<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Piekielnie Ciekawe: Boska Częstotliwość, o której nie chcą żebyś wiedział	</title>
	<atom:link href="https://bialczynski.pl/2023/09/24/piekielnie-ciekawe-boska-czestotliwosc-o-ktorej-nie-chca-zebys-wiedzial/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://bialczynski.pl/2023/09/24/piekielnie-ciekawe-boska-czestotliwosc-o-ktorej-nie-chca-zebys-wiedzial/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=piekielnie-ciekawe-boska-czestotliwosc-o-ktorej-nie-chca-zebys-wiedzial</link>
	<description>oficjalna strona Czesława Białczyńskiego</description>
	<lastBuildDate>Sun, 24 Sep 2023 10:28:58 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.7.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: ORLICKI		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2023/09/24/piekielnie-ciekawe-boska-czestotliwosc-o-ktorej-nie-chca-zebys-wiedzial/#comment-83853</link>

		<dc:creator><![CDATA[ORLICKI]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 24 Sep 2023 10:28:58 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=146120#comment-83853</guid>

					<description><![CDATA[Pisalem juz tutaj wielokrotnie, ze wedlug moich analiz jezykoznawczych, mowa slowianska zawiera w terminie Bog (pisane przez o kreskowane, czego na moim telefonie nie moge uchwycic, nie ma polskich znakow), wlasnie ta pradawna wiedze, ta prawde, ze Bog jest zywa, niesmiertelna i swiadoma energia. Istota duchowa, dokladnie jak mowi Pismo Swiete, slowami Jezusa: Boga nikt nigdy nie widzial, tylko Syn jego, Bog jest Duchem.... Ale szczegolnym Duchem, bo Swiwtym w zakresie swej osoby, reprezentowanej zdolnosci. To Stworca zycia, od ktorego kazde zycie pochodzi i wraca, ktory jest sam z siebie, bo istnial zawsze, nie ma poczatku i konca, jest nieskonczonym w swoim istnieniu. To rodzaj energii jaka ma polaczona swiadomosc z caloscia tej energii Swiata, kosmosu. Jest ona wszedzie, w wibrujacych atomach kamieni, skal, drzew, innych roslin, wody, powietrza, zwierzat, czlowieka. Jest nam nieznana, nie jest zwyczajnym magnetyzmem, elektrycznoscia. To jednak energia duchowa w sensie jej bozego kierowania. Niestety, ta energia choc tworzy zycie, to rowniez przez zabijanie zycia. Tak jest ten Swiat urzadzony. Mozliwe, ze tylko swiat materialny a w innych odmianach, bezcielesnej a czysto materialnej, juz nie. W kazdym razie, ta wiedze o energetycznej, zyciodajnej naturze Boga, mamy wlasnie w tym jednym z najstarszych wyrazow w naszym jezyku. To kod, zapis wiedzy naszych przodkow. Kiedy go rozlozymy, widzimy dwa prastare rdzenie, w tym jeden morfemowy. Pierwszy to zaimek BO, a drugi to G. Zaimek BO, uzywany do dzisiaj u Slowian luzyckich, to nic innego jak nasze dawne, polskie WO a dzisiaj TO. Gloska B jest bardzo bliska brzmieniowo W i przez to wymienna. Jej znak obrazowy, zawarty w odwinczanskim pismie linearnym, potem slowiansko - wenedyjskim a z niego rasenskim czyli etruskim skad trafil do laciny, to znak B lub W, ktore ulozone  poziomie sa bardzo podobne. Oba znaki, pokazuja trzy zlane trojkaty. Jakby Trojzab, Trojce. W pionie jest to cyfra 3. Wszystkie razem, symbolizuja