<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: MCK Sokół: Gąski, gąski do domu! odc. 6, cz. 1 &#8211; Jak i w co się bawić. Przykłady zabaw	</title>
	<atom:link href="https://bialczynski.pl/2021/02/06/mck-sokol-gaski-gaski-do-domu-odc-6-cz-1-jak-i-w-co-sie-bawic-przyklady-zabaw/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://bialczynski.pl/2021/02/06/mck-sokol-gaski-gaski-do-domu-odc-6-cz-1-jak-i-w-co-sie-bawic-przyklady-zabaw/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=mck-sokol-gaski-gaski-do-domu-odc-6-cz-1-jak-i-w-co-sie-bawic-przyklady-zabaw</link>
	<description>oficjalna strona Czesława Białczyńskiego</description>
	<lastBuildDate>Sun, 14 Feb 2021 19:07:19 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.7.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: J		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2021/02/06/mck-sokol-gaski-gaski-do-domu-odc-6-cz-1-jak-i-w-co-sie-bawic-przyklady-zabaw/#comment-67927</link>

		<dc:creator><![CDATA[J]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 14 Feb 2021 19:07:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=115494#comment-67927</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2021/02/06/mck-sokol-gaski-gaski-do-domu-odc-6-cz-1-jak-i-w-co-sie-bawic-przyklady-zabaw/#comment-67909&quot;&gt;Ina&lt;/a&gt;.

Wiele też rzeczy i spraw z całą pewnością jest kwestią wiary. 
I tego, czego pragniemy naprawdę. 
Choćby obecna zima. Wszyscy od kilku lat narzekali, że chcieliby śniegu i .... a&#039;voila&#039; - oto mamy, co chcieliśmy. 
Pamięta Pani, Ino, jak zazdrościła mi tego białego paskudztwa, rozchlapanego z trującą solą sypaną bez pohamowania  w kilkunastostopniowy mróz, zamiast odśnieżania na chodnikach i ulicach, pisząc wręcz, że za brak śniegu i zimy w ogóle  należy się wrocławianom odszkodowanie. :) Móóówisz i masz.
 Podobno też należy bardzo  uważać, o co prosimy, bo Słowo na naszych oczach staje się Ciałem.
A grecka mądrość mówi, że ponoć bogowie najwięcej uciechy mają, kiedy spełniają nasze prośby. Król Midas jest tego najlepszym przykładem. I memento.
Pozdrawiam]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2021/02/06/mck-sokol-gaski-gaski-do-domu-odc-6-cz-1-jak-i-w-co-sie-bawic-przyklady-zabaw/#comment-67909">Ina</a>.</p>
<p>Wiele też rzeczy i spraw z całą pewnością jest kwestią wiary.<br />
I tego, czego pragniemy naprawdę.<br />
Choćby obecna zima. Wszyscy od kilku lat narzekali, że chcieliby śniegu i &#8230;. a&#8217;voila&#8217; &#8211; oto mamy, co chcieliśmy.<br />
Pamięta Pani, Ino, jak zazdrościła mi tego białego paskudztwa, rozchlapanego z trującą solą sypaną bez pohamowania  w kilkunastostopniowy mróz, zamiast odśnieżania na chodnikach i ulicach, pisząc wręcz, że za brak śniegu i zimy w ogóle  należy się wrocławianom odszkodowanie. 🙂 Móóówisz i masz.<br />
 Podobno też należy bardzo  uważać, o co prosimy, bo Słowo na naszych oczach staje się Ciałem.<br />
A grecka mądrość mówi, że ponoć bogowie najwięcej uciechy mają, kiedy spełniają nasze prośby. Król Midas jest tego najlepszym przykładem. I memento.<br />
Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: J		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2021/02/06/mck-sokol-gaski-gaski-do-domu-odc-6-cz-1-jak-i-w-co-sie-bawic-przyklady-zabaw/#comment-67924</link>

		<dc:creator><![CDATA[J]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 14 Feb 2021 18:41:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=115494#comment-67924</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2021/02/06/mck-sokol-gaski-gaski-do-domu-odc-6-cz-1-jak-i-w-co-sie-bawic-przyklady-zabaw/#comment-67909&quot;&gt;Ina&lt;/a&gt;.

