<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Na-uczyciel: Kaganiec oświaty	</title>
	<atom:link href="https://bialczynski.pl/2018/12/27/na-uczyciel-kaganiec-oswiaty/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://bialczynski.pl/2018/12/27/na-uczyciel-kaganiec-oswiaty/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=na-uczyciel-kaganiec-oswiaty</link>
	<description>oficjalna strona Czesława Białczyńskiego</description>
	<lastBuildDate>Sun, 30 Dec 2018 23:30:15 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.7.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: joannacholuj		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2018/12/27/na-uczyciel-kaganiec-oswiaty/#comment-51778</link>

		<dc:creator><![CDATA[joannacholuj]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 30 Dec 2018 23:30:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=94048#comment-51778</guid>

					<description><![CDATA[Cóż, co do &quot; trzymania/puszczania&quot; sie programu. Moim zyciowym powolaniem jest jednoczesnie byc za i przeciw hehe, czyli rownowaga, czyli na kazde pytanie odpowiedz jest TO ZALEŻY, I to nie relatywizm moralny tylko wolnosc. W zdrowiu, religiach, szkole, polityce. Byle byl konsensus co do spraw laczacych nas w naród.. Powinna byc pelna gama szkół, pełna. Ja np jestem za dobrze pojętą dyscypliną , dobrymi podrecznikami, szkola metody trivium, szkola demokratyczna summerhill ale przeciw skrajnemu unschoolingowi/edu domowej i tzw Wolnej Szkole Albany. To tak haslowo , dokladnie jest u mnie na kanale playlista Edukacja domowa. Edukacje wybiera sie do dziecka i wartosci rodziny. Nauczyciel tez powinien nie tkwic w jednym miejscu tylko szukac sobie zajecia w innej szkole albo zalozyc wlasna lub uczyc male grono dzieci. W zadnym zawodzie nie można tkwić jesli integralność za bardzo cierpi, wtedy stajemy sie toksyczni. Ja w ten sposob zrobilam pelen przeglad szkol od zlobka do doroslych i ucze prywatnie. 
Problem taki, ze teraz wiekszosc osob mowi - Nie da sie... Ale to nadal nie lenistwo tylko postawa ofiary. Zrobilam film polemiczny wobec J Zieby, ktorego lubie, ale z tym nazwaniem Polakow leniami sie nie zgadzam.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Cóż, co do &#8221; trzymania/puszczania&#8221; sie programu. Moim zyciowym powolaniem jest jednoczesnie byc za i przeciw hehe, czyli rownowaga, czyli na kazde pytanie odpowiedz jest TO ZALEŻY, I to nie relatywizm moralny tylko wolnosc. W zdrowiu, religiach, szkole, polityce. Byle byl konsensus co do spraw laczacych nas w naród.. Powinna byc pelna gama szkół, pełna. Ja np jestem za dobrze pojętą dyscypliną , dobrymi podrecznikami, szkola metody trivium, szkola demokratyczna summerhill ale przeciw skrajnemu unschoolingowi/edu domowej i tzw Wolnej Szkole Albany. To tak haslowo , dokladnie jest u mnie na kanale playlista Edukacja domowa. Edukacje wybiera sie do dziecka i wartosci rodziny. Nauczyciel tez powinien nie tkwic w jednym miejscu tylko szukac sobie zajecia w innej szkole albo zalozyc wlasna lub uczyc male grono dzieci. W zadnym zawodzie nie można tkwić jesli integralność za bardzo cierpi, wtedy stajemy sie toksyczni. Ja w ten sposob zrobilam pelen przeglad szkol od zlobka do doroslych i ucze prywatnie.<br />
Problem taki, ze teraz wiekszosc osob mowi &#8211; Nie da sie&#8230; Ale to nadal nie lenistwo tylko postawa ofiary. Zrobilam film polemiczny wobec J Zieby, ktorego lubie, ale z tym nazwaniem Polakow leniami sie nie zgadzam.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: mk		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2018/12/27/na-uczyciel-kaganiec-oswiaty/#comment-51767</link>

		<dc:creator><![CDATA[mk]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 30 Dec 2018 09:15:27 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=94048#comment-51767</guid>

					<description><![CDATA[Taka ciekawostka. Wielu Polaków z terenów przygranicznych wozi dzieci do czeskich szkół i przedszkoli. Jak slyszalem, na przyklad w Orlickim Zagórzu, obok Mostowic w jednym przedszkolu połowa dzieci jest z Czech, a połowa z Polski.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Taka ciekawostka. Wielu Polaków z terenów przygranicznych wozi dzieci do czeskich szkół i przedszkoli. Jak slyszalem, na przyklad w Orlickim Zagórzu, obok Mostowic w jednym przedszkolu połowa dzieci jest z Czech, a połowa z Polski.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Słowi-anka		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2018/12/27/na-uczyciel-kaganiec-oswiaty/#comment-51754</link>

		<dc:creator><![CDATA[Słowi-anka]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 29 Dec 2018 19:23:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=94048#comment-51754</guid>

					<description><![CDATA[Acha - podoba mi się komentarz Krissa &quot;Do pracy przychodzę przygotowany na wszystko - i reaguję&quot;. Dziękuję. Chyba niezłe pole wyjścia dla mnie na Nowy Rok :)

Jeszcze dodam - może ktoś z Państwa doradzi - jakoś nie umiem całkowicie puścić się programu. Co oznacza, że staram się swoje podejście &quot;Wcisnąć&quot; między i tak napięty grafik, co jest dla mnie źródłem frustracji. Ot choćby kwestie mitów czy podań słowiańskich - po szeroko omówionej mitologii greckiej i biblijnej uczniowie mają dość i gubią się w kolejnej znów porcji wiedzy i bogów. Nie wiem, jak to uprościć... Jakaś książka sensownie i przystępnie wyjaśniająca temat? Bo to, co jest w podręcznikach różni się &quot;nieco&quot; od tego, co tu, na stronie :D]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Acha &#8211; podoba mi się komentarz Krissa &#8222;Do pracy przychodzę przygotowany na wszystko &#8211; i reaguję&#8221;. Dziękuję. Chyba niezłe pole wyjścia dla mnie na Nowy Rok 🙂</p>
<p>Jeszcze dodam &#8211; może ktoś z Państwa doradzi &#8211; jakoś nie umiem całkowicie puścić się programu. Co oznacza, że staram się swoje podejście &#8222;Wcisnąć&#8221; między i tak napięty grafik, co jest dla mnie źródłem frustracji. Ot choćby kwestie mitów czy podań słowiańskich &#8211; po szeroko omówionej mitologii greckiej i biblijnej uczniowie mają dość i gubią się w kolejnej znów porcji wiedzy i bogów. Nie wiem, jak to uprościć&#8230; Jakaś książka sensownie i przystępnie wyjaśniająca temat? Bo to, co jest w podręcznikach różni się &#8222;nieco&#8221; od tego, co tu, na stronie 😀</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Słowi-anka		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2018/12/27/na-uczyciel-kaganiec-oswiaty/#comment-51753</link>

		<dc:creator><![CDATA[Słowi-anka]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 29 Dec 2018 19:15:14 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=94048#comment-51753</guid>

					<description><![CDATA[Bardzo dziękuję p. Białczyńskiemu za publikację artykułu, pani Joannie Chołuj oraz wszystkim komentatorom. Sprawy, które poruszyłam i które Państwo poruszacie w swoich komentarzach już dawno leżały mi na sercu. 

Rzeczywiście tak jest, że uczę trochę po swojemu. Ale też z racji systemu i obowiązków, a chyba przede wszystkim zdrowia, które przypomniało o sobie, wiele odpuszczam. Staram się po prostu pokazać, że język polski jest nie trudny, jak to wszyscy wokół mówią, a bogaty - tak bogaty, żebyśmy mogli powiedzieć wszystko, co chcemy :) Wprowadzam ćwiczenia na lekcji, robię wyjścia z ławek, czasem uczniowie pracują na podłodze - ot, co się da.

Natomiast nieodmiennie irytuje mnie, złości, gniewa - ale też chyba uczy cierpliwości i odpuszczania - jak mierzę się ze skutkami współczesnych  czasów - na które nie mam wpływu. Naprawdę reformę szkolnictwa zaczęłabym od prostego dania wyboru dzieciom co do przedmiotów czy poziomu materiału. Wtedy idę w terapię lub nauczanie.