przemiane energii: narodziny zycia, swiatlo, czyli ozywiajaca energie - trojkat z wierzcholkiem do gory, przechodzenie tej energii w inna forme - V, kolejny trojkat, ponownie z ostrzem do gory czyli jasnosc, to odrodzenie zycia. Trojca jest symbolem takiej nieustajacej przemiany zycia, ktorej zrodlem jest Bog, znany tez z tego powodu w niejtorych relugiach jako trojca duchowa, swieta. W hinduizmie czy judaizmie, chrzescijanstwie najwyrazniej. OJCIEC, ten ktory zycie inicjuje, DUCH SWIETY, ten ktory wszystko przenika, przemienia, SYN BOZY, czyli SLOWO, ten ktory pilnuje praw fizycznych a u ludzi i etycznych, na jakich opiera sie tak zaplanowany Swiat. To zywa, podzielona na trzy zespoly zadaniowe, nadistota, matryca i zarodek Swiata, kreujaca jego dalsze istnienie, losy. To jest wlasnie Bog. Po zaimku wskazujacym Bo/To, mamy morfem wyraznie ukazujacy energetyczna nature pierwotna, drugiego rdzenia, czyli G. G, jak w wyrazie Glowa, Gora, jest bliskie w wymowie, ulozeniu aparatu mowy, glosce K i H. Stad u Slowian Gara, Gora, Hara, a w Azji u bliskich nam Kurdow, Kara. Gora to cos wysokiego, stad i Glowa i Hlawa u Czechow. Ale gardlowa gloska H, zajmuje szczegolnie wazne miejsce jako wskazanie na ta zyciowa energie, w wyrazach : ducH, oddecH, Hala, Halny wiatr. Oddech to pierwszy glos narodzonego stworzenia, zwykle wlasnie huu, eh, jak i ostatni, umierajacego. Symboliczna odmiana tej energii, jest szum wiatru, oddechu, ukryty w brzmieniu Si, Sz, S z kreska. Jak w slowie Swiatlo, ktore jest emanacja czystej fali energii widzialnej. Stad te wszystkie gloski: G, K, cH, S z kreska, sa w opisywanych przez nie wyrazach, tak sobie bliskie w sensie przypisywanej im energii, szczegolnej roli zyciowej, kontaktu z Bogiem, czy zyciodajnej. W starozytnym terminie Zboze wyraznie mamy przekaz: z Boga. Nie od Boga, nie Na Bogu, tylko cos, co jest Z Boze-go zrodla, tej energii. Stad widzimy, ze ta prastara roslina, wpierw hodowana w Europie nad Dunajem przez vinczanskich preslowian, jako Zyto, czyli ryz wodny, ma znaczenie enerfetyczne. Zboze, znaczy wiec tyle co Z - Tego - Zycie. Tak jak Zyto, to nic innego jak Zycie - To. A szystko bierze sie od pragloski Z z kropka, Ż (udalo mi sie ja wkleic tutaj), oznaczajaca jak w wyrazie Życie, jak w slaskiej mowie Żyć czyli tylek z ktorego niemal wychodzi ludzkie zycie, jak pożywienie czyli dawanie sobie sily energetycznej niezbednej do zycia, itd. Mamy tez staroslowianskie wyrazy jak Boże, bozyszcze, czy żona/żena czyli Życiem - Ona bo jest to kobieta przeznaczona do splodzenia potomstwa a stad i Malzonek czyli Ma Żonę, czy tez skrotowo mąż, co oznacza to samo. Obecny Bog, to moim zdaniem wiec nowsza forma dawnego Boż, znaczacego To-Życie, lecz nie jako po prostu i tylko życie, lecz jako najwyższa siła niosaca owo życie, ergia zyciodajna, świadoma. Stad szacunek jaki oddawano Temu Duchowi. Naszemu Bogu. W tym poprzez traktowanie jej jako osoby, lecz mnogiej, z wieloma cechani, twarzami, obszarami wladzy. Ludzie, w tym Slowianie, dawno zaaobserwowali jej spojny charakter, cechy powtarzalnych praw jakimi rozporzadza i to, ze rozporzadza wszystkim! A jako życie nie bierze sie