<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Dr Sławomir Mentzen kontra Krzysztof Karoń o wolności (Piknik Prawicy 2017)	</title>
	<atom:link href="https://bialczynski.pl/2018/12/22/dr-slawomir-mentzen-kontra-krzysztof-karon-o-wolnosci-piknik-prawicy-2017/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://bialczynski.pl/2018/12/22/dr-slawomir-mentzen-kontra-krzysztof-karon-o-wolnosci-piknik-prawicy-2017/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dr-slawomir-mentzen-kontra-krzysztof-karon-o-wolnosci-piknik-prawicy-2017</link>
	<description>oficjalna strona Czesława Białczyńskiego</description>
	<lastBuildDate>Mon, 24 Dec 2018 13:47:55 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.7.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: ORLICKI		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2018/12/22/dr-slawomir-mentzen-kontra-krzysztof-karon-o-wolnosci-piknik-prawicy-2017/#comment-51628</link>

		<dc:creator><![CDATA[ORLICKI]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 24 Dec 2018 13:47:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=93476#comment-51628</guid>

					<description><![CDATA[Spekulacji towarowej Pan Karoń nie dyskredytuje. Nie zauważyłem takiej wypowiedzi. Dyskredytuje spekulację udziałami. To są udziały w jednostkach prawnych - SA. Tutaj rzeczywiście nie ma produkowanie żadnej wartości dodanej, ani nawet dodawanie kapitału gdy jest to rynek wtórny. Bo tylko pierwotny, pierwsza emisja, go zwiększa. Odniosę się do tego, czy jest to korzystne dla gospodarki czy szkodliwe, tylko w tym zakresie, że obywatele muszą mieć wolność w dysponowaniu posiadanym prawem, jakim są akcje/udziały. Wolność, zawsze napędza gospodarkę. I jest ich naturalnym prawem. Co prawda, posiadaliby prawo do dywidendy i może się Panu Karoniowi wydawać, że wystarczyłoby tylko tyle... Jednak, jak wycenić posiadane przez nich akcje bez wolności giełdowej, gdy zechcieliby je sprzedać? Jakiś urząd miałby to za nich robić? Taka regulacja jest np. w przypadku obrotu nieruchomościami. Zbycie zwolnionej od podatku nieruchomości 5 lat wcześniej, powoduje obciążenie jej wysokim podatkiem. To sztuczne ograniczenie, skutkuje wstrzymaniem obrotu na rynku nieruchomości i zmniejszeniem spekulacji na tym obszarze. Efekt jest bardzo szkodliwy dla gospodarki, pozornie prospołeczny, jednak socjalistyczny. Ludzie omijają niekiedy ten przepis, spisując umowy przyrzeczone, na podstawie których biorą zaliczki na poczet obiecanego do sprzedaży za pięć lat mieszkania. A faktycznie przekazanego w użytkowanie przyrzeczonemu nabywcy od razu.  Ale to rozwiązanie niedostępne dla wszystkich, bez dobrego prawnika. W przypadku giełdy spółek akcyjnych, wystarczyłoby zupełnie inne, proste i uczciwe rozwiązanie. Każda transakcja kupna/zbycia akcji, powinna być obciążona procentowym odpisem (nie podatkiem!) na prywatny - giełdowy, lecz pod nadzorem państwa polskiego, fundusz asekuracyjny. Za jego środki, powinny być kupowane różnego rodzaju, rzadkie metale - szlachetne; pallad, tytan, platyna, złoto, uran itd. Ich mieszanka, dawałaby im większe bezpieczeństwo utrzymania wartości takiego zabezpieczenia. W razie grachu giełdowego, pęknięcia bańki spekulacyjnej, pod nadzorem państwa, w oparciu o odpowiednie regulacje ustawowe, zasoby funduszu mogłyby zostać sprzedane i przekazane proporcjonalnie do posiadanych akcji, ich właścicielom. Nie spółkom akcyjnym! Chodzi o to, że chronieni byliby udziałowcy przed często fikcyjnym podbijaniem ceny (czysto wirtualnym, medialnym) akcji, przez zarządy spółek akcyjnych. Co na ogól ma miejsce przed kolejną emisja pierwotną lub przed sprzedażą spółki akcyjnej lub przed ich połączeniem. To rozwiązanie dawno proponowałem ministerstwu (już kilkanaście lat temu), lecz giełda się przed nim broni rękoma i nogami. Dlaczego? Ano dlatego, że zależy spółkom akcyjnym na utrzymaniu możliwości bezkosztowego, psycho-socjotechnicznego podbijania wartości swoich firm. O czym mówi właśnie Pan Karoń. Nie potępiał bym go więc za jego słowa, bo nie podaje on rozwiązań, tylko wskazuje na problem. Wprowadzenie odpisu asekuracyjnego dla akcjonariuszy  (w tym ich spadkobierców), dawałoby największe zabezpieczenie tym spółkom, których udziały zyskiwałyby duże wartości i największą skalę obrotu; kupna/sprzedaży. Spółki nie otwarte na społeczeństwo, ograniczające dostęp poprzez rzadkie lub bardzo wysokiej wartości emisje udziałowe, niedostępne na rynku pierwotnym dla przeciętnych obywateli, (unikające więc korpracjonizmu społecznego czy też spółdzielczości społecznej, zwał jak zwał) nie zyskiwałyby wysokich kwot asekuracyjnych. Wartość spółek akcyjnych, fachowcy rozpoznają po nierzadko naciąganych cedułach. W moim rozwiązaniu, ich wstępna i  znacznie bardziej trafna wycena, polegałaby na prostym odczytaniu,  jakie pokrycie w funduszu zabezpieczającym miałby każdy udział takiej spółki. Spółki, mogłyby same podnosić ten poziom, wpłacając na zabezpieczenie część swojej dywidendy - bez prawa wycofania tych środków. A tym samym, mobilizowane byłyby tym mechanizmem (dobrowolnym), do posiadania wartości autentycznej, nie wyłącznie spekulacyjnej, wirtualnej. Dobre spółki, miałyby przecież z czego zasilić swoje konto w funduszu, aby nie odstawać od innych. Rozwiązanie to, proponując od lat, wykreowała w mojej głowie sytuacja z bankami, gdzie mamy podobną swobodę spekulacji wewnątrz - firmowej.  Bo to nie klienci banków, posiadacze wkładów, decydują tak naprawdę o ich wartości, tylko bardzo często wirtualne i prawne operacje pomiędzy bankami, układy z centralami finansowymi jak MFW. Gdzie jedne banki płacą za kredyty znacznie mniejsze kwoty niż banki drugie. Banki nie posiadają całości środków na udzielane nam kredyty, tylko spekulacyjnie i wirtualnie tworzą je cyfrowo. Tym samym, napędzają inflację, czyli ukryty koszt uderzający w nas wszystkich. Nie mają żadnego zabezpieczenia dla swoich klientów, poza małym w stosunku do wkładów kapitałem i wzajemnymi umowami reasekuracyjnymi. Kiedy następuje krach bankowy, to cała ta reasekuracja zdaje się psu na budę, bo każdy bank staje w obliczu kryzysu.  Wchodząc do banku aby zostawić w nim swoje pieniądze, nie wiemy kompletnie jaką konkretna kwotą gwarantowaną, jest objęta każda złotówka naszego wkładu. To zwyczajna niewiadoma! Znamy tylko kwotę gwarancji państwa. A podobnie jak z giełdą, taka  informacja powinna wisieć przy drzwiach do banku. Wtedy, banki by ze sobą konkurowały, zwiększaniem nienaruszalnego wkładu asekuracyjnego, podobnie jak giełda, umocowanego w metalach rzadkich. Rozwój technologiczny, cywilizacyjny i wojny, zawsze będzie utrzymywał ich wartość na dobrym poziomie. Ale wtedy, banki musiały zacząć konkurować staraniem o klienta, prawdziwą wartością swoich wkładów. Bo każda wartość udzielonego kredytu z wirtualnych kwot, obciążona odpisem na fundusz asekuracyjny, zmniejszałaby zyski banku z tej prostej operacji niemal bezkosztowej dla banku. 