Bardzo zaciekawiła mnie wypowiedź pana Wojciecha Fabina. Akurat jestem z pokolenia, które znalazło się pomiędzy PRL-em a tym czymś, co mamy dziś. Szkoła, późne dzieciństwo, okres nastoletni przypadły na lata 90-te. Notabene ukochane przeze mnie, bo już bez biedy, ale jeszcze z umiarem wszelakim. Tego, o czym pan pisze, - doświadczyliśmy na sobie - mnóstwo osób na studiach, które straciły swoją jakość i wartość, przeważająca część humanistów, różne kierunki, plany i działania, po których większość moich koleżanek i tak znalazła się w ... urzędzie jakimbądź. Zanim przyszłam do szkoły, pracowałam w ośrodku kultury, gdzie obserwowałam podobny dramat - papierologia, biurokracja, układy itp.

Co ciekawe  - być może tylko ja tego doświadczam, ale w życiu dość trudno wychodzą mi dyskusje z osobami, które roku 89 doświadczyły jako osoby dorosłe, czyli z pokoleniem moich rodziców plus minus. Dla nich jest dobrze, bo nie jest to PRL. U nauczycieli znów - kiedyś było lepiej, owszem widzą różnicę pomiędzy szkołą dawną a obecną, ale pragną powrotu dawnego ordnungu, jakby kompletnie nie przystającego do psychiki współczesnych rozlatanych dzieci, naładowanych czymsięda. Sama mam sześciolatka, staram się jak mogę zadbać o to co się da - ale widzę przecież, że to już kompletnie inne pokolenie z innym podejściem do życia.

Naprawdę mam wrażenie, że część nauczycieli śpi - i z wielką radością witam osoby, które na edukację patrzą głębiej niż ... bo te dzieci, bo rodzice, bo wszyscy roszczeniowi. Choć tak, owszem, mnie też irytują dzieci, które nie słuchają i się wykłócają.

Co gorsza - jestem przekonana, że to co się dzieje jest swoistym batem ukręconym przez nauczycieli właśnie na własną... ekhm sytuację ;). Karma jakoś właśnie wróciła i lata, lecia pruskiego drylu zrobiły swoje. Zostaliśmy zrzuceni z piedestału nie bez przyczyny, z jakiegoś powodu i myślę, że ten moment ma być przyczynkiem do zmiany. Choć nie sądzę, żeby to nastąpiło szybko. I tu leży chyba kolejny pogrzebany pies - tak musi być masa krytyczna p. Joanno, ale jest coraz mniej chętnych do zawodu, i - coraz więcej n-li odchodzi. Krążą nawet dowcipy, że wkrótce będą nas uczyć goście zza wschodniej granicy. Może tak ma być?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Bardzo dziękuję p. Białczyńskiemu za publikację artykułu, pani Joannie Chołuj oraz wszystkim komentatorom. Sprawy, które poruszyłam i które Państwo poruszacie w swoich komentarzach już dawno leżały mi na sercu. </p>
<p>Rzeczywiście tak jest, że uczę trochę po swojemu. Ale też z racji systemu i obowiązków, a chyba przede wszystkim zdrowia, które przypomniało o sobie, wiele odpuszczam. Staram się po prostu pokazać, że język polski jest nie trudny, jak to wszyscy wokół mówią, a bogaty &#8211; tak bogaty, żebyśmy mogli powiedzieć wszystko, co chcemy 🙂 Wprowadzam ćwiczenia na lekcji, robię wyjścia z ławek, czasem uczniowie pracują na podłodze &#8211; ot, co się da.</p>
<p>Natomiast nieodmiennie irytuje mnie, złości, gniewa &#8211; ale też chyba uczy cierpliwości i odpuszczania &#8211; jak mierzę się ze skutkami współczesnych  czasów &#8211; na które nie mam wpływu. Naprawdę reformę szkolnictwa zaczęłabym od prostego dania wyboru dzieciom co do przedmiotów czy poziomu materiału. Wtedy idę w terapię lub nauczanie.</p>
<p>Bardzo zaciekawiła mnie wypowiedź pana Wojciecha Fabina. Akurat jestem z pokolenia, które znalazło się pomiędzy PRL-em a tym czymś, co mamy dziś. Szkoła, późne dzieciństwo, okres nastoletni przypadły na lata 90-te. Notabene ukochane przeze mnie, bo już bez biedy, ale jeszcze z umiarem wszelakim. Tego, o czym pan pisze, &#8211; doświadczyliśmy na sobie &#8211; mnóstwo osób na studiach, które straciły swoją jakość i wartość, przeważająca część humanistów, różne kierunki, plany i działania, po których większość moich koleżanek i tak znalazła się w &#8230; urzędzie jakimbądź. Zanim przyszłam do szkoły, pracowałam w ośrodku kultury, gdzie obserwowałam podobny dramat &#8211; papierologia, biurokracja, układy itp.</p>
<p>Co ciekawe  &#8211; być może tylko ja tego doświadczam, ale w życiu dość trudno wychodzą mi dyskusje z osobami, które roku 89 doświadczyły jako osoby dorosłe, czyli z pokoleniem moich rodziców plus minus. Dla nich jest dobrze, bo nie jest to PRL. U nauczycieli znów &#8211; kiedyś było lepiej, owszem widzą różnicę pomiędzy szkołą dawną a obecną, ale pragną powrotu dawnego ordnungu, jakby kompletnie nie przystającego do psychiki współczesnych rozlatanych dzieci, naładowanych czymsięda. Sama mam sześciolatka, staram się jak mogę zadbać o to co się da &#8211; ale widzę przecież, że to już kompletnie inne pokolenie z innym podejściem do życia.</p>
<p>Naprawdę mam wrażenie, że część nauczycieli śpi &#8211; i z wielką radością witam osoby, które na edukację patrzą głębiej niż &#8230; bo te dzieci, bo rodzice, bo wszyscy roszczeniowi. Choć tak, owszem, mnie też irytują dzieci, które nie słuchają i się wykłócają.</p>
<p>Co gorsza &#8211; jestem przekonana, że to co się dzieje jest swoistym batem ukręconym przez nauczycieli właśnie na własną&#8230; ekhm sytuację ;). Karma jakoś właśnie wróciła i lata, lecia pruskiego drylu zrobiły swoje. Zostaliśmy zrzuceni z piedestału nie bez przyczyny, z jakiegoś powodu i myślę, że ten moment ma być przyczynkiem do zmiany. Choć nie sądzę, żeby to nastąpiło szybko. I tu leży chyba kolejny pogrzebany pies &#8211; tak musi być masa krytyczna p. Joanno, ale jest coraz mniej chętnych do zawodu, i &#8211; coraz więcej n-li odchodzi. Krążą nawet dowcipy, że wkrótce będą nas uczyć goście zza wschodniej granicy. Może tak ma być?</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: joannacholuj		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2018/12/27/na-uczyciel-kaganiec-oswiaty/#comment-51724</link>

		<dc:creator><![CDATA[joannacholuj]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 28 Dec 2018 14:22:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=94048#comment-51724</guid>

