<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Serbia &#8211; Materiały etnograficzne: Czarna Swadźba	</title>
	<atom:link href="https://bialczynski.pl/2021/02/28/serbia-materialy-etnograficzne-czarna-swadzba/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://bialczynski.pl/2021/02/28/serbia-materialy-etnograficzne-czarna-swadzba/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=serbia-materialy-etnograficzne-czarna-swadzba</link>
	<description>oficjalna strona Czesława Białczyńskiego</description>
	<lastBuildDate>Tue, 02 Mar 2021 18:18:22 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.7.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Ina		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2021/02/28/serbia-materialy-etnograficzne-czarna-swadzba/#comment-68406</link>

		<dc:creator><![CDATA[Ina]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 02 Mar 2021 18:18:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=116668#comment-68406</guid>

					<description><![CDATA[Oczywiście chodzi o czystość, niewinność i dziewictwo nie dziwactwo. Czasami dziewczyny mają welon bo to są dla nich zaślubbiny z Bogiem. Jako czysta oblubienica Boga. Niektórzy mistycy za życia doświadczają mistycznych zaślubin z Bogiem. Też jest coś takiego jak mistyczne zjednoczenie z Bogiem. To są fakty. Takie rzeczy się dzieją. Ale o tym można poczytać lub posłuchać bo są świadectwa. Też na Youtube.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Oczywiście chodzi o czystość, niewinność i dziewictwo nie dziwactwo. Czasami dziewczyny mają welon bo to są dla nich zaślubbiny z Bogiem. Jako czysta oblubienica Boga. Niektórzy mistycy za życia doświadczają mistycznych zaślubin z Bogiem. Też jest coś takiego jak mistyczne zjednoczenie z Bogiem. To są fakty. Takie rzeczy się dzieją. Ale o tym można poczytać lub posłuchać bo są świadectwa. Też na Youtube.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Ina		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2021/02/28/serbia-materialy-etnograficzne-czarna-swadzba/#comment-68403</link>

		<dc:creator><![CDATA[Ina]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 02 Mar 2021 16:33:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=116668#comment-68403</guid>

					<description><![CDATA[Dawniej tak było i nie wiem czy na wsiach gdzie nie gdzie dalej tak jest. Po śmierci kiedy lekarz stwierdził zgon. Zmarłego ubierano w domu. I w domu leżał w trumnie przy zapalonej świecy. Sąsiedzi, znajomi i rodzina przychodzili i modlili się. W chrześcijaństwie mówi się różaniec, koronkę i inne modły pożegnalne przy zapalonej świecy. Teraz ciało wystawia się w kaplicy, potem jest msza. Tzw. Ostatnie pożegnanie. Kiedyś w kościele, była msza pożegnalna. I dopiero potem przewiezienie zmarłego na cmentarz.  Jeżeli ktoś  umierał w domu to modły były już wcześniej przy nim i rodzina czuwała. Często wcześniej przychodzi ksiądz z ostatnim namaszczeniem. Młode dziewczyny bez ślubu często są ubierane w białe suknie  symbol czystości i dziwactwa. Wierzący wierzą, że po śmierć idą na spotkanie z Bogiem. W niektórych wspólnotach śpiewa się radosne pieśń i uwielbienia. Nie na płaczu. Bo zmarła osoba odchodzi do Boga, na odpoczynek i nie jest to wtedy rozpacz. Czasami ludzie umierają nagle i nie wiedzą, że umarli, myślą, że żyją. Są niektórzy duchowi ludzie, którzy odprowadzają takie osoby Jest mnóstwo zagubionych dusz po śmierci. Słuchałam kiedyś na Youtube. Są ludzie, którzy to potrafią robić i robią, mają taki dar. To nie koniecznie muszą być ludzie wierzący. Czasami duszą mimo, że umarła nie wie gdzie iść i długo trzyma się ciała i domu, albo cmentarza. To trwa do 3 miesięcy. Czasami, takie duszę chcą coś jeszcze załatwić, czego nie zdążyli. Jest mnóstwo wiedzy na ten temat. Czasami jest to też czas na zrzucenie powłok, bo człowiek posiada kilka ciał, mówił o tym Ś.p Pan Sławicki na nagraniach u Pana Zagórskiego. Zresztą na Youtube Jest mnóstwo filmów i opowieści.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dawniej tak było i nie wiem czy na wsiach gdzie nie gdzie dalej tak jest. Po śmierci kiedy lekarz stwierdził zgon. Zmarłego ubierano w domu. I w domu leżał w trumnie przy zapalonej świecy. Sąsiedzi, znajomi i rodzina przychodzili i modlili się. W chrześcijaństwie mówi się różaniec, koronkę i inne modły pożegnalne przy zapalonej świecy. Teraz ciało wystawia się w kaplicy, potem jest msza. Tzw. Ostatnie pożegnanie. Kiedyś w kościele, była msza pożegnalna. I dopiero potem przewiezienie zmarłego na cmentarz.  Jeżeli ktoś  umierał w domu to modły były już wcześniej przy nim i rodzina czuwała. Często wcześniej przychodzi ksiądz z ostatnim namaszczeniem. Młode dziewczyny bez ślubu często są ubierane w białe suknie  symbol czystości i dziwactwa. Wierzący wierzą, że po śmierć idą na spotkanie z Bogiem. W niektórych wspólnotach śpiewa się radosne pieśń i uwielbienia. Nie na płaczu. Bo zmarła osoba odchodzi do Boga, na odpoczynek i nie jest to wtedy rozpacz. Czasami ludzie umierają nagle i nie wiedzą, że umarli, myślą, że żyją. Są niektórzy duchowi ludzie, którzy odprowadzają takie osoby Jest mnóstwo zagubionych dusz po śmierci. Słuchałam kiedyś na Youtube. Są ludzie, którzy to potrafią robić i robią, mają taki dar. To nie koniecznie muszą być ludzie wierzący. Czasami duszą mimo, że umarła nie wie gdzie iść i długo trzyma się ciała i domu, albo cmentarza. To trwa do 3 miesięcy. Czasami, takie duszę chcą coś jeszcze załatwić, czego nie zdążyli. Jest mnóstwo wiedzy na ten temat. Czasami jest to też czas na zrzucenie powłok, bo człowiek posiada kilka ciał, mówił o tym Ś.p Pan Sławicki na nagraniach u Pana Zagórskiego. Zresztą na Youtube Jest mnóstwo filmów i opowieści.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Białczyński		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2021/02/28/serbia-materialy-etnograficzne-czarna-swadzba/#comment-68399</link>

		<dc:creator><![CDATA[Białczyński]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 02 Mar 2021 13:21:05 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=116668#comment-68399</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2021/02/28/serbia-materialy-etnograficzne-czarna-swadzba/#comment-68390&quot;&gt;Jacek z Zagościńca&lt;/a&gt;.

