<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Wiarowieda &#8211; Autonomie &#8211; Ruch Wolnej Polski	</title>
	<atom:link href="https://bialczynski.pl/2025/11/09/wiarowieda-autonomie-ruch-wolnej-polski/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://bialczynski.pl/2025/11/09/wiarowieda-autonomie-ruch-wolnej-polski/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=wiarowieda-autonomie-ruch-wolnej-polski</link>
	<description>oficjalna strona Czesława Białczyńskiego</description>
	<lastBuildDate>Fri, 14 Nov 2025 16:11:40 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.7.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: J.G.D.		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2025/11/09/wiarowieda-autonomie-ruch-wolnej-polski/#comment-97595</link>

		<dc:creator><![CDATA[J.G.D.]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 14 Nov 2025 16:11:40 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=163507#comment-97595</guid>

					<description><![CDATA[https://www.facebook.com/share/v/19mpw5WY94/
...kretynizm wprost proporcjonalny do wykształcenia...
Prof. Cichosz]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="https://www.facebook.com/share/v/19mpw5WY94/" rel="nofollow ugc">https://www.facebook.com/share/v/19mpw5WY94/</a><br />
&#8230;kretynizm wprost proporcjonalny do wykształcenia&#8230;<br />
Prof. Cichosz</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: J.G.D.		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2025/11/09/wiarowieda-autonomie-ruch-wolnej-polski/#comment-97515</link>

		<dc:creator><![CDATA[J.G.D.]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 09 Nov 2025 19:43:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=163507#comment-97515</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2025/11/09/wiarowieda-autonomie-ruch-wolnej-polski/#comment-97512&quot;&gt;mk&lt;/a&gt;.

A niech to piorun trzaśnie!
Widzisz i nie grzmisz!
Do pioruna!

Tak HW to raczej wołanie o sprawiedliwość na tym łez padole 😉 ...taką natychmiastową 😁

Chociaż
Pieeeroonie jeden! ...Franciszek Pieczka 😉 i czterej pancerni...
ma już zabarwienie łobuzerskie, wszak jak piorun trzaśnie w coś konkretnego, to nie ma czego zbierać, siła niszczycielska.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2025/11/09/wiarowieda-autonomie-ruch-wolnej-polski/#comment-97512">mk</a>.</p>
<p>A niech to piorun trzaśnie!<br />
Widzisz i nie grzmisz!<br />
Do pioruna!</p>
<p>Tak HW to raczej wołanie o sprawiedliwość na tym łez padole 😉 &#8230;taką natychmiastową 😁</p>
<p>Chociaż<br />
Pieeeroonie jeden! &#8230;Franciszek Pieczka 😉 i czterej pancerni&#8230;<br />
ma już zabarwienie łobuzerskie, wszak jak piorun trzaśnie w coś konkretnego, to nie ma czego zbierać, siła niszczycielska.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: mk		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2025/11/09/wiarowieda-autonomie-ruch-wolnej-polski/#comment-97512</link>

		<dc:creator><![CDATA[mk]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 09 Nov 2025 15:51:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=163507#comment-97512</guid>

					<description><![CDATA[ja mam tak, że chętnie bym świętował z innymi, ale szczerze nie chce mi się nigdzie &quot;wpisywać&quot; ani zapisywać itd. itp. generalnie nie mam ochoty nigdzie należeć, czy przynależeć, bo nie widzę sensu w tworzeniu formalnej organizacji, za to jakieś uczczenie naszych świąt w ramach lokalnej społeczności jak najbardziej. Z jednej strony to takie proste rozwiązanie żeby się wybrać na jedno z wydarzeń organizowanych przez RKP, ale nie do końca mi to pasuje do mojej wizji.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>ja mam tak, że chętnie bym świętował z innymi, ale szczerze nie chce mi się nigdzie &#8222;wpisywać&#8221; ani zapisywać itd. itp. generalnie nie mam ochoty nigdzie należeć, czy przynależeć, bo nie widzę sensu w tworzeniu formalnej organizacji, za to jakieś uczczenie naszych świąt w ramach lokalnej społeczności jak najbardziej. Z jednej strony to takie proste rozwiązanie żeby się wybrać na jedno z wydarzeń organizowanych przez RKP, ale nie do końca mi to pasuje do mojej wizji.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Hw		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2025/11/09/wiarowieda-autonomie-ruch-wolnej-polski/#comment-97511</link>