					<description><![CDATA[Chciałam jednak jeszcze dodać, bo nie wiem czy jasne -- ja się w pełni z Panem Fabinem zgadzam w kwestii analizy gospodarki, tak jest. Też tak to widzę, ale nadal -- nie sądzę by pełnia działania leżała po stronie nauczycieli. Uważam że pełnia działania leży po stronie rodziców, czyli zaczynamy naprawdę od podstaw. Ja to w kółko i w kółko mówię w swoich filmach. Dziecko Cię naśladuje. Dziecko wchodzi w szkołę z pewnym systemem wartości i nawyków. Najważniejszy okres kształtowania jest do 6 roku życia. Więc szkoła często niewiel może zrobić w przypadku większości uczniów. To rodzic ma -- wyżywić odpowiednio, zdrowo ekologicznie, uczyć obu-półkulowo, ale do 6 rż głównie dostarczać właśnie techniki manualnych ruchowych zajęć i edukacji globalnej bo rozwija się prawa półkula. Rodzic ma uświadamiać, rodzic ma tworzyć nawyki dyscypliny i pracy, szacunku do pracy i do wysiłku, rodzic ma posłać na sztuki walki np, rodzic ma odkryć świat słowiańszczyzny, rodzic ma wybrać dobre ! przedszkole jeśli musi być przedszkole. Rodzic ma być blisko dziecka, znać je, zrobić mu analizę wedle czego tam chce zodiak, wedy itd.. Rodzic ma odkryć tendencje marzenia (mażenia) i talenty dziecka, Rodzic ma twardo stać murem za dzieckiem wobec całego świata, także nieświadomej dalszej rodziny np.. Rodzi Rodzic.. Rodzina. Rodzic ma znależć takiego nauczyciela i szkołęktórzy będą wspierać działanie rodzica. I tyle. 
Taka jest właściwa kolejność. Człowiek (rodzic) świadomy -- rodzina świadoma -- szkoła świadoma -- naród świadomy 
To oznacza odkręcenie indotrynacji komunistycznej głownie i globalistycznej (vide mój film JT Gatto ) że to nie rodzic edukuje i wychowuje i nie on ma odpowiedzialność. 
I na koniec -- tak naprawdę fakt - jest globalistyczna , postmodernistyczna czy jaka tam, indoktrynacja w sensie lewopólkulowe uczenie (moje filmy, tezy sir Ken Robinsona itd) 
ale na marginesie -- szkoła i tak zawsze będzie wzmacniać lewą półkulę, bo od 7 rokużycia dziecko tego wymaga, analizy, naukowości itd. 
Tyle że do 6 rż jużpowinno mieć dziecko świetnie wykształconą prawą półkulą, dlatego zajęc technicznych manualnych kreatywnych powinno być w szkole mniej, ale znów.. nie żeby je eliminowac całkiem]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Chciałam jednak jeszcze dodać, bo nie wiem czy jasne &#8212; ja się w pełni z Panem Fabinem zgadzam w kwestii analizy gospodarki, tak jest. Też tak to widzę, ale nadal &#8212; nie sądzę by pełnia działania leżała po stronie nauczycieli. Uważam że pełnia działania leży po stronie rodziców, czyli zaczynamy naprawdę od podstaw. Ja to w kółko i w kółko mówię w swoich filmach. Dziecko Cię naśladuje. Dziecko wchodzi w szkołę z pewnym systemem wartości i nawyków. Najważniejszy okres kształtowania jest do 6 roku życia. Więc szkoła często niewiel może zrobić w przypadku większości uczniów. To rodzic ma &#8212; wyżywić odpowiednio, zdrowo ekologicznie, uczyć obu-półkulowo, ale do 6 rż głównie dostarczać właśnie techniki manualnych ruchowych zajęć i edukacji globalnej bo rozwija się prawa półkula. Rodzic ma uświadamiać, rodzic ma tworzyć nawyki dyscypliny i pracy, szacunku do pracy i do wysiłku, rodzic ma posłać na sztuki walki np, rodzic ma odkryć świat słowiańszczyzny, rodzic ma wybrać dobre ! przedszkole jeśli musi być przedszkole. Rodzic ma być blisko dziecka, znać je, zrobić mu analizę wedle czego tam chce zodiak, wedy itd.. Rodzic ma odkryć tendencje marzenia (mażenia) i talenty dziecka, Rodzic ma twardo stać murem za dzieckiem wobec całego świata, także nieświadomej dalszej rodziny np.. Rodzi Rodzic.. Rodzina. Rodzic ma znależć takiego nauczyciela i szkołęktórzy będą wspierać działanie rodzica. I tyle.<br />
Taka jest właściwa kolejność. Człowiek (rodzic) świadomy &#8212; rodzina świadoma &#8212; szkoła świadoma &#8212; naród świadomy<br />
To oznacza odkręcenie indotrynacji komunistycznej głownie i globalistycznej (vide mój film JT Gatto ) że to nie rodzic edukuje i wychowuje i nie on ma odpowiedzialność.<br />
I na koniec &#8212; tak naprawdę fakt &#8211; jest globalistyczna , postmodernistyczna czy jaka tam, indoktrynacja w sensie lewopólkulowe uczenie (moje filmy, tezy sir Ken Robinsona itd)<br />
ale na marginesie &#8212; szkoła i tak zawsze będzie wzmacniać lewą półkulę, bo od 7 rokużycia dziecko tego wymaga, analizy, naukowości itd.<br />
Tyle że do 6 rż jużpowinno mieć dziecko świetnie wykształconą prawą półkulą, dlatego zajęc technicznych manualnych kreatywnych powinno być w szkole mniej, ale znów.. nie żeby je eliminowac całkiem</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: joannacholuj		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2018/12/27/na-uczyciel-kaganiec-oswiaty/#comment-51721</link>

		<dc:creator><![CDATA[joannacholuj]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 28 Dec 2018 13:29:17 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=94048#comment-51721</guid>

					<description><![CDATA[u Pana FABINA. przepraszam za pomyłkę]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>u Pana FABINA. przepraszam za pomyłkę</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: joannacholuj		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2018/12/27/na-uczyciel-kaganiec-oswiaty/#comment-51720</link>

		<dc:creator><![CDATA[joannacholuj]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 28 Dec 2018 13:28:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=94048#comment-51720</guid>

					<description><![CDATA[hmm... więc odzywam się jak te nożyce, choć to nie ja pisałam ten artykuł :)
myślę, że autorka też się wkrótce odezwie. 
Ogromnie dużo poruszonych tematów u Pana Fabiana, ale może i dobrze. Spróbuję się odnieść :) 

krótko --- to nie jest takie proste. 
Wiem, co mi autorka dokładnie napisała poza artykułem, o wątpliwościach, o tym czy rzucać szkołę, już? czy później? czy wcale... Wiem, że na poziomie pojedyńczego nauczyciela, indywidualnie, jej uczenie jest inne niż większości. Ja też tak robiłam. Tak się zaczyna działanie anty-systemowe.

Inna strona jest taka, że spojrzenie kobiece jest inne niż męskie. Kobiety są bardziej uwikłane -- myślenie typu - jak ja moge zostawić te dzieci, tę klasę? co a moim własnym dzieckiem? czy ja się spełnię w edukacji domowej? czy mnie stać na szkołe demokratyczną? Czy to ma sens? Co jest lepsze dla mnie, dla rodziny mojej, dla szkoły gdzie jeszcze uczę?
Kobiety myślą bardzo... przyziemnie! W ogromnie podniosłym sensie, są blisko Ziemi, esencji. 
Idee, i owszem, ale nigdy moim zdaniem nie odrywają się na zawsze od ziemi, i od ludzi
To oznacza, że widzą sens w byciu w danej szkole, w zgniłym systemie, tak długo jak widzą bezpośrednie efekty swojej pracy w postaci chętnych do nauki uczniów. Ja długo widzą blysk w ich oku i zaciekawienie. Tak długo, jak są tą osobą, która jakoś neutralizuje ból systemu i dzwonków
JEdnocześnie wiedzą, że relacje ich z dyrektorami będą sensowne (bedą mogły robić to co chcą w klasie) jak dyrektora też usatysfakcjonują tymi głupimi stażami, dyplomami, papierami..
Dlatego więcej w szkole kobiet, bo kobiety potrafią się odnależć w skomplikowanej gamie relacji, i jak mówi PEterson o psychologii kobiet, a ja się zgadzam, są bardziej &quot;zgodliwe&quot; dążą do zgody i dobrych relacji ze wszystkimi. Taka natura kobieca. 

