czyli wchodzą w zwiazki z mężczyznami, którzy są od nich wyżsi, więcej zarabiają, są wyżej w hierarchii społecznej. Inaczej mówiąc, szukają lepszego od siebie. Najczęściej przytaczanym przez nich dowodem kobiecej hipergamii jest to, że w parze mężczyzna z reguły jest wyższy. 
Uważają, że wszystkie kobiety w trzeciej dekadzie swojego życia, czyli w swoich latach dwudziestych, zajmują się głównie balowaniem, imprezowaniem i lambadziarzeniem się z badboyami,  czyli jeżdżeniem na karuzeli kutangów. Następnie uderzają w ścianę i w czwartej dekadzie swojego życia, czyli po trzydziestce, wchodzą w stały związek z mężczyzną rokującym nadzieję na udany związek, czyli ugodowym, chętnym do stałego związku, odpowiedzialnym, zdolnym utrzymać rodzinę. Redpillowcy nazywają tych mężczyzn samcami beta, lub bardziej pogardliwie beciakami, kukoldami. Sami redpillowcy chcą być samcami alfa, alfa ruchaczami, tymi badboyami, na których rzekomo wszystkie laski lecą. Kobietom po trzydziestce mówią twarde nie. Wy nie chciałyście nas jak mieliśmy dwadzieścia lat, my nie będziemy was chcieli jak mamy trzydzieści. Wyjaśniam, że teraz jest dużo młodych mężczyzn, którzy dobili trzydziestki nie trzymawszy nawet dziewczyny za rękę. To ma być ich zemsta za lata samotności. 
W redpillu są mężczyźni z dwóch grup. Jedna to rozwodnicy, bywa że po związkach patologicznych, nierzadko rzeczywiście bardzo skrzywdzeni przez kobiety. Często bardzo się starali być dobrym mężem, zaspokajać potrzeby kobiety, a ona ku ich zdziwieniu odpowiedziała zdradą, rozwodem i alienacją rodzicielską. Druga to prawiczkowie, którzy próbują zrozumieć dlaczego żadna dziewczyna ich nie chce. Odpowiedzi udziela im Red pill. Baby są złe. Tak już mają. Trzeba się z tym pogodzić chłopaki i wykorzystać to do swoich celów. Dobra i krótka definicja Red pill to mężczyźni, którzy nigdy nie byli w związku, pod egidą mężczyzn, którzy się rozwiedli, dyskutują o związkach. 

Black pill czarna pigułka 
Wierzą że dla kobiet atrakcyjni są tylko mężczyźni przystojni, wysocy, muskularni, z kwadratową szczęką. 

Blue pill niebieska pigułka 
Wierzą że jak będą dbać o kobietę, to im się odwzajemni, biało rycerze pogardzani przez black pill i red pill. 

MGTOW mężczyźni idący własną drogą 
wychodzą z założenia że związek z kobietą w dzisiejszych czasach jest nieopłacalny, dlatego stawiają na samorozwój i karierę, nie utrzymując z kobietami kontaktów seksualnych i romantycznych. 

Inne pojęcia 

Samiec alfa 
Samiec stawiający na pierwszym miejscu siebie, dlatego samice czując silnego samca chętnie rozkładają przed nim nogi, nie musi kupować krowy żeby pić mleko. 
Samiec beta 
Stara się dla kobiety, dba o nią, uległy, podporządkowany, pantoflarz. 

