<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Joanna (Perunika):  Kwiat Paproci a Błękitny Kwiat Novalisa (Archiwum &#8211; lipiec 2012)	</title>
	<atom:link href="https://bialczynski.pl/2023/07/12/joanna-perunika-kwiat-paproci-a-blekitny-kwiat-novalisa-archiwum-lipiec-2012/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://bialczynski.pl/2023/07/12/joanna-perunika-kwiat-paproci-a-blekitny-kwiat-novalisa-archiwum-lipiec-2012/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=joanna-perunika-kwiat-paproci-a-blekitny-kwiat-novalisa-archiwum-lipiec-2012</link>
	<description>oficjalna strona Czesława Białczyńskiego</description>
	<lastBuildDate>Fri, 21 Jul 2023 16:18:07 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.7.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: J.G.D.		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2023/07/12/joanna-perunika-kwiat-paproci-a-blekitny-kwiat-novalisa-archiwum-lipiec-2012/#comment-82986</link>

		<dc:creator><![CDATA[J.G.D.]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 21 Jul 2023 16:18:07 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=144512#comment-82986</guid>

					<description><![CDATA[Kwiat paproci... czy tu nie chodzi o miłość, o odnalezienie drugiej połówki, o jednię...niewinna dusza nago poszukuje...a może spotkanie z samym sobą, ze swoimi pragnieniami, cieniami, odgadnięcie przeznaczenia...

https://gestalt-jablon.pl/wkraczajac-w-nieswiadome-czyli-noc-kupaly-i-poszukiwanie-kwiatu-paproci-dzungli-karbonskiej/
&quot;Nasięźrzał – zaglądając w nieświadomość
Legenda głosi, że paproć zakwita raz do roku w Noc Kupały, czyli w najkrótszą noc w roku. Kto kwiat znajdzie, posiądzie wielkie szczęście. A znaleźć go może tylko osoba o czystym sercu… To jedna z moich ulubionych baśni, która porusza moją słowiańską duszę. Opowiada o zanurzaniu się w mrok nieświadomości, by odnaleźć pełnię, symbolizowaną przez rzadki kwiat.  W istocie kwitnie niepozornym kwiatem tylko jeden gatunek paproci, zwany nasięźrzałem. Można by przetłumaczyć nazwę tego kwiatu – spojrzałem na siebie. Idź zatem w głąb ciemnego lasu, by spojrzeć na siebie, skonfrontować się ze sobą – to będzie szczęście Twoje… Tylko ten, kto zintegruje cień, znajdzie spełnienie w życiu. Kwiat paproci nazywany był też Perunowym Kwiatem i burza sprzyjała jego kwitnieniu.

W ciemnym lesie
W mchu wilgoci
Rośnie sobie
Gąszcz  paproci

Gdy najkrótsza
Noc  zapada
Wiedźma tobie
Tak powiada

Nocy czeluść
Taniec cieni
Twoje życie
Wnet odmieni

Czyste serce
Jasna dusza
Niechaj w nocy
Mrok wyrusza

Kwiatu szukaj
Co go nie ma
Lecz go znajdziesz
Jeśli trzeba

Cień pokochaj
Szukaj śmiele
Nago w lesie
Nie w kościele

Wilgoć mroku
Mrok wilgoci

Gdzieś tam rośnie
Kwiat paproci

Twoja dusza
Ciało Twoje
otwierają
w noc podwoje

Żeby miłość
Żeby radość
w życiu twoim
dała zadość&quot;

