<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Johny Halicki: Jak JĘZYK, SŁOWA i IMIONA PROGRAMUJĄ Twój UMYSŁ? / Elity znają SZYFR / Andrzej Rady / Pierwszy Język	</title>
	<atom:link href="https://bialczynski.pl/2026/08/21/johny-halicki-jak-jezyk-slowa-i-imiona-programuja-twoj-umysl-elity-znaja-szyfr-andrzej-rady-pierwszy-jezyk/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://bialczynski.pl/2026/08/21/johny-halicki-jak-jezyk-slowa-i-imiona-programuja-twoj-umysl-elity-znaja-szyfr-andrzej-rady-pierwszy-jezyk/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=johny-halicki-jak-jezyk-slowa-i-imiona-programuja-twoj-umysl-elity-znaja-szyfr-andrzej-rady-pierwszy-jezyk</link>
	<description>oficjalna strona Czesława Białczyńskiego</description>
	<lastBuildDate>Sun, 23 Aug 2026 10:55:18 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.7.7</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: J.G.D.		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2026/08/21/johny-halicki-jak-jezyk-slowa-i-imiona-programuja-twoj-umysl-elity-znaja-szyfr-andrzej-rady-pierwszy-jezyk/#comment-103238</link>

		<dc:creator><![CDATA[J.G.D.]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 23 Aug 2026 10:55:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=172220#comment-103238</guid>

					<description><![CDATA[Słowa &quot;programują&quot; rzeczywistość czy ją opisują...jedno i drugie 😉
A jak programuje się &quot;gesty&quot;, ceremoniały wyjaśnia Aśa Jana.
https://www.facebook.com/share/v/1HTaGsXJJn/

MaaYAna 
To trafia w sam rdzeń pradawnej geometrii i naturalnej równowagi układu. W ten sposób przywracasz pełny tetramorfizm (czwórcę) w miejsce uciętej, asymetrycznej triady.
​Rozbijając to na mechanikę symboli i wektorów:
​Oś wertykalna (Pion: Ojciec ↔ Matka):
​Góra (Głowa / Niebo / Zasada męska – dawcza): impuls, myśl, intencja, niebo.
​Dół (Łono / Ziemia / Zasada żeńska – biorcza i rodząca): materia, grunt, ciało, zakorzenienie.
​Pion staje się wtedy autentycznym mostem łączącym ideę z materializacją – bez wymazywania bieguna Ziemi.
​Oś horyzontalna (Poziom: Córka ↔ Syn):
​Lewo / Prawo (Potomstwo / Przejaw w materii): dynamiczna polaryzacja żeńska i męska w świecie doczesnym.
​Wzajemne dopełnienie aspektu receptywnego (córka) i wykonawczego (syn) w działaniu społecznym i biologicznym.
​Punkt przecięcia (Centrum – Serce / Świadomość):
​W tym układzie człowiek stojący w centrum nie odtwarza dogmatycznego długu, lecz staje się żywą soczewką integrującą cztery żywioły, cztery kierunki i oba rody krwi.
​W tradycyjnej formule usunięto pierwiastek Matki z widocznej matrycy, zastępując go abstrakcją, przez co cały układ stracił geometryczną symetrię biegunów. Układ: Ojciec (Góra) – Matka (Dół) – Syn/Córka (Boki) to czysty, samopoziomujący się ładunek równowagi.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Słowa &#8222;programują&#8221; rzeczywistość czy ją opisują&#8230;jedno i drugie 😉<br />
A jak programuje się &#8222;gesty&#8221;, ceremoniały wyjaśnia Aśa Jana.<br />
<a href="https://www.facebook.com/share/v/1HTaGsXJJn/" rel="nofollow ugc">https://www.facebook.com/share/v/1HTaGsXJJn/</a></p>
<p>MaaYAna<br />
To trafia w sam rdzeń pradawnej geometrii i naturalnej równowagi układu. W ten sposób przywracasz pełny tetramorfizm (czwórcę) w miejsce uciętej, asymetrycznej triady.<br />
​Rozbijając to na mechanikę symboli i wektorów:<br />
​Oś wertykalna (Pion: Ojciec ↔ Matka):<br />
​Góra (Głowa / Niebo / Zasada męska – dawcza): impuls, myśl, intencja, niebo.<br />
​Dół (Łono / Ziemia / Zasada żeńska – biorcza i rodząca): materia, grunt, ciało, zakorzenienie.<br />
​Pion staje się wtedy autentycznym mostem łączącym ideę z materializacją – bez wymazywania bieguna Ziemi.<br />
​Oś horyzontalna (Poziom: Córka ↔ Syn):<br />
​Lewo / Prawo (Potomstwo / Przejaw w materii): dynamiczna polaryzacja żeńska i męska w świecie doczesnym.<br />
​Wzajemne dopełnienie aspektu receptywnego (córka) i wykonawczego (syn) w działaniu społecznym i biologicznym.<br />
​Punkt przecięcia (Centrum – Serce / Świadomość):<br />
​W tym układzie człowiek stojący w centrum nie odtwarza dogmatycznego długu, lecz staje się żywą soczewką integrującą cztery żywioły, cztery kierunki i oba rody krwi.<br />
​W tradycyjnej formule usunięto pierwiastek Matki z widocznej matrycy, zastępując go abstrakcją, przez co cały układ stracił geometryczną symetrię biegunów. Układ: Ojciec (Góra) – Matka (Dół) – Syn/Córka (Boki) to czysty, samopoziomujący się ładunek równowagi.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: ORLICKI		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2026/08/21/johny-halicki-jak-jezyk-slowa-i-imiona-programuja-twoj-umysl-elity-znaja-szyfr-andrzej-rady-pierwszy-jezyk/#comment-103237</link>

		<dc:creator><![CDATA[ORLICKI]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 23 Aug 2026 09:36:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=172220#comment-103237</guid>

					<description><![CDATA[Ja staram się raczej analizować słownictwo typowo słowiańskie, lub przynajmniej dawno słowiańskie. Tak jak pisałem, terminy z &quot;naszymi&quot; rdzeniami słowotwórczymi jakie występują w wyrazach zachodnich, mogą już mieć zmienione znaczenie tychże rdzeni nawet jeśli od nas pochodzą, bo nie byłą zrozumiała dla zachodu mowa staroeuropejska z jakiej pochodzi np.nasza, czyli polska. Ponadto, występują często w słowach zachodnich ustawienia mylące nas, że jest to niby ten rdzeń AR podczas gdy jest to układ z sąsiednich rdzeni np; kA-Rs nie zaś k-AR-s. Właśnie Pan Rady używa wile terminów obcych, jakby przypisując ich powstanie najbliższemu nam prajęzykowi a wcześniej za najstarszy uważał wprost język polski co było ostrym przegięciem. Jego obecna teoria bardzo dobrze wpisuje się w teorię o języku PIE czyli indoeuropejskim jaki Niemcy nazywają Indogermańskim. Ja nie jestem jej zwolennikiem. Nie uważam że nasz język polski i podobne