Ja nie powiedziałam, że ta zabawa była straszna w jakikolwiek sposób dla mnie , czy innych małych dzieci poddawanych temu zabiegowi - zaklęciu. Było wprost przeciwnie. Moja prababcia się tak ze mną bawiła i ze wszystkimi swoimi prawnukami. Zapamiętałam to jako miłe i przyjemne wrażenie z dzieciństwa. Tak samo wydawało się podczas obserwacji, kiedy byłam nieco starsza, że to mizianie i wierszykowanie sprawia przyjemność  innym małym dzieciom, bo zaśmiewały się przy tym do rozpuku. Sądzę, że prababcia mogła była  j e sz cz e Wiedzieć, co robi. 
Ja rozpoznałam to jako zabieg z dawnej magii dopiero kilka lat temu, kiedy zaczęłam pieczołowicie składać kawałeczki tego, co sama jeszcze niejednokrotnie oglądałam na własne oczy, a nie widziałam, bo nie wiedziałam.  Nie zdając sobie sprawy, że to moje dziedzictwo kulturowe, fragmenty większej całości, rozbitej na kawałki w czasie i przestrzeni naszych dziejów. 
Przyznam też, że to &#039;łączenie kropek&#039; sprawia mi sporą przyjemność, zwłaszcza, że blog Szanownego Pana Białczyńskiego wiele mi w tym ułatwiał i nadal to czyni. Jestem niesłychanie wdzięczna Wszechświatowi, że moje kroki kiedyś tu był skierował, bo nie ma przypadków w tym względzie. A reszta przyjemności Poznania i Odkrywania należy do mnie. 
Pozdrawiam]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2021/02/06/mck-sokol-gaski-gaski-do-domu-odc-6-cz-1-jak-i-w-co-sie-bawic-przyklady-zabaw/#comment-67909">Ina</a>.</p>
<p>Ja nie powiedziałam, że ta zabawa była straszna w jakikolwiek sposób dla mnie , czy innych małych dzieci poddawanych temu zabiegowi &#8211; zaklęciu. Było wprost przeciwnie. Moja prababcia się tak ze mną bawiła i ze wszystkimi swoimi prawnukami. Zapamiętałam to jako miłe i przyjemne wrażenie z dzieciństwa. Tak samo wydawało się podczas obserwacji, kiedy byłam nieco starsza, że to mizianie i wierszykowanie sprawia przyjemność  innym małym dzieciom, bo zaśmiewały się przy tym do rozpuku. Sądzę, że prababcia mogła była  j e sz cz e Wiedzieć, co robi.<br />
Ja rozpoznałam to jako zabieg z dawnej magii dopiero kilka lat temu, kiedy zaczęłam pieczołowicie składać kawałeczki tego, co sama jeszcze niejednokrotnie oglądałam na własne oczy, a nie widziałam, bo nie wiedziałam.  Nie zdając sobie sprawy, że to moje dziedzictwo kulturowe, fragmenty większej całości, rozbitej na kawałki w czasie i przestrzeni naszych dziejów.<br />
Przyznam też, że to 'łączenie kropek&#8217; sprawia mi sporą przyjemność, zwłaszcza, że blog Szanownego Pana Białczyńskiego wiele mi w tym ułatwiał i nadal to czyni. Jestem niesłychanie wdzięczna Wszechświatowi, że moje kroki kiedyś tu był skierował, bo nie ma przypadków w tym względzie. A reszta przyjemności Poznania i Odkrywania należy do mnie.<br />
Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Bartosz		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2021/02/06/mck-sokol-gaski-gaski-do-domu-odc-6-cz-1-jak-i-w-co-sie-bawic-przyklady-zabaw/#comment-67923</link>

		<dc:creator><![CDATA[Bartosz]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 14 Feb 2021 18:35:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=115494#comment-67923</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2021/02/06/mck-sokol-gaski-gaski-do-domu-odc-6-cz-1-jak-i-w-co-sie-bawic-przyklady-zabaw/#comment-67909&quot;&gt;Ina&lt;/a&gt;.