To ciekawe. Musiała to być niedoszła panna młoda i dlatego chowali ja w sukni ślubnej. Ale do tego dochodziły też zaślubiny.
Normalny ślub nad trumną z druhną albo siostrą panny młodej, który miał charakter symboliczny i obowiązywał przez rok - ani pan młody ani zastępczyni panny młodej nie mogli się w tym czasie z nikim zaręczyć ani wziąć ślubu.
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2021/02/28/serbia-materialy-etnograficzne-czarna-swadzba/#comment-68390">Jacek z Zagościńca</a>.</p>
<p>To ciekawe. Musiała to być niedoszła panna młoda i dlatego chowali ja w sukni ślubnej. Ale do tego dochodziły też zaślubiny.<br />
Normalny ślub nad trumną z druhną albo siostrą panny młodej, który miał charakter symboliczny i obowiązywał przez rok &#8211; ani pan młody ani zastępczyni panny młodej nie mogli się w tym czasie z nikim zaręczyć ani wziąć ślubu.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Jacek z Zagościńca		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2021/02/28/serbia-materialy-etnograficzne-czarna-swadzba/#comment-68390</link>

		<dc:creator><![CDATA[Jacek z Zagościńca]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 01 Mar 2021 20:39:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=116668#comment-68390</guid>

					<description><![CDATA[Jako kilkuletni chłopak, ok. roku 1965 znalazłem się w kamienicy w Wołominie, gdzie odbywały się obrzędy pogrzebowe nad zmarłą młodą dziewczyną. Wraz kolegą (mieszkańcem tejże kamienicy) zaintrygowani śpiewami weszliśmy do (zupełnie obcego) mieszkania, gdzie na march (trumna postawiona na stole) leżała młodziutka nieboszczka w białej sukni, wyglądającej jak ślubna. Lustro w pokoju zasłonięte było prześcieradłem, aby (jak mi powiedziano) duch zmarłej nie przejrzał się w nim. Był upalny dzień więc pod stołem z trumną stała duża, metalowa balia z zimną wodą - zapewne po to, aby nieco schłodzić pomieszczenie z ciałem zmarłej. Tyle zapamiętałem z tej ceremonii, która zapadła mi głęboko w pamięci - widok ubranej na biało młodej dziewczyny w trumnie.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jako kilkuletni chłopak, ok. roku 1965 znalazłem się w kamienicy w Wołominie, gdzie odbywały się obrzędy pogrzebowe nad zmarłą młodą dziewczyną. Wraz kolegą (mieszkańcem tejże kamienicy) zaintrygowani śpiewami weszliśmy do (zupełnie obcego) mieszkania, gdzie na march (trumna postawiona na stole) leżała młodziutka nieboszczka w białej sukni, wyglądającej jak ślubna. Lustro w pokoju zasłonięte było prześcieradłem, aby (jak mi powiedziano) duch zmarłej nie przejrzał się w nim. Był upalny dzień więc pod stołem z trumną stała duża, metalowa balia z zimną wodą &#8211; zapewne po to, aby nieco schłodzić pomieszczenie z ciałem zmarłej. Tyle zapamiętałem z tej ceremonii, która zapadła mi głęboko w pamięci &#8211; widok ubranej na biało młodej dziewczyny w trumnie.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Ina		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2021/02/28/serbia-materialy-etnograficzne-czarna-swadzba/#comment-68370</link>

		<dc:creator><![CDATA[Ina]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 01 Mar 2021 08:13:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=116668#comment-68370</guid>

					<description><![CDATA[Panie Rafale dziękuję za podzielenie się zrozumieniem.
Poszukuję też odpowiedzi na pytanie: dlaczego Maria jest pokazywana z dzieckiem, z synem.
No i niby normalne bo to jej syn. U hebrajczyków każda kobieta to Maria i jest pretendentką do urodzenia Mesjasza na którego cały czas czekają.
W Egipcie Izis też jest pokazywana z synem.
W Egipcie Egipski Bóg ziemi Geb i Bogini nieba Nut rodzą Ozyrysa. Rodzą życie. Izis  jest pokazywana z dzieckiem.
U Słowian ziemia to żeński aspekt i Swaróg, Piorun Bóg Nieba. 
No i trójca Słowiańska Prawia, Sławia i Chwała. Czyli Ojciec, syn i Duch święty - dla mnie to matka.
W chrześcijaństwie Syn po swoim odejściu posyła Ducha Świętego, który ma wszystkiego nauczyć jego wyznawców.
Są zresztą trzy ewangelie: buddyjska, egipska i chrześcijańska - wszystkie podobne.
Może była moda na Zbawiciela. Udręczona ludzkość szukała zbawcy  który ich wyzwoli.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Panie Rafale dziękuję za podzielenie się zrozumieniem.<br />
Poszukuję też odpowiedzi na pytanie: dlaczego Maria jest pokazywana z dzieckiem, z synem.<br />
No i niby normalne bo to jej syn. U hebrajczyków każda kobieta to Maria i jest pretendentką do urodzenia Mesjasza na którego cały czas czekają.<br />
W Egipcie Izis też jest pokazywana z synem.<br />
W Egipcie Egipski Bóg ziemi Geb i Bogini nieba Nut rodzą Ozyrysa. Rodzą życie. Izis  jest pokazywana z dzieckiem.<br />
U Słowian ziemia to żeński aspekt i Swaróg, Piorun Bóg Nieba.<br />
No i trójca Słowiańska Prawia, Sławia i Chwała. Czyli Ojciec, syn i Duch święty &#8211; dla mnie to matka.<br />
W chrześcijaństwie Syn po swoim odejściu posyła Ducha Świętego, który ma wszystkiego nauczyć jego wyznawców.<br />
Są zresztą trzy ewangelie: buddyjska, egipska i chrześcijańska &#8211; wszystkie podobne.<br />
Może była moda na Zbawiciela. Udręczona ludzkość szukała zbawcy  który ich wyzwoli.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Rafał Jakubowski		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2021/02/28/serbia-materialy-etnograficzne-czarna-swadzba/#comment-68367</link>

		<dc:creator><![CDATA[Rafał Jakubowski]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 01 Mar 2021 06:32:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=116668#comment-68367</guid>

					<description><![CDATA[Przypomnę, że najstarsza informacja źródłowa nt. zostawiania pustego nakrycia w Szczodre Gody pochodzi nie z XIX -XX wiecznych opracowań etnograficznych lecz z XIII wiecznej kroniki &quot;Summa de confessionis discretione&quot; (zwanej też Katalogiem Magii)  zapisanej przez cystersa Brata Rudolfa w Rudach pod Raciborzem. W niej to opisane jest, że jest to forma ofiary dla bogini Holdy, co jest zgodne z ofiarami dla bóstw w innych spokrewnionych ze Słowianami kulturach.

