<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: RudaWeb: Mowa Słewów	</title>
	<atom:link href="https://bialczynski.pl/2019/02/10/rudaweb-mowa-slewow/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://bialczynski.pl/2019/02/10/rudaweb-mowa-slewow/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=rudaweb-mowa-slewow</link>
	<description>oficjalna strona Czesława Białczyńskiego</description>
	<lastBuildDate>Thu, 14 Feb 2019 15:50:48 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.7.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Dawid		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2019/02/10/rudaweb-mowa-slewow/#comment-52493</link>

		<dc:creator><![CDATA[Dawid]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 14 Feb 2019 15:50:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=95427#comment-52493</guid>

					<description><![CDATA[Kim sa wenedzi? Chodzi mi od jakiego potomka noego pochodzili?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kim sa wenedzi? Chodzi mi od jakiego potomka noego pochodzili?</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Jarek		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2019/02/10/rudaweb-mowa-slewow/#comment-52452</link>

		<dc:creator><![CDATA[Jarek]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 12 Feb 2019 15:14:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=95427#comment-52452</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2019/02/10/rudaweb-mowa-slewow/#comment-52442&quot;&gt;RudaWeb&lt;/a&gt;.

(p)weith to vit , jak w St. Veit - Święty Vit
http://1.bp.blogspot.com/-ope5SUhqkXs/Vc-KhahzInI/AAAAAAAAAlY/FCM0gz935io/s640/sz3.jpg]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2019/02/10/rudaweb-mowa-slewow/#comment-52442">RudaWeb</a>.</p>
<p>(p)weith to vit , jak w St. Veit &#8211; Święty Vit<br />
<a href="http://1.bp.blogspot.com/-ope5SUhqkXs/Vc-KhahzInI/AAAAAAAAAlY/FCM0gz935io/s640/sz3.jpg" rel="nofollow ugc">http://1.bp.blogspot.com/-ope5SUhqkXs/Vc-KhahzInI/AAAAAAAAAlY/FCM0gz935io/s640/sz3.jpg</a></p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: sławomir		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2019/02/10/rudaweb-mowa-slewow/#comment-52443</link>

		<dc:creator><![CDATA[sławomir]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 12 Feb 2019 08:48:33 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=95427#comment-52443</guid>

					<description><![CDATA[Zwróćmy uwagę, że nasze &quot;jary&quot; dobrze odpowiada sanskryckiemu &quot;hari&quot; w znaczeniu energii życiowej.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zwróćmy uwagę, że nasze &#8222;jary&#8221; dobrze odpowiada sanskryckiemu &#8222;hari&#8221; w znaczeniu energii życiowej.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: RudaWeb		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2019/02/10/rudaweb-mowa-slewow/#comment-52442</link>

		<dc:creator><![CDATA[RudaWeb]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 11 Feb 2019 21:52:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=95427#comment-52442</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2019/02/10/rudaweb-mowa-slewow/#comment-52439&quot;&gt;sławomir&lt;/a&gt;.