Oczywiście, bycie taką osobą to ogromne poświęcenie i wypalanie się. Bo za dużo frustracji i braku integralności (robisz za dużo niezgodnie ze sobą)
Zwykle każdy nauczyciel, co kiedyś mówiłam -- albo wypala się i cynicznieje i gnuśnieje staje się urzednikiem
albo ... odchodzi. Ja odeszłam, ta Pani myśli by odejść... 
A z drugiej strony jest też takie coś jak Budząca się szkoła, i taki pan sir Ken Robinson, czy PEterson czy Chomsky działają cały czas WEWNĄTRZ zgniłego systemu, Agnieszka Stein psycholog pisząca o wolnej szkole, także współpracuje ze szkołami,  i ... ich działanie ma sens i efekt 
więc.. cóż, to kwestia powołania i drogi życia. 
Ja bym tak nie upraszczała. 
Zrobiłam ostatnio film uproszczony o historii szkolnictwa wolnego i obowiazkowego, 
i będę robić wiecej i dokładniej
oraz zrobiłam relację z książki JT Gatto o indoktrynacji w szkołach publicznych w USA 
To by odnosiło się do tego co Pan napisał o UE i zawodówek, choć w Polsce nieco inna sytuacja
Absolutnie się zgadzam z tym tematem. Zniszczono całe szkolnictwo zawodowe, zawodówki i technika, zniszczono już w komunizmie, były w opłakanym stanie pod względem wyposażenia pod koniec komunizmu, zresztą w pewnym momencie zaczał sie trend odpływu tzw inteligenckich dzieci z techników, które straciły rację bytu, wszyscy szli do LO i potem na studia, co oczywiście nie miało sensu. I nie ma. Teraz jest odbudowa zawodówek i techników, ale środków nie ma. Bo to droga impreza wyposażyć i odkręcić całą indoktrynację na ten temat. 
Komunizm powiedział że każdy może iść do LO i na studia, i takie teraz jest przekonanie.. 
Fakt, nie ma dobrych nadal techników, po których na studia możnaby się dostać, cała sprawa jest bardzo złożona. A w ogóle nasze uniwersytety stoją na coraz gorszym poziomie. Wszystko wymaga wielkiej zmiany w każdym sensie
.....
Ja wiem ,że są osoby radykalne, np Mark PAssio (USA) czy mnóstwo u nas w Polsce, które uważają, że nie wolno być w systemie w jakikolwiek sposób, policja - zwolnić się, wojskowi - zwolnić się, każdy pozwolenie na broń i broni się sam.. Tyle że to trochę nierealne i chyba niesłuszne
PAssio i inni twierdzą, że nikt nie powinien być żołnierzem bo wykonuje rozkazy góry... Cóż, ja cenię wojsko i żołnierzy, mam ich wielu w rodzinie. To sa wszystko oficerowie, piloci, także osławionej KASY , itd.. Nie wiem dlaczego mieliby przeczyć swojemu powołaniu 
Oficerowie żołnierze to była kiedyś, i śmiem twierdzić nadal jakoś jest, inteligencja, śmietanka, naszego narodu
Tak samo jak Nauczyciele. 
Tylko.. oczywiście zostało to zniszczone przez komunizm, trzeba to odbudować, oczyścić szeregi szkolne, wojsskowe z tych, którzy nie są tam powołani
Ale nie jestem przeciw systemowi jako takiemu
Jestem za systemem który daje wolność jak w prasłowiańszczyźnie, jak choćby w USA za pierwszych prezydentów 
...........
Natomiast z tym SIĘ NIE ZGADZAM w pełni
&quot;Dlatego według mnie nauczyciel to najważniejszy zawód. Nie doceniany, źle opłacany, wykorzystany sam przez sobie równych. To nauczyciele kształcą nasze dzieci, ich psychikę, zainteresowania, przygotowują do przyszłego zajęcia miejsca w komórce społecznego organizmu. To na nauczycielach ciąży obowiązek i największa odpowiedzialność za twórcze kształcenie ludzi. &quot;

NIE, prawdziwy obowiązek to ciąży na rodzicach. To rodzice muszą być świadomi przede wszystkim, to oni muszą poszukać odpowiedniej szkoły dla dziecka, to oni muszą znaleźć tego rodzynka, nauczyciela dobrego wśród wielu niedobrych i oddać dziecko do jego klasy wychowawczej (jeśli dziecko idzie do szkoły), lub to rodzice muszą zdecydować się na edu domową. A właściwie to zaczyna się od urodzenia, przedszkola dobrze wybranego lub nauki domowej. 
Nauczyciel jest tylko albo aż - kontynuatorem dzieła rodzica, i z nim powienien współpracowac, po stronie dziecka, nie dyrektora i systemu 
Problem RZECZYWISTY MOIM ZDANIEM W SZKOLE jest taki, że właściwie to jest tyle samo chcących zmiany nauczycieli ile chcących zmiany rodziców. Tyle że nie koniecznie oni na siebie trafiają w danej klasie. Jak trafią to są duże zmiany. Bo dochodzi do współpracy tego frontu przeciw systemowej szkole.. Wtedy szkoły zaczynają się zmieniać. Moim zdaniem to kwestia czasu, masy krytycznej. 
= Musi być więcej nauczycieli poza szkołą (byłych nauczycieli) tworzących wolną szkołę, mówiących o wolnej szkole, 
=musi być więcej nauczycieli obudzonych wewnątrz szkół , 
=musi być więcej świadomych rodziców (buntujących się przeciw nalepkom adhd, buntujących się przeciw mobbingowi, inicjiujących spotkania z psychologami itd.. ) ,
= musi być więcej NAWET uczniów którzy wskutek zmian rodzinnych poszli po edu domowej do szkoły i zrobili tam ferment (znam wiele przypadków) tzn nie zachowywali się jak inne dzieci, nie wchodziły w układy, prowokowały środowisko do zmiany.. 
I na koniec, i dyrektorzy tez muszą być lepsi, a i tacy bywają.. ci właśnie pozwalają na działanie psychologów skuteczne , wymagają od nich działania a nie siedzenia na cieplych posadkach, i rozliczają ich z działani,a dyrektorzy którzy rozsądnie budują klasy, tak by się integrowały a nie rozpadały.. dyrektor ma mnóstwo zadań, musi być nauczycielem, psychologiem, strategiem... 
No .. wszystko będzie moim zdaniem. Kwestia masy krytycznej. 
Ale każdy ma własną drogę życia, nie można mówić o kimś nie będac w jego butach 

