<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: GT-BT: Dlaczego atom powinien stać się motorem rozwoju Polski?	</title>
	<atom:link href="https://bialczynski.pl/2024/07/06/gt-bt-dlaczego-atom-powinien-stac-sie-motorem-rozwoju-polski/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://bialczynski.pl/2024/07/06/gt-bt-dlaczego-atom-powinien-stac-sie-motorem-rozwoju-polski/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=gt-bt-dlaczego-atom-powinien-stac-sie-motorem-rozwoju-polski</link>
	<description>oficjalna strona Czesława Białczyńskiego</description>
	<lastBuildDate>Wed, 10 Jul 2024 18:09:43 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.7.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: J.G.D.		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2024/07/06/gt-bt-dlaczego-atom-powinien-stac-sie-motorem-rozwoju-polski/#comment-89245</link>

		<dc:creator><![CDATA[J.G.D.]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 10 Jul 2024 18:09:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=152599#comment-89245</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2024/07/06/gt-bt-dlaczego-atom-powinien-stac-sie-motorem-rozwoju-polski/#comment-89218&quot;&gt;J.G.D.&lt;/a&gt;.

https://www.facebook.com/share/p/iiBjQ4eyrZoCgaQo/]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2024/07/06/gt-bt-dlaczego-atom-powinien-stac-sie-motorem-rozwoju-polski/#comment-89218">J.G.D.</a>.</p>
<p><a href="https://www.facebook.com/share/p/iiBjQ4eyrZoCgaQo/" rel="nofollow ugc">https://www.facebook.com/share/p/iiBjQ4eyrZoCgaQo/</a></p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: J.G.D.		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2024/07/06/gt-bt-dlaczego-atom-powinien-stac-sie-motorem-rozwoju-polski/#comment-89232</link>

		<dc:creator><![CDATA[J.G.D.]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 09 Jul 2024 19:15:14 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=152599#comment-89232</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2024/07/06/gt-bt-dlaczego-atom-powinien-stac-sie-motorem-rozwoju-polski/#comment-89231&quot;&gt;Białczyński&lt;/a&gt;.

Zgadza się -- &#062; efekt domina...pryncypia są zgoła insze w db. Chodzi o efekt, uwierz w siebie, praca u podstaw a mury runą.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2024/07/06/gt-bt-dlaczego-atom-powinien-stac-sie-motorem-rozwoju-polski/#comment-89231">Białczyński</a>.</p>
<p>Zgadza się &#8212; &gt; efekt domina&#8230;pryncypia są zgoła insze w db. Chodzi o efekt, uwierz w siebie, praca u podstaw a mury runą.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Białczyński		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2024/07/06/gt-bt-dlaczego-atom-powinien-stac-sie-motorem-rozwoju-polski/#comment-89231</link>

		<dc:creator><![CDATA[Białczyński]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 09 Jul 2024 18:31:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=152599#comment-89231</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2024/07/06/gt-bt-dlaczego-atom-powinien-stac-sie-motorem-rozwoju-polski/#comment-89228&quot;&gt;J.G.D.&lt;/a&gt;.

Demokracja pryncypialna to oszustwo - tylko Demokracja Bezpośrednia, nie żadna manipulowana. A efekt domina - jak najbardziej.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2024/07/06/gt-bt-dlaczego-atom-powinien-stac-sie-motorem-rozwoju-polski/#comment-89228">J.G.D.</a>.</p>
<p>Demokracja pryncypialna to oszustwo &#8211; tylko Demokracja Bezpośrednia, nie żadna manipulowana. A efekt domina &#8211; jak najbardziej.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: J.G.D.		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2024/07/06/gt-bt-dlaczego-atom-powinien-stac-sie-motorem-rozwoju-polski/#comment-89228</link>

		<dc:creator><![CDATA[J.G.D.]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 09 Jul 2024 08:06:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=152599#comment-89228</guid>

					<description><![CDATA[Ten link działa
https://www.facebook.com/share/v/iZNPGXP55jCEd524/]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ten link działa<br />
<a href="https://www.facebook.com/share/v/iZNPGXP55jCEd524/" rel="nofollow ugc">https://www.facebook.com/share/v/iZNPGXP55jCEd524/</a></p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Białczyński		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2024/07/06/gt-bt-dlaczego-atom-powinien-stac-sie-motorem-rozwoju-polski/#comment-89225</link>

		<dc:creator><![CDATA[Białczyński]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 09 Jul 2024 06:02:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=152599#comment-89225</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2024/07/06/gt-bt-dlaczego-atom-powinien-stac-sie-motorem-rozwoju-polski/#comment-89223&quot;&gt;J.G.D.&lt;/a&gt;.

Niedostępne już.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2024/07/06/gt-bt-dlaczego-atom-powinien-stac-sie-motorem-rozwoju-polski/#comment-89223">J.G.D.</a>.</p>
<p>Niedostępne już.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: J.G.D.		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2024/07/06/gt-bt-dlaczego-atom-powinien-stac-sie-motorem-rozwoju-polski/#comment-89223</link>

		<dc:creator><![CDATA[J.G.D.]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 08 Jul 2024 20:04:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=152599#comment-89223</guid>

					<description><![CDATA[Nadal uważasz, że nic nie możesz?
https://www.facebook.com/share/taPeGWd1AoRbpRAt/]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nadal uważasz, że nic nie możesz?<br />
<a href="https://www.facebook.com/share/taPeGWd1AoRbpRAt/" rel="nofollow ugc">https://www.facebook.com/share/taPeGWd1AoRbpRAt/</a></p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: J.G.D.		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2024/07/06/gt-bt-dlaczego-atom-powinien-stac-sie-motorem-rozwoju-polski/#comment-89220</link>

		<dc:creator><![CDATA[J.G.D.]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 08 Jul 2024 13:40:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=152599#comment-89220</guid>