Co zaś się tyczy rytuałów chrześcijańskim proponuję zwrócić uwagę na główny akt celebracji mszy czyli przemiany ciała i krwi w chleb i wino i rozdanie to wiernym. Rytuał ten jako żywo przypomina praktykę znaną w szamanizmie, buddyzmie i bon jako chod (czie) czyli odcinanie, które polega na rozdzielaniu przez praktykującego (jogina, szamana) własnego ciała na kawałki, zlewaniu krwi itd. i następnie ofiarowaniu go innych istotom. zwykle praktyki takie realizowane są w miejscach gdzie znajduje sie sporo preta (głodnych duchów) tych co się zagubili w przejściu w inne świata, lub niezbyt pomyślnie się odrodzili. Realizuje się je m.in na polach bitew, polach kremacyjnych, cmentarzach etc.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przypomnę, że najstarsza informacja źródłowa nt. zostawiania pustego nakrycia w Szczodre Gody pochodzi nie z XIX -XX wiecznych opracowań etnograficznych lecz z XIII wiecznej kroniki &#8222;Summa de confessionis discretione&#8221; (zwanej też Katalogiem Magii)  zapisanej przez cystersa Brata Rudolfa w Rudach pod Raciborzem. W niej to opisane jest, że jest to forma ofiary dla bogini Holdy, co jest zgodne z ofiarami dla bóstw w innych spokrewnionych ze Słowianami kulturach.</p>
<p>Co zaś się tyczy rytuałów chrześcijańskim proponuję zwrócić uwagę na główny akt celebracji mszy czyli przemiany ciała i krwi w chleb i wino i rozdanie to wiernym. Rytuał ten jako żywo przypomina praktykę znaną w szamanizmie, buddyzmie i bon jako chod (czie) czyli odcinanie, które polega na rozdzielaniu przez praktykującego (jogina, szamana) własnego ciała na kawałki, zlewaniu krwi itd. i następnie ofiarowaniu go innych istotom. zwykle praktyki takie realizowane są w miejscach gdzie znajduje sie sporo preta (głodnych duchów) tych co się zagubili w przejściu w inne świata, lub niezbyt pomyślnie się odrodzili. Realizuje się je m.in na polach bitew, polach kremacyjnych, cmentarzach etc.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Mezamir		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2021/02/28/serbia-materialy-etnograficzne-czarna-swadzba/#comment-68348</link>

		<dc:creator><![CDATA[Mezamir]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 28 Feb 2021 17:14:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=116668#comment-68348</guid>

					<description><![CDATA[Najważniejsze jest chyba to
że dla naszej podświadomości nie istnieje coś takiego jak symbol.
Na poziomie podświadomym wszystko jest dosłownie tym czym ma być.

Dziecko bawiące się lalką,na poziomie podświadomym
jest rodzicem a lalka jest dzieckiem.
Osoby uczestniczące we mszy są kanibalami
a ksiądz jest wampirem.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Najważniejsze jest chyba to<br />
że dla naszej podświadomości nie istnieje coś takiego jak symbol.<br />
Na poziomie podświadomym wszystko jest dosłownie tym czym ma być.</p>
<p>Dziecko bawiące się lalką,na poziomie podświadomym<br />
jest rodzicem a lalka jest dzieckiem.<br />
Osoby uczestniczące we mszy są kanibalami<br />
a ksiądz jest wampirem.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: ORLICKI		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2021/02/28/serbia-materialy-etnograficzne-czarna-swadzba/#comment-68340</link>

		<dc:creator><![CDATA[ORLICKI]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 28 Feb 2021 10:58:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=116668#comment-68340</guid>