Co do otwierania piąski i stukania czy głaskania to słyszałem kiedyś kiedyś, że tymi bodźcami sprawdzało się czy dzieciątko/dziecko ma odpowiednie odruchy na te bodźce właśnie. Ale jak ze wszystkimi dawnościami we współczesnym świecie, wielu nawet nie wie po co to się robi, ale się robi bo taki był przekaz czy tradycja, zabawa. 
Jeśli to prawda w tym przypadku oczywiście, ale coś w tym jest.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2021/02/06/mck-sokol-gaski-gaski-do-domu-odc-6-cz-1-jak-i-w-co-sie-bawic-przyklady-zabaw/#comment-67909">Ina</a>.</p>
<p>Co do otwierania piąski i stukania czy głaskania to słyszałem kiedyś kiedyś, że tymi bodźcami sprawdzało się czy dzieciątko/dziecko ma odpowiednie odruchy na te bodźce właśnie. Ale jak ze wszystkimi dawnościami we współczesnym świecie, wielu nawet nie wie po co to się robi, ale się robi bo taki był przekaz czy tradycja, zabawa.<br />
Jeśli to prawda w tym przypadku oczywiście, ale coś w tym jest.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Ina		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2021/02/06/mck-sokol-gaski-gaski-do-domu-odc-6-cz-1-jak-i-w-co-sie-bawic-przyklady-zabaw/#comment-67912</link>

		<dc:creator><![CDATA[Ina]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 14 Feb 2021 14:00:53 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=115494#comment-67912</guid>

					<description><![CDATA[Nie wiem czy nasi rodzice wiedzieli co robią. Myślę, że to są przekazy z pokolenia na pokolenie, a o znaczeniu nikt nie pamiętał.
Ale pamiętam, że ja czasami włączyłam się do rozmów starszych to słyszałam: odezwała się sroczka. 
Jeszcze coś takiego słyszałam: złapać srokę za ogon.
Złapała srokę za ogon.
Daż Bóg to słyszałam jako pozdrowienie, ale też dar Bór.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nie wiem czy nasi rodzice wiedzieli co robią. Myślę, że to są przekazy z pokolenia na pokolenie, a o znaczeniu nikt nie pamiętał.<br />
Ale pamiętam, że ja czasami włączyłam się do rozmów starszych to słyszałam: odezwała się sroczka.<br />
Jeszcze coś takiego słyszałam: złapać srokę za ogon.<br />
Złapała srokę za ogon.<br />
Daż Bóg to słyszałam jako pozdrowienie, ale też dar Bór.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Ina		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2021/02/06/mck-sokol-gaski-gaski-do-domu-odc-6-cz-1-jak-i-w-co-sie-bawic-przyklady-zabaw/#comment-67909</link>

		<dc:creator><![CDATA[Ina]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 14 Feb 2021 13:49:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=115494#comment-67909</guid>

					<description><![CDATA[J i Czesław dziękuję za podzielenie się wiedzą.
J - może ma Pani rację, wszystkiego nie pamiętam- ale faktycznie otwierała mi mama piąstkę i stukała w środek dłoni. Nie odbierałam tych zabaw jako przykre. Natomiast w moim czasie wyświetlało się dzieciom bajki, biegaliśmy w tym celu do biblioteki, którą miałam blisko. Pamiętam, że bałam się bajki o Alladynie czy Balladynie - uciekałam wtedy. 
A odnośnie dłoni, to miałam kiedyś ostrzeżenie, żebym nie podawała nikomu dłoni. Nie wiem czemu. Ale od tamtej pory  tego nie robię.
Zwyczaj całowania kobiet w rękę hm.....
Wiem, że pocałunek ma różne znaczenia wogóle. Gdzie kogoś całujemy. Ale może, to jest kwestia wiary.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>J i Czesław dziękuję za podzielenie się wiedzą.<br />
J &#8211; może ma Pani rację, wszystkiego nie pamiętam- ale faktycznie otwierała mi mama piąstkę i stukała w środek dłoni. Nie odbierałam tych zabaw jako przykre. Natomiast w moim czasie wyświetlało się dzieciom bajki, biegaliśmy w tym celu do biblioteki, którą miałam blisko. Pamiętam, że bałam się bajki o Alladynie czy Balladynie &#8211; uciekałam wtedy.<br />
A odnośnie dłoni, to miałam kiedyś ostrzeżenie, żebym nie podawała nikomu dłoni. Nie wiem czemu. Ale od tamtej pory  tego nie robię.<br />
Zwyczaj całowania kobiet w rękę hm&#8230;..<br />
Wiem, że pocałunek ma różne znaczenia wogóle. Gdzie kogoś całujemy. Ale może, to jest kwestia wiary.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Białczyński		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2021/02/06/mck-sokol-gaski-gaski-do-domu-odc-6-cz-1-jak-i-w-co-sie-bawic-przyklady-zabaw/#comment-67908</link>

		<dc:creator><![CDATA[Białczyński]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 14 Feb 2021 12:26:09 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=115494#comment-67908</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2021/02/06/mck-sokol-gaski-gaski-do-domu-odc-6-cz-1-jak-i-w-co-sie-bawic-przyklady-zabaw/#comment-67905&quot;&gt;J&lt;/a&gt;.