Aha.. no i myślę że nawiązanie o hitlerowcach jest nieadekwatne i krzywdzące, teraźniejsi nauczyciele , jak zresztą i lekarze (bo mam też takich znajomych) jeśli są świadomi, to też działają na zasadzie tajnych kompletów, pracy w szkołach pod zaborami, dywersji, niesubordynacji.. tak, by ich nikt z pracy nie wyrzucił, ale jednak by robili swoje.. Ja robiłam tak od początku. To pewna strategia, robisz tak żeby cię kochali rodzice i dzieci, i nie podpadasz dyrektorowi za bardzo, i innym nauczycielom.. PRzykład robi swoje. 
W końcu popatrzmy - z tego co wiem, pan Dębek jest nauczycielem historii... Jak sądzimy, jak on uczy? No uczy tak jak ja uczę swoje dzieci -- to musisz zaznaczyć na teście pisemnym, ale na ustnym powiedz jak jest naprawdę.. Zresztą testy sprawdzają fakty, na ustnych można mówić PRAWDĘ, podobnie jak w wypracowaniu
Jest indoktrynacja, ale ostatecznie mamy wolnośc słowa w Polsce]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>hmm&#8230; więc odzywam się jak te nożyce, choć to nie ja pisałam ten artykuł 🙂<br />
myślę, że autorka też się wkrótce odezwie.<br />
Ogromnie dużo poruszonych tematów u Pana Fabiana, ale może i dobrze. Spróbuję się odnieść 🙂 </p>
<p>krótko &#8212; to nie jest takie proste.<br />
Wiem, co mi autorka dokładnie napisała poza artykułem, o wątpliwościach, o tym czy rzucać szkołę, już? czy później? czy wcale&#8230; Wiem, że na poziomie pojedyńczego nauczyciela, indywidualnie, jej uczenie jest inne niż większości. Ja też tak robiłam. Tak się zaczyna działanie anty-systemowe.</p>
<p>Inna strona jest taka, że spojrzenie kobiece jest inne niż męskie. Kobiety są bardziej uwikłane &#8212; myślenie typu &#8211; jak ja moge zostawić te dzieci, tę klasę? co a moim własnym dzieckiem? czy ja się spełnię w edukacji domowej? czy mnie stać na szkołe demokratyczną? Czy to ma sens? Co jest lepsze dla mnie, dla rodziny mojej, dla szkoły gdzie jeszcze uczę?<br />
Kobiety myślą bardzo&#8230; przyziemnie! W ogromnie podniosłym sensie, są blisko Ziemi, esencji.<br />
Idee, i owszem, ale nigdy moim zdaniem nie odrywają się na zawsze od ziemi, i od ludzi<br />
To oznacza, że widzą sens w byciu w danej szkole, w zgniłym systemie, tak długo jak widzą bezpośrednie efekty swojej pracy w postaci chętnych do nauki uczniów. Ja długo widzą blysk w ich oku i zaciekawienie. Tak długo, jak są tą osobą, która jakoś neutralizuje ból systemu i dzwonków<br />
JEdnocześnie wiedzą, że relacje ich z dyrektorami będą sensowne (bedą mogły robić to co chcą w klasie) jak dyrektora też usatysfakcjonują tymi głupimi stażami, dyplomami, papierami..<br />
Dlatego więcej w szkole kobiet, bo kobiety potrafią się odnależć w skomplikowanej gamie relacji, i jak mówi PEterson o psychologii kobiet, a ja się zgadzam, są bardziej &#8222;zgodliwe&#8221; dążą do zgody i dobrych relacji ze wszystkimi. Taka natura kobieca. </p>
<p>Oczywiście, bycie taką osobą to ogromne poświęcenie i wypalanie się. Bo za dużo frustracji i braku integralności (robisz za dużo niezgodnie ze sobą)<br />
Zwykle każdy nauczyciel, co kiedyś mówiłam &#8212; albo wypala się i cynicznieje i gnuśnieje staje się urzednikiem<br />
albo &#8230; odchodzi. Ja odeszłam, ta Pani myśli by odejść&#8230;<br />
A z drugiej strony jest też takie coś jak Budząca się szkoła, i taki pan sir Ken Robinson, czy PEterson czy Chomsky działają cały czas WEWNĄTRZ zgniłego systemu, Agnieszka Stein psycholog pisząca o wolnej szkole, także współpracuje ze szkołami,  i &#8230; ich działanie ma sens i efekt<br />
więc.. cóż, to kwestia powołania i drogi życia.<br />
Ja bym tak nie upraszczała.<br />
Zrobiłam ostatnio film uproszczony o historii szkolnictwa wolnego i obowiazkowego,<br />
i będę robić wiecej i dokładniej<br />
oraz zrobiłam relację z książki JT Gatto o indoktrynacji w szkołach publicznych w USA<br />
To by odnosiło się do tego co Pan napisał o UE i zawodówek, choć w Polsce nieco inna sytuacja<br />
Absolutnie się zgadzam z tym tematem. Zniszczono całe szkolnictwo zawodowe, zawodówki i technika, zniszczono już w komunizmie, były w opłakanym stanie pod względem wyposażenia pod koniec komunizmu, zresztą w pewnym momencie zaczał sie trend odpływu tzw inteligenckich dzieci z techników, które straciły rację bytu, wszyscy szli do LO i potem na studia, co oczywiście nie miało sensu. I nie ma. Teraz jest odbudowa zawodówek i techników, ale środków nie ma. Bo to droga impreza wyposażyć i odkręcić całą indoktrynację na ten temat.<br />
Komunizm powiedział że każdy może iść do LO i na studia, i takie teraz jest przekonanie..<br />
Fakt, nie ma dobrych nadal techników, po których na studia możnaby się dostać, cała sprawa jest bardzo złożona. A w ogóle nasze uniwersytety stoją na coraz gorszym poziomie. Wszystko wymaga wielkiej zmiany w każdym sensie<br />
&#8230;..<br />
Ja wiem ,że są osoby radykalne, np Mark PAssio (USA) czy mnóstwo u nas w Polsce, które uważają, że nie wolno być w systemie w jakikolwiek sposób, policja &#8211; zwolnić się, wojskowi &#8211; zwolnić się, każdy pozwolenie na broń i broni się sam.. Tyle że to trochę nierealne i chyba niesłuszne<br />
PAssio i inni twierdzą, że nikt nie powinien być żołnierzem bo wykonuje rozkazy góry&#8230; Cóż, ja cenię wojsko i żołnierzy, mam ich wielu w rodzinie. To sa wszystko oficerowie, piloci, także osławionej KASY , itd.. Nie wiem dlaczego mieliby przeczyć swojemu powołaniu<br />
Oficerowie żołnierze to była kiedyś, i śmiem twierdzić nadal jakoś jest, inteligencja, śmietanka, naszego narodu<br />
Tak samo jak Nauczyciele.<br />
Tylko.. oczywiście zostało to zniszczone przez komunizm, trzeba to odbudować, oczyścić szeregi szkolne, wojsskowe z tych, którzy nie są tam powołani<br />
Ale nie jestem przeciw systemowi jako takiemu<br />
Jestem za systemem który daje wolność jak w prasłowiańszczyźnie, jak choćby w USA za pierwszych prezydentów<br />
&#8230;&#8230;&#8230;..<br />
Natomiast z tym SIĘ NIE ZGADZAM w pełni<br />
&#8222;Dlatego według mnie nauczyciel to najważniejszy zawód. Nie doceniany, źle opłacany, wykorzystany sam przez sobie równych. To nauczyciele kształcą nasze dzieci, ich psychikę, zainteresowania, przygotowują do przyszłego zajęcia miejsca w komórce społecznego organizmu. To na nauczycielach ciąży obowiązek i największa odpowiedzialność za twórcze kształcenie ludzi. &#8221;</p>
<p>NIE, prawdziwy obowiązek to ciąży na rodzicach. To rodzice muszą być świadomi przede wszystkim, to oni muszą poszukać odpowiedniej szkoły dla dziecka, to oni muszą znaleźć tego rodzynka, nauczyciela dobrego wśród wielu niedobrych i oddać dziecko do jego klasy wychowawczej (jeśli dziecko idzie do szkoły), lub to rodzice muszą zdecydować się na edu domową. A właściwie to zaczyna się od urodzenia, przedszkola dobrze wybranego lub nauki domowej.<br />
Nauczyciel jest tylko albo aż &#8211; kontynuatorem dzieła rodzica, i z nim powienien współpracowac, po stronie dziecka, nie dyrektora i systemu<br />
Problem RZECZYWISTY MOIM ZDANIEM W SZKOLE jest taki, że właściwie to jest tyle samo chcących zmiany nauczycieli ile chcących zmiany rodziców. Tyle że nie koniecznie oni na siebie trafiają w danej klasie. Jak trafią to są duże zmiany. Bo dochodzi do współpracy tego frontu przeciw systemowej szkole.. Wtedy szkoły zaczynają się zmieniać. Moim zdaniem to kwestia czasu, masy krytycznej.<br />
= Musi być więcej nauczycieli poza szkołą (byłych nauczycieli) tworzących wolną szkołę, mówiących o wolnej szkole,<br />
=musi być więcej nauczycieli obudzonych wewnątrz szkół ,<br />
=musi być więcej świadomych rodziców (buntujących się przeciw nalepkom adhd, buntujących się przeciw mobbingowi, inicjiujących spotkania z psychologami itd.. ) ,<br />
= musi być więcej NAWET uczniów którzy wskutek zmian rodzinnych poszli po edu domowej do szkoły i zrobili tam ferment (znam wiele przypadków) tzn nie zachowywali się jak inne dzieci, nie wchodziły w układy, prowokowały środowisko do zmiany..<br />
I na koniec, i dyrektorzy tez muszą być lepsi, a i tacy bywają.. ci właśnie pozwalają na działanie psychologów skuteczne , wymagają od nich działania a nie siedzenia na cieplych posadkach, i rozliczają ich z działani,a dyrektorzy którzy rozsądnie budują klasy, tak by się integrowały a nie rozpadały.. dyrektor ma mnóstwo zadań, musi być nauczycielem, psychologiem, strategiem&#8230;<br />
No .. wszystko będzie moim zdaniem. Kwestia masy krytycznej.<br />
Ale każdy ma własną drogę życia, nie można mówić o kimś nie będac w jego butach </p>
<p>Aha.. no i myślę że nawiązanie o hitlerowcach jest nieadekwatne i krzywdzące, teraźniejsi nauczyciele , jak zresztą i lekarze (bo mam też takich znajomych) jeśli są świadomi, to też działają na zasadzie tajnych kompletów, pracy w szkołach pod zaborami, dywersji, niesubordynacji.. tak, by ich nikt z pracy nie wyrzucił, ale jednak by robili swoje.. Ja robiłam tak od początku. To pewna strategia, robisz tak żeby cię kochali rodzice i dzieci, i nie podpadasz dyrektorowi za bardzo, i innym nauczycielom.. PRzykład robi swoje.<br />
W końcu popatrzmy &#8211; z tego co wiem, pan Dębek jest nauczycielem historii&#8230; Jak sądzimy, jak on uczy? No uczy tak jak ja uczę swoje dzieci &#8212; to musisz zaznaczyć na teście pisemnym, ale na ustnym powiedz jak jest naprawdę.. Zresztą testy sprawdzają fakty, na ustnych można mówić PRAWDĘ, podobnie jak w wypracowaniu<br />
Jest indoktrynacja, ale ostatecznie mamy wolnośc słowa w Polsce</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: ARIA		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2018/12/27/na-uczyciel-kaganiec-oswiaty/#comment-51719</link>

