<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Prometej Wyzwolony: Znany mit w innym ujęciu &#8211; Znajdziesz tu odpowiedzi	</title>
	<atom:link href="https://bialczynski.pl/2023/07/02/prometej-wyzwolony-znany-mit-w-innym-ujeciu-znajdziesz-tu-odpowiedzi/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://bialczynski.pl/2023/07/02/prometej-wyzwolony-znany-mit-w-innym-ujeciu-znajdziesz-tu-odpowiedzi/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=prometej-wyzwolony-znany-mit-w-innym-ujeciu-znajdziesz-tu-odpowiedzi</link>
	<description>oficjalna strona Czesława Białczyńskiego</description>
	<lastBuildDate>Sun, 02 Jul 2023 19:03:29 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.7.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: J.G.D.		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2023/07/02/prometej-wyzwolony-znany-mit-w-innym-ujeciu-znajdziesz-tu-odpowiedzi/#comment-82848</link>

		<dc:creator><![CDATA[J.G.D.]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 02 Jul 2023 19:03:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=144166#comment-82848</guid>

					<description><![CDATA[Dobrze by było gdyby zerkał tu w komentarze sam Prometej, polemika w jednym miejscu i Wasze rozkminki panowie do poczytania -bezcenne.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dobrze by było gdyby zerkał tu w komentarze sam Prometej, polemika w jednym miejscu i Wasze rozkminki panowie do poczytania -bezcenne.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Pola Dec		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2023/07/02/prometej-wyzwolony-znany-mit-w-innym-ujeciu-znajdziesz-tu-odpowiedzi/#comment-82847</link>

		<dc:creator><![CDATA[Pola Dec]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 02 Jul 2023 18:52:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=144166#comment-82847</guid>

					<description><![CDATA[Czaszka z Polskiej Cerekwi

https://www.youtube.com/watch?v=P7cmF3sp5O0

Cywilizacja doliny Indusu. Niezwykłe odkrycie Polaka i Tajemnicza Zagłada.
https://www.youtube.com/watch?v=ZmlzihcpSP0]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Czaszka z Polskiej Cerekwi</p>
<p><a href="https://www.youtube.com/watch?v=P7cmF3sp5O0" rel="nofollow ugc">https://www.youtube.com/watch?v=P7cmF3sp5O0</a></p>
<p>Cywilizacja doliny Indusu. Niezwykłe odkrycie Polaka i Tajemnicza Zagłada.<br />
<a href="https://www.youtube.com/watch?v=ZmlzihcpSP0" rel="nofollow ugc">https://www.youtube.com/watch?v=ZmlzihcpSP0</a></p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: ORLICKI		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2023/07/02/prometej-wyzwolony-znany-mit-w-innym-ujeciu-znajdziesz-tu-odpowiedzi/#comment-82845</link>

		<dc:creator><![CDATA[ORLICKI]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 02 Jul 2023 15:31:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=144166#comment-82845</guid>