Myli się Pan Janusz Korwin - Mikke, jak zresztą często w szczegółach. Tak jak odmawiając narodowi demokracji bezpośredniej czy innej, bo według niego, naród jest w swej masie zbyt głupi aby rządzić się samodzielnie., Jednak jest według niego mądry, żeby wybrać mądrych do rządzenia - jak np. Pana JKM. To podejście niekonsekwentne w swojej logice. Pan JKM, zarzuca Panu Karoniowi, że pomieszał pojęcia. Iż rzekomo demokracja jest według JKW tylko OD CZEGOŚ a nie DO CZEGOŚ. Zaś Pan Karoń twierdzi, że jedno i drugie. Podobnie, twierdzę i ja!!! Wolność, to np. prawo DO posiadania broni. Lecz również prawo odstąpienia OD posiadania broni. Czyli, inaczej to ujmując, prawo DO nie posiadania broni. Wolność, to prawo DO czynnego udziału w wyborach lub biernego. Ale również prawo OD-mowy udziału w wyborach.  Każde prawo wolności, możemy ubrać w kontekst OD lub kontekst DO. To tylko zależy od układu zdania. Ja chcę np. uwolnienia mnie OD brudnego powietrza, widząc w czystym niebie bez smogu, jakaś przyrodzoną mi wartość, dar natury, obszar mojej wolności. Mogę jednak powiedzieć inaczej. Chcę prawa do czystego powietrza. Inny przykład. Chce być żyć daleko OD rządów monarchistycznych. Jakie propaguje Pan JKM. Takie mam prawo wolnego wyboru. Zaprzeczy mi Pan JKM? To jest ujęcie mojej wolności w formie OD. Lub; chcę żyć w ustroju dającym mi prawo DO odrzucenia monarchii.  To tylko kwestia budowy zdania, z zachowaniem jednakowego sensu. Np. wolność OD dawnego zniewolenia jakie panowało w Rosji. Lub prawo DO wolności pozbawionej dawnego zniewolenia jakie panowało w Rosji.   To przyimki samorzutne lub przedrostkowe. Ich zawarcie w zdaniu, wskazuje kierunek kontekstu/rzeczownika/przymiotnika, jakim opisujemy rzecz lub czynność. Idę OD pola, bo chcę. Taką mam wolność. Idę DO pola, bo chce. Bo również taką mam wolność. Nic więc tutaj Pan Karoń nie pomieszał. Wolność działa w dwie strony. Jest OD jak i DO, To tylko kwestia spojrzenia, strony, kierunku odniesienia i opisania naszym językiem.  
https://sjp.pwn.pl/zasady/143-29-1-Co-to-sa-wyrazenia-przyimkowe;629475
https://sjp.pwn.pl/szukaj/do.html]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Spekulacji towarowej Pan Karoń nie dyskredytuje. Nie zauważyłem takiej wypowiedzi. Dyskredytuje spekulację udziałami. To są udziały w jednostkach prawnych &#8211; SA. Tutaj rzeczywiście nie ma produkowanie żadnej wartości dodanej, ani nawet dodawanie kapitału gdy jest to rynek wtórny. Bo tylko pierwotny, pierwsza emisja, go zwiększa. Odniosę się do tego, czy jest to korzystne dla gospodarki czy szkodliwe, tylko w tym zakresie, że obywatele muszą mieć wolność w dysponowaniu posiadanym prawem, jakim są akcje/udziały. Wolność, zawsze napędza gospodarkę. I jest ich naturalnym prawem. Co prawda, posiadaliby prawo do dywidendy i może się Panu Karoniowi wydawać, że wystarczyłoby tylko tyle&#8230; Jednak, jak wycenić posiadane przez nich akcje bez wolności giełdowej, gdy zechcieliby je sprzedać? Jakiś urząd miałby to za nich robić? Taka regulacja jest np. w przypadku obrotu nieruchomościami. Zbycie zwolnionej od podatku nieruchomości 5 lat wcześniej, powoduje obciążenie jej wysokim podatkiem. To sztuczne ograniczenie, skutkuje wstrzymaniem obrotu na rynku nieruchomości i zmniejszeniem spekulacji na tym obszarze. Efekt jest bardzo szkodliwy dla gospodarki, pozornie prospołeczny, jednak socjalistyczny. Ludzie omijają niekiedy ten przepis, spisując umowy przyrzeczone, na podstawie których biorą zaliczki na poczet obiecanego do sprzedaży za pięć lat mieszkania. A faktycznie przekazanego w użytkowanie przyrzeczonemu nabywcy od razu.  Ale to rozwiązanie niedostępne dla wszystkich, bez dobrego prawnika. W przypadku giełdy spółek akcyjnych, wystarczyłoby zupełnie inne, proste i uczciwe rozwiązanie. Każda transakcja kupna/zbycia akcji, powinna być obciążona procentowym odpisem (nie podatkiem!) na prywatny &#8211; giełdowy, lecz pod nadzorem państwa polskiego, fundusz asekuracyjny. Za jego środki, powinny być kupowane różnego rodzaju, rzadkie metale &#8211; szlachetne; pallad, tytan, platyna, złoto, uran itd. Ich mieszanka, dawałaby im większe bezpieczeństwo utrzymania wartości takiego zabezpieczenia. W razie grachu giełdowego, pęknięcia bańki spekulacyjnej, pod nadzorem państwa, w oparciu o odpowiednie regulacje ustawowe, zasoby funduszu mogłyby zostać sprzedane i przekazane proporcjonalnie do posiadanych akcji, ich właścicielom. Nie spółkom akcyjnym! Chodzi o to, że chronieni byliby udziałowcy przed często fikcyjnym podbijaniem ceny (czysto wirtualnym, medialnym) akcji, przez zarządy spółek akcyjnych. Co na ogól ma miejsce przed kolejną emisja pierwotną lub przed sprzedażą spółki akcyjnej lub przed ich połączeniem. To rozwiązanie dawno proponowałem ministerstwu (już kilkanaście lat temu), lecz giełda się przed nim broni rękoma i nogami. Dlaczego? Ano dlatego, że zależy spółkom akcyjnym na utrzymaniu możliwości bezkosztowego, psycho-socjotechnicznego podbijania wartości swoich firm. O czym mówi właśnie Pan Karoń. Nie potępiał bym go więc za jego słowa, bo nie podaje on rozwiązań, tylko wskazuje na problem. Wprowadzenie odpisu asekuracyjnego dla akcjonariuszy  (w tym ich spadkobierców), dawałoby największe zabezpieczenie tym spółkom, których udziały