<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Yamnaya: The Yamnaya Culture &#124; Bronze Age Steppe Herders; Faces of the Indo-Europeans	</title>
	<atom:link href="https://bialczynski.pl/2021/12/05/yamnaya-faces-of-the-indo-europeans/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://bialczynski.pl/2021/12/05/yamnaya-faces-of-the-indo-europeans/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=yamnaya-faces-of-the-indo-europeans</link>
	<description>oficjalna strona Czesława Białczyńskiego</description>
	<lastBuildDate>Mon, 06 Dec 2021 22:05:08 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.7.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Pola Dec		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2021/12/05/yamnaya-faces-of-the-indo-europeans/#comment-73544</link>

		<dc:creator><![CDATA[Pola Dec]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 06 Dec 2021 22:05:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=124408#comment-73544</guid>

					<description><![CDATA[Ja mam wrażenie, że Jagiełło i Jadwiga dobrze znali historię starożytną i ta jagiellońska tolerancja dla odmiennych kultur i wyznań nie brała się tylko z potrzeby chwili. Nieczęsto  mówi się też o pielęgnowaniu słowiańskiej mowy przez Jadwigę i jej matkę Elżbietę Bośniaczkę, które dbały o tłumaczenie na języki słowiańskie łacińskich tekstów. Jagiełło zaś, jakbyśmy to współcześnie powiedzieli, promował kulturę ruską i zapewne w tym języku rozmawiał z Jadwigą. Nie wspominając już o tym, że zapewne został ochrzczony w obrządku cyrylo-metodiańskim przez biskupa Radlicę, który razem z Jadwigą ufundował klasztor na Kleparzu dla benedyktynów słowiańskich. Stanowisko historyków, że biedna Jadwiga została zmuszona do małżeństwa z dzikusem i rąbała toporem bramę wawelską żeby uciec do Wilhelma brzmi tak niedorzecznie, że zapewne wymyślili je duchowni łacińscy, po tym jak Jadwiga nie chciała wpuścić na Wawel Wilhelma Habsburga, bo miała inne plany co do sojuszu Korony. Właśnie plany powrotu do tego zjednoczenia, o którym w swoim komentarzu napisał pan Orlicki.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ja mam wrażenie, że Jagiełło i Jadwiga dobrze znali historię starożytną i ta jagiellońska tolerancja dla odmiennych kultur i wyznań nie brała się tylko z potrzeby chwili. Nieczęsto  mówi się też o pielęgnowaniu słowiańskiej mowy przez Jadwigę i jej matkę Elżbietę Bośniaczkę, które dbały o tłumaczenie na języki słowiańskie łacińskich tekstów. Jagiełło zaś, jakbyśmy to współcześnie powiedzieli, promował kulturę ruską i zapewne w tym języku rozmawiał z Jadwigą. Nie wspominając już o tym, że zapewne został ochrzczony w obrządku cyrylo-metodiańskim przez biskupa Radlicę, który razem z Jadwigą ufundował klasztor na Kleparzu dla benedyktynów słowiańskich. Stanowisko historyków, że biedna Jadwiga została zmuszona do małżeństwa z dzikusem i rąbała toporem bramę wawelską żeby uciec do Wilhelma brzmi tak niedorzecznie, że zapewne wymyślili je duchowni łacińscy, po tym jak Jadwiga nie chciała wpuścić na Wawel Wilhelma Habsburga, bo miała inne plany co do sojuszu Korony. Właśnie plany powrotu do tego zjednoczenia, o którym w swoim komentarzu napisał pan Orlicki.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: ORLICKI		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2021/12/05/yamnaya-faces-of-the-indo-europeans/#comment-73511</link>

		<dc:creator><![CDATA[ORLICKI]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 05 Dec 2021 11:30:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=124408#comment-73511</guid>

					<description><![CDATA[Tak mówi ten drugi film; &quot; Ludy Europy centralnej i wschodniej nie mogły wynależć koła. ... Raczej go przejęły z wynalazków ludów południowego Kaukazu, Mesopotamii lub z zachodniej Europy. &quot;
&quot;Ale najstarsze wizerunki i szczątki koła, pochodzą z obecnej Polski i Słowenii&quot;
A dlaczego nie mogli wpaść na ten wynalazek, to już tego film nie wyjaśnia. 