Powiedzonko samców alfa z manosfery, alfa szmaci, beta płaci.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Manosfera (ang. manosphere) to zbiorcza nazwa dla sieci internetowych forów, blogów, grup w mediach społecznościowych, podcastów i kanałów wideo skupiających się na sprawach mężczyzn, męskości oraz relacjach damsko-męskich.</p>
<p>Odłamy manosfery </p>
<p>Red pill czerwona pigułka<br />
Wyznawcy ideologii red pill wierzą, że dla kobiet atrakcyjni są tylko mężczyźni spełniający co najmniej dwa z trzech kryteriów<br />
wysoki status społeczny i dochody<br />
uroda wysoki, muskularny z kwadratową szczęką<br />
trzymający ramę, czyli odporny na babskie fochy i shit testy.<br />
Tym różnią się od Black pilla, nurtu głoszącego, że dla kobiet atrakcyjni są tylko mężczyźni przystojni, więc jeśli natura nie obdarzyła cię wysokim wzrostem, kwadratową szczęką i umięśnionym ciałem, nigdy nie będziesz miał partnerki.<br />
Redpillowcy głoszą jakoby<br />
zawsze tylko 60% mężczyzn rozmnażało się<br />
dla kobiet jest atrakcyjnych tylko 10% mężczyzn,<br />
kolejnych 10% jest postrzeganych jako dopuszczalni, bo wszystkie nie mogą być z tymi pierwszymi 10%,<br />
w rezultacie 20% mężczyzn może mieć każdą kobietę, tzw. samce alfa,<br />
po pozostałych mężczyzn kobiety sięgają, kiedy się zestarzeją, po 25, 30 roku życia, uderzą w tzw. ścianę i zapragną założyć rodzinę ze stabilnym, opiekuńczym mężczyzną wtedy sięgają po pozostałe 80% mężczyzn, tgz. samce beta.<br />
Uważają, że mężczyzna powinien w związku dominować i być prowadzącym, a kobieta mu się podporządkować.<br />
Przedstawiciele tego ruchu masowo głoszą, że w razie wybuchu wojny pierwsi wyjeżdżają z kraju, bo nie będą walczyć ze stare baby, sfeminizowane społeczeństwo, w którym nie rodzą się dzieci, wartości patriarchalne upadły, nie jest warte ich poświęcenia.<br />
Ich podstawowym hasłem jest RiO, ruchać i obserwować, a nie RiO, rodzina i odpowiedzialność.<br />
Ich zdaniem kobiety w wyborze mężczyzny zawsze kierują się hipergamią, czyli wchodzą w zwiazki z mężczyznami, którzy są od nich wyżsi, więcej zarabiają, są wyżej w hierarchii społecznej. Inaczej mówiąc, szukają lepszego od siebie. Najczęściej przytaczanym przez nich dowodem kobiecej hipergamii jest to, że w parze mężczyzna z reguły jest wyższy.<br />
Uważają, że wszystkie kobiety w trzeciej dekadzie swojego życia, czyli w swoich latach dwudziestych, zajmują się głównie balowaniem, imprezowaniem i lambadziarzeniem się z badboyami,  czyli jeżdżeniem na karuzeli kutangów. Następnie uderzają w ścianę i w czwartej dekadzie swojego życia, czyli po trzydziestce, wchodzą w stały związek z mężczyzną rokującym nadzieję na udany związek, czyli ugodowym, chętnym do stałego związku, odpowiedzialnym, zdolnym utrzymać rodzinę. Redpillowcy nazywają tych mężczyzn samcami beta, lub bardziej pogardliwie beciakami, kukoldami. Sami redpillowcy chcą być samcami alfa, alfa ruchaczami, tymi badboyami, na których rzekomo wszystkie laski lecą. Kobietom po trzydziestce mówią twarde nie. Wy nie chciałyście nas jak mieliśmy dwadzieścia lat, my nie będziemy was chcieli jak mamy trzydzieści. Wyjaśniam, że teraz jest dużo młodych mężczyzn, którzy dobili trzydziestki nie trzymawszy nawet dziewczyny za rękę. To ma być ich zemsta za lata samotności.<br />
W redpillu są mężczyźni z dwóch grup. Jedna to rozwodnicy, bywa że po związkach patologicznych, nierzadko rzeczywiście bardzo skrzywdzeni przez kobiety. Często bardzo się starali być dobrym mężem, zaspokajać potrzeby kobiety, a ona ku ich zdziwieniu odpowiedziała zdradą, rozwodem i alienacją rodzicielską. Druga to prawiczkowie, którzy próbują zrozumieć dlaczego żadna dziewczyna ich nie chce. Odpowiedzi udziela im Red pill. Baby są złe. Tak już mają. Trzeba się z tym pogodzić chłopaki i wykorzystać to do swoich celów. Dobra i krótka definicja Red pill to mężczyźni, którzy nigdy nie byli w związku, pod egidą mężczyzn, którzy się rozwiedli, dyskutują o związkach. </p>
<p>Black pill czarna pigułka<br />
Wierzą że dla kobiet atrakcyjni są tylko mężczyźni przystojni, wysocy, muskularni, z kwadratową szczęką. </p>
<p>Blue pill niebieska pigułka<br />
Wierzą że jak będą dbać o kobietę, to im się odwzajemni, biało rycerze pogardzani przez black pill i red pill. </p>
<p>MGTOW mężczyźni idący własną drogą<br />
wychodzą z założenia że związek z kobietą w dzisiejszych czasach jest nieopłacalny, dlatego stawiają na samorozwój i karierę, nie utrzymując z kobietami kontaktów seksualnych i romantycznych. </p>
<p>Inne pojęcia </p>
<p>Samiec alfa<br />
Samiec stawiający na pierwszym miejscu siebie, dlatego samice czując silnego samca chętnie rozkładają przed nim nogi, nie musi kupować krowy żeby pić mleko.<br />
Samiec beta<br />
Stara się dla kobiety, dba o nią, uległy, podporządkowany, pantoflarz. </p>
<p>Powiedzonko samców alfa z manosfery, alfa szmaci, beta płaci.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Dragomira Płońska		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2026/10/18/rudaweb-slowianie-zeszli-z-drzew/#comment-105002</link>

		<dc:creator><![CDATA[Dragomira Płońska]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 30 Oct 2026 18:34:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=172098#comment-105002</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2026/10/18/rudaweb-slowianie-zeszli-z-drzew/#comment-104999&quot;&gt;Dragomira Płońska&lt;/a&gt;.