					<description><![CDATA[Powturze: Bog, znaczy W - Zyciu. W sile najwyzszej, wszelkie zycie dajacej. Lub wrecz To-Zycie.... Jablon i wywodzona od niej angielska wymowa ejpl ktora w formie sprzed skroceniabrzmiala zapewne jako jepl-on z przestawiona j. To zwyczajnie je/ja - w/b - lon. To wiec lono, poczatek zycia lub lono poznania etyki, dobra i zla. Awesty podaja, ze z polnocy przyszla ich wiara, a raczej ich etyka. Tam, gdzie sa jablonie. Podobnie mlodsze od nich Tory. Zaratustra przekazal wierzenia i symbole Arjow, preslowian. Pierwszy monoteizm. Jablon, to Lono, miejsce narodzin tej idei. Taka dlon, to dlon do zaczerpniecia plynu, zlozona w lodke, wypukla po brzegach, wklesla w srodku. To nawiazanie do lona. Piesc, to juz zacisnieta dlon. Wiele owocow dzielac je, daje obraz dwoch polowek. Podobnych. Nawet zwykly banan ma taki przekroj. Nie o to tu szlo. Tylko o przekaz miejsca wiary w jednego Boga, na polnocy od Ayrani, Iranu, Persji. Od Slowian. Tych, co mieli Slowo, czyli Ustne Prawo i wiare  na nim oparta, na Prawedzie, prawiedzy, prawdzie, przy Ra, przy pierwotnej mocy... A JABLON u Slowian to zwyczajnie lono, roslina ktora obficie rodzi w klimacie ich krain. Rdzen Lo nawiazuje jednak do rownosci, wiec rownowagi. Moze to miec znaczenie w terminie Lon, lono. W koncu kazde lono styka pierwiastek meski i zenski. Jest bliskie naturze czlowieka.... Adam jest przez Slowian wymawiane jako Adam. Przez anglosasow raczej inaczej, jako ejdem. Podobnie do Ewa, jako Iwa. U nas Ewa. Nie patrzmy na pismo, tylko mowe! Czy wiec meskie u nas A jest u nich kobiecym E? Eeee... ADAM, to zwyczajnie dawne Adda, od Ad/tam - dam/dom. To mezczyzna ktory zalozyl rodzine i ma swoj dom. Kobieta jest od niego, jako ANA/ONA od An/On. Moze byc tez Adam prosciej, od An-dam, czyli On donem. Nie mamy pijecia, jak za awestami i wedami, wiele terminow przejal z polnocy judaizm.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Powturze: Bog, znaczy W &#8211; Zyciu. W sile najwyzszej, wszelkie zycie dajacej. Lub wrecz To-Zycie&#8230;. Jablon i wywodzona od niej angielska wymowa ejpl ktora w formie sprzed skroceniabrzmiala zapewne jako jepl-on z przestawiona j. To zwyczajnie je/ja &#8211; w/b &#8211; lon. To wiec lono, poczatek zycia lub lono poznania etyki, dobra i zla. Awesty podaja, ze z polnocy przyszla ich wiara, a raczej ich etyka. Tam, gdzie sa jablonie. Podobnie mlodsze od nich Tory. Zaratustra przekazal wierzenia i symbole Arjow, preslowian. Pierwszy monoteizm. Jablon, to Lono, miejsce narodzin tej idei. Taka dlon, to dlon do zaczerpniecia plynu, zlozona w lodke, wypukla po brzegach, wklesla w srodku. To nawiazanie do lona. Piesc, to juz zacisnieta dlon. Wiele owocow dzielac je, daje obraz dwoch polowek. Podobnych. Nawet zwykly banan ma taki przekroj. Nie o to tu szlo. Tylko o przekaz miejsca wiary w jednego Boga, na polnocy od Ayrani, Iranu, Persji. Od Slowian. Tych, co mieli Slowo, czyli Ustne Prawo i wiare  na nim oparta, na Prawedzie, prawiedzy, prawdzie, przy Ra, przy pierwotnej mocy&#8230; A JABLON u Slowian to zwyczajnie lono, roslina ktora obficie rodzi w klimacie ich krain. Rdzen Lo nawiazuje jednak do rownosci, wiec rownowagi. Moze to miec znaczenie w terminie Lon, lono. W koncu kazde lono styka pierwiastek meski i