<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Edyta Górniak &#8211; Jeśli nie będziemy trzymali się Wiary, Boga, Źródła &#8211; to już nie będziemy mieli czego się trzymać. Wszystko inne ulegnie zmianie.	</title>
	<atom:link href="https://bialczynski.pl/2021/01/16/edyta-gorniak-jesli-nie-be%cc%a8dziemy-trzymali-sie-wiary-boga-zrodla-to-juz%cc%87-nie-be%cc%a8dziemy-mieli-czego-sie-trzymac-wszystko-inne-ulegnie-zmianie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://bialczynski.pl/2021/01/16/edyta-gorniak-jesli-nie-be%cc%a8dziemy-trzymali-sie-wiary-boga-zrodla-to-juz%cc%87-nie-be%cc%a8dziemy-mieli-czego-sie-trzymac-wszystko-inne-ulegnie-zmianie/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=edyta-gorniak-jesli-nie-be%25cc%25a8dziemy-trzymali-sie-wiary-boga-zrodla-to-juz%25cc%2587-nie-be%25cc%25a8dziemy-mieli-czego-sie-trzymac-wszystko-inne-ulegnie-zmianie</link>
	<description>oficjalna strona Czesława Białczyńskiego</description>
	<lastBuildDate>Tue, 19 Jan 2021 14:43:08 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.7.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Ina		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2021/01/16/edyta-gorniak-jesli-nie-be%cc%a8dziemy-trzymali-sie-wiary-boga-zrodla-to-juz%cc%87-nie-be%cc%a8dziemy-mieli-czego-sie-trzymac-wszystko-inne-ulegnie-zmianie/#comment-67120</link>

		<dc:creator><![CDATA[Ina]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 19 Jan 2021 14:43:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=115132#comment-67120</guid>

					<description><![CDATA[Po ostatniej wojnie i przed. Szkoły, wyższe uczelnie zaczęły powstawać jak grzyby po deszczu. Kto chciał mógł się uczyć. Rozwój oświaty, kultury. Wzrost świadomości, wiedzy na całym świecie. Zdawałoby się oświecenie ludzie. Nareszcie mógłby nastąpić jakiś wzrost tej planety na wyższy poziom. 
Ale wciąż gdzieś tam są ludzie o wypaczonych umysłach, którym to jest nie na rękę. 
Co jest nie tak. 
Władza, władza nad światem. Mówiło się od dłuższego czasu o globalnym rządzie.
Dlaczego nie ma mądrych ludzi, którzy poprowadzą nas do wzrostu, do doskonałości.
Może stanie się jakiś cud, że ta planeta skręcił we właściwą stronę i dorośniemy do miana cywilizacji humanitarnej, którą sięga gwiazd A nie po śmierć, upadek, i zgniliznę. Można wierzyć w Boga lub nie, ale każdy ma jakieś morale. 
Walnijcie się w łeb wy którzy wiedziecie ludzi na manowce i zacznijcie ich kochać. A wtedy zacznie się cud. Cud odrodzenia tej planety.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Po ostatniej wojnie i przed. Szkoły, wyższe uczelnie zaczęły powstawać jak grzyby po deszczu. Kto chciał mógł się uczyć. Rozwój oświaty, kultury. Wzrost świadomości, wiedzy na całym świecie. Zdawałoby się oświecenie ludzie. Nareszcie mógłby nastąpić jakiś wzrost tej planety na wyższy poziom.<br />
Ale wciąż gdzieś tam są ludzie o wypaczonych umysłach, którym to jest nie na rękę.<br />
Co jest nie tak.<br />
Władza, władza nad światem. Mówiło się od dłuższego czasu o globalnym rządzie.<br />
Dlaczego nie ma mądrych ludzi, którzy poprowadzą nas do wzrostu, do doskonałości.<br />
Może stanie się jakiś cud, że ta planeta skręcił we właściwą stronę i dorośniemy do miana cywilizacji humanitarnej, którą sięga gwiazd A nie po śmierć, upadek, i zgniliznę. Można wierzyć w Boga lub nie, ale każdy ma jakieś morale.<br />
Walnijcie się w łeb wy którzy wiedziecie ludzi na manowce i zacznijcie ich kochać. A wtedy zacznie się cud. Cud odrodzenia tej planety.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: ORLICKI		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2021/01/16/edyta-gorniak-jesli-nie-be%cc%a8dziemy-trzymali-sie-wiary-boga-zrodla-to-juz%cc%87-nie-be%cc%a8dziemy-mieli-czego-sie-trzymac-wszystko-inne-ulegnie-zmianie/#comment-67026</link>

		<dc:creator><![CDATA[ORLICKI]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 16 Jan 2021 12:16:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=115132#comment-67026</guid>

					<description><![CDATA[Te piękne, przemyślane refleksje Edyty Górniak, moim zdaniem wymagają interpretacji. Bo osoby niezapoznane z jej wcześniejszymi wypowiedziami, mogą wprowadzić w błąd. Z tego powodu, nieśmiało sobie pozwalam na krótkie uwagi, mając nadzieję, że nie wypaczę wskazówek Pani Edyty.  