Śp. pan Karoń swego czasu mówił o tym jak rozwijała się ideologia lewicowa i dokąd to zmierza. Mówił, że na każdej szerokości geograficznej, niezależnie od kultury, wspólną cechą ludzi jest potrzeba podziwu, a od zwierząt różnią nas umiejętności. Ten nieodżałowany filozof podkreślał znaczenie etosu pracy dla prawidłowego rozwoju osobowości pojedynczych osób i zbiorowych kultur ludzkich, uważał, że jest to fundament naszego człowieczeństwa i cywilizacji. Człowiek pragnie podziwu, aby dobrze wykorzystać jego potencjał, należy go zachęcić do rozwoju w dziedzinie, do której ma predyspozycje, nauczyć, iż jedyną właściwą drogą prowadzącą do podziwu innych ludzi jest systematyczna, wieloletnia praca nad rozwojem swoich umiejętności i zasobów wiedzy. Latami ćwiczysz, ćwiczysz i ćwiczysz, w rezultacie po latach pracy nad sobą, przychodzi podziw, szacunek i pieniądze, które też są wyrazem uznania. Szczególnie potencjał energii seksualnej młodych mężczyzn, który jest potężną siłą napędową, należy przekuć w nawyk systematycznej pracy nad samorozwojem. Aby człowieka uczłowieczyć, należy nauczyć go, że podziw przychodzi po latach pracy. Jeśli się tego nie zrobi, to jest jeden dostępny prawie dla wszystkich sposób na uzyskanie chwilowego podziwu. Prawie każdy może być podziwiany przez kogoś, kto się w nim zakocha. Ludzie nie nauczeni etosu pracy, mogą potrzebę podziwu realizować tylko w ten sposób. W efekcie powstanie to, co pan Karoń nazywał &quot;jeden wielki seks, na czterech łapach&quot;. Chyba właśnie nastąpiło to co przepowiadał. Młodzi mężczyźni pragną uznania, przede wszystkim w oczach innych mężczyzn. W kulturze, którą im podsunięto, można to osiągnąć na dwa sposoby, &quot;zaliczyć&quot; dużo kobiet i wybudować sobie imponującą muskulaturę. Są to czynniki stawiające mężczyznę wyżej w hierarchii mężczyzn. Kobietom podobają się mężczyźni umięśnieni, ale tylko do jakiegoś poziomu, potem muskulatura przestaje być atrakcyjna, wręcz działa odpychająco. Dla mężczyzn nie ma górnej granicy, im większa góra mięsa, tym bardziej imponuje innym mężczyznom i jest wyżej w hierarchii. Kobiety owszem, wolą jak mężczyzna ma jakieś doświadczenia seksualne, ale świadomość tego, że mężczyzna miał dużo kobiet, działa na nie odstręczająco. Mężczyznom natomiast imponuje, tu nie ma górnej granicy, im więcej tym lepiej, większa liczba kochanek, stawia mężczyznę wyżej w męskiej hierarchii. Nie wymyśliłam tego sobie, nawet ich coache im to mówią. 
Mężczyźni chcą, żeby podziwiali ich ich inni mężczyźni, za to ile kobiet mają na liczniku, kobiety są tylko narzędziem do osiągnięcia celu, dlatego mężczyźni są na nie wściekli, że kobiety nie chcą współpracować. 
Wczoraj pojawił się wywiad z youtuberem zgłębiającym zagadnienia takie jak manoswera i incele. Napisał do niego incel, że ma dwadzieścia pięć lat i nie miał nigdy dziewczyny. Odpowiedziano mu, żeby się nie martwił, może jeszcze znajdzie kobietę, z którą stworzy udany związek. Incel, oburzył się na to, że związek to jest niewola, on nie chce być w związku z kobietą, on chce uprawiać seks z wieloma kobietami. Youtuber zszokowany mówi, że wynika to z pop kultury, jak jest przedstawiany wzorzec męskości od kilkudziesięciu lat, James Bond, Conan Barbarzynca, Wiedźmin. To wszystko są mężczyźni, którzy mają dużo przygodnych partnerek. Szokujące jest to, że mężczyzna, który do dwudziestego piątego roku życia nie miał żadnej relacji z kobietą, nie wzbudza choćby minimalnego zainteresowania płci przeciwnej, jest zupełnie dla nich nieatrakcyjny i nie potrafi żadnej dziewczyny poderwać, chce być kuwa jakimś Jamesem Bondem, przed którym żeński trup się się ściele gęsto, a majtki spadają już na sam jego widok. Potem tacy mężczyźni są wściekli na kobiety, że nie mogą realizować tych swoich pragnień.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2026/10/18/rudaweb-slowianie-zeszli-z-drzew/#comment-104999">Dragomira Płońska</a>.</p>
<p>Śp. pan Karoń swego czasu mówił o tym jak rozwijała się ideologia lewicowa i dokąd to zmierza. Mówił, że na każdej szerokości geograficznej, niezależnie od kultury, wspólną cechą ludzi jest potrzeba podziwu, a od zwierząt różnią nas umiejętności. Ten nieodżałowany filozof podkreślał znaczenie etosu pracy dla prawidłowego rozwoju osobowości pojedynczych osób i zbiorowych kultur ludzkich, uważał, że jest to fundament naszego człowieczeństwa i cywilizacji. Człowiek pragnie podziwu, aby dobrze wykorzystać jego potencjał, należy go zachęcić do rozwoju w dziedzinie, do której ma predyspozycje, nauczyć, iż jedyną właściwą drogą prowadzącą do podziwu innych ludzi jest systematyczna, wieloletnia praca nad rozwojem swoich umiejętności i zasobów wiedzy. Latami ćwiczysz, ćwiczysz i ćwiczysz, w rezultacie po latach pracy nad sobą, przychodzi podziw, szacunek i pieniądze, które też są wyrazem uznania. Szczególnie potencjał energii seksualnej młodych mężczyzn, który jest potężną siłą napędową, należy przekuć w nawyk systematycznej pracy nad samorozwojem. Aby człowieka uczłowieczyć, należy nauczyć go, że podziw przychodzi po latach pracy. Jeśli się tego nie zrobi, to jest jeden dostępny prawie dla wszystkich sposób na uzyskanie chwilowego podziwu. Prawie każdy może być podziwiany przez kogoś, kto się w nim zakocha. Ludzie nie nauczeni etosu pracy, mogą potrzebę podziwu realizować tylko w ten sposób. W efekcie powstanie to, co pan Karoń nazywał &#8222;jeden wielki seks, na czterech łapach&#8221;. Chyba właśnie nastąpiło to co przepowiadał. Młodzi mężczyźni pragną uznania, przede wszystkim w oczach innych mężczyzn. W kulturze, którą im podsunięto, można to osiągnąć na dwa sposoby, &#8222;zaliczyć&#8221; dużo kobiet i wybudować sobie imponującą muskulaturę. Są to czynniki stawiające mężczyznę wyżej w hierarchii mężczyzn. Kobietom podobają się mężczyźni umięśnieni, ale tylko do jakiegoś poziomu, potem muskulatura przestaje być atrakcyjna, wręcz działa odpychająco. Dla mężczyzn nie ma górnej granicy, im większa góra mięsa, tym bardziej imponuje innym mężczyznom i jest wyżej w hierarchii. Kobiety owszem, wolą jak mężczyzna ma jakieś doświadczenia seksualne, ale świadomość tego, że mężczyzna miał dużo kobiet, działa na nie odstręczająco. Mężczyznom natomiast imponuje, tu nie ma górnej granicy, im więcej tym lepiej, większa liczba kochanek, stawia mężczyznę wyżej w męskiej hierarchii. Nie wymyśliłam tego sobie, nawet ich coache im to mówią.<br />
Mężczyźni chcą, żeby podziwiali ich ich inni mężczyźni, za to ile kobiet mają na liczniku, kobiety są tylko narzędziem do osiągnięcia celu, dlatego mężczyźni są na nie wściekli, że kobiety nie chcą współpracować.<br />
Wczoraj pojawił się wywiad z youtuberem zgłębiającym zagadnienia takie jak manoswera i incele. Napisał do niego incel, że ma dwadzieścia pięć lat i nie miał nigdy dziewczyny. Odpowiedziano mu, żeby się nie martwił, może jeszcze znajdzie kobietę, z którą stworzy udany związek. Incel, oburzył się na to, że związek to jest niewola, on nie chce być w związku z kobietą, on chce uprawiać seks z wieloma kobietami. Youtuber zszokowany mówi, że wynika to z pop kultury, jak jest przedstawiany wzorzec męskości od kilkudziesięciu lat, James Bond, Conan Barbarzynca, Wiedźmin. To wszystko są mężczyźni, którzy mają dużo przygodnych partnerek. Szokujące jest to, że mężczyzna, który do dwudziestego piątego roku życia nie miał żadnej relacji z kobietą, nie wzbudza choćby minimalnego zainteresowania płci przeciwnej, jest zupełnie dla nich nieatrakcyjny i nie potrafi żadnej dziewczyny poderwać, chce być kuwa jakimś Jamesem Bondem, przed którym żeński trup się się ściele gęsto, a majtki spadają już na sam jego widok. Potem tacy mężczyźni są wściekli na kobiety, że nie mogą realizować tych swoich pragnień.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Dragomira Płońska		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2026/10/18/rudaweb-slowianie-zeszli-z-drzew/#comment-104999</link>

		<dc:creator><![CDATA[Dragomira Płońska]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 30 Oct 2026 17:19:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=172098#comment-104999</guid>

					<description><![CDATA[Czuję się w obowiązku, ustrzec lubosłowiańskie środowisko przed zinfiltrowaniem przez mizogińsko - redpillową zarazę, która w tempie geometrycznym rozrasta się w internecie. W tym celu muszę Was uświadomić. Jest to dość istotne, myślę że w najbliższych latach tak się to rozrośnie, że każdy się z tym zetknie. 