					<description><![CDATA[Niestety, lecz ogromna większość Katolików, wierzy, że rzeczywiście spożywa przeistoczone ciało Chrystusa i jego krew - w wino i opłatek. Przy czym obecnie tylko opłatek, bo wino wypija za nich kapłan. W interpretacji głębszej Nowego Testamentu, gdzie ważne są wszystkie słowa Chrystusa a nie jakieś wyjątki, obraz tej pamiątki układa się w zupełnie inne przesłanie, zupełnie symboliczne. Chrystus mówi bowiem; &quot;Nie ciało jest ważne. To Duch ożywia!&quot;. Nie zajadanie więc jakiegokolwiek ciała a spożywanie symboliczne przekazów danych nam z tego ciała - czyli przyjmowanie duchowe, racjonalne, rozumowe i wiarą (Wiara, to nie religia. Wi-Ra, to widzenie - mocą, silne przekonanie, pogląd), oraz zaakceptowanie że krew z tego ciała zawierała Bożą moc żywota (Krew we wszystkich kulturach, jest pierwiastkiem niezbędnym do życia, nośnikiem życia, podobnie jak serce). Oba składniki, krew i ciało, są dwoma stanami skupienia; materia i ciecz, które stanowią Człowieka. Jednak ten człowiek, bez Ducha byłby jedynie bio-robotem. Posiada więc jeszcze własnego ducha i Ducha który go stworzył i ożywił, napełnił energią życiową. Pamiątka ostatniej Wieczerzy, to przekaz, o tym duchowym ożywieniu, napełnieniu przez Stwórcę. To ponadto przekaz o wierze w Reinkarnację! Tak. Pierwsi Chrześcijanie, pomimo, że byli Żydami, w nią bardzo głęboko wierzyli! Doktryny spisane za Konstantyna w Nicei, wyrugowały je z obyczajów chrześcijańskich. 
W każdym razie, patrząc na obyczaj Pamiątki (dzielenie chleba jako symbolu ciała Chrystusa i picie wina jako symbolu krwi Jezusa), oczami Żydów apostołów - wierzących w reinkarnację, (ta wiara zachowana została częściowo nawet w Katolicyźmie, w doktrynie o nieśmiertelnosci duszy ludzkiej a nie wykluczał reinkarnacji ciała Św.Augustyn), to chodziło w Ostatniej Wieczerzy o przekaz; wierzcie, że ciała wasze tak jak krew jest ich życiem, ożywi do życia kolejnego Duch Boży, którego Chrystus jest przedstawicielem - Synem. Ożywienie to, następuje bezustannie, w procesie reinkarnacji - nabywania nowego ciała po śmierci. Życie człowieka to proces nadawania  duszy człowieka poddanej trudom życia cielesnego, etycznej mentalności, odwagi dla jej zachowania. Opornym, mniej odważnym, ułatwia to, wielokrotna reinkarnacja -  okazja do etycznej postawy, za życia cielesnego. Chrystus, swoimi naukami, postawą etyczną, ułatwia to każdemu, kto pozna w jego naukach etyczność przekazaną od Boga. Jak pamiętamy, zrywała ona z wieloma doktrynami etyczności staro-żydowskiej, judejskiej. Nieliczne zachowywała. Śmierć Chrystusa i zmartwychwstanie, jest powiązane z Pamiątką. To powrót do życia w ciele, dotykanym przez apostołów, fizycznym. Jednak przeistoczonym w ciało duchowo - fizyczne. Może bywać to tu, to nagle gdzieś znacznie dalej, znikać, przenikać materię, unosić się. Ożywiony został ponownie nie przez samego siebie - Syna, (Ojciec jest większy ode mnie  - tak o sobie mówił Chrystus, więc Bogiem nie jest, tylko mającego boskie prawa do reprezentacji Boga), tylko przez samego Ojca - Boga - Ducha. Bóg jest Duchem, którego nikt nie widział poza Synem. Ponowne narodziny, to więc odrodzenie w ciele dzięki Bogu, dzięki jego Duchowi, jego energii odradzającej i stwórczej. Pamiątka, to przekaz, że możemy otrzymać również odrodzenie cielesno-duchowe wieczyste, ( osiągnięcia Oświecenia naszych duszy, wyszkolenie ich w mentalności etycznej - podobnie jak w buddyźmie i hinduiźmie), jeśli świadomie, przyjmiemy etyczne szkolenie chrystusowe. Ono po prostu skróci naszą drogę (to tzw. Zbawienie), powtarzane reinkarnacje, do uzyskania tego poziomu rozwoju mentalnego duszy - matrycy naszych postaw, zachowań.  Piekłem, jest więc samo Życie cielesne, tyle, że niekiedy z oknem na Raj, przeplatane Rajem. Bo to jedyna szkoła dla naszej mentalności duchowej. Śmierć (Ś-Mier; światła - mary) nie istnieje jako stały stan. To tylko przejście, krok do kolejnej klasy w szkole życia. Dla nielicznych, uzyskanie dyplomu ostatniej uczelni, jeśli osiągną stan oświecenia. Żadnego piekła nie ma, poza piekłem w postaci odsunięcia od Boga, unicestwienia (symbol ognia) czyli pozbawienia ich życia nawet ich duszy, gdy okażą się świadomie nie pragnący miłości, nie ceniący etyczności, łamiący wszelkie prawa Boga. Bo bez prawa, bez ładu, porządku natury, Świat (ŚWIAT/SWIET; Światło - (tam) widać) nie mógłby istnieć. Prawa natury, są jedne i dał je nam Stwórca, na nich umocował wszystkie Światy. Człowiek, jako istota przeznaczona do półboskiego stanu (aniołowie) , posiądzie możliwości jakie mogą te prawa szanować lub naruszać. Zaczynając od własnego ciała. Jeśli np. niszczymy własne geny, nieodpowiedzialnie, bez odpowiednich badań na nich eksperymentując, dodając do nich inne lub odejmując, to zniszczymy ewentualnie &quot;tylko&quot; ludzkość. Na co Bóg pewnie nie pozwoli (stąd interwencja niebieska w Apokalipsie Św. Jana gdy ludzkość stanie na krawędzi zagłady przez Spisek rządzących, prowadzących z nią wojnę ; tj. po przyjęciu znaków/czipów na czoło i rękę do czego prowadzi ewidentnie, jak widzimy, strach pandemiczny i nieskuteczność izolacji, locdaunów, maseczek, szczepień - a w czym nas będą miały chronić czipy testujące na bieżąco nasze zdrowie gdy w rzeczywistości nas kontrolujące i zniewalające, niszczące biologicznie). 
Kultura słowiańska, wspaniale wpisuje się już w prawiekach w globalną wiarę w proces reinkarnacji, nie tylko jako dostrzeganie zwyczajnego odradzania się natury do życia po zimie, ale dostrzeganie - że coś je pobudza do tego życia. Że jest to energia poza samą substancją ziarna rośliny, jaja ptaka, zwierzęcego nasienia. Również wiarą w życie człowieka po śmierci jako dusza (co widzimy doskonale na urnie z Białej), która dalej czuje i żyje świadomie w innym wymiarze, innym stanie skupienia - jako inna energia. 
Pan Czesław zwrócił uwagę na ułatwianie pozostawionym przez zmarłego bliskim jego sercu osobom, przejścia traumy po śmierci kochanej/kochanego. Tak, ale to coś więcej.  To ogromny szacunek dla duszy ludzkiej, dla zmarłego jaki dalej żyje. To wypełnienie jego niezrealizowanej do końca woli, nawet po jego śmierci. Możliwe, że morowa śwadźba, nadawała nawet pewne prawa majątkowe i tytularne, związanemu nią partnerowi żyjącemu. 
To więc wiara w  życie wieczne, w reinkarnację i życie duszy ludzkich, skoro się wiąże z nimi żywych ludzi węzłem małżeńskim. 
Ciekawym terminem jest słów ŚWADŹBA. Możliwe, że bliskoznacznym do niego, jest polski wyraz &quot;WADZI/NIE WADZIĆ&quot;. Przedrostek Ś to w mojej opinii liczny morf oznaczający &quot;jasność, biel, światłość&quot;, jak w &quot;śram/hram, swiatynia/świątynia; świetlista; jasność - wiedzie/prowadzi/widzi. Przyrostek BA, to odmiana słowiańskiego WA/TA. Rdzeń WADŹ, to zapewne skrócona forma dawnego WJADŹ (jak wiadźma/wiedźma), co dawało by znaczenie; Światło - Widzący. Połączeni miłością, bliscy Duchowi Życia - Bogu. 