Sroczkę robiła mi babcia - bardzo to lubiłem. Ale na serio sroka to ptak Bogów Świetlistego Piru i Rogłu. W językach ruskich nazywa się pirog. Pir-Rog, czyli Ptak Piorunowy, Ogniowy i Świetlisty (biały) bo Perunowie, Swarogowie i Dażbogowie to bogowie Ognia, Pioruna i Światła (Dnia, Gwiazd), a do tego ptak Sporzący Sporów i Rogłów - Opiekunów Mnożności i Upraw. Oczywiście poleciała w Zaświaty, na Niwy Welańskie, z główką, rączką, paluszkiem do Nawi, albo oddać zdobycz tym których reprezentuje.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2021/02/06/mck-sokol-gaski-gaski-do-domu-odc-6-cz-1-jak-i-w-co-sie-bawic-przyklady-zabaw/#comment-67905">J</a>.</p>
<p>Sroczkę robiła mi babcia &#8211; bardzo to lubiłem. Ale na serio sroka to ptak Bogów Świetlistego Piru i Rogłu. W językach ruskich nazywa się pirog. Pir-Rog, czyli Ptak Piorunowy, Ogniowy i Świetlisty (biały) bo Perunowie, Swarogowie i Dażbogowie to bogowie Ognia, Pioruna i Światła (Dnia, Gwiazd), a do tego ptak Sporzący Sporów i Rogłów &#8211; Opiekunów Mnożności i Upraw. Oczywiście poleciała w Zaświaty, na Niwy Welańskie, z główką, rączką, paluszkiem do Nawi, albo oddać zdobycz tym których reprezentuje.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: J		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2021/02/06/mck-sokol-gaski-gaski-do-domu-odc-6-cz-1-jak-i-w-co-sie-bawic-przyklady-zabaw/#comment-67905</link>

		<dc:creator><![CDATA[J]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 14 Feb 2021 10:47:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=115494#comment-67905</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2021/02/06/mck-sokol-gaski-gaski-do-domu-odc-6-cz-1-jak-i-w-co-sie-bawic-przyklady-zabaw/#comment-67859&quot;&gt;Ina&lt;/a&gt;.

