<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Pierwszy Język (Andrzej Rady): TŁO, ŚWIATŁO i JA	</title>
	<atom:link href="https://bialczynski.pl/2025/07/16/pierwszy-jezyk-andrzej-rady-tlo-swiatlo-i-ja/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://bialczynski.pl/2025/07/16/pierwszy-jezyk-andrzej-rady-tlo-swiatlo-i-ja/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=pierwszy-jezyk-andrzej-rady-tlo-swiatlo-i-ja</link>
	<description>oficjalna strona Czesława Białczyńskiego</description>
	<lastBuildDate>Mon, 21 Jul 2025 08:57:48 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.7.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Ania		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2025/07/16/pierwszy-jezyk-andrzej-rady-tlo-swiatlo-i-ja/#comment-96183</link>

		<dc:creator><![CDATA[Ania]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 21 Jul 2025 08:57:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=160762#comment-96183</guid>

					<description><![CDATA[Czyli w angielskim „I” to odwrócone nasze ja - zamiast dodawać mocy, to ją odbierają? 
No i tam, cały czas mówią, ba, każde niemal zdanie jest z „I”, tacy na sobie skupieni… jakby tracili się energię mówiąc aj. Ciekawe, ze sztuczną tez nazwali aj… to po naszemu się mówi, kiedy boli ;-)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Czyli w angielskim „I” to odwrócone nasze ja &#8211; zamiast dodawać mocy, to ją odbierają?<br />
No i tam, cały czas mówią, ba, każde niemal zdanie jest z „I”, tacy na sobie skupieni… jakby tracili się energię mówiąc aj. Ciekawe, ze sztuczną tez nazwali aj… to po naszemu się mówi, kiedy boli 😉</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: ORLICKI		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2025/07/16/pierwszy-jezyk-andrzej-rady-tlo-swiatlo-i-ja/#comment-95518</link>

		<dc:creator><![CDATA[ORLICKI]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 16 Jul 2025 09:41:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=160762#comment-95518</guid>

					<description><![CDATA[RA, tylko u Egipcjan oznaczało Słońce, bóstwo słoneczne, ducha światła. Bo zapewne pochodził ten termin od Arjów i nie został zrozumiany w pełni. RA w naszej morfologii językowej, to głownie siła, moc. Tak więc RAMIĘ to nie jest światło i coś dalej, tylko RA-MIA/MIĘ; siłę - ma. W ramieniu tkwi główna fizyczna siła mężczyzn, ludzi. Ptak RARÓG, dlatego się tak nazywa, że jest silny i ma swą siłę w zakrzywionym jak róg dziobie, tan gadożerca. RA - ROG. Skoro Ł oznaczać ma ŁĄCZYĆ, to dawny wyraz jak ŁĄKA, oznacza, że Łączy Wzniesienie czy coś tam? Nie. Łąka, czy Laka, Luka w innych językach słowiańskich, to płaszczyzna, coś równego. Oddaje to znaczenie głoska L/Ł , podobnie jak w po-lana. To - równina, przynajmniej obszar bez drzew. Termin JA ... Rzekomo samogłoska A oznacza zmieniać, robić. Czyli Ja, ma znaczyć że zmieniam otoczenie. A jednak nie wywodzi się od pracy, od zmiany, tylko od najwyższego , wyższego nawet niż w O otwarcia głośni, mówienia, wołania pełnym oddechem. To emanacja siły, wzniesienia, stad i wysokości, wielkości, podkreślenia swej ważności osobowej. Ten zaimek osobowy wskazujący, dlatego nim jest. Podobnie jak termin PAN, słowo JA podkreśla naszą istotę, wskazuje na najważniejsze znaczenie, J-jestem A-an/on. W PAN mamy podobnie, bo P-przy, na, (jak po-nad, u Bułgarów pa to dotąd na, do), czyli przy-nim, ktoś kto jest właścicielem ziemi, posiadaczem.  