Jest mało prawdopodobne, by Grecy lub Rzymianie słysząc Jaro nie potrafili zapisać np. Iaro (wersja łacińska). Dlatego logiczne jest Ario, jako zapis h’Ario (z ‚h’ niemym). Ponadto mamy kilkusetletnią tradycję (od Herodota do Cezara) zapisania w dwóch różnych językach, przy użyciu dwóch alfabetów jednego brzmienia Ari, nie Iar. Do tego jest wymienność w źródłach Hari/Ari w językach indosłowiańskich. W mahamantrze „Hari Kryszna” Bhaktivedanta Swami Prabhupada samo Hare/i tłumaczy jako „energia najwyższej osobowości Boga”, czyli znowu nawiązuje do wywyższenia czy gór (w tym przypadku energii z góry). Gwoli ścisłości, Hindusi obecnie mają kilka interpretacji tego terminu, co może oznaczać, że zagubili właściwe jego znaczenie, oprócz przekonania o przekazie najwyższej emanacji Boga. Poza tym imię/tytuł Ariowista/Ariaweitha ma typowo słowiańską, dwuczłonową konstrukcję – Ario/a(w), czyli (h)Ariow plus Wieść/Wiesti w rozumieniu Wiodący. Dalej, początkowo też myślałem, że drugi człon tego tytułu Wit to odpowiednik słowiańskiego pana, władcy. Jednak klasyczni pisarze też zapisaliby te dźwięki bez większego problemu. A jednak mamy vist i (p)weith, co najbliższe jest brzmieniu wieść/wiesti.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2019/02/10/rudaweb-mowa-slewow/#comment-52439">sławomir</a>.</p>
<p>Jest mało prawdopodobne, by Grecy lub Rzymianie słysząc Jaro nie potrafili zapisać np. Iaro (wersja łacińska). Dlatego logiczne jest Ario, jako zapis h’Ario (z ‚h’ niemym). Ponadto mamy kilkusetletnią tradycję (od Herodota do Cezara) zapisania w dwóch różnych językach, przy użyciu dwóch alfabetów jednego brzmienia Ari, nie Iar. Do tego jest wymienność w źródłach Hari/Ari w językach indosłowiańskich. W mahamantrze „Hari Kryszna” Bhaktivedanta Swami Prabhupada samo Hare/i tłumaczy jako „energia najwyższej osobowości Boga”, czyli znowu nawiązuje do wywyższenia czy gór (w tym przypadku energii z góry). Gwoli ścisłości, Hindusi obecnie mają kilka interpretacji tego terminu, co może oznaczać, że zagubili właściwe jego znaczenie, oprócz przekonania o przekazie najwyższej emanacji Boga. Poza tym imię/tytuł Ariowista/Ariaweitha ma typowo słowiańską, dwuczłonową konstrukcję – Ario/a(w), czyli (h)Ariow plus Wieść/Wiesti w rozumieniu Wiodący. Dalej, początkowo też myślałem, że drugi człon tego tytułu Wit to odpowiednik słowiańskiego pana, władcy. Jednak klasyczni pisarze też zapisaliby te dźwięki bez większego problemu. A jednak mamy vist i (p)weith, co najbliższe jest brzmieniu wieść/wiesti.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: sławomir		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2019/02/10/rudaweb-mowa-slewow/#comment-52439</link>

		<dc:creator><![CDATA[sławomir]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 11 Feb 2019 18:58:38 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=95427#comment-52439</guid>

					<description><![CDATA[Stawiałbym raczej na to, że imię Ariaweith to po prostu nasze Jarowit, zapisywane przez kronikarzy jako Herovith.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Stawiałbym raczej na to, że imię Ariaweith to po prostu nasze Jarowit, zapisywane przez kronikarzy jako Herovith.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Jarek		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2019/02/10/rudaweb-mowa-slewow/#comment-52437</link>

		<dc:creator><![CDATA[Jarek]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 11 Feb 2019 18:04:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=95427#comment-52437</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2019/02/10/rudaweb-mowa-slewow/#comment-52433&quot;&gt;RudaWeb&lt;/a&gt;.

Zgadza się , to był taki skrót myślowy.
Chodzi tu raczej o zbiór znaków-symboli. 
Co do pierwszego z lewej , to  spotkałem się z interpretacją , że jest to symbol równonocy - bo faktycznie odpowiada to rozkładowi światła w tym dniu.
http://www.academia.edu/31150389/Stecci_laz_i_bogumili.pdf
str. 64

Widoczny w górnej części naczynia &quot;szlaczek&quot; można też odnaleźć w symbolach kultury Lepenski Vir  - w  przekazie ludowym na Bałkanach zwany jest też niebiańską rzeką, po której płynie Słońce . Natomiast  Białoruskie podanie opowiada o Dażdżbogu , którego twarz  polewają wodą jego słudzy, stąd jego miano - deszczowy bóg.
W tekście o Blagotinie w kontekście symbolu zig-zag była mowa o słonecznej ekliptyce.

Również symbol &quot;drzewa&quot; można wyjaśnić poprzez opis zmian położenia Słońca nad horyzontem.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2019/02/10/rudaweb-mowa-slewow/#comment-52433">RudaWeb</a>.</p>
<p>Zgadza się , to był taki skrót myślowy.<br />
Chodzi tu raczej o zbiór znaków-symboli.<br />
Co do pierwszego z lewej , to  spotkałem się z interpretacją , że jest to symbol równonocy &#8211; bo faktycznie odpowiada to rozkładowi światła w tym dniu.<br />
<a href="http://www.academia.edu/31150389/Stecci_laz_i_bogumili.pdf" rel="nofollow ugc">http://www.academia.edu/31150389/Stecci_laz_i_bogumili.pdf</a><br />
str. 64</p>
<p>Widoczny w górnej części naczynia &#8222;szlaczek&#8221; można też odnaleźć w symbolach kultury Lepenski Vir  &#8211; w  przekazie ludowym na Bałkanach zwany jest też niebiańską rzeką, po której płynie Słońce . Natomiast  Białoruskie podanie opowiada o Dażdżbogu , którego twarz  polewają wodą jego słudzy, stąd jego miano &#8211; deszczowy bóg.<br />
W tekście o Blagotinie w kontekście symbolu zig-zag była mowa o słonecznej ekliptyce.</p>
<p>Również symbol &#8222;drzewa&#8221; można wyjaśnić poprzez opis zmian położenia Słońca nad horyzontem.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: RudaWeb		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2019/02/10/rudaweb-mowa-slewow/#comment-52433</link>