Jednak nie wykluczam, że przepisywanie łacińskimi znakami dawnej wymowy, nie jest tutaj całkiem trafne. Bo przecież mówimy raczej, nieco lżej, jako; ŚFAĆBA. Czyli; ŚF(iatłem) -  AĆ(at/to jest/czyni) - BA (wa/ta).]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Niestety, lecz ogromna większość Katolików, wierzy, że rzeczywiście spożywa przeistoczone ciało Chrystusa i jego krew &#8211; w wino i opłatek. Przy czym obecnie tylko opłatek, bo wino wypija za nich kapłan. W interpretacji głębszej Nowego Testamentu, gdzie ważne są wszystkie słowa Chrystusa a nie jakieś wyjątki, obraz tej pamiątki układa się w zupełnie inne przesłanie, zupełnie symboliczne. Chrystus mówi bowiem; &#8222;Nie ciało jest ważne. To Duch ożywia!&#8221;. Nie zajadanie więc jakiegokolwiek ciała a spożywanie symboliczne przekazów danych nam z tego ciała &#8211; czyli przyjmowanie duchowe, racjonalne, rozumowe i wiarą (Wiara, to nie religia. Wi-Ra, to widzenie &#8211; mocą, silne przekonanie, pogląd), oraz zaakceptowanie że krew z tego ciała zawierała Bożą moc żywota (Krew we wszystkich kulturach, jest pierwiastkiem niezbędnym do życia, nośnikiem życia, podobnie jak serce). Oba składniki, krew i ciało, są dwoma stanami skupienia; materia i ciecz, które stanowią Człowieka. Jednak ten człowiek, bez Ducha byłby jedynie bio-robotem. Posiada więc jeszcze własnego ducha i Ducha który go stworzył i ożywił, napełnił energią życiową. Pamiątka ostatniej Wieczerzy, to przekaz, o tym duchowym ożywieniu, napełnieniu przez Stwórcę. To ponadto przekaz o wierze w Reinkarnację! Tak. Pierwsi Chrześcijanie, pomimo, że byli Żydami, w nią bardzo głęboko wierzyli! Doktryny spisane za Konstantyna w Nicei, wyrugowały je z obyczajów chrześcijańskich.<br />
W każdym razie, patrząc na obyczaj Pamiątki (dzielenie chleba jako symbolu ciała Chrystusa i picie wina jako symbolu krwi Jezusa), oczami Żydów apostołów &#8211; wierzących w reinkarnację, (ta wiara zachowana została częściowo nawet w Katolicyźmie, w doktrynie o nieśmiertelnosci duszy ludzkiej a nie wykluczał reinkarnacji ciała Św.Augustyn), to chodziło w Ostatniej Wieczerzy o przekaz; wierzcie, że ciała wasze tak jak krew jest ich życiem, ożywi do życia kolejnego Duch Boży, którego Chrystus jest przedstawicielem &#8211; Synem. Ożywienie to, następuje bezustannie, w procesie reinkarnacji &#8211; nabywania nowego ciała po śmierci. Życie człowieka to proces nadawania  duszy człowieka poddanej trudom życia cielesnego, etycznej mentalności, odwagi dla jej zachowania. Opornym, mniej odważnym, ułatwia to, wielokrotna reinkarnacja &#8211;  okazja do etycznej postawy, za życia cielesnego. Chrystus, swoimi naukami, postawą etyczną, ułatwia to każdemu, kto pozna w jego naukach etyczność przekazaną od Boga. Jak pamiętamy, zrywała ona z wieloma doktrynami etyczności staro-żydowskiej, judejskiej. Nieliczne zachowywała. Śmierć Chrystusa i zmartwychwstanie, jest powiązane z Pamiątką. To powrót do życia w ciele, dotykanym przez apostołów, fizycznym. Jednak przeistoczonym w ciało duchowo &#8211; fizyczne. Może bywać to tu, to nagle gdzieś znacznie dalej, znikać, przenikać materię, unosić się. Ożywiony został ponownie nie przez samego siebie &#8211; Syna, (Ojciec jest większy ode mnie  &#8211; tak o sobie mówił Chrystus, więc Bogiem nie jest, tylko mającego boskie prawa do reprezentacji Boga), tylko przez samego Ojca &#8211; Boga &#8211; Ducha. Bóg jest Duchem, którego nikt nie widział poza Synem. Ponowne narodziny, to więc odrodzenie w ciele dzięki Bogu, dzięki jego Duchowi, jego energii odradzającej i stwórczej. Pamiątka, to przekaz, że możemy otrzymać również odrodzenie cielesno-duchowe wieczyste, ( osiągnięcia Oświecenia naszych duszy, wyszkolenie ich w mentalności etycznej &#8211; podobnie jak w buddyźmie i hinduiźmie), jeśli świadomie, przyjmiemy etyczne szkolenie chrystusowe. Ono po prostu skróci naszą drogę (to tzw. Zbawienie), powtarzane reinkarnacje, do uzyskania tego poziomu rozwoju mentalnego duszy &#8211; matrycy naszych postaw, zachowań.  Piekłem, jest więc samo Życie cielesne, tyle, że niekiedy z oknem na Raj, przeplatane Rajem. Bo to jedyna szkoła dla naszej mentalności duchowej. Śmierć (Ś-Mier; światła &#8211; mary) nie istnieje jako stały stan. To tylko przejście, krok do kolejnej klasy w szkole życia. Dla nielicznych, uzyskanie dyplomu ostatniej uczelni, jeśli osiągną stan oświecenia. Żadnego piekła nie ma, poza piekłem w postaci odsunięcia od Boga, unicestwienia (symbol ognia) czyli pozbawienia ich życia nawet ich duszy, gdy okażą się świadomie nie pragnący miłości, nie ceniący etyczności, łamiący wszelkie prawa Boga. Bo bez prawa, bez ładu, porządku natury, Świat (ŚWIAT/SWIET; Światło &#8211; (tam) widać) nie mógłby istnieć. Prawa natury, są jedne i dał je nam Stwórca, na nich umocował wszystkie Światy. Człowiek, jako istota przeznaczona do półboskiego stanu (aniołowie) , posiądzie możliwości jakie mogą te prawa szanować lub naruszać. Zaczynając od własnego ciała. Jeśli np. niszczymy własne geny, nieodpowiedzialnie, bez odpowiednich badań na nich eksperymentując, dodając do nich inne lub odejmując, to zniszczymy ewentualnie &#8222;tylko&#8221; ludzkość. Na co Bóg pewnie nie pozwoli (stąd interwencja niebieska w Apokalipsie Św. Jana gdy ludzkość stanie na krawędzi zagłady przez Spisek rządzących, prowadzących z nią wojnę ; tj. po przyjęciu znaków/czipów na czoło i rękę do czego prowadzi ewidentnie, jak widzimy, strach pandemiczny i nieskuteczność izolacji, locdaunów, maseczek, szczepień &#8211; a w czym nas będą miały chronić czipy testujące na bieżąco nasze zdrowie gdy w rzeczywistości nas kontrolujące i zniewalające, niszczące biologicznie).<br />
Kultura słowiańska, wspaniale wpisuje się już w prawiekach w globalną wiarę w proces reinkarnacji, nie tylko jako dostrzeganie zwyczajnego odradzania się natury do życia po zimie, ale dostrzeganie &#8211; że coś je pobudza do tego życia. Że jest to energia poza samą substancją ziarna rośliny, jaja ptaka, zwierzęcego nasienia. Również wiarą w życie człowieka po śmierci jako dusza (co widzimy doskonale na urnie z Białej), która dalej czuje i żyje świadomie w innym wymiarze, innym stanie skupienia &#8211; jako inna energia.<br />
Pan Czesław zwrócił uwagę na ułatwianie pozostawionym przez zmarłego bliskim jego sercu osobom, przejścia traumy po śmierci kochanej/kochanego. Tak, ale to coś więcej.  To ogromny szacunek dla duszy ludzkiej, dla zmarłego jaki dalej żyje. To wypełnienie jego niezrealizowanej do końca woli, nawet po jego śmierci. Możliwe, że morowa śwadźba, nadawała nawet pewne prawa majątkowe i tytularne, związanemu nią partnerowi żyjącemu.<br />
To więc wiara w  życie wieczne, w reinkarnację i życie duszy ludzkich, skoro się wiąże z nimi żywych ludzi węzłem małżeńskim.<br />
Ciekawym terminem jest słów ŚWADŹBA. Możliwe, że bliskoznacznym do niego, jest polski wyraz &#8222;WADZI/NIE WADZIĆ&#8221;. Przedrostek Ś to w mojej opinii liczny morf oznaczający &#8222;jasność, biel, światłość&#8221;, jak w &#8222;śram/hram, swiatynia/świątynia; świetlista; jasność &#8211; wiedzie/prowadzi/widzi. Przyrostek BA, to odmiana słowiańskiego WA/TA. Rdzeń WADŹ, to zapewne skrócona forma dawnego WJADŹ (jak wiadźma/wiedźma), co dawało by znaczenie; Światło &#8211; Widzący. Połączeni miłością, bliscy Duchowi Życia &#8211; Bogu.<br />
Jednak nie wykluczam, że przepisywanie łacińskimi znakami dawnej wymowy, nie jest tutaj całkiem trafne. Bo przecież mówimy raczej, nieco lżej, jako; ŚFAĆBA. Czyli; ŚF(iatłem) &#8211;  AĆ(at/to jest/czyni) &#8211; BA (wa/ta).</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Marian Nosal		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2021/02/28/serbia-materialy-etnograficzne-czarna-swadzba/#comment-68336</link>