© Małgosia Rychert-Kita

https://mnzp.pl/magiczne-ziele-milosci-kwiat-paproci/]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kwiat paproci&#8230; czy tu nie chodzi o miłość, o odnalezienie drugiej połówki, o jednię&#8230;niewinna dusza nago poszukuje&#8230;a może spotkanie z samym sobą, ze swoimi pragnieniami, cieniami, odgadnięcie przeznaczenia&#8230;</p>
<p><a href="https://gestalt-jablon.pl/wkraczajac-w-nieswiadome-czyli-noc-kupaly-i-poszukiwanie-kwiatu-paproci-dzungli-karbonskiej/" rel="nofollow ugc">https://gestalt-jablon.pl/wkraczajac-w-nieswiadome-czyli-noc-kupaly-i-poszukiwanie-kwiatu-paproci-dzungli-karbonskiej/</a><br />
&#8222;Nasięźrzał – zaglądając w nieświadomość<br />
Legenda głosi, że paproć zakwita raz do roku w Noc Kupały, czyli w najkrótszą noc w roku. Kto kwiat znajdzie, posiądzie wielkie szczęście. A znaleźć go może tylko osoba o czystym sercu… To jedna z moich ulubionych baśni, która porusza moją słowiańską duszę. Opowiada o zanurzaniu się w mrok nieświadomości, by odnaleźć pełnię, symbolizowaną przez rzadki kwiat.  W istocie kwitnie niepozornym kwiatem tylko jeden gatunek paproci, zwany nasięźrzałem. Można by przetłumaczyć nazwę tego kwiatu – spojrzałem na siebie. Idź zatem w głąb ciemnego lasu, by spojrzeć na siebie, skonfrontować się ze sobą – to będzie szczęście Twoje… Tylko ten, kto zintegruje cień, znajdzie spełnienie w życiu. Kwiat paproci nazywany był też Perunowym Kwiatem i burza sprzyjała jego kwitnieniu.</p>
<p>W ciemnym lesie<br />
W mchu wilgoci<br />
Rośnie sobie<br />
Gąszcz  paproci</p>
<p>Gdy najkrótsza<br />
Noc  zapada<br />
Wiedźma tobie<br />
Tak powiada</p>
<p>Nocy czeluść<br />
Taniec cieni<br />
Twoje życie<br />
Wnet odmieni</p>
<p>Czyste serce<br />
Jasna dusza<br />
Niechaj w nocy<br />
Mrok wyrusza</p>
<p>Kwiatu szukaj<br />
Co go nie ma<br />
Lecz go znajdziesz<br />
Jeśli trzeba</p>
<p>Cień pokochaj<br />
Szukaj śmiele<br />
Nago w lesie<br />
Nie w kościele</p>
<p>Wilgoć mroku<br />
Mrok wilgoci</p>
<p>Gdzieś tam rośnie<br />
Kwiat paproci</p>
<p>Twoja dusza<br />
Ciało Twoje<br />
otwierają<br />
w noc podwoje</p>
<p>Żeby miłość<br />
Żeby radość<br />
w życiu twoim<br />
dała zadość&#8221;</p>
<p>© Małgosia Rychert-Kita</p>
<p><a href="https://mnzp.pl/magiczne-ziele-milosci-kwiat-paproci/" rel="nofollow ugc">https://mnzp.pl/magiczne-ziele-milosci-kwiat-paproci/</a></p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Pola Dec		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2023/07/12/joanna-perunika-kwiat-paproci-a-blekitny-kwiat-novalisa-archiwum-lipiec-2012/#comment-82952</link>

		<dc:creator><![CDATA[Pola Dec]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 15 Jul 2023 16:38:49 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=144512#comment-82952</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2023/07/12/joanna-perunika-kwiat-paproci-a-blekitny-kwiat-novalisa-archiwum-lipiec-2012/#comment-82924&quot;&gt;J&lt;/a&gt;.

Przepiekna opowieść J! I zupełnie mi nie znana. Dziekuje :)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2023/07/12/joanna-perunika-kwiat-paproci-a-blekitny-kwiat-novalisa-archiwum-lipiec-2012/#comment-82924">J</a>.</p>
<p>Przepiekna opowieść J! I zupełnie mi nie znana. Dziekuje 🙂</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Białczyński		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2023/07/12/joanna-perunika-kwiat-paproci-a-blekitny-kwiat-novalisa-archiwum-lipiec-2012/#comment-82927</link>

		<dc:creator><![CDATA[Białczyński]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 14 Jul 2023 03:58:56 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=144512#comment-82927</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2023/07/12/joanna-perunika-kwiat-paproci-a-blekitny-kwiat-novalisa-archiwum-lipiec-2012/#comment-82924&quot;&gt;J&lt;/a&gt;.