		<dc:creator><![CDATA[RudaWeb]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 11 Feb 2019 12:06:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=95427#comment-52433</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2019/02/10/rudaweb-mowa-slewow/#comment-52419&quot;&gt;Jarek&lt;/a&gt;.

Dziękujemy Panu za zwrócenie uwagi na tę oczywistość. Z zastrzeżeniem, że w tym przypadku chodzi o symbole winczańskie, czyli zbiór szerszy niż alfabet i nie wszystkie znaki mogą być odszyfrowane jako litery.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2019/02/10/rudaweb-mowa-slewow/#comment-52419">Jarek</a>.</p>
<p>Dziękujemy Panu za zwrócenie uwagi na tę oczywistość. Z zastrzeżeniem, że w tym przypadku chodzi o symbole winczańskie, czyli zbiór szerszy niż alfabet i nie wszystkie znaki mogą być odszyfrowane jako litery.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: ORLICKI		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2019/02/10/rudaweb-mowa-slewow/#comment-52421</link>

		<dc:creator><![CDATA[ORLICKI]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 10 Feb 2019 16:05:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=95427#comment-52421</guid>

					<description><![CDATA[Warto zauważyć, że tak do 100r pne, nie ma Germanów w Europie. Nie ma ich u Herodota i mu współczesnych. Zaczynają się dopiero po ich osadnictwie nad Renem, realizowanym przez Rzym. Przed założeniem górnej i dolnej Germanii rzymskiej,  to tylko wspominki o jakimś małym ludzie w Alpach. Wcześniej, są tam zauważani Melanchlaeni, Aghartysi, nieco później Słewi/Suebi, a przede wszystkim Scytowie na rozlewiskach Dunaju i innych miejscach. Keltowie również, lecz bardziej na zachód. Nie jest możliwe, aby Herodot, czerpiący z wielu tekstów i źródeł ustnych, Germanów nie zauważył. Należałoby więc wyrzucić z całej metodologii i badań lingwistycznych, termin &quot;protogermianie&quot;. Można najwyżej mówić &quot;pragermanie&quot;, dla ich gałęzi rodowej. Nie było żadnych proto - starożytnych przodków Germanów, bo samych Germanów nie było w starożytności (dla mnie czas od I.w. - 0.w.przed nową erą nie jest już starożytny, bo co to jest 100 lat do narodzin chrześcijaństwa?). Możemy mówić o protofrankach &#062; czyli Keltach, o proto Słowianach &#062; tutaj jest cała grupa starożytnych ludów i ludków;  Scytów, Sarmatów, Enedów/Wenedów, Ariów, Melanchlaenów, Agharytów, Neurów, Budynów. Wszystko terminy łatwe do wykazania ich pokrewieństwa językowego, presłowiańskiego. Herodot, nie zna chyba Suewów? Nie przypominam sobie. Zauważeni zostali, dopiero tuż przed n.e. Kiedy więc mówimy pre - przyjmijmy, że do Iw.pne i jest to starożytność. A kiedy pra - to od Iw pne do VIw ne i nie jest to starożytność tylko staro-dawność. Od początku tego drugiego okresu dziejopisarze rzymscy i greccy zauważają nazwy zbliżone do terminu &quot;SŁOWIANIE&quot;. Możemy więc mówić, pra-słowianie i od razu wiemy, że to nasi pierwsi nazewniczo przodkowie. A gdy powiemy pre-słowianie, to chodzi tylko o pokrewieństwo kulturowo-genowe. Czyli językowe i biologiczne. Takie małe różnice precyzujące nasze postrzeganie wykładów... Bo nagły skok w tych dywagacjach z Vw. pne do roku 50 pne lub 50 ne, to przecież niemal pół tysiąca lat! Tak, się nie da. 