Oglądając ten filmowy wykład, łatwo jest jednak zrozumieć nam jedną, ważną sprawę. Otóż kultury starożytne, takie jak Yamna, przenosiły zwyczaje plemienne i geny dominujących osobników plemienia. W tym ich mowę i wygląd. W ten sposób, kształtowane było panowanie plemienno-rodowe (wąsko rodzinne) i wielko-rodowe, wielo plemienne (plemion po-krewnych, krewniaczych) na olbrzymich przestrzeniach. Związki te, nie zbudowały jednak wszędzie wspólnot wielko-rodowych wielo-plemienych. W wielu miejscach, pod wpływem wcześniejszych mieszkańców danej ziemi lub nowych prących na nie z innych kierunków, zrywane były związki kulturowo genetyczne (rodowe). Nie są więc te starożytne a wręcz paleo historyczne kultury jakimiś wyznacznikami istnienia przyszłych narodów i ich uprawnień do tej czy innej ziemi. Takim uprawnieniem do danej ziemi - moim skromnym zdaniem, jest jedynie świadome, oparte na wielu rasach i genach, wielu kulturach, w tym bardzo odmiennych (nawet jeśli dominuje wśród nas - np. w Polsce rasa jasna, jasne włosy  i oczy, mowa słowiańska i inne cechy tej kultury, gen R1a,),  stworzenie udowodnionego naukowo celowego, organizacyjnego związku prepaństwowego, prenarodowego, czyli opartego na wspólnocie wielu choćby nawet odmiennych rodów; NA - RODZIE/NA RODZINACH. Taką wspólnotą pre/pranarodową była społeczność Scytyjska. Z niej zaś lechicka i słowiańska, w prostej linii od tej pierwszej się wywodzące. Związek celowy, to wspólnota organizacyjna głównie w celach obronnych i bytowych (gospodarczych) a już mniej, kulturowych. Dlatego, Scytowie jednoczyli niejednokrotnie kultury i rasy zupełnie odmienne. Nawet mowa - komunikacja werbalna może w takim związku być oparta o jakiś dominujący przekaz, lecz jej znaki nie świadczą wcale o tej jedności czy odrębności.  Decydowała przynależność danych ludów do takiego związku. I tak, Lachowie/Polacy, mieli podobny język w dawnych wiekach do Borusów/Prusów, a związku prepaństwowego z nimi nie stworzyli. Jeszcze bardziej podobną, mieli do ludów słowiańskich po zachodniej stronie Odry (Połabianami), lecz poza Łużyczanami górnymi takiego związku z nimi też nie stworzyliśmy. Jednak! Najprawdopodobniej, tworzyliśmy taki związek również z tymi ludami, znacznie wcześniej! Bo za czasów Wielkiej Scyto-Sarmacji. To jest powodem, dlaczego wydarto nam prawdziwą historię, dlaczego dzieje Polski liczy się teraz dopiero od czasów chrztu mieszkowego. Wszystko po to, aby czasy, gdy stanowiliśmy z jakimiś ludami - nawet nie zawsze spokrewnionymi, nieraz odległymi aż do ziem indyjskich, Chin, Mezopotamii, jeden związek polityczny, prapaństwowy. Bo gdyby pozwolono nam na kontynuowanie tej wiedzy, na opieranie na niej historii każdego dzisiejszego narodu jaki dzisiaj istnieje na ziemiach tamtego ZWIĄZKU, to większość z nich, dążyłaby do ponownego, zupełnie pokojowego zjednoczenia. A zjednoczonymi ludami, wspominającymi życzliwie dawną jedność i na tym wspomnieniu budujących tożsamość, nie da się tak osłabiać politycznie i kulturowo jak czyni się to dzisiaj. I nie da się nimi rządzić za pomocą umocowanych w nich satrapów.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Tak mówi ten drugi film; &#8221; Ludy Europy centralnej i wschodniej nie mogły wynależć koła. &#8230; Raczej go przejęły z wynalazków ludów południowego Kaukazu, Mesopotamii lub z zachodniej Europy. &#8221;<br />