Bardzo ciekawa i ważna opowieść. Skarbnica naszych tradycji zawiera niezmierzone bogactwa i nieskończoną liczbę symboli, które plotą jedną wielką wspaniałą Wić-Baję z wielką liczbą kluczy i kluczek (obrazów symbolicznych) otwierających także poprzez sam język i słowa bramy duchowej RzeczyIstności naszych starożytnych przodków. 

Rah-man. Rahomąż. Kto czytał Z Królestwa SIS - Tomirysa i Czaropanowie - Świątynia Dziewięciu Kręgów - ten wie, że to jeden z dwóch braci bohaterów tej opowieści, brat Okrasa, jeden z Czaropanów, jeden z zabójców Zaratusztry. W drugim tomie - &quot;Korona&quot; Rah Warsz okaże się najważniejszą po Tomirysie postacią całej tej wielkiej słowiańskiej wici.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2023/07/12/joanna-perunika-kwiat-paproci-a-blekitny-kwiat-novalisa-archiwum-lipiec-2012/#comment-82924">J</a>.</p>
<p>Bardzo ciekawa i ważna opowieść. Skarbnica naszych tradycji zawiera niezmierzone bogactwa i nieskończoną liczbę symboli, które plotą jedną wielką wspaniałą Wić-Baję z wielką liczbą kluczy i kluczek (obrazów symbolicznych) otwierających także poprzez sam język i słowa bramy duchowej RzeczyIstności naszych starożytnych przodków. </p>
<p>Rah-man. Rahomąż. Kto czytał Z Królestwa SIS &#8211; Tomirysa i Czaropanowie &#8211; Świątynia Dziewięciu Kręgów &#8211; ten wie, że to jeden z dwóch braci bohaterów tej opowieści, brat Okrasa, jeden z Czaropanów, jeden z zabójców Zaratusztry. W drugim tomie &#8211; &#8222;Korona&#8221; Rah Warsz okaże się najważniejszą po Tomirysie postacią całej tej wielkiej słowiańskiej wici.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: J		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2023/07/12/joanna-perunika-kwiat-paproci-a-blekitny-kwiat-novalisa-archiwum-lipiec-2012/#comment-82924</link>

		<dc:creator><![CDATA[J]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 13 Jul 2023 20:43:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=144512#comment-82924</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2023/07/12/joanna-perunika-kwiat-paproci-a-blekitny-kwiat-novalisa-archiwum-lipiec-2012/#comment-82922&quot;&gt;Pola Dec&lt;/a&gt;.