W efekcie tej nieprecyzyjności, Anglicy mają się za lud pogermański, podczas, gdy w istocie rzeczy, są nim tylko i to nie do końca, z uwagi na język. Bardziej są ludem pre-azjo-indyjskim a następnie po - celto - wenedo - scytyjskim, z pre - słewów. Dlaczego? Bo to z połączenia tych trzech ludów, (Celtów już jako Franków, w tym z Celtów zastanych na wyspach), zrodził się lud Anglo-Sasów w ich językowym brzmieniu. Jednak genowo - kulturowym z pre-słowian w obszarze Połabia. Nie wymieniam tu Nordów, bo traktuję Wenetów jako lud I1 - haplogrupa &quot;nordycka&quot; i I2 - &quot;południowo słowiańska&quot;, jako właśnie staroeuropejczyków - Wenedów.  Czyli, fajnie byłoby uznawać &quot;pre&quot; jako coś przed &quot;pra&quot;. Od razu bym wiedział o jaki okres chodzi. Suebi/Słewi, to moim zdaniem bliskoznaczny termin do SŁOWIANIE. Jednak nie oznacza jeszcze Słowian w nazwie. Ten lud, bez wątpienia jest prasłowianami. Pre-Słewami są dla niego; Wenedzi, Lugiowie, Melanchlaeni, Scytowie, Agartysi, (mogłem coś pomylić z Lugiami). Słewi, to moim zdaniem bardzo prosta etymologia nazwy. Wywodzę ją od zaciągania głosek, wymowy. Coś jak u dzisiejszych Rosjan, w Polsce jeszcze na przedwojennych kresach a nawet w Warszawie. Zapominamy, tłumacząc nasze dawne terminy plemienne, że tak kiedyś mówiliśmy. Może i dlatego, do dzisiaj w północnych, po-arjowych Indiach, zaciągają podobnie. Suebi, to oczywiście Sł - czyli zastąpienie &quot;Ł&quot; przez &quot;U&quot; w zapisie, oraz prawidłowe zapisanie istniejącego długo na Połabiu &quot;b&quot;, w miejscu istniejącego u innych Słowian &quot;w&quot;. To zbitka dwóch rdzeni; SŁEB/znacz. SŁEW - BI/WI. Jednak ich prawidłowa wymowa brzmiała zapewne; Słebji. W znaczeniu &quot;Słew-wij&quot;, czyli &quot;słowa - wijący&quot; w sensie zaciągający, przedłużający słowa śpiewnie. Wódz Swargaweith, to dla mnie bardziej od Swargi, jak Swarożyc, czyli &quot;światła/słońca&quot; - &quot;war/mocnego&quot;. Nie od Słewów. 
Tak dla ciekawostki, polecam pozaciąganie terminów tłumaczonych na słowiański, z pisma etruskiego/raseńskiego. Wychodzi jeszcze większa czytelność, płynność tych słów, w których Etruskowie obcinali zwykle pierwsze głoski słowiańskie, szczególnie te miękkie, jak później Rzymianie (np.(cH)Aria/Aria).
Podsumowując, pra-germanami oraz pra-anglami, byli Słewi + Keltowie. Ale dla Słewów, w większości pre-Słowianie i straroeuropejczycy. 
Natomiast nazwa dzisiaj nam znana jako Słowianie, to już ściśle nowożytny termin,  od nieco innych rdzeni; bo &quot;lav/law + eni&quot;. Pierwszy oznacza &quot;porządek, równość, prawo&quot; i jest to pochodzenie od słowiańskie, przejęte przez Rasenów i przyjęte w Rzymie, z łaciny ludowej jaka na północy silnie kształtowana była pod wpływem Wenedów. Drugi rdzeń, właśnie ich oznacza. Takiego skrótu, używali rzymianie i Grecy, wobec Wenów/Wenedów, zapisując ich jako Enów/Enei. Tak, jak wycięli pierwszą głoskę V/W z nazwy ich ludu, tak uczynili to w terminie Sklaweni, z końcówką &quot;la...&quot;, gdzie powinno być &quot;Lah&quot;.  Cały ten wyraz brzmieć powinien &quot;Shlahweni&quot;, jako oznaczenie ; z - laho - wenedów. W sensie związku lechicko - wenedyjskiego istniejącego od preprewieków! Dowód? Poza językowy? Rzymianie używali takich zbitek, np. scyto-wenedzi, scyto-sarmaci. Tych terminów w oryginale nie pamiętam. Nie jest wiadomym mi jeszcze, czy nazwa Sklahweni była własna, czy rzymska? 