		<dc:creator><![CDATA[ARIA]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 28 Dec 2018 12:57:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=94048#comment-51719</guid>

					<description><![CDATA[No to czas pokazać, że można:
Dla Was = krotka lekcja poglądowa -Kim jest Słowianin!
https://www.wykop.pl/link/4710781/chata-adwokata-jegorowa-wyprawa-2018-pierwszy-tydzien-z-20-dni-urlopu/
Do Siego Goda
Uczmy się wspólnie, i pokazujmy, że wszystko można - nie patrząc na zagwizdanych politykierów.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>No to czas pokazać, że można:<br />
Dla Was = krotka lekcja poglądowa -Kim jest Słowianin!<br />
<a href="https://www.wykop.pl/link/4710781/chata-adwokata-jegorowa-wyprawa-2018-pierwszy-tydzien-z-20-dni-urlopu/" rel="nofollow ugc">https://www.wykop.pl/link/4710781/chata-adwokata-jegorowa-wyprawa-2018-pierwszy-tydzien-z-20-dni-urlopu/</a><br />
Do Siego Goda<br />
Uczmy się wspólnie, i pokazujmy, że wszystko można &#8211; nie patrząc na zagwizdanych politykierów.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Wojciech Fabin		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2018/12/27/na-uczyciel-kaganiec-oswiaty/#comment-51714</link>

		<dc:creator><![CDATA[Wojciech Fabin]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 28 Dec 2018 09:29:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=94048#comment-51714</guid>