W pewnym momencie swojego życia, jako kobieta czterdziestoparoletnia, poszukałam w necie wiedzy, o tym czego chcą od kobiet mężczyźni. Zainspirował mnie do tego mężczyzna, którego uważałam za mądrego i słuchałam w kilku zagadnieniach z wielką uwagą. Kiedy on stwierdził, staram się wiernie cytować, taka kobieta to nawet zupy nie ugotuje, za to zaprasza kolegów na gimnastykę akrobatyczną, jak one są takie independent, to nie warto z nimi wchodzić w relacje, zgłupiałam, bo nie mówił tego pięciolatek, tylko dobiegający pięćdziesiątki wykładowca akademicki w stopniu doktora z dwoma fakultetami. Uzasadniał tym swój wybór pozostania w celibacie nazywany MGTOW, Men Going Their Own Way, Mężczyźni Idący Swoją Drogą.
Dodawał również, że od kobiet niczego już się nie wymaga, co oczywiście spotkało się z dezaprobatą słyszących to kobiet, tłumaczeniem mu długiej listy absurdalnych i wzajemnie wykluczających się wymagań wobec kobiet, czego oczywiście nie chciał przyjąć do wiadomości, zakleszczony w swoim myśleniu, że to mężczyźni są poszkodowani przez opresyjny ginocentryzm. To doświadczenie w połączeniu z trudnościami w porozumieniu się z partnerem, sprowokowało mnie do tego, żeby dowiedzieć się o co im chodzi, znaczy tym mężczyznom. Wcześniej nie odczuwałam takiej potrzeby, swoje relacje z płcią odmienną postrzegałam jako dobre, przynajmniej mi na moje potrzeby wystarczało i wydawało mi się, że ich rozumiem, nigdy wcześniej nie miałam myśli, że to są jakieś dziwne stworzenia, z którymi nie idzie się dogadać, wręcz przeciwnie. 
Zaczęłam słuchać nagrań różnych mędrców internetowych, wypowiadających się o relacjach damsko-męskich. Wtedy się dowiedziałam, że między płciami trwa wojna, którą wcześniej przegapiłam. Większość z Was pewnie też nic o niej nie wie, dlatego uprzejmie donoszę o istnieniu tego zjawiska, które tak bujnie rozkwita w necie, będąc jednocześnie prawie niezauważalne w realu, przynajmniej przez sparowanych, czyli nierandkujacych, ludzi czterdzieści plus. Jeśli ktoś w tym momencie się ucieszył, kierowany myśleniem, że jak czegoś nie ma w realu, to nie istnieje, to wyprowadzam z błędu, najmłodsze pokolenie dorosłych, często nawet nie wyobraża sobie, że można umówić się na randkę inaczej niż przez internet. Nawiązywanie kontaktów w realu, uważają za dziwaczne, niepokojące, niewłaściwe. 
Zaczęłam słuchać nagrań i czytać komentarze pod nimi. W większości były to treści red pill, bo ten odłam manoswery jest najliczniejszy w Polsce. Redpillowa wersja świata jest bardzo mizoginistyczna, na skutek czego sama stałam się mizoginką i mizoandryjką jednocześnie. Panowie przekonują się nawzajem, że wszystkie baby to szmaty, tylko karuzela kutangów im w głowach, są jak małpy, jak wymacają grubszą gałąź, czyli grubszy portfel, od razu pną się wyżej, aż przywalą w ścianę swojej trzydziestki, potem starzeją się samotnie z kotem i z winem, wszystkie dziwki, dają dupy, tylko nie nam, RiO ruchać i obserwować, te wredne suki, zabierają nam mieszkania i dzieci, musimy im płacić alimenty, żerują na nas i wysysają z nas krawicę. 
Szczególną pogardę wzbudzają we mnie szczyle marzący o zostaniu alfa ruchaczem, jak oni to nazywają. 
&quot;Nie mam dziewczyny chlip chlip, wszystkie mnie nie chcą chlip chlip, zostanę alfa ruchaczem, jak będę wystarczająco paskudny, to mnie będą uwielbiać, baby przecież uwielbiają skurwysynów.&quot; 
Starsi też nie lepsi, gromadzą się na przykład na live&#039;ach na kanale Sztanga i Sztaluga, gdzie potrafią przez dwie, trzy godziny siedem dni w tygodniu ględzić o seksie i babach.
Nie godzi się powtarzać tego, o czym tam mówią, ale wierzcie mi, poziom ich dyskursu jest żenujący. Poza tym, ile kuchnia, można gadać o kopulowaniu? To jest coś niesamowitego. 
Bywa jeszcze lepiej, kiedyś na jednym z live&#039;ów zajrzałam na chat, co oni tam do siebie piszą. Pisali o tym jak załatwić babie grzybicę, jak już w końcu uda im się jakąś zaliczyć. Co się zobaczy to się już nie odzobaczy, dlatego przez jakiś czas, nie czytałam co oni piszą do siebie na czacie podczas live&#039;a, choćby nie wiem jak mnie korciło. Potem prowadzący to trochę ogarnął i sam zaczął ich za to krytykować, że jak chcą twić w tym podejściu, samica twój wróg, to żeby poszli sobie gdzie indziej. 
Czytałam w kilku komentarzach na różnych kanałach, iż u kobiet, które przedawkowały sobie treści mizoginistyczne zdarza się występowanie zespołu stresu pourazowego. Sama cierpiałam na coś takiego. Poczułam się oszukana, mężczyźni całe życie mnie oszukiwali pokazując mi inną twarz, dopiero mizogini byli dość szczerzy, żeby pokazać prawdę. Jej streszczenie brzmi, kobieta w życiu mężczyzny to macica, z której wyskoczył, pochwa do ruchania i macica, z której wyskoczą jego dzieci, do niczego innego was nie potrzebujemy, bo i tak do niczego innego się nie nadajecie. Świat zbudowali mężczyźni, tylko dzięki pracy mężczyzn on dalej funkcjonuje, wy kobiety nic nie potraficie, na niczym się nie znacie, za głupie i emocjonalne jesteście, żeby cokolwiek sensownie zorganizować, kiedyś chociaż nadawałyście się do rodzenia dzieci, teraz już nawet tego nie umiecie. Praca na wysokości, mężczyźni, praca na budowie, mężczyźni, elektronika, mężczyźni, stanowią większość noblistów, większość odkrywców, większość znanych ludzi, którzy się zapisali w historii, mężczyźni rzadziej gotują, ale jak już się za to zabiorą, to są lepszymi kucharzami, najbardziej znani kreatorzy mody to mężczyźni, ergo, trzymamy was baby tylko po to, żeby mieć się z kim rozmnażać. W połączeniu z retoryką samice to szmaty z wiecznie swędzącą cipą, której nie kontrolują, a raczej ona je kontroluje... można się załamać. Słuchając tego w dużych ilościach, w końcu nawet ja, kobieta czterdziestoparoletnia, zaczęłam w to wierzyć. Jak to musi działać na młodych mężczyzn, na nastoletnich chłopców, zwłaszcza tych, którzy nie mają dziewczyn, koleżanek, ani sióstr, a ich cała wiedza o kobietach to, ta którą opowie im internetowy guru? Co do mężczyzn, doszłam do wniosku, że te zwierzęta powinnyśmy trzymać w klatkach i wypuszczać w łańcuchach, tylko jak trzeba którąś zapłodnić. W łańcuchach, żeby było za co odciągnąć w razie potrzeby. Gdybym tę wiedzę o mężczyznach miała od młodości to, nie miałabym z nimi żadnych kontaktów ponad te, które są absolutnie konieczne do funkcjonowania w społeczeństwie. Jedyne kontakty z mężczyzną to po to, żeby mieć dziecko, przy czym kompletnie nie liczyłabym się z tym, czego on chce i nie miałabym, żadnych wyrzutów sumienia, żeby go wykorzystać. Jak takie treści działają na młode kobiety, szczególnie na te, które nie mają bliskich, serdecznych relacji z mężczyznami, albo wręcz mają negatywne doświadczenia? 