zyskiwałyby duże wartości i największą skalę obrotu; kupna/sprzedaży. Spółki nie otwarte na społeczeństwo, ograniczające dostęp poprzez rzadkie lub bardzo wysokiej wartości emisje udziałowe, niedostępne na rynku pierwotnym dla przeciętnych obywateli, (unikające więc korpracjonizmu społecznego czy też spółdzielczości społecznej, zwał jak zwał) nie zyskiwałyby wysokich kwot asekuracyjnych. Wartość spółek akcyjnych, fachowcy rozpoznają po nierzadko naciąganych cedułach. W moim rozwiązaniu, ich wstępna i  znacznie bardziej trafna wycena, polegałaby na prostym odczytaniu,  jakie pokrycie w funduszu zabezpieczającym miałby każdy udział takiej spółki. Spółki, mogłyby same podnosić ten poziom, wpłacając na zabezpieczenie część swojej dywidendy &#8211; bez prawa wycofania tych środków. A tym samym, mobilizowane byłyby tym mechanizmem (dobrowolnym), do posiadania wartości autentycznej, nie wyłącznie spekulacyjnej, wirtualnej. Dobre spółki, miałyby przecież z czego zasilić swoje konto w funduszu, aby nie odstawać od innych. Rozwiązanie to, proponując od lat, wykreowała w mojej głowie sytuacja z bankami, gdzie mamy podobną swobodę spekulacji wewnątrz &#8211; firmowej.  Bo to nie klienci banków, posiadacze wkładów, decydują tak naprawdę o ich wartości, tylko bardzo często wirtualne i prawne operacje pomiędzy bankami, układy z centralami finansowymi jak MFW. Gdzie jedne banki płacą za kredyty znacznie mniejsze kwoty niż banki drugie. Banki nie posiadają całości środków na udzielane nam kredyty, tylko spekulacyjnie i wirtualnie tworzą je cyfrowo. Tym samym, napędzają inflację, czyli ukryty koszt uderzający w nas wszystkich. Nie mają żadnego zabezpieczenia dla swoich klientów, poza małym w stosunku do wkładów kapitałem i wzajemnymi umowami reasekuracyjnymi. Kiedy następuje krach bankowy, to cała ta reasekuracja zdaje się psu na budę, bo każdy bank staje w obliczu kryzysu.  Wchodząc do banku aby zostawić w nim swoje pieniądze, nie wiemy kompletnie jaką konkretna kwotą gwarantowaną, jest objęta każda złotówka naszego wkładu. To zwyczajna niewiadoma! Znamy tylko kwotę gwarancji państwa. A podobnie jak z giełdą, taka  informacja powinna wisieć przy drzwiach do banku. Wtedy, banki by ze sobą konkurowały, zwiększaniem nienaruszalnego wkładu asekuracyjnego, podobnie jak giełda, umocowanego w metalach rzadkich. Rozwój technologiczny, cywilizacyjny i wojny, zawsze będzie utrzymywał ich wartość na dobrym poziomie. Ale wtedy, banki musiały zacząć konkurować staraniem o klienta, prawdziwą wartością swoich wkładów. Bo każda wartość udzielonego kredytu z wirtualnych kwot, obciążona odpisem na fundusz asekuracyjny, zmniejszałaby zyski banku z tej prostej operacji niemal bezkosztowej dla banku. </p>
<p>Myli się Pan Janusz Korwin &#8211; Mikke, jak zresztą często w szczegółach. Tak jak odmawiając narodowi demokracji bezpośredniej czy innej, bo według niego, naród jest w swej masie zbyt głupi aby rządzić się samodzielnie., Jednak jest według niego mądry, żeby wybrać mądrych do rządzenia &#8211; jak np. Pana JKM. To podejście niekonsekwentne w swojej logice. Pan JKM, zarzuca Panu Karoniowi, że pomieszał pojęcia. Iż rzekomo demokracja jest według JKW tylko OD CZEGOŚ a nie DO CZEGOŚ. Zaś Pan Karoń twierdzi, że jedno i drugie. Podobnie, twierdzę i ja!!! Wolność, to np. prawo DO posiadania broni. Lecz również prawo odstąpienia OD posiadania broni. Czyli, inaczej to ujmując, prawo DO nie posiadania broni. Wolność, to prawo DO czynnego udziału w wyborach lub biernego. Ale również prawo OD-mowy udziału w wyborach.  Każde prawo wolności, możemy ubrać w kontekst OD lub kontekst DO. To tylko zależy od układu zdania. Ja chcę np. uwolnienia mnie OD brudnego powietrza, widząc w czystym niebie bez smogu, jakaś przyrodzoną mi wartość, dar natury, obszar mojej wolności. Mogę jednak powiedzieć inaczej. Chcę prawa do czystego powietrza. Inny przykład. Chce być żyć daleko OD rządów monarchistycznych. Jakie propaguje Pan JKM. Takie mam prawo wolnego wyboru. Zaprzeczy mi Pan JKM? To jest ujęcie mojej wolności w formie OD. Lub; chcę żyć w ustroju dającym mi prawo DO odrzucenia monarchii.  To tylko kwestia budowy zdania, z zachowaniem jednakowego sensu. Np. wolność OD dawnego zniewolenia jakie panowało w Rosji. Lub prawo DO wolności pozbawionej dawnego zniewolenia jakie panowało w Rosji.   To przyimki samorzutne lub przedrostkowe. Ich zawarcie w zdaniu, wskazuje kierunek kontekstu/rzeczownika/przymiotnika, jakim opisujemy rzecz lub czynność. Idę OD pola, bo chcę. Taką mam wolność. Idę DO pola, bo chce. Bo również taką mam wolność. Nic więc tutaj Pan Karoń nie pomieszał. Wolność działa w dwie strony. Jest OD jak i DO, To tylko kwestia spojrzenia, strony, kierunku odniesienia i opisania naszym językiem.<br />
<a href="https://sjp.pwn.pl/zasady/143-29-1-Co-to-sa-wyrazenia-przyimkowe;629475" rel="nofollow ugc">https://sjp.pwn.pl/zasady/143-29-1-Co-to-sa-wyrazenia-przyimkowe;629475</a><br />
<a href="https://sjp.pwn.pl/szukaj/do.html" rel="nofollow ugc">https://sjp.pwn.pl/szukaj/do.html</a></p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: stefas		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2018/12/22/dr-slawomir-mentzen-kontra-krzysztof-karon-o-wolnosci-piknik-prawicy-2017/#comment-51624</link>