		<dc:creator><![CDATA[Marian Nosal]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 28 Feb 2021 06:44:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=116668#comment-68336</guid>

					<description><![CDATA[To strach przed życiem i jego komplikacjami dyktuje takie komentarze.
Brak narzędzi pozwalających na zrozumienie życia i odziedziczonych po Przodkach.
Tany rzeczywiście można by przerobić na bardzo praktyczne porady psychologiczne.
Często nie rozumiemy mądrości Przyrody i Słowian.
Zapomnieliśmy.
---
To samo dzieje się teraz w Chinach - współcześni Chińczycy zupełnie nie rozumieją mądrości Taoizmu, Konfucjanizmu, a co tu mówić o Moiźmie, o którym się zapomniało i który może nawet być mylony z Maoizmem ;-)
Jakiś Nowy Ład się nam de/generuje  ;-)
Dobrze, że ktoś to jeszcze rozumie.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>To strach przed życiem i jego komplikacjami dyktuje takie komentarze.<br />
Brak narzędzi pozwalających na zrozumienie życia i odziedziczonych po Przodkach.<br />
Tany rzeczywiście można by przerobić na bardzo praktyczne porady psychologiczne.<br />
Często nie rozumiemy mądrości Przyrody i Słowian.<br />
Zapomnieliśmy.<br />
&#8212;<br />
To samo dzieje się teraz w Chinach &#8211; współcześni Chińczycy zupełnie nie rozumieją mądrości Taoizmu, Konfucjanizmu, a co tu mówić o Moiźmie, o którym się zapomniało i który może nawet być mylony z Maoizmem 😉<br />
Jakiś Nowy Ład się nam de/generuje  😉<br />
Dobrze, że ktoś to jeszcze rozumie.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Mezamir		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2021/02/28/serbia-materialy-etnograficzne-czarna-swadzba/#comment-68335</link>

		<dc:creator><![CDATA[Mezamir]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 28 Feb 2021 05:47:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=116668#comment-68335</guid>

					<description><![CDATA[To tak jakby napisać, że ksiądz katolicki sprawując mszę 
wyobraża sobie że w trakcie podniesienia 
zjada kawałek ciała Chrystusa i wypija jego krew.



&quot;I ten zwyczaj pozostał, choć niezbyt może dobrze się prezentuje, 
gdy pomyślimy czym on naprawdę jest. 
A jest nie tylko &quot;symbolicznym&quot; kanibalizmem. 

Pojawiła się bowiem idea transsubstancjacji 
czyli przeistoczenia chleba w ciało i wina w krew zbawiciela, 
oczywiście za sprawą zaklęć wypowiadanych przez kapłana 
(co ciekawe, w którejś z dawnych religii spożywano chleb i sól). 
Trzeba więc wierzyć, że to naprawdę się dzieje, a więc że zjadamy ciało boga&quot;.