Zakładając, że dla większości osób, jakie to czytają, jest to temat nowy, muszę na wstępie wytłumaczyć na jakim gruncie wyrasta red pill. Przez dekady deprecjonowane było wszystko co męskie. W mojej ulubionej wieczorynce z czasów dzieciństwa, była rodzina kun, w której matka była przedstawiona jako ta cwana, sprytna i zaradna, bez niej rodzina zginęłaby, a ojciec jako nierozgarnięty głupek generujący straty. Bardzo często pojawiała się scena, gdy matka wyjmuje z gniazda ptaków jajko, podaje je córce, ta bratu, brat ojcu, a ojciec też podaje, tylko za nim nikt już nie stoi, więc upuszcza je na ziemię. Wiele bajek dla dzieci przedstawia taki obraz ojca, jako nieudolnego idioty. Mężczyzna to albo nieudacznik, albo przemocowiec, albo egocentryk zainteresowany tylko swoją karierą i sobą. Dyskryminowani, pomijani, zepchnięci na margines, kobiety są przez system aktywizowanie i wspierane na wiele sposobów, o mężczyznach zupełnie zapomniano, oni mają pełnić jedynie rolę usługową wobec kobiet. 

To sprawiło że w zmieniającym się świecie, mężczyźni z różnych względów się nie odnaleźli. Zlikwidowano przemysł ciężki, który był ich domeną, rozwinęły się usługi, kobieca domena, a oni przestali być potrzebni jako żywiciele rodziny. Kobiety poszły na studia i nie chcą mężczyzn z niższym od nich wykształceniem. Mówiono mężczyznom że kobietami trzeba się opiekować, taka jest męska rola, obudzili się w świecie, w którym kobieta tej opieki nie potrzebuje. Mówili im że kobiety są romantyczne i bardzo się przywiązują, związek z kobietą to zobowiązanie na całe życie, obudzili się w świecie, gdzie są wymieniani na nowszy model, to żony się z nimi rozwodzą. Kobiety sięgnęły po to co męskie, zawody, zajęcia, zachowania i połączyły to z tym co kobiece. W drugą stronę to nie zadziałało, mężczyźni wyparci ze swoich dawnych domen, nie sięgnęli po kobiece. Wychowywani przez kobiety, matki, babcie, ciocie i panie nauczycielki. Nie tworzący grup męskich jak dawniej cechy, organizacje terytorialne i wojskowe. Współczesny mężczyzna jest samotny. Z bliskich na żonę i psa, kiedy żona go rzuca, on rzuca się pod pociąg. W badaniach 45% polskich mężczyzn jako źródło swojej siły i mocy podaje miłość kobiety. U kobiet nawet nie ma tego w pierwszej piątce, tu padają odpowiedzi zaradność, kompetencje i zdolność do radzenia sobie w trudnych sytuacjach. To co się dzieje z mężczyznami nie jest zdrowe, są chorobliwie uzależnieni od kobiet. Na zawsze zostają chłopcem przy matce. Partnerki traktują jak matki. Mówi o tym Jacek Masłowski w 37 minucie tego https://youtu.be/Zjee8R_9Mxs?is=doQ2PxL2Gim9js-8 wywiadu z nim. Jest to prezes fundacji Maskulinum, założyciel męskich kręgów. W przestrzeni internetu widoczny od dziesięciu lat, nie jest to jeden z tych nowych nauczycieli relacji opowiadających dyrdymały dla pieniędzy. Na YouTube jest wiele wywiadów z nim, prowadzi też swój kanał Czasem czuły, czasem barbarzyńca, na którym zgromadził sporo wywiadów z różnymi ludźmi, mającymi coś do powiedzenia o problemach współczesnych mężczyzn. Warto go posłuchać, szczególnie jeśli jesteś mężczyzną, albo kobietą, która ma syna lub żyje w związku z mężczyzną.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Czuję się w obowiązku, ustrzec lubosłowiańskie środowisko przed zinfiltrowaniem przez mizogińsko &#8211; redpillową zarazę, która w tempie geometrycznym rozrasta się w internecie. W tym celu muszę Was uświadomić. Jest to dość istotne, myślę że w najbliższych latach tak się to rozrośnie, że każdy się z tym zetknie. </p>
<p>W pewnym momencie swojego życia, jako kobieta czterdziestoparoletnia, poszukałam w necie wiedzy, o tym czego chcą od kobiet mężczyźni. Zainspirował mnie do tego mężczyzna, którego uważałam za mądrego i słuchałam w kilku zagadnieniach z wielką uwagą. Kiedy on stwierdził, staram się wiernie cytować, taka kobieta to nawet zupy nie ugotuje, za to zaprasza kolegów na gimnastykę akrobatyczną, jak one są takie independent, to nie warto z nimi wchodzić w relacje, zgłupiałam, bo nie mówił tego pięciolatek, tylko dobiegający pięćdziesiątki wykładowca akademicki w stopniu doktora z dwoma fakultetami. Uzasadniał tym swój wybór pozostania w celibacie nazywany MGTOW, Men Going Their Own Way, Mężczyźni Idący Swoją Drogą.<br />