Natomiast termin ŚWIATŁO, ma oznaczać według autora filmu: Ś-światło, W - I - istocie, A - zmienia - TŁO - tło, czyli światło w istocie zmienia tło... No nie! Słońce/Sonce pochodzi od prawyrazu ŚŁOŃ podobnie brzmiącego nie bez przyczyny, do zwięrzecia Słoń, bo żyjącego w słońcu, w bardzo ciepłym klimacie. Ś-Łoń, znaczyło tyle, co światła - łoń/łono, kolebka. Przyrostek CE to tyle co se/te. Autor prawidłowo uznał morfem Ś za synonim światła, czyli jasności, a dawniej pewnie jaśnosti. morfem WI to widzenie, nie &quot;w istocie&quot;. A - to nie &quot;zmienia&quot; tylko zaimek w połaczeniu z T, jako AT - czyli TO, acz czasami może oznaczać to z wysoka. Przyrostka ŁO nie  należy tu łączyć z T w jakieś tło. Ale mógłby autor mieć rację, a ja się chętnie bym mylił, bo byłoby to fajne , takie zmienianie tła. Jakiego, no chyba tła nocy, ciemności... Ale dla mnie to zbyt złożone terminy jak na pradawne pochodzenie tego wyrazu. Budując język, ludzie nie tworzyli tak złożonych form rdzeni. Chyba, że jak niektórzy twierdzą, przybyliśmy już jako cywilizacja białych istot, z kosmosu wraz z podarowaną nam mową. (?) Dla mnie ŁO, pokrewne z pozbawionym nosówki L, w LO, to równe koło, bo L to wyrównanie, cecha fizyczna odnoszona też do emocji. ŁO , to więc równy okrąg, skąd pochodzi światło, ale nie zawsze jest to Słońce, bo i ognisko, i łuna, i wulkan, i żar. ŁO, to połączenie O z Ł/L, stosowane gwarowo  &quot;Ło!&quot; i &quot;łoo!&quot; jako wariant &quot;o!&quot;, czyli wskazujący, podkreślający konkretną cechę, emocję.  Nie ma wtedy wiele wspólnego w znaczeniu używanym w terminie ŚWIATŁO lub ŁOWIĆ, ŁOWCA, itp. Światło, to więc:  świat - to, bo wszystko co jest oświetlone, widzialne, było niegdyś światem. To znaczenie przeszło na wszelki blask. Jednakże, forma mogła być kiedyś dłuższa, jak w Slońcu, jako Światłoń. Mówiliśmy niegdyś językiem znacząco odmiennym od obecnego polskiego i nie trzymajmy się ściśle obecnych układów słów, nie zapominajmy o tych przemianach. Wszystko co było światłem, mogło być kiedyś ś-jasności łonem, szczególnie, że kultura matriarchalna, kobieca, matki, chyba górowała w kulturze Vincza i była ceniona u Scytów. Kiedy spojrzymy na termin ŁOWIĆ, pokrewne ŁÓW/ŁOW mamy tu morfemy; Ł/L;  równy, niski, płaski, gładki, taki jak skradają się myśliwi  - WI; osobno oznacza &quot;widok, widzieć&quot; zaś w terminie &quot;wić&quot;, to wiązać, chwytać, prowadzić, pleść skąd wiklina, wici. Łować, łowati, to; skrycie coś chwytać, wiązać. Gdyby ŁO w takim znaczeniu było w wyrazie TŁO, to Ło byłoby naszym otoczeniem, zupełnie bez sensu w wyrazie Łowić. Otoczenie, wiązać/wić? Morfemy używane w połączeniu, tworzyły często rdzenie o zupełnie innym znaczeniu niż ich osobne interpretowanie. Ale wystarczy też przypisać oboczną,  głoskę do morfemu zamiast pozostawić ją osobno, i mamy inne znaczenie. Dlatego nawiązywać należy do wyrazów bliskoznacznych oraz w podobnym brzmieniu. Większość, zachowała logiczną spójność, dawny sens źródłowy.  