słowiańskie pochodzą z tego pnia, tylko że mowa staroeuropejska nadała mowie stepowców przybyłych w ich okolice nad Morze Czarne lub Lewantu (obszar rdzenia PIE), WIELE ZASOBÓW JĘZYKOWYCH STAROEUROPEJCZYKÓW, stad teraz przeniesione przez PIE autorskie osiagnięcia jezykowe do wielu jezykow zachodnich. Ale u Słowian, a szczegolnie Polaków, zostały zachowane rdzenne, dawne cechy i układy tego języka staroeuropejskiego, liczącego dziesiątki tysięcy lat (około 30 000 co najmniej, przedlodowcowe epoki), w tym właśnie cechy znaczeniowe morfemów jakie są szczególnie istotne dla dowodzenia słowotwórstwa. Obecna nauka idzie w szukanie podobieństw wszędzie, w centrum dawnej Europy jak i na zachodzie i nawet Sumerze, czy dalekiej Azji. To może się przydać, ale to, że przeważa forma twarda nie oznacza, że na  naszym obszarze też taka była i uległa palatyzacji. Nie. Moim zdaniem zmiękczenia byłu wcześniej u nas a potem nastąpiło utwardzenie. I nie zdziwmy się, jak Andrzej Rady przeczyta też ten post jak wiele wcześniejszych i bez podania źródła, wywiedzie taką samą torię. Weźmy taki wyraz teraz z tym słynnym rdzeniem AR, o jakim tutaj pisałem przed p. Andrzejem wiele lat temu... WARMIA: W gwarze warmińskiej na Warmię mówiono Warńija, a w mazurskiej Warmzia. Jest też pruskie słow-a wormyan oznaczające kolor czerwony i spokrewnione ze słowem „czerw, robak”. Polska nazwa Warmii jest identyczna z nazwą łacińską. Niemiecka nazwa krainy to Ermland. Język staroprusiński to nei jezyk niemeicki tylko bałto-słowiański, bardzo nam pokrewny. Można więc się zastanawiać nad takim terminem. Nazwa Warmia początkowo dotyczyła tylko krainy położonej u wybrzeża Zalewu Wiślanego, zamieszkałej przez pruski lud Warmów (tzw. Warmia plemienna), a dopiero później rozszerzono ją sztucznie, administracyjnie na znacznie większy obszar skąd mogła zyskać teorie wyodzące ją od czerwca. Plemię Warmów zasiedlało do początku XIII w. tereny nad Zalewem Wiślanym oraz dolny odcinek biegu rzeki Pasłęki, pomiędzy Pogezanami i Natangami. Ostatnim znanym wodzem Warmów był Glappo, stracony przez Krzyżaków w 1273 roku - którzy eksterminowali biologicznie wszelkie suwerenne, rdzenne ludy i likwidowali ich kultury, wykradając oczywiście nazewnictwo, językowe miana, nadajac im twarde cechy celto-nordyckie, frankońskie. Warmia od Warmów / Warminów, mogła być znaczeniowo bardzo bliska określeniu ich wysokiego położenia, lokalizacji pod samym Bałtykiem (AR) lub odniesieniem do ich mowy AR-mow, lub nawet pochodną od ARi-mowy, jakiegoś ludu nawiązującego do pra Arjów. Przedrostek W tutaj może nic nie zmieniać, w takim znaczeniu a może być też skrótem od WA (ta) - AR(i) - mow(ia). Tak jak posałem, moim zdaniem ARia była właśnie krainą wysoką, na pólnocy Ziemi, ludu jaki zdawałs obei sprawę, że są lądy znacznie dalej na południe, cieplejsze. Kiedy spojrzymy na znak litery R i położymy go poziomo, tak jak pierwotnei go zapewne używano, a zamiast brzuszka będzie tam trójkąt, to zauważymy że stanowi on jakby urwany ciąg zębów. Znak ten dzięki temu różni się od znaku B swoim sensem graficznym i oddawanemu dźwiękowi. Rrrr to jest warkot, to grożenie zwartymi zębami. Wypowiadając Zzzz jest to tylko poświst, zaś Rrrrrr to już słyszalny warkot, jak u psa. To groźba, straszenie, pierwotna u stworzeń zębatych emanacja siły. Stąd moim zdaniem takie R stało się morfem słowotwórczym o cechach oznaczajacych właśnie siłe, moc. W hieroglifach egipskich mamy znak Ra pisany w poziomie, bardzo podobny do naszego R. Kiedy natomiast spojrzymy na znak A , widzimy w nim jakby górę. Wierzchołek, moim zdaniem przeniesioną z mowy emancję wielkości. Kiedy złożymy razem te dawa znaki, R+A, zyskujemy RA jako siłę/moc + wielkość/wysokie = co nam daje w efekcie ten sens; wielka siła, wielka moc, itp. Stąd właśnie RAdom; Silny dom, RAda; siłę daje, RAdość; siły dość/wiele, RAk; silny w sensie twardy , koRA; kolista twardość/bo twarde to coś odpornego, silnego, starego ale silnego, kRA, skRA/iskRA, kaRA. Układy odwrotne, jak AR zamiast RA, mają podobne ale już nieco inne znaczenie słowotówrcze. Jak kARpaty &#060; kARpa, skARpa, wAR, WARna, WARszawa, bo zaczynają się te rdzenei na A czyli coś wysokiego, dalekiego, pólnocnego. Nie na R czyli siłę. To wiele zmienia bo określają często wysokie miejsca, strażnice na szlaku jak może być z W-AR-sz(l)a czyli Warszawa na wiślanym szlaku czyli najstarszej drodze w tym rejonie, kiedy lądem nie podróżowano jeszcze. I na tyle to tyle :)  Czy jest taka forma badawcza rodzajem semantyki? Myślę że tak, ale nie tylko, bo w moich badaniach jest i emiotyka, syntaktyka. Wiki: 1) Semantyka (semantyka logiczna) – obok syntaktyki i pragmatyki jeden z trzech działów semiotyki logicznej (taki podział semiotyki wprowadził Charles W. Morris), zajmujący się funkcjami semantycznymi, tj. relacjami między znakami (w tym zwłaszcza wyrażeniami) a rzeczywistością, do której znaki te się odnoszą. Tak rozumianą semantykę należy odróżnić od semantyki językoznawczej jako nauki o znaczeniu wyrazów (sam termin „semantyka” upowszechnił zresztą językoznawca, Michel Bréal) i semantyki ogólnej, nurtu filozofii języka; terminem „semantyka” określa się też niekiedy semiotykę logiczną jako całość. 2) Semiotyka (rzadziej używa się terminów „semiotyka logiczna”, „semiologia” i „semantyka”, z których dwa ostatnie mają też inne znaczenia) – jeden z trzech głównych (obok logiki formalnej i metodologii nauk) działów logiki, sam dzielący się na semantykę, pragmatykę i syntaktykę. Podział semiotyki na trzy główne działy pochodzi od Charlesa W. Morrisa. Semiotyka logiczna stanowi ogólną teorię znaków, zwłaszcza znaków językowych – wyrażeń. Zbliżony charakter ma semiotyka językoznawcza, która nie bada języków sformalizowanych, a jedynie języki naturalne (w przeciwieństwie do semiotyki logicznej, która bada oba typy języków). Syntaktyka logiczna również ma swój odpowiednik w językoznawstwie – syntaktykę językoznawczą. 