Dodawał również, że od kobiet niczego już się nie wymaga, co oczywiście spotkało się z dezaprobatą słyszących to kobiet, tłumaczeniem mu długiej listy absurdalnych i wzajemnie wykluczających się wymagań wobec kobiet, czego oczywiście nie chciał przyjąć do wiadomości, zakleszczony w swoim myśleniu, że to mężczyźni są poszkodowani przez opresyjny ginocentryzm. To doświadczenie w połączeniu z trudnościami w porozumieniu się z partnerem, sprowokowało mnie do tego, żeby dowiedzieć się o co im chodzi, znaczy tym mężczyznom. Wcześniej nie odczuwałam takiej potrzeby, swoje relacje z płcią odmienną postrzegałam jako dobre, przynajmniej mi na moje potrzeby wystarczało i wydawało mi się, że ich rozumiem, nigdy wcześniej nie miałam myśli, że to są jakieś dziwne stworzenia, z którymi nie idzie się dogadać, wręcz przeciwnie.<br />
Zaczęłam słuchać nagrań różnych mędrców internetowych, wypowiadających się o relacjach damsko-męskich. Wtedy się dowiedziałam, że między płciami trwa wojna, którą wcześniej przegapiłam. Większość z Was pewnie też nic o niej nie wie, dlatego uprzejmie donoszę o istnieniu tego zjawiska, które tak bujnie rozkwita w necie, będąc jednocześnie prawie niezauważalne w realu, przynajmniej przez sparowanych, czyli nierandkujacych, ludzi czterdzieści plus. Jeśli ktoś w tym momencie się ucieszył, kierowany myśleniem, że jak czegoś nie ma w realu, to nie istnieje, to wyprowadzam z błędu, najmłodsze pokolenie dorosłych, często nawet nie wyobraża sobie, że można umówić się na randkę inaczej niż przez internet. Nawiązywanie kontaktów w realu, uważają za dziwaczne, niepokojące, niewłaściwe.<br />
Zaczęłam słuchać nagrań i czytać komentarze pod nimi. W większości były to treści red pill, bo ten odłam manoswery jest najliczniejszy w Polsce. Redpillowa wersja świata jest bardzo mizoginistyczna, na skutek czego sama stałam się mizoginką i mizoandryjką jednocześnie. Panowie przekonują się nawzajem, że wszystkie baby to szmaty, tylko karuzela kutangów im w głowach, są jak małpy, jak wymacają grubszą gałąź, czyli grubszy portfel, od razu pną się wyżej, aż przywalą w ścianę swojej trzydziestki, potem starzeją się samotnie z kotem i z winem, wszystkie dziwki, dają dupy, tylko nie nam, RiO ruchać i obserwować, te wredne suki, zabierają nam mieszkania i dzieci, musimy im płacić alimenty, żerują na nas i wysysają z nas krawicę.<br />
Szczególną pogardę wzbudzają we mnie szczyle marzący o zostaniu alfa ruchaczem, jak oni to nazywają.<br />
&#8222;Nie mam dziewczyny chlip chlip, wszystkie mnie nie chcą chlip chlip, zostanę alfa ruchaczem, jak będę wystarczająco paskudny, to mnie będą uwielbiać, baby przecież uwielbiają skurwysynów.&#8221;<br />
Starsi też nie lepsi, gromadzą się na przykład na live&#8217;ach na kanale Sztanga i Sztaluga, gdzie potrafią przez dwie, trzy godziny siedem dni w tygodniu ględzić o seksie i babach.<br />
Nie godzi się powtarzać tego, o czym tam mówią, ale wierzcie mi, poziom ich dyskursu jest żenujący. Poza tym, ile kuchnia, można gadać o kopulowaniu? To jest coś niesamowitego.<br />
Bywa jeszcze lepiej, kiedyś na jednym z live&#8217;ów zajrzałam na chat, co oni tam do siebie piszą. Pisali o tym jak załatwić babie grzybicę, jak już w końcu uda im się jakąś zaliczyć. Co się zobaczy to się już nie odzobaczy, dlatego przez jakiś czas, nie czytałam co oni piszą do siebie na czacie podczas live&#8217;a, choćby nie wiem jak mnie korciło. Potem prowadzący to trochę ogarnął i sam zaczął ich za to krytykować, że jak chcą twić w tym podejściu, samica twój wróg, to żeby poszli sobie gdzie indziej.<br />
Czytałam w kilku komentarzach na różnych kanałach, iż u kobiet, które przedawkowały sobie treści mizoginistyczne zdarza się występowanie zespołu stresu pourazowego. Sama cierpiałam na coś takiego. Poczułam się oszukana, mężczyźni całe życie mnie oszukiwali pokazując mi inną twarz, dopiero mizogini byli dość szczerzy, żeby pokazać prawdę. Jej streszczenie brzmi, kobieta w życiu mężczyzny to macica, z której wyskoczył, pochwa do ruchania i macica, z której wyskoczą jego dzieci, do niczego innego was nie potrzebujemy, bo i tak do niczego innego się nie nadajecie. Świat zbudowali mężczyźni, tylko dzięki pracy mężczyzn on dalej funkcjonuje, wy kobiety nic nie potraficie, na niczym się nie znacie, za głupie i emocjonalne jesteście, żeby cokolwiek sensownie zorganizować, kiedyś chociaż nadawałyście się do rodzenia dzieci, teraz już nawet tego nie umiecie. Praca na wysokości, mężczyźni, praca na budowie, mężczyźni, elektronika, mężczyźni, stanowią większość noblistów, większość odkrywców, większość znanych ludzi, którzy się zapisali w historii, mężczyźni rzadziej gotują, ale jak już się za to zabiorą, to są lepszymi kucharzami, najbardziej znani kreatorzy mody to mężczyźni, ergo, trzymamy was baby tylko po to, żeby mieć się z kim rozmnażać. W połączeniu z retoryką samice to szmaty z wiecznie