<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Jarek z Bielska – Koń a sprawa słowiańska (Archiwum, listopad 2014)	</title>
	<atom:link href="https://bialczynski.pl/2023/11/21/jarek-z-bielska-kon-a-sprawa-slowianska-archiwum-listopad-2014/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://bialczynski.pl/2023/11/21/jarek-z-bielska-kon-a-sprawa-slowianska-archiwum-listopad-2014/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jarek-z-bielska-kon-a-sprawa-slowianska-archiwum-listopad-2014</link>
	<description>oficjalna strona Czesława Białczyńskiego</description>
	<lastBuildDate>Wed, 22 Nov 2023 20:21:32 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.7.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Unicorn		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2023/11/21/jarek-z-bielska-kon-a-sprawa-slowianska-archiwum-listopad-2014/#comment-84895</link>

		<dc:creator><![CDATA[Unicorn]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 22 Nov 2023 20:21:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=147248#comment-84895</guid>

					<description><![CDATA[Na OEC była/lub jest kiedyś wzmianka o Neurach, a raczej o ich koniach czyli  Tarpanach , które miały zimą zmieniać umaszczenie na białe ...
Przejdę od Neurów  do Antów, otóż poszukując koneksji do króla Heinza /Kaczki ;-)  sięgnąłem do słownika języka staroniemickiego i tam &quot;ant&quot;  to wyrażenie przysłówkowe, odnoszącego się do  określenia czegoś wcześniejszego, będącego z przodu ( poprzednik?). 
enti (2) 1, ahd., Adv.: nhd. früher, einst; ne. before (Adv.); Q.: O (863-871); E.: germ. *andja-, *andjaz, Adv., früher; s. idg. *anta, *h₂ánta, Adv., gegenüber, hin, Pokorny 49; idg. *ants, *h₂ent-, *h₂ant-, Sb., Vorderseite, Stirn, Pokorny 48; W.: mhd. end, ēnd, Adv., eher, früher; L.: Karg-Gasterstädt/Frings 3, 307 (enti), ChWdW8 114b (enti), EWAhd 2, 1083
Taka ciekawostka w kontekście najstarszych zapisanych nazw plemion wczesnosłowiańskich]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Na OEC była/lub jest kiedyś wzmianka o Neurach, a raczej o ich koniach czyli  Tarpanach , które miały zimą zmieniać umaszczenie na białe &#8230;<br />
Przejdę od Neurów  do Antów, otóż poszukując koneksji do króla Heinza /Kaczki 😉  sięgnąłem do słownika języka staroniemickiego i tam &#8222;ant&#8221;  to wyrażenie przysłówkowe, odnoszącego się do  określenia czegoś wcześniejszego, będącego z przodu ( poprzednik?).<br />
enti (2) 1, ahd., Adv.: nhd. früher, einst; ne. before (Adv.); Q.: O (863-871); E.: germ. *andja-, *andjaz, Adv., früher; s. idg. *anta, *h₂ánta, Adv., gegenüber, hin, Pokorny 49; idg. *ants, *h₂ent-, *h₂ant-, Sb., Vorderseite, Stirn, Pokorny 48; W.: mhd. end, ēnd, Adv., eher, früher; L.: Karg-Gasterstädt/Frings 3, 307 (enti), ChWdW8 114b (enti), EWAhd 2, 1083<br />
Taka ciekawostka w kontekście najstarszych zapisanych nazw plemion wczesnosłowiańskich</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: ORLICKI		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2023/11/21/jarek-z-bielska-kon-a-sprawa-slowianska-archiwum-listopad-2014/#comment-84891</link>

		<dc:creator><![CDATA[ORLICKI]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 22 Nov 2023 19:41:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=147248#comment-84891</guid>