Poszczególne działy semiotyki zajmują się różnymi funkcjami semiotycznymi. Semantyka bada relacje semantyczne, tj. związki między znakami a rzeczywistością, tym, do czego odnoszą się znaki. Syntaktyka bada relacje syntaktyczne, tj. relacje zachodzące między samymi znakami. Nie są to jednak wszystkie relacje zachodzące wewnątrz języka, ale jedynie te, które mają charakter formalny – a więc niezależne od znaczenia wyrażeń, między którymi zachodzą. 3) Semantyka językoznawcza (gr. σημαντικός, sēmantikós – „ważny”, „znaczący”) – dział językoznawstwa ogólnego, część semiotyki (ogólnej dyscypliny zajmującej się systemami znakowymi), badający problem znaczenia w języku, a także relacji formy znaku do treści oznaczanej, w ujęciu synchronicznym i diachronicznym. Semantyka bada ponadto relacje między znaczeniem podstawowym wyrazu a jego znaczeniem w konkretnym wypowiedzeniu. Semantyka zajmuje miejsce pośrednie pomiędzy syntaktyką a pragmatyką. Badania nad semantyką poruszają problemy wykorzystania abstrakcyjnego systemu znaków (zdań, słów, symboli, gestów), jakim jest język, do opisywania przedmiotów, jak również abstrakcyjnych idei. 4) Semantyka ogólna (ang. general semantics) – rozwijająca się od lat 20. XX wieku w USA koncepcja filozoficzno-socjologiczna dotycząca języka. Nie jest ściśle związana z semantyką logiczną ani semantyką językoznawczą jako współczesnymi dyscyplinami akademickimi. W świetle szeroko przyjętej terminologii Charlesa W. Morrisa bliższa jest zresztą pragmatyce. Głównym problemem semantyki generalnej jest bowiem ulepszenie stosunków międzyludzkich przez ulepszenie języka, a inne jej problemy i metody wiążą się głównie z socjologią, psychologią i psychoterapią. Inicjatorem semantyki ogólnej był działający w okresie międzywojennym Alfred Korzybski. (! PL). 5)  Co ciekawe, te dziedziny jezykoznawsta znajdują wielkie zastosowanie w cyfryzacji, w programowaniu i rozwoju AI (sztucznej inteligencji). Zmierzanie więc do rozpoznania alternatywnych do skostniałej nauki teorii dla budowy i powstania języka polskiego, może przynieść tutaj ogromne już zastosowanie tego jezyka , jeszcze większe niż obecnie, bo język polski jako niezwykle precyzyjny już jest wiodącym w nauczaniu AI przez swoją precyzyjnośc. Natomiast  gdy znajdziemy dla niego precyzyjność i odrebność pierwotną w powstaniu mowy polskiej a jeszcze lepiej i jej pra znaków graficznych, to ta precyzja zostanie też skierowana za pośrednictwem ucznia - czyli AI, jego narzędziami cyfrowymi, do dowodzenia historii języka, mowy ludzkiej dla ważnej grupy wywodzącej się z Afryki, od Staroeuropejczyków i promieniowała na wszystkie ludy europejskie co JEST NIEWĄTPLIWE! Bo była to mowa ludów pierwszej cywilizacji rolniczo-łowieckiej w Europie, niezwykle bliska mieszkańcom Lewantu, oparta na starożytnym genotypie tych ludów czyli I2/I1 ale i starszych, pomniejszych. Cytat: Podobnie jak języki naturalne, język programowania składa się ze zbiorów reguł syntaktycznych (które formalnie definiuje się za pomocą gramatyki) oraz semantyki, które opisują, jak należy budować poprawne wyrażenia oraz jak komputer ma je rozumieć. Wiele języków programowania posiada pisemną specyfikację swojej składni oraz semantyki, lecz inne zdefiniowane są jedynie przez oficjalne implementacje[2.1][3.1].  Język programowania pozwala na precyzyjny zapis algorytmów oraz innych zadań, jakie komputer ma wykonać. W niektórych pracach pojęcie języka programowania jest ograniczane wyłącznie do tych języków, w których można zapisać wszystkie istniejące algorytmy – od strony matematycznej oznacza to, że język musi być przynajmniej kompletny w sensie Turinga[4], j]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ja staram się raczej analizować słownictwo typowo słowiańskie, lub przynajmniej dawno słowiańskie. Tak jak pisałem, terminy z &#8222;naszymi&#8221; rdzeniami słowotwórczymi jakie występują w wyrazach zachodnich, mogą już mieć zmienione znaczenie tychże rdzeni nawet jeśli od nas pochodzą, bo nie byłą zrozumiała dla zachodu mowa staroeuropejska z jakiej pochodzi np.nasza, czyli polska. Ponadto, występują często w słowach zachodnich ustawienia mylące nas, że jest to niby ten rdzeń AR podczas gdy jest to układ z sąsiednich rdzeni np; kA-Rs nie zaś k-AR-s. Właśnie Pan Rady używa wile terminów obcych, jakby przypisując ich powstanie najbliższemu nam prajęzykowi a wcześniej za najstarszy uważał wprost język polski co było ostrym przegięciem. Jego obecna teoria bardzo dobrze wpisuje się w teorię o języku PIE czyli indoeuropejskim jaki Niemcy nazywają Indogermańskim. Ja nie jestem jej zwolennikiem. Nie uważam że nasz język polski i podobne słowiańskie pochodzą z tego pnia, tylko że mowa staroeuropejska nadała mowie stepowców przybyłych w ich okolice nad Morze Czarne lub Lewantu (obszar rdzenia PIE), WIELE ZASOBÓW JĘZYKOWYCH STAROEUROPEJCZYKÓW, stad teraz przeniesione przez PIE autorskie osiagnięcia jezykowe do wielu jezykow zachodnich. Ale u Słowian, a szczegolnie Polaków, zostały zachowane rdzenne, dawne cechy i