swędzącą cipą, której nie kontrolują, a raczej ona je kontroluje&#8230; można się załamać. Słuchając tego w dużych ilościach, w końcu nawet ja, kobieta czterdziestoparoletnia, zaczęłam w to wierzyć. Jak to musi działać na młodych mężczyzn, na nastoletnich chłopców, zwłaszcza tych, którzy nie mają dziewczyn, koleżanek, ani sióstr, a ich cała wiedza o kobietach to, ta którą opowie im internetowy guru? Co do mężczyzn, doszłam do wniosku, że te zwierzęta powinnyśmy trzymać w klatkach i wypuszczać w łańcuchach, tylko jak trzeba którąś zapłodnić. W łańcuchach, żeby było za co odciągnąć w razie potrzeby. Gdybym tę wiedzę o mężczyznach miała od młodości to, nie miałabym z nimi żadnych kontaktów ponad te, które są absolutnie konieczne do funkcjonowania w społeczeństwie. Jedyne kontakty z mężczyzną to po to, żeby mieć dziecko, przy czym kompletnie nie liczyłabym się z tym, czego on chce i nie miałabym, żadnych wyrzutów sumienia, żeby go wykorzystać. Jak takie treści działają na młode kobiety, szczególnie na te, które nie mają bliskich, serdecznych relacji z mężczyznami, albo wręcz mają negatywne doświadczenia? </p>
<p>Zakładając, że dla większości osób, jakie to czytają, jest to temat nowy, muszę na wstępie wytłumaczyć na jakim gruncie wyrasta red pill. Przez dekady deprecjonowane było wszystko co męskie. W mojej ulubionej wieczorynce z czasów dzieciństwa, była rodzina kun, w której matka była przedstawiona jako ta cwana, sprytna i zaradna, bez niej rodzina zginęłaby, a ojciec jako nierozgarnięty głupek generujący straty. Bardzo często pojawiała się scena, gdy matka wyjmuje z gniazda ptaków jajko, podaje je córce, ta bratu, brat ojcu, a ojciec też podaje, tylko za nim nikt już nie stoi, więc upuszcza je na ziemię. Wiele bajek dla dzieci przedstawia taki obraz ojca, jako nieudolnego idioty. Mężczyzna to albo nieudacznik, albo przemocowiec, albo egocentryk zainteresowany tylko swoją karierą i sobą. Dyskryminowani, pomijani, zepchnięci na margines, kobiety są przez system aktywizowanie i wspierane na wiele sposobów, o mężczyznach zupełnie zapomniano, oni mają pełnić jedynie rolę usługową wobec kobiet. </p>
<p>To sprawiło że w zmieniającym się świecie, mężczyźni z różnych względów się nie odnaleźli. Zlikwidowano przemysł ciężki, który był ich domeną, rozwinęły się usługi, kobieca domena, a oni przestali być potrzebni jako żywiciele rodziny. Kobiety poszły na studia i nie chcą mężczyzn z niższym od nich wykształceniem. Mówiono mężczyznom że kobietami trzeba się opiekować, taka jest męska rola, obudzili się w świecie, w którym kobieta tej opieki nie potrzebuje. Mówili im że kobiety są romantyczne i bardzo się przywiązują, związek z kobietą to zobowiązanie na całe życie, obudzili się w świecie, gdzie są wymieniani na nowszy model, to żony się z nimi rozwodzą. Kobiety sięgnęły po to co męskie, zawody, zajęcia, zachowania i połączyły to z tym co kobiece. W drugą stronę to nie zadziałało, mężczyźni wyparci ze swoich dawnych domen, nie sięgnęli po kobiece. Wychowywani przez kobiety, matki, babcie, ciocie i panie nauczycielki. Nie tworzący grup męskich jak dawniej cechy, organizacje terytorialne i wojskowe. Współczesny mężczyzna jest samotny. Z bliskich na żonę i psa, kiedy żona go rzuca, on rzuca się pod pociąg. W badaniach 45% polskich mężczyzn jako źródło swojej siły i mocy podaje miłość kobiety. U kobiet nawet nie ma tego w pierwszej piątce, tu padają odpowiedzi zaradność, kompetencje i zdolność do radzenia sobie w trudnych sytuacjach. To co się dzieje z mężczyznami nie jest zdrowe, są chorobliwie uzależnieni od kobiet. Na zawsze zostają chłopcem przy matce. Partnerki traktują jak matki. Mówi o tym Jacek Masłowski w 37 minucie tego <a href="https://youtu.be/Zjee8R_9Mxs?is=doQ2PxL2Gim9js-8" rel="nofollow ugc">https://youtu.be/Zjee8R_9Mxs?is=doQ2PxL2Gim9js-8</a> wywiadu z nim. Jest to prezes fundacji Maskulinum, założyciel męskich kręgów. W przestrzeni internetu widoczny od dziesięciu lat, nie jest to jeden z tych nowych nauczycieli relacji opowiadających dyrdymały dla pieniędzy. Na YouTube jest wiele wywiadów z nim, prowadzi też swój kanał Czasem czuły, czasem barbarzyńca, na którym zgromadził sporo wywiadów z różnymi ludźmi, mającymi coś do powiedzenia o problemach współczesnych mężczyzn. Warto go posłuchać, szczególnie jeśli jesteś mężczyzną, albo kobietą, która ma syna lub żyje w związku z mężczyzną.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Dragomira Płońska		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2026/10/18/rudaweb-slowianie-zeszli-z-drzew/#comment-104879</link>