Termin TŁO, posiada 178 synonimów w 21 grupach znaczeniowych. Jednak według słownika etymologicznego języka polskiego, tło występowało rzadko i jako odniesienie do przestrzeni płaskiej; ziemia, dno, posadzka, co wskazywałoby na bliskie mej interpretacji znaczenie LO/ŁO- wyrównanie, zaś początek od skróconej formy dawnego (A)TŁO, czyli At; to - ŁO; równe. Cyt:  tło, ‘podłoga, posadzka’; »astrych, dno, niektórzy tło zowią«, Mączyński 1564 r.; »tło albo podniebie«, r. 1500 (»esztrich, pavimentum«). Prasłowo; cerk. tło, ‘posadzka’, i tak u wszystkich Słowian; serb. tlo, tle, ‘posadzka’, ‘ziemia’, czes. tlo, ‘strop’. Ale tleć, tlić, o ‘ogniu nie wznoszącym się, ostającym przy tle’: »ogień zetlał«, odnoszą do innego pnia (tleć, trzecia osoba liczby pojedynczej i tłe, przenoszono dalej i na ‘palenie’ wogóle; Działyński r. 1569 pisze: »smołę niechajby pilnie tlili«). Z tło, ‘podłoga’, łączą litew. tilēs, ‘podłoga (czółna)’, prus. talus, ‘podłoga’, lit. patałas, ‘łóżko’, tiłtas, ‘most’, ind. tala-, ‘płaszczyzna (u ręki i nogi)’, łac. tellus, ‘ziemia’.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>RA, tylko u Egipcjan oznaczało Słońce, bóstwo słoneczne, ducha światła. Bo zapewne pochodził ten termin od Arjów i nie został zrozumiany w pełni. RA w naszej morfologii językowej, to głownie siła, moc. Tak więc RAMIĘ to nie jest światło i coś dalej, tylko RA-MIA/MIĘ; siłę &#8211; ma. W ramieniu tkwi główna fizyczna siła mężczyzn, ludzi. Ptak RARÓG, dlatego się tak nazywa, że jest silny i ma swą siłę w zakrzywionym jak róg dziobie, tan gadożerca. RA &#8211; ROG. Skoro Ł oznaczać ma ŁĄCZYĆ, to dawny wyraz jak ŁĄKA, oznacza, że Łączy Wzniesienie czy coś tam? Nie. Łąka, czy Laka, Luka w innych językach słowiańskich, to płaszczyzna, coś równego. Oddaje to znaczenie głoska L/Ł , podobnie jak w po-lana. To &#8211; równina, przynajmniej obszar bez drzew. Termin JA &#8230; Rzekomo samogłoska A oznacza zmieniać, robić. Czyli Ja, ma znaczyć że zmieniam otoczenie. A jednak nie wywodzi się od pracy, od zmiany, tylko od najwyższego , wyższego nawet niż w O otwarcia głośni, mówienia, wołania pełnym oddechem. To emanacja siły, wzniesienia, stad i wysokości, wielkości, podkreślenia swej ważności osobowej. Ten zaimek osobowy wskazujący, dlatego nim jest. Podobnie jak termin PAN, słowo JA podkreśla naszą istotę, wskazuje na najważniejsze znaczenie, J-jestem A-an/on. W PAN mamy podobnie, bo P-przy, na, (jak po-nad, u Bułgarów pa to dotąd na, do), czyli przy-nim, ktoś kto jest właścicielem ziemi, posiadaczem.  Natomiast termin ŚWIATŁO, ma oznaczać według autora filmu: Ś-światło, W &#8211; I &#8211; istocie, A &#8211; zmienia &#8211; TŁO &#8211; tło, czyli światło w istocie zmienia tło&#8230; No nie! Słońce/Sonce pochodzi od prawyrazu ŚŁOŃ podobnie brzmiącego nie bez przyczyny, do zwięrzecia Słoń, bo żyjącego w słońcu, w bardzo ciepłym klimacie. Ś-Łoń, znaczyło tyle, co światła &#8211; łoń/łono, kolebka. Przyrostek CE to tyle co se/te. Autor prawidłowo uznał morfem Ś za synonim światła, czyli jasności, a dawniej pewnie jaśnosti. morfem WI to widzenie, nie &#8222;w istocie&#8221;. A &#8211; to nie &#8222;zmienia&#8221; tylko zaimek w połaczeniu z T, jako AT &#8211; czyli TO, acz czasami może oznaczać to z wysoka. Przyrostka ŁO nie  należy tu łączyć z T w jakieś tło. Ale mógłby autor mieć rację, a ja się chętnie bym mylił, bo byłoby to fajne , takie zmienianie tła. Jakiego, no chyba tła