Karlheinz Deschner &quot;I znowu zapiał kur. Krytyczna historia Kościoła&quot;.


Boże Ciało jako metafizyczny akt kanibalizmu 
Święto Bożego Ciała w swojej wymowie symbolicznej  stanowi więc rytuał dziękczynny za to, że chrześcijanie mogą „spożywać realnie” ciało i krew Chrystusa, a więc Boga. Ponieważ człowiek został stworzony na podobieństwo Boga (Chrystus był bowiem Bogiem-Człowiekiem), spożywanie opłatka i picie wina przez księży podczas nabożeństw  w kościołach chrześcijańskich  stanowi akt realnego pożywiania się ciałem i krwią Człowieka-Boga. Dlatego też podczas mszy świętej w kościołach każdego dnia księża i wierni dokonują specyficznego aktu kanibalizmu, który można określić mianem sakralnego – zjadane i pite jest bowiem ciało i krew  najdoskonalszego spośród ludzi: Chrystusa. 
Procesja Bożego Ciała jest dziękczynieniem za to, że Chrystus podczas ostatniej wieczerzy ustanowił „performans” spożywania własnej krwi i ciała. 

Wierni katoliccy niosąc kościelne chorągwie, sypiąc kwiaty, śpiewając religijne pieśni,  
wyrażają swoją radość z tego powodu, że mogą każdego dnia, o ile nie popełnili grzechu, 
jeść mięso ludzkie (Chrystusa-Człowieka). 

Boże Ciało w dyskursie politycznym 
Kościół katolicki w Polsce od co najmniej dziesięciu  lat prowadzi politykę wspierania PiS i Jarosława Kaczyńskiego celem uzyskania władzy nad społeczeństwem. Jego aktywność przejawia się w dyskursie publicznym niezwykle agresywnie. Wszczynane są sprawy sądowe o obrażanie uczuć religijnych; artyści oraz intelektualiści są karani w procesach karnych. Z ambon niektórzy księża dyskryminują Żydów, liberałów oraz mniejszości seksualne. Katolicka kampania przeciwko in vitro ingeruje w obszar prawnych regulacji nad badaniami naukowymi. Programy szkolne w polskim systemie edukacji promują światopogląd katolicki; dzieci już w fazie przedszkolnej epatowane są symboliką religijną – krzyżem i  wiszącym na nim trupem oraz krwawymi opowieściami biblijnymi. Episkopat usiłuje realizować projekt matury z religii. Kościół nie chce rozliczyć się z aktów pedofilii. Żąda państwowych miliardów na swoje utrzymanie. 
Setki tysięcy wiernych, uczestnicząc w procesjach Bożego Ciała, tym samym deklaruje swoją solidarność z rytualnym aktem kanibalizmu sakralnego oraz polityką prowadzoną przez Kościół katolicki w Polsce. Do przeprowadzenia tego sakralnego święta kanibalizmu, zostały w 2013 roku zaangażowane służby państwa polskiego. W depeszach czytamy, iż w procesji w Warszawie, obok duchowieństwa, uczestniczą policjanci, wojskowi oraz władze polityczne kraju. We Wrocławiu wskazuje się na udział strażaków wraz z wozami do gaszenia pożarów. 
Bez wątpienia, udział sił specjalnych (policji, wojska oraz straży pożarnej) w obchodach Bożego Ciała stanowić ma przekaz symboliczny dla społeczeństwa. Kapłani  katoliccy z Episkopatem dają sygnał, iż w Polsce ma miejsce pożar, że aparat przemocy państwowej zostanie zaangażowany w praktykach „picia krwi bożej i spożywania mięsa Chrystusa”.  Symbol pałki policyjnej i karabinu żołnierskiego posiada swoje semantyczne odniesienie do śmierci i aktów zabijania. Boże Ciało również odwołuje się, jako artefakt kulturowy, do przestrzeni zbrodni sakralnej i ofiarniczej. Jest jej wręcz apoteozą – radosnym dziękczynieniem   za akt kanibalizmu. 
Niestety, insynuacje Adama Michnika, iż w Polsce można zaobserwować „narodziny faszyzmu”,  zdają się potwierdzać. Użycie insygniów zabijania (karabin i pałka policyjna) w akcie celebracji katolickiego święta, odwołującego się do turpistycznych klimatów znaczeniowych (spożywanie ludzkiego mięsa i krwi w ramach podzięki za mord ofiarniczy),  symbolizuje coś  niebezpiecznego – tym  bardziej w kontekście wieczornych,  smoleńskich marszów z pochodniami i mową o  zdradzie narodowej. W Krakowie kardynał Dziwisz ostrzegł, iz Kościół zaprowadzi ład moralny, bo prawda wszystkich obowiązuje (niezależnie od pluralizmu światopoglądowego). 
Brońcie wolności i demokracji, zbliżają się „niedobre czasy”. 
*** 
Wojciech Krysztofiak (autor prac naukowych w: „Synthese”, „Husserl Studies”, „Axiomathes”, „Semiotica”, „Filozofia Nauki”; uczestnik Seminarium filozoficznego w Paryżu, z okazji wstąpienia Polski do Unii Europejskiej,  zorganizowanego pod patronatem Prezydenta Polski Aleksandra Kwaśniewskiego i Prezydenta Francji Jacques’a Chirac’a; stypendysta: The Norwegian Research Council for Science and the Humanities, The Soros Foundation-Open Society Institute ) 


Zgodnie z taką interpretacją, dzień Bożego Ciała, jako prawnie  ustanowiony wolny od pracy dzień 
w Polsce,  jest świętem „mięsa bożego”, podczas którego katolicy manifestują swoją radość 
z faktu jego spożywania pod postacią „ciała Chrystusa”. 