					<description><![CDATA[http://komputerswiat.pl/aktualnosci/nauka-i-technika/stworzyli-superstop-aluminium-umozliwi-budowe-silnikow-nowej-generacji/fys734t?utm_term=autor_3&#038;utm_source=dlvr&#038;ut

https://www.chip.pl/2024/07/reaktor-tokamak-iter-reakcja-termojadrowa]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://komputerswiat.pl/aktualnosci/nauka-i-technika/stworzyli-superstop-aluminium-umozliwi-budowe-silnikow-nowej-generacji/fys734t?utm_term=autor_3&#038;utm_source=dlvr&#038;ut" rel="nofollow ugc">http://komputerswiat.pl/aktualnosci/nauka-i-technika/stworzyli-superstop-aluminium-umozliwi-budowe-silnikow-nowej-generacji/fys734t?utm_term=autor_3&#038;utm_source=dlvr&#038;ut</a></p>
<p><a href="https://www.chip.pl/2024/07/reaktor-tokamak-iter-reakcja-termojadrowa" rel="nofollow ugc">https://www.chip.pl/2024/07/reaktor-tokamak-iter-reakcja-termojadrowa</a></p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: J.G.D.		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2024/07/06/gt-bt-dlaczego-atom-powinien-stac-sie-motorem-rozwoju-polski/#comment-89218</link>

		<dc:creator><![CDATA[J.G.D.]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 08 Jul 2024 12:02:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=152599#comment-89218</guid>

					<description><![CDATA[Ostatni dyżur pod koniec czerwca przed urlopem, wezwanie do bólu w klatce piersiowej, kobieta lat 88. Jesteśmy na miejscu, córka relacjonuje co dzieje się z jej matką, kolega w międzyczasie mierzy parametry, wykonuje EKG. Spoglądam na kobietę i...mówię do córki, że jej matka umiera. Czy  nie lepiej byłoby te chwile spędzić z matką, pożegnać się, trzymać za rękę w jej ostatniej drodze. Tak, zgodziła się że mną.
To poczucie, że kobieta umiera było silne i pewne, po prostu to wiedziałem. Kolega był lekko skonsternowany, bo kobieta odpowiadała jeszcze na moje pytania co ją boli, odpowiadając, że w krzyżu  i kręgosłup.
Mówię do kolegi by sprawdził reakcje źrenic latarką diagnostyczną i ...oczy zaszły już mgłą, stały się mętne, objawy potwierdzają moje słowa. Oddech spowalnia dosyć wyraźnie, staje się płytszy.
Córka kobiety mówi, że rano chodziła jeszcze do toalety, zaczyna opowiadać o swojej matce i rodzinie. Matka rano oświadczyła jej, że dzisiaj umrze i to tego tak naprawdę przestraszyła się i wezwała ZRM.
Na jutro zamówiła obiad po 40 dniach po  śmierci męża a dzień wcześniej zawiozła ojca do szpitala. Zabiegi okoliczności? Matka mówiła również, że dzisiaj  umrze razem ze swoim mężem, który był w szpitalu.
Podczas naszej wizyty dzwonił syn do córki tej umierającej kobiety mówiąc, że dziadek do niego dzwonił i żeby ona pojechała niezwłocznie do niego do szpitala.
Kobieta umierająca oddaje ostatnie tchnienia i przestaje oddychać. Ja jestem już pewny, że kobieta już odeszła i pokazuję córce i koledze swoje ręce a na nich włosy stojące na sztorc. Przeszła przeze mnie jakaś energia czy jakoś tak, włosy dosłownie stały dęba i to nie była gęsia skórka. Włosy na rękach wydawały się jakieś takie długie i proste. Podobnych  sytuacji było wiele ale ta była dosyć intensywnie przeze mnie odczuwana i wyczuwana, zwłaszcza że to była obca osoba.
Nie wiem, czy mąż tej kobiety zmarł w szpitalu a jeśli tak, to odeszli razem jak pragnęli.

