<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Interia: Karolina Majchrzak &#8211; Przełom w archeologii. Ludzkie DNA odkryte na ścianach jaskiń	</title>
	<atom:link href="https://bialczynski.pl/2026/08/28/interia-karolina-majchrzak-przelom-w-archeologii-ludzkie-dna-odkryte-na-scianach-jaskin/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://bialczynski.pl/2026/08/28/interia-karolina-majchrzak-przelom-w-archeologii-ludzkie-dna-odkryte-na-scianach-jaskin/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=interia-karolina-majchrzak-przelom-w-archeologii-ludzkie-dna-odkryte-na-scianach-jaskin</link>
	<description>oficjalna strona Czesława Białczyńskiego</description>
	<lastBuildDate>Fri, 28 Aug 2026 18:05:18 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.7.9</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Pola Dec		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2026/08/28/interia-karolina-majchrzak-przelom-w-archeologii-ludzkie-dna-odkryte-na-scianach-jaskin/#comment-103384</link>

		<dc:creator><![CDATA[Pola Dec]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 28 Aug 2026 18:05:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=172038#comment-103384</guid>

					<description><![CDATA[Facebook

Łukasz Łapiński jest w miejscowości Biszkek, Kirgistan z Kubanem Choroev.
·
Tydzień w Biszkeku i okolicy zleciał błyskawicznie i będzie dla mnie niezapomnianą przygodą.
Zaczęło się od kontaktu z Panem ambasadorem Kirgistanu -Omurbekiem Tekebajewem, który skontaktował się ze mną kilka miesięcy temu. Okazało się, że Pan Ambasador jest wielkim miłośnikiem i znawcą historii. Wraz z ekonomistą, ale również miłośnikiem historii Kubanem Czorojewem, napisali książkę o najstarszej historii ludów koczowniczych Środkowej Azji. Wielki rozdział poświęcony został Archeo-Genetyce. To właśnie połączenie najnowszych technik, szeroki pogląd na historię z wykorzystaniem, źródeł, lingwistyki, archeologii, a do tego niesamowicie ciekawymi wynikami DNA okazał się strzałem w 10-tkę. 
Co było dla mnie jeszcze większym zaskoczeniem, moje amatorskie badania jakie prowadzę od kilkunastu lat, to nie tylko internetowa wydumka i zabawa w DNA-historię. Ustalenia jakie udało nam się poczynić z kolegami z genetyczno-genealogicznego projektu R1a w 2015 r. okazały się bardzo pomocne i rewolucyjne dla naukowców z Kirgistanu. Jedna z linii zidentyfikowanych przez nas zespół i zarejestrowanie markerów SNP przez YFull (markery YP1456-YP1460), wymalowanie przeze mnie w Corel Draw diagramu z zaznaczeniem linii Kirgizów, stały się podstawą do dalszych badań DNA w Kirgistanie. W ciągu 10 lat badania potwierdziły nie tylko istnienie tej gałęzi, ale okazało się, że linia wydzielona w 2015 r. jest typową linią genetyczną dla blisko połowy mieszkańców kraju. 
Ergo = Kirgizi okazali się wyjątkowym genetycznym dziedzictwem dawnych ludów żyjących na stepie tysiące lat temu.
Szerzej o badaniach napiszę w oddzielnym poście bo to są rzeczy rewelacyjne. Wczoraj poświęciłem genetycznej historii Kirgizów 3 godz. podcast internetowy, który pewnie niedługo się ukaże.
Kirgistan jest nieodkrytym jeszcze do końca potencjałem Azji Środkowej. Tu krzyżowały się drogi Jedwabnego szlaku dawniej i teraz rozwijające się państwo aspiruje do roli lidera regionu. Państwo niewielkie powierzchniowo, ale z potencjałem rozwoju i z demografią godnej pozazdroszczenia (żadne państwo Europy się tak nie rozwija).