Podzieliłem wypowiedzi Pani Edyty Górniak na pięć najważniejszych obszarów;
1) Wypowiedż o niechęci do zaszczepienia się. 
2) Wypowiedż o dokonujących się na naszych oczach przemianach, Świata pełnego zła, w Świat dobra. 
3) Wskazanie na konieczność oduczenia się przyzwyczajenia do stałości. W tym, do rzeczy materialnych jak i psychicznych, nawet do ludzi. 
4) O potrzebie oparcia się na wierze i Bogu.
5) O piekle dla tych, którzy nie zawierzą Bogu, nie potrzebują Go w swoich sercach.
Przeanalizujmy je wszystkie bardzo skrótowo.    
Ad.1) Pani Edyta wskazuje na wielkie różnice w ocenie bezpieczeństwa szczepionek, w świecie naukowym. Tutaj, podkreślić należy, że wskazującymi na możliwe, poważne zagrożenia dla zdrowia ludzi z powodu niedokończonego testowania szczepionek, wskazują liczni profesorowie - naukowcy z zachodu jak i Polski, nie z dziedzin dentystyki i ortopedii (jak to przedstawia kłamliwa, korporacyjna TVN24), ale wirusolodzy i genetycy!
Ad. 2) Pani Edyta Górniak, z moich obserwacji nie jest zwolenniczką budowanego NWO. Wygląda więc na to, że wierzy ona, iż w trakcie konstruowania tej poczwary ludzkości, zaprzeczającej miłości międzyludzkiej i wolności, odbudowywany jest Świat Dobra, w tym Miłości.  Świata tego jeszcze nie widzimy poza naszym środowiskiem, niekiedy rodzinami - które nie są zbyt podzielone światopoglądowo. Ten Dobry Świat, jak domniemywam, ma być następstwem niepowiedzenia się eksperymentu NWO. Bo to nie on, nie Świat Dobra, wprowadza przecież przemiany jakie mają miejsce. Nie jest więc Pani Edyta fanem twórców NWO, tylko dostrzega interwencjonizm boski jaki ma lub będzie miał miejsce - przeciwko nim i ich projektowi. Ja osobiście uważam, że taki interwencjonizm ma już dzisaj miejsce poprzez nasze umysły i naszą odwagę cywilną, narzędzie, jakie ofiarował nam Bóg do wykorzystania. Tutaj też mamy wolny wybór o jakim jest mowa w poz. 5
Ad.3) Do takich rzeczy jesteśmy przyzwyczajeni wszyscy. Na nich budujemy również swoje wartości emocjonalne, kulturowe, psychikę i mentalność całych rodów - narodów. Przykładem, jest kultura słowiańska, tak rozwijana na tych stronach. Czy etnos lechicki. Ich fundamentem, są badania naukowe, archeologia, genetyka, językoznawstwo, etnografia i inne dziedziny wiedzy, wręcz kipiące dokonaniami materialnymi ludzi słowiańskich, ich scyto - wenedyjskich protoplastów. Oduczenie się nawyku kochania rzeczy materialnych czy ogólnie tkwienia w zatwardzonej psychice, to więc raczej wskazanie do osiągnięcia stanu otwartości umysłowej i psychicznej na rzeczy nowe, w tym niestety na pożary i zniszczenia tego, co latami pracy zdobywaliśmy. Nie chodzi przecież o konieczność pogrzebania wszystkiego, co istnieje dzisiaj. Bo jeśli istnieje w nas wiara w Boga, to czy mamy być gotowi i tą stałość w sobie pogrzebać? Nie. Chodzi Pani Edycie chyba o to, abyśmy byli gotowi tracić rzeczy, które nie budują naszej duchowości, naszej miłości. Ostrzec jednak należy w tym miejscu naiwnych, że właśnie realizowany projekt NWO, opiera się na bardzo kusicielskiej, lewicowej , socjalnej propagandzie, według której, ma stać się dobrze wszystkim ludziom, równo uszczęśliwianym przez centralną władzę, w ramach neo marksistowskiej redystrybucji dóbr. Dla której, może właśnie z tego powodu, ludzi musi być znacznie mniej, aby byłą ona sprawna i szczodra. 