Nie zawsze ludzie chcą być w ostatniej drodze ze swoimi bliskimi, chcą oddać do szpitala by tam zmarli a nie w domu. Boją się tej śmierci jakby była chorobą zakaźną. Sytuacja przed kilku tygodni, gdy córka chciała oddać swojego ojca do szpitala a ten nie chciał do niego jechać, chciał umrzeć w swoim domu w swoim łóżku a że był już słaby i nie mógł mówić napisał to na kartce. Córka kontaktowała się z siostrą i ustaliły, że koniecznie do szpitala zawieźć...ale wnuktego dziadka,  syn jednej z córek tego dziadka mówi, że nie życzył by sobie żeby oddać go wbrew jego woli gdyby się znalazł w takiej sytuacji. Wola pacjenta dla nas ZRM jest wiążąca i nie możemy zabrać go do szpitala wbrew jego woli.
Ostatecznie do córek dotarło, co powiedział syn jednej z nich i pogodziły się z wolą swego ojca.
Nikt nie chce umierać w samotności w obcym środowisku.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ostatni dyżur pod koniec czerwca przed urlopem, wezwanie do bólu w klatce piersiowej, kobieta lat 88. Jesteśmy na miejscu, córka relacjonuje co dzieje się z jej matką, kolega w międzyczasie mierzy parametry, wykonuje EKG. Spoglądam na kobietę i&#8230;mówię do córki, że jej matka umiera. Czy  nie lepiej byłoby te chwile spędzić z matką, pożegnać się, trzymać za rękę w jej ostatniej drodze. Tak, zgodziła się że mną.<br />
To poczucie, że kobieta umiera było silne i pewne, po prostu to wiedziałem. Kolega był lekko skonsternowany, bo kobieta odpowiadała jeszcze na moje pytania co ją boli, odpowiadając, że w krzyżu  i kręgosłup.<br />
Mówię do kolegi by sprawdził reakcje źrenic latarką diagnostyczną i &#8230;oczy zaszły już mgłą, stały się mętne, objawy potwierdzają moje słowa. Oddech spowalnia dosyć wyraźnie, staje się płytszy.<br />
Córka kobiety mówi, że rano chodziła jeszcze do toalety, zaczyna opowiadać o swojej matce i rodzinie. Matka rano oświadczyła jej, że dzisiaj umrze i to tego tak naprawdę przestraszyła się i wezwała ZRM.<br />
Na jutro zamówiła obiad po 40 dniach po  śmierci męża a dzień wcześniej zawiozła ojca do szpitala. Zabiegi okoliczności? Matka mówiła również, że dzisiaj  umrze razem ze swoim mężem, który był w szpitalu.<br />
Podczas naszej wizyty dzwonił syn do córki tej umierającej kobiety mówiąc, że dziadek do niego dzwonił i żeby ona pojechała niezwłocznie do niego do szpitala.<br />
Kobieta umierająca oddaje ostatnie tchnienia i przestaje oddychać. Ja jestem już pewny, że kobieta już odeszła i pokazuję córce i koledze swoje ręce a na nich włosy stojące na sztorc. Przeszła przeze mnie jakaś energia czy jakoś tak, włosy dosłownie stały dęba i to nie była gęsia skórka. Włosy na rękach wydawały się jakieś takie długie i proste. Podobnych  sytuacji było wiele ale ta była dosyć intensywnie przeze mnie odczuwana i wyczuwana, zwłaszcza że to była obca osoba.<br />
Nie wiem, czy mąż tej kobiety zmarł w szpitalu a jeśli tak, to odeszli razem jak pragnęli.</p>
<p>Nie zawsze ludzie chcą być w ostatniej drodze ze swoimi bliskimi, chcą oddać do szpitala by tam zmarli a nie w domu. Boją się tej śmierci jakby była chorobą zakaźną. Sytuacja przed kilku tygodni, gdy córka chciała oddać swojego ojca do szpitala a ten nie chciał do niego jechać, chciał umrzeć w swoim domu w swoim łóżku a że był już słaby i nie mógł mówić napisał to na kartce. Córka kontaktowała się z siostrą i ustaliły, że koniecznie do szpitala zawieźć&#8230;ale wnuktego dziadka,  syn jednej z córek tego dziadka mówi, że nie życzył by sobie żeby oddać go wbrew jego woli gdyby się znalazł w takiej sytuacji. Wola pacjenta dla nas ZRM jest wiążąca i nie możemy zabrać go do szpitala wbrew jego woli.<br />
Ostatecznie do córek dotarło, co powiedział syn jednej z nich i pogodziły się z wolą swego ojca.<br />
Nikt nie chce umierać w samotności w obcym środowisku.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Mezamir		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2024/07/06/gt-bt-dlaczego-atom-powinien-stac-sie-motorem-rozwoju-polski/#comment-89212</link>

		<dc:creator><![CDATA[Mezamir]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 08 Jul 2024 08:21:25 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=152599#comment-89212</guid>

					<description><![CDATA[Jestem naukowcem zajmującym się badaniami nad zjawiskami bioelektrycznymi w odniesieniu do zdrowia i chorób. Przez lata mojej pracy zebrałem szereg elektronicznych przyrządów do pomiaru subtelnych prądów elektrycznych i ich wpływu na organizmy żywe. Od dawna wiadomo, że ujemne jony powietrza, generowane w pobliżu płynącej wody i/lub w wiecznie zielonych lasach, mają korzystny wpływ na zdrowie i samopoczucie człowieka. Jednak powietrze w pomieszczeniach, szczególnie w nowoczesnych budynkach, jest niemal całkowicie pozbawione jonów ujemnych, ale bogate w jony dodatnie, które powodują irytującą i potencjalnie szkodliwą elektryczność statyczną. Niestety, nasze badania nad wpływem jonów powietrza na zdrowie nie wzbudziły żadnego zainteresowania w społeczności medycznej, przynajmniej w rejonie Bostonu. 

Dlatego przez wiele lat moje instrumenty leżały uśpione w piwnicy mojego domu aż do lutego 1985 roku, kiedy przeczytałem raport o. Rene Laurentina, znanego
francuskiego mariologa, na temat objawień Matki Bożej w Medjugorju. W tym raporcie o. Laurentin opisał pewne wydarzenie, które miało miejsce tylko raz w historii
objawień maryjnych. 

Pewnego dnia w lipcu 1981 roku, kiedy młodzi wizjonerzy wciąż zbierali się każdego wieczoru na wzgórzu Podboro, Vicka, jedna z rzekomych wizjonerek, ogłosiła, że ​​Gospa
(Matka Boża) może zostać dotknięta przez każdą z około 100 osób, które były tam obecne w tym szczególnym czasie. Chociaż nikt nie mógł Jej zobaczyć, ludzie gromadzili się na miejscu na wysokości około 5 stóp nad ziemią, jak wskazała Vicka, wyciągając ręce, aby dosięgnąć tego niewidzialnego punktu w powietrzu. Należy zauważyć, że wśród nich było kilku agentów tajnej policji, którym nakazano raportowanie o tej potencjalnej działalności antyrządowej. Kiedy o. Laurentin usłyszał o tym tajemniczym wydarzeniu,
udał się do Medziugorja i przeprowadził wywiady ze wszystkimi, którzy mogli „dotknąć” Gospy. 

To, co od nich usłyszał, było niezwykłe, mianowicie wszyscy mówili, że dotykali twardego metalowego przedmiotu, z którego płynął słaby prąd elektryczny. Nikt nie mógł tego zrozumieć, ponieważ widzący widzieli Matkę Boską ubraną w miękką tunikę. Dla mnie było oczywiste, że Maryja Dziewica nie pozwoliłaby, aby dotykały jej grzeszne ręce zwykłych ludzi, szczególnie tych z tajnej policji. Wierzę, że to Duch Święty stworzył „widmo” wykonane z elektromagnetycznych fal stojących, które sprawiały wrażenie stałego przedmiotu, z którego część elektronów wyciekała do ziemi przez ręce ludzi. Należy pamiętać, że elektryczność jest podstawową formą energii, która jest podatna na działanie sił zewnętrznych.