		<dc:creator><![CDATA[stefas]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 24 Dec 2018 08:13:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=93476#comment-51624</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://bialczynski.pl/2018/12/22/dr-slawomir-mentzen-kontra-krzysztof-karon-o-wolnosci-piknik-prawicy-2017/#comment-51621&quot;&gt;Wieda&lt;/a&gt;.

Potęga Chin została zbudowana również na  wyzysku . Może to zabrzmi obrazoburczo ale wyzysk jest korzystny dla wszystkich stron i jest fundamentem kapitalizmu. Socjalizm prowadzi do marazmu, bierności a w konsekwencji do zniewolenia.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://bialczynski.pl/2018/12/22/dr-slawomir-mentzen-kontra-krzysztof-karon-o-wolnosci-piknik-prawicy-2017/#comment-51621">Wieda</a>.</p>
<p>Potęga Chin została zbudowana również na  wyzysku . Może to zabrzmi obrazoburczo ale wyzysk jest korzystny dla wszystkich stron i jest fundamentem kapitalizmu. Socjalizm prowadzi do marazmu, bierności a w konsekwencji do zniewolenia.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Wieda		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2018/12/22/dr-slawomir-mentzen-kontra-krzysztof-karon-o-wolnosci-piknik-prawicy-2017/#comment-51621</link>