z pustki, z niczego, skad nic sie wziac nie moze jak 0 nie rowna sie 1, tylko z Ducha, ktory ta sile, cale to życie stworzyl. Od Boża, z Boga, z Boha. Tylko Polacy posiadaja w swoim jezyku tak liczna gloske Ż, zawarta w wielu znakach, bliska Ś, jak światło. Tutaj wiele wskazuje, ze termin Bog zrodzil sie gdzies na naszym terenie lub w poblizu (Malopolska?, Wolyn?), a potem zostal poddany odrebnej u narodow slowianskich obrobce. Lecz my o jego duchowo energetycznej naturze wiedzielismy juz dawno.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pisalem juz tutaj wielokrotnie, ze wedlug moich analiz jezykoznawczych, mowa slowianska zawiera w terminie Bog (pisane przez o kreskowane, czego na moim telefonie nie moge uchwycic, nie ma polskich znakow), wlasnie ta pradawna wiedze, ta prawde, ze Bog jest zywa, niesmiertelna i swiadoma energia. Istota duchowa, dokladnie jak mowi Pismo Swiete, slowami Jezusa: Boga nikt nigdy nie widzial, tylko Syn jego, Bog jest Duchem&#8230;. Ale szczegolnym Duchem, bo Swiwtym w zakresie swej osoby, reprezentowanej zdolnosci. To Stworca zycia, od ktorego kazde zycie pochodzi i wraca, ktory jest sam z siebie, bo istnial zawsze, nie ma poczatku i konca, jest nieskonczonym w swoim istnieniu. To rodzaj energii jaka ma polaczona swiadomosc z caloscia tej energii Swiata, kosmosu. Jest ona wszedzie, w wibrujacych atomach kamieni, skal, drzew, innych roslin, wody, powietrza, zwierzat, czlowieka. Jest nam nieznana, nie jest zwyczajnym magnetyzmem, elektrycznoscia. To jednak energia duchowa w sensie jej bozego kierowania. Niestety, ta energia choc tworzy zycie, to rowniez przez zabijanie zycia. Tak jest ten Swiat urzadzony. Mozliwe, ze tylko swiat materialny a w innych odmianach, bezcielesnej a czysto materialnej, juz nie. W kazdym razie, ta wiedze o energetycznej, zyciodajnej naturze Boga, mamy wlasnie w tym jednym z najstarszych wyrazow w naszym jezyku. To kod, zapis wiedzy naszych przodkow. Kiedy go rozlozymy, widzimy dwa prastare rdzenie, w tym jeden morfemowy. Pierwszy to zaimek BO, a drugi to G. Zaimek BO, uzywany do dzisiaj u Slowian luzyckich, to nic innego jak nasze dawne, polskie WO a dzisiaj TO. Gloska B jest bardzo bliska brzmieniowo W i przez to wymienna. Jej znak obrazowy, zawarty w odwinczanskim pismie linearnym, potem slowiansko &#8211; wenedyjskim a z niego rasenskim czyli etruskim skad trafil do laciny, to znak B lub W, ktore ulozone  poziomie sa bardzo podobne. Oba znaki, pokazuja trzy zlane trojkaty. Jakby Trojzab, Trojce. W pionie jest to cyfra 3. Wszystkie razem, symbolizuja przemiane energii: narodziny zycia, swiatlo, czyli ozywiajaca energie &#8211; trojkat z wierzcholkiem do gory, przechodzenie tej energii w inna forme &#8211; V, kolejny trojkat, ponownie z ostrzem do gory czyli jasnosc, to odrodzenie zycia. Trojca jest symbolem takiej nieustajacej przemiany zycia, ktorej zrodlem jest Bog, znany tez z tego powodu w niejtorych relugiach jako trojca duchowa, swieta. W hinduizmie czy judaizmie, chrzescijanstwie najwyrazniej. OJCIEC, ten ktory zycie inicjuje, DUCH SWIETY, ten ktory wszystko przenika, przemienia, SYN BOZY, czyli SLOWO, ten ktory pilnuje praw