		<dc:creator><![CDATA[Dragomira Płońska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 24 Oct 2026 15:57:07 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=172098#comment-104879</guid>

					<description><![CDATA[https://youtube.com/shorts/Plca9Pij1eM?is=mrWBXzsT5BR5FNyD
Mądrzy mężczyźni czasami prostują te głupoty.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="https://youtube.com/shorts/Plca9Pij1eM?is=mrWBXzsT5BR5FNyD" rel="nofollow ugc">https://youtube.com/shorts/Plca9Pij1eM?is=mrWBXzsT5BR5FNyD</a><br />
Mądrzy mężczyźni czasami prostują te głupoty.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Dragomira Płońska		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2026/10/18/rudaweb-slowianie-zeszli-z-drzew/#comment-104878</link>

		<dc:creator><![CDATA[Dragomira Płońska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 24 Oct 2026 15:55:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=172098#comment-104878</guid>

					<description><![CDATA[Redpillaki nawet mają już swoją piosenkę https://youtu.be/xBoF6mkm3uE?is=8tX__pYg8VG0RAJf
Chciałbym zobaczyć te utrzymanki sprzed stu lat. Utrzymanka tak? Moje krowy wracają do moich rodziców, oddawaj moje ruble. Od dzisiaj nie robię. Krowy wydój, bo się pochorują, świniom trzeba zanieść gotowanych ziemniaków. Jak chcesz mieć obiad to złap kurę, zabij, oskub, wypatrosz, ugotuj. Nie, nie będę snopków stawiała, przecież jestem utrzymanką, posiedzę na miedzy i popodziwiam, jak jednocześnie kosisz i stawiasz snopki, nie nie przyniosę ci obiadu. Chciałbym zobaczyć ich ojców, kiedy zięć wżenił się w gospodarstwo, zakład, czy fabrykę, jak biorą go z wsiarz i wywalają, utrzymanka tak? O żesz ty gnoju.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Redpillaki nawet mają już swoją piosenkę <a href="https://youtu.be/xBoF6mkm3uE?is=8tX__pYg8VG0RAJf" rel="nofollow ugc">https://youtu.be/xBoF6mkm3uE?is=8tX__pYg8VG0RAJf</a><br />
Chciałbym zobaczyć te utrzymanki sprzed stu lat. Utrzymanka tak? Moje krowy wracają do moich rodziców, oddawaj moje ruble. Od dzisiaj nie robię. Krowy wydój, bo się pochorują, świniom trzeba zanieść gotowanych ziemniaków. Jak chcesz mieć obiad to złap kurę, zabij, oskub, wypatrosz, ugotuj. Nie, nie będę snopków stawiała, przecież jestem utrzymanką, posiedzę na miedzy i popodziwiam, jak jednocześnie kosisz i stawiasz snopki, nie nie przyniosę ci obiadu. Chciałbym zobaczyć ich ojców, kiedy zięć wżenił się w gospodarstwo, zakład, czy fabrykę, jak biorą go z wsiarz i wywalają, utrzymanka tak? O żesz ty gnoju.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Dragomira Płońska		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2026/10/18/rudaweb-slowianie-zeszli-z-drzew/#comment-104877</link>

		<dc:creator><![CDATA[Dragomira Płońska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 24 Oct 2026 15:54:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=172098#comment-104877</guid>

					<description><![CDATA[Kwintesencja red pill https://youtu.be/BZ9KUbYTzp0?is=tA6ZnxggssMk-u3H Paweł z Druga Strona Medalu odpowiada na komentarz konserwatysty. 
Paweł mówi: Zawsze tak było że 60% mężczyzn się nie rozmnażało.  
Mój komentarz: Nie, nie zawsze. Do niedawna z 80-90% mężczyzn miało dzieci i o większości z nich widać, bez badań genetycznych, że muszą być dziećmi tego, kto uchodzi za ich ojca, tak są podobne do niego i jego bliskich krewnych. 
Paweł mówi: Strategią XXI w. jest RiO, ale nie rodzina i odpowiedzialność, tylko ruchać i obserwować. 
Paweł mówi: Zrobiliście z córek synów, posłaliście je na studia, daliście mieszkania, podnieśliście ich status. 
Paweł mówi: RiO ruchać i obserwować, a nie rodzina i odpowiedzialność, obruchajcie się, pokręćcie talerzami, żebyście wiedzieli jaką kobietę zaszczycić swoją energią kutasa, najważniejszej rzeczy na świecie, wokół której wszystko na świecie cyrkuluje i się obraca, cały świat się kręci wokół penisa. 
Mój komentarz: Świat kręci się wokół czarnej dziury, na tym świecie wszystko z dziury się wyłania i w dziurze znika.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kwintesencja red pill <a href="https://youtu.be/BZ9KUbYTzp0?is=tA6ZnxggssMk-u3H" rel="nofollow ugc">https://youtu.be/BZ9KUbYTzp0?is=tA6ZnxggssMk-u3H</a> Paweł z Druga Strona Medalu odpowiada na komentarz konserwatysty.<br />
Paweł mówi: Zawsze tak było że 60% mężczyzn się nie rozmnażało.<br />
Mój komentarz: Nie, nie zawsze. Do niedawna z 80-90% mężczyzn miało dzieci i o większości z nich widać, bez badań genetycznych, że muszą być dziećmi tego, kto uchodzi za ich ojca, tak są podobne do niego i jego bliskich krewnych.<br />
Paweł mówi: Strategią XXI w. jest RiO, ale nie rodzina i odpowiedzialność, tylko ruchać i obserwować.<br />
Paweł mówi: Zrobiliście z córek synów, posłaliście je na studia, daliście mieszkania, podnieśliście ich status.<br />
Paweł mówi: RiO ruchać i obserwować, a nie rodzina i odpowiedzialność, obruchajcie się, pokręćcie talerzami, żebyście wiedzieli jaką kobietę zaszczycić swoją energią kutasa, najważniejszej rzeczy na świecie, wokół której wszystko na świecie cyrkuluje i się obraca, cały świat się kręci wokół penisa.<br />
Mój komentarz: Świat kręci się wokół czarnej dziury, na tym świecie wszystko z dziury się wyłania i w dziurze znika.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