zenski. Jest bliskie naturze czlowieka&#8230;. Adam jest przez Slowian wymawiane jako Adam. Przez anglosasow raczej inaczej, jako ejdem. Podobnie do Ewa, jako Iwa. U nas Ewa. Nie patrzmy na pismo, tylko mowe! Czy wiec meskie u nas A jest u nich kobiecym E? Eeee&#8230; ADAM, to zwyczajnie dawne Adda, od Ad/tam &#8211; dam/dom. To mezczyzna ktory zalozyl rodzine i ma swoj dom. Kobieta jest od niego, jako ANA/ONA od An/On. Moze byc tez Adam prosciej, od An-dam, czyli On donem. Nie mamy pijecia, jak za awestami i wedami, wiele terminow przejal z polnocy judaizm.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: ORLICKI		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2023/07/02/prometej-wyzwolony-znany-mit-w-innym-ujeciu-znajdziesz-tu-odpowiedzi/#comment-82844</link>

		<dc:creator><![CDATA[ORLICKI]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 02 Jul 2023 11:48:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=144166#comment-82844</guid>

					<description><![CDATA[Dowodzenie przez Prometeja, ze gloska i ligatura (litera), to polaczenie dwoch pierwiastkow: meskiego i zenskiego, a kreska pomiedzy obu brzuszkami tej litery, to jakas blona, jest daleko niesluszne moim zdaniem i uklada powstawanie jezyka, mowy, pod znaki literowe, po nich. Gdy bylo bez watpienia odwrotnie. Chyba, ze nam wszystko podarowali, jak jakims bezwolnym biorobotom, kosmici. A ja uwazam, ze zasiani przez inne istoty nam podobne ale spoza ziemi, ludzie (Ladzie, Lad: majacy za zadanie zyc w ladzie, czyli pod prawami, w porzadku spolecznym, w rownosci), zostali pozostawieni swemu rozwojowi sam na sam, z przerwami na glupie interwencje i zakusy ich zdominowania, jak Rygwedy i zaglada Monhendzagaro, czy Szatan i Chrystus. Litera B, wywodzi sie bezapelacyjnie od ksztaltu ludzkich ust, zlaczonych gorna i dolna warga podczas wymawiania gloski B. Jest jedna z najlatwiej wymawianych, juz w wieku dzieciecym. Dlatego, u niektorych narodow to BaBa oznacza Ojca, gdy u nas to Tata. Te slowa: mama, baba, tata, dada, sa tak proste i latwe w wymowie, dlatego jednymi z pierwszych i tak podobnymi u narodow, wspolne ludzkosci. Podobna droga budowano inne wyrazy, od prostych morfemow, fonemow i rdzeni. Litery, tworzono patrzac na ksztalt ust i otworu gardla, przy wymawianiu tych glosek. Inne, wywodzono od zachowan zwiedzat i praczlowieka, gdy je wymawial, jak Rrrr gdy warczy i zaciska zeby. Dlatego R, niesie przez wiekszosc slow, znaczenie: sila, moc, boskosc. A samogloska A, najbardziej otwierajaca krtan i usta, to wznoszenie, wysokosc. Stad i jej ksztalt, nie majacy juz powiazania z ksztaltem ust przy jej wymawianiu, gdy takie powiazanie ma O i B, czy R. Ksztalt R to przeciez gorna warga blisko zacisnietych zebow gdy mowimy R. Ale u Slowian! Bo u Celtow, Frankow, jest odwrotnie. Ich R jest albo z gardla, jak u psow, lub przy podniesionej gornej wardze pokazujacej gorny rzad zebow. Gdy dolna jest wyzej. Ksztalt litery R jest wiec wyraznie odvinczanski, preslowianski. Ale byly tez litery podobnie pisane, lecz poziomo. R jest jak Ranek, gdzie po dniu i nocy wstaje kolejny