Ad. 4) Pani Edyta nie mówi o religii, o Kościele tym czy tamtym. Mówi o wirze (wira - dawny termin dla obecnego słowa wara, od wi - ra; widzenia - mocą/moc, czyli dostrzeganie mocy lub mocne widzenie/przekonanie), czyli Wierze. To bardzo osobisty, duchowy poziom rozwoju człowieka, w którym zwyczajnie mamy w sobie przekonanie o istnieniu Boga - Stwórcy Świata, nie tylko Ziemi. Istoty świadomej, pierwszej, która wszystkiemu dała początek, jest naszym Ojcem i Matką, jest etyczna bo sama stworzyła i zasiała w naszych sercach empatię. Ten Bóg, nie ma w ustach Pani Edyty imienia, nazwy. Ta jest nieistotna. Bóg, to zwyczajnie Boż, Boh. Bog, czyli bo/wo - ż ; to - życie. To Żywy/Żywiciel/Życie, Ten który stworzył wszystko, w tym życie i życie w nim się buduje, istnieje, wraca, jest odnawiane. To świadoma, inteligentna siła dla jakiej określenia, ujmą jest używanie nawet nieprecyzyjnego słowa &quot;istota&quot;, bo jest ponad istoty ziemskie czy duchowe. To istnienie same w sobie, jakie było zawsze, bo inaczej, z niczego, z zera, Świat żaden by nie powstał. To Ś - RODEK, nie ZARODEK. Zarodek jest dla ateistów. Jest po czymś,  dopiero ZA.  Natomiast ŚRODEK, to początek, to o-ś ś-wiatła - rodzic. Rodzic wszystkiego! Jest to również Rodzic wolnego wyboru, w tym do czynienia Zła. 
Ad.5)  Tutaj Pani Edyta mówi o wolnym wyborze, o oparciu się na Bogu lub drodze do piekła. Nie wyjaśnia, jak widzi piekło. W filozofii gnostycznej, jest to po prostu odłączenie się od kontaktu z Bogiem i samounicestwienie. Nie żaden tam ogień. Ogień piekielny, to przenośnia dla prostaczków. Nie ma żadnych mąk piekielnych z powodu poparzenia i temperatury. Ale znacznie gorsze, z powodu dostrzegania bytu Boga gdy będziemy po drugiej stronie a niemożności przybliżenia się do Niego, oddania pod jego opiekę. Jeśli odejdziemy od Niego, jeśli go nie pragniemy. To nasz własny wybór z konsekwencjami wynikającymi z naszych decyzji, jakimi usłany jest Świat. W oddaniu się pod opiekę Boga, widzę więc w słowach Pani Edyty zachętę do myślenia o Nim, do kochania Go, do wiary w jego etyczność. Nie zaś wezwanie do nazywania go po judejsku, islamsku, buddyjsku, inkasku, katolicku czy w inny sposób. Nie do uprawiania kultów, obrządków, obyczajów, ceremonii jego wywyższania, chwalenia. Bóg prawdziwy, jest w naturze i nas samych, wokół nas. W drzewach i gwiazdach. Wszędzie jest jego energia, światło. Dla mnie, jego imię to Ż jak  ŻYCIE i   Ś - jak ŚWIATŁO. Ale to również płytkie personifikacje werbalne, bo jest i Zimnem i Ciemnością. Jest zawsze i wszędzie. To Ojciec/Matka, który nigdy nas nie opuszcza. W Powstaniu Warszawskim ludzie chronili się przed niemieckimi bombami w kościołach, a te waliły się na ich głowy zabijając tysiące. Nie uchroniło ich więc namacalne, oddanie się pod Boską opiekę. Pod ochronę symboli ludzkich. I nie o ochronę naszych ciał tutaj chodzi, chociaż musimy o nie dbać jako domy dla umysłu i rozwoju naszej duchowości. Ale o ochronę naszych duszy, naszej moralności dla ich rozwoju budowanych. O zwyczajną pamięć o Bogu, nie zapominanie o nim, proszenie jego pomocy bez żadnych wyszukanych modlitw i nakręcanych pacierzy, o ufanie w tą pomoc za przyczyną choćby pobudzenia naszych ludzkich narzędzi, jak; umysł, wiedza, solidarność, jedność, wolność, obiektywna Prawda! Nie liczmy na cuda, opisane w Biblii jako boska interwencja z nieba.   Bo przy współczesnej technologii, możni tego Świata, mogą zwieść nas nimi na kolejne dwa tysiące lat.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Te piękne, przemyślane refleksje Edyty Górniak, moim zdaniem wymagają interpretacji. Bo osoby niezapoznane z jej wcześniejszymi wypowiedziami, mogą wprowadzić w błąd. Z tego powodu, nieśmiało sobie pozwalam na krótkie uwagi, mając nadzieję, że nie wypaczę wskazówek Pani Edyty.<br />