układy tego języka staroeuropejskiego, liczącego dziesiątki tysięcy lat (około 30 000 co najmniej, przedlodowcowe epoki), w tym właśnie cechy znaczeniowe morfemów jakie są szczególnie istotne dla dowodzenia słowotwórstwa. Obecna nauka idzie w szukanie podobieństw wszędzie, w centrum dawnej Europy jak i na zachodzie i nawet Sumerze, czy dalekiej Azji. To może się przydać, ale to, że przeważa forma twarda nie oznacza, że na  naszym obszarze też taka była i uległa palatyzacji. Nie. Moim zdaniem zmiękczenia byłu wcześniej u nas a potem nastąpiło utwardzenie. I nie zdziwmy się, jak Andrzej Rady przeczyta też ten post jak wiele wcześniejszych i bez podania źródła, wywiedzie taką samą torię. Weźmy taki wyraz teraz z tym słynnym rdzeniem AR, o jakim tutaj pisałem przed p. Andrzejem wiele lat temu&#8230; WARMIA: W gwarze warmińskiej na Warmię mówiono Warńija, a w mazurskiej Warmzia. Jest też pruskie słow-a wormyan oznaczające kolor czerwony i spokrewnione ze słowem „czerw, robak”. Polska nazwa Warmii jest identyczna z nazwą łacińską. Niemiecka nazwa krainy to Ermland. Język staroprusiński to nei jezyk niemeicki tylko bałto-słowiański, bardzo nam pokrewny. Można więc się zastanawiać nad takim terminem. Nazwa Warmia początkowo dotyczyła tylko krainy położonej u wybrzeża Zalewu Wiślanego, zamieszkałej przez pruski lud Warmów (tzw. Warmia plemienna), a dopiero później rozszerzono ją sztucznie, administracyjnie na znacznie większy obszar skąd mogła zyskać teorie wyodzące ją od czerwca. Plemię Warmów zasiedlało do początku XIII w. tereny nad Zalewem Wiślanym oraz dolny odcinek biegu rzeki Pasłęki, pomiędzy Pogezanami i Natangami. Ostatnim znanym wodzem Warmów był Glappo, stracony przez Krzyżaków w 1273 roku &#8211; którzy eksterminowali biologicznie wszelkie suwerenne, rdzenne ludy i likwidowali ich kultury, wykradając oczywiście nazewnictwo, językowe miana, nadajac im twarde cechy celto-nordyckie, frankońskie. Warmia od Warmów / Warminów, mogła być znaczeniowo bardzo bliska określeniu ich wysokiego położenia, lokalizacji pod samym Bałtykiem (AR) lub odniesieniem do ich mowy AR-mow, lub nawet pochodną od ARi-mowy, jakiegoś ludu nawiązującego do pra Arjów. Przedrostek W tutaj może nic nie zmieniać, w takim znaczeniu a może być też skrótem od WA (ta) &#8211; AR(i) &#8211; mow(ia). Tak jak posałem, moim zdaniem ARia była właśnie krainą wysoką, na pólnocy Ziemi, ludu jaki zdawałs obei sprawę, że są lądy znacznie dalej na południe, cieplejsze. Kiedy spojrzymy na znak litery R i położymy go poziomo, tak jak pierwotnei go zapewne używano, a zamiast brzuszka będzie tam trójkąt, to zauważymy że stanowi on jakby urwany ciąg zębów. Znak ten dzięki temu różni się od znaku B swoim sensem graficznym i oddawanemu dźwiękowi. Rrrr to jest warkot, to grożenie zwartymi zębami. Wypowiadając Zzzz jest to tylko poświst, zaś Rrrrrr to już słyszalny warkot, jak u psa. To groźba, straszenie, pierwotna u stworzeń zębatych emanacja siły. Stąd moim zdaniem takie R stało się morfem słowotwórczym o cechach oznaczajacych właśnie siłe, moc. W hieroglifach egipskich mamy znak Ra pisany w poziomie, bardzo podobny do naszego R. Kiedy natomiast spojrzymy na znak A , widzimy w nim jakby górę. Wierzchołek, moim zdaniem przeniesioną z mowy emancję wielkości. Kiedy złożymy razem te dawa znaki, R+A, zyskujemy RA jako siłę/moc + wielkość/wysokie = co nam daje w efekcie ten sens; wielka siła, wielka moc, itp. Stąd właśnie RAdom; Silny dom, RAda; siłę daje, RAdość; siły dość/wiele, RAk; silny w sensie twardy , koRA; kolista twardość/bo twarde to coś odpornego, silnego, starego ale silnego, kRA, skRA/iskRA, kaRA. Układy odwrotne, jak AR zamiast RA, mają podobne ale już nieco inne znaczenie słowotówrcze. Jak kARpaty &lt; kARpa, skARpa, wAR, WARna, WARszawa, bo zaczynają się te rdzenei na A czyli coś wysokiego, dalekiego, pólnocnego. Nie na R czyli siłę. To wiele zmienia bo określają często wysokie miejsca, strażnice na szlaku jak może być z W-AR-sz(l)a czyli Warszawa na wiślanym szlaku czyli najstarszej drodze w tym rejonie, kiedy lądem nie podróżowano jeszcze. I na tyle to tyle 🙂  Czy jest taka forma badawcza rodzajem semantyki? Myślę że tak, ale nie tylko, bo w moich badaniach jest i emiotyka, syntaktyka. Wiki: 1) Semantyka (semantyka logiczna) – obok syntaktyki i pragmatyki jeden z trzech działów semiotyki logicznej (taki podział semiotyki wprowadził Charles W. Morris), zajmujący się funkcjami semantycznymi, tj. relacjami między znakami (w tym zwłaszcza wyrażeniami) a rzeczywistością, do której znaki te się odnoszą. Tak rozumianą semantykę należy odróżnić od semantyki językoznawczej jako nauki o znaczeniu wyrazów (sam termin „semantyka” upowszechnił zresztą językoznawca, Michel Bréal) i semantyki ogólnej, nurtu filozofii języka; terminem „semantyka” określa się też niekiedy semiotykę logiczną jako całość. 2) Semiotyka (rzadziej używa się terminów „semiotyka logiczna”, „semiologia” i „semantyka”, z których dwa ostatnie mają też inne znaczenia) – jeden z trzech głównych (obok logiki formalnej i metodologii nauk) działów logiki, sam dzielący się na semantykę, pragmatykę i syntaktykę. Podział semiotyki na trzy główne działy pochodzi od Charlesa W. Morrisa. Semiotyka logiczna stanowi ogólną teorię znaków, zwłaszcza znaków językowych – wyrażeń. Zbliżony charakter ma semiotyka językoznawcza, która nie bada języków sformalizowanych, a jedynie języki naturalne (w przeciwieństwie do semiotyki logicznej, która bada oba typy języków). Syntaktyka logiczna również ma swój odpowiednik w językoznawstwie – syntaktykę językoznawczą.<br />