dzien. Ra-no, to nic innego jak jak moc-to, moc swiatla, zwyciezajacego ciemnosc. Efektem takiej logiki slowotworczej, jest wyraz Bog, Bog, Boz. Zaimek bo znaczyl u Slowian, szczegolnie zachodnich, czesto To. Polaczenie, skupienie przez zamkniecie w O a B po prostu jest bliskie w wymowie i ukladzie ust do W. Gloska G (jak gora, glowa) , h (jak hara, duh, dech, halny) , czy Z (jak Zyc, zycie), to cechy ducha bozego, sily stworczej. Bog, to po prostu To-Zycie. To sila swiadoma, inteligentna, dajaca wszekkie zycie. Stad taka jej nazwa. Nie pochodzi od ksztaltu litery B czy dwupierwiastkowosci. Bog moze miec nieograniczona liczbe tej pierwiastkowej plci. Nie musi byc mieszanka zenskiej czy meskiej, lecz bez nich lub wieksza. Nie mamy o tym pojecia! A skad ta,, Blona,,? Od kreski miedzy b gornym i dolnym? To b/w - lon- a, czy cos, co jest w - lonie. Po prostu.... Prometeja slucha kilka tysiecy ludzi. Bardzo ten czlowiek wieke pracuje nad swoimi wykladami, daje duzo do myslenia, nierzadko celnie. Ale moim zdabiem popelnia tez wiele gaf, zakladajac glownie energetyczny i dalece filozoficzny kierunek budowy jezyka, bez stopniowania jego rozwoju na prymitywne, proste formy. Jest potrzeba polemizowania z nim, bo moze pozostawic zupelnie bledne skojarzenia, sprowadzajace nasza mowe na tory nieprawdy i dalszych bledow. Podobnie bledne wyklady ma wystepujacy czesto po goralsku mlidy chlopak. Wszystkie, pobudzaja nas jednak do myslenia. Do szukania metod prabudowy naszego jezyka i czasu jego powstania, do jego wplywu na ludzkosc. I tutaj jest sens tych wykladow. Nie rodzic zaufania, tylko myslenie, odnajdywanie prawdy, lepienie jej logicznie z tych wzzystkich przekazow. Moje tez nie musza byc we wszystkim trafione! Nie kadzmy nam, wykladajacym. Tylko bijmy brawo za samo poszukiwanie. Za prace nawet bledna. Za myslenie.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dowodzenie przez Prometeja, ze gloska i ligatura (litera), to polaczenie dwoch pierwiastkow: meskiego i zenskiego, a kreska pomiedzy obu brzuszkami tej litery, to jakas blona, jest daleko niesluszne moim zdaniem i uklada powstawanie jezyka, mowy, pod znaki literowe, po nich. Gdy bylo bez watpienia odwrotnie. Chyba, ze nam wszystko podarowali, jak jakims bezwolnym biorobotom, kosmici. A ja uwazam, ze zasiani przez inne istoty nam podobne ale spoza ziemi, ludzie (Ladzie, Lad: majacy za zadanie zyc w ladzie, czyli pod prawami, w porzadku spolecznym, w rownosci), zostali pozostawieni swemu rozwojowi sam na sam, z przerwami na glupie interwencje i zakusy ich zdominowania, jak Rygwedy i zaglada Monhendzagaro, czy Szatan i Chrystus. Litera B, wywodzi sie bezapelacyjnie od ksztaltu ludzkich ust, zlaczonych gorna i dolna warga podczas wymawiania gloski B. Jest jedna z najlatwiej wymawianych, juz w wieku dzieciecym. Dlatego, u niektorych narodow to BaBa oznacza Ojca, gdy u nas to Tata. Te slowa: mama, baba, tata, dada, sa tak proste i latwe w wymowie, dlatego jednymi z pierwszych i tak podobnymi u narodow, wspolne ludzkosci. Podobna droga budowano inne wyrazy, od prostych morfemow, fonemow