Podzieliłem wypowiedzi Pani Edyty Górniak na pięć najważniejszych obszarów;<br />
1) Wypowiedż o niechęci do zaszczepienia się.<br />
2) Wypowiedż o dokonujących się na naszych oczach przemianach, Świata pełnego zła, w Świat dobra.<br />
3) Wskazanie na konieczność oduczenia się przyzwyczajenia do stałości. W tym, do rzeczy materialnych jak i psychicznych, nawet do ludzi.<br />
4) O potrzebie oparcia się na wierze i Bogu.<br />
5) O piekle dla tych, którzy nie zawierzą Bogu, nie potrzebują Go w swoich sercach.<br />
Przeanalizujmy je wszystkie bardzo skrótowo.<br />
Ad.1) Pani Edyta wskazuje na wielkie różnice w ocenie bezpieczeństwa szczepionek, w świecie naukowym. Tutaj, podkreślić należy, że wskazującymi na możliwe, poważne zagrożenia dla zdrowia ludzi z powodu niedokończonego testowania szczepionek, wskazują liczni profesorowie &#8211; naukowcy z zachodu jak i Polski, nie z dziedzin dentystyki i ortopedii (jak to przedstawia kłamliwa, korporacyjna TVN24), ale wirusolodzy i genetycy!<br />
Ad. 2) Pani Edyta Górniak, z moich obserwacji nie jest zwolenniczką budowanego NWO. Wygląda więc na to, że wierzy ona, iż w trakcie konstruowania tej poczwary ludzkości, zaprzeczającej miłości międzyludzkiej i wolności, odbudowywany jest Świat Dobra, w tym Miłości.  Świata tego jeszcze nie widzimy poza naszym środowiskiem, niekiedy rodzinami &#8211; które nie są zbyt podzielone światopoglądowo. Ten Dobry Świat, jak domniemywam, ma być następstwem niepowiedzenia się eksperymentu NWO. Bo to nie on, nie Świat Dobra, wprowadza przecież przemiany jakie mają miejsce. Nie jest więc Pani Edyta fanem twórców NWO, tylko dostrzega interwencjonizm boski jaki ma lub będzie miał miejsce &#8211; przeciwko nim i ich projektowi. Ja osobiście uważam, że taki interwencjonizm ma już dzisaj miejsce poprzez nasze umysły i naszą odwagę cywilną, narzędzie, jakie ofiarował nam Bóg do wykorzystania. Tutaj też mamy wolny wybór o jakim jest mowa w poz. 5<br />
Ad.3) Do takich rzeczy jesteśmy przyzwyczajeni wszyscy. Na nich budujemy również swoje wartości emocjonalne, kulturowe, psychikę i mentalność całych rodów &#8211; narodów. Przykładem, jest kultura słowiańska, tak rozwijana na tych stronach. Czy etnos lechicki. Ich fundamentem, są badania naukowe, archeologia, genetyka, językoznawstwo, etnografia i inne dziedziny wiedzy, wręcz kipiące dokonaniami materialnymi ludzi słowiańskich, ich scyto &#8211; wenedyjskich protoplastów. Oduczenie się nawyku kochania rzeczy materialnych czy ogólnie tkwienia w zatwardzonej psychice, to więc raczej wskazanie do osiągnięcia stanu otwartości umysłowej i psychicznej na rzeczy nowe, w tym niestety na pożary i zniszczenia tego, co latami pracy zdobywaliśmy. Nie chodzi przecież o konieczność pogrzebania wszystkiego, co istnieje dzisiaj. Bo jeśli istnieje w nas wiara w Boga, to czy mamy być gotowi i tą stałość w sobie pogrzebać? Nie. Chodzi Pani Edycie chyba o to, abyśmy byli gotowi tracić rzeczy, które nie budują naszej duchowości, naszej miłości. Ostrzec jednak należy w tym miejscu naiwnych, że właśnie realizowany projekt NWO, opiera się na bardzo kusicielskiej, lewicowej , socjalnej propagandzie, według której, ma stać się dobrze wszystkim ludziom, równo uszczęśliwianym przez centralną władzę, w ramach neo marksistowskiej redystrybucji dóbr. Dla której, może właśnie z tego powodu, ludzi musi być znacznie mniej, aby byłą ona sprawna i szczodra.<br />