		<dc:creator><![CDATA[Hw]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 09 Nov 2025 15:26:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=163507#comment-97511</guid>

					<description><![CDATA[Reakcja do rozmyslan Marii Janion, mysle ze uzycie “ Peruna” jako przeklenstwa jest wyrazem rozpaczy i zemsty  a jednoczesnie wolaniem o pomoc. Zapomniales o Nas , Wolamy Ciebie Pozdrawiam]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Reakcja do rozmyslan Marii Janion, mysle ze uzycie “ Peruna” jako przeklenstwa jest wyrazem rozpaczy i zemsty  a jednoczesnie wolaniem o pomoc. Zapomniales o Nas , Wolamy Ciebie Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: ORLICKI		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2025/11/09/wiarowieda-autonomie-ruch-wolnej-polski/#comment-97509</link>

		<dc:creator><![CDATA[ORLICKI]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 09 Nov 2025 12:54:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=163507#comment-97509</guid>

					<description><![CDATA[Każda religia, wierzenia, skądś przybyły. Z tego pierwotnego obszaru narodzin ludzkości. Potomkowie pierwotnych rodziców wierzenia te częściowo zachowali, częściowo pozmieniali, wzbogacili o nowe doznania, przemyślenia, poglądy - wierzenia. ... Ludzkość wkraczająca po ustąpieniu lodowca, szła głownie od strony Bałkanów (kultura vincza), bo nie tworzyła wierzeń na obszarze nie nadającym się do życia, na lodowcu. No, poza wypadającymi na niego Neandertalczykami z jakimi się krzyżowaliśmy. ...To po pierwsze. 
Nie mamy więc zupełnie rodzimej wiary. Każde nasze wierzenia prastare, przesiąknięte są klimatem południowej kolebki ludzkości. Z tym, że te zwane rdzennymi, słowiańskimi, wzbogacone ogromnie kulturą narodzoną tutaj, już w Europie. A niejednokrotnie w jej centralnej części, dzisiejszej Polsce. 
Kultura słowiańska, została zaniesiona daleko, bo poprzez Scytów nawet do odległej Persji/Ayrani, gdzie ludy nam krewniacze, do tej pory malują pisanki i powielają nasze własne wierzenia, w tym kulty słoneczne i pór roku jakich tam nie widzimy. 
Te południowe ludy, przejęły też pierwsze kulty monoteistyczne, jak Zaratrustranizm, przyniesiony ewidentnie z północy, od Ariów. Zapisany w Awestach. 
Religia żydowska, wzięła z tej idei religijnej, jej doktryn, bardzo wiele. Podobnie z sumeryjskich i egipskich. Unarodowiła te dogmaty, obwarowała kanonem, przeznaczyła do posiadania wyłącznie przez Żydów.
Przyszły czasy, gdy narodziło się Chrześcijaństwo, przejmując część starożydowskich dogmatów, budując też wiele własnych. Chrześcijaństwo odrzucone przez większość Żydów, mające ich przez Chrystusa odbudować w duchu prawdy o Bogu i Człowieku, przyjęło się w Europie. W tym w podziemiu, często przez Słowian, jak w Sołuniu/Salonikach, bo było im bardzo bliskie z uwagi na jego ludzkie jak i duchowe oblicze, szanujące ich etykę, wiarę w życie wieczne. Zostały te przekazy zniekształcone duchowo, doktrynalnie, scentralizowane w jednym ośrodku decyzyjnym, przez Rzym, dla osiągniecia celów terytorialnych i wojskowych, politycznych Cesarstwa. Z tej przyczyny, narody Pogańskie spotykało dręczenie, najazdy przez Rzym inspirowane.  