Poszczególne działy semiotyki zajmują się różnymi funkcjami semiotycznymi. Semantyka bada relacje semantyczne, tj. związki między znakami a rzeczywistością, tym, do czego odnoszą się znaki. Syntaktyka bada relacje syntaktyczne, tj. relacje zachodzące między samymi znakami. Nie są to jednak wszystkie relacje zachodzące wewnątrz języka, ale jedynie te, które mają charakter formalny – a więc niezależne od znaczenia wyrażeń, między którymi zachodzą. 3) Semantyka językoznawcza (gr. σημαντικός, sēmantikós – „ważny”, „znaczący”) – dział językoznawstwa ogólnego, część semiotyki (ogólnej dyscypliny zajmującej się systemami znakowymi), badający problem znaczenia w języku, a także relacji formy znaku do treści oznaczanej, w ujęciu synchronicznym i diachronicznym. Semantyka bada ponadto relacje między znaczeniem podstawowym wyrazu a jego znaczeniem w konkretnym wypowiedzeniu. Semantyka zajmuje miejsce pośrednie pomiędzy syntaktyką a pragmatyką. Badania nad semantyką poruszają problemy wykorzystania abstrakcyjnego systemu znaków (zdań, słów, symboli, gestów), jakim jest język, do opisywania przedmiotów, jak również abstrakcyjnych idei. 4) Semantyka ogólna (ang. general semantics) – rozwijająca się od lat 20. XX wieku w USA koncepcja filozoficzno-socjologiczna dotycząca języka. Nie jest ściśle związana z semantyką logiczną ani semantyką językoznawczą jako współczesnymi dyscyplinami akademickimi. W świetle szeroko przyjętej terminologii Charlesa W. Morrisa bliższa jest zresztą pragmatyce. Głównym problemem semantyki generalnej jest bowiem ulepszenie stosunków międzyludzkich przez ulepszenie języka, a inne jej problemy i metody wiążą się głównie z socjologią, psychologią i psychoterapią. Inicjatorem semantyki ogólnej był działający w okresie międzywojennym Alfred Korzybski. (! PL). 5)  Co ciekawe, te dziedziny jezykoznawsta znajdują wielkie zastosowanie w cyfryzacji, w programowaniu i rozwoju AI (sztucznej inteligencji). Zmierzanie więc do rozpoznania alternatywnych do skostniałej nauki teorii dla budowy i powstania języka polskiego, może przynieść tutaj ogromne już zastosowanie tego jezyka , jeszcze większe niż obecnie, bo język polski jako niezwykle precyzyjny już jest wiodącym w nauczaniu AI przez swoją precyzyjnośc. Natomiast  gdy znajdziemy dla niego precyzyjność i odrebność pierwotną w powstaniu mowy polskiej a jeszcze lepiej i jej pra znaków graficznych, to ta precyzja zostanie też skierowana za pośrednictwem ucznia &#8211; czyli AI, jego narzędziami cyfrowymi, do dowodzenia historii języka, mowy ludzkiej dla ważnej grupy wywodzącej się z Afryki, od Staroeuropejczyków i promieniowała na wszystkie ludy europejskie co JEST NIEWĄTPLIWE! Bo była to mowa ludów pierwszej cywilizacji rolniczo-łowieckiej w Europie, niezwykle bliska mieszkańcom Lewantu, oparta na starożytnym genotypie tych ludów czyli I2/I1 ale i starszych, pomniejszych. Cytat: Podobnie jak języki naturalne, język programowania składa się ze zbiorów reguł syntaktycznych (które formalnie definiuje się za pomocą gramatyki) oraz semantyki, które opisują, jak należy budować poprawne wyrażenia oraz jak komputer ma je rozumieć. Wiele języków programowania posiada pisemną specyfikację swojej składni oraz semantyki, lecz inne zdefiniowane są jedynie przez oficjalne implementacje[2.1][3.1].  Język programowania pozwala na precyzyjny zapis algorytmów oraz innych zadań, jakie komputer ma wykonać. W niektórych pracach pojęcie języka programowania jest ograniczane wyłącznie do tych języków, w których można zapisać wszystkie istniejące algorytmy – od strony matematycznej oznacza to, że język musi być przynajmniej kompletny w sensie Turinga[4], j</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Pracentra w Polsce		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2026/08/21/johny-halicki-jak-jezyk-slowa-i-imiona-programuja-twoj-umysl-elity-znaja-szyfr-andrzej-rady-pierwszy-jezyk/#comment-103227</link>

		<dc:creator><![CDATA[Pracentra w Polsce]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 22 Aug 2026 23:12:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=172220#comment-103227</guid>

					<description><![CDATA[Zgadzam sie w 100% z p.Orlickim że Andrzej Rady bardziej prowadzi na manowce - choć swoim parciem na &quot;szkło&quot; po części robi robote jedynie wskazując na istote wgłębienia się w jezyk polski.Do nie go rzadko dochodzi jakakolwiek konstruktywna krytyka ma ustalona swoja wersje i koniec! Pod względem fantastyki jest naprawde świetny!