					<description><![CDATA[Piękny obrazek. Ludzie to mają wyobraźnię, wrażliwość. Szkoda, aby Świat ją zgubił, zniszczył... Tutaj, maleńkie dziecko prowadzi wielkiego, silnego rumaka. A tak naprawdę, to ten rumak je prowadzi, przez śnieżycę, pochylając potulnie głowę, aby dziecko nie musiało wysoko trzymać ramienia, czy zawisnąć nad ziemią, bo nie mamy tutaj wodzy pozwalających podnieść wysoko głowę rumaka, tylko uzdę.  Rączka dziecka wisi na tym uwiążu ponad chomątem, aby nie pobudzać bólu zwierzęcia. To koń, prowadzi więc wyraźnie dziecko, nie odwrotnie - co się wydaje na pierwszy rzut oka. Idzie on za człowiekiem, małym, którego widocznie zna, mu ufa, wie, że go kocha i pewnie niejeden kawałek chleba mu podsuwał. A wiem coś o koniach, bo ćwiczyłem jeździectwo, zauważyłem jak się zżywają z ludźmi lub sobie w nich czynią wrogów. Była taka klacz, Cholera się nazywała i wszystkich zrzucała kilkakrotnie, do skutku. Mnie ją dano za karę, bo opuściłem jakieś ćwiczenia, z powodu obtartych do krwi boków kolan, z niezagojonymi strupami, z jazdy na oklep w złych spodniach. Do czego się nie przyznałem. A ta klacz, od razu wzbudziła moją sympatię, była przepięknie łaciata, szaro - sina, nie wysoka. W zawodach, okazało się, że robi wszystko co chcę, i zająłem w nich drugie miejsce bez specjalnego przeszkolenia. Z kolei inny koń, rumak Zeus, potwornie wysoki, kawaleryjski koń, bał się pode mną wejść do płytkiej wody.  Konie mają swoje charaktery, jak ludzie i doskonale czują ludzi, ich przychylność do nich, sympatię. Może to są czasami ludzie w innym okresie kształcenia ich duszy?...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Piękny obrazek. Ludzie to mają wyobraźnię, wrażliwość. Szkoda, aby Świat ją zgubił, zniszczył&#8230; Tutaj, maleńkie dziecko prowadzi wielkiego, silnego rumaka. A tak naprawdę, to ten rumak je prowadzi, przez śnieżycę, pochylając potulnie głowę, aby dziecko nie musiało wysoko trzymać ramienia, czy zawisnąć nad ziemią, bo nie mamy tutaj wodzy pozwalających podnieść wysoko głowę rumaka, tylko uzdę.  Rączka dziecka wisi na tym uwiążu ponad chomątem, aby nie pobudzać bólu zwierzęcia. To koń, prowadzi więc wyraźnie dziecko, nie odwrotnie &#8211; co się wydaje na pierwszy rzut oka. Idzie on za człowiekiem, małym, którego widocznie zna, mu ufa, wie, że go kocha i pewnie niejeden kawałek chleba mu podsuwał. A wiem coś o koniach, bo ćwiczyłem jeździectwo, zauważyłem jak się zżywają z ludźmi lub sobie w nich czynią wrogów. Była taka klacz, Cholera się nazywała i wszystkich zrzucała kilkakrotnie, do skutku. Mnie ją dano za karę, bo opuściłem jakieś ćwiczenia, z powodu obtartych do krwi boków kolan, z niezagojonymi strupami, z jazdy na oklep w złych spodniach. Do czego się nie przyznałem. A ta klacz, od razu wzbudziła moją sympatię, była przepięknie łaciata, szaro &#8211; sina, nie wysoka. W zawodach, okazało się, że robi wszystko co chcę, i zająłem w nich drugie miejsce bez specjalnego przeszkolenia. Z kolei inny koń, rumak Zeus, potwornie wysoki, kawaleryjski koń, bał się pode mną wejść do płytkiej wody.  Konie mają swoje charaktery, jak ludzie i doskonale czują ludzi, ich przychylność do nich, sympatię. Może to są czasami ludzie w innym okresie kształcenia ich duszy?&#8230;</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