Niedługo potem dostałem nieopublikowany raport o. Rene Laurentina napisany wspólnie z prof. Henri Joyeux z Uniwersytetu w Montpellier we Francji.
Zespół medyczny elektrofizjologów pod jego kierownictwem udokumentował, że obraz Matki Boskiej został tajemniczo stworzony w ich mózgach, tak jakby naprawdę Ją widzieli i słyszeli. 
Analizy elektroencefalograficzne fal mózgowych dzieci wyraźnie wskazywały, że znajdowały się one w stanie ekstazy, nieświadome bodźców zewnętrznych.
Raport profesora Joyeux przekonał mnie, że objawienia w Medjugorju muszą być związane ze zjawiskami bioelektrycznymi, więc szybko postanowiłem tam pojechać.

Przybyłem do Medjugorja 14 marca 1985 roku, mając ze sobą przenośny, ładowalny Electroscope (BT-400, Biotech-Electronics, Lachine, Que. Canada). Instrument ten może mierzyć zarówno naładowane elektrycznie jony powietrza, jak i promieniowanie jonizujące ze źródeł radioaktywnych. Należy zauważyć, że wkrótce po incydencie na wzgórzu Podboro władze Jugosławii zakazały wszelkich takich spotkań na świeżym powietrzu, więc wizjonerzy zaczęli gromadzić się w małym pomieszczeniu obok ołtarza w kościele św. Jakuba. Chociaż pierwotnie pomiary miały być wykonywane podczas rzeczywistego objawienia, ze względu na zmianę przepisów nikt nie mógł już przebywać w tym pomieszczeniu o takiej porze. Dlatego zostawiłem elektroskop w pomieszczeniu podłączonym do magnetofonu. O godzinie 17:00 15 marca 1985 r. kościół św. Jakuba był już wypełniony miejscowymi ludźmi i kilkoma włoskimi pielgrzymami, którzy rozpoczęli już codzienne modlitwy i śpiewy. Po włączeniu elektroskopu odczyt stężenia jonów w powietrzu był niezwykle wysoki (blisko 100 000 na cm3 powietrza!), czego nigdy nie zaobserwowano w środowisku naturalnym, z wyjątkiem okolic potężnego generatora jonów w powietrzu. Jednak po przełączeniu instrumentu w tryb wykrywania promieniowania jądrowego odczyt był jeszcze bardziej dziwaczny i wynosił 100 000
miliradów (mR) na godzinę! Należy zauważyć, że taka dawka promieniowania jonizującego w ciągu około 8 godzin naraziłaby wszystkich obecnych w pomieszczeniu na śmiertelną dawkę
promieniowania jonizującego. Dwie godziny później, gdy ludzie nadal modlili się w kościele, przyrząd nadal pokazywał ten sam niezwykle wysoki odczyt. Było to tak niezwykłe, że od tego czasu dokonywałem pomiarów co 30 minut w różnych miejscach. Na przykład po mszy odczyt poza kościołem wynosił tylko 4000 miliardów/godz., co było nadal znacznie wyższe niż normalny odczyt tła wynoszący około 100 mR/godz. 

Zgodnie ze wszystkimi znanymi prawami radiobiologii wizjonerzy wystawieni na tak intensywne promieniowanie jądrowe powinni byli umrzeć w ciągu kilku tygodni z powodu choroby popromiennej. Niespodziewanie, choć na szczęście, następnego ranka w sobotę 16 marca odczyt w pomieszczeniu objawień wynosił tylko mniej niż tysiąc mR/godz., a w kościele była obecna niewielka grupa osób. Jednak około godziny 16:00, gdy parafianie i pielgrzymi zaczęli się zbierać i modlić, odczyt powoli wzrastał i osiągnął maksimum 20 000 mR/godz., by ponownie spaść po mszy. Takie szczyty promieniowania zostały zarejestrowane łącznie przy sześciu różnych okazjach w trzech różnych miejscach. Oczywiste jest, że elektroskop rejestrował jakiś rodzaj promieniowania, które nie miało pochodzenia jądrowego, w przeciwnym razie wizjonerzy dawno by umarli. Poza tym żadne znane promieniowanie nie zachowuje się w tak cykliczny sposób. Czy zostało wywołane modlitwami, a jeśli tak, to jakim mechanizmem?

Niektórzy świadkowie tego zjawiska zasugerowali, że mogło ono wynikać z wahań w liniach elektrycznych doprowadzających prąd do wioski. Jednak gdy w poniedziałek 18 marca przeprowadzono pomiary w domu dwóch dziewcząt, które doświadczyły lokucji (słyszały głos Matki Bożej bez jej widzenia), zasilanie było wyłączone. Mimo to przyrząd zarejestrował bardzo wysoki odczyt 20 000 mR/godz. Ten konkretny pomiar został zarejestrowany na dwóch oddzielnych magnetofonach. Jeden rejestrator monitorował odczyty z elektroskopu, a drugi, mniejszy, głosy Mirjany i Eleny, które opowiadały o swoich doświadczeniach. Kiedy po powrocie do Stanów Zjednoczonych wysłano taśmę z chorwackiego na angielski do przetłumaczenia, taśma była praktycznie niesłyszalna z powodu dziwnych, powtarzających się dźwięków, jak praca silnika samochodu. Jednak podczas sesji nagraniowej w Medjugorju nikt nie mógł nic usłyszeć! Natura tego incydentu nigdy nie została rozwiązana. Przynajmniej wyeliminowało to możliwość wpływu linii energetycznych na odczyty przyrządów.