W starożytności mieliśmy Melanchlaenów. To podobna etymologia, moim zdaniem od &quot;Me/Mi/My - Lanch - La - wenów&quot;. To starożytna wspólnota kulturowo - społeczna, jaka widzimy w naszych genach od 8000 pne na obszarze Polski, gdzie związek haplogrup I2 oraz R1a jest oczywisty. Dla Rzymian, było już wiadomym w starożytności, ze Wenedowie przybyli na obszar Italii z północy, w prawiekach, przed Etruskami lub razem z nimi. Zastanawiające jest powtórzenie wyrazu &quot;la&quot; dwukrotnie w tym terminie. Potwierdzałoby to moją teorię, że rdzeń &quot;la&quot; oznacza równość, (wobec prawa, społeczna), świadczy o starożytnej kulturze społecznej, prepaństwowej i na niej wyrósł związek lechicki. W zasadzie nie miano jakiegoś państwa, (poza Lugiami &#060; Luhijami, czy południowa ich migracja; L-Achajami), był niezwykle ważny dla miana tych ludów. Melanchlaeni oznaczał by wiec; Me Lanh LaWeni ; My Lacho (tu za pomocą &#039;&#039;n&#039;&#039; podwójnie zmiękczono słowiañskie miękkie H) Laweni ; co znaczyło by jeszcze precyzyjniej; My równo-żyjący równi Wenom. Bo Lanch/Lach, to moim zdaniem ; równo - żyjący/równoprawni. Za takich mieli się bez wątpienia Achajowie. 
Mógłby autor bloga RUDAWEB, z uwagi na swoją fachowość, wiedzę, zastanowić się nad taką właśnie etymologią znaczenia terminów; Sueboi, Sklaweni, oraz Melanchlaeni. Aby poświęcił Melanchlaenom więcej miejsca. Szczególnie, że w starożytności zajmują obszar Polski i inne wskazywane na kolebkę Harji, od Kujaw po Wołyń, południe Kaukazu. To chyba nie przypadek. 
Zaś Luhiowie/Lugiowie, wymieniani są chyba również nie przypadkowo, później, pomiędzy Melanchlaenami a Wenedami italskimi!
Nazwa Sklaweni pojawia się dziwnie późno, jak na jej ewentualne pochodzenie od wielkich, licznych Słewów. Nie jest też do niej zbyt podobna. 
Slewowie, to jak słowiki/słowwijki, lud zaciągający mowę, słowiański. Dlatego, po rosyjsku to sołowiej. Od słowa - wieje/wije. 
Sklawenowie, zjawiają się w okresie nasilenia wojen na Panonii, zjednoczonych plemion słowiańskich. Wenedo – Scytyjsko – Lugijskich. Po dwukrotnej bitwie na lechowym polu, wpierw Lugiów/Luhiów/Lahjów/Ljahów właśnie. To zbratanie, równość postawiona w terminie społecznym, jako przeciwstawność do zamordyzmu, dziś rzeklibyśmy totalitaryzmu Rzymu i Bizancjum, mogła stać się nazwą własną tego związku obronno – wyzwoleńczego. 
Italczycy mają wcześniej inne terminy dla niewolników, w tym najpopularniejszy „serve”, od służby. Nie pochodzi on od tej nazwy związkowej Pra-słowian!
Tylko na północnej Italii, wśród Wenedów i Rzymian, Galów, pra-niemców frankijskich, przyjmuje się u ludu obraźliwy termin zdrabniający „esklave/sklawe” (sk-La(h)-Wen). Jest on pewną wskazówką, że termin Shlahweni pochodził jako miano własne od Słowian, przerobiony przez Rzymian w Sklaweni. Bo inaczej najpierw by nazwali sobie niewolników a potem od niego lud? Raczej było odwrotnie. Ta nazwa; „slave/sklawe”, przyjmuje się na północy Rzymu i Frankonii. Tam handlują nami za pośrednictwem sefardyjskich kupców znad Renu, na wielką skalę, w wyniku zgarniania podbijanych kolejnych wiosek i grodów słowiańskich, wojny z Lacho-Wenedią. Sklaweni, to więc najpewniej nazwa od ziemi tak zwanej ze związku obronnego prasłowian.  
To nazwa z tego okresu. Książę Lach (nie Lech), jaki poległ na polu nazwanym od jego miana, też niesie przekaz o tej nazwie. Przyjmowano jej miano na swój tytuł. Jak Mieszko od Mieszka(m)/miejsca. Późniejsi władcy, na pamiątkę tego pierwszego, poległego, widniejącego w poczcie krolów lechockich w Częstochowie jako Lach I, nigdy nie użyli już miana Lach. Zawsze, tylko Lech, od liczby mnogiej – te/ci.  Tak silna była, sarmacka sława tego związku, państwa wolnych ludów, jednoczonych wolnością i równością praw, la-dem/ładem, i jego poległego władcy.