Ad. 4) Pani Edyta nie mówi o religii, o Kościele tym czy tamtym. Mówi o wirze (wira &#8211; dawny termin dla obecnego słowa wara, od wi &#8211; ra; widzenia &#8211; mocą/moc, czyli dostrzeganie mocy lub mocne widzenie/przekonanie), czyli Wierze. To bardzo osobisty, duchowy poziom rozwoju człowieka, w którym zwyczajnie mamy w sobie przekonanie o istnieniu Boga &#8211; Stwórcy Świata, nie tylko Ziemi. Istoty świadomej, pierwszej, która wszystkiemu dała początek, jest naszym Ojcem i Matką, jest etyczna bo sama stworzyła i zasiała w naszych sercach empatię. Ten Bóg, nie ma w ustach Pani Edyty imienia, nazwy. Ta jest nieistotna. Bóg, to zwyczajnie Boż, Boh. Bog, czyli bo/wo &#8211; ż ; to &#8211; życie. To Żywy/Żywiciel/Życie, Ten który stworzył wszystko, w tym życie i życie w nim się buduje, istnieje, wraca, jest odnawiane. To świadoma, inteligentna siła dla jakiej określenia, ujmą jest używanie nawet nieprecyzyjnego słowa &#8222;istota&#8221;, bo jest ponad istoty ziemskie czy duchowe. To istnienie same w sobie, jakie było zawsze, bo inaczej, z niczego, z zera, Świat żaden by nie powstał. To Ś &#8211; RODEK, nie ZARODEK. Zarodek jest dla ateistów. Jest po czymś,  dopiero ZA.  Natomiast ŚRODEK, to początek, to o-ś ś-wiatła &#8211; rodzic. Rodzic wszystkiego! Jest to również Rodzic wolnego wyboru, w tym do czynienia Zła.<br />
Ad.5)  Tutaj Pani Edyta mówi o wolnym wyborze, o oparciu się na Bogu lub drodze do piekła. Nie wyjaśnia, jak widzi piekło. W filozofii gnostycznej, jest to po prostu odłączenie się od kontaktu z Bogiem i samounicestwienie. Nie żaden tam ogień. Ogień piekielny, to przenośnia dla prostaczków. Nie ma żadnych mąk piekielnych z powodu poparzenia i temperatury. Ale znacznie gorsze, z powodu dostrzegania bytu Boga gdy będziemy po drugiej stronie a niemożności przybliżenia się do Niego, oddania pod jego opiekę. Jeśli odejdziemy od Niego, jeśli go nie pragniemy. To nasz własny wybór z konsekwencjami wynikającymi z naszych decyzji, jakimi usłany jest Świat. W oddaniu się pod opiekę Boga, widzę więc w słowach Pani Edyty zachętę do myślenia o Nim, do kochania Go, do wiary w jego etyczność. Nie zaś wezwanie do nazywania go po judejsku, islamsku, buddyjsku, inkasku, katolicku czy w inny sposób. Nie do uprawiania kultów, obrządków, obyczajów, ceremonii jego wywyższania, chwalenia. Bóg prawdziwy, jest w naturze i nas samych, wokół nas. W drzewach i gwiazdach. Wszędzie jest jego energia, światło. Dla mnie, jego imię to Ż jak  ŻYCIE i   Ś &#8211; jak ŚWIATŁO. Ale to również płytkie personifikacje werbalne, bo jest i Zimnem i Ciemnością. Jest zawsze i wszędzie. To Ojciec/Matka, który nigdy nas nie opuszcza. W Powstaniu Warszawskim ludzie chronili się przed niemieckimi bombami w kościołach, a te waliły się na ich głowy zabijając tysiące. Nie uchroniło ich więc namacalne, oddanie się pod Boską opiekę. Pod ochronę symboli ludzkich. I nie o ochronę naszych ciał tutaj chodzi, chociaż musimy o nie dbać jako domy dla umysłu i rozwoju naszej duchowości. Ale o ochronę naszych duszy, naszej moralności dla ich rozwoju budowanych. O zwyczajną pamięć o Bogu, nie zapominanie o nim, proszenie jego pomocy bez żadnych wyszukanych modlitw i nakręcanych pacierzy, o ufanie w tą pomoc za przyczyną choćby pobudzenia naszych ludzkich narzędzi, jak; umysł, wiedza, solidarność, jedność, wolność, obiektywna Prawda! Nie liczmy na cuda, opisane w Biblii jako boska interwencja z nieba.   Bo przy współczesnej technologii, możni tego Świata, mogą zwieść nas nimi na kolejne dwa tysiące lat.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