Cieszym mnie to natomiast że p.Orlicki rozpatruje rdzeń pod wzgledem semantycznym bo wydaje mi sie ze to jedyna własciwa droga.Etymologia prowadzi nas czesto na manowce i jest to błędne założenie.
Jest w tym coś że rdzeń AR ma cos wspolnego z czymsc wyższym ale bardziej wskazałbym na PORZĄDEK - Takie słowa zawierające AR :
ARmia - służy do utrzymania porządku
ARbiter - 
ARchitekt
ARchanioł 
ARtykuł 
AReszt
ARanżacja 
ARena
ARchiwa
Itd
kARpaty,ARARat - mogą porządkować granice poszczególnych regionow
Majac taka podstawę łatwiej jest odszyfrować zamiary takich słów:
husARia 
ARiowie
kARa 
dAR. 
Pozdrawiam PracentraWpolsce
Tutaj zalążek o AR:
https://youtu.be/PTTw9LlpYvw?is=p0bmaLorYwTmRgjq]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zgadzam sie w 100% z p.Orlickim że Andrzej Rady bardziej prowadzi na manowce &#8211; choć swoim parciem na &#8222;szkło&#8221; po części robi robote jedynie wskazując na istote wgłębienia się w jezyk polski.Do nie go rzadko dochodzi jakakolwiek konstruktywna krytyka ma ustalona swoja wersje i koniec! Pod względem fantastyki jest naprawde świetny!<br />
Cieszym mnie to natomiast że p.Orlicki rozpatruje rdzeń pod wzgledem semantycznym bo wydaje mi sie ze to jedyna własciwa droga.Etymologia prowadzi nas czesto na manowce i jest to błędne założenie.<br />
Jest w tym coś że rdzeń AR ma cos wspolnego z czymsc wyższym ale bardziej wskazałbym na PORZĄDEK &#8211; Takie słowa zawierające AR :<br />
ARmia &#8211; służy do utrzymania porządku<br />
ARbiter &#8211;<br />
ARchitekt<br />
ARchanioł<br />
ARtykuł<br />
AReszt<br />
ARanżacja<br />
ARena<br />
ARchiwa<br />
Itd<br />
kARpaty,ARARat &#8211; mogą porządkować granice poszczególnych regionow<br />
Majac taka podstawę łatwiej jest odszyfrować zamiary takich słów:<br />
husARia<br />
ARiowie<br />
kARa<br />
dAR.<br />
Pozdrawiam PracentraWpolsce<br />
Tutaj zalążek o AR:<br />
<a href="https://youtu.be/PTTw9LlpYvw?is=p0bmaLorYwTmRgjq" rel="nofollow ugc">https://youtu.be/PTTw9LlpYvw?is=p0bmaLorYwTmRgjq</a></p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: ORLICKI		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2026/08/21/johny-halicki-jak-jezyk-slowa-i-imiona-programuja-twoj-umysl-elity-znaja-szyfr-andrzej-rady-pierwszy-jezyk/#comment-103196</link>

		<dc:creator><![CDATA[ORLICKI]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 21 Aug 2026 20:22:39 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=172220#comment-103196</guid>

					<description><![CDATA[Bradzo wszystkich - WSZYSTKICH, przepraszam za mój język. Moje pismo! Jest to tekst, wklepywany na komórce zwykle około 7-8 rano gdy jadę juz autobusem do pracy, nierzadko po trzesących drogach Warszawy za panowania imć Trzaskowskiego, który jedną skromną modernizację ronda pod Mościskami realizował przez rok a ludzie chodzili w błocie pod przewodami poprawianymi nad ich głowami. Prezydenta Miasta , Stolicy, jaki nie zbudował ani jednego schronu przeciwko nalotom w tak odtrąbianej potencjalnie wojnie z Rosją! Nie umiem tak szybko używać w mojej starej komórce Huawei polskich znaków a pisanie w czasie jazdy to istna udręka. Lecz motywuje mnie wielka przyjemność dzielenia sie z Państwem swoimi opiniami, uwagami, na postach tego bloga p. Czesława.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Bradzo wszystkich &#8211; WSZYSTKICH, przepraszam za mój język. Moje pismo! Jest to tekst, wklepywany na komórce zwykle około 7-8 rano gdy jadę juz autobusem do pracy, nierzadko po trzesących drogach Warszawy za panowania imć Trzaskowskiego, który jedną skromną modernizację ronda pod Mościskami realizował przez rok a ludzie chodzili w błocie pod przewodami poprawianymi nad ich głowami. Prezydenta Miasta , Stolicy, jaki nie zbudował ani jednego schronu przeciwko nalotom w tak odtrąbianej potencjalnie wojnie z Rosją! Nie umiem tak szybko używać w mojej starej komórce Huawei polskich znaków a pisanie w czasie jazdy to istna udręka. Lecz motywuje mnie wielka przyjemność dzielenia sie z Państwem swoimi opiniami, uwagami, na postach tego bloga p. Czesława.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: ORLICKI		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2026/08/21/johny-halicki-jak-jezyk-slowa-i-imiona-programuja-twoj-umysl-elity-znaja-szyfr-andrzej-rady-pierwszy-jezyk/#comment-103181</link>

		<dc:creator><![CDATA[ORLICKI]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 21 Aug 2026 07:02:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=172220#comment-103181</guid>