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Warto zauważyć, że tak do 100r pne, nie ma Germanów w Europie. Nie ma ich u Herodota i mu współczesnych. Zaczynają się dopiero po ich osadnictwie nad Renem, realizowanym przez Rzym. Przed założeniem górnej i dolnej Germanii rzymskiej,  to tylko wspominki o jakimś małym ludzie w Alpach. Wcześniej, są tam zauważani Melanchlaeni, Aghartysi, nieco później Słewi/Suebi, a przede wszystkim Scytowie na rozlewiskach Dunaju i innych miejscach. Keltowie również, lecz bardziej na zachód. Nie jest możliwe, aby Herodot, czerpiący z wielu tekstów i źródeł ustnych, Germanów nie zauważył. Należałoby więc wyrzucić z całej metodologii i badań lingwistycznych, termin &#8222;protogermianie&#8221;. Można najwyżej mówić &#8222;pragermanie&#8221;, dla ich gałęzi rodowej. Nie było żadnych proto &#8211; starożytnych przodków Germanów, bo samych Germanów nie było w starożytności (dla mnie czas od I.w. &#8211; 0.w.przed nową erą nie jest już starożytny, bo co to jest 100 lat do narodzin chrześcijaństwa?). Możemy mówić o protofrankach &gt; czyli Keltach, o proto Słowianach &gt; tutaj jest cała grupa starożytnych ludów i ludków;  Scytów, Sarmatów, Enedów/Wenedów, Ariów, Melanchlaenów, Agharytów, Neurów, Budynów. Wszystko terminy łatwe do wykazania ich pokrewieństwa językowego, presłowiańskiego. Herodot, nie zna chyba Suewów? Nie przypominam sobie. Zauważeni zostali, dopiero tuż przed n.e. Kiedy więc mówimy pre &#8211; przyjmijmy, że do Iw.pne i jest to starożytność. A kiedy pra &#8211; to od Iw pne do VIw ne i nie jest to starożytność tylko staro-dawność. Od początku tego drugiego okresu dziejopisarze rzymscy i greccy zauważają nazwy zbliżone do terminu &#8222;SŁOWIANIE&#8221;. Możemy więc mówić, pra-słowianie i od razu wiemy, że to nasi pierwsi nazewniczo przodkowie. A gdy powiemy pre-słowianie, to chodzi tylko o pokrewieństwo kulturowo-genowe. Czyli językowe i biologiczne. Takie małe różnice precyzujące nasze postrzeganie wykładów&#8230; Bo nagły skok w tych dywagacjach z Vw. pne do roku 50 pne lub 50 ne, to przecież niemal pół tysiąca lat! Tak, się nie da.<br />
W efekcie tej nieprecyzyjności, Anglicy mają się za lud pogermański, podczas, gdy w istocie rzeczy, są nim tylko i to nie do końca, z uwagi na język. Bardziej są ludem pre-azjo-indyjskim a następnie po &#8211; celto &#8211; wenedo &#8211; scytyjskim, z pre &#8211; słewów. Dlaczego? Bo to z połączenia tych trzech ludów, (Celtów już jako Franków, w tym z Celtów zastanych na wyspach), zrodził się lud Anglo-Sasów w ich językowym brzmieniu. Jednak genowo &#8211; kulturowym z pre-słowian w obszarze Połabia. Nie wymieniam tu Nordów, bo traktuję Wenetów jako lud I1 &#8211; haplogrupa &#8222;nordycka&#8221; i I2 &#8211; &#8222;południowo słowiańska&#8221;, jako właśnie staroeuropejczyków &#8211; Wenedów.  Czyli, fajnie byłoby uznawać &#8222;pre&#8221; jako coś przed &#8222;pra&#8221;. Od razu bym wiedział o jaki okres chodzi. Suebi/Słewi, to moim zdaniem bliskoznaczny termin do SŁOWIANIE. Jednak nie oznacza jeszcze Słowian w nazwie. Ten lud, bez wątpienia jest prasłowianami. Pre-Słewami są dla niego; Wenedzi, Lugiowie, Melanchlaeni, Scytowie, Agartysi, (mogłem coś pomylić z Lugiami). Słewi, to moim zdaniem bardzo prosta etymologia nazwy. Wywodzę ją od zaciągania głosek, wymowy. Coś jak u dzisiejszych Rosjan, w Polsce jeszcze na przedwojennych kresach a nawet w Warszawie. Zapominamy, tłumacząc nasze dawne terminy plemienne, że tak kiedyś mówiliśmy. Może i dlatego, do dzisiaj w północnych, po-arjowych