nocy, ciemności&#8230; Ale dla mnie to zbyt złożone terminy jak na pradawne pochodzenie tego wyrazu. Budując język, ludzie nie tworzyli tak złożonych form rdzeni. Chyba, że jak niektórzy twierdzą, przybyliśmy już jako cywilizacja białych istot, z kosmosu wraz z podarowaną nam mową. (?) Dla mnie ŁO, pokrewne z pozbawionym nosówki L, w LO, to równe koło, bo L to wyrównanie, cecha fizyczna odnoszona też do emocji. ŁO , to więc równy okrąg, skąd pochodzi światło, ale nie zawsze jest to Słońce, bo i ognisko, i łuna, i wulkan, i żar. ŁO, to połączenie O z Ł/L, stosowane gwarowo  &#8222;Ło!&#8221; i &#8222;łoo!&#8221; jako wariant &#8222;o!&#8221;, czyli wskazujący, podkreślający konkretną cechę, emocję.  Nie ma wtedy wiele wspólnego w znaczeniu używanym w terminie ŚWIATŁO lub ŁOWIĆ, ŁOWCA, itp. Światło, to więc:  świat &#8211; to, bo wszystko co jest oświetlone, widzialne, było niegdyś światem. To znaczenie przeszło na wszelki blask. Jednakże, forma mogła być kiedyś dłuższa, jak w Slońcu, jako Światłoń. Mówiliśmy niegdyś językiem znacząco odmiennym od obecnego polskiego i nie trzymajmy się ściśle obecnych układów słów, nie zapominajmy o tych przemianach. Wszystko co było światłem, mogło być kiedyś ś-jasności łonem, szczególnie, że kultura matriarchalna, kobieca, matki, chyba górowała w kulturze Vincza i była ceniona u Scytów. Kiedy spojrzymy na termin ŁOWIĆ, pokrewne ŁÓW/ŁOW mamy tu morfemy; Ł/L;  równy, niski, płaski, gładki, taki jak skradają się myśliwi  &#8211; WI; osobno oznacza &#8222;widok, widzieć&#8221; zaś w terminie &#8222;wić&#8221;, to wiązać, chwytać, prowadzić, pleść skąd wiklina, wici. Łować, łowati, to; skrycie coś chwytać, wiązać. Gdyby ŁO w takim znaczeniu było w wyrazie TŁO, to Ło byłoby naszym otoczeniem, zupełnie bez sensu w wyrazie Łowić. Otoczenie, wiązać/wić? Morfemy używane w połączeniu, tworzyły często rdzenie o zupełnie innym znaczeniu niż ich osobne interpretowanie. Ale wystarczy też przypisać oboczną,  głoskę do morfemu zamiast pozostawić ją osobno, i mamy inne znaczenie. Dlatego nawiązywać należy do wyrazów bliskoznacznych oraz w podobnym brzmieniu. Większość, zachowała logiczną spójność, dawny sens źródłowy.  Termin TŁO, posiada 178 synonimów w 21 grupach znaczeniowych. Jednak według słownika etymologicznego języka polskiego, tło występowało rzadko i jako odniesienie do przestrzeni płaskiej; ziemia, dno, posadzka, co wskazywałoby na bliskie mej interpretacji znaczenie LO/ŁO- wyrównanie, zaś początek od skróconej formy dawnego (A)TŁO, czyli At; to &#8211; ŁO; równe. Cyt:  tło, ‘podłoga, posadzka’; »astrych, dno, niektórzy tło zowią«, Mączyński 1564 r.; »tło albo podniebie«, r. 1500 (»esztrich, pavimentum«). Prasłowo; cerk. tło, ‘posadzka’, i tak u wszystkich Słowian; serb. tlo, tle, ‘posadzka’, ‘ziemia’, czes. tlo, ‘strop’. Ale tleć, tlić, o ‘ogniu nie wznoszącym się, ostającym przy tle’: »ogień zetlał«, odnoszą do innego pnia (tleć, trzecia osoba liczby pojedynczej i tłe, przenoszono dalej i na ‘palenie’ wogóle; Działyński r. 1569 pisze: »smołę niechajby pilnie tlili«). Z tło, ‘podłoga’, łączą litew. tilēs, ‘podłoga (czółna)’, prus. talus, ‘podłoga’, lit. patałas, ‘łóżko’, tiłtas, ‘most’, ind. tala-, ‘płaszczyzna (u ręki i nogi)’, łac. tellus, ‘ziemia’.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