i rdzeni. Litery, tworzono patrzac na ksztalt ust i otworu gardla, przy wymawianiu tych glosek. Inne, wywodzono od zachowan zwiedzat i praczlowieka, gdy je wymawial, jak Rrrr gdy warczy i zaciska zeby. Dlatego R, niesie przez wiekszosc slow, znaczenie: sila, moc, boskosc. A samogloska A, najbardziej otwierajaca krtan i usta, to wznoszenie, wysokosc. Stad i jej ksztalt, nie majacy juz powiazania z ksztaltem ust przy jej wymawianiu, gdy takie powiazanie ma O i B, czy R. Ksztalt R to przeciez gorna warga blisko zacisnietych zebow gdy mowimy R. Ale u Slowian! Bo u Celtow, Frankow, jest odwrotnie. Ich R jest albo z gardla, jak u psow, lub przy podniesionej gornej wardze pokazujacej gorny rzad zebow. Gdy dolna jest wyzej. Ksztalt litery R jest wiec wyraznie odvinczanski, preslowianski. Ale byly tez litery podobnie pisane, lecz poziomo. R jest jak Ranek, gdzie po dniu i nocy wstaje kolejny dzien. Ra-no, to nic innego jak jak moc-to, moc swiatla, zwyciezajacego ciemnosc. Efektem takiej logiki slowotworczej, jest wyraz Bog, Bog, Boz. Zaimek bo znaczyl u Slowian, szczegolnie zachodnich, czesto To. Polaczenie, skupienie przez zamkniecie w O a B po prostu jest bliskie w wymowie i ukladzie ust do W. Gloska G (jak gora, glowa) , h (jak hara, duh, dech, halny) , czy Z (jak Zyc, zycie), to cechy ducha bozego, sily stworczej. Bog, to po prostu To-Zycie. To sila swiadoma, inteligentna, dajaca wszekkie zycie. Stad taka jej nazwa. Nie pochodzi od ksztaltu litery B czy dwupierwiastkowosci. Bog moze miec nieograniczona liczbe tej pierwiastkowej plci. Nie musi byc mieszanka zenskiej czy meskiej, lecz bez nich lub wieksza. Nie mamy o tym pojecia! A skad ta,, Blona,,? Od kreski miedzy b gornym i dolnym? To b/w &#8211; lon- a, czy cos, co jest w &#8211; lonie. Po prostu&#8230;. Prometeja slucha kilka tysiecy ludzi. Bardzo ten czlowiek wieke pracuje nad swoimi wykladami, daje duzo do myslenia, nierzadko celnie. Ale moim zdabiem popelnia tez wiele gaf, zakladajac glownie energetyczny i dalece filozoficzny kierunek budowy jezyka, bez stopniowania jego rozwoju na prymitywne, proste formy. Jest potrzeba polemizowania z nim, bo moze pozostawic zupelnie bledne skojarzenia, sprowadzajace nasza mowe na tory nieprawdy i dalszych bledow. Podobnie bledne wyklady ma wystepujacy czesto po goralsku mlidy chlopak. Wszystkie, pobudzaja nas jednak do myslenia. Do szukania metod prabudowy naszego jezyka i czasu jego powstania, do jego wplywu na ludzkosc. I tutaj jest sens tych wykladow. Nie rodzic zaufania, tylko myslenie, odnajdywanie prawdy, lepienie jej logicznie z tych wzzystkich przekazow. Moje tez nie musza byc we wszystkim trafione! Nie kadzmy nam, wykladajacym. Tylko bijmy brawo za samo poszukiwanie. Za prace nawet bledna. Za myslenie.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: ORLICKI		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2023/07/02/prometej-wyzwolony-znany-mit-w-innym-ujeciu-znajdziesz-tu-odpowiedzi/#comment-82842</link>

		<dc:creator><![CDATA[ORLICKI]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 02 Jul 2023 09:47:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=144166#comment-82842</guid>