		<dc:creator><![CDATA[Wieda]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 23 Dec 2018 21:52:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=93476#comment-51621</guid>

					<description><![CDATA[Pan Karoń najwyraźniej należy do tych ludzi, którzy lubią wypowiadać się na tematy, o których niewiele wiedzą, nawet jeśli nie są o to pytani. Podobnie mają pan Michalkiewicz i pan Braun. Wszystkich ich łączy wspólna cecha. Bez zająknięcia, tonem znawcy, wypowiadają się na temat giełd lub dolara, wykazując się zwykłą niewiedzą. Zawsze mnie to zastanawiało, skoro gadają takie głupoty, to może wszystko co mówią, to stek bzdur. Dla porównania, na drugim biegunie jest np. pan Bartosiak, który zawsze, kiedy pada słowo &quot;dolar&quot;, wycofuje się powołując na swój brak wiedzy w temacie. 

1. Wielkość rynku produkowanych dóbr materialnych jest mikroskopijna, w porównaniu z ilością pieniądza (dolara) w obrocie. Nawet jeśli doliczymy do tego surowce energetyczne (ropa, gaz). Przykładowo, cała &quot;produkcja&quot; Rosji, jest kompletnie bez znaczenia, porównując ją z wielkością globalnego rynku kapitałowego.
2. Bez spekulacji, nie byłoby rynku. Spekulanci zapewniają płynność. Spekulanci to banki, firmy wydobywcze, niemieccy eksporterzy. Zapewniają płynność. Nikt o zdrowych zmysłach nie kupi akcji na rynku pierwotnym, albo kontraktu na pszenicę od rolnika, jeżeli nie będzie funkcjonował płynny rynek, na którym można się takiego papieru bezpiecznie pozbyć. Pan Karoń wydaje się kojarzy &quot;spekulację&quot; w stylu PRL, kiedy ktoś czerpał korzyści z niedoborów dóbr. Spekulanci tworzyli rynek na długo przed rewolucją przemysłową, choćby na giełdzie w Amsterdamie. Kontrakty towarowe były znane już w Babilonie. Spekulacja jest nieodzownym elementem rynku, a wszelkie regulacje powodują szybki zwrot w kierunku epoki kamienia łupanego.

Na koniec dodam bardzo ważną ciekawostkę. Gospodarką Chin zarządzają ludzie, którzy wszyscy bez wyjątku, odbyli praktyki na zachodzie w firmach zajmujących się tradingiem (np. fundusze hedgingowe). Czyli mają spekulację w małym palcu i znają od kuchni mechanizmy rynkowe.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pan Karoń najwyraźniej należy do tych ludzi, którzy lubią wypowiadać się na tematy, o których niewiele wiedzą, nawet jeśli nie są o to pytani. Podobnie mają pan Michalkiewicz i pan Braun. Wszystkich ich łączy wspólna cecha. Bez zająknięcia, tonem znawcy, wypowiadają się na temat giełd lub dolara, wykazując się zwykłą niewiedzą. Zawsze mnie to zastanawiało, skoro gadają takie głupoty, to może wszystko co mówią, to stek bzdur. Dla porównania, na drugim biegunie jest np. pan Bartosiak, który zawsze, kiedy pada słowo &#8222;dolar&#8221;, wycofuje się powołując na swój brak wiedzy w temacie. </p>
<p>1. Wielkość rynku produkowanych dóbr materialnych jest mikroskopijna, w porównaniu z ilością pieniądza (dolara) w obrocie. Nawet jeśli doliczymy do tego surowce energetyczne (ropa, gaz). Przykładowo, cała &#8222;produkcja&#8221; Rosji, jest kompletnie bez znaczenia, porównując ją z wielkością globalnego rynku kapitałowego.<br />
2. Bez spekulacji, nie byłoby rynku. Spekulanci zapewniają płynność. Spekulanci to banki, firmy wydobywcze, niemieccy eksporterzy. Zapewniają płynność. Nikt o zdrowych zmysłach nie kupi akcji na rynku pierwotnym, albo kontraktu na pszenicę od rolnika, jeżeli nie będzie funkcjonował płynny rynek, na którym można się takiego papieru bezpiecznie pozbyć. Pan Karoń wydaje się kojarzy &#8222;spekulację&#8221; w stylu PRL, kiedy ktoś czerpał korzyści z niedoborów dóbr. Spekulanci tworzyli rynek na długo przed rewolucją przemysłową, choćby na giełdzie w Amsterdamie. Kontrakty towarowe były znane już w Babilonie. Spekulacja jest nieodzownym elementem rynku, a wszelkie regulacje powodują szybki zwrot w kierunku epoki kamienia łupanego.</p>
<p>Na koniec dodam bardzo ważną ciekawostkę. Gospodarką Chin zarządzają ludzie, którzy wszyscy bez wyjątku, odbyli praktyki na zachodzie w firmach zajmujących się tradingiem (np. fundusze hedgingowe). Czyli mają spekulację w małym palcu i znają od kuchni mechanizmy rynkowe.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Grzgorz Boruc		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2018/12/22/dr-slawomir-mentzen-kontra-krzysztof-karon-o-wolnosci-piknik-prawicy-2017/#comment-51620</link>