Mieszkańcy tego górzystego kraju są niesamowicie gościnni, przyjaźni i otwarci. Rodzina, historia i tradycja to ważne elementy ich kultury, którą szanują i chcą rozwijać, co w bloku postsowieckim,  między młotem a kowadłem jakimi jest Rosja i Chiny proste nie jest.  Kirgizi jednak robią to wyśmienicie i są w stanie porozumieć się z sąsiadami, jednocześnie nie dają sobie &quot;w kasze dmuchać&quot;. Mimo sporej dominacji kultury rosyjskiej, dumnie bronią i rozwijają swój język i kulturę. Prawdę mówiąc jeśli demografia nadal będzie szła w tym kierunkiem to nie muszą bać się wpływów czerwonego niedźwiedzia.
Okazuje się też, że mamy więcej wspólnego niż wcześniej myślałem. Nie tylko fakt, że część kultur koczowniczych, a u Kirgizów WIĘKSZOŚC SPOŁECZEŃSTWA, wywodzi się od wspólnego przodka z okresu Neolitu (IV tys. p.n.e.), to w społeczeństwie polskim istnieją momenty asymilacji części kultur stepowych.
Wśród naszych przodków mamy zarówno potomków przeróżnych Awarów napływających do Europy w VI-VII w., jak również nasi sąsiedzi Tatarzy okazali się bliskimi kuzynami Kirgizów (niektóre rodziny mają wspólnych przodków ze stepowymi góralami we wczesnym średniowieczu)
Jestem pod wielkim wrażeniem gościnności, tradycyjności, dumy narodowej, inwestycji i zmian jakie przechodzą przez ten kraj.
Do niedawna mało znany kawałek świata staje się na naszych oczach bardzo modnym kierunkiem turystycznym, a miejmy nadzieję także ważnym ekonomiczno-kulturalnym partnerem.
Okazuje się, że mały kraj nie musi oznaczać słaby, że historia koczowników to nie historia &quot;stepowych dzikusów&quot; jak to widzieli Rosjanie, a raczej historia dawnych dumnych cywilizacji, kochających wolność, jak to widział Polak - Gustaw Zieliński (1809-1881) opisujący w swych wierszach Kirgizów w połowie XIX w, będąc pod wrażeniem umiłowania do wolności. 
Książka O. Tekebajewa i K. Czorojewa swoim rewolucyjnym podejściem otwiera nowy rozdział historii ludów koczowniczych. Nie mogę się doczekać kolejnych tomów, które powinny być wzorem do tego jak interdyscyplinarne podejście do historii może zmienić postrzeganie przeszłości.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Facebook</p>
<p>Łukasz Łapiński jest w miejscowości Biszkek, Kirgistan z Kubanem Choroev.<br />
·<br />
Tydzień w Biszkeku i okolicy zleciał błyskawicznie i będzie dla mnie niezapomnianą przygodą.<br />
Zaczęło się od kontaktu z Panem ambasadorem Kirgistanu -Omurbekiem Tekebajewem, który skontaktował się ze mną kilka miesięcy temu. Okazało się, że Pan Ambasador jest wielkim miłośnikiem i znawcą historii. Wraz z ekonomistą, ale również miłośnikiem historii Kubanem Czorojewem, napisali książkę o najstarszej historii ludów koczowniczych Środkowej Azji. Wielki rozdział poświęcony został Archeo-Genetyce. To właśnie połączenie najnowszych technik, szeroki pogląd na historię z wykorzystaniem, źródeł, lingwistyki, archeologii, a do tego niesamowicie ciekawymi wynikami DNA okazał się strzałem w 10-tkę.<br />