					<description><![CDATA[Husaria nie pochodzi ewidentnie od Ariow tylko od jazdy serbskiej oraz wegierskiej ale ta z serbskiej rowniez, co jest bardzo dobrze dowiedzione etymologicznie i historycznie. Zaprzestal bym fantazyjnego budowanie etymologii bez glebszej etymologii wlasnej, dowodowej, konkurencyjnej. Tego rodzaju jazde mieli Serbowie znacznie przed nami a my ja udoskonalilismy i przejelismy jej nazwe, polaczylismy ta wegiersko setbska. Pierwotnue byla u nas USARIA. Sa na to zrodla pisane. Husaria bardzo wczesnie poslugiwala sie bronia palna, pistoletami i bandoletami. Jej upadku w Polsce nie zatrzymala wiec bron palna, nawet dziala, tyljo brak rozwojuvtechnologi produkcji jej broni, jej udoskonalania, strategii, wsparcia lepszymi dzialami, wlasnych karabinow, brak taniej produkowanej broni. Ruina Polski po wojnach z Kozakami Chmielnickiego, Szwecja i Turcja, zatrzymala te konieczne zmiany a fo tego szlachta na nie nie zezwalala lubujac sie w przestarzalej tradycji wojskowej. Zastapiono ja tansza lekka kawaleria z tanimiblancami zamiastvdrazonymi kilku metrowymi kopiami. Ale te kopie wyrabiane tanuej, masowo, jeszcze dlugo mogly byprzelamywac szeregi wtoga. Niestety bylyvtrudne do produkcji i drogie. Tak wiec husarz jest od U SAR czyli u Serbow nie od Ariow. Mozna znajdywac wiele splotu glosek w roznych terminach i nadawac im wymyslone pochodzenie lecz nie tak sie uprawia powazna etymologie. Musi miec watek polaczenia, obszarowy, kukturowy, historyczny, odniesienia do zrodla czyli najkrotszych morfemow. Sar, Sarbowie, stad Sarbinow takie maja. Bo zapewne od zlozenia rdzeni Sa-Ar czyli : sa wysoko, bo mi m zdaniem morf AR oznacza i sa na to setki przykladow, cos wysokiego, gornego, wystajacego. Jak Ka-Ar-pa i stad faktycznie KaArPaty. Czy Ka-Ara czy GaAra. A ami Aria czy Ariowie jak i TaArtaria to lud polnocnej, gornej Ziemi czyli czesci naszej Europy. Takie sensowne znaczenie prardzeni mowy staroeuropejczykow, nie Polakow tylko naszych protoplastow, bardziej Wenedow, wiedze majacych, przeszlo. Na wiele okolicznej mowy, stad do Grecji i Lewantu, nawetvdo Egiptu moglo tez trafic lecz zmieniajac pierwotny ich sens. Serbowie niewatpliwie zyli w obszarach wysokich, gorskuch, kryli sie i bronili przed Turkami glownie w gorach. Podobnie HaArwati, Horwaci sa z wysokich obszarow ziem Lendzian lechickich, zrodel Wisly i Bugu. Kiedy slysze w tym wywiadzie ze RA oznaczalo u Slowian boga, bostwa to ogarnia mnie juz powazny strach przed manowcami tej etymologii. Ra zapewne pochodzi rowniez od mowy ludow staroeuropejskich, z Balkanow, bo u nas to byl lodowiec. Przyszlismy juz uksztaltowani, jezykowo za topniejacym lodowcem wiec jako autochtoni. Lecz splot morfemiczny RA to zwyczajnie wielja moc, wielka sila. R to moc, sila zas A to wysoko, wielkie. Nawet ksztalt tych znakow tego dowodzi. StadvRADA to nie znaczy Bog Daje tylko Sile Daje. A RADOSC TO sily dosc nie zas boga dosc. Preslowianie chyba nie byli ludem fanatycznie opanowanym bystwami i religijnoscia. To ludy egipskie wziely moze takie terminy i nadaly Sloncu potem innym bogom, nie rozumiejac mofemow staroeuropejskich ludow znad Dunahu, kultury Vincza.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Husaria nie pochodzi ewidentnie od Ariow tylko od jazdy serbskiej oraz wegierskiej ale ta z serbskiej rowniez, co jest bardzo dobrze dowiedzione etymologicznie i historycznie. Zaprzestal bym fantazyjnego budowanie etymologii bez glebszej etymologii wlasnej, dowodowej, konkurencyjnej. Tego rodzaju jazde mieli Serbowie znacznie przed nami a my ja udoskonalilismy i przejelismy jej nazwe, polaczylismy ta wegiersko setbska. Pierwotnue byla u nas USARIA. Sa na to zrodla pisane. Husaria bardzo wczesnie poslugiwala sie bronia palna, pistoletami i bandoletami. Jej upadku w Polsce nie zatrzymala wiec bron palna, nawet dziala, tyljo brak rozwojuvtechnologi produkcji jej broni, jej udoskonalania, strategii, wsparcia lepszymi dzialami, wlasnych karabinow, brak taniej produkowanej broni. Ruina Polski po wojnach z Kozakami Chmielnickiego, Szwecja i Turcja, zatrzymala te konieczne zmiany a fo tego szlachta na nie nie zezwalala lubujac sie w przestarzalej tradycji wojskowej. Zastapiono ja tansza lekka kawaleria z tanimiblancami zamiastvdrazonymi kilku metrowymi kopiami. Ale te kopie wyrabiane tanuej, masowo, jeszcze dlugo mogly byprzelamywac szeregi wtoga. Niestety bylyvtrudne do produkcji i drogie. Tak wiec husarz jest od U SAR czyli u Serbow nie od Ariow. Mozna znajdywac wiele splotu glosek w roznych terminach i nadawac im wymyslone pochodzenie lecz nie tak sie uprawia powazna etymologie. Musi miec watek polaczenia, obszarowy, kukturowy, historyczny, odniesienia do zrodla czyli najkrotszych morfemow. Sar, Sarbowie, stad Sarbinow takie maja. Bo zapewne od zlozenia rdzeni Sa-Ar czyli : sa wysoko, bo mi m zdaniem morf AR oznacza i sa na to setki przykladow, cos wysokiego, gornego, wystajacego. Jak Ka-Ar-pa i stad faktycznie KaArPaty. Czy Ka-Ara czy GaAra. A ami Aria czy Ariowie jak i TaArtaria to lud polnocnej, gornej Ziemi czyli czesci naszej Europy. Takie sensowne znaczenie prardzeni mowy staroeuropejczykow, nie Polakow tylko naszych protoplastow, bardziej Wenedow, wiedze majacych, przeszlo. Na wiele okolicznej mowy, stad do Grecji i Lewantu, nawetvdo Egiptu moglo tez trafic lecz zmieniajac pierwotny ich sens. Serbowie niewatpliwie zyli w obszarach wysokich, gorskuch, kryli sie i bronili przed Turkami glownie w gorach. Podobnie HaArwati, Horwaci sa z wysokich obszarow ziem Lendzian lechickich, zrodel Wisly i Bugu. Kiedy slysze w tym wywiadzie ze RA oznaczalo u Slowian boga, bostwa to ogarnia mnie juz powazny strach przed manowcami tej etymologii. Ra zapewne pochodzi rowniez od mowy ludow staroeuropejskich, z Balkanow, bo u nas to byl lodowiec. Przyszlismy juz uksztaltowani, jezykowo za topniejacym lodowcem wiec jako autochtoni. Lecz splot morfemiczny RA to zwyczajnie wielja moc, wielka sila. R to moc, sila zas A to wysoko, wielkie. Nawet ksztalt tych znakow tego dowodzi. StadvRADA to nie znaczy Bog Daje tylko Sile Daje. A RADOSC TO sily dosc nie zas boga dosc. Preslowianie chyba nie byli ludem fanatycznie opanowanym bystwami i religijnoscia. To ludy egipskie wziely moze takie terminy i nadaly Sloncu potem innym bogom, nie rozumiejac mofemow staroeuropejskich ludow znad Dunahu, kultury Vincza.