		<dc:creator><![CDATA[Grzgorz Boruc]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 23 Dec 2018 20:29:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=93476#comment-51620</guid>

					<description><![CDATA[Uważam że &quot;Wolność do&quot; jest infowirusem powielanym przez pana Karonia.
Przykład z produkcją dóbr tak jak to robi pan Karoń:
Zarabiam 5 tysięcy złotych miesięcznie. Marzy mi się kupno drogiego auta za 1 mln złotych. Niestety nie stać mnie na te auto. Według tego rozumowania nie posiadam &quot;wolności do&quot; ponieważ nie mogę kupić tego auta. W takim razie nie posiadam &quot;wolności do&quot; i przez to jestem zniewolony. (ale jak jutro rano się obudzę i odechce mi się tego auta za mln, będę już wolny)
Następny przykład:
Przez to że nie idę do więzienia jestem zniewolony ponieważ nie posiadam &quot;wolności do&quot; pójścia do więzienia.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Uważam że &#8222;Wolność do&#8221; jest infowirusem powielanym przez pana Karonia.<br />
Przykład z produkcją dóbr tak jak to robi pan Karoń:<br />
Zarabiam 5 tysięcy złotych miesięcznie. Marzy mi się kupno drogiego auta za 1 mln złotych. Niestety nie stać mnie na te auto. Według tego rozumowania nie posiadam &#8222;wolności do&#8221; ponieważ nie mogę kupić tego auta. W takim razie nie posiadam &#8222;wolności do&#8221; i przez to jestem zniewolony. (ale jak jutro rano się obudzę i odechce mi się tego auta za mln, będę już wolny)<br />
Następny przykład:<br />
Przez to że nie idę do więzienia jestem zniewolony ponieważ nie posiadam &#8222;wolności do&#8221; pójścia do więzienia.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Robert		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2018/12/22/dr-slawomir-mentzen-kontra-krzysztof-karon-o-wolnosci-piknik-prawicy-2017/#comment-51616</link>

		<dc:creator><![CDATA[Robert]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 23 Dec 2018 13:57:10 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=93476#comment-51616</guid>

					<description><![CDATA[https://www.cda.pl/video/290096731 jak to Frankowie Fryzów miłością i &quot;godnościom osobistom&quot; w 689 ne nawracali i do &quot;Królestwa niebieskiego&quot; zapraszali, specjalnie  z dedykacją dla BartkaPolacha.... Coż Frankowe tutaj wyglądają wypisz wymaluj jak owi &quot;czarnogłowi&quot; ściągnięci do Brytanii dwa trzy stulecia wcześniej na łamach paktu upadającego Rzymu z władcami imperium Persów. Zdaje się, że ta teoria była już tutaj na stronie Pana Białczyńskiego pokazywana.  Oczywiście wiem, że to co przedstawiono to tylko &quot;&quot;filmowa umowna rzeczywistość&quot; niemniej zadziwiające jest, że tak zostali przedstawieni kolejny raz jako drobniejsi, czarnowłosi, bardziej smagli, uzbrojeni np. w łuki refleksyne i ubiór ochronny  włącznie z hełmami (ciężka konnica - nazwana potem Katafraktami została przez perskich Sasanidów skopiowana z Sarmatów/Scytów /Partów a z nich skopiowali pewne rozwiązania potem Frankowie) także przywodzą miejscami uzbrojenie bliskowschodniego pochodzenia. Ciekawie jest także pokazana ta odmienność kulturowa Franków  i inna mentalna choćby  od podbijanych Fryzów czy Dunów, mimo że Franków dzieliła od tych pierwszych może setka kilometrów jeżeli chodzi o zajmowane wówczas terytoria. Z jednej strony kultura wiecowa i wolność jednostki  a z drugiej feudalny ucisk i poddaństwo jak z bliskowschodniej satrapii, jednym słowem Rzym aż za dobrze wybrał swoich następców aby rozprzestrzeniali chorobę dalej.   

Dobrego oglądania i Radosnych Szczodrych Godów wszystkim życzę.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="https://www.cda.pl/video/290096731" rel="nofollow ugc">https://www.cda.pl/video/290096731</a> jak to Frankowie Fryzów miłością i &#8222;godnościom osobistom&#8221; w 689 ne nawracali i do &#8222;Królestwa niebieskiego&#8221; zapraszali, specjalnie  z dedykacją dla BartkaPolacha&#8230;. Coż Frankowe tutaj wyglądają wypisz wymaluj jak owi &#8222;czarnogłowi&#8221; ściągnięci do Brytanii dwa trzy stulecia wcześniej na łamach paktu upadającego Rzymu z władcami imperium Persów. Zdaje się, że ta teoria była już tutaj na stronie Pana Białczyńskiego pokazywana.  Oczywiście wiem, że to co przedstawiono to tylko &#8222;&#8221;filmowa umowna rzeczywistość&#8221; niemniej zadziwiające jest, że tak zostali przedstawieni kolejny raz jako drobniejsi, czarnowłosi, bardziej smagli, uzbrojeni np. w łuki refleksyne i ubiór ochronny  włącznie z hełmami (ciężka konnica &#8211; nazwana potem Katafraktami została przez perskich Sasanidów skopiowana z Sarmatów/Scytów /Partów a z nich skopiowali pewne rozwiązania potem Frankowie) także przywodzą miejscami uzbrojenie bliskowschodniego pochodzenia. Ciekawie jest także pokazana ta odmienność kulturowa Franków  i inna mentalna choćby  od podbijanych Fryzów czy Dunów, mimo że Franków dzieliła od tych pierwszych może setka kilometrów jeżeli chodzi o zajmowane wówczas terytoria. Z jednej strony kultura wiecowa i wolność jednostki  a z drugiej feudalny ucisk i poddaństwo jak z bliskowschodniej satrapii, jednym słowem Rzym aż za dobrze wybrał swoich następców aby rozprzestrzeniali chorobę dalej.   </p>
<p>Dobrego oglądania i Radosnych Szczodrych Godów wszystkim życzę.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Krzych		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2018/12/22/dr-slawomir-mentzen-kontra-krzysztof-karon-o-wolnosci-piknik-prawicy-2017/#comment-51614</link>