Jeden fizyk zasugerował, że ten sam rodzaj energii może być wytwarzany przez ludzkie emocje, na przykład podczas emocji związanych z wydarzeniami sportowymi. Niczego takiego nie można potwierdzić. Jednak ten sam fizyk później oświadczył: „To, co zostało zarejestrowane w Medjugorju, jest artefaktem - instrument został po prostu zepsuty!” I
dla niego jako naukowca problem ten został rozwiązany, pomimo oczywistej bzdury jego stwierdzenia. Można dokonać analogii do sytuacji w głębokim tunelu, którego nie mogą przeniknąć żadne fale radiowe. Nagle słyszy się piękną muzykę i podaje się wyjaśnienie, że dzieje się tak, ponieważ radio jest zepsute! Inni naukowcy zasugerowali wiele innych wysoce nieprawdopodobnych przyczyn tego zjawiska, ale żaden nie przedstawił racjonalnego wyjaśnienia.

Czy możliwe jest, że modlitwy wywołują jakiś rodzaj energii podobnej do tej obserwowanej w Medjugorju, która wpływa na ludzkie ciało poprzez oddziaływania nielokalne? Czy
ten rodzaj energii może wyjaśnić, dlaczego bomby zrzucone przez serbskich pilotów na kościół św. Jakuba w Medjugorju nie wybuchły? Czy ta energia jest łącznikiem między światem naturalnym i nadprzyrodzonym, „energią duchową”, jak sugeruje Pierre Teilhard de Chardin? Są to pytania, na które obecnie nie można odpowiedzieć, ale być może nauka może rozwiązać tę zagadkę, tak jak zrobiła to w wielu innych przypadkach w przeszłości.   

Przez następne 20 lat starałem się zrozumieć znaczenie tej energii zademonstrowanej w Medjugorju w 1985 roku, a następnie w 2006 roku dowiedziałem się o precesji Ziemi, zjawisku wcześniej mi nieznanym. Precesja została odkryta przez astronoma Hipparcha w 120 roku p.n.e. i po raz pierwszy teoretycznie wyjaśniona przez Izaaka Newtona w XVII wieku. Ziemia kołysze się podczas obrotu z powodu momentu obrotowego wytwarzanego głównie przez słońce i księżyc, dlatego ma cykle niedoskonałych eliptycznych orbit Słońca. Biegun północny wykreśla kształt stożka w sferze niebieskiej. Okrąg, który ten stożek zapisuje, ma średnicę 46,878 stopnia. Długość jednego okresu precesji wynosi 25 770 lat, a jej obecny cykl kończy się 21 grudnia 2012 r., jak przewidują obecne dane astronomiczne. Jest jednak dość zdumiewające, że kalendarz Majów, który rozpoczął się 13 sierpnia 3114 r. p.n.e., kończy się dokładnie 21 grudnia 2012 r., po czym przewiduje się pojawienie się nowej cywilizacji duchowej. Należy zauważyć, że Majowie, w przeciwieństwie do współczesnych naukowców, uważali naukę i religię za jedność.

Co mogłoby spowodować tak nagły koniec naszej cywilizacji? Spośród wszystkich możliwych czynników. Jeden wyróżnia się jako najbardziej prawdopodobny winowajca, mianowicie brak prądu. A to może się zdarzyć w 2012 roku z następujących powodów. Przede wszystkim powinniśmy pamiętać, że na Ziemi nie jesteśmy ugotowani jak kurczaki w kuchence mikrofalowej. Jest to spowodowane ochronnym działaniem pola geomagnetycznego, które skutecznie odbija promieniowanie słoneczne stale generowane przez rozbłyski słoneczne. Jego intensywność waha się okresowo w 11-letnich cyklach.

https://www.medjugorjeusa.org/boguslawstudy07.htm

Należy zauważyć, że grupa jezuitów przetrwała bez szwanku eksplozję atomową w samym środku Hiroszimy w Japonii, gdzie mieszkali w pobliżu punktu
zero. Nawet ich zwierzęta i trawa na ich posesji były chronione. Jezuici byli badani medycznie przez następne 30 lat, ale nie przedstawiono żadnego naukowego wyjaśnienia, dlaczego przetrwali wybuch atomowy. Uważa się, że byli chronieni, ponieważ „przeżyli Orędzie Fatimskie”. Warto tutaj wspomnieć, że Medjugorje jest uważane przez niektórych za kontynuację objawień i cudów fatimskich. Innym podobieństwem między wydarzeniami z roku 2012 i 3DD jest to,
że po tych trzech dniach znów nadejdzie wiosna. Ze względu na zamknięcie ostatniego cyklu precesji w 2012 roku oś Ziemi przyjmie pozycję prostopadłą do
zaćmienia Galaktyki, a zatem obszary geograficzne między biegunami a równikiem będą miały stałą, wiosenną pogodę. - Tysiąc lat pokoju?