fizycznych a u ludzi i etycznych, na jakich opiera sie tak zaplanowany Swiat. To zywa, podzielona na trzy zespoly zadaniowe, nadistota, matryca i zarodek Swiata, kreujaca jego dalsze istnienie, losy. To jest wlasnie Bog. Po zaimku wskazujacym Bo/To, mamy morfem wyraznie ukazujacy energetyczna nature pierwotna, drugiego rdzenia, czyli G. G, jak w wyrazie Glowa, Gora, jest bliskie w wymowie, ulozeniu aparatu mowy, glosce K i H. Stad u Slowian Gara, Gora, Hara, a w Azji u bliskich nam Kurdow, Kara. Gora to cos wysokiego, stad i Glowa i Hlawa u Czechow. Ale gardlowa gloska H, zajmuje szczegolnie wazne miejsce jako wskazanie na ta zyciowa energie, w wyrazach : ducH, oddecH, Hala, Halny wiatr. Oddech to pierwszy glos narodzonego stworzenia, zwykle wlasnie huu, eh, jak i ostatni, umierajacego. Symboliczna odmiana tej energii, jest szum wiatru, oddechu, ukryty w brzmieniu Si, Sz, S z kreska. Jak w slowie Swiatlo, ktore jest emanacja czystej fali energii widzialnej. Stad te wszystkie gloski: G, K, cH, S z kreska, sa w opisywanych przez nie wyrazach, tak sobie bliskie w sensie przypisywanej im energii, szczegolnej roli zyciowej, kontaktu z Bogiem, czy zyciodajnej. W starozytnym terminie Zboze wyraznie mamy przekaz: z Boga. Nie od Boga, nie Na Bogu, tylko cos, co jest Z Boze-go zrodla, tej energii. Stad widzimy, ze ta prastara roslina, wpierw hodowana w Europie nad Dunajem przez vinczanskich preslowian, jako Zyto, czyli ryz wodny, ma znaczenie enerfetyczne. Zboze, znaczy wiec tyle co Z &#8211; Tego &#8211; Zycie. Tak jak Zyto, to nic innego jak Zycie &#8211; To. A szystko bierze sie od pragloski Z z kropka, Ż (udalo mi sie ja wkleic tutaj), oznaczajaca jak w wyrazie Życie, jak w slaskiej mowie Żyć czyli tylek z ktorego niemal wychodzi ludzkie zycie, jak pożywienie czyli dawanie sobie sily energetycznej niezbednej do zycia, itd. Mamy tez staroslowianskie wyrazy jak Boże, bozyszcze, czy żona/żena czyli Życiem &#8211; Ona bo jest to kobieta przeznaczona do splodzenia potomstwa a stad i Malzonek czyli Ma Żonę, czy tez skrotowo mąż, co oznacza to samo. Obecny Bog, to moim zdaniem wiec nowsza forma dawnego Boż, znaczacego To-Życie, lecz nie jako po prostu i tylko życie, lecz jako najwyższa siła niosaca owo życie, ergia zyciodajna, świadoma. Stad szacunek jaki oddawano Temu Duchowi. Naszemu Bogu. W tym poprzez traktowanie jej jako osoby, lecz mnogiej, z wieloma cechani, twarzami, obszarami wladzy. Ludzie, w tym Slowianie, dawno zaaobserwowali jej spojny charakter, cechy powtarzalnych praw jakimi rozporzadza i to, ze rozporzadza wszystkim! A jako życie nie bierze sie z pustki, z niczego, skad nic sie wziac nie moze jak 0 nie rowna sie 1, tylko z Ducha, ktory ta sile, cale to życie stworzyl. Od Boża, z Boga, z Boha. Tylko Polacy posiadaja w swoim jezyku tak liczna gloske Ż, zawarta w wielu znakach, bliska Ś, jak światło. Tutaj wiele wskazuje, ze termin Bog zrodzil sie gdzies na naszym terenie lub w poblizu (Malopolska?, Wolyn?), a potem zostal poddany odrebnej u narodow slowianskich obrobce. Lecz my o jego duchowo energetycznej naturze wiedzielismy juz dawno.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