Mnie ta opowieść też się od razu skojarzyła z niezapominajkami. Polu, miałam nie dodawać opowieści właśnie o tych błękitnych kwiatkach z wierszyka z dzieciństwa, ale twój wpis zachęca mnie do podania opowieści właśnie związanej z niebieskimi kwiatkami, która pochodzi z naszego folkloru. Trochę przydługie, ale bez tego kropki się nie połączą. Wiąże się to z okresem wielkanocnym i zwyczajami związanymi z tym czasem. 
Otóż tradycja mówi, że w tym okresie święci się pokarmy, które były zjadane podczas śniadania wielkanocnego, a w ich skład wchodziły wszak jajka, których skorupki nie były zjadane. Nie można było ich z racji poświęcenia ot tak sobie wyrzucić. 
Skorupki ze święconych jajek można było bez profanacji zakopać w przydomowym ogródku.  I to właśnie z tych skorupek, pomimo braku jakichkolwiek nasion, jak wierzono, miały wyrosnąć NIEBIESKIE kwiatki. Początkowo nie udało mi się wyjaśnić w rozmowie z wiekową osobą, od której się o tym dowiedziałam, w jaki sposób bez nasion takowe kwiatki i czemu w dodatku akurat niebieskie mogą wyrosnąć ze święconych skorupek. Zakopywanie tych święconych skorupek traktowano jako ostateczność i starano się zawczasu zapobiec ewentualności ich powstania obierając wcześniej jajka do święcenia, to już zabobon powstały pod wpływem zapewne kościelnym. To czy wyrośnięcie w ogródku z tych zakopanych skorupek owych niebieskich kwiatków niosło za sobą jakieś ponure konsekwencje?
A jakże. Te konsekwencje to zwabienie Rachmanów, duchów czy duchowych istot mocno związanych ze światem zmarłych, z Nawią, ale niebędących przyjaznymi duchami przodków, które skądinąd w przełomowych okresach roku odwiedzały swoich następców, na przykład w czasie wigilijnej uczty.  Rachmani to według dawnych wierzeń istoty czy duchy zamieszkujące w jakimś odległym miejscu, skąd żywym nie było powrotu (Nawia). Pościli oni przez cały rok, ukryci przed ludzkimi oczyma w swojej zamorskiej krainie, pędząc pobożne życie pełne harmonii i pokoju. To właśnie ich nieustanne modlitwy mają utrzymywać w równowadze nasz jawowy świat. Te duchy żywić się mogły się raz do roku żertwą, czyli dla nich specjalnie przeznaczoną ofiarą w postaci skorupek jaj. Reszta ludzkości mogła mieć z nimi kontakt jedynie w okresie Wielkanocnym, (ale czemu tylko wtedy?), kiedy to wrzucano do strumieni przeznaczone jako ofiara dla Rachmanów skorupki święconych jaj, myślę, że pisanek też, a może przede wszystkim pisanek, bo były one pokryte rysunkami będącymi wszak symbolicznym zapisem prośby o jakąś łaskę, która Rachmani mogli byli odczytać i polecać do spełnienia w swych modlitwach. 
Podobno po jakimś czasie dopływały te skorupki do ich odległej krainy za morzem  już w postaci pełnego jajka, zawiadamiając Rachmańskie dusze o tym szczęściu, że nastała Wielkanoc. Z jakiegoś niewiadomego albowiem powodu Rachmani nie potrafili dokładnie odmierzać czasu (stąd wniosek, że czas w Nawi nie istnieje, a zatem i nie upływa w naszym ziemskim sensie). Wtedy dopiero mogli oni zjeść jedyny w roku posiłek składający się właśnie z tego w nędznej postaci skorupek  podarowanego im jajka i tak nasyceni pełnić dalej swoją dyskretną służbę ku dobru istnienia świata. Stąd powiedzenie „na Rachmańską Wielkanoc”, czyli za nie wiadomo jak odległy, czas. Samo słowo „rachmanić” ma, zdaniem Stanisława Vincenza, znaczyć „łagodzić”.
Bezimienne rachmańskie dusze w czas przesilenia, czyli dopiero na Wiosenne Dziady, mogły przybyć na ziemię, na Jawię. Zaznaczając swoje odwiedziny i przyjęcie ofiary (dokonanej całkiem niechcący poprzez wyrzucenie łupin jajek) zostawiały one swój znak – owe wyrośnięte bez nasion w miejscu zakopania święconych skorupek niebieskie kwiatki. Ha! A te niebieskie kwiatki to jak sama nazwa wskazuje... Niezapominajki. Niezapominajki pod postacią swych żabich oczek proszą w imieniu tych bezimiennych dusz, których się nie wspomina na drugi dzień po Wszystkich Świętych, czyli w Dzień Zaduszny, w Jesienne Dziady, aby o nich jednakowoż nie zapominać, pozwalając im przyjść w odwiedziny na Jawię i się posilić choć skorupkami jajek tylko jeden raz do roku, na Wiosenne Dziady. Skorupki wszak wrzucano przecież pierwotnie do wody, a niezapominajki, kwiatki będące ich znakiem i prośbą rosną naturalnie właśnie nad wodą. Ogródek, miejsce wydzielone z profanum podwórka, zatem o swoistych właściwościach sacrum, to tylko współczesna zmiana miejsca złożenia ofiary dla dusz przybywających z zaświatów, a niebieskie niezapominajki mają swym wyglądem i nazwą nie pozwolić zapomnieć o tych pożytecznych bezimiennych duszach, wszak w dobrze pojętym własnym interesie żywych, w celu podtrzymania przez nie istnienia naszego świata Jawi.
Pozdrawiam]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2023/07/12/joanna-perunika-kwiat-paproci-a-blekitny-kwiat-novalisa-archiwum-lipiec-2012/#comment-82922">Pola Dec</a>.</p>