Indiach, zaciągają podobnie. Suebi, to oczywiście Sł &#8211; czyli zastąpienie &#8222;Ł&#8221; przez &#8222;U&#8221; w zapisie, oraz prawidłowe zapisanie istniejącego długo na Połabiu &#8222;b&#8221;, w miejscu istniejącego u innych Słowian &#8222;w&#8221;. To zbitka dwóch rdzeni; SŁEB/znacz. SŁEW &#8211; BI/WI. Jednak ich prawidłowa wymowa brzmiała zapewne; Słebji. W znaczeniu &#8222;Słew-wij&#8221;, czyli &#8222;słowa &#8211; wijący&#8221; w sensie zaciągający, przedłużający słowa śpiewnie. Wódz Swargaweith, to dla mnie bardziej od Swargi, jak Swarożyc, czyli &#8222;światła/słońca&#8221; &#8211; &#8222;war/mocnego&#8221;. Nie od Słewów.<br />
Tak dla ciekawostki, polecam pozaciąganie terminów tłumaczonych na słowiański, z pisma etruskiego/raseńskiego. Wychodzi jeszcze większa czytelność, płynność tych słów, w których Etruskowie obcinali zwykle pierwsze głoski słowiańskie, szczególnie te miękkie, jak później Rzymianie (np.(cH)Aria/Aria).<br />
Podsumowując, pra-germanami oraz pra-anglami, byli Słewi + Keltowie. Ale dla Słewów, w większości pre-Słowianie i straroeuropejczycy.<br />
Natomiast nazwa dzisiaj nam znana jako Słowianie, to już ściśle nowożytny termin,  od nieco innych rdzeni; bo &#8222;lav/law + eni&#8221;. Pierwszy oznacza &#8222;porządek, równość, prawo&#8221; i jest to pochodzenie od słowiańskie, przejęte przez Rasenów i przyjęte w Rzymie, z łaciny ludowej jaka na północy silnie kształtowana była pod wpływem Wenedów. Drugi rdzeń, właśnie ich oznacza. Takiego skrótu, używali rzymianie i Grecy, wobec Wenów/Wenedów, zapisując ich jako Enów/Enei. Tak, jak wycięli pierwszą głoskę V/W z nazwy ich ludu, tak uczynili to w terminie Sklaweni, z końcówką &#8222;la&#8230;&#8221;, gdzie powinno być &#8222;Lah&#8221;.  Cały ten wyraz brzmieć powinien &#8222;Shlahweni&#8221;, jako oznaczenie ; z &#8211; laho &#8211; wenedów. W sensie związku lechicko &#8211; wenedyjskiego istniejącego od preprewieków! Dowód? Poza językowy? Rzymianie używali takich zbitek, np. scyto-wenedzi, scyto-sarmaci. Tych terminów w oryginale nie pamiętam. Nie jest wiadomym mi jeszcze, czy nazwa Sklahweni była własna, czy rzymska?<br />
W starożytności mieliśmy Melanchlaenów. To podobna etymologia, moim zdaniem od &#8222;Me/Mi/My &#8211; Lanch &#8211; La &#8211; wenów&#8221;. To starożytna wspólnota kulturowo &#8211; społeczna, jaka widzimy w naszych genach od 8000 pne na obszarze Polski, gdzie związek haplogrup I2 oraz R1a jest oczywisty. Dla Rzymian, było już wiadomym w starożytności, ze Wenedowie przybyli na obszar Italii z północy, w prawiekach, przed Etruskami lub razem z nimi. Zastanawiające jest powtórzenie wyrazu &#8222;la&#8221; dwukrotnie w tym terminie. Potwierdzałoby to moją teorię, że rdzeń &#8222;la&#8221; oznacza równość, (wobec prawa, społeczna), świadczy o starożytnej kulturze społecznej, prepaństwowej i na niej wyrósł związek lechicki. W zasadzie nie miano jakiegoś państwa, (poza Lugiami &lt; Luhijami, czy południowa ich migracja; L-Achajami), był niezwykle ważny dla miana tych ludów. Melanchlaeni oznaczał by wiec; Me Lanh LaWeni ; My Lacho (tu za pomocą &#039;&#039;n&#039;&#039; podwójnie zmiękczono słowiañskie miękkie H) Laweni ; co znaczyło by jeszcze precyzyjniej; My równo-żyjący równi Wenom. Bo Lanch/Lach, to moim zdaniem ; równo &#8211; żyjący/równoprawni. Za takich mieli się bez wątpienia Achajowie.<br />