Co było dla mnie jeszcze większym zaskoczeniem, moje amatorskie badania jakie prowadzę od kilkunastu lat, to nie tylko internetowa wydumka i zabawa w DNA-historię. Ustalenia jakie udało nam się poczynić z kolegami z genetyczno-genealogicznego projektu R1a w 2015 r. okazały się bardzo pomocne i rewolucyjne dla naukowców z Kirgistanu. Jedna z linii zidentyfikowanych przez nas zespół i zarejestrowanie markerów SNP przez YFull (markery YP1456-YP1460), wymalowanie przeze mnie w Corel Draw diagramu z zaznaczeniem linii Kirgizów, stały się podstawą do dalszych badań DNA w Kirgistanie. W ciągu 10 lat badania potwierdziły nie tylko istnienie tej gałęzi, ale okazało się, że linia wydzielona w 2015 r. jest typową linią genetyczną dla blisko połowy mieszkańców kraju.<br />
Ergo = Kirgizi okazali się wyjątkowym genetycznym dziedzictwem dawnych ludów żyjących na stepie tysiące lat temu.<br />
Szerzej o badaniach napiszę w oddzielnym poście bo to są rzeczy rewelacyjne. Wczoraj poświęciłem genetycznej historii Kirgizów 3 godz. podcast internetowy, który pewnie niedługo się ukaże.<br />
Kirgistan jest nieodkrytym jeszcze do końca potencjałem Azji Środkowej. Tu krzyżowały się drogi Jedwabnego szlaku dawniej i teraz rozwijające się państwo aspiruje do roli lidera regionu. Państwo niewielkie powierzchniowo, ale z potencjałem rozwoju i z demografią godnej pozazdroszczenia (żadne państwo Europy się tak nie rozwija).<br />
Mieszkańcy tego górzystego kraju są niesamowicie gościnni, przyjaźni i otwarci. Rodzina, historia i tradycja to ważne elementy ich kultury, którą szanują i chcą rozwijać, co w bloku postsowieckim,  między młotem a kowadłem jakimi jest Rosja i Chiny proste nie jest.  Kirgizi jednak robią to wyśmienicie i są w stanie porozumieć się z sąsiadami, jednocześnie nie dają sobie &#8222;w kasze dmuchać&#8221;. Mimo sporej dominacji kultury rosyjskiej, dumnie bronią i rozwijają swój język i kulturę. Prawdę mówiąc jeśli demografia nadal będzie szła w tym kierunkiem to nie muszą bać się wpływów czerwonego niedźwiedzia.<br />
Okazuje się też, że mamy więcej wspólnego niż wcześniej myślałem. Nie tylko fakt, że część kultur koczowniczych, a u Kirgizów WIĘKSZOŚC SPOŁECZEŃSTWA, wywodzi się od wspólnego przodka z okresu Neolitu (IV tys. p.n.e.), to w społeczeństwie polskim istnieją momenty asymilacji części kultur stepowych.<br />
Wśród naszych przodków mamy zarówno potomków przeróżnych Awarów napływających do Europy w VI-VII w., jak również nasi sąsiedzi Tatarzy okazali się bliskimi kuzynami Kirgizów (niektóre rodziny mają wspólnych przodków ze stepowymi góralami we wczesnym średniowieczu)<br />
Jestem pod wielkim wrażeniem gościnności, tradycyjności, dumy narodowej, inwestycji i zmian jakie przechodzą przez ten kraj.<br />
Do niedawna mało znany kawałek świata staje się na naszych oczach bardzo modnym kierunkiem turystycznym, a miejmy nadzieję także ważnym ekonomiczno-kulturalnym partnerem.<br />
Okazuje się, że mały kraj nie musi oznaczać słaby, że historia koczowników to nie historia &#8222;stepowych dzikusów&#8221; jak to widzieli Rosjanie, a raczej historia dawnych dumnych cywilizacji, kochających wolność, jak to widział Polak &#8211; Gustaw Zieliński (1809-1881) opisujący w swych wierszach Kirgizów w połowie XIX w, będąc pod wrażeniem umiłowania do wolności.<br />
Książka O. Tekebajewa i K. Czorojewa swoim rewolucyjnym podejściem otwiera nowy rozdział historii ludów koczowniczych. Nie mogę się doczekać kolejnych tomów, które powinny być wzorem do tego jak interdyscyplinarne podejście do historii może zmienić postrzeganie przeszłości.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