Ino, dla Pani ode mnie. Wersja z mojego dzieciństwa, Lubelskie.
 ‘Tu, tu, tu soroczka 
dzieciom kaszkę warzyła.
Swoje dzieci karmiła. 
Temu dała, temu dała, 
temu dała, temu dała,
temu łepek oberwała 
i fyr fyr, poleciała’
Jest to makabryczny wierszyk mówiony przy okazji zabawy z dłonią i paluszkami małego dziecka. Mówiąc pierwsze trzy wersy łaskocze się środek , wnetrze dłoni dziecka, przy następnych wersach  kolejne paluszki się łaskocze, pociągając palcem od nasady, po jego opuszkę, a na koniec, za ostatni paluszek się chwyta pęsetkowo, jak dziobem ptaka, pociągając go, oczywiście nie za mocno. I symbolicznie ulatując swoja reka gdzies wysoko... 
Sądząc po zakończeniu, ta &quot;moja&quot;  wersja mogłaby być pierwotniejsza. Tak jak w bajkach braci Grimmów siostry Kopciucha ucinają sobie pięty, czy palce siekierą, wilk z Czerwonego Kapturka zostaje zaszlachtowany z rozprutym brzuchem, a Baba chcąca upiec Jasia i Małgosię, sama zostaje przez nich osobiście załadowana do pieca i żywcem upieczona. I tak dalej. Te pierwotne wersje bajek to są małe horrorki, gdzie krew tryska. Ale to też i magia dzieciństwa. Toporow i Mircea Eliade mają tu o wiele więcej do powiedzenia.
Teraz przy pomocy Pani komentarza zaczynają mi się łączyć kropki jeszcze w innym względzie. Teraz widzę tu asocjacje, które pani sugeruje za Szanownym Panem Mrozińskim, z gwiazdozbiorową ręką umieszczoną na nieboskłonie. Ale to zastanawiające po co to zostało w taki sposób w dziecięcej rymowance przekazane? Nie mówiąc już o tym, że upamiętnione i utrwalone na niebie przez kogoś celowo w postaci nazwy konstelacji.
Kolejne skojarzenie z tą dłonią, i z nieba i z rymowanki, powstało na skutek przeczytanego pobieżnie niestety artykułu, gdzieś kiedyś w czeluściach Internetu, czy może tamże obejrzanego filmu. Niestety za dużo, jak się okazuje tego było na raz, i nie potrafię podać źródła. Choć, jak zawsze zaczyna się to tu, od tego blogu, a potem klik, klik i dalej, i dalej..... I zachodzi się nie wiadomo gdzie po kilku godzinach. Co mnie samą teraz niepomiernie irytuje, bo nie mogę ponownie sprawdzić po wyczyszczeniu przeglądarki, gdzie to była byłam. Tam też między innymi  była mowa o inżynierii genetycznej na naszym gatunku, czy tylko może mutacjach po jakiejś globalnej nuklearnej katastrofie w odległej przeszłości. Ale czy aż tak odległej? Pozostałością tego miałoby być indiańskie i romajskie pokojowe powitanie z uniesieniem ręki, gdzie prezentowano sobie nawzajem dłoń z pięciorgiem palców. W domyśle upewniając się, że to ktoś z naszego własnego gatunku, a nie Obcy, czy wrogi np. sześciopalcy mutant. 
A kontynuacja tego, to zwyczaj witania się nagą dłonią, bez rękawiczki, która była wszak symbolem nieczystych, wrogich zamiarów. A już, teraz moja interpretacja, to przy okazji sprawdzenie odpowiedniej liczby palców lub braku samych palców bądź blizn po np. usunięciu nadmiaru i oczyszczanie rasy? 
Stąd u żydów w ich jakże patriarchalnym świecie pilnowanie czystości genetycznej ichniej rasy u matki (Raseni?), a nie ojca, którym może zostać dowolny samiec incognito :). Matka jest zawsze pewna, jak mówili rzymianie, kontynuując ten tok myślenia. Stąd może symbol reki, jako ten najprostszy test na przynależność gatunkową, czy czystość genetyczną danego osobnika, a takie rozróżnienie być może w pewnym okresie naszych dziejów  pozwalało na być lub nie być naszych przodków. Patrz też rozmaite figurki w różnych kulturach, przedstawiające hybrydy? czy mitologiczne stwory opisywane w przekazach ustnych.
I stąd być może upamiętnienie na niebie tej okrutnej zasady i w dziecięcej makabrycznej  rymowance, o pozbywaniu się wrogów gatunkowych czy obcych, a tu w rymowance - dziecka (mutanta?) - palca (może właśnie nadliczbowego?). 
Ptak dokonujący tej czynności to wszak sroka, według dawnych wierzeń symboliczny przenośnik w porze zimowej duszy na tamten świat. A więc spędzenie niepożądanego ( tak, jak językowo spędza się ptaka, czas,   oraz ... płód).
Więc gdzie ta sroczka z mojego i  Paninego Ino wierszyka poleciała?  Idąc tym tokiem rozumowania,  z dużą dozą pewności można się tego chyba domyśleć.
Pozdrawiam]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2021/02/06/mck-sokol-gaski-gaski-do-domu-odc-6-cz-1-jak-i-w-co-sie-bawic-przyklady-zabaw/#comment-67859">Ina</a>.</p>
<p>Ino, dla Pani ode mnie. Wersja z mojego dzieciństwa, Lubelskie.<br />