Mógłby autor bloga RUDAWEB, z uwagi na swoją fachowość, wiedzę, zastanowić się nad taką właśnie etymologią znaczenia terminów; Sueboi, Sklaweni, oraz Melanchlaeni. Aby poświęcił Melanchlaenom więcej miejsca. Szczególnie, że w starożytności zajmują obszar Polski i inne wskazywane na kolebkę Harji, od Kujaw po Wołyń, południe Kaukazu. To chyba nie przypadek.<br />
Zaś Luhiowie/Lugiowie, wymieniani są chyba również nie przypadkowo, później, pomiędzy Melanchlaenami a Wenedami italskimi!<br />
Nazwa Sklaweni pojawia się dziwnie późno, jak na jej ewentualne pochodzenie od wielkich, licznych Słewów. Nie jest też do niej zbyt podobna.<br />
Slewowie, to jak słowiki/słowwijki, lud zaciągający mowę, słowiański. Dlatego, po rosyjsku to sołowiej. Od słowa &#8211; wieje/wije.<br />
Sklawenowie, zjawiają się w okresie nasilenia wojen na Panonii, zjednoczonych plemion słowiańskich. Wenedo – Scytyjsko – Lugijskich. Po dwukrotnej bitwie na lechowym polu, wpierw Lugiów/Luhiów/Lahjów/Ljahów właśnie. To zbratanie, równość postawiona w terminie społecznym, jako przeciwstawność do zamordyzmu, dziś rzeklibyśmy totalitaryzmu Rzymu i Bizancjum, mogła stać się nazwą własną tego związku obronno – wyzwoleńczego.<br />
Italczycy mają wcześniej inne terminy dla niewolników, w tym najpopularniejszy „serve”, od służby. Nie pochodzi on od tej nazwy związkowej Pra-słowian!<br />
Tylko na północnej Italii, wśród Wenedów i Rzymian, Galów, pra-niemców frankijskich, przyjmuje się u ludu obraźliwy termin zdrabniający „esklave/sklawe” (sk-La(h)-Wen). Jest on pewną wskazówką, że termin Shlahweni pochodził jako miano własne od Słowian, przerobiony przez Rzymian w Sklaweni. Bo inaczej najpierw by nazwali sobie niewolników a potem od niego lud? Raczej było odwrotnie. Ta nazwa; „slave/sklawe”, przyjmuje się na północy Rzymu i Frankonii. Tam handlują nami za pośrednictwem sefardyjskich kupców znad Renu, na wielką skalę, w wyniku zgarniania podbijanych kolejnych wiosek i grodów słowiańskich, wojny z Lacho-Wenedią. Sklaweni, to więc najpewniej nazwa od ziemi tak zwanej ze związku obronnego prasłowian.<br />
To nazwa z tego okresu. Książę Lach (nie Lech), jaki poległ na polu nazwanym od jego miana, też niesie przekaz o tej nazwie. Przyjmowano jej miano na swój tytuł. Jak Mieszko od Mieszka(m)/miejsca. Późniejsi władcy, na pamiątkę tego pierwszego, poległego, widniejącego w poczcie krolów lechockich w Częstochowie jako Lach I, nigdy nie użyli już miana Lach. Zawsze, tylko Lech, od liczby mnogiej – te/ci.  Tak silna była, sarmacka sława tego związku, państwa wolnych ludów, jednoczonych wolnością i równością praw, la-dem/ładem, i jego poległego władcy.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Jarek		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2019/02/10/rudaweb-mowa-slewow/#comment-52419</link>

		<dc:creator><![CDATA[Jarek]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 10 Feb 2019 14:11:53 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=95427#comment-52419</guid>

					<description><![CDATA[tak na marginesie wszystkie trzy symbole, które są widoczne na tym naczyniu, można odnaleźć w alfabecie Vica:
https://bialczynski.pl/wp-content/uploads/2017/02/vinca-symbols.jpg
2,5 i 7 rząd]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>tak na marginesie wszystkie trzy symbole, które są widoczne na tym naczyniu, można odnaleźć w alfabecie Vica:<br />
<a href="https://bialczynski.pl/wp-content/uploads/2017/02/vinca-symbols.jpg" rel="ugc">https://bialczynski.pl/wp-content/uploads/2017/02/vinca-symbols.jpg</a><br />
2,5 i 7 rząd</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