					<description><![CDATA[Widzę że z nauczycielami jest odwrotnie niż z lekarzami..lekarz leczy by nie wyleczyć, by choroba się opłacała a nauczyciel często chce nauczyć ale system mu nie pozwala.  Dziwne, że nauczyciele ludzie wykształceni nie wiedzą gdzie leży problem i przestają z nogi na nogę pobąkując coś o złej skali ocen o odpowiedzialności, braku kreatywności uczniów. Proszę tego nie brać do siebie, nie tylko Pani jedna postrzega to w taki sposób.  Odpowiedź jest i prosta i złożona jednocześnie.  Celowe działanie  ale tylko z nazwy &quot;Polskiego &quot; rządu, mającego w prerogatywie tylko i wyłącznie ukształtować i przystosować przyszłych polaków do bieżących potrzeb EU, czytaj Niemiec. Jeżeli ktoś myśli inaczej, cóż ..odpowiem głupim żartem ..&quot;kolega do kolegi..wiesz czym się różni kobieta od klocków Lego? No nie wiem..to dalej baw  się klockami Lego&quot;. Zanim weszliśmy do EU by zasilić Naszymi ludźmi gospodarki krajów 8-mki,  chemik &quot;minister edukacji&quot; przeprowadził reformę słabo oprotestowany przez nauczycieli czy po prostu całe społeczeństwo, za co dostał jeszcze order. Zniesiono &quot;komunistyczny&quot; system nauczania bo tak wszystkim wmówiono, że taki zły, archaiczny, nie przystosowany do realiów współczesnej Europy - powiedziałem... współczesnej Europy...nikt się nie pokapował, że nowa reforma oświaty będzie dobra TYLKO do ich celów i gospodarek a nie dobra NAS POLAKÓW.  Po wielkiej części stało się to za wiedzą i zgodą właśnie ślepo posłusznych nauczycieli zrzeszonych w związkach zawodowych, którzy nadzorowali konsultacje przy zmianie systemu nauczania..bo &quot;chemik&quot; sam tego nie wymyślił. Wtedy też przeprowadzona chorą reformę administracji.  I tak pozbyto się niemal wszystkich szkół zawodowych, kształcących przyszłych specjalistów, rzemieślników, wytwórców, pracowników fizycznych zawodów .  Byli już w Polsce nie potrzebni bo wcześniej rozwaloną gospodarkę likwidując poprzez wszelkie formy upadku setki tysięcy fabryk, manufaktur, zakładów, przy szkolnych warsztatów. A kraj juz wtedy miał deficyt rzędu 120 mld  złotych. Ci co byli już doświadczeni i wykształceni technicznie mieli zasilić swoją wiedzą i umiejętnościami gospodarki państw nam obcych i nigdy nie sprzyjających, bo w Polsce nie było już dla nich miejsca , huraaaa praca za granicą w strefie euro (bosze!!) - i tak doszło do największej od czasów II Wojny Światowej, depopulacji Narodu Polskiego bez oddania ani jednego strzału i to za wiedzą zgodą (referendum unijne) ponad  50% społeczeństwa, szok! Ktoś z państwa patrzył na dane demograficzne swoich miast miasteczek, Polski??!! Odpowiem , migracja była i jest tak liczna, że na aktualną chwilę każda z tych komórek Państwa nie posiada stanu ludzi sprzed 20 lat!! Można sobie sprawdzić. Czyli cofnęliśmy się w rozwoju nie tylko wykształceniowo że tak powiem lecz i osobowo.  Wszystkie kraje Słowiańskie aktualnie zasilają gospodarki krajów założycielskich EU w każdej dziedzinie.  Właśnie zaczynając od tego lekarza &quot;takiego współczesnego dr Mengele&quot;, który przepisuje w czambuł recepty niemieckich koncernów farmakologicznych nie tylko trując nasze społeczeństwo a jeszcze za te trujące nas lekarstwa trzeba płacić. A wszyscy się śmieją z Chin, że za nabój wykorzystany do egzekucji skazańca musi zapłacić jego rodzina, przecież to, to samo tylko w gorszej skali.  Wiecie ile Niemiec płaci w aptece za leki?? Nie?? Bez względu na ilość i rodzaj przepisanych leków tylko 5 (pięć Euro) za receptę!!!. Nie wierzycie? Śmiało sprawdźcie, nie wymyślam bajek. W moim miasteczku zlikwidowano jak dobrze liczę 10 szkół technicznych i zawodowych a w te miejsca potworzono potworki gimnazja i licea ogólnokształcące.  Bo ludzie &quot;pracy&quot; już&quot; nie byli im potrzebni, dodatkowo przyprawiono do tego łątkę postkomunizmu i robotnika w berecie z antenką.  A gdzie mieliby pracować? W nie istniejącej gospodarce?  Więc nauczycieli zaprzęgnięto do kształcenia ludzi potworków,  nie rozwiniętych ani fizycznie (brak wystarczającej liczby godzin WF-u od którego obecnie uczeń może sobie sam napisać zwolnienie) , nie rozwiniętych manualnie (brak zajęć technicznych i przygotowujących do życia, mnie jeszcze w podstawówce uczono kobiecych zajęć takich jak szydełkowanie, szycie na maszynie,  przygotowywanie posiłków a dziewczyny uczyły się korzystać z młotka i wiertarki) , nie rozwiniętych patriotycznie (uczy się o pierdułach tylko nie o Polskim dziedzictwie a jak już to z głupotami) bo brak odpowiednich lekcji historii i zakresu jej nauczani. Zamiast uczyć się o Polsce, dwa razy uczy się dzieci o starożytności a książki do historii przypominają komiksy, malowanki, naklejanki i Bóg.. wie co jeszcze. Od historii religii jest dwa razy więcej. Mamy tworzyć kadry zarządzające i wspierające system..przede wszystkim urzędników do &quot;obsługi&quot; coraz większej liczby urzędów, instytucji, służących jedynie represji i wyzyskowi społeczeństwa, dojenia rolników. Te rzekome programy unijne wspierające ostatnia dużą  gałąź naszej gospodarki - rolnictwo, mają za zadanie pod płaszczykiem dobra dla rolników w co głupie społeczeństwo wierzy i im zazdrości, wydoić ich z kasy i uzależnić finansowo. Dlaczego ciągnik rolniczy, prosta maszyna z silnikiem kosztuje 10 razy więcej niż luksusowy samochód klasy B!!?? Bo ma tyle kosztować! Bo rolnik nie może się bogacić, musi wspierać swoim kosztem obcy system i obcy przemysł. Jakie ciągniki są najbardziej popularne? Fendt, John Deree, Fergusson, Lamborgini, same zagraniczne marki a Ursus na samym końcu. Bankowców i innych pokrewnych maści zawodów służących do grabienie resztek tego co wymusili urzędnicy a jak się postawisz systemowi to potrzebny będzie ci &quot;adwokat &quot; i koło się zamyka. A teraz na horyzoncie kolejna reforma &quot;oświaty&quot; chyba ciemnoty , tylko po to by znowu na kolejne 20 lat wprowadzić zamęt, zamieszanie, nie dokształcenie, frustrację uczniów i nauczycieli. Doprowadzi to następne pokolenie lub dwa do braku &quot;wizji&quot; co ze sobą zrobić po szkole?!!  Brak perspektyw w Polsce, ech proste, wyjadę za granicę bo tam lepiej, więcej płacą! I Znowu będziemy grać w ich grę, ich ciągle zmieniającymi się zasadami.  Bo nikt nie potrafi się postawić, nie chce, nie umie, nie ma wiedzy (wedy), bo jest tak wykształcony!! Bo czym skorupka za młodu nasiąknie tym na starość będzie pachnieć. Niestety to na zawodzie nauczyciela, po rodzicach ciąży największa odpowiedzialność za ukształtowanie człowieka. To taki ogrodnik społeczeństwa. Jakie zasadzi rośliny, tak będzie w przyszłości wyglądał Nasz &quot;ogród botaniczny&quot;. Jak zasieje chwasty, każdy będzie chciał te chwasty wyrwać. A jak zasieje piękne rośliny, piękne kwiaty, wszyscy będą wzdychać, podziwiać, zazdrościć, przylecą pożyteczne owady... Dlatego według mnie nauczyciel to najważniejszy zawód. Nie doceniany, źle opłacany, wykorzystany sam przez sobie równych. To nauczyciele kształcą nasze dzieci, ich psychikę, zainteresowania, przygotowują do przyszłego zajęcia miejsca w komórce społecznego organizmu. To na nauczycielach ciąży obowiązek i największa odpowiedzialność za twórcze kształcenie ludzi. Odpuścili sobie cel do jakiego są powołani tak samo jak wspomniani wyżej lekarze. Czy to ich wina, że tak samo jak społeczeństwo dało się ogłupić &quot;solidarności&quot;, tak samo nauczyciele dali się zmanipulować swoim związkom zawodowym i &quot;kurwatorium ciemoty&quot;.  Wszyscy zakrzykną w oburzeniu ale to rząd zadecydował, ustawę powołał! A kto ją tworzył? Co prawda na zlecenie rządu, ale nie dało się postawić. Wszyscy pracujący przy tym dostali Judaszowe srebrniki. Odpowiem przykładem z nowożytnej historii...każdy hitlerowiec tłumaczył się, że wykonywał tylko rozkazy albo jak papież kłamca Ratzinger, będąc na I linii frontu wmówił wszystkim, że nigdy do nikogo nie strzelał. Jest szansa by teraz stan rzeczy-stan Polskiej nauki zmienić. Jednak słuchając w radio czy TV wypowiedzi nauczycieli  nie jestem przekonany, że idzie to w dobrym kierunku, raczej chodzi tylko o kasę a nie żadne zmiany w systemie nauczania. Czas pokaże, oby nie był to kolejny stracony czas i stracone kolejne pokolenia.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Widzę że z nauczycielami jest odwrotnie niż z lekarzami..lekarz leczy by nie wyleczyć, by choroba się opłacała a nauczyciel często chce nauczyć ale system mu nie pozwala.  Dziwne, że nauczyciele ludzie wykształceni nie wiedzą gdzie leży problem i przestają z nogi na nogę pobąkując coś o złej skali ocen o odpowiedzialności, braku kreatywności uczniów. Proszę tego nie brać do siebie, nie tylko Pani jedna postrzega to w taki sposób.  Odpowiedź jest i prosta i złożona jednocześnie.  Celowe działanie  ale tylko z nazwy &#8222;Polskiego &#8221; rządu, mającego w prerogatywie tylko i wyłącznie ukształtować i przystosować przyszłych polaków do bieżących potrzeb EU, czytaj Niemiec. Jeżeli ktoś myśli inaczej, cóż ..odpowiem głupim żartem ..&#8221;kolega do kolegi..wiesz czym się różni kobieta od klocków Lego? No nie wiem..to dalej baw  się klockami Lego&#8221;. Zanim weszliśmy do EU by zasilić Naszymi ludźmi gospodarki krajów 8-mki,  chemik &#8222;minister edukacji&#8221; przeprowadził reformę słabo oprotestowany przez nauczycieli czy po prostu całe społeczeństwo, za co dostał jeszcze order. Zniesiono &#8222;komunistyczny&#8221; system nauczania bo tak wszystkim wmówiono, że taki zły, archaiczny, nie przystosowany do realiów współczesnej Europy &#8211; powiedziałem&#8230; współczesnej Europy&#8230;nikt się nie pokapował, że nowa reforma oświaty będzie dobra TYLKO do ich celów i gospodarek a nie dobra NAS POLAKÓW.  Po wielkiej części stało się to za wiedzą i zgodą właśnie ślepo posłusznych nauczycieli zrzeszonych w związkach zawodowych, którzy nadzorowali konsultacje przy zmianie systemu nauczania..bo &#8222;chemik&#8221; sam tego nie wymyślił. Wtedy też przeprowadzona chorą reformę administracji.  I tak pozbyto się niemal wszystkich szkół zawodowych, kształcących przyszłych specjalistów, rzemieślników, wytwórców, pracowników fizycznych zawodów .  Byli już w Polsce nie potrzebni bo wcześniej rozwaloną gospodarkę likwidując poprzez wszelkie formy upadku setki tysięcy fabryk, manufaktur, zakładów, przy szkolnych warsztatów. A kraj juz wtedy miał deficyt rzędu 120 mld  złotych. Ci co byli już doświadczeni i wykształceni technicznie mieli zasilić swoją wiedzą i umiejętnościami gospodarki państw nam obcych i nigdy nie sprzyjających, bo w Polsce nie było już dla nich miejsca , huraaaa praca za granicą w strefie euro (bosze!!) &#8211; i tak doszło do największej od czasów II Wojny Światowej, depopulacji Narodu Polskiego bez oddania ani jednego strzału i to za wiedzą zgodą (referendum unijne) ponad  50% społeczeństwa, szok! Ktoś z państwa patrzył na dane demograficzne swoich miast miasteczek, Polski??!! Odpowiem , migracja była i jest tak liczna, że na aktualną chwilę każda z tych komórek Państwa nie posiada stanu ludzi sprzed 20 lat!! Można sobie sprawdzić. Czyli cofnęliśmy się w rozwoju nie tylko wykształceniowo że tak powiem lecz i osobowo.  Wszystkie kraje Słowiańskie aktualnie zasilają gospodarki krajów założycielskich EU w każdej dziedzinie.  Właśnie zaczynając od tego lekarza &#8222;takiego współczesnego dr Mengele&#8221;, który przepisuje w czambuł recepty niemieckich koncernów farmakologicznych nie tylko trując nasze społeczeństwo a jeszcze za te trujące nas lekarstwa trzeba płacić. A wszyscy się śmieją z Chin, że za nabój wykorzystany do egzekucji skazańca musi zapłacić jego rodzina, przecież to, to samo tylko w gorszej skali.  Wiecie ile Niemiec płaci w aptece za leki?? Nie?? Bez względu na ilość i rodzaj przepisanych leków tylko 5 (pięć Euro) za receptę!!!. Nie wierzycie? Śmiało sprawdźcie, nie wymyślam bajek. W moim miasteczku zlikwidowano jak dobrze liczę 10 szkół technicznych i zawodowych a w te miejsca potworzono potworki gimnazja i licea ogólnokształcące.  Bo ludzie &#8222;pracy&#8221; już&#8221; nie byli im potrzebni, dodatkowo przyprawiono do tego łątkę postkomunizmu i robotnika w berecie z antenką.  A gdzie mieliby pracować? W nie istniejącej gospodarce?  Więc nauczycieli zaprzęgnięto do kształcenia ludzi potworków,  nie rozwiniętych ani fizycznie (brak wystarczającej liczby godzin WF-u od którego obecnie uczeń może sobie sam napisać zwolnienie) , nie rozwiniętych manualnie (brak zajęć technicznych i przygotowujących do życia, mnie jeszcze w podstawówce uczono kobiecych zajęć takich jak szydełkowanie, szycie na maszynie,  przygotowywanie posiłków a dziewczyny uczyły się korzystać z młotka i wiertarki) , nie rozwiniętych patriotycznie (uczy się o pierdułach tylko nie o Polskim dziedzictwie a jak już to z głupotami) bo brak odpowiednich lekcji historii i zakresu jej nauczani. Zamiast uczyć się o Polsce, dwa razy uczy się dzieci o starożytności a książki do historii przypominają komiksy, malowanki, naklejanki i Bóg.. wie co jeszcze. Od historii religii jest dwa razy więcej. Mamy tworzyć kadry zarządzające i wspierające system..przede wszystkim urzędników do &#8222;obsługi&#8221; coraz większej liczby urzędów, instytucji, służących jedynie represji i wyzyskowi społeczeństwa, dojenia rolników. Te rzekome programy unijne wspierające ostatnia dużą  gałąź naszej gospodarki &#8211; rolnictwo, mają za zadanie pod płaszczykiem dobra dla rolników w co głupie społeczeństwo wierzy i im zazdrości, wydoić ich z kasy i uzależnić finansowo. Dlaczego ciągnik rolniczy, prosta maszyna z silnikiem kosztuje 10 razy więcej niż luksusowy samochód klasy B!!?? Bo ma tyle kosztować! Bo rolnik nie może się bogacić, musi wspierać swoim kosztem obcy system i obcy przemysł. Jakie ciągniki są najbardziej popularne? Fendt, John Deree, Fergusson, Lamborgini, same zagraniczne marki a Ursus na samym końcu. Bankowców i innych pokrewnych maści zawodów służących do grabienie resztek tego co wymusili urzędnicy a jak się postawisz systemowi to potrzebny będzie ci &#8222;adwokat &#8221; i koło się zamyka. A teraz na horyzoncie kolejna reforma &#8222;oświaty&#8221; chyba ciemnoty , tylko po to by znowu na kolejne 20 lat wprowadzić zamęt, zamieszanie, nie dokształcenie, frustrację uczniów i nauczycieli. Doprowadzi to następne pokolenie lub dwa do braku &#8222;wizji&#8221; co ze sobą zrobić po szkole?!!  Brak perspektyw w Polsce, ech proste, wyjadę za granicę bo tam lepiej, więcej płacą! I Znowu będziemy grać w ich grę, ich ciągle zmieniającymi się zasadami.  Bo nikt nie potrafi się postawić, nie chce, nie umie, nie ma wiedzy (wedy), bo jest tak wykształcony!! Bo czym skorupka za młodu nasiąknie tym na starość będzie pachnieć. Niestety to na zawodzie nauczyciela, po rodzicach ciąży największa odpowiedzialność za ukształtowanie człowieka. To taki ogrodnik społeczeństwa. Jakie zasadzi rośliny, tak będzie w przyszłości wyglądał Nasz &#8222;ogród botaniczny&#8221;. Jak zasieje chwasty, każdy będzie chciał te chwasty wyrwać. A jak zasieje piękne rośliny, piękne kwiaty, wszyscy będą wzdychać, podziwiać, zazdrościć, przylecą pożyteczne owady&#8230; Dlatego według mnie nauczyciel to najważniejszy zawód. Nie doceniany, źle opłacany, wykorzystany sam przez sobie równych. To nauczyciele kształcą nasze dzieci, ich psychikę, zainteresowania, przygotowują do przyszłego zajęcia miejsca w komórce społecznego organizmu. To na nauczycielach ciąży obowiązek i największa odpowiedzialność za twórcze kształcenie ludzi. Odpuścili sobie cel do jakiego są powołani tak samo jak wspomniani wyżej lekarze. Czy to ich wina, że tak samo jak społeczeństwo dało się ogłupić &#8222;solidarności&#8221;, tak samo nauczyciele dali się zmanipulować swoim związkom zawodowym i &#8222;kurwatorium ciemoty&#8221;.  Wszyscy zakrzykną w oburzeniu ale to rząd zadecydował, ustawę powołał! A kto ją tworzył? Co prawda na zlecenie rządu, ale nie dało się postawić. Wszyscy pracujący przy tym dostali Judaszowe srebrniki. Odpowiem przykładem z nowożytnej historii&#8230;każdy hitlerowiec tłumaczył się, że wykonywał tylko rozkazy albo jak papież kłamca Ratzinger, będąc na I linii frontu wmówił wszystkim, że nigdy do nikogo nie strzelał. Jest szansa by teraz stan rzeczy-stan Polskiej nauki zmienić. Jednak słuchając w radio czy TV wypowiedzi nauczycieli  nie jestem przekonany, że idzie to w dobrym kierunku, raczej chodzi tylko o kasę a nie żadne zmiany w systemie nauczania. Czas pokaże, oby nie był to kolejny stracony czas i stracone kolejne pokolenia.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: joannacholuj		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2018/12/27/na-uczyciel-kaganiec-oswiaty/#comment-51705</link>