 ‘Tu, tu, tu soroczka<br />
dzieciom kaszkę warzyła.<br />
Swoje dzieci karmiła.<br />
Temu dała, temu dała,<br />
temu dała, temu dała,<br />
temu łepek oberwała<br />
i fyr fyr, poleciała’<br />
Jest to makabryczny wierszyk mówiony przy okazji zabawy z dłonią i paluszkami małego dziecka. Mówiąc pierwsze trzy wersy łaskocze się środek , wnetrze dłoni dziecka, przy następnych wersach  kolejne paluszki się łaskocze, pociągając palcem od nasady, po jego opuszkę, a na koniec, za ostatni paluszek się chwyta pęsetkowo, jak dziobem ptaka, pociągając go, oczywiście nie za mocno. I symbolicznie ulatując swoja reka gdzies wysoko&#8230;<br />
Sądząc po zakończeniu, ta &#8222;moja&#8221;  wersja mogłaby być pierwotniejsza. Tak jak w bajkach braci Grimmów siostry Kopciucha ucinają sobie pięty, czy palce siekierą, wilk z Czerwonego Kapturka zostaje zaszlachtowany z rozprutym brzuchem, a Baba chcąca upiec Jasia i Małgosię, sama zostaje przez nich osobiście załadowana do pieca i żywcem upieczona. I tak dalej. Te pierwotne wersje bajek to są małe horrorki, gdzie krew tryska. Ale to też i magia dzieciństwa. Toporow i Mircea Eliade mają tu o wiele więcej do powiedzenia.<br />
Teraz przy pomocy Pani komentarza zaczynają mi się łączyć kropki jeszcze w innym względzie. Teraz widzę tu asocjacje, które pani sugeruje za Szanownym Panem Mrozińskim, z gwiazdozbiorową ręką umieszczoną na nieboskłonie. Ale to zastanawiające po co to zostało w taki sposób w dziecięcej rymowance przekazane? Nie mówiąc już o tym, że upamiętnione i utrwalone na niebie przez kogoś celowo w postaci nazwy konstelacji.<br />
Kolejne skojarzenie z tą dłonią, i z nieba i z rymowanki, powstało na skutek przeczytanego pobieżnie niestety artykułu, gdzieś kiedyś w czeluściach Internetu, czy może tamże obejrzanego filmu. Niestety za dużo, jak się okazuje tego było na raz, i nie potrafię podać źródła. Choć, jak zawsze zaczyna się to tu, od tego blogu, a potem klik, klik i dalej, i dalej&#8230;.. I zachodzi się nie wiadomo gdzie po kilku godzinach. Co mnie samą teraz niepomiernie irytuje, bo nie mogę ponownie sprawdzić po wyczyszczeniu przeglądarki, gdzie to była byłam. Tam też między innymi  była mowa o inżynierii genetycznej na naszym gatunku, czy tylko może mutacjach po jakiejś globalnej nuklearnej katastrofie w odległej przeszłości. Ale czy aż tak odległej? Pozostałością tego miałoby być indiańskie i romajskie pokojowe powitanie z uniesieniem ręki, gdzie prezentowano sobie nawzajem dłoń z pięciorgiem palców. W domyśle upewniając się, że to ktoś z naszego własnego gatunku, a nie Obcy, czy wrogi np. sześciopalcy mutant.<br />
A kontynuacja tego, to zwyczaj witania się nagą dłonią, bez rękawiczki, która była wszak symbolem nieczystych, wrogich zamiarów. A już, teraz moja interpretacja, to przy okazji sprawdzenie odpowiedniej liczby palców lub braku samych palców bądź blizn po np. usunięciu nadmiaru i oczyszczanie rasy?<br />
Stąd u żydów w ich jakże patriarchalnym świecie pilnowanie czystości genetycznej ichniej rasy u matki (Raseni?), a nie ojca, którym może zostać dowolny samiec incognito :). Matka jest zawsze pewna, jak mówili rzymianie, kontynuując ten tok myślenia. Stąd może symbol reki, jako ten najprostszy test na przynależność gatunkową, czy czystość genetyczną danego osobnika, a takie rozróżnienie być może w pewnym okresie naszych dziejów  pozwalało na być lub nie być naszych przodków. Patrz też rozmaite figurki w różnych kulturach, przedstawiające hybrydy? czy mitologiczne stwory opisywane w przekazach ustnych.<br />
I stąd być może upamiętnienie na niebie tej okrutnej zasady i w dziecięcej makabrycznej  rymowance, o pozbywaniu się wrogów gatunkowych czy obcych, a tu w rymowance &#8211; dziecka (mutanta?) &#8211; palca (może właśnie nadliczbowego?).<br />
Ptak dokonujący tej czynności to wszak sroka, według dawnych wierzeń symboliczny przenośnik w porze zimowej duszy na tamten świat. A więc spędzenie niepożądanego ( tak, jak językowo spędza się ptaka, czas,   oraz &#8230; płód).<br />
Więc gdzie ta sroczka z mojego i  Paninego Ino wierszyka poleciała?  Idąc tym tokiem rozumowania,  z dużą dozą pewności można się tego chyba domyśleć.<br />
Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Ina		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2021/02/06/mck-sokol-gaski-gaski-do-domu-odc-6-cz-1-jak-i-w-co-sie-bawic-przyklady-zabaw/#comment-67865</link>