		<dc:creator><![CDATA[Krzych]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 23 Dec 2018 11:58:14 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=93476#comment-51614</guid>

					<description><![CDATA[Warto jednak wrócić do tematu. 
Brawa dla pana Sławomira, świetnie wypunktował tego indoktrynera Karonia. Jak widać, czym też pan Mentzen jest zaskoczony, ludzie wciąż mają braki wiedzy i własnego myślenia stąd taka aprobata tych treści, które Karoń szerzy, (ilość wyświetleń filmów).
Pod koniec Karoń jeszcze bardziej się zaorał pokazując swoje machinalne podejście do wychowania czy powiększania dobrobytu. 
Pozdrowienia na Szczodre Gody]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Warto jednak wrócić do tematu.<br />
Brawa dla pana Sławomira, świetnie wypunktował tego indoktrynera Karonia. Jak widać, czym też pan Mentzen jest zaskoczony, ludzie wciąż mają braki wiedzy i własnego myślenia stąd taka aprobata tych treści, które Karoń szerzy, (ilość wyświetleń filmów).<br />
Pod koniec Karoń jeszcze bardziej się zaorał pokazując swoje machinalne podejście do wychowania czy powiększania dobrobytu.<br />
Pozdrowienia na Szczodre Gody</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: ORLICKI		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2018/12/22/dr-slawomir-mentzen-kontra-krzysztof-karon-o-wolnosci-piknik-prawicy-2017/#comment-51609</link>

		<dc:creator><![CDATA[ORLICKI]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 22 Dec 2018 21:07:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=93476#comment-51609</guid>

					<description><![CDATA[Szanowny Panie Bartku! 
Tuż przed Świętami, niestety muszę Pana skłonić do otrzeźwienia. 
Jeśli Jahwe judejski miał być Lechitą, jakimś Panem kreującym postępowanie Żydów, to ja przepraszam barzo, lecz nic do czynienia z tym panem mieć nie chciałbym. I nie jest dla mnie honorem, mieć go za pobratymca krwi, jednego rodu. Proszę sobie poczytać, jak wyrżnęli  elity Persów u których gościli, za jego poduszczeniem (hanuka). Czy jak nakradli srebra od Egipcjan, w imię Boga. Czy jak eksterminowali ludobójczo cały Kannan z rozkazu Jahwe. Czy jakie zniszczenie zesłał ten Bóg, na Sodomę i Gomorę, w tym dzieci i starców którzy dawno kozy nie widzieli. Czy Potop na całą Ziemię. Wszystkie winy biorąc do jednego worka. Sąd kapturowo - grupowy. 
Co to więc za chwalenie tego Boga, jaki niby z naszego rodu ma być? A jeśli nie chwalenie, to lepiej się nie przyznawajmy do tego imienia objawionego nam cudownie przez jeden naród,  po wiekach ciemnoty rzekomej...
Naprawdę Pan myśli, że Duch Boga ma imię? Nie wystarczy Duch Ojciec? A może nie, bo inaczej nasze maluczkie mózgi nie potrafią go kochać, gdy jest inny niż ten judejski ludobójca? A w ogóle ilu ich było? Bo Elohim to liczba mnoga. Już trójca i Żydów działała?
Oczywiście, że El-lohaim/lahaim, to starożytni władcy opisywani w przekazach Sumeru, na ziemi północnej. Kultura, która zbudowała Sumer. Lecz to nie Bóg. Nie Bogowie. To po prostu wyższa cywilizacja.  
Co innego Chrystus. Tego pierwsi, jako posłańca,  poznali Samarytanie (Sam - Aria/Arija). Ten nie czynił jak w księgach judejskich nakazano. Nazwał je &quot;waszymi pismami&quot;. Ten nazwał ich nauczycieli - faryzeuszy, plemieniem żmijowym. Łączył to, co jest przekazem prawdziwym, z prawdą. Rozdzielał, kłamstwo. 
  