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: ORLICKI		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2026/08/21/johny-halicki-jak-jezyk-slowa-i-imiona-programuja-twoj-umysl-elity-znaja-szyfr-andrzej-rady-pierwszy-jezyk/#comment-103180</link>

		<dc:creator><![CDATA[ORLICKI]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 21 Aug 2026 06:00:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=172220#comment-103180</guid>

					<description><![CDATA[Z wieloma etymologiami i znaczeniem morfemow Andrzeja sie nie zgadzam, ale wiele przemyslen mavtrafnych. Nie narzucal bym wskazywania czym one sa bez dowiedzenia naprawde powaznego wskazanej teoii bo mozemy sie znalezc w polu, na manowcach. A on tworzy slownik morfemiczny bez takich dowodow, w didatku szuka porownan nierzadko w obcych terminach. Tam ich szukanie wykazuje tylko czesto czerpanie od nas ale znaczenia sa nieraz odmienne bo ludy obce ich nie rozumialy. Kiedy znacznie przed Andrzejem pisalem u p. Bialczynskiego o ukrytym znaczeniu morfemow, czyli krotkich rdzeni slowotworczych mowy slowianskiej, myslalem ze nikt nie podchwyci tej tematyki. Ale widze ze jest postep. Co do Dzes, Dzien, Dziewczyna jest dla mnie oczywiste juz, ze pochodzi od swiatla, pory jasnej, dnia. Ale to pokaze w ksiazce ktora niedlugo zaistnieje. Jej probka dowódowa byla dawno do pana przeslana panie Czeslawie na maila. Bo rozne choroby chodza po ludziach. Planuje ja opublikowac do konca roku. Jest praca kilkunastoletnia. Stad nie ma filmu koncowego, juz konkretnego o moich filmach wstepnych. Bo teorie oowazna nalezy powaznie udowafniac nie rzucajac tylko swojego spostrzezenia jak objawienia. Co do terminu ZLO pisalem tutaj jak wiekszosc moich etymologii w postach, czytanych przez wielu wiec moze ktos pamieta, ze moim zdaniem, termin ten pochodzi od zwrotu ZA-LLO czyli ZA-TO skad w rosyjskim ZALATO. Oznaczal on metal dawany jako ZAPLATE za cos, metal sluzacy wymianie. Byl cenny, drogi, bo pieknie blyszczal i latwo sie obrabial, sluzyl ozdobom jakie kochali nasi przodkowie, Scytowie, Sarmaci. Nie byl niczym ZLYM! To dopiero od zabijania za zdobycie go, w celu bogacenia sie, Slowianie przyjeli od formy ojreslajacej wymiane handlowa ZALO, ATO, ZALOTO, ZALATO, pejoratywne znaczenie w wyrazie ZLO, od ZALO i moze tez ZAL. A termin ZABIC mamy od podobnego przedrostka ZA + BIT, BIC, uderzyc. ZA-UDERZYC czyli za mocno bic, to w domysle zabic.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Z wieloma etymologiami i znaczeniem morfemow Andrzeja sie nie zgadzam, ale wiele przemyslen mavtrafnych. Nie narzucal bym wskazywania czym one sa bez dowiedzenia naprawde powaznego wskazanej teoii bo mozemy sie znalezc w polu, na manowcach. A on tworzy slownik morfemiczny bez takich dowodow, w didatku szuka porownan nierzadko w obcych terminach. Tam ich szukanie wykazuje tylko czesto czerpanie od nas ale znaczenia sa nieraz odmienne bo ludy obce ich nie rozumialy. Kiedy znacznie przed Andrzejem pisalem u p. Bialczynskiego o ukrytym znaczeniu morfemow, czyli krotkich rdzeni slowotworczych mowy slowianskiej, myslalem ze nikt nie podchwyci tej tematyki. Ale widze ze jest postep. Co do Dzes, Dzien, Dziewczyna jest dla mnie oczywiste juz, ze pochodzi od swiatla, pory jasnej, dnia. Ale to pokaze w ksiazce ktora niedlugo zaistnieje. Jej probka dowódowa byla dawno do pana przeslana panie Czeslawie na maila. Bo rozne choroby chodza po ludziach. Planuje ja opublikowac do konca roku. Jest praca kilkunastoletnia. Stad nie ma filmu koncowego, juz konkretnego o moich filmach wstepnych. Bo teorie oowazna nalezy powaznie udowafniac nie rzucajac tylko swojego spostrzezenia jak objawienia. Co do terminu ZLO pisalem tutaj jak wiekszosc moich etymologii w postach, czytanych przez wielu wiec moze ktos pamieta, ze moim zdaniem, termin ten pochodzi od zwrotu ZA-LLO czyli ZA-TO skad w rosyjskim ZALATO. Oznaczal on metal dawany jako ZAPLATE za cos, metal sluzacy wymianie. Byl cenny, drogi, bo pieknie blyszczal i latwo sie obrabial, sluzyl ozdobom jakie kochali nasi przodkowie, Scytowie, Sarmaci. Nie byl niczym ZLYM! To dopiero od zabijania za zdobycie go, w celu bogacenia sie, Slowianie przyjeli od formy ojreslajacej wymiane handlowa ZALO, ATO, ZALOTO, ZALATO, pejoratywne znaczenie w wyrazie ZLO, od ZALO i moze tez ZAL. A termin ZABIC mamy od podobnego przedrostka ZA + BIT, BIC, uderzyc. ZA-UDERZYC czyli za mocno bic, to w domysle zabic.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