Nie oznacza to jednak, że do Pogan dotarło coś, czego nigdy nie znali. Znali bardzo dobrze, bo bez podstawowej etyki Słowian pogańskich tak zbieżnej z etyką chrześcijańską, niemożliwy byłby tak wielki i szybki rozwój Słowian, zasiedlanie połowy Europy. Na obszarze ich panowania, nie mamy żadnych wielkich śladów mordów rytualnych, czy karania odstępców, bo obyczaj przeważnie etyczny, sprzyjał rozbudowie milionów miast i wsi, pomimo toczonych wojen wzajemnych, też z Persją, Helladą, Celtami, Normanami, Pieczyngami, Hunami, Awarami. Pozwalała ich etyka, na przetrwanie wielkich najazdów, jednoczenie się, współpracę jaka nie pozbawiała Słowian własnych praw i wierzeń.  Ta wielka Słowiańszczyzna, to tak naprawdę spadek po wielkiej Scytii, Sarmacji Europejskiej, w jakiej już byli Słowianie ze swoimi wierzeniami, etyką na ich bazie budowaną, acz inaczej wtedy się nazywający, może nawet wcześniej Lachami niektórzy, niż Sławianami. A na pewno Wendami. 
Tak więc to, co dzisiaj mamy w Polsce, Chrzęścijańskie kościoły, zatoczyło koło i wiele z jego przekazów etycznych oraz wierzeń, pochodzi z północy, od przodków Słowian. Wcale nie jest obce, Dlatego tak mocno się tutaj przyjęło, bo nie tylko za sprawą siły ale i przekonania do pewnych poglądów, aby inne przyjąć pod naciskiem, w milczeniu, ukrywając swoje negatywne o nich zdanie. Jak to u ludów podbitych politycznie przez obcych, przez Rzym. 
W panteonie słowiańskich bóstw jest wielu bogów i bogiń. Można je odbudowywać, jak kto chce. Ale żeby coś odbudować potężnie, aby się rozrosło,  to ta budowla musi mieć pewną powagę, oparcie na duchowej wierze jak i logice i wiedzy, nauce. Nie tylko na nierozpoznanej do końca, bo zniszczonej tradycji. 
I tak, zacząć chyba należałoby od pojęcia Bóg. Co ono reprezentuje, lub kogo? Jaką siłę lub istotę. I czy jedną, czy wiele?
Dla mnie, nie tylko dlatego że bliskie jest mi nie zdogmatyzowane Chrześcijaństwo, Bóg jest pochodnym terminem od Bo-ż/Bo-Żi/Bo-h, oznaczającym; to-życie/żywe. Mówi, o sile sprawczej dla wszelkiego życia, dającej życie. Jak; z-bo-że; z - tego - życie. To termin ludzki, wskazujący na największą siłę stwórczą na Świecie. Czy jest ona istotą, czy jakąś bezmyślną siłą natury, zjawiskiem fizycznym? To już kwestia głębokiej logiki i często też wiedzy ją dającej. Wielu ludzi, tych zdolności po prostu nie ma i uważają siłę sprawczą symbolizowaną w jasności zapalającego ogień pioruna, od czego Perun, za osobowego Boga. Dla myślących, jest ona tylko symbolem jego Osoby i wyrazem tej siły. 
Podobnie, wielu Słowian może myśleć nielogicznie moim zdaniem, ale daję im takie prawo oczywiście jako wolnościowiec, o wielości Bogów. Tylko czy dlatego mamy tyle namnożonych ich postaci w naszej kulturze słowiańskiej? Moim zdaniem nie. Uważam, że są one wszystkie odniesieniem do siły i działania, przekazów tej samej siły, tyle że jakby podzielonej tymi mianami i zadaniami . Świętowit, Perun, Mokosz itd, to ta sama siła. Nie wydaje mi się, aby panujący precyzyjnie nad rozpoznawaniem zjawisk astronomicznych, nad badaniem obiegu Słońca, dostrzegający wieczne życie duszy ludzkiej i tą duszę - Słowianie, nie wiedzieli, że wszechświat nie wziął się sam z siebie będąc zerem, całkowitym nieistnieniem! Tylko, że był nie 0-em