					<description><![CDATA[Nie takie to proste. Mamy w j. polskim znaczenia wyrazow od samych zwiazkow zaimkowych jak: wo: to, lo: (rowniez) to, lub innych. Niekiedy brzmia w tlumaczeniu jak: to - to. Nic w tym dziwnego, bo tak tez tworzono wyrazy w pierwotnej mowie. Gdy nie bylo nazwy, rdzenia slowotworzczego dla danego obiektu. To tylko swiadczy o starozytnosci jezyka. Ale sa tez odmiany LO czy innych dawnych zaimkow, nie wywodzone z zaimka a takiego rdzenia wlasnie, ktory tylko przybiera forne podobna do LO. I tak jest np. z terminem waznym na tym portalu, jakim jest WO-LA. To on, tworzy WOL-NOSC i NIEWOLE. WOLNOSC to dawna WOLA/E-NIESC, czyli twoja wola, wolna wola, to czego pragniesz, niesiesz gdzie chcesz, z przyrostkiem C, po NOS. (Nie mam tu polskich znakow na telefonie wiec sie troche domyslajcie). Sama WOLA, to nic innego jak WA/WO - LA, czyli TO/TA - ROWNA, PODOBNA. LA ma wiele bliskoznacznych znaczen. Znajdziemy je w terminach: pLAskie, gLAdkie, LAcha, pLYcizna, poLAna, LIco, LAnia, posLAnie, itd. z odmianami na LO czy LI. Ale juz koLAtka do drzwi jest od kola, kolistego obiektu nie zas rownego jako LA. Aczkolwiek samo koLO, to pierwotnie nicinnego jak K: ko: krzywe, zakrzywione O lecz  zarazem rowne, podobne z kazdej strony, czyli LO. Takim jest wlasnie KO-LO, przez Presliwian uzywane moze ajwczesniej, skoro rydwany i wizerunek wozu z Bronocic, to ich wymysly techniczne i Scytow. LO nie jest tutaj symbolem kregu zycia, tylko oznaczeniem zamknietej przestrzeni, obiektu nazywanego, w obszarze O, w polaczeniu z L juz nie kolo. Bo kolo daje tylko KO, gdzie K zawsze jest krzywizna w takim ukladzie. Jak Krzywda, Kara, sKrzywic, Korona, acz z roznymi przyrostkami do K. Slowianie, a raczej ich pra przodkowie, zastosowali to LO i w wyrazie MILOSC, dawne MILOWATI, MILOWAC. Many tez wyraz MALOWAC, ale ten, zwodzi nas podobienstwem rdzenia LO, gdy pochodzi od MA-LIJ/LEJ/LUJ, czyli raczej LE, od lania, przelewania, leistosci plynu, farby. Jego odmiany, zludnie czynia ten rdzen podobnym, gdy tak nie jest. Sens jest w pierwotnym kontekscie nazwanego obiektu jezykowego i dawnych wyrazach go oddajacych, nie tylko tych nowych. Nowe, to czesto poodmieniane juz formy, poskracane, wyzute z waznych glosek. Pierwotnie, jezyk byl mniej uproszczony, bardziej czytelny, zawsze logiczny. Teraz, upraszczanie wymowy i obce wplywy go pozmienialy. I tak, MI-LO, to zaimek MI: mnie/moj/moje (jak stary wyraz RA-MIA/MIE: MOC - MOJA) - gdy rdzen LO to typowo bliskoznaczne do ROWNE, GLADKIE, znaczenia LAD, Ladzi, spokoj. Cos co jest uporzadkowaniem, co czlowieka pochyla przed drugim czlowiekiem, czyni dobrym. Ale wyraz ten wywodzi sie zapewne od neolitycznych LOw-cow, jakimi wpierw byli nasi przodkowie po ustapieniu lodowca w srodkowej Europie. Mamy przeciez dawne LOWAC/LOWATI, jak i MILOWAC/MILOVATI i angielskie MY-LOVE  z tego samego zrodla pochodzace. Lowac czy tez Lowic, nie znaczylo nic innego, jak isc rowno jeden mysliwy za drugim, pochyonym nisko jak do dzisiaj chodza indianie w