		<dc:creator><![CDATA[joannacholuj]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 27 Dec 2018 20:30:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=94048#comment-51705</guid>

					<description><![CDATA[Dziękuję Panu Czesławowi za opublikowanie tego tekstu, myślę, że autorka też będzie z publikacji dumna. Niech takie opinie idą w świat. Ktoś musi dać głos nauczycielom myślącym niezależnie. 
Autorka jest znana z imienia i nazwiska, ale nie chciała się ujawniać. 
Ruch wolnej szkoły jest już dość silny w Polsce, istnieją szkoły demokratyczne bazujące na edukacji domowej, istnieją szkoły Steinerowskie, szkoły Porozumienia bez Przemocy, ale to wszystko krople w morzu potrzeb. I muszą się takie inicjatywy bardzo natrudzić zanim uda im się przekonać konserwatywnych rodziców do swoich idei. O edukacji domowej też mało kto wie coś z sensem.. 
Jednak inaczej się słucha nauczyciela, który już odszedł ze szkoły, albo który nigdy nie pracował w szkole państwowej, a inaczej nauczyciela, który nadal walczy wewnątrz systemu, jest mu niewygodnie, ale ... czuje powołanie by tam być, choćby przez jakiś czas jeszcze... W końcu nie każdy jednak ma możliwość odejść oraz oddać swoje dzieci do szkoły alternatywnej (jednak płatnej) albo uczyć w domu]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dziękuję Panu Czesławowi za opublikowanie tego tekstu, myślę, że autorka też będzie z publikacji dumna. Niech takie opinie idą w świat. Ktoś musi dać głos nauczycielom myślącym niezależnie.<br />
Autorka jest znana z imienia i nazwiska, ale nie chciała się ujawniać.<br />
Ruch wolnej szkoły jest już dość silny w Polsce, istnieją szkoły demokratyczne bazujące na edukacji domowej, istnieją szkoły Steinerowskie, szkoły Porozumienia bez Przemocy, ale to wszystko krople w morzu potrzeb. I muszą się takie inicjatywy bardzo natrudzić zanim uda im się przekonać konserwatywnych rodziców do swoich idei. O edukacji domowej też mało kto wie coś z sensem..<br />
Jednak inaczej się słucha nauczyciela, który już odszedł ze szkoły, albo który nigdy nie pracował w szkole państwowej, a inaczej nauczyciela, który nadal walczy wewnątrz systemu, jest mu niewygodnie, ale &#8230; czuje powołanie by tam być, choćby przez jakiś czas jeszcze&#8230; W końcu nie każdy jednak ma możliwość odejść oraz oddać swoje dzieci do szkoły alternatywnej (jednak płatnej) albo uczyć w domu</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