ale 1-ścią, pełnią samą w sobie, jaka jest Żywa, jest Życiem sama w sobie i jest Świadomością, Istotą Żywą i Świadomą, jest 1-nym i Jedynym prawdziwym Bogiem bo życie całe i wszelkie dającym, tworzącym z samego siebie, dzieląc się nim, sobą, własnym ciałem, niejako duchem, czyli dając to nam do życia co sam sobą tworzy. Jeśli ktoś myśli, że dla początku Świata musiał być Bóg męski i bóg żeński aby jak ludzie począć życie, to się myli. Podobnie jak ci się mylą w Pogaństwie, którzy myślą, że są boginie i bogowie niezależni, jak u Greków czy Indyjczyków, walczący ze sobą. A może kosmici z innych galaktyk? Tak, ci sporo namieszali w ludzkości, wydając się jej niczym bogowie. 
Kultura słowiańska jest piękna, pełna dobra i etyczności, powiązań z naturą naszej Ziemi, a przede wszystkim z pamięcią o naszych etnosowych rodach, rodzicach słowiańskich. Warto, aby odnowa tejże kultury, jej zwyczajów, nie była tępa, oparta na wielobóstwie, tylko na poważnej, mądrej analizie prowadzącej do zrozumienia monoteistycznego początku Świata, od Istoty jaka nie objawiła nam swego imienia, ale była zawsze, stad pochodzi sama z siebie. Nie ma początku ani końca. To jakoś możemy zrozumieć, lub dopuścić do naszej ograniczonej wyobraźni. B tego, że z zera absolutnego coś powstało albo wiele bogów, to niemożliwe do przyjęcia. Prawa matematyczne, są stałe jak podstawowa etyka nie krzywdzenia braci zrodzonych z ludzkich matek i ojców, jest też niezmienna i jedna. To są te prawa boskie, pochodzące z jednego źródła dla zachowania Świata niezbędne. 
Potrzeba więc w tych odrodzeniach słowiańskich, tego rozeznania i powagi w uprawianiu kultów pogańskich, aby naprawdę, bez pomocy państwa się rozwijały i budowały coś mądrego i dobrego, nie tylko obrzęd bez oparcia w przemyśleniach. Byłoby dobrze, aby takie zrozumienie, było pewną nauką, lecz nie dogmatem. Jak kiedyś to było w zwyczaju Greków, że ich koła (SHOLA ; Z - KOLA) filozoficzne, pozwalały na wszelkie starcia z mistrzem, prowadząc do wielkiej wiedzy, postępu.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Każda religia, wierzenia, skądś przybyły. Z tego pierwotnego obszaru narodzin ludzkości. Potomkowie pierwotnych rodziców wierzenia te częściowo zachowali, częściowo pozmieniali, wzbogacili o nowe doznania, przemyślenia, poglądy &#8211; wierzenia. &#8230; Ludzkość wkraczająca po ustąpieniu lodowca, szła głownie od strony Bałkanów (kultura vincza), bo nie tworzyła wierzeń na obszarze nie nadającym się do życia, na lodowcu. No, poza wypadającymi na niego Neandertalczykami z jakimi się krzyżowaliśmy. &#8230;To po pierwsze.<br />
Nie mamy więc zupełnie rodzimej wiary. Każde nasze wierzenia prastare, przesiąknięte są klimatem południowej kolebki ludzkości. Z tym, że te zwane rdzennymi, słowiańskimi, wzbogacone ogromnie kulturą narodzoną tutaj, już w Europie. A niejednokrotnie w jej centralnej części, dzisiejszej Polsce.<br />
Kultura słowiańska, została zaniesiona daleko, bo poprzez Scytów nawet do odległej Persji/Ayrani, gdzie ludy nam krewniacze, do tej pory malują pisanki i powielają nasze własne wierzenia, w tym kulty słoneczne i pór roku jakich tam nie widzimy.<br />