Jeśli zaś]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Szanowny Panie Bartku!<br />
Tuż przed Świętami, niestety muszę Pana skłonić do otrzeźwienia.<br />
Jeśli Jahwe judejski miał być Lechitą, jakimś Panem kreującym postępowanie Żydów, to ja przepraszam barzo, lecz nic do czynienia z tym panem mieć nie chciałbym. I nie jest dla mnie honorem, mieć go za pobratymca krwi, jednego rodu. Proszę sobie poczytać, jak wyrżnęli  elity Persów u których gościli, za jego poduszczeniem (hanuka). Czy jak nakradli srebra od Egipcjan, w imię Boga. Czy jak eksterminowali ludobójczo cały Kannan z rozkazu Jahwe. Czy jakie zniszczenie zesłał ten Bóg, na Sodomę i Gomorę, w tym dzieci i starców którzy dawno kozy nie widzieli. Czy Potop na całą Ziemię. Wszystkie winy biorąc do jednego worka. Sąd kapturowo &#8211; grupowy.<br />
Co to więc za chwalenie tego Boga, jaki niby z naszego rodu ma być? A jeśli nie chwalenie, to lepiej się nie przyznawajmy do tego imienia objawionego nam cudownie przez jeden naród,  po wiekach ciemnoty rzekomej&#8230;<br />
Naprawdę Pan myśli, że Duch Boga ma imię? Nie wystarczy Duch Ojciec? A może nie, bo inaczej nasze maluczkie mózgi nie potrafią go kochać, gdy jest inny niż ten judejski ludobójca? A w ogóle ilu ich było? Bo Elohim to liczba mnoga. Już trójca i Żydów działała?<br />
Oczywiście, że El-lohaim/lahaim, to starożytni władcy opisywani w przekazach Sumeru, na ziemi północnej. Kultura, która zbudowała Sumer. Lecz to nie Bóg. Nie Bogowie. To po prostu wyższa cywilizacja.<br />
Co innego Chrystus. Tego pierwsi, jako posłańca,  poznali Samarytanie (Sam &#8211; Aria/Arija). Ten nie czynił jak w księgach judejskich nakazano. Nazwał je &#8222;waszymi pismami&#8221;. Ten nazwał ich nauczycieli &#8211; faryzeuszy, plemieniem żmijowym. Łączył to, co jest przekazem prawdziwym, z prawdą. Rozdzielał, kłamstwo. </p>
<p>Jeśli zaś</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: BartekPolach		</title>
		<link>https://bialczynski.pl/2018/12/22/dr-slawomir-mentzen-kontra-krzysztof-karon-o-wolnosci-piknik-prawicy-2017/#comment-51605</link>

		<dc:creator><![CDATA[BartekPolach]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 22 Dec 2018 17:09:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://bialczynski.pl/?p=93476#comment-51605</guid>

					<description><![CDATA[Witam Panie Czesławie i drodzy Lechici chciał bym się z Wami podzielić moimi przemyśleniami i spostrzeżeniami postawie odważną tezę i postaram się ją poprzeć dowodami teza ta to że Bóg Hebrajczyków Jachwe jak i Jezus Chrystus byli Lechitami .Boga Jachwe jechowi przetłumaczyli jako jechowa w naszych kronikach mamy szeroko poświadczonego boga Jesse którego imię pochodzi do staropolskiego jestwo czyli jestestwo stąd tłumaczenie jestem który jestem owy bóg jest opisany jako bóstwo czworogłowe czyli ewidentnie to inna nazwa Świętowita a nie jakiś zapożyczenie teraz do tłumaczenia imienia Jechowy jak przetłumaczymy to z kraju pochodzenia a nie przez Hebrajskie J tylko przez Lechickie L to  mamy Lechowa jak lechowa ziemia lechowa wiara z kraju lechowego założonego przez Lecha i mamy boga co odnalazł Hebrajczyków na pustyni i zawarł z nimi przymierze arka (elochim)bodajże czyli bogowie w tłumaczeniu . Idąc tym samym tropem imię Jezusa Hebrajczycy zapisali jako Jeszue zmieniając na L mamy Leszue jak (Leszy , Leszek lub poprostu Lech) . Jezus to nazwa Rzymska po polsku powinno brzmieć Jessus syn Jessy od jestwa adekwatnie jak syn Swaroga to Swarożyc ,Peruna to Perunic ,Lela Lel i Polel przykłady można mnożyć tak to Syn Jessy to Jessus co 
poszedł z Lechistanu wysławiać słowo i dalej każdy wie co było bo wiadomo że nie urodził się w izraelu a cała jego bajka z biblli to historia egipskiego Horusa i  Indyjskiego Hare Kriszny i kilkunastu innych]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Witam Panie Czesławie i drodzy Lechici chciał bym się z Wami podzielić moimi przemyśleniami i spostrzeżeniami postawie odważną tezę i postaram się ją poprzeć dowodami teza ta to że Bóg Hebrajczyków Jachwe jak i Jezus Chrystus byli Lechitami .Boga Jachwe jechowi przetłumaczyli jako jechowa w naszych kronikach mamy szeroko poświadczonego boga Jesse którego imię pochodzi do staropolskiego jestwo czyli jestestwo stąd tłumaczenie jestem który jestem owy bóg jest opisany jako bóstwo czworogłowe czyli ewidentnie to inna nazwa Świętowita a nie jakiś zapożyczenie teraz do tłumaczenia imienia Jechowy jak przetłumaczymy to z kraju pochodzenia a nie przez Hebrajskie J tylko przez Lechickie L to  mamy Lechowa jak lechowa ziemia lechowa wiara z kraju lechowego założonego przez Lecha i mamy boga co odnalazł Hebrajczyków na pustyni i zawarł z nimi przymierze arka (elochim)bodajże czyli bogowie w tłumaczeniu . Idąc tym samym tropem imię Jezusa Hebrajczycy zapisali jako Jeszue zmieniając na L mamy Leszue jak (Leszy , Leszek lub poprostu Lech) . Jezus to nazwa Rzymska po polsku powinno brzmieć Jessus syn Jessy od jestwa adekwatnie jak syn Swaroga to Swarożyc ,Peruna to Perunic ,Lela Lel i Polel przykłady można mnożyć tak to Syn Jessy to Jessus co<br />
poszedł z Lechistanu wysławiać słowo i dalej każdy wie co było bo wiadomo że nie urodził się w izraelu a cała jego bajka z biblli to historia egipskiego Horusa i  Indyjskiego Hare Kriszny i kilkunastu innych</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