Amazonii. Zas przyrostek Wic, wac, moze byl od krepowania wiezami, wicmi, ale moze zwyklym zwyczajowo przyrostkiem brzmieniowym. Kiedys dodano do tego terminu Lowac/Lowic, czyli po-lowac, chwytac, zdobywac, przedrostek MI czyli Mnie. I uzyskano sens dzisiaj juz nieznany: MNIE UPOLOWAC. Milosc, to przeciez wpadniecie w uzaleznienie od innej istoty, do czegos innego. To pozytywne usidlenie.... Pewnie nie wielu czyta moje sporadyczne komentarze do wykladow Prometeja, lecz tak wlasnie jest, ze jezyk powstawal nierzadko przypadkowo, z potrzeby chwili, z rdzeni pierwotnych, morfemow, jak L, czy LO. Nie zaczynal sie od wielkiej filozofii, od symboliki dla ,, kola zycia,, tylko symboliki praw i obiektow fizycznych widzialnych, jak zwykle kolo, krag, oddawane przez O czy jako krzywizna przez gloske K.  To, ze potem wymyslilusmy pismo linearne i jego symbolom nadalismy te gloski, ma scisly zwiazek ich ksztaltu z ich znaczeniem i wymowa, czasami nawet ksztaltem ust przy niej ukladanych. Nie odwrotnie. Najpierw byla mysl (moje swiatlo w umysle), potem s-lo-wa (szlo/szla, czyli pochod rownych, powtarzanych brzmien) , potem ich caly uklad czyli mowa/mawa (moja ta), potem litery czyli lite, rowne znaki czy tez w poludniowoslowianskim brzmieniu: recz (mowa), rizy / rezy : (rysy, kreski). Filozofija, byla na koncu i sens,, kolo zycia,, nadawany pradawnemu znaczeniu dla LO, nie jest moim zdaniem poprawny. To kosmologia, fantazja. Taki sens powstal znacznie pozniej, acz juz tysiace lat temu. Widzimy go u Arjow w Wedach.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nie takie to proste. Mamy w j. polskim znaczenia wyrazow od samych zwiazkow zaimkowych jak: wo: to, lo: (rowniez) to, lub innych. Niekiedy brzmia w tlumaczeniu jak: to &#8211; to. Nic w tym dziwnego, bo tak tez tworzono wyrazy w pierwotnej mowie. Gdy nie bylo nazwy, rdzenia slowotworzczego dla danego obiektu. To tylko swiadczy o starozytnosci jezyka. Ale sa tez odmiany LO czy innych dawnych zaimkow, nie wywodzone z zaimka a takiego rdzenia wlasnie, ktory tylko przybiera forne podobna do LO. I tak jest np. z terminem waznym na tym portalu, jakim jest WO-LA. To on, tworzy WOL-NOSC i NIEWOLE. WOLNOSC to dawna WOLA/E-NIESC, czyli twoja wola, wolna wola, to czego pragniesz, niesiesz gdzie chcesz, z przyrostkiem C, po NOS. (Nie mam tu polskich znakow na telefonie wiec sie troche domyslajcie). Sama WOLA, to nic innego jak WA/WO &#8211; LA, czyli TO/TA &#8211; ROWNA, PODOBNA. LA ma wiele bliskoznacznych znaczen. Znajdziemy je w terminach: pLAskie, gLAdkie, LAcha, pLYcizna, poLAna, LIco, LAnia, posLAnie, itd. z odmianami na LO czy LI. Ale juz koLAtka do drzwi jest od kola, kolistego obiektu nie zas rownego jako LA. Aczkolwiek samo koLO, to pierwotnie nicinnego jak K: ko: krzywe, zakrzywione O lecz  zarazem rowne, podobne z kazdej strony, czyli LO. Takim jest wlasnie KO-LO, przez Presliwian uzywane moze ajwczesniej, skoro rydwany i wizerunek wozu z Bronocic, to ich wymysly techniczne i Scytow. LO nie jest tutaj symbolem kregu zycia, tylko oznaczeniem zamknietej przestrzeni, obiektu nazywanego, w