&#8222;Ale najstarsze wizerunki i szczątki koła, pochodzą z obecnej Polski i Słowenii&#8221;<br />
A dlaczego nie mogli wpaść na ten wynalazek, to już tego film nie wyjaśnia.<br />
Oglądając ten filmowy wykład, łatwo jest jednak zrozumieć nam jedną, ważną sprawę. Otóż kultury starożytne, takie jak Yamna, przenosiły zwyczaje plemienne i geny dominujących osobników plemienia. W tym ich mowę i wygląd. W ten sposób, kształtowane było panowanie plemienno-rodowe (wąsko rodzinne) i wielko-rodowe, wielo plemienne (plemion po-krewnych, krewniaczych) na olbrzymich przestrzeniach. Związki te, nie zbudowały jednak wszędzie wspólnot wielko-rodowych wielo-plemienych. W wielu miejscach, pod wpływem wcześniejszych mieszkańców danej ziemi lub nowych prących na nie z innych kierunków, zrywane były związki kulturowo genetyczne (rodowe). Nie są więc te starożytne a wręcz paleo historyczne kultury jakimiś wyznacznikami istnienia przyszłych narodów i ich uprawnień do tej czy innej ziemi. Takim uprawnieniem do danej ziemi &#8211; moim skromnym zdaniem, jest jedynie świadome, oparte na wielu rasach i genach, wielu kulturach, w tym bardzo odmiennych (nawet jeśli dominuje wśród nas &#8211; np. w Polsce rasa jasna, jasne włosy  i oczy, mowa słowiańska i inne cechy tej kultury, gen R1a,),  stworzenie udowodnionego naukowo celowego, organizacyjnego związku prepaństwowego, prenarodowego, czyli opartego na wspólnocie wielu choćby nawet odmiennych rodów; NA &#8211; RODZIE/NA RODZINACH. Taką wspólnotą pre/pranarodową była społeczność Scytyjska. Z niej zaś lechicka i słowiańska, w prostej linii od tej pierwszej się wywodzące. Związek celowy, to wspólnota organizacyjna głównie w celach obronnych i bytowych (gospodarczych) a już mniej, kulturowych. Dlatego, Scytowie jednoczyli niejednokrotnie kultury i rasy zupełnie odmienne. Nawet mowa &#8211; komunikacja werbalna może w takim związku być oparta o jakiś dominujący przekaz, lecz jej znaki nie świadczą wcale o tej jedności czy odrębności.  Decydowała przynależność danych ludów do takiego związku. I tak, Lachowie/Polacy, mieli podobny język w dawnych wiekach do Borusów/Prusów, a związku prepaństwowego z nimi nie stworzyli. Jeszcze bardziej podobną, mieli do ludów słowiańskich po zachodniej stronie Odry (Połabianami), lecz poza Łużyczanami górnymi takiego związku z nimi też nie stworzyliśmy. Jednak! Najprawdopodobniej, tworzyliśmy taki związek również z tymi ludami, znacznie wcześniej! Bo za czasów Wielkiej Scyto-Sarmacji. To jest powodem, dlaczego wydarto nam prawdziwą historię, dlaczego dzieje Polski liczy się teraz dopiero od czasów chrztu mieszkowego. Wszystko po to, aby czasy, gdy stanowiliśmy z jakimiś ludami &#8211; nawet nie zawsze spokrewnionymi, nieraz odległymi aż do ziem indyjskich, Chin, Mezopotamii, jeden związek polityczny, prapaństwowy. Bo gdyby pozwolono nam na kontynuowanie tej wiedzy, na opieranie na niej historii każdego dzisiejszego narodu jaki dzisiaj istnieje na ziemiach tamtego ZWIĄZKU, to większość z nich, dążyłaby do ponownego, zupełnie pokojowego zjednoczenia. A zjednoczonymi ludami, wspominającymi życzliwie dawną jedność i na tym wspomnieniu budujących tożsamość, nie da się tak osłabiać politycznie i kulturowo jak czyni się to dzisiaj. I nie da się nimi rządzić za pomocą umocowanych w nich satrapów.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