********************

We wczesnych latach 80-tych, wykorzystując urządzenie do pomiaru ładunku elektrycznego, zwanego elektroskopem, biochemik dr Bogusław Lipiński twierdził, że pomyślnie zmierzył ilość energii wytwarzanej podczas rytuału modlitwy.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jestem naukowcem zajmującym się badaniami nad zjawiskami bioelektrycznymi w odniesieniu do zdrowia i chorób. Przez lata mojej pracy zebrałem szereg elektronicznych przyrządów do pomiaru subtelnych prądów elektrycznych i ich wpływu na organizmy żywe. Od dawna wiadomo, że ujemne jony powietrza, generowane w pobliżu płynącej wody i/lub w wiecznie zielonych lasach, mają korzystny wpływ na zdrowie i samopoczucie człowieka. Jednak powietrze w pomieszczeniach, szczególnie w nowoczesnych budynkach, jest niemal całkowicie pozbawione jonów ujemnych, ale bogate w jony dodatnie, które powodują irytującą i potencjalnie szkodliwą elektryczność statyczną. Niestety, nasze badania nad wpływem jonów powietrza na zdrowie nie wzbudziły żadnego zainteresowania w społeczności medycznej, przynajmniej w rejonie Bostonu. </p>
<p>Dlatego przez wiele lat moje instrumenty leżały uśpione w piwnicy mojego domu aż do lutego 1985 roku, kiedy przeczytałem raport o. Rene Laurentina, znanego<br />
francuskiego mariologa, na temat objawień Matki Bożej w Medjugorju. W tym raporcie o. Laurentin opisał pewne wydarzenie, które miało miejsce tylko raz w historii<br />
objawień maryjnych. </p>
<p>Pewnego dnia w lipcu 1981 roku, kiedy młodzi wizjonerzy wciąż zbierali się każdego wieczoru na wzgórzu Podboro, Vicka, jedna z rzekomych wizjonerek, ogłosiła, że ​​Gospa<br />
(Matka Boża) może zostać dotknięta przez każdą z około 100 osób, które były tam obecne w tym szczególnym czasie. Chociaż nikt nie mógł Jej zobaczyć, ludzie gromadzili się na miejscu na wysokości około 5 stóp nad ziemią, jak wskazała Vicka, wyciągając ręce, aby dosięgnąć tego niewidzialnego punktu w powietrzu. Należy zauważyć, że wśród nich było kilku agentów tajnej policji, którym nakazano raportowanie o tej potencjalnej działalności antyrządowej. Kiedy o. Laurentin usłyszał o tym tajemniczym wydarzeniu,<br />
udał się do Medziugorja i przeprowadził wywiady ze wszystkimi, którzy mogli „dotknąć” Gospy. </p>
<p>To, co od nich usłyszał, było niezwykłe, mianowicie wszyscy mówili, że dotykali twardego metalowego przedmiotu, z którego płynął słaby prąd elektryczny. Nikt nie mógł tego zrozumieć, ponieważ widzący widzieli Matkę Boską ubraną w miękką tunikę. Dla mnie było oczywiste, że Maryja Dziewica nie pozwoliłaby, aby dotykały jej grzeszne ręce zwykłych ludzi, szczególnie tych z tajnej policji. Wierzę, że to Duch Święty stworzył „widmo” wykonane z elektromagnetycznych fal stojących, które sprawiały wrażenie stałego przedmiotu, z którego część elektronów wyciekała do ziemi przez ręce ludzi. Należy pamiętać, że elektryczność jest podstawową formą energii, która jest podatna na działanie sił zewnętrznych.</p>
<p>Niedługo potem dostałem nieopublikowany raport o. Rene Laurentina napisany wspólnie z prof. Henri Joyeux z Uniwersytetu w Montpellier we Francji.<br />
Zespół medyczny elektrofizjologów pod jego kierownictwem udokumentował, że obraz Matki Boskiej został tajemniczo stworzony w ich mózgach, tak jakby naprawdę Ją widzieli i słyszeli.<br />
Analizy elektroencefalograficzne fal mózgowych dzieci wyraźnie wskazywały, że znajdowały się one w stanie ekstazy, nieświadome bodźców zewnętrznych.<br />
Raport profesora Joyeux przekonał mnie, że objawienia w Medjugorju muszą być związane ze zjawiskami bioelektrycznymi, więc szybko postanowiłem tam pojechać.</p>
<p>Przybyłem do Medjugorja 14 marca 1985 roku, mając ze sobą przenośny, ładowalny Electroscope (BT-400, Biotech-Electronics, Lachine, Que. Canada). Instrument ten może mierzyć zarówno naładowane elektrycznie jony powietrza, jak i promieniowanie jonizujące ze źródeł radioaktywnych. Należy zauważyć, że wkrótce po incydencie na wzgórzu Podboro władze Jugosławii zakazały wszelkich takich spotkań na świeżym powietrzu, więc wizjonerzy zaczęli gromadzić się w małym pomieszczeniu obok ołtarza w kościele św. Jakuba. Chociaż pierwotnie pomiary miały być wykonywane podczas rzeczywistego objawienia, ze względu na zmianę przepisów nikt nie mógł już przebywać w tym pomieszczeniu o takiej porze. Dlatego zostawiłem elektroskop w pomieszczeniu podłączonym do magnetofonu. O godzinie 17:00 15 marca 1985 r. kościół św. Jakuba był już wypełniony miejscowymi ludźmi i kilkoma włoskimi pielgrzymami, którzy rozpoczęli już codzienne modlitwy i śpiewy. Po włączeniu elektroskopu odczyt stężenia jonów w powietrzu był niezwykle wysoki (blisko 100 000 na cm3 powietrza!), czego nigdy nie zaobserwowano w środowisku naturalnym, z wyjątkiem okolic potężnego generatora jonów w powietrzu. Jednak po przełączeniu instrumentu w tryb wykrywania promieniowania jądrowego odczyt był jeszcze bardziej dziwaczny i wynosił 100 000<br />
miliradów (mR) na godzinę! Należy zauważyć, że taka dawka promieniowania jonizującego w ciągu około 8 godzin naraziłaby wszystkich obecnych w pomieszczeniu na śmiertelną dawkę<br />
promieniowania jonizującego. Dwie godziny później, gdy ludzie nadal modlili się w kościele, przyrząd nadal pokazywał ten sam niezwykle wysoki odczyt. Było to tak niezwykłe, że od tego czasu dokonywałem pomiarów co 30 minut w różnych miejscach. Na przykład po mszy odczyt poza kościołem wynosił tylko 4000 miliardów/godz., co było nadal znacznie wyższe niż normalny odczyt tła wynoszący około 100 mR/godz. </p>
<p>Zgodnie ze wszystkimi znanymi prawami radiobiologii wizjonerzy wystawieni na tak intensywne promieniowanie jądrowe powinni byli umrzeć w ciągu kilku tygodni z powodu choroby popromiennej. Niespodziewanie, choć na szczęście, następnego ranka w sobotę 16 marca odczyt w pomieszczeniu objawień wynosił tylko mniej niż tysiąc mR/godz., a w kościele była obecna niewielka grupa osób. Jednak około godziny 16:00, gdy parafianie i pielgrzymi zaczęli się zbierać i modlić, odczyt powoli wzrastał i osiągnął maksimum 20 000 mR/godz., by ponownie spaść po mszy. Takie szczyty promieniowania zostały zarejestrowane łącznie przy sześciu różnych okazjach w trzech różnych miejscach. Oczywiste jest, że elektroskop rejestrował jakiś rodzaj promieniowania, które nie miało pochodzenia jądrowego, w przeciwnym razie wizjonerzy dawno by umarli. Poza tym żadne znane promieniowanie nie zachowuje się w tak cykliczny sposób. Czy zostało wywołane modlitwami, a jeśli tak, to jakim mechanizmem?</p>