obszarze O, w polaczeniu z L juz nie kolo. Bo kolo daje tylko KO, gdzie K zawsze jest krzywizna w takim ukladzie. Jak Krzywda, Kara, sKrzywic, Korona, acz z roznymi przyrostkami do K. Slowianie, a raczej ich pra przodkowie, zastosowali to LO i w wyrazie MILOSC, dawne MILOWATI, MILOWAC. Many tez wyraz MALOWAC, ale ten, zwodzi nas podobienstwem rdzenia LO, gdy pochodzi od MA-LIJ/LEJ/LUJ, czyli raczej LE, od lania, przelewania, leistosci plynu, farby. Jego odmiany, zludnie czynia ten rdzen podobnym, gdy tak nie jest. Sens jest w pierwotnym kontekscie nazwanego obiektu jezykowego i dawnych wyrazach go oddajacych, nie tylko tych nowych. Nowe, to czesto poodmieniane juz formy, poskracane, wyzute z waznych glosek. Pierwotnie, jezyk byl mniej uproszczony, bardziej czytelny, zawsze logiczny. Teraz, upraszczanie wymowy i obce wplywy go pozmienialy. I tak, MI-LO, to zaimek MI: mnie/moj/moje (jak stary wyraz RA-MIA/MIE: MOC &#8211; MOJA) &#8211; gdy rdzen LO to typowo bliskoznaczne do ROWNE, GLADKIE, znaczenia LAD, Ladzi, spokoj. Cos co jest uporzadkowaniem, co czlowieka pochyla przed drugim czlowiekiem, czyni dobrym. Ale wyraz ten wywodzi sie zapewne od neolitycznych LOw-cow, jakimi wpierw byli nasi przodkowie po ustapieniu lodowca w srodkowej Europie. Mamy przeciez dawne LOWAC/LOWATI, jak i MILOWAC/MILOVATI i angielskie MY-LOVE  z tego samego zrodla pochodzace. Lowac czy tez Lowic, nie znaczylo nic innego, jak isc rowno jeden mysliwy za drugim, pochyonym nisko jak do dzisiaj chodza indianie w Amazonii. Zas przyrostek Wic, wac, moze byl od krepowania wiezami, wicmi, ale moze zwyklym zwyczajowo przyrostkiem brzmieniowym. Kiedys dodano do tego terminu Lowac/Lowic, czyli po-lowac, chwytac, zdobywac, przedrostek MI czyli Mnie. I uzyskano sens dzisiaj juz nieznany: MNIE UPOLOWAC. Milosc, to przeciez wpadniecie w uzaleznienie od innej istoty, do czegos innego. To pozytywne usidlenie&#8230;. Pewnie nie wielu czyta moje sporadyczne komentarze do wykladow Prometeja, lecz tak wlasnie jest, ze jezyk powstawal nierzadko przypadkowo, z potrzeby chwili, z rdzeni pierwotnych, morfemow, jak L, czy LO. Nie zaczynal sie od wielkiej filozofii, od symboliki dla ,, kola zycia,, tylko symboliki praw i obiektow fizycznych widzialnych, jak zwykle kolo, krag, oddawane przez O czy jako krzywizna przez gloske K.  To, ze potem wymyslilusmy pismo linearne i jego symbolom nadalismy te gloski, ma scisly zwiazek ich ksztaltu z ich znaczeniem i wymowa, czasami nawet ksztaltem ust przy niej ukladanych. Nie odwrotnie. Najpierw byla mysl (moje swiatlo w umysle), potem s-lo-wa (szlo/szla, czyli pochod rownych, powtarzanych brzmien) , potem ich caly uklad czyli mowa/mawa (moja ta), potem litery czyli lite, rowne znaki czy tez w poludniowoslowianskim brzmieniu: recz (mowa), rizy / rezy : (rysy, kreski). Filozofija, byla na koncu i sens,, kolo zycia,, nadawany pradawnemu znaczeniu dla LO, nie jest moim zdaniem poprawny. To kosmologia, fantazja. Taki sens powstal znacznie pozniej, acz juz tysiace lat temu. Widzimy go u Arjow w Wedach.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