		<dc:creator><![CDATA[Ina]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 12 Feb 2021 15:45:46 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=115494#comment-67865</guid>

					<description><![CDATA[Powinno być chyba pojedziem do babci.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Powinno być chyba pojedziem do babci.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Ina		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2021/02/06/mck-sokol-gaski-gaski-do-domu-odc-6-cz-1-jak-i-w-co-sie-bawic-przyklady-zabaw/#comment-67859</link>

		<dc:creator><![CDATA[Ina]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 12 Feb 2021 10:23:14 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=115494#comment-67859</guid>

					<description><![CDATA[Panie Czesławie specjalnie dla Pana to co pamiętam z dzieciństwa: kosi, kosi łapci pojedziemy do babci,  babcia da pierożka, dziadek da twarożka - z Mazur. /są też inne wersje/
Tu sroczka kaszkę ważyła, 
swoje dzieci karmiła
Temu dała w garnuszku
Temu dała w rondeleczku 
Temu dała na miseczce 
Temu dała na łyżeczce
A temu nic nie dała,
Tylko frrr... poleciała /cha, cha- najbardziej mnie interesowało gdzie poleciała/.
/- Hamza - Ręka Fatimy, gwiazda Pięć - Pan T. M/
/są różne wersje/
Jedzie konik po kolędzie - tu był, tu był, tam dopiero będzie. Pata taj, pata taj, pata taj. /Zabawa odbywała się na kolanie u taty - ja siedziałam na kolanie, albo na stopie, a tata podnosił nogę wyżej, przy czym jedną nogę miał założoną na drugą. Czasami tak się siedzi./ 
Wlazł kotek na płotek....
Moi rodzice byli z Mazur.
Podobne i inne rymowanki tutaj: Kosi, kosi łapci pojedziemy do babci - wierszejuniora.pl - wiersze dla dzieci.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Panie Czesławie specjalnie dla Pana to co pamiętam z dzieciństwa: kosi, kosi łapci pojedziemy do babci,  babcia da pierożka, dziadek da twarożka &#8211; z Mazur. /są też inne wersje/<br />
Tu sroczka kaszkę ważyła,<br />
swoje dzieci karmiła<br />
Temu dała w garnuszku<br />
Temu dała w rondeleczku<br />
Temu dała na miseczce<br />
Temu dała na łyżeczce<br />
A temu nic nie dała,<br />
Tylko frrr&#8230; poleciała /cha, cha- najbardziej mnie interesowało gdzie poleciała/.<br />
/- Hamza &#8211; Ręka Fatimy, gwiazda Pięć &#8211; Pan T. M/<br />
/są różne wersje/<br />
Jedzie konik po kolędzie &#8211; tu był, tu był, tam dopiero będzie. Pata taj, pata taj, pata taj. /Zabawa odbywała się na kolanie u taty &#8211; ja siedziałam na kolanie, albo na stopie, a tata podnosił nogę wyżej, przy czym jedną nogę miał założoną na drugą. Czasami tak się siedzi./<br />
Wlazł kotek na płotek&#8230;.<br />
Moi rodzice byli z Mazur.<br />
Podobne i inne rymowanki tutaj: Kosi, kosi łapci pojedziemy do babci &#8211; wierszejuniora.pl &#8211; wiersze dla dzieci.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Ina		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2021/02/06/mck-sokol-gaski-gaski-do-domu-odc-6-cz-1-jak-i-w-co-sie-bawic-przyklady-zabaw/#comment-67809</link>

		<dc:creator><![CDATA[Ina]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 10 Feb 2021 18:54:05 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=115494#comment-67809</guid>

					<description><![CDATA[Dziękuję Panie Czesławie za podniesienie mojej świadomości.
Módlcie się za Pana Tadeusza o zdrowie.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dziękuję Panie Czesławie za podniesienie mojej świadomości.<br />
Módlcie się za Pana Tadeusza o zdrowie.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