<p>Niektórzy świadkowie tego zjawiska zasugerowali, że mogło ono wynikać z wahań w liniach elektrycznych doprowadzających prąd do wioski. Jednak gdy w poniedziałek 18 marca przeprowadzono pomiary w domu dwóch dziewcząt, które doświadczyły lokucji (słyszały głos Matki Bożej bez jej widzenia), zasilanie było wyłączone. Mimo to przyrząd zarejestrował bardzo wysoki odczyt 20 000 mR/godz. Ten konkretny pomiar został zarejestrowany na dwóch oddzielnych magnetofonach. Jeden rejestrator monitorował odczyty z elektroskopu, a drugi, mniejszy, głosy Mirjany i Eleny, które opowiadały o swoich doświadczeniach. Kiedy po powrocie do Stanów Zjednoczonych wysłano taśmę z chorwackiego na angielski do przetłumaczenia, taśma była praktycznie niesłyszalna z powodu dziwnych, powtarzających się dźwięków, jak praca silnika samochodu. Jednak podczas sesji nagraniowej w Medjugorju nikt nie mógł nic usłyszeć! Natura tego incydentu nigdy nie została rozwiązana. Przynajmniej wyeliminowało to możliwość wpływu linii energetycznych na odczyty przyrządów.</p>
<p>Jeden fizyk zasugerował, że ten sam rodzaj energii może być wytwarzany przez ludzkie emocje, na przykład podczas emocji związanych z wydarzeniami sportowymi. Niczego takiego nie można potwierdzić. Jednak ten sam fizyk później oświadczył: „To, co zostało zarejestrowane w Medjugorju, jest artefaktem &#8211; instrument został po prostu zepsuty!” I<br />
dla niego jako naukowca problem ten został rozwiązany, pomimo oczywistej bzdury jego stwierdzenia. Można dokonać analogii do sytuacji w głębokim tunelu, którego nie mogą przeniknąć żadne fale radiowe. Nagle słyszy się piękną muzykę i podaje się wyjaśnienie, że dzieje się tak, ponieważ radio jest zepsute! Inni naukowcy zasugerowali wiele innych wysoce nieprawdopodobnych przyczyn tego zjawiska, ale żaden nie przedstawił racjonalnego wyjaśnienia.</p>
<p>Czy możliwe jest, że modlitwy wywołują jakiś rodzaj energii podobnej do tej obserwowanej w Medjugorju, która wpływa na ludzkie ciało poprzez oddziaływania nielokalne? Czy<br />
ten rodzaj energii może wyjaśnić, dlaczego bomby zrzucone przez serbskich pilotów na kościół św. Jakuba w Medjugorju nie wybuchły? Czy ta energia jest łącznikiem między światem naturalnym i nadprzyrodzonym, „energią duchową”, jak sugeruje Pierre Teilhard de Chardin? Są to pytania, na które obecnie nie można odpowiedzieć, ale być może nauka może rozwiązać tę zagadkę, tak jak zrobiła to w wielu innych przypadkach w przeszłości.   </p>
<p>Przez następne 20 lat starałem się zrozumieć znaczenie tej energii zademonstrowanej w Medjugorju w 1985 roku, a następnie w 2006 roku dowiedziałem się o precesji Ziemi, zjawisku wcześniej mi nieznanym. Precesja została odkryta przez astronoma Hipparcha w 120 roku p.n.e. i po raz pierwszy teoretycznie wyjaśniona przez Izaaka Newtona w XVII wieku. Ziemia kołysze się podczas obrotu z powodu momentu obrotowego wytwarzanego głównie przez słońce i księżyc, dlatego ma cykle niedoskonałych eliptycznych orbit Słońca. Biegun północny wykreśla kształt stożka w sferze niebieskiej. Okrąg, który ten stożek zapisuje, ma średnicę 46,878 stopnia. Długość jednego okresu precesji wynosi 25 770 lat, a jej obecny cykl kończy się 21 grudnia 2012 r., jak przewidują obecne dane astronomiczne. Jest jednak dość zdumiewające, że kalendarz Majów, który rozpoczął się 13 sierpnia 3114 r. p.n.e., kończy się dokładnie 21 grudnia 2012 r., po czym przewiduje się pojawienie się nowej cywilizacji duchowej. Należy zauważyć, że Majowie, w przeciwieństwie do współczesnych naukowców, uważali naukę i religię za jedność.</p>
<p>Co mogłoby spowodować tak nagły koniec naszej cywilizacji? Spośród wszystkich możliwych czynników. Jeden wyróżnia się jako najbardziej prawdopodobny winowajca, mianowicie brak prądu. A to może się zdarzyć w 2012 roku z następujących powodów. Przede wszystkim powinniśmy pamiętać, że na Ziemi nie jesteśmy ugotowani jak kurczaki w kuchence mikrofalowej. Jest to spowodowane ochronnym działaniem pola geomagnetycznego, które skutecznie odbija promieniowanie słoneczne stale generowane przez rozbłyski słoneczne. Jego intensywność waha się okresowo w 11-letnich cyklach.</p>
<p><a href="https://www.medjugorjeusa.org/boguslawstudy07.htm" rel="nofollow ugc">https://www.medjugorjeusa.org/boguslawstudy07.htm</a></p>
<p>Należy zauważyć, że grupa jezuitów przetrwała bez szwanku eksplozję atomową w samym środku Hiroszimy w Japonii, gdzie mieszkali w pobliżu punktu<br />
zero. Nawet ich zwierzęta i trawa na ich posesji były chronione. Jezuici byli badani medycznie przez następne 30 lat, ale nie przedstawiono żadnego naukowego wyjaśnienia, dlaczego przetrwali wybuch atomowy. Uważa się, że byli chronieni, ponieważ „przeżyli Orędzie Fatimskie”. Warto tutaj wspomnieć, że Medjugorje jest uważane przez niektórych za kontynuację objawień i cudów fatimskich. Innym podobieństwem między wydarzeniami z roku 2012 i 3DD jest to,<br />
że po tych trzech dniach znów nadejdzie wiosna. Ze względu na zamknięcie ostatniego cyklu precesji w 2012 roku oś Ziemi przyjmie pozycję prostopadłą do<br />
zaćmienia Galaktyki, a zatem obszary geograficzne między biegunami a równikiem będą miały stałą, wiosenną pogodę. &#8211; Tysiąc lat pokoju?</p>
<p>********************</p>
<p>We wczesnych latach 80-tych, wykorzystując urządzenie do pomiaru ładunku elektrycznego, zwanego elektroskopem, biochemik dr Bogusław Lipiński twierdził, że pomyślnie zmierzył ilość energii wytwarzanej podczas rytuału modlitwy.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: ORLICKI		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2024/07/06/gt-bt-dlaczego-atom-powinien-stac-sie-motorem-rozwoju-polski/#comment-89195</link>