Nawet islam traktuje religie katolicką z powodu tego rytuału jako czyste barbarzyństwo.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>To tak jakby napisać, że ksiądz katolicki sprawując mszę<br />
wyobraża sobie że w trakcie podniesienia<br />
zjada kawałek ciała Chrystusa i wypija jego krew.</p>
<p>&#8222;I ten zwyczaj pozostał, choć niezbyt może dobrze się prezentuje,<br />
gdy pomyślimy czym on naprawdę jest.<br />
A jest nie tylko &#8222;symbolicznym&#8221; kanibalizmem. </p>
<p>Pojawiła się bowiem idea transsubstancjacji<br />
czyli przeistoczenia chleba w ciało i wina w krew zbawiciela,<br />
oczywiście za sprawą zaklęć wypowiadanych przez kapłana<br />
(co ciekawe, w którejś z dawnych religii spożywano chleb i sól).<br />
Trzeba więc wierzyć, że to naprawdę się dzieje, a więc że zjadamy ciało boga&#8221;.</p>
<p>Karlheinz Deschner &#8222;I znowu zapiał kur. Krytyczna historia Kościoła&#8221;.</p>
<p>Boże Ciało jako metafizyczny akt kanibalizmu<br />
Święto Bożego Ciała w swojej wymowie symbolicznej  stanowi więc rytuał dziękczynny za to, że chrześcijanie mogą „spożywać realnie” ciało i krew Chrystusa, a więc Boga. Ponieważ człowiek został stworzony na podobieństwo Boga (Chrystus był bowiem Bogiem-Człowiekiem), spożywanie opłatka i picie wina przez księży podczas nabożeństw  w kościołach chrześcijańskich  stanowi akt realnego pożywiania się ciałem i krwią Człowieka-Boga. Dlatego też podczas mszy świętej w kościołach każdego dnia księża i wierni dokonują specyficznego aktu kanibalizmu, który można określić mianem sakralnego – zjadane i pite jest bowiem ciało i krew  najdoskonalszego spośród ludzi: Chrystusa.<br />
Procesja Bożego Ciała jest dziękczynieniem za to, że Chrystus podczas ostatniej wieczerzy ustanowił „performans” spożywania własnej krwi i ciała. </p>
<p>Wierni katoliccy niosąc kościelne chorągwie, sypiąc kwiaty, śpiewając religijne pieśni,<br />
wyrażają swoją radość z tego powodu, że mogą każdego dnia, o ile nie popełnili grzechu,<br />
jeść mięso ludzkie (Chrystusa-Człowieka). </p>
<p>Boże Ciało w dyskursie politycznym<br />
Kościół katolicki w Polsce od co najmniej dziesięciu  lat prowadzi politykę wspierania PiS i Jarosława Kaczyńskiego celem uzyskania władzy nad społeczeństwem. Jego aktywność przejawia się w dyskursie publicznym niezwykle agresywnie. Wszczynane są sprawy sądowe o obrażanie uczuć religijnych; artyści oraz intelektualiści są karani w procesach karnych. Z ambon niektórzy księża dyskryminują Żydów, liberałów oraz mniejszości seksualne. Katolicka kampania przeciwko in vitro ingeruje w obszar prawnych regulacji nad badaniami naukowymi. Programy szkolne w polskim systemie edukacji promują światopogląd katolicki; dzieci już w fazie przedszkolnej epatowane są symboliką religijną – krzyżem i  wiszącym na nim trupem oraz krwawymi opowieściami biblijnymi. Episkopat usiłuje realizować projekt matury z religii. Kościół nie chce rozliczyć się z aktów pedofilii. Żąda państwowych miliardów na swoje utrzymanie.<br />
Setki tysięcy wiernych, uczestnicząc w procesjach Bożego Ciała, tym samym deklaruje swoją solidarność z rytualnym aktem kanibalizmu sakralnego oraz polityką prowadzoną przez Kościół katolicki w Polsce. Do przeprowadzenia tego sakralnego święta kanibalizmu, zostały w 2013 roku zaangażowane służby państwa polskiego. W depeszach czytamy, iż w procesji w Warszawie, obok duchowieństwa, uczestniczą policjanci, wojskowi oraz władze polityczne kraju. We Wrocławiu wskazuje się na udział strażaków wraz z wozami do gaszenia pożarów.<br />
Bez wątpienia, udział sił specjalnych (policji, wojska oraz straży pożarnej) w obchodach Bożego Ciała stanowić ma przekaz symboliczny dla społeczeństwa. Kapłani  katoliccy z Episkopatem dają sygnał, iż w Polsce ma miejsce pożar, że aparat przemocy państwowej zostanie zaangażowany w praktykach „picia krwi bożej i spożywania mięsa Chrystusa”.  Symbol pałki policyjnej i karabinu żołnierskiego posiada swoje semantyczne odniesienie do śmierci i aktów zabijania. Boże Ciało również odwołuje się, jako artefakt kulturowy, do przestrzeni zbrodni sakralnej i ofiarniczej. Jest jej wręcz apoteozą – radosnym dziękczynieniem   za akt kanibalizmu.<br />
Niestety, insynuacje Adama Michnika, iż w Polsce można zaobserwować „narodziny faszyzmu”,  zdają się potwierdzać. Użycie insygniów zabijania (karabin i pałka policyjna) w akcie celebracji katolickiego święta, odwołującego się do turpistycznych klimatów znaczeniowych (spożywanie ludzkiego mięsa i krwi w ramach podzięki za mord ofiarniczy),  symbolizuje coś  niebezpiecznego – tym  bardziej w kontekście wieczornych,  smoleńskich marszów z pochodniami i mową o  zdradzie narodowej. W Krakowie kardynał Dziwisz ostrzegł, iz Kościół zaprowadzi ład moralny, bo prawda wszystkich obowiązuje (niezależnie od pluralizmu światopoglądowego).<br />
Brońcie wolności i demokracji, zbliżają się „niedobre czasy”.<br />
***<br />
Wojciech Krysztofiak (autor prac naukowych w: „Synthese”, „Husserl Studies”, „Axiomathes”, „Semiotica”, „Filozofia Nauki”; uczestnik Seminarium filozoficznego w Paryżu, z okazji wstąpienia Polski do Unii Europejskiej,  zorganizowanego pod patronatem Prezydenta Polski Aleksandra Kwaśniewskiego i Prezydenta Francji Jacques’a Chirac’a; stypendysta: The Norwegian Research Council for Science and the Humanities, The Soros Foundation-Open Society Institute ) </p>
<p>Zgodnie z taką interpretacją, dzień Bożego Ciała, jako prawnie  ustanowiony wolny od pracy dzień<br />
w Polsce,  jest świętem „mięsa bożego”, podczas którego katolicy manifestują swoją radość<br />
z faktu jego spożywania pod postacią „ciała Chrystusa”. </p>
<p>Nawet islam traktuje religie katolicką z powodu tego rytuału jako czyste barbarzyństwo.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
