<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Lekcja nienumerowana (dodatkowa): Krzew Pomidora i Nowy Paradygmat (doświadczenie z 7 listopada 2024)	</title>
	<atom:link href="https://bialczynski.pl/2024/12/05/moj-pomidor-moja-duma-7-listopada-2024/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://bialczynski.pl/2024/12/05/moj-pomidor-moja-duma-7-listopada-2024/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=moj-pomidor-moja-duma-7-listopada-2024</link>
	<description>oficjalna strona Czesława Białczyńskiego</description>
	<lastBuildDate>Thu, 05 Dec 2024 21:44:42 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.7.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: TiRex		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2024/12/05/moj-pomidor-moja-duma-7-listopada-2024/#comment-92327</link>

		<dc:creator><![CDATA[TiRex]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Dec 2024 21:44:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=154975#comment-92327</guid>

					<description><![CDATA[U mnie w ogrodzie od kilkunastu lat sieją się pomidory koktajlowe.Pierwsze dość szybko zabijała zaraza ziemniaka.Po kilku latach uodporniły się i rosną wśród ziemniaków.W tym roku w październiku i listopadzie okrywałem je włókniną.Przetrwały do połowy listopada.Na krzakach pozostały setki owoców.
Moja 150 letnia Aspidistra (żelazny liść)-przeżyła wiele i nadal jest w pełnej okazałości.Aspidistra to prezent dla moich rodziców od wysiedlanej w 1956 roku Niemki.Dwadzieścia lat temu odwiedził nas jej wnuk.Wzruszył się kiedy pokazałem mu wspaniałą Aspidistre.Ale on jeszcze na coś zwrócił uwagę.Pod lasem rosła biała czereśnia.Poszedł do niej,ułamał małą gałązkę,przytulił do serca i powiedział:&quot;Tą czereśnie posadził/zaszczepił mój dziadek&quot;.

Dlaczego nie jesteśmy w stanie rozpoznać piękna rośliny pomidora,mniszka lekarskiego,które wyrastają w ogrodzie lub na balkonie bez naszego udziału?
Kiedy życie toczy się w niepojętej wirtualności Internetu,obecność roślin jest tak samo pocieszająca jak mity sprzed upadku,sprzed potopu:rośliny,żywe rośliny,tej małej zagrożonej planety Ziemia,której jestem obywatelem,są częścią mojej tożsamości.
Kiedy większość mieszkańców Ziemi nie ma dostępu do Natury,mieszka w miejskich apartamentach,kiedy widok z okna oferuje tylko bezdrzewną betonową dżungle,bez ani jednego mniszka lekarskiego w zasięgu wzroku,wtedy codzienne sprawdzanie gleby moich roślin jest rodzajem modlitwy.W końcu mogę je tylko podlewać,karmić,utrzymywać w cieple i wilgoci.A jeśli pozostaną przy życiu,jeśli wypuszczą kolejny listek,to tak,jakby bogowie się do mnie uśmiechali.

PS.Mam ponad sto kaktusów,które z zemsty za to że zostały podlane w niewłaściwy sposób,potrafią dotkliwie ukłuć,a te z haczykami zaplątać się w firanki:)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>U mnie w ogrodzie od kilkunastu lat sieją się pomidory koktajlowe.Pierwsze dość szybko zabijała zaraza ziemniaka.Po kilku latach uodporniły się i rosną wśród ziemniaków.W tym roku w październiku i listopadzie okrywałem je włókniną.Przetrwały do połowy listopada.Na krzakach pozostały setki owoców.<br />
Moja 150 letnia Aspidistra (żelazny liść)-przeżyła wiele i nadal jest w pełnej okazałości.Aspidistra to prezent dla moich rodziców od wysiedlanej w 1956 roku Niemki.Dwadzieścia lat temu odwiedził nas jej wnuk.Wzruszył się kiedy pokazałem mu wspaniałą Aspidistre.Ale on jeszcze na coś zwrócił uwagę.Pod lasem rosła biała czereśnia.Poszedł do niej,ułamał małą gałązkę,przytulił do serca i powiedział:&#8221;Tą czereśnie posadził/zaszczepił mój dziadek&#8221;.</p>
<p>Dlaczego nie jesteśmy w stanie rozpoznać piękna rośliny pomidora,mniszka lekarskiego,które wyrastają w ogrodzie lub na balkonie bez naszego udziału?<br />
Kiedy życie toczy się w niepojętej wirtualności Internetu,obecność roślin jest tak samo pocieszająca jak mity sprzed upadku,sprzed potopu:rośliny,żywe rośliny,tej małej zagrożonej planety Ziemia,której jestem obywatelem,są częścią mojej tożsamości.<br />
Kiedy większość mieszkańców Ziemi nie ma dostępu do Natury,mieszka w miejskich apartamentach,kiedy widok z okna oferuje tylko bezdrzewną betonową dżungle,bez ani jednego mniszka lekarskiego w zasięgu wzroku,wtedy codzienne sprawdzanie gleby moich roślin jest rodzajem modlitwy.W końcu mogę je tylko podlewać,karmić,utrzymywać w cieple i wilgoci.A jeśli pozostaną przy życiu,jeśli wypuszczą kolejny listek,to tak,jakby bogowie się do mnie uśmiechali.</p>
<p>PS.Mam ponad sto kaktusów,które z zemsty za to że zostały podlane w niewłaściwy sposób,potrafią dotkliwie ukłuć,a te z haczykami zaplątać się w firanki:)</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Zbigniew Baran		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2024/12/05/moj-pomidor-moja-duma-7-listopada-2024/#comment-92324</link>

		<dc:creator><![CDATA[Zbigniew Baran]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Dec 2024 20:29:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=154975#comment-92324</guid>

					<description><![CDATA[Podziwiam, że pomidor ten , cały czas ma zdrowe liście. Jestem przekonany , że chemii nie widział. Staranna opieka to nie wszystko. Musi też mieć dobre geny. Warto z niego pobrać nasiona i przedłużyć jego życie. Pozdrawiam.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Podziwiam, że pomidor ten , cały czas ma zdrowe liście. Jestem przekonany , że chemii nie widział. Staranna opieka to nie wszystko. Musi też mieć dobre geny. Warto z niego pobrać nasiona i przedłużyć jego życie. Pozdrawiam.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