		<dc:creator><![CDATA[ORLICKI]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 06 Jul 2024 08:42:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=152599#comment-89195</guid>

					<description><![CDATA[Zamiast likwidowac kopalnie, powinnismy uzywac czystej energi z jego gazowania bez wydobycia! A rowniez, przeanalizowac ekonomicznie oplacalnosc wydobywania wegla i przetwarzania go w najwydajnieszy nawoz. Moze dzieki takiej strategii, polskie ziemie dorownalyby rolnicza wydajnoscia Ukrainie. A oplacalnosc rolniczej produkcji, jest rownie wazna co energetyka! Przy tych wszystkich wykladach o atomie, brakuje mi rzadowej analizy (byle nie tak naginanej politycznie przez blok Tuskolandu jak w sprawie CPK, gdzie zrezygnowano z najwazniejszego elementu konkurencyjno dochodowego wobec Niemcow, lotniska wielkotowarowego cargo, jakie centralnie w Polsce mialo sens, bo towar bylby z niego bardzo szybko dostarczany koleja do innych miast i Europy, co tlumaczy cel zbiegania sie linii kolejowych wlasnie w Baranowie! Chociaz nie cierpie PIS za nepotyzm, korporacjonizm i rockeffeleryzm oraz partyjny ustroj fadzystowski, to w tym projekcie mili racje!), oplacalnosci wielkoprojektowej inwestycji w geotermie przetwarzana w prad i rozprowadzana na caly kraj! No, ale skoro elektryke mamy calkowicie prywatna w przesyle i oddana zachodnim korporacjom... A przeciez, geotermia to forma nuklearno plazmowych  reakcji w glebokim wnetrzu ziemi, jaj jadrze, zasilanych polem magnetycznym Slonca. Po co budowac cos na zewnatrz, gdy mamy to wewnatrz, bezpieczniejsze. No, dwie elektrownie atomowe dla badan obronnych by sie przydaly. A kiedyvrzad powie o pelnych kosztach elektrowni atomowych, kredytach, ich oprocentowaniu, latach zadluzenia, wplywie na ceny energii i podatki??? Maja nas za idiotow. Nie licza sie z nasza wiedza, rozumem, prawami Suwerena narodowego. Prawami zwierzchnictwa!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zamiast likwidowac kopalnie, powinnismy uzywac czystej energi z jego gazowania bez wydobycia! A rowniez, przeanalizowac ekonomicznie oplacalnosc wydobywania wegla i przetwarzania go w najwydajnieszy nawoz. Moze dzieki takiej strategii, polskie ziemie dorownalyby rolnicza wydajnoscia Ukrainie. A oplacalnosc rolniczej produkcji, jest rownie wazna co energetyka! Przy tych wszystkich wykladach o atomie, brakuje mi rzadowej analizy (byle nie tak naginanej politycznie przez blok Tuskolandu jak w sprawie CPK, gdzie zrezygnowano z najwazniejszego elementu konkurencyjno dochodowego wobec Niemcow, lotniska wielkotowarowego cargo, jakie centralnie w Polsce mialo sens, bo towar bylby z niego bardzo szybko dostarczany koleja do innych miast i Europy, co tlumaczy cel zbiegania sie linii kolejowych wlasnie w Baranowie! Chociaz nie cierpie PIS za nepotyzm, korporacjonizm i rockeffeleryzm oraz partyjny ustroj fadzystowski, to w tym projekcie mili racje!), oplacalnosci wielkoprojektowej inwestycji w geotermie przetwarzana w prad i rozprowadzana na caly kraj! No, ale skoro elektryke mamy calkowicie prywatna w przesyle i oddana zachodnim korporacjom&#8230; A przeciez, geotermia to forma nuklearno plazmowych  reakcji w glebokim wnetrzu ziemi, jaj jadrze, zasilanych polem magnetycznym Slonca. Po co budowac cos na zewnatrz, gdy mamy to wewnatrz, bezpieczniejsze. No, dwie elektrownie atomowe dla badan obronnych by sie przydaly. A kiedyvrzad powie o pelnych kosztach elektrowni atomowych, kredytach, ich oprocentowaniu, latach zadluzenia, wplywie na ceny energii i podatki??? Maja nas za idiotow. Nie licza sie z nasza wiedza, rozumem, prawami Suwerena narodowego. Prawami zwierzchnictwa!</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