<p>Mnie ta opowieść też się od razu skojarzyła z niezapominajkami. Polu, miałam nie dodawać opowieści właśnie o tych błękitnych kwiatkach z wierszyka z dzieciństwa, ale twój wpis zachęca mnie do podania opowieści właśnie związanej z niebieskimi kwiatkami, która pochodzi z naszego folkloru. Trochę przydługie, ale bez tego kropki się nie połączą. Wiąże się to z okresem wielkanocnym i zwyczajami związanymi z tym czasem.<br />
Otóż tradycja mówi, że w tym okresie święci się pokarmy, które były zjadane podczas śniadania wielkanocnego, a w ich skład wchodziły wszak jajka, których skorupki nie były zjadane. Nie można było ich z racji poświęcenia ot tak sobie wyrzucić.<br />
Skorupki ze święconych jajek można było bez profanacji zakopać w przydomowym ogródku.  I to właśnie z tych skorupek, pomimo braku jakichkolwiek nasion, jak wierzono, miały wyrosnąć NIEBIESKIE kwiatki. Początkowo nie udało mi się wyjaśnić w rozmowie z wiekową osobą, od której się o tym dowiedziałam, w jaki sposób bez nasion takowe kwiatki i czemu w dodatku akurat niebieskie mogą wyrosnąć ze święconych skorupek. Zakopywanie tych święconych skorupek traktowano jako ostateczność i starano się zawczasu zapobiec ewentualności ich powstania obierając wcześniej jajka do święcenia, to już zabobon powstały pod wpływem zapewne kościelnym. To czy wyrośnięcie w ogródku z tych zakopanych skorupek owych niebieskich kwiatków niosło za sobą jakieś ponure konsekwencje?<br />
A jakże. Te konsekwencje to zwabienie Rachmanów, duchów czy duchowych istot mocno związanych ze światem zmarłych, z Nawią, ale niebędących przyjaznymi duchami przodków, które skądinąd w przełomowych okresach roku odwiedzały swoich następców, na przykład w czasie wigilijnej uczty.  Rachmani to według dawnych wierzeń istoty czy duchy zamieszkujące w jakimś odległym miejscu, skąd żywym nie było powrotu (Nawia). Pościli oni przez cały rok, ukryci przed ludzkimi oczyma w swojej zamorskiej krainie, pędząc pobożne życie pełne harmonii i pokoju. To właśnie ich nieustanne modlitwy mają utrzymywać w równowadze nasz jawowy świat. Te duchy żywić się mogły się raz do roku żertwą, czyli dla nich specjalnie przeznaczoną ofiarą w postaci skorupek jaj. Reszta ludzkości mogła mieć z nimi kontakt jedynie w okresie Wielkanocnym, (ale czemu tylko wtedy?), kiedy to wrzucano do strumieni przeznaczone jako ofiara dla Rachmanów skorupki święconych jaj, myślę, że pisanek też, a może przede wszystkim pisanek, bo były one pokryte rysunkami będącymi wszak symbolicznym zapisem prośby o jakąś łaskę, która Rachmani mogli byli odczytać i polecać do spełnienia w swych modlitwach.<br />
Podobno po jakimś czasie dopływały te skorupki do ich odległej krainy za morzem  już w postaci pełnego jajka, zawiadamiając Rachmańskie dusze o tym szczęściu, że nastała Wielkanoc. Z jakiegoś niewiadomego albowiem powodu Rachmani nie potrafili dokładnie odmierzać czasu (stąd wniosek, że czas w Nawi nie istnieje, a zatem i nie upływa w naszym ziemskim sensie). Wtedy dopiero mogli oni zjeść jedyny w roku posiłek składający się właśnie z tego w nędznej postaci skorupek  podarowanego im jajka i tak nasyceni pełnić dalej swoją dyskretną służbę ku dobru istnienia świata. Stąd powiedzenie „na Rachmańską Wielkanoc”, czyli za nie wiadomo jak odległy, czas. Samo słowo „rachmanić” ma, zdaniem Stanisława Vincenza, znaczyć „łagodzić”.<br />
Bezimienne rachmańskie dusze w czas przesilenia, czyli dopiero na Wiosenne Dziady, mogły przybyć na ziemię, na Jawię. Zaznaczając swoje odwiedziny i przyjęcie ofiary (dokonanej całkiem niechcący poprzez wyrzucenie łupin jajek) zostawiały one swój znak – owe wyrośnięte bez nasion w miejscu zakopania święconych skorupek niebieskie kwiatki. Ha! A te niebieskie kwiatki to jak sama nazwa wskazuje&#8230; Niezapominajki. Niezapominajki pod postacią swych żabich oczek proszą w imieniu tych bezimiennych dusz, których się nie wspomina na drugi dzień po Wszystkich Świętych, czyli w Dzień Zaduszny, w Jesienne Dziady, aby o nich jednakowoż nie zapominać, pozwalając im przyjść w odwiedziny na Jawię i się posilić choć skorupkami jajek tylko jeden raz do roku, na Wiosenne Dziady. Skorupki wszak wrzucano przecież pierwotnie do wody, a niezapominajki, kwiatki będące ich znakiem i prośbą rosną naturalnie właśnie nad wodą. Ogródek, miejsce wydzielone z profanum podwórka, zatem o swoistych właściwościach sacrum, to tylko współczesna zmiana miejsca złożenia ofiary dla dusz przybywających z zaświatów, a niebieskie niezapominajki mają swym wyglądem i nazwą nie pozwolić zapomnieć o tych pożytecznych bezimiennych duszach, wszak w dobrze pojętym własnym interesie żywych, w celu podtrzymania przez nie istnienia naszego świata Jawi.<br />
Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Pola Dec		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2023/07/12/joanna-perunika-kwiat-paproci-a-blekitny-kwiat-novalisa-archiwum-lipiec-2012/#comment-82922</link>