Te południowe ludy, przejęły też pierwsze kulty monoteistyczne, jak Zaratrustranizm, przyniesiony ewidentnie z północy, od Ariów. Zapisany w Awestach.<br />
Religia żydowska, wzięła z tej idei religijnej, jej doktryn, bardzo wiele. Podobnie z sumeryjskich i egipskich. Unarodowiła te dogmaty, obwarowała kanonem, przeznaczyła do posiadania wyłącznie przez Żydów.<br />
Przyszły czasy, gdy narodziło się Chrześcijaństwo, przejmując część starożydowskich dogmatów, budując też wiele własnych. Chrześcijaństwo odrzucone przez większość Żydów, mające ich przez Chrystusa odbudować w duchu prawdy o Bogu i Człowieku, przyjęło się w Europie. W tym w podziemiu, często przez Słowian, jak w Sołuniu/Salonikach, bo było im bardzo bliskie z uwagi na jego ludzkie jak i duchowe oblicze, szanujące ich etykę, wiarę w życie wieczne. Zostały te przekazy zniekształcone duchowo, doktrynalnie, scentralizowane w jednym ośrodku decyzyjnym, przez Rzym, dla osiągniecia celów terytorialnych i wojskowych, politycznych Cesarstwa. Z tej przyczyny, narody Pogańskie spotykało dręczenie, najazdy przez Rzym inspirowane.  Nie oznacza to jednak, że do Pogan dotarło coś, czego nigdy nie znali. Znali bardzo dobrze, bo bez podstawowej etyki Słowian pogańskich tak zbieżnej z etyką chrześcijańską, niemożliwy byłby tak wielki i szybki rozwój Słowian, zasiedlanie połowy Europy. Na obszarze ich panowania, nie mamy żadnych wielkich śladów mordów rytualnych, czy karania odstępców, bo obyczaj przeważnie etyczny, sprzyjał rozbudowie milionów miast i wsi, pomimo toczonych wojen wzajemnych, też z Persją, Helladą, Celtami, Normanami, Pieczyngami, Hunami, Awarami. Pozwalała ich etyka, na przetrwanie wielkich najazdów, jednoczenie się, współpracę jaka nie pozbawiała Słowian własnych praw i wierzeń.  Ta wielka Słowiańszczyzna, to tak naprawdę spadek po wielkiej Scytii, Sarmacji Europejskiej, w jakiej już byli Słowianie ze swoimi wierzeniami, etyką na ich bazie budowaną, acz inaczej wtedy się nazywający, może nawet wcześniej Lachami niektórzy, niż Sławianami. A na pewno Wendami.<br />
Tak więc to, co dzisiaj mamy w Polsce, Chrzęścijańskie kościoły, zatoczyło koło i wiele z jego przekazów etycznych oraz wierzeń, pochodzi z północy, od przodków Słowian. Wcale nie jest obce, Dlatego tak mocno się tutaj przyjęło, bo nie tylko za sprawą siły ale i przekonania do pewnych poglądów, aby inne przyjąć pod naciskiem, w milczeniu, ukrywając swoje negatywne o nich zdanie. Jak to u ludów podbitych politycznie przez obcych, przez Rzym.<br />
W panteonie słowiańskich bóstw jest wielu bogów i bogiń. Można je odbudowywać, jak kto chce. Ale żeby coś odbudować potężnie, aby się rozrosło,  to ta budowla musi mieć pewną powagę, oparcie na duchowej wierze jak i logice i wiedzy, nauce. Nie tylko na nierozpoznanej do końca, bo zniszczonej tradycji.<br />
I tak, zacząć chyba należałoby od pojęcia Bóg. Co ono reprezentuje, lub kogo? Jaką siłę lub istotę. I czy jedną, czy wiele?<br />
Dla mnie, nie tylko dlatego że bliskie jest mi nie zdogmatyzowane Chrześcijaństwo, Bóg jest pochodnym terminem od Bo-ż/Bo-Żi/Bo-h, oznaczającym; to-życie/żywe. Mówi, o sile sprawczej dla wszelkiego życia, dającej życie. Jak; z-bo-że; z &#8211; tego &#8211; życie. To termin ludzki, wskazujący na największą siłę stwórczą na Świecie. Czy jest ona istotą, czy jakąś bezmyślną siłą natury, zjawiskiem fizycznym? To już kwestia głębokiej logiki i często też wiedzy ją dającej. Wielu ludzi, tych zdolności po prostu nie ma i uważają siłę sprawczą symbolizowaną w jasności zapalającego ogień pioruna, od czego Perun, za osobowego Boga. Dla myślących, jest ona tylko symbolem jego Osoby i wyrazem tej siły.<br />
Podobnie, wielu Słowian może myśleć nielogicznie moim zdaniem, ale daję im takie prawo oczywiście jako wolnościowiec, o wielości Bogów. Tylko czy dlatego mamy tyle namnożonych ich postaci w naszej kulturze słowiańskiej? Moim zdaniem nie. Uważam, że są one wszystkie odniesieniem do siły i działania, przekazów tej samej siły, tyle że jakby podzielonej tymi mianami i zadaniami . Świętowit, Perun, Mokosz itd, to ta sama siła. Nie wydaje mi się, aby panujący precyzyjnie nad rozpoznawaniem zjawisk astronomicznych, nad badaniem obiegu Słońca, dostrzegający wieczne życie duszy ludzkiej i tą duszę &#8211; Słowianie, nie wiedzieli, że wszechświat nie wziął się sam z siebie będąc zerem, całkowitym nieistnieniem! Tylko, że był nie 0-em ale 1-ścią, pełnią samą w sobie, jaka jest Żywa, jest Życiem sama w sobie i jest Świadomością, Istotą Żywą i Świadomą, jest 1-nym i Jedynym prawdziwym Bogiem bo życie całe i wszelkie dającym, tworzącym z samego siebie, dzieląc się nim, sobą, własnym ciałem, niejako duchem, czyli dając to nam do życia co sam sobą tworzy. Jeśli ktoś myśli, że dla początku Świata musiał być Bóg męski i bóg żeński aby jak ludzie począć życie, to się myli. Podobnie jak ci się mylą w Pogaństwie, którzy myślą, że są boginie i bogowie niezależni, jak u Greków czy Indyjczyków, walczący ze sobą. A może kosmici z innych galaktyk? Tak, ci sporo namieszali w ludzkości, wydając się jej niczym bogowie.<br />
Kultura słowiańska jest piękna, pełna dobra i etyczności, powiązań z naturą naszej Ziemi, a przede wszystkim z pamięcią o naszych etnosowych rodach, rodzicach słowiańskich. Warto, aby odnowa tejże kultury, jej zwyczajów, nie była tępa, oparta na wielobóstwie, tylko na poważnej, mądrej analizie prowadzącej do zrozumienia monoteistycznego początku Świata, od Istoty jaka nie objawiła nam swego imienia, ale była zawsze, stad pochodzi sama z siebie. Nie ma początku ani końca. To jakoś możemy zrozumieć, lub dopuścić do naszej ograniczonej wyobraźni. B tego, że z zera absolutnego coś powstało albo wiele bogów, to niemożliwe do przyjęcia. Prawa matematyczne, są stałe jak podstawowa etyka nie krzywdzenia braci zrodzonych z ludzkich matek i ojców, jest też niezmienna i jedna. To są te prawa boskie, pochodzące z jednego źródła dla zachowania Świata niezbędne.<br />
Potrzeba więc w tych odrodzeniach słowiańskich, tego rozeznania i powagi w uprawianiu kultów pogańskich, aby naprawdę, bez pomocy państwa się rozwijały i budowały coś mądrego i dobrego, nie tylko obrzęd bez oparcia w przemyśleniach. Byłoby dobrze, aby takie zrozumienie, było pewną nauką, lecz nie dogmatem. Jak kiedyś to było w zwyczaju Greków, że ich koła (SHOLA ; Z &#8211; KOLA) filozoficzne, pozwalały na wszelkie starcia z mistrzem, prowadząc do wielkiej wiedzy, postępu.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