		<dc:creator><![CDATA[Pola Dec]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 13 Jul 2023 18:04:58 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=144512#comment-82922</guid>

					<description><![CDATA[Jak bylam mala dziewczynka, to wielkie wrazenie robil na mnie ten skromny wierszyk - byl dla mnie tajemniczy i wciagajácy w nieznane swiaty - woda, z której nurtem sie pynie, rozmowa z (niebieskimi) kwiatami i prosba, zeby o nich nie zapomniec:

Maria Konopnicka

Niezapominajki

Niezapominajki
to są kwiatki z bajki!
Rosną nad potoczkiem,
patrzą rybim oczkiem.

Gdy się płynie łódką,
Śmieją się cichutko
I szepcą mi skromnie:
„Nie zapomnij o mnie”.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jak bylam mala dziewczynka, to wielkie wrazenie robil na mnie ten skromny wierszyk &#8211; byl dla mnie tajemniczy i wciagajácy w nieznane swiaty &#8211; woda, z której nurtem sie pynie, rozmowa z (niebieskimi) kwiatami i prosba, zeby o nich nie zapomniec:</p>
<p>Maria Konopnicka</p>
<p>Niezapominajki</p>
<p>Niezapominajki<br />
to są kwiatki z bajki!<br />
Rosną nad potoczkiem,<br />
patrzą rybim oczkiem.</p>
<p>Gdy się płynie łódką,<br />
Śmieją się cichutko<br />
I szepcą mi skromnie:<br />
„Nie zapomnij o mnie”.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: J		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2023/07/12/joanna-perunika-kwiat-paproci-a-blekitny-kwiat-novalisa-archiwum-lipiec-2012/#comment-82921</link>

		<dc:creator><![CDATA[J]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 13 Jul 2023 16:59:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=144512#comment-82921</guid>

					<description><![CDATA[Joanno, przez otchłań czasu, bo to publikowane w 2012r., dziękuję za  piękną opowieść o kwiecie, którego samemu w swoim własnym czasie  trzeba chcieć i umieć rozpoznać, by odnaleźć piękno, sens i harmonię. 
Wiedzy dającej szczęście i prowadzącej do poczucia spełnienia życzę wszystkim.
Pozdrawiam]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Joanno, przez otchłań czasu, bo to publikowane w 2012r., dziękuję za  piękną opowieść o kwiecie, którego samemu w swoim własnym czasie  trzeba chcieć i umieć rozpoznać, by odnaleźć piękno, sens i harmonię.<br />
Wiedzy dającej szczęście i prowadzącej do poczucia spełnienia życzę wszystkim.<br />
Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
